Niebezpieczny jak… fluor – uważaj na niektóre pasty do zębów!

Czy fluor jest zdrowy dla zębów?

Czy stosowanie pasty do zębów może obniżać IQ naszych dzieci? Ogłupiać je i sprawiać, że mają gorsze wyniki w nauce? W jaki sposób fluoryzacja wody może zniszczyć zęby i doprowadzić do pogorszenia stanu zdrowia? Okazuje się, że…

Fluor w wodzie

Już w 1950 roku w USA, a chwilę później także w Europie, wprowadzono standardy zgodnie z którymi dokonywano fluoryzacji wody. Celem tego zabiegu, jak głosiła ówczesna machina medialna, była ochrona zębów przed próchnicą. Postulat był zatem szczytny. Ale czy aby na pewno?

Jak wiemy fluor, i jego różne związki, są najpopularniejszymi składnikami profilaktycznymi, stosowanymi w pastach do zębów. Mają również zastosowanie w leczeniu nadwrażliwości zębów. Co więcej, sam fluor występuje naturalnie w organizmie człowieka. Posiadamy go ok. 3 mg na każdy kilogram masy ciała. Nasze codzienne zapotrzebowanie na ten składnik jest zależne od płci, wieku i masy ciała.

Niestety, musimy pamiętać także o tym, że fluor łatwo jest „przedawkować”. Wszystko dlatego, że nieświadomie dostarczamy do naszego organizmu różne (niekiedy bardzo duże) i trudne do dokładnego wymierzenia jego dawki. To, jak wielkie one są zależy do stężenia fluoru w okolicznej glebie i wodzie.

Fluor w stomatologii

Doniesienia naukowe o przeciwpróchniczym działaniu jonów fluoru sprawiły, że preparaty fluorowy szybko zaskarbiły sobie duże uznanie w stomatologii. Stwierdzono, że kryształy hydroksyapatytu, który jest podstawowym składnikiem zębiny i szkliwa zębów, posiadają zdolność hamowania demineralizacji i zwiększenia mineralizacji tkanki zębów. Czyli hamowania niekorzystnych zmian, zachodzących w naszej jamie ustnej.

Fluorki, ponadto, ograniczają wzrost bakterii powodujących próchnicę. Natomiast stosowanie fluoru pomaga w remineralizacji szkliwa. Rozpuszczone w ślinie jony doprowadzają do naprawy uszkodzeń w obrębie struktury krystalicznej szkliwa, które powstają poprzez działania kwasów. Najlepiej sprawdzają się w tym przypadku żele i lakiery fluorkowe, lecz nadają się one wyłącznie do zastosowania profesjonalnego ze względu na wysokie stężenie pierwiastka.

A jednak nie taki dobry…

Fluor u osób młodych oraz w średnim wieku jest w około 50% wykorzystywany do przebudowy kości. Dawka toksyczna wynosi powyżej 20 mg/dobę. Po analizie jego zawartości w diecie Polaków, zauważano, że spożycie fluorków wraz z niektórymi produktami może przekraczać bezpieczną dawkę. W wielu przypadkach są one przyswajane z pokarmami pochodzącymi z terenów o wysokim stężeniu tego pierwiastka w wodzie i glebie.

To istotny czynnik zagrożenia fluorozą. Chorobą, która polega na zaburzeniu procesu formowania szkliwa. Fluoroza w pierwszym etapie prowadzi do występowania białych plamek na zębach. Następnie zmiany jest przyczyną przebarwienia szkliwa, jego zaciemnienia i, ostatecznie, pękania.

Fluor jest także silnie neurotoksyczny – powoduje zmiany w hipokampie, móżdżku i korze mózgowej. Zmniejsza ilość neurotransmiterów i ich receptorów w mózgu. Obniża zdolność uczenia i zapamiętywania. Zbyt duże stężenie fluorków prowadzi także do uszkodzenia narządów rozrodczych i bezpłodności, większa ryzyko poronień i jest bardzo niebezpieczne dla płodu.

Niewskazane dla kości i zębów jest przyjmowanie kofeiny i fluoru, choćby w napojach energetyzujących czy kawie. Zwiększa to kumulację fluorków w kościach, a zmniejsza ich zawartość w zębach oraz powoduje zaburzenia gospodarki wapniowej. Jeśli pijesz dużo kawy albo nie stronisz on popularnych „energetyków”, to na wszelki wypadek postaraj się ograniczyć ilość fluoru i jego pochodnych w organizmie. Jest na to 5 prostych sposobów:

5 sposobów na pozbycie się fluoru z organizmu

Czy fluor jest dobry dla naszych zębów?

Mimo tych wszystkich informacji lekarze są zgodni: fluor, który znajdujący się w większości past do zębów nie jest dla nas groźny i warto stosować go przy codziennej higienie jamy ustnej. Należy jednak dokładnie czytać skład kupowanych produktów i wybierać te, w których stężenie pierwiastka jest relatywnie najmniejsze.

Fluor potrafi być bardzo niebezpieczny i należy stosować go rozsądnie!

 

aaa

Nie czekaj dłużej, już teraz pobierz darmowy raport, który pomoże Ci uchronić się przed nieuczciwymi praktykami przemysłu farmaceutycznego:

Poniżej wpisz adres email, na który wyślemy Twój darmowy raport i dowiedz się:

  • Kto tak naprawdę przepisuje Ci leki (i dlaczego jest to przedstawiciel firmy farmaceutycznej, a nie… lekarz?)

  • Jakie 9 niebezpiecznych błędów popełniasz przyjmując leki i które z nich mogą okazać się tragiczne w skutkach?

  • Jakie intrygi knują politycy głównych partii, aby ukryć fakt, że lekarze niepotrzebnie faszerują Cię lekami?

Zmiany chorobowe na języku, które powinny Cię zaniepokoić

zmiany chorobowe na języku

W większości przypadków początek jest identyczny. Podczas wizyty kontrolnej u dentysty dowiadujesz się, że choć z Twoimi zębami wszystko jest w porządku, to masz zmiany chorobowe na języku… Co to oznacza?

Już starożytni Chińczycy wiedzieli, że na podstawie wyglądu języka można zdiagnozować wiele groźnych chorób. Z tym stwierdzeniem zgadzają się także współcześni lekarze1. Niektóre groźne schorzenia dają o sobie znać właśnie poprzez zmiany w obrębie jamy ustnej. W wielu przypadkach dziwny wygląd języka wyprzedza – nawet o kilka lat! – pierwsze symptomy poważnych chorób, rozwijających się w innych narządach.

Kiedy jesteśmy całkowicie zdrowi, język jest różowy, wilgotny, pokryty ciemnym, lekko szarym nalotem. Gdy zaczynamy chorować, jego wygląd może diametralnie się zmienić.

Jakie wyglądają zmiany chorobowe na języku?

  • biały, grudkowaty nalot: świadczy o zakażeniu drobnoustrojami;

  • blado-szary odcień: oznacza niedobór żelaza i początki anemii;

  • czerwone plamki na koniuszku: mogą wskazywać na niedobór witamin z grupy B;

  • intensywnie czerwony język na całej powierzchni: może świadczyć o problemach z pęcherzykiem żółciowym;

  • sinawy odcień: może być znakiem zaburzeń krążenia;

  • suchy, z pęknięciami: świadczy o początkach cukrzycy;

  • szary nalot i pęcherzyki na powierzchni: mogą informować o zakażeniu wirusem opryszczki.

Jeśli zauważysz niepokojące zmiany w obrębie jamy ustnej, zachowaj spokój. Dzięki opracowanej w tradycyjnej medycynie chińskiej mapie języka, możesz samemu zdiagnozować, co się z Tobą dzieje. Ta wiedza pozwolą wykryć chorobę w bardzo wczesnym stadium. Chroni również przed częstymi wizytami u lekarza, który nie jest w stanie stwierdzić, co się z nami dzieje.

Nie ryzykuj swojego zdrowia! Szczegółową mapę języka oraz więcej informacji na temat profilaktyki i zapobiegania chorobom znajdziesz w miesięczniku Dr Medicus.

Kliknij tutaj i zapoznają się ze ofertą prenumeraty magazynu Dr Medicus

1. Raport WHO (Światowej Organizacji Zdrowia): Zdrowie jamy ustnej: zintegrowana profilaktyka chorób, 2007.

Uważaj! Ból zęba może Cię zabić

ból zęba

Dręczą Cię migreny, bóle zatok, masz kłopoty z sercem? Czy wiesz, że przyczyną tych dolegliwości może być nieleczona infekcja zęba? Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak niewiele potrzeba, by z małego zakażenia w jamie ustnej rozwinęła się choroba zagrażająca Twojemu zdrowiu, a nawet życiu!

Spójrzmy prawdzie w oczy – nie dbamy o swoje zęby1. Leczymy mleczaki i wady zgryzu, bo to wymuszają na nas rodzice. Z wiekiem jednak stajemy się coraz bardziej leniwi. Gdy boli nas ząb, nie idziemy do dentysty, tylko czekamy, aż dolegliwość minie. No cóż… Wizyta w gabinecie stomatologicznym nie należy wprawdzie do najprzyjemniejszych, ale może nas uchronić przed poważnymi komplikacjami zdrowotnymi.

Ból zęba – od niego wszystko się zaczyna

Większość ludzi nie traktuje bólu zęba poważnie. Zwykła tabletka przeciwbólowa jest w stanie sprawić, że problem minie. Ale czy na pewno? Wielkie koncerny farmakologiczne zbijają fortunę na naszej niechęci do dentysty. A infekcja rozwija się dalej, mimo iż ból ustąpił. W chorym zębie namnażają się bowiem niebezpieczne dla zdrowia bakterie gnilne, które rozprzestrzeniają się po całym organizmie. Przed tym jednak nikt nas nie przestrzega…

Liczba groźnych schorzeń, które mogą być wywołane nieleczonymi zębami jest długa. Od problemów z nerkami, zapalenia układu pokarmowego i jelit, poprzez choroby oczu i uszu, aż po nowotwory głowy i szyi. Z raportu opracowanego przez Śląski Uniwersytet Medyczny wynika, że najczęstsza przyczyną tych schorzeń jest właśnie zakażenie pochodzące od zębów. Przerażające statystyki mówią, że aż 40 proc. takich przypadków kończy się śmiercią chorego!

To Ci wyjdzie na zdrowie!

O tym jak ważny jest stan zębów świadczy też fakt, że pacjenci przyjmowani do szpitala są poddawani rutynowej kontroli uzębienia w celu wykluczenia potencjalnych zakażeń. Nie warto jednak z tym aż tak długo zwlekać. Potraktuj ból zęba jako sygnał alarmowy i dowiedz się, o jakich schorzeniach Cię ostrzega. Ta wiedza może uratować życie nie tylko Tobie, ale całej Twojej rodzinie. Więcej na ten temat znajdziesz w nowym magazynie „Dr Medicus”. Przeczytasz w nim też o wielu innych naturalnych metodach na zachowanie zdrowia i dobrej kondycji.

Kliknij tutaj, aby zapoznać się z ofertą prenumeraty magazynu profilaktyczno-zdrowotnego Dr Medicus

1. Dr I. Gnach-Olejniczak, Tykająca bomba, czyli dlaczego warto dbać o zęby, Wrocław 2012, s. 5.