Zatoki – jak o nie zadbać naturalnymi sposobami?

chore zatoki

Niektórzy twierdzą, że zatoki istnieją wyłącznie po to, aby chorować. Problem z nimi jest tak popularny, że na jego temat powstało setki mitów. Nie każdy ma świadomość, że o zatoki można zadbać równie kompleksowo, jak o cały organizm. Profilaktyka odgrywa kluczową rolę. Jeśli raz pojawi się u Ciebie ból zatok, prawdopodobnie niebawem wróci, jak bumerang.

Przyczyn bólu zatok i często mu towarzyszącego bólu głowy może być kilka. Najpopularniejsze, to infekcja i podrażnienie. Pamiętaj, że to pierwszy front układu oddechowego, który ma za zadanie nawilżyć, przefiltrować i ogrzać powietrze, które wdychasz. Śluz który jest wytwarzany przez błonę zatrzymuje wszystkie substancje, które działają drażniąco na układ oddechowy. Jeśli system ten zawodzi, pojawia się infekcja, wywołująca stan zapalny i obrzęk.

Jak rozpoznać ból zatok?

Problem z zatokami można bardzo łatwo rozpoznać. Pojawiają się charakterystyczne objawy. Najczęściej jest to ból twarzy u nasady nosa, który nasila się przy pochylaniu. Często towarzyszą mu silne bóle głowy. Może pojawić się wydzielina spływająca po tylnej ścianie gardła – to ona odpowiada za kaszel. Zaawansowane zapalenie zatok przynosowych powoduje pogorszenie węchu i obrzęk w okolicy oczu. Ponieważ jest to infekcja, choremu może towarzyszyć gorączka.

Pamiętaj też, że czasem zatoki mogą dawać niewinne objawy w postaci przewlekłego kataru. Ten niezwiązany z zatokami trwa zazwyczaj kilka dni, ten zatokowy utrzymuje się zacznie dłużej i często powraca.

Higiena przede wszystkim

Bardzo wielu infekcji udałoby się uniknąć stosując się do kilku podstawowych zasad higieny. Podobnie jest w przypadku higieny zatok. Wirusy i bakterie są wszechobecne i stanowią najczęstszą przyczynę infekcji zatok. Można zarazić się drogą kropelkową niemal wszędzie – praca, szkoła, komunikacja miejska. Wystarczy, że ktoś z infekcją dróg oddechowych kichnie lub będzie kaszlał bez zakrywania nosa i ust.

Unikaj kontaktu z osobami, które mają infekcję dróg oddechowych. Jeżeli przywitałeś się z kimś, kto jest chory umyj dłonie wodą z mydłem. Niestety, ale poprzez dotknięcie nosa ręką, na której są bakterie lub wirusy, również możesz doprowadzić do stanów zapalnych w zatokach przynosowych.

Dbaj o czystość powietrza w mieszkaniu

To jest przestrzeń, w której masz pełną swobodę. W okresie jesienno-zimowym świeże powietrze to luksus, o którym w wielu polskich miastach można jedynie marzyć. Zadbaj więc o to, aby powietrze w mieszkaniu było wolne od zanieczyszczeń. Przede wszystkim rzuć palenie – dym nikotynowy działa drażniąco na zatoki! Jeżeli zdecydujesz się na elektryczny oczyszczacz powietrza, dbaj o to, aby filtr był zawsze czysty. Postaw na parapetach rośliny, które filtrują powietrze i pochłaniają toksyczne substancje.

Zanieczyszczenia upośledzają system śluzowo-rzęskowy, przez co dochodzi do obrzęków i przekrwienia.

Pamiętaj o nawodnieniu organizmu i nawilżaniu powietrza

Dla zatok wilgoć jest bardzo ważna i należy ją utrzymywać permanentnie, bo to sprzyja zdrowiu. Zbyt duża suchość zatok upośledza cały system śluzowo-rzęskowy, który odpowiada za nawilżanie, filtrowanie i ogrzewanie powietrza. Utrzymuj wilgotność w mieszkaniu na poziomie około 50 %. Jeżeli powietrze jest zbyt suche, używaj nawilżaczy. Najważniejszym miejscem jest sypialnia, ponieważ spędzasz w niej około 8 godzin, a sen to czas regeneracji organizmu. Możesz też brać ciepłe prysznice lub kąpiele, które doskonale nawilżą zatoki.

Nawadniaj organizm od wewnątrz, pijąc odpowiednią ilość wody. Pamiętaj, że alkohol (głównie piwo i wino) mogą powodować wzrost ciśnienia w zatokach!

Latanie i nurkowanie nie jest wskazane

Z powodu nagłej zmiany ciśnienia, osoby, które mają problemy z zatokami, mogą zmagać się z silnym bólem głowy. Problemy dotyczą latania samolotem i nurkowania. Dodatkowo podczas nurkowania w stawie czy basenie, zanieczyszczenia wody lub nadmierna ilość chloru mogą podrażniać zatoki.

Bardzo często głównym problemem, dla którego nie potrafimy zadbać o profilaktykę, jest brak wiedzy o przyczynach choroby czy dolegliwości. Idziemy po symptomach szukając przyczyny. Znając powód dolegliwości, łatwo jest zapobiec jej rozwojowi czy w ogóle pojawieniu się. Problem z zatokami może pojawić się niezależnie od pory roku czy wieku osoby chorej. Sprzyjają mu zanieczyszczone filtry klimatyzacji i – paradoksalnie – oczyszczaczy powietrza, smog, dym tytoniowy i wszelkiego rodzaju alergeny. Zadbaj o profilaktykę, aby uniknąć nieprzyjemnych zabiegów laryngologicznych.

Więcej na temat zdrowia znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Zadbaj o siebie kompleksowo i zachęć bliskich do zdrowego trybu życia!

Czy warto jeść śledzie? Korzyści zdrowotne

śledź czy jest zdrowy

O tym, że warto jeść ryby mówi się niezwykle często. W dietach sportowców króluje tuńczyk, a o jego zdrowotnych właściwościach napisano tysiące artykułów. Zanim zdobył popularność, to śledź był rybą docenianą na polskich stołach. Czy wiesz, że może on konkurować w pojedynku na najzdrowszą żywność?

Śledzie po kaszubsku, w occie, pod pierzynką, sałatki śledziowe – przepisów kulinarnych ze śledziem w roli głównej jest jeszcze więcej, niż artykułów zachwalających właściwości tuńczyka. Dowiedz się, jakie potencjalne korzyści zdrowotne przemawiają za włączeniem śledzia do regularnej diety.

  1. Przeciwutleniacze, czyli ochrona przeciwnowotworowa

Kiedy mówi się o przeciwutleniaczach, większość wyobraża sobie zieloną herbatę, warzywa albo owoce.

Witamina E i selen to dwa najsilniejsze antyoksydanty, które można znaleźć właśnie w śledziach. Oba te składniki odgrywają niezwykle istotną rolę w organizmie i minimalizują uszkodzenia tkanek. Pełnią też ważne funkcje w układzie odpornościowym.

  1. Jeden z najniższych poziomów zawartości rtęci

Ryby, choć zdrowe, mają swój słaby punkt w postaci rtęci. Jej duże ilości można znaleźć na przykład w mieczniku. Między innymi dlatego wiele osób boi się włączania ryb do diety. Nie są również polecane kobietom w ciąży.

Rtęć jest toksyczna dla organizmu ludzkiego i może spowodować trwałe uszkodzenia narządów wewnętrznych. Śledź, to ryba oceaniczna, która ma jeden z najniższych wskaźników rtęci. Można go jeść bezpiecznie. Dla porównania, w tuńczyku wskaźnik ten jest nawet 5 razy wyższy.

  1. Witamina B12, czyli wspomaganie pracy mózgu

Śledź stanowi również bogate źródło innych witamin z grupy B. Należy pamiętać, że wszystkie odgrywają ważną rolę w procesach metabolicznych organizmu. Witamina B12 wspomaga działanie żelaza, zapobiega anemii i wpływa na funkcjonowanie układu nerwowego.

Badania dowodzą, ze nawet 40% starszych osób może przejawiać niedobory witaminy B12, jednocześnie jest to jeden z najczęściej rejestrowanych niedoborów na świecie!

  1. Źródło kwasów tłuszczowych omega-3 dla zdrowego serca

Kwasy tłuszczowe omega-3 mają właściwości przeciwzapalne i wspomagają pracę całego organizmu, chronią przed chorobą Alzheimera. Odpowiednia ilość w diecie przyczynia się do obniżenia ryzyka chorób serca. Jedzenie tłustych ryb przyczynia się do obniżenia poziomu cholesterolu. Niektóre badania dowodzą również, że kwasy omega-3 minimalizują ryzyko rozwoju nowotworów.

  1. W okresie jesienno-zimowym dostarcza witaminę D3

Niekwestionowanie najlepszym źródłem witaminy D3 jest słońce. W okresie letnim wystarczy przebywać na zewnątrz, aby organizm otrzymywał jej tyle, ile potrzebuje. W Polsce przez niemal pół roku słońce zakrywane jest przez chmury, a organizm wymaga zabezpieczenia przed niedoborem. Skutki niewystarczającej ilości witaminy D3 mogą być niebezpieczne dla organizmu i zwiększać ryzyko zachorowań na nowotwory, choroby układu krążenia i pogłębiać stany depresyjne.

Śledź jest jednym z najlepszych źródeł witaminy D! Jeden filet pokrywa nawet 75% zalecanego dziennego spożycia!

  1. Może pomóc w obniżeniu ciśnienia krwi

Badania dowodzą, że regularne jedzenie śledzi przyczynia się do zwiększenia produkcji tlenku azotu. Dzięki temu osoby z nadciśnieniem po kilku tygodniach mogą rejestrować obniżenie ciśnienia krwi. Wszystko to za sprawą odpowiednich aminokwasów.

Śledź jest tani, zdrowy i łatwo go przygotować. Mówi się, że ma doskonały stosunek ceny do wartości odżywczych. Może stanowić samodzielny posiłek lub być dodatkiem do kanapek czy sałatek. Sposobów na włączenie go do diety jest bardzo dużo. Czasem warto poszukać prostego zamiennika dla produktów, na które rozpoczął się trend żywieniowy. Nie trzeba rezygnować z tuńczyka czy łososia, jednak warto pamiętać, że śledź może być znacznie lepszą alternatywą.

Jeżeli chcesz nauczyć się samodzielnie podejmować decyzje żywieniowe i bez konsultacji z dietetykiem znać wartość odżywczą produktów odwiedzaj regularnie magazyn „Dr Medicus”. Droga do zdrowego trybu życia jest prostsza, niż myślisz. Zadbaj o swój organizm już dziś!

Woda kokosowa – jakie są jej właściwości zdrowotne?

woda kokosowa właściwości

Często otrzymuje miano „napoju sportowego”, przez co może tracić zainteresowanie osób, które od sportu raczej uciekają. Woda kokosowa jest wolna od tłuszczu, stanowi bogactwo potasu i doskonale nawilża organizm. Choć trend na nią utrzymuje się od lat, w Polsce nie zyskała jeszcze takiej popularności, jak za oceanem.

Ten słodki, delikatnie orzechowy smak szybko gasi pragnienie, ma mało kalorii i sodu. Woda kokosowa pobierana z młodych, zielonych kokosów jest bardzo klarowna. Nie należy jej mylić z mlekiem, które jest pozyskiwane z dojrzałych orzechów palmy kokosowej.

Pielęgnuje, nawilża, odmładza – fakty i mity

Woda kokosowa znalazła wiele fanów wśród celebrytów światowej klasy. Odmładzające walory wody kokosowej nie są jednak tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Choć nie wpływa na przyspieszanie starzenia, to niekoniecznie jest odmładzająca. Nie należy jej jednak przekreślać. Zawiera bardzo dużo antyoksydantów, które zwalczają wolne rodniki i hamują procesy starzenia. Warto ją włączyć do swojej diety, jednak podobny efekt można uzyskać jedząc dużo warzyw i owoców.

Woda kokosowa nie jest substytutem diety, ale doskonale nawilża organizm i warto po nią od czasu do czasu sięgać. Jej właściwości nawadniające ocenia się nawet na 10 razy lepsze niż tradycyjnych izotoników. Sekret wody kokosowej ma swoje źródło w elektrolitach i jest uwielbiana głównie ze względu na usprawnianie metabolizmu. To z kolei przekłada się na wygląd skóry, włosów i paznokci. Wodę kokosową warto łączyć ze zdrową zbilansowaną dietą i aktywnością fizyczną.

Czy może wspomóc walkę z nowotworem?

O jej antynowotworowych właściwościach pisze się dużo, choć ta informacja również wymaga sprostowania. Woda kokosowa zawiera kinetynę – jest to antyoksydant, który pełni istotną rolę w działaniu organizmu. Oprócz właściwości pielęgnacyjnych, ma również właściwości usuwające toksyny z organizmu. Dzięki temu nie tylko zapobiega rozwojowi nowotworów, ale również innych groźnych chorób. Antyoksydanty są pożądane w codziennej diecie, dlatego warto spożywać produkty, które zawierają ich bardzo dużo.

Woda kokosowa a ciśnienie krwi

Potas w diecie jest bardzo korzystny dla zdrowia serca. Przyjmowanie go w odpowiedniej dawce i formie może obniżyć ciśnienie krwi. Choć dużo mówi się o nim w przypadku wody kokosowej i jej zbawiennym wpływie na nadciśnienie, badania dowodzą, że ma ona znikome znaczenie.

Etykieta głównym źródłem informacji

Właściwości wody kokosowej zostały wielokrotnie potwierdzone badaniami, a część z nich wciąż jest prowadzona. Nie ma żadnych przeciwskazań do włączenia jej do codziennej diety. Jest bogata w składniki odżywcze i warto korzystać z jej dobroczynnych właściwości. Naturalnie orzeźwia, pomaga nawilżyć organizm, w ekstremalnych warunkach sprawdza się lepiej, niż zwykła woda i jest naturalnym napojem izotonicznym. Producenci prześcigają się w zachwalaniu wody kokosowej, jednak jej prawdziwym walorem jest naturalne pochodzenie.

Niestety wiele wód dostępnych na rynku jest sztucznie dosładzana cukrem lub sokami, przez co traci swoją wartość i niczym nie różni się od kolorowych słodkich napojów!

Nie zapominaj o nawodnieniu

Naturalna woda kokosowa sprawdza się zarówno przed treningiem, jak i po. Może okazać się zbawienna podczas kaca – to kolejny plus spowodowany obecnością dużej ilości elektrolitów. Woda kokosowa szybko nawodni organizm. Jeżeli nie masz dostępu do dobrej jakości wody kokosowej, nie musisz się martwić, zwykła woda lub izotonik również spełnią swoją rolę, a potas możesz uzupełnić jedząc np. banana. Wysokiej jakości woda kokosowa nie zawsze spełnia również oczekiwania budżetu.

Wszystkie elementy diety wpływają na samopoczucie i przede wszystkim zdrowie. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na temat funkcjonowania organizmu i rozpoznawania schorzeń oraz chorób, zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Sygnały wysyłane przez ciało, to najlepsze źródło wiedzy o zdrowiu, naucz się je odczytywać. Chroń siebie i bliskich.

Ziarna w diecie – korzyści dla zdrowia

ziarna w diecie zdrowie

Są lekkostrawne, stanowią bogactwo składników odżywczych, regulują pracę jelit – to tylko niektóre właściwości ziaren. Mimo to, bardzo rzadko lądują na naszych talerzach. To duży błąd, ponieważ jedzenie ich, to same korzyści dla zdrowia.

Niegdyś ziarna były nie tylko znanym pożywieniem, ale przede wszystkim cenionym. Ich wielkość zupełnie nie odzwierciedla wartości składników. Sprawdź, które z nich warto włączyć do diety.

Te ziarna to prawdziwa bomba wartości odżywczych

Mamy nadzieję, że ze względu na walory zdrowotne i odżywcze, ziarna wrócą do łask i coraz częściej będą gościć na polskich talerzach. Zawierają mnóstwo składników mineralnych – żelaza, magnezu, cynku, fosforu. Są też bogactwem witamin, błonnika i protein.

  1. Amarantus – bezglutenowy zamiennik mięsa

Znany od ponad 4 tysięcy lat. Roślina ta pochodzi z Ameryki Południowej, gdzie wieki temu uznawana była za świętą. W Polsce znany jest jako szarłat. Ziarna amarantusa są bardziej wartościowe niż ziarna pszenicy. To bogate źródło białka, które zawiera wszystkie niezbędne aminokwasy, które organizm musi pozyskiwać z zewnątrz. Jest więc dobrym zamiennikiem mięsa w dietach wegańskich i wegetariańskich.

Zawiera witaminy E, D, C i A. Ze względu na błonnik, polecany jest osobom, które zmagają się z zaburzeniami pracy jelit. Łatwo przyswajalne magnez, żelazo i wapń czynią go zdrowym i wartościowym dodatkiem dań obiadowych.

Ziarna amarantusa można wykorzystywać w kuchni do przygotowywania głównych posiłków i deserów lub jako dodatek do pieczywa, sałatek i wypieków.

  1. Kasza gryczana – naturalne wspomaganie mózgu

Jeszcze kilka wieków temu królowała na stołach. Później została wyparta przez ziemniaki, które były łagodniejsze w smaku. Choć ziemniaki również warto od czasu do czasu serwować, jako dodatek do głównego dania, jeszcze korzystniej jest co najmniej dwa razy w tygodniu sięgnąć po kaszę gryczaną.

Wyrazisty smak kaszy nie zawsze zyskuje zwolenników, ale jej wartości odżywcze mają szanse przekonać każdego.

Kasza gryczana to, podobnie jak ziarna amarantusa, bogate źródło białka i aminokwasów, których organizm sam nie jest w stanie wyprodukować. Naturalny błonnik chroni natomiast układ pokarmowy i gwarantuje oczyszczanie organizmu, zapobiegając zaparciom. W dietach odchudzających jest znacznie lepszym rozwiązaniem, niż popularne ziemniaki, bo znacznie zmniejsza uczucie głodu. Witaminy z grupy B, witamina C i E dbają o dobrą kondycję organizmu, uszczelniają naczynia krwionośne, działają antyoksydacyjnie. Magnez dba o układ nerwowy i korzystnie wpływa na pracę mózgu. Przeciwutleniacze chronią serce, układ pokarmowy i wątrobę. Ze względu na niski indeks glikemiczny, kasza gryczana polecana jest osobom, kontrolującym poziom cukru we krwi.

  1. Teff – czyli miłka abisyńska dla wymagających organizmów

Określana jest jako „pseudo zboże”. Jest niezwykle popularne w diecie Etiopczyków. W Europie, zwłaszcza w Polsce, nazwa tego zboża jest prawie nieznana. Warto jednak przyjrzeć się jej uważnie, zwłaszcza jeśli amarantus i kasza gryczana nie znajdują miejsca w jadłospisie. Jej ziarna mają orzechowy zapach i mogą różnić się kolorem.

Co ciekawe, ziarna miłki abisyńskiej zyskują popularność, dzięki temu, że stanowią doskonały zamiennik dla produktów uczulających alergików. Wspierają również układ immunologiczny, dzięki czemu organizm jest odporny na choroby i infekcje. Oprócz tego są bogate w błonnik, białko, witaminy. Nie zawierają glutenu, więc osoby z celiakią mogą spożywać je bez obaw.

Mąka z miłki abisyńskiej uznawana jest za jedną z najbezpieczniejszych dla osób, które wykazują szczególne potrzeby w zakresie zdrowego żywienia – osób zmagających się z alergiami, nietolerancjami, chorobami układu pokarmowego. Mała ilość sodu w ziarnach teff sprawia, że są one bezpieczne dla osób zmagających się z chorobami serca.

  1. Ziarna Quinoa, czyli surowe nasiona komosy ryżowej

Podobnie jak amarantus i gryka, ziarna Quinoa zaliczane są do pseudozbóż. Nasiona są bogate w skrobię, ale nie należą do zbóż. Komosę ryżową przygotowuje się równie szybko, jak kasze.

Magnez, żelazo, wapń, mangan i fosfor powodują, że komosa ryżowa jest doskonałym elementem potraw dla osób zmagających się z miażdżycą i cukrzycą. Ziarna Quinoa zawierają kwasy omega-3, które można czerpać głównie z ryb.

Ziarna można stosować jako zamiennik ziemniaków, kasz i ryżu. Sprawdza się jako dodatek do sałatek i deserów.

Na zdrowie wpływa wiele czynników. Najczęściej jednak swoje dolegliwości należy konfrontować z codzienną dietą. Wiele osób zapomina, że to, co trafia na talerz wpływa później na samopoczucie. Coraz więcej osób decyduje się na diety wegańskie lub wegetariańskie, dlatego ziarna mogą okazać się strzałem w dziesiątkę podczas komponowania posiłków. Zdrowie zaczyna się w jelitach. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Zadbaj o siebie i bliskich.

Nadmiar wody w organizmie – jak się z nim uporać?

nadmiar wody

Zatrzymywanie wody w organizmie dotyczy głównie kobiet. Jest to stan fizjologiczny, którego źródła nie da się jednoznacznie określić. Powoduje dyskomfort i złe samopoczucie. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że nadmiar wody w organizmie może być śmiertelnie niebezpieczny.

Gdy wydalisz zbyt dużo płynów – zatrzymywanie wody

Niemal 60% masy ciała dorosłego człowieka to woda. Organizm do prawidłowej pracy potrzebuje określonego poziomu nawodnienia. Odpowiednia ilość płynów pozwala mu regulować temperaturę ciała, wypłukiwać z organizmu toksyny, zapobiegać zaparciom.

Równowaga wodno-elektrolitowa zostaje zachwiana, jeśli bilans wodny ( czyli różnica między wodą przyjmowaną a wydaloną w ciągu doby) nie jest równy 0. Gdy podaż płynów w ciągu doby jest zbyt mała, organizm stara się magazynować wodę, w obawie przed odwodnieniem.

Za magazynowanie wody w organizmie mogą ponosić odpowiedzialność również schorzenia. Na przykład problemy z nerkami, czy wątrobą. Jeszcze inną przyczyną może być przyjmowanie leków, które wywołują nadmierne pragnienie.

Przyjmowanie zbyt dużej ilości płynów

Powszechnie taki stan nazywa się „zatruciem wodą”. To bardzo niebezpieczne zjawisko i najczęściej dotyczy sportowców. W czasie upałów pojawia się słuszna obawa przed odwodnieniem organizmu, jednak przyjmowanie bardzo dużej ilości płynów, również może zachwiać równowagę w organizmie. Sole i elektrolity niezbędne dla funkcji organizmu zostają rozcieńczone, poziom sodu staje się bardzo niski. Taki stan również niesie śmiertelne zagrożenie.

Objawy nadmiaru wody w organizmie

Nadmiar wody w organizmie bardzo szybko daje się rozpoznać. Jest to jedna z tych przypadłości, która daje jasne sygnały. Głównym sygnałem, że gospodarka wodno-elektrolitowa w organizmie została zaburzona są obrzęki. Przede wszystkim w okolicach nóg, stóp i kostek, ale również brzucha i bioder. Często obrzęk występuje także na twarzy. Mogą pojawić się również wzdęcia. Bardzo częstym objawem zatrzymania wody w organizmie są wahania wagi. Może być to różnica nawet kilku kilogramów w ciągu doby. Równolegle pojawia się zmęczenie i ospałość.

Zaawansowany problem obejmuje poważne problemy, na przykład chroniczne bóle głowy, nudności, zmiany nastroju, brak koncentracji. Jeżeli na tym etapie chory nie podejmie kroków, w celu wyeliminowania przewodnienia organizmu, może doprowadzić do bardzo poważnych konsekwencji zdrowotnych – skurczu i osłabienia mięśni, drgawek czy nawet śpiączki.

Zalecana ilość wody, jaką powinien przyjmować dorosły człowiek w ciągu dnia, to 2-2.5 litra, w zależności od masy ciała, płci, pory roku i aktywności.

Sposoby na walkę z nadmiarem wody w organizmie

Jeżeli problem z zatrzymywaniem wody w organizmie nie jest zaawansowany i nie wymaga hospitalizacji, warto podjąć działania, które zapobiegają poważnym konsekwencjom. Ignorowanie dolegliwości, to najgorsza rzecz, jaką w tym przypadku można zrobić.

Jeżeli za zatrzymywanie wody odpowiadają złe nawyki żywieniowe – co jest najczęściej diagnozowaną przyczyną – jest kilka sposobów na pozbycie się problemu.

  1. Podejmuj regularną aktywność fizyczną

Jeżeli nie masz czasu choćby na krótki trening, czy spacer staraj się często zmieniać pozycje. Wstań od biurka, przejdź się po schodach. Ani praca siedząca, ani stojąca – jeśli nie zakładają przemieszczania się, nie są dobrym rozwiązaniem dla organizmu.

  1. Pij wodę!

Być może wyda się to paradoksalne, ale jak już wcześniej pisaliśmy, organizm, który dostaje zbyt małą ilość wody, zaczyna ją magazynować. Bardzo często na tym etapie ciało wygląda na opuchnięte, bo powstają obrzęki.

W czasie treningu wystarczy szklanka wody w ciągu godziny aktywności. Pamiętaj o elektrolitach.

  1. Ogranicz spożycie soli

Sód co prawda pomaga utrzymać równowagę wodno-elektrolitową, jednak zbyt duża ilość soli w organizmie może spowodować zatrzymywanie wody. Ogranicz fast foody i wszelkiego rodzaju produkty przetworzone. Czytaj etykiety!

  1. Zadbaj o magnez i potas w diecie

Magnez pomoże ograniczyć zatrzymywanie wody w organizmie, a potas zwiększy ilość produkowanego moczu. Dzięki temu, z organizmu zostanie wydalony również nadmiar sodu.

W ramach przekąski sięgaj po suszone owoce, pomidory, awokado i banany.

  1. Waż się przed i po treningu

To najlepszy sposób, aby dowiedzieć się, ile wody w czasie treningu stracił organizm. Na każdy kilogram masy ciała, przypada około 35 ml wody.

Znacznie częściej można usłyszeć o objawach i skutkach odwodnienia, tymczasem okazuje się, że nadmiar wody w organizmie również może nieść poważne konsekwencje zdrowotne. Przyczyn takiego stanu może być wiele. Warto zwracać uwagę na ilość przyjmowanych w ciągu dnia płynów i zadbać, aby poziom nawodnienia organizmu był optymalny. Paradoksalnie, organizm w obronie przed odwodnieniem zaczyna magazynować wodę, przez co pojawiają się niepożądane objawy.

Wiedza i świadomość, to podstawa skutecznego działania, a czas przeznaczony w zdobywanie wiedzy o organizmie, to inwestycja w zdrowie. Zajrzyj do magazynu „Dr Medicus” i dowiedz się, jak chronić swoje ciało przed chorobami i schorzeniami. Podejmij profilaktykę, zacznij chronić siebie i bliskich.

Witaminy i minerały korzystnie wpływające na układ nerwowy

witaminy i minerały na układ

Każdego dnia starasz się zadbać o kondycję swojego organizmu. Pielęgnujesz ciało, trenujesz, nakładasz kosmetyki – takie działania na dobre zagościły w Twojej codzienności i nie musisz się nad nimi zastanawiać. Dobra dieta dba o Twoją sylwetkę, dostarcza organizmowi witaminy i minerały niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. Czy zdajesz sobie sprawę, że o układ nerwowy należy dbać w podobny sposób?

Zmiana lub wzbogacenie diety może przyczynić się do poprawy samopoczucia, koncentracji i pamięci. Układ nerwowy, to kolejny element organizmu, który jest równie ważny, jak cała reszta.

Dieta sprzyjająca zdrowiu układu nerwowego

Zalecenia dotyczące diety, mogą brzmieć banalnie. To nie jest tak, że dieta eliminuje wszystkie dolegliwości organizmu i sprawia, że czujemy się zawsze dobrze. Dieta stanowi bardzo istotny element wspomagający walkę organizmu ze wszelkiego rodzaju dolegliwościami. Układ nerwowy i mózg również potrzebują takiego wsparcia.

  1. Flawonoidy – coś dla fanów czekolady

Skuteczna dieta, to taka, która nie męczy i nie odbiera przyjemności. Ciemna czekolada bardzo różni się od większości czekoladek dostępnych na rynku. Wyróżnia się nie tylko smakiem, ale i składem, poziomem przetworzenia i… działaniem. Aby skutecznie i pozytywnie działać na organizm, powinna zawierać minimum 70% kakao. Zawarte w niej flawonoidy działają przeciwutleniająco i przeciwzapalnie, obniżają ciśnienie i poprawiają przepływ krwi do mózgu.

Mózg stanowi najważniejszy element w strukturze ośrodkowego układu nerwowego.

  1. Omega-3

Kwasy omega-3 nie tylko pomagają zachować młodość, zapobiegają chorobom, ale również poprawiają nastrój. Osoby, u których występują niedobory kwasów tłuszczowych, bardzo często cierpią z powodu uszkodzeń układu nerwowego. Kwasy omega-3 są ważne dla funkcji poznawczych, pozwalają zwiększyć objętość i przede wszystkim wydajność mózgu, poprawiają przy tym pamięć i koncentrację.

Ryby – zwłaszcza łosoś – są bogatym źródłem kwasów omega-3. Badania dowodzą, że regularne spożywanie produktów bogatych w kwasy tłuszczowe, pozwala w znacznym stopniu wpłynąć na pamięć roboczą. Drugim ważnym źródłem kwasów omega-3 są migdały. Migdały zawierają także – działającą przeciwstarzeniowo na układ nerwowy – witaminę E.

  1. Magnez, cynk, miedź i selen wspomagają walkę z depresją

Zbyt niski poziom magnezu w organizmie może przyczynić się do rozwijania wielu chorób neurologicznych. Często to właśnie jego niedobór stoi za nasileniem migren, padaczki lub depresji. Aby zwiększyć podaż magnezu w diecie jedz otręby i kasze.

Cynk i selen oddziałują na centralny układ nerwowy, chroniąc mózg. Ich poziom w organizmie jest ściśle powiązany z chorobą Parkinsona i Alzheimera. Dobrym źródłem cynku są owoce morza, selen natomiast w dużych ilościach znajduje się w orzechach brazylijskich. Nasiona dyni to bogactwo magnezu, cynku i miedzi, która odpowiada za przesyłanie impulsów nerwowych i wpływa na poziom neuroprzekaźników.

  1. Witaminy E, C, B kupuj w warzywniaku

Warzywniak, potocznie nazywany jest naturalną apteką. Nic dziwnego, bo większość witamin i minerałów znajduje się w owocach i warzywach. Zielone warzywa liściaste zawierają witaminy E, C, B, które pełnią istotną rolę we wspomaganiu pracy układu nerwowego. Witamina B łagodzi napięcia i wpływa na intelektualną sprawność mózgu – jej bogatym źródłem są również jaja. Witaminy C i E wpływają przeciwstarzeniowo na układ nerwowy.

  1. Witamina K – jedz brokuły i awokado

Witamina K poprawia zdolności poznawcze mózgu i wspomaga jego pracę. Pomaga również zapobiec powstawaniu zakrzepów, dzięki czemu chroni organizm przed udarem. Regularne spożywanie awokado i brokułów przyczyni się do poprawy pamięci i koncentracji.

W brokułach znajduje się również związek, który wpływa na spowolnienie rozkładu neuroprzekaźnika, ważnego dla poprawy pamięciostrości umysłu i zapobiegania starzeniu się mózgu.

Układu nerwowego nie widać gołym okiem. Zapominamy o nim, choć stanowi centrum sterowania całego organizmu. Dzięki niemu odbierasz i reagujesz na zmiany w otoczeniu, komunikujesz się. To skomplikowana i jednocześnie delikatna struktura, która również wymaga specjalnego traktowania. Choć może wydawać się to trudne, w rzeczywistości najczęściej wystarczy dokonać zmian w diecie, aby poczuć się lepiej. Zdrowie, to coś więcej niż odporność na przeziębienie i grypę.

Złożoność organizmu wymaga szerokiego pakietu wiedzy. Fundamentem zdrowia zawsze będzie świadomość i odpowiednie działania. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Zadbaj o swój organizm od podstaw.

Nietolerancja glutenu. Sprawdź, czego unikać

nietolerancja glutenu dieta

W ciągu ostatnich kilku lat, sieć zawrzała od informacji na temat glutenu. Pojawił się trend na odrzucenie go z codziennej diety. Internet zalała fala propozycji dań, ciast, sałatek, kanapek i wszelkiego rodzaju produktów bezglutenowych. Nastąpił także wysyp „bezglutenowych” knajp i restauracji. Oczywiście nie ma w tym niczego złego. Wpływ glutenu na organizm zyskał rozgłos. Osoby, które były wykluczone z powodu nietolerancji pokarmowej, mogły w końcu znaleźć bezpieczną przystań na lunch w mieście.

Wpływ glutenu na zdrowie

Choć o negatywnym wpływie glutenu na zdrowie, mówiło się już pół wieku temu, to dopiero kilka lat temu zyskał prawdziwy rozgłos. Przy okazji pojawili się również dietetycy, którzy prześcigali się w propozycjach nowych trendów żywieniowych. Choć często zarzuca się im ślepą pogoń za modą, glutenowi warto się przyjrzeć uważniej.

Potencjalna szkodliwość glutenu została udowodniona naukowo. Przyczyn takiego stanu rzeczy należy upatrywać się w genetycznych modyfikacjach pszenicy, co z kolei zapoczątkowało zwiększenie ilości kodowanych białek glutenowych. Najwięcej białek odpowiedzialnych za alergie i nietolerancje znajduje się w pszenicy zwyczajnej.

Białka glutenowe pochodzące ze zbóż (z pszenicy, owsa, żyta i jęczmienia) mogą wywoływać negatywne reakcje organizmu. Nieprawidłowe reakcje immunologiczne potrafią skutecznie utrudnić życie i wpłynąć na codzienne funkcjonowanie. Osoby dotknięte chorobami takimi jak Celiakia, choroba Duhringa, ale też zmagające się z alergią czy nadwrażliwością na gluten, zmuszone są przestrzegać diety wykluczającej mieszaninę białek roślinnych pochodzących ze zbóż.

Choć wiele osób jest narażonych na problemy związane ze spożywaniem glutenu, większość ludzi je go bez żadnych negatywnych skutków.

Główne źródła glutenu:

Wszelkie produkty na bazie pszenicy, np. otręby pszenne, orkisz, kasza manna, mąka pszenna. Inne źródła, to żyto, jęczmień, pszenżyto, drożdże piwowarskie, słód. Są to składniki bardzo popularne i chętnie dodawane do żywności. Dlatego tak ważne jest, aby osoba, stosująca dietę bezglutenową, czytała etykiety produktów. Całkowite wykluczenie glutenu może być niezwykle trudne, a początki nowej diety zniechęcające. Korzyści i samopoczucie zrekompensują jednak podjęte zmagania.

Przykłady produktów, których chory powinien unikać: pieczywo i makarony na bazie pszenicy. Płatki, wszelkiego rodzaju ciasta, babeczki, pizza, ciastka oraz bułka tarta, kuskus, marynaty, sosy sałatkowe, sosy sojowe, batony musli, cukierki, popcorn, precle, paluszki, piwo i inne napoje alkoholowe.

Na szczęście coraz częściej pojawiają się produkty z oznaczeniami, ze są one „bezglutenowe”. Dzięki temu można uniknąć dodatkowego wczytywania w etykiety.

Po te produkty można sięgać na diecie bezglutenowej:

WAŻNE: Owies jest produktem bezglutenowym, jednak zazwyczaj jest zanieczyszczony glutenem. Wynika to z faktu, że najczęściej przetwarzany jest w fabrykach, w których przetwarza się żywność na bazie pszenicy.

Naturalnie bezglutenowe są również mięsa i ryby. Pod warunkiem, że nie zostały opanierowane w bułce tartej. Warto sięgać również po nabiał: jogurty naturalne, zwykłe mleko i sery. Trzeba uważać na produkty smakowe. Jogurty owocowe mogą zawierać składnik glutenowy. Bez obaw można spożywać jaja, owoce oraz warzywa, orzechy, nasiona, przyprawy, zioła, oleje, ziemniaki oraz mąkę ziemniaczaną.

Dieta bezglutenowa nie musi być monotonna. Nie wyklucza różnorodnych i smacznych potraw.

Jakie objawy towarzyszą osobom, które powinny zrezygnować z glutenu?

Szybka diagnoza daje możliwość adekwatnej reakcji i działań w kierunku poprawienia samopoczucia. Warto poznać sygnały, których nie należy bagatelizować. Celiakia może dawać objawy charakterystyczne również dla innych schorzeń. Często nie występują problemy z trawieniem, a na przykład chroniczne zmęczenie, anemia, depresja. Zazwyczaj pojawiają się:

  1. Bóle brzucha, biegunki, zaparcia, wzdęcia, uczucie dyskomfortu w żołądku

  2. Mdłości

  3. Wysypki skórne, wypryski

  4. Gwałtowna utrata masy ciała

Korzyści stosowania diety bezglutenowej:

  1. Chroni jelita

Dieta bezglutenowa ma za zadanie łagodzić wszelkie dolegliwości trawienne. Jest to szczególnie ważne dla osób cierpiących na celiakię. Przy tej chorobie bardzo często występuje przewlekłe zapalenie, które wywołuje kolejne problemy ze zdrowiem i uszkadza jelita.

  1. Dostarcza odpowiednią ilość energii

Uszkodzenia jelit prowadzą do deficytów substancji odżywczych, niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Efektem jest ospałość i chroniczne zmęczenie. Zróżnicowana dieta bezglutenowa pomaga w zwiększeniu poziomu energii.

Należy jednak zwrócić uwagę na to, aby unikać bezglutenowej przetworzonej żywności, bo ona – podobnie jak przetworzona żywność zawierająca gluten – nie jest dobrym źródłem witamin.

  1. Pomaga schudnąć

W diecie bezglutenowej ważną rolę odgrywają owoce i warzywa, które zastępują szybkie i przetworzone przekąski. Warunkiem utraty masy ciała, jest jednak unikanie kalorycznych słodyczy bezglutenowych.

Statystyki pokazują, że nawet 20% ludzi, których organizm źle reaguje na gluten, stara się unikać wydarzeń towarzyskich. Na szczęście coraz więcej miejsc oferuje jedzenie bezglutenowe, a w społeczeństwie wzrasta świadomość problemu. Najczęściej, osoby chore, muszą dopasować się do nowych warunków. Nauczyć się, jakie produkty spożywcze szkodzą, a jakie bez przeszkód można jeść codziennie. Samo zidentyfikowanie choroby, alergii, czy nadwrażliwości to połowa sukcesu.

O tym, jak identyfikować popularne choroby i schorzenia oraz jak uchronić się przed złą diagnozą, przeczytasz w magazynie „Dr Medicus”. Nauczysz się wsłuchiwać w organizm i odczytywać wysyłane przez niego sygnały. Znajdziesz też wskazówki dotyczące zdrowego trybu życia. Zadbaj o siebie kompleksowo i przyłącz się do społeczności „Medicusa”.

Hashimoto a dieta – co jeść, aby czuć się dobrze.

hashimoto dieta

O tym, że tarczyca jest jednym z najważniejszych gruczołów w organizmie, wie niemal każdy. Wydziela hormony i ma kluczowy wpływ na metabolizm. Niestety niewiele osób zdaje sobie sprawę z zagrożenia płynącego z chorób tarczycy, choć dotykają one coraz większej liczby ludzi. Jedną z najczęstszych chorób jest Hashimoto.

Hashimoto jest chorobą nieuleczalną, a to oznacza, że chory musi mierzyć się z nią do końca życia. Jest jednak pozytywna wiadomość: chorobę da się wprowadzić w remisję, dzięki temu ustąpią objawy a wyniki będą prawidłowe. 

Najważniejszym elementem, prowadzącym do remisji jest dieta. To przede wszystkim ona wpływa na złagodzenie objawów. Terapia natomiast ma za zadanie unormować poziom hormonów. Dieta uzupełnia farmakoterapię, stymulując syntezę hormonów tarczycy, przyspiesza metabolizm oraz wpływa wyciszająco na zapalenia, które powstają w wyniku autoagresji układu odpornościowego.

Aby wiedzieć, jak ważne jest prawidłowe funkcjonowanie tarczycy, należy mieć świadomość aktywności hormonów T3 i T4. Są one potocznie nazywanie hormonami życiowej aktywności, ponieważ docierają do każdej żywej komórki w naszym organizmie.

Co jeść, aby czuć się dobrze

Dieta w przypadku niedoczynności tarczycy, to nic innego jak znane wszystkim zdrowe odżywianie. Są jednak elementy wymagające szczególnej uwagi. Żelazo, cynk, witamina D, jod i selen – podaż tych witamin i minerałów musi być kontrolowana. Nie można zapomnieć o zasadzie bilansowania białka, węglowodanów oraz tłuszczów.

Węglowodany

Podaż węglowodanów powinna figurować na poziomie ponad 50%. Dodatkowo, należy zadbać o to, aby w diecie nie zabrakło produktów o niskim indeksie glikemiczny – to głównie one stabilizują poziom glukozy we krwi.

Tłuszcze

Prawidłowa podaż tłuszczu wynosi około 30%. Należy jednak zwrócić uwagę na ograniczanie nienasyconych kwasów tłuszczowych, zwiększając spożycie kwasów omega-3. Między innymi dlatego, osoby zmagające się z Hashimoto, powinny sięgać po siemię lniane i ryby morskie.

Białko

Około 20% to zapotrzebowanie na białko. Tyrozyna, czyli aminokwas zawarty w białku stanowi niezbędny element syntezy hormonów. Tyrozyna wykorzystywana jest również do syntezy adrenaliny i dopaminy. Jest to ważna informacja, ponieważ niedobór ich nasila huśtawki nastroju, które są jednym ze znaków rozpoznawczych Hashimoto.

Aby zapewnić organizmowi prawidłową podaż pełnowartościowego białka, warto sięgać po chude mięso (np. drób), jogurty i jaja.

Suplementacja – ważne witaminy i minerały

Wszelkie niedobory witamin i minerałów przy Hashimoto wynika nie tylko ze źle zbilansowanej diety, ale przede wszystkim z zaburzeń wchłaniania. Nawet jeśli dieta jest bogata w składniki odżywcze, osoba chora i tak może być narażona na ryzyko niedoboru. W takim przypadku należy pomyśleć o dodatkowej suplementacji.

  1. Selen

To podstawowy składnik, jaki należy suplementować. Zbyt niski poziom selenu bardzo szybko pogłębia problemy z chorobą tarczycy. Badania dowodzą, że prawidłowa suplementacja wpływa na spadek przeciwciał tarczycowych.

Ważne: przewlekłe stosowanie selenu nie jest zalecane, ze względu na możliwość wystąpienia innej choroby, zwanej selenozą!

Oczywiście selen można dostarczać również wraz z produktami spożywczymi. Jego bogatym źródłem są orzechy (zwłaszcza brazylijskie) oraz nasiona.

  1. Żelazo

Niedobór żelaza może doprowadzić do zaburzenia metabolizmu tarczycy. Prawidłowa podaż natomiast wpływa na przebieg syntezy hormonów. Badania dowodzą, że nawet ponad połowa chorych ma bardzo wysokie niedobory żelaza.

Można je suplementować osobno lub dostarczać w postaci produktów spożywczych bogatych w żelazo. Równolegle należy zadbać o dostarczanie organizmowi dużych ilości witaminy C, bo to ona wpływa na lepsze wchłanianie żelaza.

Za najlepsze źródła żelaza uznaje się małże, ostrygi oraz ośmiornice. Mięczaki jednak nie zawsze trafiają w gust podniebienia, więc można postawić na podroby lub wołowinę. Nieco mniej żelaza znajduje się w drobiu i wieprzowinie. Warto sięgać także po kaszę gryczaną, orzechy, buraki i groch.

  1. Cynk

Cynk ma właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Zbyt niski poziom przyczynia się do podwyższenia przeciwciał przeciwtarczycowych. Niedobór może obniżyć też stężenie hormonów T3 i T4. Prawidłowa podaż w ciągu dnia wynosi ok. 20 mg.

Bogatym źródłem cynku jest wieprzowina, wątroba, kurczak, homary i ostrygi. Dla osób stroniących od mięsa dobrą alternatywą są jaja, pestki dyni i kasza gryczana.

  1. Witaminy A, E i C

Niezależnie od tego, czy organizm jest zaatakowany chorobą, czy jest w pełni zdrowy, kluczową rolę odgrywają witaminy o działaniu antyoksydacyjnym. Warto zadbać, aby w diecie nie brakowało witamin A, E i C.

Stres oksydacyjny niszczy tarczycę, żeby tego uniknąć włącz do swojej diety ciemnozielone oraz pomarańczowe warzywa.

  1. Witamina B1

Chroniczne zmęczenie, pogorszenie nastroju, spadek koncentracji – są to stany charakterystyczne dla Hashimoto. Prawidłowa podaż witaminy B skutecznie z nimi walczy. Dodatkowo wpływa na wydzielanie kwasu solnego, którego brakuje u chorych na Hashimoto.

Aby wzbogacić podaż witaminy B1 w diecie powinny znaleźć się jaja, mięso oraz pieczywo razowe.

Jeżeli Twój organizm zmaga się z chorobą, masz postawioną diagnozę lub szukasz wytłumaczenia dolegliwości, koniecznie poznaj magazyn „Dr Medicus”. Dowiesz się, jak rozpoznawać popularne choroby i schorzenia, jak odczytywać sygnały wysyłane przez organizm oraz jak szybko i efektywnie na nie reagować. Znajdziesz w nim mnóstwo inspiracji do zmiany niezdrowych nawyków.

Odkrywamy tajemnice wielkich koncernów farmaceutycznych i ostrzegamy przed ich niebezpiecznymi praktykami. Buduj wiedzę, aby w pełni świadomie zadbać o swój organizm. Chroń siebie i tych, których kochasz!

Depresja – jak pomóc sobie odpowiednia dietą?

jaką dietę stosować

Jeszcze do niedawna, depresja stanowiła temat tabu. Złe samopoczucie identyfikowano ze stresem, brakiem odpoczynku, problemami w pracy czy w szkole. Dziś już wiemy, że są to jedynie czynniki, które powodują postępowanie choroby lub – w przypadku problemów długoterminowych – mogą stać się jej główną przyczyną.

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że depresja to jedno z najczęściej diagnozowanych zaburzeń psychicznych! Szacuje się, że w Polsce nawet 1,5 miliona ludzi może cierpieć z powodu z tej choroby.

Depresja – jak ją rozpoznać?

Choć wiedza na temat depresji jest coraz większa, to wciąż wiele osób pozostaje bez diagnozy. Niestety choroba może dawać nieoczywiste objawy. Bardzo często wysyła sygnały w postaci fizycznego bólu, spadku odporności, problemów z pracą jelit, spadku libido, utraty apetytu czy bezsenności. Kobiety dwa razy częściej chorują na depresję niż mężczyźni. Problem w tym, że jedynie odpowiednia diagnoza gwarantuje adekwatne leczenie.

Niepokojące objawy związane z psychiką:

  1. Stopniowe ograniczanie aktywności życiowej z powodu braku motywacji, trudność z podejmowaniem działań, które wcześniej przynosiły radość.

  2. Utrata odczuwania radości w związku z wydarzeniami, które dotychczas były przyjemne. Pogłębiające się poczucie pustki.

  3. Pesymistyczne myślenie, utrata poczucia własnej wartości oraz spadek samooceny.

  4. Lęk, którego źródła nie da się określić. Z czasem przeradzający się w strach związany z przyszłością.

  5. Poczucie bezsensu.

Dieta w depresji

Jedno jest pewne – jeżeli masz zdiagnozowaną depresję, musisz zadbać o dietę bogatą w składniki odżywcze. Dieta „poprawiająca nastrój” musi spełniać kilka warunków. Niedobór, kluczowych dla organizmu witamin, może skutkować gorszym samopoczuciem. Niedobór witamin może przyczynić się do pogłębienia stanów depresyjnych i lękowych. Sprawdź, na jakie elementy w diecie warto zwrócić uwagę. Okres jesienno-zimowy powinien stanowić motywację do zmian w diecie.

Witaminy z grupy B

Przede wszystkim witamina B12. Znana jest z dużego wpływu na zdrowie psychiczne. Przyczynia się do poprawy nastroju i skutecznie wspomaga walkę z depresją. Szczególną uwagę powinni jej poświęcić weganie oraz wegetarianie. Witamina B12 jest obecna głównie w mięsie: jagnięcinie, sardynkach, wątróbce i makreli oraz w pokarmach odzwierzęcych: jajach, twarogu, serach. Jeżeli Twoja dieta nie uwzględnia tych produktów, witaminę B12 suplementuj osobno.

Witamina B3, czyli niacyna. Jej udział w produkcji serotoniny jest nie do przecenienia. Serotonina, to neuroprzekaźnik, dzięki któremu zachodzi prawidłowa komunikacja między mózgiem a komórkami układu nerwowego. Zbyt niski poziom serotoniny może przyczyniać się do pogłębiania stanów towarzyszących depresji. Witamina B3, podobnie jak witamina B12, w dużych ilościach występuje w mięsie. Bogate w nią są także otręby pszenne, ryż, ziemniaki, rośliny strączkowe, wszelkiego rodzaju rośliny liściaste (szpinak, sałata, szczaw), a także ryby (śledzie i dorsze) oraz mleko.

Witamina B9, czyli kwas foliowy. Świadomość wartości tej witaminy wciąż jest na niskim poziomie. Zainteresowanie natomiast wzrasta, gdy w grę wchodzi ciąża. Kwas foliowy chroni płód przed wadami takimi jak np. rozszczep kręgosłupa. Należy jednak wiedzieć, że nie tylko kobiety w ciąży są narażone na niedobory witaminy B9. Kwas foliowy również bierze udział w syntezie serotoniny. Jego niedobór może więc powodować pogłębianie się depresji. Sięgaj po ziarna, orzechy, pieczywo pełnoziarniste, zielone warzywa, takie jak szparagi, brokuły, szpinak, sałata, groszek.

Żelazo

Chroniczne zmęczenie, duży spadek energii oraz wahania nastroju mogą być spowodowane niedoborem żelaza. Osoby cierpiące z powodu depresji, powinny zwrócić uwagę, czy w ich diecie znajduje się odpowiednia ilość żelaza. Jest ono niezbędne do prawidłowego funkcjonowania jelit. Niweluje zaparcia, wspomaga trawienie, poprawia samopoczucie. Warto sięgać po białko zwierzęce, jednak w dietach wegańskich i wegetariańskich można postawić na szpinak, soczewicę i produkty sojowe.

Witamina D

W okresie jesienno-zimowym na szczególną uwagę zasługuje witamina D. Jej ilość w organizmie jest warunkowana przez kilka istotnych czynników. Najważniejsze z nich to pora roku, pora dnia, miejsce zamieszkania i pigmentacja skóry.

Badania dowodzą, że konieczna dawka codziennej ekspozycji na słońce wynosi co najmniej 20 minut. Przy dużym niedoborze warto witaminę D suplementować osobno. Zwłaszcza w zimie.

L-Teanina

O ile o wymienionych wyżej witaminach i składnikach mineralnych, w kontekście niedoboru, mówi się bardzo często, to o teaninie niewiele osób miało okazję usłyszeć. L-Teanina to aminokwas, który może wpływać na poziom serotoniny. Jeżeli chcesz zapewnić swojemu organizmowi dawkę tego aminokwasu sięgaj po naturalną, liściastą zieloną herbatę.

Poszerzanie wiedzy na temat chorób i zaburzeń psychicznych, może przyczynić się do lepszego zrozumienia swoich zachowań. Chronicznie negatywne i demotywujące myśli mogą być sygnałem, że organizm nie radzi sobie z jakimś problemem. Wciąż pokutuje mit, że pewne problemy są za małe, aby zwracać na nie uwagę i się nimi przejmować. Takie myślenie, może przyczynić się do pogłębienia choroby, jeśli reakcja na sygnały będzie zbyt późna.

Dieta to jeden z elementów, które odgrywają dużą rolę w przypadku zaburzenia. Okres jesienno-zimowy sprzyja melancholii i złemu samopoczuciu. Warto wsłuchać się w organizm, aby zrozumieć, czy złe samopoczucie jest krótkotrwałe, czy może stanowić początek poważnych problemów z psychiką. W przypadku zdiagnozowanej depresji bezwzględnie należy dostosować się do założeń podjętej terapii i zadbać o zdrową dietę, bogatą w składniki odżywcze.

Zdrowie to temat rzeka. Niemniej jednak, zarówno dobre samopoczucie fizyczne jak i psychiczne, stanowią fundament prawidłowego funkcjonowania. Wiedzę i świadomość w tym zakresie buduj z magazynem „Dr Medicus”. Zadbaj o siebie i bliskich.

Przyprawy chroniące przed nowotworami

przyprawy chroniące przed nowotworami

Nowotwory stanowią jedną z głównych przyczyn śmierci w Polsce. Bardzo często mówi się również o tym, że pożywką dla tej choroby są bardzo złe nawyki – przede wszystkim żywieniowe. Co roku, nowotwory zbierają żniwo w postaci ponad 100 tysięcy ofiar! Na całym świecie natomiast, jest to nawet 8 milionów osób rocznie.

Statystyki nie są optymistyczne, a nowotwory „zyskują na popularności” właśnie ze względu na bardzo niezdrowy i szybki tryb życia. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że już nieduże zmiany w codziennym żywieniu mogą zaprocentować ochroną przed nowotworami. Badania dowodzą, że narzędzia do walki z rakiem można znaleźć przede wszystkim w kuchni. Ponad 200 antynowotworowych związków można znaleźć w przyprawach!

Właściwości przeciwutleniające

To właśnie one odpowiadają za korzyści zdrowotne związane z przyprawami. Cały proces opiera się na zdolności organizmu do odpowiadania na czynniki chorobotwórcze. W dużym uproszczeniu: przeciwutleniacze mają duży wpływ na procesy komórkowe zachodzące w organizmie człowieka.

Wzbogać swój domowy przyprawnik o te produkty, aby zwiększyć odporność i skutecznie walczyć z chorobami. Być może część z nich od dawna jest w Twoim codziennym repertuarze dań.

  1. Pietruszka przeciwko nowotworom płuc

Badania wykazały, że olej z pietruszki hamuje rozwój nowotworu płuc. Pietruszka może być również pomocna w neutralizowaniu substancji rakotwórczych. To jest dobra wiadomość dla tak zwanych biernych palaczy, którzy tracą zdrowie przez osoby nieświadome nikotynowego zagrożenia. Apigenina zawarta w pietruszce przyczynia się do zmniejszenia wzrostu naczyń krwionośnych, wspomagających odżywianie guzów nowotworowych.

  1. Cayenne przeciwko nowotworowi prostaty

W Polsce nie jest zbyt popularna. To jedna z odmian papryczek chili. Kapsaicyna zawarta w Cayenne ma działanie przeciwnowotworowe. Badania przeprowadzane na komórkach nowotworowych dowiodły, że substancja ta może doprowadzić do zlikwidowania większości komórek raka prostaty lub znacznie opóźnić wzrost nieleczonych guzów.

  1. Rozmaryn w walce z nowotworem piersi

Kojarzony jest głównie z ciężkimi potrawami mięsnymi. Najczęściej trafia do marynat i sosów. Od czasu do czasu warto dodać go do sałatek, kanapek, makaronów czy ryżu.

Badania dowodzą, że kwas rozmarynowy i kwas kawowy zawarte w rozmarynie, to bogactwo przeciwutleniaczy i substancji przeciwzapalnych. Karnozol (działający hamująco na stany zapalne) ma właściwości przeciwnowotworowe. Zapobiega powstawaniu guzów.

Rozmaryn jest swego rodzaju odtruwaczem dla substancji, które inicjują nowotwór piersi.

  1. Imbir jako ciężkie działo w walce z nowotworami jelit, jajnika i prostaty

Imbir uważany jest za jedną z najsilniejszych przypraw przeciwnowotworowych. Oprócz tego znany jest jako naturalny antybiotyk i często pojawia się w zestawieniu z czosnkiem i cebulą, jako lekarstwo na różnego rodzaju dolegliwości. Imbir dodatkowo zmniejsza stany zapalne i stanowi bogactwo przeciwutleniaczy. Gingerol, stanowiący aktywny składnik imbiru skutecznie może zahamować wzrost komórek nowotworowych jelita grubego i doprowadzić do obumierania komórek nowotworowych jajnika.

  1. Kurkuma – królowa wśród przeciwnowotworowych przypraw

Kurkumina, która stanowi najważniejszy składnik kurkumy hamuje wzrost komórek nowotworowych. Znana jest jako środek antyseptyczny, przeciwbakteryjny i często stanowi lek na infekcje oraz stany zapalne.

Działa na komórki nowotworów wątroby, trzustki, nerek, piersi, jelita grubego, jajnika, kości, skóry, pęcherza moczowego, krwi, prostaty. Wywołuje śmierć komórek nowotworowych, bez negatywnego wpływu na komórki zdrowe.

  1. Cynamon przeciwko chłoniakom

Cynamon uznawany jest za naturalny lek na wszelkiego rodzaju infekcje. Znalazł zastosowanie również w kosmetyce. Okazuje się, że równie dobrze może radzić sobie także z nowotworami. Badania przeprowadzone już niecałą dekadę temu, wykazały, że ekstrakty cynamonu mogą wpływać na zahamowanie wzrostu komórek nowotworów szyjki macicy, jelita grubego czy chłoniak.

Choć wykazuje dużą skuteczność i zaleca się spożywanie pół łyżeczki cynamonu dziennie, długotrwałe przyjmowanie dużych dawek, może stać się niebezpieczne.

Większość wymienionych przypraw ma, przy okazji, działanie rozgrzewające. Doskonale pasują do jesienno-zimowych kremowych zup. Cynamon i imbir uatrakcyjnią każdą herbatę. Kupowanie przypraw w marketach jest bardzo ryzykowne. Przede wszystkim mogą być pozbawione swoich prozdrowotnych właściwości, które utraciły w procesie przetwarzania. Warto kupować je w sklepach zielarskich lub w sklepach z żywnością ekologiczną. Zioła i przyprawy powinny być organiczne, aby spełniały warunki odżywcze.

Zasada kupowania żywności jest zawsze taka sama – im mniej przetworzone jedzenie, tym zdrowsze. Sięgaj zawsze po to, co najlepsze dla organizmu. Fundamentem zdrowego trybu życia jest wiedza i świadomość. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Zadbaj o siebie i bliskich.