Co jeść, żeby mieć śnieżnobiały uśmiech?

Śnieżnobiały uśmiech jest najlepszą wizytówką człowieka. Stan uzębienia zdradza, jaki tryb życia prowadzimy, co jemy oraz czy mamy nałogi. Większość używek wpływa bardzo niekorzystnie na uśmiech, powodując przebarwienia czy osadzanie się niechcianego kamienia. Zła dieta prędzej czy później prowadzi do rozwoju próchnicy. Wiemy, że higiena jamy ustnej to nie tylko szczotkowanie zębów, ale cały zespół czynników, które wpływają na wygląd naszych zębów.

Niestety, bardzo często śnieżnobiałe i idealnie wyglądające uzębienie jest niezwykle słabe i opanowane przez próchnicę. Na pierwszy rzut oka, nawet dentysta może nie dostrzec niepokojących zmian, dlatego stomatolodzy tak często zachęcają do prześwietlania zębów, aby w porę wykryć ubytki.

Można też zdecydować się na zapobieganie ubytkom poprzez odpowiednio zbilansowaną dietę i higienę jamy ustnej. Mocne zęby są nie tylko białe, ale przede wszystkim zdrowe. Poznaj kilka sposobów na to, jak utrzymać je w dobrej kondycji.

 

Ssanie oleju kokosowego

 

Choć może się to wydawać dziwne, warto nauczyć się tego zdrowego nawyku. Codziennie na czczo należy przez 20-25 minut trzymać w jamie ustnej olej kokosowy. Warto przesuwać go z jednej strony na drugą, przecedzając go przez zęby, tak aby dotarł do każdej szczeliny. Po około 3 tygodniach można zauważyć pierwsze efekty. Taki domowy zabieg naturalnie wybiela zęby i wzmacnia dziąsła. Olej kokosowy ma działanie bakteriobójcze i w tym tkwi jego sekret.

 

Płukanki z octu jabłkowego zapewnią śnieżnobiały uśmiech

 

Każdy kto piję kawę lub pali papierosy powinien zaprzyjaźnić się z octem jabłkowym. To kolejny produkt o działaniu bakteriobójczym, który poprawi stan całego uzębienia. Należy dwa razy dziennie robić swoim zębom płukankę. Dwie łyżki octu wymieszanych w 250 ml ciepłej wody wystarczy, aby osiągnąć efekt.

 

Produkty bogate w wapń

 

Ten pierwiastek ma doskonały wpływ nie tylko na kości. Wapń to również minerał budulcowy dla zębów i gdy zaczyna go im brakować, pojawia się próchnica. Najwięcej dostarczymy go pijąc maślankę czy kefir. Jeśli organizm odmawia posłuszeństwa i pojawia się alergia na białko krowie, warto rozważyć oddzielną suplementację, która uzupełni niedobory.

 

Marchew w ramach przekąski

 

Chcesz mieć śnieżnobiały uśmiech? Jedz marchewkę! To warzywo jest świetną alternatywą dla szczoteczki do zębów. Bez problemu dociera do przestrzeni zębowych dokładnie je oczyszczając. Jeżeli lubisz między posiłkami sięgać po przekąski – wybierz to warzywo! Nie tylko oczyści zęby, ale także wpłynie bardzo korzystnie na zdrowie dziąseł. Nie od dziś wiadomo, że marchew to bogate źródło witaminy A. Warto dodać, że marchew ma też korzystny wpływ na wzrok.

 

Zielona herbata zamiast kawy

 

Zielona herbata jest dobra na wszystko, zawiera polifenole, które doskonale radzą sobie z bakteriami. Dodatkowo odpowiednio parzona ma działanie pobudzające. To dobra  alternatywa dla porannej kawy lub czarnej herbaty. Zielona herbata źródłem fluoru, który wzmacnia całe uzębienie. Trzy filiżanki dziennie wystarczą, aby skutecznie zapobiec próchnicy.

 

Tego unikaj!

 

Kawa, czarna herbata, cukier pod każdą postacią. Kawa pozostawi osad, którego bardzo ciężko się pozbyć, natomiast cukier będzie pożywką dla bakterii wywołujących próchnicę. Jeśli chcesz, żeby Twój uśmiech był śnieżnobiały, ogranicz kolorowe, słodkie napoje gazowane.

Zęby pełnią bardzo ważną funkcję w organizmie, dlatego warto zadbać, aby służyły mu jak najdłużej. Choć wygląd nie jest priorytetowy, śnieżnobiały uśmiech wpływa również na nasze samopoczucie – warto o tym pamiętać. Zabiegi wybielające oferowane przez salony stomatologiczne bardzo często uszkadzają szkliwo i w rzeczywistości negatywnie wpływają na stan zdrowia zębów, a efekt wybielenia zazwyczaj jest krótkotrwały. Zdrowa dieta, odstawienie używek i systematyczne szczotkowanie zębów to droga do zdrowego, białego uśmiechu.

Odpowiednia motywacja to z kolei klucz sukcesu. Jeżeli poszukujesz inspiracji do zmian i chcesz zadbać o swoje zdrowie, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Dołącz do świadomej społeczności, zdobywaj wiedzę, która uchroni Cię przed chorobami i innymi dolegliwościami. Naucz się słuchać sygnałów, które wysyła Ci organizm. Nie pozwól sobie odebrać tego, co najcenniejsze – zdrowia!

Węgiel aktywny: lek czy kosmetyk?

Niemal każdy kojarzy węgiel aktywny jako sposób na powstrzymanie problemów gastrycznych. Wykazuje on wysoką skuteczność w walce z biegunkami i od lat z powodzeniem sprawdza się właśnie w przypadku takich dolegliwości. Jednak warto wiedzieć, że ten niepozorny preparat jest również na dużą skalę wykorzystywany w różnych gałęziach przemysłu – także w kosmetyce.

Naturalny, tani i skuteczny

To trzy cechy, jakimi można opisać węgiel aktywny. Jest łatwo dostępny, dostaniemy go w każdej aptece. Inaczej nazywany węglem leczniczym lub węglem aktywowanym. Ten znany już od dzieciństwa „węgiel w tabletkach” popularny jest ze względu na silne właściwości oczyszczające. Można wykorzystać go nie tylko w celach medycznych, ale i kosmetycznych czy jako doskonałą naturalny środek czyszczący.

Zapobiega wzdęciom

A jak wzdęcia to i nadmierna ilość gazów – węgiel aktywowany łagodzi te nieprzyjemne objawy. Jeśli często zmagasz się z opisanymi dolegliwościami, warto na godzinę przed posiłkiem sięgnąć po węgiel leczniczy. Zalecana dawka nie przekracza 5 gramów. Trzeba także pamiętać, żeby popić węgiel dużą ilością wody (dwie szklanki).

Obniża poziom cholesterolu

Badania dowodzą, że osoby zmagające się z podwyższonym poziomem cholesterolu, osiągały średnio 25% spadku całkowitego cholesterolu i nawet 40% spadku złego cholesterolu. Z pomocą może przyjść już 8-gramowa dawka węgla aktywnego, przyjmowana przez cztery tygodnie.

Węgiel aktywny wybiela zęby

Kosmetyczne rozwiązanie i hit ostatnich lat to wykorzystanie węgla aktywowanego do wybielania zębów. Skutecznie poradzi sobie z osadem z kawy, herbaty czy wina. Pozostałości na zębach wiążą się z węglem, dzięki czemu jest to metoda pomocna także przy chorobach dziąseł i w zmaganiach z nieświeżym oddechem.

Wystarczy, że zaopatrzysz się w sproszkowany węgiel aktywny. Mokrą szczoteczkę do zębów zanurz w węglu i dokładnie wyszczotkuj zęby. Tę metodę możesz stosować nawet 3 razy w tygodniu. Pamiętaj, aby po każdym myciu zębów dokładnie wypłukać jamę ustną z pozostałości tego preparatu.

Zwalcza zmiany trądzikowe

W tym przypadku warto zastosować połączenie aloesowego żelu (najlepszym wyborem będzie ten w 100% naturalny pozyskany z liści aloesu) i węgla aktywowanego. Wymieszaj żel z węglem i nałóż na całą twarz lub obszar objęty zmianami trądzikowymi. Poczekaj aż wyschnie i przemyj twarz letnią wodą.

Aloes zadziała łagodząco i nawilżająco, podczas gdy węgiel będzie wiązał się z toksynami. Ich połączone działanie pomoże naturalnie pozbyć się trądzikowych zmian skórnych.

Łagodzi objawy ukąszeń

Węgiel aktywowany ze względu na swoje właściwości oczyszczające stanowi pierwszą pomoc w przypadku ukąszeń owadów. Miejsce ukąszenia, użądlenia czy ugryzienia należy pokryć mieszanką węgla aktywowanego z łyżeczką oleju kokosowego. Zabieg powtarzaj co 30-50 minut, do czasu, aż wszelkie nieprzyjemne objawy ustąpią.

Warto takie miejsce zabezpieczyć też gazą i bandażem, nie tylko ze względu na higienę, ale także dlatego, że węgiel jest bardzo brudzący.

Likwiduje pleśń

Pleśń często pojawia się w łazienkach, gdzie poziom wilgoci jest bardzo wysoki, a więc sprzyja jej rozwojowi. Fugi można wyczyścić za pomocą octu, jednak nie rozwiąże to problemu wilgoci. Węgiel aktywowany sprawdzi się doskonale w roli pochłaniacza wody. Wystarczy przełożyć kilka kapsułek węgla aktywnego do pojemnika i postawić w łazience (najlepiej w niewidocznym miejscu, zwłaszcza, jeśli z łazienki korzystają również dzieci).

Zwalcza nieprzyjemne zapachy w pomieszczeniach

Węgiel aktywowany pomoże wyeliminować nieprzyjemne, drażniące zapachy z Twojego domu. Podobnie jak w przypadku walki z wilgocią, należy przełożyć kilka kapsułek węgla do małego pojemnika i postawić w bezpiecznym miejscu.

Możesz umieścić je wszędzie: w szafkach kuchennych, lodówce, w garderobie czy sportowym obuwiu.

Naturalne metody walki z popularnymi dolegliwościami i sięganie po naturalne kosmetyczne rozwiązania to przede wszystkim inwestycja w przyszłość. Przetworzona żywność, zła jakość powietrza i życie w stresie skutecznie zatruwają i niszczą organizm. Jeśli chcesz się przed tym uchronić, działaj szybko. To Twoja ostatnia szansa, żeby uniknąć chorób i różnych dolegliwości – bez ciągłego łykania tabletek i wizyt u lekarza. Chcesz wiedzieć, jak to zrobić? Sięgnij po magazyn „Dr Medicus” i dowiedz się, co ukrywają przed Tobą środowisko lekarskie, producenci żywności i koncerny farmaceutyczne. To może Cię naprawdę zszokować… Nie czekaj i podejmij walkę o swoje zdrowie już dziś!

Nieświeży oddech? Są na to sposoby!

Nieświeży oddech to przypadłość, o której nie zawsze musimy mieć wiedzę, jednakże potrafi on niekorzystnie wpływać na nasze kontakty z innymi osobami. Po prostu podczas rozmowy z nami mogą one poczuć się nieprzyjemnie. Czy można sobie z tym w jakiś sposób poradzić? Oczywiście!

Jak poznać czy nasz oddech jest świeży?

Jak już wcześniej wspomnieliśmy, nie zawsze mamy świadomość, że nasz oddech jest nieświeży. Jest jednak bardzo prosty sposób, aby się o tym przekonać bez konieczności pytania drugiej osoby o zdanie. Wystarczy bowiem wyczyścić przestrzenie pomiędzy zębami za pomocą nici dentystycznej, a następnie ją powąchać. Jeżeli okaże się, że zapach nie będzie przyjemny, oznacza to, że mamy nieświeży oddech.

Patrz co jesz!

Niektóre składniki naszej diety mogą wydzielać nieprzyjemne zapachy. Najlepszym tego przykładem jest chociażby czosnek oraz cebula. Zawierają one bowiem allicynę. Jest to olejek eteryczny, który posiada właściwości lecznicze, a ponadto wydziela specyficzny zapach. Uporanie się z nim jest o tyle problematyczne, że allicyna przedostaje się do pęcherzyków płucnych. Stamtąd jest wydychana wraz z dwutlenkiem węgla. Jak można sobie z tym poradzić? Najlepiej unikać czosnku i cebuli przed spotkaniami z innymi osobami. Można też skorzystać ze specjalnych preparatów, które neutralizują tego typu zapachy. Dostępne są one w formie tabletek i można je kupić bez problemu w aptekach.

Może jesteś chory?

Nieświeży oddech może świadczyć o tym, że jesteśmy chorzy. Wiąże się on z chorymi migdałkami lub zatokami, zapaleniem błony śluzowej nosa, chorobą wrzodową czy ostrym nieżytem przewodu pokarmowego. Może być on również symptomem cukrzycy lub sygnalizować problemy z nerkami. Nieświeży oddech często jest skutkiem przyjmowania określonych leków. Chodzi tutaj chociażby o antydepresanty, leki na nadciśnienie i odwodnienie.

Dbajmy o zęby!

Na świeżość naszego oddechu istotny wpływ ma także higiena jamy ustnej. Bardzo ważne jest nie tylko regularne mycie zębów, ale także odwiedzanie dentysty. W gabinecie możemy bowiem wyleczyć nasze zęby i pozbyć się kamienia, co z całą pewnością przyczyni się do poprawy jakości naszego oddechu. Pamiętajmy również o płukaniu jamy ustnej. Gromadzą się w niej cząstki pokarmu, które także mogą wydzielać nieprzyjemny zapach. Dotyczy to szczególnie osób noszących protezy, gdyż – jeśli są one niewłaściwie dopasowane – drobinki jedzenia mają więcej zakamarków, w których mogą się zgromadzić. Na rynku dostępnych jest wiele płynów do płukania ust, a także nici dentystyczne, które są znakomitym uzupełnieniem tradycyjnego szczotkowania.

Naturalne sposoby na świeży oddech

Nieświeży oddech to problem, który można zwalczyć naturalnymi sposobami. Jednym z nich jest popijanie wody mineralnej. Przydatne są także napary ziołowe, w szczególności z szałwii i rumianku. Jeśli nie mamy czasu na zaparzanie ziół, doraźnie możemy sięgnąć po popularne cukierki (warto jednak sprawdzić, ile cukru zawiera taki produkt). Działają one ekspresowo, a przy tym możemy mieć je zawsze przy sobie.

Nieświeży oddech to przypadłość, która może być spowodowana poważnymi dolegliwościami zdrowotnymi. Zawsze warto więc przyjrzeć się mu bliżej. Najpierw sami zbadajmy jakość swojego oddechu, a następnie – w razie potrzeby – skonsultujmy się z lekarzem. Więcej wskazówek dotyczących tego jak dbać o świeży oddech znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Nie czekaj, już dziś zapoznaj się z naszymi poradami!

Szokująca prawda o najczęściej używanym przyborze toaletowym!

Używamy ich codziennie. Rano i wieczorem. Bez skorzystania z ich pomocy nie wyobrażamy sobie wyjścia z domu, odwiedzin u znajomych czy pójścia do lekarza. Szczoteczki do zębów jednoznacznie kojarzą nam się z higieną osobistą i dobrą kondycją naszych zębów. Niestety, skojarzenie to jest bardzo dalekie od rzeczywistości! W czterech na pięć przypadków nasze szczoteczki do zębów stanowią jedno z największych zagrożeń dla zdrowia.

Badania udowodniły, że szczoteczka bez osłonki stanowi zagłębie bakterii. Przez większość czasu jest mokra, a jej włosie ma wiele zakamarków w których łatwo się schować. To istny raj dla bakterii – ostrzegają specjaliści i przypominają, że nawet częsta wymiana oprzyrządowania do mycia zębów nie rozwiązuje problemu. 

Jak to jest z tą higieną?

Szczoteczki poddane obserwacjom, w serii specjalnych badań, posiadały średnio około 100 milionów komórek bakterii. To pierwsza, zła wiadomość. O ile jednak ilość nie zawsze musi przekładać się w jakość, to w tym wypadku czyni to aż nadto skrupulatnie. Co to oznacza? Przede wszystkim to, że na szczoteczce znajduje się, statystycznie, bardzo wiele, bardzo niebezpiecznych bakterii.

Wspomnijmy tu choćby o gronkowcu, który powoduje:

  • infekcje skóry,
  • choroby układu oddechowego
  • choroby układu moczowego
  • choroby przewodu pokarmowego
  • zapalenia ropne stawów
  • zapalenie szpiku i kości
  • zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych,

a także o bakterii E. coli – wywołującej między innymi: grypę żołądkową, zapalenie płuc czy sepsę. Co jeszcze zagościło na szczoteczce do zębów? Wirusy grypy, drożdże i paciorkowce – powodujące zapalenie gardła i ubytki w zębach…

Miejsce też jest istotne

Kolejna kwestia, która wymaga zastanowienia się, to umiejscowienie naszej szczoteczki. To, gdzie trzymamy przyrządy do mycia zębów ma bowiem ogromne znaczenie. Zwłaszcza zaś to, jak daleko od toalety się one znajdują. Trzeba pamiętać, że spuszczając wodę możemy łatwo doprowadzić do sytuacji, gdy bakterie przetransferują się właśnie na naszą szczoteczkę.

Oczywiście, spowoduje to rozmaite choroby. Pamiętajmy więc, aby zamykać deskę sedesową przed naciśnięciem spłuczki! To bardzo ważne. Szczególnie jeśli mamy małą łazienkę i trasa od toalety do umywalki jest krótka. Możemy też znaleźć inne miejsce do przechowywania szczoteczki – np. włożyć ją do szuflady lub apteczki.

Nie zapominajmy także o pojemniku na szczoteczki. Nakładanie go ma sens o tyle, że chroni włosie przed pojawieniem się na nim nowych bakterii. Niestety, samo w sobie, także jest inkubatorem dla drobnoustrojów. Gdy masz więcej niż jedną szczoteczkę w kubeczku, najlepiej rozmieść je tak, by nie dotykały się wzajemnie. Uniemożliwi to wymianę bakterii i wirusów.

Regularna wymiana to podstawa

Podstawową czynnością przy dbaniu o higienę szczoteczki jest jej regularna wymiana. Płucząc szczoteczkę nie zmyjemy wszystkich bakterii które się tam zadomowiły. Należy ją więc wymieniać regularnie, minimum co 2-3 miesiące, nawet jeśli nie wygląda jeszcze na zniszczoną. I zawsze po przebytej infekcji. Kiedy nie wymieniamy szczoteczek regularnie, infekujemy jamę ustną starymi bakteriami. To prowadzi do uszkodzenia płytki nazębnej a nawet chorób dziąseł.

Rozwiązanie?

Skuteczna ochrona zębów i jamy ustnej przez bakteriami jest możliwa, jeśli przestrzegamy kilku prostych zasad. Zawsze powinniśmy:

  1. zamykać klapę toaletową;

  2. nie stosować nakładek na mokrą szczoteczkę – bakterie to uwielbiają. Nakrywki to dobry pomysł, ale przed zakryciem należy umieścić szczoteczkę pionowo i pozwolić jej wyschnąć;

  3. jeśli szczotkujesz zęby częściej, np. 3 razy dziennie – warto pomyśleć o drugiej szczoteczce. Jednej możesz używać rano i wieczorem, a drugiej w ciągu dnia;

  4. raz na jakiś czas możesz zdezynfekować szczoteczkę, umieszczając ją na noc w szklance z płynem do płukania jamy ustnej;

  5. wymieniać szczoteczkę po chorobie, infekcji czy nawet przeziębieniu.

Oprócz powyższych kluczowych zasad, nie należy także dzielić szczoteczek z innymi osobami. Razem ze szczoteczką przekazujemy drugiej osobie bakterie, które się na niej znajdują, a które są przyczyną próchnicy. Pamiętajmy, że próchnica to infekcja zakaźna.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat ochrony jamy ustnej przed rozprzestrzenianiem się bakterii i wszelkiej maści infekcji oraz poznać skuteczne sposoby dbania o przybory do szczotkowania, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus„.

Niebezpieczny jak… fluor – uważaj na niektóre pasty do zębów!

Czy fluor jest zdrowy dla zębów?

Czy stosowanie pasty do zębów może obniżać IQ naszych dzieci? Ogłupiać je i sprawiać, że mają gorsze wyniki w nauce? W jaki sposób fluoryzacja wody może zniszczyć zęby i doprowadzić do pogorszenia stanu zdrowia? Okazuje się, że…

Fluor w wodzie

Już w 1950 roku w USA, a chwilę później także w Europie, wprowadzono standardy zgodnie z którymi dokonywano fluoryzacji wody. Celem tego zabiegu, jak głosiła ówczesna machina medialna, była ochrona zębów przed próchnicą. Postulat był zatem szczytny. Ale czy aby na pewno?

Jak wiemy fluor, i jego różne związki, są najpopularniejszymi składnikami profilaktycznymi, stosowanymi w pastach do zębów. Mają również zastosowanie w leczeniu nadwrażliwości zębów. Co więcej, sam fluor występuje naturalnie w organizmie człowieka. Posiadamy go ok. 3 mg na każdy kilogram masy ciała. Nasze codzienne zapotrzebowanie na ten składnik jest zależne od płci, wieku i masy ciała.

Niestety, musimy pamiętać także o tym, że fluor łatwo jest „przedawkować”. Wszystko dlatego, że nieświadomie dostarczamy do naszego organizmu różne (niekiedy bardzo duże) i trudne do dokładnego wymierzenia jego dawki. To, jak wielkie one są zależy do stężenia fluoru w okolicznej glebie i wodzie.

Fluor w stomatologii

Doniesienia naukowe o przeciwpróchniczym działaniu jonów fluoru sprawiły, że preparaty fluorowy szybko zaskarbiły sobie duże uznanie w stomatologii. Stwierdzono, że kryształy hydroksyapatytu, który jest podstawowym składnikiem zębiny i szkliwa zębów, posiadają zdolność hamowania demineralizacji i zwiększenia mineralizacji tkanki zębów. Czyli hamowania niekorzystnych zmian, zachodzących w naszej jamie ustnej.

Fluorki, ponadto, ograniczają wzrost bakterii powodujących próchnicę. Natomiast stosowanie fluoru pomaga w remineralizacji szkliwa. Rozpuszczone w ślinie jony doprowadzają do naprawy uszkodzeń w obrębie struktury krystalicznej szkliwa, które powstają poprzez działania kwasów. Najlepiej sprawdzają się w tym przypadku żele i lakiery fluorkowe, lecz nadają się one wyłącznie do zastosowania profesjonalnego ze względu na wysokie stężenie pierwiastka.

A jednak nie taki dobry…

Fluor u osób młodych oraz w średnim wieku jest w około 50% wykorzystywany do przebudowy kości. Dawka toksyczna wynosi powyżej 20 mg/dobę. Po analizie jego zawartości w diecie Polaków, zauważano, że spożycie fluorków wraz z niektórymi produktami może przekraczać bezpieczną dawkę. W wielu przypadkach są one przyswajane z pokarmami pochodzącymi z terenów o wysokim stężeniu tego pierwiastka w wodzie i glebie.

To istotny czynnik zagrożenia fluorozą. Chorobą, która polega na zaburzeniu procesu formowania szkliwa. Fluoroza w pierwszym etapie prowadzi do występowania białych plamek na zębach. Następnie zmiany jest przyczyną przebarwienia szkliwa, jego zaciemnienia i, ostatecznie, pękania.

Fluor jest także silnie neurotoksyczny – powoduje zmiany w hipokampie, móżdżku i korze mózgowej. Zmniejsza ilość neurotransmiterów i ich receptorów w mózgu. Obniża zdolność uczenia i zapamiętywania. Zbyt duże stężenie fluorków prowadzi także do uszkodzenia narządów rozrodczych i bezpłodności, większa ryzyko poronień i jest bardzo niebezpieczne dla płodu.

Niewskazane dla kości i zębów jest przyjmowanie kofeiny i fluoru, choćby w napojach energetyzujących czy kawie. Zwiększa to kumulację fluorków w kościach, a zmniejsza ich zawartość w zębach oraz powoduje zaburzenia gospodarki wapniowej. Jeśli pijesz dużo kawy albo nie stronisz on popularnych „energetyków”, to na wszelki wypadek postaraj się ograniczyć ilość fluoru i jego pochodnych w organizmie. Jest na to 5 prostych sposobów:

5 sposobów na pozbycie się fluoru z organizmu

1. Zadbaj o odpowiedni poziom jodu w organizmie
Jod odgrywa ważną rolę w procesie metabolizmu komórek, a zwłaszcza hormonów tarczycy. Sprawia on, że fluor wydalany jest z organizmu wraz z moczem. Dobrymi źródłami jodu są wodorosty, żurawina, niektóre jogurty, ziemniaki, truskawki i fasola.

2. Zwiększ ilość boru w diecie
Bor stanowi naturalny element ułatwiający wydalanie fluoru z organizmu. Znajdziemy go między innymi w takich pokarmach, jak: orzechy, daktyle, brokuły, banany, awokado, śliwki i miód,

3. Wzbogać dietę o magnez i wapń
Współcześnie bardzo wiele osób cierpi na niedobory magnezu, o czym mogłeś przeczytać w naszym innym artykule. Warto pamiętać, że pierwiastek ten jest niezbędny do syntezy niektórych składników odżywczych w komórkach. Hamuje także wchłanianie fluorków. Wespół z wapniem pomoże nam on „odciągnąć” fluorki od kości i zębów, a także łatwo wydalić je z organizmu. Magnez i wapń do organizmu dostarczymy doustnie, dzięki dodaniu do diety: ciemnych zielonych warzyw, orzechów, nasion, ryb, fasoli, produktów pełnoziarnistych, awokado, bananów, suszonych owoców i ciemnej czekoladzie.

4. Oczyść wątrobę
Wątroba odpowiedzialna jest za  około 400 funkcji w organizmie. Niektóre badania sugerują, że po dostaniu się do ustroju, fluorek może utknąć w wątrobie. Jeśli dbasz o dietę i dzień rozpoczynasz od szklanki wody z cytryną, zamiast kawy z cukrem, to masz szansę ocalić wątrobę przed nadmiernym oddziaływaniem fluoru. Jeśli jednak tego nie robisz, to jak najszybciej dodaj do diety pokarmy, takie jak: czosnek, kurkuma, cytryna, limonka, awokado.

5. Zacznij regularnie chodzić na saunę
Sauny mają zbawienne działanie na nasz organizm. Pomagają w przyjemny sposób pozbyć się toksyn z organizmu razem z potem. Dowiedz się, czy zdrowie pozwala Ci na korzystanie z sauny i, jeśli nie ma przeciwwskazań, zacznij z niej korzystać już dziś.

Jak jeszcze możesz oczyścić swój organizm?

Oczywiście stosując odpowiednią, zbilansowaną dietę, ćwicząc regularnie i kolekcjonując pozytywne myśli – w ten sposób mamy szansę na utrzymanie zdrowia i zapobiegania powstawaniu nowych chorób. Zdrowe żywienie, mili ludzie w naszym otoczeniu i dużo natury – to sprawi, że błyskawicznie pozbędziemy się toksyn z organizmu.

Czy fluor jest dobry dla naszych zębów?

Mimo tych wszystkich informacji lekarze są zgodni: fluor, który znajdujący się w większości past do zębów nie jest dla nas groźny i warto stosować go przy codziennej higienie jamy ustnej. Należy jednak dokładnie czytać skład kupowanych produktów i wybierać te, w których stężenie pierwiastka jest relatywnie najmniejsze.

Fluor potrafi być bardzo niebezpieczny i należy stosować go rozsądnie!

 

aaa

Nie czekaj dłużej, już teraz pobierz darmowy raport, który pomoże Ci uchronić się przed nieuczciwymi praktykami przemysłu farmaceutycznego:

Poniżej wpisz adres email, na który wyślemy Twój darmowy raport i dowiedz się:

  • Kto tak naprawdę przepisuje Ci leki (i dlaczego jest to przedstawiciel firmy farmaceutycznej, a nie… lekarz?)

  • Jakie 9 niebezpiecznych błędów popełniasz przyjmując leki i które z nich mogą okazać się tragiczne w skutkach?

  • Jakie intrygi knują politycy głównych partii, aby ukryć fakt, że lekarze niepotrzebnie faszerują Cię lekami?

Uważaj! Ból zęba może Cię zabić

ból zęba

Dręczą Cię migreny, bóle zatok, masz kłopoty z sercem? Czy wiesz, że przyczyną tych dolegliwości może być nieleczona infekcja zęba? Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak niewiele potrzeba, by z małego zakażenia w jamie ustnej rozwinęła się choroba zagrażająca Twojemu zdrowiu, a nawet życiu!

Spójrzmy prawdzie w oczy – nie dbamy o swoje zęby1. Leczymy mleczaki i wady zgryzu, bo to wymuszają na nas rodzice. Z wiekiem jednak stajemy się coraz bardziej leniwi. Gdy boli nas ząb, nie idziemy do dentysty, tylko czekamy, aż dolegliwość minie. No cóż… Wizyta w gabinecie stomatologicznym nie należy wprawdzie do najprzyjemniejszych, ale może nas uchronić przed poważnymi komplikacjami zdrowotnymi.

Ból zęba – od niego wszystko się zaczyna

Większość ludzi nie traktuje bólu zęba poważnie. Zwykła tabletka przeciwbólowa jest w stanie sprawić, że problem minie. Ale czy na pewno? Wielkie koncerny farmakologiczne zbijają fortunę na naszej niechęci do dentysty. A infekcja rozwija się dalej, mimo iż ból ustąpił. W chorym zębie namnażają się bowiem niebezpieczne dla zdrowia bakterie gnilne, które rozprzestrzeniają się po całym organizmie. Przed tym jednak nikt nas nie przestrzega…

Liczba groźnych schorzeń, które mogą być wywołane nieleczonymi zębami jest długa. Od problemów z nerkami, zapalenia układu pokarmowego i jelit, poprzez choroby oczu i uszu, aż po nowotwory głowy i szyi. Z raportu opracowanego przez Śląski Uniwersytet Medyczny wynika, że najczęstsza przyczyną tych schorzeń jest właśnie zakażenie pochodzące od zębów. Przerażające statystyki mówią, że aż 40 proc. takich przypadków kończy się śmiercią chorego!

To Ci wyjdzie na zdrowie!

O tym jak ważny jest stan zębów świadczy też fakt, że pacjenci przyjmowani do szpitala są poddawani rutynowej kontroli uzębienia w celu wykluczenia potencjalnych zakażeń. Nie warto jednak z tym aż tak długo zwlekać. Potraktuj ból zęba jako sygnał alarmowy i dowiedz się, o jakich schorzeniach Cię ostrzega. Ta wiedza może uratować życie nie tylko Tobie, ale całej Twojej rodzinie. Więcej na ten temat znajdziesz w nowym magazynie „Dr Medicus”. Przeczytasz w nim też o wielu innych naturalnych metodach na zachowanie zdrowia i dobrej kondycji.

Kliknij tutaj, aby zapoznać się z ofertą prenumeraty magazynu profilaktyczno-zdrowotnego Dr Medicus

1. Dr I. Gnach-Olejniczak, Tykająca bomba, czyli dlaczego warto dbać o zęby, Wrocław 2012, s. 5.