Witaminy i minerały korzystnie wpływające na układ nerwowy

witaminy i minerały na układ

Każdego dnia starasz się zadbać o kondycję swojego organizmu. Pielęgnujesz ciało, trenujesz, nakładasz kosmetyki – takie działania na dobre zagościły w Twojej codzienności i nie musisz się nad nimi zastanawiać. Dobra dieta dba o Twoją sylwetkę, dostarcza organizmowi witaminy i minerały niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. Czy zdajesz sobie sprawę, że o układ nerwowy należy dbać w podobny sposób?

Zmiana lub wzbogacenie diety może przyczynić się do poprawy samopoczucia, koncentracji i pamięci. Układ nerwowy, to kolejny element organizmu, który jest równie ważny, jak cała reszta.

Dieta sprzyjająca zdrowiu układu nerwowego

Zalecenia dotyczące diety, mogą brzmieć banalnie. To nie jest tak, że dieta eliminuje wszystkie dolegliwości organizmu i sprawia, że czujemy się zawsze dobrze. Dieta stanowi bardzo istotny element wspomagający walkę organizmu ze wszelkiego rodzaju dolegliwościami. Układ nerwowy i mózg również potrzebują takiego wsparcia.

  1. Flawonoidy – coś dla fanów czekolady

Skuteczna dieta, to taka, która nie męczy i nie odbiera przyjemności. Ciemna czekolada bardzo różni się od większości czekoladek dostępnych na rynku. Wyróżnia się nie tylko smakiem, ale i składem, poziomem przetworzenia i… działaniem. Aby skutecznie i pozytywnie działać na organizm, powinna zawierać minimum 70% kakao. Zawarte w niej flawonoidy działają przeciwutleniająco i przeciwzapalnie, obniżają ciśnienie i poprawiają przepływ krwi do mózgu.

Mózg stanowi najważniejszy element w strukturze ośrodkowego układu nerwowego.

  1. Omega-3

Kwasy omega-3 nie tylko pomagają zachować młodość, zapobiegają chorobom, ale również poprawiają nastrój. Osoby, u których występują niedobory kwasów tłuszczowych, bardzo często cierpią z powodu uszkodzeń układu nerwowego. Kwasy omega-3 są ważne dla funkcji poznawczych, pozwalają zwiększyć objętość i przede wszystkim wydajność mózgu, poprawiają przy tym pamięć i koncentrację.

Ryby – zwłaszcza łosoś – są bogatym źródłem kwasów omega-3. Badania dowodzą, że regularne spożywanie produktów bogatych w kwasy tłuszczowe, pozwala w znacznym stopniu wpłynąć na pamięć roboczą. Drugim ważnym źródłem kwasów omega-3 są migdały. Migdały zawierają także – działającą przeciwstarzeniowo na układ nerwowy – witaminę E.

  1. Magnez, cynk, miedź i selen wspomagają walkę z depresją

Zbyt niski poziom magnezu w organizmie może przyczynić się do rozwijania wielu chorób neurologicznych. Często to właśnie jego niedobór stoi za nasileniem migren, padaczki lub depresji. Aby zwiększyć podaż magnezu w diecie jedz otręby i kasze.

Cynk i selen oddziałują na centralny układ nerwowy, chroniąc mózg. Ich poziom w organizmie jest ściśle powiązany z chorobą Parkinsona i Alzheimera. Dobrym źródłem cynku są owoce morza, selen natomiast w dużych ilościach znajduje się w orzechach brazylijskich. Nasiona dyni to bogactwo magnezu, cynku i miedzi, która odpowiada za przesyłanie impulsów nerwowych i wpływa na poziom neuroprzekaźników.

  1. Witaminy E, C, B kupuj w warzywniaku

Warzywniak, potocznie nazywany jest naturalną apteką. Nic dziwnego, bo większość witamin i minerałów znajduje się w owocach i warzywach. Zielone warzywa liściaste zawierają witaminy E, C, B, które pełnią istotną rolę we wspomaganiu pracy układu nerwowego. Witamina B łagodzi napięcia i wpływa na intelektualną sprawność mózgu – jej bogatym źródłem są również jaja. Witaminy C i E wpływają przeciwstarzeniowo na układ nerwowy.

  1. Witamina K – jedz brokuły i awokado

Witamina K poprawia zdolności poznawcze mózgu i wspomaga jego pracę. Pomaga również zapobiec powstawaniu zakrzepów, dzięki czemu chroni organizm przed udarem. Regularne spożywanie awokado i brokułów przyczyni się do poprawy pamięci i koncentracji.

W brokułach znajduje się również związek, który wpływa na spowolnienie rozkładu neuroprzekaźnika, ważnego dla poprawy pamięciostrości umysłu i zapobiegania starzeniu się mózgu.

Układu nerwowego nie widać gołym okiem. Zapominamy o nim, choć stanowi centrum sterowania całego organizmu. Dzięki niemu odbierasz i reagujesz na zmiany w otoczeniu, komunikujesz się. To skomplikowana i jednocześnie delikatna struktura, która również wymaga specjalnego traktowania. Choć może wydawać się to trudne, w rzeczywistości najczęściej wystarczy dokonać zmian w diecie, aby poczuć się lepiej. Zdrowie, to coś więcej niż odporność na przeziębienie i grypę.

Złożoność organizmu wymaga szerokiego pakietu wiedzy. Fundamentem zdrowia zawsze będzie świadomość i odpowiednie działania. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Zadbaj o swój organizm od podstaw.

Domowe, naturalne sposoby na kaszel

domowe sposoby na kaszel

Sezon na grypę rozpoczął się na dobre i jeszcze przez cztery miesiące organizm będzie poddawany ciężkim próbom. Katar, kaszel, gorączka – nawet jeżeli Ciebie nie dopadną, istnieje duże ryzyko, że ktoś z Twoich bliskich przyniesie je z pracy, szkoły czy przedszkola. Nauczyliśmy się bezrefleksyjnie sięgać po apteczne specyfiki, które mają za zadanie w jeden dzień uzdrowić zawładnięty infekcją organizm. Często już pierwsza dawka leku powoduje, że gorączka znika. Kaszel najczęściej męczy przez co najmniej kilka dni.

Jesienne smaki dzieciństwa

Jeszcze dwie dekady temu, syrop z cebuli nie stanowił większego przeziębieniowego odkrycia. Niemal w każdym domu, gdzie były dzieci, na kuchennym parapecie stał wielki słój cebuli zasypanej cukrem. Gdyby ktoś w tamtym momencie powiedział dzieciom, że z nostalgią wrócą do tych domowych syropów, pewnie wybuchłyby gromkim śmiechem, przeplatanym grymasem niesmaku. Dzisiaj te domowe lekarstwa na uporczywy kaszel wracają do łask. Sprawdź czy znasz te syropy i dodaj je do jesienno-zimowych rytuałów.

Naturalne syropy wykrztuśne

Dobra wiadomość jest taka, że każdy z tych syropów można pić codziennie. Składniki tych domowych specyfików, to produkty, znane jako naturalne antybiotyki. Działają doraźnie, przy infekcjach, łagodząc ich objawy poprzez przeciwzapalne i antybakteryjne działanie. Stosowane długoterminowo wzmacniają odporność organizmu. Choć ich smak często pozostawia wiele do życzenia, lepiej przez kilka sekund dziennie krzywić się na ich widok, niż przez dwa tygodnie leżeć w łóżku z grypą.

  1. Syrop z cebuli

Nie ma popularniejszego syropu domowej roboty. Recepta przechodzi z pokolenia na pokolenie. To popularny lek stosowany w medycynie ludowej. Jest słodki i bezpieczny.

Składniki:

3 nieduże cebule (stanowią naturalny antybiotyk, bogactwo witaminy C, działają bakteriobójczo), cukier/ miód.

Przygotowanie: Obierz cebule i drobno posiekaj. Przełóż do słoika lub miseczki i zasyp cukrem. Jeżeli nie masz alergii, możesz użyć miodu (pamiętaj, ze nie jest zalecany dzieciom poniżej 1. roku życia). Miód wzmocni działanie domowego leku, bo sam jest znany jako naturalny antybiotyk.

Przygotowaną mieszankę odstaw na noc, aby cebula puściła sok. Rano dokładnie odcedź syrop i przelej do innego naczynia. Pij jedną łyżeczkę syropu, co 3-4 godziny, w zależności od potrzeb. Kolejną zaletą syropu jest to, że nie da się go przedawkować.

  1. Ocet i imbir, czyli rozgrzewająca mikstura nie tylko na kaszel

Większość składników w tym syropie ma niezwykle specyficzny smak – na pewno będzie nieodpowiedni dla dzieci.

Składniki:

2 łyżki octu jabłkowego (przywraca współczynnik pH organizmu)

3 łyżki miodu (naturalny antybiotyk, działa antybakteryjnie)

pół łyżeczki mielonego imbiru (naturalny lek przeciwhistaminowy, przeciwzapalny)

pół łyżeczki pieprzu Cayenne (rozgrzewa, łagodzi ból)

4 łyżki soku z cytryny (bogactwo witaminy C, stymuluje układ odpornościowy, hamuje wydzielanie flegmy)

pół szklanki wody.

Przygotowanie: Nie ma nic prostszego, wszystkie składniki należy wymieszać w słoiku, a przed każdym podaniem wstrząsnąć. Dla utrzymania świeżości, zaleca się trzymanie go w lodówce. Mała łyżeczka syropu, cztery razy dziennie wystarczy, aby wspomóc organizm w infekcji.

Jeżeli smak syropu jest zbyt wyrazisty, można dodać więcej wody lub za każdym razem osobno popić przyjętą dawkę wodą. Dla kilkulatków warto przygotować łagodniejszą wersję. W przypadku alergii na miód, można zastąpić go cukrem.

  1. Syrop miodowo – goździkowy

Goździki działają znieczulająco oraz mają właściwości antyseptyczne, dzięki czemu wzmacniają odporność organizmu. O właściwościach miodu wspominaliśmy wielokrotnie.

Przygotowanie: Wystarczy połączyć 200 ml miodu, z ok. 8 goździkami, delikatnie ugniatając, wymieszać składniki i odstawić na kilkanaście godzin. Po tym czasie, goździki należy usunąć, a po syrop sięgać raz dziennie (duża łyżka) lub dwa razy dziennie (po 1 małej łyżeczce).

  1. Syrop sosnowy

O takim syropie warto pomyśleć, zanim dopadnie infekcja, ponieważ na jego przygotowanie trzeba poświęcić około tygodnia. Sosna znana jest ze swoich właściwości prozdrowotnych, korzystnie wpływa na łagodzenie chorób górnych dróg oddechowych. Wspiera odporność, ma działanie przeciwgrzybicze, przeciwzapalne i przeciwbakteryjne.

Składniki: 1 kg pędów sosny, 1 kg cukru

Przygotowanie: Pędy sosny należy umyć i pokroić na małe kawałki. W słoiku należy układać warstwy pędów i cukru na przemian. Aby pędy szybciej puściły sok, można je ugniatać np. tłuczkiem drewnianym. Po zapełnieniu słoika, należy zamknąć go szczelnie i odstawić w nasłonecznione miejsce na tydzień. Jeżeli za oknem jest już szaro, na syrop trzeba poczekać nieco dłużej (może być to nawet kilka tygodni).

Syrop należy przelać do mniejszego słoika i przechowywać w lodówce. Należy spożywać 2 łyżki stołowe dziennie.

Dobre dla dzieci i dorosłych

Syropy własnej roboty często są równie skuteczne, jak apteczne medykamenty. Ich zaletą jest również to, że znamy każdy składnik i możemy je modyfikować według swoich potrzeb, z uwzględnieniem choćby alergii. To wszystko sprawia, że nie tylko mamy dobrej jakości lek, ale przede wszystkim bezpieczny dla zdrowia wzmacniacz odporności. Dzięki temu zaleca się podawanie takich syropów dzieciom. Łagodzą bóle gardła i kaszel – zarówno ten suchy jak i mokry, wpływają na układ odpornościowy organizmu oraz wspomagają walkę z każdą infekcją.

Przydatne wskazówki do walki z kaszlem!

  1. Pij bardzo dużo wody, dzięki czemu ułatwisz odkrztuszanie zalegającej wydzieliny.

  2. Zadbaj o odpowiednie nawilżenie powietrza w pokoju, w którym śpisz.

  3. Przed snem weź ciepły lub gorący prysznic, dzięki czemu odetkasz nos i nawilżysz śluzówki

  4. Używaj naturalnych olejków eterycznych

  5. Zwalcz alergeny – pozbądź się kurzu, zmień pościel, wywietrz sypialnię.

  6. Pamiętaj, że wszelkiego rodzaju perfumy i odświeżacze powietrza podrażniają drogi oddechowe.

  7. Płucz gardło wodą z solą.

Jesień to dobry moment, aby zwrócić uwagę na swoje zdrowie i potrzeby organizmu, dlatego koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim porady dotyczące trybu życia, zdrowia i urody. Świadomość i wiedza mogą uratować życie. Chroń siebie i bliskich!

Jak dbać o zdrowie w okresie jesienno-zimowym?

zdrowie i odporność

Nadejście jesiennych dni niemal zawsze oznacza przeziębienia, uporczywy kaszel i katar. W wielu przypadkach dochodzi także do anginy, zapalenia oskrzeli czy płuc. Najczęściej dopiero, gdy zastaje nas jesień, przypominamy sobie o tym, aby wzmocnić odporność. Należy zdawać sobie sprawę z tego, że odporność budujemy cały rok, co nie oznacza jednak, że jesienią organizm skazany jest na walkę z wirusami.

Jak zabezpieczyć organizm przed infekcją?

Niezależnie od tego, czy zimne pory roku należą do naszych ulubionych, czy wręcz odwrotnie, system odpornościowy organizmu za nimi nie przepada. Do jesieni należy się dobrze przygotować i nauczyć podstawowych zasad dbania o zdrowie oraz odporność.

  1. Tran i suplementy

To rozwiązanie bardzo często wydaje się być najrozsądniejszym. Zdarza się, że budowanie odporności kończy się właśnie na nim. To duży błąd. Tego rodzaju rozwiązania powinny być wdrażane dopiero wtedy, gdy pomimo starań i wzmacniania odporności domowymi i bezpiecznymi sposobami, łapiemy infekcje, a organizm jest osłabiony.

Jeśli jesteś w tej grupie, która łatwo ulega przeziębieniom możesz sięgać po tran, witaminę C, magnez. Zanim jednak wydasz fortunę w aptece na wątpliwej jakości produkt, postaraj się czerpać witaminy z diety.

  1. Prawidłowa, bogata w witaminy dieta

Stanowi najlepszą alternatywę dla syntetycznych suplementów i jest w pełni bezpieczna dla organizmu. Prawdziwą witaminową bombę stanowią sezonowe owoce oraz warzywa. Gruszki, śliwki, cukinia, marchew, kalafior, kapusta, jabłka – WHO zaleca zjadanie ok. 0.5 kg warzyw i owoców dziennie.

O okresie jesienno-zimowym warto gotować zupy. Dostarczą nie tylko niezbędnych minerałów i witamin, ale również rozgrzeją organizm od środka. Na ratunek jesiennej chandrze przychodzi dynia. Zupa-krem to ciekawa alternatywa dla tradycyjnych zup, które gotujemy przez cały rok.

  1. Nawadnianie organizmu

Zasada stara jak świat, a wciąż o niej zapominamy. Głównie w lecie przykładamy wagę do tego, co pijemy i w jakich ilościach, jesienią zapominamy, że organizm wciąż tego potrzebuje. Cytryna, aronia i pigwa dostarczą organizmowi dużą dawkę witaminy C. Warto – w postaci soku – dodawać je do herbaty. Błony śluzowe narażone są na wysuszenie, dlatego nawadnianie organizmu jest równie istotne latem i jesienią.

  1. Ubieraj się na „cebulkę”

Niezależnie od pogody, należy zadbać o to, aby nie przegrzać ani nie wyziębić organizmu. Jedynym sposobem, aby tego uniknąć jest ubieranie kilku lekkich warstw, niż dwóch grubych. Pogoda w okresie jesienno-zimowym zmienia się dynamicznie, a to jedyny sposób, aby w każdej chwili być ubranym adekwatnie do warunków atmosferycznych. Do plecaka, warto wrzucić też dodatkowy sweter.

Pamiętaj też, aby wybierać ubrania z naturalnych tkanin. Sztuczne materiały powodują, ze ciało się poci i wychładza jednocześnie.

  1. Aktywność fizyczna

Umiarkowany wysiłek fizyczny ważny jest przez cały rok. Aktywność stymuluje układ odpornościowy. Jeśli jogging w terenie stanowi zbyt duże wyzwanie przy niższych temperaturach, warto postawić na wieczorne spacery lub zajęcia dodatkowe w klubie fitness. Internet oferuje również mnóstwo programów treningowych, które można wykonywać w domu. Od czasu do czasu wybierz się do sauny – to dobry sposób na pozbycie się toksyn z organizmu.

Co robić, gdy choroba zaatakuje?

Zasady działania, kiedy choroba już zaatakowała organizm, zmieniają się nieznacznie. W tym przypadku system odpornościowy musi bronić się przed wirusem lub bakterią. Istnieje kilka skutecznych i sprawdzonych domowych sposobów.

Syrop z cebuli – nie należy do najsmaczniejszych rozwiązań, ale zdecydowanie warto przełamać swoje słabości i uprzedzenia. Cebula znana jest, jako naturalny antybiotyk. Złagodzi infekcję i wzmocni organizm po chorobie.

Miód z cynamonem – ten „syrop” ma znacznie więcej fanów, jest smaczny i równie skuteczny. Miód i cynamon, to kolejne produkty z serii naturalnych antybiotyków. Łyżeczka miodu i szczypta cynamonu, zjadane 3 razy dziennie wspomogą walkę z infekcją.

Kanapka z czosnkiem – bakteriobójcze działanie czosnku staje się nieocenione, gdy organizm walczy z chorobą. Czosnek najlepiej jeść przed snem, na czczo może okazać się zbyt ciężki dla żołądka. Osoby lubiące bardziej wyrafinowane smaki mogą sięgać także po… mleko z czosnkiem.

Mleko z masłem i miodem – można dodać także szczyptę cynamonu. Ta mikstura bardzo szybko rozgrzeje organizm. Przy infekcjach, warto wypijać ją tuż przed snem.

Organizm można rozgrzewać nie tylko podczas choroby. Jesienne i zimowe spacery bardzo często wychładzają organizm, jednocześnie go osłabiając. Domowe metody na przeziębienie są więc dobrymi metodami na zapobieganie infekcjom.

Zdrowie nie oznacza jedynie braku przeziębień. To również dobra kondycja fizyczna ciała, zdrowa skóra, włosy, paznokcie, odpowiednia ilość odpoczynku, prawidłowa dieta wzmacniająca odporność. Niestety to właśnie w okresie jesienno-zimowym bardzo łatwo zapominamy o opiece nad swoim ciałem. Wynika to ze spadku motywacji. Mniejsza ilość słońca powoduje, że potrzeba większej ilości odpoczynku spycha na drugi plan również inne, ważne potrzeby organizmu.

Bez względu na wszystko należy pamiętać, że na odporność składa się dużo czynników. Fundamentem zdrowia zawsze będzie wiedza i świadomość oraz odpowiednie działania. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Zadbaj o siebie i bliskich.

Hashimoto a dieta – co jeść, aby czuć się dobrze.

hashimoto dieta

O tym, że tarczyca jest jednym z najważniejszych gruczołów w organizmie, wie niemal każdy. Wydziela hormony i ma kluczowy wpływ na metabolizm. Niestety niewiele osób zdaje sobie sprawę z zagrożenia płynącego z chorób tarczycy, choć dotykają one coraz większej liczby ludzi. Jedną z najczęstszych chorób jest Hashimoto.

Hashimoto jest chorobą nieuleczalną, a to oznacza, że chory musi mierzyć się z nią do końca życia. Jest jednak pozytywna wiadomość: chorobę da się wprowadzić w remisję, dzięki temu ustąpią objawy a wyniki będą prawidłowe. 

Najważniejszym elementem, prowadzącym do remisji jest dieta. To przede wszystkim ona wpływa na złagodzenie objawów. Terapia natomiast ma za zadanie unormować poziom hormonów. Dieta uzupełnia farmakoterapię, stymulując syntezę hormonów tarczycy, przyspiesza metabolizm oraz wpływa wyciszająco na zapalenia, które powstają w wyniku autoagresji układu odpornościowego.

Aby wiedzieć, jak ważne jest prawidłowe funkcjonowanie tarczycy, należy mieć świadomość aktywności hormonów T3 i T4. Są one potocznie nazywanie hormonami życiowej aktywności, ponieważ docierają do każdej żywej komórki w naszym organizmie.

Co jeść, aby czuć się dobrze

Dieta w przypadku niedoczynności tarczycy, to nic innego jak znane wszystkim zdrowe odżywianie. Są jednak elementy wymagające szczególnej uwagi. Żelazo, cynk, witamina D, jod i selen – podaż tych witamin i minerałów musi być kontrolowana. Nie można zapomnieć o zasadzie bilansowania białka, węglowodanów oraz tłuszczów.

Węglowodany

Podaż węglowodanów powinna figurować na poziomie ponad 50%. Dodatkowo, należy zadbać o to, aby w diecie nie zabrakło produktów o niskim indeksie glikemiczny – to głównie one stabilizują poziom glukozy we krwi.

Tłuszcze

Prawidłowa podaż tłuszczu wynosi około 30%. Należy jednak zwrócić uwagę na ograniczanie nienasyconych kwasów tłuszczowych, zwiększając spożycie kwasów omega-3. Między innymi dlatego, osoby zmagające się z Hashimoto, powinny sięgać po siemię lniane i ryby morskie.

Białko

Około 20% to zapotrzebowanie na białko. Tyrozyna, czyli aminokwas zawarty w białku stanowi niezbędny element syntezy hormonów. Tyrozyna wykorzystywana jest również do syntezy adrenaliny i dopaminy. Jest to ważna informacja, ponieważ niedobór ich nasila huśtawki nastroju, które są jednym ze znaków rozpoznawczych Hashimoto.

Aby zapewnić organizmowi prawidłową podaż pełnowartościowego białka, warto sięgać po chude mięso (np. drób), jogurty i jaja.

Suplementacja – ważne witaminy i minerały

Wszelkie niedobory witamin i minerałów przy Hashimoto wynika nie tylko ze źle zbilansowanej diety, ale przede wszystkim z zaburzeń wchłaniania. Nawet jeśli dieta jest bogata w składniki odżywcze, osoba chora i tak może być narażona na ryzyko niedoboru. W takim przypadku należy pomyśleć o dodatkowej suplementacji.

  1. Selen

To podstawowy składnik, jaki należy suplementować. Zbyt niski poziom selenu bardzo szybko pogłębia problemy z chorobą tarczycy. Badania dowodzą, że prawidłowa suplementacja wpływa na spadek przeciwciał tarczycowych.

Ważne: przewlekłe stosowanie selenu nie jest zalecane, ze względu na możliwość wystąpienia innej choroby, zwanej selenozą!

Oczywiście selen można dostarczać również wraz z produktami spożywczymi. Jego bogatym źródłem są orzechy (zwłaszcza brazylijskie) oraz nasiona.

  1. Żelazo

Niedobór żelaza może doprowadzić do zaburzenia metabolizmu tarczycy. Prawidłowa podaż natomiast wpływa na przebieg syntezy hormonów. Badania dowodzą, że nawet ponad połowa chorych ma bardzo wysokie niedobory żelaza.

Można je suplementować osobno lub dostarczać w postaci produktów spożywczych bogatych w żelazo. Równolegle należy zadbać o dostarczanie organizmowi dużych ilości witaminy C, bo to ona wpływa na lepsze wchłanianie żelaza.

Za najlepsze źródła żelaza uznaje się małże, ostrygi oraz ośmiornice. Mięczaki jednak nie zawsze trafiają w gust podniebienia, więc można postawić na podroby lub wołowinę. Nieco mniej żelaza znajduje się w drobiu i wieprzowinie. Warto sięgać także po kaszę gryczaną, orzechy, buraki i groch.

  1. Cynk

Cynk ma właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Zbyt niski poziom przyczynia się do podwyższenia przeciwciał przeciwtarczycowych. Niedobór może obniżyć też stężenie hormonów T3 i T4. Prawidłowa podaż w ciągu dnia wynosi ok. 20 mg.

Bogatym źródłem cynku jest wieprzowina, wątroba, kurczak, homary i ostrygi. Dla osób stroniących od mięsa dobrą alternatywą są jaja, pestki dyni i kasza gryczana.

  1. Witaminy A, E i C

Niezależnie od tego, czy organizm jest zaatakowany chorobą, czy jest w pełni zdrowy, kluczową rolę odgrywają witaminy o działaniu antyoksydacyjnym. Warto zadbać, aby w diecie nie brakowało witamin A, E i C.

Stres oksydacyjny niszczy tarczycę, żeby tego uniknąć włącz do swojej diety ciemnozielone oraz pomarańczowe warzywa.

  1. Witamina B1

Chroniczne zmęczenie, pogorszenie nastroju, spadek koncentracji – są to stany charakterystyczne dla Hashimoto. Prawidłowa podaż witaminy B skutecznie z nimi walczy. Dodatkowo wpływa na wydzielanie kwasu solnego, którego brakuje u chorych na Hashimoto.

Aby wzbogacić podaż witaminy B1 w diecie powinny znaleźć się jaja, mięso oraz pieczywo razowe.

Jeżeli Twój organizm zmaga się z chorobą, masz postawioną diagnozę lub szukasz wytłumaczenia dolegliwości, koniecznie poznaj magazyn „Dr Medicus”. Dowiesz się, jak rozpoznawać popularne choroby i schorzenia, jak odczytywać sygnały wysyłane przez organizm oraz jak szybko i efektywnie na nie reagować. Znajdziesz w nim mnóstwo inspiracji do zmiany niezdrowych nawyków.

Odkrywamy tajemnice wielkich koncernów farmaceutycznych i ostrzegamy przed ich niebezpiecznymi praktykami. Buduj wiedzę, aby w pełni świadomie zadbać o swój organizm. Chroń siebie i tych, których kochasz!

Naturalne sposoby na stres i przemęczenie

domowe sposoby na stres

 Stres – większość ludzi, na całym świecie choć raz w życiu go doświadczyła. Przemęczenie natomiast może być jego efektem. Niestety te dwa stany zazwyczaj występują jednocześnie i najczęściej mają związek ze zbyt dużą ilością obowiązków. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że długotrwałe przemęczenie, potęgowane silnym stresem, może być niebezpieczne dla organizmu. Skutkiem mogą być stany lękowe. W skrajnych przypadkach nieumiejętność zapanowania nad zbyt szybkim i męczącym trybem życia, może doprowadzić do nerwicy, a nawet stanów depresyjnych.

Natłok obowiązków a odpoczynek

Szacuje się, że nawet 60% ludzi nie poświęca na sen 8 h, a 30 % śpi poniżej 7 godzin. Dzień zazwyczaj rozpoczynamy od kawy i szybkiego śniadania. Bardzo często jednak pierwszy posiłek jemy dopiero w pracy. Zarówno praca fizyczna, jak i ta, która zmusza organizm do siedzenia kilka godzin przed komputerem, mogą przyczynić się do znacznego osłabienia organizmu. Po pracy natomiast czekają kolejne obowiązki. Natłok zajęć powoduje, że organizm zaczyna odmawiać posłuszeństwa. Pojawia się anemia, stres, zniechęcenie, rozdrażnienie. Te wszystkie stany są negatywne i powodują, że organizm jest przemęczony i nieefektywny.

Negatywne skutki długotrwałego stresu i przemęczenia:

  1. Problemy z płodnością, spadek libido

  2. Choroby układu krążenia

  3. Spadek odporności i częste przeziębienia

  4. Wypadanie włosów, pogorszenie stanu skóry

  5. Problemy z koncentracją

  6. Stany depresyjne i depresja

  7. Problemy trawienne i wrzody żołądka

Naturalnie, czyli bezpiecznie

Przyjmowanie syntetycznych wspomagaczy, zazwyczaj, nie przynosi oczekiwanych efektów. Natura przystosowała organizm człowieka do radzenia sobie z problemami na wielu płaszczyznach. Wyciszanie i nauka panowania nad wieloma obowiązkami, to proces przynoszący realne korzyści dla organizmu.

Zmień nawyki, zmniejsz stres i odpoczywaj efektywnie

Ćwiczenia relaksacyjne

Ćwiczenia kojarzone są z rozwojem fizycznym i pracą nad sprawnością. Drugim filarem, który jest budowany za pomocą aktywności fizycznej, jest zachowanie równowagi psychicznej. Ważne jest, aby podejmując aktywność, nauczyć się kontrolować swój oddech, a po każdym treningu (również po zwykłym marszu na świeżym powietrzu) rozciągnąć rozgrzane ciało. Tak zwany stretching powinien odbywać się w bardzo powolnym tempie. Prawidłowo wykonany, rozluźni spięte mięśnie.

Aromaterapia i ziołowe napary

Zazwyczaj zioła wykorzystywane w aromaterapii, wykorzystywane są również do przygotowywania naparów. Obie metody są skuteczne i warto je ze sobą łączyć. Ziołowa kąpiel z dodatkiem kilku kropli naturalnych olejków eterycznych, rozluźni ciało i zredukuje stres. Kadzidełka, świece, olejki rozgrzane w ceramicznym kominku, wprowadzą odpowiedni nastrój w całym domu. W sypialni można postawić wazon z kilkoma gałązkami lawendy.

Przed snem warto wypić napar z szyszek chmielu lub melisy. Ziół należy szukać w sklepach zielarskich, ze zdrową żywnością lub w aptekach. Tylko produkt w pełni naturalny, będzie pełnowartościowy i da oczekiwane efekty.

Stres – jaką dietę stosować?

Pisaliśmy już o tym, w jaki sposób dieta wpływa na życie osób zmagających się z depresją. Długotrwały stres i brak odpoczynku odbijają się na samopoczuciu, dlatego warto posiadać wiedzę o tym, na co szczególnie należy zwrócić uwagę, przygotowując posiłki. Niedobór Magnezu, aminokwasów i witamin z grupy B, może bardzo negatywnie wpływać na funkcjonowanie organizmu. Są to składniki regulujące poziom serotoniny, czyli są kluczowe dla układu nerwowego.

Jeżeli mowa o diecie, to nie wolno zapominać o tym, że musi być różnorodna i dopasowana do potrzeb. Prawidłowo zbilansowana, dostarczy organizmowi odpowiednią ilość energii. Posiłki powinny być regularne. Pośpiech podczas jedzenia, odbija się na układzie trawiennym.

Zadbaj o rytuały

To, co robisz przed snem, ma wpływ na to, jak szybko zaśniesz. Telewizor i smartfon, to nienajlepsza rozrywka dla osób zmagających się z przemęczeniem. Zajęcie powinno być spokojne i wyciszające. Krótki spacer, wywietrzenie sypialni, 30 minut czytania i relaksacyjna muzyka, pozwolą nie tylko szybciej zasnąć, ale wpłyną również na jakość snu. Drażniące i chaotyczne zajęcia mogą wpływać na pojawienie się koszmarów sennych.

Zlikwiduj źródła jakiegokolwiek światła

Pamiętaj także o zaciemnieniu sypialni. Oprócz zgaszenia świateł, warto zasunąć rolety nieprzepuszczające światła i wyłączyć migoczące diody (zazwyczaj ich źródłem jest telefon). Dobrym rozwiązaniem jest również wygodna i nieuciskająca opaska na oczy.

Niemal każdy z nas doświadczył stanu chronicznego zmęczenia i stresu. Koncerny farmaceutyczne prześcigają się w produkcji kolejnych syntetycznych medykamentów, które mają wpływać na poprawę samopoczucia i lepszy sen. Niestety, przyjmowanie takich środków oprócz potencjalnych korzyści, może przynieść również skutki uboczne, niebezpieczne dla organizmu. Zdrowa dieta, stronienie od używek i regularny odpoczynek, to droga do osiągnięcia celu.

Odpowiednia motywacja, to z kolei klucz do każdego sukcesu. Jeżeli poszukujesz inspiracji do zmian i chcesz zadbać o swoje zdrowie, zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Dołącz do świadomej społeczności, zdobywaj wiedzę, która uchroni Cię przed niekompetencją lekarzy. Naucz się słuchać sygnałów, które wysyła Ci organizm. Zadbaj o siebie i bliskich.

Przyprawy chroniące przed nowotworami

przyprawy chroniące przed nowotworami

Nowotwory stanowią jedną z głównych przyczyn śmierci w Polsce. Bardzo często mówi się również o tym, że pożywką dla tej choroby są bardzo złe nawyki – przede wszystkim żywieniowe. Co roku, nowotwory zbierają żniwo w postaci ponad 100 tysięcy ofiar! Na całym świecie natomiast, jest to nawet 8 milionów osób rocznie.

Statystyki nie są optymistyczne, a nowotwory „zyskują na popularności” właśnie ze względu na bardzo niezdrowy i szybki tryb życia. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że już nieduże zmiany w codziennym żywieniu mogą zaprocentować ochroną przed nowotworami. Badania dowodzą, że narzędzia do walki z rakiem można znaleźć przede wszystkim w kuchni. Ponad 200 antynowotworowych związków można znaleźć w przyprawach!

Właściwości przeciwutleniające

To właśnie one odpowiadają za korzyści zdrowotne związane z przyprawami. Cały proces opiera się na zdolności organizmu do odpowiadania na czynniki chorobotwórcze. W dużym uproszczeniu: przeciwutleniacze mają duży wpływ na procesy komórkowe zachodzące w organizmie człowieka.

Wzbogać swój domowy przyprawnik o te produkty, aby zwiększyć odporność i skutecznie walczyć z chorobami. Być może część z nich od dawna jest w Twoim codziennym repertuarze dań.

  1. Pietruszka przeciwko nowotworom płuc

Badania wykazały, że olej z pietruszki hamuje rozwój nowotworu płuc. Pietruszka może być również pomocna w neutralizowaniu substancji rakotwórczych. To jest dobra wiadomość dla tak zwanych biernych palaczy, którzy tracą zdrowie przez osoby nieświadome nikotynowego zagrożenia. Apigenina zawarta w pietruszce przyczynia się do zmniejszenia wzrostu naczyń krwionośnych, wspomagających odżywianie guzów nowotworowych.

  1. Cayenne przeciwko nowotworowi prostaty

W Polsce nie jest zbyt popularna. To jedna z odmian papryczek chili. Kapsaicyna zawarta w Cayenne ma działanie przeciwnowotworowe. Badania przeprowadzane na komórkach nowotworowych dowiodły, że substancja ta może doprowadzić do zlikwidowania większości komórek raka prostaty lub znacznie opóźnić wzrost nieleczonych guzów.

  1. Rozmaryn w walce z nowotworem piersi

Kojarzony jest głównie z ciężkimi potrawami mięsnymi. Najczęściej trafia do marynat i sosów. Od czasu do czasu warto dodać go do sałatek, kanapek, makaronów czy ryżu.

Badania dowodzą, że kwas rozmarynowy i kwas kawowy zawarte w rozmarynie, to bogactwo przeciwutleniaczy i substancji przeciwzapalnych. Karnozol (działający hamująco na stany zapalne) ma właściwości przeciwnowotworowe. Zapobiega powstawaniu guzów.

Rozmaryn jest swego rodzaju odtruwaczem dla substancji, które inicjują nowotwór piersi.

  1. Imbir jako ciężkie działo w walce z nowotworami jelit, jajnika i prostaty

Imbir uważany jest za jedną z najsilniejszych przypraw przeciwnowotworowych. Oprócz tego znany jest jako naturalny antybiotyk i często pojawia się w zestawieniu z czosnkiem i cebulą, jako lekarstwo na różnego rodzaju dolegliwości. Imbir dodatkowo zmniejsza stany zapalne i stanowi bogactwo przeciwutleniaczy. Gingerol, stanowiący aktywny składnik imbiru skutecznie może zahamować wzrost komórek nowotworowych jelita grubego i doprowadzić do obumierania komórek nowotworowych jajnika.

  1. Kurkuma – królowa wśród przeciwnowotworowych przypraw

Kurkumina, która stanowi najważniejszy składnik kurkumy hamuje wzrost komórek nowotworowych. Znana jest jako środek antyseptyczny, przeciwbakteryjny i często stanowi lek na infekcje oraz stany zapalne.

Działa na komórki nowotworów wątroby, trzustki, nerek, piersi, jelita grubego, jajnika, kości, skóry, pęcherza moczowego, krwi, prostaty. Wywołuje śmierć komórek nowotworowych, bez negatywnego wpływu na komórki zdrowe.

  1. Cynamon przeciwko chłoniakom

Cynamon uznawany jest za naturalny lek na wszelkiego rodzaju infekcje. Znalazł zastosowanie również w kosmetyce. Okazuje się, że równie dobrze może radzić sobie także z nowotworami. Badania przeprowadzone już niecałą dekadę temu, wykazały, że ekstrakty cynamonu mogą wpływać na zahamowanie wzrostu komórek nowotworów szyjki macicy, jelita grubego czy chłoniak.

Choć wykazuje dużą skuteczność i zaleca się spożywanie pół łyżeczki cynamonu dziennie, długotrwałe przyjmowanie dużych dawek, może stać się niebezpieczne.

Większość wymienionych przypraw ma, przy okazji, działanie rozgrzewające. Doskonale pasują do jesienno-zimowych kremowych zup. Cynamon i imbir uatrakcyjnią każdą herbatę. Kupowanie przypraw w marketach jest bardzo ryzykowne. Przede wszystkim mogą być pozbawione swoich prozdrowotnych właściwości, które utraciły w procesie przetwarzania. Warto kupować je w sklepach zielarskich lub w sklepach z żywnością ekologiczną. Zioła i przyprawy powinny być organiczne, aby spełniały warunki odżywcze.

Zasada kupowania żywności jest zawsze taka sama – im mniej przetworzone jedzenie, tym zdrowsze. Sięgaj zawsze po to, co najlepsze dla organizmu. Fundamentem zdrowego trybu życia jest wiedza i świadomość. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Zadbaj o siebie i bliskich.

Imbir – niedocenione źródło zdrowia

W kuchni Azjatów imbir znalazł swoje stałe miejsce i gości na stołach przez cały rok. Niezależnie od pory dnia i pogody wykorzystywany jest do wzbogacania smaku potraw. Imbir znany jest nie tylko jako afrodyzjak, ale również docenia się go za lecznicze właściwości. Nic więc dziwnego, że większość Polaków przypomina sobie o tej cennej przyprawie dopiero w okresie jesienno-zimowym. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że imbir oprócz wartości rozgrzewających i zwalczających infekcje ma również działanie odchudzające. Sprawdź, co jeszcze kryje się w tej niepozornej i najczęściej niedocenianej przyprawie.

  1. Chiński sposób na ból mięśni

To dobry sposób dla osób, które nie stronią od aktywności fizycznej. Badania wykazały, że obecność imbiru w codziennej diecie może przyczyniać się do łagodzenia bólu mięśni po obciążających treningach. Ma to związek z właściwościami przeciwzapalnymi.

  1. Imbir przeciwko cukrzycy i cholesterolowi

Przy okazji również przeciwdziała czynnikom, które powodują ryzyko chorób związanych z sercem. To informacja dla osób, które zmagają się z cukrzycą typu 2., ponieważ imbir obniża poziom cukru we krwi. Już 2 gramy imbiru dziennie obniżają poziom cukru o ponad 10%.

Wysoki poziom tak zwanego „złego” cholesterolu zwiększa ryzyko chorób serca. Aby je obniżyć, należy przez minimum miesiąc, codziennie dostarczać organizmowi ok. 3 gramów imbiru.

  1. Łagodzi ból stawów

W tym przypadku działa ten sam mechanizm, jak przy bólu mięśni. Choroba zwyrodnieniowa stawów dotyka ludzi starszych i z czasem może stać się nie do zniesienia. Utrudnia swobodne funkcjonowanie, ogranicza codzienne czynności. Bardzo trudno znaleźć lek łagodzący ból i sztywnienia.

Regularne przyjmowanie ekstraktu z imbiru przyczynia się do odczuwalnego złagodzenia bólu. Badania pokazują, że podobnie działa również olejek imbirowy stosowany miejscowo.

  1. Łagodzi bóle menstruacyjne

Ból towarzyszący miesiączkowaniu bardzo często staje się ogromnym dyskomfortem dla kobiety. Najczęściej jednak jedynym sposobem na złagodzenie bólu jest przyjmowanie syntetycznych farmaceutyków. Te natomiast mogą nieść nieprzewidywalne skutki uboczne, obciążają wątrobę i nie zawsze okazują się skuteczne.

Badania dowodzą, że wystarczy przez pierwsze dni menstruacji przyjmować 1 gram imbiru i już tak mała dawka, przyczyni się do znacznego łagodzenia bólu.

  1. Wspomaga pracę mózgu

Kolejny powód, dla którego powinniśmy częściej sięgać po imbir, to ochrona przed chorobą Alzheimera. Stany zapalne, które stają się przewlekłe oraz stres oksydacyjny, to czynniki przyspieszające proces starzenia. Mogą stać się przyczyną spadku funkcji poznawczych. Wraz z wiekiem procesy te przyspieszają.

Imbir zawiera przeciwutleniacze oraz bioaktywne związki, które skutecznie hamują wszelkie reakcje zapalne zachodzące w mózgu. Dodatkowo, imbir może przyczynić się do poprawy pamięci u osób w średnim wieku i zapobiec chorobie Alzheimera u osób starszych.

  1. Sposób na poranne mdłości

Dawniej imbir stanowił lek na chorobę morską. Dziś znajduje się w składzie syntetycznych środków, które mają za zadanie hamować mdłości w czasie podróży. Choroba lokomocyjna nie jest jedynym wskazaniem, dla którego warto sięgać po imbir.

Operacja, chemioterapia, ciąża – wszystkie te stany bardzo obciążają organizm człowieka i najczęściej wywołują nudności. Badania dowodzą, że już niewielka dawka imbiru (1 gram dziennie) może przyczynić się złagodzenia nudności i wymiotów.

UWAGA: Stany te jednak zawsze wymagają konsultacji ze specjalistą. Zbyt duża dawka imbiru może przyczynić się do zwiększenia ryzyka poronienia.

Niekontrolowany wzrost uszkodzonych komórek prowadzi do rozwoju nowotworów.

Imbir ma niebywale długą historię znalazł zastosowanie w przeróżnych formach medycyny, a także w kosmetyce. Okres jesienno – zimowy to dobry czas, aby imbir ponownie zagościł na polskich stołach. Chłodne wieczory i poranki są doskonałą okazją, aby sięgnąć po rozgrzewającą imbirową herbatę, która przy okazji ochroni organizm przed infekcjami. To jedna z najzdrowszych i najsmaczniejszych metod na zdrowie. Występuje jednak pod kilkoma popularnymi postaciami – oprócz formy tradycyjnej czyli korzenia, w sklepach znajdziemy imbir w proszku, suszony a także coraz popularniejsze stają się imbirowe soki i oleje.

Więcej informacji na temat tego, jak dbać o organizm, zapobiegać chorobom i reagować na sygnały wysyłane przez organizm, znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. To źródło wiedzy, która pozwoli Ci poznać własne ciało, zainspiruje do zmian i zachęci do zdrowego trybu życia.

Obróbka termiczna żywności – czy jest dobra?

gotowanie

Każdy z nas ma w domu kuchenkę, zamrażalnik i zestaw garnków, aby przygotowywać potrawy. Niemal automatycznie sięgamy po patelnię, aby usmażyć mięso lub przegotować warzywa. Domowym posiłkom przypisuje się opinię zdrowych, pełnowartościowych i dalekich od popularnych fastfoodów. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że obróbka termiczna nie zawsze wpływa korzystnie na wartość odżywczą posiłku.

Warto wiedzieć, w jaki sposób temperatura wpływa na żywność i co zrobić, aby przynosiła wyłącznie pozytywny efekt.

Metoda kontrowersyjna – smażenie

Walory smakowe, zapachowe to główny atut soczystego filetu z kurczaka przygotowanego w sposób klasyczny, na patelni. Na tym właściwie kończą się jego zalety a dalej pozostaje już wyłącznie… niesmak.

Smażenie podnosi ryzyko związane z rozwojem nowotworów. Pod wpływem temperatury i tlenu dochodzi do utleniania tłuszczu. Powstają toksyczne związki, które nie tylko obniżają wartość odżywczą potrawy, ale są również niebezpieczne dla zdrowia.

Sposoby na „zdrowsze” smażenie:

  1. Zrezygnuj ze smażenia na głębokim tłuszczu. Większość potraw wymaga użycia znacznie mniejszej ilości oleju niż stosujemy.

  2. Wybieraj chude mięso. Proces smażenia jest wtedy krótszy, co bezpośrednio wpływa na wartość odżywczą potrawy.

  3. Tłuszcz nie może się dymić. Nie sięgaj więc po oleje roślinne wysokiej jakości – oliwa z oliwek czy nawet olej lniany nadają się bardziej do sałatek niż na patelnię. Istnieją tzw. oleje bezkaloryczne, które nadają się do smażenia w wysokich temperaturach i dostarczają znacznie mniej tłuszczu niż oleje tradycyjne.

  4. Używaj patelni dedykowanych do „smażenia bez tłuszczu”.

Gotuj na zdrowie!

Gotowanie nigdy nie wyjdzie z mody. Jest metodą najpopularniejszą i nieszkodliwą. Gotowanie nigdy nie powoduje powstawania toksycznych czy szkodliwych związków, dzięki czemu zawsze będzie lepszym wyborem niż smażenie. Minusem tego procesu jest jedynie wypłukiwanie witamin i minerałów na poziomie około 40%.

Niedocenione gotowanie na parze

Alternatywą dla klasycznego garnka z wodą, może być parowar. To tak zwane gotowanie na parze. Nie ma wątpliwości co do tego, że jest to metoda nie tylko bezpieczna, ale i korzystna dla zdrowia. Potrawa nie tylko zachowa kolor (zwłaszcza warzywa), intensywny i bardzo wyrazisty naturalny smak, ale również zachowa o wiele więcej wartości odżywczych niż warzywa wrzucone do wrzątku. Witaminy i minerały pozostają w potrawie, a czas przygotowania jest znacznie krótszy niż przy metodzie tradycyjnej.

Same plusy:

  1. Para wydobywa z potraw ich intensywny smak i aromat, najczęściej użycie soli jest zbędne.

  2. Warzywa zachowują jędrność i kolor.

  3. Potrawa nie przypala się i nie przywiera.

  4. To metoda idealna dla osób walczących z cholesterolem – do przygotowania potraw nie używa się tłuszczu.

Mrożenie

Mrożenie to proces, który ratuje żywność przed zmarnowaniem. Do zamrażalnika trafia niemal wszystko. Warzywa, owoce sezonowe, zielenina, surowe mięso, pieczywo, a nawet gotowe potrawy. Przedłużenie świeżości produktów poprzez mrożenie to najpowszechniejszy sposób. Mrożenie powoduje utratę składników odżywczych, ale jedynie na poziomie około 20%.

Są jednak produkty, których ze względu na walory smakowe i konsystencję mrozić nie należy – tak jest w przypadku ugotowanego makaronu, ryżu, ziemniaków, a także ugotowanych jaj. Mrożenie nie sprawdza się również w przypadku owoców i warzyw zawierających dużą ilość wody – np. ogórki, rzodkiewki, papryka, pomidory, sałata, kiwi, winogrona, arbuz, a nawet pomarańcze. Część owoców ciemnieje i staje się niesmaczna, inne tracą jędrność i nadają się jedynie do zmiksowania. Warzywa natomiast po rozmrożeniu wyglądają na nieświeże, niektóre nawet tracą swój smak. Mrożony czosnek jest gorzki, cebula wilgotnieje i robi się miękka.

Nie zamrażaj drugi raz!

Rozmrażanie powoduje uaktywnienie się drobnoustrojów, które zginą dopiero, gdy produkt zostanie poddany obróbce termicznej.

Podczas przygotowywania posiłków każdy z nas skupia się na tym, aby potrawa była smaczna. Aspekt smakowy nie może jednak być jedynym kuchennym drogowskazem. Drugim zwodniczym czynnikiem jest czas. Zdrowe i pełnowartościowe potrawy zazwyczaj nie mają nic wspólnego z przygotowaniem w mikrofalówce. Warto więc poświęcić kwadrans więcej i skomponować pożywny posiłek.

Podobnych porad i inspiracji do zmiany trybu życia szukaj w magazynie „Dr Medicus”. To źródło kompleksowej wiedzy na temat tego, jakie działania podejmować w przypadku wielu popularnych chorób czy schorzeń. Odkrywamy tajemnice dotyczące niebezpiecznych praktyk koncernów farmaceutycznych i producentów żywności. Nie daj się oszukiwać i z zadbaj o zdrowie swoje i tych, których kochasz!

Jak odbudować florę bakteryjną w 3 prostych krokach

Naturalne bakterie w naszych jelitach pełnią ważną rolę w procesie trawienia i przyswajania składników odżywczych. Przede wszystkim rozkładają pokarm, powodując uwolnienie i wchłanianie cennych substancji, np. witaminy C, K oraz witamin z grupy B. Pomagają rozłożyć i wydalić toksyny z organizmu.

Ale to nie wszystko: to właśnie one wzmacniają naszą odporność na choroby i drobnoustroje. Wpływają także na nasze samopoczucie i nastrój. Coraz częściej mówi się o tym, że odpowiedni stan naszej flory jelitowej jest kluczem do zachowania zdrowia.

 

Antybiotyk niszczy florę bakteryjną

Antybiotyki to silne leki stosowane w leczeniu zakażeń bakteryjnych. Niestety eliminują one nie tylko szkodliwe bakterie, ale również te dobre, stanowiące naturalną florę bakteryjną naszych jelit. Dochodzi wtedy do zaburzenia równowagi flory jelitowej, co może skutkować wystąpieniem różnych dolegliwości i problemów zdrowotnych. Należą do nich przede wszystkim:

– osłabienie odporności

– mdłości i wymioty

– biegunka

– problemy skórne i wysypki

– wysoka gorączka

– bóle stawów

– zwiększone ryzyko zachorowań na nowotwory układu pokarmowego

 

Zaburzenie równowagi flory jelitowej może się utrzymywać nawet długo po odstawieniu antybiotyku. Narażone są na nie osoby, które regularnie przyjmują antybiotyki ze względu na częste infekcje bakteryjne. Dzieje się tak, bo osłabiony antybiotykami organizm nie jest w stanie bronić się przed drobnoustrojami z zewnątrz. Zanim ochronna flora bakteryjna zdąży się odbudować jest atakowana kolejną porcją antybiotyku. Wina często leży również po stronie lekarzy, którzy nie mając pewności, że choroba wywołana jest infekcją bakteryjną, zalecają kurację antybiotykową.

 

Odbuduj florę bakteryjną naturalnie!

Aby minimalizować skutki uboczne antybiotykoterapii należy jeszcze w trakcie brania antybiotyku przyjmować leki osłonowe (zawierają pałeczki kwasu mlekowego i zdrowe kultury bakterii). Niestety, samo przyjmowanie leków osłonowych to za mało.

Dlatego podczas kuracji antybiotykowej i po jej zakończeniu należy pamiętać, aby się zdrowo odżywiać. Dieta powinna być bogata w produkty lekkostrawne i prebiotyczne. Należą do nich przede wszystkim:

  1. Jogurty naturalne
  2. Kefir
  3. Karczochy
  4. Inulina
  5. Cebula
  6. Kiszonki
  7. Kwas chlebowy

 

Po zakończeniu kuracji warto również sięgnąć po produkty bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe. Wzmacniają odporność i pozytywnie wpływają na układ trawienny. Kwasy te można znaleźć w orzechach, pestkach słonecznika oraz tłustych rybach morskich.

Po przebytej chorobie często brakuje nam również białka i witamin – źródłem obydwu jest jajko na miękko. W okresie odbudowy flory bakteryjnej warto odstawić alkohol, słodycze i produkty ciężkostrawne takich jak wieprzowina czy wołowina.

Jeśli interesujesz się zdrowym stylem życia i odżywiania to sięgnij po magazyn „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim wiele porad i zdrowych diet, które uchronią Ciebie i Twoich bliskich przed chorobami oraz ciągłymi wizytami u lekarzy. Zapisz się do darmowego newslettera, aby na bieżąco dostawać powiadomienia o najnowszych artykułach. W kwestii zdrowia nie warto iść na kompromis – nie czekaj i działaj teraz!

Upał osłabia Twój apetyt? Zobacz, jak odzyskać chęć do jedzenia!

Określenie „niejadek” najczęściej kojarzy się z grymaszącymi dziećmi. Nic bardziej mylnego. Często również dorośli mają problem z brakiem apetytu. Lato to czas, gdy częściej niż o jedzeniu myślimy o nawadnianiu organizmu. To naturalne, ale trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że organizm pozbawiony składników odżywczych – które czerpie głownie z jedzenia – jest narażony na śmiertelne niebezpieczeństwo. Ale w żadnym wypadku nie rezygnuj z picia wody!

 

Brak apetytu latem jest całkiem normalnym zjawiskiem. Wypijamy dużo płynów, często zapominając o regularnym spożywaniu posiłków. Tym bardziej, że duża ilość wypijanej wody wywołuje uczucie sytości. Zdarza się również, że zamiast pełnowartościowych posiłków sięgamy wyłącznie po lekkie przekąski, które nie mają szans uzupełnić wymaganego przez organizm bilansu kalorycznego. Przyczyną braku apetytu mogą być także infekcje bakteryjne, schorzenia układu pokarmowego, stany depresyjne, zmęczenie, a nawet permanentny stres. Jak więc nie zmuszać się do jedzenia, ale skutecznie i naturalnie pobudzić apetyt?

 

Skończ z podjadaniem!

 

Zwłaszcza jeśli sięgasz po tłuste lub słodkie przekąski. Zamiast nich jedz surowe warzywa (np. marchewkę, paprykę, pomidory, ogórki). Pamiętaj jednak, że głównym źródłem cennych dla organizmu związków będzie pełnowartościowy posiłek.

Ruch wzmaga apetyt

 

W okresie letnim chodź na basen, wieczorami maszeruj, znajdź chwilę na rozciąganie. Aktywność fizyczna, zwłaszcza ta uprawiana na świeżym powietrzu skutecznie wzmaga apetyt. Dodatkowo pozwoli zadbać o kondycję organizmu.

 

Zamiast kawy napij się mięty

 

Mięta stymuluje apetyt. Najlepsza na poprawę apetytu jest mięta pieprzowa. Można ją pić w kilku odsłonach – dodając ją do orzeźwiających zimnych lemoniad, mrożonej herbaty, ale także można przygotować z niej gorący napar, który warto wypić 30 minut przed posiłkiem. Mięta to świetny dodatek do sałatek czy deserów. Korzystnie wpływa na trawienie.

 

Sięgnij po imbir

 

Nie dość, że korzystnie wpływa na zdrowie i uznawany jest za naturalny antybiotyk, to jest w stanie także pobudzić apetyt u największego niejadka. Warto sięgać po niego na czczo. Pół łyżeczki imbiru należy zalać wrzątkiem i odstawić na około 10-15 minut. Po odcedzeniu można od razu wypić. Ostudzony napar w okresie letnim można dodać np. do lemoniady.

 

Dobrze śpij i unikaj stresu

 

Mała ilość snu, brak odpoczynku i związany z tym stres, skutecznie obniżają wydajność organizmu. Długotrwałe „zapominanie o jedzeniu” może przyczynić się do rozwoju zaburzeń odżywiania, a to z kolei skutkuje innymi poważnymi chorobami i wpływa niekorzystnie na funkcjonowanie układu pokarmowego.

 

Jedz zielone warzywa

 

Potocznie nazywane zieleniną – produkty dostępne niemal w każdym sklepie, to prawdziwa witaminowa bomba! Zielone warzywa pobudzają apetyt i przyspieszają trawienie. Sezon na szparagi w pełni, więc warto skorzystać z okazji i  zastąpić nimi kolejną porcję ziemniaków. Sięgnij też po kiełki, sałaty, koperek, pietruszkę czy ogórka. Możesz przygotowywać z nich bogate w witaminy i minerały koktajle.

Nie zmuszaj się do jedzenia

 

Regularne spożywanie posiłków to nie tylko metoda na utrzymanie szczupłej sylwetki, ale przede wszystkim krok w kierunku zdrowia. Organizm do prawidłowego funkcjonowania potrzebuje odpowiedniej ilości kalorii oraz składników odżywczych. W przeciwnym razie tracimy energię, wpływa to negatywnie na nasze samopoczucie i obniża efektywność pracy. Niechęć do jedzenia jest sygnałem, na który należy reagować natychmiast.

Reagowanie na sygnały, które wysyła organizm jest priorytetem w procesie skutecznego wykrywania schorzeń, chorób czy zaburzeń. Warto więc wzbogacać swoją wiedzę i świadomość na temat tego, co robić, aby czuć się dobrze i jak reagować, jeżeli organizm przestaje funkcjonować prawidłowo. Czytaj magazyn „Dr Medicus” i nie pozwól się oszukiwać. Twoje zdrowie jest w Twoich rękach – nie pozwól go sobie odebrać!