„Bez dodatku cukru”… ale czy na pewno?

Sklepowe półki coraz częściej atakują nas produktami „bez dodatku cukru”. Ich nazwa sugeruje, że są zdrowe i można po nie sięgać bez wyrzutów sumienia. Niestety, najczęściej to zwykły chwyt marketingowy, a takie produkty nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem i należy je omijać szerokim łukiem.

 

Śmierć na talerzu

Cukier nie bez powodu nazywany jest „białą śmiercią”. Wywołuje próchnicę, szkodzi wątrobie i przyspiesza starzenie się mózgu. Ciężko doszukiwać się pozytywnych aspektów jego spożywania. W dodatku silnie uzależnia. Cukier i słodziki opanowały rynek, są dodawane do niemal każdego produktu. Wędliny, jogurty, soki, ketchupy – teoretycznie nie ma potrzeby, aby je dosładzać, a mimo tego producenci chętnie stosują ten zabieg, aby „podkręcić” smak. Od jakiegoś czasu można dostrzec na sklepowych półkach żywność „bez dodatku cukru”. Produkcja takiej żywności wychodzi naprzeciw oczekiwaniom konsumentów i wpisuje się w trend zdrowego odżywiania . Nic bardziej mylnego.

 

Druga strona medalu

Wiele osób zmieniających dietę na bezcukrową i sięgających po produkty oznaczone etykietą „bez dodatku cukru”, nie zdaje sobie sprawy, że funduje organizmowi bombę naładowaną słodzikami. Długotrwałe stosowanie takiej diety rujnuje organizm i jest śmiertelnie niebezpieczne.

 

„Bez dodatku cukru” czyli…?

Często w produktach znanych również jako „light” cukier zastępowany jest tłuszczem. To zła wiadomość dla cukrzyków, zmagających się z niedoborem insuliny. Organizm nie radzi sobie ze spalaniem tłuszczy, więc ich nadmiar jest magazynowany w tkance tłuszczowej. Dlatego wśród cukrzyków tak często występuje nadwaga. Produkty z obniżoną zawartością cukru nie zawsze są dobrym rozwiązaniem.

 

Czytaj skład!

W teorii produkt, który nie zawiera cukru, na pewno jest dobrej jakości. Wręcz przeciwnie – może być bombą kaloryczną z całą gamą ulepszaczy, sztucznych dodatków, konserwantów, aromatów i barwników. Choć producenci mają możliwość zastosowania zdrowych zamienników cukru, bardzo często dodają sztuczne słodziki, które oznaczają niższą cenę, wydajność i wzmocnienie smaku produktów, a do tego stanowią poważne zagrożenie dla Twojego zdrowia.

Głównym zamiennikiem cukru, powszechnie dodawanym do żywności, jest syrop glukozowo-fruktozowy. Długotrwałe spożywanie produktów, które mają go w składzie, może skutkować:

  • nadciśnieniem tętniczym
  • problemami z nerkami
  • próchnicą
  • chorobami układu sercowo-naczyniowego
  • schorzeniami wątroby

Syrop glukozowo-fruktozowy oraz inne sztuczne słodziki tak chętnie stosowane w przemyśle spożywczym, są tak samo uzależniające jak cukier, ale i bardziej niebezpieczne.

 

Zdrowsze zamienniki

Jeżeli sięgasz po produkt „bez cukru” koniecznie sprawdź jego skład. Pamiętaj, że wiele produktów w swoim składzie ma cukier, który występuje naturalnie – np. suszone owoce. Jeżeli widzisz produkt „bez dodatku cukru”, zadaj sobie pytanie: jaki zamiennik zastosował producent? Być może zamiast białego cukru, produkt zawiera: syrop z agawy, ksylitol, cukier kokosowy lub – najpopularniejszy naturalny zamiennik – miód (wpływa na obniżanie indeksu glikemicznego, co jest istotne dla cukrzyków).

Chcąc zadbać o swoje zdrowie, nie można ulegać kolorowym reklamom i zapewnieniom producenta. Najważniejsze jest czytanie składu produktów – im jest krótszy i bardziej zrozumiały, tym produkt będzie zdrowszy.

Jeżeli ten temat wzbudził Twoje zainteresowanie i od lat szukasz źródła inspiracji do zmian trybu życia, zajrzyj do magazynu „Dr Medicus„. Nauczysz się odczytywać sygnały, jakie wysyła Ci organizm – dowiesz się jak na nie reagować. Media skutecznie ukrywają ważne tematy, a my odkrywamy tajemnice wielkich koncernów farmaceutycznych i ujawniamy ich niebezpieczne praktyki. Już dziś zadbaj o siebie i bliskich!

Soki owocowe, czyli co naprawdę pijesz

Soki owocowe to szybka i łatwa przekąska – sięgamy po nie, kiedy nie mamy czasu na porządny posiłek, ale chcemy odpędzić głód. Ze względu na rzekomą obecność owoców w popularnych produktach do picia, mają dostarczać cennych składników odżywczych (głównie witamin i minerałów). Reklamy telewizyjne często pokazują wszelkie soki i napoje jako produkt idealny dla dzieci, dlatego chętnie kupujemy je swoim pociechom. Jednak czy soki owocowe faktycznie są zdrowe?

 

Co zawierają popularne soki owocowe?

 

Skład soku oraz jego jakość zależy oczywiście od konkretnego produktu. Liczba dostępnych na rynku soków owocowych jest ogromna, a według zapewnień producentów wszystkie one są wyprodukowane w 100% z owoców i nie zawierają konserwantów. Ale czy na pewno? Wystarczy tylko przeczytać skład, aby się przekonać, że jest to tani chwyt marketingowy. Oto lista najpopularniejszych składników, które zawierają sklepowe soki:

 

  1. Cukier
  2. Syrop glukozowo-fruktozowy
  3. Sztuczne barwniki
  4. Szkodliwe substancje smakowe i zapachowe
  5. Konserwanty

 

Przy wyborze soku warto również zwracać uwagę na okres przydatności do spożycia. Jeżeli sok ma długi okres przydatności to może oznaczać, że albo zawiera szkodliwe konserwanty albo był pasteryzowany. Należy pamiętać, że pasteryzacja produktów w wysokiej temperaturze pozbawia ich wielu cennych witamin.

 

Czy soki 100% są zdrowe?

 

Nie wszystkie soki zawierają w sobie konserwanty lub dodatkowe ilości cukru. Niektóre mają wyłącznie czysty sok tłoczony z owoców lub uzyskany z przecieru owocowego. Jednak czy to znaczy, że można je pić w dużych ilościach? Nie zapominajmy, że owoce zawierają jednak sporo cukru prostego – fruktozy.

O ile glukoza jest dla naszego organizmu niezbędnym źródłem energii (oczywiście nie w nadmiarze), o tyle fruktoza jest nam całkowicie zbędna. Obciąża wątrobę i odkłada się w postaci zbędnej tkanki tłuszczowej. Fruktoza powoduje otyłość, cukrzycę i choroby serca oraz nowotwory. Jednak bez obaw. W samych owocach nie jest ona tak szkodliwa, jak na przykład syrop glukozowo-fruktozowy dodawany do napojów i słodyczy.

Warto sięgać po takie napoje, które oprócz owoców zawierają też warzywa (posiadają jedynie śladowe ilości fruktozy i mają niski indeks glikemiczny). Bez problemu kupisz je w sklepie lub zrobisz sam w domu. Tylko wtedy masz pewność, że sok jest w 100% naturalny, świeży i nie zawiera żadnych szkodliwych dodatków. Oto kilka zdrowych przepisów na domowej roboty soki owocowo-warzywne:

 

Sok gruszkowo-marchewkowy dla zdrowego serca

 

– 2 marchewki

– 1 gruszka

– 1 jabłko

– 1 pomarańcza

– szklanka wody

Wszystkie składniki obieramy i kroimy na mniejsze kawałki, z gruszki i jabłka wycinamy środek. Wkładamy wszystko do blendera, dolewamy wodę i blendujemy przez około 2 minuty lub wrzucamy do wyciskarki.

 

Sok cytrusowo-imbirowy na odporność

 

– 2 pomarańcze

– pół cytryny

– 1 marchewka

– 3 cm plasterek imbiru

– szklanka wody

Pomarańcze i marchewkę obieramy ze skórki i kroimy na mniejsze kawałki. Sok z cytryny wyciskamy na wyciskarce. Wrzucamy wszystko razem z imbirem do blendera i blendujemy około 2 minuty lub wrzucamy do wyciskarki.

 

Sok owocowy z jarmużem odchudza i działa antynowotworowo

 

– 3 garście liści jarmużu

– 1 grejpfrut

– 1 pomarańcza

– 1 gruszka

– ananas

– 1 jabłko

– szklanka wody

Owoce obieramy ze skórki, z jabłka wycinamy środek. Wrzucamy owoce i jarmuż do blendera, dolewamy wodę, blendujemy 2 minuty lub wrzucamy do wyciskarki.

 

Pij soki na zdrowie!

 

Soki domowej roboty to świetna alternatywa dla sklepowych produktów. Dzięki nim nie tylko mamy pewność, że otrzymujemy zdrowy i naturalny sok, ale i dbamy o środowisko unikając kupna napojów w plastikowych butelkach. Decydując się jednak na zakup sklepowego napoju, należy koniecznie przeczytać jego skład, aby upewnić się, że nie zawiera szkodliwych składników.

Więcej na temat zdrowych (i niezdrowych) produktów spożywczych znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Zapisz się do darmowego newslettera aby otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach. Dzięki temu poznasz cenne wskazówki dotyczące najlepszej dla zdrowia diety oraz przepisy na zdrowe potrawy. Zadbaj o siebie już dziś!

Aspartam – słodka trucizna, która zabija powoli…

Aspartam to organiczny związek chemiczny, który jest dodawany do wielu produktów spożywczych. Ukrywa się pod tajemniczym symbolem E 951. Czym dokładnie jest i po co dodaje się go do żywności?

Aspartam jest sztucznym środkiem słodzącym. Dodaje się go do większości produktów, głównie słodyczy, lodów, galaretek, gum do żucia, drażetek odświeżających i napojów. Jest nawet w kawach rozpuszczalnych i niektórych lekach! Potocznie nazywany słodzikiem, jest ponad sto razy słodszy od cukru, przy czym posiada zero kalorii. Głównie można go spotkać w produktach typu „light” czy „zero cukru”. Jednak czy niska kaloryczność oznacza, że jest bezpieczny dla zdrowia?

 

Czy aspartam jest szkodliwy?

Bezpieczeństwo stosowania aspartamu było przedmiotem wielu badań naukowych. Przez lata uważano, że jego spożycie nie wiąże się z żadnym ryzykiem. Nie obyło się jednak bez kontrowersji. Wielu konsumentów po regularnym spożywaniu aspartamu uskarżało się na złe samopoczucie, m.in. bóle głowy. A to dopiero początek…

Pierwszą osobą, która złożyła wniosek o wycofanie aspartamu z obiegu był lekarz neurolog Dr John W. Olney, a później prawnik James Turner. W skutek dochodzenia, aspartam po kilku miesiącach od wprowadzenia do sprzedaży został wycofany. Niestety – na krótko. Kilka lat później firma badająca szkodliwy wpływ aspartamu na zdrowie została wykupiona przez potężny koncern Monsanto, a dowody na jego szkodliwość zostały zamiecione pod dywan.

W 1974 roku amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) uznała, że aspartam jest substancją w pełni bezpieczną dla zdrowia. Jednak w roku 1987 roku opublikowano dodatkowe badania, które dowodzą, że u nielicznych osób może występować szczególna wrażliwość na ten składnik.

Jednak, w 2005 roku grupa naukowców z włoskiej Bolonii opublikowała wyniki 3-letnich eksperymentów na szczurach. Bolońskim badaczom udało się udowodnić, że aspartam jest substancją rakotwórczą. Pomimo wyników badań i wielu ostrzeżeń, zarówno FDA jak i wiele innych organizacji zajmujących się bezpieczeństwem żywności zarzeka się, iż aspartam wcale nie jest szkodliwy dla ludzkiego organizmu. Jednak, czy można ufać ich opinii? W końcu ta sama organizacja w ubiegłym wieku próbowała nam wmówić, że zdrowe są między innymi papierosy oraz cukier.

 

Jesz aspartam? Zobacz, co Ci grozi!

Aspartam po strawieniu rozkłada się na dwa naturalne aminokwasy: fenyloalaninę i kwas asparaginowy. Przez to jest groźny dla osób chorych na fenyloketonurię, których organizm nie metabolizuje fenyloalaniny. Ale to nie wszystko: produktem metabolizmu aspartamu jest też niebezpieczny dla organizmu metanol. W niewielkich ilościach nie jest on szkodliwy. Warto jednak pamiętać, że każdy organizm jest inny i to co dla jednych jest nieszkodliwe w niewielkich ilościach, innym może poważnie zaszkodzić!

Z jednej strony mówi się o całkowitym bezpieczeństwie aspartamu, z drugiej jednak w raporcie US Department of Health and Human Services wymieniono potencjalne skutki uboczne zażywania tej substancji. Należą do nich między innymi:

– bóle i zawroty głowy

– migreny

– nudności i wymioty

– drętwienie mięśni

– depresje

zaburzenia wzroku i słuchu

– trudności z oddychaniem

– utrata smaku

– problemy z pamięcią

– bóle stawów

– przybieranie na wadze

– problemy z zasypianiem

– wysypki

 

Czy warto ryzykować?

Niewątpliwie brakuje wystarczającej ilości badań dowodzących szkodliwości aspartamu. Jednak czy to oznacza, że jest on w 100% bezpieczny? Nie zapominajmy, że gdy na rynek wchodził biały cukier, to wszelkie instytucje badawcze również dawały gwarancję jego bezpieczeństwa. Dopiero po latach wyszło na jaw, że jest on szkodliwy dla zdrowia.

Zatem czy warto ryzykować? A może bezpieczniej będzie po prostu unikać tego składnika? Być może (tak jak w przypadku białego cukru i wielu innych produktów), dopiero po wielu latach będziemy w 100% pewni czy aspartam jest szkodliwy czy nie. Jednak czy warto ignorować sygnały ostrzegawcze i przekonywać się o tym na własnej skórze? Na to pytanie każdy powinien sobie odpowiedzieć sam.

 

Zainteresował Cię ten artykuł? A może chcesz wiedzieć jak chronić swoje zdrowie i uniknąć wielu chorób i przykrych dolegliwości? Masz dość spędzania wielu godzin w kolejkach do lekarzy i faszerowania się toksycznymi lekami? Koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus”. Dzięki niemu zdobędziesz niezbędną wiedzę z zakresu naturoterapii i ziołolecznictwa. Dowiesz się jak unikać lekarzy i leczyć choroby naturalnymi sposobami. Koniecznie zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach. Nie zwlekaj i zadbaj o siebie już dziś!