Pieprzyca siewna, czyli rzeżucha. Jakie ma właściwości?

Rzeżucha kojarzy nam się przede wszystkim z Wielkanocą i trudną pisownią. Poza okresem świątecznym raczej rzadko gości w naszych domach. A szkoda, bo nie jest ona jedynie tradycyjną ozdobą świątecznego stołu. W dawnej medycynie ludowej rzeżuchę nazywano „zdrowiem ciała”. Trudno się dziwić. Posiada ona szereg niezwykle cennych właściwości zdrowotnych, z których warto korzystać przez cały rok.

 

Leczy anemię

 

Rzeżucha zawiera mnóstwo składników odżywczych niezbędnych naszemu organizmowi. Jednym z nich jest żelazo, którego niedobór prowadzi do anemii. Wbrew pozorom jest to bardzo groźna choroba, a jej lekceważenie może mieć fatalne skutki. Jak się przed nią chronić? Wystarczy regularnie sięgać po rzeżuchę. Już 100 gram tej rośliny dostarcza ok. 7% zalecanej dziennej dawki żelaza.

Ponadto, rzeżucha zawiera spore ilości kwasu foliowego, który podobnie jak żelazo, jest niezbędny do produkcji czerwonych krwinek. Spożycie 100 gramów rzeżuchy pokrywa 12-14% dziennego zapotrzebowania na ten składnik. Dlatego jeśli cierpisz na anemię lub chcesz się przed nią uchronić, koniecznie wprowadź rzeżuchę do swojej diety!

 

Ochrona przed rakiem

 

Rzeżucha zawiera duże ilości witaminy C – silnego przeciwutleniacza. Wspomaga organizm w walce z wolnymi rodnikami. Przez to spowalnia procesy starzenia się komórek organizmu oraz zapobiega uszkodzeniom DNA, które prowadzą do powstawania raka. Dieta bogata w witaminę C obniża ryzyko zachorowania na nowotwory m.in. trzustki, żołądka, piersi, prostaty i wielu innych.

Co więcej, badania brytyjskich naukowców dowiodły, że regularnie spożywanie rzeżuchy podnosi poziom białek blokujących rozwój komórek nowotworowych. Dodatkowo, roślina ta zawiera dużo białka, które ułatwia trawienie i chroni przed rozwojem raka jelita grubego.

Obecnie, gdy mamy do czynienia z istną plagą chorób nowotworowych, rozsądnie jest sięgać po wszelkie formy profilaktyki. Warto zatem spożywać rzeżuchę regularnie, by być zdrowym i dobrze się czuć.

 

Rzeżucha dla zdrowia tarczycy

 

Statystyki pokazują, że na dolegliwości gruczołu tarczycy cierpi już około 300 milionów ludzi na świecie. Do tej pory współczesna medycyna nie znalazła na nie lekarstwa. Na szczęście istnieje wiele naturalnych sposobów na złagodzenie objawów. Mówi się nawet o przypadkach całkowitego wyleczenia. Jeśli szukasz naturalnego rozwiązania swoich problemów z tarczycą, koniecznie sięgnij po rzeżuchę! Jest bogata w łatwo przyswajalny jod. Dzięki temu korzystnie wpływa na pracę tego gruczołu. Rzeżucha może okazać się pomocna przy dolegliwościach takich jak niedoczynność tarczycy czy choroba Hashimoto.

 

Na problemy kostno-stawowe

 

Nasze ścięgna i torebki stawowe są zbudowane głównie z białka – kolagenu. To główny składnik tkanki łącznej odpowiedzialnej za funkcjonowanie kości, stawów i więzadeł. Dzięki wysokiej zawartości witaminy C oraz witamin z grupy B rzeżucha przyspiesza produkcję kolagenu, przynosząc ulgę w problemach kostno-stawowych.

Jednak to nie jest jedyny powód, dla którego rzeżucha działa zbawiennie na kości i stawy. Zawiera ona bowiem duże ilości wapnia oraz manganu – składników niezbędnych do walki z osteoporozą.

 

Ale to nie wszystko!

 

Rzeżucha na dobry wzrok: jest bogata w luteinę i zeaksantynę. Są to substancje, które nadają roślinom zielony kolor, ale i chronią nasze oczy!

Naturalny kosmetyk i opatrunek: Witamina C zawarta w rzeżusze przyspiesza gojenie się ran. Zapobiega silnym krwotokom oraz powstawaniu siniaków. Przyspiesza regenerację uszkodzonego naskórka. W połączeniu z witaminą E, A oraz PP powstrzymuje procesy starzenia. Regularne spożywanie rzeżuchy znacznie poprawia jędrność skóry oraz zwalcza niedoskonałości.

Chroni przed cukrzycą: Rzeżucha ma wysoką zawartość chromu, który wspomaga pracę trzustki. Ułatwia metabolizm glukozy i obniża poziom cukru we krwi, a co za tym idzie zapobiega cukrzycy oraz łagodzi jej objawy.

Nie zawiera szkodliwych substancji: Rzeżuchę siejemy i hodujemy sami. Nie stosujemy przy tym chemicznych nawozów ani oprysków. Mamy zatem 100% pewności, że nie dostarczamy naszemu organizmowi szkodliwych toksyn.

 

Jak hodować rzeżuchę?

 

Hodowla rzeżuchy nie należy do skomplikowanych. Jej nasiona można kupić w sklepie spożywczym lub ogrodniczym. Warto zaopatrzyć się w nasiona ekologiczne, np. w sklepie ze zdrową żywnością. Na płaski pojemnik należy położyć wilgotną watę lub ligninę. Następnie należy równomiernie rozsypać nasiona i zwilżyć je wodą przy pomocy spryskiwacza. Zasianą rzeżuchę umieszczamy w ciepłym i jasnym miejscu, podlewamy codziennie. Rzeżucha powinna urosnąć już po ok 5 dniach od zasiania.

Rzeżucha nie jest oczywistym wyborem, nawet wśród osób prowadzących zdrowy tryb życia i odżywiania. Zazwyczaj ustępuje miejsca popularnym warzywom i owocom. A szkoda, bo rzeżucha swoimi wartościami odżywczymi przewyższa chociażby popularną marchew czy jabłko. Warto o niej pamiętać nie tylko w okresie świątecznym. Hodowla rzeżuchy jest prosta i nie wymaga wysiłku, dlatego każdy z nas może ją mieć na swoim parapecie.

Więcej informacji na temat rozmaitych ziół oraz zdrowego odżywiania znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Zapisz się na darmowy newsletter, aby otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach. Dzięki temu zgłębisz wiedzę z zakresu ziołolecznictwa, homeopatii i naturalnych metod leczenia. Nie zwlekaj i zadbaj o swoje zdrowie bez zbędnej chemii!

Woda kokosowa – droga do zdrowia?

W ciągu ostatnich kilku lat popularność na polskim rynku zyskał olej kokosowy. Wiele osób zaczęło go stosować nie tylko w kuchni, ale także jako uniwersalny kosmetyk do codziennej pielęgnacji skóry. I mimo pojawiających się od czasu do czasu głosów sprzeciwu, olej kokosowy i jego właściwości wciąż mają wielu zwolenników.

Jednak kokos niejedno ma imię i coraz chętniej w naszych domach gości woda kokosowa. Choć ma ona liczne właściwości zdrowotne, wciąż niewiele osób po nią sięga. Jednak jest masa powodów, dla których woda kokosowa powinna znaleźć się w Twojej diecie nie ze względu na modę i trendy żywieniowe, ale ze względu na jej dobroczynne działanie.

Woda kokosowa to źródło przeciwutleniaczy

To jeden z najważniejszych argumentów przemawiających za sięgnięciem po wodę kokosową. Badania dowodzą, że woda kokosowa skutecznie zwalcza wolne rodniki. Chroni komórki naszego organizmu przed starzeniem i chorobami.

Żyjemy w dobie przetworzonej żywności, która rujnuje nasz organizm. Często wybieramy niezdrowe jedzenie, które odpowiada za szybsze starzenie się organizmu i rozwój wielu chorób przewlekłych i cywilizacyjnych. Dodatkowo szybki i nerwowy tryb życia naraża nas na ogromny stres. Komórki ulegają uszkodzeniu, co zwiększa ryzyko zachorowania.

Reguluje poziom cukru we krwi

To bardzo duży plus dla wody kokosowej, jednak warto pamiętać, że tylko naturalny produkt będzie skuteczny. Niestety, mimo wzrostu świadomości zarówno producentów, jak i konsumentów, na rynku wciąż można dostać produkty z dodatkiem dużej ilości cukru. Taki produkt nie tylko nam nie pomoże, ale może zaszkodzić!

Wybierając wodę kokosową postaw na jakość. Dobry produkt zazwyczaj jest droższy, ale zawsze warto czytać etykietę. Woda kokosowa jest doskonałym źródłem magnezu, który powoduje zwiększenie wrażliwości na insulinę i tym samym zmniejsza poziom cukru we krwi.

Bogactwo składników odżywczych

Wiele osób myli wodę kokosową z mlekiem kokosowym. Jednak tym, co je odróżnia, jest skład. Woda kokosowa w ponad 94% składa się z wody i niewielkiej ilości tłuszczu. Pochodzi z młodych orzechów, które mają ok. 6 miesięcy. W przypadku mleka, woda stanowi jedynie 50%.

Woda kokosowa zawiera nie tylko wspomniany wyżej magnez. Jest też źródłem węglowodanów, białka, witaminy C (najważniejszy i najskuteczniejszy przeciwutleniacz), potasu, sodu oraz wapnia.

Wspomaga pracę serca

Regularne picie wody kokosowej może przyczynić się do zmniejszenia ryzyka chorób serca. Woda kokosowa może przyczyniać się do obniżenia poziomu cholesterolu oraz znacznie zmniejszać ryzyko miażdżycy.

Choć wciąż przeprowadzane są badania w tym zakresie, te dotychczasowe wykazują jedynie pozytywne właściwości przyczyniające się do poprawy zdrowia serca. Picie wody kokosowej nie powoduje skutków ubocznych dla zdrowia.

Obniża ciśnienie krwi

Woda kokosowa zawiera potas. Badania dowodzą, że ten pierwiastek obniża ciśnienie krwi. Woda kokosowa przeciwdziała też zakrzepom, a tym samym obniża ryzyko powstawania zatorów żylnych.

Zapobiega kamieniom w nerkach

Odpowiednia ilość płynu dostarczana do organizmu jest ważna w profilaktyce kamicy nerkowej. Oczywiście „zwykła” woda również jest dobrym wyborem i warto po nią sięgać jak najczęściej. Jednak badania dowodzą, że woda kokosowa ma znacznie wyższą skuteczność w zapobieganiu kamicy nerkowej. Woda kokosowa nie tylko wspomaga proces rozpuszczania kamieni w nerkach, ale także pomaga w walce z popularnymi chorobami nerek.

Woda kokosowa w codziennej diecie

Woda kokosowa jako naturalny i pożywny napój jest ważnym składnikiem codziennej diety. Warto po nią sięgać również tuż po treningu, ponieważ efektywnie nawadnia organizm i wspomaga jego regenerację. Porównywana jest do działania napojów elektrolitowych popularnych wśród sportowców. Do tego ma mało kalorii.

Sklepy coraz częściej oferują wodę nie tylko w szklanych butelkach, ale także w orzechu. Picie wody kokosowej może być korzystne dla zdrowia nerek czy serca. Sięgaj po produkty w 100% naturalne, które stanowią pełnowartościową porcję składników odżywczych. Pamiętaj o czytaniu etykiet. Substancje słodzące, sztuczne aromaty czy duża ilość cukru nigdy nie będą dobrym wyborem.

Jeżeli chcesz wiedzieć się więcej na temat zdrowego odżywiania i naturalnych sposobów na pielęgnację, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Dowiesz się między innymi jak skutecznie walczyć z częstymi dolegliwościami oraz jak szybko rozpoznawać popularne choroby. Zadbaj o siebie i swoje zdrowie!

Woda gazowana – fakty i mity

Każdy z nas w ciągu dnia powinien wypijać około dwóch litrów wody. Najczęściej sięgamy po wodę niegazowaną, która doskonale gasi pragnienie. Od dzieciństwa jednak słyszymy, że to jedyne rozsądne rozwiązanie, a wodę gazowaną należy omijać szerokim łukiem. Niewiele osób wie, skąd tak naprawdę wziął się ten pogląd i dlaczego woda gazowana zyskała miano „tej zakazanej”. Na szczęście nie ma powodów do obaw. Okazuje się, że woda z bąbelkami wcale nie jest taka zła, jak może się wydawać.

Jakie właściwości ma woda gazowana?

Wbrew pozorom woda gazowana to nie tylko bąbelki – ma też szereg cennych dla zdrowia właściwości. Bez wątpienia zawiera lepiej przyswajalne sole mineralne niż jej niegazowany odpowiednik. Choć wydaje się to nieprawdopodobne, woda gazowana może pomóc naszemu zdrowiu. W jaki sposób? Zobacz sam!

Nie zmienia pH organizmu

Woda gazowana to woda, którą poddano działaniu dwutlenku węgla pod ciśnieniem. Jest to fakt, z którym nikt nie dyskutuje. Kontrowersje natomiast budzi fakt, że woda gazowana jest kwaśna. Reakcja chemiczna pomiędzy wodą a dwutlenkiem węgla powoduje wytwarzanie kwasu węglowego. Pierwszy mit z jakim należy się rozprawić to ten mówiący, że woda gazowana zmienia pH organizmu. Płuca oraz nerki doskonale radzą sobie z usuwaniem nadmiaru dwutlenku węgla.

Woda gazowana nie niszczy zębów

Niszczenie szkliwa przez wodę gazowaną to kolejna legenda, która krąży od lat i ma się całkiem nieźle. Prawda jest jednak taka, że aby doprowadzić zęby do złego stanu, chcąc to zrobić wyłącznie za sprawą wody gazowanej, należałoby wypijać jej około 10 litrów dziennie przez bardzo długi czas.

Prawdopodobnie jednak ten mit nie powinien nigdy być przypisany do wody gazowanej, a do słodkich, kolorowych napojów gazowanych. Wysoka zawartość cukru w tych napojach skutecznie niszczy szkliwo. Badania dowodzą, że połączenie napoju gazowanego z dużą ilością cukru powoduje ciężką próchnicę zębów.

Nie powoduje refluksu

Woda gazowana może mu nawet zapobiec, gdyż poprawia zdolność połykania. Pobudza nerwy odpowiadające za tę czynność. Badania dowiodły, że 60% osób, które miewały uczucie zalegania pokarmu w przełyku, po kilku dniach kuracji polegającej na piciu zimnej wody gazowanej, zauważyło poprawę.

Nie powoduje tycia

Zwiększa natomiast uczucie pełności. A to z kolei powoduje, że zjadasz mniej i przez dłuższy czas odczuwasz pełność. Woda gazowana pomaga utrzymywać jedzenie w żołądku. Dodatkowo może przyczynić się do usprawnienia pracy jelit. Choć nie ma jeszcze wystarczających badań w tym zakresie, pojawia się twierdzenie, że może łagodzić zaparcia, więc powinny po nią sięgać osoby z problemami trawiennymi.

Nie niszczy kości

Wyciąganie wapnia z kości przez wodę gazowaną jest mitem podobnym do tego, który mówi o niszczeniu przez nią zębów. Nie ma żadnych badań, które dowiodłyby, że woda gazowana szkodzi układowi kostnemu. Są natomiast takie, które temu zaprzeczają.

Nie wpływa na zdrowie serca

Mimo że nie ma wystarczających dowodów na to, że woda gazowana poprawia kondycję serca, to zdecydowanie można zaprzeczyć mitowi, który mówi, że wpływa na nie negatywnie. Istnieją też badania, które mówią o tym, że woda gazowana może wręcz pozytywnie wpływać na poziom cholesterolu.

Woda gazowana może stanowić doskonałą alternatywę dla słodkich kolorowych napojów. Jeżeli masz wybór, zawsze stawiaj na wodę – nawet jeśli jest to woda gazowana.  Pamiętaj jednak, że zasada ta nie działa w przypadku wyboru pomiędzy słodkim napojem niegazowanym, a słodkim napojem gazowanym. Tutaj należy postawić na płyn bez dwutlenku węgla.

Chcesz poznawać naturalne metody dbania o zdrowie? Szukasz inspiracji do zmian, które pozwolą Ci wzmocnić organizm? Wszystkie te informacje odnajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Poznasz szokujące fakty na temat wielkich koncernów farmaceutycznych i środowiska medycznego. Zwiększysz swoją wiedzę i świadomość, a to w przyszłości może uratować Ci życie.

Nie daj się oszukiwać, podejmuj decyzje, które wpłyną na jakość Twojego życia. Chroń siebie i swoich bliskich!

Cierpisz na migrenę? Wypij herbatę!

Osoby zmagające się z bólami migrenowymi wiedzą jak uciążliwa może być ta dolegliwość. Żeby się jej pozbyć najczęściej sięgają po tabletki przeciwbólowe, nierzadko polecane przez lekarza. Efekt zazwyczaj jest chwilowy albo go w ogóle nie ma, co prowadzi nas do kupowania kolejnych chemicznych środków w nadziei, że pomogą na uciążliwy ból głowy. Na szczęście jest mnóstwo domowych sposobów, które często przynoszą znacznie lepsze efekty niż popularne farmaceutyki.

 

Sięgnij po filiżankę dobrej herbaty

Kiedy dopada Cię ból głowy, najczęściej sięgasz po wodę. Jest to słuszny krok, ponieważ ból głowy bardzo często jest spowodowany odwodnieniem i osłabieniem organizmu. Niestety ból mający swoje źródło w migrenie nie jest tak łatwy do przezwyciężenia. Herbata towarzyszy nam od tysięcy lat i jest doskonałą alternatywą dla wielu popularnych środków przeciwbólowych. Przede wszystkim nie obciąża wątroby i nie wiążą się z nią żadne skutki uboczne. Poznaj pięć herbat, dzięki którym zmagania z migreną będą o wiele łatwiejsze.

 

Zielona herbata – dla urody i zdrowia

Jest to ten rodzaj herbaty, z którym kojarzymy gubienie zbędnych kilogramów lub powstrzymywanie starzenia się organizmu. Zawiera dużo przeciwutleniaczy i faktycznie jeśli zagości w naszej diecie na dłużej, to wpłynie bardzo pozytywnie na codzienne funkcjonowanie organizmu.

Wspomniane przeciwutleniacze to nie tylko źródło witalności i pięknej cery, ale także sposób na pozbycie się bólu głowy. Zielona herbata zawiera także kofeinę, która może wpływać łagodząco na bóle związane z migreną. Jeśli regularnie przyjmujesz farmaceutyki i nie przynosi to żadnego skutku, około 30 minutach po zażyciu środka przeciwbólowego, sięgnij po filiżankę zielonej herbaty. Takie połączenie powinno sprawić, że ból będzie znacznie łagodniejszy.

 

Herbata miętowa – nie tylko na problemy z żołądkiem

Standardowo po miętową herbatę sięgamy w momencie, gdy mamy problemy z żołądkiem i dotyka nas niestrawność. Zła dieta i stres wpływają bardzo niekorzystnie na cały organizm. Mogą wywoływać mdłości, bóle brzucha, problemy z trawieniem. Mogą być także czynnikiem powodującym nasilenie bólu związanego z migreną. Herbata miętowa pozwala rozszerzyć naczynia krwionośne, dzięki czemu ból ustępuje lub jest znacznie łagodniejszy. Zanim więc sięgniesz po kolejną syntetyczną tabletkę, przygotuj napar z mięty. Warto pamiętać, że to świetna alternatywa również dla osób przyjmujących leki na ból zatok.

 

Herbata imbirowa – dobra na przeziębienia, ale nie tylko…

W mroźny zimowy wieczór nie można sobie wyobrazić niczego lepszego niż herbata z cytryną i odrobiną imbiru. To doskonałe rozwiązanie także przy przeziębieniu i grypie. Herbata imbirowa może okazać się też doskonałym wyborem jeśli walczysz z migreną lub zwyczajnym bólem głowy. Imbir mianowany jest często naturalnym antybiotykiem, ponieważ działa jak środek przeciwzapalny.

Ból głowy powodowany jest często zbyt niskim ciśnieniem. Imbir blokuje substancje chemiczne, które powodują pojawienie się obrzęku mózgu. Warto pamiętać, że herbata imbirowa podnosi ciśnienie krwi i podobnie jak herbata miętowa może wspomóc walkę z bólem zatok.

 

Herbata rozmarynowa – skuteczna walka z bakteriami i migreną

W przypadku rozmarynu można pokusić się o kilka rozwiązań. Herbata jest zdecydowanie dobrym wyborem i warto po nią sięgać, w momencie gdy ból jeszcze nie jest nasilony. Wspomagająco przy stanach bólu migrenowego zadziała także wsmarowanie olejku rozmarynowego w skronie. Trzecim rozwiązaniem są inhalacje – wystarczy zagotować litr wody i dodać do niej kilka kropli olejku rozmarynowego. Pamiętaj, że olejek powinien być w 100% naturalny, bo tylko taki spełni swoją funkcję. O produkt pełnowartościowy pytaj w aptekach lub sklepach zielarskich.

 

Herbata rumiankowa – dla złagodzenia dolegliwości

Rumianek prawdopodobnie nie zadziała jak lek i nie sprawi, że ból zniknie, ale jeśli nie masz w pobliżu innego rozwiązania, możesz sięgnąć po herbatę rumiankową. To herbata, która sprawdza się głównie w okresie dużego napięcia i stresu. Jej działanie można porównać do łagodnych środków uspokajających. Do tego nie ma żadnych skutków ubocznych, więc można pić nawet kilka filiżanek naparu dziennie.

 

Po każdą z tych herbat warto sięgać w momencie, gdy ból dopiero się pojawia i nie jest zbyt nasilony. Zaleca się także chłodne okłady przykładane do skroni i przebywanie w ciszy. Każdy kto jednak miewa bóle migrenowe wie, jak dużym wyzwaniem jest zmierzenie się z tą dolegliwością. Przy obecnym szybkim i stresogennym trybie życia warto pamiętać o odpoczynku. Dobrze jest zadbać o uporządkowany rytm dnia, zdrową dietę i wysypianie się. Chorującym na migreny często poleca się też medytacje i jogę.

Jeżeli temat zdrowia nie jest Ci obojętny i chcesz kompleksowo dbać o swoje bezpieczeństwo oraz kondycję organizmu, zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”.

Dowiesz się między innymi jak skutecznie walczyć z popularnymi dolegliwościami oraz jak szybko rozpoznawać choroby. Poznasz szokujące fakty na temat wielkich koncernów farmaceutycznych i środowiska medycznego. Nie daj się dłużej oszukiwać – zdobywaj wiedzę, która pomoże Ci zadbać nie tylko o Twoje zdrowie, ale także zdrowie najbliższych!

Przez żołądek do serca – 5 produktów na zdrowe serce

Każdy zna choć jedną osobę, która zmaga się z chorobą serca. Statystycznie rzecz biorąc to właśnie problemy kardiologiczne są główną przyczyną zgonów na świecie. Często wydaje nam się, że ten problem nas nie dotyczy. W tym czasie organizm może wysyłać bardzo poważne i wyraźne sygnały, które bagatelizujemy. Pamiętaj tylko, że z zawałem się nie negocjuje.

Większość osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że te statystyki faktycznie mogą ich nie dotyczyć. Jednak aby tak się stało, nie wystarczy zignorować doniesień o śmiertelnym zagrożeniu. Włączenie do codziennej diety określonych produktów, może znacznie obniżyć ryzyko choroby serca. Badania dowodzą, że to właśnie odpowiednia dieta i umiarkowana aktywność sprawia, że serce doskonale spełnia swoją funkcję. Oczywiście nie chodzi o rewolucję w jadłospisie czy rezygnowanie ze wszystkiego na rzecz samych warzyw, owoców i aktywności fizycznej. Sprawdź, co dopisać do listy zakupów, aby wspomóc swoje serce.

Ryby

Ciągle słyszymy, że ryby są zdrowe. Jest to oczywiście prawda, choć ryba rybie nierówna i należy sięgać po wybrane gatunki. Osoby, które jedzą ryby 2-3 razy w tygodniu, obniżają ryzyko choroby serca o około 30%. Najlepsza będzie przygotowana na parze i serwowana z dużą ilością surowych warzyw. Zdrowie płynące ze spożywania wysokiej jakości ryb to zasługa kwasów tłuszczowych Omega-3. To one skutecznie radzą sobie z zakrzepami, obniżają ciśnienie i dzięki nim nie dochodzi do zaburzeń rytmu serca.

Gorzka czekolada

Dla fanów słodkości to bardzo dobra wiadomość. Można bez wyrzutów sumienia jeść czekoladę, pod warunkiem jednak, że będzie to gorzka czekolada. Badania wykazały że ciemna czekolada rozrzedza krew, obniża ciśnienie i wspomaga odporność, a dodatkowo łagodzi stany zapalne.

Pełne ziarna zbóż

W Polsce dopiero od niedawna popularne są chleby z ziarnami. Zazwyczaj sięgaliśmy po białe pieczywo. Odkąd wzrosła świadomość dobrodziejstw jakie niesie za sobą spożywanie pieczywa pełnoziarnistego, coraz chętniej po nie sięgamy. Pełne ziarna zbóż zawierają fitosterole i przeciwutleniacze, które skutecznie chronią organizm przed chorobami serca. Dodatkowo pieczywo pełnoziarniste stanowi ważny element wielu diet odchudzających. A to również przyczynia się do obniżenia ryzyka chorób serca – ze względu na wspomaganie utrzymywania prawidłowej masy ciała. Pełne ziarna bogate są w błonnik, który obniża poziom cholesterolu.

Oliwa z oliwek

Zwykły olej zastąp oliwą z oliwek – koniecznie z pierwszego tłoczenia. Jak najczęściej sięgaj po surowe, świeże warzywa pokropione niewielką ilością oliwy. Jest ona źródłem tłuszczy, które wpływają regulują poziom cholesterolu i cukru we krwi, a to z kolei pozwala lepiej zadbać o serce i obniżyć ryzyko chorób nawet o 30%.

Czerwone wino dobre dla serca

Chcesz zadbać o zdrowie, więc całkowicie rezygnujesz z alkoholu. To krok, który zasługuje na pochwałę, jednak i w tym przypadku można wypracować kompromis. Spożywanie umiarkowanej ilości czerwonego wina nie tylko nie zaszkodzi Twojemu zdrowiu, ale może przyczynić się do pozytywnych zmian w organizmie. Warto więc nie częściej niż raz dziennie (umiar przede wszystkim!) sięgnąć po lampkę czerwonego wina. Flawonoidy skutecznie ochronią Cię przed zakrzepami i miażdżycą. Dosłownie niszczą wolne rodniki.

Najlepszym sposobem na zdrowie jest wypracowanie własnych, zdrowych nawyków. Sięgaj po zdrowe przekąski, słodycze pełne niezdrowego cukru zastąp warzywami lub ulubionymi owocami. Słyszałeś, że w przekąsach częściej niż o same przekąski, chodzi po prostu o „chrupanie”? Może w Twoim przypadku właśnie marchewka spełni swoją funkcję.

Wraz z magazynem „Dr Medicus” poznasz tajniki zdrowego trybu życia. Dowiesz się, jak skutecznie wprowadzać zmiany oraz jak szybko rozpoznać popularne choroby i schorzenia. Znajdziesz w nim szokujące fakty na temat skandalicznych praktyk koncernów farmaceutycznych, producentów żywności i środowisk medycznych. Nie daj się oszukiwać. Już dzisiaj zacznij działać. Wiedza i świadomość to inwestycja w zdrowie i życie.

Które ryby warto jeść i dlaczego?

Każdy wie, że warto włączyć do swojego jadłospisu ryby. Są bogatym źródłem kwasów omega-3, które wpływają korzystnie nie tylko na pracę serca, ale i mózgu. Dietetycy rozpisują się o walorach dań z rybą w roli głównej i zachęcają, aby zastępować nimi potrawy z drobiem czy wieprzowiną. Wbrew pozorom nie wszystkie ryby będą dobre dla naszego organizmu – niektóre mogą nam nawet zaszkodzić. Warto jednak skupić się na tych, które są najlepszym źródłem składników mineralnych i dostarczają organizmowi wszystkiego, czego potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania.

Wartości odżywcze

Ryby to przede wszystkim źródło pełnowartościowego białka, które jest dla ludzkiego organizmu wysoce przyswajalne. Zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe wpływające na kondycję serca i mózgu. To także źródło witamin i dużej ilości składników mineralnych, w tym także selenu, fluoru, wapnia i magnezu. Badania dowodzą, że osoby, które do swojej diety chętnie włączają ryby, cieszą się znacznie lepszym zdrowiem, niż osoby, które ich nie jedzą. Wśród pierwszej grupy osób rzadziej występuje problem z miażdżycą, alergiami, ale także z chorobami nowotworowymi. Dietetycy zachęcają, aby sięgać po ryby nawet 3 razy w tygodniu.

Jakie ryby wybierać?

Ryby dzielimy na słodkowodne i morskie. Bezapelacyjnie ryby morskie są znacznie lepszym wyborem od tych słodkowodnych. Przede wszystkim dlatego, że są bogatszym źródłem kwasów tłuszczowych. Które gatunki powinny znaleźć się na naszym talerzu? Oto 5 najzdrowszych ryb.

1. Łosoś

To jedna z najlepszych i najtłustszych ryb. Zawiera bardzo dużą ilość kwasów omega-3 i omega-6. Jej spożywanie wpływa korzystnie na tarczycę i serce. Dzięki zawartości wapnia nie tylko złagodzi bóle stawów, ale przede wszystkim będzie im zapobiegać, wzmacniając kości oraz zwiększając siłę mięśni. Jedzenie tej ryby – oprócz aspektu zdrowotnego – ma też dobroczynny wpływ na urodę. Dzięki dużej zawartości witamin i minerałów, równolegle z poprawą kondycji organizmu idzie w parze opóźnienie procesów starzenia. W efekcie poprawia się wygląd skóry. Jak w przypadku każdego produktu spożywczego, należy kupować te najmniej przetworzone. Najlepsze ryby do spożycia to te dziko żyjące.

2. Makrela

Bardzo popularna ryba i często serwowana właśnie dzieciom. Zawiera mnóstwo witamin, które regulują większość procesów zachodzących w organizmie. Jak w przypadku każdej ryby, tak i w przypadku makreli ogromnym walorem jest zawartość kwasów omega-3 i omega-6. Wspomagają one pracę mózgu, chronią układ krwionośny, zmniejszają ryzyko rozwoju nowotworów, a także wpływają korzystnie na metabolizm.

3. Pstrąg

W przypadku pstrąga konsumenci najbardziej doceniają jego smak. Jest to niezwykle smaczna ryba, ale trzeba także pamiętać, że korzystnie wpływa na nasze zdrowie. To ryba słodkowodna, ale stanowi doskonałe źródło witamin i składników mineralnych. W dodatku jest rybą chudą, co dla wielu osób, które przechodzą na diety odchudzające jest bardzo istotne. Takie ryby dostarczają organizmowi składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania.

4. Tuńczyk

Tuńczyk jest składnikiem wielu sałatek, które goszczą na naszych stołach. To doskonały dodatek do kanapek, sprawdza się w połączeniu z makaronami. Ta ryba daje wiele możliwości kulinarnych, dlatego cieszy się w ostatnich latach dużą popularnością. Dietetycy zalecają jednak , aby po tuńczyka sięgać maksymalnie raz w tygodniu. Mimo swoich walorów prozdrowotnych, wykazuje także tendencje do wchłaniania rtęci, co dla ludzkiego organizmu jest niezwykle szkodliwe.

5. Śledź

Wielu osobom śledź kojarzy się z przysmakiem, który jest łączony z alkoholem. To jedna z najbardziej niedocenianych ryb. Śledź jest rybą tłustą, więc rzadko można spotkać ją w diecie osób odchudzających się. Jest świetnym źródłem witamin – A, E, D, B. Chroni układ krwionośny, układ kostny, opóźnia procesy starzenia. Podobnie jak inne ryby jest źródłem kwasów Omega-3. Jeżeli nie przepadasz za jego specyficznym smakiem, wystarczy sięgnąć po ulubione zioła i przyprawy.

O tym, że warto jeść ryby nie trzeba nikogo przekonywać. Warto wiedzieć, z jakiego źródła pochodzą – nieuczciwi producenci często oferują nam towar najniższej jakości. Nie pozwól się oszukiwać! Dowiedz się, jak rozpoznać czy to co masz na talerzu nadaje się do jedzenia. Zwalczaj ból i inne dolegliwości naturalnymi metodami i zapomnij o chorobach! Pamiętaj, że od Twoich decyzji zależy czy będziesz zdrowy. Sięgnij po magazyn „Dr Medicus” i sprawdź, czego nigdy nie powie Ci żaden lekarz!

Barwnik E120, czyli koszenila. Czy należy się jej bać?

Większość produktów spożywczych na sklepowych półkach jest przetworzona i zawiera mnóstwo niebezpiecznych składników. Zdarza się, że na widok „E” na etykiecie produktu, odstawiamy go na półkę i szukamy towaru z lepszym składem. Zwracamy uwagę nie tylko na obecność konserwantów czy wzmacniaczy smaku, ale i barwników. Wiele osób zwyczajnie się ich boi. Czy słusznie? Przyjrzyjmy się jednemu z najpopularniejszych barwników, który odpowiada za czerwony kolor słodyczy, jogurtów, soków i wielu innych produktów. Czym jest koszenila i czy zagraża naszemu zdrowiu?

Czerwiec kaktusowy – meksykański owad

Koszenila nazywana jest też karminą lub kwasem karminowym. Pozyskuje się ją z wysuszonych oraz zmielonych czerwców kaktusowych, czerwców armeńskich, czerwców polskich lub kermes. Jest chętnie wykorzystywana, ponieważ charakteryzuje się dużą odpornością temperaturę oraz światło.

W europejskich warunkach konsumowanie owadów wciąż jest czymś egzotycznym. Warto wiedzieć, że te małe robaki są na szeroką skalę wykorzystywane w przemyśle spożywczym. Produkty zawierające koszenilę są więc nieodpowiednie zarówno dla wegan, jak i dla wegetarian.

Koszenila i jej wpływ na zdrowie

W każdym produkcie barwniki mają taką samą rolę: poprawiają wygląd produktu i zwiększają jego atrakcyjność. Koszenila występuje w wielu produktach spożywczych, głównie w: sosach, jogurtach, lodach, gumach do żucia, słodyczach, przetworach owocowych, ciastach, syropach, a także w napojach (alkoholowych i bezalkoholowych).

Obecna jest także w wielu kosmetykach, znajdziemy ją m.in. w cieniach do powiek, tuszach do rzęs i szamponach. Mimo że jest składnikiem naturalnym, jej stosowanie wciąż budzi spore kontrowersje.

Może uczulać!

Niestety na przestrzeni lat wzrosła liczba osób, które po koszenili dostawały silnej reakcji alergicznej (to odpowiedź na obecność salicylanów). Astmatycy zmagali się z napadami duszności. Badania wykazały, że to właśnie ten z pozoru bezpieczny barwnik jest przyczyną groźnych dolegliwości. Niebezpieczne dla tych osób są zanieczyszczenia, które niestety zawiera ekstrakt kwasu karminowego. Mogą one wywoływać katar sienny, pokrzywkę, a w skrajnych przypadkach prowadzić do wstrząsu anafilaktycznego.

Od 10 lat producenci żywności mają obowiązek informować konsumentów o obecności tego barwnika w produkcie spożywczym.

Pozytywny aspekt

Badania dowodzą, że dla człowieka zdrowego, który nie cierpi z powodu alergii czy astmy, barwnik E120 nie jest szkodliwy. Dzienne spożycie, które mieści się w granicach normy nie przekracza 5mg/ kg masy ciała. To bardzo dużo i trudno by było taką dawkę przekroczyć.

Uwaga na E124!

Koszenilę, która jest barwnikiem naturalnym bardzo łatwo można pomylić z czerwienią koszenilową. To barwnik E124 jest barwnikiem syntetycznym, który znajduje się na liście składników niebezpiecznych. Sięgając po produkt spożywczy, należy uważnie czytać etykietę.

Jest składnikiem zupek w proszku, owoców konserwowych, a nawet popularnych wśród dzieci cukierków pudrowych. E124 uwalnia histaminę, zwiększając tym samym ryzyko astmy. Badania dowodzą, że może działać rakotwórczo, wpływać negatywnie na funkcjonowanie nerek, a nawet przyczyniać się do bezpłodności.

Od kiedy temat alergii staje się coraz popularniejszy, większą uwagę zwraca się na to, co trafia do koszyka. Instytucje międzynarodowe ustalają regulacje, które mają pomóc konsumentom w tych codziennych i trudnych wyborach. Lista produktów spożywczych, które będą mogły zawierać koszenilę jest coraz krótsza.

Jeżeli temat zdrowia nie jest Ci obojętny, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Tutaj żadna choroba nie jest tematem tabu. W trosce zdrowie Twoje i Twoich bliskich, ujawniamy kłamstwa wielkich koncernów farmaceutycznych i producentów żywności. Poznasz domowe i bezpieczne sposoby na wiele popularnych dolegliwości i schorzeń. Odnajdziesz inspiracje dotyczące zdrowego trybu życia. Świadomość i wiedza, jaką zbudujesz, pozwoli Ci kompleksowo zadbać o organizm. Nie daj się dłużej oszukiwać, zadbaj o siebie i tych, których kochasz!

Cellulit – jak z nim walczyć? Odpowiedź znajdziesz w kuchni!

Każda kobieta wie czym jest cellulit lub zna go z własnego doświadczenia. Wielu kobietom spędza on sen z powiek, jeszcze inne próbują się go pozbyć na siłowni. Na szczęście walka z cellulitem wcale nie musi być trudna. Wystarczy zacząć od diety. Dodaj do jadłospisu produkty, które pomogą Ci rozprawić się z niechcianą „pomarańczową skórką”.

Cellulit – czym jest?

Przyjmuje postać grudek, które są wyczuwalne pod skórą. Obszary ciała objęte cellulitem najczęściej są pomarszczone. W zależności od stopnia zaawansowania, cellulit może być widoczny już z daleka lub dopiero po ściśnięciu skóry. Najczęściej pojawia się na brzuchu, udach, piersiach oraz pośladkach. Wbrew powszechnej opinii to nie prawda, że występuje tylko u tęższych kobiet: równie często pojawia się też u szczupłych pań.

Cellulit i jego wpływ na zdrowie

Cellulit określany jest powszechnie jako „skórka pomarańczowa” ze względu na to jak wygląda. Jednak w przypadku tego defektu nie chodzi tylko o estetykę, ale i o zdrowie. Cellulit powstaje wtedy, gdy woda, tkanka tłuszczowa i produkty przemiany materii są nierównomiernie rozmieszczone pod skórą. Krew zaczyna krążyć nieprawidłowo i powstaje „skórka pomarańczowa”. Wpływ na jej powstanie mogą mieć także uwarunkowania genetyczne czy zaburzenia pracy układu hormonalnego.

Najczęściej mamy do czynienia z cellulitem wodnym – ten rodzaj cellulitu można wyeliminować za pomocą ćwiczeń i właściwej diety. Taki cellulit nie zna wieku ani rozmiaru, więc większość kobiet zmaga się z nim najczęściej już od momentu dojrzewania.

Te produkty wprowadź do swojego menu

Woda i herbata

Podstawą walki z cellulitem jest nawodnienie organizmu. Najlepsza jest woda, jednak warto sięgać też po herbaty ziołowe, np. z mniszka lekarskiego czy imbiru. Herbaty te zawierają flawonoidy, które wspomagają metabolizm i przyspieszają spalanie tkanki tłuszczowej. Warto wystrzegać się kawy, która może wypłukiwać z organizmu cenne substancje i przyspieszyć ich wydalanie z organizmu.

Oliwa z oliwek

Tarczyca pełni ważną rolę w organizmie, wpływa także na metabolizm, który jest kluczowy dla walki z cellulitem. Prawidłowy metabolizm to szybsze spalanie tkanki tłuszczowej. Tarczyca potrzebuje tłuszczu, a oliwa z oliwek jest zdrowym rozwiązaniem.

Czekolada

Dobra informacja dla fanów słodyczy – walkę z cellulitem wspomoże jedzenie czekolady. Zła wiadomość: musi być to wyłącznie czekolada gorzka (o zawartości kakao min 80%). To doskonałe źródło przeciwutleniaczy, dzięki czemu wpływa na odbudowę komórek skóry.

Produkty zawierające dużą ilość witaminy C

Kolagen to główny budulec tkani łącznej w skórze, a witamina C jest niezbędna do tego, aby powstawały nowe włókna kolagenowe. Dzięki temu poprawia się wygląd skóry. Bogatym źródłem tej witaminy są owoce i warzywa. Warto sięgać po brokuły, buraki, paprykę i cytrusy. Jagody i jeżyny także wspomagają produkcję kolagenu.

Nasiona słonecznika i pieprz Cayenne

Witamina B6, której źródłem są nasiona słonecznika, wzmacnia tkankę łączną. Działa regenerująco na skórę i poprawia jej kondycję. Bierze udział w procesie pobierania cynku, który jest produktem potrzebnym przy odbudowie kolagenu. Dodatkowo odpowiada za metabolizm białek. Znajdziemy ją w m.in. w pieprzu Cayenne i chili. Pomagają one spalać tkankę tłuszczową i poprawiają krążenie krwi, dzięki czemu organizm szybciej wydala toksyny.

Łosoś

Stanowi bogate źródło przeciwutleniaczy i kwasów omega-3. Przeciwutleniacze korzystnie wpływają na eliminowanie tkanki tłuszczowej i odbudowę skóry. Zdrowe tłuszcze poprawiają strukturę tkanki łącznej, wspierają metabolizm i zapobiegają odkładaniu tkanki tłuszczowej. Łosoś nie powinien być smażony, lepiej ugotować go na parze.

Ocet jabłkowy

Ocet posiada zdolność redukowania tkanki tłuszczowej – a to oznacza, że jest skuteczny również w walce z cellulitem. Ma działanie silnie oczyszczające, więc ułatwia usuwanie toksyn z organizmu. Korzystnie wpływa na procesy trawienne oraz pobudza metabolizm. Pół łyżki octu wystarczy wymieszać z 250 ml wody – po taki napój warto sięgać na czczo lub po drugim śniadaniu.

Pozbądź się cellulitu raz na zawsze

Cellulit jest problemem, z którym zmaga się wiele kobiet. W walce z tym defektem warto korzystać ze sprawdzonych rozwiązań, które nie wywołują efektów ubocznych i są bezpieczne dla zdrowia. Nie trzeba katować się ćwiczeniami na siłowni. Wystarczy umiarkowana aktywność fizyczna i zdrowsze odżywianie.

Jeżeli szukasz informacji o naturalnych i bezpiecznych terapiach oraz potrzebujesz prostych porad, jak zmieniać tryb życia na zdrowszy, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim nie tylko praktyczne wskazówki dotyczące zdrowia, ale także szokujące fakty, ciekawostki i przepisy.

Wybieraj mądrze, nie pozwól się oszukiwać, sam decyduj co jest najlepsze dla Twojego zdrowia. Wiele osób przyjmuje syntetyczne farmaceutyki, które rujnują ich organizm, a konsekwencje tego często dają o sobie znać dopiero po latach. Chcesz być zdrowy i zapomnieć o chorobach? Zacznij działać już teraz!

Jedzenie, które obniża stres i koi nerwy

Wiele osób kojarzy relaks z wakacjami w ciepłych krajach, plażą, palmami i nic nierobieniem. Dla innych relaks to owinięcie się w ciepły koc i czytanie książek w mroźny, zimowy wieczór. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że jedzenie także wpływa na nastrój i może łagodzić napięcie. Dzięki niemu łatwo odstresujesz! Wystarczy tylko wybrać odpowiednie menu. Poznaj produkty, dzięki którym zmniejszysz stres, obniżysz ciśnienie i poprawisz swoje samopoczucie!

Czekolada

To chyba najlepsza wiadomość dla osób, które lubią słodycze. W tym przypadku mówimy o czekoladzie ciemnej (gorzkiej). Jest najlepszą alternatywą dla słodkości przepełnionych cukrem i konserwantami.

Badania dowodzą, że gorzka czekolada skutecznie łagodzi stres. Dodatkowo ma właściwości przeciwzapalne i antyoksydacyjne. Wspomaga pracę mózgu, wzmacnia odporność, zwalcza stany zapalne. Jeśli masz nawyk „zajadania stresu”, to nic nie zadziała lepiej niż czekolada, po którą od teraz możesz sięgać ze spokojnym sumieniem (oczywiście z umiarem).

Herbata

Do ciepłego koca, książki i ognia w kominku idealnie pasuje herbata. To ważny element odpoczynku. Zwłaszcza ta hibiskusowa. Podobnie jak czekolada łagodzi stres. Pomaga także w przypadku zbyt wysokiego ciśnienia. Herbata miętowa natomiast skutecznie orzeźwia i poprawia nastrój, a przy tym dodaje energii.

Ryby

Badania dowodzą, że kwasy omega-3 zawarte w tłustych rybach, pozwalają obniżyć poziom adrenaliny. Dzięki temu nie odczuwasz silnego stresu. Warto sięgać po łososia, tuńczyka, sardynki. Jeśli jesteśmy zestresowani należy ograniczyć jedzenie fast-foodów. Znacznie lepiej jest sięgnąć po pełnowartościowy obiad z rybą w roli głównej.

Banany

Kolejna przekąska, po którą warto sięgać w przypadku silnego stresu czy nadciśnienia. Banany są źródłem potasu, który koi nerwy i obniża ciśnienie krwi. Zamiast sięgać po przekąskę pełną cukru i słodzików, sięgnij po banany. Sprawdzą się na drugie śniadanie lub jako zdrowa przekąska między posiłkami.

Mleko

Wiele osób słyszało w dzieciństwie, że musi wypić szklankę mleka (choć było to motywowane innymi argumentami niż spokojny sen). Warto zatrzymać się na chwilę i zastanowić, co takiego jest w mleku, że rodzice ochoczo serwowali je do posiłku. Witaminy grupy B i D, wapń–  to tylko niektóre z powodów. Powodem było jego działanie relaksujące i regulujące nastrój.

Trzeba zauważyć, że to działanie, nie znika wraz z wiekiem konsumenta. Ciepły napój obniża stres, uspokaja i rozładowuje bóle mięśni. Mimo dorosłego wieku zaleca się wypijać szklankę niskotłuszczowego mleka tuż przed pójściem do łóżka.

Marchew

W tym przypadku nie witaminy odgrywają kluczową rolę, a sam fakt chrupania. Ta czynność ukoi nerwy i zniweluje napięcie. Może być to także seler i właściwie każdy inny chrupiący owoc.

Krakersy

Najważniejsze, aby sięgać po zdrowe przekąski, bo tylko takie spełnią swoje zadanie w 100%. Jeśli szukasz chrupiących przekąsek, ale nie jesteś fanem owoców lub warzyw, wybieraj krakersy pełnoziarniste. Węglowodany uwalniają serotoninę, która w odpowiedniej ilości działa relaksująco a nawet… usypiająco.

Burak ćwikłowy

To niepozorne warzywo jest bogate w witaminy i minerały. Można o nim powiedzieć, że jest swego rodzaju „odżywką” dla układu nerwowego. Warto sięgać po buraka ćwikłowego pod różną postacią, gdy mamy do czynienia ze stresem czy chronicznym niewyspaniem. Dostarczy odpowiedniej ilości witamin i ułatwi regenerację zmęczonemu organizmowi.

Jedzenie dobre na wszystko!

Jedzenie może przynosić ukojenie. Pozwala obniżyć ciśnienie krwi i poziom stresu, a do tego ma korzystny wpływ na zdrowie i urodę. Spożywanie odpowiednich pokarmów może spowodować wydzielanie tzw. „hormonu szczęścia” – serotoniny.

Szybkie tempo życia nie może być powodem, dla którego zaniedbujesz swój organizm. Jeśli chcesz efektywnie dbać nie tylko o swoje zdrowie, ale także bliskich Ci osób, regularnie zaglądaj do magazynu „Dr Medicus”. Odkryj przyczyny dolegliwości, dowiedz się, jak im zapobiegać i jak je leczyć. Poznaj skuteczne sposoby na niechciany stres. Zobacz, jak za pomocą odpowiedniej diety poprawić nastrój, pozbyć się chorób i wzmocnić swoją odporność. Nie wierzysz? Przekonaj się o tym już teraz!

Zdrowa (i tania) dieta – co musisz mieć w kuchni?

Internet przepełniony jest „fit poradami”, a każda dieta obiecuje, że dzięki niej będziemy nie tylko szczuplejsi, ale też zdrowsi i pełni energii. Zazwyczaj taki dzienny jadłospis przewyższa możliwości portfela, z ambitnych planów pozostaje frustracja, a na obiad serwowana jest zupka chińska.

Błędem jest sięganie po popularne diety i wzorowanie się na celebryckim menu. Włączanie egzotycznych produktów do codziennego jadłospisu to nie zawsze dobry pomysł. Zdrowo wcale nie oznacza drogo. Po co sięgać po nasiona chia czy jogdy goi skoro równie zdrowe (i tańsze) są ich polskie odpowiedniki? Oto kilka prostych sposobów na pełnowartościowe posiłki bez wydawania fortuny.

Oto lista łatwo dostępnych produktów, dzięki którym przygotujesz wiele posiłków, a jednocześnie zaoszczędzisz czas i pieniądze.

Ziemniaki

Te niedoceniane warzywa są źródłem cennych dla zdrowia związków. Ziemniaki zawierają witaminę C i beta-karotenen, ale do tego są niskokaloryczne. Warto włączać je do codziennych posiłków i łączyć z innymi warzywami, aby otrzymać pełnowartościowy obiad.

Mrożone warzywa i owoce

Świeże warzywa i owoce sezonowe są zawsze lepszym rozwiązaniem niż ich mrożony odpowiednik. Jeśli jednak koszt tych pierwszych przewyższa możliwości, mrożonki są doskonałą alternatywą. Badania wykazują, że mrożone produkty zachowują większość witamin i składników mineralnych.

Brązowy ryż

Pasuje do większości potraw i kosztuje niewiele. To bogactwo zdrowych węglowodanów, które można wykorzystać do przygotowania różnych posiłków (między innymi do sałatek, zapiekanek, zup czy smażonych potraw). Ryż brązowy jest zdrowszym odpowiednikiem ryżu białego.

Jogurt grecki/ jogurt naturalny

Prawdopodobnie nigdy nie myślałeś o jogurcie, jako o pełnowartościowym posiłku. Jogurt grecki w połączeniu z kawałkami świeżych owoców, bakaliami, czy orzechami, jest doskonałym pomysłem na śniadanie. Dodatkowym atutem, oprócz ceny, jest także czas przygotowania posiłku.

Owsianka

To kolejna propozycja szybkiego, taniego i zdrowego śniadania, dzięki któremu energia nie opuści Cię przez kilka godzin. Owsiankę można komponować z ulubionymi owocami, dzięki temu każdego dnia, można jeść to samo na wiele różnych sposobów, dostarczając organizmowi zdrowej porcji węglowodanów. Owies pasuje niemal do wszystkiego i kosztuje grosze.

Pieczywo pełnoziarniste

To najzdrowsza alternatywa dla pieczywa białego. Najczęściej koszt chleba pełnoziarnistego jest wyższy, ale warto zauważyć, że takie pieczywo dostarcza większej ilości węglowodanów, a więc więcej energii. Ta sama porcja produktu może wystarczyć nawet na dwa śniadania. Pieczywo można komponować ze świeżymi warzywami.

Herbata

Jeśli czujesz, że Twoja dieta jest uboga i brakuje Ci witamin lub minerałów, sięgnij po herbatę. To idealne urozmaicenie diety, a koszt 100g suszonych liści często nie przekracza kilku złotych. Wbrew pozorom wybór herbaty nie jest łatwy. Różnorodność smaków i gatunków może zaskakiwać. Dla zdrowia najlepsza będzie herbata zielona, która zawiera antyoksydanty i działa uspokajająco.

Masło orzechowe

Bogactwo witaminy E, zdrowych tłuszczów, białka oraz cynku. Jeżeli zamierzasz kupić masło orzechowe pamiętaj, że musi zawierać 100% orzechów. Tylko taki produkt będzie pełnowartościowy. Na rynku można znaleźć masło bez dodatku cukru, soli i oleju palmowego.

Tofu

Wegetarianie zajadają się nim, a wśród mięsożerców pojawia się na twarzy grymas zniesmaczenia na dźwięk tej nazwy. Jedzenie tofu nie musi oznaczać rezygnacji z jedzenia mięsa, choć jest dobrą i bogatą w białko alternatywą. Kostkę naturalnego tofu można kupić już za ok 3-4 zł.

Cebula

Cebula wzbogaca smak każdej potrawy. Działa przeciwnowotworowo i zwalcza przeziębienie. Do kanapek na śniadanie możesz dorzucić kilka krążków cebuli, na obiad możesz przygotować zupę cebulową, a do sałatki serwowanej wieczorem dodać cebulę posiekaną w kostkę.

Zdrowa dieta to nie tylko dodanie kilku zdrowych produktów, to także wyeliminowanie żywności, która szkodzi Twojemu organizmowi.

Zdrowa dieta – czego unikać:

  • Biały cukier – wpływa na wzrost masy ciała, odpowiada za choroby serca, uzależnia

  • Tłuszcze trans – produkty typu fast food i margaryna to główne źródła tego tłuszczu. Niebezpiecznie podwyższają poziom cholesterolu i mogą przyczyniać się do rozwoju miażdżycy i chorób serca.

  • Sztuczne słodziki – jeżeli zamiast cukru stosujesz słodziki, to jest to ogromny błąd. To chemia, która rujnuje Twój organizm i może przyczynić się do rozwoju nowotworu.

  • Produkty niskotłuszczowe – podczas produkcji tego rodzaju żywności brak tłuszczu rekompensowany jest dużą ilością cukru, soli i innych substancji. To tak zwana żywność wysoko przetworzona, którą należy omijać szerokim łukiem.

  • Biały chleb – są to tzw. puste kalorie. Nie zawiera witamin i minerałów, za to najczęściej wzbogacony jest chemicznymi substancjami spulchniającymi.

Wbrew pozorom te zwyczajne produkty to źródło wielu kulinarnych inspiracji. Warto po nie sięgać, bo są smaczne i tanie. Już za kilka złotych można przygotować pożywny obiad, śniadanie, kolację a nawet zdrowy deser. Jeżeli chcesz poznać inne, wartościowe produkty i zmienić swoją dietę na zdrowszą, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”.

Znajdziesz w nim porady jak zdrowo żyć, informacje o niebezpiecznych praktykach wielkich koncernów farmaceutycznych i oszustwach producentów żywności. Chroń siebie i swoich bliskich. Nie pozwól niszczyć swojego zdrowia!