Fluor i chlor – jak skutecznie oczyścić z nich wodę?

Fluor kojarzy nam się z pastą do zębów. Chlor natomiast przywołuje na myśl wszelkiego rodzaju kąpieliska. Ma służyć przede wszystkim dezynfekcji. Niestety, badania dowodzą, że te pierwiastki mają niekorzystny wpływ na nasz organizm i mogą być dla nas śmiertelnie niebezpieczne.

Fluor – prawda i mit

Fluor jest stosowany od ponad 60 lat. Jego głównym zadaniem jest wzmacnianie szkliwa. Walczy z próchnicą i ma sprawić, że wizyty u dentysty będą rzadsze. To oficjalne stanowisko. Druga strona medalu jest jednak szokująca. Przedawkowany fluor to chorobotwórczy zapalnik, często wywołujący choroby na tle nerwowym. Zanim napijesz się kranówki, zadbaj o to, aby oczyścić ją z tego niebezpiecznego pierwiastka.

Chlor – niebezpieczny gaz

Stosowany jest jako środek uzdatniający i dezynfekujący. Jest cięższy od powietrza i stanowi bardzo silny przeciwutleniacz. Skutecznie zabija bakterie, grzyby i wirusy, dlatego najczęściej z dużym stężeniem chloru spotykamy się na basenach. Choć nauka pozwala już wykorzystywać alternatywne metody zabijania grzybów i bakterii, to wciąż większość kąpielisk jest chlorowana. Nadmiar chloru niekorzystnie wpływa na skórę, włosy, oczy i drogi oddechowe. Skoro oddziaływanie zewnętrzne niesie tak duże szkody dla organizmu, można sobie wyobrazić, jak duże spustoszenie chlor wywołuje wewnątrz organizmu.

Stosuj filtry

Jeśli chcesz usunąć fluor, chlor i inne szkodliwe pierwiastki z wody pitnej sięgnij po filtry. Na rynku w ostatnim czasie pojawiło się wiele nowych i wygodnych rozwiązań, które pozwolą skutecznie i szybko oczyścić wodę, by była zdrowsza i bezpieczna do picia.

Filtry węglowe

W tym przypadku węgiel aktywny znalazł zastosowanie jako skuteczny środek uzdatniający wodę. Szybko i łatwo usuwa chlor. Należy jednak pamiętać, że aby filtr osiągnął wysoką skuteczność, przepływ wody powinien być powolny.

Wymiana jonowa

Choć może brzmieć skomplikowanie, to jej działanie jest bardzo proste. Polega przede wszystkim na wymianie jednych jonów na drugie. Ta metoda poradzi sobie zarówno z chlorem, jak i fluorem.

Odwrócona osmoza

To nic innego, jak oddzielanie od siebie roztworów, które mają różne stężenie. Odwrócona osmoza to najlepszy sposób na pozbycie się fluoru z wody pitnej. Umożliwia usunięcie z wody nawet tak małych cząsteczek jak pojedyncze jony. Wybierając taki filtr możesz mieć pewność, że pijesz czystą wodę.

Niestety nie ma skutecznych domowych rozwiązań na to, aby oczyścić wodę z chloru i fluoru, ale podejmując drobne inwestycje, można skutecznie działać w kierunku ochrony swojego zdrowia.

Nie czekaj na informację, że stan wody w kranie gwałtownie się pogorszył. Opisane pierwiastki często są nazywane kancerogennymi, bo już niewielka ich ilość w organizmie może być bardzo szkodliwa dla zdrowia. W dzisiejszych czasach wokół nas jest mnóstwo chorobotwórczych czynników – w tym przede wszystkim szkodliwej chemii. Wystarczy odrobina dobrej woli, by podnieść jakość swojego życia. Proste rozwiązania są najlepsze.

Oczyszczaj organizm od wewnątrz

Pamiętaj, że istnieje wiele naturalnych i efektywnych metod oczyszczania organizmu z niebezpiecznych toksyn. Jeśli inwestycje związane z filtrami przewyższają Twoje możliwości finansowe, sięgaj po rozwiązania, które znajdziesz w… lodówce. Koktajle detoksykujące przygotowane z warzyw i owoców dostarczą Ci odpowiedniej ilości witamin i minerałów. Pomogą Ci nie tylko pozbyć się chorobotwórczych pierwiastków, ale przyczynią się też do wzmocnienia odporności. Wybór należy do Ciebie.

Jeżeli właśnie takich rozwiązań poszukujesz i zależy Ci na własnym zdrowiu, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Dzięki niemu poznasz naturalne metody dbania o swój organizm. Nauczysz się rozpoznawać popularne schorzenia i odpowiednio reagować na pierwsze sygnały wysyłane przez organizm. Poznasz także szokujące fakty, na temat wielkich koncernów farmaceutycznych i producentów żywności. Nie pozwól się dłużej oszukiwać – chroń zdrowie swoje i Twoich bliskich!

Które ryby warto jeść i dlaczego?

Każdy wie, że warto włączyć do swojego jadłospisu ryby. Są bogatym źródłem kwasów omega-3, które wpływają korzystnie nie tylko na pracę serca, ale i mózgu. Dietetycy rozpisują się o walorach dań z rybą w roli głównej i zachęcają, aby zastępować nimi potrawy z drobiem czy wieprzowiną. Wbrew pozorom nie wszystkie ryby będą dobre dla naszego organizmu – niektóre mogą nam nawet zaszkodzić. Warto jednak skupić się na tych, które są najlepszym źródłem składników mineralnych i dostarczają organizmowi wszystkiego, czego potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania.

Wartości odżywcze

Ryby to przede wszystkim źródło pełnowartościowego białka, które jest dla ludzkiego organizmu wysoce przyswajalne. Zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe wpływające na kondycję serca i mózgu. To także źródło witamin i dużej ilości składników mineralnych, w tym także selenu, fluoru, wapnia i magnezu. Badania dowodzą, że osoby, które do swojej diety chętnie włączają ryby, cieszą się znacznie lepszym zdrowiem, niż osoby, które ich nie jedzą. Wśród pierwszej grupy osób rzadziej występuje problem z miażdżycą, alergiami, ale także z chorobami nowotworowymi. Dietetycy zachęcają, aby sięgać po ryby nawet 3 razy w tygodniu.

Jakie ryby wybierać?

Ryby dzielimy na słodkowodne i morskie. Bezapelacyjnie ryby morskie są znacznie lepszym wyborem od tych słodkowodnych. Przede wszystkim dlatego, że są bogatszym źródłem kwasów tłuszczowych. Które gatunki powinny znaleźć się na naszym talerzu? Oto 5 najzdrowszych ryb.

1. Łosoś

To jedna z najlepszych i najtłustszych ryb. Zawiera bardzo dużą ilość kwasów omega-3 i omega-6. Jej spożywanie wpływa korzystnie na tarczycę i serce. Dzięki zawartości wapnia nie tylko złagodzi bóle stawów, ale przede wszystkim będzie im zapobiegać, wzmacniając kości oraz zwiększając siłę mięśni. Jedzenie tej ryby – oprócz aspektu zdrowotnego – ma też dobroczynny wpływ na urodę. Dzięki dużej zawartości witamin i minerałów, równolegle z poprawą kondycji organizmu idzie w parze opóźnienie procesów starzenia. W efekcie poprawia się wygląd skóry. Jak w przypadku każdego produktu spożywczego, należy kupować te najmniej przetworzone. Najlepsze ryby do spożycia to te dziko żyjące.

2. Makrela

Bardzo popularna ryba i często serwowana właśnie dzieciom. Zawiera mnóstwo witamin, które regulują większość procesów zachodzących w organizmie. Jak w przypadku każdej ryby, tak i w przypadku makreli ogromnym walorem jest zawartość kwasów omega-3 i omega-6. Wspomagają one pracę mózgu, chronią układ krwionośny, zmniejszają ryzyko rozwoju nowotworów, a także wpływają korzystnie na metabolizm.

3. Pstrąg

W przypadku pstrąga konsumenci najbardziej doceniają jego smak. Jest to niezwykle smaczna ryba, ale trzeba także pamiętać, że korzystnie wpływa na nasze zdrowie. To ryba słodkowodna, ale stanowi doskonałe źródło witamin i składników mineralnych. W dodatku jest rybą chudą, co dla wielu osób, które przechodzą na diety odchudzające jest bardzo istotne. Takie ryby dostarczają organizmowi składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania.

4. Tuńczyk

Tuńczyk jest składnikiem wielu sałatek, które goszczą na naszych stołach. To doskonały dodatek do kanapek, sprawdza się w połączeniu z makaronami. Ta ryba daje wiele możliwości kulinarnych, dlatego cieszy się w ostatnich latach dużą popularnością. Dietetycy zalecają jednak , aby po tuńczyka sięgać maksymalnie raz w tygodniu. Mimo swoich walorów prozdrowotnych, wykazuje także tendencje do wchłaniania rtęci, co dla ludzkiego organizmu jest niezwykle szkodliwe.

5. Śledź

Wielu osobom śledź kojarzy się z przysmakiem, który jest łączony z alkoholem. To jedna z najbardziej niedocenianych ryb. Śledź jest rybą tłustą, więc rzadko można spotkać ją w diecie osób odchudzających się. Jest świetnym źródłem witamin – A, E, D, B. Chroni układ krwionośny, układ kostny, opóźnia procesy starzenia. Podobnie jak inne ryby jest źródłem kwasów Omega-3. Jeżeli nie przepadasz za jego specyficznym smakiem, wystarczy sięgnąć po ulubione zioła i przyprawy.

O tym, że warto jeść ryby nie trzeba nikogo przekonywać. Warto wiedzieć, z jakiego źródła pochodzą – nieuczciwi producenci często oferują nam towar najniższej jakości. Nie pozwól się oszukiwać! Dowiedz się, jak rozpoznać czy to co masz na talerzu nadaje się do jedzenia. Zwalczaj ból i inne dolegliwości naturalnymi metodami i zapomnij o chorobach! Pamiętaj, że od Twoich decyzji zależy czy będziesz zdrowy. Sięgnij po magazyn „Dr Medicus” i sprawdź, czego nigdy nie powie Ci żaden lekarz!

Naturalne odświeżacze powietrza? Zrób je sam!

Odświeżacze powietrza są wszędzie: w mieszkaniach, w biurach, w garażach, a nawet w sklepach odzieżowych. Mają przyjemny zapach, którzy wywołuje miłe skojarzenia, są świeże i relaksujące. Niestety, tylko pozornie. Tak naprawdę odświeżacze powietrza to prawdziwa chorobotwórcza bomba. Najczęściej to właśnie one odpowiadają za nasze złe samopoczucie, bóle głowy czy nudności. Konsekwencją wdychania tych środków może być nawet depresja i problemy z sercem!

Badania dowodzą, że odświeżacze powietrza, które są dostępne niemal w każdej drogerii czy supermarkecie, to zwykłe chemikalia, które sieją ogromne spustoszenie w naszym organizmie. Zawierają fatalny składnik, który ma za zadanie przedłużać trwałość zapachu. Najczęściej producenci odświeżaczy powietrza nie informują o obecności niebezpiecznych związków.

Niestety, sięgając po gotowe odświeżacze, narażamy się na pochłanianie dużej ilości toksyn. Warto więc poznać kilka sposobów na naturalne i w pełni bezpieczne pozbywanie się przykrych zapachów z mieszkania.

Naturalne odświeżacze powietrza

Nie musisz kupować kolorowych i sztucznych sprayów, żeby poprawić jakość powietrza w swoim domu. Z łatwością przygotujesz bezpieczne i zdrowe odświeżacze w domu. Oto tanie i zdrowe alternatywy dla tradycyjnych odświeżaczy powietrza.

Sięgnij po sodę oczyszczoną

Soda oczyszczona znana jest ze swoich właściwości pochłaniania nieprzyjemnych zapachów. Może stać się przy okazji odświeżaczem powietrza wydzielającym zapach. Wystarczy, że mały pojemnik lub słoik napełnisz sodą oczyszczoną i dodasz olejek eteryczny o ulubionym zapachu. Pojemnik przykryj cienką warstwą gazy i zabezpiecz tasiemką lub gumką. Możesz go ustawić w każdym pomieszczeniu a nawet w szafie.

Drugim sposobem na pozbycie się przykrego zapachu z pokoju jest posypanie sodą oczyszczoną dywanów. Oczywiście zabieg ten należy wykonać tuż przed odkurzaniem.

Zagotuj cynamon i pomarańcze

Są to zapachy, które kojarzą się głównie ze świętami, ale warto je stosować nie tylko w tym czasie. Oczywiście nie musisz piec pierników, aby osiągnąć zamierzony efekt. Na kuchence zagotuj garnek z wodą, dodaj do niego cynamon i skórkę pomarańczową (warto też wykorzystać naturalne olejki eteryczne), sprawdzą się również goździki. Gotuj przez kilka lub kilkanaście minut, aby zapach rozszedł się po wszystkich pomieszczeniach. To bezpieczne i naturalne rozwiązanie, a efekt utrzyma się bardzo długo.

Zadbaj o odpływy

Czasem nawet możesz nie zdawać sobie sprawy z tego, że głównym winowajcą przykrego zapachu jest odpływ w zlewie kuchennym. Najczęściej gromadzą się tam resztki jedzenia. Zadbaj o to, aby odpływ – zarówno ten w kuchni, jak i w łazience – był regularnie oczyszczany. Nie musisz jednak sięgać po drastyczne środki, jakimi są żrące i niebezpieczne dla zdrowia granulki. Zasyp odpływ sodą oczyszczoną i wlej pół szklanki octu. Odczekaj 2-3 minuty i dokładnie spłucz gorącą wodą.

Warto także od czasu do czasu zaparzyć mocną czarną kawę i (bez fusów!) wlać do odpływów. Zniweluje nieprzyjemne zapachy, a w całym mieszkaniu przez długi czas będzie unosił się przyjemny i pobudzający aromat.

Wietrz mieszkanie

Nie ma lepszego sposobu na utrzymanie świeżości w mieszkaniu niż jego regularne wietrzenie. Warto za każdym razem choć na kilka minut uchylić okno, aby zapachy wydzielające się podczas gotowania mogły być zastąpione świeżym i czystym powietrzem. Pamiętaj, że regularne wietrzenie mieszkania wpływa także na samopoczucie i lepszą jakość snu.

Zrób odświeżacz w sprayu

Do tego potrzebna będzie butelka z rozpylaczem. Napełnij ją zimną wodą i dodaj ulubione olejki eteryczne. Pamiętaj, że każdy olejek powinien być w pełni naturalny, ponieważ tylko w ten sposób stworzysz bezpieczny odświeżacz. Najlepiej sięgać po naturalne olejki dostępne w aptekach. Intensywny i przyjemny zapach zapewnią Ci te o zapachu miętowym, pomarańczowym i cytrynowym. Możesz mieszać je w dowolny sposób, uzyskując spektakularne efekty.

Niemal w każdym domu można znaleźć trujące odświeżacze powietrza. Zazwyczaj znajdują się one w łazienkach, często uruchamiają się automatycznie, więc niemal 24 godziny na dobę uwalniają chorobotwórcze toksyny, które później trafiają do naszych płuc. To samo dotyczy wielu kosmetyków, po które sięgamy każdego dnia.

Jednak odświeżacze powietrza to nie są jedynym źródłem toksyn w Twoim domu. Jeśli chcesz wiedzieć, gdzie jeszcze czai się niebezpieczeństwo, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Dzięki niemu dowiesz się m.in.: jak zadbać o swój organizm, jak w naturalny sposób zapobiegać chorobom i popularnym dolegliwościom, w jaki sposób wielkie koncerny farmaceutyczne i producenci żywności na co dzień oszukują konsumentów

Decyduj o sobie i świadomie podejmuj decyzje związane ze zdrowiem. Wybieraj w pełni bezpieczne i naturalne metody, które nie zagrażają Twojemu życiu i zdrowiu. Chroń siebie i swoich bliskich!

Pestycydy, czyli jak nieświadomie się trujesz

Jabłka o błyszczącej skórce, soczyste pomidory, pachnące ogórki czy apetyczne winogrona często kuszą nas na sklepowych półkach. Niekiedy nie możemy się powstrzymać i próbujemy ich jeszcze w sklepie lub tuż po powrocie do domu. Z przyjemnością wgryzamy się w soczysty miąższ nie myśląc o konsekwencjach. A te mogą być naprawdę poważne – szczególnie, jeśli nie umyliśmy owocu lub warzywa przed zjedzeniem

Często wydaje nam się, że myjąc owoce czy warzywa pozbywamy się „zarazków”. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że zarazki to najmniejszy problem: na owocach i warzywach znajdziemy coś znacznie groźniejszego: pestycydy.

Owoce na pokaz

Wiele osób nie ma pojęcia o tym, jak bardzo niebezpieczne może być spożywanie nieumytych warzyw i owoców. Pestycydy to syntetyczne substancje, które mają chronić uprawy. Sprawiają, że produkty rolne wyglądają nienagannie. Zazwyczaj po taki towar sięgamy najchętniej. Idealny wygląd warzyw i owoców decyduje o tym, że trafiają do naszego koszyka. To ogromny błąd, który może negatywnie odbić się na naszym zdrowiu! Naturalnie uprawiane warzywa i owoce nie mają idealnego kształtu czy koloru, wręcz przeciwnie – mogą sprawiać wrażenie, że są słabej jakości.

Pestycydy są bezwonne i nie mają smaku, więc nie sposób ocenić, czy dany produkt je zawiera. Jeśli natomiast widzisz kosz pełen jabłek, które mają idealny kolor i kształt to prawdopodobnie taki owoc jest pestycydową bombą. Takie produkty zdecydowanie nadają się bardziej na wystawę w warzywniaku niż do spożywania.

Groźne pestycydy

Badania dowodzą, że pozostałości pestycydów mogą zwiększać ryzyko pojawienia się raka. Niektóre pestycydy wywołują raka piersi oraz płuc. Inne środki, zwane fosforoorganicznymi, mogą przyczynić się do zachorowania na białaczkę lub raka jajnika.

Co ciekawe (i jednocześnie przerażające) pestycydy są równie groźne dla mózgu. Środki owadobójcze mogą przyczynić się do powstawania nieodwracalnych zmian w mózgu oraz ośrodkowym układzie nerwowym. Skutkiem może być nawet choroba Parkinsona.

Mimo że dostęp do produktów w pełni ekologicznych i zdrowych jest coraz większy, wciąż barierą są kwestie finansowe. Za pełnowartościowe produkty trzeba płacić więcej. W supermarkecie koszt kilograma jabłek może być nawet kilka złotych niższy niż w ekologicznym warzywniaku. Na szczęście istnieją sprawdzone i bezpieczne sposoby, aby szybko i skutecznie usunąć pestycydy z warzyw i owoców.

Bieżąca woda

Nie ma łatwiejszego i szybszego sposobu na oczyszczenie warzyw lub owoców niż umycie ich pod bieżącą wodą. Badania ankietowe wykazują jednak, że większość z nas po prostu opłukuje produkt bez zwracania uwagi na dokładność tej czynności.

To duży błąd, ponieważ aby usunąć ok. 80% resztek pestycydów należy dokładnie obmyć, a najlepiej wyszorować całą powierzchnię warzyw i owoców. Niestety są owoce, które wymagają nawet trzykrotnego obmycia, aby faktycznie pozbyć się toksyn. Należą do nich jabłka, śliwki, brzoskwinie i winogrona.

Ocet

Najskuteczniejszą metodą na pozbycie się toksyn z warzyw i owoców jest zanurzenie ich w wodzie z octem. Wystarczy wymieszać litr wody z łyżką dowolnego octu i moczyć produkty przez około 5 minut. Później należy je dokładnie obmyć pod bieżącą wodą.

Soda oczyszczona

Można zrobić z niej roztwór i postępować dokładnie tak samo, jak w przypadku octu z wodą lub użyć jako naturalnego peelingu dla warzyw i owoców. Tę drugą metodę warto zastosować, gdy się spieszymy i nie mamy 5 minut na to, aby przygotować produkty do spożycia. Wystarczy łyżeczkę sody rozetrzeć na owocu (podobnie jak w przypadku wcierania peelingu w skórę) i obmyć dokładnie pod bieżącą wodą.

Sól

W tym przypadku postępujemy dokładnie tak, jak w przypadku octu. Dwie łyżeczki soli i litr ciepłej wody zadziałają podobnie. Wystarczy około 5-10 minut moczyć w niej warzywa i owoce, a następnie dokładnie obmyć pod bieżącą wodą.

Świadomość tego, jak niebezpieczne są pestycydy mają głównie alergicy – ich organizm jest szczególnie czuły na wszelkiego rodzaju toksyny. Wiedza na temat tego, co jemy może uratować nam życie. Często rezygnujemy z owoców i warzyw z upraw organicznych ze względów finansowych. Warto jednak pomyśleć, jakie będą konsekwencje jedzenia niemytej żywności zawierającej pestycydy i groźne toksyny.

Chcesz skutecznie chronić swój organizm przed niepożądanymi skutkami bezmyślnego trybu życia? Koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Zobacz, jak zapobiegać chorobom i naturalnie pozbyć się różnych dolegliwości. Nie pozwól się oszukiwać producentom leków i żywności – sam zdecyduj, co jest dla Ciebie najlepsze. W kwestii zdrowia nie warto iść na kompromis: wybierz naturalne i sprawdzone metody, które nie zagrażają Twojemu zdrowiu i życiu!

Węgiel aktywny: lek czy kosmetyk?

Niemal każdy kojarzy węgiel aktywny jako sposób na powstrzymanie problemów gastrycznych. Wykazuje on wysoką skuteczność w walce z biegunkami i od lat z powodzeniem sprawdza się właśnie w przypadku takich dolegliwości. Jednak warto wiedzieć, że ten niepozorny preparat jest również na dużą skalę wykorzystywany w różnych gałęziach przemysłu – także w kosmetyce.

Naturalny, tani i skuteczny

To trzy cechy, jakimi można opisać węgiel aktywny. Jest łatwo dostępny, dostaniemy go w każdej aptece. Inaczej nazywany węglem leczniczym lub węglem aktywowanym. Ten znany już od dzieciństwa „węgiel w tabletkach” popularny jest ze względu na silne właściwości oczyszczające. Można wykorzystać go nie tylko w celach medycznych, ale i kosmetycznych czy jako doskonałą naturalny środek czyszczący.

Zapobiega wzdęciom

A jak wzdęcia to i nadmierna ilość gazów – węgiel aktywowany łagodzi te nieprzyjemne objawy. Jeśli często zmagasz się z opisanymi dolegliwościami, warto na godzinę przed posiłkiem sięgnąć po węgiel leczniczy. Zalecana dawka nie przekracza 5 gramów. Trzeba także pamiętać, żeby popić węgiel dużą ilością wody (dwie szklanki).

Obniża poziom cholesterolu

Badania dowodzą, że osoby zmagające się z podwyższonym poziomem cholesterolu, osiągały średnio 25% spadku całkowitego cholesterolu i nawet 40% spadku złego cholesterolu. Z pomocą może przyjść już 8-gramowa dawka węgla aktywnego, przyjmowana przez cztery tygodnie.

Węgiel aktywny wybiela zęby

Kosmetyczne rozwiązanie i hit ostatnich lat to wykorzystanie węgla aktywowanego do wybielania zębów. Skutecznie poradzi sobie z osadem z kawy, herbaty czy wina. Pozostałości na zębach wiążą się z węglem, dzięki czemu jest to metoda pomocna także przy chorobach dziąseł i w zmaganiach z nieświeżym oddechem.

Wystarczy, że zaopatrzysz się w sproszkowany węgiel aktywny. Mokrą szczoteczkę do zębów zanurz w węglu i dokładnie wyszczotkuj zęby. Tę metodę możesz stosować nawet 3 razy w tygodniu. Pamiętaj, aby po każdym myciu zębów dokładnie wypłukać jamę ustną z pozostałości tego preparatu.

Zwalcza zmiany trądzikowe

W tym przypadku warto zastosować połączenie aloesowego żelu (najlepszym wyborem będzie ten w 100% naturalny pozyskany z liści aloesu) i węgla aktywowanego. Wymieszaj żel z węglem i nałóż na całą twarz lub obszar objęty zmianami trądzikowymi. Poczekaj aż wyschnie i przemyj twarz letnią wodą.

Aloes zadziała łagodząco i nawilżająco, podczas gdy węgiel będzie wiązał się z toksynami. Ich połączone działanie pomoże naturalnie pozbyć się trądzikowych zmian skórnych.

Łagodzi objawy ukąszeń

Węgiel aktywowany ze względu na swoje właściwości oczyszczające stanowi pierwszą pomoc w przypadku ukąszeń owadów. Miejsce ukąszenia, użądlenia czy ugryzienia należy pokryć mieszanką węgla aktywowanego z łyżeczką oleju kokosowego. Zabieg powtarzaj co 30-50 minut, do czasu, aż wszelkie nieprzyjemne objawy ustąpią.

Warto takie miejsce zabezpieczyć też gazą i bandażem, nie tylko ze względu na higienę, ale także dlatego, że węgiel jest bardzo brudzący.

Likwiduje pleśń

Pleśń często pojawia się w łazienkach, gdzie poziom wilgoci jest bardzo wysoki, a więc sprzyja jej rozwojowi. Fugi można wyczyścić za pomocą octu, jednak nie rozwiąże to problemu wilgoci. Węgiel aktywowany sprawdzi się doskonale w roli pochłaniacza wody. Wystarczy przełożyć kilka kapsułek węgla aktywnego do pojemnika i postawić w łazience (najlepiej w niewidocznym miejscu, zwłaszcza, jeśli z łazienki korzystają również dzieci).

Zwalcza nieprzyjemne zapachy w pomieszczeniach

Węgiel aktywowany pomoże wyeliminować nieprzyjemne, drażniące zapachy z Twojego domu. Podobnie jak w przypadku walki z wilgocią, należy przełożyć kilka kapsułek węgla do małego pojemnika i postawić w bezpiecznym miejscu.

Możesz umieścić je wszędzie: w szafkach kuchennych, lodówce, w garderobie czy sportowym obuwiu.

Naturalne metody walki z popularnymi dolegliwościami i sięganie po naturalne kosmetyczne rozwiązania to przede wszystkim inwestycja w przyszłość. Przetworzona żywność, zła jakość powietrza i życie w stresie skutecznie zatruwają i niszczą organizm. Jeśli chcesz się przed tym uchronić, działaj szybko. To Twoja ostatnia szansa, żeby uniknąć chorób i różnych dolegliwości – bez ciągłego łykania tabletek i wizyt u lekarza. Chcesz wiedzieć, jak to zrobić? Sięgnij po magazyn „Dr Medicus” i dowiedz się, co ukrywają przed Tobą środowisko lekarskie, producenci żywności i koncerny farmaceutyczne. To może Cię naprawdę zszokować… Nie czekaj i podejmij walkę o swoje zdrowie już dziś!

Cellulit – jak z nim walczyć? Odpowiedź znajdziesz w kuchni!

Każda kobieta wie czym jest cellulit lub zna go z własnego doświadczenia. Wielu kobietom spędza on sen z powiek, jeszcze inne próbują się go pozbyć na siłowni. Na szczęście walka z cellulitem wcale nie musi być trudna. Wystarczy zacząć od diety. Dodaj do jadłospisu produkty, które pomogą Ci rozprawić się z niechcianą „pomarańczową skórką”.

Cellulit – czym jest?

Przyjmuje postać grudek, które są wyczuwalne pod skórą. Obszary ciała objęte cellulitem najczęściej są pomarszczone. W zależności od stopnia zaawansowania, cellulit może być widoczny już z daleka lub dopiero po ściśnięciu skóry. Najczęściej pojawia się na brzuchu, udach, piersiach oraz pośladkach. Wbrew powszechnej opinii to nie prawda, że występuje tylko u tęższych kobiet: równie często pojawia się też u szczupłych pań.

Cellulit i jego wpływ na zdrowie

Cellulit określany jest powszechnie jako „skórka pomarańczowa” ze względu na to jak wygląda. Jednak w przypadku tego defektu nie chodzi tylko o estetykę, ale i o zdrowie. Cellulit powstaje wtedy, gdy woda, tkanka tłuszczowa i produkty przemiany materii są nierównomiernie rozmieszczone pod skórą. Krew zaczyna krążyć nieprawidłowo i powstaje „skórka pomarańczowa”. Wpływ na jej powstanie mogą mieć także uwarunkowania genetyczne czy zaburzenia pracy układu hormonalnego.

Najczęściej mamy do czynienia z cellulitem wodnym – ten rodzaj cellulitu można wyeliminować za pomocą ćwiczeń i właściwej diety. Taki cellulit nie zna wieku ani rozmiaru, więc większość kobiet zmaga się z nim najczęściej już od momentu dojrzewania.

Te produkty wprowadź do swojego menu

Woda i herbata

Podstawą walki z cellulitem jest nawodnienie organizmu. Najlepsza jest woda, jednak warto sięgać też po herbaty ziołowe, np. z mniszka lekarskiego czy imbiru. Herbaty te zawierają flawonoidy, które wspomagają metabolizm i przyspieszają spalanie tkanki tłuszczowej. Warto wystrzegać się kawy, która może wypłukiwać z organizmu cenne substancje i przyspieszyć ich wydalanie z organizmu.

Oliwa z oliwek

Tarczyca pełni ważną rolę w organizmie, wpływa także na metabolizm, który jest kluczowy dla walki z cellulitem. Prawidłowy metabolizm to szybsze spalanie tkanki tłuszczowej. Tarczyca potrzebuje tłuszczu, a oliwa z oliwek jest zdrowym rozwiązaniem.

Czekolada

Dobra informacja dla fanów słodyczy – walkę z cellulitem wspomoże jedzenie czekolady. Zła wiadomość: musi być to wyłącznie czekolada gorzka (o zawartości kakao min 80%). To doskonałe źródło przeciwutleniaczy, dzięki czemu wpływa na odbudowę komórek skóry.

Produkty zawierające dużą ilość witaminy C

Kolagen to główny budulec tkani łącznej w skórze, a witamina C jest niezbędna do tego, aby powstawały nowe włókna kolagenowe. Dzięki temu poprawia się wygląd skóry. Bogatym źródłem tej witaminy są owoce i warzywa. Warto sięgać po brokuły, buraki, paprykę i cytrusy. Jagody i jeżyny także wspomagają produkcję kolagenu.

Nasiona słonecznika i pieprz Cayenne

Witamina B6, której źródłem są nasiona słonecznika, wzmacnia tkankę łączną. Działa regenerująco na skórę i poprawia jej kondycję. Bierze udział w procesie pobierania cynku, który jest produktem potrzebnym przy odbudowie kolagenu. Dodatkowo odpowiada za metabolizm białek. Znajdziemy ją w m.in. w pieprzu Cayenne i chili. Pomagają one spalać tkankę tłuszczową i poprawiają krążenie krwi, dzięki czemu organizm szybciej wydala toksyny.

Łosoś

Stanowi bogate źródło przeciwutleniaczy i kwasów omega-3. Przeciwutleniacze korzystnie wpływają na eliminowanie tkanki tłuszczowej i odbudowę skóry. Zdrowe tłuszcze poprawiają strukturę tkanki łącznej, wspierają metabolizm i zapobiegają odkładaniu tkanki tłuszczowej. Łosoś nie powinien być smażony, lepiej ugotować go na parze.

Ocet jabłkowy

Ocet posiada zdolność redukowania tkanki tłuszczowej – a to oznacza, że jest skuteczny również w walce z cellulitem. Ma działanie silnie oczyszczające, więc ułatwia usuwanie toksyn z organizmu. Korzystnie wpływa na procesy trawienne oraz pobudza metabolizm. Pół łyżki octu wystarczy wymieszać z 250 ml wody – po taki napój warto sięgać na czczo lub po drugim śniadaniu.

Pozbądź się cellulitu raz na zawsze

Cellulit jest problemem, z którym zmaga się wiele kobiet. W walce z tym defektem warto korzystać ze sprawdzonych rozwiązań, które nie wywołują efektów ubocznych i są bezpieczne dla zdrowia. Nie trzeba katować się ćwiczeniami na siłowni. Wystarczy umiarkowana aktywność fizyczna i zdrowsze odżywianie.

Jeżeli szukasz informacji o naturalnych i bezpiecznych terapiach oraz potrzebujesz prostych porad, jak zmieniać tryb życia na zdrowszy, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim nie tylko praktyczne wskazówki dotyczące zdrowia, ale także szokujące fakty, ciekawostki i przepisy.

Wybieraj mądrze, nie pozwól się oszukiwać, sam decyduj co jest najlepsze dla Twojego zdrowia. Wiele osób przyjmuje syntetyczne farmaceutyki, które rujnują ich organizm, a konsekwencje tego często dają o sobie znać dopiero po latach. Chcesz być zdrowy i zapomnieć o chorobach? Zacznij działać już teraz!

Chlorella – super alga czy niebezpieczny fit trend?

Wiele osób (szczególnie tych zainteresowanych zdrowym stylem życia) wie czym jest chlorella, niektórzy sięgają po nią regularnie. Popularna jest głównie wśród wegetarian: w ich codziennej diecie zastępuje mięso, ponieważ jest doskonałym źródłem białka. Ten nowy trend żywieniowy zyskuje coraz więcej zwolenników. Czy wiesz, jakie wartości odżywcze kryje w sobie ta popularna alga i jak wpływa na Twoje zdrowie?

Chlorella i jej właściwości zdrowotne

Chlorella stanowi najbogatsze źródło chlorofilu: to co oznacza, że działa oczyszczająco i odtruwająco. Rynek produktów fit, czyli po prostu sklepy ze zdrową żywnością, a także apteki, oferują chlorofil pod różną postacią. Wybór jest ogromny: można kupić maści, tabletki, płyny a nawet aerozole z tym składnikiem. Chlorofil można włączyć do diety, serwując soki lub sosy z jego dodatkiem. Jednak chlorella to nie tylko chlorofil, ale cała gama cennych dla zdrowia właściwości.

Bogactwo składników odżywczych

Chlorella zawiera duże ilości białka (nawet 60%), dlatego jest ważnym produktem w diecie wegetariańskiej. Zawiera wszystkie niezbędne aminokwasy. W jej skład wchodzi kilkanaście różnych witamin, w tym przede wszystkim witaminy A, E, C i K oraz witaminy z grupy B. Jest bogactwem przeciwutleniaczy, dostarcza do organizmu: potas, kwas foliowy, miedź, cynk, wapń, a także znana jest jako źródło kwasów omega-3 oraz błonnika.

Usuwa toksyny

Badania dowodzą, że chlorella oczyszcza organizm z metali ciężkich. Pomaga obniżyć poziom szkodliwych związków chemicznych, które bardzo często zjadamy z żywnością. Te z kolei potrafią zaburzyć gospodarkę hormonalną organizmu, wywoływać choroby i różne dolegliwości, dlatego są niezwykle niebezpieczne dla naszego zdrowia.

Chlorella wzmacnia odporność

Chlorella wspomaga naszą odporność poprzez unieszkodliwianie wirusów. Pobudza powstawanie interferonu (jest to białko, które stymuluje układ odpornościowy), dzięki czemu hamuje rozwój wirusów i bakterii.

Obniża cholesterol

Naukowcy potwierdzają szczególny wpływ chlorelli na poziom cholesterolu. Przyjmowanie zaledwie 5g chlorelli dziennie, może mieć kluczowy wpływ na obniżenie poziomu cholesterolu. Wszystko dzięki niacynie oraz karotenoidom.

Jest antyoksydantem

Dzięki temu, że chlorella zawiera chlorofil, witaminę C, luteinę, likopen oraz beta-karoten (czyli wspomniany wyżej karotenoid) może wspomóc walkę z chorobami – również tymi przewlekłymi. Przeciwutleniacze blokują działanie wolnych rodników – czyli pochodnych tlenu, które uszkadzają zdrowe komórki organizmu. Osoby zmagające się z chorobami przewlekłymi, w tym także z nowotworami czy chorobami układu oddechowego, powinny wzbogacać dietę w produkty, które zawierają przeciwutleniacze. Chlorella może pomóc także osobom zmagającym się z częstymi stanami zapalnymi jelit.

Obniża ciśnienie krwi

Chlorella ma korzystny wpływ na ciśnienie krwi, pracę serca i nerek.Badania dowodzą, że osoby zmagające się z podwyższonym ciśnieniem, regularnie spożywający odpowiednią ilość chlorelli, po kilkunastu tygodniach mają niższe ciśnienie krwi. Wszystko dzięki zawartości wapnia, potasu, kwasów omega-3 oraz argininy.

Chlorella ma cały szereg cennych właściwości. Warto pamiętać, że jeżeli chcemy jedynie oczyścić organizm, można zastosować substytut chlorelli, w postaci np. wody chlorofilowej, przygotowanej w domowych warunkach. Doskonałym źródłem chlorofilu w tym przypadku, będą świeże i zielone zioła oraz warzywa.

Przepis na chlorofilową wodę:

Składniki: 10 listków świeżej mięty, pół garści listków pietruszki, cytryna, świeży ogórek, 1,5 litra wody (opcjonalnie także garść liści szpinaku).

Przygotowanie: wszystkie zioła należy wsypać do blendera i wlać szklankę wody. Przez 2-3 minuty należy miksować składniki. Tak przygotowaną mieszankę należy przelać do dzbanka z wcześniej przygotowaną wodą. Można wcisnąć sok z całej cytryny (ewentualnie dwóch, w zależności od preferencji smakowych). Ogórek obrany i pokrojony w cienkie plastry również dodajemy do wody. Całość odstawiamy na ok. 30 minut do lodówki. Szklankę napoju pijemy minimum raz dziennie.

Chlorella dla zdrowia – czy warto?

Chlorella może stanowić ciekawy dodatek do potraw, zastąpić mięso lub być uzupełnieniem zdrowej diety. Ważne jest, aby przy tym zachować odpowiednie proporcje. Jest wiele składników, które dodane do jadłospisu, czynią ją bardziej odżywczą. Dobrze zbilansowana dieta jest podstawą zdrowia i dobrego samopoczucia.

Jeśli szukasz odpowiedzi na pytania dotyczące naturalnych terapii i zdrowego stylu życia, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim szokujące fakty i praktyczne porady oraz naturalne sposoby zwalczania powszechnych dolegliwości.

Dowiesz się z niego m.in. jak skutecznie wpływać na kondycję swojego organizmu oraz jakie zmiany wprowadzać, aby czuć się lepiej, na jakie sygnały wysyłane przez organizm warto zwracać uwagę i jak prawidłowo na nie reagować i w jaki sposób wielkie koncerny farmaceutyczne oraz producenci żywności rujnują Twoje zdrowie.

Sam zdecyduj, komu wierzyć – pamiętaj, że od tego zależy Twoje zdrowie. Jeśli nie chcesz do końca życia ponosić konsekwencji niewłaściwej diagnozy, sięgnij po naturalne metody, które nie wywołują skutków ubocznych. Nie wierzysz? Sprawdź sam!

Kurzajki – jak się ich pozbyć?

Wiele osób miało do czynienia z kurzajkami. Problem jest nie tylko nieestetyczny, ale przede wszystkim niezwykle uciążliwy. Możesz nawet nie wiedzieć, że chwytając za klamkę sklepowych drzwi, korzystając z publicznej toalety, czy chociażby podając dłoń komuś znajomemu, narażasz się na zarażenie wirusem brodawczaka. Warto wiedzieć, że walkę z tym wirusem możesz podjąć samodzielnie w domu.

Każdego dnia dotykasz przedmiotów (w tym także banknotów, klamek, barierek, poręczy) które mogą być siedliskiem niebezpiecznych wirusów.

Kurzajki (nie)złośliwy problem

Wiele osób bagatelizuje ten problem i zaniedbuje leczenie. Za powstanie kurzajek odpowiada wirus HPV – ten sam, który powoduje powstawanie brodawek narządów płciowych. Kurzajki są wywoływane przez inną odmianę wirusa. Ich pozytywnym aspektem jest to, że nie stają się zmianami złośliwymi, a więc nie ma ryzyka rozwoju nowotworu.

Kurzajki łatwo rozpoznać: przypominają mały guzek, który jest gładki lub chropowaty, czasem nie zmienia koloru, a więc pozostaje taki jak skóra, a czasem pokrywa się brunatnym nalotem. Przyczyną ich powstania może być osłabiona odporność. Zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym nasz skóra narażona jest na działanie czynników wywołujących nieestetyczne zmiany.

Mała-wielka rzecz

Mimo że kurzajki nie stwarzają zagrożenia dla zdrowia czy życia, warto dbać o profilaktykę. Niestety jest to niezwykle trudne, ponieważ możesz zarazić się bezpośrednio od nosiciela wirusa. Dodatkowo, kurzajki znajdujące się na dłoniach bardzo łatwo przenieść na wrażliwe miejsca twarzy, np. usta. Samo podanie dłoni osobie zarażonej, wizyty na basenie, w saunie czy u kosmetyczki, wiążą się z ryzykiem przejęcia wirusa.

Nie zawsze kurzajki wymagają specjalistycznego rozpoznania. To problem estetyczny, który wywołuje dyskomfort, dlatego warto znać kilka skutecznych domowych sposobów na pozbycie się problemu. Naturalne sposoby na kurzajki są bezpieczne i nie pozostawiają blizn.

UWAGA: Pamiętaj tylko o zachowaniu środków ostrożności, ponieważ łatwo przenieść wirusa w inne miejsce na ciele. Przed każdym zabiegiem oraz po każdym zabiegu dokładnie umyj ręce!

Domowe sposoby na kurzajki

  • Ocet jabłkowy

Ten sposób jest bardzo popularny i skuteczny. Jeśli chcesz szybko pozbyć się kurzajek, zrób nocny okład z wacika nasączonego octem jabłkowym. Przymocuj okład gazą lub bandażem i ściągnij rano. Po dwóch dniach zabiegów kurzajka zmieni kolor na czarny. Nie ma powodu do obaw: to znak, że zabieg przynosi efekty. Po 10 dniach po kurzajce nie powinno być śladu.

  • Skórka banana

Nieco przyjemniejsza opcja niż okład z octu, ale o równie wysokiej skuteczności. Skórka banana zawiera enzym, który szybko upora się z kurzajką. Zabieg wykonujemy identycznie jak w przypadku okładów z octu. Należy zeskrobać białą część skórki i nałożyć na brodawkę zabezpieczając gazą lub bandażem. Czynność powtarzać tak często, aż kurzajka zniknie.

  • Sok z ananasa

Żeby ten sposób zadziałał, należy użyć świeżo wyciskanego soku. Tylko taki będzie zawierał enzym, który skutecznie poradzi sobie z kurzajką. Trzy razy dziennie mocz kurzajkę w soku z ananasa przez ok 5 minut. Jeśli kurzajka jest w trudnodostępnym miejscu, możesz przykładać namoczony w soku wacik. Zabieg powtarzaj przez kilka dni. Sok zawsze powinien być świeży.

  • Witamina C

Skoro na powstawanie kurzajek ma wpływ znacznie obniżona odporność, to łatwo domyślić się, że z pomocą przyjdzie witamina C. Jeżeli chcesz zadziałać bezpośrednio na brodawkę, rozgnieć tabletkę witaminy C i dodaj kroplę soku z cytryny. Tak przygotowaną mieszankę nałóż na kurzajkę i przykryj bandażem. Schemat działania jest identyczny jak w przypadku octu lub skórki banana. Zabieg powtarzaj codziennie, aż do całkowitego zniknięcia brodawki.

  • Bazylia

Garść świeżych (koniecznie świeżych – bo takie mają szereg właściwości przeciwwirusowych) liści musisz bardzo dokładnie zmiażdżyć i zmiksować. Następnie nałóż bazylię na brodawkę i owiń bandażem. Zabieg powtarzaj codziennie.

  • Miód Manuka

Naturalny miód Manuka jest źródłem związków przeciwwirusowych oraz antybakteryjnych. Nałóż grubą warstwę miodu manuka na kurzajkę i załóż bandaż. Schemat działania jest identyczny jak powyżej. Kurzajka zniknie po 10 dniach.

Pokonać kurzajki

Mimo że problem kurzajek jest bardzo powszechny – szacuje się, że nawet 10% ludzi na świecie jest zarażona wirusem HPV – to wciąż widok brodawek wywołuje obrzydzenie. Wiedza na temat tego skąd biorą się kurzajki i jak sobie z nimi radzić jest znikoma, dopóki nie trzeba zmierzyć się z wirusem.

Wiele chorób niesie za sobą duże ryzyko trwałej utraty zdrowia lub nawet ryzyko utraty życia. Kiedy mówi się o chorobie, nie mówi się otwarcie o powikłaniach. Warto zwracać uwagę na wszelkie niepokojące sygnały, jakie wysyła nam nasz organizm. Chcesz wiedzieć więcej? Ciekawostki, szokujące fakty, porady i naturalne sposoby na powszechne dolegliwości znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Nie narażaj swojego zdrowia – sprawdź, jak je chronić!

Kiedy oddychanie zabija… Cała prawda o smogu

Okres jesienno-zimowy to czas przebudzenia świadomości dotyczącej smogu i jego szkodliwości. Codziennie można usłyszeć ostrzeżenia dotyczące zanieczyszczenia powietrza, niektóre komunikaty wręcz zachęcają do pozostania w domu. Każdy o smogu słyszał, ale nie każdy wie, czym dokładnie jest i jaki ma wpływ na zdrowie.

Informacje na jego temat pojawiają się w mediach regularnie, powstają setki artykułów i raportów na temat szkodliwości zanieczyszczonego powietrza. Wciąż jednak można usłyszeć głosy kwestionujące istnienie problemu. Jak jest naprawdę? Czy smog jest marketingowym tworem, zasłoną dymną, która zakrywa inne ważne problemy, czy może jest trucizną, która niszczy nasze płuca i sprawia, że coraz częściej jesteśmy astmatykami i umieramy za wcześnie?

Małe gospodarstwa dużym problemem

Międzynarodowe organizacje często podejmują temat zanieczyszczenia powietrza. Polityczne sankcje mają wspomagać proces ograniczania emisji toksyn. Pomysłów na to, jak pozbyć się problemu jest mnóstwo, ale to, czym oddychamy, zależy głównie od nas. A konkretniej od naszych działań.

Sezon grzewczy to doskonały czas na refleksję dotyczącą smogu. W małych miastach czy na wsi większe znaczenie będzie miało to, czym palimy w piecach. Niestety, wiele gospodarstw zamiast ekologicznych i nieszkodliwych rozwiązań stawia na opał śmieciami. Wiąże się to z wydzielaniem dużej ilości toksyn w postaci niebezpiecznych chemikaliów. To mit, że smog występuje tylko w dużych miastach. Obecnie cały kraj jest objęty smogowym alarmem. Na tle Europy Polska wypada bardzo słabo, prowadząc w niechlubnych statystykach.

Zima sprzyja powstawaniu smogu

Pomiary jakości powietrza, nie pozostawiają złudzeń, ponad 90% przekroczeń norm ma miejsce właśnie w zimie. W tym przypadku jednak chodzi o smog pyłowy, a nie spaliny samochodowe. Sezon grzewczy i niewielki wiatr powodują, że pojawia się szara mgła. Najłatwiej dostrzec ją podczas wschodów słońca. Jest to niezwykle niebezpieczny smog, który wpływa na nasze samopoczucie. Jeśli w okresie jesienno-zimowym odczuwasz:

  1. częstsze bóle głowy,
  2. spadek energii,
  3. nieuzasadniony ból gardła,
  4. trudności z oddychaniem oraz duszności,
  5. szybciej się męczysz

… przyczyną może być zła jakość powietrza.

Smog zabija

Badania naukowe dowodzą, że smog przyczynia się do wzrostu śmiertelności o ponad 5%. Dzieje się tak głównie w okresie zimowym. Mówi się, że smog znajduje się w pierwszej dziesiątce najgroźniejszych zabójców. Nawet jeśli nie odczuwamy teraz jego wpływu, to w przyszłości nasze płuca mogą mieć znacznie mniejszą wydolność, niż gdybyśmy oddychali absolutnie czystym powietrzem.

Groźny dla serca

Smog wpływa negatywnie na pracę serca. Oprócz tego, że upośledza działanie dróg oddechowych, wywołując infekcje i utrudniając wymianę tlenu, to dodatkowo obciąża serce. Pogłębia choroby układu krążenia, zaburza rytm pracy serca i zwiększa ryzyko zawału. W okresie grzewczym wyraźnie wzrasta śmiertelność spowodowana zaburzeniami funkcji serca.

Temat smogu powoli przestaje być bagatelizowany. Świadomość zagrożenia powoli wzrasta. Mimo wszystko wciąż nie brakuje osób, które świadomie i z pełną premedytacją zatruwają powietrze. Emisja z ogrzewania budynków ma znacznie większy wpływ na jakość powietrza niż emisja spalin samochodowych. Osoby, które nie dostrzegają smogu gołym okiem powinny zwrócić uwagę na swoje samopoczucie – to właśnie w ten sposób organizm sygnalizuje problem.

  1. Chcesz dołączyć do grupy osób świadomie podejmujących decyzje dotyczące zdrowia?
  2. Zależy Ci na tym, aby Twoi bliscy cieszyli się zdrowiem i energią przez cały rok?
  3. Chcesz wprowadzać zmiany, dzięki którym poczujesz się lepiej?

Jeżeli na choć jedno pytanie odpowiedziałeś „TAK”, to koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim nie tylko porady dotyczące zdrowego trybu życia, ale także dowiesz się, jak chronić siebie i bliskich przed niebezpiecznymi praktykami koncernów farmaceutycznych i producentów żywności. Nie czekaj, aż coś się stanie – w kwestii zdrowia nie warto iść na kompromis.

Czerwone wino dobre dla zdrowia?

Każdy z nas od czasu do czasu pozwala sobie na lampkę czerwonego wina. Niestety – zdrowy tryb życia, dieta, obowiązki rzadko pozwalają na taką chwilę przyjemności. Mało kto wie, że wytrawne, czerwone wino to jeden z najzdrowszych napojów. Mała ilość cukru i kalorii sprawia, że można sobie na nie pozwolić nawet w podczas stosowania diet odchudzających. Poznaj walory czerwonego wina i – pamiętając o umiarze – ciesz się jego smakiem i prozdrowotnym działaniem.

Czerwone wino wspomaga układ odpornościowy

Lampka wina z pewnością nie zastąpi codziennej dawki witamin płynącej ze zdrowej diety pełnej warzyw i owoców, ale na pewno wspomoże działanie układu odpornościowego. Umiarkowana dawka wina może skutecznie zapobiegać infekcjom.

Obniża ciśnienie

Badania dowodzą, że etanol wpływa na rozluźnienie tętnic. Dzięki temu ciśnienie krwi spada. Oczywiście jest to doskonały sposób na łagodne problemy z nadciśnieniem. Picie lampki czerwonego wytrawnego wina – raz na jakiś czas – może być także formą profilaktyki.

Wzmacnia kości

Wraz z wiekiem, kości stają się kruche i łamliwe. Oczywiście można jeść dużo nabiału, pić mleko i uprawiać aktywność fizyczną. Można też sięgnąć po kieliszek wytrawnego, czerwonego wina. Ten fakt dla wielu osób może być zaskakujący, ale wino jest bogatym źródłem krzemu. Ma korzystny wpływ na gęstość mineralną kości. Dzięki temu ryzyko zachorowania na osteoporozę znacznie maleje.

Zapobiega chorobie Alzheimera

Badania naukowe dowodzą, że czerwone wino wytrawne może wpłynąć na przeżycie komórek mózgowych. Zmniejsza również upośledzenie funkcji mózgu.

Chroni przed nowotworem

Wino jest źródłem przeciwutleniaczy, a tym samym chroni przed rozwojem nowotworów. Badania wykazują, że silny przeciwutleniacz, który znajduje się w winie, zmniejsza aktywność białek, odpowiadających za wzrost i migrację komórek nowotworowych. Dodatkowo zapobiega on występowaniu przerzutów u osób chorych.

Obniża poziom cholesterolu

Regularne i umiarkowane picie czerwonego wina poprawia pracę układu krążenia. Oprócz tego, że skutecznie wpływa na obniżenie ciśnienia krwi, to dodatkowo obniża poziom cholesterolu. Przy okazji wspomaga też wzrost wskaźnika dobrego cholesterolu.

Zapobiega krzepnięciu krwi

Podobnie jak każdy alkohol, tak i czerwone wino, zapobiega krzepnięciu krwi. Rozcieńcza ją, rozbijając skrzepy i w ten sposób zapobiega udarowi. Wino zawiera fenole, które odpowiadają za rozrzedzenie krwi. Jednak w przypadku osób z nadwagą, taka profilaktyka może przynieść skutek odwrotny.

Przeciwdziała cukrzycy

Alkohol nie jest polecany osobom chorym na cukrzycę, hamuje wytwarzanie oraz wydzielanie glukozy – a więc reguluje jej poziom i nie dopuszcza do tego, aby był zbyt wysoki. Czerwone wino wytrawne zawiera mało kalorii i cukru. Ma jeszcze inną zaletę: zmniejsza odporność organizmu na insulinę. Według badań naukowych, umiarkowana ilość czerwonego wina wytrawnego wypijana regularnie znacząco obniża ryzyko zachorowania na cukrzycę.

W niektórych kulturach lampka czerwonego wina serwowana do obiadu to niemalże rytuał. Wbrew pozorom, alkohol nie zawsze musi kojarzyć się z huczną zabawą i złym samopoczuciem następnego dnia. Wytrawne, czerwone wino pite w umiarkowanych ilościach może być korzystne dla zdrowia i wręcz wzmacniać organizm. Dodatkowo warto wspomnieć, że wino działa relaksująco i rozluźniająco.

Chcesz być zdrowy i już nigdy nie chorować? Pozbądź się dolegliwości raz na zawsze! Sięgnij po magazyn „Dr Medicus” – dowiedz się, co jeść i jak dbać o kondycję organizmu. Poznaj szokujące fakty na temat niebezpiecznych praktyk koncernów farmaceutycznych oraz producentów żywności. Nie czekaj, aż coś się stanie. Działaj teraz! Chroń siebie i swoich najbliższych!