Cholesterol – czy naprawdę należy się go bać?

czy cholesterol jest zdrowy

W świadomości pacjentów, którzy zmagają się z chorobami serca, słowo „cholesterol” ma co najmniej negatywny wydźwięk. Jednak na pytanie, czy cholesterol jest groźny, nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

Cholesterol sam w sobie jest niezbędny do funkcjonowania organizmu. To składnik między innymi błon komórkowych, który pozwala na zmiany kształtu narządów – np. płuc, bierze udział w wytwarzaniu hormonów, witaminy D3 czy kwasów żółciowych. Demonizowanie go jest zbędne i nieco krzywdzące.

Problem z jednoznaczną odpowiedzią tkwi w tym, że wyróżnia się dwa rodzaje cholesterolu – „Dobry” i „zły”. Choć oba są potrzebne do prawidłowej pracy organizmu, zbyt wysoki poziom jednego z nich może stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia i życia. Kluczem do sukcesu często jest dieta i aktywność fizyczna, ale nie tylko.

Dobry cholesterol, wysoki poziom i mutacje genetyczne– czy jest się czego obawiać?

HDL, czyli inaczej lipoproteiny o dużej gęstości. Ta nazwa brzmi bardzo enigmatycznie, więc najłatwiej jest zapamiętać, że to po prostu „dobry” cholesterol. Jego wysoki poziom we krwi znacznie obniża ryzyko wystąpienia chorób serca. Tak więc jego duże stężenie ma działanie ochronne przed np. miażdżycą.

Ciekawostką jest również fakt, że istnieją przypadki, kiedy poziom dobrego cholesterolu jest wyjątkowo wysoki. Przyczynę stanowią mutacje genetyczne, jednak wyjątkowo, w tym przypadku, mutacja działa na korzyść. Nie skutkuje chorobami, a nawet zmniejsza ryzyko choroby serca.

Zły cholesterol może być niebezpieczny

LDL, czyli lipoproteiny o niskiej gęstości. Inaczej „zły cholesterol”. Zatyka tętnice, ogranicza przepływ krwi, tworzy blaszki miażdżycowe i zakrzepy. Może doprowadzić do śmierci. Ten rodzaj cholesterolu należy regularnie kontrolować. Zbyt wysoki poziom przy niskim HDL stwarza zagrożenie dla zdrowia i życia. Im wyższy poziom „złego” cholesterolu, tym wyższe ryzyko rozwoju chorób serca.

Kiedy poziom LDL jest niepokojący

To, czy „zły” cholesterol będzie miał negatywny wpływ na zdrowie, zależy również od ilości „dobrego” cholesterolu. Zaburzenie stosunku HDL do LDL stwarza duże ryzyko choroby. Mechanizm jest bardzo prosty, dobry cholesterol usuwa zły cholesterol, przenosząc go z powrotem do wątroby.

Jedz zdrowo, ćwicz i rzuć palenie – czyli profilaktyka

Profilaktyka związana z zaburzeniami lipidowymi, czyli stosunku dobrego cholesterolu do złego, zaleca by nie tylko zadbać o obniżanie złego cholesterolu, ale przede wszystkim dbać o poziom dobrego. Cholesterol, który dostarczany jest z pożywieniem nazywany jest egzogennym – jego źródłem są tłuszcze zwierzęce, jaja, nabiał. Cholesterol endogenny wytwarzany jest przez nasze ciało – skórę, wątrobę, jelita itd. Na ten pierwszy szczególny wpływ ma dieta i tryb życia.

Trzeba zwrócić uwagę na składniki pożywienia. Istotną rolę odgrywa błonnik pokarmowy, wielonienasycone kwasy tłuszczowe (omega-3), witaminy A, E i C (są antyoksydacyjne, zapobiegają powstawaniu wolnych rodników) oraz produkty roślinne. Sterole roślinne są składnikiem błon tworzących struktury roślin, a stanole roślinne margaryn, które dedykuje się osobom z wysokim poziomem „złego” cholesterolu. Owoce, nasiona, orzechy, migdały – to dobry wybór na przekąski, „wyłapują” zły cholesterol i nie pozwalają mu trafić do krwioobiegu.

Nie tylko dodawanie produktów, ale również ograniczanie ma duże znaczenie. Bezwzględnie należy unikać dań smażonych. Najlepszą alternatywą są produkty duszone, gotowane lub przygotowane na parze. To samo dotyczy czerwonego mięsa – 2-3 razy w tygodniu absolutnie maksymalna ilość w diecie cholesterolowej. Lepszym wyborem jest drób, cielęcina i ryby morskie.

Kolejnym ważnym punktem w profilaktyce jest uprawianie aktywności fizycznej. Chodzi o regularny, umiarkowany ruch. Na początek wystarczą codzienne 30-minutowe spacery, trucht, rower lub pływanie. Należy stawiać na ćwiczenia aerobowe, wykonywane regularnie. Pamiętaj, że tytoń zwiększa ryzyko rozwoju miażdżycy, dlatego rzucenie palenia i wszelkiego rodzaju używek, to również część profilaktyki.

W przypadku, gdy próba naturalnego zbicia cholesterolu nie przynosi efektów, należy sięgać po rozwiązania farmakologiczne, dobrane indywidualnie, do stanu pacjenta.

Czynniki, na które nie masz wpływu

Istnieją czynniki, które wpływają na Twój stan zdrowia, zazwyczaj możesz je regulować, np. dieta, aktywność fizyczna, stronienie od używek, odpowiednia ilość odpoczynku itd. Są również takie czynniki ryzyka, na które nie masz wpływu:

Płeć – zawał serca znacznie częściej diagnozowany jest u mężczyzn niż u kobiet w młodym wieku. U kobiet ryzyko wzrasta po menopauzie.

Obciążenia genetyczne – historia rodzinna – jeżeli w rodzinie zdarzały się przypadki chorób serca, któryś z rodziców lub dziadków przeszedł zawał, prawdopodobieństwo, że będziesz zmagał się z problemami serca, znacznie wzrasta.

Zmiany w genach – to kolejny czynnik genetyczny, który powoduje, że możesz znajdować się w grupie ryzyka. Zmiany w genach mogą przyczyniać się do wyższego poziomu „złego” cholesterolu.

Jest wiele osób, które nie zdają sobie sprawy z tego, że istnieje tak zwany „dobry cholesterol”. Wiedza o nim jest równie ważna, jak ta dotycząca „złego”.
Prawie 80% Polaków ma podwyższony cholesterol – niestety jest to również drugi główny czynnik zawałów serca. Zawały serca stanowią z kolei niemal 50% wszystkich zgonów!

Te statystyki pokazują, że wiedza o tym, czym dokładnie jest cholesterol, jak z nim walczyć i kiedy jego poziom powinien niepokoić jest wciąż nieduża.

Zdrowie masz tylko jedno, a to czy Twój organizm będzie prawidłowo funkcjonował przez długie lata, zależy wyłącznie od Ciebie. Brak czasu nie może być wymówką, dlatego zadbaj o siebie kompleksowo wraz z magazynem „Dr Medicus”. Nie czekaj aż organizm zacznie wysyłać sygnały i podejmij działania, które wyeliminują ryzyko. Chroń siebie i bliskich.

Pasożyty – jak się ich pozbyć naturalnymi sposobami

kiszonki na pasożyty

Czy wiesz, że szacuje się, że nawet 95% ludzi na całym świecie jest żywicielem dla pasożytów? Niektóre źródła donoszą, że nie ma ani jednej osoby wolnej od zarażenia. W Polsce nie prowadzi się tego rodzaju statystyk i bardzo rzadko chory otrzymuje skierowanie na badania, które miałyby wykluczyć lub potwierdzić choroby pasożytnicze.

Kolejne dane, które nie napawają optymizmem mówią o tym, że człowiek może stać się żywicielem dla ponad 35 różnych gatunków pasożytów. Te najczęściej spotykane, to owsik ludzki, glista oraz lamblia.

Detoksykacja organizmu

Choć bardzo często używa się tego terminu, rzadko mówi się o nim w kontekście pozbywania się pasożytów z organizmu. Powinien być to główny powód, dla którego wprowadzamy rygor do swojej diety.

Pasożyty to organizmy, które zarażają inny organizm i żyją w nim oraz się nim żywią – to dla nich sposób na przetrwanie. Mogą żyć w organizmie żywiciela bez dawania żadnych objawów, ale mogą również powodować choroby. Zakażenia występują wtedy, gdy pasożyty rosną w organizmie żywiciela, atakują narządy, rozmnażają się, powodują ciężkie choroby.

Objawy, które muszą niepokoić

Pasożyty identyfikowane są zazwyczaj z niskim lub ograniczonym poziomem higieny. Można się nimi bardzo łatwo zarazić, więc większość statystyk na świecie podaje, że pasożyty mogą być niemal w każdym domu. Świadomość, jakie niosą zagrożenia, choroby i jak odczytywać sygnały, że jesteśmy żywicielem jest wciąż bardzo niska. Pierwszą grupą ryzyka chorób pasożytniczych są dzieci – dlatego to właśnie z czasów dzieciństwa kojarzymy termin „odrobaczanie”. To nic innego jak pozbywanie się pasożytów.

Objawy pasożytniczych infekcji, to zazwyczaj: bóle brzucha, skurcze żołądka, nudności, odwodnienie organizmu, utrata masy ciała, biegunki lub zaparcia, wymioty, częsta lub chroniczna gorączka lub stan podgorączkowy, powiększone węzły chłonne, świąd, anemia, wysypka.

Bardzo często diagnoza jest trudna z tego względu, że wiele infekcji pasożytniczych daje objawy grypopodobne.

Diagnoza i leczenie

Kiedy już dowiesz się, z jakim pasożytem zmaga się Twój organizm, musisz przystąpić do działania. Czasem jest tak, że przy silnym układzie odpornościowym i zdrowej diecie, pasożyt znika sam. Zdarza się to jednak rzadko i zazwyczaj sięgamy wtedy po środki farmakologiczne zalecone przez lekarza – pod warunkiem, że dostaniemy odpowiednią diagnozę. Warto również rozważyć naturalne środki przeciwpasożytnicze.

Naturalne sposoby na pasożyty

Pamiętaj, że jeśli zdecydujesz się na ziołową kurację, a na stałe przyjmujesz leki, musisz robić to bardzo ostrożnie i w konsultacji z lekarzem lub farmaceutą. Wiele ziół reaguje z innymi lekami.

  1. Pestki z dyni

To jeden z najprostszych sposobów na pozbycie się pasożytów. Świeże pestki z dyni należy jeść na czczo. Działają na glistę, owsiki i tasiemca. Pestki dyni mogą jeść zarówno dorośli jak i dzieci, ponieważ nie powodują działań niepożądanych.

Zawierają związki chemiczne, które działają rażąco na układ nerwowy pasożytów, przyspiesza ich usuwanie z przewodu pokarmowego. Przez dwa tygodnie należy spożywać codziennie małą garść pestek dyni. Po tym czasie należy przyjąć łagodny środek przeczyszczający, który oczyści jelita.

  1. Sok z kiszonych ogórków i czosnek

Do tej mieszanki potrzeba około 8 główek czosnku i 250 mililitrów soku z kiszonych ogórków. Czosnek należy obrać i dokładnie zmiażdżyć, następnie zalać sokiem z ogórków i odstawić w zaciemnione miejsce na około 10 dni.

Czosnek ma działanie antybakteryjne i doskonale radzi sobie z wszelkiego rodzaju infekcjami. Odtruwa organizm, warto dodawać go do potraw i kanapek.

Należy wypijać dwie duże łyżki soku przed snem.

  1. Kiszonki

Nie tylko sok z kiszonych ogórków działa oczyszczająco, ale też wszelkiego rodzaju kiszonki. Regularne jedzenie kiszonej kapusty oraz picie z niej soku wzmacnia florę bakteryjną jelit.

  1. Orzechy włoskie

Orzechy charakteryzują się dużą zawartością garbników. Są to substancje łagodzące podrażnienia, mają działanie bakteriobójcze i przeciwzapalne. Dzięki temu orzechy są skuteczne w walce z pasożytami. Wykazują pozytywne działanie w przypadku zaburzeń żołądkowo-jelitowych. Zwalczają grzyby, bakterie i drożdże w układzie pokarmowym.

Dorośli mogą wypijać przed snem 10 ml nalewki z orzechów włoskich.

  1. Olejek oregano

Oregano kojarzy się zazwyczaj z suszoną przyprawą dodawaną do wszelkiego rodzaju potraw. Tymczasem to też doskonały lek na walkę z pasożytami. Olejek oregano hamuje rozwój pasożytów i skutecznie je eliminuje. Zabija również grzyby, bakterie i wirusy. Wzmacnia odporność organizmu.

UWAGA: Olejku nie należy przyjmować w czystej postaci, ma działanie silnie drażniące. Zaleca się wymieszać 2 krople olejku w 250 ml wody. Kuracji nie należy stosować dłużej niż przez 3 tygodnie.

Po oczyszczeniu organizmu, zadbaj o to, aby nie doszło do ponownego zarażenia

  1. Unikaj przetworzonej żywności i rafinowanych cukrów – sprzyjają rozwojowi chorób pasożytniczych.

  2. Zadbaj o odpowiednią podaż błonnika – pozwala utrzymywać regularne ruchy jelit, dzięki czemu organizm się oczyszcza.

  3. Stosuj dietę bogatą w składniki odżywcze, które zadbają o odporność organizmu.

  4. Jeżeli jelita nie działają prawidłowo zadbaj o probiotyki. Wprowadź do swojej diety jogurty naturalne – zawierają kultury bakterii, które chronią jelita.

  5. Miód, czosnek, cebula, to produkty, które chronią organizm przed infekcjami. Warto je mieć w swojej diecie, zahamują rozwój i rozmnażanie pasożytów.

  6. Podczas wyjazdów zagranicznych – zwłaszcza do krajów tropikalnych, nie jedz owoców, których nie można obrać.

  7. Nie pij wody niewiadomego pochodzenia.

  8. Unikaj jedzenia surowego mięsa i owoców morza.

  9. Zawsze dokładnie myj warzywa i owoce.

Zanim przystąpisz do działania i detoksykacji organizmu, upewnij się, że Twoje ciało tego potrzebuje i jest na to przygotowane. Zbyt rygorystyczne podejście może przynieść również szkody, do zdrowia należy podchodzić ze szczególną ostrożnością. Jeżeli cierpisz na zaparcia zwiększ ilość błonnika w diecie i przyjmuj dużo płynów. Jelita muszą być regularnie oczyszczane. Warto wykonać badania, które potwierdzą lub zaprzeczą przypuszczeniom dotyczącym bytowania pasożytów w organizmie.

Więcej na temat chorób, diagnozowania i możliwości rozwiązania problemów ze zdrowiem znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Nie czekaj na lepszy moment i zacznij kompleksowo dbać o organizm. Zadbaj o siebie i bliskich.

Domowe, naturalne sposoby na kaszel

domowe sposoby na kaszel

Sezon na grypę rozpoczął się na dobre i jeszcze przez cztery miesiące organizm będzie poddawany ciężkim próbom. Katar, kaszel, gorączka – nawet jeżeli Ciebie nie dopadną, istnieje duże ryzyko, że ktoś z Twoich bliskich przyniesie je z pracy, szkoły czy przedszkola. Nauczyliśmy się bezrefleksyjnie sięgać po apteczne specyfiki, które mają za zadanie w jeden dzień uzdrowić zawładnięty infekcją organizm. Często już pierwsza dawka leku powoduje, że gorączka znika. Kaszel najczęściej męczy przez co najmniej kilka dni.

Jesienne smaki dzieciństwa

Jeszcze dwie dekady temu, syrop z cebuli nie stanowił większego przeziębieniowego odkrycia. Niemal w każdym domu, gdzie były dzieci, na kuchennym parapecie stał wielki słój cebuli zasypanej cukrem. Gdyby ktoś w tamtym momencie powiedział dzieciom, że z nostalgią wrócą do tych domowych syropów, pewnie wybuchłyby gromkim śmiechem, przeplatanym grymasem niesmaku. Dzisiaj te domowe lekarstwa na uporczywy kaszel wracają do łask. Sprawdź czy znasz te syropy i dodaj je do jesienno-zimowych rytuałów.

Naturalne syropy wykrztuśne

Dobra wiadomość jest taka, że każdy z tych syropów można pić codziennie. Składniki tych domowych specyfików, to produkty, znane jako naturalne antybiotyki. Działają doraźnie, przy infekcjach, łagodząc ich objawy poprzez przeciwzapalne i antybakteryjne działanie. Stosowane długoterminowo wzmacniają odporność organizmu. Choć ich smak często pozostawia wiele do życzenia, lepiej przez kilka sekund dziennie krzywić się na ich widok, niż przez dwa tygodnie leżeć w łóżku z grypą.

  1. Syrop z cebuli

Nie ma popularniejszego syropu domowej roboty. Recepta przechodzi z pokolenia na pokolenie. To popularny lek stosowany w medycynie ludowej. Jest słodki i bezpieczny.

Składniki:

3 nieduże cebule (stanowią naturalny antybiotyk, bogactwo witaminy C, działają bakteriobójczo), cukier/ miód.

Przygotowanie: Obierz cebule i drobno posiekaj. Przełóż do słoika lub miseczki i zasyp cukrem. Jeżeli nie masz alergii, możesz użyć miodu (pamiętaj, ze nie jest zalecany dzieciom poniżej 1. roku życia). Miód wzmocni działanie domowego leku, bo sam jest znany jako naturalny antybiotyk.

Przygotowaną mieszankę odstaw na noc, aby cebula puściła sok. Rano dokładnie odcedź syrop i przelej do innego naczynia. Pij jedną łyżeczkę syropu, co 3-4 godziny, w zależności od potrzeb. Kolejną zaletą syropu jest to, że nie da się go przedawkować.

  1. Ocet i imbir, czyli rozgrzewająca mikstura nie tylko na kaszel

Większość składników w tym syropie ma niezwykle specyficzny smak – na pewno będzie nieodpowiedni dla dzieci.

Składniki:

2 łyżki octu jabłkowego (przywraca współczynnik pH organizmu)

3 łyżki miodu (naturalny antybiotyk, działa antybakteryjnie)

pół łyżeczki mielonego imbiru (naturalny lek przeciwhistaminowy, przeciwzapalny)

pół łyżeczki pieprzu Cayenne (rozgrzewa, łagodzi ból)

4 łyżki soku z cytryny (bogactwo witaminy C, stymuluje układ odpornościowy, hamuje wydzielanie flegmy)

pół szklanki wody.

Przygotowanie: Nie ma nic prostszego, wszystkie składniki należy wymieszać w słoiku, a przed każdym podaniem wstrząsnąć. Dla utrzymania świeżości, zaleca się trzymanie go w lodówce. Mała łyżeczka syropu, cztery razy dziennie wystarczy, aby wspomóc organizm w infekcji.

Jeżeli smak syropu jest zbyt wyrazisty, można dodać więcej wody lub za każdym razem osobno popić przyjętą dawkę wodą. Dla kilkulatków warto przygotować łagodniejszą wersję. W przypadku alergii na miód, można zastąpić go cukrem.

  1. Syrop miodowo – goździkowy

Goździki działają znieczulająco oraz mają właściwości antyseptyczne, dzięki czemu wzmacniają odporność organizmu. O właściwościach miodu wspominaliśmy wielokrotnie.

Przygotowanie: Wystarczy połączyć 200 ml miodu, z ok. 8 goździkami, delikatnie ugniatając, wymieszać składniki i odstawić na kilkanaście godzin. Po tym czasie, goździki należy usunąć, a po syrop sięgać raz dziennie (duża łyżka) lub dwa razy dziennie (po 1 małej łyżeczce).

  1. Syrop sosnowy

O takim syropie warto pomyśleć, zanim dopadnie infekcja, ponieważ na jego przygotowanie trzeba poświęcić około tygodnia. Sosna znana jest ze swoich właściwości prozdrowotnych, korzystnie wpływa na łagodzenie chorób górnych dróg oddechowych. Wspiera odporność, ma działanie przeciwgrzybicze, przeciwzapalne i przeciwbakteryjne.

Składniki: 1 kg pędów sosny, 1 kg cukru

Przygotowanie: Pędy sosny należy umyć i pokroić na małe kawałki. W słoiku należy układać warstwy pędów i cukru na przemian. Aby pędy szybciej puściły sok, można je ugniatać np. tłuczkiem drewnianym. Po zapełnieniu słoika, należy zamknąć go szczelnie i odstawić w nasłonecznione miejsce na tydzień. Jeżeli za oknem jest już szaro, na syrop trzeba poczekać nieco dłużej (może być to nawet kilka tygodni).

Syrop należy przelać do mniejszego słoika i przechowywać w lodówce. Należy spożywać 2 łyżki stołowe dziennie.

Dobre dla dzieci i dorosłych

Syropy własnej roboty często są równie skuteczne, jak apteczne medykamenty. Ich zaletą jest również to, że znamy każdy składnik i możemy je modyfikować według swoich potrzeb, z uwzględnieniem choćby alergii. To wszystko sprawia, że nie tylko mamy dobrej jakości lek, ale przede wszystkim bezpieczny dla zdrowia wzmacniacz odporności. Dzięki temu zaleca się podawanie takich syropów dzieciom. Łagodzą bóle gardła i kaszel – zarówno ten suchy jak i mokry, wpływają na układ odpornościowy organizmu oraz wspomagają walkę z każdą infekcją.

Przydatne wskazówki do walki z kaszlem!

  1. Pij bardzo dużo wody, dzięki czemu ułatwisz odkrztuszanie zalegającej wydzieliny.

  2. Zadbaj o odpowiednie nawilżenie powietrza w pokoju, w którym śpisz.

  3. Przed snem weź ciepły lub gorący prysznic, dzięki czemu odetkasz nos i nawilżysz śluzówki

  4. Używaj naturalnych olejków eterycznych

  5. Zwalcz alergeny – pozbądź się kurzu, zmień pościel, wywietrz sypialnię.

  6. Pamiętaj, że wszelkiego rodzaju perfumy i odświeżacze powietrza podrażniają drogi oddechowe.

  7. Płucz gardło wodą z solą.

Jesień to dobry moment, aby zwrócić uwagę na swoje zdrowie i potrzeby organizmu, dlatego koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim porady dotyczące trybu życia, zdrowia i urody. Świadomość i wiedza mogą uratować życie. Chroń siebie i bliskich!

Hashimoto a dieta – co jeść, aby czuć się dobrze.

hashimoto dieta

O tym, że tarczyca jest jednym z najważniejszych gruczołów w organizmie, wie niemal każdy. Wydziela hormony i ma kluczowy wpływ na metabolizm. Niestety niewiele osób zdaje sobie sprawę z zagrożenia płynącego z chorób tarczycy, choć dotykają one coraz większej liczby ludzi. Jedną z najczęstszych chorób jest Hashimoto.

Hashimoto jest chorobą nieuleczalną, a to oznacza, że chory musi mierzyć się z nią do końca życia. Jest jednak pozytywna wiadomość: chorobę da się wprowadzić w remisję, dzięki temu ustąpią objawy a wyniki będą prawidłowe. 

Najważniejszym elementem, prowadzącym do remisji jest dieta. To przede wszystkim ona wpływa na złagodzenie objawów. Terapia natomiast ma za zadanie unormować poziom hormonów. Dieta uzupełnia farmakoterapię, stymulując syntezę hormonów tarczycy, przyspiesza metabolizm oraz wpływa wyciszająco na zapalenia, które powstają w wyniku autoagresji układu odpornościowego.

Aby wiedzieć, jak ważne jest prawidłowe funkcjonowanie tarczycy, należy mieć świadomość aktywności hormonów T3 i T4. Są one potocznie nazywanie hormonami życiowej aktywności, ponieważ docierają do każdej żywej komórki w naszym organizmie.

Co jeść, aby czuć się dobrze

Dieta w przypadku niedoczynności tarczycy, to nic innego jak znane wszystkim zdrowe odżywianie. Są jednak elementy wymagające szczególnej uwagi. Żelazo, cynk, witamina D, jod i selen – podaż tych witamin i minerałów musi być kontrolowana. Nie można zapomnieć o zasadzie bilansowania białka, węglowodanów oraz tłuszczów.

Węglowodany

Podaż węglowodanów powinna figurować na poziomie ponad 50%. Dodatkowo, należy zadbać o to, aby w diecie nie zabrakło produktów o niskim indeksie glikemiczny – to głównie one stabilizują poziom glukozy we krwi.

Tłuszcze

Prawidłowa podaż tłuszczu wynosi około 30%. Należy jednak zwrócić uwagę na ograniczanie nienasyconych kwasów tłuszczowych, zwiększając spożycie kwasów omega-3. Między innymi dlatego, osoby zmagające się z Hashimoto, powinny sięgać po siemię lniane i ryby morskie.

Białko

Około 20% to zapotrzebowanie na białko. Tyrozyna, czyli aminokwas zawarty w białku stanowi niezbędny element syntezy hormonów. Tyrozyna wykorzystywana jest również do syntezy adrenaliny i dopaminy. Jest to ważna informacja, ponieważ niedobór ich nasila huśtawki nastroju, które są jednym ze znaków rozpoznawczych Hashimoto.

Aby zapewnić organizmowi prawidłową podaż pełnowartościowego białka, warto sięgać po chude mięso (np. drób), jogurty i jaja.

Suplementacja – ważne witaminy i minerały

Wszelkie niedobory witamin i minerałów przy Hashimoto wynika nie tylko ze źle zbilansowanej diety, ale przede wszystkim z zaburzeń wchłaniania. Nawet jeśli dieta jest bogata w składniki odżywcze, osoba chora i tak może być narażona na ryzyko niedoboru. W takim przypadku należy pomyśleć o dodatkowej suplementacji.

  1. Selen

To podstawowy składnik, jaki należy suplementować. Zbyt niski poziom selenu bardzo szybko pogłębia problemy z chorobą tarczycy. Badania dowodzą, że prawidłowa suplementacja wpływa na spadek przeciwciał tarczycowych.

Ważne: przewlekłe stosowanie selenu nie jest zalecane, ze względu na możliwość wystąpienia innej choroby, zwanej selenozą!

Oczywiście selen można dostarczać również wraz z produktami spożywczymi. Jego bogatym źródłem są orzechy (zwłaszcza brazylijskie) oraz nasiona.

  1. Żelazo

Niedobór żelaza może doprowadzić do zaburzenia metabolizmu tarczycy. Prawidłowa podaż natomiast wpływa na przebieg syntezy hormonów. Badania dowodzą, że nawet ponad połowa chorych ma bardzo wysokie niedobory żelaza.

Można je suplementować osobno lub dostarczać w postaci produktów spożywczych bogatych w żelazo. Równolegle należy zadbać o dostarczanie organizmowi dużych ilości witaminy C, bo to ona wpływa na lepsze wchłanianie żelaza.

Za najlepsze źródła żelaza uznaje się małże, ostrygi oraz ośmiornice. Mięczaki jednak nie zawsze trafiają w gust podniebienia, więc można postawić na podroby lub wołowinę. Nieco mniej żelaza znajduje się w drobiu i wieprzowinie. Warto sięgać także po kaszę gryczaną, orzechy, buraki i groch.

  1. Cynk

Cynk ma właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Zbyt niski poziom przyczynia się do podwyższenia przeciwciał przeciwtarczycowych. Niedobór może obniżyć też stężenie hormonów T3 i T4. Prawidłowa podaż w ciągu dnia wynosi ok. 20 mg.

Bogatym źródłem cynku jest wieprzowina, wątroba, kurczak, homary i ostrygi. Dla osób stroniących od mięsa dobrą alternatywą są jaja, pestki dyni i kasza gryczana.

  1. Witaminy A, E i C

Niezależnie od tego, czy organizm jest zaatakowany chorobą, czy jest w pełni zdrowy, kluczową rolę odgrywają witaminy o działaniu antyoksydacyjnym. Warto zadbać, aby w diecie nie brakowało witamin A, E i C.

Stres oksydacyjny niszczy tarczycę, żeby tego uniknąć włącz do swojej diety ciemnozielone oraz pomarańczowe warzywa.

  1. Witamina B1

Chroniczne zmęczenie, pogorszenie nastroju, spadek koncentracji – są to stany charakterystyczne dla Hashimoto. Prawidłowa podaż witaminy B skutecznie z nimi walczy. Dodatkowo wpływa na wydzielanie kwasu solnego, którego brakuje u chorych na Hashimoto.

Aby wzbogacić podaż witaminy B1 w diecie powinny znaleźć się jaja, mięso oraz pieczywo razowe.

Jeżeli Twój organizm zmaga się z chorobą, masz postawioną diagnozę lub szukasz wytłumaczenia dolegliwości, koniecznie poznaj magazyn „Dr Medicus”. Dowiesz się, jak rozpoznawać popularne choroby i schorzenia, jak odczytywać sygnały wysyłane przez organizm oraz jak szybko i efektywnie na nie reagować. Znajdziesz w nim mnóstwo inspiracji do zmiany niezdrowych nawyków.

Odkrywamy tajemnice wielkich koncernów farmaceutycznych i ostrzegamy przed ich niebezpiecznymi praktykami. Buduj wiedzę, aby w pełni świadomie zadbać o swój organizm. Chroń siebie i tych, których kochasz!

Przyprawy chroniące przed nowotworami

przyprawy chroniące przed nowotworami

Nowotwory stanowią jedną z głównych przyczyn śmierci w Polsce. Bardzo często mówi się również o tym, że pożywką dla tej choroby są bardzo złe nawyki – przede wszystkim żywieniowe. Co roku, nowotwory zbierają żniwo w postaci ponad 100 tysięcy ofiar! Na całym świecie natomiast, jest to nawet 8 milionów osób rocznie.

Statystyki nie są optymistyczne, a nowotwory „zyskują na popularności” właśnie ze względu na bardzo niezdrowy i szybki tryb życia. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że już nieduże zmiany w codziennym żywieniu mogą zaprocentować ochroną przed nowotworami. Badania dowodzą, że narzędzia do walki z rakiem można znaleźć przede wszystkim w kuchni. Ponad 200 antynowotworowych związków można znaleźć w przyprawach!

Właściwości przeciwutleniające

To właśnie one odpowiadają za korzyści zdrowotne związane z przyprawami. Cały proces opiera się na zdolności organizmu do odpowiadania na czynniki chorobotwórcze. W dużym uproszczeniu: przeciwutleniacze mają duży wpływ na procesy komórkowe zachodzące w organizmie człowieka.

Wzbogać swój domowy przyprawnik o te produkty, aby zwiększyć odporność i skutecznie walczyć z chorobami. Być może część z nich od dawna jest w Twoim codziennym repertuarze dań.

  1. Pietruszka przeciwko nowotworom płuc

Badania wykazały, że olej z pietruszki hamuje rozwój nowotworu płuc. Pietruszka może być również pomocna w neutralizowaniu substancji rakotwórczych. To jest dobra wiadomość dla tak zwanych biernych palaczy, którzy tracą zdrowie przez osoby nieświadome nikotynowego zagrożenia. Apigenina zawarta w pietruszce przyczynia się do zmniejszenia wzrostu naczyń krwionośnych, wspomagających odżywianie guzów nowotworowych.

  1. Cayenne przeciwko nowotworowi prostaty

W Polsce nie jest zbyt popularna. To jedna z odmian papryczek chili. Kapsaicyna zawarta w Cayenne ma działanie przeciwnowotworowe. Badania przeprowadzane na komórkach nowotworowych dowiodły, że substancja ta może doprowadzić do zlikwidowania większości komórek raka prostaty lub znacznie opóźnić wzrost nieleczonych guzów.

  1. Rozmaryn w walce z nowotworem piersi

Kojarzony jest głównie z ciężkimi potrawami mięsnymi. Najczęściej trafia do marynat i sosów. Od czasu do czasu warto dodać go do sałatek, kanapek, makaronów czy ryżu.

Badania dowodzą, że kwas rozmarynowy i kwas kawowy zawarte w rozmarynie, to bogactwo przeciwutleniaczy i substancji przeciwzapalnych. Karnozol (działający hamująco na stany zapalne) ma właściwości przeciwnowotworowe. Zapobiega powstawaniu guzów.

Rozmaryn jest swego rodzaju odtruwaczem dla substancji, które inicjują nowotwór piersi.

  1. Imbir jako ciężkie działo w walce z nowotworami jelit, jajnika i prostaty

Imbir uważany jest za jedną z najsilniejszych przypraw przeciwnowotworowych. Oprócz tego znany jest jako naturalny antybiotyk i często pojawia się w zestawieniu z czosnkiem i cebulą, jako lekarstwo na różnego rodzaju dolegliwości. Imbir dodatkowo zmniejsza stany zapalne i stanowi bogactwo przeciwutleniaczy. Gingerol, stanowiący aktywny składnik imbiru skutecznie może zahamować wzrost komórek nowotworowych jelita grubego i doprowadzić do obumierania komórek nowotworowych jajnika.

  1. Kurkuma – królowa wśród przeciwnowotworowych przypraw

Kurkumina, która stanowi najważniejszy składnik kurkumy hamuje wzrost komórek nowotworowych. Znana jest jako środek antyseptyczny, przeciwbakteryjny i często stanowi lek na infekcje oraz stany zapalne.

Działa na komórki nowotworów wątroby, trzustki, nerek, piersi, jelita grubego, jajnika, kości, skóry, pęcherza moczowego, krwi, prostaty. Wywołuje śmierć komórek nowotworowych, bez negatywnego wpływu na komórki zdrowe.

  1. Cynamon przeciwko chłoniakom

Cynamon uznawany jest za naturalny lek na wszelkiego rodzaju infekcje. Znalazł zastosowanie również w kosmetyce. Okazuje się, że równie dobrze może radzić sobie także z nowotworami. Badania przeprowadzone już niecałą dekadę temu, wykazały, że ekstrakty cynamonu mogą wpływać na zahamowanie wzrostu komórek nowotworów szyjki macicy, jelita grubego czy chłoniak.

Choć wykazuje dużą skuteczność i zaleca się spożywanie pół łyżeczki cynamonu dziennie, długotrwałe przyjmowanie dużych dawek, może stać się niebezpieczne.

Większość wymienionych przypraw ma, przy okazji, działanie rozgrzewające. Doskonale pasują do jesienno-zimowych kremowych zup. Cynamon i imbir uatrakcyjnią każdą herbatę. Kupowanie przypraw w marketach jest bardzo ryzykowne. Przede wszystkim mogą być pozbawione swoich prozdrowotnych właściwości, które utraciły w procesie przetwarzania. Warto kupować je w sklepach zielarskich lub w sklepach z żywnością ekologiczną. Zioła i przyprawy powinny być organiczne, aby spełniały warunki odżywcze.

Zasada kupowania żywności jest zawsze taka sama – im mniej przetworzone jedzenie, tym zdrowsze. Sięgaj zawsze po to, co najlepsze dla organizmu. Fundamentem zdrowego trybu życia jest wiedza i świadomość. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Zadbaj o siebie i bliskich.

Dieta ketogeniczna – klucz do zdrowia czy chwilowa moda?

dieta ketogenna

Dieta ketogeniczna, zwana również ketogenną, to najnowszy trend wśród diet nisko-węglowodanowych. Polega ona na wyeliminowaniu produktów węglowodanowych, takich jak pieczywo czy makarony, ale również niektóre owoce i warzywa.

W 2018 roku była ona jedną z najbardziej popularnych diet i nadal zdobywa coraz szersze grono zwolenników. Może mieć pozytywny wpływ na samopoczucie osób cierpiących na cukrzycę, padaczkę lub nadciśnienie. Jest również pomocna kiedy chcemy zrzucić zbędne kilogramy.

 

Czy dieta ketogeniczna jest zdrowa?

Mimo swojej obecnej popularności, dieta ketogeniczna została uznana przez niektórych dietetyków za szkodliwą, zwłaszcza przy dłuższym jej stosowaniu. Dlaczego?

Dieta ketogeniczna polega na niemal całkowitej eliminacji węglowodanów ze swojego jadłospisu oraz zastąpieniu ich tłuszczami. Nie jest to jednak korzystne rozwiązanie dla naszego organizmu. Diety ubogie w węglowodany powodują wyczerpywanie zapasów glikogenu w wątrobie. To z kolei doprowadza do ketozy, czyli spalania tłuszczu przez nasze narządy w celu wytworzenia energii.

Wielu specjalistów uważa, że dieta ketogeniczna na dłuższą metę może przynosić więcej szkody niż pożytku. Nie należy ona do zdrowych nawyków żywieniowych i przy dłuższym stosowaniu może doprowadzić do przemęczenia organizmu oraz niedoboru niektórych witamin i minerałów. Nie jest ona polecana szczególnie osobom, które uprawiają sport lub wykonują zawód, który wiąże się z wysiłkiem fizycznym.

Dieta ketogeniczna sprawdzi się gdy chcemy szybko zrzucić zbędne kilogramy. Jednakże, dietetycy coraz częściej ostrzegają, że diety oparte na eliminacji całych grup produktów są dla nas niekorzystne. Lepiej jest ograniczać wielkość spożywanych posiłków, niż całkowicie eliminować z nich np. węglowodany czy cukry.

 

Co zamiast diety ketogenicznej?

Dietetycy coraz częściej polecają dietę 80/20 – tzn. 80% naszej diety powinny stanowić produkty świeże i nieprzetworzone, bogate w witaminy, minerały i tłuszcze omega 3, 6 i 9. Pozostałe 20% to nasze kulinarne zachcianki. Niezwykle ważna przy zdrowym odżywianiu jest również regularność, jedzenie śniadań i nieobjadanie się przed snem. 

Zmotywuj siebie i swoich bliskich do zdrowego trybu życia. Czytaj magazyn Dr Medicusi zdobywaj wartościową wiedzę. Dowiesz się, jak rozpoznawać choroby i schorzenia, jak odczytywać sygnały wysyłane przez organizm oraz jak szybko i efektywnie na nie reagować. Buduj wiedzę, aby świadomie zadbać o organizm. Nie czekaj, aż Twoje zdrowie zacznie szwankować. Zadbaj o nie teraz.

Imbir – niedocenione źródło zdrowia

W kuchni Azjatów imbir znalazł swoje stałe miejsce i gości na stołach przez cały rok. Niezależnie od pory dnia i pogody wykorzystywany jest do wzbogacania smaku potraw. Imbir znany jest nie tylko jako afrodyzjak, ale również docenia się go za lecznicze właściwości. Nic więc dziwnego, że większość Polaków przypomina sobie o tej cennej przyprawie dopiero w okresie jesienno-zimowym. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że imbir oprócz wartości rozgrzewających i zwalczających infekcje ma również działanie odchudzające. Sprawdź, co jeszcze kryje się w tej niepozornej i najczęściej niedocenianej przyprawie.

  1. Chiński sposób na ból mięśni

To dobry sposób dla osób, które nie stronią od aktywności fizycznej. Badania wykazały, że obecność imbiru w codziennej diecie może przyczyniać się do łagodzenia bólu mięśni po obciążających treningach. Ma to związek z właściwościami przeciwzapalnymi.

  1. Imbir przeciwko cukrzycy i cholesterolowi

Przy okazji również przeciwdziała czynnikom, które powodują ryzyko chorób związanych z sercem. To informacja dla osób, które zmagają się z cukrzycą typu 2., ponieważ imbir obniża poziom cukru we krwi. Już 2 gramy imbiru dziennie obniżają poziom cukru o ponad 10%.

Wysoki poziom tak zwanego „złego” cholesterolu zwiększa ryzyko chorób serca. Aby je obniżyć, należy przez minimum miesiąc, codziennie dostarczać organizmowi ok. 3 gramów imbiru.

  1. Łagodzi ból stawów

W tym przypadku działa ten sam mechanizm, jak przy bólu mięśni. Choroba zwyrodnieniowa stawów dotyka ludzi starszych i z czasem może stać się nie do zniesienia. Utrudnia swobodne funkcjonowanie, ogranicza codzienne czynności. Bardzo trudno znaleźć lek łagodzący ból i sztywnienia.

Regularne przyjmowanie ekstraktu z imbiru przyczynia się do odczuwalnego złagodzenia bólu. Badania pokazują, że podobnie działa również olejek imbirowy stosowany miejscowo.

  1. Łagodzi bóle menstruacyjne

Ból towarzyszący miesiączkowaniu bardzo często staje się ogromnym dyskomfortem dla kobiety. Najczęściej jednak jedynym sposobem na złagodzenie bólu jest przyjmowanie syntetycznych farmaceutyków. Te natomiast mogą nieść nieprzewidywalne skutki uboczne, obciążają wątrobę i nie zawsze okazują się skuteczne.

Badania dowodzą, że wystarczy przez pierwsze dni menstruacji przyjmować 1 gram imbiru i już tak mała dawka, przyczyni się do znacznego łagodzenia bólu.

  1. Wspomaga pracę mózgu

Kolejny powód, dla którego powinniśmy częściej sięgać po imbir, to ochrona przed chorobą Alzheimera. Stany zapalne, które stają się przewlekłe oraz stres oksydacyjny, to czynniki przyspieszające proces starzenia. Mogą stać się przyczyną spadku funkcji poznawczych. Wraz z wiekiem procesy te przyspieszają.

Imbir zawiera przeciwutleniacze oraz bioaktywne związki, które skutecznie hamują wszelkie reakcje zapalne zachodzące w mózgu. Dodatkowo, imbir może przyczynić się do poprawy pamięci u osób w średnim wieku i zapobiec chorobie Alzheimera u osób starszych.

  1. Sposób na poranne mdłości

Dawniej imbir stanowił lek na chorobę morską. Dziś znajduje się w składzie syntetycznych środków, które mają za zadanie hamować mdłości w czasie podróży. Choroba lokomocyjna nie jest jedynym wskazaniem, dla którego warto sięgać po imbir.

Operacja, chemioterapia, ciąża – wszystkie te stany bardzo obciążają organizm człowieka i najczęściej wywołują nudności. Badania dowodzą, że już niewielka dawka imbiru (1 gram dziennie) może przyczynić się złagodzenia nudności i wymiotów.

UWAGA: Stany te jednak zawsze wymagają konsultacji ze specjalistą. Zbyt duża dawka imbiru może przyczynić się do zwiększenia ryzyka poronienia.

Niekontrolowany wzrost uszkodzonych komórek prowadzi do rozwoju nowotworów.

Imbir ma niebywale długą historię znalazł zastosowanie w przeróżnych formach medycyny, a także w kosmetyce. Okres jesienno – zimowy to dobry czas, aby imbir ponownie zagościł na polskich stołach. Chłodne wieczory i poranki są doskonałą okazją, aby sięgnąć po rozgrzewającą imbirową herbatę, która przy okazji ochroni organizm przed infekcjami. To jedna z najzdrowszych i najsmaczniejszych metod na zdrowie. Występuje jednak pod kilkoma popularnymi postaciami – oprócz formy tradycyjnej czyli korzenia, w sklepach znajdziemy imbir w proszku, suszony a także coraz popularniejsze stają się imbirowe soki i oleje.

Więcej informacji na temat tego, jak dbać o organizm, zapobiegać chorobom i reagować na sygnały wysyłane przez organizm, znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. To źródło wiedzy, która pozwoli Ci poznać własne ciało, zainspiruje do zmian i zachęci do zdrowego trybu życia.

Cukrzyku, sprawdź, jak możesz złagodzić objawy choroby

Nie od dziś wiadomo, że dobrze zbilansowana dieta odgrywa bardzo ważną rolę w funkcjonowaniu organizmu. Poradniki internetowe prześcigają się w coraz nowszych trendach żywieniowych, serwując diety „cud”. Niestety nie wszystko jest tak proste, jakby się mogło wydawać i wiele osób zapomina, że nie każdy może skorzystać z tych porad. Dieta niedopasowana do organizmu, jego preferencji, chorób czy alergii może wręcz zaszkodzić i zaburzyć istotne dla życia funkcje.

Osoby, które nie muszą zmagać się z cukrzycą, nie wiedzą, że jest to choroba niezwykle wymagająca. Jej powikłania mogą stać się śmiertelnie niebezpieczne. Głównym celem chorego jest utrzymanie prawidłowego poziomu cukru we krwi. Choć zadanie wydaje się być proste, wcale takie nie jest. Organizm stale poddawany jest kontrolom, ale sam również bardzo szybko i negatywnie reaguje na zmiany poziomu cukru. Dieta dedykowana cukrzykom nie musi być tak wymagająca, jak choroba. Na szczęście istnieją produkty, które mogą korzystnie wpływać zarówno na diabetyków typu 1, jak i diabetyków typu 2.

Jeżeli nie jesteś w stanie zaplanować swojej diety, tak aby pomogła Ci w zmaganiach z chorobą, sprawdź czy masz w swoim menu produkty z poniższej listy.

  1. Zielone warzywa liściaste

Przede wszystkim mają bardzo mało węglowodanów przyswajalnych. Nie mają więc wpływu na podnoszenie poziomu cukru we krwi. Dodatkowo są doskonałym źródłem witamin i minerałów, które korzystnie wpływają na organizm każdego – nie tylko diabetyka. Duża ilość witaminy C wpływa również korzystnie na obniżanie poziomu cukru i stanów zapalnych u osób z cukrzycą typu 2.

Należy również pamiętać, że bogactwo przeciwutleniaczy może ochronić przed zaćmą – należy ona do bardzo częstych powikłań cukrzycy. Jeśli nie przepadasz za szpinakiem czy jarmużem, wkomponuj je w ulubioną sałatkę czy koktajl.

  1. Cynamon

Cynamon jest przyprawą najchętniej używaną w okresie świątecznym. Kojarzy się głównie z piernikami i rodzinną atmosferą. Mimo że skojarzenia są przyjemne, nie warto odstawiać cynamonu aż na 12 miesięcy. Badania wykazują, że cynamon może skutecznie obniżyć poziom cukru we krwi i jednocześnie zwiększyć wrażliwość na insulinę. Przyprawa ta ma działanie silnie przeciwutleniające, może też obniżać cholesterol. Zalecany chorym na cukrzycę typu 2.

Jeżeli chcesz włączyć cynamon do codziennej diety, nie zapominaj, że zalecane maksymalne spożycie przyprawy nie przekracza 1 łyżeczki dziennie. W przeciwnym wypadku może wywołać problemy zdrowotne.

  1. Nasiona Chia

Na polskim rynku wciąż są niedoceniane. Są idealnym rozwiązaniem dla diabetyków. Nasiona Chia zawierają dużo błonnika (który nie podnosi poziomu cukru we krwi), ale mało przyswajalnych węglowodanów.

Błonnik jest również ważnym elementem diet odchudzających. Osoby z cukrzycą często mają problemy ze zrzuceniem kilogramów. Nasiona chia mogą wspomóc walkę z nadwagą, jednocześnie nie wpływając negatywnie na funkcjonowanie organizmu.

  1. Orzechy

Mają podobne właściwości jak nasiona chia. Zawierają błonnik, ale mało przyswajalnych węglowodanów. Mogą więc skutecznie obniżać poziom cukru i likwidować stany zapalne, wspomagając przy tym pracę nad zgubieniem kilogramów. Otyłość wpływa na podwyższony poziom insuliny u osób z cukrzycą typu 2, dlatego tak ważne jest, aby utrzymać wagę na odpowiednim poziomie.

Sięgaj po: migdały, orzechy nerkowca, orzechy włoskie, pistacje, makadamia, orzechy brazylijskie.

  1. Tłuste ryby

Stanowią chyba najbardziej uniwersalny produkt. Kwasy omega-3 mają niekwestionowanie pozytywny wpływ na zdrowie – szczególnie na serce. Regularne spożywanie ryb jest istotne dla diabetyków. Choroba zwiększa ryzyko udaru mózgu i chorób serca, dlatego ważne jest, aby podejmować profilaktykę.

  1. Oliwa z oliwek

W diecie dla diabetyków odgrywa taką samą rolę, jak tłuste ryby. Badania potwierdzają, że oliwa z oliwek zapobiega chorobom serca. Zawiera także kwas oleinowy wzbogacony w trójglicerydy, których poziom często jest zaburzony w cukrzycy typu 2. Polifenole natomiast redukują stany zapalne, dbają o prawidłowy poziom cholesterolu i obniżają ciśnienie krwi.

Jeżeli sięgasz po oliwę z oliwek, kupuj wyłącznie tę z pierwszego tłoczenia, nierafinowaną. Będzie ona gwarancją wartości odżywczych, których brakuje w przetworzonych produktach.

  1. Brokuły

To kolejne warzywo, na które warto zwrócić uwagę. To jeden z najpożywniejszych produktów. Mała ilość kalorii i węglowodanów, dużo witaminy C i magnez. Brokuły mogą obniżać poziom cukru i chronić przed wolnymi rodnikami. Zawierają także przeciwutleniacze, które mogą uchronić wzrok przed powikłaniami spowodowanymi cukrzycą.

  1. Truskawki

Choć sezon na truskawki się skończył, warto pamiętać o ich wartościach odżywczych i wykorzystać je za rok. Truskawki są bogactwem przeciwutleniaczy, które mogą obniżać poziom cholesterolu oraz insuliny po posiłku! Sięgaj po nie, jeśli zmagasz się z cukrzycą typu 2. Niska zawartość cukru i właściwości przeciwzapalne mają korzystny wpływ na zdrowie serca.

  1. Jogurt grecki

Zarówno zwykły jogurt naturalny, jak i śmietanę można z powodzeniem zastąpić jogurtem greckim. Pozwala regulować poziom cukru we krwi i obniża ryzyko chorób serca. Dla osób z cukrzycą typu 2 sprawdzi się w staraniach o utratę kilogramów.

  1. Czosnek

Nie mogło go zabraknąć w tym zestawieniu. Jako naturalny antybiotyk sprawdza się przy wielu infekcjach i chorobach – również w przypadku cukrzycy. U osób z cukrzycą typu 2. może przyczynić się do zmniejszenia stanów zapalnych oraz obniżyć poziom cukru we krwi. Przy niekontrolowanym wysokim ciśnieniu krwi skutecznie je obniża.

Temat cukrzycy coraz częściej pojawia się w przestrzeni publicznej i coraz więcej osób jest diagnozowanych. Życie z cukrzycą wymaga dużej dyscypliny związanej z dietą, która stanowi bardzo ważny element łagodzenia objawów choroby.

Więcej na temat zapobiegania chorobom ale również ich rozpoznawania znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. To źródło wiedzy o zdrowiu i masa inspiracji do zmiany trybu życia. Zadbaj o siebie już dziś!

Ochrona przed promieniami UV. Jak się zdrowo opalać?

Okres wakacyjny w pełni, wiele osób korzysta z nadmorskich klimatów i chętnie wystawia swoje ciało na działanie promieni słonecznych. Jeszcze inni pracują w swoich przydomowych ogrodach lub oddają się turystyce.

Niezależnie od tego, do której grupy należysz nadmierna ekspozycja na słońce może wyrządzić ogromną krzywdę Twojej skórze. Słusznym rozwiązaniem jest umiar, choć czasem bardzo trudno jest po trzydziestu minutach plażowania uciekać do zacienionego lasu. Są na to sposoby.

Pamiętaj, że skóra to przede wszystkim ochrona przed patogenami, uszkodzona będzie nie tylko powodować dyskomfort, może stać się także przyczyną wielu infekcji.

Do głównych źródeł problemów ze skórą zalicza się chroniczny stres i bezsenność, odwodnienie, używki, zaburzenia związane z hormonami i w dużej mierze nadmierna ekspozycja na słońce. W tym przypadku wzrasta także ryzyko zachorowania na nowotwory skóry.

Skuteczna ochrona przed nowotworem

Promieniowanie UV uszkadza komórki skóry i poprzez wolne rodniki może także uszkodzić DNA, wtedy następuje ryzyko rozwoju nowotworu.

Oprócz szerokiej gamy produktów z filtrami chroniącymi przed szkodliwym promieniowaniem UV, należy stosować także naturalne, ale skuteczne sposoby ochrony przed słońcem.

Duża ilość przeciwutleniaczy znajdujących się w skórze może przyczynić się do zneutralizowania wolnych rodników. Jedynym warunkiem jest konsekwencja stosowania się do wskazówek.

Dieta kluczem do sukcesu – ryby, warzywa i owoce

Codziennie sięgaj po produkty, które zapewnią Twojej skórze ochronę przed promieniowaniem UV.

Zalicza się do nich głównie ryby, stanowiące bogactwo omega-3 (tuńczyk, łosoś, makrela, sardynki). Stanowią ochronę przed niektórymi rodzajami nowotworów skóry.

Warzywa krzyżowe, bogate w przeciwutleniacze – wszelkie warzywa rzepakowe, kapustne i niektóre przyprawy (jarmuż, rzodkiew, kapusta, kalafior, rzepa, chrzan).

Owoce pomarańczowe i owoce czerwone (pomarańcze, pomidory, marchew, czerwona papryka). Są bogactwem beta-karotenu! Karotenoidy można znaleźć również w szpinaku, słodkich ziemniakach, wszelkiego rodzaju zielonych i żółtych warzywach.

Zamiast balsamów na oparzenia – aloes

Dla skóry bardzo trudno znaleźć lepszą alternatywę niż naturalny żel aloe vera. Balsamy dostępne w drogeriach często zawierają nie tylko silikony, ale także alkohol, który podrażnia skórę.

Warto więc postawić na żel prosto z liści aloesu. Żel Aloe Vera zadziała kojąco, a także w przypadku podrażnień złagodzi podrażnienia oraz zaczerwienienia.

Pij zieloną herbatę

Dwie filiżanki dziennie wystarczą, aby pozytywnie wpłynąć na stan skóry i ochronić ją przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych.

Regularne sięganie po zieloną herbatę może w dużym stopniu wpłynąć również na zahamowanie rozwoju raka. Wszystko za sprawą polifenoli, które mają działanie antyoksydacyjne.

Jedz oleje

Zdrowe oleje z sezamu, oliwek, awokado czy kokosa, to prawdziwa uczta dla przesuszonej skóry. Warto na stałe włączyć je do potraw – zwłaszcza w połączeniu z warzywami stanowią bombę witaminową i są nawilżającą odżywką dla całego ciała.

Oleje (głównie oliwa z oliwek) regularnie nakładane bezpośrednio na skórę mogą blokować nawet 20% szkodliwego promieniowania UV. Oliwa z oliwek jest bogactwem żelaza, potasu, fosforu oraz witamin A i C.

Nie zapominaj o witaminie E

Stosuj produkty z witaminą E nie tylko zewnętrznie, sięgaj też po żywność bogatą w tę witaminę. Działa nie tylko ochronnie w przypadku ekspozycji skóry na słońce, ale również zmniejsza głębokość zmarszczek, a więc chroni przed przedwczesnym starzeniem się skóry.

Witamina E uznawana jest za najlepszy biologiczny przeciwutleniacz, warto po nią sięgać przez cały rok.

Znajdziesz ją w orzechach, pestkach dyni, słonecznika, migdałach, w olejach roślinnych oraz warzywach (czosnek, marchew, pietruszka, papryka).

Nawadniaj organizm

Zasada ta obowiązuje cały rok. Odwodniony organizm to nie tylko przesuszona skóra skłonna do podrażnień, ale przede wszystkim osłabienie całego organizmu i spadek odporności. Odwodnienie organizmu powoduje zawroty i bóle głowy. Suchość w ustach i odczuwanie pragnienia, to sygnał, że organizm domaga się nawodnienia. Staraj się w regularnych odstępach czasu sięgać po szklankę wody.

Nie ma sensu uciekać przed słońcem, dzięki któremu otrzymujemy niezbędną do życia witaminę D. Jej niedobór może przyczynić się do rozwoju poważnych chorób, takich jak cukrzyca, choroby autoimmunologiczne i neurologiczne, problemy z sercem czy zakrzepy.

Trzeba koniecznie zachować umiar i opalać się ostrożnie i stopniowo, tak aby nie doszło do poparzeń słonecznych. To właśnie stany zapalne i zaczerwienienia będące wynikiem niewłaściwego opalania, mogą doprowadzić do rozwoju nowotworu skóry.

Należy również pamiętać o ochronie głowy przed nadmierną ekspozycję na promienie słoneczne. Nie można zapomnieć o kontrolowaniu wszelkiego rodzaju zmian na skórze. Osoby, które mają piegi i dużą ilość pieprzyków są szczególnie narażone na raka.

Jeżeli ten temat Cię zainteresował i chcesz świadomie podejmować decyzje mające wpływ na Twoje zdrowie i życie, zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Buduj wiedzę, która ochroni Cię przed tysiącami fałszywych informacji i pozwoli zadbać o życie Twoje i Twoich bliskich!

Miód sztuczny i naturalny – 90% osób nie potrafi ich odróżnić!

Miód znany jest nie tylko z intensywnie słodkiego smaku, ale przede wszystkim z doskonałych właściwości prozdrowotnych. Nazywany jest naturalnym antybiotykiem, więc nic dziwnego, że wiele osób chętnie po niego sięga. Miód bez polepszaczy, pochodzący ze sprawdzonej pasieki, działa przeciwwirusowo, antybakteryjnie i przeciwgrzybiczo. Niestety, tego samego nie można powiedzieć o miodach sprzedawanych w supermarketach. W 99% przypadków są one pozbawione tych wyjątkowych właściwości. Co gorsze, nie tylko nie pomogą naszemu zdrowiu, ale mogą mu bardzo poważnie zaszkodzić

 

Miód naturalny i sztuczny – kluczowe różnice

 

Miód sztuczny nazywany jest też miodem syntetycznym. Najczęściej nie ma nic wspólnego z tym produkowanym przez pszczoły. Powstaje z syropu ziemniaczanego, zawiera szkodliwe aromaty, barwniki i ulepszacze. Całkowicie pozbawiony jest właściwości leczniczych, tak ważnych dla naszego organizmu.

Zwróć uwagę na wygląd

 

Duży wpływ na to, jak wygląda miód mają… konsumenci. Najczęściej sięgamy po produkty czyste, wolne od niedoskonałości. Estetyka wygrywa z rozsądkiem. Przykładem mogą być owoce: dużo chętniej kupujemy te błyszczące, pozbawione plam czy obić. Jest to zupełnie normalne, ponieważ zazwyczaj to, co nie zawiera niedoskonałości kojarzy nam się ze zdrowiem. Warto jednak zastanowić się czy w przypadku miodu przejrzystość jest odpowiednim wyznacznikiem wartości.

Sztuczny miód najczęściej wygląda na krystalicznie czysty produkt. Jest niemal przezroczysty i rzadki. Niestety to oznacza, że został przetworzony i przefiltrowany i być może w ani 1% nie pochodzi z ula. Taki miód na pewno nie jest zdrowy.

 

Jak wygląda dobry miód?

 

Przede wszystkim prawdziwy miód sprzedawany w lokalnych, małych sklepach z ekologiczną żywnością jest niefiltrowany. Można znaleźć w nim resztki plastra miodu, pyłek, propolis a nawet kawałek martwej pszczoły. To zupełnie normalne, więc nie należy się tym przejmować! Skład miodu: 80% cukrów naturalnych, 18% wody, 2% składników mineralnych.

 

Smak też ma znaczenie

 

Ten krystalicznie czysty produkt, poza swoim wyglądem, skrywa jeszcze inne tajemnice. Jeśli uciekasz od cukru, bo zamierzasz zrzucić zbędne kilogramy, postaraj się uciec także od sztucznego miodu. Zazwyczaj zawiera on dodatkowe substancje słodzące (w tym cukier i rakotwórcze słodziki). Miód jest produktem naturalnie słodkim, więc jeśli producent musi go dosładzać, to znak, że podczas przetwarzania produkt stracił niemal wszystkie swoje właściwości.

Aby mieć stuprocentową pewność, że miód, który kupujemy, jest naturalny i zdrowy, musielibyśmy skorzystać z laboratorium, które oceni jego skład. Jest jednak kilka zasad, dzięki którym kupisz prawdziwy i dobry miód:

 

  • należy kupować miód wyprodukowany przez pszczoły (takie informacje muszą być podane na etykiecie, dlatego warto je skrupulatnie czytać)
  • poszukaj wśród znajomych kogoś, kto znaj osobę sprzedającą miód z własnej pasieki. Najczęściej są to lokalni rolnicy.
  • miód naturalny ulega krystalizacji. W przypadku niektórych rodzajów miodu zachodzi ona szybko, przy innych – wolniej. Jednak jeśli po kilku miesiącach miód wciąż jest płynny, nie kupuj go drugi raz. Prawdopodobnie jest to produkt sztuczny.

 

Uważaj, co (i gdzie) kupujesz

 

W marketach znajdziemy wiele produktów, które pod swoją nazwą kryją całą gamę niepotrzebnej chemii. Zaglądaj do lokalnych sklepów ze zdrową żywnością. Być może znasz kogoś, kto mieszka na wsi – lokalni sprzedawcy prowadzący własne pasieki dbają o swoich klientów. Świadome wybory mogą uchronić Cię przed przykrymi konsekwencjami. Aby wiedzieć, co tak naprawdę trafia do sklepowego koszyka, musisz wiedzieć, jak odróżnić produkt pełnowartościowy od ubogiego w wartości odżywcze zamiennika.

Magazyn „Dr Medicus” Ci w tym pomoże! To źródło inspiracji, dzięki któremu zaczniesz stopniowo zmieniać swoje nawyki na lepsze. Wiedza, którą zdobędziesz pozwoli Ci odczytywać sygnały, jakie wysyła Ci organizm i skutecznie na nie reagować. Nauczysz się rozpoznawać popularne choroby i schorzenia. Poznasz niebezpieczne tajemnice producentów żywności i wielkich koncernów farmaceutycznych. Zadbaj o swoje zdrowie! Pamiętaj, że Twoje życie i zdrowie jest przede wszystkim w Twoich rękach. Nie pozwól go sobie odebrać!