Próchnica – skąd się bierze? Zapobieganie i leczenie

próchnica zapobieganie i leczenie

Próchnica dotyczy wszystkich, bez wyjątku. Statystyki pokazują, że choruje na nią nawet więcej dorosłych niż dzieci. Nieleczona może stać się przyczyną wielu chorób, a w najgorszym przypadku powikłania mogą mieć negatywne skutki dla serca i nerek. Prawdopodobnie każdy choć raz w życiu zetknie się z problemem rozwijającej się próchnicy.

Skuteczne działania, to świadomość, jak powstaje próchnica i podjęcie profilaktyki, która pomoże jej uniknąć. Warto poznać temat, bo próchnica występuje równie często, jak grypa!

Skąd bierze się próchnica?

Najczęściej odpowiadają za nią infekcje bakteryjne, które wpływają na zniszczenia tkanek i demineralizację zębów. W jamie ustnej żyje kilkadziesiąt miliardów bakterii. Choroba lubi rozwijać się w warunkach niedostatecznej lub niepoprawnej higieny jamy ustnej. Istotną rolę odgrywa także dieta. Im więcej w niej cukrów, tym większe ryzyko, że pojawi się problem z próchnicą. Nie sprzyjają jej wyłącznie białka, tłuszcze i woda.

Przebieg próchnicy

Bakterie rozkładają cukry i w wyniku tego procesu powstają kwasy, które obniżają pH w jamie ustnej. Konsekwencją tego jest rozpuszczanie i wypłukiwanie jonów wapnia. Wtedy mamy do czynienia z demineralizacją. Dopóki próchnica wpływa wyłącznie na wygląd zęba (białe plamy, matowa struktura, odbarwienia) można go bez problemu uratować. Kolejnym etapem jest destrukcyjne działanie na szkliwo, bakterie przedostają się do wnętrza zęba i powstaje ubytek próchnicowy. Jeżeli na tym etapie nie trafisz do dentysty, pozwolisz infekcji spokojnie rozwijać się w zębie. Jeśli jednak nie zareagujesz pomimo bólu, może okazać się, że ząb będzie wymagał leczenia kanałowego lub całkowitego usunięcia.

Uważaj na powikłania, nie lekceważ bólu!

Ignorowanie stanu zębów – zwłaszcza jeśli ból się nasila i istnieje prawdopodobieństwo stanu zapalnego – może przyczynić się do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Próchnica może stać się przyczyną zakażenia, które zaatakuje cały organizm! Do najczęstszych powikłań należą: zapalenie mięśnia sercowego, zapalenia żył, nerek, choroby reumatyczne.

Podejmij świadomą profilaktykę

Próchnicę, jak każdą chorobę, najlepiej powstrzymać w zarodku lub nie dać się jej pojawić. Oprócz płukania zębów wodą po każdym posiłku zawierającym cukry i dwucukry, warto włączyć kilka innych elementów do profilaktyki antypróchnicowej.

  1. Sól

Ma działanie antyseptyczne i antybakteryjne. Dzięki płukankom roztworem wody z solą, możesz uniknąć przykrych konsekwencji rozwijającej się próchnicy. Przygotuj 200 ml ciepłej wody i dodaj małą łyżeczkę soli. Bez obaw możesz nią płukać zęby po każdym posiłku.

  1. Czosnek

Czosnek jest dobry na wszystko. To król wśród naturalnych antybiotyków. Jego antybakteryjne działanie wspomaga walkę z grypą, przeziębieniem i wpływa na odporność przez cały rok. Jego kolejnym atutem jest skuteczna walka z próchnicą. Warto na co dzień mieć go w swojej diecie. Możesz też doraźnie zastosować mieszankę zmiażdżonego czosnku ze szczyptą soli kamiennej – to również dobra kuracja przeciwbólowa i antybakteryjna zanim trafi się na fotel u stomatologa. Możesz też ją stosować w przypadku „podejrzanych” przebarwień. Być może są sygnałem o rozwijającej się próchnicy. Taki zabieg należy powtarzać przez miesiąc, najlepiej dwa razy dziennie.

  1. Olejek eteryczny z goździków

Skutecznie poradzi sobie z grzybami i bakteriami. Dezynfekuje dziąsła i zęby, dba o szkliwo, nie pozwala rozwijać się próchnicy. Kilka kropli olejku wystarczy wymieszać z olejem kokosowym i rozprowadzić na zębach za pomocą szczoteczki. Mieszankę możesz zastosować, jako pastę do zębów. Olejek możesz dodać też do pasty, której używasz na co dzień. Pamiętaj, że olejek eteryczny powinien być w 100% naturalny.

  1. Olej kokosowy

O oleju kokosowym najczęściej mówi się w kontekście wybielania zębów. Regularne ssanie małej łyżeczki oleju tuż po przebudzeniu przez 20 minut, pomaga pozbyć się bakterii z jamy ustnej, uniknąć powstawania płytki nazębnej i w efekcie tego – wybielić zęby w sposób naturalny. Skoro mowa o eliminowaniu bakterii, to oczywistym jest fakt hamowania rozwoju próchnicy! Po takim porannym rytuale należy zęby opłukać ciepłą wodą i standardowo umyć pastą. Tylko nie połykaj oleju – po płukance zawiera wszystkie bakterie, których chcesz się pozbyć z organizmu!

  1. Dbaj o dietę bogatą w witaminy

Skoro bogata dieta pełna witamin i minerałów korzystnie wpływa na organizm, oczywistym jest fakt, że ma również wpływ na zdrowie zębów. Przy okazji chroni dziąsła przed zakażeniami. Zwróć uwagę, czy w Twojej codziennej diecie nie brakuje fosforu, wapnia i magnezu. To one dbają o szkliwo. W zimie istotna jest suplementacja witaminą D3. Absolutną podstawą są witaminy E, C, K i A, stanowią fundament zdrowia stomatologicznego. Zjadaj 0,5 kilograma warzyw dziennie – przede wszystkim zielonych liściastych.

  1. Unikaj cukrów i nie dawaj ich dzieciom!

Jeżeli chcesz zminimalizować ryzyko wystąpienia próchnicy u dziecka, nie nagradzaj go słodkimi batonami, ciastkami, cukierkami. Pamiętaj, że nagroda powinna być pozytywna, nagradzając słodyczami, dajesz sygnał, że cukier jest dobry. Staraj się nie słodzić herbaty i wyucz w dziecku nawyk picia wody. Cukry proste i dwucukry to prawdziwa uczta dla bakterii. Nie tylko tych nazębnych. Te zasady dotyczą jednak wszystkich, nie tylko małoletnich.

Nigdy nie lekceważ próchnicy

Pojawia się bez względu na wiek. Przyczyną rozwoju próchnicy zazwyczaj jest niewłaściwa dieta i niepoprawna higiena jamy ustnej. Na początku choroba może dawać nieoczywiste objawy lub wcale. Najczęściej dowiadujemy się o niej w gabinecie stomatologicznym, kiedy na fotel trafiamy z bólem zęba lub dużą nadwrażliwością. Warto obserwować swoje zęby, ich ciemniejsza powierzchnia, to sygnał, że mogły zostać zaatakowane infekcją, w wyniku której właśnie rozwija się próchnica. Jeżeli nie jesteś w stanie ocenić, czy Twoje zęby są zainfekowane, skorzystaj z konsultacji stomatologicznej.

Więcej na temat zdrowia i budowania fundamentów dla dobrego samopoczucia, znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Świadomość i wiedza pomogą Ci uniknąć negatywnych konsekwencji, spowodowanych zaniedbywaniem zdrowia. Zadbaj o siebie i bliskich!

Zatoki – jak o nie zadbać naturalnymi sposobami?

chore zatoki

Niektórzy twierdzą, że zatoki istnieją wyłącznie po to, aby chorować. Problem z nimi jest tak popularny, że na jego temat powstało setki mitów. Nie każdy ma świadomość, że o zatoki można zadbać równie kompleksowo, jak o cały organizm. Profilaktyka odgrywa kluczową rolę. Jeśli raz pojawi się u Ciebie ból zatok, prawdopodobnie niebawem wróci, jak bumerang.

Przyczyn bólu zatok i często mu towarzyszącego bólu głowy może być kilka. Najpopularniejsze, to infekcja i podrażnienie. Pamiętaj, że to pierwszy front układu oddechowego, który ma za zadanie nawilżyć, przefiltrować i ogrzać powietrze, które wdychasz. Śluz który jest wytwarzany przez błonę zatrzymuje wszystkie substancje, które działają drażniąco na układ oddechowy. Jeśli system ten zawodzi, pojawia się infekcja, wywołująca stan zapalny i obrzęk.

Jak rozpoznać ból zatok?

Problem z zatokami można bardzo łatwo rozpoznać. Pojawiają się charakterystyczne objawy. Najczęściej jest to ból twarzy u nasady nosa, który nasila się przy pochylaniu. Często towarzyszą mu silne bóle głowy. Może pojawić się wydzielina spływająca po tylnej ścianie gardła – to ona odpowiada za kaszel. Zaawansowane zapalenie zatok przynosowych powoduje pogorszenie węchu i obrzęk w okolicy oczu. Ponieważ jest to infekcja, choremu może towarzyszyć gorączka.

Pamiętaj też, że czasem zatoki mogą dawać niewinne objawy w postaci przewlekłego kataru. Ten niezwiązany z zatokami trwa zazwyczaj kilka dni, ten zatokowy utrzymuje się zacznie dłużej i często powraca.

Higiena przede wszystkim

Bardzo wielu infekcji udałoby się uniknąć stosując się do kilku podstawowych zasad higieny. Podobnie jest w przypadku higieny zatok. Wirusy i bakterie są wszechobecne i stanowią najczęstszą przyczynę infekcji zatok. Można zarazić się drogą kropelkową niemal wszędzie – praca, szkoła, komunikacja miejska. Wystarczy, że ktoś z infekcją dróg oddechowych kichnie lub będzie kaszlał bez zakrywania nosa i ust.

Unikaj kontaktu z osobami, które mają infekcję dróg oddechowych. Jeżeli przywitałeś się z kimś, kto jest chory umyj dłonie wodą z mydłem. Niestety, ale poprzez dotknięcie nosa ręką, na której są bakterie lub wirusy, również możesz doprowadzić do stanów zapalnych w zatokach przynosowych.

Dbaj o czystość powietrza w mieszkaniu

To jest przestrzeń, w której masz pełną swobodę. W okresie jesienno-zimowym świeże powietrze to luksus, o którym w wielu polskich miastach można jedynie marzyć. Zadbaj więc o to, aby powietrze w mieszkaniu było wolne od zanieczyszczeń. Przede wszystkim rzuć palenie – dym nikotynowy działa drażniąco na zatoki! Jeżeli zdecydujesz się na elektryczny oczyszczacz powietrza, dbaj o to, aby filtr był zawsze czysty. Postaw na parapetach rośliny, które filtrują powietrze i pochłaniają toksyczne substancje.

Zanieczyszczenia upośledzają system śluzowo-rzęskowy, przez co dochodzi do obrzęków i przekrwienia.

Pamiętaj o nawodnieniu organizmu i nawilżaniu powietrza

Dla zatok wilgoć jest bardzo ważna i należy ją utrzymywać permanentnie, bo to sprzyja zdrowiu. Zbyt duża suchość zatok upośledza cały system śluzowo-rzęskowy, który odpowiada za nawilżanie, filtrowanie i ogrzewanie powietrza. Utrzymuj wilgotność w mieszkaniu na poziomie około 50 %. Jeżeli powietrze jest zbyt suche, używaj nawilżaczy. Najważniejszym miejscem jest sypialnia, ponieważ spędzasz w niej około 8 godzin, a sen to czas regeneracji organizmu. Możesz też brać ciepłe prysznice lub kąpiele, które doskonale nawilżą zatoki.

Nawadniaj organizm od wewnątrz, pijąc odpowiednią ilość wody. Pamiętaj, że alkohol (głównie piwo i wino) mogą powodować wzrost ciśnienia w zatokach!

Latanie i nurkowanie nie jest wskazane

Z powodu nagłej zmiany ciśnienia, osoby, które mają problemy z zatokami, mogą zmagać się z silnym bólem głowy. Problemy dotyczą latania samolotem i nurkowania. Dodatkowo podczas nurkowania w stawie czy basenie, zanieczyszczenia wody lub nadmierna ilość chloru mogą podrażniać zatoki.

Bardzo często głównym problemem, dla którego nie potrafimy zadbać o profilaktykę, jest brak wiedzy o przyczynach choroby czy dolegliwości. Idziemy po symptomach szukając przyczyny. Znając powód dolegliwości, łatwo jest zapobiec jej rozwojowi czy w ogóle pojawieniu się. Problem z zatokami może pojawić się niezależnie od pory roku czy wieku osoby chorej. Sprzyjają mu zanieczyszczone filtry klimatyzacji i – paradoksalnie – oczyszczaczy powietrza, smog, dym tytoniowy i wszelkiego rodzaju alergeny. Zadbaj o profilaktykę, aby uniknąć nieprzyjemnych zabiegów laryngologicznych.

Więcej na temat zdrowia znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Zadbaj o siebie kompleksowo i zachęć bliskich do zdrowego trybu życia!

Infekcje bakteryjne – naturalne metody leczenia

infekcje bakteryjne jak leczyć

Za każdym razem, gdy pojawia się infekcja, pierwszą myślą jest farmakoterapia antybiotykowa. Szybki rozwój medycyny, zapoczątkował erę sięgania po nie nawet wtedy, gdy nie ma takiej potrzeby. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że antybiotyki, to środki, które działają wyłącznie na infekcje bakteryjne. Jeszcze mniej osób wie, że bakterie coraz częściej są odporne na te leki!

Syntetyczne antybiotyki działają na złe i dobre bakterie, nigdy na wirusy

Niestety antybiotykoterapia, nie oznacza wyłącznie korzyści . Każdy organizm ma swoją naturalną florę bakteryjną, która chroni go przed wszelkiego rodzaju chorobami. Kiedy przyjmujemy antybiotyk, ten rozprawia się również z bakteriami, które sprzyjają odporności. Im częściej sięgamy po syntetyk tym większe ryzyko, że nasz organizm będzie coraz bardziej osłabiony, a leki w końcu przestaną działać. Bakterie uodparniają się, a my nie dostrzegamy niepokojących objawów – często są nieoczywiste i nie łączymy ich z odpornością na antybiotyk .

Osłabiony organizm staje się podatny na kolejne infekcje, również grzybicze, a zaburzenia flory bakteryjnej jelit prowadzą do wielu dolegliwości, takich jak mdłości czy wzdęcia. Kolejne infekcje, to kolejny antybiotyk, a to jest najprostsza droga do uodpornienia się na lek.

Należy również pamiętać, że nie każda infekcja atakująca organizm podlega antybiotykoterapii. Zanim więc zdecydujesz się na przyjmowanie antybiotyku, upewnij się, że nie masz do czynienia z wirusem. Wirusy odpowiadają za większość dolegliwości i infekcji, a my lecząc je antybiotykami jeszcze bardziej osłabiamy organizm. To błędne koło może przyczynić się do poważnych problemów zdrowotnych.

Naturalne metody leczenia

Alternatywą dla każdorazowego sięgania po antybiotyki w czasie infekcji, są naturalne metody leczenia. Nawet w przypadku, gdy sięgasz po syntetyczne leki, warto wykorzystać domowe sposoby, aby wspomóc obronę organizmu.

  1. Probiotyki to podstawa odporności

Bakterie jelitowe stoją na straży odporności. Zapobiegają stanom zapalnym, chronią przed nowotworami, ułatwiają wchłanianie składników odżywczych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania. Wzmacniając florę bakteryjną jelit, wzmacniasz odporność organizmu, dzięki czemu szybciej i skuteczniej radzi sobie z infekcjami bakteryjnymi.

Bogatym źródłem dobrych kultur bakterii są kefiry, jogurty naturalne, kiszonki (kiszona kapusta, ogórki, fermentowana żywność skutecznie wspiera florę jelitową) i kombucha – grzyb herbaciany.

  1. Odkażaj i płucz gardło

Infekcje bakteryjne bardzo często atakują górne drogi oddechowe. Pojawia się uciążliwy ból gardła, chrypa, osłabienie i trudności z przełykaniem. Nawet łagodnych objawów nie wolno ignorować, bo mogą przerodzić się w ostry stan zapalny gardła. Trzeba działać od razu, aby zahamować rozwój infekcji i łagodzić objawy.

Kilka razy dziennie sięgaj po wszelkiego rodzaju płukanki. Doskonale sprawdzą się roztwory wody z solą lub sodą, czy soku z buraków z octem. Jeżeli nie lubisz płukać gardła, pij napary z rumianku, który wykazuje działanie antybakteryjne.

  1. Sięgaj po przeciwzapalne, przeciwbólowe i wykrztuśne zioła

W przypadku zakażeń bakteryjnych zioła mogą pomóc zwalczyć infekcję. Często mają działanie przeciwbakteryjne, rozkurczowe, wykrztuśne, przeciwzapalne i przeciwbólowe. Dla najlepszych i najszybszych efektów najlepiej jest stosować mieszanki ziół i olejków ziołowych.

Doskonale sprawdzą się ziele tymianku (ma działanie przeciwbakteryjne), jeśli zmagasz się z infekcją dróg oddechowych skuteczny może okazać się korzeń lukrecji, kwiatostan lipy lub mięta pieprzowa.

Wszystkie te zioła można ze sobą połączyć w odpowiednich proporcjach. Pamiętaj jednak, że jeśli przyjmujesz na stałe jakiekolwiek leki, zalecana jest szczególna ostrożność!
Zioła bardzo często wchodzą w reakcje z medykamentami, obniżając lub podwyższając ich wchłanianie.

  1. Włącz do swojej codziennej diety naturalne antybiotyki

Najlepsze efekty uzyskasz, jeśli na stałe będą gościć na Twoim talerzu. Zbudują odporność i pomogą szybciej pokonywać infekcje, a nawet poprawią trawienie.

Połącz miód z cynamonem lub kurkumą. Zrób syrop z cebuli i od czasu do czasu zjedz kanapkę z czosnkiem. Jeśli często zmagasz się z infekcjami dróg moczowych jedz suszoną żurawinę lub codziennie pij żurawinowy sok.

Wszystkie te produkty można na co dzień wykorzystać w kuchni podczas przygotowywania posiłków. Takie domowe lekarstwa są bezpieczne i w pełni naturalne, nie osłabiają naturalnej flory bakteryjnej.

Częste przyjmowanie syntetycznych leków może doprowadzić do spadku odporności organizmu i przyczynić się do znacznie większych problemów zdrowotnych. W dobie leków syntetycznych, które niemal po kilku godzinach „stawiają na nogi”, sięgamy po nie niezwykle chętnie. Niestety często towarzyszy temu brak świadomości pustoszenia naturalnej i dobrej flory bakteryjnej.

Wiedza i świadomość pomoże Ci nie tylko wzmocnić organizm, ale przede wszystkim nauczy Cię reagowania na zagrożenia dla zdrowia. Magazyn „Dr Medicus” to źródło wiedzy o zdrowiu i inspiracja do zmiany trybu życia. Kompleksowe informacje w jednym miejscu, to nie tylko wygoda, ale też bezpieczeństwo. Chroń siebie i tych, których kochasz.

Nadmiar wody w organizmie – jak się z nim uporać?

nadmiar wody

Zatrzymywanie wody w organizmie dotyczy głównie kobiet. Jest to stan fizjologiczny, którego źródła nie da się jednoznacznie określić. Powoduje dyskomfort i złe samopoczucie. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że nadmiar wody w organizmie może być śmiertelnie niebezpieczny.

Gdy wydalisz zbyt dużo płynów – zatrzymywanie wody

Niemal 60% masy ciała dorosłego człowieka to woda. Organizm do prawidłowej pracy potrzebuje określonego poziomu nawodnienia. Odpowiednia ilość płynów pozwala mu regulować temperaturę ciała, wypłukiwać z organizmu toksyny, zapobiegać zaparciom.

Równowaga wodno-elektrolitowa zostaje zachwiana, jeśli bilans wodny ( czyli różnica między wodą przyjmowaną a wydaloną w ciągu doby) nie jest równy 0. Gdy podaż płynów w ciągu doby jest zbyt mała, organizm stara się magazynować wodę, w obawie przed odwodnieniem.

Za magazynowanie wody w organizmie mogą ponosić odpowiedzialność również schorzenia. Na przykład problemy z nerkami, czy wątrobą. Jeszcze inną przyczyną może być przyjmowanie leków, które wywołują nadmierne pragnienie.

Przyjmowanie zbyt dużej ilości płynów

Powszechnie taki stan nazywa się „zatruciem wodą”. To bardzo niebezpieczne zjawisko i najczęściej dotyczy sportowców. W czasie upałów pojawia się słuszna obawa przed odwodnieniem organizmu, jednak przyjmowanie bardzo dużej ilości płynów, również może zachwiać równowagę w organizmie. Sole i elektrolity niezbędne dla funkcji organizmu zostają rozcieńczone, poziom sodu staje się bardzo niski. Taki stan również niesie śmiertelne zagrożenie.

Objawy nadmiaru wody w organizmie

Nadmiar wody w organizmie bardzo szybko daje się rozpoznać. Jest to jedna z tych przypadłości, która daje jasne sygnały. Głównym sygnałem, że gospodarka wodno-elektrolitowa w organizmie została zaburzona są obrzęki. Przede wszystkim w okolicach nóg, stóp i kostek, ale również brzucha i bioder. Często obrzęk występuje także na twarzy. Mogą pojawić się również wzdęcia. Bardzo częstym objawem zatrzymania wody w organizmie są wahania wagi. Może być to różnica nawet kilku kilogramów w ciągu doby. Równolegle pojawia się zmęczenie i ospałość.

Zaawansowany problem obejmuje poważne problemy, na przykład chroniczne bóle głowy, nudności, zmiany nastroju, brak koncentracji. Jeżeli na tym etapie chory nie podejmie kroków, w celu wyeliminowania przewodnienia organizmu, może doprowadzić do bardzo poważnych konsekwencji zdrowotnych – skurczu i osłabienia mięśni, drgawek czy nawet śpiączki.

Zalecana ilość wody, jaką powinien przyjmować dorosły człowiek w ciągu dnia, to 2-2.5 litra, w zależności od masy ciała, płci, pory roku i aktywności.

Sposoby na walkę z nadmiarem wody w organizmie

Jeżeli problem z zatrzymywaniem wody w organizmie nie jest zaawansowany i nie wymaga hospitalizacji, warto podjąć działania, które zapobiegają poważnym konsekwencjom. Ignorowanie dolegliwości, to najgorsza rzecz, jaką w tym przypadku można zrobić.

Jeżeli za zatrzymywanie wody odpowiadają złe nawyki żywieniowe – co jest najczęściej diagnozowaną przyczyną – jest kilka sposobów na pozbycie się problemu.

  1. Podejmuj regularną aktywność fizyczną

Jeżeli nie masz czasu choćby na krótki trening, czy spacer staraj się często zmieniać pozycje. Wstań od biurka, przejdź się po schodach. Ani praca siedząca, ani stojąca – jeśli nie zakładają przemieszczania się, nie są dobrym rozwiązaniem dla organizmu.

  1. Pij wodę!

Być może wyda się to paradoksalne, ale jak już wcześniej pisaliśmy, organizm, który dostaje zbyt małą ilość wody, zaczyna ją magazynować. Bardzo często na tym etapie ciało wygląda na opuchnięte, bo powstają obrzęki.

W czasie treningu wystarczy szklanka wody w ciągu godziny aktywności. Pamiętaj o elektrolitach.

  1. Ogranicz spożycie soli

Sód co prawda pomaga utrzymać równowagę wodno-elektrolitową, jednak zbyt duża ilość soli w organizmie może spowodować zatrzymywanie wody. Ogranicz fast foody i wszelkiego rodzaju produkty przetworzone. Czytaj etykiety!

  1. Zadbaj o magnez i potas w diecie

Magnez pomoże ograniczyć zatrzymywanie wody w organizmie, a potas zwiększy ilość produkowanego moczu. Dzięki temu, z organizmu zostanie wydalony również nadmiar sodu.

W ramach przekąski sięgaj po suszone owoce, pomidory, awokado i banany.

  1. Waż się przed i po treningu

To najlepszy sposób, aby dowiedzieć się, ile wody w czasie treningu stracił organizm. Na każdy kilogram masy ciała, przypada około 35 ml wody.

Znacznie częściej można usłyszeć o objawach i skutkach odwodnienia, tymczasem okazuje się, że nadmiar wody w organizmie również może nieść poważne konsekwencje zdrowotne. Przyczyn takiego stanu może być wiele. Warto zwracać uwagę na ilość przyjmowanych w ciągu dnia płynów i zadbać, aby poziom nawodnienia organizmu był optymalny. Paradoksalnie, organizm w obronie przed odwodnieniem zaczyna magazynować wodę, przez co pojawiają się niepożądane objawy.

Wiedza i świadomość, to podstawa skutecznego działania, a czas przeznaczony w zdobywanie wiedzy o organizmie, to inwestycja w zdrowie. Zajrzyj do magazynu „Dr Medicus” i dowiedz się, jak chronić swoje ciało przed chorobami i schorzeniami. Podejmij profilaktykę, zacznij chronić siebie i bliskich.

Witaminy i minerały korzystnie wpływające na układ nerwowy

witaminy i minerały na układ

Każdego dnia starasz się zadbać o kondycję swojego organizmu. Pielęgnujesz ciało, trenujesz, nakładasz kosmetyki – takie działania na dobre zagościły w Twojej codzienności i nie musisz się nad nimi zastanawiać. Dobra dieta dba o Twoją sylwetkę, dostarcza organizmowi witaminy i minerały niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. Czy zdajesz sobie sprawę, że o układ nerwowy należy dbać w podobny sposób?

Zmiana lub wzbogacenie diety może przyczynić się do poprawy samopoczucia, koncentracji i pamięci. Układ nerwowy, to kolejny element organizmu, który jest równie ważny, jak cała reszta.

Dieta sprzyjająca zdrowiu układu nerwowego

Zalecenia dotyczące diety, mogą brzmieć banalnie. To nie jest tak, że dieta eliminuje wszystkie dolegliwości organizmu i sprawia, że czujemy się zawsze dobrze. Dieta stanowi bardzo istotny element wspomagający walkę organizmu ze wszelkiego rodzaju dolegliwościami. Układ nerwowy i mózg również potrzebują takiego wsparcia.

  1. Flawonoidy – coś dla fanów czekolady

Skuteczna dieta, to taka, która nie męczy i nie odbiera przyjemności. Ciemna czekolada bardzo różni się od większości czekoladek dostępnych na rynku. Wyróżnia się nie tylko smakiem, ale i składem, poziomem przetworzenia i… działaniem. Aby skutecznie i pozytywnie działać na organizm, powinna zawierać minimum 70% kakao. Zawarte w niej flawonoidy działają przeciwutleniająco i przeciwzapalnie, obniżają ciśnienie i poprawiają przepływ krwi do mózgu.

Mózg stanowi najważniejszy element w strukturze ośrodkowego układu nerwowego.

  1. Omega-3

Kwasy omega-3 nie tylko pomagają zachować młodość, zapobiegają chorobom, ale również poprawiają nastrój. Osoby, u których występują niedobory kwasów tłuszczowych, bardzo często cierpią z powodu uszkodzeń układu nerwowego. Kwasy omega-3 są ważne dla funkcji poznawczych, pozwalają zwiększyć objętość i przede wszystkim wydajność mózgu, poprawiają przy tym pamięć i koncentrację.

Ryby – zwłaszcza łosoś – są bogatym źródłem kwasów omega-3. Badania dowodzą, że regularne spożywanie produktów bogatych w kwasy tłuszczowe, pozwala w znacznym stopniu wpłynąć na pamięć roboczą. Drugim ważnym źródłem kwasów omega-3 są migdały. Migdały zawierają także – działającą przeciwstarzeniowo na układ nerwowy – witaminę E.

  1. Magnez, cynk, miedź i selen wspomagają walkę z depresją

Zbyt niski poziom magnezu w organizmie może przyczynić się do rozwijania wielu chorób neurologicznych. Często to właśnie jego niedobór stoi za nasileniem migren, padaczki lub depresji. Aby zwiększyć podaż magnezu w diecie jedz otręby i kasze.

Cynk i selen oddziałują na centralny układ nerwowy, chroniąc mózg. Ich poziom w organizmie jest ściśle powiązany z chorobą Parkinsona i Alzheimera. Dobrym źródłem cynku są owoce morza, selen natomiast w dużych ilościach znajduje się w orzechach brazylijskich. Nasiona dyni to bogactwo magnezu, cynku i miedzi, która odpowiada za przesyłanie impulsów nerwowych i wpływa na poziom neuroprzekaźników.

  1. Witaminy E, C, B kupuj w warzywniaku

Warzywniak, potocznie nazywany jest naturalną apteką. Nic dziwnego, bo większość witamin i minerałów znajduje się w owocach i warzywach. Zielone warzywa liściaste zawierają witaminy E, C, B, które pełnią istotną rolę we wspomaganiu pracy układu nerwowego. Witamina B łagodzi napięcia i wpływa na intelektualną sprawność mózgu – jej bogatym źródłem są również jaja. Witaminy C i E wpływają przeciwstarzeniowo na układ nerwowy.

  1. Witamina K – jedz brokuły i awokado

Witamina K poprawia zdolności poznawcze mózgu i wspomaga jego pracę. Pomaga również zapobiec powstawaniu zakrzepów, dzięki czemu chroni organizm przed udarem. Regularne spożywanie awokado i brokułów przyczyni się do poprawy pamięci i koncentracji.

W brokułach znajduje się również związek, który wpływa na spowolnienie rozkładu neuroprzekaźnika, ważnego dla poprawy pamięciostrości umysłu i zapobiegania starzeniu się mózgu.

Układu nerwowego nie widać gołym okiem. Zapominamy o nim, choć stanowi centrum sterowania całego organizmu. Dzięki niemu odbierasz i reagujesz na zmiany w otoczeniu, komunikujesz się. To skomplikowana i jednocześnie delikatna struktura, która również wymaga specjalnego traktowania. Choć może wydawać się to trudne, w rzeczywistości najczęściej wystarczy dokonać zmian w diecie, aby poczuć się lepiej. Zdrowie, to coś więcej niż odporność na przeziębienie i grypę.

Złożoność organizmu wymaga szerokiego pakietu wiedzy. Fundamentem zdrowia zawsze będzie świadomość i odpowiednie działania. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Zadbaj o swój organizm od podstaw.

Jak dbać o zdrowie w okresie jesienno-zimowym?

zdrowie i odporność

Nadejście jesiennych dni niemal zawsze oznacza przeziębienia, uporczywy kaszel i katar. W wielu przypadkach dochodzi także do anginy, zapalenia oskrzeli czy płuc. Najczęściej dopiero, gdy zastaje nas jesień, przypominamy sobie o tym, aby wzmocnić odporność. Należy zdawać sobie sprawę z tego, że odporność budujemy cały rok, co nie oznacza jednak, że jesienią organizm skazany jest na walkę z wirusami.

Jak zabezpieczyć organizm przed infekcją?

Niezależnie od tego, czy zimne pory roku należą do naszych ulubionych, czy wręcz odwrotnie, system odpornościowy organizmu za nimi nie przepada. Do jesieni należy się dobrze przygotować i nauczyć podstawowych zasad dbania o zdrowie oraz odporność.

  1. Tran i suplementy

To rozwiązanie bardzo często wydaje się być najrozsądniejszym. Zdarza się, że budowanie odporności kończy się właśnie na nim. To duży błąd. Tego rodzaju rozwiązania powinny być wdrażane dopiero wtedy, gdy pomimo starań i wzmacniania odporności domowymi i bezpiecznymi sposobami, łapiemy infekcje, a organizm jest osłabiony.

Jeśli jesteś w tej grupie, która łatwo ulega przeziębieniom możesz sięgać po tran, witaminę C, magnez. Zanim jednak wydasz fortunę w aptece na wątpliwej jakości produkt, postaraj się czerpać witaminy z diety.

  1. Prawidłowa, bogata w witaminy dieta

Stanowi najlepszą alternatywę dla syntetycznych suplementów i jest w pełni bezpieczna dla organizmu. Prawdziwą witaminową bombę stanowią sezonowe owoce oraz warzywa. Gruszki, śliwki, cukinia, marchew, kalafior, kapusta, jabłka – WHO zaleca zjadanie ok. 0.5 kg warzyw i owoców dziennie.

O okresie jesienno-zimowym warto gotować zupy. Dostarczą nie tylko niezbędnych minerałów i witamin, ale również rozgrzeją organizm od środka. Na ratunek jesiennej chandrze przychodzi dynia. Zupa-krem to ciekawa alternatywa dla tradycyjnych zup, które gotujemy przez cały rok.

  1. Nawadnianie organizmu

Zasada stara jak świat, a wciąż o niej zapominamy. Głównie w lecie przykładamy wagę do tego, co pijemy i w jakich ilościach, jesienią zapominamy, że organizm wciąż tego potrzebuje. Cytryna, aronia i pigwa dostarczą organizmowi dużą dawkę witaminy C. Warto – w postaci soku – dodawać je do herbaty. Błony śluzowe narażone są na wysuszenie, dlatego nawadnianie organizmu jest równie istotne latem i jesienią.

  1. Ubieraj się na „cebulkę”

Niezależnie od pogody, należy zadbać o to, aby nie przegrzać ani nie wyziębić organizmu. Jedynym sposobem, aby tego uniknąć jest ubieranie kilku lekkich warstw, niż dwóch grubych. Pogoda w okresie jesienno-zimowym zmienia się dynamicznie, a to jedyny sposób, aby w każdej chwili być ubranym adekwatnie do warunków atmosferycznych. Do plecaka, warto wrzucić też dodatkowy sweter.

Pamiętaj też, aby wybierać ubrania z naturalnych tkanin. Sztuczne materiały powodują, ze ciało się poci i wychładza jednocześnie.

  1. Aktywność fizyczna

Umiarkowany wysiłek fizyczny ważny jest przez cały rok. Aktywność stymuluje układ odpornościowy. Jeśli jogging w terenie stanowi zbyt duże wyzwanie przy niższych temperaturach, warto postawić na wieczorne spacery lub zajęcia dodatkowe w klubie fitness. Internet oferuje również mnóstwo programów treningowych, które można wykonywać w domu. Od czasu do czasu wybierz się do sauny – to dobry sposób na pozbycie się toksyn z organizmu.

Co robić, gdy choroba zaatakuje?

Zasady działania, kiedy choroba już zaatakowała organizm, zmieniają się nieznacznie. W tym przypadku system odpornościowy musi bronić się przed wirusem lub bakterią. Istnieje kilka skutecznych i sprawdzonych domowych sposobów.

Syrop z cebuli – nie należy do najsmaczniejszych rozwiązań, ale zdecydowanie warto przełamać swoje słabości i uprzedzenia. Cebula znana jest, jako naturalny antybiotyk. Złagodzi infekcję i wzmocni organizm po chorobie.

Miód z cynamonem – ten „syrop” ma znacznie więcej fanów, jest smaczny i równie skuteczny. Miód i cynamon, to kolejne produkty z serii naturalnych antybiotyków. Łyżeczka miodu i szczypta cynamonu, zjadane 3 razy dziennie wspomogą walkę z infekcją.

Kanapka z czosnkiem – bakteriobójcze działanie czosnku staje się nieocenione, gdy organizm walczy z chorobą. Czosnek najlepiej jeść przed snem, na czczo może okazać się zbyt ciężki dla żołądka. Osoby lubiące bardziej wyrafinowane smaki mogą sięgać także po… mleko z czosnkiem.

Mleko z masłem i miodem – można dodać także szczyptę cynamonu. Ta mikstura bardzo szybko rozgrzeje organizm. Przy infekcjach, warto wypijać ją tuż przed snem.

Organizm można rozgrzewać nie tylko podczas choroby. Jesienne i zimowe spacery bardzo często wychładzają organizm, jednocześnie go osłabiając. Domowe metody na przeziębienie są więc dobrymi metodami na zapobieganie infekcjom.

Zdrowie nie oznacza jedynie braku przeziębień. To również dobra kondycja fizyczna ciała, zdrowa skóra, włosy, paznokcie, odpowiednia ilość odpoczynku, prawidłowa dieta wzmacniająca odporność. Niestety to właśnie w okresie jesienno-zimowym bardzo łatwo zapominamy o opiece nad swoim ciałem. Wynika to ze spadku motywacji. Mniejsza ilość słońca powoduje, że potrzeba większej ilości odpoczynku spycha na drugi plan również inne, ważne potrzeby organizmu.

Bez względu na wszystko należy pamiętać, że na odporność składa się dużo czynników. Fundamentem zdrowia zawsze będzie wiedza i świadomość oraz odpowiednie działania. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Zadbaj o siebie i bliskich.

Imbir – niedocenione źródło zdrowia

W kuchni Azjatów imbir znalazł swoje stałe miejsce i gości na stołach przez cały rok. Niezależnie od pory dnia i pogody wykorzystywany jest do wzbogacania smaku potraw. Imbir znany jest nie tylko jako afrodyzjak, ale również docenia się go za lecznicze właściwości. Nic więc dziwnego, że większość Polaków przypomina sobie o tej cennej przyprawie dopiero w okresie jesienno-zimowym. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że imbir oprócz wartości rozgrzewających i zwalczających infekcje ma również działanie odchudzające. Sprawdź, co jeszcze kryje się w tej niepozornej i najczęściej niedocenianej przyprawie.

  1. Chiński sposób na ból mięśni

To dobry sposób dla osób, które nie stronią od aktywności fizycznej. Badania wykazały, że obecność imbiru w codziennej diecie może przyczyniać się do łagodzenia bólu mięśni po obciążających treningach. Ma to związek z właściwościami przeciwzapalnymi.

  1. Imbir przeciwko cukrzycy i cholesterolowi

Przy okazji również przeciwdziała czynnikom, które powodują ryzyko chorób związanych z sercem. To informacja dla osób, które zmagają się z cukrzycą typu 2., ponieważ imbir obniża poziom cukru we krwi. Już 2 gramy imbiru dziennie obniżają poziom cukru o ponad 10%.

Wysoki poziom tak zwanego „złego” cholesterolu zwiększa ryzyko chorób serca. Aby je obniżyć, należy przez minimum miesiąc, codziennie dostarczać organizmowi ok. 3 gramów imbiru.

  1. Łagodzi ból stawów

W tym przypadku działa ten sam mechanizm, jak przy bólu mięśni. Choroba zwyrodnieniowa stawów dotyka ludzi starszych i z czasem może stać się nie do zniesienia. Utrudnia swobodne funkcjonowanie, ogranicza codzienne czynności. Bardzo trudno znaleźć lek łagodzący ból i sztywnienia.

Regularne przyjmowanie ekstraktu z imbiru przyczynia się do odczuwalnego złagodzenia bólu. Badania pokazują, że podobnie działa również olejek imbirowy stosowany miejscowo.

  1. Łagodzi bóle menstruacyjne

Ból towarzyszący miesiączkowaniu bardzo często staje się ogromnym dyskomfortem dla kobiety. Najczęściej jednak jedynym sposobem na złagodzenie bólu jest przyjmowanie syntetycznych farmaceutyków. Te natomiast mogą nieść nieprzewidywalne skutki uboczne, obciążają wątrobę i nie zawsze okazują się skuteczne.

Badania dowodzą, że wystarczy przez pierwsze dni menstruacji przyjmować 1 gram imbiru i już tak mała dawka, przyczyni się do znacznego łagodzenia bólu.

  1. Wspomaga pracę mózgu

Kolejny powód, dla którego powinniśmy częściej sięgać po imbir, to ochrona przed chorobą Alzheimera. Stany zapalne, które stają się przewlekłe oraz stres oksydacyjny, to czynniki przyspieszające proces starzenia. Mogą stać się przyczyną spadku funkcji poznawczych. Wraz z wiekiem procesy te przyspieszają.

Imbir zawiera przeciwutleniacze oraz bioaktywne związki, które skutecznie hamują wszelkie reakcje zapalne zachodzące w mózgu. Dodatkowo, imbir może przyczynić się do poprawy pamięci u osób w średnim wieku i zapobiec chorobie Alzheimera u osób starszych.

  1. Sposób na poranne mdłości

Dawniej imbir stanowił lek na chorobę morską. Dziś znajduje się w składzie syntetycznych środków, które mają za zadanie hamować mdłości w czasie podróży. Choroba lokomocyjna nie jest jedynym wskazaniem, dla którego warto sięgać po imbir.

Operacja, chemioterapia, ciąża – wszystkie te stany bardzo obciążają organizm człowieka i najczęściej wywołują nudności. Badania dowodzą, że już niewielka dawka imbiru (1 gram dziennie) może przyczynić się złagodzenia nudności i wymiotów.

UWAGA: Stany te jednak zawsze wymagają konsultacji ze specjalistą. Zbyt duża dawka imbiru może przyczynić się do zwiększenia ryzyka poronienia.

Niekontrolowany wzrost uszkodzonych komórek prowadzi do rozwoju nowotworów.

Imbir ma niebywale długą historię znalazł zastosowanie w przeróżnych formach medycyny, a także w kosmetyce. Okres jesienno – zimowy to dobry czas, aby imbir ponownie zagościł na polskich stołach. Chłodne wieczory i poranki są doskonałą okazją, aby sięgnąć po rozgrzewającą imbirową herbatę, która przy okazji ochroni organizm przed infekcjami. To jedna z najzdrowszych i najsmaczniejszych metod na zdrowie. Występuje jednak pod kilkoma popularnymi postaciami – oprócz formy tradycyjnej czyli korzenia, w sklepach znajdziemy imbir w proszku, suszony a także coraz popularniejsze stają się imbirowe soki i oleje.

Więcej informacji na temat tego, jak dbać o organizm, zapobiegać chorobom i reagować na sygnały wysyłane przez organizm, znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. To źródło wiedzy, która pozwoli Ci poznać własne ciało, zainspiruje do zmian i zachęci do zdrowego trybu życia.

6 naturalnych sposobów na ból mięśni

Źródłem bólu mięśni jest zazwyczaj bardzo intensywny wysiłek fizyczny. Przeciążony organizm daje sygnał, że potrzebuje natychmiastowego odpoczynku i kompleksowej regeneracji. Ból mięśni niesie za sobą dyskomfort, osłabia organizm, pogarsza samopoczucie i niezwykle denerwuje. Zazwyczaj sięgamy po najprostszą metodę regeneracji – sen. Niektóre rodzaje bólu wymagają bardziej zaawansowanych środków zapobiegania. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że istnieją naturalne i domowe sposoby na pozbycie się dolegliwości.

Nie musisz sięgać po leki syntetyczne

Pierwszym błędem, jaki większość z nas popełnia jest sięganie po ogólnodostępne leki przeciwbólowe. W przypadku bólu mięśni zazwyczaj ta metoda nie działa lub przynosi krótkotrwały efekt ze względu na specyfikę dolegliwości. Zazwyczaj ból mięśni czy nawet stawów da się pokonać domowymi i naturalnymi sposobami. Ich głównym atutem jest to, że są w pełni bezpieczne i nie trzeba obawiać się efektów ubocznych.

Ocet jabłkowy

Wykazuje właściwości łagodzące ból. Większość osób wybiera jedną z tych opcji:
• wypij jedną łyżkę stołową octu jabłkowego lub wymieszaj go z wodą i miodem. Mieszanka będzie smaczniejsza i nie utraci swoich właściwości.
• pocieraj ognisko bólu czystym octem lub zrób z niego okład przeciwbólowy.

Naprzemienny prysznic

Czyli tak zwane „ciepło-zimno”. To jedna z najpopularniejszych metod rozluźniających napięte mięśnie – w dodatku skutecznie i bardzo szybko łagodzi ból mięśni i stawów. Ciepły prysznic zwiększa przepływ krwi, zmniejsza stany zapalne i skutecznie znieczula okolice bólu. Włączenie zimnego prysznica pozwala zintensyfikować efekt regeneracyjny.

Sól Epsom

Inaczej sól gorzka. Jej właściwości mimo, ze są znane od lat, wciąż rzadko są doceniane. W przypadku bólu mięśni warto jednak poświęcić jej chwilę uwagi. Siarczan magnezu jest bowiem naturalnym środkiem, który pozytywnie wpływa na napięte mięśnie, skutecznie je rozluźniając w krótkim czasie. Zmniejsza obrzęki i przeciwdziała zatrzymywaniu wody w organizmie. Ciepła kąpiel z kilkoma łyżkami soli pomoże pozbyć się bólu mięśni i stawów.

Herbata imbirowa

Imbir potocznie nazywany jest naturalnym antybiotykiem. Ma właściwości przeciwzapalne, które sprawiają, że jest on skutecznym lekarstwem na bóle mięśni i stawów. Badania dowodzą, że może sprawdzić się również jako pomoc w zapobieganiu objawów choroby zwyrodnieniowej. Warto codziennie – choćby profilaktycznie – sięgnąć po filiżankę świeżej herbaty imbirowej.

Kurkuma

Jej skuteczność porównywana jest do skuteczności leków przeciwbólowych. Przeciwzapalne i przeciwutleniające właściwości wpływają na łagodzenie bólu mięśni. Przyprawa polecana jest także osobom cierpiącym na choroby serca. Posiada ona szereg właściwości leczniczych, dlatego warto przemycać ją w codziennym menu. Podobnie, jak kurkuma działa także czosnek – łagodzi stany zapalne i ma działanie przeciwreumatyczne.

Domowy preparat przeciwbólowy z olejkami

Olejki eteryczne cieszą się dużą popularnością ze względu na piękne zapachy. W dekoracyjnych kominkach ceramicznych można tworzyć dowolne kompozycje zapachowe, które rozluźniają i wprawiają w dobry nastrój, poprawiając samopoczucie. Warto wykorzystać ich właściwości do stworzenia równie skutecznego balsamu przeciwbólowego.

Przygotuj:
– nierafinowany olej kokosowy (około 60 ml);
– 10 kropli naturalnego olejku miętowego (działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne);
– 7 kropli naturalnego olejku goździkowego(działanie przeciwbólowe, przeciwzapalne, przeciwbakteryjne);
– 5 kropli olejku arnikowego (działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne);
– 1.5 łyżki wosku pszczelego;
– słoik.
Wosk (starty) z olejem kokosowym ogrzewaj w kąpieli wodnej, nieustannie mieszając. Gdy uzyskasz płynną jednolitą konsystencję, przerwij kąpiel i dodaj olejki eteryczne, łącząc wszystkie składniki. Przelej do przygotowanego słoika. Kiedy preparat ostygnie, nakładaj go na ognisko bólu i delikatnymi, okrężnymi ruchami masuj okolice bolących stawów i mięśni. Zabieg powtarzaj tak często, aż ból ustąpi.

Jednorazowy ból, wynikający z przemęczenia mięśni i stawów z całą pewnością nie wymaga zaawansowanego leczenia, czy serwowania wątrobie kolejnych dawek syntetycznych środków przeciwbólowych. Przewlekły i nieustępujący ból może świadczyć o chorobie zwyrodnieniowej – obserwuj swój organizm i reaguj szybko.

Zdrowa dieta, stronienie od używek i umiarkowana aktywność, to droga do osiągnięcia zdrowia. Odpowiednia motywacja, to klucz każdego sukcesu. Jeżeli poszukujesz inspiracji do zmian koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Dołącz do świadomej społeczności, zdobywaj wiedzę, która uchroni Cię przed niekompetencją lekarzy. Poznaj naturalne i w pełni bezpieczne sposoby na pozbycie się powszechnych dolegliwości. Naucz się słuchać sygnałów, które wysyła Ci organizm. Zadbaj o siebie i bliskich.

Rozmaryn nie tylko w kuchni. Jak go wykorzystać?

Chcąc dostarczyć sobie witamin, minerałów i antyoksydantów najczęściej sięgamy po owoce i warzywa. Tymczasem niewiele osób zdaje sobie sprawę z niezwykle cennych właściwości zdrowotnych, jakie kryją w sobie zioła oraz przyprawy. Jednym z ziół o wyjątkowo silnym stężeniu składników odżywczych jest rozmaryn.

Rozmaryn lekarski to zioło o intensywnym i bardzo charakterystycznym aromacie. Należy do tej samej rodziny roślin co oregano i mięta pieprzowa. Nie powinno zatem dziwić, że posiada szereg równie cennych właściwości. Liście rozmarynu są bogatym źródłem antyoksydantów, czyli m.in. fitosteroli i flawonoidów, garbników, witamin B, A i C, a także żelaza, wapnia, magnezu, sodu cynku czy potasu.

Badania wykazały, że wysokie dawki przeciwutleniaczy zawartych w rozmarynie, poprawiają pamięć i zapobiegają chorobom takim jak alzheimer czy demencja. Ale to nie jedyne zastosowania tej niezwykłej rośliny. Oto 5 najważniejszych właściwości rozmarynu.

Rozmaryn chroni skórę przed starzeniem

Często wykorzystywany do pielęgnacji skóry w celu zwalczania przedwczesnego starzenia się. Rozmaryn zwiększa elastyczność skóry, zmniejsza przebarwienia i plamy starcze. Składniki odżywcze rozmarynu chronią komórki skóry przed uszkodzeniami powodowanymi przez słońce i wolne rodniki, dzięki czemu możemy dłużej zachować zdrowy i młody wygląd.

 

Dla zdrowia jamy ustnej

Masz problemy z dziąsłami lub nieświeżym oddechem? Regularnie płucz gardło i jamę ustną naparem z rozmarynu. Zbyt intensywne mycie zębów może podrażniać delikatne dziąsła, a pasty do zębów i płyny do płukania jamy ustnej zawierają szkodliwy dla zdrowia fluor. Warto zatem stosować płukankę z rozmarynu jako zdrową alternatywę dla drogeryjnych produktów.

 

Na problemy z cerą

Rozmaryn doskonale radzi sobie z trądzikiem i łojotokowym zapaleniem skóry. Wszystko dzięki jego właściwościom przeciwzapalnym i antyseptycznym. Warto wymieszać kilka kropli rozmarynowego olejku eterycznego z olejkiem arganowym lub z olejem z wiesiołka, który tak samo jak rozmaryn ma pozytywny wpływ na cerę i pomaga zwalczyć problemy skórne wywołane zaburzeniami hormonalnymi. Pamiętaj jednak, że olejek rozmarynowy należy dokładnie zmieszać z innym olejem. Nałożony bezpośrednio na skórę może wywołać silne podrażnienia.

 

Zwalcza objawy cukrzycy

Kolejną cenną właściwością rozmarynu jest jego skuteczność w łagodzeniu objawów cukrzycy. Naukowcy przeprowadzili szereg badań, które potwierdzają skuteczność rozmarynu w leczeniu hiperglikemii. Po podaniu ekstraktów z rozmarynu chorym na cukrzycę u większości z nich zanotowano obniżenie poziomu glukozy we krwi. Co więcej, efekty były o wiele lepsze niż przy wykorzystaniu syntetycznych leków na cukrzycę.

 

Rozmaryn na stres i bóle głowy

Rozmaryn wykazuje również bardzo silne właściwości łagodzenia stresu. Według naukowców z University of Maryland Medical Center regularne spożywanie rozmarynu obniża poziom kortyzolu – substancji odpowiedzialnej za odczuwanie stresu. Ponadto, dzięki zawartości substancji czynnej – rozmarycyny – rozmaryn pozwala nie tylko uwolnić się od stresu, ale również od bezsenności, stanów depresyjnych, a nawet bólu głowy i migreny.

 

Dawniej cenne właściwości rozmarynu były powszechnie cenione. Używano go, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się epidemii choroby. Był nawet uważany za święte zioło i wykorzystywano go przy obrzędach religijnych, między innymi na ślubach.

Niestety w dzisiejszych czasach stosowanie naturalnych i bezpiecznych metod leczenia coraz częściej ustępuje aptecznej chemii. Drogocenne zioła i przyprawy są dziś postrzegane jako zbędny dodatek…

Jeżeli interesujesz się zdrowym stylem życia i chcesz poznać zbawienne właściwości zdrowotne ziół i innych naturalnych lekarstw, koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus”. Zapisz się do darmowego newslettera i na bieżąco otrzymuj powiadomienia o najnowszych artykułach. Nie truj się lekami i zadbaj o swoje zdrowie w naturalny sposób. To prostsze niż myślisz!

 

Opalanie szkodzi – prawda czy mit?

Wokół tematu opalania narosło tyle samo faktów co mitów. Za moment przywitamy lato, a wiele osób wciąż zastanawia się czy konsekwencje opalania mogą być tak niebezpieczne, jak się powszechnie uważa. Okazuje się bowiem, że ten medal ma dwie strony, a korzyści z opalania mogą nawet być większe niż towarzyszące mu zagrożenia.

Opalanie w Polsce jest bardzo stygmatyzowane. Na szczęście coraz więcej wyników badań mówi o tym, że umiarkowana ilość czasu spędzonego na słońcu jest wręcz wskazana. Witamina D, którą organizm uzyskuje dzięki ekspozycji na promienie słoneczne, jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

 

Witamina, która ratuje życie

 

Badania dowodzą, że zażywanie kąpieli słonecznych jest konieczne dla zdrowia i dobrego samopoczucia. Choć należy pamiętać, że zbyt duża ekspozycja na słońce może być niebezpieczna i zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwór skóry, warto znać także korzyści płynące z opalania. Witamina D, którą uzyskuje się podczas eksponowania ciała na słońce wpływa na zmniejszenie ryzyka zachorowania na inne nowotwory czy choroby. Pomaga zapobiegać chorobie Parkinsona, cukrzycy, chorobom serca czy zakrzepom.

 

Od pierwszych dni życia

 

Podczas ciąży i w czasie karmienia piersią warto zadbać o uzupełnienie niedoboru witaminy D. Nie ma skuteczniejszej suplementacji niż… opalanie! Umiarkowana ekspozycja na słońce może uchronić przed przedwczesnym porodem i powikłaniami. Niski poziom witaminy D powoduje cukrzycę ciążową oraz problemy ze stawami. Przewlekły stan niedoboru może skutkować zwiększeniem ryzyka cesarskiego cięcia czy zakażeń pochwy. Zwiększa się również ryzyko zaburzeń psychicznych u dziecka, niskiej masy ciała i wszelkiego rodzaju infekcji.

 

Opalanie poprawia samopoczucie

 

Chyba każdy z nas spotkał się z terminem „zimowa depresja”. Jest to stan permanentnego przygnębienia i deficytu energii. Dzięki promieniom słonecznym zwiększa się produkcja serotoniny, a organizm uwalnia endorfiny, dzięki czemu nasza kondycja psychiczna  poprawia się.

 

Ratunek dla Twojej skóry

 

Peptyd uwalniany w trakcie opalania kontroluje poziom cytokin, czyli białek, które mają zbawienny wpływ na wzrost oraz regenerację komórek skóry. Dzięki temu skóra wygląda znacznie lepiej i pojawia się na niej mniej stanów zapalnych.

Choć opalanie wciąż wydaje się być kontrowersyjne i faktycznie może zwiększać ryzyko zachorowania na raka, warto pamiętać, że obsesyjne unikanie promieni słonecznych może być bardziej niebezpieczne. Jak w przypadku niemal każdej aktywności życiowej, tak i w przypadku opalania wskazany jest umiar.

 

Opalaj się z głową!

 

  • Chroń głowę i ciało przed przegrzaniem. Niestety, w okresie letnim udar słoneczny zdarza się bardzo często. Przekrwienie mózgu i opon mózgowych jest niebezpieczne dla zdrowia i życia. Bóle głowy, zawroty, nudności i osłabienie, to pierwsze objawy udaru, których nie należy bagatelizować.
  • Nawadniaj się! Jedną z przyczyn udaru jest właśnie odwodnienie organizmu. Optymalną ilość płynów (najlepiej wody) jaką należy wypijać w czasie upałów, to 2-3 litry. Przyjmowanie płynów powinno odbywać się w regularnych odstępach czasu.
  • Prawidłowa dieta. Bogactwo witaminy D3 chroni przed poparzeniami, witamina A korzystnie wpływa na kondycję skóry, witamina C ma działanie przeciwzapalne i wzmacnia odporność. Dieta powinna być zróżnicowana . Unikaj cukru, jedz warzywa, wzbogacaj potrawy o zdrowe tłuszcze.

 

Warto w każdej sytuacji dostrzegać plusy i minusy – umiarkowane korzystanie ze słońca na pewno nikomu nie zaszkodzi, wręcz przeciwnie. Nawet jeśli nie przepadasz za wylegiwaniem się na słońcu, szybko zauważysz korzyści płynące z opalania. Jeżeli ten temat Cię zainteresował i chcesz świadomie podejmować decyzje mające wpływ na Twoje zdrowie i życie, zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Nie pozwól się oszukiwać i sam zdecyduj, co jest dla Ciebie najlepsze!