Jak dbać o zdrowie w okresie jesienno-zimowym?

zdrowie i odporność

Nadejście jesiennych dni niemal zawsze oznacza przeziębienia, uporczywy kaszel i katar. W wielu przypadkach dochodzi także do anginy, zapalenia oskrzeli czy płuc. Najczęściej dopiero, gdy zastaje nas jesień, przypominamy sobie o tym, aby wzmocnić odporność. Należy zdawać sobie sprawę z tego, że odporność budujemy cały rok, co nie oznacza jednak, że jesienią organizm skazany jest na walkę z wirusami.

Jak zabezpieczyć organizm przed infekcją?

Niezależnie od tego, czy zimne pory roku należą do naszych ulubionych, czy wręcz odwrotnie, system odpornościowy organizmu za nimi nie przepada. Do jesieni należy się dobrze przygotować i nauczyć podstawowych zasad dbania o zdrowie oraz odporność.

  1. Tran i suplementy

To rozwiązanie bardzo często wydaje się być najrozsądniejszym. Zdarza się, że budowanie odporności kończy się właśnie na nim. To duży błąd. Tego rodzaju rozwiązania powinny być wdrażane dopiero wtedy, gdy pomimo starań i wzmacniania odporności domowymi i bezpiecznymi sposobami, łapiemy infekcje, a organizm jest osłabiony.

Jeśli jesteś w tej grupie, która łatwo ulega przeziębieniom możesz sięgać po tran, witaminę C, magnez. Zanim jednak wydasz fortunę w aptece na wątpliwej jakości produkt, postaraj się czerpać witaminy z diety.

  1. Prawidłowa, bogata w witaminy dieta

Stanowi najlepszą alternatywę dla syntetycznych suplementów i jest w pełni bezpieczna dla organizmu. Prawdziwą witaminową bombę stanowią sezonowe owoce oraz warzywa. Gruszki, śliwki, cukinia, marchew, kalafior, kapusta, jabłka – WHO zaleca zjadanie ok. 0.5 kg warzyw i owoców dziennie.

O okresie jesienno-zimowym warto gotować zupy. Dostarczą nie tylko niezbędnych minerałów i witamin, ale również rozgrzeją organizm od środka. Na ratunek jesiennej chandrze przychodzi dynia. Zupa-krem to ciekawa alternatywa dla tradycyjnych zup, które gotujemy przez cały rok.

  1. Nawadnianie organizmu

Zasada stara jak świat, a wciąż o niej zapominamy. Głównie w lecie przykładamy wagę do tego, co pijemy i w jakich ilościach, jesienią zapominamy, że organizm wciąż tego potrzebuje. Cytryna, aronia i pigwa dostarczą organizmowi dużą dawkę witaminy C. Warto – w postaci soku – dodawać je do herbaty. Błony śluzowe narażone są na wysuszenie, dlatego nawadnianie organizmu jest równie istotne latem i jesienią.

  1. Ubieraj się na „cebulkę”

Niezależnie od pogody, należy zadbać o to, aby nie przegrzać ani nie wyziębić organizmu. Jedynym sposobem, aby tego uniknąć jest ubieranie kilku lekkich warstw, niż dwóch grubych. Pogoda w okresie jesienno-zimowym zmienia się dynamicznie, a to jedyny sposób, aby w każdej chwili być ubranym adekwatnie do warunków atmosferycznych. Do plecaka, warto wrzucić też dodatkowy sweter.

Pamiętaj też, aby wybierać ubrania z naturalnych tkanin. Sztuczne materiały powodują, ze ciało się poci i wychładza jednocześnie.

  1. Aktywność fizyczna

Umiarkowany wysiłek fizyczny ważny jest przez cały rok. Aktywność stymuluje układ odpornościowy. Jeśli jogging w terenie stanowi zbyt duże wyzwanie przy niższych temperaturach, warto postawić na wieczorne spacery lub zajęcia dodatkowe w klubie fitness. Internet oferuje również mnóstwo programów treningowych, które można wykonywać w domu. Od czasu do czasu wybierz się do sauny – to dobry sposób na pozbycie się toksyn z organizmu.

Co robić, gdy choroba zaatakuje?

Zasady działania, kiedy choroba już zaatakowała organizm, zmieniają się nieznacznie. W tym przypadku system odpornościowy musi bronić się przed wirusem lub bakterią. Istnieje kilka skutecznych i sprawdzonych domowych sposobów.

Syrop z cebuli – nie należy do najsmaczniejszych rozwiązań, ale zdecydowanie warto przełamać swoje słabości i uprzedzenia. Cebula znana jest, jako naturalny antybiotyk. Złagodzi infekcję i wzmocni organizm po chorobie.

Miód z cynamonem – ten „syrop” ma znacznie więcej fanów, jest smaczny i równie skuteczny. Miód i cynamon, to kolejne produkty z serii naturalnych antybiotyków. Łyżeczka miodu i szczypta cynamonu, zjadane 3 razy dziennie wspomogą walkę z infekcją.

Kanapka z czosnkiem – bakteriobójcze działanie czosnku staje się nieocenione, gdy organizm walczy z chorobą. Czosnek najlepiej jeść przed snem, na czczo może okazać się zbyt ciężki dla żołądka. Osoby lubiące bardziej wyrafinowane smaki mogą sięgać także po… mleko z czosnkiem.

Mleko z masłem i miodem – można dodać także szczyptę cynamonu. Ta mikstura bardzo szybko rozgrzeje organizm. Przy infekcjach, warto wypijać ją tuż przed snem.

Organizm można rozgrzewać nie tylko podczas choroby. Jesienne i zimowe spacery bardzo często wychładzają organizm, jednocześnie go osłabiając. Domowe metody na przeziębienie są więc dobrymi metodami na zapobieganie infekcjom.

Zdrowie nie oznacza jedynie braku przeziębień. To również dobra kondycja fizyczna ciała, zdrowa skóra, włosy, paznokcie, odpowiednia ilość odpoczynku, prawidłowa dieta wzmacniająca odporność. Niestety to właśnie w okresie jesienno-zimowym bardzo łatwo zapominamy o opiece nad swoim ciałem. Wynika to ze spadku motywacji. Mniejsza ilość słońca powoduje, że potrzeba większej ilości odpoczynku spycha na drugi plan również inne, ważne potrzeby organizmu.

Bez względu na wszystko należy pamiętać, że na odporność składa się dużo czynników. Fundamentem zdrowia zawsze będzie wiedza i świadomość oraz odpowiednie działania. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Zadbaj o siebie i bliskich.

Imbir – niedocenione źródło zdrowia

W kuchni Azjatów imbir znalazł swoje stałe miejsce i gości na stołach przez cały rok. Niezależnie od pory dnia i pogody wykorzystywany jest do wzbogacania smaku potraw. Imbir znany jest nie tylko jako afrodyzjak, ale również docenia się go za lecznicze właściwości. Nic więc dziwnego, że większość Polaków przypomina sobie o tej cennej przyprawie dopiero w okresie jesienno-zimowym. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że imbir oprócz wartości rozgrzewających i zwalczających infekcje ma również działanie odchudzające. Sprawdź, co jeszcze kryje się w tej niepozornej i najczęściej niedocenianej przyprawie.

  1. Chiński sposób na ból mięśni

To dobry sposób dla osób, które nie stronią od aktywności fizycznej. Badania wykazały, że obecność imbiru w codziennej diecie może przyczyniać się do łagodzenia bólu mięśni po obciążających treningach. Ma to związek z właściwościami przeciwzapalnymi.

  1. Imbir przeciwko cukrzycy i cholesterolowi

Przy okazji również przeciwdziała czynnikom, które powodują ryzyko chorób związanych z sercem. To informacja dla osób, które zmagają się z cukrzycą typu 2., ponieważ imbir obniża poziom cukru we krwi. Już 2 gramy imbiru dziennie obniżają poziom cukru o ponad 10%.

Wysoki poziom tak zwanego „złego” cholesterolu zwiększa ryzyko chorób serca. Aby je obniżyć, należy przez minimum miesiąc, codziennie dostarczać organizmowi ok. 3 gramów imbiru.

  1. Łagodzi ból stawów

W tym przypadku działa ten sam mechanizm, jak przy bólu mięśni. Choroba zwyrodnieniowa stawów dotyka ludzi starszych i z czasem może stać się nie do zniesienia. Utrudnia swobodne funkcjonowanie, ogranicza codzienne czynności. Bardzo trudno znaleźć lek łagodzący ból i sztywnienia.

Regularne przyjmowanie ekstraktu z imbiru przyczynia się do odczuwalnego złagodzenia bólu. Badania pokazują, że podobnie działa również olejek imbirowy stosowany miejscowo.

  1. Łagodzi bóle menstruacyjne

Ból towarzyszący miesiączkowaniu bardzo często staje się ogromnym dyskomfortem dla kobiety. Najczęściej jednak jedynym sposobem na złagodzenie bólu jest przyjmowanie syntetycznych farmaceutyków. Te natomiast mogą nieść nieprzewidywalne skutki uboczne, obciążają wątrobę i nie zawsze okazują się skuteczne.

Badania dowodzą, że wystarczy przez pierwsze dni menstruacji przyjmować 1 gram imbiru i już tak mała dawka, przyczyni się do znacznego łagodzenia bólu.

  1. Wspomaga pracę mózgu

Kolejny powód, dla którego powinniśmy częściej sięgać po imbir, to ochrona przed chorobą Alzheimera. Stany zapalne, które stają się przewlekłe oraz stres oksydacyjny, to czynniki przyspieszające proces starzenia. Mogą stać się przyczyną spadku funkcji poznawczych. Wraz z wiekiem procesy te przyspieszają.

Imbir zawiera przeciwutleniacze oraz bioaktywne związki, które skutecznie hamują wszelkie reakcje zapalne zachodzące w mózgu. Dodatkowo, imbir może przyczynić się do poprawy pamięci u osób w średnim wieku i zapobiec chorobie Alzheimera u osób starszych.

  1. Sposób na poranne mdłości

Dawniej imbir stanowił lek na chorobę morską. Dziś znajduje się w składzie syntetycznych środków, które mają za zadanie hamować mdłości w czasie podróży. Choroba lokomocyjna nie jest jedynym wskazaniem, dla którego warto sięgać po imbir.

Operacja, chemioterapia, ciąża – wszystkie te stany bardzo obciążają organizm człowieka i najczęściej wywołują nudności. Badania dowodzą, że już niewielka dawka imbiru (1 gram dziennie) może przyczynić się złagodzenia nudności i wymiotów.

UWAGA: Stany te jednak zawsze wymagają konsultacji ze specjalistą. Zbyt duża dawka imbiru może przyczynić się do zwiększenia ryzyka poronienia.

Niekontrolowany wzrost uszkodzonych komórek prowadzi do rozwoju nowotworów.

Imbir ma niebywale długą historię znalazł zastosowanie w przeróżnych formach medycyny, a także w kosmetyce. Okres jesienno – zimowy to dobry czas, aby imbir ponownie zagościł na polskich stołach. Chłodne wieczory i poranki są doskonałą okazją, aby sięgnąć po rozgrzewającą imbirową herbatę, która przy okazji ochroni organizm przed infekcjami. To jedna z najzdrowszych i najsmaczniejszych metod na zdrowie. Występuje jednak pod kilkoma popularnymi postaciami – oprócz formy tradycyjnej czyli korzenia, w sklepach znajdziemy imbir w proszku, suszony a także coraz popularniejsze stają się imbirowe soki i oleje.

Więcej informacji na temat tego, jak dbać o organizm, zapobiegać chorobom i reagować na sygnały wysyłane przez organizm, znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. To źródło wiedzy, która pozwoli Ci poznać własne ciało, zainspiruje do zmian i zachęci do zdrowego trybu życia.

6 naturalnych sposobów na ból mięśni

Źródłem bólu mięśni jest zazwyczaj bardzo intensywny wysiłek fizyczny. Przeciążony organizm daje sygnał, że potrzebuje natychmiastowego odpoczynku i kompleksowej regeneracji. Ból mięśni niesie za sobą dyskomfort, osłabia organizm, pogarsza samopoczucie i niezwykle denerwuje. Zazwyczaj sięgamy po najprostszą metodę regeneracji – sen. Niektóre rodzaje bólu wymagają bardziej zaawansowanych środków zapobiegania. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że istnieją naturalne i domowe sposoby na pozbycie się dolegliwości.

Nie musisz sięgać po leki syntetyczne

Pierwszym błędem, jaki większość z nas popełnia jest sięganie po ogólnodostępne leki przeciwbólowe. W przypadku bólu mięśni zazwyczaj ta metoda nie działa lub przynosi krótkotrwały efekt ze względu na specyfikę dolegliwości. Zazwyczaj ból mięśni czy nawet stawów da się pokonać domowymi i naturalnymi sposobami. Ich głównym atutem jest to, że są w pełni bezpieczne i nie trzeba obawiać się efektów ubocznych.

Ocet jabłkowy

Wykazuje właściwości łagodzące ból. Większość osób wybiera jedną z tych opcji:
• wypij jedną łyżkę stołową octu jabłkowego lub wymieszaj go z wodą i miodem. Mieszanka będzie smaczniejsza i nie utraci swoich właściwości.
• pocieraj ognisko bólu czystym octem lub zrób z niego okład przeciwbólowy.

Naprzemienny prysznic

Czyli tak zwane „ciepło-zimno”. To jedna z najpopularniejszych metod rozluźniających napięte mięśnie – w dodatku skutecznie i bardzo szybko łagodzi ból mięśni i stawów. Ciepły prysznic zwiększa przepływ krwi, zmniejsza stany zapalne i skutecznie znieczula okolice bólu. Włączenie zimnego prysznica pozwala zintensyfikować efekt regeneracyjny.

Sól Epsom

Inaczej sól gorzka. Jej właściwości mimo, ze są znane od lat, wciąż rzadko są doceniane. W przypadku bólu mięśni warto jednak poświęcić jej chwilę uwagi. Siarczan magnezu jest bowiem naturalnym środkiem, który pozytywnie wpływa na napięte mięśnie, skutecznie je rozluźniając w krótkim czasie. Zmniejsza obrzęki i przeciwdziała zatrzymywaniu wody w organizmie. Ciepła kąpiel z kilkoma łyżkami soli pomoże pozbyć się bólu mięśni i stawów.

Herbata imbirowa

Imbir potocznie nazywany jest naturalnym antybiotykiem. Ma właściwości przeciwzapalne, które sprawiają, że jest on skutecznym lekarstwem na bóle mięśni i stawów. Badania dowodzą, że może sprawdzić się również jako pomoc w zapobieganiu objawów choroby zwyrodnieniowej. Warto codziennie – choćby profilaktycznie – sięgnąć po filiżankę świeżej herbaty imbirowej.

Kurkuma

Jej skuteczność porównywana jest do skuteczności leków przeciwbólowych. Przeciwzapalne i przeciwutleniające właściwości wpływają na łagodzenie bólu mięśni. Przyprawa polecana jest także osobom cierpiącym na choroby serca. Posiada ona szereg właściwości leczniczych, dlatego warto przemycać ją w codziennym menu. Podobnie, jak kurkuma działa także czosnek – łagodzi stany zapalne i ma działanie przeciwreumatyczne.

Domowy preparat przeciwbólowy z olejkami

Olejki eteryczne cieszą się dużą popularnością ze względu na piękne zapachy. W dekoracyjnych kominkach ceramicznych można tworzyć dowolne kompozycje zapachowe, które rozluźniają i wprawiają w dobry nastrój, poprawiając samopoczucie. Warto wykorzystać ich właściwości do stworzenia równie skutecznego balsamu przeciwbólowego.

Przygotuj:
– nierafinowany olej kokosowy (około 60 ml);
– 10 kropli naturalnego olejku miętowego (działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne);
– 7 kropli naturalnego olejku goździkowego(działanie przeciwbólowe, przeciwzapalne, przeciwbakteryjne);
– 5 kropli olejku arnikowego (działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne);
– 1.5 łyżki wosku pszczelego;
– słoik.
Wosk (starty) z olejem kokosowym ogrzewaj w kąpieli wodnej, nieustannie mieszając. Gdy uzyskasz płynną jednolitą konsystencję, przerwij kąpiel i dodaj olejki eteryczne, łącząc wszystkie składniki. Przelej do przygotowanego słoika. Kiedy preparat ostygnie, nakładaj go na ognisko bólu i delikatnymi, okrężnymi ruchami masuj okolice bolących stawów i mięśni. Zabieg powtarzaj tak często, aż ból ustąpi.

Jednorazowy ból, wynikający z przemęczenia mięśni i stawów z całą pewnością nie wymaga zaawansowanego leczenia, czy serwowania wątrobie kolejnych dawek syntetycznych środków przeciwbólowych. Przewlekły i nieustępujący ból może świadczyć o chorobie zwyrodnieniowej – obserwuj swój organizm i reaguj szybko.

Zdrowa dieta, stronienie od używek i umiarkowana aktywność, to droga do osiągnięcia zdrowia. Odpowiednia motywacja, to klucz każdego sukcesu. Jeżeli poszukujesz inspiracji do zmian koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Dołącz do świadomej społeczności, zdobywaj wiedzę, która uchroni Cię przed niekompetencją lekarzy. Poznaj naturalne i w pełni bezpieczne sposoby na pozbycie się powszechnych dolegliwości. Naucz się słuchać sygnałów, które wysyła Ci organizm. Zadbaj o siebie i bliskich.

Rozmaryn nie tylko w kuchni. Jak go wykorzystać?

Chcąc dostarczyć sobie witamin, minerałów i antyoksydantów najczęściej sięgamy po owoce i warzywa. Tymczasem niewiele osób zdaje sobie sprawę z niezwykle cennych właściwości zdrowotnych, jakie kryją w sobie zioła oraz przyprawy. Jednym z ziół o wyjątkowo silnym stężeniu składników odżywczych jest rozmaryn.

Rozmaryn lekarski to zioło o intensywnym i bardzo charakterystycznym aromacie. Należy do tej samej rodziny roślin co oregano i mięta pieprzowa. Nie powinno zatem dziwić, że posiada szereg równie cennych właściwości. Liście rozmarynu są bogatym źródłem antyoksydantów, czyli m.in. fitosteroli i flawonoidów, garbników, witamin B, A i C, a także żelaza, wapnia, magnezu, sodu cynku czy potasu.

Badania wykazały, że wysokie dawki przeciwutleniaczy zawartych w rozmarynie, poprawiają pamięć i zapobiegają chorobom takim jak alzheimer czy demencja. Ale to nie jedyne zastosowania tej niezwykłej rośliny. Oto 5 najważniejszych właściwości rozmarynu.

Rozmaryn chroni skórę przed starzeniem

Często wykorzystywany do pielęgnacji skóry w celu zwalczania przedwczesnego starzenia się. Rozmaryn zwiększa elastyczność skóry, zmniejsza przebarwienia i plamy starcze. Składniki odżywcze rozmarynu chronią komórki skóry przed uszkodzeniami powodowanymi przez słońce i wolne rodniki, dzięki czemu możemy dłużej zachować zdrowy i młody wygląd.

 

Dla zdrowia jamy ustnej

Masz problemy z dziąsłami lub nieświeżym oddechem? Regularnie płucz gardło i jamę ustną naparem z rozmarynu. Zbyt intensywne mycie zębów może podrażniać delikatne dziąsła, a pasty do zębów i płyny do płukania jamy ustnej zawierają szkodliwy dla zdrowia fluor. Warto zatem stosować płukankę z rozmarynu jako zdrową alternatywę dla drogeryjnych produktów.

 

Na problemy z cerą

Rozmaryn doskonale radzi sobie z trądzikiem i łojotokowym zapaleniem skóry. Wszystko dzięki jego właściwościom przeciwzapalnym i antyseptycznym. Warto wymieszać kilka kropli rozmarynowego olejku eterycznego z olejkiem arganowym lub z olejem z wiesiołka, który tak samo jak rozmaryn ma pozytywny wpływ na cerę i pomaga zwalczyć problemy skórne wywołane zaburzeniami hormonalnymi. Pamiętaj jednak, że olejek rozmarynowy należy dokładnie zmieszać z innym olejem. Nałożony bezpośrednio na skórę może wywołać silne podrażnienia.

 

Zwalcza objawy cukrzycy

Kolejną cenną właściwością rozmarynu jest jego skuteczność w łagodzeniu objawów cukrzycy. Naukowcy przeprowadzili szereg badań, które potwierdzają skuteczność rozmarynu w leczeniu hiperglikemii. Po podaniu ekstraktów z rozmarynu chorym na cukrzycę u większości z nich zanotowano obniżenie poziomu glukozy we krwi. Co więcej, efekty były o wiele lepsze niż przy wykorzystaniu syntetycznych leków na cukrzycę.

 

Rozmaryn na stres i bóle głowy

Rozmaryn wykazuje również bardzo silne właściwości łagodzenia stresu. Według naukowców z University of Maryland Medical Center regularne spożywanie rozmarynu obniża poziom kortyzolu – substancji odpowiedzialnej za odczuwanie stresu. Ponadto, dzięki zawartości substancji czynnej – rozmarycyny – rozmaryn pozwala nie tylko uwolnić się od stresu, ale również od bezsenności, stanów depresyjnych, a nawet bólu głowy i migreny.

 

Dawniej cenne właściwości rozmarynu były powszechnie cenione. Używano go, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się epidemii choroby. Był nawet uważany za święte zioło i wykorzystywano go przy obrzędach religijnych, między innymi na ślubach.

Niestety w dzisiejszych czasach stosowanie naturalnych i bezpiecznych metod leczenia coraz częściej ustępuje aptecznej chemii. Drogocenne zioła i przyprawy są dziś postrzegane jako zbędny dodatek…

Jeżeli interesujesz się zdrowym stylem życia i chcesz poznać zbawienne właściwości zdrowotne ziół i innych naturalnych lekarstw, koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus”. Zapisz się do darmowego newslettera i na bieżąco otrzymuj powiadomienia o najnowszych artykułach. Nie truj się lekami i zadbaj o swoje zdrowie w naturalny sposób. To prostsze niż myślisz!

 

Opalanie szkodzi – prawda czy mit?

Wokół tematu opalania narosło tyle samo faktów co mitów. Za moment przywitamy lato, a wiele osób wciąż zastanawia się czy konsekwencje opalania mogą być tak niebezpieczne, jak się powszechnie uważa. Okazuje się bowiem, że ten medal ma dwie strony, a korzyści z opalania mogą nawet być większe niż towarzyszące mu zagrożenia.

Opalanie w Polsce jest bardzo stygmatyzowane. Na szczęście coraz więcej wyników badań mówi o tym, że umiarkowana ilość czasu spędzonego na słońcu jest wręcz wskazana. Witamina D, którą organizm uzyskuje dzięki ekspozycji na promienie słoneczne, jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

 

Witamina, która ratuje życie

 

Badania dowodzą, że zażywanie kąpieli słonecznych jest konieczne dla zdrowia i dobrego samopoczucia. Choć należy pamiętać, że zbyt duża ekspozycja na słońce może być niebezpieczna i zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwór skóry, warto znać także korzyści płynące z opalania. Witamina D, którą uzyskuje się podczas eksponowania ciała na słońce wpływa na zmniejszenie ryzyka zachorowania na inne nowotwory czy choroby. Pomaga zapobiegać chorobie Parkinsona, cukrzycy, chorobom serca czy zakrzepom.

 

Od pierwszych dni życia

 

Podczas ciąży i w czasie karmienia piersią warto zadbać o uzupełnienie niedoboru witaminy D. Nie ma skuteczniejszej suplementacji niż… opalanie! Umiarkowana ekspozycja na słońce może uchronić przed przedwczesnym porodem i powikłaniami. Niski poziom witaminy D powoduje cukrzycę ciążową oraz problemy ze stawami. Przewlekły stan niedoboru może skutkować zwiększeniem ryzyka cesarskiego cięcia czy zakażeń pochwy. Zwiększa się również ryzyko zaburzeń psychicznych u dziecka, niskiej masy ciała i wszelkiego rodzaju infekcji.

 

Opalanie poprawia samopoczucie

 

Chyba każdy z nas spotkał się z terminem „zimowa depresja”. Jest to stan permanentnego przygnębienia i deficytu energii. Dzięki promieniom słonecznym zwiększa się produkcja serotoniny, a organizm uwalnia endorfiny, dzięki czemu nasza kondycja psychiczna  poprawia się.

 

Ratunek dla Twojej skóry

 

Peptyd uwalniany w trakcie opalania kontroluje poziom cytokin, czyli białek, które mają zbawienny wpływ na wzrost oraz regenerację komórek skóry. Dzięki temu skóra wygląda znacznie lepiej i pojawia się na niej mniej stanów zapalnych.

Choć opalanie wciąż wydaje się być kontrowersyjne i faktycznie może zwiększać ryzyko zachorowania na raka, warto pamiętać, że obsesyjne unikanie promieni słonecznych może być bardziej niebezpieczne. Jak w przypadku niemal każdej aktywności życiowej, tak i w przypadku opalania wskazany jest umiar.

 

Opalaj się z głową!

 

  • Chroń głowę i ciało przed przegrzaniem. Niestety, w okresie letnim udar słoneczny zdarza się bardzo często. Przekrwienie mózgu i opon mózgowych jest niebezpieczne dla zdrowia i życia. Bóle głowy, zawroty, nudności i osłabienie, to pierwsze objawy udaru, których nie należy bagatelizować.
  • Nawadniaj się! Jedną z przyczyn udaru jest właśnie odwodnienie organizmu. Optymalną ilość płynów (najlepiej wody) jaką należy wypijać w czasie upałów, to 2-3 litry. Przyjmowanie płynów powinno odbywać się w regularnych odstępach czasu.
  • Prawidłowa dieta. Bogactwo witaminy D3 chroni przed poparzeniami, witamina A korzystnie wpływa na kondycję skóry, witamina C ma działanie przeciwzapalne i wzmacnia odporność. Dieta powinna być zróżnicowana . Unikaj cukru, jedz warzywa, wzbogacaj potrawy o zdrowe tłuszcze.

 

Warto w każdej sytuacji dostrzegać plusy i minusy – umiarkowane korzystanie ze słońca na pewno nikomu nie zaszkodzi, wręcz przeciwnie. Nawet jeśli nie przepadasz za wylegiwaniem się na słońcu, szybko zauważysz korzyści płynące z opalania. Jeżeli ten temat Cię zainteresował i chcesz świadomie podejmować decyzje mające wpływ na Twoje zdrowie i życie, zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Nie pozwól się oszukiwać i sam zdecyduj, co jest dla Ciebie najlepsze!

Zdrowe zamienniki cukru – czy znasz wszystkie?

W dzisiejszych czasach spożycie cukru znacznie przekracza zalecane normy. Wbrew pozorom jest on obecny nie tylko w słodyczach. Bardzo często występuje w produktach pozornie zdrowych, w których byśmy się go nie spodziewali. Znajdziemy go m.in. w pieczywie, jogurtach, ketchupie, musztardzie, napojach owocowych i płatkach śniadaniowych. Warto zwracać uwagę na ilość cukru w diecie, bowiem jego nadmiar sieje spustoszenie w ludzkim organizmie. Na szczęście można tego uniknąć sięgając po zamienniki!

 

Dlaczego cukier jest niezdrowy?

Nadmiar białego cukru ma fatalny wpływ na zdrowie. Rafinowany cukier szybko dostaje się do krwiobiegu, przez co obciąża trzustkę zwiększając ryzyko cukrzycy. Ponadto prowadzi do zakwaszenia organizmu. Zakwaszony organizm próbuje regulować pH pobierając wapń z kości, przez co dochodzi do krzywicy lub osteoporozy.

Mało tego, nie od dziś wiadomo, że nadmiar cukru powoduje otyłość, nadciśnienie, choroby serca oraz próchnicę. Stanowi pożywkę dla komórek nowotworowych, przez co zwiększa ryzyko zachorowania na raka. Osłabia odporność, pamięć i koncentrację, a u dzieci powoduje na przemian nadpobudliwość i ospałość. Szczególnie powinny go unikać osoby nerwowe i podatne na depresję.

 

Zdrowe zamienniki cukru

Biały cukier, czyli rafinowany cukier z buraków cukrowych nie zawsze był elementem naszej diety. Dopiero pod koniec XVIII wieku jego słodki smak, niska cena i wysoka dostępność przekonała do niego konsumentów na całym świecie. Niestety, oprócz wysokiej kaloryczności i słodkiego smaku nie zawiera on żadnych składników odżywczych. Przed pojawieniem się białego cukru, do posłodzenia herbaty lub do wypieków stosowano o wiele zdrowsze zamienniki. Oto najpopularniejsze z nich.

 

Miód

Zamienniki cukru są nie tylko zdrowe, ale i smaczne. Na liście zamienników nie mogło oczywiście zabraknąć miodu. Co prawda jest kaloryczny, ale zawiera wysokie ilości składników mineralnych i witamin z grupy B. Zawiera także garbniki, które mają działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne, przyspieszają gojenie ran i pomagają przy wrzodach żołądka czy problemach skórnych. Miód łagodzi kaszel i katar sienny, poprawia pracę serca i układu trawiennego.

 

Syrop z agawy

Syrop z agawy produkuje się głównie w Meksyku z kaktusa rodzaju Agave. Jego smak jest porównywalny do smaku syropu klonowego oraz miodu. Zawiera inulinę, która pomaga odbudować zdrową florę bakteryjną w jelitach. Jest też źródłem błonnika, który usprawnia pracę przewodu pokarmowego i obniża cholesterol.

 

Syrop klonowy

Uzyskuje się go poprzez odparowanie wody z soku z pni klonów. Można go przechowywać nawet do 18 miesięcy i nie zawiera konserwantów. Zawiera za to wapń, magnez, potas, fosfor, mangan, polifenole i witaminy z grupy B. Działa antyoksydacyjnie, przez co zapobiega rozwojowi nowotworów. Zawiera jednak sacharozę i z tego powodu nie zaleca się go diabetykom.

 

Stewia

Stewia obala mit, że zamienniki cukru nie są wystarczająco słodkie Jest ona mało kaloryczna, a przy tym zdecydowanie słodsza od cukru. Zawiera cenne składniki odżywcze, m.in. witaminę C oraz B, magnez, chrom, żelazo, selen, cynk, potas oraz wapń. Działa moczopędnie i bakteriobójczo. Wystarczy dodać niewielką ilości stewii, aby osłodzić ciasto, napój lub przetwory owocowe. Należy jednak unikać stewii w postaci białego proszku, bowiem jest ona pozbawiona składników odżywczych. Pełnowartościowa stewia ma kolor zielony lub brązowy.

 

Syrop daktylowy

Daktyle zawierają dużo składników odżywczych, takich jak witaminy z grupy B, karoteny, witamina E, fosfor, żelazo i wapń. Suszone owoce daktyli można dodawać do ciast lub jeść jako przekąskę. Można także kupić syrop daktylowy, ale ze względu na jego wysoką cenę warto przygotować go samemu. Wystarczy 100 gram daktyli zalać 200 ml gorącej wody, zblendować i przecisnąć przez sito.

 

Słód jęczmienny

Słody zbożowe to kolejne zamienniki cukru, które działają korzystnie na nasz organizm. Przede wszystkim poprawiają trawienie, wzmacniają żołądek i uwalniają od złogów pokarmowych. Słód jęczmienny zawiera duże ilości witamin z grupy B, pochodzących z zarodków jęczmienia. Zawiera dużo błonnika, dzięki czemu poprawia trawienie i zapobiega chorobom układu pokarmowego. Ponadto obniża ciśnienie krwi i wpływa dobroczynnie na wygląd naszej skóry.

 

Cukier brzozowy

Inaczej ksylitol, jest pozyskiwany z kory brzozy i ma 10-krotnie niższy indeks glikemiczny niż cukier, przez co nadaje się nawet dla cukrzyków. Zapobiega zakwaszeniu organizmu, działa bakteriobójczo i wzmacnia odporność. Wspomaga przyswajanie magnezu i wapnia. Pozytywnie wpływa na florę jelitową i hamuje apetyt na słodycze.

 

Odstaw cukier – sięgnij po jego zamienniki!

Warto ograniczać ilość spożywanego cukru i stopniowo eliminować go ze swojej diety. Należy przede wszystkim czytać składy produktów i sięgać po te z niską zawartością cukru. Częste spożywanie cukru prowadzi do uzależnienia. Na szczęście zdrowe zamienniki cukru mogą zaspokoić zapotrzebowanie na słodki smak. Warto po nie sięgać, jednak należy pamiętać o zachowaniu umiaru.

Interesujesz się zdrowym stylem życia i odżywiania? A może chcesz wiedzieć, jak w naturalny sposób chronić się przed chorobami? Koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim wiele ciekawych porad i przepisów, które pomogą Ci zmienić życie Twoje i Twoich bliskich. Zapisz się do darmowego newslettera, aby na bieżąco otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach. Nie zwlekaj – nigdy nie jest za późno na zmiany!

Aloes i jego nietypowe zastosowania, o których nie miałeś pojęcia!

Większość z nas aloes kojarzy się głównie z nawilżaniem. To roślina niezwykle popularna, niewymagająca i w dodatku chętnie hodowana ze względu na walory estetyczne. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że można go wykorzystywać nie tylko jako balsam dla podrażnionej i suchej skóry, ale także można łagodzić nim objawy astmy a nawet… przyspieszyć wzrost włosów!

W Polsce aloes jest traktowany głównie jako roślina ozdobna. Chętnie ustawiamy ją na domowych parapetach i korzystamy z walorów, jakie nam oferuje. Właściwości aloesu często są określane jako magiczne. Wewnątrz jego liści znajduje się żelowa substancja, która działa łagodząco i leczniczo. Choć właściwości zdrowotne aloesu są cenione od dawna, wciąż odkrywane są nowe zastosowania żelu produkowanego przez roślinę. Oto kilka mało znanych sposobów na jego użycie.

 

Alternatywa dla pianki do golenia

 

Codzienna pielęgnacja obejmuje także pozbywanie się zarostu czy niechcianego owłosienia. Niestety, kosmetyki drogeryjne często podrażniają delikatną skórę lub ją wysuszają. Żel z liści aloesu nie tylko ułatwi golenie, ale również pozostawi skórę gładką i nawilżoną, bez nieprzyjemnych podrażnień.

 

Dodatek do porannego koktajlu

 

Detoksykacja organizmu jest niezwykle ważna z punktu widzenia zdrowia. Świeży żel aloesu dodany do koktajlu czy nawet szklanki wody wypijanej na czczo, naturalnie odtruwa organizm (bez skutków ubocznych). Picie aloesowego soku może także obniżyć poziom cukru we krwi oraz poziom złego cholesterolu. Regularne sięganie po napój aloesowy przyczyni się do poprawy trawienia, a jego antybakteryjne właściwości korzystnie wpłyną na zdrowie układu moczowego.

 

Maska nawilżająca, balsam i odżywka czyli 3w1

 

Półki drogeryjne uginają się od wszelkiego rodzaju maseczek. Wygładzające, oczyszczające, nawilżające, na dzień, na noc, przed imprezą, po imprezie… Hasła marketingowe wzywają do wklepywania kosmetyków 24h na dobę (najlepiej co kilka godzin innego). Jednak… co za dużo to niezdrowo. Zamiast serwowania twarzy kolejnego zapychacza o działaniu doraźnym, regularnie sięgaj po aloes. To skuteczny sposób na opóźnienie starzenia skóry. W widoczny sposób spłyci zmarszczki, a skóra odzyska zdrowy koloryt.

Żel aloesowy można stosować na całe ciało, nie zapominając przy tym o włosach. Jest doskonałą alternatywą dla osób, które nie lubią balsamów, odżywek i masek z tłustym filmem. Regularne stosowanie aloesu na blizny i rozstępy zmniejszy ich widoczność. Sprawdza się także jako naturalny środek łagodzący objawy łuszczycy.

Aloes w walce z rakiem

 

Choć nie jest lekiem i nie może wyeliminować choroby, pozwoli złagodzić objawy i wzmocnić odporność. Żel z aloesu przemycany w diecie nowotworowej, stymuluje produkcję białych krwinek i wspomaga regenerację uszkodzonych komórek.

 

Parówka dla astmatyków

 

Okres letni to ciężki czas dla każdego, kto zmaga się z astmą. Często duszności nie tylko utrudniają spokojny sen, ale także niekorzystnie wpływają na codzienne funkcjonowanie. Aby złagodzić te objawy zagotuj w rondlu kilka liści aloesu i wdychaj parę przez kilka minut.

 

Skuteczny sposób na wysypkę i trądzik

 

Swędząca, piekąca i boląca wysypka potrafi uprzykrzyć życie. Na szczęście aloes sprawdzi się świetnie i w tym wypadku. Wystarczy nałożyć żel na zmienione miejsca na skórze, żeby poczuć ulgę. Wysypka powinna zniknąć w ciągu kilku godzin. Aloes równie dobrze poradzi sobie z trądzikiem. Zabija bakterie, które prowadzą do powstawania wykwitów na twarzy. Codziennie aplikuj żel na twarz, a po wyschnięciu spłucz go wodą. Efekty Cię zaskoczą!

 

Rozjaśnianie siniaków

 

Siniaki nie prezentują się najlepiej, zdarza się też, że bolą przy dotykaniu. Takie miejsce należy regularnie smarować żelem aloesowym, który złagodzi ból i przyspieszy znikanie zasinienia.

Zawarte w aloesie naturalne związki skutecznie walczą z wirusami, bakteriami i grzybami. Kobiety od dawna doceniają jego właściwości kosmetyczne (zapewnia młody, piękny wygląd). Producenci kosmetyków chętnie wykorzystują tę roślinę, jako składnik wielu produktów pielęgnacyjnych. Rzecz w tym, że nie trzeba fatygować się do drogerii. Wystarczy pójść do najbliższej kwiaciarni i zaopatrzyć się w roślinę, która zawiera wszystkie cenne składniki potrzebne do zachowania zdrowia.

Chcesz wiedzieć więcej na temat naturalnych sposobów dbania o swój organizm? Zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. To rzetelne źródło wiedzy na temat tego, co warto robić, aby zachować nie tylko urodę, ale i cieszyć się zdrowiem przez długie lata. Nie czekaj – zrób to zanim będzie za późno!

10 produktów na lepszą pamięć i koncentrację

Masz problemy z pamięcią i koncentracją? Jesteś zmęczony lub rozkojarzony? Koniecznie zastanów się nad zmianą diety, bowiem ma ona kluczowy wpływ na prawidłową pracę Twojego mózgu. Dzięki odpowiednim produktom spożywczym możesz dostarczyć sobie energii potrzebnej do zachowania jasności umysłu i pełnej koncentracji.

 

Jakie produkty spożywać, żeby mieć lepszą pamięć?

Jest wiele produktów, które dostarczą Twojemu organizmowi odpowiednich składników odżywczych i usprawnią pracę Twojego mózgu. Ponadto, pomogą Ci uniknąć chorób takich jak Alzheimer, demencja, nowotwory, bezsenność czy depresja. Należą do nich przede wszystkim:

 

Ryby

Ryby są bogate w wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3, które wzmacniają strukturę szarych komórek. Badania dowodzą, że zdolności kognitywne osób spożywających duże ilości kwasów omega-3 są na wyższym poziomie, niż u osób których dieta jest uboga w te tłuszcze. Do ryb zawierających duże ilości wielonienasyconych kwasów tłuszczowych zaliczamy:

– tuńczyka

– makrelę

– śledzie

– sardynki

– łososia

Należy jednak pamiętać, że obecnie ryby żyją w środowiskach mocno zanieczyszczonych lub pochodzą z hodowli przemysłowych, gdzie są faszerowane szkodliwymi substancjami. Warto sięgać po ryby dzikie pochodzące z czystych wód lub z hodowli ekologicznej.

 

Orzechy i nasiona

Spożywanie dużych ilości orzechów i nasion ma bardzo dobry wpływ na pracę mózgu, a więc i na pamięć. Zawierają kwasy omega-3 oraz duże ilości witaminy E, dzięki czemu usprawniają pracę mózgu, poprawiają pamięć i opóźniają proces obumierania szarych komórek. Do najzdrowszych orzechów i nasion należą:

– orzechy włoskie

– migdały

– pestki słonecznika

– pestki dyni

Orzechy i nasiona można spożywać w formie szybkiej i lekkiej przekąski, dodawać do sałatek, jogurtów oraz ciast.

 

Jagody

Jagody zawierają antyoksydanty – flawonoidy, które leczą niewielkie stany zapalne w mózgu i redukują skutki stresu oksydacyjnego. Dodatkowo, poprawiają komunikację neuronów, zwiększają zdolność uczenia się i zapamiętywania, zapobiegają chorobom neurodegeneracyjnym. Należą do nich przede wszystkim:

– truskawki

– czarne jagody

– borówki

– czarne porzeczki

 

Gorzka czekolada

Kakao zawarte w gorzkiej czekoladzie jest bogatym źródłem flawonoidów. Redukują skutki stresu oksydacyjnego, który doprowadza do spowolnienia procesów myślowych, zaburzeń pamięci i chorób mózgu. Flawonoidy usprawniają pracę neuronów, przez co poprawiają pamięć i koncentrację.

Ponadto, czekolada zawiera dużo magnezu, który zapobiega zmęczeniu, rozdrażnieniu oraz problemom z koncentracją. Należy jednak uważać. Większość czekolad zawiera olej palmowy i inne szkodliwe składniki. Warto sięgać po czekoladę z jak najprostszym składem, zawierającą mimimum 70% kakao.

 

Awokado

Awokado jest bogate w kwasy omega-3, przez co pozytywnie wpływa na pracę mózgu. Ponadto jest bogatym źródłem potasu (niezbędny do prawidłowej pracy układu nerwowego) oraz witamin E i C (chronią przed szkodliwym wpływem wolnych rodników). Dodatkowo awokado skutecznie łagodzi skutki nadciśnienia.

 

Żółtka jaj

Zawierają lecytynę, która jest ważnym fosfolipidem wspomagającym pracę układu nerwowego. Lecytyna ułatwia proces wymiany informacji w mózgu, dzięki czemu poprawia pamięć, koncentrację i usprawnia procesy myślowe. Żółtka jaj zawierają wiele witamin i antyoksydantów, które chronią przed działaniem wolnych rodników.

 

Produkty pełnoziarniste

Oprócz wysokiej zawartości witaminy E produkty pełnoziarniste są bogatym źródłem witamin z grupy B, które są niezbędne do dostarczania energii z pożywienia do komórek całego ciała, w tym mózgu. Ziarno jest pełne minerałów – potasu, magnezu, fosforu, żelaza, wapnia, manganu, cynku i selenu. Są one niezbędne do zachowania zarówno sprawności umysłu, jak i całego organizmu.

 

Warzywa

Warzywa są bogatym źródłem witamin i minerałów niezbędnych do prawidłowej pracy mózgu. Zawierają antyoksydanty, które chronią nasz mózg i cały organizm przed działaniem wolnych rodników. Dzięki temu opóźniają procesy starzenia komórek ciała, w tym mózgu. Ponadto zawierają błonnik spożywczy, który usprawnia pracę jelit. A zdrowe jelita są niezbędne do prawidłowej pracy mózgu.

Warzywa, które najlepiej wpływają na pracę mózgu to:

 

  • szpinak – bogate źródło witamin E, C, B, żelaza, potasu oraz błonnika
  • brokuły – są cennym źródłem błonnika, witam i minerałów, redukują skutki stresu oksydacyjnego
  • seler naciowy – chroni przed działaniem wolnych rodników, działa przeciwzapalnie i opóźnia deficyty pamięciowe
  • jarmuż – zawiera antyoksydanty, witaminy i minerały

 

Kiełki

Dostarczają organizmowi podstawowych składników odżywczych: witamin, minerałów, nienasyconych kwasów tłuszczowych i aminokwasów – niezbędnych mózgowi do prawidłowej pracy. Kiełki można hodować samemu, przez co mamy pewność, że są wolne od GMO i chemii z oprysków. Zawarte w nich składniki są łatwo przyswajalne dla naszego organizmu.

 

Kurkuma

Kurkumina zawarta w kurkumie działa przeciwzapalnie i przeciwnowotworowo. Pomaga zahamować procesy odpowiedzialne za rozwój demencji. Kurkumę można dodawać do większości potraw, do mięs, sosów i sałatek. Prostym i szybkim rozwiązaniem jest również picie wody z odrobiną kurkumy. Badania potwierdziły, że mieszkańcy Indii, którzy regularnie spożywają tę przyprawę, znacznie rzadziej chorują na demencję i chorobę Alzheimera.

 

Przestrzegaj kilku prostych zasad

Aby usprawnić pamięć i poprawić koncentrację, postaraj się wprowadzić w życie poniższe zasady:

1. Regularnie jedz posiłki – to one są kluczem do zachowania zdrowia i spranwego umysłu. Nieregularne posiłki powodują problemy z żołądkiem, złe samopoczucie, zaburzenia koncentracji i pamięci. Należy jeść 5 razy dziennie, zaczynając od śniadania, a kończąc na lekkiej kolacji nie później niż 2 godziny przed snem.

2. Zawsze jedz śniadanie – to najważniejszy posiłek dnia, który często pomijamy. To duży błąd. Nasz mózg zużywa około 20% energii, której dostarcza nam pożywienie. A ta jest nam szczególnie potrzebna rano, kiedy rozgrzewamy nasz organizm do pracy na pełnych obrotach.

3. Unikaj niezdrowych produktów – takich jak alkohol, żywność przetworzona, fast-food czy słodycze. Są szkodliwe dla układu nerwowego, zwiększają ryzyko wystąpienia stanów zapalnych, które prowadzą do demencji i choroby Alzheimera. Cukier przyspiesza starzenie komórek mózgowych.

4. Dbaj o sen – aby mózg dobrze pracował, należy zapewnić mu odpowiednią ilość snu. Dla większości osób jest to około 6-7,5 h. Ważne, aby ilość przespanych godzin była podzielna przed 1,5. Wtedy zaliczamy odpowiednie fazy snu a nasz mózg może wypocząć i się zregenerować. Brak odpowiedniej ilości snu nie tylko negatywnie wpływa na pamięć i koncentrację, odbija się też na naszym wyglądzie i może prowadzić do rozwoju groźnych chorób.

 

Wybierz to, co dla Ciebie najlepsze

Warto zadbać o prawidłową dietę, szczególnie w czasie wzmożonego wysiłku intelektualnego. Ogranicz spożycie sztucznych wspomagaczy, takich jak kawa czy napoje energetyczne. Zastąp je porządną ilością warzyw i owoców. Pamiętaj o orzechach i nasionach, które stanowią zdrową i smaczną przekąskę między posiłkami. Zmiana trybu życia i odżywiania nie tylko pozytywnie wpłynie na Twoją pamięć, ale zapewni Ci także dobre zdrowie i samopoczucie.

Chcesz w naturalny sposób uniknąć chorób, złego samopoczucia i częstych wizyt u lekarzy? Koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim wiele porad i zdrowych diet, które pomogą Ci uchronić siebie i swoich bliskich przed wieloma dolegliwościami. Zapisz się do darmowego newslettera, aby na bieżąco dostawać powiadomienia o najnowszych artykułach. Zadbaj o siebie już dziś!

Miód sztuczny i naturalny – 90% osób nie potrafi ich odróżnić!

Miód znany jest nie tylko z intensywnie słodkiego smaku, ale przede wszystkim z doskonałych właściwości prozdrowotnych. Nazywany jest naturalnym antybiotykiem, więc nic dziwnego, że wiele osób chętnie po niego sięga. Miód bez polepszaczy, pochodzący ze sprawdzonej pasieki, działa przeciwwirusowo, antybakteryjnie i przeciwgrzybiczo. Niestety, tego samego nie można powiedzieć o miodach sprzedawanych w supermarketach. W 99% przypadków są one pozbawione tych wyjątkowych właściwości. Co gorsze, nie tylko nie pomogą naszemu zdrowiu, ale mogą mu bardzo poważnie zaszkodzić

 

Miód naturalny i sztuczny – kluczowe różnice

 

Miód sztuczny nazywany jest też miodem syntetycznym. Najczęściej nie ma nic wspólnego z tym produkowanym przez pszczoły. Powstaje z syropu ziemniaczanego, zawiera szkodliwe aromaty, barwniki i ulepszacze. Całkowicie pozbawiony jest właściwości leczniczych, tak ważnych dla naszego organizmu.

Zwróć uwagę na wygląd

 

Duży wpływ na to, jak wygląda miód mają… konsumenci. Najczęściej sięgamy po produkty czyste, wolne od niedoskonałości. Estetyka wygrywa z rozsądkiem. Przykładem mogą być owoce: dużo chętniej kupujemy te błyszczące, pozbawione plam czy obić. Jest to zupełnie normalne, ponieważ zazwyczaj to, co nie zawiera niedoskonałości kojarzy nam się ze zdrowiem. Warto jednak zastanowić się czy w przypadku miodu przejrzystość jest odpowiednim wyznacznikiem wartości.

Sztuczny miód najczęściej wygląda na krystalicznie czysty produkt. Jest niemal przezroczysty i rzadki. Niestety to oznacza, że został przetworzony i przefiltrowany i być może w ani 1% nie pochodzi z ula. Taki miód na pewno nie jest zdrowy.

 

Jak wygląda dobry miód?

 

Przede wszystkim prawdziwy miód sprzedawany w lokalnych, małych sklepach z ekologiczną żywnością jest niefiltrowany. Można znaleźć w nim resztki plastra miodu, pyłek, propolis a nawet kawałek martwej pszczoły. To zupełnie normalne, więc nie należy się tym przejmować! Skład miodu: 80% cukrów naturalnych, 18% wody, 2% składników mineralnych.

 

Smak też ma znaczenie

 

Ten krystalicznie czysty produkt, poza swoim wyglądem, skrywa jeszcze inne tajemnice. Jeśli uciekasz od cukru, bo zamierzasz zrzucić zbędne kilogramy, postaraj się uciec także od sztucznego miodu. Zazwyczaj zawiera on dodatkowe substancje słodzące (w tym cukier i rakotwórcze słodziki). Miód jest produktem naturalnie słodkim, więc jeśli producent musi go dosładzać, to znak, że podczas przetwarzania produkt stracił niemal wszystkie swoje właściwości.

Aby mieć stuprocentową pewność, że miód, który kupujemy, jest naturalny i zdrowy, musielibyśmy skorzystać z laboratorium, które oceni jego skład. Jest jednak kilka zasad, dzięki którym kupisz prawdziwy i dobry miód:

 

  • należy kupować miód wyprodukowany przez pszczoły (takie informacje muszą być podane na etykiecie, dlatego warto je skrupulatnie czytać)
  • poszukaj wśród znajomych kogoś, kto znaj osobę sprzedającą miód z własnej pasieki. Najczęściej są to lokalni rolnicy.
  • miód naturalny ulega krystalizacji. W przypadku niektórych rodzajów miodu zachodzi ona szybko, przy innych – wolniej. Jednak jeśli po kilku miesiącach miód wciąż jest płynny, nie kupuj go drugi raz. Prawdopodobnie jest to produkt sztuczny.

 

Uważaj, co (i gdzie) kupujesz

 

W marketach znajdziemy wiele produktów, które pod swoją nazwą kryją całą gamę niepotrzebnej chemii. Zaglądaj do lokalnych sklepów ze zdrową żywnością. Być może znasz kogoś, kto mieszka na wsi – lokalni sprzedawcy prowadzący własne pasieki dbają o swoich klientów. Świadome wybory mogą uchronić Cię przed przykrymi konsekwencjami. Aby wiedzieć, co tak naprawdę trafia do sklepowego koszyka, musisz wiedzieć, jak odróżnić produkt pełnowartościowy od ubogiego w wartości odżywcze zamiennika.

Magazyn „Dr Medicus” Ci w tym pomoże! To źródło inspiracji, dzięki któremu zaczniesz stopniowo zmieniać swoje nawyki na lepsze. Wiedza, którą zdobędziesz pozwoli Ci odczytywać sygnały, jakie wysyła Ci organizm i skutecznie na nie reagować. Nauczysz się rozpoznawać popularne choroby i schorzenia. Poznasz niebezpieczne tajemnice producentów żywności i wielkich koncernów farmaceutycznych. Zadbaj o swoje zdrowie! Pamiętaj, że Twoje życie i zdrowie jest przede wszystkim w Twoich rękach. Nie pozwól go sobie odebrać!

Pięć prostych sposobów na zdrowe i mocne włosy

Prawie 1/3 kobiet ma osłabione włosy. Przerzedzone i łamliwe kosmyki potrafią zniszczyć każdą fryzurę. Drogeryjne półki pękają w szwach, oferując nowoczesne kosmetyki, które mają wzmocnić włosy, a salony fryzjerskie proponują coraz więcej zabiegów. Skład kosmetyków zazwyczaj pozostawia wiele do życzenia, a zamiast wzmocnienia, otrzymujemy obciążone i posklejane kosmyki.

Gęste włosy zazwyczaj są oznaką młodości, ujmują lat. Ciężko jest patrzeć w lustro, gdy zamiast pięknych fal widzimy cienki, przerzedzony kucyk. Do tego może pojawić się łupież, a zmienność pogody sprawia, że włosy szybciej tracą blask i nie są w stanie dostosować się do panujących warunków. Stres, ciągłe obowiązki i brak czasu na odpoczynek również negatywnie wpływają na ich kondycję. Mogłoby się wydawać, że to walka z wiatrakami, jednak są sposoby, które sprawdzają się niemal u każdego. Co zrobić, żeby zregenerować i wzmocnić zniszczone włosy?

 

Unikaj stresu

 

Nie od dziś wiadomo, że stres może wywołać wiele chorób, pogłębić już istniejące problemy zdrowotne i wpłynąć niekorzystnie na urodę. Między nim a wypadaniem włosów istnieje bardzo silny związek. Gdy w organizmie gwałtownie wzrasta poziom kortyzolu, zwiększa się ryzyko, że włosy zaczną szybko wypadać. Aktywność sportowa może pomóc zmniejszyć stres, warto też spróbować medytacji. Nie zapominaj o regularnych godzinach snu – w nocy organizm regeneruje się najlepiej.

 

Rozpuszczaj włosy jak najczęściej

 

Wszelkie gumki i ozdoby na włosach przecierają delikatne kosmyki i sprawiają, że te zaczynają się łamać. Wymyślne fryzury, wymagające używania kosmetyków do stylizacji bardzo obciążają włosy i prowadzą do ich wypadania. Jeżeli nie musisz wiązać włosów, pozwól im żyć swoim życiem, a z całą pewnością odwdzięczą Ci się lepszą kondycją. Możesz zdecydować się również na cięcie, które doda fryzurze objętości i nie będzie wymagało używania prostownicy czy lokówki.

 

Zrezygnuj z prostownicy

 

Urządzenia do stylizacji niszczą włosy, które przez to stają się matowe, szare i łamliwe. Suszarka z ciepłym nawiewem również nie będzie dobrym wyborem. Alternatywą dla suszenia gorącym powietrzem są suszarki z chłodnym nawiewem. Pamiętaj, aby suszyć włosy zgodnie z kierunkiem wzrostu – nigdy od dołu! Możesz pozwolić włosom wyschnąć samodzielnie, jednak nigdy nie kładź się spać zanim wyschną. Mokre kosmyki są bardziej podatne na przecieranie i łamanie, poduszka mogłaby więc dać efekt podobny do gorącej suszarki.

 

Zadbaj o dietę

 

Białko to najlepsza odżywka, jaką możesz zafundować swoim włosom. Nie stosuj radykalnych diet, które w szybkim tempie pozbawiają organizm witamin i minerałów. Jedz jaja i ryby. Łosoś to bogactwo kwasów omega-3, które zapewniają wilgoć i ograniczają łamliwość włosów. Owoce i warzywa dostarczą im witamin z grupy B, co z kolei wzmocni mieszki włosowe i powstrzyma ich wypadanie.

 

Zbadaj poziom hormonów

 

Jeżeli Twoje włosy nigdy nie wypadały lub wypadanie nasiliło się znacząco, koniecznie zbadaj poziom hormonów. Choroby, ciąża, leki, tabletki antykoncepcyjne, torbiele jajników mogą wpływać na ich poziom i przyczyniać się do wypadania włosów.

 

Piękne włosy są naszą wizytówką. Ich osłabienie przekłada się nie tylko na gorszy wygląd, ale także na samopoczucie. Problem wypadających włosów bardzo często dotyka także mężczyzn, warto znać skuteczne sposoby na ich wzmocnienie. Sprawdzonych porad szukaj w magazynie „Dr Medicus”. Dowiesz się, jak szybko rozpoznawać popularne choroby i schorzenia. Jak reagować na sygnały, które wysyła osłabiony organizm i jak chronić się przed oszustwami wielkich koncernów farmaceutycznych. Znajdziesz inspirację do zmian, które korzystnie wpłyną na Twoje zdrowie i samopoczucie. Twoje życie jest w Twoich rękach – chroń siebie i tych, których kochasz!