Czy woda z kranu jest zdrowa?

Czy to możliwe, że woda z kranu jest niedobra dla naszego zdrowia? Niestety, jest to bardzo prawdopodobne. Chociaż zapewnia się nas, że jest niegroźna – w niektórych miastach nawołuje się nawet do picia jej prosto z kranu, twierdząc że ma więcej minerałów niż butelkowana – to niektóre opracowania naukowe biją na alarm. Część naukowców mówi jasno: „Woda z kranu? Niebezpieczeństwo!”

 

Burza w szklance wody

Pijemy ją codziennie – robimy z niej kawę, herbatę lub wypijamy wprost ze szklanki. Mowa o popularnej „kranówce”, z której chętnie korzystamy we własnych domach. Przez lata próbowano przekonać nas, że woda z kranu jest najlepszym i najzdrowszym sposobem na ugaszenie pragnienia.

Wszystko wskazuje jednak na to, że nie były to dobre rady. Zdaniem niektórych badaczy, jakość wody kranowej budzi poważne zastrzeżenia, a jej picie może zagrażać nie tylko naszemu zdrowiu, ale nawet życiu. Jakim cudem? Wszystko przez rozwój aglomeracji miejskich, zanieczyszczenie środowiska pestycydami, smogiem i innymi toksycznymi substancjami, które dostają się do wody. Choć byśmy bardzo chcieli, to wielu z nich po prostu nie da się zneutralizować…

Przeprowadzone badania jednoznacznie wskazują, że „kranówka” jest silnie skażona, a regularne picie takiej wody „wyniszcza” nasz organizm od wewnątrz. Z pozoru czysta i smaczna woda z kranu nie ma nic wspólnego ze zdrowiem.

 

Woda z kranu – niebezpieczeństwo?

 

Co sprawia, że woda z kranu zagraża naszemu zdrowiu? W popularnej „kranówce” wykryto toksyny i liczne zanieczyszczenia – w tym lotne związki organiczne: fluor i chlor, metale ciężkie (ołów, rtęć, aluminium), pozostałości leków, środków owadobójczych i chwastobójczych oraz przemysłowych związków chemicznych.

Szacuje się, że w wodzie kranowej znajduje się średnio ponad 2000 różnego rodzaju zanieczyszczeń! Mimo tego nadal przekonuje się nas do picia skażonej wody z kranu – jesteśmy zapewniani, że to zdrowy i bezpieczny trunek. Musimy jednak pamiętać, że w większości przypadków jest zdecydowanie odwrotnie. Zaledwie kilka ośrodków miejskich faktycznie oferuje wodę z kranu, która nie jest niebezpieczna.

Niestety, w większości przypadków – choć możemy tego nie dostrzegać gołym okiem – wskutek działania zanieczyszczeń i chemikaliów woda kranowa jest całkowicie pozbawiona ważnych składników mineralnych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Jest więc całkowicie nieprzydatna i niekorzystna.

 

Co znajdziesz w wodzie z kranu?

 

W wodzie z kranu niebezpieczeństwo znajdziemy niemal na każdym kroku. Oto, jakie „składniki” można znaleźć w łyku kranówki:

  • Fluor – stosowany w pastach do zębów i dodawany do wody w celu ochrony przed próchnicą. Liczne badania przeprowadzone na przestrzeni ostatnich 60 lat dowodzą, że fluor jest niezwykle szkodliwym związkiem, który wpływa niekorzystnie na układ nerwowy, zaburza pracę tarczycy, uszkadza odporność i zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwór.
  • Chlor – gaz o właściwościach bakteriobójczych i dezynfekujących (dodaje się go także do wody pitnej, żeby uzdatnić ją do spożycia). Reaguje z niektórymi substancjami tworząc silnie trujące związki. Odpowiedzialny za powstawanie raka u ludzi i zwierząt, może wywoływać astmę, problemy skórne i problemy z pamięcią.
  • Ołów i rtęć – o szkodliwości tych metali nie trzeba nikogo przekonywać. Pierwszy jest szczególnie niebezpieczny dla dzieci: hamuje wzrost, upośledza słuch, powoduje problemy z nauką i uszkadza mózg (u dorosłych zwiększa ryzyko nowotworów, wpływa negatywnie na układ rozrodczy, nerki i serce). Drugi jest jedną z najsilniejszych toksyn na świecie: wywołuje zanik mięśni, ślepotę, wahania nastrojów i zaburzenia funkcji poznawczych.
  • Polichlorowane bifenyle (PCB) – organiczne związki chemiczne, które wywołują silne skażenie wody i gleby. Wykorzystywane m.in. do produkcji farb, olejów i smarów. Są rakotwórcze, wywołują choroby układów nerwowego i odpornościowego, powodują bezpłodność.
  • Arszenik – silnie trujący związek, wywołuje biegunkę, wymioty, bóle brzucha, a w skrajnych przypadkach prowadzi do zgonu.

 

Co zamiast wody z kranu?

 

Wiemy już, że picie wody kranowej nie przysłuży się naszemu zdrowiu, zatem jaką wodę powinniśmy pić? Rozwiązaniem może być woda butelkowana dostępna w sklepach, choć i ona ma swoje wady: nieuczciwi producenci dodają do niej cukier i inne szkodliwe związki. Na jej niekorzyść działa również fakt, że plastik, z którego są wykonane butelki, może wchodzić w reakcje chemiczne z wodą. W rezultacie tworzyć mogą się silnie rakotwórcze związki chemiczne. Ryzyka można uniknąć sięgając po wodę w szklanej butelce.

Alternatywą dla wody butelkowanej jest woda destylowana, która została oczyszczona z toksyn i metali ciężkich oraz pozbawiona bakterii i innych drobnoustrojów. Nie można zaprzeczyć, że jest zdrowa, jednak…cechuje się niską zawartością substancji mineralnych i ma dużą kwasowość, przez co zakwasza organizm.

Innym rozwiązaniem jest picie wody poddanej odwróconej osmozie – w wyniku tego procesu woda jest uzdatniania do picia i pozbawiana 99% rozpuszczonych w niej substancji. W ten sposób otrzymujemy wodę całkowicie pozbawioną składników odżywczych. Taka woda jest bardzo zdrowa, ale żeby nie pozbawiać organizmu ważnych substancji mineralnych warto zainwestować w mineralizator, który wzbogaci wodę pitną o niezbędne związki.

Można też sięgnąć po wodę filtrowaną: w tym celu wystarczy zaopatrzyć się w stosunkowo tani filtr dzbankowy, który nie tylko usuwa chlor z „kranówki”, ale i zmniejsza twardość wody (dzięki temu problem kamienia w czajniku czy ekspresie znika). Dodatkowo stosowanie filtra poprawia walory smakowe samej wody, ale i potraw czy napojów przygotowywanych na bazie tej wody.

Pij wodę na zdrowie, ale uważaj, bo może Ci ona bardzo zaszkodzić. Bądź świadomym konsumentem – dowiedz się, co jeść i pić, by być zdrowym i uniknąć chorób. Informacji na temat zdrowia i naturalnych sposobów leczenia szukaj w najnowszym numerze magazynu „Dr Medicus„. Nie czekaj, aż będzie za późno!