Zdrowe potrawy wigilijne? Twój organizm Ci podziękuje!

Śledź w śmietanie, makowiec, pierogi, barszcz z uszkami, kapusta z grzybami, piernik czy karp to znane i lubiane wigilijne potrawy. Takie dania królują na świątecznym stole od wielu lat. Stanowią one ważny element polskiej tradycji i trudno nam wyobrazić sobie bez nich święta. Niestety, za ich pysznym smakiem, kryją się smutne fakty

Okres świąteczny to jedyny czas w roku, kiedy nie musimy (i nie chcemy) odmawiać sobie jedzenia. Chętnie sięgamy po kolejne kęsy smakowitych potraw i popychamy je następnymi, nawet gdy jesteśmy już mocno najedzeni. Scenariusz za każdym razem jest podobny: obiecujemy sobie powściągliwość i rozsądek – że tym razem zjemy tylko zdrowe potrawy wigilijne – ale przy świątecznym stole zupełnie tracimy kontrolę. Już na drugi dzień czujemy się ciężko, pojawiają się poważne problemy z żołądkiem, a waga pokazuje 2-3 kg więcej.

 

Zdrowe potrawy wigilijne?

Spójrzmy prawdzie w oczy: tradycyjne, wigilijne potrawy – choć smaczne – mają niewiele wspólnego ze „zdrowym” posiłkiem. Są kaloryczne i zawierają sporo tłuszczu (zwłaszcza tego, który jest dla nas niekorzystny). W jeden wieczór, spędzony z rodziną, przy kolędach i choince, zapewnia organizmowi ok 3000 kcal. To więcej niż dzienna norma dla dorosłego, pracującego fizycznie mężczyzny!

Niektóre badania sugerują, że w okresie świątecznym jemy trzykrotnie więcej niż normalnie. Co gorsza tak duże ilości spożywamy (patrząc na cały dzień) w czasie krótszym nawet trzy razy w stosunku do codziennego. Niemożliwe? Przypomnij sobie, ile razy przyszło Ci powstrzymywać się przed jedzeniem aż do pierwszej gwiazdki. Zamiast trzech normalnych posiłków (rozłożonych na cały dzień) większość z nas zjada wszystko „na raz”, podczas kolacji.

Taka „uczta” w sposób niezwykle szkodliwy wpływa na żołądek i pracę jelit. Co gorsza oddziałuje na cały organizm, który musi zmierzyć się z przetrawieniem ogromnej ilości tłuszczu. W rezultacie czego mogą nastąpić skoki cukru lub podwyższenie temperatury. Pojawić się może również osłabienie organizmu, odruch wymiotny czy choroba refluksowa. Naturalnie te pierwsze dolegliwości będą jedynie wstępem do poważnych problemów zdrowotnych, na czele z wrzodami żołądka czy rakiem jelit.

Nawet, jeśliby na naszym stole znalazły się tylko zdrowe potrawy wigilijne, to ilość i sposób ich spożycia sprawia, że są niebezpieczne. Zagrażają zdrowiu.

 

Zrób „dobry uczynek” dla zdrowia

Odpowiedzmy sobie w tym miejscu na jeszcze jedno pytanie: co sprawia, że świąteczne potrawy są ciężkie i tłuste? Odpowiedź jest prosta: kaloryczność naszych potraw wigilijnych w dużej mierze zależy od tego, jak je przygotowujemy. Pierogi czy karp smażone na patelni dostarczają 3 razy więcej kalorii niż te, które zostały ugotowane lub upieczone. Zupa grzybowa bez śmietany to 50 kcal mniej, a śledź w occie ma tylko 160 kcal w przeciwieństwie do tego z majonezem (prawie 300 kcal).

Warto pamiętać również o tym, że duże ilości cukru i tłuszczu w potrawach są ogromnym obciążeniem dla organizmu. Wszystko dlatego, że musi on przetworzyć przyjętą treść pokarmową. Wątroba, żołądek i jelita często nie radzą sobie z tym zadaniem, co skutkuje bólem brzucha, wzdęciami, zgagą a nawet mdłościami.

Dlatego podczas nadchodzących świąt pomyślmy nie tylko o zaspokajaniu apetytu, ale także o swoim zdrowiu – w końcu to najważniejsza inwestycja w naszym życiu. Jeśli właściwie o nie zadbamy będziemy mieli dobre samopoczucie, unikniemy przykrych dolegliwości i… nie przytyjemy.

Jak widać: możemy tylko zyskać. Oto kilka porad, które pomogą w prosty sposób przeobrazić dotychczasowe dania w zdrowe potrawy wigilijne.

 

Zamiast smażyć – upieczmy

Przygotowując potrawy na świąteczny stół postawmy na gotowane lub pieczone wersje tradycyjnych przysmaków. Mięsa i ryby przygotowane w piekarniku smakują równie dobrze, a przy tym są zdrowsze i o wiele mniej kaloryczne.

Jeśli już musimy smażyć, wybierzmy dobrej jakości tłuszcz: najlepiej sięgnąć po rafinowane oleje roślinne, które mają wysoką temperaturę dymienia (mogą to być np. oleje słonecznikowy lub rzepakowy). Do pieczenia ciast przyda się dobrej jakości margaryna. Jeśli nie chcemy, żeby świąteczne posiłki przysporzyły problemów gastrycznych zrezygnujmy z panierki i nie podsmażajmy ich wielokrotnie na tym samym tłuszczu.

Sosy i dressingi w wersji light
Gęste sosy pieczeniowe, dressingi do sałatek na bazie majonezu i śmietany czy ciężkie marynaty – wszystkie zawierają dużo kalorii. Na szczęście ich kaloryczność można łatwo zmniejszyć. Wystarczy zastąpić je lżejszymi i zdrowszymi produktami. Zamiast majonezu lub śmietany wybierzmy jogurt naturalny, kefir lub maślankę (jeśli nie chcemy całkowicie rezygnować z majonezu dodajmy niewielką jego ilość do jogurtu, żeby wzbogacić smak sosu).

Do sałatek i surówek wykorzystajmy oliwę z oliwek (najlepiej z pierwszego tłoczenia). Sos winegret czy lekki dresing na bazie oliwy wpłynie korzystnie na funkcjonowanie układu pokarmowego i doda smaku świątecznym potrawom.

 

Cukier – nie, bakalie – tak!

Świąteczne ciasta są pyszne – co do tego nie mamy wątpliwości. Niestety, przy całej swojej smakowitości dostarczają one organizmowi zdecydowanie za dużo cukru. Dlatego warto zmniejszyć ilość cukru dodawanego do słodkich przysmaków przynajmniej o 1/3. Można także zastąpić cukier miodem i wzbogacić smak deserów korzennymi przyprawami: kardamonem, gałką muszkatołową czy cynamonem. Każda z nich ma dodatkowo cenne właściwości zdrowotne: pierwsze dwie zapobiegają wzdęciom i niestrawności, zaś cynamon przyspiesza przemianę materii.

Jeśli nie wyobrażamy sobie słodkości bez lukru czy polewy, to do ich przygotowania wykorzystajmy mleko roślinne (np. kokosowe lub sojowe), zmielone wiórki kokosowe i odrobinę mąki. Do tego celu można też wykorzystać ksylitol (cukier brzozowy). Do zrobienia zdrowej polewy warto natomiast użyć miodu, jogurtu lub gorzkiej czekolady, a tłusty ser twarogowy w serniku zamienić na chudy twarożek.

Dobrze pomyśleć też o bakaliach. Orzechy i suszone owoce są nie tylko smaczne, ale też zdrowe. Świetnie spiszą się jako dodatek do świątecznych ciast, stanowić będą również wartościową przekąską.

Pamiętajmy też o spożywaniu owoców: jabłka, pomarańcze czy mandarynki to owoce, których nie może zabraknąć na świątecznym stole.

To tylko niektóre porady, dzięki którym Twoje Święta będą udane, a także nie odbiją się negatywnie na zdrowiu i samopoczuciu. Jednak zdrowe odżywianie to nie jedyna rzecz, o której powinno się pamiętać w te święta: aktywność fizyczna i odpoczynek mogą zdziałać więcej dla zdrowia niż niejeden lek. Nie zaszkodzi też lampka czerwonego wina na poprawę trawienia – w końcu to tylko 82 kcal.

Jeśli chcesz oczyścić swój organizm, uniknąć chorób i różnych dolegliwości (nie tylko ze strony układu pokarmowego), a do tego poznać najlepsze sposoby na przygotowanie zdrowych potraw wigilijnych, to koniecznie zapoznaj się z magazynem „Dr Medicus„. Nie czekaj, aż świąteczne popuszczenie pasa doprowadzi Cię do poważnych dolegliwości żołądkowych – zabezpiecz się przed nimi!