Upał osłabia Twój apetyt? Zobacz, jak odzyskać chęć do jedzenia!

Określenie „niejadek” najczęściej kojarzy się z grymaszącymi dziećmi. Nic bardziej mylnego. Często również dorośli mają problem z brakiem apetytu. Lato to czas, gdy częściej niż o jedzeniu myślimy o nawadnianiu organizmu. To naturalne, ale trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że organizm pozbawiony składników odżywczych – które czerpie głownie z jedzenia – jest narażony na śmiertelne niebezpieczeństwo. Ale w żadnym wypadku nie rezygnuj z picia wody!

 

Brak apetytu latem jest całkiem normalnym zjawiskiem. Wypijamy dużo płynów, często zapominając o regularnym spożywaniu posiłków. Tym bardziej, że duża ilość wypijanej wody wywołuje uczucie sytości. Zdarza się również, że zamiast pełnowartościowych posiłków sięgamy wyłącznie po lekkie przekąski, które nie mają szans uzupełnić wymaganego przez organizm bilansu kalorycznego. Przyczyną braku apetytu mogą być także infekcje bakteryjne, schorzenia układu pokarmowego, stany depresyjne, zmęczenie, a nawet permanentny stres. Jak więc nie zmuszać się do jedzenia, ale skutecznie i naturalnie pobudzić apetyt?

 

Skończ z podjadaniem!

 

Zwłaszcza jeśli sięgasz po tłuste lub słodkie przekąski. Zamiast nich jedz surowe warzywa (np. marchewkę, paprykę, pomidory, ogórki). Pamiętaj jednak, że głównym źródłem cennych dla organizmu związków będzie pełnowartościowy posiłek.

Ruch wzmaga apetyt

 

W okresie letnim chodź na basen, wieczorami maszeruj, znajdź chwilę na rozciąganie. Aktywność fizyczna, zwłaszcza ta uprawiana na świeżym powietrzu skutecznie wzmaga apetyt. Dodatkowo pozwoli zadbać o kondycję organizmu.

 

Zamiast kawy napij się mięty

 

Mięta stymuluje apetyt. Najlepsza na poprawę apetytu jest mięta pieprzowa. Można ją pić w kilku odsłonach – dodając ją do orzeźwiających zimnych lemoniad, mrożonej herbaty, ale także można przygotować z niej gorący napar, który warto wypić 30 minut przed posiłkiem. Mięta to świetny dodatek do sałatek czy deserów. Korzystnie wpływa na trawienie.

 

Sięgnij po imbir

 

Nie dość, że korzystnie wpływa na zdrowie i uznawany jest za naturalny antybiotyk, to jest w stanie także pobudzić apetyt u największego niejadka. Warto sięgać po niego na czczo. Pół łyżeczki imbiru należy zalać wrzątkiem i odstawić na około 10-15 minut. Po odcedzeniu można od razu wypić. Ostudzony napar w okresie letnim można dodać np. do lemoniady.

 

Dobrze śpij i unikaj stresu

 

Mała ilość snu, brak odpoczynku i związany z tym stres, skutecznie obniżają wydajność organizmu. Długotrwałe „zapominanie o jedzeniu” może przyczynić się do rozwoju zaburzeń odżywiania, a to z kolei skutkuje innymi poważnymi chorobami i wpływa niekorzystnie na funkcjonowanie układu pokarmowego.

 

Jedz zielone warzywa

 

Potocznie nazywane zieleniną – produkty dostępne niemal w każdym sklepie, to prawdziwa witaminowa bomba! Zielone warzywa pobudzają apetyt i przyspieszają trawienie. Sezon na szparagi w pełni, więc warto skorzystać z okazji i  zastąpić nimi kolejną porcję ziemniaków. Sięgnij też po kiełki, sałaty, koperek, pietruszkę czy ogórka. Możesz przygotowywać z nich bogate w witaminy i minerały koktajle.

Nie zmuszaj się do jedzenia

 

Regularne spożywanie posiłków to nie tylko metoda na utrzymanie szczupłej sylwetki, ale przede wszystkim krok w kierunku zdrowia. Organizm do prawidłowego funkcjonowania potrzebuje odpowiedniej ilości kalorii oraz składników odżywczych. W przeciwnym razie tracimy energię, wpływa to negatywnie na nasze samopoczucie i obniża efektywność pracy. Niechęć do jedzenia jest sygnałem, na który należy reagować natychmiast.

Reagowanie na sygnały, które wysyła organizm jest priorytetem w procesie skutecznego wykrywania schorzeń, chorób czy zaburzeń. Warto więc wzbogacać swoją wiedzę i świadomość na temat tego, co robić, aby czuć się dobrze i jak reagować, jeżeli organizm przestaje funkcjonować prawidłowo. Czytaj magazyn „Dr Medicus” i nie pozwól się oszukiwać. Twoje zdrowie jest w Twoich rękach – nie pozwól go sobie odebrać!

10 produktów na lepszą pamięć i koncentrację

Masz problemy z pamięcią i koncentracją? Jesteś zmęczony lub rozkojarzony? Koniecznie zastanów się nad zmianą diety, bowiem ma ona kluczowy wpływ na prawidłową pracę Twojego mózgu. Dzięki odpowiednim produktom spożywczym możesz dostarczyć sobie energii potrzebnej do zachowania jasności umysłu i pełnej koncentracji.

 

Jakie produkty spożywać, żeby mieć lepszą pamięć?

Jest wiele produktów, które dostarczą Twojemu organizmowi odpowiednich składników odżywczych i usprawnią pracę Twojego mózgu. Ponadto, pomogą Ci uniknąć chorób takich jak Alzheimer, demencja, nowotwory, bezsenność czy depresja. Należą do nich przede wszystkim:

 

Ryby

Ryby są bogate w wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3, które wzmacniają strukturę szarych komórek. Badania dowodzą, że zdolności kognitywne osób spożywających duże ilości kwasów omega-3 są na wyższym poziomie, niż u osób których dieta jest uboga w te tłuszcze. Do ryb zawierających duże ilości wielonienasyconych kwasów tłuszczowych zaliczamy:

– tuńczyka

– makrelę

– śledzie

– sardynki

– łososia

Należy jednak pamiętać, że obecnie ryby żyją w środowiskach mocno zanieczyszczonych lub pochodzą z hodowli przemysłowych, gdzie są faszerowane szkodliwymi substancjami. Warto sięgać po ryby dzikie pochodzące z czystych wód lub z hodowli ekologicznej.

 

Orzechy i nasiona

Spożywanie dużych ilości orzechów i nasion ma bardzo dobry wpływ na pracę mózgu, a więc i na pamięć. Zawierają kwasy omega-3 oraz duże ilości witaminy E, dzięki czemu usprawniają pracę mózgu, poprawiają pamięć i opóźniają proces obumierania szarych komórek. Do najzdrowszych orzechów i nasion należą:

– orzechy włoskie

– migdały

– pestki słonecznika

– pestki dyni

Orzechy i nasiona można spożywać w formie szybkiej i lekkiej przekąski, dodawać do sałatek, jogurtów oraz ciast.

 

Jagody

Jagody zawierają antyoksydanty – flawonoidy, które leczą niewielkie stany zapalne w mózgu i redukują skutki stresu oksydacyjnego. Dodatkowo, poprawiają komunikację neuronów, zwiększają zdolność uczenia się i zapamiętywania, zapobiegają chorobom neurodegeneracyjnym. Należą do nich przede wszystkim:

– truskawki

– czarne jagody

– borówki

– czarne porzeczki

 

Gorzka czekolada

Kakao zawarte w gorzkiej czekoladzie jest bogatym źródłem flawonoidów. Redukują skutki stresu oksydacyjnego, który doprowadza do spowolnienia procesów myślowych, zaburzeń pamięci i chorób mózgu. Flawonoidy usprawniają pracę neuronów, przez co poprawiają pamięć i koncentrację.

Ponadto, czekolada zawiera dużo magnezu, który zapobiega zmęczeniu, rozdrażnieniu oraz problemom z koncentracją. Należy jednak uważać. Większość czekolad zawiera olej palmowy i inne szkodliwe składniki. Warto sięgać po czekoladę z jak najprostszym składem, zawierającą mimimum 70% kakao.

 

Awokado

Awokado jest bogate w kwasy omega-3, przez co pozytywnie wpływa na pracę mózgu. Ponadto jest bogatym źródłem potasu (niezbędny do prawidłowej pracy układu nerwowego) oraz witamin E i C (chronią przed szkodliwym wpływem wolnych rodników). Dodatkowo awokado skutecznie łagodzi skutki nadciśnienia.

 

Żółtka jaj

Zawierają lecytynę, która jest ważnym fosfolipidem wspomagającym pracę układu nerwowego. Lecytyna ułatwia proces wymiany informacji w mózgu, dzięki czemu poprawia pamięć, koncentrację i usprawnia procesy myślowe. Żółtka jaj zawierają wiele witamin i antyoksydantów, które chronią przed działaniem wolnych rodników.

 

Produkty pełnoziarniste

Oprócz wysokiej zawartości witaminy E produkty pełnoziarniste są bogatym źródłem witamin z grupy B, które są niezbędne do dostarczania energii z pożywienia do komórek całego ciała, w tym mózgu. Ziarno jest pełne minerałów – potasu, magnezu, fosforu, żelaza, wapnia, manganu, cynku i selenu. Są one niezbędne do zachowania zarówno sprawności umysłu, jak i całego organizmu.

 

Warzywa

Warzywa są bogatym źródłem witamin i minerałów niezbędnych do prawidłowej pracy mózgu. Zawierają antyoksydanty, które chronią nasz mózg i cały organizm przed działaniem wolnych rodników. Dzięki temu opóźniają procesy starzenia komórek ciała, w tym mózgu. Ponadto zawierają błonnik spożywczy, który usprawnia pracę jelit. A zdrowe jelita są niezbędne do prawidłowej pracy mózgu.

Warzywa, które najlepiej wpływają na pracę mózgu to:

 

  • szpinak – bogate źródło witamin E, C, B, żelaza, potasu oraz błonnika
  • brokuły – są cennym źródłem błonnika, witam i minerałów, redukują skutki stresu oksydacyjnego
  • seler naciowy – chroni przed działaniem wolnych rodników, działa przeciwzapalnie i opóźnia deficyty pamięciowe
  • jarmuż – zawiera antyoksydanty, witaminy i minerały

 

Kiełki

Dostarczają organizmowi podstawowych składników odżywczych: witamin, minerałów, nienasyconych kwasów tłuszczowych i aminokwasów – niezbędnych mózgowi do prawidłowej pracy. Kiełki można hodować samemu, przez co mamy pewność, że są wolne od GMO i chemii z oprysków. Zawarte w nich składniki są łatwo przyswajalne dla naszego organizmu.

 

Kurkuma

Kurkumina zawarta w kurkumie działa przeciwzapalnie i przeciwnowotworowo. Pomaga zahamować procesy odpowiedzialne za rozwój demencji. Kurkumę można dodawać do większości potraw, do mięs, sosów i sałatek. Prostym i szybkim rozwiązaniem jest również picie wody z odrobiną kurkumy. Badania potwierdziły, że mieszkańcy Indii, którzy regularnie spożywają tę przyprawę, znacznie rzadziej chorują na demencję i chorobę Alzheimera.

 

Przestrzegaj kilku prostych zasad

Aby usprawnić pamięć i poprawić koncentrację, postaraj się wprowadzić w życie poniższe zasady:

1. Regularnie jedz posiłki – to one są kluczem do zachowania zdrowia i spranwego umysłu. Nieregularne posiłki powodują problemy z żołądkiem, złe samopoczucie, zaburzenia koncentracji i pamięci. Należy jeść 5 razy dziennie, zaczynając od śniadania, a kończąc na lekkiej kolacji nie później niż 2 godziny przed snem.

2. Zawsze jedz śniadanie – to najważniejszy posiłek dnia, który często pomijamy. To duży błąd. Nasz mózg zużywa około 20% energii, której dostarcza nam pożywienie. A ta jest nam szczególnie potrzebna rano, kiedy rozgrzewamy nasz organizm do pracy na pełnych obrotach.

3. Unikaj niezdrowych produktów – takich jak alkohol, żywność przetworzona, fast-food czy słodycze. Są szkodliwe dla układu nerwowego, zwiększają ryzyko wystąpienia stanów zapalnych, które prowadzą do demencji i choroby Alzheimera. Cukier przyspiesza starzenie komórek mózgowych.

4. Dbaj o sen – aby mózg dobrze pracował, należy zapewnić mu odpowiednią ilość snu. Dla większości osób jest to około 6-7,5 h. Ważne, aby ilość przespanych godzin była podzielna przed 1,5. Wtedy zaliczamy odpowiednie fazy snu a nasz mózg może wypocząć i się zregenerować. Brak odpowiedniej ilości snu nie tylko negatywnie wpływa na pamięć i koncentrację, odbija się też na naszym wyglądzie i może prowadzić do rozwoju groźnych chorób.

 

Wybierz to, co dla Ciebie najlepsze

Warto zadbać o prawidłową dietę, szczególnie w czasie wzmożonego wysiłku intelektualnego. Ogranicz spożycie sztucznych wspomagaczy, takich jak kawa czy napoje energetyczne. Zastąp je porządną ilością warzyw i owoców. Pamiętaj o orzechach i nasionach, które stanowią zdrową i smaczną przekąskę między posiłkami. Zmiana trybu życia i odżywiania nie tylko pozytywnie wpłynie na Twoją pamięć, ale zapewni Ci także dobre zdrowie i samopoczucie.

Chcesz w naturalny sposób uniknąć chorób, złego samopoczucia i częstych wizyt u lekarzy? Koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim wiele porad i zdrowych diet, które pomogą Ci uchronić siebie i swoich bliskich przed wieloma dolegliwościami. Zapisz się do darmowego newslettera, aby na bieżąco dostawać powiadomienia o najnowszych artykułach. Zadbaj o siebie już dziś!

Pieprzyca siewna, czyli rzeżucha. Jakie ma właściwości?

Rzeżucha kojarzy nam się przede wszystkim z Wielkanocą i trudną pisownią. Poza okresem świątecznym raczej rzadko gości w naszych domach. A szkoda, bo nie jest ona jedynie tradycyjną ozdobą świątecznego stołu. W dawnej medycynie ludowej rzeżuchę nazywano „zdrowiem ciała”. Trudno się dziwić. Posiada ona szereg niezwykle cennych właściwości zdrowotnych, z których warto korzystać przez cały rok.

 

Leczy anemię

Rzeżucha zawiera mnóstwo składników odżywczych niezbędnych naszemu organizmowi. Jednym z nich jest żelazo, którego niedobór prowadzi do anemii. Wbrew pozorom jest to bardzo groźna choroba, a jej lekceważenie może mieć fatalne skutki. Jak się przed nią chronić? Wystarczy regularnie sięgać po rzeżuchę. Już 100 gram tej rośliny dostarcza ok. 7% zalecanej dziennej dawki żelaza.

Ponadto, rzeżucha zawiera spore ilości kwasu foliowego, który podobnie jak żelazo, jest niezbędny do produkcji czerwonych krwinek. Spożycie 100 gramów rzeżuchy pokrywa 12-14% dziennego zapotrzebowania na ten składnik. Dlatego jeśli cierpisz na anemię lub chcesz się przed nią uchronić, koniecznie wprowadź rzeżuchę do swojej diety!

 

Ochrona przed rakiem

Rzeżucha zawiera duże ilości witaminy C – silnego przeciwutleniacza. Wspomaga organizm w walce z wolnymi rodnikami. Przez to spowalnia procesy starzenia się komórek organizmu oraz zapobiega uszkodzeniom DNA, które prowadzą do powstawania raka. Dieta bogata w witaminę C obniża ryzyko zachorowania na nowotwory m.in. trzustki, żołądka, piersi, prostaty i wielu innych.

Co więcej, badania brytyjskich naukowców dowiodły, że regularnie spożywanie rzeżuchy podnosi poziom białek blokujących rozwój komórek nowotworowych. Dodatkowo, roślina ta zawiera dużo białka, które ułatwia trawienie i chroni przed rozwojem raka jelita grubego.

Obecnie, gdy mamy do czynienia z istną plagą chorób nowotworowych, rozsądnie jest sięgać po wszelkie formy profilaktyki. Warto zatem spożywać rzeżuchę regularnie, by być zdrowym i dobrze się czuć.

 

Rzeżucha dla zdrowia tarczycy

Statystyki pokazują, że na dolegliwości gruczołu tarczycy cierpi już około 300 milionów ludzi na świecie. Do tej pory współczesna medycyna nie znalazła na nie lekarstwa. Na szczęście istnieje wiele naturalnych sposobów na złagodzenie objawów. Mówi się nawet o przypadkach całkowitego wyleczenia. Jeśli szukasz naturalnego rozwiązania swoich problemów z tarczycą, koniecznie sięgnij po rzeżuchę! Jest bogata w łatwo przyswajalny jod. Dzięki temu korzystnie wpływa na pracę tego gruczołu. Rzeżucha może okazać się pomocna przy dolegliwościach takich jak niedoczynność tarczycy czy choroba Hashimoto.

 

Na problemy kostno-stawowe

Nasze ścięgna i torebki stawowe są zbudowane głównie z białka – kolagenu. To główny składnik tkanki łącznej odpowiedzialnej za funkcjonowanie kości, stawów i więzadeł. Dzięki wysokiej zawartości witaminy C oraz witamin z grupy B rzeżucha przyspiesza produkcję kolagenu, przynosząc ulgę w problemach kostno-stawowych.

Jednak to nie jest jedyny powód, dla którego rzeżucha działa zbawiennie na kości i stawy. Zawiera ona bowiem duże ilości wapnia oraz manganu – składników niezbędnych do walki z osteoporozą.

 

Ale to nie wszystko!

Rzeżucha na dobry wzrok: jest bogata w luteinę i zeaksantynę. Są to substancje, które nadają roślinom zielony kolor, ale i chronią nasze oczy!

Naturalny kosmetyk i opatrunek: Witamina C zawarta w rzeżusze przyspiesza gojenie się ran. Zapobiega silnym krwotokom oraz powstawaniu siniaków. Przyspiesza regenerację uszkodzonego naskórka. W połączeniu z witaminą E, A oraz PP powstrzymuje procesy starzenia. Regularne spożywanie rzeżuchy znacznie poprawia jędrność skóry oraz zwalcza niedoskonałości.

Chroni przed cukrzycą: Rzeżucha ma wysoką zawartość chromu, który wspomaga pracę trzustki. Ułatwia metabolizm glukozy i obniża poziom cukru we krwi, a co za tym idzie zapobiega cukrzycy oraz łagodzi jej objawy.

Nie zawiera szkodliwych substancji: Rzeżuchę siejemy i hodujemy sami. Nie stosujemy przy tym chemicznych nawozów ani oprysków. Mamy zatem 100% pewności, że nie dostarczamy naszemu organizmowi szkodliwych toksyn.

 

Jak hodować rzeżuchę?

Hodowla rzeżuchy nie należy do skomplikowanych. Jej nasiona można kupić w sklepie spożywczym lub ogrodniczym. Warto zaopatrzyć się w nasiona ekologiczne, np. w sklepie ze zdrową żywnością. Na płaski pojemnik należy położyć wilgotną watę lub ligninę. Następnie należy równomiernie rozsypać nasiona i zwilżyć je wodą przy pomocy spryskiwacza. Zasianą rzeżuchę umieszczamy w ciepłym i jasnym miejscu, podlewamy codziennie. Rzeżucha powinna urosnąć już po ok 5 dniach od zasiania.

Rzeżucha nie jest oczywistym wyborem, nawet wśród osób prowadzących zdrowy tryb życia i odżywiania. Zazwyczaj ustępuje miejsca popularnym warzywom i owocom. A szkoda, bo rzeżucha swoimi wartościami odżywczymi przewyższa chociażby popularną marchew czy jabłko. Warto o niej pamiętać nie tylko w okresie świątecznym. Hodowla rzeżuchy jest prosta i nie wymaga wysiłku, dlatego każdy z nas może ją mieć na swoim parapecie.

Więcej informacji na temat rozmaitych ziół oraz zdrowego odżywiania znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Zapisz się na darmowy newsletter, aby otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach. Dzięki temu zgłębisz wiedzę z zakresu ziołolecznictwa, homeopatii i naturalnych metod leczenia. Nie zwlekaj i zadbaj o swoje zdrowie bez zbędnej chemii!

Woda kokosowa – droga do zdrowia?

W ciągu ostatnich kilku lat popularność na polskim rynku zyskał olej kokosowy. Wiele osób zaczęło go stosować nie tylko w kuchni, ale także jako uniwersalny kosmetyk do codziennej pielęgnacji skóry. I mimo pojawiających się od czasu do czasu głosów sprzeciwu, olej kokosowy i jego właściwości wciąż mają wielu zwolenników.

Jednak kokos niejedno ma imię i coraz chętniej w naszych domach gości woda kokosowa. Choć ma ona liczne właściwości zdrowotne, wciąż niewiele osób po nią sięga. Jednak jest masa powodów, dla których woda kokosowa powinna znaleźć się w Twojej diecie nie ze względu na modę i trendy żywieniowe, ale ze względu na jej dobroczynne działanie.

Woda kokosowa to źródło przeciwutleniaczy

To jeden z najważniejszych argumentów przemawiających za sięgnięciem po wodę kokosową. Badania dowodzą, że woda kokosowa skutecznie zwalcza wolne rodniki. Chroni komórki naszego organizmu przed starzeniem i chorobami.

Żyjemy w dobie przetworzonej żywności, która rujnuje nasz organizm. Często wybieramy niezdrowe jedzenie, które odpowiada za szybsze starzenie się organizmu i rozwój wielu chorób przewlekłych i cywilizacyjnych. Dodatkowo szybki i nerwowy tryb życia naraża nas na ogromny stres. Komórki ulegają uszkodzeniu, co zwiększa ryzyko zachorowania.

Reguluje poziom cukru we krwi

To bardzo duży plus dla wody kokosowej, jednak warto pamiętać, że tylko naturalny produkt będzie skuteczny. Niestety, mimo wzrostu świadomości zarówno producentów, jak i konsumentów, na rynku wciąż można dostać produkty z dodatkiem dużej ilości cukru. Taki produkt nie tylko nam nie pomoże, ale może zaszkodzić!

Wybierając wodę kokosową postaw na jakość. Dobry produkt zazwyczaj jest droższy, ale zawsze warto czytać etykietę. Woda kokosowa jest doskonałym źródłem magnezu, który powoduje zwiększenie wrażliwości na insulinę i tym samym zmniejsza poziom cukru we krwi.

Bogactwo składników odżywczych

Wiele osób myli wodę kokosową z mlekiem kokosowym. Jednak tym, co je odróżnia, jest skład. Woda kokosowa w ponad 94% składa się z wody i niewielkiej ilości tłuszczu. Pochodzi z młodych orzechów, które mają ok. 6 miesięcy. W przypadku mleka, woda stanowi jedynie 50%.

Woda kokosowa zawiera nie tylko wspomniany wyżej magnez. Jest też źródłem węglowodanów, białka, witaminy C (najważniejszy i najskuteczniejszy przeciwutleniacz), potasu, sodu oraz wapnia.

Wspomaga pracę serca

Regularne picie wody kokosowej może przyczynić się do zmniejszenia ryzyka chorób serca. Woda kokosowa może przyczyniać się do obniżenia poziomu cholesterolu oraz znacznie zmniejszać ryzyko miażdżycy.

Choć wciąż przeprowadzane są badania w tym zakresie, te dotychczasowe wykazują jedynie pozytywne właściwości przyczyniające się do poprawy zdrowia serca. Picie wody kokosowej nie powoduje skutków ubocznych dla zdrowia.

Obniża ciśnienie krwi

Woda kokosowa zawiera potas. Badania dowodzą, że ten pierwiastek obniża ciśnienie krwi. Woda kokosowa przeciwdziała też zakrzepom, a tym samym obniża ryzyko powstawania zatorów żylnych.

Zapobiega kamieniom w nerkach

Odpowiednia ilość płynu dostarczana do organizmu jest ważna w profilaktyce kamicy nerkowej. Oczywiście „zwykła” woda również jest dobrym wyborem i warto po nią sięgać jak najczęściej. Jednak badania dowodzą, że woda kokosowa ma znacznie wyższą skuteczność w zapobieganiu kamicy nerkowej. Woda kokosowa nie tylko wspomaga proces rozpuszczania kamieni w nerkach, ale także pomaga w walce z popularnymi chorobami nerek.

Woda kokosowa w codziennej diecie

Woda kokosowa jako naturalny i pożywny napój jest ważnym składnikiem codziennej diety. Warto po nią sięgać również tuż po treningu, ponieważ efektywnie nawadnia organizm i wspomaga jego regenerację. Porównywana jest do działania napojów elektrolitowych popularnych wśród sportowców. Do tego ma mało kalorii.

Sklepy coraz częściej oferują wodę nie tylko w szklanych butelkach, ale także w orzechu. Picie wody kokosowej może być korzystne dla zdrowia nerek czy serca. Sięgaj po produkty w 100% naturalne, które stanowią pełnowartościową porcję składników odżywczych. Pamiętaj o czytaniu etykiet. Substancje słodzące, sztuczne aromaty czy duża ilość cukru nigdy nie będą dobrym wyborem.

Jeżeli chcesz wiedzieć się więcej na temat zdrowego odżywiania i naturalnych sposobów na pielęgnację, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Dowiesz się między innymi jak skutecznie walczyć z częstymi dolegliwościami oraz jak szybko rozpoznawać popularne choroby. Zadbaj o siebie i swoje zdrowie!

Woda gazowana – fakty i mity

Każdy z nas w ciągu dnia powinien wypijać około dwóch litrów wody. Najczęściej sięgamy po wodę niegazowaną, która doskonale gasi pragnienie. Od dzieciństwa jednak słyszymy, że to jedyne rozsądne rozwiązanie, a wodę gazowaną należy omijać szerokim łukiem. Niewiele osób wie, skąd tak naprawdę wziął się ten pogląd i dlaczego woda gazowana zyskała miano „tej zakazanej”. Na szczęście nie ma powodów do obaw. Okazuje się, że woda z bąbelkami wcale nie jest taka zła, jak może się wydawać.

Jakie właściwości ma woda gazowana?

Wbrew pozorom woda gazowana to nie tylko bąbelki – ma też szereg cennych dla zdrowia właściwości. Bez wątpienia zawiera lepiej przyswajalne sole mineralne niż jej niegazowany odpowiednik. Choć wydaje się to nieprawdopodobne, woda gazowana może pomóc naszemu zdrowiu. W jaki sposób? Zobacz sam!

Nie zmienia pH organizmu

Woda gazowana to woda, którą poddano działaniu dwutlenku węgla pod ciśnieniem. Jest to fakt, z którym nikt nie dyskutuje. Kontrowersje natomiast budzi fakt, że woda gazowana jest kwaśna. Reakcja chemiczna pomiędzy wodą a dwutlenkiem węgla powoduje wytwarzanie kwasu węglowego. Pierwszy mit z jakim należy się rozprawić to ten mówiący, że woda gazowana zmienia pH organizmu. Płuca oraz nerki doskonale radzą sobie z usuwaniem nadmiaru dwutlenku węgla.

Woda gazowana nie niszczy zębów

Niszczenie szkliwa przez wodę gazowaną to kolejna legenda, która krąży od lat i ma się całkiem nieźle. Prawda jest jednak taka, że aby doprowadzić zęby do złego stanu, chcąc to zrobić wyłącznie za sprawą wody gazowanej, należałoby wypijać jej około 10 litrów dziennie przez bardzo długi czas.

Prawdopodobnie jednak ten mit nie powinien nigdy być przypisany do wody gazowanej, a do słodkich, kolorowych napojów gazowanych. Wysoka zawartość cukru w tych napojach skutecznie niszczy szkliwo. Badania dowodzą, że połączenie napoju gazowanego z dużą ilością cukru powoduje ciężką próchnicę zębów.

Nie powoduje refluksu

Woda gazowana może mu nawet zapobiec, gdyż poprawia zdolność połykania. Pobudza nerwy odpowiadające za tę czynność. Badania dowiodły, że 60% osób, które miewały uczucie zalegania pokarmu w przełyku, po kilku dniach kuracji polegającej na piciu zimnej wody gazowanej, zauważyło poprawę.

Nie powoduje tycia

Zwiększa natomiast uczucie pełności. A to z kolei powoduje, że zjadasz mniej i przez dłuższy czas odczuwasz pełność. Woda gazowana pomaga utrzymywać jedzenie w żołądku. Dodatkowo może przyczynić się do usprawnienia pracy jelit. Choć nie ma jeszcze wystarczających badań w tym zakresie, pojawia się twierdzenie, że może łagodzić zaparcia, więc powinny po nią sięgać osoby z problemami trawiennymi.

Nie niszczy kości

Wyciąganie wapnia z kości przez wodę gazowaną jest mitem podobnym do tego, który mówi o niszczeniu przez nią zębów. Nie ma żadnych badań, które dowiodłyby, że woda gazowana szkodzi układowi kostnemu. Są natomiast takie, które temu zaprzeczają.

Nie wpływa na zdrowie serca

Mimo że nie ma wystarczających dowodów na to, że woda gazowana poprawia kondycję serca, to zdecydowanie można zaprzeczyć mitowi, który mówi, że wpływa na nie negatywnie. Istnieją też badania, które mówią o tym, że woda gazowana może wręcz pozytywnie wpływać na poziom cholesterolu.

Woda gazowana może stanowić doskonałą alternatywę dla słodkich kolorowych napojów. Jeżeli masz wybór, zawsze stawiaj na wodę – nawet jeśli jest to woda gazowana.  Pamiętaj jednak, że zasada ta nie działa w przypadku wyboru pomiędzy słodkim napojem niegazowanym, a słodkim napojem gazowanym. Tutaj należy postawić na płyn bez dwutlenku węgla.

Chcesz poznawać naturalne metody dbania o zdrowie? Szukasz inspiracji do zmian, które pozwolą Ci wzmocnić organizm? Wszystkie te informacje odnajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Poznasz szokujące fakty na temat wielkich koncernów farmaceutycznych i środowiska medycznego. Zwiększysz swoją wiedzę i świadomość, a to w przyszłości może uratować Ci życie.

Nie daj się oszukiwać, podejmuj decyzje, które wpłyną na jakość Twojego życia. Chroń siebie i swoich bliskich!

Cierpisz na migrenę? Wypij herbatę!

Osoby zmagające się z bólami migrenowymi wiedzą jak uciążliwa może być ta dolegliwość. Żeby się jej pozbyć najczęściej sięgają po tabletki przeciwbólowe, nierzadko polecane przez lekarza. Efekt zazwyczaj jest chwilowy albo go w ogóle nie ma, co prowadzi nas do kupowania kolejnych chemicznych środków w nadziei, że pomogą na uciążliwy ból głowy. Na szczęście jest mnóstwo domowych sposobów, które często przynoszą znacznie lepsze efekty niż popularne farmaceutyki.

 

Sięgnij po filiżankę dobrej herbaty

Kiedy dopada Cię ból głowy, najczęściej sięgasz po wodę. Jest to słuszny krok, ponieważ ból głowy bardzo często jest spowodowany odwodnieniem i osłabieniem organizmu. Niestety ból mający swoje źródło w migrenie nie jest tak łatwy do przezwyciężenia. Herbata towarzyszy nam od tysięcy lat i jest doskonałą alternatywą dla wielu popularnych środków przeciwbólowych. Przede wszystkim nie obciąża wątroby i nie wiążą się z nią żadne skutki uboczne. Poznaj pięć herbat, dzięki którym zmagania z migreną będą o wiele łatwiejsze.

 

Zielona herbata – dla urody i zdrowia

Jest to ten rodzaj herbaty, z którym kojarzymy gubienie zbędnych kilogramów lub powstrzymywanie starzenia się organizmu. Zawiera dużo przeciwutleniaczy i faktycznie jeśli zagości w naszej diecie na dłużej, to wpłynie bardzo pozytywnie na codzienne funkcjonowanie organizmu.

Wspomniane przeciwutleniacze to nie tylko źródło witalności i pięknej cery, ale także sposób na pozbycie się bólu głowy. Zielona herbata zawiera także kofeinę, która może wpływać łagodząco na bóle związane z migreną. Jeśli regularnie przyjmujesz farmaceutyki i nie przynosi to żadnego skutku, około 30 minutach po zażyciu środka przeciwbólowego, sięgnij po filiżankę zielonej herbaty. Takie połączenie powinno sprawić, że ból będzie znacznie łagodniejszy.

 

Herbata miętowa – nie tylko na problemy z żołądkiem

Standardowo po miętową herbatę sięgamy w momencie, gdy mamy problemy z żołądkiem i dotyka nas niestrawność. Zła dieta i stres wpływają bardzo niekorzystnie na cały organizm. Mogą wywoływać mdłości, bóle brzucha, problemy z trawieniem. Mogą być także czynnikiem powodującym nasilenie bólu związanego z migreną. Herbata miętowa pozwala rozszerzyć naczynia krwionośne, dzięki czemu ból ustępuje lub jest znacznie łagodniejszy. Zanim więc sięgniesz po kolejną syntetyczną tabletkę, przygotuj napar z mięty. Warto pamiętać, że to świetna alternatywa również dla osób przyjmujących leki na ból zatok.

 

Herbata imbirowa – dobra na przeziębienia, ale nie tylko…

W mroźny zimowy wieczór nie można sobie wyobrazić niczego lepszego niż herbata z cytryną i odrobiną imbiru. To doskonałe rozwiązanie także przy przeziębieniu i grypie. Herbata imbirowa może okazać się też doskonałym wyborem jeśli walczysz z migreną lub zwyczajnym bólem głowy. Imbir mianowany jest często naturalnym antybiotykiem, ponieważ działa jak środek przeciwzapalny.

Ból głowy powodowany jest często zbyt niskim ciśnieniem. Imbir blokuje substancje chemiczne, które powodują pojawienie się obrzęku mózgu. Warto pamiętać, że herbata imbirowa podnosi ciśnienie krwi i podobnie jak herbata miętowa może wspomóc walkę z bólem zatok.

 

Herbata rozmarynowa – skuteczna walka z bakteriami i migreną

W przypadku rozmarynu można pokusić się o kilka rozwiązań. Herbata jest zdecydowanie dobrym wyborem i warto po nią sięgać, w momencie gdy ból jeszcze nie jest nasilony. Wspomagająco przy stanach bólu migrenowego zadziała także wsmarowanie olejku rozmarynowego w skronie. Trzecim rozwiązaniem są inhalacje – wystarczy zagotować litr wody i dodać do niej kilka kropli olejku rozmarynowego. Pamiętaj, że olejek powinien być w 100% naturalny, bo tylko taki spełni swoją funkcję. O produkt pełnowartościowy pytaj w aptekach lub sklepach zielarskich.

 

Herbata rumiankowa – dla złagodzenia dolegliwości

Rumianek prawdopodobnie nie zadziała jak lek i nie sprawi, że ból zniknie, ale jeśli nie masz w pobliżu innego rozwiązania, możesz sięgnąć po herbatę rumiankową. To herbata, która sprawdza się głównie w okresie dużego napięcia i stresu. Jej działanie można porównać do łagodnych środków uspokajających. Do tego nie ma żadnych skutków ubocznych, więc można pić nawet kilka filiżanek naparu dziennie.

 

Po każdą z tych herbat warto sięgać w momencie, gdy ból dopiero się pojawia i nie jest zbyt nasilony. Zaleca się także chłodne okłady przykładane do skroni i przebywanie w ciszy. Każdy kto jednak miewa bóle migrenowe wie, jak dużym wyzwaniem jest zmierzenie się z tą dolegliwością. Przy obecnym szybkim i stresogennym trybie życia warto pamiętać o odpoczynku. Dobrze jest zadbać o uporządkowany rytm dnia, zdrową dietę i wysypianie się. Chorującym na migreny często poleca się też medytacje i jogę.

Jeżeli temat zdrowia nie jest Ci obojętny i chcesz kompleksowo dbać o swoje bezpieczeństwo oraz kondycję organizmu, zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”.

Dowiesz się między innymi jak skutecznie walczyć z popularnymi dolegliwościami oraz jak szybko rozpoznawać choroby. Poznasz szokujące fakty na temat wielkich koncernów farmaceutycznych i środowiska medycznego. Nie daj się dłużej oszukiwać – zdobywaj wiedzę, która pomoże Ci zadbać nie tylko o Twoje zdrowie, ale także zdrowie najbliższych!

Przez żołądek do serca – 5 produktów na zdrowe serce

Każdy zna choć jedną osobę, która zmaga się z chorobą serca. Statystycznie rzecz biorąc to właśnie problemy kardiologiczne są główną przyczyną zgonów na świecie. Często wydaje nam się, że ten problem nas nie dotyczy. W tym czasie organizm może wysyłać bardzo poważne i wyraźne sygnały, które bagatelizujemy. Pamiętaj tylko, że z zawałem się nie negocjuje.

Większość osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że te statystyki faktycznie mogą ich nie dotyczyć. Jednak aby tak się stało, nie wystarczy zignorować doniesień o śmiertelnym zagrożeniu. Włączenie do codziennej diety określonych produktów, może znacznie obniżyć ryzyko choroby serca. Badania dowodzą, że to właśnie odpowiednia dieta i umiarkowana aktywność sprawia, że serce doskonale spełnia swoją funkcję. Oczywiście nie chodzi o rewolucję w jadłospisie czy rezygnowanie ze wszystkiego na rzecz samych warzyw, owoców i aktywności fizycznej. Sprawdź, co dopisać do listy zakupów, aby wspomóc swoje serce.

Ryby

Ciągle słyszymy, że ryby są zdrowe. Jest to oczywiście prawda, choć ryba rybie nierówna i należy sięgać po wybrane gatunki. Osoby, które jedzą ryby 2-3 razy w tygodniu, obniżają ryzyko choroby serca o około 30%. Najlepsza będzie przygotowana na parze i serwowana z dużą ilością surowych warzyw. Zdrowie płynące ze spożywania wysokiej jakości ryb to zasługa kwasów tłuszczowych Omega-3. To one skutecznie radzą sobie z zakrzepami, obniżają ciśnienie i dzięki nim nie dochodzi do zaburzeń rytmu serca.

Gorzka czekolada

Dla fanów słodkości to bardzo dobra wiadomość. Można bez wyrzutów sumienia jeść czekoladę, pod warunkiem jednak, że będzie to gorzka czekolada. Badania wykazały że ciemna czekolada rozrzedza krew, obniża ciśnienie i wspomaga odporność, a dodatkowo łagodzi stany zapalne.

Pełne ziarna zbóż

W Polsce dopiero od niedawna popularne są chleby z ziarnami. Zazwyczaj sięgaliśmy po białe pieczywo. Odkąd wzrosła świadomość dobrodziejstw jakie niesie za sobą spożywanie pieczywa pełnoziarnistego, coraz chętniej po nie sięgamy. Pełne ziarna zbóż zawierają fitosterole i przeciwutleniacze, które skutecznie chronią organizm przed chorobami serca. Dodatkowo pieczywo pełnoziarniste stanowi ważny element wielu diet odchudzających. A to również przyczynia się do obniżenia ryzyka chorób serca – ze względu na wspomaganie utrzymywania prawidłowej masy ciała. Pełne ziarna bogate są w błonnik, który obniża poziom cholesterolu.

Oliwa z oliwek

Zwykły olej zastąp oliwą z oliwek – koniecznie z pierwszego tłoczenia. Jak najczęściej sięgaj po surowe, świeże warzywa pokropione niewielką ilością oliwy. Jest ona źródłem tłuszczy, które wpływają regulują poziom cholesterolu i cukru we krwi, a to z kolei pozwala lepiej zadbać o serce i obniżyć ryzyko chorób nawet o 30%.

Czerwone wino dobre dla serca

Chcesz zadbać o zdrowie, więc całkowicie rezygnujesz z alkoholu. To krok, który zasługuje na pochwałę, jednak i w tym przypadku można wypracować kompromis. Spożywanie umiarkowanej ilości czerwonego wina nie tylko nie zaszkodzi Twojemu zdrowiu, ale może przyczynić się do pozytywnych zmian w organizmie. Warto więc nie częściej niż raz dziennie (umiar przede wszystkim!) sięgnąć po lampkę czerwonego wina. Flawonoidy skutecznie ochronią Cię przed zakrzepami i miażdżycą. Dosłownie niszczą wolne rodniki.

Najlepszym sposobem na zdrowie jest wypracowanie własnych, zdrowych nawyków. Sięgaj po zdrowe przekąski, słodycze pełne niezdrowego cukru zastąp warzywami lub ulubionymi owocami. Słyszałeś, że w przekąsach częściej niż o same przekąski, chodzi po prostu o „chrupanie”? Może w Twoim przypadku właśnie marchewka spełni swoją funkcję.

Wraz z magazynem „Dr Medicus” poznasz tajniki zdrowego trybu życia. Dowiesz się, jak skutecznie wprowadzać zmiany oraz jak szybko rozpoznać popularne choroby i schorzenia. Znajdziesz w nim szokujące fakty na temat skandalicznych praktyk koncernów farmaceutycznych, producentów żywności i środowisk medycznych. Nie daj się oszukiwać. Już dzisiaj zacznij działać. Wiedza i świadomość to inwestycja w zdrowie i życie.

Które ryby warto jeść i dlaczego?

Każdy wie, że warto włączyć do swojego jadłospisu ryby. Są bogatym źródłem kwasów omega-3, które wpływają korzystnie nie tylko na pracę serca, ale i mózgu. Dietetycy rozpisują się o walorach dań z rybą w roli głównej i zachęcają, aby zastępować nimi potrawy z drobiem czy wieprzowiną. Wbrew pozorom nie wszystkie ryby będą dobre dla naszego organizmu – niektóre mogą nam nawet zaszkodzić. Warto jednak skupić się na tych, które są najlepszym źródłem składników mineralnych i dostarczają organizmowi wszystkiego, czego potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania.

Wartości odżywcze

Ryby to przede wszystkim źródło pełnowartościowego białka, które jest dla ludzkiego organizmu wysoce przyswajalne. Zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe wpływające na kondycję serca i mózgu. To także źródło witamin i dużej ilości składników mineralnych, w tym także selenu, fluoru, wapnia i magnezu. Badania dowodzą, że osoby, które do swojej diety chętnie włączają ryby, cieszą się znacznie lepszym zdrowiem, niż osoby, które ich nie jedzą. Wśród pierwszej grupy osób rzadziej występuje problem z miażdżycą, alergiami, ale także z chorobami nowotworowymi. Dietetycy zachęcają, aby sięgać po ryby nawet 3 razy w tygodniu.

Jakie ryby wybierać?

Ryby dzielimy na słodkowodne i morskie. Bezapelacyjnie ryby morskie są znacznie lepszym wyborem od tych słodkowodnych. Przede wszystkim dlatego, że są bogatszym źródłem kwasów tłuszczowych. Które gatunki powinny znaleźć się na naszym talerzu? Oto 5 najzdrowszych ryb.

1. Łosoś

To jedna z najlepszych i najtłustszych ryb. Zawiera bardzo dużą ilość kwasów omega-3 i omega-6. Jej spożywanie wpływa korzystnie na tarczycę i serce. Dzięki zawartości wapnia nie tylko złagodzi bóle stawów, ale przede wszystkim będzie im zapobiegać, wzmacniając kości oraz zwiększając siłę mięśni. Jedzenie tej ryby – oprócz aspektu zdrowotnego – ma też dobroczynny wpływ na urodę. Dzięki dużej zawartości witamin i minerałów, równolegle z poprawą kondycji organizmu idzie w parze opóźnienie procesów starzenia. W efekcie poprawia się wygląd skóry. Jak w przypadku każdego produktu spożywczego, należy kupować te najmniej przetworzone. Najlepsze ryby do spożycia to te dziko żyjące.

2. Makrela

Bardzo popularna ryba i często serwowana właśnie dzieciom. Zawiera mnóstwo witamin, które regulują większość procesów zachodzących w organizmie. Jak w przypadku każdej ryby, tak i w przypadku makreli ogromnym walorem jest zawartość kwasów omega-3 i omega-6. Wspomagają one pracę mózgu, chronią układ krwionośny, zmniejszają ryzyko rozwoju nowotworów, a także wpływają korzystnie na metabolizm.

3. Pstrąg

W przypadku pstrąga konsumenci najbardziej doceniają jego smak. Jest to niezwykle smaczna ryba, ale trzeba także pamiętać, że korzystnie wpływa na nasze zdrowie. To ryba słodkowodna, ale stanowi doskonałe źródło witamin i składników mineralnych. W dodatku jest rybą chudą, co dla wielu osób, które przechodzą na diety odchudzające jest bardzo istotne. Takie ryby dostarczają organizmowi składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania.

4. Tuńczyk

Tuńczyk jest składnikiem wielu sałatek, które goszczą na naszych stołach. To doskonały dodatek do kanapek, sprawdza się w połączeniu z makaronami. Ta ryba daje wiele możliwości kulinarnych, dlatego cieszy się w ostatnich latach dużą popularnością. Dietetycy zalecają jednak , aby po tuńczyka sięgać maksymalnie raz w tygodniu. Mimo swoich walorów prozdrowotnych, wykazuje także tendencje do wchłaniania rtęci, co dla ludzkiego organizmu jest niezwykle szkodliwe.

5. Śledź

Wielu osobom śledź kojarzy się z przysmakiem, który jest łączony z alkoholem. To jedna z najbardziej niedocenianych ryb. Śledź jest rybą tłustą, więc rzadko można spotkać ją w diecie osób odchudzających się. Jest świetnym źródłem witamin – A, E, D, B. Chroni układ krwionośny, układ kostny, opóźnia procesy starzenia. Podobnie jak inne ryby jest źródłem kwasów Omega-3. Jeżeli nie przepadasz za jego specyficznym smakiem, wystarczy sięgnąć po ulubione zioła i przyprawy.

O tym, że warto jeść ryby nie trzeba nikogo przekonywać. Warto wiedzieć, z jakiego źródła pochodzą – nieuczciwi producenci często oferują nam towar najniższej jakości. Nie pozwól się oszukiwać! Dowiedz się, jak rozpoznać czy to co masz na talerzu nadaje się do jedzenia. Zwalczaj ból i inne dolegliwości naturalnymi metodami i zapomnij o chorobach! Pamiętaj, że od Twoich decyzji zależy czy będziesz zdrowy. Sięgnij po magazyn „Dr Medicus” i sprawdź, czego nigdy nie powie Ci żaden lekarz!

Barwnik E120, czyli koszenila. Czy należy się jej bać?

Większość produktów spożywczych na sklepowych półkach jest przetworzona i zawiera mnóstwo niebezpiecznych składników. Zdarza się, że na widok „E” na etykiecie produktu, odstawiamy go na półkę i szukamy towaru z lepszym składem. Zwracamy uwagę nie tylko na obecność konserwantów czy wzmacniaczy smaku, ale i barwników. Wiele osób zwyczajnie się ich boi. Czy słusznie? Przyjrzyjmy się jednemu z najpopularniejszych barwników, który odpowiada za czerwony kolor słodyczy, jogurtów, soków i wielu innych produktów. Czym jest koszenila i czy zagraża naszemu zdrowiu?

Czerwiec kaktusowy – meksykański owad

Koszenila nazywana jest też karminą lub kwasem karminowym. Pozyskuje się ją z wysuszonych oraz zmielonych czerwców kaktusowych, czerwców armeńskich, czerwców polskich lub kermes. Jest chętnie wykorzystywana, ponieważ charakteryzuje się dużą odpornością temperaturę oraz światło.

W europejskich warunkach konsumowanie owadów wciąż jest czymś egzotycznym. Warto wiedzieć, że te małe robaki są na szeroką skalę wykorzystywane w przemyśle spożywczym. Produkty zawierające koszenilę są więc nieodpowiednie zarówno dla wegan, jak i dla wegetarian.

Koszenila i jej wpływ na zdrowie

W każdym produkcie barwniki mają taką samą rolę: poprawiają wygląd produktu i zwiększają jego atrakcyjność. Koszenila występuje w wielu produktach spożywczych, głównie w: sosach, jogurtach, lodach, gumach do żucia, słodyczach, przetworach owocowych, ciastach, syropach, a także w napojach (alkoholowych i bezalkoholowych).

Obecna jest także w wielu kosmetykach, znajdziemy ją m.in. w cieniach do powiek, tuszach do rzęs i szamponach. Mimo że jest składnikiem naturalnym, jej stosowanie wciąż budzi spore kontrowersje.

Może uczulać!

Niestety na przestrzeni lat wzrosła liczba osób, które po koszenili dostawały silnej reakcji alergicznej (to odpowiedź na obecność salicylanów). Astmatycy zmagali się z napadami duszności. Badania wykazały, że to właśnie ten z pozoru bezpieczny barwnik jest przyczyną groźnych dolegliwości. Niebezpieczne dla tych osób są zanieczyszczenia, które niestety zawiera ekstrakt kwasu karminowego. Mogą one wywoływać katar sienny, pokrzywkę, a w skrajnych przypadkach prowadzić do wstrząsu anafilaktycznego.

Od 10 lat producenci żywności mają obowiązek informować konsumentów o obecności tego barwnika w produkcie spożywczym.

Pozytywny aspekt

Badania dowodzą, że dla człowieka zdrowego, który nie cierpi z powodu alergii czy astmy, barwnik E120 nie jest szkodliwy. Dzienne spożycie, które mieści się w granicach normy nie przekracza 5mg/ kg masy ciała. To bardzo dużo i trudno by było taką dawkę przekroczyć.

Uwaga na E124!

Koszenilę, która jest barwnikiem naturalnym bardzo łatwo można pomylić z czerwienią koszenilową. To barwnik E124 jest barwnikiem syntetycznym, który znajduje się na liście składników niebezpiecznych. Sięgając po produkt spożywczy, należy uważnie czytać etykietę.

Jest składnikiem zupek w proszku, owoców konserwowych, a nawet popularnych wśród dzieci cukierków pudrowych. E124 uwalnia histaminę, zwiększając tym samym ryzyko astmy. Badania dowodzą, że może działać rakotwórczo, wpływać negatywnie na funkcjonowanie nerek, a nawet przyczyniać się do bezpłodności.

Od kiedy temat alergii staje się coraz popularniejszy, większą uwagę zwraca się na to, co trafia do koszyka. Instytucje międzynarodowe ustalają regulacje, które mają pomóc konsumentom w tych codziennych i trudnych wyborach. Lista produktów spożywczych, które będą mogły zawierać koszenilę jest coraz krótsza.

Jeżeli temat zdrowia nie jest Ci obojętny, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Tutaj żadna choroba nie jest tematem tabu. W trosce zdrowie Twoje i Twoich bliskich, ujawniamy kłamstwa wielkich koncernów farmaceutycznych i producentów żywności. Poznasz domowe i bezpieczne sposoby na wiele popularnych dolegliwości i schorzeń. Odnajdziesz inspiracje dotyczące zdrowego trybu życia. Świadomość i wiedza, jaką zbudujesz, pozwoli Ci kompleksowo zadbać o organizm. Nie daj się dłużej oszukiwać, zadbaj o siebie i tych, których kochasz!

Cellulit – jak z nim walczyć? Odpowiedź znajdziesz w kuchni!

Każda kobieta wie czym jest cellulit lub zna go z własnego doświadczenia. Wielu kobietom spędza on sen z powiek, jeszcze inne próbują się go pozbyć na siłowni. Na szczęście walka z cellulitem wcale nie musi być trudna. Wystarczy zacząć od diety. Dodaj do jadłospisu produkty, które pomogą Ci rozprawić się z niechcianą „pomarańczową skórką”.

Cellulit – czym jest?

Przyjmuje postać grudek, które są wyczuwalne pod skórą. Obszary ciała objęte cellulitem najczęściej są pomarszczone. W zależności od stopnia zaawansowania, cellulit może być widoczny już z daleka lub dopiero po ściśnięciu skóry. Najczęściej pojawia się na brzuchu, udach, piersiach oraz pośladkach. Wbrew powszechnej opinii to nie prawda, że występuje tylko u tęższych kobiet: równie często pojawia się też u szczupłych pań.

Cellulit i jego wpływ na zdrowie

Cellulit określany jest powszechnie jako „skórka pomarańczowa” ze względu na to jak wygląda. Jednak w przypadku tego defektu nie chodzi tylko o estetykę, ale i o zdrowie. Cellulit powstaje wtedy, gdy woda, tkanka tłuszczowa i produkty przemiany materii są nierównomiernie rozmieszczone pod skórą. Krew zaczyna krążyć nieprawidłowo i powstaje „skórka pomarańczowa”. Wpływ na jej powstanie mogą mieć także uwarunkowania genetyczne czy zaburzenia pracy układu hormonalnego.

Najczęściej mamy do czynienia z cellulitem wodnym – ten rodzaj cellulitu można wyeliminować za pomocą ćwiczeń i właściwej diety. Taki cellulit nie zna wieku ani rozmiaru, więc większość kobiet zmaga się z nim najczęściej już od momentu dojrzewania.

Te produkty wprowadź do swojego menu

Woda i herbata

Podstawą walki z cellulitem jest nawodnienie organizmu. Najlepsza jest woda, jednak warto sięgać też po herbaty ziołowe, np. z mniszka lekarskiego czy imbiru. Herbaty te zawierają flawonoidy, które wspomagają metabolizm i przyspieszają spalanie tkanki tłuszczowej. Warto wystrzegać się kawy, która może wypłukiwać z organizmu cenne substancje i przyspieszyć ich wydalanie z organizmu.

Oliwa z oliwek

Tarczyca pełni ważną rolę w organizmie, wpływa także na metabolizm, który jest kluczowy dla walki z cellulitem. Prawidłowy metabolizm to szybsze spalanie tkanki tłuszczowej. Tarczyca potrzebuje tłuszczu, a oliwa z oliwek jest zdrowym rozwiązaniem.

Czekolada

Dobra informacja dla fanów słodyczy – walkę z cellulitem wspomoże jedzenie czekolady. Zła wiadomość: musi być to wyłącznie czekolada gorzka (o zawartości kakao min 80%). To doskonałe źródło przeciwutleniaczy, dzięki czemu wpływa na odbudowę komórek skóry.

Produkty zawierające dużą ilość witaminy C

Kolagen to główny budulec tkani łącznej w skórze, a witamina C jest niezbędna do tego, aby powstawały nowe włókna kolagenowe. Dzięki temu poprawia się wygląd skóry. Bogatym źródłem tej witaminy są owoce i warzywa. Warto sięgać po brokuły, buraki, paprykę i cytrusy. Jagody i jeżyny także wspomagają produkcję kolagenu.

Nasiona słonecznika i pieprz Cayenne

Witamina B6, której źródłem są nasiona słonecznika, wzmacnia tkankę łączną. Działa regenerująco na skórę i poprawia jej kondycję. Bierze udział w procesie pobierania cynku, który jest produktem potrzebnym przy odbudowie kolagenu. Dodatkowo odpowiada za metabolizm białek. Znajdziemy ją w m.in. w pieprzu Cayenne i chili. Pomagają one spalać tkankę tłuszczową i poprawiają krążenie krwi, dzięki czemu organizm szybciej wydala toksyny.

Łosoś

Stanowi bogate źródło przeciwutleniaczy i kwasów omega-3. Przeciwutleniacze korzystnie wpływają na eliminowanie tkanki tłuszczowej i odbudowę skóry. Zdrowe tłuszcze poprawiają strukturę tkanki łącznej, wspierają metabolizm i zapobiegają odkładaniu tkanki tłuszczowej. Łosoś nie powinien być smażony, lepiej ugotować go na parze.

Ocet jabłkowy

Ocet posiada zdolność redukowania tkanki tłuszczowej – a to oznacza, że jest skuteczny również w walce z cellulitem. Ma działanie silnie oczyszczające, więc ułatwia usuwanie toksyn z organizmu. Korzystnie wpływa na procesy trawienne oraz pobudza metabolizm. Pół łyżki octu wystarczy wymieszać z 250 ml wody – po taki napój warto sięgać na czczo lub po drugim śniadaniu.

Pozbądź się cellulitu raz na zawsze

Cellulit jest problemem, z którym zmaga się wiele kobiet. W walce z tym defektem warto korzystać ze sprawdzonych rozwiązań, które nie wywołują efektów ubocznych i są bezpieczne dla zdrowia. Nie trzeba katować się ćwiczeniami na siłowni. Wystarczy umiarkowana aktywność fizyczna i zdrowsze odżywianie.

Jeżeli szukasz informacji o naturalnych i bezpiecznych terapiach oraz potrzebujesz prostych porad, jak zmieniać tryb życia na zdrowszy, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim nie tylko praktyczne wskazówki dotyczące zdrowia, ale także szokujące fakty, ciekawostki i przepisy.

Wybieraj mądrze, nie pozwól się oszukiwać, sam decyduj co jest najlepsze dla Twojego zdrowia. Wiele osób przyjmuje syntetyczne farmaceutyki, które rujnują ich organizm, a konsekwencje tego często dają o sobie znać dopiero po latach. Chcesz być zdrowy i zapomnieć o chorobach? Zacznij działać już teraz!