Czy kawa jest zdrowa? 10 faktów i mitów na temat kawy

Kawa jest najbardziej popularnym napojem tuż po wodzie. Miliony ludzi na Ziemi nie wyobrażają sobie rozpoczęcia dnia bez filiżanki gorącej kawy. Statystyczny Polak wypija średnio aż 3 kilogramy kawy rocznie. To nadal niewiele w porównaniu do Skandynawów, u których jest to aż 13 kilogramów na osobę. Biorąc pod uwagę popularność tego napoju trudno jest nie zadać sobie pytania: „Czy kawa jest zdrowa?”

Naukowcy od wielu lat spierają się zarówno w kwestii korzyści z picia kawy, jak i jej potencjalnej szkodliwości dla naszego zdrowia. Na temat kawy narosło wiele mitów i sprzecznych informacji, które wprawiają kawoszy w nie lada zakłopotanie. Udało nam się rozpracować 10 powszechnych faktów i mitów na temat kawy. Być może pomogą one rozwiać niektóre wątpliwości dotyczące tego popularnego napoju.

10 faktów i mitów na temat kawy

1. Kawa szkodzi sercu – FAŁSZ

Picie umiarkowanych ilości kawy nie ma negatywnego wpływu na pracę serca u osób zdrowych. Kofeina co prawda podnosi tętno i ciśnienie, ale tylko na chwilę. Może ona natomiast zaszkodzić osobom z nadciśnieniem lub chorobami układu sercowo-naczyniowego, szczególnie jeżeli jest spożywana w dużych ilościach.

2. Kawa działa antynowotworowo – PRAWDA

Badania dowiodły, że regularne spożywanie kawy może zmniejszyć wystąpienia raka prostaty nawet o 60%. Mało tego, dzięki zawartym w kawie antyoksydantom i działaniu przeciwzapalnemu zmniejsza ryzyko zachorowania na raka wątroby i skóry.

3. Kawa pomaga schudnąć – PÓŁ NA PÓŁ

Z jednej strony kawa może przyspieszyć metabolizm nawet o kilka procent. Ponadto, podnosi poziom insuliny dzięki czemu zmniejsza apetyt. Z drugiej jednak strony należy pamiętać, aby pić kawę bez cukru i bez mleka, jeżeli naprawdę chcemy skorzystać z jej odchudzających właściwości. Ponadto, w dążeniach do szczupłej sylwetki nie można polegać jedynie na piciu kawy. Może ona stanowić niewielką pomoc w odchudzaniu i nieznacznie przyspieszyć metabolizm, jednak nie zastąpi ona właściwej diety oraz ćwiczeń.

4. Kawa powoduje ból głowy – FAŁSZ

Kawa nie powoduje bólu głowy, a wręcz odwrotnie. Kofeina powoduje zwężenie światła naczyń krwionośnych w mózgu dzięki czemu łagodzi bóle migrenowe. Wiele leków migrenowych zawiera w swoim składzie kofeinę. Ponadto, kawa ma pozytywne działanie na koncentrację i skupienie uwagi. Niektórzy naukowcy twierdzą, że wypicie filiżanki kawy ma krótkotrwały, pozytywny wpływ na naszą pamięć.

5. Kawa szkodzi kobietom w ciąży – PRAWDA

Spożywanie jednej filiżanki kawy dziennie zwiększa ryzyko poronienia o 40%. Winowajcą jest kofeina, dlatego kobiety ciężarne powinny unikać nie tylko kawy, ale również napojów energetycznych, herbaty czy napojów typu cola.

6. Kawa wypłukuje magnez – PÓŁ NA PÓŁ

Kawa pita w dużych ilościach powoduje wypłukiwanie nieznacznych ilości magnezu i wapnia z organizmu. Jest to spowodowane moczopędnym działaniem kawy. Wypicie 3 filiżanek kawy (300g) spowoduje wypłukanie około 4 mg magnezu. Jednakże, kawa nie tylko wypłukuje magnez, ale również jest jego cennym źródłem, bowiem w 200 ml kawy znajduje się około 7 mg magnezu. Oznacza to, że w ostatecznym rozrachunku kawa dostarcza więcej magnezu niż go wypłukuje. Ponadto stanowi ona cenne źródło witamin a grupy B.

7. Kawa powoduje wrzody żołądka – FAŁSZ

Kawa może szkodzić osobom mającym wrzody, natomiast sama w sobie nie jest przyczyną powstawania choroby wrzodowej żołądka. Wrzody żołądka są spowodowane głównie bakterią Helicobacter pylori, czynnikami genetycznymi, paleniem papierosów i niektórymi lekami.

8. Kawa utrudnia zasypianie – PRAWDA

Spożywana w dużych ilościach lub o zbyt później godzinie może spowodować problemy z zaśnięciem. Zaleca się nie spożywać kawy wieczorem oraz do 5 godzin przed spaniem. Szczególnie silne działanie pobudzające zauważono u osób, które piją kawę sporadycznie.

9. Kawa uzależnia – PÓŁ NA PÓŁ

Kofeina może uzależniać, jednak w niewielkim stopniu. Badania wykazały, że jej właściwości uzależniające są znikome. Jak się okazało, bardziej niż kofeina uzależnia sam rytuał picia kawy. Osoby pijące kawę regularnie zazwyczaj nie mają większego problemu z odstawieniem kawy, gdy zachodzi taka potrzeba. Najgorsze są pierwsze 2-3 dni bez kawy, później już chęć na kawę nie jest aż tak silna jak np. w przypadku uzależnienia od alkoholu czy papierosów.

10. Kawa powoduje odwodnienie organizmu – FAŁSZ

Kawa spożywana w dużych ilościach (ok 750 g) działa moczopędnie, tak samo jak woda. Jednak nie oznacza to, że powoduje odwodnienie. Jednorazowe spożycie standardowych 300 g kawy nie wykazuje działania moczopędnego. Badania dowodzą, że wypicie większej ilości niż 3 filiżanki kawy jednego dnia ma działanie moczopędne głównie u osób, które nie spożywały kofeiny przez kilka tygodni. U osób, które regularnie piją kawę, zaobserwowano odporność na jej moczopędne właściwości.

Jak pić kawę, żeby sobie nie zaszkodzić?

Aby czerpać z picia kawy to, co najlepsze i sobie nie zaszkodzić, należy przestrzegać kilku prostych zasad:

– Pij kawę ekologiczną – zwykła kawa może być zanieczyszczona szkodliwymi pestycydami.

– Pij kawę bez fusów – są szkodliwe dla układu pokarmowego.

Nie dodawaj do kawy mleka krowiego mleko krowie, szczególnie to pochodzące z hodowli przemysłowej lub pasteryzowane w wysokiej temperaturze, ma szkodliwy wpływ na florę bakteryjną jelit. Możesz je zastąpić mlekiem roślinnym, np. migdałowym lub sojowym.

Nie dodawaj cukrucukier jest szkodliwy i niweluje pożyteczne właściwości zdrowotne kawy.

– Nie pij kawy na pusty żołądek

– Spożywaj maksimum 2-3 filiżanki dziennie – większe ilości kawy mogą spowodować nerwowość i obniżenie nastroju.

– Nie pij kawy do 5 godzin przed snem, jeśli nie chcesz mieć problemu z zaśnięciem.

Jeżeli zdrowie jest dla Ciebie ważne i chcesz wiedzieć więcej na jego temat, koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus”. Znajdziesz tutaj pełną wiedzę na temat cennych składników odżywczych oraz szkodliwości niektórych produktów spożywczych. Dowiesz się jak w naturalny sposób leczyć choroby i im zapobiegać. Zapisz się do darmowego newslettera, aby na bieżąco otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach.

Bezwzględny zabójca Polaków – rak jelita grubego

Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega, że z upływem lat rak będzie zbierać coraz większe żniwo. Do roku 2025 ilość rocznych zachorowań świecie ma wzrosnąć nawet do 20 milionów. Niewątpliwie mamy do czynienia z plagą chorób nowotworowych, które coraz częściej dotykają osoby w bardzo młodym wieku.

Pomimo rzekomego postępu medycyny, rak jest dziś jedną z głównych przyczyn śmierci w krajach rozwiniętych. Wyjątkowo groźny jest rak jelita grubego, który w początkowym stadium nie daje żadnych objawów i często jest wykrywany zbyt późno. W Polsce co roku przybywa 16 tysięcy chorych, z czego aż 10 tysięcy umiera. Co sprawia, że umieralność na raka jelita grubego jest tak wysoka?

 

Rak jelita – przyczyny

Ryzyko zachorowania na raka jelita rośnie wraz z wiekiem. W grupie ryzyka są głównie ludzie w wieku między 50 a 65 rokiem życia, jednak w ostatnich latach granica ta zaczyna obejmować coraz młodsze osoby. Lekarze wymieniają predyspozycje genetyczne jako ważny, ale nie główny powód zachorowalności – zwiększają one szansę zachorowania jedynie o 15-20%. Ryzyko wystąpienia raka jelita jest większe również u osób z chorobą Leśniewskiego – Crohna lub wrzodziejącym zapaleniem jelit. Prawie całą resztę, czyli około 80% wszystkich czynników stanowią niezdrowy tryb życia i czynniki środowiskowe. Oto najważniejsze z nich.

 

Niezdrowa dieta

Wśród głównych przyczyn zachorowalności na raka jelita grubego jest dieta bogata w czerwone mięso a uboga w błonnik i świeże warzywa. Smażone i grillowane potrawy oraz dieta bogata w tłuszcz zwierzęcy zwiększają ryzyko zachorowania. Olbrzymim spożywczym trucicielem są głównie fast-foody i żywność wysoko przetworzona.

 

Nadmierne spożycie cukru

Cukier to pożywienie dla komórek nowotworowych (przyspiesza ich dalszy rozwój). Związek nadmiernego spożywania cukru z zapadalnością na choroby nowotworowe został bardzo dokładnie zbadany. Potrawy o wysokim indeksie glikemicznym zwiększają zagrożenie zachorowania na raka nie tylko jelit, ale także żołądka, trzustki, jajników i tarczycy. Samo odstawienie cukru nie zabije komórek nowotworowych, ale może gwałtownie spowolnić ich rozrost.

 

Otyłość

Podwyższone ryzyko zachorowania zauważono głównie u osób otyłych. Ryzyko to rośnie wraz ze wzrostem masy ciała. U osób z BMI powyżej 30, szansa na zachorowanie jest nawet dwukrotnie wyższa niż u osób z BMI < 23. Najprawdopodobniej wiąże się to z insulinoopornością, która często towarzyszy otyłości.

 

Palenie papierosów

Osoby, które przez większość życia paliły papierosy, mają o 50% więcej szans na zachorowanie na raka jelita grubego niż niepalący. Liczne badania wykazały, że papierosy podwajają ryzyko wystąpienia polipów w jelicie grubym. Są to łagodne guzki nowotworowe, które z czasem mogą przeobrazić się w nowotwory złośliwe. Dlatego rzucenie palenia jest ważnym krokiem, który pomoże uniknąć choroby.

 

Picie alkoholu

Alkohol ma działanie rakotwórcze. Zwiększa on ryzyko zachorowalności poprzez uszkadzanie zdrowych komórek, które obumierają i mutują. Inną przyczyną jest wydzielanie w organizmie metabolitów etanolu, uważanych za substancje rakotwórcze. Ponadto, szczególnie niebezpieczne jest picie alkoholu połączone z paleniem papierosów. Alkohol bowiem ułatwia rakotwórczym substancjom z papierosa przedostać się do organizmu przez śluzówkę przełyku.

 

Objawy

Rak jelita grubego i odbytnicy we wczesnym stadium może nie dawać żadnych objawów. W dodatku często mają one charakter niejednoznaczny i mogą towarzyszyć innym dolegliwościom układu pokarmowego, takim jak np. zespół drażliwych jelit. W związku z tym objawy te są z reguły ignorowane.

Do najczęstszych objawów raka jelita grubego należą:

– utrata masy ciała

– zaparcia

– krwawienia z odbytu

– anemia

– osłabienie

– bóle brzucha

– bolesne parcie

 

Rak jelita grubego to wyjątkowo groźny rodzaj nowotworu. Atakuje znienacka, kiedy szanse wyleczenia są stosunkowo małe w porównaniu do wcześniejszej diagnozy. Wczesne zdiagnozowanie choroby daje około 90% szans na wyleczenie. Niestety, aż 70% pacjentów zgłasza się do lekarza zbyt późno. Najczęściej dowiadują się o chorobie dopiero, gdy dochodzi do rozległych przerzutów. Dlatego wszelkie niepokojące objawy należy jak najszybciej skonsultować z lekarzem.

 

Badania

Wczesne wykrycie choroby ma kluczowe znaczenie dla skuteczności leczenia. Do najważniejszych działań profilaktycznych należą odpowiednie badania. Do badań diagnostycznych, wykonywanych w celu wykrycia nowotworu jelita grubego zaliczamy:

– test na obecność krwi utajonej w kale (niestety nie daje 100% pewności)

– badanie przezodbytnicze

– oznaczenie markeru nowotworowego z krwi

– kolonoskopia

– kolografia TK

– wlew kontrastowy do jelita grubego

 

Leczenie

W przypadku zdiagnozowania raka nie można czekać ani chwili – należy natychmiast rozpocząć odpowiednie leczenie. W tym celu stosuję się najczęściej chemioterapię lub radioterapię, które mają osłabić komórki nowotworowe. W leczeniu raka jelita grubego najczęściej rezygnuje się z operacji wycięcia guza. Warto wspomagać się naturalnymi metodami leczenia. Pierwszym krokiem jest zmiana trybu życia i wyeliminowanie czynników chorobotwórczych.

 

Należy przede wszystkim zadbać o zdrową dietę. Wzmocni ona organizm, pomoże w walce z nowotworem i uchroni przed szkodliwym działaniem chemio lub radioterapii. Należy zrezygnować z fast-foodów, produktów smażonych, czerwonego mięsa i słodyczy. Przyspieszają one jedynie wzrost komórek nowotworowych. Stosowanie chemio czy radioterapii przy jednoczesnym kontynuowaniu niezdrowych przyzwyczajeń żywieniowych na pewno nie doprowadzi do wyzdrowienia.

 

Rak jelita – jak mu zapobiec?

Wczesne rozpoznanie nowotworu jest niezwykle ważne, ale jeszcze ważniejsze jest by mu zapobiegać. Niezależnie od tego, czy jesteś w grupie ryzyka czy nie, powinieneś wprowadzić do swojego życia kilka prostych zasad. Pomogą one nie tylko uniknąć raka, ale także wielu innych chorób. Dodatkowo poprawią Twoje samopoczucia i podniosą jakość życia. Aby uniknąć nowotworów jelita grubego, koniecznie:

 

Utrzymuj prawidłową masę ciała

Otyłe osoby dwa razy częściej chorują na nowotwory jelita niż osoby szczupłe. Dbaj o prawidłowe BMI. Nie powinno wynosić więcej niż 23. Powyżej tej liczby szansa na zachorowanie na raka jelita rośnie. Nie odkładaj odchudzania w czasie. Im wcześniej zaczniesz dbać o swoją wagę, tym większą masz szansę, by żyć długo i w dobrym zdrowiu.

 

Dbaj o aktywność fizyczną

Codzienna, umiarkowana aktywność zwiększy Twoją szansę na uniknięcie choroby. Biegaj, ćwicz jogę, jeździj na rowerze. Wykonuj lekkie ćwiczenia aerobowe. Możesz zapisać się na tańce lub chodzić na basen. Każda z tych opcji jest lepsza niż siedzenie całymi dniami przed telewizorem lub komputerem.

 

Zdrowo się odżywiaj i pij zioła

Zwracaj uwagę na zawartość cukru w produktach, w których byś się go nie spodziewał. Wiele z nich zawiera nawet do 20% cukru, np. jogurty czy ketchup. Odstaw produkty smażone i tłuste. Zastąp je solidną porcją warzyw i owoców.  Stosuj zróżnicowaną dietę bogatą w kwasy omega 3 i 6, witaminy, minerały i błonnik. Jak najczęściej jedz ryby i orzechy.  Warto też regularnie sięgać po zioła takie jak wrotycz, przywrotnik lub krwawnik, które pomogą oczyścić organizm z grzybów, pasożytów i toksyn. Jakby tego było mało, przyspieszają leczenie ran i mikrouszkodzeń w obrębie jelit. Mają silne właściwości przeciwzapalne i ściągające. Dzięki temu zapobiegają nowotworom układu pokarmowego.

 

Skończ z nałogami

Rzuć palenie i ogranicz alkohol. Staraj się również nie przebywać w towarzystwie osób palących. Bierne palenie jest równie szkodliwe co bycie palaczem, a według niektórych – nawet gorsze. Pijąc „od czasu do czasu” ze znajomymi staraj się nie przesadzać. Picie ma fatalny wpływ na organizm i prędzej czy później odbije się na zdrowiu.

 

A oprócz tego…

– unikaj stresu

– wysypiaj się

– unikaj żywności GMO i pryskanej glifosatem

 

Jeżeli jesteś w grupie podwyższonego ryzyka lub zauważysz u siebie niepokojące objawy, koniecznie udaj się do lekarza. Ignorowanie problemu nie sprawi, że zniknie. Jednocześnie odstaw to, co szkodzi Twojemu zdrowiu. Im wcześniej rozpoczniesz zdrowy tryb życia, tym większą masz szansę na długie i zdrowe życie.

Dbaj o zdrowie nie tylko aby uniknąć chorób, ale również by lepiej się czuć i móc w pełni korzystać z życia. Jeżeli jeszcze nie wiesz jak to zrobić to koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus”. Zapisz się do darmowego newslettera, aby na bieżąco otrzymywać cenne porady dotyczące zdrowego trybu życia i odżywiania. Nie ma po co zwlekać. Już dziś weź swoją przyszłość we własne ręce!

Pij mleko a… zrujnujesz swoje zdrowie!

Mleko dla wielu osób jest podstawą codziennego odżywiania. Dietetycy przez lata przekonywali, że mleko jest niezbędnym elementem naszej diety. Według powszechnej opinii posiada ono wiele walorów zdrowotnych i jest polecane (szczególnie dzieciom). Wszyscy chyba pamiętamy słynną kampanię społeczną, w której największe polskie gwiazdy zachęcały młodzież do picia mleka. Długo wmawiano nam, że jest zdrowe dla kości i zębów ze względu na wysoką zawartość wapnia. Jednak czy mleko faktycznie jest zdrowe i czy powinniśmy je pić?

Przeciwnicy picia mleka przedstawiają szereg argumentów opartych na badaniach niezależnych od lobby mleczarskiego. Wynika z nich, że mleko nie tylko nie ma przypisywanych mu właściwości zdrowotnych, ale wręcz jest szkodliwe. Dowiedzmy się zatem jakie skutki dla naszego zdrowia ma picie mleka. Dlaczego nie należy pić mleka?

 

Mleko jest produktem wysoko przetworzonym

W dzisiejszych czasach mało kto kupuje mleko od rolnika. Na wsiach i na obrzeżach miast jest coraz mniej osób hodujących krowy w tradycyjnych warunkach. Dziś zwierzęta hodowlane można spotkać niemal wyłącznie w hodowlach przemysłowych, gdzie faszerowane są żywnością GMO i antybiotykami.

Na dodatek w hodowlach tych przetrzymuje się duże grupy zwierząt na małej przestrzeni, w bardzo złych warunkach. Często doświadczają one ogromnego stresu, a nawet są torturowane, co negatywnie wpływa na jakość produktów odzwierzęcych.

Jednym z takich produktów jest mleko. Gdy już zostanie pozyskane od krowy, jest poddawane licznym procesom chemicznym, takim jak oczyszczanie i odtłuszczanie. Następnie zostaje poddane pasteryzacji, co jeszcze bardziej psuje jego jakość i pozbawia składników odżywczych.

 

Wywołuje alergie i problemy trawienne

W mleku znajduje się około 25 różnych rodzajów białek, np. kazeina. Białka te dla organizmu ludzkiego są ciężkostrawne i mają silne właściwości uczulające. Do strawienia kazeiny i laktozy (cukru mlekowego) potrzebne są enzymy trawienne, których człowiek nie posiada w wystarczającej ilości. Ponadto zanikają one z wiekiem, przez co nietolerancja laktozy pojawia się szczególnie u dorosłych i osób starszych. W ostatnich latach alergia na mleko coraz częściej dotyka również dzieci.

 

Ludzki organizm nie potrzebuje mleka zwierzęcego

Mleko zwierzęce jest dla młodych zwierząt, a mleko ludzkie jest dla ludzi. Nasze mleko zawiera inny rodzaj białek, w tym beta-kazeinę, która w przeciwieństwie do kazeiny jest dla nas lekkostrawna. Kazeina zawarta w mleku krowim nie jest dobrze tolerowana przez ludzki organizm. W dawnych czasach, kiedy ludzie nie mieli aż tak łatwego dostępu do przeróżnych rodzajów żywności, sięgano po to, co było pod ręką. Dziś mamy dostęp do wielu wartościowych produktów, które w przeciwieństwie do mleka, nie szkodzą naszemu zdrowiu.

 

Prowadzi do kamicy nerkowej

Mleko zawiera duże ilości soli mineralnych takich jak wapń, fosfor i sód. Przy tym zawiera mało magnezu, który jest niezbędny do prawidłowego metabolizowania wapnia. Przez to dochodzi do przesycenia solami wapnia, które zaczynają osadzać się w kanalikach nerkowych. W ten sposób powstają kamienie nerkowe, ale nie tylko.

 

Picie mleka zwiększa ryzyko chorób serca

Złogi wapniowe powstałe w wyniku regularnego spożywania mleka mogą przyczynić się również do zablokowania żył i tętnic. Ponadto, zawarta w mleku kazeina powoduje wydzielanie się homocysteiny, która blokuje naczynia krwionośne, prowadząc do chorób sercowo-naczyniowych oraz zawału. Osoby zmagające się z dolegliwościami serca i układu krążenia powinny całkowicie wykluczyć mleko ze swojej diety.

 

Może wywoływać nowotwory i choroby tarczycy

Hormony i czynniki wzrostu podawane zwierzętom hodowlanym nie są obojętne dla naszych organizmów. Osoby, które piją mleko regularnie faszerują się substancjami zaburzającymi gospodarkę hormonalną i wywołującymi stany zapalne tarczycy. To z kolei prowadzi do powstawania chorób takich jak niedoczynność tarczycy oraz Hashimoto. Nieleczone zaburzenia gospodarki hormonalnej wywołują problemy z płodnością oraz nowotwory narządów rozrodczych.

 

Co zamiast mleka krowiego?

Jeżeli nie wyobrażasz sobie kawy lub płatków śniadaniowych bez dodatku mleka, zastanów się nad zdrowszą alternatywą – mlekiem roślinnym. Bardzo zdrowe i smaczne jest mleko kokosowe, migdałowe czy sojowe. Co więcej, możesz z łatwością zrobić je w domu. Wtedy masz pewność, że otrzymujesz w 100% naturalny produkt, bez konserwantów. Mleko roślinne można z powodzeniem dodawać do wypieków lub do kawy. Posiada szereg właściwości odżywczych – chociażby mleko migdałowe, które ma dużo magnezu oraz potasu.

Mleko zwierzęce spożywane regularnie może poważnie nam zaszkodzić. Szczególnie teraz, kiedy ciężko jest kupić nieprzetworzone mleko pochodzące od krowy z tradycyjnej hodowli. Jeżeli zauważysz, że picie mleka przysparza Ci problemów zdrowotnych lub jest dla Ciebie ciężkostrawne, koniecznie je odstaw. W dzisiejszych czasach produktów spożywczych nam nie brakuje i picie mleka nie jest koniecznością. Sięgaj po żywność ekologiczną i nieprzetworzoną, aby uniknąć chorób i złego samopoczucia.

 

Interesujesz się zdrowym stylem życia i odżywiania? Chcesz poznać naturalne metody leczenia wszelkich chorób i dolegliwości? Koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus”. Zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach. Znajdziesz w nich wiele zdrowych przepisów i informacji o naturalnych produktach. Nie zwlekaj i zadbaj o swoje zdrowie!

Technologia 5G – śmiertelne zagrożenie już niedługo w Polsce

Technologia 5G to najnowszy wynalazek branży IT. Już wkrótce ma ona zdominować świat telefonii komórkowej i być jednym z głównych filarów nowoczesnej gospodarki. Do końca 2025 roku ma być dostępna w całej Unii Europejskiej, również w Polsce. Wiele osób uważa, że to przełom w technologii mobilnej. Mało kto zastanawia się nad tym, jak groźne konsekwencje dla ludzkiego zdrowia może mieć ten wynalazek…

 

Czym dokładnie jest technologia 5G?

 

5G to tak zwana technologia piątej generacji, która ma zwiększyć szybkość internetu. Ma ona zastąpić stosowaną do tej pory technologię 4G oraz wi-fi. Technologia 5G ma zapewnić wprowadzenie różnych udogodnień i aplikacji ułatwiających komunikację oraz funkcjonowanie mieszkańców miast. Mowa tutaj np. o systemach naprowadzania na wolne miejsca parkingowe czy nowoczesny system oświetlenia i sterowania ruchem. Jednak czy te udogodnienia niosą ze sobą same plusy i żadnych minusów? To zbyt piękne, by mogło być prawdziwe.

 

Szybkie usługi mobilne 5G mają opierać się na działaniu fal elektromagnetycznych wysyłanych z anten stacji bazowych. Na podobnej zasadzie działa internet z wi-fi. Tym razem jednak będzie inaczej. Sieć 5G działa prawidłowo tylko wtedy, kiedy anteny są rozmieszczone w niewielkich odległościach od siebie. Mowa tutaj o kilkunastu antenach na kilometr kwadratowy. W efekcie każdy mieszkaniec danego obszaru będzie miał nieustanną styczność z ogromną ilością promieni elektromagnetycznych. Tym razem wyłączenie internetu w telefonie nie uchroni nas przed szkodliwym promieniowaniem. Fale elektromagnetyczne będą wszędzie i każdy mieszkaniec miasta będzie na nie narażony. Pozostaje zatem jedno pytanie…

 

Jakie konsekwencje dla zdrowia ma technologia 5G?

 

Światowa Organizacja Zdrowia niemal od razu uznała tę technologię za bezpieczną. Z tym, że nie przeprowadzono w tym kierunku żadnych badań, ani nie zapytano o zdanie ekspertów (choćby w dziedzinie onkologii). W 2015 roku grupa kilkuset naukowców wystosowała specjalny list do ONZ i Światowej Organizacji Zdrowia, w którym ostrzegali przed skutkami promieniowania. Dwa lata później 180 naukowców podpisało apel do władz UE. Domagali się w nim, aby zakazać wprowadzania tej technologii w życie. Bez skutku.

Według naukowców technologia spowoduje ogromny wzrost zachorowalności na nowotwory i choroby mózgu. Ale to nie koniec. Udowodniono, że promieniowanie 5G wywołuje problemy z płodnością oraz liczne uszkodzenia genetyczne u noworodków Ponadto, wywoła znaczne problemy z pamięcią i uczeniem się u dzieci, a także wzrost zachorowań na Alzheimera u dorosłych. Inne dolegliwości, jakich możemy się spodziewać to: złe samopoczucie, problemy neurologiczne, problemy z zasypianiem. Do tego dochodzi depresja, brak energii i osłabiona odporność.

Czy obawy naukowców są słuszne? A może technologia 5G wcale nie jest aż tak szkodliwa? Niestety, fakty mówią same za siebie. Osoby mieszkające w pobliżu anten stacji bazowych cierpią na chroniczne bóle głowy i znacznie częściej chorują na raka. Dla władz kraju i UE nie jest to jednak wystarczający powód, by zakazać wprowadzenia 5G w życie.

 

Czy jest szansa, by się przed tym uchronić?

 

Pomimo ostrzeżeń i apeli ze strony naukowców, przedstawiciele Unii Europejskiej popierają pomysł wprowadzenia 5G na tereny Europy. Polski minister inwestycji i rozwoju twierdzi, że technologia ta jest priorytetowym elementem rządowego programu rozwoju gospodarki. Wygląda na to, że kiedy w grę wchodzą duże pieniądze, dobro obywateli schodzi na dalszy plan. Jak zatem możemy uchronić się przed szkodliwymi falami elektromagnetycznymi?

Mieszkańcy miast, w których technologia zostanie wprowadzona będą przez 24 godziny na dobę wystawieni na działanie promieniowania. Aby nie być narażonym na jego działanie, wyprowadź się za miasto z dala od anten (oczywiście jeśli masz taką możliwość). Jeśli to niemożliwe, to spróbuj choć częściowo ograniczać ilość szkodliwego promieniowania postępując według tych wskazówek:

– ogranicz korzystanie z telefonu

– pisz sms-y zamiast dzwonić

– wyłączaj telefon komórkowy i router wi-fi na noc

– trzymaj telefon w specjalnym etui blokującym przepływ fal elektromagnetycznych

– używaj słuchawek, zamiast trzymać telefon tuż przy uchu

 

A co najważniejsze: dbaj o siebie i zdrowo się odżywiaj! Dzięki zdrowej diecie wzmocnisz swój organizm i będziesz bardziej odporny na działanie szkodliwych czynników. W tym także promieniowania.

Warto również sprzeciwiać się wprowadzeniu technologii 5G poprzez podpisywanie petycji skierowanych do władz Polski i Unii Europejskiej. Jeżeli nie zostaną podjęte odpowiednie kroki, nasze zdrowie i życie będzie poważnie zagrożone. Nie bądź obojętny na decyzje polityków dotyczące naszego życia i zdrowia.

Jeżeli chcesz być na bieżąco z najnowszymi informacjami, które pomogą Ci chronić zdrowie Twoje i Twoich bliskich, koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus”. Zapisz się na darmowy newsletter, aby otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach. Poznasz naturalne sposoby leczenia, zioła i inne naturalne produkty. „Dr Medicus” to prawdziwe źródło wiedzy, która w przyszłości może ocalić Ci życie.

Olej konopny – największy wróg firm farmaceutycznych

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat medycyna współczesna poczyniła ogromne postępy… w produkcji i sprzedaży leków. Dzięki reklamom i wpływom koncernów farmaceutycznych coraz chętniej chodzimy do apteki. Wręcz nie wyobrażamy sobie życia bez napakowanych szkodliwymi substancjami tabletek i antybiotyków. Dziś mało kto zdaje sobie sprawę z tego, co jeszcze nie tak dawno temu było oczywiste. A mianowicie, że jeżeli natura stworzyła jakiś problem, to stworzyła też jego rozwiązanie.

Naturalną odpowiedzią na wiele rozmaitych dolegliwości jest olej konopny. To prawdziwy król wśród olejów roślinnych. Znany jest przede wszystkim ze swoich właściwości antynowotworowych. Jednak to nie jedyne jego zastosowanie. Olej konopny jest też naturalnym lekarstwem na choroby neurologiczne, wieńcowe, a nawet cukrzycę! Jakby tego było mało, doskonale sprawdza się jako kosmetyk lub dodatek do potraw.

Rozróżniamy dwa rodzaje oleju konopnego: olej z nasion oraz z kwiatów konopii (CBD). Oba są cennym źródłem witamin, minerałów i składników aktywnych wspomagających organizm. Pomimo zbawiennego wpływu na zdrowie, olej ten nadal jest niedoceniany przez medycynę współczesną.

Dlaczego tak się dzieje? Olej konopny jest naturalnym i tanim lekiem. To doskonała alternatywa dla drogich leków z apteki, przez co jest zagrożeniem dla przemysłu farmaceutycznego. Koniecznie poznaj jego bezcenne właściwości, które mogą uratować Ci życie.

 

Zabija komórki nowotworowe

Olej konopny z kwiatów (CBD) zawiera kannabidiol, związek bioaktywny, który doprowadza do śmierci komórek nowotworowych. Hamuje także ich rozrost, zapobiegając przerzutom i powiększaniu się guza. Dzięki temu stanowi silną broń w walce z rakiem. W przyszłości może nawet stanowić alternatywę dla chemioterapii. Ale to nie wszystko! Olej konopny łagodzi skutki chemioterapii i radioterapii takie jak depresja, bezsenność, mdłości czy brak apetytu. Może z powodzeniem być wykorzystany jako wsparcie przy konwencjonalnych metodach leczenia.

 

Chroni przed cukrzycą i chorobami serca

Olej konopny z nasion jest cennym źródłem niezbędnych kwasów omega 3 i 6. Co więcej, zawiera idealną ich proporcję dla ludzkiego organizmu, czyli 3:1. Co to oznacza? Dzięki tym składnikom doskonale odżywia organizm i zapobiega cukrzycy oraz łagodzi jej objawy. Wspomaga pracę nerek, wątroby i trzustki. Reguluje poziom lipidów, a tym samym chroni przed chorobami serca, miażdżycą i udarem mózgu.

 

Zapobiega chorobom neurologicznym

Olej CBD z kwiatów konopii regeneruje uszkodzone komórki nerwowe i wzmacnia układ nerwowy. Dzieje się tak dzięki wysokiej zawartości substancji neuroaktywnych. Zapobiega chorobom neurologicznym, takim jak autyzm, padaczka, stwardnienie rozsiane, Alzheimer czy demencja. Łagodzi ich objawy i wspomaga leczenie. A to jeszcze nie koniec. Jakby tego było mało olej konopny…

 

Pomaga na ból fizyczny i psychiczny

Zamiast sięgać po szkodliwe leki przeciwbólowe zastosuj zdrowszą alternatywę – olej konopny! Dzięki korzystnemu działaniu na układ nerwowy, witaminie K i działaniu przeciwzapalnemu, łagodzi bóle migrenowe, reumatyczne i kostno-stawowe oraz bóle mięśni. Co więcej jest bardzo pomocny przy zaburzeniach psychicznych, takich jak depresja, stany lękowe, nerwica, czy ataki paniki. Sięgaj zatem po olej konopny, by zapewnić sobie ulgę w bólu i komfort psychiczny bez zbędnej chemii.

 

Olej konopny a naturalna pielęgnacja

Zanim kupisz kolejną maść od dermatologa lub napakowany chemią kosmetyk z drogerii, koniecznie poznaj pielęgnacyjne właściwości oleju konopnego. Wysoka zawartość witaminy K przyspiesza gojenie się ran i śladów po trądziku. Ponadto, powstrzymuje nadmierne wydzielanie sebum. Pomaga przy atopowym zapaleniu skóry i egzemie. Spowalnia proces starzenia się skóry dzięki zawartości przeciwutleniaczy. To klucz do pięknej i zdrowej cery.

 

Jaki olej konopny jest najlepszy?

Jak każdy olej roślinny, olej konopny traci swoje właściwości pod wpływem światła i wysokiej temperatury. Najlepszym wyborem będzie olej nierafinowany, zimno-tłoczony (do 40 stopni) i przechowywany w ciemnym szkle. Warto spożywać go codziennie, choćby w niewielkich ilościach, aby wzmocnić swój organizm.

 

Jak stosować olej konopny?

Można go dodawać do sałatek, jogurtów, twarożku, koktajli owocowo-warzywnych lub smarować nim pieczywo. Musisz jednak uważać! Oleju konopnego nie należy podgrzewać ani na nim smażyć, ponieważ ma niską temperaturę dymienia.

Przeciwwskazania

Przedawkowanie oleju konopnego może doprowadzić do bólu brzucha i biegunki. Posiada właściwości przeciwzakrzepowe. Osoby ze zmniejszoną krzepliwością krwi lub hemofilią powinny skonsultować się z lekarzem.

Olej konopny uwalnia od chorób, które medycyna konwencjonalna uważa za nieuleczalne. Warto o nim pamiętać nie tylko kiedy zdrowie zaczyna zawodzić. Każdy powinien znaleźć dla niego miejsce w swojej kuchni. Olej konopny jest idealną formą profilaktyki, a jak wiadomo „lepiej zapobiegać niż zwalczać”.

Chcesz cieszyć się zdrowiem i dobrym samopoczuciem? Masz dość brania ton leków, które tylko maskują objawy choroby, zamiast likwidować jej źródło? Chcesz poznać naturalne metody leczenia? Koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus”. Zapisz się do darmowego newslettera, aby móc zgłębiać wiedzę z zakresu naturoterapii i ziołolecznictwa. Dowiedz się jak zapobiegać chorobom cywilizacyjnym, z którymi współczesna medycyna nie potrafi sobie poradzić.

Zwykły ból jajników czy śmiertelna choroba?

Większość kobiet czasem odczuwa ból w okolicach podbrzusza. Jest to zupełnie normalne i nie wywołuje niepokoju. Ból jajników informuje nas o tym, co dzieje się w organizmie. W zależności od dnia cyklu, ten ból może się nasilać lub zanikać. Jednak w niektórych przypadkach taki ból może być objawem zwiastującym groźne choroby.

Ból jajników zwiastunem raka

O raku jajnika często myśli się jak o chorobie dotykającej kobiety po menopauzie. Temat jest pomijany i bagatelizowany jako niewielkie ryzyko. Jednak problem jest znacznie bardziej złożony i niebezpieczny. A zachorować można w każdym wieku.

Objawy, jakie powinny nas zaniepokoić, to nieustający przez około 14 dni ból brzucha oraz bolesne, nieustające skurcze. Objawami towarzyszącymi lub występującymi samodzielnie mogą być:  nietrzymanie moczu i nagła utrata masy ciała, problemy trawienne, wzdęcia, nudności oraz wymioty.

Niestety, jak w przypadku wielu chorób, rak jajnika nie daje oczywistych objawów. Ciężko postawić właściwą diagnozę bez szeregu niezbędnych badań. Najbardziej nieoczywistym z objawów są dolegliwości ze strony układu pokarmowego oraz pogorszenie samopoczucia, które można tłumaczyć nadmiernym wysiłkiem, zmęczeniem lub stresem.

Brak oczywistych objawów nie pozwala jednoznacznie określić, z jaką chorobą czy dolegliwością mamy do czynienia. Rak jajnika bywa niezwykle podstępny. Nie dając żadnych objawów, atakuje organizm, aż w końcu wykryty jest niezwykle trudny, często niemożliwy do wyleczenia. Zdecydowanie należy postawić na profilaktykę, pamiętając przy tym, że częstotliwość zachorowań jest większa w przypadku kobiet, które nigdy nie rodziły.

Inne czynniki wpływające na wzrost ryzyka zachorowania:

  • Zła dieta– otyłość
  • Występowanie choroby w rodzinie
  • Zaburzenia czynności jajników

Torbiele jajników

Podobnie jak w przypadku raka jajnika, tak i torbiele (nazywane także cystami) mogą dawać nieoczywiste objawy. Czasem rozwijają się bezobjawowo. Najczęściej przyczyną ich powstawania są problemy hormonalne. Cysty zazwyczaj znikają samoistnie po kilku cyklach. Czasem jednak pozostają, zwiększając swoją objętość.

Warto zaznaczyć, że torbiele jajnika, można bardzo łatwo wykryć podczas cyklicznego badania USG.

Objawy powstania torbieli

Jeśli torbiel jest mała, to nie daje żadnych niepokojących objawów, jednak czasem przybiera duży rozmiar i zaczyna utrudniać normalne funkcjonowanie.

Najczęstsze dolegliwości związane z powstaniem torbieli (cyst):

  • Ból podczas stosunku lub po stosunku
  • Ból brzucha oraz skurcze
  • Nieregularne miesiączkowanie
  • Przyrost masy ciała
  • Nudności
  • Problemy z płodnością
  • Ostry ból w miednicy
  • Podwyższona temperatura ciała
  • Zawroty głowy i złe samopoczucie

 

Wciąż przeprowadzane są badania dotyczące przyczyn powstawania torbieli, najczęściej wskazują one na:

  • Otyłość
  • Leki ułatwiające zajście w ciążę
  • Palenie tytoniu

 

Podobnie, jak w przypadku raka jajnika, ryzyko powstania torbieli wzrasta u kobiet, które nigdy nie zachodziły w ciążę.

Warto zauważyć, że zarówno objawy, jak i czynniki wpływające na wzrost ryzyka zachorowania są podobne w przypadku raka jajnika i torbieli. Na szczęście cysty da się wykryć podczas profilaktycznego badania i najczęściej nie są one groźnymi zmianami. Inaczej jest w przypadku raka jajnika, który wymaga już zdecydowanego działania i szybkiej diagnozy.

Masz dość ciągłego chorowania? Lekarze nie potrafią Ci pomóc? Nie chcesz wydawać fortuny na leki? STOP! Weź zdrowie w swoje ręce i nie pozwól się dłużej oszukiwać. Sięgnij po naturalne terapie, które rozwiążą Twoje problemy zdrowotne. Zrób to zanim będzie za późno! Sięgnij po magazyn „Dr Medicus” i poznaj prawdę na temat chorób, sposobów ich leczenia i zapobiegania.

Odświeżacze powietrza groźniejsze niż smog?

Odświeżacze powietrza to produkty, z których ciężko nam zrezygnować. W łazience bryza morska, w przedpokoju konwalie, a w salonie aromat cytrusów. W każdym domu jest przynajmniej kilka zapachowych artykułów. Wprowadzają miłą atmosferę, komfort i uczucie czystości. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę, że używanie takich produktów niesie za sobą śmiertelne zagrożenie. Oto cała prawda o odświeżaczach powietrza.

Astma w sprayu

Producenci wszystkich zapachowych gadżetów, które tak chętnie używane są w mieszkaniach i biurach, umieszczają na etykietach informację o tym, aby „nie wdychać rozpylonej cieczy”. Niewiele osób zastanawia się, dlaczego producent informuje o szkodliwości swojego produktu. Prawda jednak może być szokująca. Liczne badania dowodzą, że umilające atmosferę zapachy mogą stać się czynnikiem wywołującym astmę, a nawet prowadzić do rozwoju nowotworu.

Atmosfera kosztem zdrowia

Nie od dziś wiadomo, ze zapach ma kluczowy wpływ na nasze samopoczucie. Wyzwala bardzo silne emocje. Łagodne, świeże zapachy pozwalają się zrelaksować, a nawet wywołują wspomnienia świąt czy wakacji. Czy jednak wdychanie mieszanki gazów zamkniętej w sprayu powinno być czynnikiem wywołującym pozytywne emocje?

Odświeżacze powietrza o zapachu nowotworu

Badania dowodzą, że odświeżacze powietrza zawierają bardzo toksyczne chemikalia. Te natomiast powodują problemy z oddychaniem. Zaczyna się niewinnie: katar, kichanie, z czasem dolegliwości stają się coraz bardziej uciążliwe. Konsekwencją długotrwałego wdychania toksyn może być rozwój astmy. W tym przypadku lepiej jest wdychać smog niż zapach lata zamknięty w kolorowym opakowaniu z napisem „nie wdychać”.

Świeczki zapachowe – parafinowe niebezpieczeństwo

Piękne, kolorowe, o kuszących zapachach. Nad zwykłymi odświeżaczami mają tę przewagę, że dodatkowo budują nastrój. Badania dowodzą jednak, że świeczki zapachowe to źródło niebezpiecznego benzenu, który może stać się przyczyną rozwoju raka. To nie wszystko. Związek toluen, który również wykryto w powietrzu, może wywoływać ból i zawroty głowy, a także skutecznie zaburzyć koncentrację. W skrajnych przypadkach, gdy jego stężenie jest naprawdę duże, może powodować zaburzenia działania układu oddechowego, a także wpływać na spadek odporności.

Alternatywa dla trujących zapachów

Bardzo trudno byłoby zrezygnować z ulubionych aromatów w mieszkaniu. Warto jednak zwracać uwagę na to, z czego wykonywane są świece i jaki skład mają odświeżacze powietrza. Dlatego z pomocą przychodzą świecie wykonane z wosku pszczelego. W ich przypadku cena może być znacznie wyższa niż świec parafinowych, ale za to bezpieczne dla zdrowia i nie wywołują nieprzyjemnych dolegliwości.

Naturalne rozwiązania na każdą kieszeń

W kuchni każdy z nas ma mnóstwo produktów, z których może komponować swoje własne nuty zapachowe. Dodatkowo takie rozwiązanie jest nie tylko tańsze, ale także bezpieczne dla otoczenia. W aptekach dostępne są naturalne olejki eteryczne. Warto również odwiedzić sklep zielarski.

Olejki naturalne nie tylko są bezpieczne, ale także mają tę samą funkcję, co trujące twory z laboratoriów- relaksują. Przy tym jednak nie wywołują zawrotów głowy i nie sprawią, że zachorujemy na astmę lub raka.

Przepis na domowy odświeżacz powietrza

  • Zalej wrzątkiem swoją ulubioną herbatę lub zioła.

  • Parz pod przykryciem przez 5 minut. Nie odkrywaj, aby nie straciły aromatu.

  • Dodaj kilka kropel cytryny (ilość jest zależna od tego, jak intensywny zapach chcesz uzyskać).

  • Gdy mieszanka ostygnie, przez gazę lub drobne sitko i lejek, przelej zioła do buteleczki z atomizerem.

Naturalne olejki eteryczne doskonale sprawdzają się jako dodatek do nawilżacza powietrza.

Przykre zapachy w lodówce

Aby pozbyć się nieprzyjemnych zapachów z lodówki, wystarczy postawić pojemniczek z sodą oczyszczoną rozcieńczoną wodą. Warto także dodać dwie krople olejku eterycznego (naturalnego) i mieszankę przykryć gazą opatrunkową. Soda ma funkcję pochłaniania przykrych zapachów, a olejek odda przyjemny aromat.

Dodanie nut zapachowych do zwykłych odświeżaczy spowodowało, że bardzo szybko stały się one popularne i pożądane przez konsumentów. Wiele lat stosowania zapachowych gadżetów przyniosło niespodziewane, negatywne rezultaty. Warto sięgać po naturalne rozwiązania, aby cieszyć się nie tylko pięknym zapachem, ale także doskonałym zdrowiem. Jeśli jednak lubisz od czasu do czasu rozpalić atmosferę świecą parafinową, zadbaj po tym o wywietrzenie mieszkania, tak aby pozbyć się niebezpiecznych związków z pomieszczenia.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na temat dbania o zdrowie, czytaj magazyn „Dr Medicus”. To źródło wiedzy na temat tego, jak dbać o siebie i bliskich, by przez długie lata cieszyć się doskonałym zdrowiem i kondycją. Zacznij szukać rozwiązań już dziś!

Świece są toksyczne? Poznaj szokującą prawdę!

W ostatnich latach świece zyskały ogromną popularność – są ciekawym dodatkiem do wnętrz, tworzą romantyczny nastrój, wykorzystuje się je również w aromaterapii. Pięknie pachną i wyglądają, a ich sprzedaż przynosi milionowe zyski. Jednak niewiele osób ma świadomość, że świeczki które zapalają na urodzinowym torcie czy świątecznym stole, zawierają toksyczne związki zagrażające zdrowiu. Co sprawia, że świece są tak niebezpiecznie?

Tani składnik: parafina

Parafina to jeden z najtańszych i najpopularniejszych składników wykorzystywanych do produkcji świec. Jest wydzielana z ropy naftowej lub smoły drzewnej. Ze względu na niskie koszty pozyskiwania jest powszechnie stosowana przez producentów świeczek. Niestety, w parze z niską ceną idzie również niska jakość tego materiału. Parafina jest produktem ropopochodnym – podobnie jak benzyna powstaje w procesie destylacji ropy naftowej.

Nikt nie lubi zapachu spalin samochodowych, benzyny i ropy, jednak zapalając świece parafinowe wdychamy trujące wydzieliny podobne do tych z rury wydechowej auta. Podczas spalania parafiny powstaje sadza, która osiada na meblach, a potem dostaje się do płuc podrażniając układ oddechowy i wywołując cały szereg innych dolegliwości.

Warto pamiętać, że parafina w znacznym stopniu przyczynia się też do zanieczyszczania środowiska: pochodne ropy naftowej i szkodliwe gazy powstałe w wyniku ich spalania unoszą się w powietrzu tworząc smog.

Toksyczny knot

Wosk parafinowy to nie jedyny niebezpieczny komponent używany do produkcji świec. Zagrożeniem dla zdrowia może być nawet mały, bawełniany knot. Dlaczego tak się dzieje? Podczas palenia świecy knoty mają stać prosto: żeby tak było dodaje się do nich ołów. Pomimo zakazu stosowania tego metalu wydanego przez Amerykańską Agencję Żywności i Leków (FDA), ołów wykryto aż w 1/3 świec dostępnych na tamtejszym rynku! Pierwiastek ten jest wchłaniany przez skórę i drogi oddechowe.

Największym zagrożeniem dla człowieka jest wchłanianie ołowiu z powietrza – świece z ołowianym knotem emitują toksyczne pyły, które trafiają wprost do naszego organizmu. Ołów zaburza pracę centralnego i ośrodkowego układu nerwowego, a w skrajnych przypadkach uszkadza narządy wewnętrzne i prowadzi do ich niewydolności. Prawo nie nakazuje producentom informowania klientów o zawartości ołowiu w sprzedawanych produktach, dlatego należy uważać na to, jakie świece kupujemy. Za szczególnie niebezpieczne uchodzą świeczki pochodzące z Chin – to właśnie stamtąd eksportowanych jest najwięcej takich produktów.

Szkodliwe produkty spalania

Parafinowe świece podczas spalania uwalniają niebezpieczne związki w formie toksycznych oparów – te same związki możemy znaleźć nie tylko w spalinach samochodowych, ale i w papierosach. W wyniku spalania wosku parafinowego powstają m.in. takie związki jak:

  • Benzen – ma silne działanie rakotwórcze, wpływa niekorzystnie na centralny układ nerwowy (wywołuje ból i zawroty głowy), podrażnia skórę. Szczególnie niebezpieczny dla kobiet w ciąży, dzieci i osób starszych.

  • Toluenrakotwórczy, jego wpływ na układ nerwowy jest jeszcze silniejszy niż w przypadku benzenu. Silnie drażniący, powoduje bóle głowy, wymioty, utratę przytomności, drżenie kończyn. Niebezpieczny dla układu krwionośnego, oddechowego, nerwowego, rozrodczego i odpornościowego.

  • Aceton – popularny rozpuszczalnik, substancja silnie drażniąca (podrażnia błony śluzowe i układ pokarmowy, wywołuje łzawienie, wymioty i bóle głowy. W większym stężeniu prowadzi do utraty przytomności i śpiączki.

  • Styren – działa drażniąco na błony śluzowe i depresyjnie na układ nerwowy. Wywołuje kaszel, osłabienie, bóle głowy, nerwowość i zmęczenie, zaburzenia równowagi i świadomości (w większych stężeniach może prowadzić do śmierci).

Oprócz wymienionych związków w parafinowych świecach znajdują się też sztuczne aromaty i barwniki – to całkowicie syntetyczne substancje, które podczas spalania zanieczyszczają powietrze w naszych domach. Jedną z takich substancji jest limonen imitujący zapach cytrynowy. Pod wpływem spalania limonen przekształca się w formaldehyd – trujący, żrący i rakotwórczy związek chemiczny. Dodatek naturalnych olejków eterycznych niestety nie rozwiązuje problemu: lotne związki organiczne obecne w olejkach nie są przystosowane do spalania (podczas tego procesu do atmosfery uwalniane są szkodliwe substancje).

Zdrowe świece – czyli jakie?

Jeśli lubisz świece wcale nie musisz z nich rezygnować. Parafinowe świece mają swoje zdrowsze odpowiedniki – wybieraj te z wosku pszczelego lub sojowego, które nie wydzielają szkodliwych substancji podczas spalania. Świece z wosku pszczelego mogą mieć korzystny wpływ na zdrowie: oczyszczają powietrze i ułatwiają zasypianie. Warto pamiętać, że przedmioty którymi się otaczamy często decydują o naszym zdrowiu i samopoczuciu, dlatego wybierajmy je uważnie. Sięgnij po magazyn „Dr Medicus” i sprawdź co Ci pomaga, a co szkodzi. Działaj teraz, zanim będzie za późno!

Czy zmiany klimatu mają wpływ na naszą psychikę?

Coraz częściej słyszymy w mediach o zmianach klimatu, które mają wpływ na kondycję naszej planety. Naukowcy wciąż wyrażają swoje poważne obawy związane chociażby z topnieniem lodowców, co może stać się realnym zagrożeniem dla wielu rejonów świata. A czy zmiany klimatyczne mają wpływ na ludzką psychikę oraz samopoczucie? Czy mogą one na nas oddziaływać w sposób negatywny?

 

Zmiany klimatu a ludzka psychika

W 2017 roku, podczas jednej z konferencji poświęconej zmianom klimatycznym, występujący tam psychiatra wysnuł śmiałą tezę. Wykazał, że ze zmiany klimatyczne mają poważny wpływ na psychikę człowieka. Otóż przede wszystkim chodzi tutaj o wzrost zanieczyszczeń powietrza spowodowany nadmierną emisją węgla do atmosfery. Wdychane w ten sposób cząstki mogą powodować wystąpienie zapalenia nerwowego, czego konsekwencją mogą być choroby psychiczne lub zaburzenia neurologiczne.

Co ważne, zapalenie nerwowe (czyli zapalenie mózgu) jest związane z rozwojem choroby Alzheimera i innych chorób neurodegeneracyjnych (choroba Parkinsona, stwardnienie rozsiane, rdzeniowy zanik mięśni itp.). Oznacza to, że globalne ocieplenie i zanieczyszczenie powietrza w sposób pośredni może wywołać śmiertelne niebezpieczeństwo dla naszego zdrowia.

 

Jesteś w ciąży? Uważaj!

Zdaniem naukowców, zmiany klimatyczne szczególnie negatywnie wpływają na kobiety w ciąży. Otóż jak wykazały badania, przyszłe matki, które oddychają zanieczyszczonym powietrzem, rodzą dzieci mające w przyszłości nierzadko problemy z depresją, a także przeżywające stany lękowe. Jest to szczególnie niepokojące biorąc pod uwagę, że w wielu miastach Polski stan powietrza jest wprost katastrofalny. Z całą pewnością więc nie są to odpowiednie warunki dla prawidłowego rozwoju dzieci.

 

Globalne ocieplenie i agresja

Nie od dziś obserwujemy wzrost średnich temperatur na Ziemi. Naukowcy wskazują, że to zjawisko może mieć wpływ na podwyższenie poziomu agresji wśród ludzi. Mianowicie, gdy jest zimno, możemy ubrać się cieplej, przez co mamy swego rodzaju kontrolę nad odczuwaniem chłodu. Inaczej jest w przypadku upałów.

Jeżeli możemy korzystać z klimatyzacji, są one jak najbardziej do zniesienia. Problem pojawia się jednak wówczas, gdy takiej możliwości nie mamy. Brak sposobności schłodzenia się wywołuje u wielu ludzi złość i agresję. Co ciekawe, niektórzy zauważają nawet wzrost przestępczości w okresie letnim, na co duży wpływ ma także temperatura.

 

Co możemy zrobić?

Przede wszystkim powinniśmy mieć świadomość, że badania naukowe w przedmiocie związku zmian klimatycznych i ich wpływu na ludzką psychikę prowadzone są od niedawna. Trudno zatem ocenić ich faktyczną wiarygodność. Natomiast w każdym przypadku powinniśmy unikać czynników, które są dla nas stresujące, bądź wywołują u nas inne niepożądane stany. Jeśli zaś już odczuwamy różnego rodzaju problemy psychiczne, wówczas udajmy się po pomoc do specjalisty.

Zmiany klimatyczne są faktem. Naukowcy wciąż jednak spierają się czy wynikają one z działalności człowieka, czy też z czynników niezależnych od naszej cywilizacji. Ich realny wpływ na naszą psychikę nie został jeszcze właściwie oceniony. Warto jednak dmuchać na zimne i ostrożnie podchodzić do wszelkiej maści czynników, które w jakiś sposób nam szkodzą. O tym jak to zrobić dowiesz się z magazynu „Dr Medicus„.

Niezwykła moc wody z cytryną

Dodajemy ją do deserów, herbat i soków. Jako doskonałe źródło wielu witamin i olejków eterycznych, znalazła również bardzo szerokie zastosowanie w przemyśle kosmetycznym. Naszym potrawom i napojom dodaje ona orzeźwiającego smaku i niezwykle cennych dla zdrowia składników naturalnych. Cytryna, bez wątpienia, jest jednym z ważniejszych elementów polskiej kuchni. Jednak jej prawdziwą siłę, i zbawienne dla zdrowia działanie, poznamy dopiero przy zaczniemy regularnie sięgać po szklankę wody z cytryną.

 

Woda z cytryną – zgrabna figura i mniej zmarszczek

 

Cytryna wspomaga aktywne spalanie tkanki tłuszczowej. Wszystko za sprawą pektyny, która jest odpowiedzialna za zwalczanie uczucia głodu. Dzięki tej jednej niepozornej substancji organizm przez dłuższy czas czuje się pełny. W efekcie, pijąc wodę z cytryną możemy łatwo wyeliminować podjadanie między posiłkami. Cytryna pobudza także przemianę materii – oczyszcza jelita z toksyn oraz zmniejsza wchłanianie cukrów.

Patrzysz na swoją cerę i widzisz masę niedoskonałości – zmiany trądzikowe, zaskórniki, pojawiają się nowe zmarszczki, których wczoraj jeszcze nie było? Regularne picie wody z cytryną zadziała lepiej niż jakikolwiek zabieg kosmetyczny, na który część pan gotowa jest wydać fortunę. Ogromna ilość witaminy C i przeciwutleniacze doskonale korygują trądzik, a także wspomagają produkcję kolagenu. W przeciwieństwie do kosztownych zabiegów, w przypadku cytryny, efekt jest gwarantowany. Witamina C reguluje poziom elastyczności skóry, zmniejsza niedoskonałości i zapobiega powstawaniu zmarszczek.

 

Działanie antywirusowe i bakteriobójcze

W 100 g cytryny jest nawet do 80 mg witaminy C. Taka ilość sprawia, że regularne wypijanie szklanki wody z cytryną pomaga budować naturalną barierę ochronną organizmu. Dodatkowo zwalcza przeziębienie i łagodzi bóle gardła. Warto tez wspomnieć, że cytryna wspomaga wchłanianie większej ilości żelaza. Jego niedobór zaburza produkcję białych krwinek, co w efekcie mogłoby prowadzić do powstawania różnego typu groźnych infekcji – np. niezwykle bolesnych dolegliwości dróg moczowych.

Woda z cytryną pomaga zachować czystość dróg moczowych. Dzięki temu praktycznie uniemożliwia pozostanie w ustroju bakterii wywołujących uciążliwe infekcje. Ponadto sok z cytryny ma działanie moczopędne. Może zmieniać pH, a to radykalnie utrudnia rozwijanie się bakterii.

Skoro już jesteśmy przy temacie oczyszczania, to nie zapominajmy, że woda z cytryną wypłukuje toksyny z organizmu. W rezultacie spożycia tego typu napoju wątroba pobudzana jest do wytwarzania większej ilości enzymów. Dzięki temu działa znacznie wydajniej i lepiej usuwa toksyny. Sok z cytryny pomaga kontrolować produkcję żółci, tak aby nie doszło do upośledzenia przewodu pokarmowego. Dodatkowo pomaga łagodzić zgagę

 

Eliminuje kamienie nerkowe

Regularne spożywanie dużej ilości cukrów, przyczynia się do zwiększenia poziomu kwasu moczowego w organizmie. W wyniku tego dochodzi do powstania kamieni nerkowych. Jest to bardzo uciążliwy i bolesny problem, dlatego ważne jest, aby nie dopuścić do powstania kamieni. W jaki sposób? Codzienne wypijanie szklanki wody z cytryną, obniża poziom kwasowości w moczu, a to hamuje tworzenie się kamieni.

 

Działanie antynowotworowe

Cytryna neutralizuje kwasy, a co za tym idzie pozbawia komórki nowotworowe ich naturalnego środowiska funkcjonowania. Dzięki temu zatrzymuje ich rozwój. Witamina C znalazła zastosowanie w terapiach antynowotworowych. Chorym podaje się duże dawki witaminy C w celu wspomagania terapii. Regularne wypijanie szklanki wody z cytryną zmniejsza więc ryzyko zachorowania na raka.

Warto pamiętać także o tym, że woda z cytryną stanowi idealne nawilżenie dla organizmu. Szklanka wody tego napoju doskonale nawodni organizm. W letni dzień wystarczy zaledwie ok. pół litra wody z cytryną, by zlikwidować deficyt wody w organizmie.

 

Jeszcze więcej zalet wody z cytryną:

  • Woda z cytryną to przede wszystkim doskonała dawka energii z samego rana, pobudza organizm do działania na najwyższych obrotach. Świetnie zastępuje poranną małą czarną.
  • Woda z cytryną działa także odświeżająco na oddech.
  • Ma wpływ antystresowy, dlatego szczególnie polecana jest studentom, a dodatkowo wpływa także na zwiększenie koncentracji.

Picie wody z cytryną to doskonały pomysł na poprawienie wydajności organizmu. Zwykła woda dla większości osób, jest tylko nudnym dodatkiem do diety. Warto urozmaicić szklankę wody sokiem z połowy cytryny, aby zwykłe nawadnianie organizmu, zamienić w oczyszczanie, regenerację i napędzanie gospodarki organizmu do działania.

Dowiedz się więcej na temat dbania o zdrowie, ciało oraz umysł. Zajrzyj do magazynu „Dr Medicus” i sprawdź, co możesz zrobić, aby naturalnie wspomóc prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Zmień swoje nawyki dla lepszego samopoczucia!