Pijesz wodę z kranu? Zobacz, co Ci grozi!

Popularną praktyką stało się picie wody z kranu. Często słyszymy, że taka woda ta jest dobra i smaczna, a pijąc ją oszczędzamy pieniądze, które wydalibyśmy na zakup wody w butelkach. Jednak niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że woda w kranach jest sztucznie fluoryzowana. Co to oznacza dla naszego organizmu?

Dodawanie fluoru do wody pitnej zostało zapoczątkowane w Stanach Zjednoczonych jeszcze w latach 50. XX wieku. Zabieg ten miał na celu zapobieganie próchnicy zębów. Nowy „trend” szybko przyjął się w wielu europejskich krajach. Jednak dzisiaj, wraz z rozwojem nauki i zaawansowanych badań, powoli zaczęto od tego odchodzić. W niektórych krajach dodawanie fluoru do wodzy pitnej jest wręcz surowo zakazane! A to z powodu problemów zdrowotnych spowodowanych nadmiernym spożyciem tego pierwiastka przez ludzi. Udowodniono, że ma on szkodliwy wpływ na serce i tętnice.

Woda, która szkodzi

Badanie przeprowadzone przez słynny Uniwersytet w hiszpańskiej miejscowości Zaragoza, wykazało niekorzystny wpływ wody fluorowanej na zwapnienia w nerkach. W badaniu wykorzystano zalecane proporcje fluoru rekomendowane przez Światową Organizację Zdrowia, tj. 1,5 mg na litr wody. Po 5 dniach obserwacji, okazało się, że fluorowana woda powoduje zwapnienia, które nasilają się szczególnie przy przewlekłych chorobach nerek.

90% dostarczanego do organizmu fluoru jest wchłaniana przez wnętrzności i przez tkanki miękkie rozprowadzana po całym ciele. Bardzo ciężko jest pozbyć się fluorków z organizmu. Jest to szczególnie trudne w przypadku przewlekłej choroby nerek. Jego wysoki poziom jest widoczny w osoczu krwi. Nadmiar fluoru ma też szkodliwy wpływ na tętnice. Zwapnienia w tętnicach, które może spowodować zbyt duża ilość fluorków w organizmie, może doprowadzić do miażdżycy tętnic.

Dlaczego woda jest sztucznie fluoryzowana?

Pytaniem, które warto zadać, to dlaczego w zasadzie woda miejska jest fluoryzowana? Kiedyś była to niemal jedyna możliwość zapobiegania próchnicy zębów. Teraz ten argument jest już niewystarczający, a nawet kuriozalny! Fluor znajduje się w wielu środkach do higieny jamy ustnej, które dostarczają jego wystarczającą ilość do naszego organizmu. Pomimo to, praktyka dodawania sztucznych fluorków do wody jeszcze nie należy do historii.

Na (nie)zdrowie!

Picie sztucznie fluoryzowanej wody powoduje ogromne szkody w naszym organizmie. Jednak wciąż są miejsca, gdzie ten pierwiastek jest dodawany do wody pitnej. Nie ma nawet racjonalnego wytłumaczenia dla tego procederu! Jest to substancja toksyczna, szczególnie dla osób, które cierpią na choroby przewlekłe, ale nie tylko. Fluor ma niekorzystny wpływ na:

  • Mózg – powodując trudności w uczeniu się;
  • Układ sercowo-naczyniowy;
  • Kości – zwiększa się więc podatność na złamania i choroby kości i stawów;
  • Tarczycę;
  • Płodność u mężczyzn – badania udowodniły, że fluorki negatywnie wpływają na kondycję plemników;

Nie pijmy wody z kranu!

Nie należy pić wody z kranu która jest sztucznie fluoryzowana ani takiej, w której naturalne stężenie fluorków jest wyższe od zalecanego. Pijąc taką wodę narażamy siebie i swoich bliskich na poważne niebezpieczeństwo. Pewne jest, że gminy powinny zaprzestać dodawania toksycznej substancji do wody pitnej. Mieszkańcy mają prawo do czystej, niezanieczyszczonej wody! Niestety rządzący i lokalne samorządy zwyczajnie lekceważą kwestię wody pitnej. Warto mieć świadomość tego, że woda, którę pijemy, nie zawsze jest bezpieczna dla naszego zdrowia. Chroń siebie i swoich bliskich – zainwestuj w filtr, który skutecznie oczyści wodę z fluoru, metali ciężkich i szkodliwych związków chemicznych. Więcej na ten temat przeczytasz w magazynie „Dr Medicus„.