Żurawina – pięć powodów, dla których warto ją jeść

Kiedy mówimy o owocach, żurawina raczej nie należy do grupy tych najpopularniejszych. Na myśl zazwyczaj przychodzą nam jabłka, banany, truskawki. To z nich przygotowujemy pożywne koktajle, kompoty, musy owocowe, dżemy. Często stanowią także alternatywę dla niezdrowych słonych przekąsek. Najczęściej wybierane są owoce popularne i sezonowe. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że przez cały rok mogą doceniać nie tylko walory smakowe żurawiny, ale także szereg jej właściwości zdrowotnych.

1. Żurawina to bogactwo witamin i minerałów

Kiedy sięgamy po owoce, chcemy aby stały się głównym źródłem witamin i minerałów. Tym bardziej zaskakuje fakt, że żurawina pozostaje w zestawieniu owoców, które są niedoceniane i rzadko na stałe znajduje miejsce w codziennej diecie. Dlaczego jednak warto zwrócić na nią uwagę?

  • Żurawina to źródło wielu wartościowych składników, zawiera bardzo duże ilości witamin C, A, E oraz witamin z grupy B.

  • Antocyjany, czyli naturalny barwnik występujący w owocach żurawiny działa ochronnie na naczynia krwionośne.

  • Bogactwo minerałów (fosfor, potas, żelazo, sód, jod) korzystnie wpływa na całą gospodarkę naszego organizmu.

2. Infekcje dróg moczowych? Sięgnij po żurawinę!

To niezwykle popularny problem. Anatomiczne predyspozycje, wpływają na to, że dotyka on głównie kobiet. Najczęściej pojawia się zapalenie pęcherza moczowego, objawiające się bólem w dole brzucha, częstymi wizytami w toalecie, uczuciem niepełnego opróżnienia pęcherza, a więc parciem na niego. Jest to niezwykle uciążliwa dolegliwość i u wielu kobiet pojawia się regularnie.

Żurawina dzięki działaniu bakteriobójczemu, skutecznie wspomaga leczenie zapalenia pęcherza. W momencie, gdy problem już się pojawił, może stanowić, jedynie sprzymierzeńca w walce. Warto więc pamiętać o codziennej profilaktyce i zapobiegać nawrotom choroby. Żurawina zmniejsza przyleganie bakterii do nabłonka pęcherza, dzięki czemu zapobiega infekcjom i przeciwdziała powstawaniu kamieni nerkowych. Codziennie wypijana szklanka soku żurawinowego skutecznie pozwoli pozbyć się problemu na długi czas. Przy wyborze produktu warto zwrócić uwagę na obecność cukru i konserwantów – sięgaj po sok naturalny, bez sztucznych ulepszaczy.

3. Żurawina na próchnicę zębów – buduj zdrowe nawyki

Walka z próchnicą zębów to mniej znana właściwość żurawiny. Pomaga likwidować drobnoustroje w jamie ustnej, zapobiegając przy tym chorobom dziąseł.

Żurawina tworzy na zębach powłokę, która stanowi warstwę ochronną. Warstwa ta chroni szkliwo, przed przyleganiem bakterii. Pamiętaj, że tylko regularne spożywanie żurawiny może przynieść efekty, sięgaj po nią między posiłkami.

4. Choroba wrzodowa – grunt to profilaktyka

Schemat działania żurawiny w układzie trawiennym jest podobny, jak w przypadku ochrony szkliwa na zębach czy nabłonka pęcherza. Substancje, których źródłem jest żurawina są w stanie powstrzymać bakterie przed osadzaniem się na ścianach układu trawiennego, czy w śluzówce żołądka.

5. Żurawina na miażdżycę i choroby układu krążenia – zadbaj o serce 

Żurawina należy do pierwszej dziesiątki produktów, które stanowią najbogatsze źródło przeciwutleniaczy. Dzięki temu korzystnie wpływa na naczynia krwionośne i serce.

Bioflawonoidy zapobiegają powstawaniu zakrzepów, rozszerzają naczynia krwionośne, dzięki czemu chronią przed miażdżycą. Warto również pamiętać, że przeciwutleniacze stanowią dla naszego organizmu naturalna ochronę przeciwnowotworową. Żurawina to także bogactwo potasu, a ten z kolei wpływa korzystnie na ciśnienie krwi, regulując je, zmniejsza ryzyko udaru.

Szereg owocowych możliwości

Z żurawiny można przygotować przetwory na zimę, a w czasie trwania sezonu kompot, natomiast konfitura żurawinowa uświetni każdą herbatę i nada jej niepowtarzalnego smaku. Warto spożywać świeże owoce – wiele osób sięga po tę wersję ze względu na walory smakowe. Dobrym rozwiązaniem jest zrobienie zapasów na zimę i zamrożenie owoców żurawiny, zatrzymując lato i zastrzyk witamin na chłodniejsze dni, jeśli jednak przegapisz ten moment, śmiało sięgnij po suszoną wersję owoców.

Chcesz poznawać naturalne metody dbania o swoje zdrowie? Szukasz inspiracji do zmian, które pozwolą Ci wzmocnić organizm i podnieść jakość życia? Wszystkie te informacje odnajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Poznasz szokujące fakty na temat wielkich koncernów farmaceutycznych i środowiska medycznego. Wzbogacisz wiedzę, która może w przyszłości uratować Ci życie! Chroń siebie i swoich bliskich!

Szokująca prawda o najczęściej używanym przyborze toaletowym!

Używamy ich codziennie. Rano i wieczorem. Bez skorzystania z ich pomocy nie wyobrażamy sobie wyjścia z domu, odwiedzin u znajomych czy pójścia do lekarza. Szczoteczki do zębów jednoznacznie kojarzą nam się z higieną osobistą i dobrą kondycją naszych zębów. Niestety, skojarzenie to jest bardzo dalekie od rzeczywistości! W czterech na pięć przypadków nasze szczoteczki do zębów stanowią jedno z największych zagrożeń dla zdrowia.

Badania udowodniły, że szczoteczka bez osłonki stanowi zagłębie bakterii. Przez większość czasu jest mokra, a jej włosie ma wiele zakamarków w których łatwo się schować. To istny raj dla bakterii – ostrzegają specjaliści i przypominają, że nawet częsta wymiana oprzyrządowania do mycia zębów nie rozwiązuje problemu. 

Jak to jest z tą higieną?

Szczoteczki poddane obserwacjom, w serii specjalnych badań, posiadały średnio około 100 milionów komórek bakterii. To pierwsza, zła wiadomość. O ile jednak ilość nie zawsze musi przekładać się w jakość, to w tym wypadku czyni to aż nadto skrupulatnie. Co to oznacza? Przede wszystkim to, że na szczoteczce znajduje się, statystycznie, bardzo wiele, bardzo niebezpiecznych bakterii.

Wspomnijmy tu choćby o gronkowcu, który powoduje:

  • infekcje skóry,
  • choroby układu oddechowego
  • choroby układu moczowego
  • choroby przewodu pokarmowego
  • zapalenia ropne stawów
  • zapalenie szpiku i kości
  • zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych,

a także o bakterii E. coli – wywołującej między innymi: grypę żołądkową, zapalenie płuc czy sepsę. Co jeszcze zagościło na szczoteczce do zębów? Wirusy grypy, drożdże i paciorkowce – powodujące zapalenie gardła i ubytki w zębach…

Miejsce też jest istotne

Kolejna kwestia, która wymaga zastanowienia się, to umiejscowienie naszej szczoteczki. To, gdzie trzymamy przyrządy do mycia zębów ma bowiem ogromne znaczenie. Zwłaszcza zaś to, jak daleko od toalety się one znajdują. Trzeba pamiętać, że spuszczając wodę możemy łatwo doprowadzić do sytuacji, gdy bakterie przetransferują się właśnie na naszą szczoteczkę.

Oczywiście, spowoduje to rozmaite choroby. Pamiętajmy więc, aby zamykać deskę sedesową przed naciśnięciem spłuczki! To bardzo ważne. Szczególnie jeśli mamy małą łazienkę i trasa od toalety do umywalki jest krótka. Możemy też znaleźć inne miejsce do przechowywania szczoteczki – np. włożyć ją do szuflady lub apteczki.

Nie zapominajmy także o pojemniku na szczoteczki. Nakładanie go ma sens o tyle, że chroni włosie przed pojawieniem się na nim nowych bakterii. Niestety, samo w sobie, także jest inkubatorem dla drobnoustrojów. Gdy masz więcej niż jedną szczoteczkę w kubeczku, najlepiej rozmieść je tak, by nie dotykały się wzajemnie. Uniemożliwi to wymianę bakterii i wirusów.

Regularna wymiana to podstawa

Podstawową czynnością przy dbaniu o higienę szczoteczki jest jej regularna wymiana. Płucząc szczoteczkę nie zmyjemy wszystkich bakterii które się tam zadomowiły. Należy ją więc wymieniać regularnie, minimum co 2-3 miesiące, nawet jeśli nie wygląda jeszcze na zniszczoną. I zawsze po przebytej infekcji. Kiedy nie wymieniamy szczoteczek regularnie, infekujemy jamę ustną starymi bakteriami. To prowadzi do uszkodzenia płytki nazębnej a nawet chorób dziąseł.

Rozwiązanie?

Skuteczna ochrona zębów i jamy ustnej przez bakteriami jest możliwa, jeśli przestrzegamy kilku prostych zasad. Zawsze powinniśmy:

  1. zamykać klapę toaletową;

  2. nie stosować nakładek na mokrą szczoteczkę – bakterie to uwielbiają. Nakrywki to dobry pomysł, ale przed zakryciem należy umieścić szczoteczkę pionowo i pozwolić jej wyschnąć;

  3. jeśli szczotkujesz zęby częściej, np. 3 razy dziennie – warto pomyśleć o drugiej szczoteczce. Jednej możesz używać rano i wieczorem, a drugiej w ciągu dnia;

  4. raz na jakiś czas możesz zdezynfekować szczoteczkę, umieszczając ją na noc w szklance z płynem do płukania jamy ustnej;

  5. wymieniać szczoteczkę po chorobie, infekcji czy nawet przeziębieniu.

Oprócz powyższych kluczowych zasad, nie należy także dzielić szczoteczek z innymi osobami. Razem ze szczoteczką przekazujemy drugiej osobie bakterie, które się na niej znajdują, a które są przyczyną próchnicy. Pamiętajmy, że próchnica to infekcja zakaźna.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat ochrony jamy ustnej przed rozprzestrzenianiem się bakterii i wszelkiej maści infekcji oraz poznać skuteczne sposoby dbania o przybory do szczotkowania, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus„.