Zmiana czasu i jej fatalny wpływ na zdrowie

Od lat prowadzone są dyskusje na temat zmiany czasu. Głównymi argumentami przeciwko tej procedurze są względy ekonomiczne: przymusowe postoje kolei, prace modernizacyjne, kwestie rozliczeń pracowników na nocnej zmianie. To tylko niektóre problemy, z jakimi zmagają się przedsiębiorcy i państwo. Wiele osób jednak zapomina, że zmiana czasu może mieć także fatalne skutki nie tylko dla państwa, ale też dla naszego zdrowia i samopoczucia.

Nieubłagane statystyki – wzrost ryzyka udaru

Trzy lata temu w Vancouver zostały opublikowane wyniki badań, które wskazywały, że w ciągu kilku dni po okresie letnim wskaźnik udarów wzrósł niemal o 8%. Osoby starsze i zmagające się z chorobami przewlekłymi znalazły się w grupie wysokiego ryzyka, które wynosiło nawet 25%. W innym okresie w ciągu roku nie zarejestrowano wzrostu tego wskaźnika.

Głównym problemem w tym przypadku jest zaburzenie snu. Należy pamiętać, że wysoka jakość snu przekłada się na lepszą jakość życia. Organizm musi podczas każdej zmiany czasu stopniowo dostosować się do nowych warunków.

Zawał serca a zmiana czasu na letni

Według raportów Światowej Organizacji Zdrowia choroby serca są główną przyczyną zgonów na świecie. Okazuje się, że zmiana czasu wpływa negatywnie na układ sercowo – naczyniowy. Ryzyko zawału zwiększa się wówczas co najmniej o 10%!

Mimo to wiele osób ten fakt bagatelizuje. Organizm przyzwyczajony do swojego codziennego rytmu nagle zostaje pozbawiany godziny snu. To z kolei skutkuje wyrzutem dużej ilości hormonów, co zaburza gospodarkę hormonalną organizmu. To może przyczynić się do tworzenia zakrzepów i skutkować zawałem mięśnia sercowego.

Wypadki, urazy, trudność w podejmowaniu decyzji

O ile wydłużenie czasu snu nie wpływa istotnie na nasze zdrowie, o tyle przy zmianie czasu na letni, wszelkie wskaźniki dotyczące momentalnie rosną.Badania dowodzą, że zmianie czasu towarzyszy znacznie więcej wypadków samochodowych, wypadków w pracy i trudności z podejmowaniem decyzji. Zdolności poznawcze zostają zahamowane.

Kompromis

Oczywiście jeśli nie jesteśmy w pracy w momencie zmiany czasu i możemy mieć wpływ na to, ile godzin zostanie przeznaczonych na sen, warto z tej możliwości skorzystać. Sen jest najlepszym sposobem na efektywną regenerację organizmu. To czas wyciszenia i relaksu, który jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania. Wraz z wiekiem potrzeba snu wzrasta, organizm szybciej zużywa energię i należy o tym pamiętać. Śpiąc dłużej możemy uniknąć przykrych konsekwencji związanych ze zmianą czasu. Jeśli przez resztę roku odpowiednio zadbasz o zdrowie, ta zmiana nie zaburzy rytmu Twojego organizmu.

Zdrowa dieta, bogata w warzywa i owoce, regularna aktywność fizyczna oraz odpowiednia ilość snu (około 7-8 godzin na dobę) to klucz do sukcesu. Warto także pamiętać, że niebieskie światło ekranów przyczynia się do znacznego pogorszenia jakości snu. Dlatego godzinę przed pójściem do łóżka zadbaj o wyciszenie i relaks z daleka od telefonu czy komputera.

Szukanie informacji na temat naturalnych metod leczenia wymaga sporo czasu i cierpliwości. Na szczęście nie musisz tego robić! „Dr Medicus” gromadzi tę wiedzę w jednym miejscu i przekazuje ją w sposób prosty i zrozumiały dla każdego. Dowiedz się, jak uniknąć śmiertelnie niebezpiecznych chorób i poznaj fascynujący świat medycyny naturalnej. Lepiej zapobiegać, niż leczyć, dlatego nie czekaj – działaj, zanim będzie za późno!

Naturalne sposoby na dobry sen

Wiele osób żyje bardzo szybko często odmawiając sobie kilku godzin odpoczynku. Doba staje się za krótka na sen. Poranny zastrzyk kofeiny w postaci małej czarnej stawia na nogi, a słodka przekąska z dużą ilością cukru powoduje, że organizm nie odczuwa niedoboru snu. Niestety, to tylko pozory: taki tryb życia i dodatkowy stres, mogą doprowadzić organizm do kompletnej ruiny.

Złym rozwiązaniem są również środki farmakologiczne w postaci tabletek na sen czy leków uspokajających (te z kolei są silnie uzależniające). Warto więc poświęcić chwilę, aby poznać skuteczne i bezpieczne sposoby na zdrowy sen.

  1. Chmiel na lepszy sen

W tym przypadku nie chodzi o kufel piwa na dobranoc, ale chmiel jako środek ziołowy. Taki domowy napar, może bardzo ułatwić zasypianie i pozwoli ograniczyć nocne pobudki, ponieważ wspomaga sen głęboki. Dodatkowo chmiel działa uspokajająco i zawiera wiele związków mineralnych, korzystnie wpływających na funkcjonowanie naszego organizmu.

  1. Kozłek lekarski (Waleriana) obniży napięcie

To naturalny środek, który pomaga wyeliminować bezsenność. Od wieków stosowany jest jako środek uspokajający, ponieważ skutecznie obniża aktywność układu nerwowego. Zmniejsza przy tym uczucie niepokoju, nerwowość, pomaga opanować atak paniki. Korzeń kozłka skraca też czas zasypiania, a więc wydłuża ilość snu, dzięki czemu rano jesteś bardziej wypoczęty. Nie tylko ilość snu odgrywa kluczową rolę w walce z bezsennością. Ważna jest również jego jakość, głęboki sen sprawia, że nie budzimy się w nocy, a to pozwala na pełną regenerację organizmu.

Kozłek lekarski może być łączony z naparem z szyszek chmielu. Warto pamiętać, że dla poprawienia smaku i aromatu można dodać odrobinę mięty i cytryny.

  1. Rumianek ukoi nerwy

Drogocenny olejek eteryczny zawarty w rumianku to bogactwo właściwości nie tylko przeciwzapalnych, ale też uspokajających. Ta pospolita roślina od wieków wspomaga zdrowy sen. Co ciekawe, nie tylko wypijanie naparu może przyczynić się do ukojenia nerwów, ale także kąpiel relaksacyjna może zadziałać leczniczo i ułatwić zasypianie. Cudowne właściwości rumianku potwierdza fakt, że napar z tego zioła wykazuje działanie antynowotworowe.

  1. Lawenda poprawi jakość snu

Jej atutem jest przede wszystkim przyjemny, delikatny zapach, który wpływa kojąco na układ nerwowy. Badania dowodzą, że pomaga „wejść” w fazę głębokiego snu. Dzięki temu nie tylko organizm lepiej wypoczywa, ale też regeneruje się i sprawia, że budzimy się spokojni i jednocześnie pełni energii. Nie bez powodu lawenda polecana jest do aromatycznych kąpieli i masaży. Wpływa korzystnie na nastrój i zmniejsza niepokój.

  1. Passiflora usunie lęk i ułatwi zasypianie

Dla wielu osób nazwa może wydawać się egzotyczna, jednak w języku polskim brzmi znacznie mniej enigmatycznie: Męczennica cielista. Roślina ta wykazuje działanie uspokajające, ponieważ – jak dowodzą badania – hamuje aktywność neuronów. Wiele silnych leków wykazuje podobne działanie jak Passiflora. Warto sięgnąć po naturalne rozwiązania, które zawsze będzie bezpieczniejszym rozwiązaniem niż preparaty farmakologiczne. Męczennica cielista uspokaja centralny układ nerwowy, a dzięki temu też korzystnie wpływa na zasypianie i jakość snu.

Obecnie problemy ze snem są zjawiskiem powszechnym. Dynamika życia nie pozwala zatrzymać się i odetchnąć, a to z kolei wpływa na pogorszenie jakości snu oraz brak odpowiedniej ilości odpoczynku. Taki tryb życia wzmaga nerwowość, wywołuje niepokój i stres.

Zły stan emocjonalny może doprowadzić do wielu chorób i schorzeń. Ważne jest, aby reagować na zaburzenia snu i skutecznie z nimi walczyć.

Jest wiele ziół, obok których przechodzimy obojętnie, a mogą okazać się zbawienne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Jeżeli szukasz skutecznych i naturalnych rozwiązań, a zdrowie najbliższych nie jest Ci obojętne, zacznij budować wiedzę i świadomość z magazynem „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim bezpieczne sposoby na walkę z popularnymi dolegliwościami, a także porady jak chronić się przed kłamstwami koncernów farmaceutycznych. Działaj, zanim będzie za późno!

Proste sposoby, by pokonać uzależnienia

Uzależnienia to poważny problem społeczny. Nie mają żadnych pozytywnych aspektów i często prowadzą do całkowitego wyniszczenia organizmu. Dlatego im wcześniej zaczniemy z nimi walczyć, tym lepiej dla nas i dla naszego zdrowia.

Małymi krokami do celu

Od czego należy zacząć, jeśli zmagamy się z kilkoma uzależnieniami? Od uzależnień najbardziej podstawowych – niezdrowe jedzenie typu fast food, czy napoje gazowane. Zamieniając stopniowo niezdrowe nawyki na bardziej przyjazne zdrowiu, powoli się od nich uwalniamy. Następnie wytaczamy ciężkie działa i przechodzimy do uzależnień poważniejszych, np. palenie papierosów, picie alkoholu czy narkotyki. Stopniowe odchodzenie od lekkich uzależnień, motywuje nas do dalszego działania. Satysfakcja z drobnych zmian sprawia, że jesteśmy zaczynamy wierzyć w siebie i możemy zmierzyć się z poważniejszymi uzależnieniami.

Uzależnienia – jak się ich pozbyć?

Jednym z najczęstszych uzależnień jest jedzenie. Bez opamiętania wypijamy słodkie, gazowane napoje. Cukier w nich zawarty powoduje, że nasz organizm chce coraz więcej i więcej. Dlatego nie jesteśmy w stanie sobie ich odmówić (nawet jeśli wcześniej postanowiliśmy inaczej). Ich odmiany – napoje dietetyczne również są przyczyną uzależnień. W dodatku, zamiast cukru, zawierają syntetyczne słodziki, które wypełniają nasz organizm chemicznymi substancjami, takimi jak aspartam czy suklaroza. Konieczne jest ograniczenie spożycia tych napojów i zastąpienie ich wodą, która jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Kiedy sama woda nie jest w stanie nam ich zastąpić, możemy dodać do niej świeże owoce, miętę lub ogórka – tak przygotowany napój jest idealnym orzeźwieniem, bez sztucznych polepszaczy.

Oprócz słodkich napojów, cukier jest też dodawany do większości produktów. Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak duże ilości cukru dostarczamy do naszego organizmu. W dodatku słodzimy kawę i herbatę, używamy go do wypieków. A zależność jest taka, że im więcej go spożywamy, tym więcej nasz organizm się go domaga. Na szczęście działa to też w drugą stronę – im mniej go dostarczamy do organizmu, tym rzadziej nasz organizm się o niego upomina. Warto więc stopniowo rezygnować z cukru i zamieniać słodkości na owoce.

Nie tylko cukier…

Fast food to kolejne, bardzo częste uzależnienie. Zaczyna się od tego, że chcemy zaoszczędzić czas i zjeść coś na szybko. Nawet nie zdążymy zauważyć kiedy, a przyzwyczajamy się do tego smaku i coraz częściej mamy na niego ochotę. Ułatwieniem jest fakt, że restauracje oferujące fast food są aktualnie na każdym kroku i można tam kupić jedzenie nawet nie wysiadając z samochodu. Łatwo, szybko, dosyć tanio, ale bardzo niezdrowo… Jedzenie to jest przepełnione solą, cukrem i innymi szkodliwymi dodatkami. Nie oferuje nic, poza ogromem pustych kalorii! A wystarczy odrobina chęci i trochę silnej woli, żeby przezwyciężyć ten nałóg. Możemy poświęcić jeden wieczór na przygotowanie prostych posiłków na cały tydzień. Zamrażanie i porcjowanie składników znacznie ułatwia sprawę. Gdy spróbujmy tego rozwiązania, nie będzie ciężko kontynuować tej praktyki, bo przez zdrowsze odżywanie poczujemy się o wiele lepiej.

Palenie papierosów to kolejny nałóg na liście. Jest coraz więcej produktów, które pomagają nam uwolnić się od tego uzależnienia. Warto próbować różnych metod, bo przecież chodzi o nasze zdrowie. Zacznijmy od zdrowej diety czy regularnej aktywności fizycznej. Widząc postępy, czując się lepiej, łatwej nam będzie rozstać się z papierosami. Musimy być jednak wytrwali. Silna wola, jest w tym przypadku bardzo cenna. Możemy mówić także o naszych postanowieniach najbliższym, wtedy motywacja do porzucenia nałogu rośnie. Pamiętajmy też, że nigdy nie jest za późno, żeby skończyć z tym uzależnieniem. Jednak im wcześniej, tym lepiej, bo każdy dzień z nałogiem szkodzi naszemu zdrowiu.

A co w tym wszystkim jest najważniejsze?

Przede wszystkim, uświadomienie sobie problemu i przyznanie się przed samym sobą, że jest się uzależnionym. To pierwszy i niezbędny krok, od którego walka z uzależnieniami się zaczyna. Nie warto czekać aż uzależnienie przyniesie zatrważające skutki i lepiej zareagować wcześniej. Zapobiegamy tym samym chorobom, które powodują nałogi, m.in. cukrzycy, nowotworom, otyłości, zawałom, marskości wątroby, nadciśnieniu. Warto także zerknąć do czasopisma „Dr Medicus”, gdzie znajdziemy mnóstwo cennych informacji o zdrowych nawykach.

Depresja? Wylecz ją naturalnie!

Depresja jest dolegliwością znaną od czasów starożytnych. W średniowieczu nazywano ją melancholią, zaś dopiero w XX wieku lekarze zaczęli uważać, że stan ten może być manifestacją przemian, które zachodzą w mózgu na poziomie neurochromatycznym. Obecnie Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) szacuje, że na depresję choruje 350 milionów ludzi na świecie i liczba ta stale rośnie. Jak sobie z nią radzić? Oto 3 proste sposoby.

Dziurawiec zwyczajny

Dziurawiec zwyczajny to pospolita roślina, którą możemy spotkać na łąkach. Kwitnie w okolicach 24 czerwca, stąd też często nazywa się go sposobem świętego Jana. Naukowcy nie są do końca przekonani jak działa dziurawiec, jednakże uważa się, że roślina ta jest naturalnym inhibitorem wychwytu zwrotnego serotoniny. Dlatego też preparaty zawierające dziurawiec są pomocne w walce z depresją. Chorzy powinni jednak uważać. Leki przygotowane na bazie tej rośliny mogą bowiem wchodzić w interakcje z innymi medykamentami. Najlepiej więc skonsultować przyjmowanie tego typu preparatów ze swoim lekarzem. Będzie on mógł ocenić ewentualne ryzyko i rozwiać wszystkie wątpliwości pacjenta.

Szafran

Szafran to jedna z najdroższych przypraw na świecie. Jest on wytwarzany z wyschniętego stygmatu kwiatu pochodzącego z Azji Południowo-Zachodniej. Jego subtelny smak doceniany jest przez smakoszy potraw kuchni indyjskiej, irańskiej, śródziemnomorskiej i bliskowschodniej. Tradycyjna medycyna perska (irańska) uznaje szafran za naturalny środek wzmacniający nastrój i lek na depresję. Badanie przeprowadzone na pacjentach cierpiących na depresję wykazały, że szafran jest równie skuteczny jak prozac. Co więcej, chorzy przyjmujący go mieli lepsze wyniki w skali depresji Hamiltona, aniżeli osoby korzystające wyłącznie z konwencjonalnych środków leczniczych.

Kurkuma

Kurkuma to jedna z podstawowych przypraw w kuchni indyjskiej. Jest ona od dawna ceniona również w medycynie. Ponadto przyprawa ta jest znana ze swoich silnych właściwości przeciwzapalnych. Przeprowadzone niedawno badania na pacjentach cierpiących na ciężką depresję dowiodły, że kurkuma jest równie skuteczna jak konwencjonalne lekarstwa. Naukowcy przyznają jednak, że konieczne są dalsze badania nad właściwościami tej przyprawy i ewentualnymi jej interakcjami z innymi środkami. Ponadto warto dodać, że kurkuma posiada także właściwości wzmacniające odporność oraz wspomaga walkę z infekcjami i bólem. Jednak by przyprawa była skuteczna, powinna pochodzić z pewnego źródła. Niestety, działanie kurkumy sprzedawanej w większości sklepów ma znikomy wpływ na kondycję naszego organizmu.

Depresja jest chorobą i każdy, kto się z nią zmaga powinien mieć tego świadomość. Wówczas możliwe jest rozpoznanie jej stopnia, a co za tym idzie, rozpoczęcie odpowiedniego leczenia. Niemniej jednak istnieją naturalne środki, które bywają równie skuteczne jak konwencjonalne lekarstwa. Więcej na ten temat dowiesz się z magazynu „Dr Medicus”. Nie czekaj, już dziś zacznij skutecznie walczyć z depresją!

Kiedy Twój organizm wysyła sygnały ostrzegawcze

Często bywa tak, że czujemy się źle psychicznie lub fizycznie. Jesteśmy zmęczeni lub po prostu nieszczęśliwi i nie umiemy znaleźć przyczyny tego stanu rzeczy. Ciężko zinterpretować nam własne uczucia. Ale możemy nauczyć się rozpoznawać sygnały naszego ciała i umysłu i poprawnie je interpretować. Na co warto zwrócić uwagę i jakie zmiany wprowadzić w swoim życiu?

Przede wszystkim – praca. To miejsce gdzie spędzamy większość naszego dnia. Rozmawiamy o niej, analizujemy, myślimy co jeszcze musimy zrobić, planujemy. Jesteśmy w niej tak naprawdę dłużej niż 8 godzin dziennie. Jeśli więc Twoja praca przynosi Ci zbyt wiele stresu, pora coś z tym zrobić. Jak czujesz się rano wstając do pracy? Jak czujesz się w niedzielny wieczór myśląc o całym roboczym tygodniu? Jeśli na samą myśl o tym czujesz niepokój, chyba czas na zmiany.

Rodzina i przyjaciele wiedzą najlepiej

Jak często słyszysz od przyjaciół i rodziny rady? „Musisz odpocząć”, „wyglądasz na zmęczoną/zmęczonego”. I jak na to reagujemy? W najlepszym wypadku wpuszczamy jednym uchem, a wypuszczamy drugim. Ale przecież nie mówią tak bez powodu, oni są odbiorcami naszego zachowania i naszego wyglądu. Staraj się porozmawiać z nimi wprost, spytaj dlaczego sądzą tak, a nie inaczej i zastanów się, czy nie mają racji. Być może to pierwszy krok w stronę zmiany na lepsze?

Liczy się to, co teraz

Powinieneś zastanowić się także nad zmianą w życiu, jeśli nie myślisz o teraźniejszości, ale często uciekasz myślami do przeszłości i wspominasz „dobre stare czasy”. A z drugiej strony śnisz o lepszej przyszłości, snujesz plany na lepsze jutro i marzysz o tym gdzie będziesz za jakiś czas. Oczywiście nie ma nic złego we wspominaniu dobrych czasów i planowaniu przyszłości. Ale jeśli zabiera to większość twojego czasu, nie masz kiedy skoncentrować się na teraźniejszości. Postaraj się zwrócić na to uwagę.

Uczucie zazdrości pozbawia nas energii

Zazdrość. To kolejna ważna rzecz, na której powinniśmy się skupić. Jak często czujemy się zazdrośni? Jeśli często – może to oznaczać, że nie czujemy się dobrze, pewnie. Skupiając się na innych, pokazujemy sami sobie, że nie jesteśmy do końca zadowoleni z własnego życia. Zapytaj sam siebie – skąd bierze się w tobie to negatywne uczucie?

Ciągle zmęczeni?

Równie ważne jest to, jak się czujemy wstając rano z łóżka. Jeśli codziennie jesteśmy zmęczeni, a dostarczamy naszemu organizmowi tyle snu ile potrzebuje – to wyraźny sygnał, że coś jest nie tak. Codzienne uczucie zmęczenia może być objawem depresji! To poważny problem, ponieważ gdy ciągle towarzyszy nam zmęczenie, nie mamy siły mierzyć się z problemami i wyzwaniami, które stawia przez nami życie. Nowy dzień to nowe możliwości, ale żeby w pełni docenić każdą chwilę, warto poświęcić trochę czasu na odpoczynek – to z pewnością nam pomoże.

Kiedy jeszcze potrzebujemy zmiany w życiu?

  • Gdy jesteśmy niespokojni i nie umiemy „usiedzieć na miejscu”. Gdy ciągle musimy coś robić. Oznacza to, że nasza kreatywność została zachwiana. Powinniśmy nauczyć się oddzielać pracę od życia osobistego.
  • Gdy plotkujemy. Rozsiewając plotki zazwyczaj staramy się zatuszować własne utrapienia. Być może robimy to z zazdrości? Być może nie umiemy w inny sposób zainteresować rozmówcy? Jeśli czujesz potrzebę „sprzedawania” plotek, zastanów się z czego może to wynikać. Wnioski mogą być zaskakujące.
  • Gdy wszyscy dookoła nas irytują. Kiedy ciągle się „czepiamy”, zachowanie innych nas drażni i wszystko dookoła jest nie takie jak powinno być. Oznacza to niestety, że to my mamy problem, z którym sobie nie radzimy. Jest to dosyć niebezpieczne, bo w rezultacie takiego zachowania możemy „odepchnąć” od siebie bliskie osoby.
  • Kiedy przewidujemy złe rzeczy, które mogą się nam przytrafić. Taki tok myślenia bardzo hamuje nasze działanie. Czekamy w miejscu, przekonani, że zaraz wydarzy się jakaś tragedia. A czas na nas nie zaczeka… Na świecie dzieją się złe rzeczy, są one nieuniknione. Często nie mamy na nie wpływu. Za to mamy wpływ na pozytywne rzeczy, którymi możemy się otaczać i doceniać je każdego dnia. Wystarczy tylko spojrzeć z innej perspektywy.
  • Gdy często zadajemy sobie pytanie „to wszystko?!”. Oznacza to, że nie jesteśmy w pełni zadowoleni z naszego życia. Czujemy niedosyt. Wiemy, że na horyzoncie są możliwości i szanse, ale z różnych powodów, nie sięgamy po nie.

Jak wdrożyć zmianę w życie?

Potrzeba tak niewiele, żeby zdać sobie sprawę z własnych uczuć i emocji. Wystarczy tylko usłyszeć i zauważyć, a nie tylko biernie słuchać i patrzeć. Jeśli większość z powyższych sytuacji znamy z doświadczenia, powinniśmy zmienić nasze codzienne życie. Można zacząć od małych zmian. Każdy, nawet niewielki krok do przodu, przybliża nas do życia o jakim marzymy. Trzeba być tylko otwartym na zmiany i gotowym na nowe możliwości. Nie bój się zmian i zaufaj sobie. Zaufaj też nam i naszym poradom – więcej informacji na temat zdrowia znajdziesz w czasopiśmie „Dr Medicus.

 

 

Efekt placebo? – to naprawdę działa!

Chyba każdy z nas choć raz w życiu spotkał się z takim zagadnieniem jak „efekt placebo”. Zjawisko to jest przecież tak stare jak sama medycyna i powszechnie w niej stosowane. Czy mózg człowieka rzeczywiście posiada moc, która może pozytywnie wpływać na szybkość powrotu do zdrowia, a nawet uzdrawiać? Czy efekt placebo naprawdę działa? Cóż, okazuje się, że może on być szokująco skuteczny…

 

Czym jest efekt placebo?

W medycynie używa się terminu „efekt placebo” do opisania zjawiska polegającego na odczuwaniu poprawy samopoczucia przez pacjenta po zażyciu środka lub przeprowadzeniu zabiegu, które są obojętne dla jego stanu zdrowia. Uczucie to może być, w zasadzie, całkowicie bezpodstawne. A to dlatego, że przyjmowany środek może składać się np. z mąki lub innych obojętnych dla zdrowia substancji. Analogicznie sam zabieg może być czymś na kształt kręcenia młynków palcami.

Teoretycznie takie metody nie mają prawa zadziałać. A jednak…

Prowadząc badania naukowe nierzadko podaje się pacjentom tabletkę cukru zamiast właściwego lekarstwa. Oczywiście, nie mówiąc im o tym. Chorzy mają przekonanie, że zażywają medykament. Ich umysł zostaje odpowiednio nastrojony i zaczyna w pozytywny sposób myśleć o przebiegu leczenia i szansach na wyzdrowienie. Co ważne, efekt ten może być wywołany niemalże przez wszystko, co nie jest stworzone z myślą o wywołaniu poprawy zdrowia chorego.

Szereg badań przeprowadzonych na pacjentach, którym podawano lekarstwa i inne środki, wykazał, że osoby, które zamiast leków dostawały substancje obojętne również odczuwały poprawę swojego samopoczucia. Działał na nie właśnie efekt placebo. Mózg zaczynał swoje niebywałe oddziaływanie.

 

Potęga ludzkiego umysłu

Każdy człowiek dostrzega i odczuwa świat za pośrednictwem mózgu. To właśnie on przetwarza wszystkie informacje dostarczane za pomocą zmysłów. Ponadto mózg wytwarza i uwalnia związki neurochemiczne, które odpowiadają za uczucia, emocje oraz reakcje fizjologiczne. Niektóre z tych substancji mają wpływ na odczuwanie przyjemności, bądź przyczyniają się do zachowania równowagi psychicznej.

Co ważne, niektóre obszary mózgu odpowiadają za przeżywane nastroje oraz funkcje emocjonalne i fizjologiczne występujące w danym momencie. Mogą więc wysyłać sygnały świadczące o samopoczuciu, chorobie i stanie zdrowia. Wszystko to wiąże się bezpośrednio z efektem placebo.

To właśnie ta aktywność neurochemiczna mózgu podpowiada nam, w jakim jesteśmy stanie. W sytuacji, gdy mózg niejako „wierzy”, że otrzymuje prawdziwy lek i rozpoczyna kurację nastraja się w inny sposób. Zaczynamy myśleć w sposób bardziej pozytywny. Jesteśmy pełni nadziei i włącza się nam schemat „samopotwierdzającej się przepowiedni”. Czytamy o pozytywnych efektach kuracji i zaczynamy szukać ich u siebie. No i, oczywiście, znajdujemy.

Podobnie jak osoby, które czytając o objawach ciężkiej choroby, ulegają autosugestii i dostrzegają te objawy u siebie, tak osoby, których dotyczy efekt placebo rozpoznają u siebie pozytywne zmiany. Jest to niezwykłe nie tylko z punktu widzenia medycyny, ale również i psychologii. Nic więc dziwnego, że wokół efektu placebo wciąż toczy się szereg badań naukowych.

 

Problemy etyczne

Z efektem placebo wiążą się pewne problemy etyczne. Mianowicie, pojawia się tutaj pytanie: czy moralnym jest podawanie pacjentowi substancji, która w żaden sposób mu nie pomaga, zamiast lekarstwa? Jak by nie patrzeć, jest to w rzeczywistości okłamywanie chorego. Być może potrafi to podnieść na duchu i pomóc (w ograniczonym zakresie) poszkodowanej osobie, ale czy jest rozwiązaniem lepszym niż lek, terapia lub specjalistyczny zabieg?

Trudno jest udzielić właściwej odpowiedzi na to pytanie. Wszystko dlatego, że środek niebędący medykamentem może także pomóc choremu, a przecież właśnie o to chodzi w każdej terapii. Jeżeli zaś pacjent pozna prawdę, efekt placebo już nie zadziała. Stąd też wiele osób wychodzi z założenia, że w tym przypadku cel uświęca środki.

Efekt placebo znany jest już od czasów starożytnych, zyskał na popularności w średniowieczu. Nie jest on jednak reliktem przeszłości. Obecnie toczy się coraz bardziej zażarta dyskusja nad etycznością jego stosowania i prowadzone są liczne badania, mające stwierdzić, co jest źródłem jego skuteczności. Więcej o efekcie placebo oraz badaniach nad tym zjawiskiem dowiesz się z magazynu „Dr Medicus„. Nie czekaj, już dziś wykup prenumeratę!

Jakie zagrożenie niesie ze sobą nadmierne oglądanie telewizji?

W XXI wieku trudno wyobrazić sobie świat bez telewizji. Jest ona źródłem nie tylko informacji, ale również rozrywki. Każdy z nas ma bowiem swoje ulubione programy, które pozwalają nie tylko na lepsze poznawanie świata, ale również na relaks. Dla jednych będą to zawody sportowe, dla innych seriale. Zawsze jednak telewizja ma niekorzystny wpływ na nasze zdrowie, który objawia się w postaci zmian w organizmie.

Telewizja – nawyk, który powoli zabija

Pierwszym problemem, który wiąże się z nadmiernym oglądaniem telewizji, jest pogorszenie jakości widzenia. Chodzi tu przede wszystkim o ostrość. Im więcej patrzymy w ekran, tym mniej ostro widzimy. To jednak nie wszystko. Nadmierne oglądanie telewizji powoduje także łzawienie oczu.

Innym powodem, dla którego oglądanie telewizji jest szkodliwe, jest siedząca pozycja, którą przyjmujemy. W obecnych czasach wielu z nas pracuje za biurkiem i dojeżdża do pracy samochodem – siedzenie zawsze jest niezdrowe dla naszego kręgosłupa, a także innych organów. Zarówno jednak praca, jak i jazda samochodem, wymagają skupienia, a więc myślenia, co wymaga od nas aktywności umysłowej. Z kolei oglądanie telewizji to całkowity relaks, również dla mózgu.

Telewizja a choroby

Siedzenie przed telewizorem wiąże się nierzadko z podjadaniem. Niektórzy nie potrafią bowiem wyobrazić sobie ulubionego serialu bez chipsów lub innych słonych przekąsek. Taki nawyk prowadzi do różnego rodzaju chorób, wśród których można wymienić chociażby:

  • cukrzycę,

  • schorzenia mięśnia sercowego,

  • miażdżycę,

  • nadciśnienie tętnicze.

Brak ruchu, a mówiąc bardziej precyzyjnie, bezruch mięśni, ma niemały wpływ na procesy metaboliczne zachodzące w organizmie człowieka. Chodzi tu przede wszystkim o spowolnienie przemiany materii, co prowadzi do problemów z zachowaniem prawidłowej masy ciała. Poprzez brak aktywności fizycznej, zwiększa się bowiem zawartość tłuszczu w organizmie, a więc powstaje nadwaga. Ponadto dochodzi do odkładania się złogów cholesterolu w naczyniach krwionośnych, czyli do miażdżycy. Choroba ta jest niezwykle niebezpieczna dla naszego zdrowia. Zator miażdżycowy bywa bowiem jedną z najczęstszych przyczyn śmierci Polaków.

Telewizja a kondycja psychiczna

Telewizja wywołuje również niekorzystne zmiany w ludzkiej psychice, które są szczególnie niebezpieczne dla dzieci. Emitowane programy prezentują świat nierzeczywisty. Dzieci, które oglądają często telewizję, mają problemy z nawiązywaniem relacji rówieśniczych, gorzej się uczą, są mniej kreatywne, mają także kłopoty z zasypianiem. Można to również odnieść do dorosłych. Dla wielu osób bowiem kreatywność jest cechą niezbędną w wykonywaniu codziennej pracy.

Czy musimy rezygnować z telewizji?

Z całą pewnością bardzo trudno jest wyeliminować telewizję z naszego życia. Mimo wszystko możemy zmniejszyć jej negatywny wpływ na zdrowie. Otóż jeżeli na przykład mamy swój ulubiony serial, możemy pomyśleć o orbitreku. Ten uniwersalny przyrząd gimnastyczny pozwoli nam zadbać o swoją formę. Możemy bowiem ćwiczyć oglądając telewizję. Pamiętajmy również, że jest wiele ćwiczeń, do których niepotrzebny jest żaden sprzęt sportowy – na przykład przysiady.

Ponadto nawet zwykły spacer po mieszkaniu jest aktywnością, która pozwala na rozruszanie mięśni. Niezależnie od tego warto pomyśleć również o zmianie swoich nawyków, przede wszystkim o narzuceniu sobie limitów w oglądaniu telewizji. Większość emitowanych audycji i tak ma niewielką wartość.

Oglądanie kilku programów informacyjnych jednego dnia to zwyczajnie strata czasu. Warto więc pomyśleć o spędzaniu wolnych chwil na spacerze lub na rozmowie z bliskimi. Kontakty z innymi osobami wpływają bowiem bardzo korzystnie na nasze samopoczucie.

Dla wielu z nas telewizja jest ważnym elementem codziennego życia. Nie pozwólmy jednak, by rządziła ona naszym czasem. W jaki sposób możemy poradzić sobie z tym nawykiem? Dlaczego jest on tak bardzo dla nas szkodliwy? O tym wszystkim dowiesz się z magazynu „Dr Medicus„. Nie czekaj, zakup prenumeratę już dziś!