Zdrowe zamienniki cukru – czy znasz wszystkie?

W dzisiejszych czasach spożycie cukru znacznie przekracza zalecane normy. Wbrew pozorom jest on obecny nie tylko w słodyczach. Bardzo często występuje w produktach pozornie zdrowych, w których byśmy się go nie spodziewali. Znajdziemy go m.in. w pieczywie, jogurtach, ketchupie, musztardzie, napojach owocowych i płatkach śniadaniowych. Warto zwracać uwagę na ilość cukru w diecie, bowiem jego nadmiar sieje spustoszenie w ludzkim organizmie. Na szczęście można tego uniknąć sięgając po zamienniki!

 

Dlaczego cukier jest niezdrowy?

 

Nadmiar białego cukru ma fatalny wpływ na zdrowie. Rafinowany cukier szybko dostaje się do krwiobiegu, przez co obciąża trzustkę zwiększając ryzyko cukrzycy. Ponadto prowadzi do zakwaszenia organizmu. Zakwaszony organizm próbuje regulować pH pobierając wapń z kości, przez co dochodzi do krzywicy lub osteoporozy.

Mało tego, nie od dziś wiadomo, że nadmiar cukru powoduje otyłość, nadciśnienie, choroby serca oraz próchnicę. Stanowi pożywkę dla komórek nowotworowych, przez co zwiększa ryzyko zachorowania na raka. Osłabia odporność, pamięć i koncentrację, a u dzieci powoduje na przemian nadpobudliwość i ospałość. Szczególnie powinny go unikać osoby nerwowe i podatne na depresję.

 

Zdrowe zamienniki cukru

 

Biały cukier, czyli rafinowany cukier z buraków cukrowych nie zawsze był elementem naszej diety. Dopiero pod koniec XVIII wieku jego słodki smak, niska cena i wysoka dostępność przekonała do niego konsumentów na całym świecie. Niestety, oprócz wysokiej kaloryczności i słodkiego smaku nie zawiera on żadnych składników odżywczych. Przed pojawieniem się białego cukru, do posłodzenia herbaty lub do wypieków stosowano o wiele zdrowsze zamienniki. Oto najpopularniejsze z nich.

 

Miód

 

Zamienniki cukru są nie tylko zdrowe, ale i smaczne. Na liście zamienników nie mogło oczywiście zabraknąć miodu. Co prawda jest kaloryczny, ale zawiera wysokie ilości składników mineralnych i witamin z grupy B. Zawiera także garbniki, które mają działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne, przyspieszają gojenie ran i pomagają przy wrzodach żołądka czy problemach skórnych. Miód łagodzi kaszel i katar sienny, poprawia pracę serca i układu trawiennego.

 

Syrop z agawy

 

Syrop z agawy produkuje się głównie w Meksyku z kaktusa rodzaju Agave. Jego smak jest porównywalny do smaku syropu klonowego oraz miodu. Zawiera inulinę, która pomaga odbudować zdrową florę bakteryjną w jelitach. Jest też źródłem błonnika, który usprawnia pracę przewodu pokarmowego i obniża cholesterol.

 

Syrop klonowy

 

Uzyskuje się go poprzez odparowanie wody z soku z pni klonów. Można go przechowywać nawet do 18 miesięcy i nie zawiera konserwantów. Zawiera za to wapń, magnez, potas, fosfor, mangan, polifenole i witaminy z grupy B. Działa antyoksydacyjnie, przez co zapobiega rozwojowi nowotworów. Zawiera jednak sacharozę i z tego powodu nie zaleca się go diabetykom.

 

Stewia

 

Stewia obala mit, że zamienniki cukru nie są wystarczająco słodkie Jest ona mało kaloryczna, a przy tym zdecydowanie słodsza od cukru. Zawiera cenne składniki odżywcze, m.in. witaminę C oraz B, magnez, chrom, żelazo, selen, cynk, potas oraz wapń. Działa moczopędnie i bakteriobójczo. Wystarczy dodać niewielką ilości stewii, aby osłodzić ciasto, napój lub przetwory owocowe. Należy jednak unikać stewii w postaci białego proszku, bowiem jest ona pozbawiona składników odżywczych. Pełnowartościowa stewia ma kolor zielony lub brązowy.

 

Syrop daktylowy

 

Daktyle zawierają dużo składników odżywczych, takich jak witaminy z grupy B, karoteny, witamina E, fosfor, żelazo i wapń. Suszone owoce daktyli można dodawać do ciast lub jeść jako przekąskę. Można także kupić syrop daktylowy, ale ze względu na jego wysoką cenę warto przygotować go samemu. Wystarczy 100 gram daktyli zalać 200 ml gorącej wody, zblendować i przecisnąć przez sito.

 

Słód jęczmienny

 

Słody zbożowe to kolejne zamienniki cukru, które działają korzystnie na nasz organizm. Przede wszystkim poprawiają trawienie, wzmacniają żołądek i uwalniają od złogów pokarmowych. Słód jęczmienny zawiera duże ilości witamin z grupy B, pochodzących z zarodków jęczmienia. Zawiera dużo błonnika, dzięki czemu poprawia trawienie i zapobiega chorobom układu pokarmowego. Ponadto obniża ciśnienie krwi i wpływa dobroczynnie na wygląd naszej skóry.

 

Cukier brzozowy

 

Inaczej ksylitol, jest pozyskiwany z kory brzozy i ma 10-krotnie niższy indeks glikemiczny niż cukier, przez co nadaje się nawet dla cukrzyków. Zapobiega zakwaszeniu organizmu, działa bakteriobójczo i wzmacnia odporność. Wspomaga przyswajanie magnezu i wapnia. Pozytywnie wpływa na florę jelitową i hamuje apetyt na słodycze.

 

Odstaw cukier – sięgnij po jego zamienniki!

 

Warto ograniczać ilość spożywanego cukru i stopniowo eliminować go ze swojej diety. Należy przede wszystkim czytać składy produktów i sięgać po te z niską zawartością cukru. Częste spożywanie cukru prowadzi do uzależnienia. Na szczęście zdrowe zamienniki cukru mogą zaspokoić zapotrzebowanie na słodki smak. Warto po nie sięgać, jednak należy pamiętać o zachowaniu umiaru.

Interesujesz się zdrowym stylem życia i odżywiania? A może chcesz wiedzieć, jak w naturalny sposób chronić się przed chorobami? Koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim wiele ciekawych porad i przepisów, które pomogą Ci zmienić życie Twoje i Twoich bliskich. Zapisz się do darmowego newslettera, aby na bieżąco otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach. Nie zwlekaj – nigdy nie jest za późno na zmiany!

Aloes i jego nietypowe zastosowania, o których nie miałeś pojęcia!

Większość z nas aloes kojarzy się głównie z nawilżaniem. To roślina niezwykle popularna, niewymagająca i w dodatku chętnie hodowana ze względu na walory estetyczne. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że można go wykorzystywać nie tylko jako balsam dla podrażnionej i suchej skóry, ale także można łagodzić nim objawy astmy a nawet… przyspieszyć wzrost włosów!

W Polsce aloes jest traktowany głównie jako roślina ozdobna. Chętnie ustawiamy ją na domowych parapetach i korzystamy z walorów, jakie nam oferuje. Właściwości aloesu często są określane jako magiczne. Wewnątrz jego liści znajduje się żelowa substancja, która działa łagodząco i leczniczo. Choć właściwości zdrowotne aloesu są cenione od dawna, wciąż odkrywane są nowe zastosowania żelu produkowanego przez roślinę. Oto kilka mało znanych sposobów na jego użycie.

 

Alternatywa dla pianki do golenia

 

Codzienna pielęgnacja obejmuje także pozbywanie się zarostu czy niechcianego owłosienia. Niestety, kosmetyki drogeryjne często podrażniają delikatną skórę lub ją wysuszają. Żel z liści aloesu nie tylko ułatwi golenie, ale również pozostawi skórę gładką i nawilżoną, bez nieprzyjemnych podrażnień.

 

Dodatek do porannego koktajlu

 

Detoksykacja organizmu jest niezwykle ważna z punktu widzenia zdrowia. Świeży żel aloesu dodany do koktajlu czy nawet szklanki wody wypijanej na czczo, naturalnie odtruwa organizm (bez skutków ubocznych). Picie aloesowego soku może także obniżyć poziom cukru we krwi oraz poziom złego cholesterolu. Regularne sięganie po napój aloesowy przyczyni się do poprawy trawienia, a jego antybakteryjne właściwości korzystnie wpłyną na zdrowie układu moczowego.

 

Maska nawilżająca, balsam i odżywka czyli 3w1

 

Półki drogeryjne uginają się od wszelkiego rodzaju maseczek. Wygładzające, oczyszczające, nawilżające, na dzień, na noc, przed imprezą, po imprezie… Hasła marketingowe wzywają do wklepywania kosmetyków 24h na dobę (najlepiej co kilka godzin innego). Jednak… co za dużo to niezdrowo. Zamiast serwowania twarzy kolejnego zapychacza o działaniu doraźnym, regularnie sięgaj po aloes. To skuteczny sposób na opóźnienie starzenia skóry. W widoczny sposób spłyci zmarszczki, a skóra odzyska zdrowy koloryt.

Żel aloesowy można stosować na całe ciało, nie zapominając przy tym o włosach. Jest doskonałą alternatywą dla osób, które nie lubią balsamów, odżywek i masek z tłustym filmem. Regularne stosowanie aloesu na blizny i rozstępy zmniejszy ich widoczność. Sprawdza się także jako naturalny środek łagodzący objawy łuszczycy.

Aloes w walce z rakiem

 

Choć nie jest lekiem i nie może wyeliminować choroby, pozwoli złagodzić objawy i wzmocnić odporność. Żel z aloesu przemycany w diecie nowotworowej, stymuluje produkcję białych krwinek i wspomaga regenerację uszkodzonych komórek.

 

Parówka dla astmatyków

 

Okres letni to ciężki czas dla każdego, kto zmaga się z astmą. Często duszności nie tylko utrudniają spokojny sen, ale także niekorzystnie wpływają na codzienne funkcjonowanie. Aby złagodzić te objawy zagotuj w rondlu kilka liści aloesu i wdychaj parę przez kilka minut.

 

Skuteczny sposób na wysypkę i trądzik

 

Swędząca, piekąca i boląca wysypka potrafi uprzykrzyć życie. Na szczęście aloes sprawdzi się świetnie i w tym wypadku. Wystarczy nałożyć żel na zmienione miejsca na skórze, żeby poczuć ulgę. Wysypka powinna zniknąć w ciągu kilku godzin. Aloes równie dobrze poradzi sobie z trądzikiem. Zabija bakterie, które prowadzą do powstawania wykwitów na twarzy. Codziennie aplikuj żel na twarz, a po wyschnięciu spłucz go wodą. Efekty Cię zaskoczą!

 

Rozjaśnianie siniaków

 

Siniaki nie prezentują się najlepiej, zdarza się też, że bolą przy dotykaniu. Takie miejsce należy regularnie smarować żelem aloesowym, który złagodzi ból i przyspieszy znikanie zasinienia.

Zawarte w aloesie naturalne związki skutecznie walczą z wirusami, bakteriami i grzybami. Kobiety od dawna doceniają jego właściwości kosmetyczne (zapewnia młody, piękny wygląd). Producenci kosmetyków chętnie wykorzystują tę roślinę, jako składnik wielu produktów pielęgnacyjnych. Rzecz w tym, że nie trzeba fatygować się do drogerii. Wystarczy pójść do najbliższej kwiaciarni i zaopatrzyć się w roślinę, która zawiera wszystkie cenne składniki potrzebne do zachowania zdrowia.

Chcesz wiedzieć więcej na temat naturalnych sposobów dbania o swój organizm? Zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. To rzetelne źródło wiedzy na temat tego, co warto robić, aby zachować nie tylko urodę, ale i cieszyć się zdrowiem przez długie lata. Nie czekaj – zrób to zanim będzie za późno!

Co nam grozi, jeśli wszystkie pszczoły wyginą?

Według Organizacji ds. Wyżywienia i Rolnictwa około ¾ żywności na świecie może być wyprodukowane dzięki pszczołom. Te niewielkie owady nie tylko produkują zdrowy i pyszny miód. Przede wszystkim odgrywają kluczową rolę w procesie rozmnażania się ponad 80% roślin na Ziemi. W Polsce pszczoły zapylają niemal połowę wszystkich roślin – zarówno dzikich, jak i uprawnych.

Niestety, już w latach 70 ubiegłego wieku zaobserwowano niepokojące zjawisko tzw. „spadku liczby owadów zapylających”. Polscy pszczelarze alarmują, że w niektórych pasiekach wymarła już ponad połowa pszczół. W Stanach Zjednoczonych od 1960 r. wymarło już ok 90% dzikich pszczół.

Ponadto w 2006 roku odkryto kolejny poważny problem w pszczelnictwie, czyli tzw. zaburzenie CCD (colony collapse disorder). Polega ono na pustoszeniu uli, spowodowanym ucieczką robotnic i porzuceniem królowej oraz larw. To następnie doprowadza do śmierci pszczelej kolonii, gdyż nie jest ona w stanie przetrwać bez robotnic.

Zjawisko wymierania pszczół niesie ze sobą ogromne straty ekonomiczne i jest jednym z głównych problemów ekologicznych w dzisiejszych czasach.

 

Dlaczego pszczoły wymierają?

Bezpośrednie powody wymierania pszczół oraz występowania zaburzeń w ich zachowaniu nie są do końca znane. Niemniej jednak ekolodzy i pszczelarze wskazują na szereg istotnych czynników. Oto niektóre z nich:

 

1. Zatrucie pestycydami

Środki chemiczne stosowane przy uprawie roślin są niebezpieczne zarówno dla ludzi, jak i dla zwierząt. Nie dość, że pestycydy z roku na rok są coraz bardziej toksyczne, to w dodatku rolnicy przekraczają ich zalecane ilości. Efekt?

Środki te zabijają nie tylko szkodniki, ale też pożyteczne owady zapylające. Pestycydy znacznie obniżają odporność pszczół i uszkadzają ich układ pokarmowy. Zatrute owady wymierają lub porzucają ule.

 

2. Pasożyty i choroby zakaźne pszczół

Za masowe wymieranie pszczół odpowiedzialna może być również warroza – choroba wywołana pasożytem Varroa destructor. To rodzaj roztocza, które żywi się hemolimfą. Żerują one na pszczelich larwach i dorosłych osobnikach.

Pasożyt bardzo szybko się rozprzestrzenia, a nieleczona choroba może zabić całą pasiekę. Warroza osłabia układ odpornościowy pszczół, zwiększa ich podatność na zakażenia i z czasem doprowadza do śmierci.

 

3. Fale elektromagnetyczne

Negatywny wpływ promieniowania elektromagnetycznego na zdrowie owadów nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony. Jednak niektóre testy wykazały, że pod wpływem ekspozycji na fale elektromagnetyczne zachowanie pszczół ulega drastycznym zmianom.

Pszczoły narażone na działanie tych fal przestały do wracać do ula. Królowa natomiast zaczęła składać znacznie mniej jaj. Jeżeli promieniowanie rzeczywiście szkodzi pszczołom, to w obliczu silnie rozprzestrzeniającej się technologii 5G przyszłość tych owadów staje pod znakiem zapytania.

 

4. GMO

Z obserwacji pszczelarzy wynika, że żywność genetycznie modyfikowana ma negatywny wpływ na pszczoły. Ich zdaniem syndrom porzucania ula (CCD) znacznie częściej dotyka pszczół żyjących pośród upraw GMO. Co więcej, syndromu CCD nie zaobserwowano wśród kolonii z terenów, w których uprawia się żywność ekologiczną.

 

Co nas czeka, gdy nie będzie pszczół?

 

Albert Einstein powiedział kiedyś, że „w dniu w którym umrze ostatnia pszczoła, ludzkości zostaną 4 lata życia.” Ekolodzy i pszczelarze są nieco bardziej optymistyczni w tej kwestii i dają nam około 10 lat. Dlaczego wymieranie pszczół jest tak poważnym problemem?

Zjawisko masowego wymierania pszczół powoduje ogromne straty w produkcji warzyw, owoców oraz roślin strączkowych. Jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, czeka nas globalny kryzys żywnościowy.

Ale nawet jeżeli zabraknie warzyw i owoców, to będziemy mogli jeść samo mięso, prawda?” Otóż nie. Zwierzęta też muszą się czymś żywić. Rośliny są nieodłącznym elementem łańcucha pokarmowego i bez nich nie będzie życia na Ziemi.

Warto pamiętać, że pszczoły są owadami, którym zawdzięczamy nie tylko pożywienie. Wyginięcie tych owadów spowoduje zniknięcie wielu roślin produkujących niezbędny do życia tlen. Co w połączeniu z wycinką lasów może mieć opłakane skutki.

Ponadto, wiele przedmiotów codziennego użytku jest produkowanych z roślin zapylanych przez pszczoły. Należą do nich niektóre tkaniny, papier czy kosmetyki.

 

Jak zapobiec wymieraniu pszczół?

Należy przede wszystkim zaprzestać stosowania toksycznych pestycydów. Można je zastąpić naturalnymi środkami ochrony roślin. Co więcej należy przeprowadzić dokładne badania, pokazujące jaki wpływ na pszczoły ma GMO oraz fale elektromagnetyczne. Wtedy będzie można wykluczyć szkodliwe czynniki (przynajmniej w pobliżu pasiek).

Ponadto, każdy z nas może poczynić niewielkie kroki w celu ratowania pszczół. Przede wszystkim, jeśli napotkasz pszczołę na swej drodze, nie zabijaj jej. Jeżeli wleci do Twojego mieszkania, otwórz okno i poczekaj aż wyleci.

Pszczoły nie są agresywne i nie trzeba ich zabijać. Bierz także udział w akcjach sadzenia roślin miododajnych i adopcji pszczół. Odgrywają one kluczową rolę w procesie ratowania tych owadów.

Liczebność pszczół stale spada, a ekolodzy biją na alarm. Pomimo licznych działań pszczelarzy, nadal nie wyeliminowano szkodliwych czynników – wręcz przeciwnie. Dalsze destrukcyjne działania człowieka mogą wkrótce doprowadzić do klęski żywnościowej na skalę światową. Powinniśmy zdać sobie sprawę z tego, jak istotne dla naszego ekosystemu są pszczoły i zrobić wszystko, by chronić ten cenny gatunek.

Interesujesz się ochroną środowiska naturalnego? A może chcesz poznać tajniki ziołolecznictwa i naturoterapii? Koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Zapisz się na bezpłatny newsletter, aby otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach. Nie zwlekaj i skorzystaj z cennej wiedzy, która może odmienić Twoje życie!

Rośliny doniczkowe, które warto mieć w domu wiosną

Pierwsze marcowe kwiaty to oznaka, że nieuchronnie nadchodzi wiosna. Jest to też najlepszy moment na to, aby po surowej, szarej zimie, ożywić wnętrze domu. Świeże kwiaty cięte choć wprowadzają wspaniały letni klimat, a ich zapach rozchodzi się w każdym pomieszczeniu, zazwyczaj więdną bardzo szybko. Dobrą alternatywą dla kwiatów są rośliny doniczkowe.

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że rośliny te nie tylko pięknie prezentują się na domowym balkonie czy parapecie, ale i doskonale wpływają na zdrowie domowników.

Rośliny doniczkowe dla dobrego samopoczucia

Nie od dziś wiadomo, że zieleń niemal w każdym wydaniu działa uspokajająco. Nie inaczej jest w przypadku zielonych roślin doniczkowych. Właśnie dlatego warto je mieć w swojej sypialni. Zdrowie psychiczne i dobra jakość snu oddziałują niemal na każdą płaszczyznę życia. Według feng shui to właśnie rośliny doniczkowe są źródłem energii, która wpływa korzystnie na funkcjonowanie naszego organizmu. Nie jest to jednak tajemna moc, której należy się obawiać. Rośliny doniczkowe wytwarzają naturalne związki chemiczne, które oddziałują na gospodarkę organizmu. Kwitnące rośliny dodatkowo cieszą oko i upiększają wnętrze.

Wraz z pojawieniem się wiosny, poprawia się nasze samopoczucie. Skoro nie jest to przypadkowe, warto wiosnę wnieść do swojego domu. Sprawdź, jakie rośliny doniczkowe powinny znaleźć się na  parapetach Twojego mieszkania.

Hortensje ogrodowe

Na długi czas zniknęły z ogrodów, na szczęście ponownie wracają do łask. Tym razem przeżywają swój renesans jako rośliny uprawiane w domu. Jest to roślina wrażliwa na temperatury, a jej liście są niezwykle delikatne. Do hodowania w warunkach domowych, warto sięgać po rośliny z upraw szklarniowych, dzięki temu zakwitną jeszcze przed nadejściem lata.

Aspekt zdrowotny:

  • Hortensje to kwiaty, które działają orzeźwiająco, dlatego warto otoczyć się nimi po szarej i osłabiającej zimie. Wpływają przede wszystkim na stan psychiczny i poprawiają samopoczucie.

Skrzydłokwiat

Nie wymaga specjalnej pielęgnacji, należy go podlewać 3-4 razy w tygodniu, lubi półcień. Jego kwiaty można podziwiać nawet przez trzy miesiące.

Aspekt zdrowotny:

  • UWAGA: Skrzydłokwiat zaliczany jest do roślin trujących! Spożycie choćby niedużego kawałka tej rośliny może spowodować silne podrażnienia błon śluzowych jamy ustnej oraz gardła. Może powodować dolegliwości w przewodzie pokarmowym takie jak nudności i wymioty. Roślinę należy trzymać z daleka od małych dzieci i zwierząt.
  • Przy zachowaniu tych środków ostrożności bez obaw można cieszyć się prozdrowotnym wpływem tej rośliny.
  • Jest to jedna z tych roślin, które doskonale filtrują powietrze w mieszkaniu. Benzen, amoniak, aldehyd, to tylko niektóre z toksyn, jakie na ogół znajdują się w powietrzu, którym oddychamy. Duże stężenie tych związków wywołuje bóle głowy i osłabia organizm. Skrzydłokwiat to roślina, która w efektywny sposób filtruje powietrze, dzięki czemu korzystnie wpływa na zdrowie.

Storczyk

Ta pięknie kwitnąca roślina doniczkowa to doskonały wybór do sypialni. W Polsce bardzo chętnie sięgamy po tę roślinę i jest to słuszny wybór. Storczyki charakteryzują się pięknymi kwiatami, które utrzymują się nawet około czterech miesięcy, wprowadzając wspaniałą atmosferę. Należy pamiętać, że storczyki nie lubią ekspozycji na silne promienie słoneczne. Warto więc ustawiać je na parapetach niepołudniowych. Storczyki lubią zraszanie. 

Aspekt zdrowotny:

  • Nie każda roślina nadaje się do sypialni ze względu na to, że brak dostępu do słońca w nocy hamuje fotosyntezę. Storczyki natomiast są zdolne do wytwarzania tlenu nawet w nocy. Skutecznie pochłaniają dwutlenek węgla. Dzięki obecności storczyków łatwiej zaśniesz, a jakość snu będzie znacznie lepsza.

Lawenda

Najczęściej kojarzy się z intensywnym zapachem, który ma odstraszać mole. Często zapominamy, że lawenda to kwiat, który może stać się wspaniałą dekoracją domu. Zwłaszcza, że może ona kwitnąć na fioletowo, błękitno, a nawet różowo – w zależności od odmiany. Lubi słońce i wiatr. Warto więc zapewnić jej w miarę możliwości naturalne warunki rozwoju, a będzie uświetniać wnętrze przez cały rok.

Aspekt zdrowotny:

  • Lawenda stanowi źródło cennych dla zdrowia składników. Usuwa z powietrza toksyny, dzięki czemu korzystnie wpływa na samopoczucie. Łagodzi bóle głowy, jest pomocna w stanach depresyjnych. Jej zapach jest relaksujący, pomaga w walce z bezsennością, dlatego warto postawić ją w sypialni, jeśli warunki dla rozwoju lawendy będą w niej korzystne. Z jej kwiatów można przygotować uspokajający napar.

Rośliny cebulowe

Jeżeli zależy Ci na wprowadzeniu do wnętrza kolorów możesz wybrać rośliny, które nie mają aż tak dużego wpływu na samopoczucie i zdrowie. Z całą pewnością jednak szeroką gamą barw wprowadzają do mieszkania wiosenną radość. Mowa oczywiście o roślinach cebulowych, które możesz uprawiać w doniczkach.

Ich słabym punktem jest trwałość. Warunki domowe są dla nich niekorzystne, jednak po przekwitnięciu możesz niektóre z nich przesadzić na balkon, taras lub do ogrodu.

 

  • Tulipany – te kwiaty, jako pierwsze przychodzą na myśl, gdy mówimy o wiośnie. Lubią chłód, wilgotne podłoże oraz światło. Po przekwitnięciu ich cebulki niestety trzeba wyrzucić.
  • Pierwiosnki – podobnie jak tulipany uwielbiają wilgotne podłoże. Lubią jednak półcień. W odpowiedniej temperaturze (czyli ok. 15 stopni) kwitną zazwyczaj ponad miesiąc.
  • Krokusy – jako dekoracja mieszkania przetrwają jedynie kilka dni, jednak ich cebulki, podobnie jak pierwiosnków, możesz przesadzić do ogrodu lub na balkon.

 

Pamiętaj, że rośliny doniczkowe, nie tylko uświetniają wnętrza i sprawiają, że czuć w powietrzu wiosnę. Są przede wszystkim źródłem tlenu. Wiele roślin doskonale filtruje powietrze, „pochłaniając” groźne zanieczyszczenia. Ta niepozorna ozdoba może okazać się doskonałą inwestycją w zdrowie i dobre samopoczucie. Rośliny cebulowe natomiast doskonale sprawdzą się jako element dekoracyjny. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby w domu gościły różne rodzaje kwiatów.

Więcej informacji na temat naturalnych i bezpiecznych terapii przeczytasz w magazynie „Dr Medicus”. Dowiesz się, jak efektywnie walczyć z wieloma dolegliwościami i schorzeniami, nie narażając się na skutki uboczne. Nie daj się oszukiwać środowiskom medycznym, Twoje życie jest w Twoich rękach!