Olej konopny – największy wróg firm farmaceutycznych

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat medycyna współczesna poczyniła ogromne postępy… w produkcji i sprzedaży leków. Dzięki reklamom i wpływom koncernów farmaceutycznych coraz chętniej chodzimy do apteki. Wręcz nie wyobrażamy sobie życia bez napakowanych szkodliwymi substancjami tabletek i antybiotyków. Dziś mało kto zdaje sobie sprawę z tego, co jeszcze nie tak dawno temu było oczywiste. A mianowicie, że jeżeli natura stworzyła jakiś problem, to stworzyła też jego rozwiązanie.

Naturalną odpowiedzią na wiele rozmaitych dolegliwości jest olej konopny. To prawdziwy król wśród olejów roślinnych. Znany jest przede wszystkim ze swoich właściwości antynowotworowych. Jednak to nie jedyne jego zastosowanie. Olej konopny jest też naturalnym lekarstwem na choroby neurologiczne, wieńcowe, a nawet cukrzycę! Jakby tego było mało, doskonale sprawdza się jako kosmetyk lub dodatek do potraw.

Rozróżniamy dwa rodzaje oleju konopnego: olej z nasion oraz z kwiatów konopii (CBD). Oba są cennym źródłem witamin, minerałów i składników aktywnych wspomagających organizm. Pomimo zbawiennego wpływu na zdrowie, olej ten nadal jest niedoceniany przez medycynę współczesną.

Dlaczego tak się dzieje? Olej konopny jest naturalnym i tanim lekiem. To doskonała alternatywa dla drogich leków z apteki, przez co jest zagrożeniem dla przemysłu farmaceutycznego. Koniecznie poznaj jego bezcenne właściwości, które mogą uratować Ci życie.

 

Zabija komórki nowotworowe

Olej konopny z kwiatów (CBD) zawiera kannabidiol, związek bioaktywny, który doprowadza do śmierci komórek nowotworowych. Hamuje także ich rozrost, zapobiegając przerzutom i powiększaniu się guza. Dzięki temu stanowi silną broń w walce z rakiem. W przyszłości może nawet stanowić alternatywę dla chemioterapii. Ale to nie wszystko! Olej konopny łagodzi skutki chemioterapii i radioterapii takie jak depresja, bezsenność, mdłości czy brak apetytu. Może z powodzeniem być wykorzystany jako wsparcie przy konwencjonalnych metodach leczenia.

 

Chroni przed cukrzycą i chorobami serca

Olej konopny z nasion jest cennym źródłem niezbędnych kwasów omega 3 i 6. Co więcej, zawiera idealną ich proporcję dla ludzkiego organizmu, czyli 3:1. Co to oznacza? Dzięki tym składnikom doskonale odżywia organizm i zapobiega cukrzycy oraz łagodzi jej objawy. Wspomaga pracę nerek, wątroby i trzustki. Reguluje poziom lipidów, a tym samym chroni przed chorobami serca, miażdżycą i udarem mózgu.

 

Zapobiega chorobom neurologicznym

Olej CBD z kwiatów konopii regeneruje uszkodzone komórki nerwowe i wzmacnia układ nerwowy. Dzieje się tak dzięki wysokiej zawartości substancji neuroaktywnych. Zapobiega chorobom neurologicznym, takim jak autyzm, padaczka, stwardnienie rozsiane, Alzheimer czy demencja. Łagodzi ich objawy i wspomaga leczenie. A to jeszcze nie koniec. Jakby tego było mało olej konopny…

 

Pomaga na ból fizyczny i psychiczny

Zamiast sięgać po szkodliwe leki przeciwbólowe zastosuj zdrowszą alternatywę – olej konopny! Dzięki korzystnemu działaniu na układ nerwowy, witaminie K i działaniu przeciwzapalnemu, łagodzi bóle migrenowe, reumatyczne i kostno-stawowe oraz bóle mięśni. Co więcej jest bardzo pomocny przy zaburzeniach psychicznych, takich jak depresja, stany lękowe, nerwica, czy ataki paniki. Sięgaj zatem po olej konopny, by zapewnić sobie ulgę w bólu i komfort psychiczny bez zbędnej chemii.

 

Olej konopny a naturalna pielęgnacja

Zanim kupisz kolejną maść od dermatologa lub napakowany chemią kosmetyk z drogerii, koniecznie poznaj pielęgnacyjne właściwości oleju konopnego. Wysoka zawartość witaminy K przyspiesza gojenie się ran i śladów po trądziku. Ponadto, powstrzymuje nadmierne wydzielanie sebum. Pomaga przy atopowym zapaleniu skóry i egzemie. Spowalnia proces starzenia się skóry dzięki zawartości przeciwutleniaczy. To klucz do pięknej i zdrowej cery.

 

Jaki olej konopny jest najlepszy?

Jak każdy olej roślinny, olej konopny traci swoje właściwości pod wpływem światła i wysokiej temperatury. Najlepszym wyborem będzie olej nierafinowany, zimno-tłoczony (do 40 stopni) i przechowywany w ciemnym szkle. Warto spożywać go codziennie, choćby w niewielkich ilościach, aby wzmocnić swój organizm.

 

Jak stosować olej konopny?

Można go dodawać do sałatek, jogurtów, twarożku, koktajli owocowo-warzywnych lub smarować nim pieczywo. Musisz jednak uważać! Oleju konopnego nie należy podgrzewać ani na nim smażyć, ponieważ ma niską temperaturę dymienia.

Przeciwwskazania

Przedawkowanie oleju konopnego może doprowadzić do bólu brzucha i biegunki. Posiada właściwości przeciwzakrzepowe. Osoby ze zmniejszoną krzepliwością krwi lub hemofilią powinny skonsultować się z lekarzem.

Olej konopny uwalnia od chorób, które medycyna konwencjonalna uważa za nieuleczalne. Warto o nim pamiętać nie tylko kiedy zdrowie zaczyna zawodzić. Każdy powinien znaleźć dla niego miejsce w swojej kuchni. Olej konopny jest idealną formą profilaktyki, a jak wiadomo „lepiej zapobiegać niż zwalczać”.

Chcesz cieszyć się zdrowiem i dobrym samopoczuciem? Masz dość brania ton leków, które tylko maskują objawy choroby, zamiast likwidować jej źródło? Chcesz poznać naturalne metody leczenia? Koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus”. Zapisz się do darmowego newslettera, aby móc zgłębiać wiedzę z zakresu naturoterapii i ziołolecznictwa. Dowiedz się jak zapobiegać chorobom cywilizacyjnym, z którymi współczesna medycyna nie potrafi sobie poradzić.

Najlepsze sposoby na dogłębne nawilżenie skóry

Odpowiednie nawilżenie skóry to przede wszystkim komfort. Niestety wiele osób – głównie z powodu alergii pokarmowych – narażonych jest na uczucie nieprzyjemnego świądu czy nawet pojawianie się tzw. rybiej łuski. Bardzo trudno jest walczyć z uwarunkowaniami genetycznymi, jednak można skutecznie łagodzić ich objawy. Nawilżanie skóry naturalnymi metodami może być w 100% skuteczne, jeśli będziemy je stosować regularnie.

Podczas okresu zimowego nasza skóra staje się zazwyczaj sucha i matowa. Mimo że nie jest narażona na wysokie temperatury, to właśnie mróz i podatność na otarcia powodują, że odczuwamy dyskomfort. Często zapominamy o odpowiednim nawodnieniu organizmu. To tylko niektóre czynniki mające wpływ na pogorszenie stanu skóry. Wiosna to doskonały czas, aby zadbać o właściwe nawilżenie całego ciała.

Poznaj kilka sposobów na dostarczenie skórze naturalnych i bezpiecznych składników odżywczych, które wspomogą regenerację skóry i dogłębnie ją nawilżą, pozostawiając uczucie gładkości i miękkości.

Nawilżenie skóry oliwą z oliwek

Oliwa z oliwek należy do produktów niezwykle wszechstronnych i coraz częściej staje się ją w celach kosmetycznych. Może stanowić odżywkę do włosów, a połączona z awokado staje się idealną maseczką na dłonie. To najlepszy balsam dla suchej, popękanej skóry. W  odróżnieniu od drogeryjnych kosmetyków nie zawiera alkoholu – dzięki temu można ją nakładać nawet na podrażnioną skórę. Łagodzi objawy łuszczycy i atopowego zapalenia skóry.

Jest źródłem witamin A, B, C i E, ma właściwości przeciwutleniające. Wysokiej jakości oliwa z oliwek może zastąpić niemal każdy kosmetyk (może z wyjątkiem tych do pielęgnacji twarzy). Jeśli chcemy nakładać olej na twarzy, warto wybrać specjalnie preparowane oleje kosmetyczne, które nie zapychają porów i pozwalają cerze oddychać.

Olej kokosowy

Jego zastosowanie daje podobne efekty jak zastosowanie oliwy z oliwek. Zapewnia głębokie nawilżenie suchej skórze, świetnie radzi sobie ze zrogowaciałym i pękającym naskórkiem. W dodatku olej kokosowy świetnie sprawdzi się w kuchni. Warto nakładać bezpośrednio na skórę (zawiera dobroczynne kwasy tłuszczowe, witaminy i minerały, dzięki czemu skóra szybko się regeneruje). Jego atutem jest również piękny zapach.

Siemię lniane

Kuchnia to doskonałe miejsce do poszukiwania kosmetycznych inspiracji. Osoby, które cierpią na nadwrażliwość i nie mają możliwości testowania nowych kosmetyków ze względu na reakcje alergiczne, powinny wpisać na swoją listę zabiegów kąpiel z dodatkiem siemienia lnianego. To źródło witamin z grupy B, które mają ogromny wpływ na kondycję skóry. Siemię lniane zawiera także niezbędne minerały. Taka kąpiel polecana jest przede wszystkim przy wysypkach, odparzeniach, rybiej łusce czy podrażnieniach wynikających z przesuszenia skóry. Len nie tylko poprawia nawilżenie skóry, ale i zapobiega jej pękaniu.

Każdy, kto choć raz spróbuje pozbyć się problemu suchej skóry z pomocą takiej kąpieli z pewnością chętnie wróci do tego zabiegu.

Kąpiele owsiane

Alergie, przesuszenie i nadwrażliwość potrafią wywoływać niezwykle niekomfortowe objawy. Bardzo często nawet ocieranie się ubrania o skórę powoduje swędzenie i wywołuje podrażnienia. Płatki owsiane to dobry pomysł na pożywne śniadanie, ale i alternatywna dla drogeryjnych kosmetyków. Płatki mają właściwości przeciwzapalne, złuszczające a także dogłębnie nawilżające. Białko zawarte w płatkach owsianych pozwala utrzymać odpowiedni poziom pH, a co tym idzie – właściwe nawilżenie skóry.

Dieta i nawodnienie to podstawa

Zawsze warto zadbać o skórę dostarczając jej odpowiednich składników odżywczych także z zewnątrz. Jeżeli natomiast cierpisz z powodu alergii pokarmowych, odpowiednia może złagodzić jej objawy. Najlepszym rozwiązaniem jest sięganie po naturalne produkty. Skład przetworzonej żywności nasila dolegliwości. Sztuczne barwniki, ulepszacze, duża ilość cukru, syrop glukozowo-fruktozowy – to właśnie ich należy unikać jak ognia. Napis „BIO” na opakowaniu wcale nie gwarantuje, że produkt jest zdrowy. Należy uważnie czytać etykiety i zwracać uwagę na skład. Niekorzystnie na skórę wpływają także używki: zbyt duża ilość kawy, alkohol, papierosy. Długie, gorące kąpiele lepiej zamienić na szybki letni prysznic, który pobudzi mikrokrążenie i nie uszkodzi bariery hydrolipidowej skóry.

Świadomość własnego ciała i jego potrzeb pozwoli Ci zadbać nie tylko o kondycję skóry, ale i o swoje zdrowie. Nie czekaj – działaj, póki nie jest za późno. Z magazynem „Dr Medicus” znacznie szybciej odnajdziesz masę inspiracji, dzięki którym zaczniesz zmieniać swoje nawyki na zdrowsze. Zgłębisz wiedzę na temat niebezpiecznych praktyk producentów żywności i naturalnie zadbasz o zdrowie swoje i swoich najbliższych. Nie pozwól się oszukiwać – w kwestii zdrowia nie warto iść na kompromis!

Zadbaj o skórę – zrób peeling!

Większość osób, aby energicznie zacząć dzień, sięga po kawę. Kofeina potrafi zdziałać cuda i pobudzić organizm do efektywnego działania. Jednak picie kawy nie jest jedynym sposobem na wykorzystanie jej pobudzających walorów. Ta zasada dotyczy wielu produktów, które znajdziemy w naszej kuchni.

Kawa, bazylia, płatki owsiane, miód, cukier, sól – to tylko niektóre popularne produkty, dzięki którym stworzysz domowy peeling. Poznaj przepisy, dzięki którym niewielkim kosztem skomponujesz naturalne kosmetyki do swojego domowego SPA.

Zmień nawyki

Choć peeling i picie kawy to dwie różne czynności, mają jedną wspólną cechę – efektywnie pobudzają. Jest jednak między nimi kluczowa różnica. Peeling daje efekt na cały dzień, kawa natomiast na kilka godzin. Mimo to wciąż chętniej sięgamy po kofeinowy napój i zazwyczaj ciężko jest zmienić ten nawyk. Można go jednak zmodyfikować osiągając tę samą korzyść tylko w lepszym wymiarze.

Nie tylko energia

Peeling to tak naprawdę szereg korzyści, dla których warto poświęcić kilka minut poranka, aby cały dzień czuć się komfortowo. Zazwyczaj chętnie korzystamy z takich zabiegów, aby poprawić stan swojej skóry. Nadmiar naskórka skutkuje zapychaniem porów i powstawaniem nieestetycznych niedoskonałości.

Warstwa martwego naskórka powoduje, że skóra wygląda na zmęczoną. Jest matowa, pozbawiona energii.

Jakie korzyści daje peeling?

  1. Przyspiesza regenerację skóry – staje się napięta i zyskuje zdrowy koloryt.
  2. Stymuluje produkcję kolagenu, dzięki czemu spowalnia proces starzenia, ujędrnia.
  3. Zapobiega stanom zapalnym skóry, działa antybakteryjnie.
  4. Ułatwia wchłanianie kosmetyków
  5. Pobudza mikrokrążenie w skórze

 

Peeling kawowy

Dzięki zawartości kofeiny, kawa jest doskonałym wyborem na poranny peeling. Można go wykorzystać zarówno do twarzy, jak i do ciała.

  • Przepis:

Zaparz 2 łyżeczki kawy sypanej, następnie odsącz i zostaw do ostygnięcia. Fusy muszą być delikatnie ciepłe (ale nie gorące!). Możesz dodać łyżeczkę oliwy z oliwek, olej kokosowy, żel aloesowy, odrobinę letniej wody lub białko kurzego jaja (w tym przypadku nie wolno dopuścić do zaschnięcia peelingu na skórze). Ważne, aby składniki były naturalne.

Najpierw umyj ciało, a następnie delikatnie masuj je przez kilka minut z użyciem peelingu i dokładnie spłucz letnią lub nawet zimną wodą (w tym przypadku efekt pobudzenia mikrokrążenia będzie lepszy). Po każdym zabiegu peelingującym, nałóż lekki, kojący balsam.

Peeling cukrowo-bazyliowy

Bazylia jest używana głównie do przygotowania potraw, ale równie dobrze sprawdzi się jako składnik domowego kosmetyku do pielęgnacji ciała.

  • Przepis:

Około 3 łyżek stołowych cukru brązowego, sok z połowy cytryny i łyżka stołowa drobno posiekanej bazylii. Można dodać odrobinę miodu, który działa zmiękczająco. Zawsze dobrym wyborem jest olej tłoczony na zimno.

Tak przygotowany peeling nie zawiera silikonów i parabenów, które w rzeczywistości osłabiają organizm i dają jedynie pozorny efekt. Bazylia działa relaksująco i kojąco. Ciekawostką jest, że doskonale sprawdza się w okresie letnim, ponieważ ma właściwości odstraszające owady.

Peeling solny

Ten kosmetyk doskonale oczyści i zdezynfekuje ciało. Należy pamiętać, że każdy peeling jest niekorzystny dla skóry uszkodzonej. Jednak cytryna czy sól mogą zadziałać bardziej drażniąco niż inne składniki.

  • Przepis:

Około 4 łyżek stołowych soli morskiej należy połączyć z ulubionym olejem tłoczonym na zimno. Można dodać odrobinę soku z cytryny czy kilka kropli naturalnego olejku eterycznego. Dobrym dodatkiem jest również witamina C w kroplach, którą można kupić w każdej aptece.

Peeling z płatków owsianych

Ten rodzaj peelingu sprawdzi się nie tylko jako dawka energii, ale także da doskonałe nawilżenie suchej skórze.

  • Przepis:

4 łyżki płatków owsianych (zmielonych), łyżka stołowa miodu, można również dodać kilka kropel soku z cytryny, szczyptę cynamonu lub po prostu odrobinę wody.

Płatki należy zalać ciepłą wodą i zostawić na około 15 minut. Płatki trzeba szczelnie przykryć, aby mogły dobrze napęcznieć. Następnie wszystkie składniki należy wymieszać i wykonać relaksujący masaż ciała. Ten rodzaj peelingu sprawdza się doskonale jako peeling do twarzy.

Peeling z zielonej herbaty

Chociaż najchętniej jest stosowany na twarz, nie ma przeciwwskazań, aby użyć go do całego ciała. Zwłaszcza, że zielona herbata ma właściwości pobudzające a jej działanie jest podobne do działania kawy.

  • Przepis:

Jedna torebka zaparzonej zielonej herbaty, jedna łyżka stołowa cukru brązowego kilka kropel ulubionego oleju. Opcjonalnie można dodać także łyżeczkę miodu. Herbatę należy zaparzyć i ostudzić. Następnie dodać pozostałe składniki i masować ciało przez kilka minut.

Zielona herbata doskonale wpływa na kondycję skóry, opóźnia jej starzenie, a pozostałe składniki działają intensywnie nawilżająco.

Peeling dla zdrowia skóry

Pamiętaj, że nie musisz codziennie sięgać po peeling – skóra musi mieć czas na regenerację, zbyt częste złuszczanie może powodować uszkodzenie warstwy ochronnej. Nie wcieraj peelingu zbyt intensywnie, wykonuj delikatne masaże, które zrelaksują ciało, pozbawiając organizm niepotrzebnego napięcia i stresu. Uszkodzonej skórze należy się odpoczynek, dlatego zamiast peelingu możesz wykonać masaż z wykorzystaniem żelu aloesowego, który doskonale nawilży i da podobne efekty jak peeling.

Peeling nie jest jedynym sposobem na pobudzenie, ale z pewnością jest jedną z najlepszych metod na energiczne rozpoczęcie dnia. W dodatku daje szereg korzyści zdrowotnych i efektywnie wpływa nie tylko na samopoczucie, ale także na wygląd.

Każdy dzień daje możliwość podejmowania nowych decyzji. Z magazynem „Dr Medicus” te decyzje będą łatwiejsze, dzięki treści, która przemyca dużą dawkę wiedzy o zdrowiu i funkcjonowaniu organizmu. Uświadamia, dlaczego warto zadbać o swoją dietę, a wiedza zdobyta podczas lektury skutecznie chroni przed oszustwami środowiska medycznego i koncernów farmaceutycznych. Już dziś zacznij działać i dziel się wiedzą z osobami, które kochasz, nie bądź obojętny wobec zagrożeń.

Cellulit – jak z nim walczyć? Odpowiedź znajdziesz w kuchni!

Każda kobieta wie czym jest cellulit lub zna go z własnego doświadczenia. Wielu kobietom spędza on sen z powiek, jeszcze inne próbują się go pozbyć na siłowni. Na szczęście walka z cellulitem wcale nie musi być trudna. Wystarczy zacząć od diety. Dodaj do jadłospisu produkty, które pomogą Ci rozprawić się z niechcianą „pomarańczową skórką”.

Cellulit – czym jest?

Przyjmuje postać grudek, które są wyczuwalne pod skórą. Obszary ciała objęte cellulitem najczęściej są pomarszczone. W zależności od stopnia zaawansowania, cellulit może być widoczny już z daleka lub dopiero po ściśnięciu skóry. Najczęściej pojawia się na brzuchu, udach, piersiach oraz pośladkach. Wbrew powszechnej opinii to nie prawda, że występuje tylko u tęższych kobiet: równie często pojawia się też u szczupłych pań.

Cellulit i jego wpływ na zdrowie

Cellulit określany jest powszechnie jako „skórka pomarańczowa” ze względu na to jak wygląda. Jednak w przypadku tego defektu nie chodzi tylko o estetykę, ale i o zdrowie. Cellulit powstaje wtedy, gdy woda, tkanka tłuszczowa i produkty przemiany materii są nierównomiernie rozmieszczone pod skórą. Krew zaczyna krążyć nieprawidłowo i powstaje „skórka pomarańczowa”. Wpływ na jej powstanie mogą mieć także uwarunkowania genetyczne czy zaburzenia pracy układu hormonalnego.

Najczęściej mamy do czynienia z cellulitem wodnym – ten rodzaj cellulitu można wyeliminować za pomocą ćwiczeń i właściwej diety. Taki cellulit nie zna wieku ani rozmiaru, więc większość kobiet zmaga się z nim najczęściej już od momentu dojrzewania.

Te produkty wprowadź do swojego menu

Woda i herbata

Podstawą walki z cellulitem jest nawodnienie organizmu. Najlepsza jest woda, jednak warto sięgać też po herbaty ziołowe, np. z mniszka lekarskiego czy imbiru. Herbaty te zawierają flawonoidy, które wspomagają metabolizm i przyspieszają spalanie tkanki tłuszczowej. Warto wystrzegać się kawy, która może wypłukiwać z organizmu cenne substancje i przyspieszyć ich wydalanie z organizmu.

Oliwa z oliwek

Tarczyca pełni ważną rolę w organizmie, wpływa także na metabolizm, który jest kluczowy dla walki z cellulitem. Prawidłowy metabolizm to szybsze spalanie tkanki tłuszczowej. Tarczyca potrzebuje tłuszczu, a oliwa z oliwek jest zdrowym rozwiązaniem.

Czekolada

Dobra informacja dla fanów słodyczy – walkę z cellulitem wspomoże jedzenie czekolady. Zła wiadomość: musi być to wyłącznie czekolada gorzka (o zawartości kakao min 80%). To doskonałe źródło przeciwutleniaczy, dzięki czemu wpływa na odbudowę komórek skóry.

Produkty zawierające dużą ilość witaminy C

Kolagen to główny budulec tkani łącznej w skórze, a witamina C jest niezbędna do tego, aby powstawały nowe włókna kolagenowe. Dzięki temu poprawia się wygląd skóry. Bogatym źródłem tej witaminy są owoce i warzywa. Warto sięgać po brokuły, buraki, paprykę i cytrusy. Jagody i jeżyny także wspomagają produkcję kolagenu.

Nasiona słonecznika i pieprz Cayenne

Witamina B6, której źródłem są nasiona słonecznika, wzmacnia tkankę łączną. Działa regenerująco na skórę i poprawia jej kondycję. Bierze udział w procesie pobierania cynku, który jest produktem potrzebnym przy odbudowie kolagenu. Dodatkowo odpowiada za metabolizm białek. Znajdziemy ją w m.in. w pieprzu Cayenne i chili. Pomagają one spalać tkankę tłuszczową i poprawiają krążenie krwi, dzięki czemu organizm szybciej wydala toksyny.

Łosoś

Stanowi bogate źródło przeciwutleniaczy i kwasów omega-3. Przeciwutleniacze korzystnie wpływają na eliminowanie tkanki tłuszczowej i odbudowę skóry. Zdrowe tłuszcze poprawiają strukturę tkanki łącznej, wspierają metabolizm i zapobiegają odkładaniu tkanki tłuszczowej. Łosoś nie powinien być smażony, lepiej ugotować go na parze.

Ocet jabłkowy

Ocet posiada zdolność redukowania tkanki tłuszczowej – a to oznacza, że jest skuteczny również w walce z cellulitem. Ma działanie silnie oczyszczające, więc ułatwia usuwanie toksyn z organizmu. Korzystnie wpływa na procesy trawienne oraz pobudza metabolizm. Pół łyżki octu wystarczy wymieszać z 250 ml wody – po taki napój warto sięgać na czczo lub po drugim śniadaniu.

Pozbądź się cellulitu raz na zawsze

Cellulit jest problemem, z którym zmaga się wiele kobiet. W walce z tym defektem warto korzystać ze sprawdzonych rozwiązań, które nie wywołują efektów ubocznych i są bezpieczne dla zdrowia. Nie trzeba katować się ćwiczeniami na siłowni. Wystarczy umiarkowana aktywność fizyczna i zdrowsze odżywianie.

Jeżeli szukasz informacji o naturalnych i bezpiecznych terapiach oraz potrzebujesz prostych porad, jak zmieniać tryb życia na zdrowszy, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim nie tylko praktyczne wskazówki dotyczące zdrowia, ale także szokujące fakty, ciekawostki i przepisy.

Wybieraj mądrze, nie pozwól się oszukiwać, sam decyduj co jest najlepsze dla Twojego zdrowia. Wiele osób przyjmuje syntetyczne farmaceutyki, które rujnują ich organizm, a konsekwencje tego często dają o sobie znać dopiero po latach. Chcesz być zdrowy i zapomnieć o chorobach? Zacznij działać już teraz!

Kurzajki – jak się ich pozbyć?

Wiele osób miało do czynienia z kurzajkami. Problem jest nie tylko nieestetyczny, ale przede wszystkim niezwykle uciążliwy. Możesz nawet nie wiedzieć, że chwytając za klamkę sklepowych drzwi, korzystając z publicznej toalety, czy chociażby podając dłoń komuś znajomemu, narażasz się na zarażenie wirusem brodawczaka. Warto wiedzieć, że walkę z tym wirusem możesz podjąć samodzielnie w domu.

Każdego dnia dotykasz przedmiotów (w tym także banknotów, klamek, barierek, poręczy) które mogą być siedliskiem niebezpiecznych wirusów.

Kurzajki (nie)złośliwy problem

Wiele osób bagatelizuje ten problem i zaniedbuje leczenie. Za powstanie kurzajek odpowiada wirus HPV – ten sam, który powoduje powstawanie brodawek narządów płciowych. Kurzajki są wywoływane przez inną odmianę wirusa. Ich pozytywnym aspektem jest to, że nie stają się zmianami złośliwymi, a więc nie ma ryzyka rozwoju nowotworu.

Kurzajki łatwo rozpoznać: przypominają mały guzek, który jest gładki lub chropowaty, czasem nie zmienia koloru, a więc pozostaje taki jak skóra, a czasem pokrywa się brunatnym nalotem. Przyczyną ich powstania może być osłabiona odporność. Zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym nasz skóra narażona jest na działanie czynników wywołujących nieestetyczne zmiany.

Mała-wielka rzecz

Mimo że kurzajki nie stwarzają zagrożenia dla zdrowia czy życia, warto dbać o profilaktykę. Niestety jest to niezwykle trudne, ponieważ możesz zarazić się bezpośrednio od nosiciela wirusa. Dodatkowo, kurzajki znajdujące się na dłoniach bardzo łatwo przenieść na wrażliwe miejsca twarzy, np. usta. Samo podanie dłoni osobie zarażonej, wizyty na basenie, w saunie czy u kosmetyczki, wiążą się z ryzykiem przejęcia wirusa.

Nie zawsze kurzajki wymagają specjalistycznego rozpoznania. To problem estetyczny, który wywołuje dyskomfort, dlatego warto znać kilka skutecznych domowych sposobów na pozbycie się problemu. Naturalne sposoby na kurzajki są bezpieczne i nie pozostawiają blizn.

UWAGA: Pamiętaj tylko o zachowaniu środków ostrożności, ponieważ łatwo przenieść wirusa w inne miejsce na ciele. Przed każdym zabiegiem oraz po każdym zabiegu dokładnie umyj ręce!

Domowe sposoby na kurzajki

  • Ocet jabłkowy

Ten sposób jest bardzo popularny i skuteczny. Jeśli chcesz szybko pozbyć się kurzajek, zrób nocny okład z wacika nasączonego octem jabłkowym. Przymocuj okład gazą lub bandażem i ściągnij rano. Po dwóch dniach zabiegów kurzajka zmieni kolor na czarny. Nie ma powodu do obaw: to znak, że zabieg przynosi efekty. Po 10 dniach po kurzajce nie powinno być śladu.

  • Skórka banana

Nieco przyjemniejsza opcja niż okład z octu, ale o równie wysokiej skuteczności. Skórka banana zawiera enzym, który szybko upora się z kurzajką. Zabieg wykonujemy identycznie jak w przypadku okładów z octu. Należy zeskrobać białą część skórki i nałożyć na brodawkę zabezpieczając gazą lub bandażem. Czynność powtarzać tak często, aż kurzajka zniknie.

  • Sok z ananasa

Żeby ten sposób zadziałał, należy użyć świeżo wyciskanego soku. Tylko taki będzie zawierał enzym, który skutecznie poradzi sobie z kurzajką. Trzy razy dziennie mocz kurzajkę w soku z ananasa przez ok 5 minut. Jeśli kurzajka jest w trudnodostępnym miejscu, możesz przykładać namoczony w soku wacik. Zabieg powtarzaj przez kilka dni. Sok zawsze powinien być świeży.

  • Witamina C

Skoro na powstawanie kurzajek ma wpływ znacznie obniżona odporność, to łatwo domyślić się, że z pomocą przyjdzie witamina C. Jeżeli chcesz zadziałać bezpośrednio na brodawkę, rozgnieć tabletkę witaminy C i dodaj kroplę soku z cytryny. Tak przygotowaną mieszankę nałóż na kurzajkę i przykryj bandażem. Schemat działania jest identyczny jak w przypadku octu lub skórki banana. Zabieg powtarzaj codziennie, aż do całkowitego zniknięcia brodawki.

  • Bazylia

Garść świeżych (koniecznie świeżych – bo takie mają szereg właściwości przeciwwirusowych) liści musisz bardzo dokładnie zmiażdżyć i zmiksować. Następnie nałóż bazylię na brodawkę i owiń bandażem. Zabieg powtarzaj codziennie.

  • Miód Manuka

Naturalny miód Manuka jest źródłem związków przeciwwirusowych oraz antybakteryjnych. Nałóż grubą warstwę miodu manuka na kurzajkę i załóż bandaż. Schemat działania jest identyczny jak powyżej. Kurzajka zniknie po 10 dniach.

Pokonać kurzajki

Mimo że problem kurzajek jest bardzo powszechny – szacuje się, że nawet 10% ludzi na świecie jest zarażona wirusem HPV – to wciąż widok brodawek wywołuje obrzydzenie. Wiedza na temat tego skąd biorą się kurzajki i jak sobie z nimi radzić jest znikoma, dopóki nie trzeba zmierzyć się z wirusem.

Wiele chorób niesie za sobą duże ryzyko trwałej utraty zdrowia lub nawet ryzyko utraty życia. Kiedy mówi się o chorobie, nie mówi się otwarcie o powikłaniach. Warto zwracać uwagę na wszelkie niepokojące sygnały, jakie wysyła nam nasz organizm. Chcesz wiedzieć więcej? Ciekawostki, szokujące fakty, porady i naturalne sposoby na powszechne dolegliwości znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Nie narażaj swojego zdrowia – sprawdź, jak je chronić!

Zadbana skóra zimą? Poznaj 5 sekretów zimowej pielęgnacji

Zima to czas, kiedy każdy zakłada szaliki, czapki i nie wychodzi z domu bez rękawiczek. Staramy się chronić przed zimnem, aby nie zachorować. Zapominamy o tym, że zimą organizm jest osłabiony nie tylko od wewnątrz. Na pewno nie raz przekonałeś się o tym, jak wysuszające działa mroźne powietrze. Zimą nasza skóra, dłonie, usta, a nawet włosy narażone są na niekorzystne działanie warunków atmosferycznych. O tej porze roku warto szczególnie zadbać o wygląd i kondycję całego ciała. Oto kilka sposobów na to, które pozwolą zapobiec bolesnym podrażnieniom wywołanym przez mroźne, zimowe powietrze.

Nawadnianie – walka od wewnątrz

Zimowe powietrze jest dla skóry jak niszczycielski żywioł. Bardzo niska temperatura na przemian z ciepłym powietrzem, silny wiatr, ogrzewacze powietrza – to czynniki prowadzące nie tylko do zaczerwienienia, ale także pękania, łuszczenia i bolesnych podrażnień.

Aby zapobiegać odwodnieniu, które jest bardzo częste w okresie zimy, staraj się codziennie pić dużo wody. W zimie sprawdzą się także ziołowe herbaty rozgrzewające z dodatkiem cytryny, która przy okazji korzystnie wpłynie na odporność. Unikaj napojów z dużą ilością cukru oraz napojów gazowanych. W zimie nie ma potrzeby wypijać równie dużo płynów co latem, jednak 1,5 l czystej wody, to absolutne minimum. Pamiętaj, aby dostosować ilość przyjmowanych płynów do trybu życia i własnych potrzeb.

Mgiełki do twarzy, ciała i włosów

Na rynku dostępne są produkty, które warto stosować zewnętrznie. Kosmetyki nawadniające stosowane pod balsam czy makijaż sprawiają, że cera zbyt szybko nie traci wody. Ważne: sprawdzaj skład produktu. Zawsze wybieraj kosmetyki naturalne z dużą ilością składników nawilżających, olejków eterycznych lub ekstraktów – tylko one skutecznie zapobiegają wysuszaniu skóry).

Skóra pod ochroną – czapki, szaliki i rękawiczki

W zimie nie ma mowy o wyjściu z domu bez zabezpieczenia się przed zimnem. Pamiętaj jednak, że podobnie jak w przypadku żywności czy kosmetyków, materiał Twoich ubrań też ma znaczenie. Pozwól skórze oddychać, sięgaj po ubrania wykonane z wełny lub kaszmiru. Wystrzegaj się poliestru, który może pogorszyć stan Twojej skóry.

Zadbaj o powietrze

Wiele osób w swoich domach instaluje nawilżacze powietrza. Jest to bardzo dobre rozwiązanie, pod warunkiem, że do wody dodamy kilka kropel olejku eterycznego. Niestety, jeśli zastosujesz samą wodę, może okazać się, że skóra bardzo negatywnie zareaguje i stanie się wysuszona. Zadbaj o to, by wilgotność powietrza osiągnęła odpowiedni poziom. Zbyt wysoka wilgotność może prowadzić do rozwoju pleśni, co jest szczególnie niebezpiecznie dla astmatyków.

Nawilżaj skórę

Gwarancją dobrego nawilżenia jest używanie balsamów. Te, które najlepiej sprawdzą się w zimie, produkowane są na bazie olejów. W zimie głównym zadaniem balsamu, jest stworzenie bariery chroniącej skórę przed mroźnym powietrzem. Sięgaj po naturalne rozwiązania, doskonałym wyborem może okazać się olej kokosowy.

Nie zapominaj o ustach i regularnie używaj pomadki ochronnej (najlepiej natłuszczającej). Zimą nasza skóra uwielbia balsamy na bazie oleju. Osoby, które nie mają problemów z cerą, mogą spokojnie sięgać po kremy tłuste lub półtłuste. To samo dotyczy pielęgnacji dłoni, które zwłaszcza zimą są narażone na otarcia, a naskórek na nich często pęka wywołując nieprzyjemny ból.

Nie przegrzewaj się

Doskonale wiemy, że w zimie nie ma nic przyjemniejszego niż ciepło kaloryfera. Nie ma w tym nic złego, jeśli nie narażamy skóry na skrajne temperatury. Takie działanie może wywoływać trądzik, zaczerwienienia, wysuszanie oraz pękanie skóry. Warto ustawić temperaturę grzejnika o kilka stopni niższą. Zdecydowanie lepiej zadbać o kilka warstw ubrań, z dobrej jakości materiałów (zwłaszcza w przypadku wrażliwej skóry, która wymaga specjalnego traktowania).

W przypadku problemów skórnych należy pamiętać, że jednym z ważniejszych czynników decydujących o jej kondycji jest dieta.

Jeżeli chcesz całym rokiem cieszyć się piękną, gładką, skórą bez względu na pogodę, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”.

Dowiesz się nie tylko, jak dbać o ciało, ale przede wszystkim jak wzmacniać cały organizm, sięgając po domowe i bezpieczne sposoby pielęgnacji. Dowiesz się także, jak rozpoznawać popularne schorzenia i skutecznie im zapobiegać. Im szybciej zaczniesz działać, tym szybciej osiągniesz wymarzony efekt. To Twoja szansa na długie, zdrowe i szczęśliwe życie – nie zmarnuj jej!

Sól Epsom: oto 6 powodów, by ją stosować

Sól, która gości w naszej kuchni i jest dodatkiem do niemal każdej potrawy, nie cieszy się najlepszą opinią. Jej nadmiar w diecie może bardzo zaszkodzić naszemu zdrowiu. Jednak nie każda sól jest zła. Niewiele osób zna sól epsom. Jest to sól gorzka, zamiennie nazywana także solą angielską. Znalazła zastosowanie w wyrobach kosmetycznych, farmaceutycznych, a także w przemyśle. Spektrum jej działania jest ogromne.

Warto wspomnieć o tym, że sól Epsom to po prostu siarczan magnezu.

  • Magnez – ma pozytywny wpływ na cały organizm

  • Siarka – to pierwiastek potrzebny naszemu organizmowi (stanowi 0,25% ludzkiego ciała)

Sprawdź, jak wykorzystać w domowych warunkach właściwości soli Epsom.

  1. Sól Epsom w walce z toksynami

Jesień to czas, gdy organizm szczególnie potrzebuje wsparcia. Jest narażony na poważny spadek odporności i wszelkiego rodzaju infekcje. Kąpiel z dodatkiem soli angielskiej może pomóc szybciej uporać się z przeziębieniem, a za sprawą właściwości oczyszczających, skutecznie pozwala usunąć z organizmu toksyny. Dzięki temu wspomaga zwalczanie infekcji i przyspiesza regenerację. Trzeba pamiętać, że tego typu zabiegi, warto wykonywać w momencie, gdy infekcja dopiero zaczyna atakować organizm. Szybka reakcja jest kluczem do sukcesu w walce z każdą chorobą.

Brak aktywności, dieta bogata w żywność wysokoprzetworzoną, stres – to wszystko powoduje, że odporność organizmu gwałtownie spada. Regularne pozbywanie się toksyn z organizmu, wspomaga prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego.

  1.  Epsom na lepszy sen

Bezsenność staje się problemem globalnym. Wiele osób na świecie ma kłopoty z zasypianiem, ale mało kto sięga po naturalne i bezpieczne rozwiązania. Kąpiel z dodatkiem angielskiej soli rozluźnia, oczyszcza i działa relaksująco, dzięki czemu szybciej zasypiamy, sen jest głęboki, a jakość nocnego odpoczynku – lepsza.

Taka kąpiel łagodzi też ból głowy i stawów. Zmniejsza opuchliznę stawów, a w przypadku zakwasów rozluźni napięte i zmęczone mięśnie oraz złagodzi ból.

  1. Sól angielska w walce z zaparciami

Sól Epsom ma korzystny wpływ na trawienie – przyspiesza metabolizm. Jest na tyle skutecznym i intensywnie działającym środkiem, że odradza się stosowanie jej u kobiet w ciąży oraz dzieci. Bardzo szybko oczyszcza i odtruwa organizm.

Wystarczy płaską łyżeczkę soli Epsom rozpuścić w szklance letniej wody, taka słona płukanka przeczyści jelita, dając efekt już po kilkunastu minutach od wypicia roztworu.

  1. Sposób na zaskórniki i trądzik

Dzięki zawartości siarki, sól Epsom jest ceniona w kosmetyce. Oznacza to także, że można wykorzystywać ją jako samodzielny produkt w codziennej pielęgnacji cery tłustej i trądzikowej. Odrobinę soli można połączyć z żelem do mycia twarzy i po umyciu twarzy dokładnie spłukać letnią wodą. Taki zabieg nie tylko oczyści, ale także zregeneruje cerę zmęczoną i narażoną na zmiany trądzikowe. Złagodzi ogniska zapalne.

  1. Dla gęstych i lśniących włosów

Przeciwłojotokowe właściwości soli Epsom sprawiają, że zapobiega ona przetłuszczaniu się skóry głowy. Dodatkowo dokładnie oczyszcza włosy, dzięki czemu dłużej zachowują świeżość. Badania wykazują, że regularne stosowanie kosmetyków z dodatkiem roztworu soli angielskiej powoduje, że włosy rosną szybciej, są mocniejsze i gęstsze.

  1. Przeciw pękającym piętom i grzybicy

Kąpiel dla stóp przygotowana z roztworu wody z solą angielską chroni je przed grzybicą i infekcjami bakteryjnymi. Wspomaga też leczenie stóp i paznokci objętych zmianami grzybiczymi.

W przypadku pękających i zrogowaciałych pięt, regularne kąpiele zregenerują skórę i złagodzą ból spowodowany ranami na piętach.

Jesień to czas kiedy warto szczególnie o siebie zadbać. W tym okresie nasza skóra jest narażona na niską temperaturę, jest przesuszona, często szara. Ciepła kąpiel rozgrzeje, zrelakusuje i pobudzi zmysły. Jeśli do tej pory sięgałeś tylko po aromatyczne olejki do kąpieli, możesz śmiało zamienić je na sól angielską. Dzięki temu oczyścisz organizm, ale także poprawisz samopoczucie, zyskasz więcej energii i wzmocnisz odporność.

Jeżeli chętnie poszukujesz rozwiązań bezpiecznych i korzystnie wpływających na funkcjonowanie organizmu, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Przekonaj się, że naturalne rozwiązania, są nie tylko zdrowsze ale i skuteczniejsze w walce z popularnymi dolegliwościami. Nie czekaj, aż dopadnie Cię choroba – działaj, zanim będzie za późno!

Łuszczyca – jak naturalnie złagodzić jej objawy?

Na początku nie daje oczywistych objawów. Bywa mylona z alergią i bagatelizowana. Z czasem problem się nasila, maść z witaminą A nie pomaga, a objawy są coraz bardziej dokuczliwe. Zaczyna być nie tylko problemem estetycznym, ale także wywołuje ból i dyskomfort. Przyczyna może być poważniejsza niż wskazuje na to stan skóry. Z czasem pojawiają się krwawiące rany, skóra jest sucha i zaczyna pękać. Nikt nie jest bezpieczny – łuszczyca może dopaść nas w każdym wieku.

Mimo, że jest chorobą uwarunkowaną genetycznie, ryzyko zachorowania jest bardzo wysokie. Badania dowodzą, że gdy łuszczyca występuje u obojga rodziców ryzyko, że dziecko również zachoruje wzrasta do ponad 50%. Niestety łuszczyca to choroba, której nie da się wyleczyć. Z czasem wpływa negatywnie na samopoczucie i powoduje problemy z akceptacją samego siebie. Nie jest to dobre rozwiązanie, bo i z tą chorobą można normalnie żyć. Oto kilka naturalnych sposobów, które pozwolą złagodzić jej objawy.

1. Olej z drzewa herbacianego

Skóra głowy także narażona jest na nieprzyjemne dolegliwości związane z łuszczycą, bo i w tym miejscu mogą pojawić się rany. Warto dodać kilka kropel naturalnego oleju herbacianego do szamponu. Kuracja ma działanie łagodzące, gdyż olej herbaciany ma działanie antyseptyczne, które zapobiega rozwijaniu się dolegliwości. Łyżkę oleju można także wsmarować bezpośrednio w skórę głowy.

2. Kuracja aloesowa

Ten sposób poparty jest licznymi badaniami, które dowiodły skuteczności żelu aloesowego w przypadku ran spowodowanych łuszczycą. Aloes nie tylko łagodzi podrażnienia i stany zapalne skóry, ale i przyspiesza regenerację naskórka. Wystarczy nakładać żel z liści aloesu bezpośrednio na skórę.

3. Kąpiele z solą z Morza Martwego

Brom, jod, sód, potas, magnez, siarka czy fosfor, to minerały, które sprawiają, że sól z Morza Martwego skutecznie radzi sobie z łuszczycą. Każdy z nich korzystnie wpływa na skórę, niszcząc drobnoustroje i ograniczając rogowacenie naskórka. Sól warto regularnie dodawać do kąpieli, aby pozbyć się nieprzyjemnego świądu. Ma działanie nawilżające i regenerujące

4. Kąpiel w płatkach owsianych

Płatki owsiane często są składnikiem balsamów, mydeł czy płynów do kąpieli. Ze względu na swoje właściwości skutecznie łagodzą podrażnienia związane z chorobami skórnymi. W przypadku łuszczycy nie trzeba szukać na rynku gotowych produktów, w których składzie znajdują się płatki. Warto przygotować kąpiel w wywarze z płatków, aby osiągnąć często lepszy efekt niż w przypadku preparatów z drogerii lub apteki. Warto dodać także inne zioła, które mają działanie łagodzące (np. szałwię).

Sól z Morza Martwego dodawana do potraw, reguluje gospodarkę wodną organizmu zapobiegając odwodnieniu, co w przypadku łuszczycy jest bardzo istotne.

5. Zabiegi z kurkumą

Badania dowodzą, że kurkuma szybko łagodzi stany zapalne skóry. Jest źródłem przeciwutleniaczy. Warto wymieszać ją z mlekiem i mąką (lub z płatkami owsianymi) i taką mieszankę nałożyć na skórę. Po 20-30 minutach spłukać ciepłą wodą. Zabieg należy powtarzać tak często, jak to możliwe. Pozwoli złagodzić nieprzyjemny świąd towarzyszący łuszczycy.

6. Ocet jabłkowy na rany

Choć ocet wydaje się być nieprzyjemnym i wręcz szkodliwym rozwiązaniem w przypadku łuszczycy, okazuje się, że jest zupełnie odwrotnie. Można z niego robić okłady bezpośrednio na skórę. Jego działanie przeciwzapalne, regeneracyjne i przeciwbakteryjne sprawia, że skutecznie radzi sobie z podrażnieniami i zapobiega powstawaniu nowych. Jeśli ten sposób nadal wydaje się być zbyt radykalnym rozwiązaniem, z całą pewnością warto włączyć ocet jabłkowy do swojej diety. Od wewnątrz zadziała równie korzystnie

7. Lukrecjowa kuracja antystresowa

Nie od dziś wiadomo, że wiele chorób ma swoje źródło w stresie. W przypadku łuszczycy, stres może pogłębiać dolegliwości skórne i obniżać samoocenę. Warto więc ukoić nerwy, aby powstrzymać pojawianie się kolejnych zmian skórnych. Lukrecja wykazuje działanie antystresowe – już jedna filiżanka herbaty z dodatkiem lukrecji obniży poziom stresu, co może znacząco wpłynąć na zmniejszenie dolegliwości.

8. Zielona herbata w walce z łuszczycą

Okład z zielonej herbaty skutecznie poradzi sobie nie tylko z łuskami, ale także z zaczerwienieniem skóry. Dodatkowo łagodzi ból i podrażnienia. Wystarczy pół szklanki herbaty (koniecznie liściastej!) zalać wrzątkiem, pozostawić do ostygnięcia. Po odcedzeniu zostają liście, które należy nakładać bezpośrednio na skórę. Rany staną się bledsze, zmniejszy się świąd, a skóra będzie gładsza.

Mimo, że łuszczyca jest trudną chorobą, warto zastosować tych kilka naturalnych rozwiązań, aby sobie pomóc i złagodzić nieprzyjemne objawy. Choroby skóry mogą mieć różne podłoże, począwszy od alergii, skończywszy na genetyce. Nie można jednak bagatelizować żadnych objawów. Wczesne rozpoznanie pozwala skuteczniej walczyć z dolegliwościami.

Jeżeli ten temat nie jest Ci obcy lub chcesz nabyć wiedzę o innych, naturalnych terapiach, zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. To źródło wiedzy na temat bezpiecznych i naturalnych sposobów na walkę z popularnymi dolegliwościami. Nie czekaj, aż choroba da o sobie znać – zacznij działać już teraz!

Gęsia skórka: czym jest i dlaczego jej potrzebujesz?

Każdy z nas wie czym jest gęsia skórka. Reakcja pilomotoryczna, bo taka jest naukowa nazwa tego zjawiska, znana jest nie tylko u ludzi, ale również u ssaków i ptaków. Polega ono na skurczu mięśni przywłosowych, które znajdują się u podstaw mieszków włosowych. Skutkuje to wyprostowaniem włosów. Dlaczego tak się dzieje? Sprawdźmy zatem czym jest gęsia skórka i czy jest się czego obawiać, jeżeli utrzymuje się ona przez dłuższy czas.

Dlaczego powstaje „gęsia skórka”?

 W powszechnej opinii gęsia skórka łączona jest z odczuwanymi emocjami. Skojarzenie to jest jak najbardziej prawidłowe, to bowiem reakcja organizmu na różnego rodzaju sytuacje. Dla przykładu, u zwierząt gęsia skórka jest po to, by pozornie zwiększyć rozmiary ciała i tym samym przestraszyć przeciwnika. Ponadto umożliwia ona powstanie warstwy izolacyjnej. Ta ostatnia okoliczność nie dotyczy jednak ludzi, bowiem wyprostowanie włosów nie ma wpływu na termoizolację. U nas jest to reakcja o charakterze typowo emocjonalnym pojawiająca się, gdy czujemy strach, grozę lub przerażenie. To pozostałość po dawnych, prehistorycznych, czasach, gdy wyprostowane włosy zapewniały dodatkową ochronę przed niskimi temperaturami. Wiejący wiatr wpadał wówczas pomiędzy włosy i tam był przez nie zatrzymywany, a ciało o temperaturze wyższej od otoczenia ogrzewało zmagazynowane w ten sposób powietrze. Gęsia skórka pojawia się przede wszystkim na kończynach oraz tułowiu. Nierzadko towarzyszą jej również dreszcze.

Utrwalona gęsia skórka

Gęsia skórka u niektórych osób utrzymuje się znacznie dłużej niż zwykle. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest rogowacenie mieszkowe. Problem ten występuje zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn, u osób w okresie dojrzewania oraz dorosłych. Podłożem tego zjawiska jest nadmierna keratynizacja naskórka. Innymi słowy, martwe komórki skóry blokują ujścia mieszków włosów. W ten sposób powstają maleńkie krostki, które odczuwamy jako grudki na naszej skórze. Najczęściej pojawia się wówczas także problem związany z suchością skóry. Jedynym sposobem na walkę z tą dolegliwością jest natłuszczanie skóry oraz stosowanie peelingów. Te ostatnie nie powinny być jednak gruboziarniste, gdyż mogą doprowadzić do uszkodzeń delikatnego naskórka. Warto także zwrócić uwagę na to, co jemy. Na poprawę kondycji naszej skóry mają wpływ chociażby śliwki, cytryny, truskawki i papryka. Niemniej jednak warto skonsultować się ze specjalistą, albowiem dolegliwość ta może być niekiedy dla nas nieprzyjemna lub krępująca.

Gęsia skórka to naturalna reakcja naszego organizmu na zimno oraz sytuacje stresowe. Wszystko jest w porządku, gdy zjawisko to znika po pewnym czasie. Jeżeli zaś utrzymuje się ono dłużej, wówczas oznacza, że mamy problem z rogowaceniem mieszków włosów. Więcej ciekawostek na temat zdrowia znajdziesz w najnowszym numerze magazynu „Dr Medicus”. Nie czekaj, przeczytaj o nich już teraz!

Opryszczka – pozbądź się jej domowymi sposobami!

Opryszczka często pojawia się w najmniej odpowiednich momentach. Stanowi problem estetyczny, powoduje dyskomfort, wywołuje nieprzyjemny ból i zmusza do przesunięcia wizyty u dentysty. Wirus opryszczki pozostaje przez wiele lat. Nie musi się on jednak ujawnić i tylko połowa zarażonych osób odczuwa nieprzyjemne konsekwencje zetknięcia z wirusem.

Wiatr, mróz, osłabiona odporność – to czynniki sprzyjające powstaniu opryszczki. Jesień to dobry moment, aby wypróbować kilka sprawdzonych sposób na pozbycie się bolesnego problemu.

  1. Zielona herbata

Zawiera mnóstwo przeciwutleniaczy, które są potrzebne naszemu organizmowi o każdej porze roku. Oczyszcza organizm i orzeźwia. Może być skuteczna również w przypadku opryszczki ze względu na silne działanie antywirusowe. Zaleca się wypijać ok. 3 filiżanek naparu dziennie, dopóki problem nie zniknie. Regularne picie zielonej herbaty sprawi, że opryszczka nie wróci.

Do herbaty (najlepiej liściastej) warto dodać łyżeczkę miodu i cytryny – będzie skuteczniejsza w walce z wirusem. Pamiętaj, że zieloną herbatę należy zaparzać w 80 stopniach, około 2-3 minuty, wtedy napój nie straci swoich cennych właściwości.

  1. Oliwa z oliwek

Kolejny produkt, który znajduje się niemal w każdej kuchni i potrafi szybko i skutecznie rozprawić się z niechcianą opryszczką to oliwa z oliwek. Ma działanie przeciwwirusowe, więc doskonale sprawdzi się jako środek łagodzący objawy zarażenia.

Rozgrzaną oliwę, należy zmieszać z 5-10 kroplami olejku lawendowego. Kiedy mikstura ostygnie, należy za pomocą płatka kosmetycznego nakładać ją na ranę, około 3-4 razy w ciągu dnia. Olejek lawendowy zadziała w tym przypadku przeciwzapalnie.

  1. Czosnek

Radykalnym środkiem, ale także szybkim i skutecznym, jest czosnek. Znany, jako naturalny antybiotyk, szybko zabija wszelkie wirusy i bakterie. Działa także przeciwzapalnie. Metoda ta może na początku wywołać wzmożone pieczenie i dyskomfort, ale pozwoli też bardzo szybko pozbyć się problemu.

Ząbek świeżego czosnku należy przekroić i przyłożyć do zainfekowanego miejsca. Rytuał należy powtarzać w ciągu dnia tak często, jak to możliwe.

  1. Aloes

W tym przypadku wystarczy świeży liść aloesu. Żel w nim zawarty zawiera kilkadziesiąt składników aktywnych, które dają korzystne efekty łagodzące . Zmniejsza stan zapalny i nawilża skórę. Działa przeciwwirusowo, dzięki czemu opryszczka szybko znika.

Niedużą ilość żelu należy nałożyć wacikiem lub palcem na ognisko infekcji (trzeba pamiętać o maksymalnej higienie rąk podczas tego zabiegu). Czynność należy powtarzać 4 razy dziennie. Jeśli w miejscu bólu powstała rana, aloes skutecznie przyspieszy proces gojenia.

  1. Olejek z drzewa herbacianego

Ten sposób znany jest nie od dziś. Od starożytności stosowany jest na wszelkiego rodzaju dolegliwości skórne. Naturalny olejek pomoże pozbyć się dyskomfortu spowodowanego alergiami skórnymi. Łagodzi ból i stany zapalne, zabija wirusy.

Wystarczy jedną kroplę olejku 4-5 razy dziennie zaaplikować w miejsce powstania opryszczki.

  1. Cebula

Kolejny naturalny antybiotyk, który pomaga wzmocnić odporność organizmu. W przypadku opryszczki wskazany jest sok z cebuli, który wykazuje działanie przeciwwirusowe.

Świeży kawałek cebuli należy przyłożyć na opryszczkę. Zapach nie należy do najprzyjemniejszych, jednak efekty są natychmiastowe. Można także na noc zasypać kawałek cebuli cukrem, a rano zrobić okład z powstałego soku.

  1. Cytryna

Podobnie jak w przypadku cebuli czy czosnku, kawałek cytryny, należy przyłożyć do ogniska bólu. Można wycisnąć odrobinę soku i za pomocą wacika zrobić okład. Czynność powtarzana nawet 6 razy dziennie przyniesie najlepsze efekty.

  1. Tymianek i szałwia

To połączenie pozwala bardzo szybko zapomnieć o uciążliwej i nieestetycznej opryszczce. Szałwia zadziała ściągająco oraz antyseptycznie, a tymianek eliminuje wirusy.

Kilka liści tymianku i szałwii należy zalać szklanką wrzątku. Po 3-4 minutach parzenia, wystarczy napar ostudzić i wypić. Około 3 filiżanek dziennie pozwoli skutecznie i szybko uporać się z problemem.

  1. Woda utleniona

Żadne wymyślne medykamenty nie mogą być skuteczniejsze niż populary środek odkażający. Woda utleniona sprawdza się niemal w każdej sytuacji, gdy trzeba szybko pozbyć się rany. Działa przede wszystkim antybakteryjnie. Ułatwi proces gojenia.

Wystarczy kilka razy dziennie przemyć ognisko problemu wodą utlenioną. Można to zrobić za pomocą gazy opatrunkowej lub płatka kosmetycznego.

  1. Soda oczyszczona

Soda oczyszczona sprawdzi się w momencie, gdy opryszczka nie chce się goić. Pozwoli sprawnie pozbyć się sączącej rany. Jest środkiem antyseptycznym i łagodzącym.

1 łyżkę sody należy rozrobić w 2 łyżkach wody. Roztwór można nakładać nawet 5 razy dziennie. Osuszy i wyleczy uciążliwą ranę.

Opryszczka wcale nie musi być męczącym i bolesnym problemem. W kuchni można znaleźć nie tylko naturalne antybiotyki, ale także środki łagodzące stany zapalne, antybakteryjne, odkażające czy antyseptyczne. Cecha, która je łączy, to bezpieczeństwo stosowania. Nie wywołują skutków ubocznych, efektywnością jednak często przewyższają popularne i drogie medykamenty.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat naturalnych rozwiązań, pragniesz dbać o siebie i wprowadzać zdrowe nawyki, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. To źródło wiedzy na temat naturalnych i bezpiecznych metod leczenia. Już dziś zacznij chronić siebie i swoich bliskich!