Hashimoto a dieta – co jeść, aby czuć się dobrze.

hashimoto dieta

O tym, że tarczyca jest jednym z najważniejszych gruczołów w organizmie, wie niemal każdy. Wydziela hormony i ma kluczowy wpływ na metabolizm. Niestety niewiele osób zdaje sobie sprawę z zagrożenia płynącego z chorób tarczycy, choć dotykają one coraz większej liczby ludzi. Jedną z najczęstszych chorób jest Hashimoto.

Hashimoto jest chorobą nieuleczalną, a to oznacza, że chory musi mierzyć się z nią do końca życia. Jest jednak pozytywna wiadomość: chorobę da się wprowadzić w remisję, dzięki temu ustąpią objawy a wyniki będą prawidłowe. 

Najważniejszym elementem, prowadzącym do remisji jest dieta. To przede wszystkim ona wpływa na złagodzenie objawów. Terapia natomiast ma za zadanie unormować poziom hormonów. Dieta uzupełnia farmakoterapię, stymulując syntezę hormonów tarczycy, przyspiesza metabolizm oraz wpływa wyciszająco na zapalenia, które powstają w wyniku autoagresji układu odpornościowego.

Aby wiedzieć, jak ważne jest prawidłowe funkcjonowanie tarczycy, należy mieć świadomość aktywności hormonów T3 i T4. Są one potocznie nazywanie hormonami życiowej aktywności, ponieważ docierają do każdej żywej komórki w naszym organizmie.

Co jeść, aby czuć się dobrze

Dieta w przypadku niedoczynności tarczycy, to nic innego jak znane wszystkim zdrowe odżywianie. Są jednak elementy wymagające szczególnej uwagi. Żelazo, cynk, witamina D, jod i selen – podaż tych witamin i minerałów musi być kontrolowana. Nie można zapomnieć o zasadzie bilansowania białka, węglowodanów oraz tłuszczów.

Węglowodany

Podaż węglowodanów powinna figurować na poziomie ponad 50%. Dodatkowo, należy zadbać o to, aby w diecie nie zabrakło produktów o niskim indeksie glikemiczny – to głównie one stabilizują poziom glukozy we krwi.

Tłuszcze

Prawidłowa podaż tłuszczu wynosi około 30%. Należy jednak zwrócić uwagę na ograniczanie nienasyconych kwasów tłuszczowych, zwiększając spożycie kwasów omega-3. Między innymi dlatego, osoby zmagające się z Hashimoto, powinny sięgać po siemię lniane i ryby morskie.

Białko

Około 20% to zapotrzebowanie na białko. Tyrozyna, czyli aminokwas zawarty w białku stanowi niezbędny element syntezy hormonów. Tyrozyna wykorzystywana jest również do syntezy adrenaliny i dopaminy. Jest to ważna informacja, ponieważ niedobór ich nasila huśtawki nastroju, które są jednym ze znaków rozpoznawczych Hashimoto.

Aby zapewnić organizmowi prawidłową podaż pełnowartościowego białka, warto sięgać po chude mięso (np. drób), jogurty i jaja.

Suplementacja – ważne witaminy i minerały

Wszelkie niedobory witamin i minerałów przy Hashimoto wynika nie tylko ze źle zbilansowanej diety, ale przede wszystkim z zaburzeń wchłaniania. Nawet jeśli dieta jest bogata w składniki odżywcze, osoba chora i tak może być narażona na ryzyko niedoboru. W takim przypadku należy pomyśleć o dodatkowej suplementacji.

  1. Selen

To podstawowy składnik, jaki należy suplementować. Zbyt niski poziom selenu bardzo szybko pogłębia problemy z chorobą tarczycy. Badania dowodzą, że prawidłowa suplementacja wpływa na spadek przeciwciał tarczycowych.

Ważne: przewlekłe stosowanie selenu nie jest zalecane, ze względu na możliwość wystąpienia innej choroby, zwanej selenozą!

Oczywiście selen można dostarczać również wraz z produktami spożywczymi. Jego bogatym źródłem są orzechy (zwłaszcza brazylijskie) oraz nasiona.

  1. Żelazo

Niedobór żelaza może doprowadzić do zaburzenia metabolizmu tarczycy. Prawidłowa podaż natomiast wpływa na przebieg syntezy hormonów. Badania dowodzą, że nawet ponad połowa chorych ma bardzo wysokie niedobory żelaza.

Można je suplementować osobno lub dostarczać w postaci produktów spożywczych bogatych w żelazo. Równolegle należy zadbać o dostarczanie organizmowi dużych ilości witaminy C, bo to ona wpływa na lepsze wchłanianie żelaza.

Za najlepsze źródła żelaza uznaje się małże, ostrygi oraz ośmiornice. Mięczaki jednak nie zawsze trafiają w gust podniebienia, więc można postawić na podroby lub wołowinę. Nieco mniej żelaza znajduje się w drobiu i wieprzowinie. Warto sięgać także po kaszę gryczaną, orzechy, buraki i groch.

  1. Cynk

Cynk ma właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Zbyt niski poziom przyczynia się do podwyższenia przeciwciał przeciwtarczycowych. Niedobór może obniżyć też stężenie hormonów T3 i T4. Prawidłowa podaż w ciągu dnia wynosi ok. 20 mg.

Bogatym źródłem cynku jest wieprzowina, wątroba, kurczak, homary i ostrygi. Dla osób stroniących od mięsa dobrą alternatywą są jaja, pestki dyni i kasza gryczana.

  1. Witaminy A, E i C

Niezależnie od tego, czy organizm jest zaatakowany chorobą, czy jest w pełni zdrowy, kluczową rolę odgrywają witaminy o działaniu antyoksydacyjnym. Warto zadbać, aby w diecie nie brakowało witamin A, E i C.

Stres oksydacyjny niszczy tarczycę, żeby tego uniknąć włącz do swojej diety ciemnozielone oraz pomarańczowe warzywa.

  1. Witamina B1

Chroniczne zmęczenie, pogorszenie nastroju, spadek koncentracji – są to stany charakterystyczne dla Hashimoto. Prawidłowa podaż witaminy B skutecznie z nimi walczy. Dodatkowo wpływa na wydzielanie kwasu solnego, którego brakuje u chorych na Hashimoto.

Aby wzbogacić podaż witaminy B1 w diecie powinny znaleźć się jaja, mięso oraz pieczywo razowe.

Jeżeli Twój organizm zmaga się z chorobą, masz postawioną diagnozę lub szukasz wytłumaczenia dolegliwości, koniecznie poznaj magazyn „Dr Medicus”. Dowiesz się, jak rozpoznawać popularne choroby i schorzenia, jak odczytywać sygnały wysyłane przez organizm oraz jak szybko i efektywnie na nie reagować. Znajdziesz w nim mnóstwo inspiracji do zmiany niezdrowych nawyków.

Odkrywamy tajemnice wielkich koncernów farmaceutycznych i ostrzegamy przed ich niebezpiecznymi praktykami. Buduj wiedzę, aby w pełni świadomie zadbać o swój organizm. Chroń siebie i tych, których kochasz!

Depresja – jak pomóc sobie odpowiednia dietą?

jaką dietę stosować

Jeszcze do niedawna, depresja stanowiła temat tabu. Złe samopoczucie identyfikowano ze stresem, brakiem odpoczynku, problemami w pracy czy w szkole. Dziś już wiemy, że są to jedynie czynniki, które powodują postępowanie choroby lub – w przypadku problemów długoterminowych – mogą stać się jej główną przyczyną.

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że depresja to jedno z najczęściej diagnozowanych zaburzeń psychicznych! Szacuje się, że w Polsce nawet 1,5 miliona ludzi może cierpieć z powodu z tej choroby.

Depresja – jak ją rozpoznać?

Choć wiedza na temat depresji jest coraz większa, to wciąż wiele osób pozostaje bez diagnozy. Niestety choroba może dawać nieoczywiste objawy. Bardzo często wysyła sygnały w postaci fizycznego bólu, spadku odporności, problemów z pracą jelit, spadku libido, utraty apetytu czy bezsenności. Kobiety dwa razy częściej chorują na depresję niż mężczyźni. Problem w tym, że jedynie odpowiednia diagnoza gwarantuje adekwatne leczenie.

Niepokojące objawy związane z psychiką:

  1. Stopniowe ograniczanie aktywności życiowej z powodu braku motywacji, trudność z podejmowaniem działań, które wcześniej przynosiły radość.

  2. Utrata odczuwania radości w związku z wydarzeniami, które dotychczas były przyjemne. Pogłębiające się poczucie pustki.

  3. Pesymistyczne myślenie, utrata poczucia własnej wartości oraz spadek samooceny.

  4. Lęk, którego źródła nie da się określić. Z czasem przeradzający się w strach związany z przyszłością.

  5. Poczucie bezsensu.

Dieta w depresji

Jedno jest pewne – jeżeli masz zdiagnozowaną depresję, musisz zadbać o dietę bogatą w składniki odżywcze. Dieta „poprawiająca nastrój” musi spełniać kilka warunków. Niedobór, kluczowych dla organizmu witamin, może skutkować gorszym samopoczuciem. Niedobór witamin może przyczynić się do pogłębienia stanów depresyjnych i lękowych. Sprawdź, na jakie elementy w diecie warto zwrócić uwagę. Okres jesienno-zimowy powinien stanowić motywację do zmian w diecie.

Witaminy z grupy B

Przede wszystkim witamina B12. Znana jest z dużego wpływu na zdrowie psychiczne. Przyczynia się do poprawy nastroju i skutecznie wspomaga walkę z depresją. Szczególną uwagę powinni jej poświęcić weganie oraz wegetarianie. Witamina B12 jest obecna głównie w mięsie: jagnięcinie, sardynkach, wątróbce i makreli oraz w pokarmach odzwierzęcych: jajach, twarogu, serach. Jeżeli Twoja dieta nie uwzględnia tych produktów, witaminę B12 suplementuj osobno.

Witamina B3, czyli niacyna. Jej udział w produkcji serotoniny jest nie do przecenienia. Serotonina, to neuroprzekaźnik, dzięki któremu zachodzi prawidłowa komunikacja między mózgiem a komórkami układu nerwowego. Zbyt niski poziom serotoniny może przyczyniać się do pogłębiania stanów towarzyszących depresji. Witamina B3, podobnie jak witamina B12, w dużych ilościach występuje w mięsie. Bogate w nią są także otręby pszenne, ryż, ziemniaki, rośliny strączkowe, wszelkiego rodzaju rośliny liściaste (szpinak, sałata, szczaw), a także ryby (śledzie i dorsze) oraz mleko.

Witamina B9, czyli kwas foliowy. Świadomość wartości tej witaminy wciąż jest na niskim poziomie. Zainteresowanie natomiast wzrasta, gdy w grę wchodzi ciąża. Kwas foliowy chroni płód przed wadami takimi jak np. rozszczep kręgosłupa. Należy jednak wiedzieć, że nie tylko kobiety w ciąży są narażone na niedobory witaminy B9. Kwas foliowy również bierze udział w syntezie serotoniny. Jego niedobór może więc powodować pogłębianie się depresji. Sięgaj po ziarna, orzechy, pieczywo pełnoziarniste, zielone warzywa, takie jak szparagi, brokuły, szpinak, sałata, groszek.

Żelazo

Chroniczne zmęczenie, duży spadek energii oraz wahania nastroju mogą być spowodowane niedoborem żelaza. Osoby cierpiące z powodu depresji, powinny zwrócić uwagę, czy w ich diecie znajduje się odpowiednia ilość żelaza. Jest ono niezbędne do prawidłowego funkcjonowania jelit. Niweluje zaparcia, wspomaga trawienie, poprawia samopoczucie. Warto sięgać po białko zwierzęce, jednak w dietach wegańskich i wegetariańskich można postawić na szpinak, soczewicę i produkty sojowe.

Witamina D

W okresie jesienno-zimowym na szczególną uwagę zasługuje witamina D. Jej ilość w organizmie jest warunkowana przez kilka istotnych czynników. Najważniejsze z nich to pora roku, pora dnia, miejsce zamieszkania i pigmentacja skóry.

Badania dowodzą, że konieczna dawka codziennej ekspozycji na słońce wynosi co najmniej 20 minut. Przy dużym niedoborze warto witaminę D suplementować osobno. Zwłaszcza w zimie.

L-Teanina

O ile o wymienionych wyżej witaminach i składnikach mineralnych, w kontekście niedoboru, mówi się bardzo często, to o teaninie niewiele osób miało okazję usłyszeć. L-Teanina to aminokwas, który może wpływać na poziom serotoniny. Jeżeli chcesz zapewnić swojemu organizmowi dawkę tego aminokwasu sięgaj po naturalną, liściastą zieloną herbatę.

Poszerzanie wiedzy na temat chorób i zaburzeń psychicznych, może przyczynić się do lepszego zrozumienia swoich zachowań. Chronicznie negatywne i demotywujące myśli mogą być sygnałem, że organizm nie radzi sobie z jakimś problemem. Wciąż pokutuje mit, że pewne problemy są za małe, aby zwracać na nie uwagę i się nimi przejmować. Takie myślenie, może przyczynić się do pogłębienia choroby, jeśli reakcja na sygnały będzie zbyt późna.

Dieta to jeden z elementów, które odgrywają dużą rolę w przypadku zaburzenia. Okres jesienno-zimowy sprzyja melancholii i złemu samopoczuciu. Warto wsłuchać się w organizm, aby zrozumieć, czy złe samopoczucie jest krótkotrwałe, czy może stanowić początek poważnych problemów z psychiką. W przypadku zdiagnozowanej depresji bezwzględnie należy dostosować się do założeń podjętej terapii i zadbać o zdrową dietę, bogatą w składniki odżywcze.

Zdrowie to temat rzeka. Niemniej jednak, zarówno dobre samopoczucie fizyczne jak i psychiczne, stanowią fundament prawidłowego funkcjonowania. Wiedzę i świadomość w tym zakresie buduj z magazynem „Dr Medicus”. Zadbaj o siebie i bliskich.

Detergenty – jak wpływają na Twoje zdrowie?

detergenty

Detergenty i środki czystości powszechnie reklamowane w telewizji i chętnie kupowane w marketach, to najczęściej zestaw niebezpiecznych chemikaliów. Organizm człowieka nie zna tych substancji, więc bardzo trudno jest przewidzieć, jak zareaguje. Podobnie jak w przypadku jedzenia naszpikowanego konserwantami, skutki stosowania detergentów, mogą stać się niebezpieczne dla organizmu.

Spektrum niebezpieczeństw czyhających w tych niepozornych, kolorowych butelkach jest niezwykle szerokie – od wysypek i podrażnień po nowotwory. Dowiedz się, w jaki sposób detergenty wpływają na zdrowie i znajdź bezpieczną alternatywę.

Czytaj etykiety

To zasada uniwersalna, która sprawia największą trudność. Najczęściej kupujemy coś odruchowo, sugerując się reklamą lub po prostu używamy tego od zawsze. Niezależnie od tego, jaki jest skład produktu, trafia do sklepowego koszyka. To pierwszy etap, na którym popełniamy błąd. Drugim etapem, znacznie gorszym, jest niestosowanie się do wskazań producenta.

Większość popularnych środków czyszczących podrażnia gardło i oczy. Zbyt duże ich stężenie wywołuje bóle głowy. Długotrwałe stosowanie natomiast może przyczynić się do rozwoju nowotworów.

Amoniak

Bardzo często pojawia się w płynach do okien, wszelkiego rodzaju udrażniaczach, detergentach łazienkowych (te zazwyczaj są najostrzejsze) ale również w środkach czystości używanych w samochodach. Przekroczenie bezpiecznej dawki, może skończyć się dużym niebezpieczeństwem dla organizmu.

Drażni skórę, płuca i gardło. Może powodować zaczerwienienie i pieczenie oczu. Osoby cierpiące na astmę powinny szczególnie zwrócić uwagę na tę substancję. Amoniak wpływa także na wątrobę.

Amoniak w połączeniu z wybielaczem wydziela gazy, które powodują przewlekłe problemy z oddychaniem i może doprowadzić nawet do śmierci.

Wszelkiego rodzaju substancje zapachowe

Skutkiem narażenia organizmu na zbyt dużą dawkę chemikaliów niemal zawsze jest ból głowy. Niekiedy ból może być tak silny, jak migrena. Substancje zapachowe powodują nasilenie astmy, działają drażniąco na skórę i oczy.

Popularne Ftalany, formaldehyd czy benzen, mogą powodować zaburzenia związane z produkcją spermy. Pojawiają się głównie w odświeżaczach powietrza, ale można je spotkać w większości detergentów.

Wodorotlenek sodu

Popularny w udrażniaczach rur, detergentach do czyszczenia toalet oraz środkach dezynfekujących.

Jest substancją żrącą. Ma bardzo negatywny wpływ na układ oddechowy, może wypalić skórę i podrażniać oczy. Długotrwała ekspozycja na wodorotlenek sodu może spowodować niebezpieczne oparzenia.

Lotne związki organiczne

Lista ich źródeł jest bardzo długa, a samym związkiem jest wspomniany już wyżej np. benzen i formaldehyd. Występują w dezodorantach, wszelkiego rodzaju środkach czystości i detergentach.

Mimo, ze nie wszystkie mają naukowo udowodnione działanie rakotwórcze, to większość wpływa bardzo negatywnie na organizm człowieka. Mogą powodować podrażnienia oczu, śluzówki nosa, skóry, czy dróg oddechowych. Wpływają także na ogólne samopoczucie, powodując bóle głowy, nudności, alergie, spadek nastroju i odporności. Długotrwałe narażenie na LZO skutkuje uszkodzeniami wątroby, nerek i układu nerwowego.

Bezpieczne nawyki:

Czytanie etykiet, to najlepszy sposób, aby ograniczyć ilość drażniących i łatwopalnych substancji w środkach czystości. Zrezygnuj z odświeżaczy w aerozolach. Jeżeli chcesz je wyeliminować całkowicie, postaw na domowe metody:

1. Soda to doskonałe rozwiązanie dla powierzchni wymagających szorowania

2. Woda i ocet sprawdzą się na szklanych powierzchniach, pozostawiając je idealnie czyste i lśniące

3. Mydliny wykorzystaj do obmycia baterii łazienkowych (pamiętaj, że detergenty niszczą je i z czasem pozostawiają ślady, których nie da się usunąć, powodują pęknięcia)

4. Przepychacz gumowy znacznie lepiej poradzi sobie z zatkanym odpływem, niż drażniące granulki zalewane wrzątkiem. Bez konsekwencji dla plastikowych rur i zdrowia.

5. Olejki eteryczne – te naturalne kupisz w aptece. Kilka kropli ogrzane w ceramicznym kominku wystarczy, aby przez cały dzień, unosił się ulubiony zapach.

Naturalne środki czystości oszczędzą nie tylko organizm
Naturalne środki czystości, to nie tylko ulga dla zdrowia, ale także dla środowiska. Nie można zapomnieć o aspekcie finansowym
. Ocet i soda to znacznie mniejsze obciążenie dla portfela niż kolejna butelka żrącego detergentu.

Zdrowy tryb życia, to codzienne wybory, które dotyczą nie tylko aktywności fizycznej i diety, ale także wielopłaszczyznowej dbałości o organizm. Niezależnie jednak od tego, na jaki rodzaj środków czystości decydujemy się podczas sprzątania, pomieszczenia należy wietrzyć regularnie. 

Przyprawy chroniące przed nowotworami

przyprawy chroniące przed nowotworami

Nowotwory stanowią jedną z głównych przyczyn śmierci w Polsce. Bardzo często mówi się również o tym, że pożywką dla tej choroby są bardzo złe nawyki – przede wszystkim żywieniowe. Co roku, nowotwory zbierają żniwo w postaci ponad 100 tysięcy ofiar! Na całym świecie natomiast, jest to nawet 8 milionów osób rocznie.

Statystyki nie są optymistyczne, a nowotwory „zyskują na popularności” właśnie ze względu na bardzo niezdrowy i szybki tryb życia. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że już nieduże zmiany w codziennym żywieniu mogą zaprocentować ochroną przed nowotworami. Badania dowodzą, że narzędzia do walki z rakiem można znaleźć przede wszystkim w kuchni. Ponad 200 antynowotworowych związków można znaleźć w przyprawach!

Właściwości przeciwutleniające

To właśnie one odpowiadają za korzyści zdrowotne związane z przyprawami. Cały proces opiera się na zdolności organizmu do odpowiadania na czynniki chorobotwórcze. W dużym uproszczeniu: przeciwutleniacze mają duży wpływ na procesy komórkowe zachodzące w organizmie człowieka.

Wzbogać swój domowy przyprawnik o te produkty, aby zwiększyć odporność i skutecznie walczyć z chorobami. Być może część z nich od dawna jest w Twoim codziennym repertuarze dań.

  1. Pietruszka przeciwko nowotworom płuc

Badania wykazały, że olej z pietruszki hamuje rozwój nowotworu płuc. Pietruszka może być również pomocna w neutralizowaniu substancji rakotwórczych. To jest dobra wiadomość dla tak zwanych biernych palaczy, którzy tracą zdrowie przez osoby nieświadome nikotynowego zagrożenia. Apigenina zawarta w pietruszce przyczynia się do zmniejszenia wzrostu naczyń krwionośnych, wspomagających odżywianie guzów nowotworowych.

  1. Cayenne przeciwko nowotworowi prostaty

W Polsce nie jest zbyt popularna. To jedna z odmian papryczek chili. Kapsaicyna zawarta w Cayenne ma działanie przeciwnowotworowe. Badania przeprowadzane na komórkach nowotworowych dowiodły, że substancja ta może doprowadzić do zlikwidowania większości komórek raka prostaty lub znacznie opóźnić wzrost nieleczonych guzów.

  1. Rozmaryn w walce z nowotworem piersi

Kojarzony jest głównie z ciężkimi potrawami mięsnymi. Najczęściej trafia do marynat i sosów. Od czasu do czasu warto dodać go do sałatek, kanapek, makaronów czy ryżu.

Badania dowodzą, że kwas rozmarynowy i kwas kawowy zawarte w rozmarynie, to bogactwo przeciwutleniaczy i substancji przeciwzapalnych. Karnozol (działający hamująco na stany zapalne) ma właściwości przeciwnowotworowe. Zapobiega powstawaniu guzów.

Rozmaryn jest swego rodzaju odtruwaczem dla substancji, które inicjują nowotwór piersi.

  1. Imbir jako ciężkie działo w walce z nowotworami jelit, jajnika i prostaty

Imbir uważany jest za jedną z najsilniejszych przypraw przeciwnowotworowych. Oprócz tego znany jest jako naturalny antybiotyk i często pojawia się w zestawieniu z czosnkiem i cebulą, jako lekarstwo na różnego rodzaju dolegliwości. Imbir dodatkowo zmniejsza stany zapalne i stanowi bogactwo przeciwutleniaczy. Gingerol, stanowiący aktywny składnik imbiru skutecznie może zahamować wzrost komórek nowotworowych jelita grubego i doprowadzić do obumierania komórek nowotworowych jajnika.

  1. Kurkuma – królowa wśród przeciwnowotworowych przypraw

Kurkumina, która stanowi najważniejszy składnik kurkumy hamuje wzrost komórek nowotworowych. Znana jest jako środek antyseptyczny, przeciwbakteryjny i często stanowi lek na infekcje oraz stany zapalne.

Działa na komórki nowotworów wątroby, trzustki, nerek, piersi, jelita grubego, jajnika, kości, skóry, pęcherza moczowego, krwi, prostaty. Wywołuje śmierć komórek nowotworowych, bez negatywnego wpływu na komórki zdrowe.

  1. Cynamon przeciwko chłoniakom

Cynamon uznawany jest za naturalny lek na wszelkiego rodzaju infekcje. Znalazł zastosowanie również w kosmetyce. Okazuje się, że równie dobrze może radzić sobie także z nowotworami. Badania przeprowadzone już niecałą dekadę temu, wykazały, że ekstrakty cynamonu mogą wpływać na zahamowanie wzrostu komórek nowotworów szyjki macicy, jelita grubego czy chłoniak.

Choć wykazuje dużą skuteczność i zaleca się spożywanie pół łyżeczki cynamonu dziennie, długotrwałe przyjmowanie dużych dawek, może stać się niebezpieczne.

Większość wymienionych przypraw ma, przy okazji, działanie rozgrzewające. Doskonale pasują do jesienno-zimowych kremowych zup. Cynamon i imbir uatrakcyjnią każdą herbatę. Kupowanie przypraw w marketach jest bardzo ryzykowne. Przede wszystkim mogą być pozbawione swoich prozdrowotnych właściwości, które utraciły w procesie przetwarzania. Warto kupować je w sklepach zielarskich lub w sklepach z żywnością ekologiczną. Zioła i przyprawy powinny być organiczne, aby spełniały warunki odżywcze.

Zasada kupowania żywności jest zawsze taka sama – im mniej przetworzone jedzenie, tym zdrowsze. Sięgaj zawsze po to, co najlepsze dla organizmu. Fundamentem zdrowego trybu życia jest wiedza i świadomość. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Zadbaj o siebie i bliskich.

Czy fluor jest zdrowy? Zagrożenia związane z fluoryzacją

fluor w pastach do zębów

Zarówno u dzieci, jak i u dorosłych, próchnica zębów jest problemem powszechnym. Bardzo często dentyści zalecają dodatkową fluoryzację, a edukatorzy stomatologiczni zarządzają ją nawet w szkołach. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że fluor to naturalny i powszechnie występujący pierwiastek.

Walka z próchnicą powinna zaczynać się od sprawdzenia poziomu fluoru w wodzie płynącej z kranów w gospodarstwach domowych. Dodatkowa, bezmyślna suplementacja fluoru, może prowadzić do szeregu negatywnych konsekwencji zdrowotnych.

Fluor jest wszędzie

Woda, żywność i gleba zawierają fluor naturalny, ten syntetyczny dodawany jest do past do zębów, wszelkiego rodzaju produktów chemicznych i wody pitnej.

Badania wykazują, że na obszarach, na których ludzie bardzo często zmagają się z próchnicą, dodanie fluoru do sieci wodociągowej, może przyczynić się do zmniejszenia problemu z próchnicą. Niestety zbyt duża ekspozycja na fluor zwiększa ryzyko wystąpienia poważnych chorób.

Fluoroza zębów

Białe smugi i plamki, na rozwijających się zębach dziecięcych, mogą być oznaką fluorozy zębów. Ten problem nie wpływa kluczowo na zdrowie, ale powoduje zauważalne przebarwienia.

Z tego powodu, nie zaleca się dzieciom stosowania płynów do płukania jamy ustnej. Zawierają zazwyczaj fluor. Z tej samej przyczyny, dzieci myjące zęby, powinny być nadzorowane przez rodziców, przez duże ryzyko połykania pasty do zębów.

Problemy z tarczycą

Badania dowodzą, że nadmiar fluoru może mieć negatywny wpływ na przytarczyce i powodować nadczynność. Niekontrolowanie wydzielanie hormonów, może zaburzać funkcjonowanie całego organizmu. Może dojść do zubożenia wapnia w kościach, a to z kolei spowoduje podatność na złamania.

Fluoroza szkieletowa

Jest to choroba spowodowana nadmierną ekspozycją na fluor. Fluoroza szkieletu, może być kojarzona z innymi schorzeniami. Dochodzi do uszkodzeń kości i stawów, a to wywołuje, ciężki do uśmierzenia, ból.

Fluoroza szkieletowa sprawia, że kości przestają być elastyczne. Stają się twarde i zwiększa się ryzyko złamań. Gęstnienie kości przyczynia się również do znacznego i niekomfortowego pogorszenia ruchomości stawów.

Zatrucia fluorem

Przy zbyt dużym, jednorazowym stężeniu fluoru należy pamiętać, że może dojść do silnego zatrucia.

Oczywiście do tego rodzaju sytuacji dochodzi najczęściej w przypadku skażeń wody, czy innych sytuacji, podczas których poziom fluoru np. w wodzie, gwałtownie wzrasta.

Objawy, które powinny wywołać wzbudzić niepokój, to : bóle brzucha, nudności i wymioty, nadmierne wydzielanie śliny, czasem również skurcze i drgawki.

Problemy neurologiczne

W tym przypadku szczególną uwagę, na obecność fluoru, powinny zwrócić kobiety ciężarne. Narażenie dziecka w okresie płodowym, na dostarczanie fluoru, może w przyszłości przyczynić się do gorszych zdolności poznawczych.

Badania dowodzą, że dzieci, które zostały narażone na wyższy poziom fluoru, osiągały niższe wyniki w testach IQ. Fluor znajduje się na liście substancji niebezpiecznych dla rozwoju dziecka.

Uszkodzenia nerek i wątroby

Długotrwałe przyjmowanie fluoru ma bardzo toksyczny wpływ również na nerki i wątrobę. Badania wykazują, że zbyt duże stężenie fluoru, powoduje, że układ antyoksydacyjny zmniejsza swoją aktywność. Cewki nerkowe ulegają uszkodzeniu.

Nerki i wątroba biorą udział w usuwaniu fluoru z organizmu. Uszkodzenie ich, może spowodować generowanie wolnych rodników, a te z kolei przyczyniać się do uszkodzeń także w mózgu i krwi.

Problemy ze skórą

Przykładem problemu, jaki pojawia się najczęściej, jest okołowargowe zapalenie skóry. Ma związek głównie z używaniem past do zębów, w którym występuje wysoka zawartość fluoru. Wiele osób sięga także po płyny do płukania jamy ustnej.

Problemy sercowo-naczyniowe

Jeden z najważniejszych powodów, dla których warto czytać etykiety past do zębów. Długotrwałe stosowanie fluoru może spowodować problemy z sercem i stworzyć śmiertelne niebezpieczeństwo. Może dojść do pojawienia się miażdżycy tętnic, uszkodzeń mięśnia sercowego, niewydolności serca, a także podniesienia ciśnienia krwi.

Należy również pamiętać, że przewlekłe zatrucie fluorem, również może zakończyć się niedokrwistością, chronicznym osłabieniem, spadaniem masy ciała, ogólnym zaczerwienieniem skóry, a nawet problemów z płodnością. U kobiet może dojść do przedwczesnego dojrzewania.

Próchnica zębów, to jeden z najczęściej występujących problemów zdrowotnych u dzieci. Gołym okiem jest niewidoczna, więc dopóki nie pojawia się ból zęba, temat jest bagatelizowany. Mimo że temat fluoryzacji bardzo często nagłaśniany jest już w szkole podstawowej, wiedza na temat fluoru – przekazywana uczniom i rodzicom – jest uboga. Najczęściej mówi się o pozytywnym wpływie fluoru. Świadomość tego, jak fluor wpływa na organizm, może stać się początkiem kompleksowej dbałości o stan uzębienia – głównie po to, aby uniknąć nadmiernej fluoryzacji.

Stosowanie fluoru może być zarówno korzystne jak i bardzo niebezpieczne. Więcej na temat tego, jak zadbać o organizm i nie spowodować uszczerbku na zdrowi, znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”.

Zdrowe nerki – jaką dietę stosować dla zdrowia nerek?

dieta dla nerek

Większość osób zaczyna dbać o nerki, dopiero wtedy, gdy przestają działać prawidłowo. Mimo że jest to jeden z najważniejszych narządów w ludzki organizmie, kiedy działa sprawnie, nie przykładamy wagi do jego zdrowia. 

Nerki nazywane są oczyszczalnią organizmu – usuwają produkty przemiany materii, filtrują krew, chronią przed zatruciami i zakwaszeniem. Kiedy przestają działać prawidłowo, dysfunkcja wpływa na zdrowie i samopoczucie. Niewiele osób wie, że o nerki można dbać przez całe życie, codziennie. Proces ten jest bajecznie prosty, a w rezultacie można zapewnić sobie dobre zdrowie oraz komfort. Jaką dietę należy stosować, aby mieć zdrowe nerki?

Większość produktów, która jest naturalna, czyli nieprzetworzona, stanowi bogactwo wartości odżywczych. Przeciwutleniacze, minerały, witaminy – to składniki, których organizm potrzebuje na co dzień. Jedne produkty szczególnie wpływają na serce, inne na wątrobę a jeszcze inne na nerki. Te 7 produktów to dawka zdrowia właśnie dla nich:

  1. Ryby

Przede wszystkim te, które charakteryzują się bogactwem kwasów omega-3. Są ważne dla serca, mózgu, jelit, obniżają ciśnienie krwi i wspierają prawidłowe funkcjonowanie nerek. Organizm sam ich nie wytwarza, dlatego należy je dostarczać wraz z pożywieniem. Śledzie, makrela, łosoś czy tuńczyk będą zdecydowanie lepszym wyborem niż filet z kurczaka.

  1. Banany, figi, morele

W tych owocach znajduje się duża dawka potasu. Profilaktyka chorób związanych z nerkami, opiera się między innymi na dostarczaniu go w zwiększonej ilości. Uwaga! Należy pamiętać, że zbyt duża ilość potasu, również może przyczynić się do problemów z nerkami. Osoby dializowane szczególnie powinny zwrócić na to uwagę. Dlatego tak ważne jest, aby dieta była dopasowana do potrzeb organizmu, czyli prawidłowo zbilansowana.

  1. Produkty bogate w błonnik

W profilaktyce chorób nerek, błonnik odgrywa bardzo ważną rolę. Chroni przed odkładaniem kamieni. Pieczywo pełnoziarniste, otręby, kasze, owoce i warzywa – warto zawrzeć je w codziennej diecie.

Surowe owoce i warzywa będą stanowiły pełnowartościową przekąskę. Aby mieć zdrowe nerki należy kategorycznie odstawić słodycze. Postaw na jabłka, jagody i truskawki!

  1. Żurawina

Ta metoda dbania o zdrowie nerek jest bardzo popularna. Żurawina ma działanie antybakteryjne. Niszczy szczepy bakterii, które bardzo często są odporne na działanie antybiotyków. Kwas chinowy zawarty w żurawinie zapobiega kamieniom nerkowym.
Można jeść suszoną żurawinę lub pić naturalne żurawinowe soki. Działanie można wzmocnić dodatkową dawką witaminy C.

Tego unikaj!

Sód – zatrzymuje wodę w organizmie. Nadmiar sodu wpływa negatywnie na funkcjonowanie nerek. Ogranicz sól na rzecz naturalnych przypraw, które mają pozytywny wpływ na zdrowie.


Białko – oczywiście nie chodzi o to, aby całkowicie wyłączyć białko z diety. Należy jednak stronić od diet wysokobiałkowych, które zakwaszają organizm i obciążają nerki.


Szczawiany– najczęściej to one odpowiadają za kamicę nerkową. Szczaw, szpinak, rabarbar zawierają ich bardzo dużo, to warto nie przesadzać z ich ilością w codziennej diecie. Jeśli pojawia się kamica należy je całkowicie odstawić.

Upośledzenie funkcji nerek może stać się zagrożeniem dla zdrowia i życia. Profilaktyka i wspieranie ich działania, może uchronić organizm przed przykrymi i niebezpiecznymi konsekwencjami. W profilaktyce najważniejsza jest wiedza o tym, co warto robić, aby zapobiec przykrym konsekwencjom zaniedbań. Pełnowartościowa dieta, to pierwszy krok do prawidłowego funkcjonowania organizmu. To z niej czerpiemy nie tylko składniki odżywcze, ale przede wszystkim pozyskujemy energię na cały dzień. Nie można zapominać o wodzie. Odpowiednie nawadnianie organizmu uchroni nas przed kamicą nerkową. Pamiętaj, że zdrowiu nie służą wszelkiego rodzaju używki i alkohol.

Nie ma nic bardziej wartościowego niż zdrowie i wiedza o tym, jak o nie kompleksowo zadbać. Dołącz do społeczności magazynu „Dr Medicus” i zdobywaj wiedzę o tym, jak uchronić się przed wszelkiego rodzaju chorobami i schorzeniami. Naucz się szybko i skutecznie reagować na sygnały wysyłane przez organizm. Nie daj się oszukiwać koncernom farmaceutycznym i samodzielnie zadbaj o zdrowie swoje i bliskich!

 

Imbir – niedocenione źródło zdrowia

W kuchni Azjatów imbir znalazł swoje stałe miejsce i gości na stołach przez cały rok. Niezależnie od pory dnia i pogody wykorzystywany jest do wzbogacania smaku potraw. Imbir znany jest nie tylko jako afrodyzjak, ale również docenia się go za lecznicze właściwości. Nic więc dziwnego, że większość Polaków przypomina sobie o tej cennej przyprawie dopiero w okresie jesienno-zimowym. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że imbir oprócz wartości rozgrzewających i zwalczających infekcje ma również działanie odchudzające. Sprawdź, co jeszcze kryje się w tej niepozornej i najczęściej niedocenianej przyprawie.

  1. Chiński sposób na ból mięśni

To dobry sposób dla osób, które nie stronią od aktywności fizycznej. Badania wykazały, że obecność imbiru w codziennej diecie może przyczyniać się do łagodzenia bólu mięśni po obciążających treningach. Ma to związek z właściwościami przeciwzapalnymi.

  1. Imbir przeciwko cukrzycy i cholesterolowi

Przy okazji również przeciwdziała czynnikom, które powodują ryzyko chorób związanych z sercem. To informacja dla osób, które zmagają się z cukrzycą typu 2., ponieważ imbir obniża poziom cukru we krwi. Już 2 gramy imbiru dziennie obniżają poziom cukru o ponad 10%.

Wysoki poziom tak zwanego „złego” cholesterolu zwiększa ryzyko chorób serca. Aby je obniżyć, należy przez minimum miesiąc, codziennie dostarczać organizmowi ok. 3 gramów imbiru.

  1. Łagodzi ból stawów

W tym przypadku działa ten sam mechanizm, jak przy bólu mięśni. Choroba zwyrodnieniowa stawów dotyka ludzi starszych i z czasem może stać się nie do zniesienia. Utrudnia swobodne funkcjonowanie, ogranicza codzienne czynności. Bardzo trudno znaleźć lek łagodzący ból i sztywnienia.

Regularne przyjmowanie ekstraktu z imbiru przyczynia się do odczuwalnego złagodzenia bólu. Badania pokazują, że podobnie działa również olejek imbirowy stosowany miejscowo.

  1. Łagodzi bóle menstruacyjne

Ból towarzyszący miesiączkowaniu bardzo często staje się ogromnym dyskomfortem dla kobiety. Najczęściej jednak jedynym sposobem na złagodzenie bólu jest przyjmowanie syntetycznych farmaceutyków. Te natomiast mogą nieść nieprzewidywalne skutki uboczne, obciążają wątrobę i nie zawsze okazują się skuteczne.

Badania dowodzą, że wystarczy przez pierwsze dni menstruacji przyjmować 1 gram imbiru i już tak mała dawka, przyczyni się do znacznego łagodzenia bólu.

  1. Wspomaga pracę mózgu

Kolejny powód, dla którego powinniśmy częściej sięgać po imbir, to ochrona przed chorobą Alzheimera. Stany zapalne, które stają się przewlekłe oraz stres oksydacyjny, to czynniki przyspieszające proces starzenia. Mogą stać się przyczyną spadku funkcji poznawczych. Wraz z wiekiem procesy te przyspieszają.

Imbir zawiera przeciwutleniacze oraz bioaktywne związki, które skutecznie hamują wszelkie reakcje zapalne zachodzące w mózgu. Dodatkowo, imbir może przyczynić się do poprawy pamięci u osób w średnim wieku i zapobiec chorobie Alzheimera u osób starszych.

  1. Sposób na poranne mdłości

Dawniej imbir stanowił lek na chorobę morską. Dziś znajduje się w składzie syntetycznych środków, które mają za zadanie hamować mdłości w czasie podróży. Choroba lokomocyjna nie jest jedynym wskazaniem, dla którego warto sięgać po imbir.

Operacja, chemioterapia, ciąża – wszystkie te stany bardzo obciążają organizm człowieka i najczęściej wywołują nudności. Badania dowodzą, że już niewielka dawka imbiru (1 gram dziennie) może przyczynić się złagodzenia nudności i wymiotów.

UWAGA: Stany te jednak zawsze wymagają konsultacji ze specjalistą. Zbyt duża dawka imbiru może przyczynić się do zwiększenia ryzyka poronienia.

Niekontrolowany wzrost uszkodzonych komórek prowadzi do rozwoju nowotworów.

Imbir ma niebywale długą historię znalazł zastosowanie w przeróżnych formach medycyny, a także w kosmetyce. Okres jesienno – zimowy to dobry czas, aby imbir ponownie zagościł na polskich stołach. Chłodne wieczory i poranki są doskonałą okazją, aby sięgnąć po rozgrzewającą imbirową herbatę, która przy okazji ochroni organizm przed infekcjami. To jedna z najzdrowszych i najsmaczniejszych metod na zdrowie. Występuje jednak pod kilkoma popularnymi postaciami – oprócz formy tradycyjnej czyli korzenia, w sklepach znajdziemy imbir w proszku, suszony a także coraz popularniejsze stają się imbirowe soki i oleje.

Więcej informacji na temat tego, jak dbać o organizm, zapobiegać chorobom i reagować na sygnały wysyłane przez organizm, znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. To źródło wiedzy, która pozwoli Ci poznać własne ciało, zainspiruje do zmian i zachęci do zdrowego trybu życia.

Uważaj, w jakich naczyniach gotujesz!

W dzisiejszych czasach coraz więcej osób stara się prowadzić zdrowy tryb życia i odżywiania. Czytamy etykiety i zwracamy uwagę na skład produktów. Staramy się sięgać po świeżą, nieprzetworzoną żywność. Przywiązujemy coraz większą wagę do tego, jakie produkty spożywają nasze dzieci i wpajamy im zdrowe nawyki żywieniowe. Jednak w dążeniach do zachowania zdrowia często zapominamy o pewnej, bardzo ważnej kwestii. Mianowicie, jaki wpływ na jakość jedzenia mają naczynia i pojemniki, w których ta żywność jest przygotowywana i przechowywana.

Badania dowodzą, że naczynia z których korzystamy, aby przygotowywać i przechowywać żywność nie są obojętne dla naszego zdrowia. Niektóre z nich mogą wydzielać szkodliwe substancje, powodować złe samopoczucie, a nawet nowotwory. Zatem w których naczyniach możemy bezpiecznie przygotowywać żywność, a które mogą nam poważnie zaszkodzić?

Naczynia do gotowania i smażenia – które są bezpieczne, a których lepiej unikać?

Dobre naczynia do gotowania są nie tylko wytrzymałe, ale również nie wydzielają szkodliwych substancji. Przy wyborze naczyń warto zwrócić uwagę na tworzywa z jakich są wykonane. Powinny one przede wszystkim umożliwiać przygotowywanie posiłku w sposób zdrowy i bezpieczny. Bez ryzyka dostania się do potraw substancji toksycznych podczas gotowania. Do najpopularniejszych tworzyw wykorzystywanych do produkcji naczyń kuchennych zaliczamy:

Aluminium

Aluminium to materiał bardzo często wykorzystywany do produkcji garnków, patelni, czy foremek do pieczenia. Aluminium jest pierwiastkiem chemicznym, który jest toksyczny dla człowieka. Na szczęście możliwości dostania się dużych dawek aluminium do organizmu ludzkiego nie jest wiele. Jedną z nich jest jednak stosowanie niskiej jakości naczyń aluminiowych. Pod wpływem mikrouszkodzeń lub podczas gotowania pokarmów o niskim pH, jony aluminium mogą dostawać się z naczyń do pożywienia. Zatrucie aluminium może wywołać między innymi:

– zaburzenia mowy

– omamy wzrokowe i słuchowe

– łamliwość kości

– napady padaczki

– problemy z pamięcią i koncentracją

– chorobę alzheimera

– choroby neurodegeneracyjne

Naczynia aluminiowe są z roku na rok coraz bardziej udoskonalane tak, by cząsteczki tego pierwiastka nie dostawały się do pożywienia podczas gotowania. Warto zachować ostrożność i wybierać naczynia z aluminium anodowanego o twardej powłoce. Aby jednak mieć 100% pewności, że nie narażamy organizmu na kontakt z jonami aluminium, należy całkowicie zrezygnować z używania tego typu naczyń.

Teflon

Bezpieczeństwo garnków i patelni teflonowych zależy od jakości użytego materiału i sposobu użytkowania. Używając naczyń teflonowych, należy bardzo uważać, aby ich nie uszkodzić. Zarysowane naczynia teflonowe nie nadają się do użytku, ponieważ wydzielają szkodliwe substancje, które dostają się do żywności podczas gotowania i smażenia. Badania dowodzą, że teflon jest substancją, która może wywoływać raka, padaczkę oraz choroby tarczycy. Ryzyko przedostania się szkodliwych substancji do żywności jest tak duże, że warto rozważyć wymianę naczyń teflonowych na bezpieczniejsze zamienniki.

Emalia

Garnki emaliowane, nawet podgrzewane do bardzo wysokiej temperatury nie wydzielają szkodliwych substancji. Dobrej jakości garnki emaliowane mają wysoką wytrzymałość na rdzewienie. Mimo to, należy uważać, aby tego typu naczyń nie uszkodzić. Tak jak w przypadku teflonu, naczynie jest bezpieczne tylko wtedy, gdy jego powłoka jest w idealnym stanie. Pod wpływem zarysowań naczynie emaliowane staje się szkodliwe dla zdrowia i należy je wymienić.

Ceramika

Garnki i patelnie ceramiczne są uznawane za całkowicie bezpieczne dla naszego zdrowia. Możemy zatem śmiało sięgać po nie, decydując się na zakup nowych naczyń. Ceramika nie zawiera żadnych szkodliwych substancji, które mogłyby dostać się do jedzenia podczas gotowania. Ponadto, naczynia ceramiczne nie odbierają potrawom ich prawdziwego aromatu i smaku.

Miedź

Naczynia miedziane są jednymi z najstarszych przyrządów kuchennych. Świetnie przewodzą ciepło dzięki czemu zapewniają równomierne rozłożenie temperatury na całej powierzchni garnka. Nie ma żadnych badań, które wykazywałyby szkodliwy wpływ garnków miedzianych na ludzkie zdrowie. Ponadto, miedź doskonale filtruje wodę, usuwając z niej grzyby i bakterie. Nie należy jednak przechowywać jedzenia zbyt długo w niektórych naczyniach miedzianych, ze względu na ich powłokę, która może być wykonana ze szkodliwej patyny.

Żeliwo

Żeliwne naczynia są uważane za bezpieczne dla zdrowia. Gotowanie w żeliwnych naczyniach jest polecane osobom cierpiącym na anemię. Powodem są cząsteczki żelaza, które dostają się z żeliwnych naczyń do żywności. Ponadto, na patelni żeliwnej można smażyć bez użycia tłuszczu, dzięki czemu przygotowywana żywność jest zdrowsza.

Tytan

Powłoka tytanowa jest niezwykle twarda, przez co jest odporna na wysoką temperaturę oraz ścieranie i zarysowania. Ponadto, nie zawiera szkodliwych substancji i metali ciężkich, które mogłyby się dostawać do jedzenia podczas gotowania kwaśnych potraw. Dzięki temu naczynia tytanowe są całkowicie bezpieczne i są doskonałą alternatywą dla naczyń aluminiowych czy teflonowych.

Stal nierdzewna

Jednymi z najbezpieczniejszych naczyń do gotowania są naczynia ze stali nierdzewnej. Jest ona najbardziej stabilna chemicznie oraz odporna na działanie wysokiej temperatury. W dodatku jest odporna na produkty o niskim pH. Jedynym przeciwwskazaniem do stosowania naczyń ze stali nierdzewnej jest uczulenie na nikiel.

Szkło

Szklane garnki są dość rzadko stosowane do przyrządzania potraw, a szkoda, ponieważ są jednymi z najzdrowszych naczyń. Są łatwe do utrzymania w czystości i bardzo higieniczne. Nie zawierają szkodliwych substancji, które mogłyby przedostawać się do jedzenia, a ponadto nie wywołują alergii. Jedynym minusem szklanych naczyń jest to, że mogą się łatwo potłuc lub uszkodzić. Uszkodzone naczynie pod wpływem bardzo wysokiej temperatury może pęknąć.

Marmur

Dobrym wyborem są również naczynia marmurowe. Są przede wszystkim odporne na zarysowania i korozję. Ponadto, można na nich smażyć bez użycia tłuszczu, ponieważ jedzenie do nich nie przywiera. Powłoka marmurowa nie zawiera szkodliwych substancji, które mogłyby dostać się do pożywienia podczas gotowania. Jest ona również odporna na działanie bardzo wysokich temperatur.

W czym przechowywać żywność?

Plastik

Do żywności z plastikowego opakowania może być uwalniany szkodliwy bisfenol. Powoduje on przede wszystkim choroby endokrynologiczne i otyłość. Szczególnie niebezpieczne jest picie wody z plastikowych butelek.

Puszki aluminiowe

Konserwy, napoje gazowane i wiele innych produktów jest często opakowanych w aluminiowe puszki. To powoduje, że śladowe ilości aluminium przedostają się do żywności. Aby temu zapobiec, producenci wpadli na pomysł, aby wnętrze puszek wykładać dodatkowym materiałem – bisfenolem (popularny składnik plastiku). Biorąc pod uwagę, że śladowe ilości bisfenolu są dla nas nawet bardziej toksyczne niż śladowe ilości aluminium, lepiej po prostu omijać aluminiowe opakowania szerokim łukiem.

Folia aluminiowa

Przeprowadzone niedawno badania dowodzą, że mikrocząsteczki folii aluminiowej przenikają do opakowanej w nią żywności. Jak już było wspomniane, aluminium jest substancją wysoce toksyczną dla organizmu ludzkiego. Jeżeli masz w zwyczaju zawijać żywność w folię aluminiową, dla własnego zdrowia lepiej z niej zrezygnuj na rzecz zdrowszych zamienników.

Najbezpieczniejszą alternatywą dla opakowań aluminiowych i plastikowych będą opakowania wykonane ze szkła, papieru oraz coraz popularniejsze woskowijki – chusty wielokrotnego użytku do owijania żywności, wykonane z wosku i bawełny. Są nietoksyczne i w pełni bezpieczne zarówno dla ludzkiego zdrowia, jak i dla środowiska naturalnego.

Wiedza na temat zdrowego trybu życia i odżywiania jest Twoją bronią w walce z chorobami. Aby zachować zdrowie i świetne samopoczucie, koniecznie czytaj magazyn Dr Medicus”. Zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach. To nic nie kosztuje, a może odmienić Twoje życie!

Medytacja – czy warto? 7 korzyści zdrowotnych

wpływ medytacji na zdrowie

Większość osób kojarzy medytację ze spokojem ducha. Jest to przede wszystkim praktyka, która ma za zadanie wprowadzić ciało w stan relaksu i przynieść ukojenie. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że oprócz spokoju, medytacja może nieść za sobą szereg korzyści zdrowotnych. Dowiedz się, w jaki sposób medytacja wpływa na zdrowie i postaraj się wprowadzić ją do codziennych rytuałów.

Badania naukowe dowodzą, że medytacja prowadzi do poprawy kondycji psychicznej, pomaga radzić sobie z wszelkimi chorobami oraz wpływa na poprawę ogólnego stanu zdrowia i samopoczucia. Jest co najmniej 7 powodów, dla których warto medytować.

  1. ADHD

Ta popularna – zwłaszcza wśród dzieci młodzieży – choroba skutecznie potrafi utrudnić codzienne funkcjonowanie. Zespół nadpobudliwości z deficytem uwagi jest chorobą uciążliwą, przy której osoba chora ma problemy z koncentracją. Choć nie ma jeszcze wystarczających badań, aby potwierdzić stuprocentową skuteczność medytacji w walce z ADHD, naukowcy twierdzą, że może ona pozytywnie wpływać na stan osób chorych.

  1. Nerwica, długotrwały stres

Medytacja sprawdza się w przypadku niemal każdej choroby, również w przypadku długotrwałego stresu i nerwicy. Osoby cierpiące z powodu nowotworów, często doświadczają uczucia lęku, chronicznego zmęczenia, stresu, przygnębienia. Nierzadko muszą stawić czoła bezsenności. Medytacja pozwala ukoić nerwy, poprzez terapię opartą na filarze umysł-ciało, zmniejsza lęk i może przyczynić się także do zmniejszenia przewlekłego bólu, towarzyszącego chorobie.

  1. Nadciśnienie

Badania naukowe dowodzą, że medytacja może przyczynić się do obniżenia ciśnienia krwi. Może stać się uzupełnieniem leczenia farmakologicznego. Osoby z nadciśnieniem, powinny sięgać do praktyk, które przyczyniają się do wyciszenia i uspokojenia. Przy nadciśnieniu, warto dbać o układ nerwowy.

  1. Stany lękowe

W tym również depresja. Coraz więcej badań dowodzi, ze medytacja prowadzi do złagodzenia wszelkich stanów lękowych czy zaburzeń psychicznych. Istnieją również badania, które odnotowały większy wpływ na poprawę w zakresie przeciwdziałania depresji niż stresowi.

  1. Menopauza

Istnieje coraz więcej dowodów naukowych, które świadczą o tym, że medytacja jest korzystna w zmniejszaniu wszelkich objawów okresu menopauzy. Zaburzenia snu, częsty i uciążliwy ból stawów oraz mięśni, huśtawki nastroju a także uderzenia gorąca – to tylko niektóre objawy towarzyszące klimakterium. Bardzo często, w tym trudnym czasie, kobiety korzystają z pomocy psychologicznej lub psychiatrycznej. Warto zastanowić się wsparciem organizmu programem medytacyjnym.

  1. Zespół jelita drażliwego

Choć na to schorzenie cierpi około 20% ludzi na całym świecie, wciąż nie do końca wiadomo, czy stres jest przyczyną choroby, czy może choroba wpływa na wzrost stresu. Zespół jelita drażliwego jest powodem wielu dolegliwości bólowych i najczęściej przyczynia się do zaburzenia cyklu wypróżnień. Niezależnie od powodu pojawienia się choroby, badania wskazują, że medytacja może przyczynić się do złagodzenia objawów.

  1. Nałóg nikotynowy

Niektórzy uważają także, że medytacja może przyczynić się do rzucenia palenia lub wspomóc ten proces. Rzucenie palenia skutkuje natomiast szeregiem korzyści dla organizmu. Jeżeli zmagasz się z nałogiem, warto spróbować każdej metody, aby uwolnić się od nikotyny.

Niestety są osoby, które ze względu na ograniczenia fizyczne nie będą w stanie brać udziału we wszystkich praktykach, przewidujących duży zakres ruchu. Warto mieć to na uwadze, wybierając swój program. Nie należy zniechęcać się już na wstępie, można wybrać zajęcia, które nie przewidują ruchu.

Medytacja w Polsce nie jest jeszcze bardzo popularną praktyką, wiele osób ma bardzo sceptycznie podejście do tego rodzaju praktyk. Warto jednak zaufać badaniom naukowym i na własnej skórze sprawdzić korzyści. Może być to pierwszy krok do uzyskania równowagi pomiędzy duszą i ciałem.

Jeżeli ten temat Cię zainteresował koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. To źródło inspiracji i wiedzy na temat zdrowego trybu życia. Naucz się słuchać swojego organizmu i reaguj na sygnały, które Ci wysyła. Zadbaj o siebie i bliskich.

Obróbka termiczna żywności – czy jest dobra?

gotowanie

Każdy z nas ma w domu kuchenkę, zamrażalnik i zestaw garnków, aby przygotowywać potrawy. Niemal automatycznie sięgamy po patelnię, aby usmażyć mięso lub przegotować warzywa. Domowym posiłkom przypisuje się opinię zdrowych, pełnowartościowych i dalekich od popularnych fastfoodów. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że obróbka termiczna nie zawsze wpływa korzystnie na wartość odżywczą posiłku.

Warto wiedzieć, w jaki sposób temperatura wpływa na żywność i co zrobić, aby przynosiła wyłącznie pozytywny efekt.

Metoda kontrowersyjna – smażenie

Walory smakowe, zapachowe to główny atut soczystego filetu z kurczaka przygotowanego w sposób klasyczny, na patelni. Na tym właściwie kończą się jego zalety a dalej pozostaje już wyłącznie… niesmak.

Smażenie podnosi ryzyko związane z rozwojem nowotworów. Pod wpływem temperatury i tlenu dochodzi do utleniania tłuszczu. Powstają toksyczne związki, które nie tylko obniżają wartość odżywczą potrawy, ale są również niebezpieczne dla zdrowia.

Sposoby na „zdrowsze” smażenie:

  1. Zrezygnuj ze smażenia na głębokim tłuszczu. Większość potraw wymaga użycia znacznie mniejszej ilości oleju niż stosujemy.

  2. Wybieraj chude mięso. Proces smażenia jest wtedy krótszy, co bezpośrednio wpływa na wartość odżywczą potrawy.

  3. Tłuszcz nie może się dymić. Nie sięgaj więc po oleje roślinne wysokiej jakości – oliwa z oliwek czy nawet olej lniany nadają się bardziej do sałatek niż na patelnię. Istnieją tzw. oleje bezkaloryczne, które nadają się do smażenia w wysokich temperaturach i dostarczają znacznie mniej tłuszczu niż oleje tradycyjne.

  4. Używaj patelni dedykowanych do „smażenia bez tłuszczu”.

Gotuj na zdrowie!

Gotowanie nigdy nie wyjdzie z mody. Jest metodą najpopularniejszą i nieszkodliwą. Gotowanie nigdy nie powoduje powstawania toksycznych czy szkodliwych związków, dzięki czemu zawsze będzie lepszym wyborem niż smażenie. Minusem tego procesu jest jedynie wypłukiwanie witamin i minerałów na poziomie około 40%.

Niedocenione gotowanie na parze

Alternatywą dla klasycznego garnka z wodą, może być parowar. To tak zwane gotowanie na parze. Nie ma wątpliwości co do tego, że jest to metoda nie tylko bezpieczna, ale i korzystna dla zdrowia. Potrawa nie tylko zachowa kolor (zwłaszcza warzywa), intensywny i bardzo wyrazisty naturalny smak, ale również zachowa o wiele więcej wartości odżywczych niż warzywa wrzucone do wrzątku. Witaminy i minerały pozostają w potrawie, a czas przygotowania jest znacznie krótszy niż przy metodzie tradycyjnej.

Same plusy:

  1. Para wydobywa z potraw ich intensywny smak i aromat, najczęściej użycie soli jest zbędne.

  2. Warzywa zachowują jędrność i kolor.

  3. Potrawa nie przypala się i nie przywiera.

  4. To metoda idealna dla osób walczących z cholesterolem – do przygotowania potraw nie używa się tłuszczu.

Mrożenie

Mrożenie to proces, który ratuje żywność przed zmarnowaniem. Do zamrażalnika trafia niemal wszystko. Warzywa, owoce sezonowe, zielenina, surowe mięso, pieczywo, a nawet gotowe potrawy. Przedłużenie świeżości produktów poprzez mrożenie to najpowszechniejszy sposób. Mrożenie powoduje utratę składników odżywczych, ale jedynie na poziomie około 20%.

Są jednak produkty, których ze względu na walory smakowe i konsystencję mrozić nie należy – tak jest w przypadku ugotowanego makaronu, ryżu, ziemniaków, a także ugotowanych jaj. Mrożenie nie sprawdza się również w przypadku owoców i warzyw zawierających dużą ilość wody – np. ogórki, rzodkiewki, papryka, pomidory, sałata, kiwi, winogrona, arbuz, a nawet pomarańcze. Część owoców ciemnieje i staje się niesmaczna, inne tracą jędrność i nadają się jedynie do zmiksowania. Warzywa natomiast po rozmrożeniu wyglądają na nieświeże, niektóre nawet tracą swój smak. Mrożony czosnek jest gorzki, cebula wilgotnieje i robi się miękka.

Nie zamrażaj drugi raz!

Rozmrażanie powoduje uaktywnienie się drobnoustrojów, które zginą dopiero, gdy produkt zostanie poddany obróbce termicznej.

Podczas przygotowywania posiłków każdy z nas skupia się na tym, aby potrawa była smaczna. Aspekt smakowy nie może jednak być jedynym kuchennym drogowskazem. Drugim zwodniczym czynnikiem jest czas. Zdrowe i pełnowartościowe potrawy zazwyczaj nie mają nic wspólnego z przygotowaniem w mikrofalówce. Warto więc poświęcić kwadrans więcej i skomponować pożywny posiłek.

Podobnych porad i inspiracji do zmiany trybu życia szukaj w magazynie „Dr Medicus”. To źródło kompleksowej wiedzy na temat tego, jakie działania podejmować w przypadku wielu popularnych chorób czy schorzeń. Odkrywamy tajemnice dotyczące niebezpiecznych praktyk koncernów farmaceutycznych i producentów żywności. Nie daj się oszukiwać i z zadbaj o zdrowie swoje i tych, których kochasz!