Infekcje bakteryjne – naturalne metody leczenia

infekcje bakteryjne jak leczyć

Za każdym razem, gdy pojawia się infekcja, pierwszą myślą jest farmakoterapia antybiotykowa. Szybki rozwój medycyny, zapoczątkował erę sięgania po nie nawet wtedy, gdy nie ma takiej potrzeby. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że antybiotyki, to środki, które działają wyłącznie na infekcje bakteryjne. Jeszcze mniej osób wie, że bakterie coraz częściej są odporne na te leki!

Syntetyczne antybiotyki działają na złe i dobre bakterie, nigdy na wirusy

Niestety antybiotykoterapia, nie oznacza wyłącznie korzyści . Każdy organizm ma swoją naturalną florę bakteryjną, która chroni go przed wszelkiego rodzaju chorobami. Kiedy przyjmujemy antybiotyk, ten rozprawia się również z bakteriami, które sprzyjają odporności. Im częściej sięgamy po syntetyk tym większe ryzyko, że nasz organizm będzie coraz bardziej osłabiony, a leki w końcu przestaną działać. Bakterie uodparniają się, a my nie dostrzegamy niepokojących objawów – często są nieoczywiste i nie łączymy ich z odpornością na antybiotyk .

Osłabiony organizm staje się podatny na kolejne infekcje, również grzybicze, a zaburzenia flory bakteryjnej jelit prowadzą do wielu dolegliwości, takich jak mdłości czy wzdęcia. Kolejne infekcje, to kolejny antybiotyk, a to jest najprostsza droga do uodpornienia się na lek.

Należy również pamiętać, że nie każda infekcja atakująca organizm podlega antybiotykoterapii. Zanim więc zdecydujesz się na przyjmowanie antybiotyku, upewnij się, że nie masz do czynienia z wirusem. Wirusy odpowiadają za większość dolegliwości i infekcji, a my lecząc je antybiotykami jeszcze bardziej osłabiamy organizm. To błędne koło może przyczynić się do poważnych problemów zdrowotnych.

Naturalne metody leczenia

Alternatywą dla każdorazowego sięgania po antybiotyki w czasie infekcji, są naturalne metody leczenia. Nawet w przypadku, gdy sięgasz po syntetyczne leki, warto wykorzystać domowe sposoby, aby wspomóc obronę organizmu.

  1. Probiotyki to podstawa odporności

Bakterie jelitowe stoją na straży odporności. Zapobiegają stanom zapalnym, chronią przed nowotworami, ułatwiają wchłanianie składników odżywczych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania. Wzmacniając florę bakteryjną jelit, wzmacniasz odporność organizmu, dzięki czemu szybciej i skuteczniej radzi sobie z infekcjami bakteryjnymi.

Bogatym źródłem dobrych kultur bakterii są kefiry, jogurty naturalne, kiszonki (kiszona kapusta, ogórki, fermentowana żywność skutecznie wspiera florę jelitową) i kombucha – grzyb herbaciany.

  1. Odkażaj i płucz gardło

Infekcje bakteryjne bardzo często atakują górne drogi oddechowe. Pojawia się uciążliwy ból gardła, chrypa, osłabienie i trudności z przełykaniem. Nawet łagodnych objawów nie wolno ignorować, bo mogą przerodzić się w ostry stan zapalny gardła. Trzeba działać od razu, aby zahamować rozwój infekcji i łagodzić objawy.

Kilka razy dziennie sięgaj po wszelkiego rodzaju płukanki. Doskonale sprawdzą się roztwory wody z solą lub sodą, czy soku z buraków z octem. Jeżeli nie lubisz płukać gardła, pij napary z rumianku, który wykazuje działanie antybakteryjne.

  1. Sięgaj po przeciwzapalne, przeciwbólowe i wykrztuśne zioła

W przypadku zakażeń bakteryjnych zioła mogą pomóc zwalczyć infekcję. Często mają działanie przeciwbakteryjne, rozkurczowe, wykrztuśne, przeciwzapalne i przeciwbólowe. Dla najlepszych i najszybszych efektów najlepiej jest stosować mieszanki ziół i olejków ziołowych.

Doskonale sprawdzą się ziele tymianku (ma działanie przeciwbakteryjne), jeśli zmagasz się z infekcją dróg oddechowych skuteczny może okazać się korzeń lukrecji, kwiatostan lipy lub mięta pieprzowa.

Wszystkie te zioła można ze sobą połączyć w odpowiednich proporcjach. Pamiętaj jednak, że jeśli przyjmujesz na stałe jakiekolwiek leki, zalecana jest szczególna ostrożność!
Zioła bardzo często wchodzą w reakcje z medykamentami, obniżając lub podwyższając ich wchłanianie.

  1. Włącz do swojej codziennej diety naturalne antybiotyki

Najlepsze efekty uzyskasz, jeśli na stałe będą gościć na Twoim talerzu. Zbudują odporność i pomogą szybciej pokonywać infekcje, a nawet poprawią trawienie.

Połącz miód z cynamonem lub kurkumą. Zrób syrop z cebuli i od czasu do czasu zjedz kanapkę z czosnkiem. Jeśli często zmagasz się z infekcjami dróg moczowych jedz suszoną żurawinę lub codziennie pij żurawinowy sok.

Wszystkie te produkty można na co dzień wykorzystać w kuchni podczas przygotowywania posiłków. Takie domowe lekarstwa są bezpieczne i w pełni naturalne, nie osłabiają naturalnej flory bakteryjnej.

Częste przyjmowanie syntetycznych leków może doprowadzić do spadku odporności organizmu i przyczynić się do znacznie większych problemów zdrowotnych. W dobie leków syntetycznych, które niemal po kilku godzinach „stawiają na nogi”, sięgamy po nie niezwykle chętnie. Niestety często towarzyszy temu brak świadomości pustoszenia naturalnej i dobrej flory bakteryjnej.

Wiedza i świadomość pomoże Ci nie tylko wzmocnić organizm, ale przede wszystkim nauczy Cię reagowania na zagrożenia dla zdrowia. Magazyn „Dr Medicus” to źródło wiedzy o zdrowiu i inspiracja do zmiany trybu życia. Kompleksowe informacje w jednym miejscu, to nie tylko wygoda, ale też bezpieczeństwo. Chroń siebie i tych, których kochasz.

Jak dbać o zdrowie w okresie jesienno-zimowym?

zdrowie i odporność

Nadejście jesiennych dni niemal zawsze oznacza przeziębienia, uporczywy kaszel i katar. W wielu przypadkach dochodzi także do anginy, zapalenia oskrzeli czy płuc. Najczęściej dopiero, gdy zastaje nas jesień, przypominamy sobie o tym, aby wzmocnić odporność. Należy zdawać sobie sprawę z tego, że odporność budujemy cały rok, co nie oznacza jednak, że jesienią organizm skazany jest na walkę z wirusami.

Jak zabezpieczyć organizm przed infekcją?

Niezależnie od tego, czy zimne pory roku należą do naszych ulubionych, czy wręcz odwrotnie, system odpornościowy organizmu za nimi nie przepada. Do jesieni należy się dobrze przygotować i nauczyć podstawowych zasad dbania o zdrowie oraz odporność.

  1. Tran i suplementy

To rozwiązanie bardzo często wydaje się być najrozsądniejszym. Zdarza się, że budowanie odporności kończy się właśnie na nim. To duży błąd. Tego rodzaju rozwiązania powinny być wdrażane dopiero wtedy, gdy pomimo starań i wzmacniania odporności domowymi i bezpiecznymi sposobami, łapiemy infekcje, a organizm jest osłabiony.

Jeśli jesteś w tej grupie, która łatwo ulega przeziębieniom możesz sięgać po tran, witaminę C, magnez. Zanim jednak wydasz fortunę w aptece na wątpliwej jakości produkt, postaraj się czerpać witaminy z diety.

  1. Prawidłowa, bogata w witaminy dieta

Stanowi najlepszą alternatywę dla syntetycznych suplementów i jest w pełni bezpieczna dla organizmu. Prawdziwą witaminową bombę stanowią sezonowe owoce oraz warzywa. Gruszki, śliwki, cukinia, marchew, kalafior, kapusta, jabłka – WHO zaleca zjadanie ok. 0.5 kg warzyw i owoców dziennie.

O okresie jesienno-zimowym warto gotować zupy. Dostarczą nie tylko niezbędnych minerałów i witamin, ale również rozgrzeją organizm od środka. Na ratunek jesiennej chandrze przychodzi dynia. Zupa-krem to ciekawa alternatywa dla tradycyjnych zup, które gotujemy przez cały rok.

  1. Nawadnianie organizmu

Zasada stara jak świat, a wciąż o niej zapominamy. Głównie w lecie przykładamy wagę do tego, co pijemy i w jakich ilościach, jesienią zapominamy, że organizm wciąż tego potrzebuje. Cytryna, aronia i pigwa dostarczą organizmowi dużą dawkę witaminy C. Warto – w postaci soku – dodawać je do herbaty. Błony śluzowe narażone są na wysuszenie, dlatego nawadnianie organizmu jest równie istotne latem i jesienią.

  1. Ubieraj się na „cebulkę”

Niezależnie od pogody, należy zadbać o to, aby nie przegrzać ani nie wyziębić organizmu. Jedynym sposobem, aby tego uniknąć jest ubieranie kilku lekkich warstw, niż dwóch grubych. Pogoda w okresie jesienno-zimowym zmienia się dynamicznie, a to jedyny sposób, aby w każdej chwili być ubranym adekwatnie do warunków atmosferycznych. Do plecaka, warto wrzucić też dodatkowy sweter.

Pamiętaj też, aby wybierać ubrania z naturalnych tkanin. Sztuczne materiały powodują, ze ciało się poci i wychładza jednocześnie.

  1. Aktywność fizyczna

Umiarkowany wysiłek fizyczny ważny jest przez cały rok. Aktywność stymuluje układ odpornościowy. Jeśli jogging w terenie stanowi zbyt duże wyzwanie przy niższych temperaturach, warto postawić na wieczorne spacery lub zajęcia dodatkowe w klubie fitness. Internet oferuje również mnóstwo programów treningowych, które można wykonywać w domu. Od czasu do czasu wybierz się do sauny – to dobry sposób na pozbycie się toksyn z organizmu.

Co robić, gdy choroba zaatakuje?

Zasady działania, kiedy choroba już zaatakowała organizm, zmieniają się nieznacznie. W tym przypadku system odpornościowy musi bronić się przed wirusem lub bakterią. Istnieje kilka skutecznych i sprawdzonych domowych sposobów.

Syrop z cebuli – nie należy do najsmaczniejszych rozwiązań, ale zdecydowanie warto przełamać swoje słabości i uprzedzenia. Cebula znana jest, jako naturalny antybiotyk. Złagodzi infekcję i wzmocni organizm po chorobie.

Miód z cynamonem – ten „syrop” ma znacznie więcej fanów, jest smaczny i równie skuteczny. Miód i cynamon, to kolejne produkty z serii naturalnych antybiotyków. Łyżeczka miodu i szczypta cynamonu, zjadane 3 razy dziennie wspomogą walkę z infekcją.

Kanapka z czosnkiem – bakteriobójcze działanie czosnku staje się nieocenione, gdy organizm walczy z chorobą. Czosnek najlepiej jeść przed snem, na czczo może okazać się zbyt ciężki dla żołądka. Osoby lubiące bardziej wyrafinowane smaki mogą sięgać także po… mleko z czosnkiem.

Mleko z masłem i miodem – można dodać także szczyptę cynamonu. Ta mikstura bardzo szybko rozgrzeje organizm. Przy infekcjach, warto wypijać ją tuż przed snem.

Organizm można rozgrzewać nie tylko podczas choroby. Jesienne i zimowe spacery bardzo często wychładzają organizm, jednocześnie go osłabiając. Domowe metody na przeziębienie są więc dobrymi metodami na zapobieganie infekcjom.

Zdrowie nie oznacza jedynie braku przeziębień. To również dobra kondycja fizyczna ciała, zdrowa skóra, włosy, paznokcie, odpowiednia ilość odpoczynku, prawidłowa dieta wzmacniająca odporność. Niestety to właśnie w okresie jesienno-zimowym bardzo łatwo zapominamy o opiece nad swoim ciałem. Wynika to ze spadku motywacji. Mniejsza ilość słońca powoduje, że potrzeba większej ilości odpoczynku spycha na drugi plan również inne, ważne potrzeby organizmu.

Bez względu na wszystko należy pamiętać, że na odporność składa się dużo czynników. Fundamentem zdrowia zawsze będzie wiedza i świadomość oraz odpowiednie działania. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Zadbaj o siebie i bliskich.

Antybiotyki – dlaczego przestają działać?

Każdy z nas choć raz w życiu przyjmował antybiotyk. Większość zakażeń bakteryjnych jest bardzo trudna do pokonania bez wsparcia farmaceutyków. Gdy odkryliśmy moc stosowanych leków, bardzo chętnie zaczęliśmy po nie sięgać. Początek XX wieku i odkrycie antybiotyków było przełomem i pozwoliło na uratowanie wielu istnień ludzkich.

Dziś ta wiedza jest na tyle szeroka, że zaczynamy zdawać sobie sprawę z konsekwencji bezwarunkowego przyjmowania antybiotyków. Nieliczni jednak zdają sobie sprawę z tego, że szczepy bakterii mogą się na nie uodpornić.

Odporność nabyta – czy jest się czego bać?

Naukowcy odkryli, że leki i antybiotyki mogą działać odwrotnie niż jest to zamierzone i w rzeczywistości osłabiać układ odpornościowy. W efekcie organizm nie jest w stanie zwalczać bakterii. Wręcz przeciwnie – to bakterie otrzymują wsparcie. Zaczynają wytwarzać mechanizmy obronne, przez co antybiotyki nie są skuteczne. Co to oznacza?

Bakterie wyróżnia się odporność pierwotną oraz oporność nabytą. O ile pierwotna nie spędza nikomu snu z powiek i wynika z naturalnej oporności bakterii, to ta druga – nabyta, jest wynikiem mutacji. Czyli wcześniej antybiotyk był w stanie zwalczyć daną bakterię i w pewnym momencie przestał sobie z nią radzić.

Na początku XX wieku znana była jedynie penicylina, która podawana w niewielkiej ilości choremu, bardzo szybko przynosiła spektakularny efekt. Z czasem jednak dostrzeżono, że efektywność leku spada. Bakterie zaczęły wykazywać odporność na antybiotyk, który już znały.

Jest jednak dobra wiadomość – antybiotykoodporność nie jest nowym i nieznanym zjawiskiem, a wszystko jest między innymi efektem ewolucji.

70% bakterii jest odporna na co najmniej jeden antybiotyk

Takie wyniki wykazały badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych. Niestety istnieją również mikroorganizmy, które nie wykazują reakcji na żaden z leków. W takim przypadku bardzo często stosuje się metody eksperymentalne, często niosące bardzo duże ryzyko i mogące zaszkodzić pacjentowi.

Przyczyny antybiotykoodporności

Antybiotyki są jednymi z najczęściej przyjmowanych leków tuż obok tabletek przeciwbólowych. Jednym z głównych powodów, dla których bakterie przestają reagować na leczenie, jest zbyt częste przyjmowanie antybiotyków. Sięgamy po nie niemal przy każdej infekcji, często bez weryfikowania czy nie mamy do czynienia z wirusem. W tym przypadku antybiotyk nie przyniesie żadnych efektów, a organizm bezpodstawnie otrzyma dawkę silnego leku.

Samoleczenie

Jest nierozerwalnie związane ze zbyt częstym sięganiem po leki bez konsultacji z lekarzem. Niekontrolowane leczenie antybiotykami przynosi więcej szkody niż pożytku. Nieodpowiednia dawka leku może spowodować, że część bakterii w organizmie przeżyje i rozwinie odporność. Najczęściej w takiej sytuacji chorzy muszą przyjmować antybiotyki o szerszym spektrum działania.

Co uodparnia bakterie?

1. Nieodpowiednia – zbyt duża, za mała – dawka leku.

2. Nieodpowiedni czas leczenia.

3. Niepunktualność i nieregularność przyjmowania antybiotyku.

Antybiotyki powinny być stosowane tylko wtedy, gdy mamy pewność, że organizm walczy z bakterią, a nie wirusem oraz gdy kuracja zwykłymi lekami nie przyniesie efektu. W każdym innym przypadku, warto sięgać po naturalne metody, które są w pełni bezpieczne i nie przynoszą negatywnych skutków zdrowotnych.

Wciąż opracowywane są nowe metody leczenia, tak, aby w każdej sytuacji organizm chorego otrzymywał odpowiednie wsparcie i mógł efektywnie bronić się przed bakteriami. Niekoniecznie jednak pokłada się nadzieję w antybiotykach. Mimo tego one zawsze będą odgrywały istotną rolę w terapiach, podczas operacji czy przeszczepów. Bez nich te medyczne procedury nie byłyby możliwe.

Choć sami nie jesteśmy w stanie nic zrobić, aby przywrócić skuteczność farmaceutykom, należy zaufać naukowcom i oczekiwać jak najlepszych efektów. Nasze zdrowie najczęściej zależne jest od wielu czynników, jednak najlepiej zadbamy o nie sami.

Reagowanie na sygnały, które wysyła organizm jest priorytetem w procesie skutecznego wykrywania schorzeń, chorób czy zaburzeń. Warto więc wzbogacać swoją wiedzę i świadomość na temat tego, co robić, aby czuć się dobrze i jak reagować, jeżeli organizm przestaje funkcjonować prawidłowo. Dołącz do społeczności magazynu „Dr Medicus” i kompleksowo zadbaj o zdrowie swoje i bliskich.

Pozbądź się infekcji dzięki 12 naturalnym antybiotykom

Naukowcy są zgodni, że antybiotyki są jednym z największych osiągnięć medycyny. Z całą pewnością uratowały one życie wielu pacjentom. Nie wszyscy jednak wiedzą, że substancje zawarte w niektórych roślinach mają podobne (a nawet lepsze) działanie niż preparaty z apteki. Poniżej przedstawiamy 12 naturalnych antybiotyków, które pomogą w przypadku infekcji.

 

Kurkuma

 Zarówno chińska, jak i ajurwedyjska medycyna wykorzystuje kurkumę jako naturalny antybiotyk, który niszczy patogeny, jednocześnie wspierając jego naturalne mechanizmy obronne. Ponadto może ona zapobiegać infekcjom powstającym w ranach. Warto również dodać, że kurkumina – aktywny składnik kurkumy – jest skuteczna w walce z bakteriami helicobacter pylori, które są uważane za przyczynę wrzodów trawiennych. Jeżeli bakterie te pozostaną nieleczone, mogą prowadzić do raka żołądka. Jak spożywać kurkumę? Możemy przyjmować od 400 do 600 mg suplementów z kurkumą dwa razy dziennie. Możemy też zmieszać jedną łyżkę proszku z kurkumy 6 łyżkami miodu. Mieszankę tę powinniśmy przechowywać w hermetycznym słoju i spożywać pół łyżeczki każdego dnia, aby zapobiegać infekcjom w sposób naturalny.

 

Czosnek

 Czosnek jest absolutnie wyjątkową rośliną. Mianowicie, w przeciwieństwie do antybiotyków dostępnych w aptece, nie zabija on dobrych bakterii. Czosnek działa najlepiej, gdy odstawimy na około 5 minut przed spożyciem świeże ząbki, które są lekko rozgniecione. Jest on również silnym środkiem przeciwgrzybiczym i przeciwwirusowym. Spożywanie jednego lub dwóch ząbków każdego sprawi, że bardzo szybko pozbędziemy się infekcji. Czosnek jest równie skuteczny w walce z wirusem grypy.

 

Ekstrakt z liści oliwnych

Wyciąg z liści oliwnych może leczyć różne rodzaje infekcji bakteryjnych. Naukowcy zauważyli, że liście oliwne zawierają przeciwbakteryjne związki zwalczające zarówno grzyby, jak i bakterie. Liść oliwny zawiera również związki przeciwzapalne i przeciwutleniacze, które zwalczają wolne rodniki.

 

Cebula

 Cebula ma bardzo podobne właściwości do czosnku. W rzeczywistości może ona pomóc poprawić krążenie krwi i zmniejszyć ból, a także uporać się ze stanem zapalnym. Jedzenie tego warzywa to kolejny świetny sposób, aby zapobiec wielu infekcjom.

 

Cynamon

 Cynamon to nie tylko smaczna przyprawa, ale również bogate źródło przeciwutleniaczy. Ma związki przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne. Jest on szczególnie przydatny dla trzustki, ponieważ ma silny wpływ na poziom insuliny oraz cukru we krwi, co jest niezwykle istotne dla osób z cukrzycą. Spożywając cynamon łączymy więc przyjemne z pożytecznym.

Ekstrakt z nasion grejpfruta

Ekstrakt z nasion grejpfruta znany jest jako naturalny środek przeciwpasożytniczy, ale – jak się okazuje – jest on również potężnym sojusznikiem walczących z salmonellą, grypą, opryszczką, gronkowcem, pasożytami i wieloma innymi dolegliwościami.

 

Srebro koloidalne

 Srebro koloidalne znane jest od stuleci. To niezwykle drobne cząstki srebra zawieszone w płynie. Są one stosowane w leczeniu niemal wszystkiego, od infekcji oczu i skóry, aż po zapalenie płuc. Srebro koloidalne wyłącza enzymy potrzebne bakteriom do namnażania.

 

Papryka habanero i chrzan

 Habanero i chrzan nie są popularnymi antybiotykami. Związki w nich zawarte rozkładają się po dotarciu do żołądka. W przypadku infekcji gardła, jamy ustnej, jak i górnych dróg oddechowych zarówno chrzan jak i habanero są znakomitą alternatywą dla antybiotyków na receptę.

 

Olej kokosowy z pierwszego tłoczenia

 Olej kokosowy posiada wiele cennych właściwości. Działa przeciwgrzybiczo i antybakteryjne, zawiera też przeciwutleniacze. Jego spożycie wzmacnia układ odpornościowy, obniża poziom cholesterolu, wyrównuje poziom cukru we krwi, a także równoważy działanie tarczycy.

 

Olej z oregano

 Podobnie jak czosnek, olej z oregano zabija patogeny, ale sam pozostawia pożyteczne bakterie. Jest on również silnym środkiem przeciwwirusowym. Na przykład w przypadku infekcji stóp i paznokci, wystarczy dodać kilka łyżeczek tego oleju do miski wypełnionej ciepłą wodą i moczyć stopy przez 10 lub 15 minut co drugi dzień, aż problem ustąpi. W przypadku przeziębienia lub infekcji górnych dróg oddechowych, dodanie kilku kropli oleju z oregano do miski gorącej wody i wdychanie pary zdziała cuda. Pomoże przezwyciężyć infekcję i oczyścić kanały nosowe.

 

Miód Manuka

 Miód Manuka jest najpotężniejszym antybiotykiem pośród wszystkich miodów. W rzeczywistości może on zabić całą gamę patogenów. Co jest niezwykle istotne, miód Manuka, podobnie jak inne rodzaje miodu, nie buduje oporności w zwalczanych bakteriach.

 

Obawiasz się infekcji? Sięgnij po ocet jabłkowy!

Ocet jabłkowy zawiera związki antyseptyczne, które naturalnie alkalizują organizm. Codzienne spożywanie kilku jego łyżeczek może mieć niezwykle korzystny wpływ na nasze zdrowie. Dla przykładu warto wymienić chociażby wspomaganie w kontrolowaniu wagi, obniżaniu poziomu cholesterolu czy też zmniejszaniu ryzyka zachorowania na niektóre rodzaje nowotworów.

Nikt nie kwestionuje skuteczności antybiotyków opracowanych w laboratoriach. Jednak warto wiedzieć, że istnieje wiele naturalnych substancji, które posiadają podobne działanie. Więcej na ten temat dowiesz się z najnowszego numeru magazynu „Dr Medicus”. Nie czekaj, poznaj je bliżej i zadbaj o swoje zdrowie!

Imbir zamiast antybiotyku – dlaczego warto?

Ma ostro-słodki, drzewny zapach i wyrazisty smak – nie da się go z niczym pomylić. Znano go już w starożytności: w Europie przez setki lat był jedną z najpopularniejszych przypraw (obok soli i pieprzu). Każdy może uprawiać go w domu przez okrągły rok: jest tani, smaczny i ma korzystny wpływ na cały organizm. Imbir jest jedną z najcenniejszych roślin na świecie – sprawdź, dlaczego jest tak wyjątkowy!

Imbir – jakie właściwości ma ta roślina?

Imbir ma wiele cennych właściwości. Doskonale sprawdzi się w przypadku przeziębienia i sezonowych infekcji: to naturalny antybiotyk, działa antybakteryjnie, wzmacnia układ odpornościowy i rozgrzewa. Dodatkowo imbir zawiera substancje czynne o działaniu przeciwzapalnym i przeciwbólowym, więc nie tylko redukuje stan zapalny, ale i skutecznie zwalcza bóle głowy, mięśni i stawów. Imbir poprawia metabolizm, przyspiesza spalanie tłuszczu i zapewnia uczucie sytości na dłużej, dzięki czemu jest odpowiedni dla osób odchudzających się.

Liczne badania wykazały, że imbir ma silne właściwości przeciwnowotworowe: chroni przed rozwojem raka piersi, trzustki, żołądka, wątroby, jelita grubego i prostaty. Roślina ta skutecznie obniża cholesterol, a tym samym zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób serca. Imbir ma korzystny wpływ także na układ nerwowy: poprawia ukrwienie mózgu, dzięki czemu zwiększa zdolność koncentracji.

Kłącze imbiru łagodzi mdłości, dlatego stosuje się go w przypadku choroby morskiej lub lokomocyjnej. Poprawia krążenie krwi, zmniejsza oznaki starzenia i sprawia, że skóra staje się jędrna i sprężysta. Jednak to nie wszystko: imbir ma korzystny wpływ na potencję (zwiększa żywotność i ruchliwość plemników), a u kobiet łagodzi objawy zespołu napięcia przedmiesięczkowego.

Bogactwo fitochemikaliów

Właściwości zdrowotne imbiru są znane i cenione na całym świecie, jednak mało kto wie, skąd się one biorą. To zasługa licznych fitochemikaliów – choć nazwa może wzbudzać niepokój, nie ma się czego bać. Fitochemikalia są naturalnymi związkami pochodzenia roślinnego (wiele z nich to przeciwutleniacze). Można je znaleźć w owocach, warzywach i innych produktach roślinnych. Ich zadaniem jest zwalczanie chorób, wykorzystuje się je m.in. do walki z rakiem.

Wiele zdrowych produktów należących do grupy tzw. „superfood” zawiera fitochemikalia, ale to właśnie w imbirze jest ich najwięcej. Naukowcy dokładnie przebadali kłącze imbiru i doszli do zaskakujących wniosków. Badając próbki zidentyfikowali aż 115 czynnych związków pochodzenia roślinnego (w zależności od tego w jakiej postaci był imbir – suszonej czy świeżej – stężenie tych składników nieco się różniło).

Co ciekawe, wyodrębnione związki zmieniały się pod wpływem gotowania lub suszenia w inne, aktywne związki o silnym działaniu antyoksydacyjnym, przeciwzapalnym i przeciwnotworowym. Oto niektóre fitochemikalia zawarte w imbirze:

  • gingerol – związek należący do grupy polifenoli. Działa przeciwbólowo, przeciwzapalnie, przeciwgorączkowo i antyoksydacyjnie.

  • zingerone – substancja czynna, która nadaje imbirowi słodko-ostry zapach i smak. Wykazuje działanie antybakteryjne, przeciwzapalne, antyoksydacyjne i przeciwnowotworowe. Wykorzystuje się go w przemyśle spożywczym i perfumeryjnym.

  • shogaol – związek chemiczny należący do grupy oleożywic. Powstaje w procesie suszenia lub gotowania korzenia imbiru. Zabija komórki nowotworowe i hamuje ich namnażanie. Według licznych shogaol zwalcza raka skuteczniej i bezpieczniej od chemioterapii.

  • bisabolol – oleisty związek z grupy seskwiterpenów. Ma właściwości przeciwzapalne i przeciwbakteryjne, łagodzi podrażnienia.

  • kamfen – organiczny związek chemiczny, składnik olejków eterycznych. Działa uspokajająco, redukuje poziom stresu, obniża ciśnienie, ma właściwości przeciwbólowe, przeciwzapalne, antybakteryjne i przeciwgrzybicze. Obniża poziom cholesterolu we krwi i chroni przed chorobami sercowo-naczyniowymi.

W jakiej formie najlepiej spożywać imbir?

Jeśli chcesz w pełni wykorzystać zdrowotny potencjał imbiru, warto przygotować herbatę z dodatkiem tej przyprawy. Do tego celu potrzebujesz:

  • 1 łyżeczkę imbiru (startego lub posiekanego)

  • 1 kubek/filiżankę z wrzątkiem

  • miód do smaku

Umieść imbir w zaparzaczce i włóż do kubka, następnie zalej wrzątkiem i odczekaj 5-10 minut. Po tym czasie wyjmij zaparzaczkę i dodaj miód. Opcjonalnie do herbaty można dodać sok wyciśnięty z cytryny lub limonki.

Bezpiecznie można spożywać ok 2 cm kawałek imbiru dziennie (nie więcej niż 4 g w przypadku osób dorosłych). Dodawaj go do herbaty, koktajli owocowych, dań orientalnych, sałatek i deserów. Imbir najlepiej kroić na cienkie plasterki lub ścierać na tarce – w ten sposób można wydobyć jego aromat i wykorzystać moc zawartych w nim związków chemicznych.

Spożywanie imbiru jest naturalnym i skutecznym sposobem na ochronę przed chorobami i pozbycie się różnych dolegliwości. Chcesz wiedzeć co jeszcze pomoże Ci zachować zdrowie i dobre samopoczucie? Sięgnij po magazyn „Dr Medicus” i odkryj moc naturalnych terapii, dzięki którym zadbasz o zdtowie swoje i swoich najbliższych. Nie pozwól, by problemy ze zdrowiem zniszczyły Ci życie – powstrzymaj choroby już teraz!

Naturalny antybiotyk – Twoja broń w walce z chorobą

Z całą pewnością syntetyczne antybiotyki są jednym z największych osiągnięć medycyny. Jednak warto pamiętać, że naturalne antybiotyki były wykorzystywane przez ludzi już dawno temu, chociażby do walki z przeziębieniem czy przyspieszenia gojenia ran. Po jaki naturalny antybiotyk warto sięgnąć, jeśli mamy problemy ze zdrowiem?

Szałwia

Jej właściwości zdrowotne są znane od dawna. Olejki eteryczne z szałwii zawierają silne związki, takie jak kamfora, borneol i cyneol. Jest bogata w związki o działaniu przeciwzapalnym, przeciwbakteryjnym, przeciwgrzybiczym i antyseptycznym. Powszechnie wiadomo również, że hamuje krwawienie. Najprostszy sposób na wykorzystanie szałwii to picie herbaty z jej dodatkiem oraz stosowanie zewnętrznych okładów na rany.

Miód

Miód był używany już przez starożytnych Egipcjan jako naturalny antybiotyk. Współczesne badania laboratoryjne pokazują, że miód hamuje wzrost patogenów, takich jak salmonella i bakterie E.coli. Dzięki swojej wysokiej aktywności antybiotycznej niszczy grzyby, wirusy, paciorkowce i pierwotniaki. Ten słodki przysmak zawiera przeciwutleniacze, które eliminują wolne rodniki wywołujące rozmaite choroby. Miód, aby posiadał wszystkie niezbędne właściwości, powinien być prawdziwy i surowy, dlatego nie warto kupować go w supermarkecie, ale u lokalnego dostawcy.

Olej z drzewa herbacianego

Drzewo herbaciane pochodzi z Australii. Pozyskiwany z niego olej to skuteczny antybiotyk zwalczający infekcje grzybicze, wirusowe i bakteryjne. Jest on stosowany w walce z grzybicą i infekcjami skóry. Zmieszany z olejem bazowym (np. z migdałów, pestek winogron lub oliwą z oliwek) może zwalczać łuszczycę, egzemę, a nawet trądzik.

Tymianek

Tymianek to potężny antybiotyk, który był używany od czasów starożytnych, na przykład przez Hipokratesa. Tymianek jest często stosowany u osób cierpiących na artretyzm, ból gardła, uporczywy kaszel i zapalenie oskrzeli. To popularne zioło zawiera związki znane jako biocydy, które niszczą patogeny w organizmie. Ponadto tymianek posiada silne związki przeciwdrobnoustrojowe, które mogą zmniejszyć oporność bakterii na inne, powszechnie stosowane antybiotyki.

Lukrecja

Lukrecja to kolejny ziołowy antybiotyk, który warto mieć w domowej apteczce. Ma działanie przeciwzapalne, przeciwdrobnoustrojowe i przeciwgrzybicze. Może być wykorzystywana do powstrzymania zapalenia wątroby, wrzodów w jelitach, infekcji wirusowych, takich jak grypa, i poprawy trawienia. Lukrecja stymuluje również układ odpornościowy. Według specjalistów od ziołolecznictwa, używanie korzenia lukrecji zamiast ekstraktów działa lepiej i ma mniej skutków ubocznych. Co ważne, korzeń lukrecji może powodować u niektórych osób podwyższenie ciśnienia krwi i zatrzymywanie wody w organizmie. Dlatego też powinna być ona stosowana z ostrożnością przez osoby z nadciśnieniem.

Czosnek

Czosnek to naturalny antybiotyk, który wzmacnia nasz układ odpornościowy. Najlepiej spożywać go na surowo – wtedy jego działanie antybakteryjne jest najsilniejsze. Zielarze zalecają spożywanie jednego lub dwóch ząbków czosnku, miażdżąc je lekko, a następnie połykając w całości. U niektórych osób surowy czosnek może powodować rozstrój żołądka, a więc należy zacząć od małych dawek, aż organizm się do niego przyzwyczai.

Gorzknik kanadyjski

Popularność tego zioła przyczyniła się niemalże do jego wyginięcia. Gorzknik kanadyjski posiada działanie przeciwzapalne, a także pomaga zatrzymać problemy z wątrobą i trawieniem. Nie należy go jednak spożywać cały czas – konieczne są przerwy.

Aloes

Aloes jest przede wszystkim wykorzystywany jako żel wspomagający gojenie ran. Może on być także używany przez krótki czas wewnętrznie, aby zatrzymać wysypki, stany zapalne, problemy trawienne i zaparcia. Aloes czyni cuda, jeśli chodzi o infekcje skórne, zapalenie skóry, czyraki, egzemy i inne rodzaje problemów skórnych.

Echinacea

Jest to jedno z najbardziej znanych ziół o działaniu antybakteryjnym. Jego spożycie może uchronić nas przed rozwojem choroby. Echinacea może również pomóc osobom cierpiącym z powodu powiększonych węzłów chłonnych, oparzeń słonecznych, infekcji dróg moczowych, kataru siennego, infekcji ucha i powiększonego gruczołu prostaty. O skuteczności tego zioła najlepiej świadczy fakt, że jest ono wykorzystywane od dawien dawna przez północnoamerykańskich Indian.

Eukaliptus

Eukaliptus przede wszystkim rozwiązuje wiele problemów związanych z oddychaniem. To również naturalny antybiotyk, którzy działa antyseptycznie i antybakteryjnie. Jego olejem jest cineole i jest on stosowany nawet dzisiaj w wielu bez recepty kaszel i leki na przeziębienie. Wziewny olej eukaliptusowy może leczyć choroby, takie jak zapalenie oskrzeli i astma. Eukaliptus wspomaga też układ odpornościowy.

Natura w swoim bogactwie oferuje nam szereg substancji pomocnych w walce z rozmaitymi dolegliwościami. Najlepszym tego przykładem są naturalne antybiotyki. Więcej na ich temat przeczytasz w magazynie „Dr. Medicus”.

Syrop z pędów sosny – pij go codziennie i zapomnij o antybiotykach!

Dobre samopoczucie wpływa na to, jak funkcjonujemy. Zazwyczaj podejmujemy działania dopiero wtedy, gdy w organizmie rozwija się infekcja. Zamiast szukać antidotum na dolegliwości i zapobiegać chorobie, najczęściej walczymy, gdy stan zapalny jest już zaawansowany (wtedy sięgamy po antybiotyki). Nie od dziś wiadomo, że to co najzdrowsze i najlepsze dla organizmu człowieka, pochodzi z natury. Syrop z pędów sosny jest przykładem bezpiecznego, naturalnego leku. Dowiedz się jak go przygotować i ciesz się zdrowiem przez cały rok!

Jak działa syrop z pędów sosny?

Udrażnia drogi oddechowe

Już sam spacer po sosnowym lesie może przyczynić się do poprawy naszego samopoczucia. Olejek sosnowy oczyszcza drogi oddechowe. Przy dusznościach, męczącym kaszlu, czy nawet zapaleniu gardła, syrop z sosny ułatwi oddychanie i zadziała bakteriobójczo, a także pozwoli pozbyć się infekcji szybko i skutecznie. Dodatkowo działa wykrztuśnie, łagodzi chrypę i bóle gardła.

Dostarcza witaminy C

Na przeziębienie, grypę, stany zapalne. Zawarta w syropie z sosny witamina C, to duża dawka odporności. Oprócz właściwości leczniczych wyciąg z sosny ma również właściwości pielęgnacyjne. Witamina C, znana jest jako silny przeciwutleniacz, a więc nie tylko wzmacnia odporność, ale także pomaga zadbać o urodę.

Poprawia apetyt

Zawartość związków chemicznych w postaci goryczy pobudza apetyt. Już nieduża dawka syropu, tuż przed posiłkiem sprawi, że wzrośnie łaknienie. To skuteczne rozwiązanie dla osób, które z powodu osłabienia organizmu wszelkimi kuracjami odczuwają spadek apetytu. Spożywanie pokarmów podczas choroby jest istotne dla wzmocnienia organizmu i odzyskania sił, syrop z pędów sosny zadziała w tym przypadku stymulująco na apetyt. Polecany jest również niejadkom. Słodki i delikatny smak syropu jest lubiany nawet przez najbardziej wybrednych smakoszy. Gorycze działają również uspokajająco i regeneracyjnie.

Dostarcza flawonoidów

Młode pędy sosny są źródłem przeciwutleniaczy – oprócz witaminy C zawierają także flawonoidy, które skutecznie usuwają wolne rodniki. Wszechobecna, wysoce przetworzona żywność, jest prawdziwą tykającą bombą. Dostarcza do organizmu ogromne ilości wolnych rodników. Te gromadzą się i powodują szybsze starzenie się organizmu. Pierwsze zmiany pojawiają się na skórze, która traci elastyczność. Później wpływają niekorzystnie na jakość życia, a nawet skracają je przyczyniając się do rozwoju groźnych chorób (np. nowotworowych). Bioflawonoidy zawarte w soku z pędów sosny hamują procesy starzenia oraz wydłużają życie. Związkom tym przypisuje się również szereg innych właściwości: działają moczopędnie i przeciwzapalnie, zapobiegają zakrzepom i krwawieniom, obniżają ciśnienie, mają właściwości rozkurczające.

Kiedy i jak zbierać pędy?

Kwiecień i początek maja, to doskonały moment na przygotowanie syropu. Pędy należy zbierać z kilku drzewek, aby nie uszkodzić rośliny. Ponadto należy wybierać te najbardziej soczyste okazy. Zerwanie pędu eliminuje wzrost gałązki, a więc należy zachować umiar. Idealny pęd powinien mieć nie więcej niż 12 cm. Syrop warto przygotować od razu.

Przepis na zdrowie

Litrowy słoik pędów sosny, niewielka ilość wody, cukier brązowy i odrobina (ok. 100 ml) spirytusu. Ten nieskomplikowany zestaw, pozwoli stworzyć niezwykle zdrowy eliksir. Jak go przygotować?

Pędy należy pokroić na kawałki, wymieszać je z cukrem brązowym (cukier brązowy jest zdrowszy i zdecydowanie smaczniejszy) i włożyć do słoika. Wierzch należy oblać alkoholem. Ostatnią warstwą powinna być warstwa cukru. Tak przygotowany słoik około miesiąca powinien stać na słońcu. Pędy puszczają soki, ich objętość się zmniejsza. Jeśli cukier jest suchy, można polać wierzch jeszcze odrobiną alkoholu. W przypadku mało jędrnych pędów, można wlać do słoika około 50 ml ciepłej wody.

Po miesiącu syrop jest gotowy i bardzo intensywnie pachnie żywicą. Na zdrowie!

Miód zamiast cukru

Jeśli nie chcemy używać cukru do stworzenia syropu z pędów sosny, możemy zastąpić go miodem: to smaczna (i zdrowa) alternatywa dla cukru. Jego prozdrowotne właściwości pozwalają uzyskać jeszcze lepszy efekt. Należy pamiętać o tym, że miód musi pochodzić z zaufanego źródła, należy wybrać naturalny produkt (najlepiej kupić go u lokalnego pszczelarza, a nie w supermarkecie).

Naturalna domowa apteczka

Sośnie zawsze przypisywano właściwości magiczne, stała się symbolem długowieczności, a syrop z jej pędów jest znany od wieków. Jego zdrowotne właściwości od lat leczą infekcje i przeziębienia. Wystarczy jedna łyżeczka syropu dziennie, aby skutecznie pozbyć się problemów z drogami oddechowymi. Ten naturalny lek jest bezpieczny także dla dzieci. W przeciwieństwie do farmaceutyków, minerały i witaminy zawarte w syropie z sosny wzmacniają odporność i leczą stany zapalne jednocześnie nie obciążając wątroby.

Syrop z pędów sosny, to prawdziwy eliksir zdrowia. Szereg badań potwierdza jego zbawienny wpływ na organizm człowieka. Z wirusami należy walczyć cały rok, a syrop z pędów sosny jest doskonałym antidotum na wszelkie jesienno-zimowe dolegliwości.

Jeśli chcesz poznać więcej sposobów na wzmacnianie odporności, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. To doskonałe źródło wiedzy na temat naturalnych rozwiązań dla zdrowia i urody.

Miód – eliksir zdrowia. Czego o nim nie wiesz?

Nie od dziś wiadomo, że miód posiada wiele właściwości prozdrowotnych. Jest on chociażby popularnym środkiem w leczeniu przeziębienia. To jednak nie wszystko. Oto 10 przykładów pozytywnego korzystnego działania tego produktu na nasze zdrowie!

Miód reguluje poziom insuliny

Jedną z właściwości miodu jest zmniejszenie hiperglikemii oraz zwiększenie produkcji insuliny przez organizm. Ten efekt można wzmocnić łącząc miód z ziołami (np. nasionami kozieradki). Ważne, żeby używać miodu surowego, niepasteryzowanego. Z całą pewnością warto porozmawiać z lekarzem na temat włączenia miodu do swojej diety.

Karmi bakterie jelitowe

W organizmie człowieka żyje wiele bakterii, które mają różny wpływ na jego prawidłowe funkcjonowanie. Wśród nich są również bakterie jelitowe. Miód pomaga organizmowi przystosować się i pokonać niebezpieczne patogeny, aktywując naturalne mechanizmy obronne układu odpornościowego. Szczególnie korzystnie działa w tym przypadku miód Manuka. Otóż badania kliniczne wykazały, że zabija on ponad 250 szczepów złych bakterii.

Zatrzymuje sezonowe alergie

Wiele osób na całym świecie cierpi na różnego rodzaju alergie. Nie wszyscy jednak wiedzą, że miód wspomaga walkę z tego typu dolegliwościami. Wystarczy bowiem spożywać jedną łyżkę miodu dziennie przez okres 12-18 miesięcy, aby organizm przyzwyczaił się do pyłku kwiatowego. Wówczas w kolejnym sezonie objawy alergii powinny być łagodniejsze (mogą nawet całkowicie ustąpić).

Wspomaga działanie gorączki

Przeziębienie często wiąże się ze stanem gorączkowym. To naturalny sposób organizmu na walkę z infekcjami. Surowy miód może pomóc w ulepszeniu związków leczniczych występujących w większości ziołowych herbat. To może sprawić, że gorączka stanie się użytecznym narzędziem w walce z bakteriami oraz wirusami. Ten słodki produkt wykazuje silne działanie antyseptyczne.

Łagodzi ból gardła

Ból gardła jest dolegliwością, która występuje dość często. Również w przypadku jego zwalczania niezwykle przydatna staje się łyżka miodu. Co ważne, miód można dodać do filiżanki ziołowej herbaty z cytryną. Z całą pewnością pomoże to powstrzymać rozwój zapalenia krtani.

Odblokowuje zatoki

Zatkane zatoki to bardzo nieprzyjemna dolegliwość. Jednak spokojnie, miód pomoże również i na to. Wystarczy tylko dodać łyżkę stołową tego naturalnego produktu do wody z imbirem lub herbaty z korzenia łopianu i wdychać parę podczas picia. Taki zabieg przyniesie ulgę zatkanym zatokom.

Niszczy wirusy

Im wcześniej podjęte zostanie leczenie w przypadku przeziębienia, tym lepiej. Pomocny będzie tutaj miód. Wystarczy wymieszać go w ziołowej herbacie lub po prostu zjeść łyżkę tego przysmaku, co pomoże zabić wirusa, złagodzić ból gardła i powstrzymać dokuczliwy kaszel. Dzięki temu łatwiej będzie można zasnąć w nocy.

Zwalcza kaszel

Każdy wie jak męczący potrafi być kaszel. Wystarczy jednak wymieszać trochę miodu i soku z cytryny lub dodać trochę soku z cytryny i miodu do filiżanki herbaty ziołowej, aby skutecznie pozbyć się uporczywego kaszlu. Miód łagodzi kaszel lepiej niż niejedno lekarstwo i szybko zapewnia ulgę.

Zatrzymuje infekcje dróg moczowych

Miód zawiera silne związki antybakteryjne, stąd też to idealny środek wspomagający leczenie infekcji dróg moczowych. Tego rodzaju dolegliwości potrafią być szczególnie dokuczliwe. Warto więc wiedzieć, że ten naturalny produkt pszczeli może być sprzymierzeńcem w walce z takimi infekcjami.

Przyspiesza gojenie ran

Każdy z nas narażony jest na powstawanie różnego rodzaju ran. Jeszcze przed odkryciem antybiotyków miód był stosowany w procesie leczenia ran, a nawet zapobiegania bliznom na skórze. Szczególnie pozytywne jest tutaj działanie miodu Manuka, który wykazuje najsilniejsze działanie spośród wszystkich miodów.

Miód to prawdziwy eliksir zdrowia. Jego działanie na ludzki organizm zostało już przebadane naukowo, co tylko potwierdza jego niezwykłe właściwości. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na temat miodu i jego wpływu na organizm człowieka, sięgnij po najnowszy numer magazynu „Dr Medicus”.

Czosnek – antybiotyk w Twojej kuchni

Jego potężna moc znana jest ludzkości od wieków. Jako remedium na kłopoty ze zdrowiem czosnek wykorzystywali już mieszkańcy starożytnego Egiptu oraz antycznego Rzymu. Już wtedy doskonale wiedziano, że pomaga on pokonać przeziębienie, przeciwdziałać osłabieniu i wesprzeć układ odpornościowy. Dziś wiemy z całą pewnością, że czosnek pozwala uchronić organizm także przed ciężkimi chorobami – m.in. miażdżycą, zawałem serca czy nowotworami…

Naturalne bogactwo

Czosnek jest rośliną bogatą w różnorodne substancje odżywcze. W jego składzie znajdziemy m.in. witaminy A, E i C oraz te z grupy B. Spośród składników mineralnych na największą uwagę zasługuje natomiast duża zawartość potasu, fosforu, żelaza oraz siarki. W skład chemiczny czosnku wchodzą także substancje przeciw utleniające oraz różnego typu związki siarki.

To właśnie te ostatnie są w największej mierze odpowiedzialne za niezwykłe właściwości rośliny – szczególnie zaś za jej bakterio- i grzybobójczą moc. Nawet niewielkie ilości czosnku potrafią bardzo skutecznie zahamować rozmnażanie niebezpiecznych dla naszego zdrowia bakterii i grzybów, stanowiąc dla nich barierę nie do przejścia. Można powiedzieć więc, że czosnek jest swoistego rodzaju naturalnym antybiotykiem.

Przeciw wirusom

Jeśli chodzi o właściwości antywirusowe czosnku, to nie są one jeszcze do końca poznane przez naukę. Jednak przeprowadzone badania wykazują jednoznacznie, że roślina daje pozytywne efekty w walce z grypą, wirusem opryszczki, a nawet wirusowym zapaleniem płuc. Dane naukowe obrazują, że czosnek ma ogromny wpływ na układ sercowo-naczyniowy, głównie poprzez utrzymanie odpowiedniego poziomu cholesterolu i tłuszczów we krwi, regulację ciśnienia tętniczego, rozkład zakrzepów (który może uchronić nas przed zakrzepicą).

Badania wykazują ponadto, że jedzenie czosnku zmniejsza prawdopodobieństwo zachorowania na nowotwory żołądka, okrężnicy i jelita grubego. Co więcej związki zawarte w roślinie opóźniają procesy starzenia się organizmu i doskonale odżywiają skórę. Czosnek zapobiega powstawaniu żylaków, pojawianiu się pajączków oraz wypryskom.

Alliina i allicyna

Głównym związkiem oddziałującym pro zdrowotnie na organizm jest w czosnku allicyna. Jako, że jest to substancja lotna, to jej największą ilość uzyskać można ze świeżej rośliny. Warto pamiętać jednak o tym, że samo zjedzenie nawet kilku ząbków czosnku może nie dostarczyć nam prawie wcale allicyny. A to dlatego, że związek ten nie występuje w roślinie w formie bezpośredniej.

Dopiero po rozgnieceniu ząbku czosnku, z obecnej w nim alliiny (pozbawionej właściwości pro zdrowotnych), powstaje allicyna. Następuje proces hydrolizy, w wyniku którego otrzymujemy środek o silnym działaniu antybiotycznym. Według naukowców jeden gram allicyny ma 15-krotnie większą moc niż analogiczna ilość penicyliny!

Jest więc potężnym środkiem leczniczym, który ponadto wykazuje także silne działanie oczyszczające krew. Pozwala pozbyć się z niej niekorzystnie oddziałujących produktów przemiany materii. Ponadto czosnek poprawia funkcjonowanie mózgu – zwłaszcza w starszym wieku. To właśnie wtedy jego pro zdrowotne działanie okazuje się szczególnie bezcenne, ponieważ ochrania on neurony przed degeneracją.

Smażony czy surowy czosnek? Ząbek czy cała główka?

Aby stosowanie czosnku przyniosło należyte efekty, roślinę należy regularnie dodawać do posiłków. Zdecydowanie lepiej jest robić to w postaci surowej, ponieważ pod wpływem temperatury czosnek traci swoje właściwości. W ciągu doby zaleca się jeść nie więcej niż 1-2 ząbki (ok. 4 g), ponieważ większa ilość szkodzi nie tylko na jelita czy żołądek, ale jest również bardzo niebezpieczna dla wątroby.

Czosnek pospolity jest jedną z najcenniejszych roślin leczniczych i, niewątpliwie, można uznać go za panaceum na wiele chorób. W prosty i, co najważniejsze, naturalny sposób pozwala on uniknąć wielu poważnych dolegliwości i wzmacniać organizm zimą. Pod względem działania, z pewnością, dorównuje on większości leków na receptę i warto, choćby z tego względu, warto regularnie go spożywać. Więcej na temat naturalnych sposobów ochrony zdrowia, a także samego czosnku, dowiesz się z magazynu „Dr Medicus”. Zachęcamy do uważnej lektury.