Niebezpieczna borelioza – jak nie zachorować?

Zbliża się lato – okres urlopów i wypoczynku na łonie natury. Niestety wraz z nadejściem cieplejszych dni pojawi się wzmożona aktywność kleszczy. Te niewielkie pajęczaki żywią się ludzką i zwierzęcą krwią, wszczepiając się w skórę przy pomocy aparatu kłująco-ssącego. Wpuszczają przy tym substancję znieczulającą, przez co ugryzienie jest całkowicie niewyczuwalne.

Nie należy jednak lekceważyć ugryzienia kleszcza. Ten pozornie niegroźny owad bardzo często jest nosicielem niebezpiecznej choroby – boreliozy. Borelioza, zwana także krętkowicą kleszczową lub „chorobą z Lyme”, to wieloukładowa choroba zakaźna, wywołana przez bakterię krętka Borrelia burgdorferi.

 

Borelioza – objawy i leczenie

Borelioza jest chorobą trudną do wyleczenia i zdiagnozowania. Może zarówno nie dawać żadnych objawów, jak i być przyczyną licznych dolegliwości, które mogą błędnie wskazywać na obecność innych schorzeń. Początkowe objawy choroby to zazwyczaj objawy skórne, które trwają od 1 do 3 tygodni. Są to:

Rumień wędrujący – zmiana skórna (toksyczno-zapalna lub alergiczna) występująca w miejscu lub w pobliżu ukąszenia kleszcza. Ma formę wysypki, która rozrasta się maksymalnie do 5 cm średnicy. Wysypka może przybierać kształt obręczy lub nieregularnych pęcherzy.

Chłoniak limfocytowy – niebolesna zmiana skórna w postaci czerwonego guzka. Najczęściej występuje na brodawkach sutkowych, mosznie lub małżowinie usznej.

Oprócz tego w początkowej fazie występują także objawy grypopodobne. Ustępują one zazwyczaj po 4-12 tygodniach od zakażenia. Należą do nich:

– gorączka

– ból głowy

– wymioty

– nudności

– ból mięśni i stawów

– zmęczenie i osłabienie

Jeżeli zauważysz u siebie objawy skórne lub grypopodobne, koniecznie udaj się do lekarza – im wcześniej borelioza zostanie wykryta, tym łatwiej ją wyleczyć. Nieleczona borelioza jest bardzo groźna i ujawnia się po upływie kilku miesięcy, a nawet wielu lat. Wtedy następują objawy infekcji rozproszonej lub przewlekłej. Są to:

– przewlekłe zapalenie stawów, a czasem mięśni

– zapalenie opon mózgowych

– zapalenie mięśnia sercowego

– uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego

– porażenie nerwu twarzowego i wzrokowego

– zaburzenia pamięci i funkcji poznawczych

Inne objawy przewlekłej choroby to także depresja, anoreksja, zaburzenia lękowe oraz padaczka. Borelioza wymaga zastosowania antybiotyku. Kuracja trwa od trzech do czterech tygodni. Pomocniczo można stosować inne leki.

 

Sięgnij po naturalną ochronę!

Do zakażenia krętkiem boreliozy dochodzi od 24 do 48 godzin po ukąszeniu, dlatego ważne jest jak najszybsze usunięcie kleszcza. Niestety, nawet dorosły kleszcz dopóki nie napełni się krwią jest bardzo niewielki i ciężko go zauważyć. Aż połowa osób u których została zdiagnozowana borelioza nie zauważa, że padła ofiarą kleszcza.

Najskuteczniejszym sposobem na uniknięcie ugryzienia jest spryskiwanie ciała środkami odstraszającymi owady. Niestety środki chemiczne dostępne na rynku, pomimo skuteczności, mogą być szkodliwe dla naszego organizmu. Warto zatem stosować naturalne środki owadobójcze w postaci ziołowych naparów.

 

Zioła odstraszająca kleszcze

  1. Wrotyczwydziela intensywny kamforowy zapach, który odstrasza wszystkie insekty, takie jak kleszcze, muchy, komary i mszyce.
  2. Clematis – roślina ta jest trująca dla kleszczy i komarów, ale bezpieczna dla ludzi i zwierząt
  3. Czystek – zawiera substancje, których zapach działa drażniąco na owady. Naparem z czystka można zarówno spryskać skórę jak i go wypić. Zawiera on szereg cennych właściwości zdrowotnych, a jego regularne spożywanie sprawia, że nasza skóra przestaje być łakomym kąskiem dla owadów.
  4. Chrzan pospolity – działa zabójczo na kleszcze. Jest całkowicie bezpieczny dla ludzi i zwierząt.
  5. Tatarak – zawiera azaron – substancję, która skutecznie odstrasza kleszcze i komary, a przy tym jest bezpieczna dla ludzi i zwierząt.
  6. Chryzantema dalmatyńska – zawiera cyneryne i pyretrynę – substancje owadobójcze, które są dodawane do wielu środków owadobójczych.

Napar z ziół jest bardzo łatwy w przygotowaniu. Wystarczy gorącą wodą (nie wrzątkiem!), zalać suszone zioła i parzyć przez około 10 minut pod przykryciem. Następnie przelać napar do buteleczki z atomizerem i spryskać nim ciało, ubranie oraz włosy. Tak przygotowana mieszanka będzie skutecznie odstraszać owady przez około godzinę. Jeżeli jednak dodamy do niej bazylię, efekt przedłuży się do kilku godzin. Warto korzystać z tej metody przed pójściem do lasu, parku, na łąkę lub na plażę – tam najczęściej padamy ofiarą kleszczy.

 

Borelioza potrafi wyrządzić wiele szkód w naszym organizmie, dając o sobie znać dopiero po latach. Najłatwiej wyleczyć w jej wczesnym stadium. Dlatego jeżeli zostaniesz ugryziony przez kleszcza lub zauważysz u siebie niepokojące objawy, natychmiast udaj się do lekarza.

 

Borelioza to bardzo niebezpieczna choroba. Na szczęście istnieją naturalne sposoby, aby chronić się zarówno przed nią, jak i wieloma innymi dolegliwościami. Aby dowiedzieć się jak zachować zdrowie i uniknąć chodzenia po lekarzach, koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus”. Zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach. Nie zwlekaj i zadbaj o siebie już dziś!

Pij mleko a… zrujnujesz swoje zdrowie!

Mleko dla wielu osób jest podstawą codziennego odżywiania. Dietetycy przez lata przekonywali, że mleko jest niezbędnym elementem naszej diety. Według powszechnej opinii posiada ono wiele walorów zdrowotnych i jest polecane (szczególnie dzieciom). Wszyscy chyba pamiętamy słynną kampanię społeczną, w której największe polskie gwiazdy zachęcały młodzież do picia mleka. Długo wmawiano nam, że jest zdrowe dla kości i zębów ze względu na wysoką zawartość wapnia. Jednak czy mleko faktycznie jest zdrowe i czy powinniśmy je pić?

Przeciwnicy picia mleka przedstawiają szereg argumentów opartych na badaniach niezależnych od lobby mleczarskiego. Wynika z nich, że mleko nie tylko nie ma przypisywanych mu właściwości zdrowotnych, ale wręcz jest szkodliwe. Dowiedzmy się zatem jakie skutki dla naszego zdrowia ma picie mleka. Dlaczego nie należy pić mleka?

 

Mleko jest produktem wysoko przetworzonym

W dzisiejszych czasach mało kto kupuje mleko od rolnika. Na wsiach i na obrzeżach miast jest coraz mniej osób hodujących krowy w tradycyjnych warunkach. Dziś zwierzęta hodowlane można spotkać niemal wyłącznie w hodowlach przemysłowych, gdzie faszerowane są żywnością GMO i antybiotykami.

Na dodatek w hodowlach tych przetrzymuje się duże grupy zwierząt na małej przestrzeni, w bardzo złych warunkach. Często doświadczają one ogromnego stresu, a nawet są torturowane, co negatywnie wpływa na jakość produktów odzwierzęcych.

Jednym z takich produktów jest mleko. Gdy już zostanie pozyskane od krowy, jest poddawane licznym procesom chemicznym, takim jak oczyszczanie i odtłuszczanie. Następnie zostaje poddane pasteryzacji, co jeszcze bardziej psuje jego jakość i pozbawia składników odżywczych.

 

Wywołuje alergie i problemy trawienne

W mleku znajduje się około 25 różnych rodzajów białek, np. kazeina. Białka te dla organizmu ludzkiego są ciężkostrawne i mają silne właściwości uczulające. Do strawienia kazeiny i laktozy (cukru mlekowego) potrzebne są enzymy trawienne, których człowiek nie posiada w wystarczającej ilości. Ponadto zanikają one z wiekiem, przez co nietolerancja laktozy pojawia się szczególnie u dorosłych i osób starszych. W ostatnich latach alergia na mleko coraz częściej dotyka również dzieci.

 

Ludzki organizm nie potrzebuje mleka zwierzęcego

Mleko zwierzęce jest dla młodych zwierząt, a mleko ludzkie jest dla ludzi. Nasze mleko zawiera inny rodzaj białek, w tym beta-kazeinę, która w przeciwieństwie do kazeiny jest dla nas lekkostrawna. Kazeina zawarta w mleku krowim nie jest dobrze tolerowana przez ludzki organizm. W dawnych czasach, kiedy ludzie nie mieli aż tak łatwego dostępu do przeróżnych rodzajów żywności, sięgano po to, co było pod ręką. Dziś mamy dostęp do wielu wartościowych produktów, które w przeciwieństwie do mleka, nie szkodzą naszemu zdrowiu.

 

Prowadzi do kamicy nerkowej

Mleko zawiera duże ilości soli mineralnych takich jak wapń, fosfor i sód. Przy tym zawiera mało magnezu, który jest niezbędny do prawidłowego metabolizowania wapnia. Przez to dochodzi do przesycenia solami wapnia, które zaczynają osadzać się w kanalikach nerkowych. W ten sposób powstają kamienie nerkowe, ale nie tylko.

 

Picie mleka zwiększa ryzyko chorób serca

Złogi wapniowe powstałe w wyniku regularnego spożywania mleka mogą przyczynić się również do zablokowania żył i tętnic. Ponadto, zawarta w mleku kazeina powoduje wydzielanie się homocysteiny, która blokuje naczynia krwionośne, prowadząc do chorób sercowo-naczyniowych oraz zawału. Osoby zmagające się z dolegliwościami serca i układu krążenia powinny całkowicie wykluczyć mleko ze swojej diety.

 

Może wywoływać nowotwory i choroby tarczycy

Hormony i czynniki wzrostu podawane zwierzętom hodowlanym nie są obojętne dla naszych organizmów. Osoby, które piją mleko regularnie faszerują się substancjami zaburzającymi gospodarkę hormonalną i wywołującymi stany zapalne tarczycy. To z kolei prowadzi do powstawania chorób takich jak niedoczynność tarczycy oraz Hashimoto. Nieleczone zaburzenia gospodarki hormonalnej wywołują problemy z płodnością oraz nowotwory narządów rozrodczych.

 

Co zamiast mleka krowiego?

Jeżeli nie wyobrażasz sobie kawy lub płatków śniadaniowych bez dodatku mleka, zastanów się nad zdrowszą alternatywą – mlekiem roślinnym. Bardzo zdrowe i smaczne jest mleko kokosowe, migdałowe czy sojowe. Co więcej, możesz z łatwością zrobić je w domu. Wtedy masz pewność, że otrzymujesz w 100% naturalny produkt, bez konserwantów. Mleko roślinne można z powodzeniem dodawać do wypieków lub do kawy. Posiada szereg właściwości odżywczych – chociażby mleko migdałowe, które ma dużo magnezu oraz potasu.

Mleko zwierzęce spożywane regularnie może poważnie nam zaszkodzić. Szczególnie teraz, kiedy ciężko jest kupić nieprzetworzone mleko pochodzące od krowy z tradycyjnej hodowli. Jeżeli zauważysz, że picie mleka przysparza Ci problemów zdrowotnych lub jest dla Ciebie ciężkostrawne, koniecznie je odstaw. W dzisiejszych czasach produktów spożywczych nam nie brakuje i picie mleka nie jest koniecznością. Sięgaj po żywność ekologiczną i nieprzetworzoną, aby uniknąć chorób i złego samopoczucia.

 

Interesujesz się zdrowym stylem życia i odżywiania? Chcesz poznać naturalne metody leczenia wszelkich chorób i dolegliwości? Koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus”. Zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach. Znajdziesz w nich wiele zdrowych przepisów i informacji o naturalnych produktach. Nie zwlekaj i zadbaj o swoje zdrowie!

Olej konopny – największy wróg firm farmaceutycznych

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat medycyna współczesna poczyniła ogromne postępy… w produkcji i sprzedaży leków. Dzięki reklamom i wpływom koncernów farmaceutycznych coraz chętniej chodzimy do apteki. Wręcz nie wyobrażamy sobie życia bez napakowanych szkodliwymi substancjami tabletek i antybiotyków. Dziś mało kto zdaje sobie sprawę z tego, co jeszcze nie tak dawno temu było oczywiste. A mianowicie, że jeżeli natura stworzyła jakiś problem, to stworzyła też jego rozwiązanie.

Naturalną odpowiedzią na wiele rozmaitych dolegliwości jest olej konopny. To prawdziwy król wśród olejów roślinnych. Znany jest przede wszystkim ze swoich właściwości antynowotworowych. Jednak to nie jedyne jego zastosowanie. Olej konopny jest też naturalnym lekarstwem na choroby neurologiczne, wieńcowe, a nawet cukrzycę! Jakby tego było mało, doskonale sprawdza się jako kosmetyk lub dodatek do potraw.

Rozróżniamy dwa rodzaje oleju konopnego: olej z nasion oraz z kwiatów konopii (CBD). Oba są cennym źródłem witamin, minerałów i składników aktywnych wspomagających organizm. Pomimo zbawiennego wpływu na zdrowie, olej ten nadal jest niedoceniany przez medycynę współczesną.

Dlaczego tak się dzieje? Olej konopny jest naturalnym i tanim lekiem. To doskonała alternatywa dla drogich leków z apteki, przez co jest zagrożeniem dla przemysłu farmaceutycznego. Koniecznie poznaj jego bezcenne właściwości, które mogą uratować Ci życie.

 

Zabija komórki nowotworowe

Olej konopny z kwiatów (CBD) zawiera kannabidiol, związek bioaktywny, który doprowadza do śmierci komórek nowotworowych. Hamuje także ich rozrost, zapobiegając przerzutom i powiększaniu się guza. Dzięki temu stanowi silną broń w walce z rakiem. W przyszłości może nawet stanowić alternatywę dla chemioterapii. Ale to nie wszystko! Olej konopny łagodzi skutki chemioterapii i radioterapii takie jak depresja, bezsenność, mdłości czy brak apetytu. Może z powodzeniem być wykorzystany jako wsparcie przy konwencjonalnych metodach leczenia.

 

Chroni przed cukrzycą i chorobami serca

Olej konopny z nasion jest cennym źródłem niezbędnych kwasów omega 3 i 6. Co więcej, zawiera idealną ich proporcję dla ludzkiego organizmu, czyli 3:1. Co to oznacza? Dzięki tym składnikom doskonale odżywia organizm i zapobiega cukrzycy oraz łagodzi jej objawy. Wspomaga pracę nerek, wątroby i trzustki. Reguluje poziom lipidów, a tym samym chroni przed chorobami serca, miażdżycą i udarem mózgu.

 

Zapobiega chorobom neurologicznym

Olej CBD z kwiatów konopii regeneruje uszkodzone komórki nerwowe i wzmacnia układ nerwowy. Dzieje się tak dzięki wysokiej zawartości substancji neuroaktywnych. Zapobiega chorobom neurologicznym, takim jak autyzm, padaczka, stwardnienie rozsiane, Alzheimer czy demencja. Łagodzi ich objawy i wspomaga leczenie. A to jeszcze nie koniec. Jakby tego było mało olej konopny…

 

Pomaga na ból fizyczny i psychiczny

Zamiast sięgać po szkodliwe leki przeciwbólowe zastosuj zdrowszą alternatywę – olej konopny! Dzięki korzystnemu działaniu na układ nerwowy, witaminie K i działaniu przeciwzapalnemu, łagodzi bóle migrenowe, reumatyczne i kostno-stawowe oraz bóle mięśni. Co więcej jest bardzo pomocny przy zaburzeniach psychicznych, takich jak depresja, stany lękowe, nerwica, czy ataki paniki. Sięgaj zatem po olej konopny, by zapewnić sobie ulgę w bólu i komfort psychiczny bez zbędnej chemii.

 

Olej konopny a naturalna pielęgnacja

Zanim kupisz kolejną maść od dermatologa lub napakowany chemią kosmetyk z drogerii, koniecznie poznaj pielęgnacyjne właściwości oleju konopnego. Wysoka zawartość witaminy K przyspiesza gojenie się ran i śladów po trądziku. Ponadto, powstrzymuje nadmierne wydzielanie sebum. Pomaga przy atopowym zapaleniu skóry i egzemie. Spowalnia proces starzenia się skóry dzięki zawartości przeciwutleniaczy. To klucz do pięknej i zdrowej cery.

 

Jaki olej konopny jest najlepszy?

Jak każdy olej roślinny, olej konopny traci swoje właściwości pod wpływem światła i wysokiej temperatury. Najlepszym wyborem będzie olej nierafinowany, zimno-tłoczony (do 40 stopni) i przechowywany w ciemnym szkle. Warto spożywać go codziennie, choćby w niewielkich ilościach, aby wzmocnić swój organizm.

 

Jak stosować olej konopny?

Można go dodawać do sałatek, jogurtów, twarożku, koktajli owocowo-warzywnych lub smarować nim pieczywo. Musisz jednak uważać! Oleju konopnego nie należy podgrzewać ani na nim smażyć, ponieważ ma niską temperaturę dymienia.

Przeciwwskazania

Przedawkowanie oleju konopnego może doprowadzić do bólu brzucha i biegunki. Posiada właściwości przeciwzakrzepowe. Osoby ze zmniejszoną krzepliwością krwi lub hemofilią powinny skonsultować się z lekarzem.

Olej konopny uwalnia od chorób, które medycyna konwencjonalna uważa za nieuleczalne. Warto o nim pamiętać nie tylko kiedy zdrowie zaczyna zawodzić. Każdy powinien znaleźć dla niego miejsce w swojej kuchni. Olej konopny jest idealną formą profilaktyki, a jak wiadomo „lepiej zapobiegać niż zwalczać”.

Chcesz cieszyć się zdrowiem i dobrym samopoczuciem? Masz dość brania ton leków, które tylko maskują objawy choroby, zamiast likwidować jej źródło? Chcesz poznać naturalne metody leczenia? Koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus”. Zapisz się do darmowego newslettera, aby móc zgłębiać wiedzę z zakresu naturoterapii i ziołolecznictwa. Dowiedz się jak zapobiegać chorobom cywilizacyjnym, z którymi współczesna medycyna nie potrafi sobie poradzić.

Święta roślina, Tukmaria – superzdrowie w nasionach słodkiej bazylii

Bazylia zazwyczaj kojarzy się z klimatem śródziemnomorskim, chętnie ozdabiamy nią pizzę i spaghetti. Doskonale sprawdza się jako zielony dodatek do wszelkiego rodzaju kanapek. Tę postać bazylii każdy zna i każdy choć raz jej spróbował. Niewiele osób wie, że w ostatnim czasie popularność zyskują nasiona słodkiej bazylii. Można zaryzykować stwierdzenie, że skutecznie wypierają one z rynku dotychczas chętnie kupowane nasiona chia i czarnuszki.

Kwasy omega-3, omega-6, antyoksydanty, błonnik, witaminy – czy można sobie wyobrazić lepiej skomponowane źródło zdrowia i urody? Te wszystkie wartości odżywcze znajdziesz w nasionach słodkiej bazylii. Występuje ona w 150 odmianach, a w azjatyckiej medycynie stosowana jest od tysięcy lat. Poznaj jej niesamowite właściwości i przez cały rok ciesz się siłami witalnymi, bez wspomagania syntetycznymi farmaceutykami.

Dodatkowym atutem nasion słodkiej bazylii, jest ich łatwe przygotowanie do spożycia. Wystarczy namoczyć je w wodzie, by już po 30 minutach cieszyć się ich cudownymi właściwościami.

Nasiona bazylii są źródłem błonnika

Każdy kto miał problemy związane z trawieniem i zaparciami wie, że obecność błonnika w diecie pozwala ominąć takich dolegliwości. Nasiona słodkiej bazylii to doskonałe źródło błonnika pokarmowego. Dzięki temu sprawdzają się także w dietach odchudzających. Są produktem niskokalorycznym. Pozwalają „oszukać” głód. Najlepiej sięgnąć po nie tuż przed posiłkiem. Łagodzą zgagę, bóle brzucha i wzdęcia.

 

Pektyny – naturalne składniki roślinne, które są zaliczane do błonnika pokarmowego:

  • odżywiają i zwiększają ilość pożytecznych bakterii, które wpływają na zdrowie jelit
  • mogą wspomagać kontrolowanie poziomu cukru we krwi, obniżając go i zapobiegając wahaniom (stanowią więc idealny produkt dla diabetyków)
  • regulują poziom cholesterolu, poprzez hamowanie jego wchłaniania przez jelita, obniżają poziom złego cholesterolu

 

Bogactwo niezbędnych minerałów

12 gramów nasion bazylii (czyli tylko jedna łyżka stołowa!) dostarcza organizmowi nawet 15% dziennego zapotrzebowania na wapń, 10% na magnez oraz żelazo. Wapń i magnez pozwalają zadbać o kości, natomiast żelazo wspomaga produkcję czerwonych krwinek. Spektrum działań nasion słodkiej bazylii w organizmie jest ogromne. Sprawdzają się jako doskonałe uzupełnienie diet odchudzających, które zazwyczaj mogą być źle zbilansowane i niestety powodują, że organizm nie otrzymuje wszystkich wartości odżywczych w wystarczającej ilości. Nasiona bazylii warto włączyć także do diety wegetariańskiej.

Naturalny zagęszczacz

Większość produktów dostępnych w sklepach to wysokoprzetworzona żywność, która wpływa negatywnie na nasze zdrowie. Pektyny znajdujące się w nasionach bazylii są doskonałą alternatywą dla sztucznych zagęszczaczy. Guma z nasion bazylii nie ma smaku, może być używana jako zagęszczacz lodów, soków, sosów czy galaretek.

Omega-3, czyli wspomagacz pracy mózgu

Jest wiele czynników, które mogą wpłynąć na spadek koncentracji. Regularne spożywanie nasion słodkiej bazylii wspomaga pracę mózgu, poprzez zawartość kwasów omega-3. Szczególnie polecane są osobom pracującym umysłowo.

Przeciwutleniacze

Usuwają wolne rodniki, dzięki czemu skutecznie opóźniają procesy starzenia. Zapobiegają rozwojowi chorób cywilizacyjnych (w tym także nowotworów). Przeciwutleniaczami są głównie witaminy A, E i C oraz karetonoidy. Ich podstawowym zadaniem jest ochrona organizmu przed stresem oksydacyjnym.

Wiosna to doskonały moment na to, aby zadbać o swoje zdrowie i zadbać o odnowę po przytłaczającej, zimowej aurze. Jeżeli szukasz inspiracji dotyczących zdrowego trybu życia i chcesz dbać o swój organizm przez cały rok, zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”.

Dowiesz się z niego m.in. jak wielkie koncerny farmaceutyczne i środowiska medyczne manipulują ludźmi. Przekonasz się, jak wiele cennych dla zdrowia produktów znajduje się na wyciągnięcie ręki. Kuchnia stanowi najlepsze źródło zdrowotnych inspiracji. Zobaczysz, że można pozbyć się dolegliwości bez leków z apteki. Nie czekaj – zacznij działać już teraz!

Zmiana czasu i jej fatalny wpływ na zdrowie

Od lat prowadzone są dyskusje na temat zmiany czasu. Głównymi argumentami przeciwko tej procedurze są względy ekonomiczne: przymusowe postoje kolei, prace modernizacyjne, kwestie rozliczeń pracowników na nocnej zmianie. To tylko niektóre problemy, z jakimi zmagają się przedsiębiorcy i państwo. Wiele osób jednak zapomina, że zmiana czasu może mieć także fatalne skutki nie tylko dla państwa, ale też dla naszego zdrowia i samopoczucia.

Nieubłagane statystyki – wzrost ryzyka udaru

Trzy lata temu w Vancouver zostały opublikowane wyniki badań, które wskazywały, że w ciągu kilku dni po okresie letnim wskaźnik udarów wzrósł niemal o 8%. Osoby starsze i zmagające się z chorobami przewlekłymi znalazły się w grupie wysokiego ryzyka, które wynosiło nawet 25%. W innym okresie w ciągu roku nie zarejestrowano wzrostu tego wskaźnika.

Głównym problemem w tym przypadku jest zaburzenie snu. Należy pamiętać, że wysoka jakość snu przekłada się na lepszą jakość życia. Organizm musi podczas każdej zmiany czasu stopniowo dostosować się do nowych warunków.

Zawał serca a zmiana czasu na letni

Według raportów Światowej Organizacji Zdrowia choroby serca są główną przyczyną zgonów na świecie. Okazuje się, że zmiana czasu wpływa negatywnie na układ sercowo – naczyniowy. Ryzyko zawału zwiększa się wówczas co najmniej o 10%!

Mimo to wiele osób ten fakt bagatelizuje. Organizm przyzwyczajony do swojego codziennego rytmu nagle zostaje pozbawiany godziny snu. To z kolei skutkuje wyrzutem dużej ilości hormonów, co zaburza gospodarkę hormonalną organizmu. To może przyczynić się do tworzenia zakrzepów i skutkować zawałem mięśnia sercowego.

Wypadki, urazy, trudność w podejmowaniu decyzji

O ile wydłużenie czasu snu nie wpływa istotnie na nasze zdrowie, o tyle przy zmianie czasu na letni, wszelkie wskaźniki dotyczące momentalnie rosną.Badania dowodzą, że zmianie czasu towarzyszy znacznie więcej wypadków samochodowych, wypadków w pracy i trudności z podejmowaniem decyzji. Zdolności poznawcze zostają zahamowane.

Kompromis

Oczywiście jeśli nie jesteśmy w pracy w momencie zmiany czasu i możemy mieć wpływ na to, ile godzin zostanie przeznaczonych na sen, warto z tej możliwości skorzystać. Sen jest najlepszym sposobem na efektywną regenerację organizmu. To czas wyciszenia i relaksu, który jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania. Wraz z wiekiem potrzeba snu wzrasta, organizm szybciej zużywa energię i należy o tym pamiętać. Śpiąc dłużej możemy uniknąć przykrych konsekwencji związanych ze zmianą czasu. Jeśli przez resztę roku odpowiednio zadbasz o zdrowie, ta zmiana nie zaburzy rytmu Twojego organizmu.

Zdrowa dieta, bogata w warzywa i owoce, regularna aktywność fizyczna oraz odpowiednia ilość snu (około 7-8 godzin na dobę) to klucz do sukcesu. Warto także pamiętać, że niebieskie światło ekranów przyczynia się do znacznego pogorszenia jakości snu. Dlatego godzinę przed pójściem do łóżka zadbaj o wyciszenie i relaks z daleka od telefonu czy komputera.

Szukanie informacji na temat naturalnych metod leczenia wymaga sporo czasu i cierpliwości. Na szczęście nie musisz tego robić! „Dr Medicus” gromadzi tę wiedzę w jednym miejscu i przekazuje ją w sposób prosty i zrozumiały dla każdego. Dowiedz się, jak uniknąć śmiertelnie niebezpiecznych chorób i poznaj fascynujący świat medycyny naturalnej. Lepiej zapobiegać, niż leczyć, dlatego nie czekaj – działaj, zanim będzie za późno!

Przez żołądek do serca – 5 produktów na zdrowe serce

Każdy zna choć jedną osobę, która zmaga się z chorobą serca. Statystycznie rzecz biorąc to właśnie problemy kardiologiczne są główną przyczyną zgonów na świecie. Często wydaje nam się, że ten problem nas nie dotyczy. W tym czasie organizm może wysyłać bardzo poważne i wyraźne sygnały, które bagatelizujemy. Pamiętaj tylko, że z zawałem się nie negocjuje.

Większość osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że te statystyki faktycznie mogą ich nie dotyczyć. Jednak aby tak się stało, nie wystarczy zignorować doniesień o śmiertelnym zagrożeniu. Włączenie do codziennej diety określonych produktów, może znacznie obniżyć ryzyko choroby serca. Badania dowodzą, że to właśnie odpowiednia dieta i umiarkowana aktywność sprawia, że serce doskonale spełnia swoją funkcję. Oczywiście nie chodzi o rewolucję w jadłospisie czy rezygnowanie ze wszystkiego na rzecz samych warzyw, owoców i aktywności fizycznej. Sprawdź, co dopisać do listy zakupów, aby wspomóc swoje serce.

Ryby

Ciągle słyszymy, że ryby są zdrowe. Jest to oczywiście prawda, choć ryba rybie nierówna i należy sięgać po wybrane gatunki. Osoby, które jedzą ryby 2-3 razy w tygodniu, obniżają ryzyko choroby serca o około 30%. Najlepsza będzie przygotowana na parze i serwowana z dużą ilością surowych warzyw. Zdrowie płynące ze spożywania wysokiej jakości ryb to zasługa kwasów tłuszczowych Omega-3. To one skutecznie radzą sobie z zakrzepami, obniżają ciśnienie i dzięki nim nie dochodzi do zaburzeń rytmu serca.

Gorzka czekolada

Dla fanów słodkości to bardzo dobra wiadomość. Można bez wyrzutów sumienia jeść czekoladę, pod warunkiem jednak, że będzie to gorzka czekolada. Badania wykazały że ciemna czekolada rozrzedza krew, obniża ciśnienie i wspomaga odporność, a dodatkowo łagodzi stany zapalne.

Pełne ziarna zbóż

W Polsce dopiero od niedawna popularne są chleby z ziarnami. Zazwyczaj sięgaliśmy po białe pieczywo. Odkąd wzrosła świadomość dobrodziejstw jakie niesie za sobą spożywanie pieczywa pełnoziarnistego, coraz chętniej po nie sięgamy. Pełne ziarna zbóż zawierają fitosterole i przeciwutleniacze, które skutecznie chronią organizm przed chorobami serca. Dodatkowo pieczywo pełnoziarniste stanowi ważny element wielu diet odchudzających. A to również przyczynia się do obniżenia ryzyka chorób serca – ze względu na wspomaganie utrzymywania prawidłowej masy ciała. Pełne ziarna bogate są w błonnik, który obniża poziom cholesterolu.

Oliwa z oliwek

Zwykły olej zastąp oliwą z oliwek – koniecznie z pierwszego tłoczenia. Jak najczęściej sięgaj po surowe, świeże warzywa pokropione niewielką ilością oliwy. Jest ona źródłem tłuszczy, które wpływają regulują poziom cholesterolu i cukru we krwi, a to z kolei pozwala lepiej zadbać o serce i obniżyć ryzyko chorób nawet o 30%.

Czerwone wino dobre dla serca

Chcesz zadbać o zdrowie, więc całkowicie rezygnujesz z alkoholu. To krok, który zasługuje na pochwałę, jednak i w tym przypadku można wypracować kompromis. Spożywanie umiarkowanej ilości czerwonego wina nie tylko nie zaszkodzi Twojemu zdrowiu, ale może przyczynić się do pozytywnych zmian w organizmie. Warto więc nie częściej niż raz dziennie (umiar przede wszystkim!) sięgnąć po lampkę czerwonego wina. Flawonoidy skutecznie ochronią Cię przed zakrzepami i miażdżycą. Dosłownie niszczą wolne rodniki.

Najlepszym sposobem na zdrowie jest wypracowanie własnych, zdrowych nawyków. Sięgaj po zdrowe przekąski, słodycze pełne niezdrowego cukru zastąp warzywami lub ulubionymi owocami. Słyszałeś, że w przekąsach częściej niż o same przekąski, chodzi po prostu o „chrupanie”? Może w Twoim przypadku właśnie marchewka spełni swoją funkcję.

Wraz z magazynem „Dr Medicus” poznasz tajniki zdrowego trybu życia. Dowiesz się, jak skutecznie wprowadzać zmiany oraz jak szybko rozpoznać popularne choroby i schorzenia. Znajdziesz w nim szokujące fakty na temat skandalicznych praktyk koncernów farmaceutycznych, producentów żywności i środowisk medycznych. Nie daj się oszukiwać. Już dzisiaj zacznij działać. Wiedza i świadomość to inwestycja w zdrowie i życie.

Tarczyca – od niej zależy, czy masz zdrowe serce

Tarczyca pełni bardzo istotną rolę w organizmie. Niestety, niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że nadmiar lub niedobór jej hormonów poważnie zagraża zdrowiu, a nawet życiu.

Tarczyca jest jednym z najważniejszych gruczołów w organizmie człowieka. Jej funkcjonowanie ma wpływ na inne narządy. Nawet, jeśli praca serca jest nienaganna,  nieprawidłowe wydzielanie hormonów przez tarczycę może być bardzo niebezpieczne dla zdrowia.

Tarczyca reguluje funkcje organizmu

Tarczyca znajduje się w dolnej części przełyku i jest ważną częścią układu hormonalnego człowieka. Uwalnia hormony odpowiedzialne za regulowanie procesów zachodzących w organizmie. Hormony te mają duży wpływ między innymi na temperaturę ciała, oddychanie, ośrodkowy oraz obwodowy układ nerwowy, masę ciała, na cykl menstruacyjny u kobiet i wiele innych, w tym także na serce.

Zwiększona lub zmniejszona produkcja hormonów tarczycy daje niepokojące i niemal natychmiastowe objawy:

  1. Zmiany rytmu serca (migotanie serca, arytmia) – nieprzyjemne uczucie przyspieszonej pracy serca lub zwolnienie jego pracy, rytm pracy jest niemiarowy.
  2. Częstoskurcz serca
  3. Rzadkoskurcz serca
  4. Podwyższone ciśnienie krwi
  5. Rozwój zmian miażdżycowych
  6. Przyspieszony metabolizm
  7. Niewydolność serca
  8. Ból w klatce piersiowej

 

Nadczynność tarczycy a serce

Badania dowodzą, że osoby dorosłe z wysokim poziomem hormonu tarczycy, zwanego trijodotyroniną (T3), są w grupie o zwiększonym ryzyku poważnych chorób serca. Hormon ten ma duży wpływ na naczynia krwionośne. Przy jego zwiększonym wydzielaniu naczynia zmniejszają opór, przez co następuje przyspieszenie akcji serca i dochodzi do tachykardii czyli częstoskurczu (ponad 100 uderzeń serca na minutę). Objawem są duszności związane z wysiłkiem, przez co chory nie może uprawiać aktywności fizycznej, a nawet nieduży wysiłek powoduje nasilenie dolegliwości.

Niedoczynność tarczycy śmiertelnym zagrożeniem

Mimo, że rzadziej mówi się o niedoczynności przy problemach z sercem, to warto pamiętać, że niedoczynność tarczycy może skutkować zaburzeniem pracy serca. Może też wystąpić rzadkoskurcz (bradykardia). Bradykardia sprawia że wszelkie czynności wysiłowe są niewykonalne dla chorego. Najczęstsze objawy tego schorzenia to: zmęczenie, ogólne osłabienie i złe samopoczucie oraz zawroty głowy.

Nasilenie objawów (zarówno przy nadczynności jak i niedoczynności) nawet u młodych osób może prowadzić do omdlenia, a w najgorszym wypadku – do śmierci.

Każdy problem związany z pracą serca, może mieć swoje źródło w zaburzeniach czynności tarczycy. Osoby, u których stwierdzono problemy związane z tarczycą, powinny szczególną kontrolować jego stan. Najważniejsze, by skutecznie diagnozować przyczynę dolegliwości i reagować zanim będzie za późno.

  1. Często chorujesz i wydajesz fortunę na leki, a lekarze nie wiedzą, co Ci dolega?
  2. Ktoś z Twoich bliskich zmaga się z dolegliwościami, których źródło nie zostało ustalone?
  3. W ciągu ostatnich 10 lat spotkałeś się z niekompetencją lekarzy?

Jeśli odpowiedziałeś „TAK” przynajmniej na jedno pytanie, nie zwlekaj i jak najszybciej sięgnij po magazyn „Dr Medicus”. Odkryj przyczyny chorób, dowiedz się, jak im zapobiegać i jak je leczyć. Nie pozwól się oszukiwać – poznaj prawdę na temat naturalnych i skutecznych terapii, o których nie powie Ci żaden lekarz!

Rozpoznaj zawał zanim będzie za późno

Zawał serca nie zawsze daje oczywiste i łatwe do zdiagnozowania objawy. Szacuje się, że zawał jest główną przyczyną 100 tysięcy zgonów rocznie. Choć prawie każdy wie, czym jest, bardzo łatwo pomylić go na przykład ze zwykłą grypą. Pierwsze symptomy rzadko kiedy są identyfikowane ze śmiertelnym niebezpieczeństwem. Zignorowanie ich może zagrażać nie tylko zdrowiu, ale przede wszystkim życiu.

Te objawy- często niepozorne- powinny skłonić do natychmiastowej reakcji:

  1. Ból w klatce piersiowej

Ten objaw niezwykle ciężko przypisać jednoznacznie zawałowi serca. Często zdarza się, że przy większym wysiłku fizycznym, pojawia się dyskomfort w okolicy płuc i mostka. Może oznaczać on po prostu zmęczenie, dlatego tak często jest ignorowany.

Ból sygnalizujący zawał serca różni się jednak od bólu związanego z innymi dolegliwościami. Cechuje się gwałtownością i dużym uciskiem za mostkiem. U kobiet często dochodzi do silnego bólu żuchwy, odczuwalny jest również ból barku. Częściej też określany jest jako silne, nieustające pieczenie. Przy okazji silnego bólu może nastąpić natychmiastowe osłabienie organizmu i ciężki oddech.

  1. Duszności

Kolejny objaw, który można pomylić nawet z zadyszką po wysiłku. Bardzo często określa się go mianem „skróconego oddechu”. W tym przypadku chory często odczuwa duży ciężar skupiający się w okolicy klatki piersiowej. Objawy dodatkowe to najczęściej podwyższone ciśnienie i zimny pot oraz kaszel, któremu  towarzyszy „świszczący” oddech.

  1. Nudności i wymioty

Te objawy często mylone są z niestrawnością. Mogą być też konsekwencją zbyt intensywnego wysiłku fizycznego. Niewiele osób łączy te dolegliwości z zawałem serca. To poważny błąd!

Tego rodzaju objawy są ściśle związane z zawałem dolnej części mięśnia sercowego. A towarzyszą im ból brzucha, zgaga oraz pogorszenie samopoczucia. Łatwo pomylić je z dolegliwościami jelitowymi, jednak skutki złego rozpoznania mogą okazać się śmiertelnie niebezpieczne. Zawał jest sprawcą obrzęku jamy brzusznej, co jest efektem braku apetytu.

  1. Zawroty głowy

Przy intensywnym wysiłku fizycznym łatwo doprowadzić organizm do ogólnego osłabienia, wtedy pojawiają się zawroty głowy i nudności. Problem pojawia się, gdy dolegliwości utrzymują się przez kilka dni. Mogą być wyraźnym zwiastunem nadchodzącego zawału serca. Do zespołu objawów warto dołączyć zaburzenia równowagi i uczucie niepokoju. Nasilenie objawów może prowadzić także do utraty świadomości.

  1. Zmęczenie

Chroniczne zmęczenie i uczucie niepokoju może dopaść każdego i mieć swoje źródło w ciągłym stresie, życiu na pełnych obrotach, braku czasu na odpoczynek. Może być także pierwszym sygnałem informującym o zawale serca. Zaniepokoić powinna ciągła senność i brak energii. Objaw ten może pojawić się podczas zawału lub na kilka dni przed nim.

Zawał serca i jego nieoczywiste objawy

Zdarza się, że osoby, które przeszły zawał serca, nie miały o tym pojęcia. Często dolegliwości nie dają jednoznacznego sygnału, więc są przez nas ignorowane. Może mieć bardzo niskie nasilenie, przez co chory nie odczuwa potrzeby reagowania, a zwykły odpoczynek pozwala wrócić do normalnego trybu życia. Każdy ból pojawiający się w okolicy klatki piersiowej powinien zaniepokoić.

Jak chronić się przed zawałem:

  • Umiarkowana aktywność fizyczna otyłość czy nadwaga sprzyjają miażdżycy, a to bardzo krótka droga do zawału serca. 30 minut wysiłku dziennie (pływanie, jogging, jazda na rowerze, spacery) wystarczy, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia chorób wieńcowych.

  • Lekkostrawna dieta zmniejsza ryzyko miażdżycy i zawału. Jest równie ważna jak aktywność fizyczna. Należy zrezygnować z czerwonego mięsa, cukru i tłuszczów trans. Badania dowodzą, że kuchnia śródziemnomorska sprzyja prawidłowej pracy serca.

  •  Rzucenie palenia papierosów tytoń nasila procesy miażdżycowe i w dużym stopniu zwiększa ryzyko zawału serca. Regularne palenie papierosów przyczynia się do obniżenia ilości dobrego cholesterolu i wzrost ilości złego.

W Polsce niemal 100 tysięcy osób umiera w wyniku zawału serca. Nowotwory wywołują panikę, podczas, gdy to choroby wieńcowe zbierają ogromne żniwo każdego roku. Badania dowodzą, że prawie 50% zgonów w wyniku zawału serca, dotyczy osób w wieku poniżej 65. roku życia.

Dla każdego z nas zdrowie powinno być priorytetem, jednak nie zawsze da się znaleźć czas i możliwości, aby kompleksowo zadbać o kondycję organizmu. Pogłębianie wiedzy skutecznie buduje świadomość na temat tego, co szkodzi organizmowi, a co mu sprzyja. Pozwala od podstaw rozpoznawać problemy i prawidłowo na nie reagować.

Jeżeli brakuje Ci czasu na poszukiwanie kompleksowych informacji na temat zdrowia, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. W jednym miejscu znajdziesz porady dotyczące tego, jak walczyć z popularnymi dolegliwościami oraz jak prawidłowo rozpoznawać schorzenia i zapobiegać im w naturalny i bezpieczny sposób. Chroń zdrowie swoje i swoich bliskich!

Napoje energetyczne – pomagają czy szkodzą?

Napoje energetyczne zyskały w ostatnich latach ogromną popularność na całym świecie. Porządny „kop energii” to dla wielu obowiązkowy element każdego dnia – niezbędny do normalnego funkcjonowania jak kawa, herbata czy kawałek czekolady. Jeszcze nie tak dawno temu, napoje energetyczne były domeną studentów, osób ćwiczących na siłowni i pracujących w niestandardowych godzinach. Obecnie stały się jednak powszechne wśród wszystkich. Niestety, to bardzo zła wiadomość…

 

Dlaczego napoje energetyczne są tak popularne?

Wiele osób traktuje napoje energetyczne jako remedium na niedyspozycję po upojnej nocy. Dzieje się tak, ponieważ produkty tego typu zawierają duże ilości pobudzającej kofeiny. To sprawia, że nadają się także do rozbudzania w poniedziałkowy poranek w biurze. Dla studentów, ale też ochroniarzy czy kierowców miejskich autobusów jest to natomiast doskonały środek przeciwdziałający senności.

Widać zatem, już na pierwszy rzut oka, że picie tego typu produktów ma swoje racjonalne przyczyny. Tylko co z tego, skoro właściwości napojów energetycznych są w rzeczywistości, co najmniej, wątpliwe? Owszem, mogą one na krótko przeciwdziałać senności, jednakże nie są one z całą pewnością lekarstwem na kaca czy też nie poprawę zdolności motorycznych. A jeśli nawet, to taka poprawa dzieje się w kosztem naszego zdrowia. Poważnym kosztem.

 

Co konkretnie pijemy?

Napoje energetyczne zawierają bardzo duże ilości kofeiny. To organiczny związek chemiczny, który jest środkiem psychoaktywnym. Oznacza to, że kofeina działa przez pewien czas na ośrodkowy układ nerwowy człowieka pobudzając mózg oraz wpływając, na przykład, na postrzeganie rzeczywistości bądź nastrój. Substancja ta jest nieszkodliwa w małych ilościach, jednakże jej nadmiar może być groźny dla zdrowia.

W jaki sposób? Kofeina podwyższa ciśnienie krwi, przyspiesza częstotliwość uderzeń serca oraz powoduje jego arytmię. Zdaniem niektórych lekarzy, część zgonów związanych jest ściśle z nadużywaniem napojów energetycznych. Opinia ta jest więc alarmująca, gdyż wskazuje, że te popularne produkty naprawdę są niebezpieczne dla zdrowia osób, które je spożywają w dużych ilościach.

Ponadto niektóre napoje zawierają także guaranę, taurynę lub żeń-szeń. Guarana jest substancją, która nie była nigdy dokładnie przebadana laboratoryjnie, trudno więc mówić o tym, że nie jest ona szkodliwa dla organizmu człowieka, skoro posiada podobne działanie do kofeiny. Napoje energetyczne zawierają także duże ilości cukru.

 

W jaki sposób napoje energetyczne szkodzą?

Jeżeli spożywamy jeden napój energetyczny dziennie, wówczas narażamy się na dwukrotne przekroczenie normy spożycia cukru. Wbrew deklaracjom producentów, napoje te nie zawierają znaczących ilości witamin. Trudno więc powiedzieć, by miały one korzystne działanie na zdrowie człowieka.

Ponadto należy wskazać, że połączenie cukrów, kofeiny oraz tauryny ma wyjątkowo negatywny wpływ na serce. Według badań przeprowadzonych przez lekarzy z uniwersytetu w Bonn, osoby, które wypiły napoje energetyczne, po godzinie doświadczyły znaczącego wzrostu częstotliwości skurczów mięśnia sercowego (u niektórych wystąpiły nawet palpitacje). Z całą pewnością więc nie mają one korzystnego wpływu na serce człowieka. Co ważne, spożywanie tego rodzaju napojów może skutkować poważnymi kłopotami zdrowotnymi w przyszłości. 

Napoje energetyczne stały się niezwykle popularne. Produkty te uchodzą za substancje, które pomagają w walce ze zmęczeniem czy też wspomagają koncentrację. Badania naukowe pokazują, że nie jest to jednak prawdą. W rzeczywistości napoje te bardziej szkodzą niż pomagają. Warto zatem zamieniać je na naturalne środki pobudzające koncentrację i wyostrzające zmysły. Poznasz je w magazynie „Dr Medicus„. Przekonaj się jak łatwo jest żyć zdrowo i w zgodzie z naturalnym rytmem własnego organizmu.

Dieta dobra dla Twojego serca

Choroby serca stają się we współczesnym świecie coraz powszechniejsze. Przyczyną takiego stanu rzeczy są nie tylko uwarunkowania genetyczne, ale również nasz styl życia. Siedzący tryb pracy, stres, ciągła bieganina i nieodpowiednia dieta w istotny sposób przyczyniają się do różnego rodzaju schorzeń. Należy pamiętać, że serce lubi wysiłek fizyczny i warto regularnie mu go dostarczać. Niestety nie każdemu z nas jest po drodze aktywnością, dlatego tak ważne jest, by zadbać o odpowiednią dietę.

Po pierwsze błonnik

Błonnik jest podstawą zdrowej diety, nie tylko dla serca. Substancja ta wpływa korzystnie na utrzymywanie prawidłowej masy ciała, redukuje poziom złego cholesterolu we krwi, a także zapobiega powstawaniu nadciśnienia tętniczego. Wystarczy jedynie 25 gramów błonnika dziennie, aby nasz organizm odczuł poprawę. Jego doskonałym źródłem są na przykład owoce, warzywa, produkty zbożowe, razowe pieczywo, a także nasiona roślin strączkowych.

Po drugie czerwone wino

Czerwone wino to prawdziwy eliksir zdrowia dla serca. Zawiera ono bowiem resweratrol. Pod tą trudną nazwą kryje się organiczny związek chemiczny, który chroni tętnice przed złym cholesterolem, a ponadto podnosi poziom dobrego cholesterolu. Resweratrol ma także pozytywny wpływ na układ krążenia. Nie należy jednak przesadzać z jego dawkowaniem. Ponieważ może się to niekorzystnie odbić na naszej kondycji.

Należy pamiętać, że zdrowa osoba może wypić dziennie jeden kieliszek czerwonego wina. Większa ilość odbije się negatywnie na ciśnieniu tętniczym. Ponadto trunek ten to przecież, nie ukrywajmy, alkohol. Wniosek zatem powinien nasunąć nam się sam, że nie należy go nadużywać. Jak każda tego typu substancja uzależnia w większych ilościach, a dodatkowo niekorzystnie wpływa na stan wątroby.

Zielony – kolor zdrowia

Zielony to nie tylko kolor nadziei, ale również i… zdrowia. Szczególnie w kontekście naszego serca. Znaczna część ziół ma działanie żółciopędne, co oznacza, że korzystnie wpływają na poziom cholesterolu we krwi. Spożywanie na przykład korzenia mniszka lub czarnej rzodkwi pobudza wątrobę do produkcji żółci, a tym samym „zużywa” więcej cholesterolu z naszego organizmu. W takim przypadku nie trafia on do naszego krwiobiegu.

Warto pamiętać także o tym, że zielona herbata ma niezwykle korzystny wpływ na kondycję serca. Zawiera ona przeciwutleniacze, a ponadto znakomicie gasi pragnienie. Warto więc pomyśleć o zastąpieniu tak popularnej czarnej herbaty, jej zieloną odmianą. Albo ewentualnie białą.

Polubmy ryby!

Ryby nie są najpopularniejszym elementem diety w wielu polskich domach, jednak od zawsze uchodzą za produkt bardzo zdrowy. I to nie tylko dla serca. Ich mięso zawiera bowiem kwasy omega-3, które zmniejszają zjawisko zlepiania się płytek krwi, a także zmniejszają poziom tłuszczów w surowicy krwi. Badania naukowe dowiodły, że spożywanie jednego posiłku z ryb w tygodniu zmniejsza ryzyko śmierci z powodu chorób serca aż o połowę. Dlatego też ryby są obowiązkowym elementem diety dla osób, które dbają o swoje serce. Ryby, które zawierają najwięcej kwasów omega-3 to: tuńczyk, łosoś oraz tak popularny w Polsce śledź.

Więcej na temat tego jak prawidłowo dbać o swoje serce i układać dietę w najlepszy sposób dla własnego organizmu znajdziesz w magazynie „Dr Medicus„. Poznasz tam nie tylko zalecenia lekarzy i wskazówki dotyczące najlepszej diety, ale również przepisy na zdrowe dla serca potrawy.