Toksyny w suplementach diety? Niestety jest ich całe mnóstwo…

Jedne pomagają zwalczać ból stawów, inne przyspieszają spalanie tkanki tłuszczowej, usprawniają myślenie analityczne, spostrzegawczość i pamięć. Kolejne przepędzają smutki, odpędzają bezsenność albo przeciwdziałają nietrzymaniu moczu. Pole oddziaływania suplementów diety jest niemal nieograniczone. Podobnie jak fantazja ich twórców, którzy często wykorzystują do produkcji substancje niebezpieczne dla zdrowia.

W odróżnieniu od producentów leków, firmy wypuszczające na rynek coraz to nowe suplementy diety nie są zobligowane do przestrzegania praktycznie żadnych norm żywieniowych. Ich działalność to, w wielu przypadkach, totalna „partyzantka”. Tabletki pozyskują z fabryk w Chinach, gdzie nikt tak naprawdę nie dba o faktyczny skład i oddziaływanie na zdrowie produktu.

W efekcie: nawet, jeśli firma sprzedająca suplement na krajowym rynku ma dobre intencje i dokłada wszelkich starań, by zaoferować swoim klientom produkt dobrej jakości, jej trudy mogą zdać się na nic. Co innego pojawi się bowiem na etykiecie, o czym innym zapewni chiński producent (zarzekający się, że suplement powstał zgodnie z wytycznymi), a jeszcze co innego faktycznie trafi do pudełka.

 

Toksyny w suplementach diety

Jeśli sądzisz, że Twoja multiwitamina lub inny suplement, który stosujesz od dłuższego czasu jest zdrowy i oddziałuje tylko na problem, którego chcesz się pozbyć, to możesz się bardzo zdziwić. Niewykluczone, że w Twoim suplemencie diety obecne są toksyny i niebezpieczne związki chemiczne, które szkodzą organizmowi.

Jeśli masz pod ręką opakowanie witamin lub innego typu suplement diety, to lepiej zerknij na jego etykietę i przekonaj się, czy pośród składników nie ma któregoś z 12 wymienionych poniżej. To właśnie one najczęściej dodawane są do składu, a ich obecność może mieć poważniejszy wpływ na Twoje zdrowie, niż mogłoby się wydawać…

 

BHT lub Benzoesan sodu

 

Obie te substancje są sklasyfikowane jako rakotwórcze i mogą uszkodzić strukturę DNA. BHT, czyli butylowany hydroksytoluen służy do konserwacji żywności. Nawet w małych ilościach jest on odpowiedzialny za powstawanie wysypki, pokrzywki oraz duszność. Stwierdzono ponad wszelką wątpliwość, że w większym stężeniu powoduje raka (głównie wątroby). W tabeli składników występuje także jako E321. Benzoesan sodu również wykorzystywany jest do konserwacji żywności, jego duże ilości podrażniają śluzówkę żołądka, a w połączeniu z witaminą C mogą prowadzić do powstania benzenu. Ten ostatni powoduje podrażnienie śluzówki żołądka, mdłości i wymioty. Jest także substancją silnie rakotwórczą, której większe ilości wywołują naprzód bóle głowy, a dalej drgawki i zgon. W tabeli składników benzoesan sodu występuje jako E211.

 

Kwas borowy

 

Chociaż nieszkodliwy w przypadku stosowania miejscowego, kwas borowy w większych ilościach może zrujnować nasz zdrowie. Dodaje się go do wielu suplementów, ponieważ ma właściwości konserwujące. Jednak przy regularnym spożywaniu może on wywoływać migreny, bóle głowy i stany zapalne, prowadzić do stanów depresyjnych, uszkodzenia nerek a nawet uszkodzenia DNA. W tabeli składników kwas borowy występuje jako E284.

 

Selenit sodu i selenian sodu

 

Oba te związki chemiczne są obecnie sprzedawane na rynku w mieszankach dostarczających do organizmu selen. Są to jednak minerały syntetyczne, które zostały sklasyfikowane jako niebezpieczne dla środowiska. Są genotoksyczne i rakotwórcze. Co więcej zostały one powiązane z problemami reprodukcyjnymi oraz rozwojowymi w badaniach przeprowadzonych zarówno u ludzi, jak i u zwierząt. Ich duże stężenie w organizmie wywołuje problemy gastryczne, wypadanie włosów, osłabienie i łamliwość paznokci oraz nieprzyjemny zapach z ust. W wyniku przyjęcia zbyt dużej ilości tych dwóch związków chemicznych może pojawić się również zmęczenie, drażliwość i łagodne przytępienie reakcji na bodźce.

 

Składniki GMO

 

Możliwe, że na etykiecie Twojego suplementu nie ma ani jednego składnika, który brzmi jak warzywo lub roślina – nie oznacza to jednak, że nie zawiera on związków GMO. Aby się o tym przekonać, wystarczy zerknąć na opis składników i poszukać którykolwiek z poniższych elementów:

  • Kwas mlekowy

  • Witamina C

  • Aminokwasy

  • Melasa

  • Glutaminian sodu (MSG)

  • Produkty drożdżowe

  • Hydrolizowane białko roślinne

  • Sacharoza

  • Askorbinian sodu

  • Maltodekstryna

  • Aromatyzowanie (naturalne lub sztuczne)

Prawie wszystkie powyższe składniki pochodzą z soi lub kukurydzy GMO i żaden z nich nie jest dobry dla Twojego zdrowia. Jeśli Twoje suplementy zawierają którekolwiek z powyższych, lepiej od razu wyrzuć je do kosza. Z całą pewnością nie są to jedyne toksyny, jakie są w nich zawarte.

 

Uwodornione oleje

 

Te wysoko rafinowane i przetworzone oleje posiadają w swoim składzie liczne tłuszcze trans i są bardzo niekorzystne dla naszego zdrowia. Przede wszystkim ze względu na zwiększanie ryzyka uszkodzenia nerwów, ale także poprzez zwiększenie ryzyka: chorób serca, cukrzycy i raka. Uwodornione oleje są stosowane jako wypełniacz i często są dodawane do tak zwanej zdrowej żywności.

 

Metale ciężkie

 

Zastanawiającą rzeczą w wielu produktach detoksykujących, koktajlach proteinowych i wszelkiego typu suplementach diety jest duże stężenie metali ciężkich. Zastawiającą, ponieważ znaczna część tych prooduktów służy właśnie temu, by pozbyć się z organizmu związków o takim charakterze. Tymczasem wiele suplementów zawiera glin, arsen, fluor i ołów. Zwróć szczególną uwagę na kupowanie zielonej herbaty, ziół, witamin lub suplementów z Chin, ponieważ większość z nich została zanieczyszczona różnego typu metalami ciężkimi – czasem intencjonalnie, a czasem przez nieuwagę.

 

Karagen

 

Karagen, czyli po prostu E407, to kolejna toksyczna substancja chemiczna, która jest często używana jako wypełniacz w zdrowej żywności i suplementach. Ta niebezpieczna substancja chemiczna została powiązana z problemami trawiennymi, nieszczelnymi jelitami, a także rakiem. Warto jednak zaznaczyć, że ma ona (w niewielkich ilościach) zbawienne oddziaływanie na chorobę wrzodową żołądka.

 

Akrylamid

 

Ten znany czynnik rakotwórczy występuje w żywności gotowanej w wysokich temperaturach oraz podczas przetwarzania węglowodanów. Jak podaje WHO najwięcej akrylamidu ludzie spożywają za pośrednictwem frytek. Na drugim miejscu plasują się chipsy, a dalej kawa, ciasta, ciastka i herbatniki. Wolny od tego związku chemicznego nie jest również chleb. Niestety okazuje się, że nawet organiczne chipsy mają ten związek w swoim składzie. A tak się składa, że zwiększa on ryzyko chorób serca, może wywoływać przewlekły stan zapalny w organizmie oraz zwiększać ryzyko miażdżycy i choroby wieńcowej.

 

Sztuczne barwniki

 

Barwniki dodawane są w zasadzie do wszystkich produktów, jakie współcześnie spożywamy. Dzięki temu wyglądają one o wiele atrakcyjniej dla potencjalnego konsumenta. Wiele z tych syntetycznych kolorów powstaje ze smoły węglowej – jest to ten sam składnik, który jest używany w papach dachowych i farbach. Sztuczne kolory zostały połączone w licznych badaniach z poważnymi problemami zdrowotnymi, takimi jak ADHD, wady wrodzonymi u dzieci, autyzmem i rakiem.

 

Stearynian magnezu lub kwas stearynowy

 

Substancji tych używa się przede wszystkim po to, by powstrzymać kapsułki przed sklejaniem się. Oba te związki zostały wykazują negatywny wpływ na układem odpornościowy, radykalnie go osłabiając. Stearynian magnezu nie jest prawdziwym źródłem magnezu. Mogłoby się wydawać, że tak nazwana substancja dostarcza organizmowi tego właśnie składnika. Niestety z praktycznego punktu widzenia jest to… w zasadzie tylko kreda. Kreda, która (jak powiedzieliśmy sobie wcześniej) osłabia układ immunologiczny i oddziałuje niekorzystnie na białe krwinki. Stearynian magnezu faktycznie tworzy w układzie trawiennym biofilm, który hamuje wchłanianie innych witamin i minerałów.

 

Związki nieorganiczne

 

Tu możemy mówić o ogromnym poletku substancji, nie pomijając przy tym zarówno trocin, foli aluminiowej, jak i plastiku. Prawie wszystkie te tanie witaminy z Chin zawierają bar, ołów lub żelazo. O wiele lepiej jest pozyskiwać minerały z roślin, niż z kruszonych skał lub muszli.

 

Ryż ekstrahowany heksanem i białko sojowe

 

Jeśli twój produkt jest wytwarzany w Chinach, to z pewnością wszystkie zawarte w nim białka sojowe i ryżowe są ekstrahowane niebezpieczną substancją chemiczną o nazwie „heksan”. Ta wybuchowa substancja chemiczna powoduje tony zanieczyszczeń i masakrycznie wpływa na zdrowie.

Witaminy, minerały, suplementy diety i wszelakiej maści tabletki mogą nam naprawdę pomóc, rekompensując część szkód, które wyrządzamy sobie w wyniku złego odżywiania, pośpiechu, pracy i stresu. Zrobić to mogą wszakże tylko pod jednym warunkiem – w sytuacji, gdy wybierzemy produkty naturalne, dostarczane z pewnego źródła, atestowane i naturalne.

Właśnie dlatego, przed kupieniem produktu, spójrzmy koniecznie na jego… cenę. Suplement tani daje nam niemal 100% pewności, że w jego składzie znajduje się masa podejrzanych substancji, które stanowią wypełniacze i nie są bezpieczne dla naszego zdrowia. Niestety, produkt jakościowy, w zasadzie zawsze, musi mieć odpowiednią cenę. W jakiś sposób trzeba przecież pozyskać składniki, które następnie zamknięte zostaną w formie tabletek.

I raczej nie stanie się to za cenę 20 czy 30 złotych. Nie ma co się oszukiwać.