Fluor i chlor – jak skutecznie oczyścić z nich wodę?

Fluor kojarzy nam się z pastą do zębów. Chlor natomiast przywołuje na myśl wszelkiego rodzaju kąpieliska. Ma służyć przede wszystkim dezynfekcji. Niestety, badania dowodzą, że te pierwiastki mają niekorzystny wpływ na nasz organizm i mogą być dla nas śmiertelnie niebezpieczne.

Fluor – prawda i mit

Fluor jest stosowany od ponad 60 lat. Jego głównym zadaniem jest wzmacnianie szkliwa. Walczy z próchnicą i ma sprawić, że wizyty u dentysty będą rzadsze. To oficjalne stanowisko. Druga strona medalu jest jednak szokująca. Przedawkowany fluor to chorobotwórczy zapalnik, często wywołujący choroby na tle nerwowym. Zanim napijesz się kranówki, zadbaj o to, aby oczyścić ją z tego niebezpiecznego pierwiastka.

Chlor – niebezpieczny gaz

Stosowany jest jako środek uzdatniający i dezynfekujący. Jest cięższy od powietrza i stanowi bardzo silny przeciwutleniacz. Skutecznie zabija bakterie, grzyby i wirusy, dlatego najczęściej z dużym stężeniem chloru spotykamy się na basenach. Choć nauka pozwala już wykorzystywać alternatywne metody zabijania grzybów i bakterii, to wciąż większość kąpielisk jest chlorowana. Nadmiar chloru niekorzystnie wpływa na skórę, włosy, oczy i drogi oddechowe. Skoro oddziaływanie zewnętrzne niesie tak duże szkody dla organizmu, można sobie wyobrazić, jak duże spustoszenie chlor wywołuje wewnątrz organizmu.

Stosuj filtry

Jeśli chcesz usunąć fluor, chlor i inne szkodliwe pierwiastki z wody pitnej sięgnij po filtry. Na rynku w ostatnim czasie pojawiło się wiele nowych i wygodnych rozwiązań, które pozwolą skutecznie i szybko oczyścić wodę, by była zdrowsza i bezpieczna do picia.

Filtry węglowe

W tym przypadku węgiel aktywny znalazł zastosowanie jako skuteczny środek uzdatniający wodę. Szybko i łatwo usuwa chlor. Należy jednak pamiętać, że aby filtr osiągnął wysoką skuteczność, przepływ wody powinien być powolny.

Wymiana jonowa

Choć może brzmieć skomplikowanie, to jej działanie jest bardzo proste. Polega przede wszystkim na wymianie jednych jonów na drugie. Ta metoda poradzi sobie zarówno z chlorem, jak i fluorem.

Odwrócona osmoza

To nic innego, jak oddzielanie od siebie roztworów, które mają różne stężenie. Odwrócona osmoza to najlepszy sposób na pozbycie się fluoru z wody pitnej. Umożliwia usunięcie z wody nawet tak małych cząsteczek jak pojedyncze jony. Wybierając taki filtr możesz mieć pewność, że pijesz czystą wodę.

Niestety nie ma skutecznych domowych rozwiązań na to, aby oczyścić wodę z chloru i fluoru, ale podejmując drobne inwestycje, można skutecznie działać w kierunku ochrony swojego zdrowia.

Nie czekaj na informację, że stan wody w kranie gwałtownie się pogorszył. Opisane pierwiastki często są nazywane kancerogennymi, bo już niewielka ich ilość w organizmie może być bardzo szkodliwa dla zdrowia. W dzisiejszych czasach wokół nas jest mnóstwo chorobotwórczych czynników – w tym przede wszystkim szkodliwej chemii. Wystarczy odrobina dobrej woli, by podnieść jakość swojego życia. Proste rozwiązania są najlepsze.

Oczyszczaj organizm od wewnątrz

Pamiętaj, że istnieje wiele naturalnych i efektywnych metod oczyszczania organizmu z niebezpiecznych toksyn. Jeśli inwestycje związane z filtrami przewyższają Twoje możliwości finansowe, sięgaj po rozwiązania, które znajdziesz w… lodówce. Koktajle detoksykujące przygotowane z warzyw i owoców dostarczą Ci odpowiedniej ilości witamin i minerałów. Pomogą Ci nie tylko pozbyć się chorobotwórczych pierwiastków, ale przyczynią się też do wzmocnienia odporności. Wybór należy do Ciebie.

Jeżeli właśnie takich rozwiązań poszukujesz i zależy Ci na własnym zdrowiu, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Dzięki niemu poznasz naturalne metody dbania o swój organizm. Nauczysz się rozpoznawać popularne schorzenia i odpowiednio reagować na pierwsze sygnały wysyłane przez organizm. Poznasz także szokujące fakty, na temat wielkich koncernów farmaceutycznych i producentów żywności. Nie pozwól się dłużej oszukiwać – chroń zdrowie swoje i Twoich bliskich!

Pijesz wodę z kranu? Zobacz, co Ci grozi!

Popularną praktyką stało się picie wody z kranu. Często słyszymy, że taka woda ta jest dobra i smaczna, a pijąc ją oszczędzamy pieniądze, które wydalibyśmy na zakup wody w butelkach. Jednak niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że woda w kranach jest sztucznie fluoryzowana. Co to oznacza dla naszego organizmu?

Dodawanie fluoru do wody pitnej zostało zapoczątkowane w Stanach Zjednoczonych jeszcze w latach 50. XX wieku. Zabieg ten miał na celu zapobieganie próchnicy zębów. Nowy „trend” szybko przyjął się w wielu europejskich krajach. Jednak dzisiaj, wraz z rozwojem nauki i zaawansowanych badań, powoli zaczęto od tego odchodzić. W niektórych krajach dodawanie fluoru do wodzy pitnej jest wręcz surowo zakazane! A to z powodu problemów zdrowotnych spowodowanych nadmiernym spożyciem tego pierwiastka przez ludzi. Udowodniono, że ma on szkodliwy wpływ na serce i tętnice.

Woda, która szkodzi

Badanie przeprowadzone przez słynny Uniwersytet w hiszpańskiej miejscowości Zaragoza, wykazało niekorzystny wpływ wody fluorowanej na zwapnienia w nerkach. W badaniu wykorzystano zalecane proporcje fluoru rekomendowane przez Światową Organizację Zdrowia, tj. 1,5 mg na litr wody. Po 5 dniach obserwacji, okazało się, że fluorowana woda powoduje zwapnienia, które nasilają się szczególnie przy przewlekłych chorobach nerek.

90% dostarczanego do organizmu fluoru jest wchłaniana przez wnętrzności i przez tkanki miękkie rozprowadzana po całym ciele. Bardzo ciężko jest pozbyć się fluorków z organizmu. Jest to szczególnie trudne w przypadku przewlekłej choroby nerek. Jego wysoki poziom jest widoczny w osoczu krwi. Nadmiar fluoru ma też szkodliwy wpływ na tętnice. Zwapnienia w tętnicach, które może spowodować zbyt duża ilość fluorków w organizmie, może doprowadzić do miażdżycy tętnic.

Dlaczego woda jest sztucznie fluoryzowana?

Pytaniem, które warto zadać, to dlaczego w zasadzie woda miejska jest fluoryzowana? Kiedyś była to niemal jedyna możliwość zapobiegania próchnicy zębów. Teraz ten argument jest już niewystarczający, a nawet kuriozalny! Fluor znajduje się w wielu środkach do higieny jamy ustnej, które dostarczają jego wystarczającą ilość do naszego organizmu. Pomimo to, praktyka dodawania sztucznych fluorków do wody jeszcze nie należy do historii.

Na (nie)zdrowie!

Picie sztucznie fluoryzowanej wody powoduje ogromne szkody w naszym organizmie. Jednak wciąż są miejsca, gdzie ten pierwiastek jest dodawany do wody pitnej. Nie ma nawet racjonalnego wytłumaczenia dla tego procederu! Jest to substancja toksyczna, szczególnie dla osób, które cierpią na choroby przewlekłe, ale nie tylko. Fluor ma niekorzystny wpływ na:

  • Mózg – powodując trudności w uczeniu się;
  • Układ sercowo-naczyniowy;
  • Kości – zwiększa się więc podatność na złamania i choroby kości i stawów;
  • Tarczycę;
  • Płodność u mężczyzn – badania udowodniły, że fluorki negatywnie wpływają na kondycję plemników;

Nie pijmy wody z kranu!

Nie należy pić wody z kranu która jest sztucznie fluoryzowana ani takiej, w której naturalne stężenie fluorków jest wyższe od zalecanego. Pijąc taką wodę narażamy siebie i swoich bliskich na poważne niebezpieczeństwo. Pewne jest, że gminy powinny zaprzestać dodawania toksycznej substancji do wody pitnej. Mieszkańcy mają prawo do czystej, niezanieczyszczonej wody! Niestety rządzący i lokalne samorządy zwyczajnie lekceważą kwestię wody pitnej. Warto mieć świadomość tego, że woda, którę pijemy, nie zawsze jest bezpieczna dla naszego zdrowia. Chroń siebie i swoich bliskich – zainwestuj w filtr, który skutecznie oczyści wodę z fluoru, metali ciężkich i szkodliwych związków chemicznych. Więcej na ten temat przeczytasz w magazynie „Dr Medicus„.

Czy woda z kranu jest zdrowa?

Czy to możliwe, że woda z kranu jest niedobra dla naszego zdrowia? Niestety, jest to bardzo prawdopodobne. Chociaż zapewnia się nas, że jest niegroźna – w niektórych miastach nawołuje się nawet do picia jej prosto z kranu, twierdząc że ma więcej minerałów niż butelkowana – to niektóre opracowania naukowe biją na alarm. Część naukowców mówi jasno: „Woda z kranu? Niebezpieczeństwo!”

 

Burza w szklance wody

Pijemy ją codziennie – robimy z niej kawę, herbatę lub wypijamy wprost ze szklanki. Mowa o popularnej „kranówce”, z której chętnie korzystamy we własnych domach. Przez lata próbowano przekonać nas, że woda z kranu jest najlepszym i najzdrowszym sposobem na ugaszenie pragnienia.

Wszystko wskazuje jednak na to, że nie były to dobre rady. Zdaniem niektórych badaczy, jakość wody kranowej budzi poważne zastrzeżenia, a jej picie może zagrażać nie tylko naszemu zdrowiu, ale nawet życiu. Jakim cudem? Wszystko przez rozwój aglomeracji miejskich, zanieczyszczenie środowiska pestycydami, smogiem i innymi toksycznymi substancjami, które dostają się do wody. Choć byśmy bardzo chcieli, to wielu z nich po prostu nie da się zneutralizować…

Przeprowadzone badania jednoznacznie wskazują, że „kranówka” jest silnie skażona, a regularne picie takiej wody „wyniszcza” nasz organizm od wewnątrz. Z pozoru czysta i smaczna woda z kranu nie ma nic wspólnego ze zdrowiem.

 

Woda z kranu – niebezpieczeństwo?

 

Co sprawia, że woda z kranu zagraża naszemu zdrowiu? W popularnej „kranówce” wykryto toksyny i liczne zanieczyszczenia – w tym lotne związki organiczne: fluor i chlor, metale ciężkie (ołów, rtęć, aluminium), pozostałości leków, środków owadobójczych i chwastobójczych oraz przemysłowych związków chemicznych.

Szacuje się, że w wodzie kranowej znajduje się średnio ponad 2000 różnego rodzaju zanieczyszczeń! Mimo tego nadal przekonuje się nas do picia skażonej wody z kranu – jesteśmy zapewniani, że to zdrowy i bezpieczny trunek. Musimy jednak pamiętać, że w większości przypadków jest zdecydowanie odwrotnie. Zaledwie kilka ośrodków miejskich faktycznie oferuje wodę z kranu, która nie jest niebezpieczna.

Niestety, w większości przypadków – choć możemy tego nie dostrzegać gołym okiem – wskutek działania zanieczyszczeń i chemikaliów woda kranowa jest całkowicie pozbawiona ważnych składników mineralnych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Jest więc całkowicie nieprzydatna i niekorzystna.

 

Co znajdziesz w wodzie z kranu?

 

W wodzie z kranu niebezpieczeństwo znajdziemy niemal na każdym kroku. Oto, jakie „składniki” można znaleźć w łyku kranówki:

  • Fluor – stosowany w pastach do zębów i dodawany do wody w celu ochrony przed próchnicą. Liczne badania przeprowadzone na przestrzeni ostatnich 60 lat dowodzą, że fluor jest niezwykle szkodliwym związkiem, który wpływa niekorzystnie na układ nerwowy, zaburza pracę tarczycy, uszkadza odporność i zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwór.
  • Chlor – gaz o właściwościach bakteriobójczych i dezynfekujących (dodaje się go także do wody pitnej, żeby uzdatnić ją do spożycia). Reaguje z niektórymi substancjami tworząc silnie trujące związki. Odpowiedzialny za powstawanie raka u ludzi i zwierząt, może wywoływać astmę, problemy skórne i problemy z pamięcią.
  • Ołów i rtęć – o szkodliwości tych metali nie trzeba nikogo przekonywać. Pierwszy jest szczególnie niebezpieczny dla dzieci: hamuje wzrost, upośledza słuch, powoduje problemy z nauką i uszkadza mózg (u dorosłych zwiększa ryzyko nowotworów, wpływa negatywnie na układ rozrodczy, nerki i serce). Drugi jest jedną z najsilniejszych toksyn na świecie: wywołuje zanik mięśni, ślepotę, wahania nastrojów i zaburzenia funkcji poznawczych.
  • Polichlorowane bifenyle (PCB) – organiczne związki chemiczne, które wywołują silne skażenie wody i gleby. Wykorzystywane m.in. do produkcji farb, olejów i smarów. Są rakotwórcze, wywołują choroby układów nerwowego i odpornościowego, powodują bezpłodność.
  • Arszenik – silnie trujący związek, wywołuje biegunkę, wymioty, bóle brzucha, a w skrajnych przypadkach prowadzi do zgonu.

 

Co zamiast wody z kranu?

 

Wiemy już, że picie wody kranowej nie przysłuży się naszemu zdrowiu, zatem jaką wodę powinniśmy pić? Rozwiązaniem może być woda butelkowana dostępna w sklepach, choć i ona ma swoje wady: nieuczciwi producenci dodają do niej cukier i inne szkodliwe związki. Na jej niekorzyść działa również fakt, że plastik, z którego są wykonane butelki, może wchodzić w reakcje chemiczne z wodą. W rezultacie tworzyć mogą się silnie rakotwórcze związki chemiczne. Ryzyka można uniknąć sięgając po wodę w szklanej butelce.

Alternatywą dla wody butelkowanej jest woda destylowana, która została oczyszczona z toksyn i metali ciężkich oraz pozbawiona bakterii i innych drobnoustrojów. Nie można zaprzeczyć, że jest zdrowa, jednak…cechuje się niską zawartością substancji mineralnych i ma dużą kwasowość, przez co zakwasza organizm.

Innym rozwiązaniem jest picie wody poddanej odwróconej osmozie – w wyniku tego procesu woda jest uzdatniania do picia i pozbawiana 99% rozpuszczonych w niej substancji. W ten sposób otrzymujemy wodę całkowicie pozbawioną składników odżywczych. Taka woda jest bardzo zdrowa, ale żeby nie pozbawiać organizmu ważnych substancji mineralnych warto zainwestować w mineralizator, który wzbogaci wodę pitną o niezbędne związki.

Można też sięgnąć po wodę filtrowaną: w tym celu wystarczy zaopatrzyć się w stosunkowo tani filtr dzbankowy, który nie tylko usuwa chlor z „kranówki”, ale i zmniejsza twardość wody (dzięki temu problem kamienia w czajniku czy ekspresie znika). Dodatkowo stosowanie filtra poprawia walory smakowe samej wody, ale i potraw czy napojów przygotowywanych na bazie tej wody.

Pij wodę na zdrowie, ale uważaj, bo może Ci ona bardzo zaszkodzić. Bądź świadomym konsumentem – dowiedz się, co jeść i pić, by być zdrowym i uniknąć chorób. Informacji na temat zdrowia i naturalnych sposobów leczenia szukaj w najnowszym numerze magazynu „Dr Medicus„. Nie czekaj, aż będzie za późno!