Pieprzyca siewna, czyli rzeżucha. Jakie ma właściwości?

Rzeżucha kojarzy nam się przede wszystkim z Wielkanocą i trudną pisownią. Poza okresem świątecznym raczej rzadko gości w naszych domach. A szkoda, bo nie jest ona jedynie tradycyjną ozdobą świątecznego stołu. W dawnej medycynie ludowej rzeżuchę nazywano „zdrowiem ciała”. Trudno się dziwić. Posiada ona szereg niezwykle cennych właściwości zdrowotnych, z których warto korzystać przez cały rok.

 

Leczy anemię

 

Rzeżucha zawiera mnóstwo składników odżywczych niezbędnych naszemu organizmowi. Jednym z nich jest żelazo, którego niedobór prowadzi do anemii. Wbrew pozorom jest to bardzo groźna choroba, a jej lekceważenie może mieć fatalne skutki. Jak się przed nią chronić? Wystarczy regularnie sięgać po rzeżuchę. Już 100 gram tej rośliny dostarcza ok. 7% zalecanej dziennej dawki żelaza.

Ponadto, rzeżucha zawiera spore ilości kwasu foliowego, który podobnie jak żelazo, jest niezbędny do produkcji czerwonych krwinek. Spożycie 100 gramów rzeżuchy pokrywa 12-14% dziennego zapotrzebowania na ten składnik. Dlatego jeśli cierpisz na anemię lub chcesz się przed nią uchronić, koniecznie wprowadź rzeżuchę do swojej diety!

 

Ochrona przed rakiem

 

Rzeżucha zawiera duże ilości witaminy C – silnego przeciwutleniacza. Wspomaga organizm w walce z wolnymi rodnikami. Przez to spowalnia procesy starzenia się komórek organizmu oraz zapobiega uszkodzeniom DNA, które prowadzą do powstawania raka. Dieta bogata w witaminę C obniża ryzyko zachorowania na nowotwory m.in. trzustki, żołądka, piersi, prostaty i wielu innych.

Co więcej, badania brytyjskich naukowców dowiodły, że regularnie spożywanie rzeżuchy podnosi poziom białek blokujących rozwój komórek nowotworowych. Dodatkowo, roślina ta zawiera dużo białka, które ułatwia trawienie i chroni przed rozwojem raka jelita grubego.

Obecnie, gdy mamy do czynienia z istną plagą chorób nowotworowych, rozsądnie jest sięgać po wszelkie formy profilaktyki. Warto zatem spożywać rzeżuchę regularnie, by być zdrowym i dobrze się czuć.

 

Rzeżucha dla zdrowia tarczycy

 

Statystyki pokazują, że na dolegliwości gruczołu tarczycy cierpi już około 300 milionów ludzi na świecie. Do tej pory współczesna medycyna nie znalazła na nie lekarstwa. Na szczęście istnieje wiele naturalnych sposobów na złagodzenie objawów. Mówi się nawet o przypadkach całkowitego wyleczenia. Jeśli szukasz naturalnego rozwiązania swoich problemów z tarczycą, koniecznie sięgnij po rzeżuchę! Jest bogata w łatwo przyswajalny jod. Dzięki temu korzystnie wpływa na pracę tego gruczołu. Rzeżucha może okazać się pomocna przy dolegliwościach takich jak niedoczynność tarczycy czy choroba Hashimoto.

 

Na problemy kostno-stawowe

 

Nasze ścięgna i torebki stawowe są zbudowane głównie z białka – kolagenu. To główny składnik tkanki łącznej odpowiedzialnej za funkcjonowanie kości, stawów i więzadeł. Dzięki wysokiej zawartości witaminy C oraz witamin z grupy B rzeżucha przyspiesza produkcję kolagenu, przynosząc ulgę w problemach kostno-stawowych.

Jednak to nie jest jedyny powód, dla którego rzeżucha działa zbawiennie na kości i stawy. Zawiera ona bowiem duże ilości wapnia oraz manganu – składników niezbędnych do walki z osteoporozą.

 

Ale to nie wszystko!

 

Rzeżucha na dobry wzrok: jest bogata w luteinę i zeaksantynę. Są to substancje, które nadają roślinom zielony kolor, ale i chronią nasze oczy!

Naturalny kosmetyk i opatrunek: Witamina C zawarta w rzeżusze przyspiesza gojenie się ran. Zapobiega silnym krwotokom oraz powstawaniu siniaków. Przyspiesza regenerację uszkodzonego naskórka. W połączeniu z witaminą E, A oraz PP powstrzymuje procesy starzenia. Regularne spożywanie rzeżuchy znacznie poprawia jędrność skóry oraz zwalcza niedoskonałości.

Chroni przed cukrzycą: Rzeżucha ma wysoką zawartość chromu, który wspomaga pracę trzustki. Ułatwia metabolizm glukozy i obniża poziom cukru we krwi, a co za tym idzie zapobiega cukrzycy oraz łagodzi jej objawy.

Nie zawiera szkodliwych substancji: Rzeżuchę siejemy i hodujemy sami. Nie stosujemy przy tym chemicznych nawozów ani oprysków. Mamy zatem 100% pewności, że nie dostarczamy naszemu organizmowi szkodliwych toksyn.

 

Jak hodować rzeżuchę?

 

Hodowla rzeżuchy nie należy do skomplikowanych. Jej nasiona można kupić w sklepie spożywczym lub ogrodniczym. Warto zaopatrzyć się w nasiona ekologiczne, np. w sklepie ze zdrową żywnością. Na płaski pojemnik należy położyć wilgotną watę lub ligninę. Następnie należy równomiernie rozsypać nasiona i zwilżyć je wodą przy pomocy spryskiwacza. Zasianą rzeżuchę umieszczamy w ciepłym i jasnym miejscu, podlewamy codziennie. Rzeżucha powinna urosnąć już po ok 5 dniach od zasiania.

Rzeżucha nie jest oczywistym wyborem, nawet wśród osób prowadzących zdrowy tryb życia i odżywiania. Zazwyczaj ustępuje miejsca popularnym warzywom i owocom. A szkoda, bo rzeżucha swoimi wartościami odżywczymi przewyższa chociażby popularną marchew czy jabłko. Warto o niej pamiętać nie tylko w okresie świątecznym. Hodowla rzeżuchy jest prosta i nie wymaga wysiłku, dlatego każdy z nas może ją mieć na swoim parapecie.

Więcej informacji na temat rozmaitych ziół oraz zdrowego odżywiania znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Zapisz się na darmowy newsletter, aby otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach. Dzięki temu zgłębisz wiedzę z zakresu ziołolecznictwa, homeopatii i naturalnych metod leczenia. Nie zwlekaj i zadbaj o swoje zdrowie bez zbędnej chemii!

Technologia 5G – śmiertelne zagrożenie już niedługo w Polsce

Technologia 5G to najnowszy wynalazek branży IT. Już wkrótce ma ona zdominować świat telefonii komórkowej i być jednym z głównych filarów nowoczesnej gospodarki. Do końca 2025 roku ma być dostępna w całej Unii Europejskiej, również w Polsce. Wiele osób uważa, że to przełom w technologii mobilnej. Mało kto zastanawia się nad tym, jak groźne konsekwencje dla ludzkiego zdrowia może mieć ten wynalazek…

 

Czym dokładnie jest technologia 5G?

 

5G to tak zwana technologia piątej generacji, która ma zwiększyć szybkość internetu. Ma ona zastąpić stosowaną do tej pory technologię 4G oraz wi-fi. Technologia 5G ma zapewnić wprowadzenie różnych udogodnień i aplikacji ułatwiających komunikację oraz funkcjonowanie mieszkańców miast. Mowa tutaj np. o systemach naprowadzania na wolne miejsca parkingowe czy nowoczesny system oświetlenia i sterowania ruchem. Jednak czy te udogodnienia niosą ze sobą same plusy i żadnych minusów? To zbyt piękne, by mogło być prawdziwe.

 

Szybkie usługi mobilne 5G mają opierać się na działaniu fal elektromagnetycznych wysyłanych z anten stacji bazowych. Na podobnej zasadzie działa internet z wi-fi. Tym razem jednak będzie inaczej. Sieć 5G działa prawidłowo tylko wtedy, kiedy anteny są rozmieszczone w niewielkich odległościach od siebie. Mowa tutaj o kilkunastu antenach na kilometr kwadratowy. W efekcie każdy mieszkaniec danego obszaru będzie miał nieustanną styczność z ogromną ilością promieni elektromagnetycznych. Tym razem wyłączenie internetu w telefonie nie uchroni nas przed szkodliwym promieniowaniem. Fale elektromagnetyczne będą wszędzie i każdy mieszkaniec miasta będzie na nie narażony. Pozostaje zatem jedno pytanie…

 

Jakie konsekwencje dla zdrowia ma technologia 5G?

 

Światowa Organizacja Zdrowia niemal od razu uznała tę technologię za bezpieczną. Z tym, że nie przeprowadzono w tym kierunku żadnych badań, ani nie zapytano o zdanie ekspertów (choćby w dziedzinie onkologii). W 2015 roku grupa kilkuset naukowców wystosowała specjalny list do ONZ i Światowej Organizacji Zdrowia, w którym ostrzegali przed skutkami promieniowania. Dwa lata później 180 naukowców podpisało apel do władz UE. Domagali się w nim, aby zakazać wprowadzania tej technologii w życie. Bez skutku.

Według naukowców technologia spowoduje ogromny wzrost zachorowalności na nowotwory i choroby mózgu. Ale to nie koniec. Udowodniono, że promieniowanie 5G wywołuje problemy z płodnością oraz liczne uszkodzenia genetyczne u noworodków Ponadto, wywoła znaczne problemy z pamięcią i uczeniem się u dzieci, a także wzrost zachorowań na Alzheimera u dorosłych. Inne dolegliwości, jakich możemy się spodziewać to: złe samopoczucie, problemy neurologiczne, problemy z zasypianiem. Do tego dochodzi depresja, brak energii i osłabiona odporność.

Czy obawy naukowców są słuszne? A może technologia 5G wcale nie jest aż tak szkodliwa? Niestety, fakty mówią same za siebie. Osoby mieszkające w pobliżu anten stacji bazowych cierpią na chroniczne bóle głowy i znacznie częściej chorują na raka. Dla władz kraju i UE nie jest to jednak wystarczający powód, by zakazać wprowadzenia 5G w życie.

 

Czy jest szansa, by się przed tym uchronić?

 

Pomimo ostrzeżeń i apeli ze strony naukowców, przedstawiciele Unii Europejskiej popierają pomysł wprowadzenia 5G na tereny Europy. Polski minister inwestycji i rozwoju twierdzi, że technologia ta jest priorytetowym elementem rządowego programu rozwoju gospodarki. Wygląda na to, że kiedy w grę wchodzą duże pieniądze, dobro obywateli schodzi na dalszy plan. Jak zatem możemy uchronić się przed szkodliwymi falami elektromagnetycznymi?

Mieszkańcy miast, w których technologia zostanie wprowadzona będą przez 24 godziny na dobę wystawieni na działanie promieniowania. Aby nie być narażonym na jego działanie, wyprowadź się za miasto z dala od anten (oczywiście jeśli masz taką możliwość). Jeśli to niemożliwe, to spróbuj choć częściowo ograniczać ilość szkodliwego promieniowania postępując według tych wskazówek:

 

– ogranicz korzystanie z telefonu

– pisz sms-y zamiast dzwonić

– wyłączaj telefon komórkowy i router wi-fi na noc

– trzymaj telefon w specjalnym etui blokującym przepływ fal elektromagnetycznych

– używaj słuchawek, zamiast trzymać telefon tuż przy uchu

 

A co najważniejsze: dbaj o siebie i zdrowo się odżywiaj! Dzięki zdrowej diecie wzmocnisz swój organizm i będziesz bardziej odporny na działanie szkodliwych czynników. W tym także promieniowania.

Warto również sprzeciwiać się wprowadzeniu technologii 5G poprzez podpisywanie petycji skierowanych do władz Polski i Unii Europejskiej. Jeżeli nie zostaną podjęte odpowiednie kroki, nasze zdrowie i życie będzie poważnie zagrożone. Nie bądź obojętny na decyzje polityków dotyczące naszego życia i zdrowia.

Jeżeli chcesz być na bieżąco z najnowszymi informacjami, które pomogą Ci chronić zdrowie Twoje i Twoich bliskich, koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus”. Zapisz się na darmowy newsletter, aby otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach. Poznasz naturalne sposoby leczenia, zioła i inne naturalne produkty. „Dr Medicus” to prawdziwe źródło wiedzy, która w przyszłości może ocalić Ci życie.

Olej konopny – największy wróg firm farmaceutycznych

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat medycyna współczesna poczyniła ogromne postępy… w produkcji i sprzedaży leków. Dzięki reklamom i wpływom koncernów farmaceutycznych coraz chętniej chodzimy do apteki. Wręcz nie wyobrażamy sobie życia bez napakowanych szkodliwymi substancjami tabletek i antybiotyków. Dziś mało kto zdaje sobie sprawę z tego, co jeszcze nie tak dawno temu było oczywiste. A mianowicie, że jeżeli natura stworzyła jakiś problem, to stworzyła też jego rozwiązanie.

Naturalną odpowiedzią na wiele rozmaitych dolegliwości jest olej konopny. To prawdziwy król wśród olejów roślinnych. Znany jest przede wszystkim ze swoich właściwości antynowotworowych. Jednak to nie jedyne jego zastosowanie. Olej konopny jest też naturalnym lekarstwem na choroby neurologiczne, wieńcowe, a nawet cukrzycę! Jakby tego było mało, doskonale sprawdza się jako kosmetyk lub dodatek do potraw.

Rozróżniamy dwa rodzaje oleju konopnego: olej z nasion oraz z kwiatów konopii (CBD). Oba są cennym źródłem witamin, minerałów i składników aktywnych wspomagających organizm. Pomimo zbawiennego wpływu na zdrowie, olej ten nadal jest niedoceniany przez medycynę współczesną.

Dlaczego tak się dzieje? Olej konopny jest naturalnym i tanim lekiem. To doskonała alternatywa dla drogich leków z apteki, przez co jest zagrożeniem dla przemysłu farmaceutycznego. Koniecznie poznaj jego bezcenne właściwości, które mogą uratować Ci życie.

 

Zabija komórki nowotworowe

Olej konopny z kwiatów (CBD) zawiera kannabidiol, związek bioaktywny, który doprowadza do śmierci komórek nowotworowych. Hamuje także ich rozrost, zapobiegając przerzutom i powiększaniu się guza. Dzięki temu stanowi silną broń w walce z rakiem. W przyszłości może nawet stanowić alternatywę dla chemioterapii. Ale to nie wszystko! Olej konopny łagodzi skutki chemioterapii i radioterapii takie jak depresja, bezsenność, mdłości czy brak apetytu. Może z powodzeniem być wykorzystany jako wsparcie przy konwencjonalnych metodach leczenia.

 

Chroni przed cukrzycą i chorobami serca

Olej konopny z nasion jest cennym źródłem niezbędnych kwasów omega 3 i 6. Co więcej, zawiera idealną ich proporcję dla ludzkiego organizmu, czyli 3:1. Co to oznacza? Dzięki tym składnikom doskonale odżywia organizm i zapobiega cukrzycy oraz łagodzi jej objawy. Wspomaga pracę nerek, wątroby i trzustki. Reguluje poziom lipidów, a tym samym chroni przed chorobami serca, miażdżycą i udarem mózgu.

 

Zapobiega chorobom neurologicznym

Olej CBD z kwiatów konopii regeneruje uszkodzone komórki nerwowe i wzmacnia układ nerwowy. Dzieje się tak dzięki wysokiej zawartości substancji neuroaktywnych. Zapobiega chorobom neurologicznym, takim jak autyzm, padaczka, stwardnienie rozsiane, Alzheimer czy demencja. Łagodzi ich objawy i wspomaga leczenie. A to jeszcze nie koniec. Jakby tego było mało olej konopny…

 

Pomaga na ból fizyczny i psychiczny

Zamiast sięgać po szkodliwe leki przeciwbólowe zastosuj zdrowszą alternatywę – olej konopny! Dzięki korzystnemu działaniu na układ nerwowy, witaminie K i działaniu przeciwzapalnemu, łagodzi bóle migrenowe, reumatyczne i kostno-stawowe oraz bóle mięśni. Co więcej jest bardzo pomocny przy zaburzeniach psychicznych, takich jak depresja, stany lękowe, nerwica, czy ataki paniki. Sięgaj zatem po olej konopny, by zapewnić sobie ulgę w bólu i komfort psychiczny bez zbędnej chemii.

 

Olej konopny a naturalna pielęgnacja

Zanim kupisz kolejną maść od dermatologa lub napakowany chemią kosmetyk z drogerii, koniecznie poznaj pielęgnacyjne właściwości oleju konopnego. Wysoka zawartość witaminy K przyspiesza gojenie się ran i śladów po trądziku. Ponadto, powstrzymuje nadmierne wydzielanie sebum. Pomaga przy atopowym zapaleniu skóry i egzemie. Spowalnia proces starzenia się skóry dzięki zawartości przeciwutleniaczy. To klucz do pięknej i zdrowej cery.

 

Jaki olej konopny jest najlepszy?

Jak każdy olej roślinny, olej konopny traci swoje właściwości pod wpływem światła i wysokiej temperatury. Najlepszym wyborem będzie olej nierafinowany, zimno-tłoczony (do 40 stopni) i przechowywany w ciemnym szkle. Warto spożywać go codziennie, choćby w niewielkich ilościach, aby wzmocnić swój organizm.

 

Jak stosować olej konopny?

Można go dodawać do sałatek, jogurtów, twarożku, koktajli owocowo-warzywnych lub smarować nim pieczywo. Musisz jednak uważać! Oleju konopnego nie należy podgrzewać ani na nim smażyć, ponieważ ma niską temperaturę dymienia.

Przeciwwskazania

Przedawkowanie oleju konopnego może doprowadzić do bólu brzucha i biegunki. Posiada właściwości przeciwzakrzepowe. Osoby ze zmniejszoną krzepliwością krwi lub hemofilią powinny skonsultować się z lekarzem.

Olej konopny uwalnia od chorób, które medycyna konwencjonalna uważa za nieuleczalne. Warto o nim pamiętać nie tylko kiedy zdrowie zaczyna zawodzić. Każdy powinien znaleźć dla niego miejsce w swojej kuchni. Olej konopny jest idealną formą profilaktyki, a jak wiadomo „lepiej zapobiegać niż zwalczać”.

Chcesz cieszyć się zdrowiem i dobrym samopoczuciem? Masz dość brania ton leków, które tylko maskują objawy choroby, zamiast likwidować jej źródło? Chcesz poznać naturalne metody leczenia? Koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus”. Zapisz się do darmowego newslettera, aby móc zgłębiać wiedzę z zakresu naturoterapii i ziołolecznictwa. Dowiedz się jak zapobiegać chorobom cywilizacyjnym, z którymi współczesna medycyna nie potrafi sobie poradzić.

Mydło z drogerii jest zabójcze dla skóry – czym je zastąpić?

Moda na ekologiczne rozwiązania zawitała do wielu domów. Coraz więcej osób eliminuje niebezpieczne chemikalia zastępując je naturalnymi preparatami. To doskonały sposób na dbanie o środowisko, ale też podratowanie budżetu domowego.

Niestety, wiele środków mydlanych dostępnych na polskim rynku to mieszanka substancji chemicznych z zawartością mydła na poziomie…. 0%! Zamiast niego w preparacie o nazwie „mydło” lądują wszelkie substancje, które można zakwalifikować do grupy rakotwórczych.

Dlaczego mydło z drogerii to zły wybór?

Używanie tego rodzaju kosmetyków, może mieć fatalne skutki zdrowotne. Jakie związki znajdziemy w sklepowych produktach? Najczęściej są to:

  • laurylosiarczan sodu (znany jako przyczyna atopowego zapalenia skóry)
  • kokoamid dea – środek rakotwórczy
  • triklosan wywołujący zaburzenia hormonalne w organizmie

 

Są to trzy powody, dla których warto zastanowić się nad innym środkiem myjącym niż te dostępne na drogeryjnych półkach.

Alternatywa dla chemicznych środków myjących

Nie musisz się obawiać, że rezygnacja z mydła spowoduje, że będziesz od dziś używać do oczyszczenia skóry jedynie wody. Jest kilka innych sposobów na oczyszczenie i pielęgnację delikatnej skóry. Domowy, naturalny kosmetyk bez zbędnej chemii to najlepsze rozwiązanie dla osób, którym zależy na własnym zdrowiu i na środowisku.

Koniec z ukrytymi toksynami!

Jedyne czego potrzebujesz, aby zerwać z dotychczas używanymi produktami, to mydło kastylijskie i olejki eteryczne. Olejki sprawią, że będzie niezwykle aromatyczne, a kąpiel stanie się przyjemnym i relaksującym rytuałem. Do przelania samodzielnie przygotowanego mydła wykorzystaj stare butelki z pompką (kupując kolejne plastikowe pojemniki na pewno nie pomożesz środowisku).

Przepisy na domowe kosmetyki myjące

Jeśli nie chcesz wysuszyć skóry i pozbawić jej naturalnej warstwy ochronnej, najlepiej zrób kosmetyk samodzielnie. Wbrew pozorom to łatwiejsze, niż mogłoby się wydawać. Oto przepisy na zdrowe i w 100% bezpieczne dla zdrowia mydła.

Naturalne ziołowe mydło

Składniki: Naturalne mydło bezzapachowe (koniecznie czytaj etykiety – produkty określane jako „naturalne” też mogą zawierać niebezpieczną chemię), szklanka wody destylowanej, ¼ szklanki dowolnych, ulubionych ziół (polecamy miętę pieprzową i liście eukaliptusa), wybrane olejki eteryczne.

Wykonanie: Kostkę mydła należy zetrzeć na zwykłej tarce kuchennej. Wodę należy zagotować, dodać wybrane zioła i odstawić na 20 minut. Po odcedzeniu jeszcze raz zagotować wodę. Następnie zmniejszyć ogień i dodać starte mydło, mieszać nieustannie do całkowitego rozpuszczenia. Wyłączyć podgrzewanie i co jakiś czas mieszając ostudzić mydło. Proces może trwać nawet około 10 godzin. Na koniec dodać ulubione olejki eteryczne, wymieszać i przelać do butelki z dozownikiem.

Mydło do skóry delikatnej i wrażliwej

Jest szczególnie polecane dla dzieci i alergików. Przeznaczone głównie dla osób zmagających się z zapaleniami skóry.

Składniki: 150 gram mydła kastylijskiego (ma organiczny skład, może być używane bez przerabiania go na naturalne mydło zapachowe), 4 szklanki wody destylowanej, czysty ekstrakt np. waniliowy (koniecznie naturalny).

Wykonanie: Mydło zetrzeć na tarce kuchennej. Wodę podgrzać do delikatnego wrzenia, zmniejszyć ogień i stopniowo dodawać starte mydło (musi się dobrze rozpuścić w wodzie). Po ściągnięciu z ognia należy poczekać aż masa zgęstnieje (może to potrwać nawet kilka godzin). Na koniec dodać dowolny ekstrakt. Przelać do pojemników.

Postaw na zdrową pielęgnację

Naturalne kosmetyki przygotowane samodzielnie w domu, to najlepsze rozwiązanie dla wszystkich, którym zależy na własnym zdrowiu. Każdy powód jest dobry, żeby wyeliminować chemię ze swojego życia.

Jeżeli ten temat jest dla Ciebie ważny, a zdrowie Twoje i bliskich stanowi dla Ciebie priorytet, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim wiele porad dotyczących naturalnych kosmetyków. Dowiesz się, jak dbać o swój organizm przez cały rok i poznasz prawdę o koncernach farmaceutycznych i środowisku medycznym, które manipulują niczego nieświadomymi pacjentami. Nie daj się nabrać na chemiczne kosmetyki, które tylko „udają” naturalne produkty. Sam zdecyduj, co dla Ciebie najlepsze!

Rumiankowa pielęgnacja dla zdrowia i urody

Pielęgnacja ciała to coś więcej niż codzienny rytuał. Wiele osób używa kosmetyków z drogerii do jej wykonania. Nie ma w tym nic złego pod warunkiem, że są one pozbawione szkodliwych substancji. Na szczęście są też inne, bezpieczniejsze sposoby dbania o ciało. Obecnie do łask powraca pielęgnacja naturalna. Coraz więcej osób stawia na zioła, które są znane ze swoich właściwości pielęgnacyjnych. Jednym z nich jest rumianek – ta niepozorna roślina świetnie sprawdzi się w pielęgnacji skóry i włosów. Zobacz, co jeszcze potrafi!

Warto go mieć w ogrodzie

Rumianek jest nie tylko rośliną o wspaniałych właściwościach zdrowotnych – ma też walory estetyczne. To roślina, która ma drobne, pachnące kwiaty. Zalicza się do rodziny stokrotek. Jeśli jednak nie dysponujesz miejscem, w którym możesz posadzić roślinę, możesz zaopatrzyć się w olejek lub herbatę rumiankową. Pielęgnacja rumiankiem przyniesie Ci wiele korzyści – wykorzystaj go w swoim domowym SPA.

Cera bez niedoskonałości

Pielęgnacja cery trądzikowej nie należy do łatwych. Właśnie wtedy warto sięgnąć po rumianek. Zamyka pory, rozjaśnia niedoskonałości, sprawia, że skóra twarzy jest bardziej napięta i elastyczna. Ma właściwości antyseptyczne – warto stosować go zamiast chemicznych zabiegów w celu oczyszczenia twarzy.

Najlepsze efekty przynosi pielęgnacja za pomocą toniku. Jeśli chcesz przygotować taki naturalny kosmetyk zaparz suszony rumianek w niewielkiej ilości wody. Pozostaw do ostygnięcia i po odcedzeniu przelej do buteleczki z atomizerem. Domowej roboty tonik jest doskonałą opcją, gdyż nie zawiera szkodliwych i wysuszających składników. Sprawia, że cera jest świeża i odżywiona.

Pielęgnacja, która odmładza

Napar z rumianku jest źródłem przeciwutleniaczy, które oprócz korzyści zdrowotnych, są też ważne dla urody. Jeśli regularnie dostarczamy do organizmu przeciwutleniacze, możemy naturalnie spowolnić proces starzenia się organizmu.

Łagodzi poparzenia słoneczne

Rumianek sprawdzi się nie tylko na oparzenia, ale także na podrażnienia skóry. Skutecznie zmniejsza stany zapalne. Dodatkowo ułatwia gojenie ran i sprawia, że skóra szybciej się regeneruje. Rumianek ogranicza ciemnienie ran i powstawanie blizn.

Rozjaśnia włosy

Ciepłe refleksy czy pasemka zawsze korzystnie wpływają na urodę. Naturalna pielęgnacja włosów rumiankiem daje lepsze efekty niż użycie farb, które wysuszają i niszczą kosmyki. Poza sezonem letnim, kiedy słońce rozjaśnia włosy, można sięgnąć po rumianek –   zwłaszcza, że ten sposób jest tani i skuteczny. Wystarczy rozpylić napar rumianku i pozostawić na włosach kilkanaście godzin. Promienie słoneczne  dodatkowo wzmocnią efekt rozjaśnienia.

Likwiduje cienie pod oczami

Niemal każdy z nas choć raz obudził się z „ciężkimi powiekami”, cieniami pod oczami i nieprzyjemnym obrzękiem. Powodem może być mała ilość snu i jego słaba jakość. Pielęgnacja delikatnej skóry pod oczami musi być przemyślana. Najlepszym sposobem na pozbycie się cieni pod oczami nie jest krem, ale jest rumiankowa herbata.

Wystarczy zaparzyć dwie torebki herbaty, ostudzić i przez 15 minut trzymać na zmęczonych oczach. Rumianek odżywi skórę i zniweluje problem w 100%.

Skutecznie walczy z łupieżem

Sucha skóra głowy nie tylko wywołuje świąd, ale i powoduje powstawanie łupieżu. Niestety, szampony dostępne w drogeriach najczęściej albo nie zwalczają problemu albo go pogłębiają, a w ich składzie znajduje się wiele wysuszających substancji.

Rumianek zadba o delikatną skórę głowy. Taka pielęgnacja nawilża skórę i pozwala trwale pozbyć się łupieżu. Warto przynajmniej raz w tygodniu, stosować płukankę z rumianku na świeżo umyte włosy. Już po pierwszym zabiegu powinny pojawić się zadowalające efekty.

Wiele ziół, które zazwyczaj znajdują zastosowanie w kuchni, może posłużyć nam do codziennej pielęgnacji. Warto sięgać po naturalne metody, bo tylko dzięki takim zabiegom jest szansa na jak najdłuższe zachowanie urody (bez negatywnego wpływu na zdrowie).

Jeżeli chcesz każdego dnia cieszyć się gładką, promienną cerą i pięknymi włosami, zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”, gdzie znajdziesz więcej naturalnych sposobów dbania o urodę. Dowiedz się, jak wykorzystać awokado, sól i oliwę w codziennej pielęgnacji. Twój organizm na pewno Ci za to podziękuje!

Woda kokosowa – droga do zdrowia?

W ciągu ostatnich kilku lat popularność na polskim rynku zyskał olej kokosowy. Wiele osób zaczęło go stosować nie tylko w kuchni, ale także jako uniwersalny kosmetyk do codziennej pielęgnacji skóry. I mimo pojawiających się od czasu do czasu głosów sprzeciwu, olej kokosowy i jego właściwości wciąż mają wielu zwolenników.

Jednak kokos niejedno ma imię i coraz chętniej w naszych domach gości woda kokosowa. Choć ma ona liczne właściwości zdrowotne, wciąż niewiele osób po nią sięga. Jednak jest masa powodów, dla których woda kokosowa powinna znaleźć się w Twojej diecie nie ze względu na modę i trendy żywieniowe, ale ze względu na jej dobroczynne działanie.

Woda kokosowa to źródło przeciwutleniaczy

To jeden z najważniejszych argumentów przemawiających za sięgnięciem po wodę kokosową. Badania dowodzą, że woda kokosowa skutecznie zwalcza wolne rodniki. Chroni komórki naszego organizmu przed starzeniem i chorobami.

Żyjemy w dobie przetworzonej żywności, która rujnuje nasz organizm. Często wybieramy niezdrowe jedzenie, które odpowiada za szybsze starzenie się organizmu i rozwój wielu chorób przewlekłych i cywilizacyjnych. Dodatkowo szybki i nerwowy tryb życia naraża nas na ogromny stres. Komórki ulegają uszkodzeniu, co zwiększa ryzyko zachorowania.

Reguluje poziom cukru we krwi

To bardzo duży plus dla wody kokosowej, jednak warto pamiętać, że tylko naturalny produkt będzie skuteczny. Niestety, mimo wzrostu świadomości zarówno producentów, jak i konsumentów, na rynku wciąż można dostać produkty z dodatkiem dużej ilości cukru. Taki produkt nie tylko nam nie pomoże, ale może zaszkodzić!

Wybierając wodę kokosową postaw na jakość. Dobry produkt zazwyczaj jest droższy, ale zawsze warto czytać etykietę. Woda kokosowa jest doskonałym źródłem magnezu, który powoduje zwiększenie wrażliwości na insulinę i tym samym zmniejsza poziom cukru we krwi.

Bogactwo składników odżywczych

Wiele osób myli wodę kokosową z mlekiem kokosowym. Jednak tym, co je odróżnia, jest skład. Woda kokosowa w ponad 94% składa się z wody i niewielkiej ilości tłuszczu. Pochodzi z młodych orzechów, które mają ok. 6 miesięcy. W przypadku mleka, woda stanowi jedynie 50%.

Woda kokosowa zawiera nie tylko wspomniany wyżej magnez. Jest też źródłem węglowodanów, białka, witaminy C (najważniejszy i najskuteczniejszy przeciwutleniacz), potasu, sodu oraz wapnia.

Wspomaga pracę serca

Regularne picie wody kokosowej może przyczynić się do zmniejszenia ryzyka chorób serca. Woda kokosowa może przyczyniać się do obniżenia poziomu cholesterolu oraz znacznie zmniejszać ryzyko miażdżycy.

Choć wciąż przeprowadzane są badania w tym zakresie, te dotychczasowe wykazują jedynie pozytywne właściwości przyczyniające się do poprawy zdrowia serca. Picie wody kokosowej nie powoduje skutków ubocznych dla zdrowia.

Obniża ciśnienie krwi

Woda kokosowa zawiera potas. Badania dowodzą, że ten pierwiastek obniża ciśnienie krwi. Woda kokosowa przeciwdziała też zakrzepom, a tym samym obniża ryzyko powstawania zatorów żylnych.

Zapobiega kamieniom w nerkach

Odpowiednia ilość płynu dostarczana do organizmu jest ważna w profilaktyce kamicy nerkowej. Oczywiście „zwykła” woda również jest dobrym wyborem i warto po nią sięgać jak najczęściej. Jednak badania dowodzą, że woda kokosowa ma znacznie wyższą skuteczność w zapobieganiu kamicy nerkowej. Woda kokosowa nie tylko wspomaga proces rozpuszczania kamieni w nerkach, ale także pomaga w walce z popularnymi chorobami nerek.

Woda kokosowa w codziennej diecie

Woda kokosowa jako naturalny i pożywny napój jest ważnym składnikiem codziennej diety. Warto po nią sięgać również tuż po treningu, ponieważ efektywnie nawadnia organizm i wspomaga jego regenerację. Porównywana jest do działania napojów elektrolitowych popularnych wśród sportowców. Do tego ma mało kalorii.

Sklepy coraz częściej oferują wodę nie tylko w szklanych butelkach, ale także w orzechu. Picie wody kokosowej może być korzystne dla zdrowia nerek czy serca. Sięgaj po produkty w 100% naturalne, które stanowią pełnowartościową porcję składników odżywczych. Pamiętaj o czytaniu etykiet. Substancje słodzące, sztuczne aromaty czy duża ilość cukru nigdy nie będą dobrym wyborem.

Jeżeli chcesz wiedzieć się więcej na temat zdrowego odżywiania i naturalnych sposobów na pielęgnację, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Dowiesz się między innymi jak skutecznie walczyć z częstymi dolegliwościami oraz jak szybko rozpoznawać popularne choroby. Zadbaj o siebie i swoje zdrowie!

Święta roślina, Tukmaria – superzdrowie w nasionach słodkiej bazylii

Bazylia zazwyczaj kojarzy się z klimatem śródziemnomorskim, chętnie ozdabiamy nią pizzę i spaghetti. Doskonale sprawdza się jako zielony dodatek do wszelkiego rodzaju kanapek. Tę postać bazylii każdy zna i każdy choć raz jej spróbował. Niewiele osób wie, że w ostatnim czasie popularność zyskują nasiona słodkiej bazylii. Można zaryzykować stwierdzenie, że skutecznie wypierają one z rynku dotychczas chętnie kupowane nasiona chia i czarnuszki.

Kwasy omega-3, omega-6, antyoksydanty, błonnik, witaminy – czy można sobie wyobrazić lepiej skomponowane źródło zdrowia i urody? Te wszystkie wartości odżywcze znajdziesz w nasionach słodkiej bazylii. Występuje ona w 150 odmianach, a w azjatyckiej medycynie stosowana jest od tysięcy lat. Poznaj jej niesamowite właściwości i przez cały rok ciesz się siłami witalnymi, bez wspomagania syntetycznymi farmaceutykami.

Dodatkowym atutem nasion słodkiej bazylii, jest ich łatwe przygotowanie do spożycia. Wystarczy namoczyć je w wodzie, by już po 30 minutach cieszyć się ich cudownymi właściwościami.

Nasiona bazylii są źródłem błonnika

Każdy kto miał problemy związane z trawieniem i zaparciami wie, że obecność błonnika w diecie pozwala ominąć takich dolegliwości. Nasiona słodkiej bazylii to doskonałe źródło błonnika pokarmowego. Dzięki temu sprawdzają się także w dietach odchudzających. Są produktem niskokalorycznym. Pozwalają „oszukać” głód. Najlepiej sięgnąć po nie tuż przed posiłkiem. Łagodzą zgagę, bóle brzucha i wzdęcia.

 

Pektyny – naturalne składniki roślinne, które są zaliczane do błonnika pokarmowego:

  • odżywiają i zwiększają ilość pożytecznych bakterii, które wpływają na zdrowie jelit
  • mogą wspomagać kontrolowanie poziomu cukru we krwi, obniżając go i zapobiegając wahaniom (stanowią więc idealny produkt dla diabetyków)
  • regulują poziom cholesterolu, poprzez hamowanie jego wchłaniania przez jelita, obniżają poziom złego cholesterolu

 

Bogactwo niezbędnych minerałów

12 gramów nasion bazylii (czyli tylko jedna łyżka stołowa!) dostarcza organizmowi nawet 15% dziennego zapotrzebowania na wapń, 10% na magnez oraz żelazo. Wapń i magnez pozwalają zadbać o kości, natomiast żelazo wspomaga produkcję czerwonych krwinek. Spektrum działań nasion słodkiej bazylii w organizmie jest ogromne. Sprawdzają się jako doskonałe uzupełnienie diet odchudzających, które zazwyczaj mogą być źle zbilansowane i niestety powodują, że organizm nie otrzymuje wszystkich wartości odżywczych w wystarczającej ilości. Nasiona bazylii warto włączyć także do diety wegetariańskiej.

Naturalny zagęszczacz

Większość produktów dostępnych w sklepach to wysokoprzetworzona żywność, która wpływa negatywnie na nasze zdrowie. Pektyny znajdujące się w nasionach bazylii są doskonałą alternatywą dla sztucznych zagęszczaczy. Guma z nasion bazylii nie ma smaku, może być używana jako zagęszczacz lodów, soków, sosów czy galaretek.

Omega-3, czyli wspomagacz pracy mózgu

Jest wiele czynników, które mogą wpłynąć na spadek koncentracji. Regularne spożywanie nasion słodkiej bazylii wspomaga pracę mózgu, poprzez zawartość kwasów omega-3. Szczególnie polecane są osobom pracującym umysłowo.

Przeciwutleniacze

Usuwają wolne rodniki, dzięki czemu skutecznie opóźniają procesy starzenia. Zapobiegają rozwojowi chorób cywilizacyjnych (w tym także nowotworów). Przeciwutleniaczami są głównie witaminy A, E i C oraz karetonoidy. Ich podstawowym zadaniem jest ochrona organizmu przed stresem oksydacyjnym.

Wiosna to doskonały moment na to, aby zadbać o swoje zdrowie i zadbać o odnowę po przytłaczającej, zimowej aurze. Jeżeli szukasz inspiracji dotyczących zdrowego trybu życia i chcesz dbać o swój organizm przez cały rok, zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”.

Dowiesz się z niego m.in. jak wielkie koncerny farmaceutyczne i środowiska medyczne manipulują ludźmi. Przekonasz się, jak wiele cennych dla zdrowia produktów znajduje się na wyciągnięcie ręki. Kuchnia stanowi najlepsze źródło zdrowotnych inspiracji. Zobaczysz, że można pozbyć się dolegliwości bez leków z apteki. Nie czekaj – zacznij działać już teraz!

Najlepsze sposoby na dogłębne nawilżenie skóry

Odpowiednie nawilżenie skóry to przede wszystkim komfort. Niestety wiele osób – głównie z powodu alergii pokarmowych – narażonych jest na uczucie nieprzyjemnego świądu czy nawet pojawianie się tzw. rybiej łuski. Bardzo trudno jest walczyć z uwarunkowaniami genetycznymi, jednak można skutecznie łagodzić ich objawy. Nawilżanie skóry naturalnymi metodami może być w 100% skuteczne, jeśli będziemy je stosować regularnie.

Podczas okresu zimowego nasza skóra staje się zazwyczaj sucha i matowa. Mimo że nie jest narażona na wysokie temperatury, to właśnie mróz i podatność na otarcia powodują, że odczuwamy dyskomfort. Często zapominamy o odpowiednim nawodnieniu organizmu. To tylko niektóre czynniki mające wpływ na pogorszenie stanu skóry. Wiosna to doskonały czas, aby zadbać o właściwe nawilżenie całego ciała.

Poznaj kilka sposobów na dostarczenie skórze naturalnych i bezpiecznych składników odżywczych, które wspomogą regenerację skóry i dogłębnie ją nawilżą, pozostawiając uczucie gładkości i miękkości.

Nawilżenie skóry oliwą z oliwek

Oliwa z oliwek należy do produktów niezwykle wszechstronnych i coraz częściej staje się ją w celach kosmetycznych. Może stanowić odżywkę do włosów, a połączona z awokado staje się idealną maseczką na dłonie. To najlepszy balsam dla suchej, popękanej skóry. W  odróżnieniu od drogeryjnych kosmetyków nie zawiera alkoholu – dzięki temu można ją nakładać nawet na podrażnioną skórę. Łagodzi objawy łuszczycy i atopowego zapalenia skóry.

Jest źródłem witamin A, B, C i E, ma właściwości przeciwutleniające. Wysokiej jakości oliwa z oliwek może zastąpić niemal każdy kosmetyk (może z wyjątkiem tych do pielęgnacji twarzy). Jeśli chcemy nakładać olej na twarzy, warto wybrać specjalnie preparowane oleje kosmetyczne, które nie zapychają porów i pozwalają cerze oddychać.

Olej kokosowy

Jego zastosowanie daje podobne efekty jak zastosowanie oliwy z oliwek. Zapewnia głębokie nawilżenie suchej skórze, świetnie radzi sobie ze zrogowaciałym i pękającym naskórkiem. W dodatku olej kokosowy świetnie sprawdzi się w kuchni. Warto nakładać bezpośrednio na skórę (zawiera dobroczynne kwasy tłuszczowe, witaminy i minerały, dzięki czemu skóra szybko się regeneruje). Jego atutem jest również piękny zapach.

Siemię lniane

Kuchnia to doskonałe miejsce do poszukiwania kosmetycznych inspiracji. Osoby, które cierpią na nadwrażliwość i nie mają możliwości testowania nowych kosmetyków ze względu na reakcje alergiczne, powinny wpisać na swoją listę zabiegów kąpiel z dodatkiem siemienia lnianego. To źródło witamin z grupy B, które mają ogromny wpływ na kondycję skóry. Siemię lniane zawiera także niezbędne minerały. Taka kąpiel polecana jest przede wszystkim przy wysypkach, odparzeniach, rybiej łusce czy podrażnieniach wynikających z przesuszenia skóry. Len nie tylko poprawia nawilżenie skóry, ale i zapobiega jej pękaniu.

Każdy, kto choć raz spróbuje pozbyć się problemu suchej skóry z pomocą takiej kąpieli z pewnością chętnie wróci do tego zabiegu.

Kąpiele owsiane

Alergie, przesuszenie i nadwrażliwość potrafią wywoływać niezwykle niekomfortowe objawy. Bardzo często nawet ocieranie się ubrania o skórę powoduje swędzenie i wywołuje podrażnienia. Płatki owsiane to dobry pomysł na pożywne śniadanie, ale i alternatywna dla drogeryjnych kosmetyków. Płatki mają właściwości przeciwzapalne, złuszczające a także dogłębnie nawilżające. Białko zawarte w płatkach owsianych pozwala utrzymać odpowiedni poziom pH, a co tym idzie – właściwe nawilżenie skóry.

Dieta i nawodnienie to podstawa

Zawsze warto zadbać o skórę dostarczając jej odpowiednich składników odżywczych także z zewnątrz. Jeżeli natomiast cierpisz z powodu alergii pokarmowych, odpowiednia może złagodzić jej objawy. Najlepszym rozwiązaniem jest sięganie po naturalne produkty. Skład przetworzonej żywności nasila dolegliwości. Sztuczne barwniki, ulepszacze, duża ilość cukru, syrop glukozowo-fruktozowy – to właśnie ich należy unikać jak ognia. Napis „BIO” na opakowaniu wcale nie gwarantuje, że produkt jest zdrowy. Należy uważnie czytać etykiety i zwracać uwagę na skład. Niekorzystnie na skórę wpływają także używki: zbyt duża ilość kawy, alkohol, papierosy. Długie, gorące kąpiele lepiej zamienić na szybki letni prysznic, który pobudzi mikrokrążenie i nie uszkodzi bariery hydrolipidowej skóry.

Świadomość własnego ciała i jego potrzeb pozwoli Ci zadbać nie tylko o kondycję skóry, ale i o swoje zdrowie. Nie czekaj – działaj, póki nie jest za późno. Z magazynem „Dr Medicus” znacznie szybciej odnajdziesz masę inspiracji, dzięki którym zaczniesz zmieniać swoje nawyki na zdrowsze. Zgłębisz wiedzę na temat niebezpiecznych praktyk producentów żywności i naturalnie zadbasz o zdrowie swoje i swoich najbliższych. Nie pozwól się oszukiwać – w kwestii zdrowia nie warto iść na kompromis!

Zmiana czasu i jej fatalny wpływ na zdrowie

Od lat prowadzone są dyskusje na temat zmiany czasu. Głównymi argumentami przeciwko tej procedurze są względy ekonomiczne: przymusowe postoje kolei, prace modernizacyjne, kwestie rozliczeń pracowników na nocnej zmianie. To tylko niektóre problemy, z jakimi zmagają się przedsiębiorcy i państwo. Wiele osób jednak zapomina, że zmiana czasu może mieć także fatalne skutki nie tylko dla państwa, ale też dla naszego zdrowia i samopoczucia.

Nieubłagane statystyki – wzrost ryzyka udaru

Trzy lata temu w Vancouver zostały opublikowane wyniki badań, które wskazywały, że w ciągu kilku dni po okresie letnim wskaźnik udarów wzrósł niemal o 8%. Osoby starsze i zmagające się z chorobami przewlekłymi znalazły się w grupie wysokiego ryzyka, które wynosiło nawet 25%. W innym okresie w ciągu roku nie zarejestrowano wzrostu tego wskaźnika.

Głównym problemem w tym przypadku jest zaburzenie snu. Należy pamiętać, że wysoka jakość snu przekłada się na lepszą jakość życia. Organizm musi podczas każdej zmiany czasu stopniowo dostosować się do nowych warunków.

Zawał serca a zmiana czasu na letni

Według raportów Światowej Organizacji Zdrowia choroby serca są główną przyczyną zgonów na świecie. Okazuje się, że zmiana czasu wpływa negatywnie na układ sercowo – naczyniowy. Ryzyko zawału zwiększa się wówczas co najmniej o 10%!

Mimo to wiele osób ten fakt bagatelizuje. Organizm przyzwyczajony do swojego codziennego rytmu nagle zostaje pozbawiany godziny snu. To z kolei skutkuje wyrzutem dużej ilości hormonów, co zaburza gospodarkę hormonalną organizmu. To może przyczynić się do tworzenia zakrzepów i skutkować zawałem mięśnia sercowego.

Wypadki, urazy, trudność w podejmowaniu decyzji

O ile wydłużenie czasu snu nie wpływa istotnie na nasze zdrowie, o tyle przy zmianie czasu na letni, wszelkie wskaźniki dotyczące momentalnie rosną.Badania dowodzą, że zmianie czasu towarzyszy znacznie więcej wypadków samochodowych, wypadków w pracy i trudności z podejmowaniem decyzji. Zdolności poznawcze zostają zahamowane.

Kompromis

Oczywiście jeśli nie jesteśmy w pracy w momencie zmiany czasu i możemy mieć wpływ na to, ile godzin zostanie przeznaczonych na sen, warto z tej możliwości skorzystać. Sen jest najlepszym sposobem na efektywną regenerację organizmu. To czas wyciszenia i relaksu, który jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania. Wraz z wiekiem potrzeba snu wzrasta, organizm szybciej zużywa energię i należy o tym pamiętać. Śpiąc dłużej możemy uniknąć przykrych konsekwencji związanych ze zmianą czasu. Jeśli przez resztę roku odpowiednio zadbasz o zdrowie, ta zmiana nie zaburzy rytmu Twojego organizmu.

Zdrowa dieta, bogata w warzywa i owoce, regularna aktywność fizyczna oraz odpowiednia ilość snu (około 7-8 godzin na dobę) to klucz do sukcesu. Warto także pamiętać, że niebieskie światło ekranów przyczynia się do znacznego pogorszenia jakości snu. Dlatego godzinę przed pójściem do łóżka zadbaj o wyciszenie i relaks z daleka od telefonu czy komputera.

Szukanie informacji na temat naturalnych metod leczenia wymaga sporo czasu i cierpliwości. Na szczęście nie musisz tego robić! „Dr Medicus” gromadzi tę wiedzę w jednym miejscu i przekazuje ją w sposób prosty i zrozumiały dla każdego. Dowiedz się, jak uniknąć śmiertelnie niebezpiecznych chorób i poznaj fascynujący świat medycyny naturalnej. Lepiej zapobiegać, niż leczyć, dlatego nie czekaj – działaj, zanim będzie za późno!

Żurawina – pięć powodów, dla których warto ją jeść

Kiedy mówimy o owocach, żurawina raczej nie należy do grupy tych najpopularniejszych. Na myśl zazwyczaj przychodzą nam jabłka, banany, truskawki. To z nich przygotowujemy pożywne koktajle, kompoty, musy owocowe, dżemy. Często stanowią także alternatywę dla niezdrowych słonych przekąsek. Najczęściej wybierane są owoce popularne i sezonowe. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że przez cały rok mogą doceniać nie tylko walory smakowe żurawiny, ale także szereg jej właściwości zdrowotnych.

1. Żurawina to bogactwo witamin i minerałów

Kiedy sięgamy po owoce, chcemy aby stały się głównym źródłem witamin i minerałów. Tym bardziej zaskakuje fakt, że żurawina pozostaje w zestawieniu owoców, które są niedoceniane i rzadko na stałe znajduje miejsce w codziennej diecie. Dlaczego jednak warto zwrócić na nią uwagę?

  • Żurawina to źródło wielu wartościowych składników, zawiera bardzo duże ilości witamin C, A, E oraz witamin z grupy B.

  • Antocyjany, czyli naturalny barwnik występujący w owocach żurawiny działa ochronnie na naczynia krwionośne.

  • Bogactwo minerałów (fosfor, potas, żelazo, sód, jod) korzystnie wpływa na całą gospodarkę naszego organizmu.

2. Infekcje dróg moczowych? Sięgnij po żurawinę!

To niezwykle popularny problem. Anatomiczne predyspozycje, wpływają na to, że dotyka on głównie kobiet. Najczęściej pojawia się zapalenie pęcherza moczowego, objawiające się bólem w dole brzucha, częstymi wizytami w toalecie, uczuciem niepełnego opróżnienia pęcherza, a więc parciem na niego. Jest to niezwykle uciążliwa dolegliwość i u wielu kobiet pojawia się regularnie.

Żurawina dzięki działaniu bakteriobójczemu, skutecznie wspomaga leczenie zapalenia pęcherza. W momencie, gdy problem już się pojawił, może stanowić, jedynie sprzymierzeńca w walce. Warto więc pamiętać o codziennej profilaktyce i zapobiegać nawrotom choroby. Żurawina zmniejsza przyleganie bakterii do nabłonka pęcherza, dzięki czemu zapobiega infekcjom i przeciwdziała powstawaniu kamieni nerkowych. Codziennie wypijana szklanka soku żurawinowego skutecznie pozwoli pozbyć się problemu na długi czas. Przy wyborze produktu warto zwrócić uwagę na obecność cukru i konserwantów – sięgaj po sok naturalny, bez sztucznych ulepszaczy.

3. Żurawina na próchnicę zębów – buduj zdrowe nawyki

Walka z próchnicą zębów to mniej znana właściwość żurawiny. Pomaga likwidować drobnoustroje w jamie ustnej, zapobiegając przy tym chorobom dziąseł.

Żurawina tworzy na zębach powłokę, która stanowi warstwę ochronną. Warstwa ta chroni szkliwo, przed przyleganiem bakterii. Pamiętaj, że tylko regularne spożywanie żurawiny może przynieść efekty, sięgaj po nią między posiłkami.

4. Choroba wrzodowa – grunt to profilaktyka

Schemat działania żurawiny w układzie trawiennym jest podobny, jak w przypadku ochrony szkliwa na zębach czy nabłonka pęcherza. Substancje, których źródłem jest żurawina są w stanie powstrzymać bakterie przed osadzaniem się na ścianach układu trawiennego, czy w śluzówce żołądka.

5. Żurawina na miażdżycę i choroby układu krążenia – zadbaj o serce 

Żurawina należy do pierwszej dziesiątki produktów, które stanowią najbogatsze źródło przeciwutleniaczy. Dzięki temu korzystnie wpływa na naczynia krwionośne i serce.

Bioflawonoidy zapobiegają powstawaniu zakrzepów, rozszerzają naczynia krwionośne, dzięki czemu chronią przed miażdżycą. Warto również pamiętać, że przeciwutleniacze stanowią dla naszego organizmu naturalna ochronę przeciwnowotworową. Żurawina to także bogactwo potasu, a ten z kolei wpływa korzystnie na ciśnienie krwi, regulując je, zmniejsza ryzyko udaru.

Szereg owocowych możliwości

Z żurawiny można przygotować przetwory na zimę, a w czasie trwania sezonu kompot, natomiast konfitura żurawinowa uświetni każdą herbatę i nada jej niepowtarzalnego smaku. Warto spożywać świeże owoce – wiele osób sięga po tę wersję ze względu na walory smakowe. Dobrym rozwiązaniem jest zrobienie zapasów na zimę i zamrożenie owoców żurawiny, zatrzymując lato i zastrzyk witamin na chłodniejsze dni, jeśli jednak przegapisz ten moment, śmiało sięgnij po suszoną wersję owoców.

Chcesz poznawać naturalne metody dbania o swoje zdrowie? Szukasz inspiracji do zmian, które pozwolą Ci wzmocnić organizm i podnieść jakość życia? Wszystkie te informacje odnajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Poznasz szokujące fakty na temat wielkich koncernów farmaceutycznych i środowiska medycznego. Wzbogacisz wiedzę, która może w przyszłości uratować Ci życie! Chroń siebie i swoich bliskich!