Witareksja – kiedy brak witamin daje o sobie znać…

witareksja

Dla 25-letniej Olgi doba trwała zdecydowanie za krótko. Odkąd dostała pracę w dużej korporacji, nie miała czasu dla siebie. Spędzała w biurze po 12 godzin dziennie kończąc kolejne projekty. W końcu po 5 miesiącach ciężkiej pracy dostała wymarzony awans. Nie potrafiła jednak się nim cieszyć. Jej trud został wprawdzie doceniony, ale cena jaką przyszło jej za to zapłacić, była zbyt wysoka…

Brak snu, stres, duże ilości kawy i niezdrowe jedzenie pociągnęły za sobą bardzo poważne konsekwencje. Oldze brakowało energii, zaczęła mieć coraz większe problemy ze wzrokiem, trudniej było jej się skoncentrować, a jej gęste, lśniące włosy wypadały garściami. Z każdym dniem coraz bardziej opuszczały ją siły. Kiedy nagle zemdlała w łazience, mąż zawiózł ją do lekarza. Gdyby nie to, pewnie nigdy nie dowiedziałaby się, że cierpi na witareksję1.

Witareksja – choroba ludzi niedożywionych…

Okazuje się, że nie tylko! W ostatnim czasie diagnozuje się ją głównie u młodych ludzi, których dieta uboga jest w cenne dla organizmu witaminy. Przetworzona żywność i popularne fast foody pozbawiają organizm najbardziej wartościowych składników, czyli witamin A, C, D, E, i B12. Ich niedobór prowadzi często do rozwoju wielu poważnych schorzeń, takich jak nieżyt żołądka czy choroba niedokrwienna serca.

Organizm wie, czego mu potrzeba

Gdyby Olga nie zignorowała sygnałów wysyłanych przez organizm, udałoby się jej uniknąć tej choroby. Na szczęście odkryła prosty sposób na uzupełnienie braków witaminowych i szybko pozbyła się większości dolegliwości. Przeczytała o nim w najnowszym numerze magazynu zdrowotnego Dr Medicus. Dzięki niemu odzyskała dawną formę i piękny wygląd.

Jeśli chcesz skutecznie zbadać o swoje zdrowie, kliknij tutaj.

1R. Ciemięga, Witareksja, czyli brak witamin, Warszawa 2016, s. 29