Wątroba i trzustka – jak je zregenerować?

Wątroba jest jednym z najważniejszych narządów w ciele człowieka. Trzustka wytwarza hormony, a więc pełni jedną z najistotniejszych funkcji, niezbędną do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Zaburzenie pracy tych dwóch narządów może poważnie zaburzyć prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu. Co zrobić, gdy leczenie i regeneracja okażą się nieskuteczne? Przede wszystkim nie panikować. Trzustkę – podobnie jak wątrobę – można w naturalny i bezpieczny sposób odtruwać.

 

Zdrowa wątroba niezbędna do życia

 

Wątroba jest jednym z największych organów w organizmie. Trawi tłuszcze, odgrywa ważną rolę w gospodarce hormonalnej, magazynuje witaminy, bierze aktywny udział w termoregulacji. To tylko niektóre z jej funkcji. Gdy dojdzie do zaburzenia jej działania, cały organizm przestaje funkcjonować prawidłowo. Każdy niepokojący objaw, który wskazuje na problemy z wątrobą, wymaga natychmiastowej reakcji.

Objawy, które powinny zaniepokoić to: biegunki, wzdęcia, podwyższone ciśnienie, chroniczne zmęczenie, łaknienie słodyczy, przebarwienia skórne, nasilenie alergii. Regularne odtruwanie pozwala oczyścić wątrobę ze zgromadzonych toksyn.

 

Trzustka rzadko wysyła sygnały

 

Często możesz nawet nie wiedzieć, że masz z nią problem. Spełnia swoje funkcję nawet wtedy, gdy nie działa prawidłowo, przez co jakiekolwiek zagrożenia wykrywane są dość późno. Dlatego tak ważna jest profilaktyka i regeneracja. Trzustka jest ważna z powodu dwóch istotnych dla organizmu funkcji. Odpowiada za prawidłowe trawienie, dostarczając do jelita cienkiego enzymy oraz produkuje hormony (głównie insulinę), które regulują poziom glukozy we krwi.

Objawy, które powinny zaniepokoić to: silny ból pojawiający się po piciu lub jedzeniu, towarzysząca temu gorączka lub stan podgorączkowy, nudności, utrata wagi i częste bóle głowy.

Oto sprawdzone sposoby na odtrucie i regenerację trzustki oraz wątroby.

 

Po pierwsze dieta

 

Posiłki przygotowane na parze lub gotowane. Zrezygnuj z potraw smażonych , białego pieczywa, mocnej herbaty (warto sięgać po zieloną) i słodyczy. Przetworzone i smażone jedzenie dodatkowo obciąża wątrobę i powoduje odkładanie się toksyn. Pomoże też ograniczenie lub całkowite wyeliminowanie z diety nabiału oraz mlecznych przetworów. Warto jeść dużo owoców i warzyw (najlepiej zielonych) i włączyć do jadłospisu nasiona oraz kiełki nasion.

Smażone potrawy, tłuszcz oraz tłuste sosy nie sprzyjają również trzustce. Wskazana jest za to oliwa z oliwek bogata w kwasy omega-3 oraz kwas oleinowy. Tłuste mięsa warto zastąpić drobiem oraz rybami.

 

Sięgnij po zioła i przyprawy

 

Mogą zdziałać więcej niż myślisz. Przyspieszają również regenerację wątroby. Warto sięgać po mniszek lekarski, ostropest plamisty, czarnuszkę siewną i karczoch zwyczajny. Wspomagają samooczyszczenie, wytwarzanie soku żołądkowego i poprawiają trawienie.  Kurkuma i imbir włączone do codziennej diety zbawiennie wpłyną na kondycję trzustki.

Rezygnacja z papierosów i alkoholu

 

Nic lepiej nie wpłynie na działanie wątroby, jak unikanie szkodliwych, trujących substancji, jakimi niewątpliwie są papierosy oraz alkohol. Palenie tytoniu stanowi jeden z najważniejszych czynników powodujących ryzyko rozwoju chorób trzustki – również raka. Alkohol natomiast odpowiada za co najmniej 50% zapaleń trzustki, niszcząc jej struktury.

 

Uważaj na zanieczyszczenia

 

Brzmi banalnie i może się wydawać niewykonalne, ale tak naprawdę wystarczy unikać miejsc, gdzie występuje duże natężenie spalin. Centra miast nie są najlepszym miejscem na spędzanie wolnego czasu. Na spacer czy jogging warto wybrać się do park lub lasu. Toksyny zawarte w zanieczyszczonym powietrzu mają ogromy wpływ na kondycję wątroby oraz trzustki.

Niestety coraz częściej zdarza się, że dopóki nie odczuwamy bólu, zapominamy o tym, aby o siebie zadbać. Kilka prostych zasad może wspomóc naturalną regenerację wątroby i trzustki. Jeśli chcesz wiedzieć więcej zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Dowiesz się, jak rozpoznawać choroby i schorzenia, jak odczytywać sygnały wysyłane przez organizm oraz jak szybko i efektywnie na nie reagować. Odkrywamy tajemnice wielkich koncernów farmaceutycznych i ostrzegamy przed ich niebezpiecznymi praktykami. Nie pozwól się oszukiwać i  już dziś zadbaj świadomie o zdrowie swoje i bliskich!

Napoje gazowane – słodka trucizna na wyciągnięcie ręki

Słodkie napoje gazowane – kto z nas ich nie zna? Codziennie na sklepowych półkach dziesiątki kolorowych etykiet i zabawnych nazw próbują przekonać nas do zakupu i wypróbowania nowych, ciekawych smaków. Uśmiechnięte twarze z telewizyjnych reklam przekonują, że w takiej jednej, plastikowej butelce zamknięte są: szczęście, rodzinna atmosfera, wakacyjna przygoda, magia świąt… Niestety, w rzeczywistości kryją się tam substancje mogące zwiększać ryzyko wystąpienia zawału serca, udaru mózgu, cukrzycy czy nowotworu.

Kolorowe (nie)szczęście

Skąd wzięły się słodkie napoje? Jaka jest geneza ich produkcji i obecności na rynku? Na to pytanie zapewne niewielu z nas zna odpowiedź. A szkoda – wydaje się, że już tylko ta wiedza pozwoliłaby na przekonanie sporej grupy osób do odstawienia tego typu używek. Tak się składa, że pierwotnie słodkie napoje gazowane miały stanowić łatwo przyswajalne środki na ból głowy oraz niestrawność.

Ich skład miał także pobudzać, ożywiać umysł i dawać energetycznego kopa. Przede wszystkim jednak stanowić miał… lekarstwo na choroby nerwowe. Za ten ostatni aspekt działania na pierwotnym etapie produkcji odpowiadały spore ilości kokainy. Dziś w jej miejsce pojawia się raczej kofeina, która ma nieco mniejsze działanie pobudzające, ale wciąż intensywnie wpływa na organizm. I wpływ ten trudno niestety określić jako dobry.

Konsekwencje gazowanego orzeźwienia

Coraz częściej publikowane są badania, które dowodzą negatywnego wpływu spożywania słodkich napojów gazowanych na ludzki organizm. Główny problem stanowi tu oczywiście cukier, który jest nie tylko uzależniający (im więcej go przyjmujemy, tym więcej nasz organizm się go domaga), ale również szkodliwy dla trzustki, serca, wątroby i mózgu. To właśnie za sprawą cukru upośledzane jest działanie hormonu o nazwie leptyna, który jest odpowiedzialny jest za uczucie sytości.

Kiedy w naszym organizmie znajduje się zbyt duża ilość cukru, mózg ma problem z rozpoznaniem „sygnałów” wysyłanych przez leptynę. W efekcie, choć najedzeni, wciąż jesteśmy głodni. Zjadamy więcej, niż faktycznie potrzebujemy i przybieramy na masie. Pojawia się tzw. „zespół metaboliczny”, od którego już tylko krok do cukrzycy lub miażdżycy. Pojawiają się również problemy z wątrobą i trzustką.

Dodatkowo pojawić mogą się również: arytmia serca, mdłości, nerwowość, bóle głowy, utrata apetytu, bezsenność, drżenie, mniejsza gęstość kości.

Kofeina? Lepiej wybierz kawę

Ten znany i lubiany alkaloid pobudza pracę układu nerwowego i serca oraz rozszerza naczynia krwionośne. Tak przedstawiają się pozytywne aspekty dostarczania organizmowi kofeiny. A co z tymi negatywnymi? Na skutek spożywania zbyt dużej ilości słodkich napojów gazowanych (zwłaszcza dwóch najpopularniejszych o czarnej barwie oraz pewnego środka dodającego skrzydeł) szybko możemy przedawkować kofeinę. Wówczas pojawiają się u nas: problemy ze snem, stany lękowe, bóle głowy, problemy z koncentracją, a nawet odwodnienie.

Nowotwór w puszcze lub w butelce?

Ilu z nas powstrzymałoby się od kupna kolejnego słodkiego napoju, gdyby takie pytanie padało z ust osoby sprzedającej? Zapewne spora część kupujących pokusiłaby się przynajmniej o przemyślenie sprawy. Niestety, wolny rynek rządzi się swoimi prawami i sprzedawcy nie poczuwają się do odpowiedzialności za nasze zdrowie. I mają w tym względzie sporo racji – ostatecznie to my sami powinniśmy przecież w największym stopniu troszczyć się o własne zdrowie.

Jeśli tego nie robimy, to pretensje możemy mieć tylko do siebie. Nie da się ukryć, że producenci robią wszystko, by skłonić nas do sięgnięcia po ich produkt – kolor i smak napojów gazowanych, to nie przypadek. Ogromna ilość konserwantów, ulepszaczy i substancji chemicznych, które wpływają na trwałość produktu, także. Ale nie powinno to stanowić dla nas absolutnie żadnego wytłumaczenia.

Sięgając po puszkę czerwonego lub niebieskiego koloru z białym napisem albo bykiem na etykiecie, musimy zdawać sobie sprawę z tego, co nam grozi. To wszystko, co znajduje się w środku takiej puszki, to substancje groźne dla organizmu. Nie tylko szkodliwe dla nerek, wątroby, serca czy trzustki, ale również (a może przede wszystkim) mogące sprzyjać rozwojowi komórek nowotworowych.

I o tym nie wolno nam zapominać.

A co na to szkliwo?

Cukier, kwas i barwniki – to z ich powodów, dentyści wpisali kolorowe gazowane napoje na czarną listę. Chemia podrażnia zęby oraz prowadzi do erozji szkliwa, w rezultacie czego często dochodzi do próchnicy. Nie tylko zęby cierpią z powodu „podlewania” ich kolorowymi przysmakami. Kubki smakowe również zostają upośledzone na skutek zawartej w napojach chemii. Zachwiane zostaje zdrowie całej jamy ustnej.

Z tego też względu warto pomyśleć o zdrowszym zamienniku – np. wodzie (gazowanej) z wysoką zawartością wapnia. Dodajmy do niej miodu lub cytryny. Smak z pewnością będzie o wiele mniej intensywny, ale mimo wszystko zachowamy zdrowie.

Odstaw napoje gazowane i chudnij

Jak mówiliśmy wcześniej: kolorowe słodkie napoje gazowane to przede wszystkim cukier. A, kiedy w grę wchodzi cukier, to pojawiają się także kalorie. Pamiętajmy, że spożywanie dużych ilości tego typu płynów to najprostsza droga do otyłości. Obok imponujących dawek kofeiny pojawia się tu bowiem w zasadzie tylko cukier, kwas fosforowy (zwiększa niebezpieczeństwo zwapniania kości) i znikoma wartość odżywcza. Oznacza to, że kolorowe napoje gazowane spełniają w stu procentach kryteria „pustych kalorii”.

Także dietetyczne napoje pozostawiają wiele do życzenia, bo nie dostarczają odpowiednich składników mineralnych i witamin. Zamiast tego zawierają całą plejadę sztucznych aromatów i barwników. Do najpopularniejszych należą:

  • aromat bergamotowy, eukaliptusowy i jałowcowy
  • antocyjany (E163),
  • betanina (E162),
  • chlorofil (E140),
  • czerwień koszenilowa (E124),
  • karoten (E160a), kurkumina (E100), ryboflawina (E101), tartrazyna (E102),
  • żółcień chinolinowa (E104).

Przypomnijmy jeszcze, że fosfor zawarty w tych produktach, powoduje pozbywanie się wapnia z organizmu. To, z kolei, prowadzi do osłabienia kości, poprzez zmniejszenie ich gęstości. Upośledzona zostaje także przyswajalność żelaza, w efekcie powstaje ryzyko wystąpienia anemii i spadku odporności.

Zdrowy zamiennik?

Słodkie gazowane napoje gazowane atakują nie tylko sklepowe półki, ale przede wszystkim nasz organizm. Picie kolorowych płynów, wypiera z naszej diety wodę, soki owocowe i herbatę, które stanowią zdrową alternatywę. Woda pozbawiona jest cukrów, herbata zawiera przeciwutleniacze, a soki owocowe, to głównie witaminy. Dlaczego tak chętnie rezygnujemy z nich, na rzecz kalorii, cukru i słodzików?

Na to pytanie każdy z nas musi odpowiedzieć sobie sam. Warto zastanowić się nad własnym sposobem żywienia i konsekwencjami przyjętego stylu życia, ponieważ może on mieć fatalne konsekwencje. Choroby nie biorą się znikąd – w większości przypadków wynikają właśnie z naszej niewiedzy, niskiej świadomości w kwestiach diety i żywienia oraz (niekiedy) lenistwa. Wszystko da się jednak odwrócić – wystarczy jedynie odrobina silnej woli i konsekwencji.

Jeśli masz wątpliwości, pytania – chcesz dowiedzieć się więcej na temat naturalnych metod dbania o swój organizm lub znaleźć odpowiedzi na nurtujące Cię pytania – koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus„. To zdecydowanie najlepsze źródło wiedzy na temat tego, co robić, aby żyć w zgodzie ze swoim organizmem.

Sól a zdrowie – jak biała substancja cicho morduje Twoją wątrobę

sól a zdrowie

Czai się w Twojej kuchni i zakrada do niemal każdej potrawy, którą przygotowujesz. Podstępnie ukrywa się w jedzeniu i pompuje truciznę w Twój organizm. Sól – bo o niej mowa – to śmiertelny wróg Twojej wątroby. Choć teraz nie zauważasz żadnych niepokojących objawów, to za rok, dwa lub pięć lat możesz usłyszeć w gabinecie lekarskim diagnozę, która zabrzmi jak wyrok. Jak temu zapobiec?

Sól to prawdopodobnie najpopularniejsza przyprawa na świecie. Znajduje się w każdej kuchni, barze czy restauracji. Polacy korzystają z niej namiętnie – jak podaje WHO – spożywamy jej średnio 15 gram dziennie! To aż 3 razy więcej od pozostałych Europejczyków. Według najnowszego raportu specjalistów nadmiar soli zatrzymuje wodę w organizmie, powoduje wzrost ciśnienia tętniczego1 oraz sprzyja wystąpieniu chorób, takich jak:

  • miażdżyca,

  • choroby sercowo-naczyniowe,

  • otyłość,

  • cukrzyca typu 2.

Ale to nie wszystko! Lekarze ostrzegają, że zbyt duża ilość konsumowanej soli, może źle wpływać także na funkcjonowanie naszej wątroby.2

Sól a choroby wątroby

Okazuje się, że nadmiar soli może prowadzić do zaburzeń pracy jednego z najważniejszych (i najbardziej zapracowanych) organów w Twoim ciele. Sól zaburza proces kształtowania się komórek wątrobowych, a jej zbyt duża ilość podwyższa ryzyko, że ukształtowane komórki po prostu… obumrą. Ponadto sól drastyczne obniża namnażanie się wspomnianych komórek. W rezultacie zwiększa się ryzyko wystąpienia nieodwracalnego zwłóknienia wątroby, a co za tym idzie, jej poważna niewydolność. Oznacza to ciągłe, bolesne wzdęcia, bóle brzucha, złą tolerancję tłuszczów i alkoholu, nieprzyjemne uczucie pełności po jedzeniu, nudności i brak apetytu. Dlatego warto żebyś wiedział, jak zadbać o swoją wątrobę.

Wątroba lubi kwaśne!

Dbaj o to, by w Twojej kuchni nie zabrakło kapusty kiszonej i ogórków, a także cebuli, czosnku, buraków czy grzybów. Oprócz tego, codziennie rano przygotuj sobie porcję naturalnego eliksiru na dokwaszenie wątroby. Do szklanki nalej trochę wody, dodaj łyżkę stołową miodu i wyciśnij całą cytrynę. To jeden z najprostszych sposobów na poprawę pracy wątroby i oczyszczanie jej z toksyn oraz soli.

Sól a zdrowie, jaka jest bezpieczna dawka soli?

Spożywanie zbyt dużej ilości soli spożywczej może mieć bardzo poważne konsekwencje dla Twojego zdrowia. Sól kuchenna to tak naprawdę chlorek sodu, czyli substancja chemiczna zupełnie pozbawiona wartości odżywczych. Organizm (a najbardziej Twoja wątroba) musi się bardzo napracować, żeby ją zmetabolizować. To zakłóca równowagę płynów. Gdy zgromadzi się on w tkankach, może powodować cellulit, reumatyzm, kamienie nerkowe i zapalenie pęcherza żółciowego.

Na szczęście nie oznacza to, że musisz całkowicie z rezygnować z solenia potraw. Wszak sól poprawia smak jak żadna inna przyprawa. Niewielka ilość soli (do 5 gram dziennie) jest jak najbardziej bezpieczna.

Sól soli nierówna

Jeśli chcesz solić więcej, zamień zwykłą sól kuchenną na jej zdrowy odpowiednik, czyli krystaliczną sól himalajską. Sól himalajska jest wydobywana z jaskiń powstałych 250 mln lat temu. Jest surowa, nieprzetworzona i nieskażona. Zawiera aż 84 pierwiastki mineralne (w tym wapń, potas, miedź i żelazo), dzięki czemu dobrze wpływa na serce, układ krwionośny oraz przekaźniki nerwowe. Różowa sól nie stanowi również zagrożenia dla wątroby – w przeciwieństwie do jej rafinowanego i przetworzonego odpowiednika, który trzymasz w swojej kuchni.

Pamiętaj, że wątroba to jeden z najważniejszych organów w naszym organizmie, dlatego tak ważne jest dbanie o nią i zwracanie uwagi na to co i w jakich ilościach jesz. Więcej na temat poprawienia pracy wątroby i innych ważnych organów znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”.

1. American Chemical Society, Journal of Agricultural and Food Chemistry.
2. Science Daily, Too much salt could potentially contribute to liver damage, 2016.

Masz problemy z wątrobą? Pomożesz jej, spożywając te produkty

problemy z wątrobą

Szlachetne zdrowie,

Nikt się nie dowie,

Jako smakujesz,

Aż się zepsujesz.

Słowa Jana Kochanowskiego są wyjątkowo trafne w odniesieniu do wątroby. Na co dzień bardzo rzadko zwracamy na nią uwagę. Niesłuszne, ponieważ pełni ona bardzo ważną rolę w organizmie. Spełnia wiele zadań, które są kluczowe dla funkcjonowania naszego ciała. Ten największy gruczoł (waży około 1,5 kilograma) odpowiada między innymi za produkcję, magazynowanie i uwalnianie glukozy, zamienia białka i węglowodany w tłuszcze, jest magazynem żelaza oraz witamin A, B12 i D. Pełni też funkcje odtruwające rozkładając toksyny, w tym alkohol.

Nic dziwnego, że chora wątroba daje wiele objawów. Należą do nich nudności i wymioty, ogólne osłabienie, wzdęcia, obrzęki podudzi, a nawet osłabienie libido czy, w przypadku kobiet, zaburzenia miesiączkowania. Co w takim razie możemy zrobić żeby ochronić wątrobę a w przypadku choroby pomóc jej w regeneracji? Jak to często bywa, odpowiedź znajdziemy w bogatej apteczce matki natury.

Co jeść, gdy cierpimy na problemy z wątrobą?

Czosnek – nawet niewielka ilość tego warzywa wspomaga pracę enzymów wątroby, które odpowiadają za detoksykację organizmu. Czosnek zawiera też allicynę i selen, które pomagają w oczyszczaniu wątroby

Grejpfrut – zawiera sporą dawkę witaminy C i antyoksydanty. Wspomaga naturalne procesy regeneracji wątroby.

Marchewki i buraki – są bogate w beta-karoten. Zawierają też flawonoidy. Dzięki temu pozytywnie wpływają na sprawność funkcjonowania wątroby.

Zielona herbata – jest znakomitym źródłem katechiny, czyli flawonoidu, który wspomaga funkcjonowanie wątroby. Trzeba pamiętać, że najlepsze rezultaty przynosi picie naparu z liści zielonej herbaty, a nie stosowanie przetworzonych ekstraktów, które nie posiadają praktycznie żadnych prozdrowotnych właściwości.

Zielone rośliny liściaste – są bogate w chlorofil, dzięki czemu wspomagają wątrobę w neutralizowaniu metali ciężkich.

Awokado – pomaga w produkcji glutationu – enzymu, który jest niezbędny do oczyszczania organizmu przez wątrobę.

Jabłka – te popularne owoce zawierają pektyny, które odgrywają dużą rolę w usuwaniu toksyn z układu trawiennego. Powodują, że wątroba łatwiej utylizuje szkodliwe substancje.

Oliwa z oliwek – oliwa z pierwszego tłoczenia i inne tłoczone na zimno oleje stanowią znakomitą bazę tłuszczową, które wiążą toksyny i tym samym odciążają wątrobę.

Warzywa kapustne – do których zaliczają się oprócz kapusty między innymi brokuły i kalafior, zawierają glukozynolany, czyli substancje umożliwiające wątrobie neutralizację rakotwórczych toksyn. Równie dobre jak w przypadku świeżych warzyw rezultaty daje spożywanie kiszonek.

Cytryna i limonka – podobnie jak grejpfrut są źródłem witaminy C, która wspomaga syntezę toksyn do niegroźnych dla organizmu związków. Picie soku z cytryny lub limonki rano stymuluje pracę wątroby.

Orzechy włoskie – są bogate w argininę, czyli aminokwas neutralizujący szkodliwy amoniak. Zawierają również kwasy omega-3 oraz glutation, które wspomagają regularną pracę wątroby.

Kurkuma – wspomaga enzymy, neutralizujące rakotwórcze substancje, które dostają się do naszego organizmu wraz z pożywieniem.

Korzystając z tych naturalnych produktów możemy ochronić wątrobę i pomóc jej funkcjonować prawidłowo. Więcej informacji o naturalnych sposobach na zachowanie dobrej formy, zapobieganiu nadciśnieniu, udarom czy nowotworom oraz niekonwencjonalnych metodach wspomagających leczenie znajdziesz w nowym magazynie Dr Medicus