Naturalne sposoby na stres i przemęczenie

domowe sposoby na stres

 Stres – większość ludzi, na całym świecie choć raz w życiu go doświadczyła. Przemęczenie natomiast może być jego efektem. Niestety te dwa stany zazwyczaj występują jednocześnie i najczęściej mają związek ze zbyt dużą ilością obowiązków. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że długotrwałe przemęczenie, potęgowane silnym stresem, może być niebezpieczne dla organizmu. Skutkiem mogą być stany lękowe. W skrajnych przypadkach nieumiejętność zapanowania nad zbyt szybkim i męczącym trybem życia, może doprowadzić do nerwicy, a nawet stanów depresyjnych.

Natłok obowiązków a odpoczynek

Szacuje się, że nawet 60% ludzi nie poświęca na sen 8 h, a 30 % śpi poniżej 7 godzin. Dzień zazwyczaj rozpoczynamy od kawy i szybkiego śniadania. Bardzo często jednak pierwszy posiłek jemy dopiero w pracy. Zarówno praca fizyczna, jak i ta, która zmusza organizm do siedzenia kilka godzin przed komputerem, mogą przyczynić się do znacznego osłabienia organizmu. Po pracy natomiast czekają kolejne obowiązki. Natłok zajęć powoduje, że organizm zaczyna odmawiać posłuszeństwa. Pojawia się anemia, stres, zniechęcenie, rozdrażnienie. Te wszystkie stany są negatywne i powodują, że organizm jest przemęczony i nieefektywny.

Negatywne skutki długotrwałego stresu i przemęczenia:

  1. Problemy z płodnością, spadek libido

  2. Choroby układu krążenia

  3. Spadek odporności i częste przeziębienia

  4. Wypadanie włosów, pogorszenie stanu skóry

  5. Problemy z koncentracją

  6. Stany depresyjne i depresja

  7. Problemy trawienne i wrzody żołądka

Naturalnie, czyli bezpiecznie

Przyjmowanie syntetycznych wspomagaczy, zazwyczaj, nie przynosi oczekiwanych efektów. Natura przystosowała organizm człowieka do radzenia sobie z problemami na wielu płaszczyznach. Wyciszanie i nauka panowania nad wieloma obowiązkami, to proces przynoszący realne korzyści dla organizmu.

Zmień nawyki, zmniejsz stres i odpoczywaj efektywnie

Ćwiczenia relaksacyjne

Ćwiczenia kojarzone są z rozwojem fizycznym i pracą nad sprawnością. Drugim filarem, który jest budowany za pomocą aktywności fizycznej, jest zachowanie równowagi psychicznej. Ważne jest, aby podejmując aktywność, nauczyć się kontrolować swój oddech, a po każdym treningu (również po zwykłym marszu na świeżym powietrzu) rozciągnąć rozgrzane ciało. Tak zwany stretching powinien odbywać się w bardzo powolnym tempie. Prawidłowo wykonany, rozluźni spięte mięśnie.

Aromaterapia i ziołowe napary

Zazwyczaj zioła wykorzystywane w aromaterapii, wykorzystywane są również do przygotowywania naparów. Obie metody są skuteczne i warto je ze sobą łączyć. Ziołowa kąpiel z dodatkiem kilku kropli naturalnych olejków eterycznych, rozluźni ciało i zredukuje stres. Kadzidełka, świece, olejki rozgrzane w ceramicznym kominku, wprowadzą odpowiedni nastrój w całym domu. W sypialni można postawić wazon z kilkoma gałązkami lawendy.

Przed snem warto wypić napar z szyszek chmielu lub melisy. Ziół należy szukać w sklepach zielarskich, ze zdrową żywnością lub w aptekach. Tylko produkt w pełni naturalny, będzie pełnowartościowy i da oczekiwane efekty.

Stres – jaką dietę stosować?

Pisaliśmy już o tym, w jaki sposób dieta wpływa na życie osób zmagających się z depresją. Długotrwały stres i brak odpoczynku odbijają się na samopoczuciu, dlatego warto posiadać wiedzę o tym, na co szczególnie należy zwrócić uwagę, przygotowując posiłki. Niedobór Magnezu, aminokwasów i witamin z grupy B, może bardzo negatywnie wpływać na funkcjonowanie organizmu. Są to składniki regulujące poziom serotoniny, czyli są kluczowe dla układu nerwowego.

Jeżeli mowa o diecie, to nie wolno zapominać o tym, że musi być różnorodna i dopasowana do potrzeb. Prawidłowo zbilansowana, dostarczy organizmowi odpowiednią ilość energii. Posiłki powinny być regularne. Pośpiech podczas jedzenia, odbija się na układzie trawiennym.

Zadbaj o rytuały

To, co robisz przed snem, ma wpływ na to, jak szybko zaśniesz. Telewizor i smartfon, to nienajlepsza rozrywka dla osób zmagających się z przemęczeniem. Zajęcie powinno być spokojne i wyciszające. Krótki spacer, wywietrzenie sypialni, 30 minut czytania i relaksacyjna muzyka, pozwolą nie tylko szybciej zasnąć, ale wpłyną również na jakość snu. Drażniące i chaotyczne zajęcia mogą wpływać na pojawienie się koszmarów sennych.

Zlikwiduj źródła jakiegokolwiek światła

Pamiętaj także o zaciemnieniu sypialni. Oprócz zgaszenia świateł, warto zasunąć rolety nieprzepuszczające światła i wyłączyć migoczące diody (zazwyczaj ich źródłem jest telefon). Dobrym rozwiązaniem jest również wygodna i nieuciskająca opaska na oczy.

Niemal każdy z nas doświadczył stanu chronicznego zmęczenia i stresu. Koncerny farmaceutyczne prześcigają się w produkcji kolejnych syntetycznych medykamentów, które mają wpływać na poprawę samopoczucia i lepszy sen. Niestety, przyjmowanie takich środków oprócz potencjalnych korzyści, może przynieść również skutki uboczne, niebezpieczne dla organizmu. Zdrowa dieta, stronienie od używek i regularny odpoczynek, to droga do osiągnięcia celu.

Odpowiednia motywacja, to z kolei klucz do każdego sukcesu. Jeżeli poszukujesz inspiracji do zmian i chcesz zadbać o swoje zdrowie, zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Dołącz do świadomej społeczności, zdobywaj wiedzę, która uchroni Cię przed niekompetencją lekarzy. Naucz się słuchać sygnałów, które wysyła Ci organizm. Zadbaj o siebie i bliskich.

Przyprawy chroniące przed nowotworami

przyprawy chroniące przed nowotworami

Nowotwory stanowią jedną z głównych przyczyn śmierci w Polsce. Bardzo często mówi się również o tym, że pożywką dla tej choroby są bardzo złe nawyki – przede wszystkim żywieniowe. Co roku, nowotwory zbierają żniwo w postaci ponad 100 tysięcy ofiar! Na całym świecie natomiast, jest to nawet 8 milionów osób rocznie.

Statystyki nie są optymistyczne, a nowotwory „zyskują na popularności” właśnie ze względu na bardzo niezdrowy i szybki tryb życia. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że już nieduże zmiany w codziennym żywieniu mogą zaprocentować ochroną przed nowotworami. Badania dowodzą, że narzędzia do walki z rakiem można znaleźć przede wszystkim w kuchni. Ponad 200 antynowotworowych związków można znaleźć w przyprawach!

Właściwości przeciwutleniające

To właśnie one odpowiadają za korzyści zdrowotne związane z przyprawami. Cały proces opiera się na zdolności organizmu do odpowiadania na czynniki chorobotwórcze. W dużym uproszczeniu: przeciwutleniacze mają duży wpływ na procesy komórkowe zachodzące w organizmie człowieka.

Wzbogać swój domowy przyprawnik o te produkty, aby zwiększyć odporność i skutecznie walczyć z chorobami. Być może część z nich od dawna jest w Twoim codziennym repertuarze dań.

  1. Pietruszka przeciwko nowotworom płuc

Badania wykazały, że olej z pietruszki hamuje rozwój nowotworu płuc. Pietruszka może być również pomocna w neutralizowaniu substancji rakotwórczych. To jest dobra wiadomość dla tak zwanych biernych palaczy, którzy tracą zdrowie przez osoby nieświadome nikotynowego zagrożenia. Apigenina zawarta w pietruszce przyczynia się do zmniejszenia wzrostu naczyń krwionośnych, wspomagających odżywianie guzów nowotworowych.

  1. Cayenne przeciwko nowotworowi prostaty

W Polsce nie jest zbyt popularna. To jedna z odmian papryczek chili. Kapsaicyna zawarta w Cayenne ma działanie przeciwnowotworowe. Badania przeprowadzane na komórkach nowotworowych dowiodły, że substancja ta może doprowadzić do zlikwidowania większości komórek raka prostaty lub znacznie opóźnić wzrost nieleczonych guzów.

  1. Rozmaryn w walce z nowotworem piersi

Kojarzony jest głównie z ciężkimi potrawami mięsnymi. Najczęściej trafia do marynat i sosów. Od czasu do czasu warto dodać go do sałatek, kanapek, makaronów czy ryżu.

Badania dowodzą, że kwas rozmarynowy i kwas kawowy zawarte w rozmarynie, to bogactwo przeciwutleniaczy i substancji przeciwzapalnych. Karnozol (działający hamująco na stany zapalne) ma właściwości przeciwnowotworowe. Zapobiega powstawaniu guzów.

Rozmaryn jest swego rodzaju odtruwaczem dla substancji, które inicjują nowotwór piersi.

  1. Imbir jako ciężkie działo w walce z nowotworami jelit, jajnika i prostaty

Imbir uważany jest za jedną z najsilniejszych przypraw przeciwnowotworowych. Oprócz tego znany jest jako naturalny antybiotyk i często pojawia się w zestawieniu z czosnkiem i cebulą, jako lekarstwo na różnego rodzaju dolegliwości. Imbir dodatkowo zmniejsza stany zapalne i stanowi bogactwo przeciwutleniaczy. Gingerol, stanowiący aktywny składnik imbiru skutecznie może zahamować wzrost komórek nowotworowych jelita grubego i doprowadzić do obumierania komórek nowotworowych jajnika.

  1. Kurkuma – królowa wśród przeciwnowotworowych przypraw

Kurkumina, która stanowi najważniejszy składnik kurkumy hamuje wzrost komórek nowotworowych. Znana jest jako środek antyseptyczny, przeciwbakteryjny i często stanowi lek na infekcje oraz stany zapalne.

Działa na komórki nowotworów wątroby, trzustki, nerek, piersi, jelita grubego, jajnika, kości, skóry, pęcherza moczowego, krwi, prostaty. Wywołuje śmierć komórek nowotworowych, bez negatywnego wpływu na komórki zdrowe.

  1. Cynamon przeciwko chłoniakom

Cynamon uznawany jest za naturalny lek na wszelkiego rodzaju infekcje. Znalazł zastosowanie również w kosmetyce. Okazuje się, że równie dobrze może radzić sobie także z nowotworami. Badania przeprowadzone już niecałą dekadę temu, wykazały, że ekstrakty cynamonu mogą wpływać na zahamowanie wzrostu komórek nowotworów szyjki macicy, jelita grubego czy chłoniak.

Choć wykazuje dużą skuteczność i zaleca się spożywanie pół łyżeczki cynamonu dziennie, długotrwałe przyjmowanie dużych dawek, może stać się niebezpieczne.

Większość wymienionych przypraw ma, przy okazji, działanie rozgrzewające. Doskonale pasują do jesienno-zimowych kremowych zup. Cynamon i imbir uatrakcyjnią każdą herbatę. Kupowanie przypraw w marketach jest bardzo ryzykowne. Przede wszystkim mogą być pozbawione swoich prozdrowotnych właściwości, które utraciły w procesie przetwarzania. Warto kupować je w sklepach zielarskich lub w sklepach z żywnością ekologiczną. Zioła i przyprawy powinny być organiczne, aby spełniały warunki odżywcze.

Zasada kupowania żywności jest zawsze taka sama – im mniej przetworzone jedzenie, tym zdrowsze. Sięgaj zawsze po to, co najlepsze dla organizmu. Fundamentem zdrowego trybu życia jest wiedza i świadomość. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Zadbaj o siebie i bliskich.

Imbir – niedocenione źródło zdrowia

W kuchni Azjatów imbir znalazł swoje stałe miejsce i gości na stołach przez cały rok. Niezależnie od pory dnia i pogody wykorzystywany jest do wzbogacania smaku potraw. Imbir znany jest nie tylko jako afrodyzjak, ale również docenia się go za lecznicze właściwości. Nic więc dziwnego, że większość Polaków przypomina sobie o tej cennej przyprawie dopiero w okresie jesienno-zimowym. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że imbir oprócz wartości rozgrzewających i zwalczających infekcje ma również działanie odchudzające. Sprawdź, co jeszcze kryje się w tej niepozornej i najczęściej niedocenianej przyprawie.

  1. Chiński sposób na ból mięśni

To dobry sposób dla osób, które nie stronią od aktywności fizycznej. Badania wykazały, że obecność imbiru w codziennej diecie może przyczyniać się do łagodzenia bólu mięśni po obciążających treningach. Ma to związek z właściwościami przeciwzapalnymi.

  1. Imbir przeciwko cukrzycy i cholesterolowi

Przy okazji również przeciwdziała czynnikom, które powodują ryzyko chorób związanych z sercem. To informacja dla osób, które zmagają się z cukrzycą typu 2., ponieważ imbir obniża poziom cukru we krwi. Już 2 gramy imbiru dziennie obniżają poziom cukru o ponad 10%.

Wysoki poziom tak zwanego „złego” cholesterolu zwiększa ryzyko chorób serca. Aby je obniżyć, należy przez minimum miesiąc, codziennie dostarczać organizmowi ok. 3 gramów imbiru.

  1. Łagodzi ból stawów

W tym przypadku działa ten sam mechanizm, jak przy bólu mięśni. Choroba zwyrodnieniowa stawów dotyka ludzi starszych i z czasem może stać się nie do zniesienia. Utrudnia swobodne funkcjonowanie, ogranicza codzienne czynności. Bardzo trudno znaleźć lek łagodzący ból i sztywnienia.

Regularne przyjmowanie ekstraktu z imbiru przyczynia się do odczuwalnego złagodzenia bólu. Badania pokazują, że podobnie działa również olejek imbirowy stosowany miejscowo.

  1. Łagodzi bóle menstruacyjne

Ból towarzyszący miesiączkowaniu bardzo często staje się ogromnym dyskomfortem dla kobiety. Najczęściej jednak jedynym sposobem na złagodzenie bólu jest przyjmowanie syntetycznych farmaceutyków. Te natomiast mogą nieść nieprzewidywalne skutki uboczne, obciążają wątrobę i nie zawsze okazują się skuteczne.

Badania dowodzą, że wystarczy przez pierwsze dni menstruacji przyjmować 1 gram imbiru i już tak mała dawka, przyczyni się do znacznego łagodzenia bólu.

  1. Wspomaga pracę mózgu

Kolejny powód, dla którego powinniśmy częściej sięgać po imbir, to ochrona przed chorobą Alzheimera. Stany zapalne, które stają się przewlekłe oraz stres oksydacyjny, to czynniki przyspieszające proces starzenia. Mogą stać się przyczyną spadku funkcji poznawczych. Wraz z wiekiem procesy te przyspieszają.

Imbir zawiera przeciwutleniacze oraz bioaktywne związki, które skutecznie hamują wszelkie reakcje zapalne zachodzące w mózgu. Dodatkowo, imbir może przyczynić się do poprawy pamięci u osób w średnim wieku i zapobiec chorobie Alzheimera u osób starszych.

  1. Sposób na poranne mdłości

Dawniej imbir stanowił lek na chorobę morską. Dziś znajduje się w składzie syntetycznych środków, które mają za zadanie hamować mdłości w czasie podróży. Choroba lokomocyjna nie jest jedynym wskazaniem, dla którego warto sięgać po imbir.

Operacja, chemioterapia, ciąża – wszystkie te stany bardzo obciążają organizm człowieka i najczęściej wywołują nudności. Badania dowodzą, że już niewielka dawka imbiru (1 gram dziennie) może przyczynić się złagodzenia nudności i wymiotów.

UWAGA: Stany te jednak zawsze wymagają konsultacji ze specjalistą. Zbyt duża dawka imbiru może przyczynić się do zwiększenia ryzyka poronienia.

Niekontrolowany wzrost uszkodzonych komórek prowadzi do rozwoju nowotworów.

Imbir ma niebywale długą historię znalazł zastosowanie w przeróżnych formach medycyny, a także w kosmetyce. Okres jesienno – zimowy to dobry czas, aby imbir ponownie zagościł na polskich stołach. Chłodne wieczory i poranki są doskonałą okazją, aby sięgnąć po rozgrzewającą imbirową herbatę, która przy okazji ochroni organizm przed infekcjami. To jedna z najzdrowszych i najsmaczniejszych metod na zdrowie. Występuje jednak pod kilkoma popularnymi postaciami – oprócz formy tradycyjnej czyli korzenia, w sklepach znajdziemy imbir w proszku, suszony a także coraz popularniejsze stają się imbirowe soki i oleje.

Więcej informacji na temat tego, jak dbać o organizm, zapobiegać chorobom i reagować na sygnały wysyłane przez organizm, znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. To źródło wiedzy, która pozwoli Ci poznać własne ciało, zainspiruje do zmian i zachęci do zdrowego trybu życia.

Obróbka termiczna żywności – czy jest dobra?

gotowanie

Każdy z nas ma w domu kuchenkę, zamrażalnik i zestaw garnków, aby przygotowywać potrawy. Niemal automatycznie sięgamy po patelnię, aby usmażyć mięso lub przegotować warzywa. Domowym posiłkom przypisuje się opinię zdrowych, pełnowartościowych i dalekich od popularnych fastfoodów. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że obróbka termiczna nie zawsze wpływa korzystnie na wartość odżywczą posiłku.

Warto wiedzieć, w jaki sposób temperatura wpływa na żywność i co zrobić, aby przynosiła wyłącznie pozytywny efekt.

Metoda kontrowersyjna – smażenie

Walory smakowe, zapachowe to główny atut soczystego filetu z kurczaka przygotowanego w sposób klasyczny, na patelni. Na tym właściwie kończą się jego zalety a dalej pozostaje już wyłącznie… niesmak.

Smażenie podnosi ryzyko związane z rozwojem nowotworów. Pod wpływem temperatury i tlenu dochodzi do utleniania tłuszczu. Powstają toksyczne związki, które nie tylko obniżają wartość odżywczą potrawy, ale są również niebezpieczne dla zdrowia.

Sposoby na „zdrowsze” smażenie:

  1. Zrezygnuj ze smażenia na głębokim tłuszczu. Większość potraw wymaga użycia znacznie mniejszej ilości oleju niż stosujemy.

  2. Wybieraj chude mięso. Proces smażenia jest wtedy krótszy, co bezpośrednio wpływa na wartość odżywczą potrawy.

  3. Tłuszcz nie może się dymić. Nie sięgaj więc po oleje roślinne wysokiej jakości – oliwa z oliwek czy nawet olej lniany nadają się bardziej do sałatek niż na patelnię. Istnieją tzw. oleje bezkaloryczne, które nadają się do smażenia w wysokich temperaturach i dostarczają znacznie mniej tłuszczu niż oleje tradycyjne.

  4. Używaj patelni dedykowanych do „smażenia bez tłuszczu”.

Gotuj na zdrowie!

Gotowanie nigdy nie wyjdzie z mody. Jest metodą najpopularniejszą i nieszkodliwą. Gotowanie nigdy nie powoduje powstawania toksycznych czy szkodliwych związków, dzięki czemu zawsze będzie lepszym wyborem niż smażenie. Minusem tego procesu jest jedynie wypłukiwanie witamin i minerałów na poziomie około 40%.

Niedocenione gotowanie na parze

Alternatywą dla klasycznego garnka z wodą, może być parowar. To tak zwane gotowanie na parze. Nie ma wątpliwości co do tego, że jest to metoda nie tylko bezpieczna, ale i korzystna dla zdrowia. Potrawa nie tylko zachowa kolor (zwłaszcza warzywa), intensywny i bardzo wyrazisty naturalny smak, ale również zachowa o wiele więcej wartości odżywczych niż warzywa wrzucone do wrzątku. Witaminy i minerały pozostają w potrawie, a czas przygotowania jest znacznie krótszy niż przy metodzie tradycyjnej.

Same plusy:

  1. Para wydobywa z potraw ich intensywny smak i aromat, najczęściej użycie soli jest zbędne.

  2. Warzywa zachowują jędrność i kolor.

  3. Potrawa nie przypala się i nie przywiera.

  4. To metoda idealna dla osób walczących z cholesterolem – do przygotowania potraw nie używa się tłuszczu.

Mrożenie

Mrożenie to proces, który ratuje żywność przed zmarnowaniem. Do zamrażalnika trafia niemal wszystko. Warzywa, owoce sezonowe, zielenina, surowe mięso, pieczywo, a nawet gotowe potrawy. Przedłużenie świeżości produktów poprzez mrożenie to najpowszechniejszy sposób. Mrożenie powoduje utratę składników odżywczych, ale jedynie na poziomie około 20%.

Są jednak produkty, których ze względu na walory smakowe i konsystencję mrozić nie należy – tak jest w przypadku ugotowanego makaronu, ryżu, ziemniaków, a także ugotowanych jaj. Mrożenie nie sprawdza się również w przypadku owoców i warzyw zawierających dużą ilość wody – np. ogórki, rzodkiewki, papryka, pomidory, sałata, kiwi, winogrona, arbuz, a nawet pomarańcze. Część owoców ciemnieje i staje się niesmaczna, inne tracą jędrność i nadają się jedynie do zmiksowania. Warzywa natomiast po rozmrożeniu wyglądają na nieświeże, niektóre nawet tracą swój smak. Mrożony czosnek jest gorzki, cebula wilgotnieje i robi się miękka.

Nie zamrażaj drugi raz!

Rozmrażanie powoduje uaktywnienie się drobnoustrojów, które zginą dopiero, gdy produkt zostanie poddany obróbce termicznej.

Podczas przygotowywania posiłków każdy z nas skupia się na tym, aby potrawa była smaczna. Aspekt smakowy nie może jednak być jedynym kuchennym drogowskazem. Drugim zwodniczym czynnikiem jest czas. Zdrowe i pełnowartościowe potrawy zazwyczaj nie mają nic wspólnego z przygotowaniem w mikrofalówce. Warto więc poświęcić kwadrans więcej i skomponować pożywny posiłek.

Podobnych porad i inspiracji do zmiany trybu życia szukaj w magazynie „Dr Medicus”. To źródło kompleksowej wiedzy na temat tego, jakie działania podejmować w przypadku wielu popularnych chorób czy schorzeń. Odkrywamy tajemnice dotyczące niebezpiecznych praktyk koncernów farmaceutycznych i producentów żywności. Nie daj się oszukiwać i z zadbaj o zdrowie swoje i tych, których kochasz!

Jak odbudować florę bakteryjną w 3 prostych krokach

Naturalne bakterie w naszych jelitach pełnią ważną rolę w procesie trawienia i przyswajania składników odżywczych. Przede wszystkim rozkładają pokarm, powodując uwolnienie i wchłanianie cennych substancji, np. witaminy C, K oraz witamin z grupy B. Pomagają rozłożyć i wydalić toksyny z organizmu.

Ale to nie wszystko: to właśnie one wzmacniają naszą odporność na choroby i drobnoustroje. Wpływają także na nasze samopoczucie i nastrój. Coraz częściej mówi się o tym, że odpowiedni stan naszej flory jelitowej jest kluczem do zachowania zdrowia.

 

Antybiotyk niszczy florę bakteryjną

Antybiotyki to silne leki stosowane w leczeniu zakażeń bakteryjnych. Niestety eliminują one nie tylko szkodliwe bakterie, ale również te dobre, stanowiące naturalną florę bakteryjną naszych jelit. Dochodzi wtedy do zaburzenia równowagi flory jelitowej, co może skutkować wystąpieniem różnych dolegliwości i problemów zdrowotnych. Należą do nich przede wszystkim:

– osłabienie odporności

– mdłości i wymioty

– biegunka

– problemy skórne i wysypki

– wysoka gorączka

– bóle stawów

– zwiększone ryzyko zachorowań na nowotwory układu pokarmowego

 

Zaburzenie równowagi flory jelitowej może się utrzymywać nawet długo po odstawieniu antybiotyku. Narażone są na nie osoby, które regularnie przyjmują antybiotyki ze względu na częste infekcje bakteryjne. Dzieje się tak, bo osłabiony antybiotykami organizm nie jest w stanie bronić się przed drobnoustrojami z zewnątrz. Zanim ochronna flora bakteryjna zdąży się odbudować jest atakowana kolejną porcją antybiotyku. Wina często leży również po stronie lekarzy, którzy nie mając pewności, że choroba wywołana jest infekcją bakteryjną, zalecają kurację antybiotykową.

 

Odbuduj florę bakteryjną naturalnie!

Aby minimalizować skutki uboczne antybiotykoterapii należy jeszcze w trakcie brania antybiotyku przyjmować leki osłonowe (zawierają pałeczki kwasu mlekowego i zdrowe kultury bakterii). Niestety, samo przyjmowanie leków osłonowych to za mało.

Dlatego podczas kuracji antybiotykowej i po jej zakończeniu należy pamiętać, aby się zdrowo odżywiać. Dieta powinna być bogata w produkty lekkostrawne i prebiotyczne. Należą do nich przede wszystkim:

  1. Jogurty naturalne
  2. Kefir
  3. Karczochy
  4. Inulina
  5. Cebula
  6. Kiszonki
  7. Kwas chlebowy

 

Po zakończeniu kuracji warto również sięgnąć po produkty bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe. Wzmacniają odporność i pozytywnie wpływają na układ trawienny. Kwasy te można znaleźć w orzechach, pestkach słonecznika oraz tłustych rybach morskich.

Po przebytej chorobie często brakuje nam również białka i witamin – źródłem obydwu jest jajko na miękko. W okresie odbudowy flory bakteryjnej warto odstawić alkohol, słodycze i produkty ciężkostrawne takich jak wieprzowina czy wołowina.

Jeśli interesujesz się zdrowym stylem życia i odżywiania to sięgnij po magazyn „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim wiele porad i zdrowych diet, które uchronią Ciebie i Twoich bliskich przed chorobami oraz ciągłymi wizytami u lekarzy. Zapisz się do darmowego newslettera, aby na bieżąco dostawać powiadomienia o najnowszych artykułach. W kwestii zdrowia nie warto iść na kompromis – nie czekaj i działaj teraz!

Upał osłabia Twój apetyt? Zobacz, jak odzyskać chęć do jedzenia!

Określenie „niejadek” najczęściej kojarzy się z grymaszącymi dziećmi. Nic bardziej mylnego. Często również dorośli mają problem z brakiem apetytu. Lato to czas, gdy częściej niż o jedzeniu myślimy o nawadnianiu organizmu. To naturalne, ale trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że organizm pozbawiony składników odżywczych – które czerpie głownie z jedzenia – jest narażony na śmiertelne niebezpieczeństwo. Ale w żadnym wypadku nie rezygnuj z picia wody!

 

Brak apetytu latem jest całkiem normalnym zjawiskiem. Wypijamy dużo płynów, często zapominając o regularnym spożywaniu posiłków. Tym bardziej, że duża ilość wypijanej wody wywołuje uczucie sytości. Zdarza się również, że zamiast pełnowartościowych posiłków sięgamy wyłącznie po lekkie przekąski, które nie mają szans uzupełnić wymaganego przez organizm bilansu kalorycznego. Przyczyną braku apetytu mogą być także infekcje bakteryjne, schorzenia układu pokarmowego, stany depresyjne, zmęczenie, a nawet permanentny stres. Jak więc nie zmuszać się do jedzenia, ale skutecznie i naturalnie pobudzić apetyt?

 

Skończ z podjadaniem!

 

Zwłaszcza jeśli sięgasz po tłuste lub słodkie przekąski. Zamiast nich jedz surowe warzywa (np. marchewkę, paprykę, pomidory, ogórki). Pamiętaj jednak, że głównym źródłem cennych dla organizmu związków będzie pełnowartościowy posiłek.

Ruch wzmaga apetyt

 

W okresie letnim chodź na basen, wieczorami maszeruj, znajdź chwilę na rozciąganie. Aktywność fizyczna, zwłaszcza ta uprawiana na świeżym powietrzu skutecznie wzmaga apetyt. Dodatkowo pozwoli zadbać o kondycję organizmu.

 

Zamiast kawy napij się mięty

 

Mięta stymuluje apetyt. Najlepsza na poprawę apetytu jest mięta pieprzowa. Można ją pić w kilku odsłonach – dodając ją do orzeźwiających zimnych lemoniad, mrożonej herbaty, ale także można przygotować z niej gorący napar, który warto wypić 30 minut przed posiłkiem. Mięta to świetny dodatek do sałatek czy deserów. Korzystnie wpływa na trawienie.

 

Sięgnij po imbir

 

Nie dość, że korzystnie wpływa na zdrowie i uznawany jest za naturalny antybiotyk, to jest w stanie także pobudzić apetyt u największego niejadka. Warto sięgać po niego na czczo. Pół łyżeczki imbiru należy zalać wrzątkiem i odstawić na około 10-15 minut. Po odcedzeniu można od razu wypić. Ostudzony napar w okresie letnim można dodać np. do lemoniady.

 

Dobrze śpij i unikaj stresu

 

Mała ilość snu, brak odpoczynku i związany z tym stres, skutecznie obniżają wydajność organizmu. Długotrwałe „zapominanie o jedzeniu” może przyczynić się do rozwoju zaburzeń odżywiania, a to z kolei skutkuje innymi poważnymi chorobami i wpływa niekorzystnie na funkcjonowanie układu pokarmowego.

 

Jedz zielone warzywa

 

Potocznie nazywane zieleniną – produkty dostępne niemal w każdym sklepie, to prawdziwa witaminowa bomba! Zielone warzywa pobudzają apetyt i przyspieszają trawienie. Sezon na szparagi w pełni, więc warto skorzystać z okazji i  zastąpić nimi kolejną porcję ziemniaków. Sięgnij też po kiełki, sałaty, koperek, pietruszkę czy ogórka. Możesz przygotowywać z nich bogate w witaminy i minerały koktajle.

Nie zmuszaj się do jedzenia

 

Regularne spożywanie posiłków to nie tylko metoda na utrzymanie szczupłej sylwetki, ale przede wszystkim krok w kierunku zdrowia. Organizm do prawidłowego funkcjonowania potrzebuje odpowiedniej ilości kalorii oraz składników odżywczych. W przeciwnym razie tracimy energię, wpływa to negatywnie na nasze samopoczucie i obniża efektywność pracy. Niechęć do jedzenia jest sygnałem, na który należy reagować natychmiast.

Reagowanie na sygnały, które wysyła organizm jest priorytetem w procesie skutecznego wykrywania schorzeń, chorób czy zaburzeń. Warto więc wzbogacać swoją wiedzę i świadomość na temat tego, co robić, aby czuć się dobrze i jak reagować, jeżeli organizm przestaje funkcjonować prawidłowo. Czytaj magazyn „Dr Medicus” i nie pozwól się oszukiwać. Twoje zdrowie jest w Twoich rękach – nie pozwól go sobie odebrać!

Chcesz dłużej żyć? Włącz do diety błonnik!

O tym, że błonnik jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu wie każdy z nas. Jaką właściwie pełni funkcję? Tu odpowiedź nie jest tak oczywista – okazuje się bowiem, że o właściwościach błonnika nie mamy zielonego pojęcia! Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że istnieją dwa rodzaje błonnika, a każdy z nich pełni inną rolę.

Błonnik pełni niezwykle ważną rolę w naszym życiu. Nie tylko reguluje pracę układu pokarmowego, ale i wspiera pracę serca. Jeżeli spożywamy go za mało, możemy doprowadzić do rozregulowania pracy całego organizmu. Warto więc wiedzieć, jaką ilość błonnika przyjmować, aby pracować na najwyższych obrotach.

 

Dwa rodzaje błonnika

 

Pierwszy z nich jest rozpuszczalny i to właśnie on odpowiada za utrzymywanie pokarmu w żołądku, dzięki czemu ułatwia trawienie. Dodatkowo reguluje poziom cholesterolu i cukru we krwi, przez co korzystnie wpływa na pracę serca. Błonnik nierozpuszczalny natomiast odpowiada za przenoszenie pokarmu przez układ trawienny. Wspomaga proces usuwania resztek pokarmu, które zalegają w jelitach. Działa oczyszczająco i detoksykująco na cały przewód pokarmowy.

Błonnik to inaczej włókno pokarmowe, ściany komórkowe roślin, które nie ulegają trawieniu przez enzymy. Choć sam w sobie nie dostarcza właściwości odżywczych, jest absolutnie niezbędnym składnikiem dostarczanym wraz z pożywieniem. Dlaczego warto wzbogacić dietę w błonnik?

 

Błonnik pomaga schudnąć

 

Osoby, które zmagają się z otyłością i korzystały z opieki dietetyka z pewnością wiedzą, jak ważny jest błonnik w procesie trawienia. Przede wszystkim może mieć decydujące znaczenie w walce o zrzucenie kilogramów. Włókna pokarmowe utrzymują jelita w ruchu. Dzięki temu osoby które przyjmują odpowiednią ilość błonnika, nie cierpią na zaparcia czy inne nieprzyjemne i niebezpieczne dla zdrowia dolegliwości.

Dba o Twoje serce

 

Dzięki temu, że błonnik reguluje poziom cukru, jest kluczowym elementem diety osób chorujących na cukrzycę. Dodatkowo pomaga osobom z nadciśnieniem. Istnieją badania, które sugerują, że odpowiednia ilość błonnika w diecie, pozwala skutecznie zwalczać nowotwory. Wszystko z uwagi na fakt, że przy prawidłowym procesie trawienia i regularnych wypróżnieniach, organizm działa efektywniej, a co za tym idzie – ma silny układ odpornościowy.

 

Błonnik w diecie – ile potrzebuje Twój organizm?

 

Choć WHO zaleca, aby spożywać dziennie ok 25 g (kobiety) i 30-40 g błonnika (mężczyźni), to w Polsce spożywa się go ok. 15 g. Nie bez znaczenia jest też fakt, że w krajach wysoko rozwiniętych, mnóstwo ludzi w pośpiechu stawia na niezdrową, przetworzoną żywność, która zawiera znikome ilości tego naturalnego włókna pokarmowego. Zalecaną dawkę bardzo trudno jest przekroczyć, jednak warto mieć ją na uwadze, gdy decydujemy się na dodatkową suplementację. Duża ilość błonnika w diecie wymaga również picia dużej ilości wody.

 

W tych 5 produktach znajdziesz największe ilości błonnika (w przeliczeniu na 100 gram produktu):

  • Otręby owsiane – niemal 44 g błonnika
  • Suszone morele – 25 g błonnika
  • Migdały – 15 g błonnika
  • Śliwki suszone – 7 g błonnika
  • Banan – 6,5 g błonnika

 

Choć spożywanie błonnika ma dobroczynny wpływ na nasze zdrowie, zbyt duża jego ilość może zadziałać zupełnie odwrotnie. Zalecana dawka wynosi ok 40 g. Jeżeli przekroczy się tę ilość w ciągu dnia, można przyczynić się do rozregulowania funkcji jelit. Typowymi objawami są zaparcia, refluks, odwodnienie, silne bóle brzucha.

Jeżeli ten temat Cię zainteresował, a zdrowy tryb życia jest dla Ciebie czymś więcej niż tylko modnym trendem, poznaj magazyn „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim mnóstwo inspiracji do zmiany niezdrowych nawyków. Dowiesz się, jak rozpoznawać popularne choroby i schorzenia, jak odczytywać sygnały wysyłane przez organizm oraz jak szybko i efektywnie na nie reagować. Odkrywamy tajemnice wielkich koncernów farmaceutycznych i ostrzegamy przed ich niebezpiecznymi praktykami. Buduj wiedzę, aby w pełni świadomie zadbać o swój organizm. Chroń siebie i tych, których kochasz!

10 produktów na lepszą pamięć i koncentrację

Masz problemy z pamięcią i koncentracją? Jesteś zmęczony lub rozkojarzony? Koniecznie zastanów się nad zmianą diety, bowiem ma ona kluczowy wpływ na prawidłową pracę Twojego mózgu. Dzięki odpowiednim produktom spożywczym możesz dostarczyć sobie energii potrzebnej do zachowania jasności umysłu i pełnej koncentracji.

 

Jakie produkty spożywać, żeby mieć lepszą pamięć?

Jest wiele produktów, które dostarczą Twojemu organizmowi odpowiednich składników odżywczych i usprawnią pracę Twojego mózgu. Ponadto, pomogą Ci uniknąć chorób takich jak Alzheimer, demencja, nowotwory, bezsenność czy depresja. Należą do nich przede wszystkim:

 

Ryby

Ryby są bogate w wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3, które wzmacniają strukturę szarych komórek. Badania dowodzą, że zdolności kognitywne osób spożywających duże ilości kwasów omega-3 są na wyższym poziomie, niż u osób których dieta jest uboga w te tłuszcze. Do ryb zawierających duże ilości wielonienasyconych kwasów tłuszczowych zaliczamy:

– tuńczyka

– makrelę

– śledzie

– sardynki

– łososia

Należy jednak pamiętać, że obecnie ryby żyją w środowiskach mocno zanieczyszczonych lub pochodzą z hodowli przemysłowych, gdzie są faszerowane szkodliwymi substancjami. Warto sięgać po ryby dzikie pochodzące z czystych wód lub z hodowli ekologicznej.

 

Orzechy i nasiona

Spożywanie dużych ilości orzechów i nasion ma bardzo dobry wpływ na pracę mózgu, a więc i na pamięć. Zawierają kwasy omega-3 oraz duże ilości witaminy E, dzięki czemu usprawniają pracę mózgu, poprawiają pamięć i opóźniają proces obumierania szarych komórek. Do najzdrowszych orzechów i nasion należą:

– orzechy włoskie

– migdały

– pestki słonecznika

– pestki dyni

Orzechy i nasiona można spożywać w formie szybkiej i lekkiej przekąski, dodawać do sałatek, jogurtów oraz ciast.

 

Jagody

Jagody zawierają antyoksydanty – flawonoidy, które leczą niewielkie stany zapalne w mózgu i redukują skutki stresu oksydacyjnego. Dodatkowo, poprawiają komunikację neuronów, zwiększają zdolność uczenia się i zapamiętywania, zapobiegają chorobom neurodegeneracyjnym. Należą do nich przede wszystkim:

– truskawki

– czarne jagody

– borówki

– czarne porzeczki

 

Gorzka czekolada

Kakao zawarte w gorzkiej czekoladzie jest bogatym źródłem flawonoidów. Redukują skutki stresu oksydacyjnego, który doprowadza do spowolnienia procesów myślowych, zaburzeń pamięci i chorób mózgu. Flawonoidy usprawniają pracę neuronów, przez co poprawiają pamięć i koncentrację.

Ponadto, czekolada zawiera dużo magnezu, który zapobiega zmęczeniu, rozdrażnieniu oraz problemom z koncentracją. Należy jednak uważać. Większość czekolad zawiera olej palmowy i inne szkodliwe składniki. Warto sięgać po czekoladę z jak najprostszym składem, zawierającą mimimum 70% kakao.

 

Awokado

Awokado jest bogate w kwasy omega-3, przez co pozytywnie wpływa na pracę mózgu. Ponadto jest bogatym źródłem potasu (niezbędny do prawidłowej pracy układu nerwowego) oraz witamin E i C (chronią przed szkodliwym wpływem wolnych rodników). Dodatkowo awokado skutecznie łagodzi skutki nadciśnienia.

 

Żółtka jaj

Zawierają lecytynę, która jest ważnym fosfolipidem wspomagającym pracę układu nerwowego. Lecytyna ułatwia proces wymiany informacji w mózgu, dzięki czemu poprawia pamięć, koncentrację i usprawnia procesy myślowe. Żółtka jaj zawierają wiele witamin i antyoksydantów, które chronią przed działaniem wolnych rodników.

 

Produkty pełnoziarniste

Oprócz wysokiej zawartości witaminy E produkty pełnoziarniste są bogatym źródłem witamin z grupy B, które są niezbędne do dostarczania energii z pożywienia do komórek całego ciała, w tym mózgu. Ziarno jest pełne minerałów – potasu, magnezu, fosforu, żelaza, wapnia, manganu, cynku i selenu. Są one niezbędne do zachowania zarówno sprawności umysłu, jak i całego organizmu.

 

Warzywa

Warzywa są bogatym źródłem witamin i minerałów niezbędnych do prawidłowej pracy mózgu. Zawierają antyoksydanty, które chronią nasz mózg i cały organizm przed działaniem wolnych rodników. Dzięki temu opóźniają procesy starzenia komórek ciała, w tym mózgu. Ponadto zawierają błonnik spożywczy, który usprawnia pracę jelit. A zdrowe jelita są niezbędne do prawidłowej pracy mózgu.

Warzywa, które najlepiej wpływają na pracę mózgu to:

 

  • szpinak – bogate źródło witamin E, C, B, żelaza, potasu oraz błonnika
  • brokuły – są cennym źródłem błonnika, witam i minerałów, redukują skutki stresu oksydacyjnego
  • seler naciowy – chroni przed działaniem wolnych rodników, działa przeciwzapalnie i opóźnia deficyty pamięciowe
  • jarmuż – zawiera antyoksydanty, witaminy i minerały

 

Kiełki

Dostarczają organizmowi podstawowych składników odżywczych: witamin, minerałów, nienasyconych kwasów tłuszczowych i aminokwasów – niezbędnych mózgowi do prawidłowej pracy. Kiełki można hodować samemu, przez co mamy pewność, że są wolne od GMO i chemii z oprysków. Zawarte w nich składniki są łatwo przyswajalne dla naszego organizmu.

 

Kurkuma

Kurkumina zawarta w kurkumie działa przeciwzapalnie i przeciwnowotworowo. Pomaga zahamować procesy odpowiedzialne za rozwój demencji. Kurkumę można dodawać do większości potraw, do mięs, sosów i sałatek. Prostym i szybkim rozwiązaniem jest również picie wody z odrobiną kurkumy. Badania potwierdziły, że mieszkańcy Indii, którzy regularnie spożywają tę przyprawę, znacznie rzadziej chorują na demencję i chorobę Alzheimera.

 

Przestrzegaj kilku prostych zasad

Aby usprawnić pamięć i poprawić koncentrację, postaraj się wprowadzić w życie poniższe zasady:

1. Regularnie jedz posiłki – to one są kluczem do zachowania zdrowia i spranwego umysłu. Nieregularne posiłki powodują problemy z żołądkiem, złe samopoczucie, zaburzenia koncentracji i pamięci. Należy jeść 5 razy dziennie, zaczynając od śniadania, a kończąc na lekkiej kolacji nie później niż 2 godziny przed snem.

2. Zawsze jedz śniadanie – to najważniejszy posiłek dnia, który często pomijamy. To duży błąd. Nasz mózg zużywa około 20% energii, której dostarcza nam pożywienie. A ta jest nam szczególnie potrzebna rano, kiedy rozgrzewamy nasz organizm do pracy na pełnych obrotach.

3. Unikaj niezdrowych produktów – takich jak alkohol, żywność przetworzona, fast-food czy słodycze. Są szkodliwe dla układu nerwowego, zwiększają ryzyko wystąpienia stanów zapalnych, które prowadzą do demencji i choroby Alzheimera. Cukier przyspiesza starzenie komórek mózgowych.

4. Dbaj o sen – aby mózg dobrze pracował, należy zapewnić mu odpowiednią ilość snu. Dla większości osób jest to około 6-7,5 h. Ważne, aby ilość przespanych godzin była podzielna przed 1,5. Wtedy zaliczamy odpowiednie fazy snu a nasz mózg może wypocząć i się zregenerować. Brak odpowiedniej ilości snu nie tylko negatywnie wpływa na pamięć i koncentrację, odbija się też na naszym wyglądzie i może prowadzić do rozwoju groźnych chorób.

 

Wybierz to, co dla Ciebie najlepsze

Warto zadbać o prawidłową dietę, szczególnie w czasie wzmożonego wysiłku intelektualnego. Ogranicz spożycie sztucznych wspomagaczy, takich jak kawa czy napoje energetyczne. Zastąp je porządną ilością warzyw i owoców. Pamiętaj o orzechach i nasionach, które stanowią zdrową i smaczną przekąskę między posiłkami. Zmiana trybu życia i odżywiania nie tylko pozytywnie wpłynie na Twoją pamięć, ale zapewni Ci także dobre zdrowie i samopoczucie.

Chcesz w naturalny sposób uniknąć chorób, złego samopoczucia i częstych wizyt u lekarzy? Koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim wiele porad i zdrowych diet, które pomogą Ci uchronić siebie i swoich bliskich przed wieloma dolegliwościami. Zapisz się do darmowego newslettera, aby na bieżąco dostawać powiadomienia o najnowszych artykułach. Zadbaj o siebie już dziś!

Sok z buraka – witaminowy supernapój

Okra, karczoch, kiwano – choć wiele osób może nie kojarzyć tych warzyw, to coraz częściej można znaleźć je na naszych stołach. Kuszą egzotyczną nazwą i oryginalnym smakiem. Są polecane przez dietetyków, a ich właściwości są wychwalane przez ekspertów żywieniowych. Jednak te cudowne warzywa mogą także mocno nadszarpnąć domowy budżet… Wiele osób zapomina, że nasze rodzime rolnictwo również ma wiele do zaoferowania. Równie dużo korzyści zdrowotnych nasz organizm czerpie ze zwykłego… buraka!

 

Burak nie tylko w barszczu

 

Wielu osobom burak kojarzy się głównie ze świątecznym barszczem. Zazwyczaj wyłącznie pod tą postacią jemy to warzywo, a później zapominamy o nim na kolejny rok. Potencjał buraczanych wywarów nie kończy się jednak na barszczu. Prawdziwą bombę witaminową można stworzyć wrzucając buraka do sokowirówki. Oto 7 powodów, dla których warto pić sok z buraka:

 

Poprawia krążenie, zapobiega powstawaniu skrzepów

 

Wysoka zawartość tlenku azotu w buraku czerwonym poprawia krążenie krwi poprzez rozluźnianie naczyń krwionośnych.

 

Obniża ciśnienie krwi

 

Potas i magnez to pierwiastki, które skutecznie poradzą sobie ze zbyt wysokim ciśnieniem. Jeżeli cierpisz na nadciśnienie, to warto codziennie rano (na czczo) wspomóc swój organizm szklanką świeżego soku z buraka.

 

Wspiera pracę wątroby

 

Wszystko za sprawą betaniny – inaczej zwanej czerwienią buraczaną – która reguluje pracę wątroby. Ma również korzystny wpływ na woreczek żółciowy. Picie soku z buraka zaleca się też osobom, które cierpią na odmineralizowanie zębów i kości.

 

Dostarcza wielu wartości odżywczych

 

Jest bogatym źródłem witamin A, C i B. Regularne picie soku z buraka wpływa korzystnie na cały organizm. Bogactwo składników odżywczych i mineralnych wspomaga wydajność naszego ustroju. Warto wypić szklankę soku godzinę przed treningiem.

 

Wsparcie dla cierpiących na anemię

 

Zbyt mała ilość erytrocytów i spadek hemoglobiny to znak, że organizm zmaga się z anemią. Ze względu na dużą ilość żelaza, fosforu, wapnia i magnezu, sok z buraka może nie tylko uchronić nas przed anemią, ale i wspomóc jej leczenie.

 

Walczy z wirusami

 

Sok z buraka skutecznie zwalcza grypę i przeziębienie. Łagodzi towarzyszące im objawy i wspomaga osłabiony organizm.

 

Doskonały dla kobiet w ciąży

 

Buraki są szczególnie polecane kobietom w ciąży. Zawierają dużą ilość kwasu foliowego, który jest niezbędny do tego, aby płód rozwijał się prawidłowo. Dlatego warto włączyć buraka do ciążowej diety.

 

Przygotuj go samodzielnie

 

Aby przygotować pełnowartościowy napój potrzebujesz bulwę buraka, marchew, pół szklanki wody i ulubione owoce. Najlepszym połączeniem będzie burak i jabłko. Bulwę należy dokładnie umyć (warto zostawić skórkę, która zawiera mnóstwo witamin i minerałów).

Warzywa i owoce pokrój jak najdrobniej i umieść w blenderze (można też skorzystać z sokowirówki). Miksuj do uzyskania jednolitej konsystencji. Koktajl należy wypić zaraz po przygotowaniu.

 

Sięgaj po buraka jak najczęściej

 

Burak jest warzywem, które zdecydowanie nie potrzebuje reklamy i marketingowych sztuczek, aby zwrócić naszą uwagę. Warto tylko od czasu do czasu sobie o nim przypomnieć i korzystać z dobrodziejstw, jakie nam oferuje.

Jeżeli ten temat Cię zainteresował, a zdrowy tryb życia oznacza dla Ciebie coś więcej niż modę, poznaj magazyn „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim mnóstwo inspiracji do zmiany niezdrowych nawyków. Dowiesz się, jak rozpoznawać choroby i schorzenia, jak odczytywać sygnały wysyłane przez organizm oraz jak szybko i efektywnie na nie reagować. Buduj wiedzę, aby w pełni świadomie zadbać o swój organizm. Chroń siebie i bliskich!

 

Pieprzyca siewna, czyli rzeżucha. Jakie ma właściwości?

Rzeżucha kojarzy nam się przede wszystkim z Wielkanocą i trudną pisownią. Poza okresem świątecznym raczej rzadko gości w naszych domach. A szkoda, bo nie jest ona jedynie tradycyjną ozdobą świątecznego stołu. W dawnej medycynie ludowej rzeżuchę nazywano „zdrowiem ciała”. Trudno się dziwić. Posiada ona szereg niezwykle cennych właściwości zdrowotnych, z których warto korzystać przez cały rok.

 

Leczy anemię

Rzeżucha zawiera mnóstwo składników odżywczych niezbędnych naszemu organizmowi. Jednym z nich jest żelazo, którego niedobór prowadzi do anemii. Wbrew pozorom jest to bardzo groźna choroba, a jej lekceważenie może mieć fatalne skutki. Jak się przed nią chronić? Wystarczy regularnie sięgać po rzeżuchę. Już 100 gram tej rośliny dostarcza ok. 7% zalecanej dziennej dawki żelaza.

Ponadto, rzeżucha zawiera spore ilości kwasu foliowego, który podobnie jak żelazo, jest niezbędny do produkcji czerwonych krwinek. Spożycie 100 gramów rzeżuchy pokrywa 12-14% dziennego zapotrzebowania na ten składnik. Dlatego jeśli cierpisz na anemię lub chcesz się przed nią uchronić, koniecznie wprowadź rzeżuchę do swojej diety!

 

Ochrona przed rakiem

Rzeżucha zawiera duże ilości witaminy C – silnego przeciwutleniacza. Wspomaga organizm w walce z wolnymi rodnikami. Przez to spowalnia procesy starzenia się komórek organizmu oraz zapobiega uszkodzeniom DNA, które prowadzą do powstawania raka. Dieta bogata w witaminę C obniża ryzyko zachorowania na nowotwory m.in. trzustki, żołądka, piersi, prostaty i wielu innych.

Co więcej, badania brytyjskich naukowców dowiodły, że regularnie spożywanie rzeżuchy podnosi poziom białek blokujących rozwój komórek nowotworowych. Dodatkowo, roślina ta zawiera dużo białka, które ułatwia trawienie i chroni przed rozwojem raka jelita grubego.

Obecnie, gdy mamy do czynienia z istną plagą chorób nowotworowych, rozsądnie jest sięgać po wszelkie formy profilaktyki. Warto zatem spożywać rzeżuchę regularnie, by być zdrowym i dobrze się czuć.

 

Rzeżucha dla zdrowia tarczycy

Statystyki pokazują, że na dolegliwości gruczołu tarczycy cierpi już około 300 milionów ludzi na świecie. Do tej pory współczesna medycyna nie znalazła na nie lekarstwa. Na szczęście istnieje wiele naturalnych sposobów na złagodzenie objawów. Mówi się nawet o przypadkach całkowitego wyleczenia. Jeśli szukasz naturalnego rozwiązania swoich problemów z tarczycą, koniecznie sięgnij po rzeżuchę! Jest bogata w łatwo przyswajalny jod. Dzięki temu korzystnie wpływa na pracę tego gruczołu. Rzeżucha może okazać się pomocna przy dolegliwościach takich jak niedoczynność tarczycy czy choroba Hashimoto.

 

Na problemy kostno-stawowe

Nasze ścięgna i torebki stawowe są zbudowane głównie z białka – kolagenu. To główny składnik tkanki łącznej odpowiedzialnej za funkcjonowanie kości, stawów i więzadeł. Dzięki wysokiej zawartości witaminy C oraz witamin z grupy B rzeżucha przyspiesza produkcję kolagenu, przynosząc ulgę w problemach kostno-stawowych.

Jednak to nie jest jedyny powód, dla którego rzeżucha działa zbawiennie na kości i stawy. Zawiera ona bowiem duże ilości wapnia oraz manganu – składników niezbędnych do walki z osteoporozą.

 

Ale to nie wszystko!

Rzeżucha na dobry wzrok: jest bogata w luteinę i zeaksantynę. Są to substancje, które nadają roślinom zielony kolor, ale i chronią nasze oczy!

Naturalny kosmetyk i opatrunek: Witamina C zawarta w rzeżusze przyspiesza gojenie się ran. Zapobiega silnym krwotokom oraz powstawaniu siniaków. Przyspiesza regenerację uszkodzonego naskórka. W połączeniu z witaminą E, A oraz PP powstrzymuje procesy starzenia. Regularne spożywanie rzeżuchy znacznie poprawia jędrność skóry oraz zwalcza niedoskonałości.

Chroni przed cukrzycą: Rzeżucha ma wysoką zawartość chromu, który wspomaga pracę trzustki. Ułatwia metabolizm glukozy i obniża poziom cukru we krwi, a co za tym idzie zapobiega cukrzycy oraz łagodzi jej objawy.

Nie zawiera szkodliwych substancji: Rzeżuchę siejemy i hodujemy sami. Nie stosujemy przy tym chemicznych nawozów ani oprysków. Mamy zatem 100% pewności, że nie dostarczamy naszemu organizmowi szkodliwych toksyn.

 

Jak hodować rzeżuchę?

Hodowla rzeżuchy nie należy do skomplikowanych. Jej nasiona można kupić w sklepie spożywczym lub ogrodniczym. Warto zaopatrzyć się w nasiona ekologiczne, np. w sklepie ze zdrową żywnością. Na płaski pojemnik należy położyć wilgotną watę lub ligninę. Następnie należy równomiernie rozsypać nasiona i zwilżyć je wodą przy pomocy spryskiwacza. Zasianą rzeżuchę umieszczamy w ciepłym i jasnym miejscu, podlewamy codziennie. Rzeżucha powinna urosnąć już po ok 5 dniach od zasiania.

Rzeżucha nie jest oczywistym wyborem, nawet wśród osób prowadzących zdrowy tryb życia i odżywiania. Zazwyczaj ustępuje miejsca popularnym warzywom i owocom. A szkoda, bo rzeżucha swoimi wartościami odżywczymi przewyższa chociażby popularną marchew czy jabłko. Warto o niej pamiętać nie tylko w okresie świątecznym. Hodowla rzeżuchy jest prosta i nie wymaga wysiłku, dlatego każdy z nas może ją mieć na swoim parapecie.

Więcej informacji na temat rozmaitych ziół oraz zdrowego odżywiania znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Zapisz się na darmowy newsletter, aby otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach. Dzięki temu zgłębisz wiedzę z zakresu ziołolecznictwa, homeopatii i naturalnych metod leczenia. Nie zwlekaj i zadbaj o swoje zdrowie bez zbędnej chemii!