Woda kokosowa – droga do zdrowia?

W ciągu ostatnich kilku lat popularność na polskim rynku zyskał olej kokosowy. Wiele osób zaczęło go stosować nie tylko w kuchni, ale także jako uniwersalny kosmetyk do codziennej pielęgnacji skóry. I mimo pojawiających się od czasu do czasu głosów sprzeciwu, olej kokosowy i jego właściwości wciąż mają wielu zwolenników.

Jednak kokos niejedno ma imię i coraz chętniej w naszych domach gości woda kokosowa. Choć ma ona liczne właściwości zdrowotne, wciąż niewiele osób po nią sięga. Jednak jest masa powodów, dla których woda kokosowa powinna znaleźć się w Twojej diecie nie ze względu na modę i trendy żywieniowe, ale ze względu na jej dobroczynne działanie.

Woda kokosowa to źródło przeciwutleniaczy

To jeden z najważniejszych argumentów przemawiających za sięgnięciem po wodę kokosową. Badania dowodzą, że woda kokosowa skutecznie zwalcza wolne rodniki. Chroni komórki naszego organizmu przed starzeniem i chorobami.

Żyjemy w dobie przetworzonej żywności, która rujnuje nasz organizm. Często wybieramy niezdrowe jedzenie, które odpowiada za szybsze starzenie się organizmu i rozwój wielu chorób przewlekłych i cywilizacyjnych. Dodatkowo szybki i nerwowy tryb życia naraża nas na ogromny stres. Komórki ulegają uszkodzeniu, co zwiększa ryzyko zachorowania.

Reguluje poziom cukru we krwi

To bardzo duży plus dla wody kokosowej, jednak warto pamiętać, że tylko naturalny produkt będzie skuteczny. Niestety, mimo wzrostu świadomości zarówno producentów, jak i konsumentów, na rynku wciąż można dostać produkty z dodatkiem dużej ilości cukru. Taki produkt nie tylko nam nie pomoże, ale może zaszkodzić!

Wybierając wodę kokosową postaw na jakość. Dobry produkt zazwyczaj jest droższy, ale zawsze warto czytać etykietę. Woda kokosowa jest doskonałym źródłem magnezu, który powoduje zwiększenie wrażliwości na insulinę i tym samym zmniejsza poziom cukru we krwi.

Bogactwo składników odżywczych

Wiele osób myli wodę kokosową z mlekiem kokosowym. Jednak tym, co je odróżnia, jest skład. Woda kokosowa w ponad 94% składa się z wody i niewielkiej ilości tłuszczu. Pochodzi z młodych orzechów, które mają ok. 6 miesięcy. W przypadku mleka, woda stanowi jedynie 50%.

Woda kokosowa zawiera nie tylko wspomniany wyżej magnez. Jest też źródłem węglowodanów, białka, witaminy C (najważniejszy i najskuteczniejszy przeciwutleniacz), potasu, sodu oraz wapnia.

Wspomaga pracę serca

Regularne picie wody kokosowej może przyczynić się do zmniejszenia ryzyka chorób serca. Woda kokosowa może przyczyniać się do obniżenia poziomu cholesterolu oraz znacznie zmniejszać ryzyko miażdżycy.

Choć wciąż przeprowadzane są badania w tym zakresie, te dotychczasowe wykazują jedynie pozytywne właściwości przyczyniające się do poprawy zdrowia serca. Picie wody kokosowej nie powoduje skutków ubocznych dla zdrowia.

Obniża ciśnienie krwi

Woda kokosowa zawiera potas. Badania dowodzą, że ten pierwiastek obniża ciśnienie krwi. Woda kokosowa przeciwdziała też zakrzepom, a tym samym obniża ryzyko powstawania zatorów żylnych.

Zapobiega kamieniom w nerkach

Odpowiednia ilość płynu dostarczana do organizmu jest ważna w profilaktyce kamicy nerkowej. Oczywiście „zwykła” woda również jest dobrym wyborem i warto po nią sięgać jak najczęściej. Jednak badania dowodzą, że woda kokosowa ma znacznie wyższą skuteczność w zapobieganiu kamicy nerkowej. Woda kokosowa nie tylko wspomaga proces rozpuszczania kamieni w nerkach, ale także pomaga w walce z popularnymi chorobami nerek.

Woda kokosowa w codziennej diecie

Woda kokosowa jako naturalny i pożywny napój jest ważnym składnikiem codziennej diety. Warto po nią sięgać również tuż po treningu, ponieważ efektywnie nawadnia organizm i wspomaga jego regenerację. Porównywana jest do działania napojów elektrolitowych popularnych wśród sportowców. Do tego ma mało kalorii.

Sklepy coraz częściej oferują wodę nie tylko w szklanych butelkach, ale także w orzechu. Picie wody kokosowej może być korzystne dla zdrowia nerek czy serca. Sięgaj po produkty w 100% naturalne, które stanowią pełnowartościową porcję składników odżywczych. Pamiętaj o czytaniu etykiet. Substancje słodzące, sztuczne aromaty czy duża ilość cukru nigdy nie będą dobrym wyborem.

Jeżeli chcesz wiedzieć się więcej na temat zdrowego odżywiania i naturalnych sposobów na pielęgnację, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Dowiesz się między innymi jak skutecznie walczyć z częstymi dolegliwościami oraz jak szybko rozpoznawać popularne choroby. Zadbaj o siebie i swoje zdrowie!

GMO – czy wkrótce czeka nas koniec normalnego jedzenia?

GMO to zło

Od kilku lat trwają nieustanne prace i podejmowane są starania, by modyfikowaną genetycznie żywność wprowadzić do normalnej sprzedaży – bez żadnych ograniczeń. Producenci i lobbyści starają się przepchnąć swoje projekty w każdy możliwy sposób. Byle tylko zgadzał się bilans po stronie zysków… Czy jest czego się bać? Niestety, jak najbardziej tak. Przyjrzyjmy się, jaką bombę biologiczną przygotowują nam pozbawieni moralności biznesmeni i wszelkiej maści macherzy spod ciemnej gwiazdy.

Co dokładnie jest modyfikowane?

Najczęściej uprawianą rośliną transgeniczną jest soja, a najczęściej stosowaną modyfikacją – wykształcenie w niej odporności na chwastobójcze środki. Po wprowadzeniu do roślin pożądanych przez człowieka cech, wykorzystuje się je w farmacji, medycynie, rolnictwie i przemyśle spożywczym. Stworzono już takie odmiany roślin uprawnych, które odporne są na: choroby powodowane przez wirusy oraz grzyby i bakterie, ale też owady, szkodniki czy niekorzystne warunki środowiska (np. niskie i bardzo niskie temperatury). Kolejnym krokiem jest natomiast wykształcenie w roślinie większej tolerancji na środki chwastobójcze, poprawa jej cech jakościowych i zwiększenie niektórych atrakcyjnych dla konsumenta właściwości, np. zawartości beta-karotenu.

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że to dobrze. W końcu nareszcie otrzymamy warzywa i owoce odporne na zewnętrzne uwarunkowania pogodowe, atak innych roślin, chorób czy pasożytów. Dodatkowo będą one pełne wartościowych składników odżywczych, witamin, minerałów i wszystkiego, co tylko przyjdzie do głowy, siedzącemu w zaciszu swojego laboratorium, autorowi genetycznych modyfikacji. Ale jest to tylko jedna strona medalu.

Jakie zatem jest zagrożenie?

Ciężko kwestionować korzyści wynikające ze stosowania GMO, owszem. Warto jednak pamiętać, że stosowanie modyfikacji ma duży wpływ na środowisko naturalne oraz niesie poważne konsekwencje dla naszego zdrowia. Dokładniej chodzi o to, że kontrolowanie rozprzestrzeniania się raz uwolnionych organizmów transgenicznych w środowisku jest praktycznie niemożliwe. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć tego, jak zareagują poszczególne ekosystemy i jak bardzo poważne upośledzenie bioróżnorodności może nastąpić.
Mówiąc prościej: wydaje się, że tworząc „lepsze i odporniejsze” rośliny jesteśmy na najlepszej drodze, by zdominowały one ekosystem. Nic prócz nich nie będzie w stanie rosnąć i dawać nam plonów. Co więcej, negatywnie odbije się to również na pszczołach (które prawdopodobnie wyginą lub dawać będą niewielkie ilości skażonego miodu) oraz wszelkiej maści zwierzętach, które uznajemy za nieszkodliwe – np. ptakach.

Dodatkowo, jeśli wiele roślin wyposażymy w geny mające zapewnić im odporność na szkodniki, ten sam gen może zostać szybko zaabsorbowany przez owe szkodniki. Natura nie znosi stagnacji. Jest zdana na ciągłą ewolucję i dlatego, w jej funkcjonowanie wpisana jest zmiana – doskonalenie każdego następnego pokolenia. To właśnie dlatego ciągle pojawiają się nowe szczepy grypy, a grzyby i pasożyty uodparniają się na (niegdyś zabójcze dla nich) chemikalia.

Doniesienia naukowe wskazują także na to, że konsumpcja żywności GMO stanowi przyczynę alergii i niektórych schorzeń przewodu pokarmowego. Mało tego, może ona wpływać także na uaktywnienie procesów nowotworowych. Uważa się, że pasza zwierzęca, zawierająca GMO, ma negatywny wpływ na zdrowie i produktywność zwierząt. A badania te są i tak mocno złagodzone…

Kontrowersje wokół badań o GMO

Przy badaniach pasz pozyskiwanych z GMO zwrócono uwagę na nieodpowiedni dobór gatunkowy zwierząt, użytych w doświadczeniach. Co gorsza w podawanym im pokarmie był zbyt niski udział GMO, a sam eksperyment trwał zbyt krótko, aby można było wyciągnąć z niego wiążące wnioski.

Warto też wspomnieć o wątpliwościach natury etycznej, wskazując na traktowanie życia jako produktu chemicznego, który należy patentować. W przypadku rolników skutki wprowadzenia ustaw promujących żywność modyfikowaną mogą także doprowadzić do bankructwa wielu przedsiębiorstw rolnych. Aby nadal być konkurencyjnymi będą one musiały stale zaopatrywać się w modyfikowane nasiona lub przedłużać swoją licencję na korzystanie z nich u producenta nasion GMO. Doprowadzi to do uzależniania drobnych producentów rolnych od wielkich koncernów, które staną się monopolistami w dziedzinie materiału siewnego. Oczywiście ceny żywności pójdą w efekcie radykalnie do góry.
O sile obaw związanych z GMO może świadczyć fakt, że Austria i Grecja w całości ogłosiły się jako obszary wolne od GMO. Podobnie uczyniły społeczności w większości departamentów Francji i znacznym terytorium Włoch. Czy Polsce uda się zachować zdrowy rozsądek?

A jeśli nie, to jak mamy się ratować przed tym szaleństwem? O tym dowiemy się już wkrótce. Dziś wiemy niestety niewiele. Mamy sto procent pewności, kto na pewno będzie chciał zarobić na całej ten sytuacji. Aby nie dać się oszukać pobierz i przestudiuj nasz raport „Kiedy lek staje się śmiertelnie niebezpieczną trucizną”. Dowiedz się, jakimi sposobami próbują oszukiwać Cię lekarze i wielkie koncerny farmaceutyczne. Uważnie się temu przyjrzyj, bo już niedługo będą oni mieli okazję, by znów spróbować zarobić na Twojej chorobie…

aaa

Nie czekaj dłużej, już teraz pobierz darmowy raport, który pomoże Ci uchronić się przed nieuczciwymi praktykami przemysłu farmaceutycznego:

Poniżej wpisz adres email, na który wyślemy Twój darmowy raport i dowiedz się:

  • Kto tak naprawdę przepisuje Ci leki (i dlaczego jest to przedstawiciel firmy farmaceutycznej, a nie… lekarz?)

  • Jakie 9 niebezpiecznych błędów popełniasz przyjmując leki i które z nich mogą okazać się tragiczne w skutkach?

  • Jakie intrygi knują politycy głównych partii, aby ukryć fakt, że lekarze niepotrzebnie faszerują Cię lekami?