Nadmiar wody w organizmie – jak się z nim uporać?

nadmiar wody

Zatrzymywanie wody w organizmie dotyczy głównie kobiet. Jest to stan fizjologiczny, którego źródła nie da się jednoznacznie określić. Powoduje dyskomfort i złe samopoczucie. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że nadmiar wody w organizmie może być śmiertelnie niebezpieczny.

Gdy wydalisz zbyt dużo płynów – zatrzymywanie wody

Niemal 60% masy ciała dorosłego człowieka to woda. Organizm do prawidłowej pracy potrzebuje określonego poziomu nawodnienia. Odpowiednia ilość płynów pozwala mu regulować temperaturę ciała, wypłukiwać z organizmu toksyny, zapobiegać zaparciom.

Równowaga wodno-elektrolitowa zostaje zachwiana, jeśli bilans wodny ( czyli różnica między wodą przyjmowaną a wydaloną w ciągu doby) nie jest równy 0. Gdy podaż płynów w ciągu doby jest zbyt mała, organizm stara się magazynować wodę, w obawie przed odwodnieniem.

Za magazynowanie wody w organizmie mogą ponosić odpowiedzialność również schorzenia. Na przykład problemy z nerkami, czy wątrobą. Jeszcze inną przyczyną może być przyjmowanie leków, które wywołują nadmierne pragnienie.

Przyjmowanie zbyt dużej ilości płynów

Powszechnie taki stan nazywa się „zatruciem wodą”. To bardzo niebezpieczne zjawisko i najczęściej dotyczy sportowców. W czasie upałów pojawia się słuszna obawa przed odwodnieniem organizmu, jednak przyjmowanie bardzo dużej ilości płynów, również może zachwiać równowagę w organizmie. Sole i elektrolity niezbędne dla funkcji organizmu zostają rozcieńczone, poziom sodu staje się bardzo niski. Taki stan również niesie śmiertelne zagrożenie.

Objawy nadmiaru wody w organizmie

Nadmiar wody w organizmie bardzo szybko daje się rozpoznać. Jest to jedna z tych przypadłości, która daje jasne sygnały. Głównym sygnałem, że gospodarka wodno-elektrolitowa w organizmie została zaburzona są obrzęki. Przede wszystkim w okolicach nóg, stóp i kostek, ale również brzucha i bioder. Często obrzęk występuje także na twarzy. Mogą pojawić się również wzdęcia. Bardzo częstym objawem zatrzymania wody w organizmie są wahania wagi. Może być to różnica nawet kilku kilogramów w ciągu doby. Równolegle pojawia się zmęczenie i ospałość.

Zaawansowany problem obejmuje poważne problemy, na przykład chroniczne bóle głowy, nudności, zmiany nastroju, brak koncentracji. Jeżeli na tym etapie chory nie podejmie kroków, w celu wyeliminowania przewodnienia organizmu, może doprowadzić do bardzo poważnych konsekwencji zdrowotnych – skurczu i osłabienia mięśni, drgawek czy nawet śpiączki.

Zalecana ilość wody, jaką powinien przyjmować dorosły człowiek w ciągu dnia, to 2-2.5 litra, w zależności od masy ciała, płci, pory roku i aktywności.

Sposoby na walkę z nadmiarem wody w organizmie

Jeżeli problem z zatrzymywaniem wody w organizmie nie jest zaawansowany i nie wymaga hospitalizacji, warto podjąć działania, które zapobiegają poważnym konsekwencjom. Ignorowanie dolegliwości, to najgorsza rzecz, jaką w tym przypadku można zrobić.

Jeżeli za zatrzymywanie wody odpowiadają złe nawyki żywieniowe – co jest najczęściej diagnozowaną przyczyną – jest kilka sposobów na pozbycie się problemu.

  1. Podejmuj regularną aktywność fizyczną

Jeżeli nie masz czasu choćby na krótki trening, czy spacer staraj się często zmieniać pozycje. Wstań od biurka, przejdź się po schodach. Ani praca siedząca, ani stojąca – jeśli nie zakładają przemieszczania się, nie są dobrym rozwiązaniem dla organizmu.

  1. Pij wodę!

Być może wyda się to paradoksalne, ale jak już wcześniej pisaliśmy, organizm, który dostaje zbyt małą ilość wody, zaczyna ją magazynować. Bardzo często na tym etapie ciało wygląda na opuchnięte, bo powstają obrzęki.

W czasie treningu wystarczy szklanka wody w ciągu godziny aktywności. Pamiętaj o elektrolitach.

  1. Ogranicz spożycie soli

Sód co prawda pomaga utrzymać równowagę wodno-elektrolitową, jednak zbyt duża ilość soli w organizmie może spowodować zatrzymywanie wody. Ogranicz fast foody i wszelkiego rodzaju produkty przetworzone. Czytaj etykiety!

  1. Zadbaj o magnez i potas w diecie

Magnez pomoże ograniczyć zatrzymywanie wody w organizmie, a potas zwiększy ilość produkowanego moczu. Dzięki temu, z organizmu zostanie wydalony również nadmiar sodu.

W ramach przekąski sięgaj po suszone owoce, pomidory, awokado i banany.

  1. Waż się przed i po treningu

To najlepszy sposób, aby dowiedzieć się, ile wody w czasie treningu stracił organizm. Na każdy kilogram masy ciała, przypada około 35 ml wody.

Znacznie częściej można usłyszeć o objawach i skutkach odwodnienia, tymczasem okazuje się, że nadmiar wody w organizmie również może nieść poważne konsekwencje zdrowotne. Przyczyn takiego stanu może być wiele. Warto zwracać uwagę na ilość przyjmowanych w ciągu dnia płynów i zadbać, aby poziom nawodnienia organizmu był optymalny. Paradoksalnie, organizm w obronie przed odwodnieniem zaczyna magazynować wodę, przez co pojawiają się niepożądane objawy.

Wiedza i świadomość, to podstawa skutecznego działania, a czas przeznaczony w zdobywanie wiedzy o organizmie, to inwestycja w zdrowie. Zajrzyj do magazynu „Dr Medicus” i dowiedz się, jak chronić swoje ciało przed chorobami i schorzeniami. Podejmij profilaktykę, zacznij chronić siebie i bliskich.

Witaminy i minerały korzystnie wpływające na układ nerwowy

witaminy i minerały na układ

Każdego dnia starasz się zadbać o kondycję swojego organizmu. Pielęgnujesz ciało, trenujesz, nakładasz kosmetyki – takie działania na dobre zagościły w Twojej codzienności i nie musisz się nad nimi zastanawiać. Dobra dieta dba o Twoją sylwetkę, dostarcza organizmowi witaminy i minerały niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. Czy zdajesz sobie sprawę, że o układ nerwowy należy dbać w podobny sposób?

Zmiana lub wzbogacenie diety może przyczynić się do poprawy samopoczucia, koncentracji i pamięci. Układ nerwowy, to kolejny element organizmu, który jest równie ważny, jak cała reszta.

Dieta sprzyjająca zdrowiu układu nerwowego

Zalecenia dotyczące diety, mogą brzmieć banalnie. To nie jest tak, że dieta eliminuje wszystkie dolegliwości organizmu i sprawia, że czujemy się zawsze dobrze. Dieta stanowi bardzo istotny element wspomagający walkę organizmu ze wszelkiego rodzaju dolegliwościami. Układ nerwowy i mózg również potrzebują takiego wsparcia.

  1. Flawonoidy – coś dla fanów czekolady

Skuteczna dieta, to taka, która nie męczy i nie odbiera przyjemności. Ciemna czekolada bardzo różni się od większości czekoladek dostępnych na rynku. Wyróżnia się nie tylko smakiem, ale i składem, poziomem przetworzenia i… działaniem. Aby skutecznie i pozytywnie działać na organizm, powinna zawierać minimum 70% kakao. Zawarte w niej flawonoidy działają przeciwutleniająco i przeciwzapalnie, obniżają ciśnienie i poprawiają przepływ krwi do mózgu.

Mózg stanowi najważniejszy element w strukturze ośrodkowego układu nerwowego.

  1. Omega-3

Kwasy omega-3 nie tylko pomagają zachować młodość, zapobiegają chorobom, ale również poprawiają nastrój. Osoby, u których występują niedobory kwasów tłuszczowych, bardzo często cierpią z powodu uszkodzeń układu nerwowego. Kwasy omega-3 są ważne dla funkcji poznawczych, pozwalają zwiększyć objętość i przede wszystkim wydajność mózgu, poprawiają przy tym pamięć i koncentrację.

Ryby – zwłaszcza łosoś – są bogatym źródłem kwasów omega-3. Badania dowodzą, że regularne spożywanie produktów bogatych w kwasy tłuszczowe, pozwala w znacznym stopniu wpłynąć na pamięć roboczą. Drugim ważnym źródłem kwasów omega-3 są migdały. Migdały zawierają także – działającą przeciwstarzeniowo na układ nerwowy – witaminę E.

  1. Magnez, cynk, miedź i selen wspomagają walkę z depresją

Zbyt niski poziom magnezu w organizmie może przyczynić się do rozwijania wielu chorób neurologicznych. Często to właśnie jego niedobór stoi za nasileniem migren, padaczki lub depresji. Aby zwiększyć podaż magnezu w diecie jedz otręby i kasze.

Cynk i selen oddziałują na centralny układ nerwowy, chroniąc mózg. Ich poziom w organizmie jest ściśle powiązany z chorobą Parkinsona i Alzheimera. Dobrym źródłem cynku są owoce morza, selen natomiast w dużych ilościach znajduje się w orzechach brazylijskich. Nasiona dyni to bogactwo magnezu, cynku i miedzi, która odpowiada za przesyłanie impulsów nerwowych i wpływa na poziom neuroprzekaźników.

  1. Witaminy E, C, B kupuj w warzywniaku

Warzywniak, potocznie nazywany jest naturalną apteką. Nic dziwnego, bo większość witamin i minerałów znajduje się w owocach i warzywach. Zielone warzywa liściaste zawierają witaminy E, C, B, które pełnią istotną rolę we wspomaganiu pracy układu nerwowego. Witamina B łagodzi napięcia i wpływa na intelektualną sprawność mózgu – jej bogatym źródłem są również jaja. Witaminy C i E wpływają przeciwstarzeniowo na układ nerwowy.

  1. Witamina K – jedz brokuły i awokado

Witamina K poprawia zdolności poznawcze mózgu i wspomaga jego pracę. Pomaga również zapobiec powstawaniu zakrzepów, dzięki czemu chroni organizm przed udarem. Regularne spożywanie awokado i brokułów przyczyni się do poprawy pamięci i koncentracji.

W brokułach znajduje się również związek, który wpływa na spowolnienie rozkładu neuroprzekaźnika, ważnego dla poprawy pamięciostrości umysłu i zapobiegania starzeniu się mózgu.

Układu nerwowego nie widać gołym okiem. Zapominamy o nim, choć stanowi centrum sterowania całego organizmu. Dzięki niemu odbierasz i reagujesz na zmiany w otoczeniu, komunikujesz się. To skomplikowana i jednocześnie delikatna struktura, która również wymaga specjalnego traktowania. Choć może wydawać się to trudne, w rzeczywistości najczęściej wystarczy dokonać zmian w diecie, aby poczuć się lepiej. Zdrowie, to coś więcej niż odporność na przeziębienie i grypę.

Złożoność organizmu wymaga szerokiego pakietu wiedzy. Fundamentem zdrowia zawsze będzie świadomość i odpowiednie działania. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Zadbaj o swój organizm od podstaw.

Nietolerancja glutenu. Sprawdź, czego unikać

nietolerancja glutenu dieta

W ciągu ostatnich kilku lat, sieć zawrzała od informacji na temat glutenu. Pojawił się trend na odrzucenie go z codziennej diety. Internet zalała fala propozycji dań, ciast, sałatek, kanapek i wszelkiego rodzaju produktów bezglutenowych. Nastąpił także wysyp „bezglutenowych” knajp i restauracji. Oczywiście nie ma w tym niczego złego. Wpływ glutenu na organizm zyskał rozgłos. Osoby, które były wykluczone z powodu nietolerancji pokarmowej, mogły w końcu znaleźć bezpieczną przystań na lunch w mieście.

Wpływ glutenu na zdrowie

Choć o negatywnym wpływie glutenu na zdrowie, mówiło się już pół wieku temu, to dopiero kilka lat temu zyskał prawdziwy rozgłos. Przy okazji pojawili się również dietetycy, którzy prześcigali się w propozycjach nowych trendów żywieniowych. Choć często zarzuca się im ślepą pogoń za modą, glutenowi warto się przyjrzeć uważniej.

Potencjalna szkodliwość glutenu została udowodniona naukowo. Przyczyn takiego stanu rzeczy należy upatrywać się w genetycznych modyfikacjach pszenicy, co z kolei zapoczątkowało zwiększenie ilości kodowanych białek glutenowych. Najwięcej białek odpowiedzialnych za alergie i nietolerancje znajduje się w pszenicy zwyczajnej.

Białka glutenowe pochodzące ze zbóż (z pszenicy, owsa, żyta i jęczmienia) mogą wywoływać negatywne reakcje organizmu. Nieprawidłowe reakcje immunologiczne potrafią skutecznie utrudnić życie i wpłynąć na codzienne funkcjonowanie. Osoby dotknięte chorobami takimi jak Celiakia, choroba Duhringa, ale też zmagające się z alergią czy nadwrażliwością na gluten, zmuszone są przestrzegać diety wykluczającej mieszaninę białek roślinnych pochodzących ze zbóż.

Choć wiele osób jest narażonych na problemy związane ze spożywaniem glutenu, większość ludzi je go bez żadnych negatywnych skutków.

Główne źródła glutenu:

Wszelkie produkty na bazie pszenicy, np. otręby pszenne, orkisz, kasza manna, mąka pszenna. Inne źródła, to żyto, jęczmień, pszenżyto, drożdże piwowarskie, słód. Są to składniki bardzo popularne i chętnie dodawane do żywności. Dlatego tak ważne jest, aby osoba, stosująca dietę bezglutenową, czytała etykiety produktów. Całkowite wykluczenie glutenu może być niezwykle trudne, a początki nowej diety zniechęcające. Korzyści i samopoczucie zrekompensują jednak podjęte zmagania.

Przykłady produktów, których chory powinien unikać: pieczywo i makarony na bazie pszenicy. Płatki, wszelkiego rodzaju ciasta, babeczki, pizza, ciastka oraz bułka tarta, kuskus, marynaty, sosy sałatkowe, sosy sojowe, batony musli, cukierki, popcorn, precle, paluszki, piwo i inne napoje alkoholowe.

Na szczęście coraz częściej pojawiają się produkty z oznaczeniami, ze są one „bezglutenowe”. Dzięki temu można uniknąć dodatkowego wczytywania w etykiety.

Po te produkty można sięgać na diecie bezglutenowej:

WAŻNE: Owies jest produktem bezglutenowym, jednak zazwyczaj jest zanieczyszczony glutenem. Wynika to z faktu, że najczęściej przetwarzany jest w fabrykach, w których przetwarza się żywność na bazie pszenicy.

Naturalnie bezglutenowe są również mięsa i ryby. Pod warunkiem, że nie zostały opanierowane w bułce tartej. Warto sięgać również po nabiał: jogurty naturalne, zwykłe mleko i sery. Trzeba uważać na produkty smakowe. Jogurty owocowe mogą zawierać składnik glutenowy. Bez obaw można spożywać jaja, owoce oraz warzywa, orzechy, nasiona, przyprawy, zioła, oleje, ziemniaki oraz mąkę ziemniaczaną.

Dieta bezglutenowa nie musi być monotonna. Nie wyklucza różnorodnych i smacznych potraw.

Jakie objawy towarzyszą osobom, które powinny zrezygnować z glutenu?

Szybka diagnoza daje możliwość adekwatnej reakcji i działań w kierunku poprawienia samopoczucia. Warto poznać sygnały, których nie należy bagatelizować. Celiakia może dawać objawy charakterystyczne również dla innych schorzeń. Często nie występują problemy z trawieniem, a na przykład chroniczne zmęczenie, anemia, depresja. Zazwyczaj pojawiają się:

  1. Bóle brzucha, biegunki, zaparcia, wzdęcia, uczucie dyskomfortu w żołądku

  2. Mdłości

  3. Wysypki skórne, wypryski

  4. Gwałtowna utrata masy ciała

Korzyści stosowania diety bezglutenowej:

  1. Chroni jelita

Dieta bezglutenowa ma za zadanie łagodzić wszelkie dolegliwości trawienne. Jest to szczególnie ważne dla osób cierpiących na celiakię. Przy tej chorobie bardzo często występuje przewlekłe zapalenie, które wywołuje kolejne problemy ze zdrowiem i uszkadza jelita.

  1. Dostarcza odpowiednią ilość energii

Uszkodzenia jelit prowadzą do deficytów substancji odżywczych, niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Efektem jest ospałość i chroniczne zmęczenie. Zróżnicowana dieta bezglutenowa pomaga w zwiększeniu poziomu energii.

Należy jednak zwrócić uwagę na to, aby unikać bezglutenowej przetworzonej żywności, bo ona – podobnie jak przetworzona żywność zawierająca gluten – nie jest dobrym źródłem witamin.

  1. Pomaga schudnąć

W diecie bezglutenowej ważną rolę odgrywają owoce i warzywa, które zastępują szybkie i przetworzone przekąski. Warunkiem utraty masy ciała, jest jednak unikanie kalorycznych słodyczy bezglutenowych.

Statystyki pokazują, że nawet 20% ludzi, których organizm źle reaguje na gluten, stara się unikać wydarzeń towarzyskich. Na szczęście coraz więcej miejsc oferuje jedzenie bezglutenowe, a w społeczeństwie wzrasta świadomość problemu. Najczęściej, osoby chore, muszą dopasować się do nowych warunków. Nauczyć się, jakie produkty spożywcze szkodzą, a jakie bez przeszkód można jeść codziennie. Samo zidentyfikowanie choroby, alergii, czy nadwrażliwości to połowa sukcesu.

O tym, jak identyfikować popularne choroby i schorzenia oraz jak uchronić się przed złą diagnozą, przeczytasz w magazynie „Dr Medicus”. Nauczysz się wsłuchiwać w organizm i odczytywać wysyłane przez niego sygnały. Znajdziesz też wskazówki dotyczące zdrowego trybu życia. Zadbaj o siebie kompleksowo i przyłącz się do społeczności „Medicusa”.

Hashimoto a dieta – co jeść, aby czuć się dobrze.

hashimoto dieta

O tym, że tarczyca jest jednym z najważniejszych gruczołów w organizmie, wie niemal każdy. Wydziela hormony i ma kluczowy wpływ na metabolizm. Niestety niewiele osób zdaje sobie sprawę z zagrożenia płynącego z chorób tarczycy, choć dotykają one coraz większej liczby ludzi. Jedną z najczęstszych chorób jest Hashimoto.

Hashimoto jest chorobą nieuleczalną, a to oznacza, że chory musi mierzyć się z nią do końca życia. Jest jednak pozytywna wiadomość: chorobę da się wprowadzić w remisję, dzięki temu ustąpią objawy a wyniki będą prawidłowe. 

Najważniejszym elementem, prowadzącym do remisji jest dieta. To przede wszystkim ona wpływa na złagodzenie objawów. Terapia natomiast ma za zadanie unormować poziom hormonów. Dieta uzupełnia farmakoterapię, stymulując syntezę hormonów tarczycy, przyspiesza metabolizm oraz wpływa wyciszająco na zapalenia, które powstają w wyniku autoagresji układu odpornościowego.

Aby wiedzieć, jak ważne jest prawidłowe funkcjonowanie tarczycy, należy mieć świadomość aktywności hormonów T3 i T4. Są one potocznie nazywanie hormonami życiowej aktywności, ponieważ docierają do każdej żywej komórki w naszym organizmie.

Co jeść, aby czuć się dobrze

Dieta w przypadku niedoczynności tarczycy, to nic innego jak znane wszystkim zdrowe odżywianie. Są jednak elementy wymagające szczególnej uwagi. Żelazo, cynk, witamina D, jod i selen – podaż tych witamin i minerałów musi być kontrolowana. Nie można zapomnieć o zasadzie bilansowania białka, węglowodanów oraz tłuszczów.

Węglowodany

Podaż węglowodanów powinna figurować na poziomie ponad 50%. Dodatkowo, należy zadbać o to, aby w diecie nie zabrakło produktów o niskim indeksie glikemiczny – to głównie one stabilizują poziom glukozy we krwi.

Tłuszcze

Prawidłowa podaż tłuszczu wynosi około 30%. Należy jednak zwrócić uwagę na ograniczanie nienasyconych kwasów tłuszczowych, zwiększając spożycie kwasów omega-3. Między innymi dlatego, osoby zmagające się z Hashimoto, powinny sięgać po siemię lniane i ryby morskie.

Białko

Około 20% to zapotrzebowanie na białko. Tyrozyna, czyli aminokwas zawarty w białku stanowi niezbędny element syntezy hormonów. Tyrozyna wykorzystywana jest również do syntezy adrenaliny i dopaminy. Jest to ważna informacja, ponieważ niedobór ich nasila huśtawki nastroju, które są jednym ze znaków rozpoznawczych Hashimoto.

Aby zapewnić organizmowi prawidłową podaż pełnowartościowego białka, warto sięgać po chude mięso (np. drób), jogurty i jaja.

Suplementacja – ważne witaminy i minerały

Wszelkie niedobory witamin i minerałów przy Hashimoto wynika nie tylko ze źle zbilansowanej diety, ale przede wszystkim z zaburzeń wchłaniania. Nawet jeśli dieta jest bogata w składniki odżywcze, osoba chora i tak może być narażona na ryzyko niedoboru. W takim przypadku należy pomyśleć o dodatkowej suplementacji.

  1. Selen

To podstawowy składnik, jaki należy suplementować. Zbyt niski poziom selenu bardzo szybko pogłębia problemy z chorobą tarczycy. Badania dowodzą, że prawidłowa suplementacja wpływa na spadek przeciwciał tarczycowych.

Ważne: przewlekłe stosowanie selenu nie jest zalecane, ze względu na możliwość wystąpienia innej choroby, zwanej selenozą!

Oczywiście selen można dostarczać również wraz z produktami spożywczymi. Jego bogatym źródłem są orzechy (zwłaszcza brazylijskie) oraz nasiona.

  1. Żelazo

Niedobór żelaza może doprowadzić do zaburzenia metabolizmu tarczycy. Prawidłowa podaż natomiast wpływa na przebieg syntezy hormonów. Badania dowodzą, że nawet ponad połowa chorych ma bardzo wysokie niedobory żelaza.

Można je suplementować osobno lub dostarczać w postaci produktów spożywczych bogatych w żelazo. Równolegle należy zadbać o dostarczanie organizmowi dużych ilości witaminy C, bo to ona wpływa na lepsze wchłanianie żelaza.

Za najlepsze źródła żelaza uznaje się małże, ostrygi oraz ośmiornice. Mięczaki jednak nie zawsze trafiają w gust podniebienia, więc można postawić na podroby lub wołowinę. Nieco mniej żelaza znajduje się w drobiu i wieprzowinie. Warto sięgać także po kaszę gryczaną, orzechy, buraki i groch.

  1. Cynk

Cynk ma właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Zbyt niski poziom przyczynia się do podwyższenia przeciwciał przeciwtarczycowych. Niedobór może obniżyć też stężenie hormonów T3 i T4. Prawidłowa podaż w ciągu dnia wynosi ok. 20 mg.

Bogatym źródłem cynku jest wieprzowina, wątroba, kurczak, homary i ostrygi. Dla osób stroniących od mięsa dobrą alternatywą są jaja, pestki dyni i kasza gryczana.

  1. Witaminy A, E i C

Niezależnie od tego, czy organizm jest zaatakowany chorobą, czy jest w pełni zdrowy, kluczową rolę odgrywają witaminy o działaniu antyoksydacyjnym. Warto zadbać, aby w diecie nie brakowało witamin A, E i C.

Stres oksydacyjny niszczy tarczycę, żeby tego uniknąć włącz do swojej diety ciemnozielone oraz pomarańczowe warzywa.

  1. Witamina B1

Chroniczne zmęczenie, pogorszenie nastroju, spadek koncentracji – są to stany charakterystyczne dla Hashimoto. Prawidłowa podaż witaminy B skutecznie z nimi walczy. Dodatkowo wpływa na wydzielanie kwasu solnego, którego brakuje u chorych na Hashimoto.

Aby wzbogacić podaż witaminy B1 w diecie powinny znaleźć się jaja, mięso oraz pieczywo razowe.

Jeżeli Twój organizm zmaga się z chorobą, masz postawioną diagnozę lub szukasz wytłumaczenia dolegliwości, koniecznie poznaj magazyn „Dr Medicus”. Dowiesz się, jak rozpoznawać popularne choroby i schorzenia, jak odczytywać sygnały wysyłane przez organizm oraz jak szybko i efektywnie na nie reagować. Znajdziesz w nim mnóstwo inspiracji do zmiany niezdrowych nawyków.

Odkrywamy tajemnice wielkich koncernów farmaceutycznych i ostrzegamy przed ich niebezpiecznymi praktykami. Buduj wiedzę, aby w pełni świadomie zadbać o swój organizm. Chroń siebie i tych, których kochasz!

Depresja – jak pomóc sobie odpowiednia dietą?

jaką dietę stosować

Jeszcze do niedawna, depresja stanowiła temat tabu. Złe samopoczucie identyfikowano ze stresem, brakiem odpoczynku, problemami w pracy czy w szkole. Dziś już wiemy, że są to jedynie czynniki, które powodują postępowanie choroby lub – w przypadku problemów długoterminowych – mogą stać się jej główną przyczyną.

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że depresja to jedno z najczęściej diagnozowanych zaburzeń psychicznych! Szacuje się, że w Polsce nawet 1,5 miliona ludzi może cierpieć z powodu z tej choroby.

Depresja – jak ją rozpoznać?

Choć wiedza na temat depresji jest coraz większa, to wciąż wiele osób pozostaje bez diagnozy. Niestety choroba może dawać nieoczywiste objawy. Bardzo często wysyła sygnały w postaci fizycznego bólu, spadku odporności, problemów z pracą jelit, spadku libido, utraty apetytu czy bezsenności. Kobiety dwa razy częściej chorują na depresję niż mężczyźni. Problem w tym, że jedynie odpowiednia diagnoza gwarantuje adekwatne leczenie.

Niepokojące objawy związane z psychiką:

  1. Stopniowe ograniczanie aktywności życiowej z powodu braku motywacji, trudność z podejmowaniem działań, które wcześniej przynosiły radość.

  2. Utrata odczuwania radości w związku z wydarzeniami, które dotychczas były przyjemne. Pogłębiające się poczucie pustki.

  3. Pesymistyczne myślenie, utrata poczucia własnej wartości oraz spadek samooceny.

  4. Lęk, którego źródła nie da się określić. Z czasem przeradzający się w strach związany z przyszłością.

  5. Poczucie bezsensu.

Dieta w depresji

Jedno jest pewne – jeżeli masz zdiagnozowaną depresję, musisz zadbać o dietę bogatą w składniki odżywcze. Dieta „poprawiająca nastrój” musi spełniać kilka warunków. Niedobór, kluczowych dla organizmu witamin, może skutkować gorszym samopoczuciem. Niedobór witamin może przyczynić się do pogłębienia stanów depresyjnych i lękowych. Sprawdź, na jakie elementy w diecie warto zwrócić uwagę. Okres jesienno-zimowy powinien stanowić motywację do zmian w diecie.

Witaminy z grupy B

Przede wszystkim witamina B12. Znana jest z dużego wpływu na zdrowie psychiczne. Przyczynia się do poprawy nastroju i skutecznie wspomaga walkę z depresją. Szczególną uwagę powinni jej poświęcić weganie oraz wegetarianie. Witamina B12 jest obecna głównie w mięsie: jagnięcinie, sardynkach, wątróbce i makreli oraz w pokarmach odzwierzęcych: jajach, twarogu, serach. Jeżeli Twoja dieta nie uwzględnia tych produktów, witaminę B12 suplementuj osobno.

Witamina B3, czyli niacyna. Jej udział w produkcji serotoniny jest nie do przecenienia. Serotonina, to neuroprzekaźnik, dzięki któremu zachodzi prawidłowa komunikacja między mózgiem a komórkami układu nerwowego. Zbyt niski poziom serotoniny może przyczyniać się do pogłębiania stanów towarzyszących depresji. Witamina B3, podobnie jak witamina B12, w dużych ilościach występuje w mięsie. Bogate w nią są także otręby pszenne, ryż, ziemniaki, rośliny strączkowe, wszelkiego rodzaju rośliny liściaste (szpinak, sałata, szczaw), a także ryby (śledzie i dorsze) oraz mleko.

Witamina B9, czyli kwas foliowy. Świadomość wartości tej witaminy wciąż jest na niskim poziomie. Zainteresowanie natomiast wzrasta, gdy w grę wchodzi ciąża. Kwas foliowy chroni płód przed wadami takimi jak np. rozszczep kręgosłupa. Należy jednak wiedzieć, że nie tylko kobiety w ciąży są narażone na niedobory witaminy B9. Kwas foliowy również bierze udział w syntezie serotoniny. Jego niedobór może więc powodować pogłębianie się depresji. Sięgaj po ziarna, orzechy, pieczywo pełnoziarniste, zielone warzywa, takie jak szparagi, brokuły, szpinak, sałata, groszek.

Żelazo

Chroniczne zmęczenie, duży spadek energii oraz wahania nastroju mogą być spowodowane niedoborem żelaza. Osoby cierpiące z powodu depresji, powinny zwrócić uwagę, czy w ich diecie znajduje się odpowiednia ilość żelaza. Jest ono niezbędne do prawidłowego funkcjonowania jelit. Niweluje zaparcia, wspomaga trawienie, poprawia samopoczucie. Warto sięgać po białko zwierzęce, jednak w dietach wegańskich i wegetariańskich można postawić na szpinak, soczewicę i produkty sojowe.

Witamina D

W okresie jesienno-zimowym na szczególną uwagę zasługuje witamina D. Jej ilość w organizmie jest warunkowana przez kilka istotnych czynników. Najważniejsze z nich to pora roku, pora dnia, miejsce zamieszkania i pigmentacja skóry.

Badania dowodzą, że konieczna dawka codziennej ekspozycji na słońce wynosi co najmniej 20 minut. Przy dużym niedoborze warto witaminę D suplementować osobno. Zwłaszcza w zimie.

L-Teanina

O ile o wymienionych wyżej witaminach i składnikach mineralnych, w kontekście niedoboru, mówi się bardzo często, to o teaninie niewiele osób miało okazję usłyszeć. L-Teanina to aminokwas, który może wpływać na poziom serotoniny. Jeżeli chcesz zapewnić swojemu organizmowi dawkę tego aminokwasu sięgaj po naturalną, liściastą zieloną herbatę.

Poszerzanie wiedzy na temat chorób i zaburzeń psychicznych, może przyczynić się do lepszego zrozumienia swoich zachowań. Chronicznie negatywne i demotywujące myśli mogą być sygnałem, że organizm nie radzi sobie z jakimś problemem. Wciąż pokutuje mit, że pewne problemy są za małe, aby zwracać na nie uwagę i się nimi przejmować. Takie myślenie, może przyczynić się do pogłębienia choroby, jeśli reakcja na sygnały będzie zbyt późna.

Dieta to jeden z elementów, które odgrywają dużą rolę w przypadku zaburzenia. Okres jesienno-zimowy sprzyja melancholii i złemu samopoczuciu. Warto wsłuchać się w organizm, aby zrozumieć, czy złe samopoczucie jest krótkotrwałe, czy może stanowić początek poważnych problemów z psychiką. W przypadku zdiagnozowanej depresji bezwzględnie należy dostosować się do założeń podjętej terapii i zadbać o zdrową dietę, bogatą w składniki odżywcze.

Zdrowie to temat rzeka. Niemniej jednak, zarówno dobre samopoczucie fizyczne jak i psychiczne, stanowią fundament prawidłowego funkcjonowania. Wiedzę i świadomość w tym zakresie buduj z magazynem „Dr Medicus”. Zadbaj o siebie i bliskich.

Przyprawy chroniące przed nowotworami

przyprawy chroniące przed nowotworami

Nowotwory stanowią jedną z głównych przyczyn śmierci w Polsce. Bardzo często mówi się również o tym, że pożywką dla tej choroby są bardzo złe nawyki – przede wszystkim żywieniowe. Co roku, nowotwory zbierają żniwo w postaci ponad 100 tysięcy ofiar! Na całym świecie natomiast, jest to nawet 8 milionów osób rocznie.

Statystyki nie są optymistyczne, a nowotwory „zyskują na popularności” właśnie ze względu na bardzo niezdrowy i szybki tryb życia. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że już nieduże zmiany w codziennym żywieniu mogą zaprocentować ochroną przed nowotworami. Badania dowodzą, że narzędzia do walki z rakiem można znaleźć przede wszystkim w kuchni. Ponad 200 antynowotworowych związków można znaleźć w przyprawach!

Właściwości przeciwutleniające

To właśnie one odpowiadają za korzyści zdrowotne związane z przyprawami. Cały proces opiera się na zdolności organizmu do odpowiadania na czynniki chorobotwórcze. W dużym uproszczeniu: przeciwutleniacze mają duży wpływ na procesy komórkowe zachodzące w organizmie człowieka.

Wzbogać swój domowy przyprawnik o te produkty, aby zwiększyć odporność i skutecznie walczyć z chorobami. Być może część z nich od dawna jest w Twoim codziennym repertuarze dań.

  1. Pietruszka przeciwko nowotworom płuc

Badania wykazały, że olej z pietruszki hamuje rozwój nowotworu płuc. Pietruszka może być również pomocna w neutralizowaniu substancji rakotwórczych. To jest dobra wiadomość dla tak zwanych biernych palaczy, którzy tracą zdrowie przez osoby nieświadome nikotynowego zagrożenia. Apigenina zawarta w pietruszce przyczynia się do zmniejszenia wzrostu naczyń krwionośnych, wspomagających odżywianie guzów nowotworowych.

  1. Cayenne przeciwko nowotworowi prostaty

W Polsce nie jest zbyt popularna. To jedna z odmian papryczek chili. Kapsaicyna zawarta w Cayenne ma działanie przeciwnowotworowe. Badania przeprowadzane na komórkach nowotworowych dowiodły, że substancja ta może doprowadzić do zlikwidowania większości komórek raka prostaty lub znacznie opóźnić wzrost nieleczonych guzów.

  1. Rozmaryn w walce z nowotworem piersi

Kojarzony jest głównie z ciężkimi potrawami mięsnymi. Najczęściej trafia do marynat i sosów. Od czasu do czasu warto dodać go do sałatek, kanapek, makaronów czy ryżu.

Badania dowodzą, że kwas rozmarynowy i kwas kawowy zawarte w rozmarynie, to bogactwo przeciwutleniaczy i substancji przeciwzapalnych. Karnozol (działający hamująco na stany zapalne) ma właściwości przeciwnowotworowe. Zapobiega powstawaniu guzów.

Rozmaryn jest swego rodzaju odtruwaczem dla substancji, które inicjują nowotwór piersi.

  1. Imbir jako ciężkie działo w walce z nowotworami jelit, jajnika i prostaty

Imbir uważany jest za jedną z najsilniejszych przypraw przeciwnowotworowych. Oprócz tego znany jest jako naturalny antybiotyk i często pojawia się w zestawieniu z czosnkiem i cebulą, jako lekarstwo na różnego rodzaju dolegliwości. Imbir dodatkowo zmniejsza stany zapalne i stanowi bogactwo przeciwutleniaczy. Gingerol, stanowiący aktywny składnik imbiru skutecznie może zahamować wzrost komórek nowotworowych jelita grubego i doprowadzić do obumierania komórek nowotworowych jajnika.

  1. Kurkuma – królowa wśród przeciwnowotworowych przypraw

Kurkumina, która stanowi najważniejszy składnik kurkumy hamuje wzrost komórek nowotworowych. Znana jest jako środek antyseptyczny, przeciwbakteryjny i często stanowi lek na infekcje oraz stany zapalne.

Działa na komórki nowotworów wątroby, trzustki, nerek, piersi, jelita grubego, jajnika, kości, skóry, pęcherza moczowego, krwi, prostaty. Wywołuje śmierć komórek nowotworowych, bez negatywnego wpływu na komórki zdrowe.

  1. Cynamon przeciwko chłoniakom

Cynamon uznawany jest za naturalny lek na wszelkiego rodzaju infekcje. Znalazł zastosowanie również w kosmetyce. Okazuje się, że równie dobrze może radzić sobie także z nowotworami. Badania przeprowadzone już niecałą dekadę temu, wykazały, że ekstrakty cynamonu mogą wpływać na zahamowanie wzrostu komórek nowotworów szyjki macicy, jelita grubego czy chłoniak.

Choć wykazuje dużą skuteczność i zaleca się spożywanie pół łyżeczki cynamonu dziennie, długotrwałe przyjmowanie dużych dawek, może stać się niebezpieczne.

Większość wymienionych przypraw ma, przy okazji, działanie rozgrzewające. Doskonale pasują do jesienno-zimowych kremowych zup. Cynamon i imbir uatrakcyjnią każdą herbatę. Kupowanie przypraw w marketach jest bardzo ryzykowne. Przede wszystkim mogą być pozbawione swoich prozdrowotnych właściwości, które utraciły w procesie przetwarzania. Warto kupować je w sklepach zielarskich lub w sklepach z żywnością ekologiczną. Zioła i przyprawy powinny być organiczne, aby spełniały warunki odżywcze.

Zasada kupowania żywności jest zawsze taka sama – im mniej przetworzone jedzenie, tym zdrowsze. Sięgaj zawsze po to, co najlepsze dla organizmu. Fundamentem zdrowego trybu życia jest wiedza i świadomość. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Zadbaj o siebie i bliskich.

Orzechy – jaki mają wpływ na nasze zdrowie?

właściwości orzechów

Większość osób świadomie rezygnuje z orzechów. Powodem zazwyczaj jest ich wysoka kaloryczność. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę z tego, że orzechy mimo dużej zawartości tłuszczu, niosą szereg korzyści zdrowotnych. Tylko alergia czy nietolerancja orzechów jest powodem, dla którego należy z nich zrezygnować. W każdym innym przypadku warto poznać ich właściwości i włączyć do diety. Orzechy doskonale sprawdzą się nie tylko w dietach wegańskich, ale również ketogenicznych, opartych na tłuszczach.

Orzechy to jedna z najzdrowszych przekąsek – przekonaj się!

Są doskonałym źródłem nie tylko tłuszczu, ale również białka, węglowodanów, błonnika, witaminy E oraz minerałów. Przy dietach nisko węglowodanowych, warto sięgać po orzechy brazylijskie, laskowe oraz makadamia, gorszym wyborem natomiast będą orzechy nerkowca.

  1. Orzechy to bogactwo przeciwutleniaczy

Przeciwutleniacze wspomagają organizm w walce z wolnymi rodnikami. To bardzo istotne w kontekście zapobiegania potencjalnym chorobom, spowodowanym uszkodzeniami komórek.

Badania dowodzą, że orzechy włoskie w kwestii zwalczania wolnych rodników, wykazują lepsze działanie niż ryby. Skutecznie radzą sobie ze zwalczaniem stresu oksydacyjnego.

  1. Sprawdzą się w dietach odchudzających!

Może to brzmieć, jak paradoks, ze względu na to, że zawierają dużo tłuszczu, jednak badania nie pozostawiają złudzeń. Migdały przyczyniają się do gubienia kilogramów, podobnie jest w przypadku pistacji.

Ten paradoks ma jednak swoje wytłumaczenie. Organizm nie wchłania wszystkich kalorii, jakie przyjmuje w czasie jedzenia orzechów. Podczas trawienia znaczna część tłuszczu (około 20% w przypadku orzechów włoskich) pozostaje w ścianach orzecha.

  1. Wspomagają walkę z cholesterolem

Dlatego też są polecane osobom otyłym i chorym na cukrzycę. Orzechy – w tym przypadku pistacje – wpływają na obniżenie poziomu trójglicerydów.

Migdały i orzechy laskowe podnoszą poziom dobrego cholesterolu, obniżając przy tym zły cholesterol. Orzechy włoskie, piniowe i ziemne obniżają zły cholesterol, bez wpływu na dobry.

  1. Zmniejszają stany zapalne

Zapalenia, choć są ważną reakcją organizmu, bo stanowią obronę przed patogenami i bakteriami, kiedy stają się przewlekłe, wzrasta niebezpieczeństwo chorób i uszkodzeń narządów.

Badania pokazują, że orzechy, takie jak pistacje, migdały, orzechy włoskie skutecznie radzą sobie ze stanami zapalnymi zarówno u osób zdrowych jak i u tych, którzy zmagają się z ciężkimi schorzeniami (cukrzyca, problemy z nerkami).

  1. Zmniejszają ryzyko zawału serca

Obniżają także ryzyko udaru mózgu. Ma to związek ze skutecznym obniżaniem poziomu złego cholesterolu. Badania dowodzą, że orzechy dają jeszcze lepsze efekty niż regularnie spożywana oliwa z oliwek. Poprawiają się funkcje tętnic, naczynia krwionośne staja się elastyczne.

Tę ważną właściwość orzechy zawdzięczają dużej zawartości kwasów omega-3 oraz witaminy E. Aby uzyskać efekt prozdrowotny wystarczy codziennie zjadać jedynie garść orzechów. Alternatywą może być masło orzechowe.

  1. Usprawniają procesy trawienne

Orzechy cechują się wysoką zawartością błonnika. Bakterie jelitowe przekształcają błonnik w kwasy tłuszczowe, które wpływają na zdrowie jelit i znacznie zmniejszają ryzyko otyłości czy zachorowania na cukrzycę. Błonnik powoduje uczucie sytości i przy okazji zmniejsza ilość kalorii przyswajanych z posiłku.

Najwięcej błonnika można znaleźć w migdałach, pistacjach i orzechach laskowych.

Najczęściej spożywanymi orzechami są orzechy włoskie i pistacje. Ponadto warto również sięgać po orzechy nerkowca, makadamia, piniowe oraz laskowe. Na całym świecie udoskonalają one potrawy. Zazwyczaj trafiają do sałatek, stanowią dodatek koktajli lub samodzielną szybką przekąskę. Bogactwo tłuszczu i kalorii czynią je przekąską pożywną i zdrową. Mogą stać się alternatywą dla niezdrowych słodyczy, po które chętnie sięgamy, gdy dopada nas głód między posiłkami. Większość orzechów jest ogólnodostępna. Najlepiej wybierać te sprzedawane „na wagę”, najczęściej te pakowane z logiem producenta są dodatkowo solone i przetwarzane, aby utrzymać świeżość i smak.

Warto wzbogacać wiedzę i świadomość na temat tego, co robić, aby przez długie lata cieszyć się dobrą kondycją organizmu. Dieta, zdrowy tryb życia – w tym umiarkowana aktywność fizyczna, to doskonała profilaktyka. Dołącz do społeczności magazynu „Dr Medicus” i znajdź inspirację do zmian. Chroń siebie i bliskich.

Guma guar – popularny składnik żywności. Czy jest zdrowa?

guma guar w składzie produktów

Czytając składy wielu produktów spożywczych możemy znaleźć w nich składnik o tajemniczej nazwie – guma guar. Często występuje ona pod symbolem E412. Jest pozyskiwana z bielma nasion rośliny Cyamopsis Tetragonoloba, występującej na obszarach półpustynnych, głównie w Indiach i Pakistanie.

Zastosowanie gumy guar

Guma guar jest stosowana w przemyśle spożywczym głównie jako zagęstnik, substancja stabilizująca i emulgator. Gumę guar najczęściej można spotkać w produktach takich jak:

– dżemy

– galaretki

– słodycze

– mleka roślinne

– lody

– ketchup

– majonez

– pieczywo

– płatki śniadaniowe

– słodkie sosy i syropy

Guma guar stosowana jest również w produktach do higieny, takich jak pasty do zębów, szampony i żele pod prysznic. Dzięki niej kosmetyki lepiej się pienią. Dodawana jest także do leków, celem wzmocnienia ich wytrzymałości, przez co wolniej się rozpuszczają. Dodawana do maści i kremów, nadaje im odpowiednią konsystencję.

Czy guma guar jest zdrowa?

Guma guar to naturalny składnik, zbudowany głównie z węglowodanów. Jest uznawana za substancję bezpieczną dla zdrowia. Niestety, normy jej spożywania i dopuszczone ilości w żywności nie zostały ściśle określone. Do tej pory zaobserwowano jedynie kilka nieprzyjemnych dolegliwości, związanych z nadmiernym jej spożyciem. Są to:

– wzdęcia

– nudności

– biegunka

– bóle brzucha

Ponadto, nadmiar gumy guar może wyjaławiać przewód pokarmowy z dobrych bakterii. Zbyt duże ilości tego składnika mogą także nadmiernie zwiększać lepkość treści pokarmowej i przez to ograniczyć wchłanianie składników odżywczych z pożywienia.

Stosowana z umiarem, guma guar wykazuje właściwości prozdrowotne. Jest ona naturalnym polisacharydem o funkcjach błonnika. Dzięki temu reguluje ona rytm wypróżnień i zapobiega zaparciom. Guma guar łagodzi również dolegliwości jelitowe, występujące przy chorobach takich jak:

zespół jelita drażliwego

– choroba Leśniowskiego-Crohna

– zapalenie jelita grubego

Dodatkowo spowalnia przenikanie cukru do krwi, dzięki temu chroni trzustkę przed nagłymi skokami insuliny. Stwierdzono również, że guma guar wpływa na obniżenie poziomu złego cholesterolu.

Zawartość gumy guar w produktach

Gumę guar można kupić w sklepach ze zdrową żywnością i wykorzystywać ją do przygotowania domowej roboty przetworów oraz ciast. Zawartość gumy guar w gotowych produktach zazwyczaj nie przekracza 1%. Nie należy zatem obawiać się produktów, które zawierają gumę guar w składzie. Nadmierne jej spożycie jest możliwe tylko w przypadku dodawania zbyt dużej ilości tego składnika do domowych wypieków.

Jeżeli zdrowie jest dla Ciebie ważne i chcesz wiedzieć więcej na jego temat, koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus. Znajdziesz tutaj pełną wiedzę na temat cennych składników odżywczych oraz szkodliwości niektórych produktów spożywczych. Dowiesz się jak w naturalny sposób leczyć choroby i im zapobiegać. Zapisz się do darmowego newslettera, aby na bieżąco otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach.

Obróbka termiczna żywności – czy jest dobra?

gotowanie

Każdy z nas ma w domu kuchenkę, zamrażalnik i zestaw garnków, aby przygotowywać potrawy. Niemal automatycznie sięgamy po patelnię, aby usmażyć mięso lub przegotować warzywa. Domowym posiłkom przypisuje się opinię zdrowych, pełnowartościowych i dalekich od popularnych fastfoodów. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że obróbka termiczna nie zawsze wpływa korzystnie na wartość odżywczą posiłku.

Warto wiedzieć, w jaki sposób temperatura wpływa na żywność i co zrobić, aby przynosiła wyłącznie pozytywny efekt.

Metoda kontrowersyjna – smażenie

Walory smakowe, zapachowe to główny atut soczystego filetu z kurczaka przygotowanego w sposób klasyczny, na patelni. Na tym właściwie kończą się jego zalety a dalej pozostaje już wyłącznie… niesmak.

Smażenie podnosi ryzyko związane z rozwojem nowotworów. Pod wpływem temperatury i tlenu dochodzi do utleniania tłuszczu. Powstają toksyczne związki, które nie tylko obniżają wartość odżywczą potrawy, ale są również niebezpieczne dla zdrowia.

Sposoby na „zdrowsze” smażenie:

  1. Zrezygnuj ze smażenia na głębokim tłuszczu. Większość potraw wymaga użycia znacznie mniejszej ilości oleju niż stosujemy.

  2. Wybieraj chude mięso. Proces smażenia jest wtedy krótszy, co bezpośrednio wpływa na wartość odżywczą potrawy.

  3. Tłuszcz nie może się dymić. Nie sięgaj więc po oleje roślinne wysokiej jakości – oliwa z oliwek czy nawet olej lniany nadają się bardziej do sałatek niż na patelnię. Istnieją tzw. oleje bezkaloryczne, które nadają się do smażenia w wysokich temperaturach i dostarczają znacznie mniej tłuszczu niż oleje tradycyjne.

  4. Używaj patelni dedykowanych do „smażenia bez tłuszczu”.

Gotuj na zdrowie!

Gotowanie nigdy nie wyjdzie z mody. Jest metodą najpopularniejszą i nieszkodliwą. Gotowanie nigdy nie powoduje powstawania toksycznych czy szkodliwych związków, dzięki czemu zawsze będzie lepszym wyborem niż smażenie. Minusem tego procesu jest jedynie wypłukiwanie witamin i minerałów na poziomie około 40%.

Niedocenione gotowanie na parze

Alternatywą dla klasycznego garnka z wodą, może być parowar. To tak zwane gotowanie na parze. Nie ma wątpliwości co do tego, że jest to metoda nie tylko bezpieczna, ale i korzystna dla zdrowia. Potrawa nie tylko zachowa kolor (zwłaszcza warzywa), intensywny i bardzo wyrazisty naturalny smak, ale również zachowa o wiele więcej wartości odżywczych niż warzywa wrzucone do wrzątku. Witaminy i minerały pozostają w potrawie, a czas przygotowania jest znacznie krótszy niż przy metodzie tradycyjnej.

Same plusy:

  1. Para wydobywa z potraw ich intensywny smak i aromat, najczęściej użycie soli jest zbędne.

  2. Warzywa zachowują jędrność i kolor.

  3. Potrawa nie przypala się i nie przywiera.

  4. To metoda idealna dla osób walczących z cholesterolem – do przygotowania potraw nie używa się tłuszczu.

Mrożenie

Mrożenie to proces, który ratuje żywność przed zmarnowaniem. Do zamrażalnika trafia niemal wszystko. Warzywa, owoce sezonowe, zielenina, surowe mięso, pieczywo, a nawet gotowe potrawy. Przedłużenie świeżości produktów poprzez mrożenie to najpowszechniejszy sposób. Mrożenie powoduje utratę składników odżywczych, ale jedynie na poziomie około 20%.

Są jednak produkty, których ze względu na walory smakowe i konsystencję mrozić nie należy – tak jest w przypadku ugotowanego makaronu, ryżu, ziemniaków, a także ugotowanych jaj. Mrożenie nie sprawdza się również w przypadku owoców i warzyw zawierających dużą ilość wody – np. ogórki, rzodkiewki, papryka, pomidory, sałata, kiwi, winogrona, arbuz, a nawet pomarańcze. Część owoców ciemnieje i staje się niesmaczna, inne tracą jędrność i nadają się jedynie do zmiksowania. Warzywa natomiast po rozmrożeniu wyglądają na nieświeże, niektóre nawet tracą swój smak. Mrożony czosnek jest gorzki, cebula wilgotnieje i robi się miękka.

Nie zamrażaj drugi raz!

Rozmrażanie powoduje uaktywnienie się drobnoustrojów, które zginą dopiero, gdy produkt zostanie poddany obróbce termicznej.

Podczas przygotowywania posiłków każdy z nas skupia się na tym, aby potrawa była smaczna. Aspekt smakowy nie może jednak być jedynym kuchennym drogowskazem. Drugim zwodniczym czynnikiem jest czas. Zdrowe i pełnowartościowe potrawy zazwyczaj nie mają nic wspólnego z przygotowaniem w mikrofalówce. Warto więc poświęcić kwadrans więcej i skomponować pożywny posiłek.

Podobnych porad i inspiracji do zmiany trybu życia szukaj w magazynie „Dr Medicus”. To źródło kompleksowej wiedzy na temat tego, jakie działania podejmować w przypadku wielu popularnych chorób czy schorzeń. Odkrywamy tajemnice dotyczące niebezpiecznych praktyk koncernów farmaceutycznych i producentów żywności. Nie daj się oszukiwać i z zadbaj o zdrowie swoje i tych, których kochasz!

Tłuszcz – zdrowy czy nie? Cała prawda o tłuszczu

Tłuszcz kojarzy nam się z otyłością, podwyższonym cholesterolem i chorobami serca. Kolorowe pisma i programy telewizyjne stale proponują nam ograniczanie tego składnika w naszej codziennej diecie. Okazuje się jednak, że demonizowanie tłuszczu jest bardzo dużym błędem, bowiem jest on niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Tłuszcze, inaczej lipidy, są głównym składnikiem energetycznym pozyskiwanym z żywności. Przede wszystkim są odpowiedzialne za prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego i wspomagają pracę układu krwionośnego. Są niezbędne w procesie przyswajania witaminy D, a także A, E oraz K. Ponadto, zdrowe tłuszcze roślinne obniżają poziom szkodliwego cholesterolu. Występują w wielu produktach pochodzenia roślinnego i zwierzęcego.

Należy jednak pamiętać, że tłuszcz nie zawsze nam służy. Ważne jest zachowanie odpowiednich proporcji. Tłuszcze dzielimy na nasycone, nienasycone i tłuszcze trans. Które tłuszcze powinniśmy spożywać częściej, a które powinniśmy ograniczać?

______________________________________________________________

Tłuszcze nasycone

Tłuszcze nasycone mają postać białego ciała stałego i są nierozpuszczalne w wodzie. Tłuszcze nasycone są głównie pochodzenia zwierzęcego, wyjątek stanowi olej kokosowy. Jeszcze do niedawna pokutowało przekonanie, że tłuszcze nasycone są szkodliwe. Jednak nie jest to do końca prawda. Pełnią one bowiem kilka ważnych funkcji w organizmie człowieka, przede wszystkim:

1. Budują podskórną tkankę tłuszczową, stanowiącą ochronę termiczną organizmu

2. Regulują gospodarkę hormonalną

3. Biorą udział w przyswajaniu witamin D, K, A i E

4. Biorą udział w wytwarzaniu kwasów omega-3 w organizmie

5. Chronią narządy wewnętrzne przed uszkodzeniami

6. Są cennym źródłem energii

7. Biorą udział w przekazywaniu sygnałów między komórkami

Największe zapotrzebowanie na spożywanie tłuszczy nasyconych występuje w okresie wzmożonego wysiłku fizycznego. Wtedy organizm spala tłuszcz i nie dochodzi do nadmiernego odkładania tkanki tłuszczowej. W innych wypadkach zaleca się, aby ograniczać ilość spożywanych tłuszczy nasyconych do około 15 gramów dziennie.

Zbyt obfite spożywanie tłuszczów nasyconych powoduje nadmierne odkładanie tkanki tłuszczowej, co może doprowadzić do otyłości oraz otłuszczenia narządów wewnętrznych. Aktualnie zaleca się zachowywać umiar w spożywaniu tłuszczy nasyconych, jednak nie należy wykluczać ich z diety całkowicie. Produkty będące głównym źródłem kwasów nasyconych to:

– masło

– mleko i jogurty

– ser

– śmietana

– jajka

– olej kokosowy

– olej palmowy

– smalec

– słonina

– mięso (głównie czerwone)

– ryby

– podroby

– słodycze i ciasta

– makarony

Według najnowszych badań, tłuszcze nasycone nie powodują zwiększonego ryzyka chorób serca, zawału czy udaru. Ponadto, niektórzy specjaliści uważają, że tłuszcze nasycone nie tylko nie podnoszą poziomu złego cholesterolu, ale wręcz go obniżają. Jednakże, zdania na ten temat nadal są podzielone.

______________________________________________________________

Tłuszcze nienasycone

Tłuszcze nienasycone to tak zwane „dobre tłuszcze”. Kwasy tłuszczowe nienasycone dzielimy na jednonienasycone i wielonienasycone. Występują one głównie w olejach roślinnych i rybich. Są one niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu, dlatego powinny być nieodłącznym elementem naszego codziennego jadłospisu.

Wpływ tłuszczy nienasyconych na nasze zdrowie:

1. Mają korzystny wpływ na pracę układu sercowo-naczyniowego

2. Zapobiegają cukrzycy typu II

3. Normalizują ciśnienie

4. Zapobiegają chorobie niedokrwiennej serca

5. Poprawiają wzrok

6. Mają korzystny wpływ na skórę, włosy i paznokcie

7. Zapobiegają otyłości

8. Działają przeciwzapalnie i przeciwnowotworowo

9. Zapobiegają depresji i nerwicy

Ludzki organizm nie jest w stanie sam wytworzyć nienasyconych kwasów tłuszczowych. Dlatego muszą być one dostarczane z dietą. Tłuszcze nienasycone znajdziemy w produktach takich jak:

– ryby

– orzechy

– oliwa z oliwek

– olej rzepakowy

– olej słonecznikowy

– olej sojowy

– olej lniany

– soja

– pestki dyni

– pestki słonecznika

– sezam

______________________________________________________________

Tłuszcze trans

Tłuszcze trans występują naturalnie w mleku i jego przetworach oraz w mięsie. Najwięcej jest ich w baraninie i w wołowinie. Naturalnie występujące tłuszcze trans nie są szkodliwe dla zdrowia. Przeciwieństwo stanowią tłuszcze trans powstałe w wyniku przemysłowego utwardzania olejów roślinnych, czyli tłuszczy nienasyconych. Niestety, te drugie są znacznie częściej spotykane.

Podczas utwardzania olej roślinny zostaje wzbogacony cząsteczkami wodoru i poddany działaniu bardzo wysokiej temperatury. Powstałe w ten sposób tłuszcze trans są uznawane za najbardziej szkodliwy rodzaj kwasów tłuszczowych. Dlaczego? Same tłuszcze roślinne są bardzo zdrowe, jednak ich utwardzanie radykalnie zmienia ich właściwości. Tłuszcze trans są bardzo niebezpieczne dla zdrowia, ponieważ:

1. Podnoszą poziom złego cholesterolu

2. Prowadzą do zawału i choroby niedokrwiennej serca, miażdżycy oraz udaru mózgu

3. Powodują nadmierne odkładanie się tkanki tłuszczowej, otyłość brzuszną i otłuszczenie narządów wewnętrznych (które może występować nawet u osób szczupłych)

4. Zwiększają ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2

5. Są groźne dla kobiet w ciąży

6. Powodują zaburzenia hormonalne i problemy z płodnością

7. Zwiększają ryzyko zachorowania na raka

______________________________________________________________

Tłuszcze trans występują w produktach takich jak:

– chipsy, chrupki, słone przekąski

– popcorn

słodycze, np. czekolada, ciastka i inne

– fastfoody, np. hamburgery, frytki

– pieczywo

– zupy w proszku

– majonez

– serki topione

– orzeszki panierowane

– orzechy prażone

– produkty pieczone i smażone z orzechami, pestkami dyni lub słonecznika

______________________________________________________________

Jaki tłuszcz wybrać do smażenia?

Nie każdy tłuszcz nadaje się do obróbki w wysokiej temperaturze. Najmniej odpowiednie do smażenia i pieczenia będą wielonienasycone kwasy tłuszczowe, które mają niską temperaturę dymienia i pod wpływem gorąca stają się toksyczne. Podczas ich obróbki cieplnej wydzielają się szkodliwe dla zdrowia związki, w tym mutagenne aldehydy, ketony, akroleinę oraz rakotwórczy akrylamid.

Do wielonienasyconych tłuszczy, w których NIE NALEŻY smażyć i piec, zaliczamy:

– olej lniany

– olej olej sojowy

– olej z pestek dyni

– olej sezamowy

– olej z pestek winogron

– olej kukurydziany

Należy zatem wybierać takie tłuszcze, które mają wysoką temperaturę dymienia i są wytrzymałe na działanie wysokiej temperatury. Najbardziej odpowiednie do smażenia i pieczenia będą produkty z przewagą nasyconych i jednonienasyconych kwasów tłuszczowych:

– rafinowany olej rzepakowy

– rafinowana oliwa z oliwek

– olej kokosowy

– masło klarowane

– smalec

– olej ryżowy

W diecie większości Polaków znaczną przewagę mają tłuszcze nasycone (pochodzenia zwierzęcego). Należy zatem zwiększyć spożycie tłuszczy nienasyconych, nie wykluczając zupełnie tłuszczy nasyconych z naszego codziennego jadłospisu. Wśród dietetyków coraz częściej dominuje przekonanie, że zdrowa dieta powinna być jak najbardziej zróżnicowana.

W dążeniach do zdrowej diety warto zachować równowagę i rozsądek. Należy przede wszystkim stawiać na jakość pożywienia, a nie na jego ilość. Lepiej zjeść mniej, ale bardziej pożywnie i różnorodnie. Aby poznać wszystkie tajniki łatwej i zdrowej diety, koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus”. Zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach. Nic Cię to nie kosztuje, a może odmienić Twoje życie.