Zwykły ból jajników czy śmiertelna choroba?

Większość kobiet czasem odczuwa ból w okolicach podbrzusza. Jest to zupełnie normalne i nie wywołuje niepokoju. Ból jajników informuje nas o tym, co dzieje się w organizmie. W zależności od dnia cyklu, ten ból może się nasilać lub zanikać. Jednak w niektórych przypadkach taki ból może być objawem zwiastującym groźne choroby.

Ból jajników zwiastunem raka

O raku jajnika często myśli się jak o chorobie dotykającej kobiety po menopauzie. Temat jest pomijany i bagatelizowany jako niewielkie ryzyko. Jednak problem jest znacznie bardziej złożony i niebezpieczny. A zachorować można w każdym wieku.

Objawy, jakie powinny nas zaniepokoić, to nieustający przez około 14 dni ból brzucha oraz bolesne, nieustające skurcze. Objawami towarzyszącymi lub występującymi samodzielnie mogą być:  nietrzymanie moczu i nagła utrata masy ciała, problemy trawienne, wzdęcia, nudności oraz wymioty.

Niestety, jak w przypadku wielu chorób, rak jajnika nie daje oczywistych objawów. Ciężko postawić właściwą diagnozę bez szeregu niezbędnych badań. Najbardziej nieoczywistym z objawów są dolegliwości ze strony układu pokarmowego oraz pogorszenie samopoczucia, które można tłumaczyć nadmiernym wysiłkiem, zmęczeniem lub stresem.

Brak oczywistych objawów nie pozwala jednoznacznie określić, z jaką chorobą czy dolegliwością mamy do czynienia. Rak jajnika bywa niezwykle podstępny. Nie dając żadnych objawów, atakuje organizm, aż w końcu wykryty jest niezwykle trudny, często niemożliwy do wyleczenia. Zdecydowanie należy postawić na profilaktykę, pamiętając przy tym, że częstotliwość zachorowań jest większa w przypadku kobiet, które nigdy nie rodziły.

Inne czynniki wpływające na wzrost ryzyka zachorowania:

  • Zła dieta– otyłość
  • Występowanie choroby w rodzinie
  • Zaburzenia czynności jajników

Torbiele jajników

Podobnie jak w przypadku raka jajnika, tak i torbiele (nazywane także cystami) mogą dawać nieoczywiste objawy. Czasem rozwijają się bezobjawowo. Najczęściej przyczyną ich powstawania są problemy hormonalne. Cysty zazwyczaj znikają samoistnie po kilku cyklach. Czasem jednak pozostają, zwiększając swoją objętość.

Warto zaznaczyć, że torbiele jajnika, można bardzo łatwo wykryć podczas cyklicznego badania USG.

Objawy powstania torbieli

Jeśli torbiel jest mała, to nie daje żadnych niepokojących objawów, jednak czasem przybiera duży rozmiar i zaczyna utrudniać normalne funkcjonowanie.

Najczęstsze dolegliwości związane z powstaniem torbieli (cyst):

  • Ból podczas stosunku lub po stosunku
  • Ból brzucha oraz skurcze
  • Nieregularne miesiączkowanie
  • Przyrost masy ciała
  • Nudności
  • Problemy z płodnością
  • Ostry ból w miednicy
  • Podwyższona temperatura ciała
  • Zawroty głowy i złe samopoczucie

 

Wciąż przeprowadzane są badania dotyczące przyczyn powstawania torbieli, najczęściej wskazują one na:

  • Otyłość
  • Leki ułatwiające zajście w ciążę
  • Palenie tytoniu

 

Podobnie, jak w przypadku raka jajnika, ryzyko powstania torbieli wzrasta u kobiet, które nigdy nie zachodziły w ciążę.

Warto zauważyć, że zarówno objawy, jak i czynniki wpływające na wzrost ryzyka zachorowania są podobne w przypadku raka jajnika i torbieli. Na szczęście cysty da się wykryć podczas profilaktycznego badania i najczęściej nie są one groźnymi zmianami. Inaczej jest w przypadku raka jajnika, który wymaga już zdecydowanego działania i szybkiej diagnozy.

Masz dość ciągłego chorowania? Lekarze nie potrafią Ci pomóc? Nie chcesz wydawać fortuny na leki? STOP! Weź zdrowie w swoje ręce i nie pozwól się dłużej oszukiwać. Sięgnij po naturalne terapie, które rozwiążą Twoje problemy zdrowotne. Zrób to zanim będzie za późno! Sięgnij po magazyn „Dr Medicus” i poznaj prawdę na temat chorób, sposobów ich leczenia i zapobiegania.

Kurkuma – przyprawa, która zwalcza raka

Drobny proszek o intensywnie żółtym kolorze, wyrazistym smaku i zapachu, który wzbogaca smak potraw i nadaje im orientalny charakter. Na pewno nie raz próbowałeś tej przyprawy, a może masz ją w swojej kuchni? Mowa o kurkumie: przyprawie pozyskiwanej z kłącza ostryżu długiego (szafranu indyjskiego) – rośliny występującej w Azji i w krajach tropikalnych. To ceniona na całym świecie przyprawa, ale nie tylko: działanie antyrakowe kurkumy jest znane ludzkości od wieków. W medycynie naturalnej wykorzystuje się ją w celach leczniczych (łagodzi rozmaite dolegliwości i chroni przez chorobami). Co sprawia, że kurkuma skutecznie zwalcza komórki nowotworowe?

Roślina o silnych właściwościach leczniczych

Kurkuma zawdzięcza swoje właściwości lecznicze kurkiminie, która jest głównym składnikiem tej przyprawy. Kurkumina jest silnym antyoksydantem – niszczy wolne rodniki, które przyczyniają się do rozwoju różnych chorób (w tym chorób nowotworowych).

 

Dodatkowo kurkumina działa:

 

– antybakteryjnie

– przeciwzapalnie

– przeciwwirusowo

oczyszczająco

 

Kurkumę stosuję się również na dolegliwości trawienne i żołądkowe. Przypisuje się jej również działanie rozkurczające (jej stosowanie jest zalecane kobietom cierpiącym z powodu bólów menstruacyjnych – przyprawa jest naturalnym środkiem przeciwbólowym). Ze względu na swoje właściwości przeciwzapalne łagodzi ból i stan zapalny u osób cierpiących na reumatoidalne zapalenie stawów.

Kurkumina zawarta w tej orientalnej przyprawie wpływa korzystnie na pracę wątroby i trzustki. Dodatkowo zmniejsza ryzyko wystąpienia marskości, obniża cholesterol i zapobiega miażdżycy.

Kurkuma lepsza od leków?

Według badaczy kurkuma (dzięki swoim cennym właściwościom zdrowotnym) może z powodzeniem zastąpić leki stosowane w leczeniu takich chorób jak cukrzyca, artretyzm, depresja czy miażdżyca.

Dowiedziono też, że kurkuma jest zdrowszą alternatywą dla popularnych środków przeciwbólowych – aspiryny i ibuprofenu. W odróżneniu od tabletek kurkuma nie tylko łagodzi ból, ale i naturalnie zwalcza stan zapalny, a w dodatku jest całkowicie bezpieczna dla zdrowia.

Wyniki badań dobitnie wskazują, że kurkuma jest skuteczniejsza od Oksaliplatyny – leku stosowanego w chemioterapii (wyniki tych badań zostały opublikowane na łamach The International Journal of Cancer w 2007 roku). Na ich podstawie uznano, że kurkumina (organiczny związek obecny w kurkumie) może być wykorzystywana w leczeniu raka okrężnicy zamiast wspomnianej oksaliplatyny. To dowodzi, że działanie antyrakowe kurkumy (wbrew twierdzeniom lekarzy i specjalistów) jest na tyle silne, że można nią zastąpić popularne leki.

Warto pamiętać, że lecznicze właściwości kurkumy zależą w dużej mierze od jej jakości. Należy liczyć się z tym, że przyprawa kupiona w supermarkecie może być zanieczyszczona chemikaliami czy metalami ciężkimi lub być sfałszowana i pochodzić z Chin (najwyższej jakości kurkuma pochodzi ze Sri Lanki).

Działanie antyrakowe kurkumy

Tego nie powie Ci żaden lekarz: niewiele osób wie, że kurkuma może skutecznie zwalczać nowotwory – jej działanie antyrakowe zostało potwierdzone setkami badań.

Według badaczy kurkuma eliminuje przynajmniej 10 czynników rakowych, a także skutecznie blokuje rozwój choroby nowotworowej działając na wielu różnych płaszczyznach.

 

Na czym konkretnie polega działanie antyrakowe kurkumy?

 

– przyprawa hamuje wzrost komórek nowotworowych

zapobiega rozwojowi zmian nowotworowych (pełni ważną rolę w profilaktyce nowotworów)

powstrzymuje namnażanie komórek rakowych

przeciwdziała powstawaniu przerzutów

redukuje stan zapalny i wzmacnia odporność osłabioną przez chorobę

 

Dzięki swoim unikatowym właściwościom kurkuma z powodzeniem może być stosowana zarówno w profilaktyce nowotworów, jak i w ich leczeniu.

Początkowo sądzono, że działanie antyrakowe kurkumy dotyczy tylko niektórych rodzajów nowotworów (m.in. raka prostaty, żołądka, odbytu, okrężnicy, trzustki i skóry), jednak według dr Williama LaValley’a – światowej sławy specjalisty w zakresie leczenia raka naturalnymi metodami – kurkumina jest uniwersalnym i skutecznym „lekarstwem” na wszystkie rodzaje nowotworów.

W odróżnieniu od konwencjonalnych metod leczenia raka – chemioterapii czy radioterapii – kurkuma nie niszczy zdrowych komórek organizmu i nie osłabia działania układu odpornościowego.

Badania dowodzą, że pacjenci, u których wykryto zmiany nowotworowe, spożywając codziennie 4 g kurkumy przez 30 dni, zredukowali występowanie tych zmian o ponad 40%! Podobnie wyglądała sytuacja chorych, u których stwierdzono znacznej wielkości guzy nowotworowe: regularne spożywanie kurkumy sprawiło, że guzy zaczęły się kurczyć i widocznie zmalały.

 

Na raka nie tylko kurkuma

Czy wiesz, że możesz samodzielnie wzmocnić działanie antyrakowe kurkumy? Wystarczy połączyć ją z czarnym pieprzem. Naukowcy twierdzą, że – choć kurkuma ma silne właściwości lecznicze – nie jest przyswajana przez nasz organizm w 100%.

Jeśli chcemy zwiększyć jej potencjał leczniczy (w tym także jej działanie antyrakowe), warto dodać do niej pieprz (najlepiej w proporcjach 1/4 łyżeczki na 1/2 łyżeczki kurkumy). Czarny pieprz znacznie zwiększa absorpcję kurkuminy w organizmie, przez co jej działanie lecznicze zostaje zwielokrotnione.

Jednak działanie antyrakowe przypisuje się nie tylko kurkumie. Inną przyprawą, która skutecznie zwalcza nowotwory, jest cynamon. Sproszkowana kora cynamonowca cejlońskiego hamuje wzrost komórek rakowych i łagodzi stany zapalne, które są bezpośrednią przyczyną rozrostu komórek nowotworowych.

A Ty? Jakie produkty spożywasz? Lepiej sprawdź, czy w Twojej diecie znajdują się naturalne produkty o działaniu antyrakowym, m.in. jabłka, pomidory, winogrona czy czerwona cebula. Spożywając przetworzoną żywność narażasz się na zachorowanie. Pamiętaj, że rak to bardzo podstępna choroba: jej początkowe objawy łatwo pomylić z grypą czy przeziębieniem.

Twoją bronią w walce z chorobami i innymi dolegliwościami jest natura – to właśnie ona dostarcza skutecznych rozwiązań w zakresie różych problemów zdrowotnych. Chcesz wiedzieć, jak możesz sobie pomóc naturalnie? Zapoznaj się z artykułami zamieszczonymi na Dr Medicus i zadbaj o swoje zdrowie póki nie jest za późno!

Źródła:
 

Biswas K., Bandyopadhyay U., Banerjee R.K., „Turmeric and curcumin: Biological actions and medicinal applications”, 2004.
Tayyem R.F., Heath D.D., Al-Delaimy W.K., Rock C.L., „Curcumin content of turmeric and curry powders”, 2006.
Hong S.L., Lee G.S., Syed Abdul Rahman S.N., Ahmed Hamdi O.A., Awang K., Aznam Nugroho N., Abd Malek S.N., „Essential Oil Content of the Rhizome of Curcuma purpurascens Bl. (Temu Tis) and Its Antiproliferative Effect on Selected Human Carcinoma Cell Lines”, 2014.

Chemioterapia – kiedy na pewno nie należy jej stosować

Nowotwór jest groźną chorobą cywilizacyjną, która od lat zbiera krwawe żniwa – każdego roku na raka chorują miliony ludzi na całym świecie. W Polsce liczba zachorowań wynosi prawie 160 tysięcy, a ponad 60% przypadków kończy się zgonem.

Choć gwiazdy, artyści i sportowcy, uśmiechający się do nas z kolorowych billboardów i spotów telewizyjnych, próbują przekonać, że „rak to nie wyrok” rzeczywistość jest brutalna: osoby chore na nowotwór żyją maksymalnie kilka lat od momentu postawienia diagnozy. Popularna swego czasu kampania społeczna dotycząca nowotworów opierała się na haśle „Rak. To się leczy!”, ale czy aby na pewno wiemy w jaki sposób?

Najnowsze badania dowodzą, że chorobę można zwalczać naturalnymi, nieinwazyjnymi metodami. W ostatnim czasie dużo mówi się o tym, jak ważną rolę w leczeniu nowotworów odgrywają witamina B17, witamina C i składniki odżywcze obecne w pożywieniu – odpowiednia dieta może całkowicie wyeliminować ryzyko zachorowania. Pomimo tych zaskakujących doniesień zarówno pacjenci, jak i lekarze, wybierają tradycyjne metody leczenia raka. Takie, które cieszą się największym zaufaniem społecznym i nie wzbudzają kontrowersji. Do grupy tej należy właśnie chemioterapia.

Wielu osobom wydaje się to całkowicie naturalne – jeśli pojawia sie nowotwór, to jedyną nadzieją jest przeciwdziałanie mu za pomocą chemii. Błędnie sądzimy, że jest to jedyna szansa na wygranie walki z rakiem i powstrzymanie rozwoju choroby. Tymczasem badania i liczne obserwacje pokazują, że chemioterapia ma skuteczność niewiele lepszą od placebo…

Założenia kontra rzeczywistość

Chemioterapia polega na dożylnym podawaniu pacjentom silnych leków. W założeniu mają one spowalniać wzrost komórek rakowych i zapobiegać ich rozprzestrzenianiu się po organizmie. Niestety, to tylko teoria. W praktyce chemioterapia niesie za sobą szereg skutków ubocznych – takich, jak choćby: łysienie, ciągłe wymioty, anemia, niewydolność organów wewnętrznych, krwawienia, problemy z płodnością, zawał, wylew, udar czy zmiany w układzie nerwowym.

Choć takie „leczenie” ma bardzo negatywny wpływ na organizm, to wielu pacjentów, mimo wszystko, podejmuje ryzyko. Dlaczego? Odpowiedź jest oczywista: wydaje im się, że nic innego nie pozostawia im nadziei na przeżycie. Sądzą, że jest to jedyne wyjście i nic poza nim nie istneieje. Nie zdają sobie sprawy z tego, że chemioterapia faktycznie, ani nie uśmierza bólu, ani tym bardziej nie pozwala żyć dłużej. Jest dokładnie na odwrót.

Badania przeprowadzone w USA, kilkanaście lat temu, wykazały że przeżywalność pacjentów poddanych chemioterapii wynosiła zaledwie 2%. Innymi słowy: na 100 chorych, którzy leczyli się w ten sposób, zaledwie dwóch wymykało się ze szponów nowotworu. Pozostali mało, że nie uzyskali oczekiwanego efektu, to jeszcze pogłębili swoje cierpienia i skrócili długość życia. Jeśli nadal uważasz, że „chemia” jest skuteczną terapią przeciwnowotworową, najwyższy czas zmienić zdanie.

„Chemia” gorsza od raka

Najnowsze badania dowodzą, że chemioterapia przyczynia się do rozprzestrzeniania choroby nowotworowej po organizmie – otwiera drogę do rozwoju kolejnych komórek rakowych. Wszystko dlatego, że leki stosowane w chemioterapii uszkadzają zdrowe komórki organizmu, które zaczynają wydzielać białko przyspieszające wzrost i rozprzestrzenianie komórek rakowych. Guzy nowotworowe, występujące u pacjentów poddanych chemioterapii, są bardziej złośliwe i trudniejsze do wyleczenia. Większość osób cierpiących na nowotwór nie umiera bezpośrednio z powodu raka, ale właśnie z powodu stosowania chemioterapii!

Leki podawane w chemioterapii niszczą system odpornościowy człowieka, który w konsekwencji nie może obronić się przed infekcjami i drobnoustrojami chorobotwórczymi. W takiej sytuacji każda, nawet niegroźna choroba, może doprowadzić do śmierci. Badania przeprowadzone przez amerykańskiego profesora dr Hardina B. Jonesa pod koniec lat 60 wykazały, że pacjenci, którzy zrezygnowali z chemioterapii, żyli prawie 13 lat dłużej (!) niż chorzy poddani takiemu leczeniu. Ta terapia antynowotworowa nie jest ani bezpieczna ani skuteczna – to wyjątkowo bolesny, inwazyjny i wyniszczający sposób na skrócenie życia pacjenta. Powtarzanie takiego leczenia niszczy organizm i przybliża nas do śmierci, ale to nie wszystko…

Śmierć podawana dożylnie

Zarówno media, jak i środowiska lekarskie od wielu lat propagują chemioterapię wmawiając nam, że to jedyny (i najlepszy) sposób na pokonanie raka. Niestety, to wszystko jest jednym wielkim kłamstwem: w rzeczywistości nikomu nie zależy na rzeczywistym „wyleczeniu” człowieka z choroby nowotworowej – w Stanach Zjednoczonych leczenie raka jest samonapędzającym się biznesem, generującym zyski na poziomie bilionów dolarów rocznie.

Koncerny farmaceutyczne produkujące leki przeciwnowotworowe (również te wykorzystywane w chemioterapii) zarabiają krocie na pacjentach, którzy w desperacji przyjmują kolejne dawki chemii. Tymczasem głównym efektem ubocznym chemioterapii jest właśnie rak! „Chemia” nie leczy – ona pogłębia chorobę.

Prawie 90% badań na temat skuteczności leków przeciwnowotworowych jest fałszowana!

Lekarze (opłacani przez koncerny farmaceutyczne) przekonują nas o wysokiej skuteczności chemioterapii, podczas gdy tak naprawdę nie ma ona nic wspólnego z „cudownym” lekarstwem – to śmierć w strzykawce. Najlepszym dowodem na szkodliwość terapii chemicznych są przerażające świadectwa pacjentów, którzy się jej poddali. Kobieta, u której wykryto raka piersi opisuje „chemię” jako najgorsze doświadczenie w swoim życiu:

Widziałam, jak toksyczny płyn był wstrzykiwany do moich żył. Pielęgniarka, która podawała mi chemioterapię miała na sobie ochronne rękawice – gdyby choć jedna kropla znalazła się na skórze wypaliłaby w niej dziurę. Pytałam siebie: Skoro to wymaga takich zabezpieczeń, to jak wpływa na mój organizm? Po podaniu leków wymiotowałam przez 3 dni. Podczas terapii włosy wychodziły mi garściami, moja skóra zmieniła kolor, straciłam apetyt i chęć do życia. Byłam chodzącą śmiercią.

Pacjenci, którzy dowiadują się o chorobie często są zszokowani. Zagubieni, nie wiedzą co robić. Słyszą od lekarza, że wykryty nowotwór wymaga szybkiego i zdecydowanego działania. Proponuje im się natychmiastowe rozpoczęcie chemioterapii. A oni, bezwiednie, przystają na te zalecenia. Od lekarza słyszą, że to JEDYNA szansa na przeżycie i nie mają powodów, by mu niewierzyć.

Dlatego pamiętaj: jeśli lekarz mówi Ci, że nie ma innego, skutecznego sposobu na leczenie Twojej choroby, to prawdopodobnie Cię oszukuje.

Lekarze o chemioterapii

Onkolodzy bardzo często proponują chemioterapię swoim pacjentom. Może to wynikać z przywiązania do tradycyjnych metod leczenia, niechęci do nowych sposobów walki z rakiem lub… potrzeby zysku. Czy kiedykolwiek zastanawiało Cię, co lekarze naprawdę myślą o tego typu terapii?

Niektórzy przedstawiciele środowiska lekarskiego przerywają zmowę milczenia i ujawniają straszną prawdę o chemioterapii. Doktor Ralph Moss, autor książki „The Cancer Industries” w wywiadzie udzielonym w amerykańskiej telewizji przyznał:

Tak naprawdę nie ma żadnych dowodów na to, że chemioterapia rzeczywiście przedłuża życie. I to jest właśnie największe kłamstwo dotyczące tej terapii. Wiele osób wierzy, że istnieje zależność pomiędzy zmniejszaniem guzów nowotworowych a wydłużaniem życia pacjenta.

Amerykańscy naukowcy przeprowadzili sondaż wśród 118 onkologów – lekarze zostali zapytani, czy oni i ich bliscy skorzystaliby z popularnych metod leczenia raka (w tym chemioterapii). Wyniki sondażu okazały się zaskakujące: 81% lekarzy odmówiłaby „chemii” – tej samej, którą tak chętnie przepisują swoim pacjentom! 73% lekarzy wskazało, że wszystkie obecnie dostępne metody leczenia nowotworów (na czele z chemioterapią) są wysoce nieskuteczne i ekstremalnie toksyczne.

Głos w dyskusji zabrał też niemiecki epidemiolog doktor Ulrich Abel, który postanowił zebrać i prześledzić wszystkie badania i publikacje na temat chemioterapii, jakie kiedykolwiek powstały. Zwrócił się o pomoc do ponad 350 placówek medycznych z całego świata – analiza zabranych materiałów zajęła mu kilka lat. Efekt tych poszukiwań był zatrważający.

Lekarz odkrył, że światowy sukces chemioterapii jest kłamstwem. Okazało się, że nie ma żadnych naukowych dowodów na to, że takie leczenie w jakikolwiek sposób przedłuża życie pacjentów cierpiących na nowotwór. Dr Abel odkrył, że w 80% przypadków chemioterapia jest całkowicie bezużyteczna, a nauka nigdy nie potwierdziła jej skuteczności. Pomimo tego lekarze i pacjenci na całym świecie nie chcą z niej zrezygnować!

Na zaskakujące wyznanie zdobyli się również lekarze z amerykańskiego instytutu walki z rakiem, którzy przyznali, że u pacjentów leczonych za pomocą chemioterapii i radioterapii, po kilku latach, rozwinęły się kolejne formy nowotworów. Jesteśmy oszukiwani. I to podwójnie – przeważająca część naszych dochodów jest przeznaczana na finansowanie wielkich koncernów farmaceutycznych, a w zamian dostajemy leki, które nie leczą, ale w niektórych przypadkach mogą okazać się śmiertelnie niebezpieczną trucizną.

Czy jest jakaś nadzieja?

Czy jest jakaś nadzieja dla pacjentów chorych na raka? Oczywiście. Przypadek kobiety, cierpiącej na nowotwór piersi, której historia została przytoczona powyżej, jest tego dowodem. Na pacjentkę lekarze wydali wyrok śmierci: jedynym sposobem na przeżycie była chemioterapia, po której kobieta czuła się fatalnie.

Na przekór wsystkim konieta podjęła decyzję o zakończeniu terapii. Stwierdziła, że skoro i tak ma umrzeć to spróbuje innych metod leczenia. Zmieniła dietę i zdecydowała się na stosowanie witamin C i B17. Wkrótce poczuła się lepiej, przybrała na wadze, odzyskała apetyt i odrosły jej włosy. 9 miesięcy po postawieniu diagnozy miała silne bóle pleców – lekarze zalecali badania podejrzewając, że to efekt przerzutów nowotworu na kręgosłup. Kobieta nie poddała się, restrykcyjnie przestrzegała diety i odmówiła przyjmowania leków przeciwnowotworowych.

Badania krwi przeprowadzone po kilku miesiącach były w normie, a sama pacjentka czuła się lepiej niż kiedykolwiek. Po tych wydarzeniach napisała książkę o swoich doświadczeniach, w której przekonuje innych do korzystania z alternatywnych metod leczenia nowotworów.

Pamiętajmy, że nie ma jednej, uniwersalnej recepty na zdrowie. Jeśli chcemy cieszyć się dobrym samopoczuciem warto zadbać o właściwą dietę (m.in. unikać śmieciowego jedzenia czy produktów, które wywołują raka), nie rezygnować z aktywności fizycznej i regularnie się badać (w razie wątpliwości diagnozę należy konsultować z kilkoma lekarzami). Dobrych praktyk jest, zresztą, o wiele więcej – dzięki nim możliwe jest nie tylko skuteczniejsze wychodzenie z choroby nowotoworowej, ale także odpowiednia profilaktyka. Taka, która sprawi, że ryzyko wystąpienia komórek rakowych w Twoim organizmie będzie minimalne. Znajdziesz je w magazynie „Dr Medicus”.

Wykorzystaj tę wiedzę już teraz. Chroń zdrowie swoje i swoich bliskich, bo nikt nie podaruje Ci drugiego! Pobierz teraz bezpłatny Raport Specjalny „Kiedy lek staje się śmiertelnie biebezpieczną trucizną” i uchroń się przed nieuczciwymi praktykami przemysłu farmaceutycznego:

aaa

Nie czekaj dłużej, już teraz pobierz darmowy raport, który pomoże Ci uchronić się przed nieuczciwymi praktykami przemysłu farmaceutycznego:

Poniżej wpisz adres email, na który wyślemy Twój darmowy raport i dowiedz się:

  • Kto tak naprawdę przepisuje Ci leki (i dlaczego jest to przedstawiciel firmy farmaceutycznej, a nie… lekarz?)

  • Jakie 9 niebezpiecznych błędów popełniasz przyjmując leki i które z nich mogą okazać się tragiczne w skutkach?

  • Jakie intrygi knują politycy głównych partii, aby ukryć fakt, że lekarze niepotrzebnie faszerują Cię lekami?

Rak jelita grubego – jak powstrzymać największego zabójcę Polaków?

Rak jelita grubego to najczęstsza przyczyna zgonów w Polsce. Każdego dnia z jego powodu umiera średnio ok. 30 osób. Żadna inna choroba nie zbiera tak porażającego, tragicznego żniwa. Tymczasem nowotwór ten przychodzi nagle i bez ostrzeżenia. W jednej chwili, pod jego wpływem, zdrowy człowiek całkowicie przestaje funkcjonować. W grupie ryzyka znaleźć może się niemal każdy – szczególnie po 50. Ale, jeśli dysponujesz odpowiednią wiedzą, to jeszcze nie oznacza wyroku śmierci!

Na co zwracać uwagę?

Objawy raka jelita grubego są zależne od lokalizacji nowotworu i stopnia jego zaawansowania. Początkowe stadium nowotworu nie daje o sobie znać w sposób, który jednoznacznie sugerowałby problem. Z tego względu należy być wyczulonym na wiele czynników, z których najważniejsze to:

  • bóle brzucha, którym towarzyszą częste skurcze i nawroty;
  • pojawiające się częściej niż zwykle biegunka lub zaparcia;
  • zmiana rytmu wypróżnień i towarzysząca im krew w stolcu;
  • ogólne osłabienie organizmu, niechęć, apatia, uczucie braku siły;
  • utrata masy ciała przy zachowaniu dotychczasowego stylu życia i diety;
  • zapalenie jelit;
  • niedokrwistość bez innych objawów ze strony przewodu pokarmowego.
  • Jeśli któryś z tych problemów dotyka Cię częściej niż dotychczas, nie lekceważ go. Odłóż na bok leki przeciwbólowe, nie szukaj wytłumaczenia w przesileniu wiosennym, letnim, jesiennym czy zimowym. Zamiast tego zapisz się do specjalisty i koniecznie powiedz o swoich objawach.

Co sprzyja rozwojowi raka jelita grubego?

Niestety, znaczącą rolę w zwiększonej zachorowalności na ten typ nowotworu odgrywają kwestie genetyczne. W około 20% przypadków choroba ta jest dziedziczna. Poza tym można ogólnie powiedzieć, że przez całe życie to my sami pracujemy na raka jelita grubego.

Niestety, jest to prawda tyleż smutna, co motywująca do działania. Ponieważ nigdy nie jest za późno, by zmienić swoje przyzwyczajenia i uchronić się przed tą potworną chorobą. Generalnie jednak brak ruchu, dieta obfitująca w tłuszcze i wysokie dawki cholesterolu oraz alkohol, papierosy i nadwaga są podstawowymi czynnikami wpływającymi na rozwój nowotworu w naszym organizmie. Istotną rolę odgrywa tu także wiek – im starsi jesteśmy tym większe szanse na zachorowanie. I trudno się temu dziwić, skoro przez całe życie, jedząc niezdrowo, degenerujemy nasze jelita…

Jak chronić się przed rakiem

Przede wszystkim należy zacząć od diety. Wieloletnie badania kilku renomowanych uniwersytetów dowiodły niezbicie, że dieta prosta, pozbawiona produktów przetworzonych, tłustych oraz smażonych jest podstawowym elementem ochrony.

Na przykładzie kilku krajów Azji południowo-wschodniej i Ameryki Południowej naukowcy zaobserwowali zależność między zmianą miejsca zamieszkania (a tym samym nawyków żywieniowych) a wzrostem zachorowalności na raka jelita grubego. Okazuje się, że migranci zarobkowi z terenów wiejskich, którzy znajdują pracę w mieście, po przeprowadzce i zmianie stylu życia o wiele częściej padają ofiarą nowotworu jelita grubego, niż członkowie ich rodzin, którzy pozostali na wsi.

Musimy pamiętać, że spożywane w diecie tłuszcze nasilają produkcję drugorzędowych kwasów żółciowych, a także innych substancji, których obecność w kale sprzyja degeneracji jelit i rozwojowi raka. Dlatego tak ważne jest, by zrezygnować z potraw tłustych, smażonych na głębokim oleju czy dostarczających duże dawki cholesterolu. Konieczne jest również pilnowanie wagi. Wykazano bowiem, że ryzyko zachorowania na raka jelita grubego rośnie wraz ze wzrostem BMI (czyli indeksem określającym właściwą masę ciała).

Jeśli nasze BMI przekroczyło wartość 30, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że ryzyko wystąpienia raka jelita grubego jest u nas większe o 50 do nawet 100% w porównaniu do stanu, w którym mamy prawidłową wartość BMI < 23. Bardzo możliwe, że dzieje się tak ze względu na insulinoodporność oraz wysokie stężenie insuliny we krwi, które generalnie towarzyszą otyłości. W takim wypadku zaleca się bezwzględne rzucenie palenia, ograniczenia do minimum czerwonego mięsa i alkoholu w diecie oraz dodanie do jadłospisu warzyw i owoców (ok. 400 gram dziennie), a także ryb.

Wzbogacenie diety

Bez wątpienia pomocne będzie również wzbogacenie diety o błonnik. Ponieważ wykazuje on działanie ochronne i zmniejsza stężenie czynników rakotwórczych. Wspominaliśmy już o alkoholu, ale podkreślmy jeszcze raz – bardzo rzadko pozwalajmy sobie na coś więcej ponad lampkę czerwonego wina. Trunek ten, spożywany regularnie w niewielkich ilościach, ma doskonałe działanie na zarówno na nasze jelita, jak też układ krążenia. Tymczasem alkohol pity w dużych ilościach, pogłębia niedobór kwasu foliowego i metioniny, a to wyjątkowo mocno zwiększa ryzyko rozwoju raka.

Na koniec dobrze jest pomyśleć także o zwiększeniu aktywności fizycznej, szczególnie tej na świeżym powietrzu. Codzienne wykonywanie drobnych ćwiczeń, przez co najmniej 30 minut, oraz dawkowanie sobie umiarkowanego wysiłku fizycznego – takiego jak spacer, jazda na rowerze, pływanie czy gimnastyka – w radykalny sposób wpłynie na zmniejszenie ryzyka zachorowalności.

Jak możemy na co dzień przeciwdziałać rozwijaniu się komórek rakowych? Co zwiększa o 30, 40, a nawet 50% szanse na wyleczenie nowotworu jelita grubego? Czy lekarz na pewno będzie wiedział, co nam dolega? Jak zmusić go, by potraktował naszą sprawę poważnie?

 

O tym wszystkim dowiesz się jako pierwszy w magazynie Dr Medicus

Nie czekaj aż Twoje życie zrujnuje nowotwór,

SPRAWDŹ JAK TEMU ZAPOBIEC JUŻ TERAZ!

5 śmiertelnych chorób o niepozornych symptomach

Objawy śmiertelnych chorób.

Mówi się, że „paluszek i główka to szkolna wymówka” – jednak co jeśli boląca głowa czy brzuch oznaczają coś zdecydowanie poważniejszego? Bardzo dużo śmiertelnych chorób rozpoczynają niezwykle niepozorne symptomy. Przygotowaliśmy dla Was listę tych najgroźniejszych!

WŚCIEKLIZNA 

Od momentu zakażenia do pojawienia się pierwszych symptomów mija od 10 dni do 2 lat. Najczęściej pojawia się zaraz po ugryzieniu przez chore zwierzę, dlatego w takich przypadkach wizyty kontrole u lekarza są koniecznością! Objawowe zakażenia wścieklizną kończą się śmiercią. Początkowo choroba zaczyna się od gorączki czy bólu głowy, dopiero później dochodzi do tego nerwowość, trudności z połykaniem śliny prowadzące do ślinotoku, skurcze czy napady drgawek.

PRZEWLEKŁA OBTURACYJNA CHOROBA PŁUC

Często bywa wykrywana przypadkiem w trakcie wykonywania spirometrii, gdy pacjent nawet nie zdaje sobie sprawy, że może być chory. Początkowo przebiega bezobjawowo, a następnie pojawia się przewlekły kaszel. Cierpi na niego bardzo wielu palaczy, ale ignorują ten objaw i palą dalej. Uważają, ze to nieodłączny skutek palenia papierosów. Niestety, gdy człowiek już zachoruje – oznacza to, że jest już za późno.

Drugą grupą poważnie podwyższonego ryzyka są osoby pracujące w zapylonych miejscach, powinny być one pod stałą opieką lekarską i regularnie wykonywać badania. Ze względu na zwężenie dróg oddechowych choroba ta prowadzi do niewydolności oddechowej – co skutkuje śmiercią. Z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc można żyć przez lata i istnieje możliwość, że nie przez długi czas w ogóle się nie ujawni. Niestety, prawda wygląda tak, że jest ona czwartą najczęściej występującą chorobą wywołującą śmierć na świecie.

 

AIDS

Rozpoczyna się od objawów typowych dla różnych infekcji – bóle mięśni i stawów, zapalenie gardła, powiększenie węzłów chłonnych lub gorączka. Występują one, choć nie zawsze, pomiędzy 3 a 6 tygodniem od zakażenia wirusem HIV. Osłabienie układu odpornościowego wpływa na większą możliwość zarażania się innymi chorobami i cięższego ich przeżywania. W wielu przypadkach prowadzi to do śmierci.

NOWOTWORY

Rozpoczynają się zazwyczaj od objawów typowych dla grypy – bóle głowy, mięśni, zmęczenie czy podwyższona gorączka. Towarzyszy temu złe samopoczucie, które najrzadziej kojarzone jest z poważnymi chorobami, a częściej z sytuacjami losowymi w naszym życiu. Ważne jednak jest to, że nigdy nie należy go lekceważyć, bo często może być to sygnał mówiący o ciężkim schorzeniu. Niestety drogi leczenia nowotworów, zwłaszcza tych złośliwych są długie i męczące.

GRUŹLICA

Początkowo objawia się gorączką, bladością i szybszym męczeniem się. W kolejnych etapach rozwoju, w przypadku gruźlicy płucnej (najpopularniejsza odmiana) występują bóle w klatce piersiowej, krwioplucie oraz przewlekły kaszel. Wg WHO w 2011 roku gruźlica była drugą (tuż po AIDS) przyczyną zgonów na świecie.

Warto nie lekceważyć niektórych objawów i nie traktować każdej choroby jako przeziębienie czy grypę. Czasem rezygnując z wizyty u lekarza możemy ominąć jedyny moment kiedy można sobie jeszcze jakoś pomóc. Dbajmy o zdrowie i regularne badania, bo później może być tylko za późno…

Więcej na temat śmiertelnych chorób i sposobu ich wykrywania dowiesz się w magazynie Dr Medicus.

 

Dziwna zmiana na skórze – czy to może być rak skóry?

rak skóry

Każdy z nas ma na skórze różnego rodzaju pieprzyki, znamiona i przebarwienia. Czasem uważany je za mankament urody, ale najczęściej w ogóle nie zaprzątamy sobie nimi głowy – w końcu towarzyszą nam przez całe życie i są integralną częścią skóry. Przybierają różne formy – brodawek, guzków albo plam. Mamy ich na swoich ciałach całkiem sporo.

Nie oznacza to, że można je bagatelizować. Lekceważąc zmiany skórne, narażamy się na prawdziwe niebezpieczeństwo. Czerniak, czyli najgroźniejszy rak skóry, wygląda na początku jak mały, niegroźny pieprzyk. Gdy wreszcie zostanie prawidłowo rozpoznany, może już powodować poważne zagrożenie dla życia.

Zdarza się, że nawet nie zauważamy pojawienia się małej plamki, która zwiastuje niebezpieczeństwo. Zwłaszcza, kiedy pojawi się na plecach lub innym słabo widocznym miejscu. Co więcej, nawet z pozoru niegroźne zmiany skórne bywają objawem poważnych chorób, na przykład schorzeń wątroby.

Czy oznacza to, że każda, nawet najmniejsza plamka powinna być powodem do niepokoju? I tak, i nie. Większość znamion okazuje się niegroźna. Kiedy konieczna jest wizyta u lekarza? Jak rozpoznać niepokojące objawy które mogą świadczyć o pojawieniu się czerniaka lub innego nowotworu skóry? Jak zapobiegać nowotworom skóry?

Odpowiedzi na te i wiele innych pytań z zakresu zapobiegania nowotworom skóry, zdrowego tylu życia oraz medycyny naturalnej i niekonwencjonalnej znajdziesz w magazynie Dr Medicus.

Magazyn Dr Medicus dostępny jest w prenumeracie, która możesz zamówić tutaj.

Brodawka, guzek, torbiel – czy na pewno wiesz jak rozpoznać raka piersi?

badanie-na-raka-piersi

5 tysięcy kobiet każdego roku – oto żniwa, które zbiera w Polsce rak piersi. Nie dziwi więc nikogo, że każde zgrubienie i nawet mały guzek pod skórą może doprowadzić do szybszego bicia serca. Sama myśl o raku piersi i potencjalnej mastektomii (usunięciu piersi) jest przerażająca. W końcu nie ma większego atrybutu kobiecości od ładnie zarysowanych i podkreślonych kształtów. Całe szczęście 80% guzków nie ma nic wspólnego z chorobami nowotworowymi. Mimo to, o każdej niepokojącej zmianie w piersiach powinnaś poinformować swojego ginekologa.

O czym świadczą guzki?

Łagodne zmiany w piersiach występują bardzo często i zazwyczaj nie są obarczone ryzykiem chorób nowotworowych. Dowiedz się, o czym świadczą i jak powinno się postępować w sytuacji, gdy zostaną wykryte.

1) Mastopatia

Występuje w okolicach gruczołu sutkowego i jest rozpoznawalna u blisko 50% kobiet pomiędzy 35 a 55 rokiem życia. To zwyrodnienie włóknisto-torbielowe, które rozpozna lekarz w trakcie badania USG. Atakuje przede wszystkim przewody mleczne i ich końcowe odcinki. Do jego wyeliminowania najczęściej używa się żelu lub preparatów doustnych (tabletki). Ale najważniejsze jest to, że jego występowanie nie jest w żaden sposób powiązane z rakiem piersi.

2) Torbiel piersi

Popularnie zwana cystą, to inaczej narośle wypełnione płynem. Jest niegroźne dla zdrowia i pojawiają się najczęściej u kobiet pomiędzy 30 a 50 rokiem życia. Wygląda jak niewielki guzek, twardy w dotyku i zazwyczaj mierzący od 1-5 cm wielkości. Jeśli nie powoduje dolegliwości bólowych, to najprawdopodobniej nie wymaga leczenia. Niemniej, jeśli zaobserwujesz je na swoim ciele, koniecznie udaj się do lekarza w celu profilaktycznej kontroli.

3) Brodawczaki

Pojawiają się w drogach mlecznych kobiet. Najczęściej odnotowuje się je u pań palących papierosy i będących przed menopauzą. W przewodach mlekowych gromadzi się wydzielina, którą nie zawsze można odsączyć. Wtedy może pojawić się bolesny ropień i zaczerwienienie. Objawom tymczasem towarzyszy gorączka. Brodawczaki nie są groźne dla zdrowia i życia, ale wymagają konsultacji lekarskiej i krótkiej kuracji.

Sposoby badania piersi

Profilaktyka raka piersi wymaga od kobiet systematycznego kontrolowania zdrowia swoich piersi. Ważne są badania palpacyjne wykonywane przez ginekologa oraz regularna mammografia i USG piersi. Na co dzień kobietom zaleca się samodzielne badanie piersi. Najlepiej robić to w ciepłym miejscu, gdzie można się skupić i zachować prywatność, najlepiej wieczorem, np. przed kąpielą lub udaniem się na spoczynek. Piersi najlepiej badać raz w miesiącu, między szóstym a dziewiątym dniem cyklu. Dobrze, gdy będzie to zawsze ten sam dzień, np. siódmy.

Oto 3 proste sposoby, jak badać piersi:

1) Stań frontalnie przed lustrem i obejrzyj piersi, zwracając szczególną uwagę na ewentualne zmiany w ich wyglądzie, kształcie oraz wielkości. Zwróć też uwagę na kolor brodawek i guzki czy nierówności mogące występować na piersiach.

2) Obejrzyj biust z profilu. Ręce połóż na głowie i sprawdź boczną część piersi (od pachy do brodawki), zarówno z prawej jak i lewej strony.

3) Dotykaj piersi wykonując dłonią ruchy kołowe (polegające na zataczaniu okręgów dłonią wokół piersi, od brodawki do samych jej krańców), wertykalne (on góry do dołu, od strony lewej do prawej), promieniste (od brodawki wzdłuż piersi, wedle wskazówek zegara). To pozwoli zwiększyć dokładność i precyzję samobadania.

Łagodne zmiany w piersiach to nic strasznego

Nie stresuj się, jeśli wyczujesz w piersi stwardnienie lub guzek. Większość zmian nie świadczy o rozwijającej się chorobie nowotworowej. Niemniej nie wolno Ci ich lekceważyć. Pamiętaj, że profilaktyka to podstawa wczesnego wykrywania raka piersi, a rak wcześniej wykryty jest całkowicie wyleczalny! Jeśli jest już za późno, pomyśl też o tym, że wiele osób poddało się mastektomii i ma się dobrze. Jednym z przykładów może być Angelina Jolie, która przeszła podwójną operację.

rak piersi

Jak uniknąć raka piersi?

Jedz organiczne produkty

Do diety warto wprowadzić: seler, tofu, granaty czy kawę – jednak ważne, aby produkty te były wysokie jakościowo. Wszystkie z nich mają substancje aktywne, które zapobiegają rozwojowi raka piersi.

Ogranicz ilość toksyn

Staraj się zrezygnować z używek – alkohol, papierosy i inne substancje uzależniające wpływają nie tylko na poszczególne organy, lecz także na pracę całego organizmu.

Suplementuj witaminę D

Dobrym rozwiązaniem będzie regularne zażywanie tranu, lecz możesz też wzbogacić dietę o jajka, pełnotłuste mleko czy oleje roślinne.

Zredukuj stres

Zarówno stres, jak i myślenie o chorobach czasami potrafi je wręcz wywołać. Z tego powodu staraj się zrelaksować – pozwól sobie na odpoczynek, medytację czy domowe spa.

Wysypiaj się

Sen jest niezbędny do odpowiedniej pracy naszego organizmu. Postaraj się spać co najmniej 8 godzin dziennie.

Ćwicz

Regularne ćwiczenia nie tylko uchronią Cię przed rakiem piersi, ale pozwolą także zapobiec ich opadaniu. Nawet 15 minut z hantlami dziennie sprawi, że Twój biust stanie się pełniejszy i jędrniejszy.

Pielęgnuj skórę

Korzystaj z kosmetyków wysokiej jakości i dbaj o skórę piersi w odpowiedni sposób. Warto stosować kremy nawilżające – te same, które nakładasz na twarz lub inne, o specjalnym przeznaczeniu – do skóry biustu.

 

Dowiedz się jak wykryć błędną diagnozę, o co pytać lekarza i jak nie zbagatelizować pierwszych objawów raka piersi…

Pobierz teraz bezpłatny raport Dr Medicus:

„Kiedy lek staje się śmiertelnie niebezpieczną trucizną”

 

Nie czekaj dłużej, już teraz pobierz darmowy raport, który pomoże Ci uchronić się przed nieuczciwymi praktykami przemysłu farmaceutycznego

Poniżej wpisz adres email, na który wyślemy Twój darmowy raport, dowiesz się z niego:

  • Które z Twoich codziennych przyzwyczajeń, w połączeniu z lekami, mogą doprowadzić do raka piersi?

  • Kto tak naprawdę przepisuje Ci leki (i dlaczego jest to przedstawiciel firmy farmaceutycznej, a nie… lekarz)?

  • Których produktów spożywczych lepiej nie łączyć z lekami i dlaczego (przez swoją niewiedzę) codziennie narażasz się na niebezpieczeństwo?





Profilaktyka przed nowotworem – które rośliny ochronią Cię przed chorobą?

profilaktyka przed nowotworem

Nie od dziś wiadomo, że substancje zawarte w roślinach mogą skutecznie ochronić organizm przed przeziębieniem, niestrawnością czy zmianami skórnymi. To jednak nie wszystko! Zdaniem botaników ponad 300 gatunków rosnących w Polsce drzew i krzewów zawiera cenne garbniki o działaniu onkostatycznym, które są wykorzystane w profilaktyce nowotworów. Przygotowane z nich wywary stanowią doskonałe uzupełnienie chemio i radioterapii oraz pomagają zmniejszyć ryzyko nawrotu raka. Przekonaj się, które rośliny mają dobroczynne właściwości i poznaj ich działanie.

Profilaktyka przed nowotworem – które rośliny ochronią Cię przed chorobą?

1. Dąb

W korze i liściach dębu znajdują się garbniki antynowotworowe, które mogą być wykorzystywane w profilaktyce raka jelita grubego i prostaty. Odkryto także, że napar z kory dębu ma bardzo pozytywny wpływ na stan psychiczny, łagodzi objawy depresji i poprawia ich samopoczucie.

2. Morwa biała

Korzeń oraz owoce morwy białej są bogatym źródłem flawonoidów, czyli substancji antynowotworowych. Dodatkowo roślina ta usprawnia funkcjonowanie przewodu pokarmowego, działa przeciwzapalnie oraz jest bardzo skutecznym środkiem przeciwgorączkowym.

3. Brzoza

Sok z brzozy jest szczególnie polecany pacjentom po chemioterapii, ponieważ pomaga usunąć z organizmu wszystkie szkodliwe produkty przemiany materii. Zawiera także interferon – aktywny związek, który skutecznie blokuje rozwój komórek nowotworowych.

4. Granat

Sok z granatu nie tylko wzmacnia organizm i poprawia odporność. Dzięki zawartości polifenoli, czyli naturalnych przeciwutleniaczy, jest on także niezwykle pomocny w leczeniu nowotworów prostaty. Zawarte w nim składniki usuwają z organizmu wolne rodniki, które wywołują w zdrowych komórkach mutacje nowotworowe.

5. Bukszpan

Zawiera alkaloidy steroidowe, oleje eteryczne oraz garbniki antynowotworowe. Są one wykorzystywane w profilaktyce i leczeniu wczesnego stadium raka piersi. Skoncentrowany ekstrakt z bukszpanu zakłóca cykl komórkowy raka, dzięki czemu skutecznie hamuje rozwój schorzenia.

To tylko niektóre metody profilaktyki antyrakowej.

Żeby poznać dziesiątki innych sposobów na naturalną ochronę przed nowotworem i setkami innych chorób, zaprenumeruj nowy magazyn Dr Medicus

Dieta przy nowotworze – które produkty wywołują raka?

Dieta przy nowotworze

Większość nowotworów można pokonać1 – od tych niezwykle optymistycznych słów rozpoczyna się opublikowany ostatnio raport American Insitute for Cancer Research. Według badań tamtejszych onkologów nawet 70% tych schorzeń można wyeliminować wprowadzając kilka prostych zmian w diecie i stylu życia. Na czym to polega?

Zmiany nie muszą być drastyczne, choć wymagają dostępu do specjalistycznej wiedzy. Podstawą diety antynowotworowej jest bowiem białko w odpowiednio dobranych proporcjach, tłuszcze i węglowodany. Dietetycy zalecają, aby przy układaniu jadłospisu pamiętać o trzech podstawowych zasadach2:

  1. Akceptuj swoje preferencje – staraj się jeść to, co lubisz i nie zmuszaj się do spożywania potraw, których jedzenie nie sprawia Ci żadnej przyjemności;

  2. Eliminuj zagrożenia – usuń pokarmy wywołujące raka lub znajdź dla nich zdrowsze zamienniki;

  3. Wprowadź zmiany racjonalnie – stopniowo zmieniaj swoje nawyki żywieniowe, aby Twój organizm miał czas, by się do nich przyzwyczaić.

Dieta przy nowotworze – jak powinna wyglądać?

Zdaniem Dominiki Adamczyk, która od wielu lat zajmuje się układaniem jadłospisów, które minimalizują ryzyko raka, z diety należy wyłączyć przede wszystkim czerwone mięso, cukier i przetworzony nabiał. Zamiast tego powinniśmy sięgać po duże ilości drobiu oraz produktów sezonowych, które zaopatrzą nasz organizm w cenne witaminy i składniki mineralne. Prawda, że proste?

A teraz wyobraź sobie, że jesteś na diecie antyrakowej od 3 miesięcy. Wyglądasz i czujesz się lepiej niż kiedykolwiek. Masz więcej energii, lepszy humor, a na dodatek udało Ci się zrzucić parę zbędnych kilogramów. Lekarz jest pod wrażeniem, bo wszystkie Twoje badania są po prostu idealne, a Ty jesteś chodzącym okazem zdrowia!

Jeśli zadajesz sobie teraz pytanie: Jak mogę to osiągnąć? to mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Od niedawna dostępne jest nowe czasopismo medyczne Dr Medicus, w którym znajdziesz wszystkie informacje o profilaktyce antynowotworowej. Uzyskasz dostęp do najnowszych badań, raportów i analiz medycznych, które pomogą Ci znacznie ograniczyć ryzyko tej groźnej choroby.

Kliknij w ten link już teraz i zapoznaj się z ofertą prenumeraty magazynu Dr Medicus

1 American Insitute for Cancer Research, Food, Nutrition, Physical Activity and the Prevention of Cancer, Waszyngton 2015, s. 12
2 U. Stachowiak, Dieta a nowotwór, Poznań 2014, s. 6

Choroba nowotworowa – czy wiesz jak szybko ją wykryć i powstrzymywać jej rozwój?

Choroba nowotworowa

Nikt z nas nie chciałby zapewne, by ta wiedza kiedykolwiek mu się przydała – obojętnie, czy mogłaby pomóc nam, czy naszym bliskim. Nowotwórrakchemia to słowa tabu, których unikamy w rozmowach z rodziną i znajomymi. Udajemy, że ich nie ma, by nie kusić losu. Trudno nam je wypowiedzieć, a jeszcze trudniej przyjąć do wiadomości istnienie choroby nowotworowej. Zwłaszcza, gdy może ona dotyczyć nas samych.

Niestety, jak pokazują wieloletnie badania, komórki rakowe są z nami na co dzień. Zagnieżdżone w naszym organizmie, rozwijają się gdzieś w jego zakamarkach i nigdy nie wiadomo – czy i kiedy się uaktywnią.

Przykładowo, pojawienie się brodawek, zaciemnień i zrogowaceń skóry jest bardzo częstym (60% przypadków) objawem raka żołądka. Może też zwiastować problem z piersiami, jajnikami, nerkami czy wątrobą. Z kolei nowotwór płuc może wiązać się z odczuwaniem nagłych uderzeń ciepła i zaczerwienieniem skóry twarzy.

Choroba nowotworowa objawia się także:

  • biegunką,

  • przyśpieszonym tętnem,

  • podniesionym ciśnieniem tętniczym.

Dzieje się tak, ponieważ komórki nowotworowe zaczynają produkować w nadmiarze serotoninę. Niestety, bez odpowiedniej wiedzy i doświadczenia na polu onkologicznym, jest to praktycznie niemożliwe do zdiagnozowania. Uważa się, że im trudniejszy do wykrycia, tym bardziej złośliwy jest nowotwór. Dlatego bardzo często rozpoznanie dokonywane jest zbyt późno – gdy zmiana jest już zaawansowana, a nawet rozsiana po organizmie.

Jednak niezależnie od tego czy mówimy o raku jelita grubego, czy innym nowotworze, warto wiedzieć, że istnieją określone objawy i schorzenia, zdradzające obecność choroby w naszym organizmie. Wiedza na ich temat, może uratować życie nam lub naszym bliskim. Właśnie dlatego nie warto jej lekceważyć. Jeśli chcesz wiedzieć więcej kliknij tutaj.