Czy powinniśmy obawiać się pączków?

Tłusty czwartek najczęściej oznacza długie kolejki w cukiernikach w całej Polsce. Tego dnia każdy z nas sięga po słodki wypiek z marmoladą  i chętnie robi sobie przerwę od dietetycznych postanowień. Nie ma w tym nic złego, zwłaszcza, że odmawianie sobie pączków w Tłusty Czwartek – wedle przesądów –  oznacza, że spotka nas pech. Warto więc pomóc szczęściu i zaspokoić ochotę na słodycze.

Szeroka gama smaków, wykwintne i tradycyjne nadzienia sprawiają, że ciężko jest powstrzymać się tego dnia od zjedzenia choćby jednego. Statystyki pokazują, że w tłusty czwartek każdy Polak zjada średnio około trzech pączków.

Wartość odżywcza pączków

Kiedy myślimy o pączkach, zazwyczaj widzimy drożdżowe ciasto z bardzo słodkim nadzieniem, smażone na głębokim oleju. Niestety, ma to niewiele wspólnego ze zdrowym posiłkiem.

Ciasto wyrabiane jest z białej mąki, a to oznacza węglowodany. Głęboki tłuszcz to źródło niebezpiecznych tłuszczów trans. Chociaż ciężko odmówić sobie pączków warto pamiętać, że to ciężkostrawny przysmak i masa pustych kalorii. Jednak nie ma nic złego w tym, że sięgniemy po pączka raz na jakiś czas.

Jeśli liczysz kalorie to prawdopodobnie nie ucieszy Cię fakt, że jeden pączek, to około 220 kcal. Pamiętaj jednak, że nadzienie owocowe dostarczy ich nieco mniej  niż popularne w ostatnim czasie toffi, budyniowe czy czekoladowe.

Na to zwróć uwagę!

Tradycyjne wypieki z białej mąki różnią się od siebie jakością. Te sprzedawane w supermarketach to wypieki zawierające substancje spulchniające, konserwujące, mnóstwo barwników i emulgatory. Znajdź w swojej okolicy cukiernię, w której kupisz świeży wypiek. Będzie znaczniej lepszej jakości – bez chemicznych ulepszaczy. Cena odgrywa dużą rolę. Warto dołożyć kilka złotych, by cieszyć się prawdziwym smakiem i aromatem tradycyjnych pączków. Zrezygnuj także z lukru, cukru pudru i kolorowych posypek –  im więcej kolorów i cukru, tym więcej kalorii i tym mniejsza wartość samego posiłku.

Rodzaje pączków

  1. Pączek polski – jest u nas absolutnym faworytem. Na stałe wpisał się w naszą tradycję i po niego najchętniej sięgamy. Powstaje z ciasta drożdżowego, najczęściej z różanym lub owocowym nadzieniem. Często polany lukrem.
  2. Pączek hiszpański – powstaje z ciasta parzonego, przypomina gniazdo i nie ma nadzienia (może być znacznie lepszym wyborem, jeśli chcesz uniknąć dodatkowych kalorii).
  3. Donut – przywędrował ze Stanów. Powstaje z ciasta drożdżowego i przypomina polską oponkę. Mimo, że nie ma nadzienia, zastanów się zanim po niego sięgniesz. Donut to zazwyczaj duża ilość barwionego lukru i kolorowych posypek.
  4. Pączek berliński – jest bardzo podobny do pączka polskiego. Warto jednak pamiętać, że ten rodzaj pączka ląduje w tłuszczu jedynie na kilkadziesiąt sekund. Są znacznie mniej tłuste i można je rozpoznać po białej otoczce.

Zdrowa alternatywa dla pączków

Osoby, które dbają o swoje postanowienia lub z przyczyn zdrowotnych nie mogą sięgnąć po tradycyjny wypiek, wcale nie muszą rezygnować z tego smakołyku. Pączki z kategorii „fit” oraz te bez glutenu i słodkiego nadzienia zyskują coraz większą popularność. Podobnie jak pączki „z piekarnika”. To znacznie zdrowsza alternatywa niż pączki smażone na głębokim tłuszczu. Taki wypiek jest mniej kaloryczny, ciężkostrawny i tuczący. Smakiem nie ustępuje tradycyjnym wypiekom. Nie ma w tym absolutnie nic złego – świadomość tego, czym karmimy nasz organizm to droga do zdrowia, o którą zawsze warto dbać.

Pomimo, że tradycyjne pączki to ogromna ilość pustych i bezwartościowych kalorii, w ten jeden dzień w roku można odłożyć dietę na bok i zaspokoić podniebienie słodkim przysmakiem. Oczywiście warto też odejść od statystyk i zamiast trzech pączków, zjeść jednego. Przy regularnej aktywności fizycznej i zdrowej diecie, jeden pączek nie spowoduje spustoszenia w organizmie i nie zaszkodzi zdrowiu. Jeden długi spacer pomoże pozbyć się dodatkowych kalorii.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o zdrowym trybie życia, planujesz zmiany, ale brakuje Ci inspiracji, zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim porady dotyczące zdrowia, nauczysz się rozpoznawać sygnały wysyłane przez organizm i dowiesz się jak prawidłowo na nie reagować. Poznasz szokujące fakty na temat praktyk środowiska medycznego, wielkich koncernów farmaceutycznych i producentów żywności.

Buduj wiedzę i świadomość z magazynem „Dr Medicus”, dołącz do społeczności, która nie daje się oszukiwać. Zadbaj o siebie i swoich bliskich!

5 skutecznych sposobów na przejedzenie

Mdłości, zgaga, wzdęcia, uczucie ciężkości – przejedzenie objawia się na wiele sposobów. Świąteczny czas sprzyja dolegliwościom trawiennym. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że domowymi metodami można szybko i skutecznie złagodzić skutki przejedzenia.

Oczywiście najlepszym rozwiązaniem jest sięganie po lekkostrawne posiłki. Jeśli jednak apetyt przerasta możliwości organizmu, warto znać tych kilka sposobów, dzięki którym po obfitym posiłku poczujesz się lepiej.

Przejedzenie: przyczyny i objawy

  • Niestrawność – przejedzenie to nic innego jak przyjmowanie zbyt dużej ilości pokarmu, który niestrawiony zalega w jelitach. Dochodzi wtedy do rozwoju i namnażania bakterii, które powodują niestrawność.
  • Zgaga i refluks – obfite i ciężkostrawne posiłki powodują wytwarzanie dużych ilości soku żołądkowego, a to z kolei doprowadza do cofania się pokarmu do przełyku. Powstaje wówczas nieprzyjemne i niekomfortowe uczucie pieczenia.
  • Zaparcia to, w jaki sposób organizm reaguje na pokarm, nie zależy wyłącznie od obfitości posiłku. Najważniejszą rolę w odżywianiu odgrywa skład pokarmów. Zbyt duża ilość tłuszczu i cukrów oraz mała ilość błonnika w diecie mogą wywoływać problemy z wypróżnianiem.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                           Inne, najczęstsze dolegliwości to:
  • złe samopoczucie
  • senność
  • brak koncentracji
  • biegunka
  • mdłości i wymioty
  • kłucie w brzuchu
  • wzdęcia
  • bóle głowy
  • niesmak w jamie ustnej

 

Osoby, które na co dzień zmagają się z chorobami układu pokarmowego, między innymi z refluksem, zespołem jelita drażliwego czy chorobami trzustki, są bardziej narażone na odczuwanie nieprzyjemnych skutków wywołanych przez przejedzenie.

Jeżeli po posiłku pojawia się choć jeden z wymienionych objawów, należy niezwłocznie przystąpić do działania, żeby pomóc swojemu organizmowi. Oto kilka metod, dzięki którym po obfitym posiłku poczujesz się lepiej:

Sięgnij po przyprawy kuchenne

Często są niedoceniane, a osoby przejedzone omijają kuchnię szerokim łukiem. To duży błąd, ponieważ niektóre przyprawy pomagają pozbyć się nieprzyjemnych dolegliwości trawiennych. Najlepiej przygotować napar z:

Majeranku – skutecznie poprawia pracę jelit oraz skutecznie łagodzi wzdęcia i gazy

Kminku – przeciwdziała wzdęciom

Wystarczy zalać przyprawy wrzątkiem i po 15 minutach wypić.

Herbaty na przejedzenie

Ziołowe herbaty są pierwszą pomocą w przypadku dolegliwości jelitowych. Regulują procesy zachodzące w układzie pokarmowym. W zależności od problemu, sięgaj po te herbaty:

Miętowa – kto z nas nie zna jej smaku z dzieciństwa. Była pierwszą pomocą w przypadku bólu brzucha. Przyspiesza produkcję enzymów trawiennych. Warto jednak zaznaczyć, że jest złym rozwiązaniem w przypadku zgagi. Należy po nią sięgać przy mdłościach oraz bólu żołądka.

Imbirowa – doskonale sprawdza się w przypadku problemów z trawieniem. Herbata imbirowa przyspiesza procesy trawienne. Warto także dodawać korzeń imbiru do innych herbat ze względu na jego działanie bakteriobójcze.

Herbata z melisy – działa uspokajająco i łagodzi nudności

Herbata lipowa – w przypadku nawracających problemów ze zgagą, lipa ureguluje poziom kwasów trawiennych oraz wzmocni śluzówkę żołądka

Co jeszcze pomoże na przejedzenie?

Siemię lniane – warto się z nim zaprzyjaźnić w przypadku problemów z układem pokarmowym, w tym także przejedzenia. Działa zarówno w przypadku zaparć, biegunek, jak i wrzodów. Chroni śluzówkę żołądka.  W przypadku przejedzenia, wystarczy zalać łyżkę siemienia lnianego wrzątkiem, odstawić na 15 minut i wypić.

Aktywność fizyczna – umiarkowany ruch jest najlepszym sposobem na pokonanie dolegliwości pokarmowych i przezwyciężenie towarzyszącej im senności. Wysiłek fizyczny usprawnia perystaltykę jelit. Często wystarczy jedynie krótki spacer.

Ocet jabłkowy – szklanka wody z octem (1 łyżka na 250 ml wody) łagodzi niestrawność, przyspiesza przemianę materii i oczyszcza jelita. Dla smaku można dodać pół łyżeczki miodu.

Dowiedz się, jak domowymi sposobami zwalczać popularne dolegliwości. Kuchenna szafka może okazać się najlepszą apteczką. Pozbądź się chorób raz na zawsze! Zajrzyj do magazynu „Dr Medicus” i zobacz, jak postępować, gdy Twoje zdrowie jest zagrożone. Poznaj szokujące fakty dotyczące niebezpiecznych praktyk koncernów farmaceutycznych i przekonaj się, jak oszukują Cię producenci żywności. Działaj szybko i skutecznie – nie czekaj aż zachorujesz!

Przejedzenie – czy wiesz jak go uniknąć?

Przejedzenie to problem, z którym można spotkać się nie tylko od święta.Przejeść możemy się niemal niepostrzeżenie. Niejako z rozpędu – na przykład wtedy, gdy nasz mózg nie nadąży z przetworzeniem impulsów, płynących z żołądka. Cały czas, mając poczucie niezaspokojonego w pełni głodu, będziemy dorzucać kolejne treści. I o własnym błędzie przekonamy się zapewne dopiero wtedy, gdy będzie już zbyt późno.

 

Cały organizm cierpi

Warto pamiętać, że rezultatem naszego niepohamowanego apetytu nie będzie jedynie ból brzucha, refluks, wzdęcia czy kłopoty z wypróżnianiem. Spożywanie nadmiernych ilości jedzenia zmusza bowiem organizm każdorazowo do rozpoczęcia niemal niekończącego się procesu trawienia, który – w takim wypadku – obciąża cały organizm. Wysiłek, jaki musi podjąć nasze ciało w tego typu sytuacji specjaliści porównują do pracy przez 48 godzin bez chwili wytchnienia.

Krótki spacer, nawet taki wokół stołu, mógłby wiele zmienić. To jednak nie wchodzi raczej w grę. Plan jest bowiem prosty: najpierw wszystko musi zostać zjedzone, potem ewentualnie można pomyśleć o jakimś ruchu. To „potem” w 90% przypadków jednak, niestety, nie następuje. Nie mamy już bowiem siły nawet na minimalnym wysiłek fizyczny. A to właśnie przez to musimy zmagać się potem z silnymi bólami brzucha i żołądka, wzdęciami, mdłościami i zgagą, a nawet wymiotami lub biegunką.

To najczęstsze objawy niestrawności, spowodowanej przejedzeniem. Dochodzi do nich jeszcze senność i uczucie ociężałości. Wszystko dlatego, że organizm musi zużyć ogromne ilości energii wyłącznie na strawienie nadmiernych ilości pokarmu, które właśnie przyjęliśmy. Wysiłek energetyczny jest na tyle duży, że trudno wygospodarować dodatkowe pokłady energii na utrzymanie nas w stanie pełnej przytomności. Co gorsza, w takim stanie pojawia się problem również z florą bakteryjną jelit, która zostaje uszkodzona i nie pracuje prawidłowo.

 

Mylisz się tylko raz

Niestety, nawet jeśli zazwyczaj do najadania się podchodzimy rozsądnie – umiejętnie dawkując sobie zarówno ilość, jak i wielkość posiłków – to, przy okazji świat lub spotkania z bliskimi, może nam się przytrafić chwila słabości. A tak się składa, że w przypadku przejedzenia sytuacja ma się zgoła inaczej, niż przy, chociażby, postępującemu zwyrodnieniu stawów, głuchocie czy innych dolegliwościach zdrowotnych. Konsekwencje raz popełnionego błędu przyjdzie nam odczuć od razu. Organizm nie da nam wcześniej żadnych ostrzeżeń.

Te kilkadziesiąt minut zapomnienia przy stole, którym nie przypisujemy szczególnie wielkiej wagi, w miarę upływu czasu zamienia się w ciężkie, długie dni męki i przejedzenie. To właśnie one odpowiadają za późniejsze częste wizyty w toalecie, nudności i złe samopoczucie. To natomiast prowokuje nas bardzo często do zażywania coraz większych porcji różnych lekarstw, które zamiast pomagać, tylko pogarszają sprawę. Rozleniwiają jelita i, niejednokrotnie, prowadzą do uszkodzenia wątroby.

Warto zatem pamiętać, by reklamowane w telewizji środki stosować tylko w ostateczności i zachować przy tym, przede wszystkim, bardzo wiele umiaru. Oczywiście nie należy także biernie znosić niedogodności, wynikających z przejedzenia. Istnieją naturalne i bezpieczne sposoby, z pomocą których, można pobudzać trawienie i skutecznie walczyć z przejedzeniem – bez negatywnych skutków ubocznych.

 

Przejedzenie – jak usuwać skutki?

Na samo przejedzenie, generalnie, nie ma rady. Można jednak wspomóc układ trawienny w powrocie do normalnego trybu pracy i przyspieszyć trawienie zalegającego w żołądku pożywienia. W tym celu warto sięgnąć w pierwszej kolejności po przyprawy. Bardzo dobrze wpływają one na układ trawienny i wydalniczy. Generalnie należy je dodawać potraw jeszcze przed podaniem na stół, ale jeśli okaże się to niemożliwe, w domowej apteczce powinniśmy mieć zawsze pod ręką odpowiedniego typu herbatki.

Najlepiej z negatywnymi skutkami przejedzenia rozprawi się majeranek, koper i kminek – posiadają one właściwości wspomagające metabolizm tłuszczów i usprawniające pracę żołądka. Jeśli nasz stan jest wyjątkowo niekorzystny (czujemy poważne osłabienie, znaczący wzrost temperatury ciała czy wręcz palpitacje serca), to doraźnie powinniśmy również spróbować napić się szklanki octu jabłkowego rozcieńczonego wodą w stosunku 1:5. Kwaśny roztwór pobudzi produkcję soków żołądkowych, co z kolei przyśpieszy tempo trawienia. Nie można jednak przesadzić z tą metodą, bo w nadmiarze ocet może spowodować bardzo nieprzyjemną zgagę.

Świetnym rozwiązaniem – choć przy zastosowaniu także wymagającym umiaru – jest wypicie kieliszka wódki lub lampki wina. Alkohol poprawia krążenie, także w jelitach, dzięki czemu łatwiej będzie nam przyspieszyć proces pozbywania się jedzenia z ustroju. Usprawni to także pracę żołądka. Naturalnie zbawienne działanie na nasz organizm będzie miał również ruch. Chociaż i tutaj dobrze jest narzucić sobie pewne ograniczenia, ponieważ bieganie z pełnym żołądkiem absolutnie się nam nie przysłuży.

Warto przezwyciężyć niechęć oraz dopadającą nas po obfitym posiłku ospałość i wyjść chociaż na krótki spacer. Aktywność fizyczna wzbudzi w ciele zapotrzebowanie na energię. Oczywiście dostarczenie jej do organizmu wymagać będzie przetworzenia zjedzonego posiłku. Nasze ciało od razu zużyje część posiadanych zasobów, dzięki czemu po ok. 30-60 minutach poczujemy się znacznie lżej. Pierwsze symptomy poprawy zauważymy między innymi po tym, że przestanie nam się odbijać.

 

Przed następnym razem

Jak głosi znana mądrość ludowa: lepiej zapobiegać niż leczyć. Właśnie dlatego, przed kolejnymi świętami, urodzinami lub innego typu spotkaniem rodzinnym, warto wypracować sobie zdrowe nawyki i uczciwie się ich trzymać. Po pierwsze: do każdej potrawy należy dodawać zioła – nie tylko wzbogacą one smak potraw i nadadzą piękny aromat, ale także wspomogą żołądek w odpowiedniej pracy. Po drugie: koniecznie trzeba pić duże ilości wody (co najmniej pół litra) – pomogą nam one zadbać o odpowiednią perystaltykę jelit. Po trzecie: nasze gastronomiczne przygody powinny być uzupełnione o lekką gimnastykę przed posiłkiem, spacer po nim i drobne przechadzki w trakcie.

Ten ostatni punkt wydaje się szczególnie ważny. Jeśli rozsądnie podejdziemy do wypełniania go, to skorzysta na tym nie tylko sam żołądek – któremu ujmiemy obciążenia i ułatwimy radzenie sobie ze zbyt dużą ilością pokarmu – ale, generalnie: wszystkie organy. Najbardziej natomiast, przysłużymy się w ten sposób sercu. Więcej o tym jak chronić swoje zdrowie przed tak nieoczywistymi zagrożeniami jak przejedzenie przeczytasz w magazynie „Dr Medicus„. Nie czekaj, chroń siebie i swoich bliskich już teraz!