Wrzody żołądka – jak z nimi walczyć?

Wrzody żołądka to często występująca dolegliwość. Wiele osób zmaga się z tym problemem. Choć główną przyczyną powstawania wrzodów jest bakteria – Helicobacter pyroli – to warto mieć świadomość, że powodów może być znacznie więcej. Przyjmowanie dużej ilości leków wcale nie pomoże, ale wręcz zaszkodzi zdrowiu. Zwłaszcza, że wrzody żołądka niechętnie ustępują nawet przy dużych dawkach medykamentów. Oto kilka sprawdzonych sposobów, dzięki którym szybko i naturalnie pozbędziesz się wrzodów.

Wrzody żołądka: przyczyny problemu

Wrzody żołądka to nic innego jak ubytki śluzówki żołądka. Mogą mieć one różną wielkość i wywoływać nieprzyjemne objawy. Niestety, samodzielnie nie jesteśmy w stanie wyeliminować źródeł problemu.

Stres

Wiele chorób i dolegliwości jest wywoływanych przez stres. Układ trawienny jest zależy od ośrodkowego układu nerwowego. Zarówno dobre, jak i złe emocje wpływają na to, jak pracują jelita. Jeśli tryb życia, jaki prowadzisz, nie pozwala Ci na regularne posiłki, denerwujesz się, cierpisz na bezsenność lub mało śpisz. U osób żyjących w stresie istnieje duże ryzyko nasilenia się dolegliwości.

Nadmiar kwasu solnego

Kwas solny to jeden ze składników soku żołądkowego, który pełni bardzo ważną rolę w procesach trawiennych. Niszczy bakterie, trawi białka i tłuszcze, pobudza dwunastnice (ta z kolei odpowiada za wydzielanie hormonów jelitowych). W wyniku długotrwałego stresu produkcja kwasu się zwiększa. Zbyt duża ilość kwasu solnego powoduje uszkodzenie błony śluzowej, która chroni ściany żołądka.

Genetyka

Na to źródło problemu nie mamy wpływu, badania pozostają nieubłagane. U około 50% chorych zmagających się z wrzodami żołądka problem ten wcześniej wstępował w rodzinie. Dodatkowo należy wspomnieć o tym, że osoby z grupą krwi 0 są bardziej narażone na wrzody żołądka.

Helicobacter pyroli

Zwana jest najpopularniejszą bakterią świata. Choć częściej jest wymieniana jako powód wrzodów dwunastnicy, to warto pamiętać, że około 10% przypadków wrzodów żołądka powiązanych jest z pojawianiem się tej bakterii. Źródłem zakażenia może być skażona woda, brudne dłonie, zanieczyszczone pożywienie oraz złe warunki sanitarne. Można się nią zarazić także od innej osoby.

Niepokojące objawy

Wrzody żołądka generują bardzo charakterystyczne objawy, które łatwo można połączyć z problemami jelitowymi. Do głównych objawów zalicza się chroniczną niestrawność, zaparcia, bóle brzucha oraz brak apetytu. Przy zaawansowanej chorobie pojawiają się nudności oraz wymioty, a także zawroty głowy i niedokrwistość. Są to objawy, których nie należy bagatelizować, ponieważ mogą okazać się także reakcją na zmiany nowotworowe.

Naturalne sposoby na łagodzenie objawów

Najlepszą rzeczą, jaką można zrobić przy problemach z wrzodami żołądka jest odstawienie wszelkiego rodzaju używek – papierosów, kawy, alkoholu. Wpływają one na zwiększanie produkcji kwasu żołądkowego, a to z kolei pozwala rozwijać się chorobie. Należy bezwzględnie unikać pikantnych potraw. Poznaj także inne metody, które pozwolą Ci skutecznie zwalczają wrzody żołądka.

Siemię lniane

A konkretnie napój z siemienia lnianego. Od lat znany jest jako skuteczny środek na problemy związane z jelitami. Zwiększa wilgotność błony śluzowej, dając jej naturalną ochronę przed zbyt dużym stężeniem kwasu solnego. Skutecznie łagodzi reakcje na podrażnienia. Wystarczy zalać dużą łyżkę siemienia lnianego wodą i odstawić na kilka godzin, później na małym ogniu gotować przez 15 minut. Po ostygnięciu napój jest gotowy do picia.

Witamina U – czyli sok z kapusty

Niewiele osób słyszało o witaminie U, a to właśnie ona jest skuteczna w walce z wrzodami żołądka. Zawarta jest w soku z kapusty. Badania dowodzą, że już dwa tygodnie regularnego picia soku z kapusty powoduje szybkie gojenie wrzodów.

Sok z ziemniaków

To kolejny mało popularny sposób na pozbycie się wrzodów żołądka. Zbawienny wpływ ziemniaków na układ pokarmowy znany jest od lat. Sok z ziemniaków jest naturalnym i bezpiecznym lekiem na nadkwasotę czy wrzody. Radzi sobie ze stanami zapalnymi błony śluzowej i łagodzi ból. Aby kuracja była skuteczniejsza, warto wybierać ziemniaki o czerwonej skórce. Świeżo przygotowany sok będzie miał najwięcej drogocennych związków. Należy pić 2 łyżeczki soku, trzy razy dziennie tuż przed posiłkiem.

Flawonoidy

Badania dowodzą, że to właśnie one mogą korzystnie wpływać na układ trawienny. Występują głównie w owocach i warzywach. Tutaj należy zaznaczyć, że należy wystrzegać się cytrusów. Natomiast czerwone winogrona, jagody, a wśród warzyw jarmuż, szpinak, brokuły oraz wszelkie rośliny strączkowe sprawdzą się doskonale i warto je włączyć na stałe do diety.

Wrzody to niezwykle uciążliwa dolegliwość, dlatego tak wiele osób postanawia przyjmować toksyczne leki wierząc, że objawy wreszcie ustąpią. Warto szukać naturalnych rozwiązań, aby zrujnować swojego zdrowia. Nawet wspomaganie leczenia domowymi sposobami będzie lepszym rozwiązaniem niż zdanie się wyłącznie na tabletki.

Jeżeli ten temat Cię zainteresował, Ty lub ktoś z Twoich bliskich choruje, a lekarze nie potrafią postawić prawidłowej diagnozy lub po prostu chcesz wprowadzić zdrowe nawyki, aby czuć się lepiej, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Dowiesz się także, jak chronić się przed kłamstwami lekarzy, koncernów farmaceutycznych i producentów żywności. Ta wiedza może uratować zdrowie Twoje i Twoich bliskich, nie czekaj, zacznij działać już dziś!

5 skutecznych sposobów na przejedzenie

Mdłości, zgaga, wzdęcia, uczucie ciężkości – przejedzenie objawia się na wiele sposobów. Świąteczny czas sprzyja dolegliwościom trawiennym. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że domowymi metodami można szybko i skutecznie złagodzić skutki przejedzenia.

Oczywiście najlepszym rozwiązaniem jest sięganie po lekkostrawne posiłki. Jeśli jednak apetyt przerasta możliwości organizmu, warto znać tych kilka sposobów, dzięki którym po obfitym posiłku poczujesz się lepiej.

Przejedzenie: przyczyny i objawy

  • Niestrawność – przejedzenie to nic innego jak przyjmowanie zbyt dużej ilości pokarmu, który niestrawiony zalega w jelitach. Dochodzi wtedy do rozwoju i namnażania bakterii, które powodują niestrawność.
  • Zgaga i refluks – obfite i ciężkostrawne posiłki powodują wytwarzanie dużych ilości soku żołądkowego, a to z kolei doprowadza do cofania się pokarmu do przełyku. Powstaje wówczas nieprzyjemne i niekomfortowe uczucie pieczenia.
  • Zaparcia to, w jaki sposób organizm reaguje na pokarm, nie zależy wyłącznie od obfitości posiłku. Najważniejszą rolę w odżywianiu odgrywa skład pokarmów. Zbyt duża ilość tłuszczu i cukrów oraz mała ilość błonnika w diecie mogą wywoływać problemy z wypróżnianiem.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                           Inne, najczęstsze dolegliwości to:
  • złe samopoczucie
  • senność
  • brak koncentracji
  • biegunka
  • mdłości i wymioty
  • kłucie w brzuchu
  • wzdęcia
  • bóle głowy
  • niesmak w jamie ustnej

 

Osoby, które na co dzień zmagają się z chorobami układu pokarmowego, między innymi z refluksem, zespołem jelita drażliwego czy chorobami trzustki, są bardziej narażone na odczuwanie nieprzyjemnych skutków wywołanych przez przejedzenie.

Jeżeli po posiłku pojawia się choć jeden z wymienionych objawów, należy niezwłocznie przystąpić do działania, żeby pomóc swojemu organizmowi. Oto kilka metod, dzięki którym po obfitym posiłku poczujesz się lepiej:

Sięgnij po przyprawy kuchenne

Często są niedoceniane, a osoby przejedzone omijają kuchnię szerokim łukiem. To duży błąd, ponieważ niektóre przyprawy pomagają pozbyć się nieprzyjemnych dolegliwości trawiennych. Najlepiej przygotować napar z:

Majeranku – skutecznie poprawia pracę jelit oraz skutecznie łagodzi wzdęcia i gazy

Kminku – przeciwdziała wzdęciom

Wystarczy zalać przyprawy wrzątkiem i po 15 minutach wypić.

Herbaty na przejedzenie

Ziołowe herbaty są pierwszą pomocą w przypadku dolegliwości jelitowych. Regulują procesy zachodzące w układzie pokarmowym. W zależności od problemu, sięgaj po te herbaty:

Miętowa – kto z nas nie zna jej smaku z dzieciństwa. Była pierwszą pomocą w przypadku bólu brzucha. Przyspiesza produkcję enzymów trawiennych. Warto jednak zaznaczyć, że jest złym rozwiązaniem w przypadku zgagi. Należy po nią sięgać przy mdłościach oraz bólu żołądka.

Imbirowa – doskonale sprawdza się w przypadku problemów z trawieniem. Herbata imbirowa przyspiesza procesy trawienne. Warto także dodawać korzeń imbiru do innych herbat ze względu na jego działanie bakteriobójcze.

Herbata z melisy – działa uspokajająco i łagodzi nudności

Herbata lipowa – w przypadku nawracających problemów ze zgagą, lipa ureguluje poziom kwasów trawiennych oraz wzmocni śluzówkę żołądka

Co jeszcze pomoże na przejedzenie?

Siemię lniane – warto się z nim zaprzyjaźnić w przypadku problemów z układem pokarmowym, w tym także przejedzenia. Działa zarówno w przypadku zaparć, biegunek, jak i wrzodów. Chroni śluzówkę żołądka.  W przypadku przejedzenia, wystarczy zalać łyżkę siemienia lnianego wrzątkiem, odstawić na 15 minut i wypić.

Aktywność fizyczna – umiarkowany ruch jest najlepszym sposobem na pokonanie dolegliwości pokarmowych i przezwyciężenie towarzyszącej im senności. Wysiłek fizyczny usprawnia perystaltykę jelit. Często wystarczy jedynie krótki spacer.

Ocet jabłkowy – szklanka wody z octem (1 łyżka na 250 ml wody) łagodzi niestrawność, przyspiesza przemianę materii i oczyszcza jelita. Dla smaku można dodać pół łyżeczki miodu.

Dowiedz się, jak domowymi sposobami zwalczać popularne dolegliwości. Kuchenna szafka może okazać się najlepszą apteczką. Pozbądź się chorób raz na zawsze! Zajrzyj do magazynu „Dr Medicus” i zobacz, jak postępować, gdy Twoje zdrowie jest zagrożone. Poznaj szokujące fakty dotyczące niebezpiecznych praktyk koncernów farmaceutycznych i przekonaj się, jak oszukują Cię producenci żywności. Działaj szybko i skutecznie – nie czekaj aż zachorujesz!

Bakterie pomogą w walce z otyłością?

Bakterie w układzie pokarmowym pełnią niezwykle istotną rolę i wpływają na prawidłowe funkcjonowanie organizmu (m.in. wspierają trawienie i odporność). Najnowsze badania wskazują też, że niektóre bakterie mogą przyczyniać się do gromadzenia większej ilości tłuszczu, a tym samym prowadzić do otyłości. Choć „przeszczep kału” brzmi kontrowersyjnie, to warto zaznaczyć, że chodzi tu o rekonstrukcję mikroflory jelitowej. Co ciekawe zabieg ten cieszy się ogromnym zainteresowaniem na całym świecie.

Do niedawna, to głównie probiotyki miały za zadanie odbudowywać odporność i korzystnie wpływać na florę bakteryjną w jelitach. Warto po nie sięgać w czasie obniżonej odporności, czy przy problemach trawiennych. Przeszczep natomiast staje się kołem ratunkowym w przypadku dużego spustoszenia w organizmie, jakie niesie za sobą chemioterapia i kuracje silnymi antybiotykami. Tę metodę stosowano już w IV wieku, w Chinach, a miała ona leczyć ciężkie zatrucia pokarmowe i zapobiegać biegunkom. Obecnie cieszy się powodzeniem i coraz częściej jest praktykowana. Być może w przyszłości mogłaby stać się najskuteczniejszą metodą odchudzania.

Przeszczep kału

Sama metoda, to nic innego jak przeszczepienie próbki kału osoby, która nie zmaga się z żadnymi chorobami do jelita osoby, która choruje. Warto pamiętać, że najlepszym dawcą jest zawsze osoba spokrewniona z chorym. W kale znajduje się bakterie, które wpływają korzystnie na organizm i mogą uratować czyjeś zdrowie.

Bakterie zamiast antybiotyków

Pierwotnie celem przeszczepu była walka z nawracającymi infekcjami układu pokarmowego. Okazało się, że dzięki przeszczepom można zapobiec nawrotom zakażeń bakteryjnych. W tym przypadku skuteczność antybiotykoterapii wynosi ok 30%, podczas gdy skuteczność przeszczepów – ok 80%. Po drugim przeszczepie wskaźnik skuteczności wzrasta prawie do 95%.

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że metoda ta znajdzie zastosowanie nie tylko w leczeniu chorób układu pokarmowego, ale także w przypadku wielu innych schorzeń, takich jak cukrzyca, autyzm, zespół chronicznego zmęczenia czy otyłość.

Bakterie zwalczające otyłość – jakie są na to szanse?

Niestety, na to pytanie jeszcze nie ma oczywistych odpowiedzi. Terapia wciąż ma charakter potencjalny. Należałoby się zastanowić, czy chęć schudnięcia to wystarczający powód, żeby ją zastosować. Warto pamiętać, że otyłość to bardzo niebezpieczna choroba. Każdego roku umiera na nią coraz więcej osób. Nie wspominając już o innych schorzeniach spowodowanych nadmiarem kilogramów.

Zdrowie to priorytet, jednak nie zawsze mamy czas, by o nie zadbać. Pogłębianie wiedzy medycznej, skutecznie buduje świadomość na temat tego, co pomaga organizmowi, a co mu szkodzi. Pozwala od podstaw rozpoznawać dolegliwości i prawidłowo na nie reagować. Warto wiedzieć, co oferuje medycyna i konfrontować to z własnymi doświadczeniami, nie ulegając modzie czy presji wielkich koncernów farmaceutycznych. Każde badanie wymaga wielu lat obserwacji, aby obiektywnie ocenić skuteczność działania.

Jeżeli brakuje Ci czasu na poszukiwanie kompleksowych informacji na temat zdrowia, czy najnowszych informacji o naturalnych sposobach leczenia, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Dowiedz się, jak walczyć z popularnymi dolegliwościami, rozpoznawać schorzenia i chronić się przed nimi w naturalny i bezpieczny sposób. Działaj teraz, zanim będzie za późno!

Probiotyki – jedz na zdrowie!

Każdy o nich słyszał, jednak niewiele osób zdaje sobie sprawę, jak ważne dla naszego organizmu są probiotyki. Alergie, częste infekcje, biegunki, zapalenia jelit – to sygnały jakie wysyła organizm, który potrzebuje dobrych bakterii.

Krople, kapsułki, saszetki – probiotyki można dostać pod różnymi postaciami. Także kefiry i jogurty wzbogacane są szczepami bakterii, które mają wspomagać prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Źródeł probiotyków jest wiele, jednak warto wybierać te skuteczne i naturalne, a więc bezpieczne dla zdrowia.

Jaką rolę pełnią probiotyki?

Głównie od nich zależy to, jak funkcjonuje nasz organizm. Mikroflora jelitowa wspomaga odporność i reguluje procesy trawienne. Ma za zadanie hamować patogeny i eliminować toksyny. Szczepy bakterii pełnią kluczową rolę w prawidłowym funkcjonowaniu układu pokarmowego, odpowiednia dawka drobnoustrojów ma również korzystny wpływ na jelita.

 

Problemy z jelitami mogą być wywoływane przez:

  • zbyt częste kuracje antybiotykowe
  • wysokoprzetworzoną żywnością (tzw. „śmieciowe” jedzenie)
  • nadmierny stres
  • używki (papierosy, alkohol)
  • nieregularny tryb życia, brak odpoczynku i zbyt małą ilość snu
  • złe bakterie dominujące w układzie pokarmowym

 

Objawy, które powinny zaniepokoić i skłonić do sięgania po probiotyki to:

  • Duży spadek masy ciała
  • Biegunki lub zaparcia
  • Nadmierna senność
  • Bóle brzucha i chroniczne zmęczenie
  • Alergie pokarmowe, wysypki
  • Spadek odporności

Nabiał – bezpieczny i naturalny probiotyk

Aby skutecznie dbać o mikroflorę bakteryjną jelit, nie trzeba sięgać po gotowe i kosztowne rozwiązania z apteki. Warto wzbogacić dietę o produkty, które równoważą florę bakteryjną w układzie pokarmowym. Powinny one zawierać bakterie Bifidobacterium lub Lactobacillus, które powstają w procesie fermentacji.

Maślanka, jogurt naturalny czy kefir to probiotyki, które dostarczają organizmowi dobrych bakterii. Tutaj warto jednak zwrócić szczególną uwagę na skład produktu. Często probiotykiem nazywany jest produkt, którego działanie jest zerowe przez zbyt dużą zawartość cukru. Obowiązuje zasada: im krótszy skład tym lepszy produkt.

Kwas mlekowy a kiszonki domowej roboty

Wiele osób zrezygnowało z kiszonek na rzecz atrakcyjniejszych dań kuchni światowej. To duży błąd: kiszonki odgrywają ogromną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu i układu odpornościowego. Są źródłem kwasu mlekowego oraz antyoksydantów, dzięki czemu ułatwiają pozbywanie się toksyn z organizmu.

Dodatkowo kiszone warzywa powinny znaleźć się w diecie osób, które zamierzają zrzucić zbędne kilogramy. Kiszonki są niskokaloryczne i dostarczają niezbędnych witamin. Zawarte w nich witaminy z grupy B ułatwiają przyswajanie żelaza, a także mają duży wpływ na kondycję skóry, paznokci oraz włosów.

Kiszonki, to nie tylko solidna dawka witamin, ale także naturalne probiotyki, dzięki którym układy pokarmowy i odpornościowy funkcjonują prawidłowo.

Kwas chlebowy: stymulator jelit

Kwas chlebowy, to napój, który powstaje podczas fermentacji pieczywa i – podobnie jak kiszonki – został wyparty przez produkty z grupy fit lub eko.  Jest to kolejny błąd, ponieważ kwas chlebowy ma mnóstwo cennych właściwości.

Stymuluje jelita do pracy, reguluje procesy trawienne i wspomaga przemianę materii. Stanowi zdrowy, naturalny i bezpieczny probiotyk, po który warto sięgać w przypadku  dolegliwości jelitowych. Dodatkowo jest  bogatym źródłem witaminy C, dzięki czemu wspiera układ odpornościowy.

Sfermentowane kiełki – rejuvelac

O tym naturalnym probiotyku mogło słyszeć niewiele osób, jego nazwa brzmi dość egzotycznie, a same kiełki nie są zbyt popularne. Napój ze sfermentowanych kiełków jest źródłem witamin B i K.  Przede wszystkim rejuvelac sprzyja pracy jelit. Dzięki zawartości kwasu mlekowego i bakterii lactobacillus, odbudowuje mikroflorę bakteryjną i wspomaga układ pokarmowy. Już dwie łyżki takiego napoju wystarczą, aby uregulować pracę jelit.

System odpornościowy często wysyła sygnały, które są przez nas ignorowane. Może to prowadzić do poważnych zaburzeń. Probiotyki przede wszystkim zapobiegają infekcjom, chorobom, alergiom, a także wspomagają walkę z nadwagą i wspierają układ odpornościowy.

Chcesz wiedzieć więcej o zdrowej diecie i naturalnych produktach, które wspierają organizm w walce z chorobami? Zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Porady, ciekawostki, naturalne terapie i najnowsze odkrycia – a wszystko w jednym miejscu. Działaj teraz zanim będzie za późno!

Zaparcia – bolesny i krępujący problem. Jak sobie z nim radzić?

Potrzeby fizjologiczne, to jeden z tych elementów, który ma kluczowy wpływ na codzienne funkcjonowanie i samopoczucie. Regularność wypróżnień powoduje, że czujemy się dobrze. Organizm samoistnie usuwa produkty uboczne procesu trawienia, oczyszczając przy tym jelita. Choć każdy wie, czym są zaparcia, mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że zaburzenie rytmu wypróżnień może mieć bardzo nieprzyjemne i niebezpieczne konsekwencje zdrowotne.

Zaparcia nie tylko wywołują bolesny dyskomfort, ale i potrafią skutecznie zaburzyć rytm pracy całego organizmu. Często wywołują nieprzyjemny ból, a większość wizyt w toalecie kończy się niepowodzeniem. Kał, który zalega w jelitach, sprawia, że do organizmu przedostają się toksyny, a te z kolei najczęściej powodują szereg innych dolegliwości. Zmęczenie, brak apetytu, mdłości, ból głowy, a także „zimne poty” i pogorszenie samopoczucia.

Bardzo często ten problem występuje u kobiet w ciąży. Wiele osób wciąż wstydzi się mówić o dolegliwościach związanych z nieprawidłowym wypróżnianiem. Badania dowodzą, że nawet co druga kobieta musi zmierzyć się z zachwianiem tego rytmu. Czasem problemy są chroniczne (jak w przypadku zespołu jelita drażliwego). Zdarza się, że problem ten występuje sporadycznie, jest związany z nagłą zmianą ilości błonnika w diecie, niedoborem płynów lub małą aktywnością fizyczną. Niezależnie od tego, co jest źródłem problemów, warto poznać kilka sposobów, które usprawnią działanie jelit i pomogą usunąć toksyny z organizmu:

1. Dieta na zaparcia

Niezależnie od wieku, dieta ma kluczowy wpływ na pracę jelit. Jest to najczęstszy powód nieregularnego wypróżniania się. Wszechobecna wysoko przetworzona żywność jest niezwykle uboga w błonnik. Ten z kolei jest odpowiedzialny za zwiększenie objętości treści pokarmowej w jelicie oraz zawartości wody, a to ułatwia i przyspiesza proces przechodzenia pokarmu przez jelita.

Sięgnij po:

  • Świeże oraz suszone owoce (np. suszone śliwki lub morele na czczo) to idealna przekąska dla osób zmagających się z problemem zaparć

  • Wszystkie rośliny są bogatym źródłem błonnika, więc każdy posiłek powinien obfitować w świeże warzywa lub warzywa gotowane na parze.

  • Zwykłe pieczywo warto zamienić na pieczywo pełnoziarniste. Ziarna wspomagają oczyszczanie jelit.

  • Oliwa z oliwek i cytryna, ten sposób jest mało znany, jednak bardzo skuteczny. Podobnie jak suszone śliwki czy morele jedzone na czczo, oliwa i sok z cytryny szybko pobudzają pracę jelit.

  • Otręby są bogactwem błonnika. Połączone z jogurtem naturalnym bardzo korzystnie wpływają na pracę układu pokarmowego. Nie można zapominać, że jogurt naturalny to kultury bakterii, które wspierają procesy zachodzące w jelitach.

2. Nawadnianie organizmu

Przy zwiększonej ilości błonnika w codziennej diecie, nie można zapominać o dostatecznym nawadnianiu organizmu. Sam błonnik nie wystarczy, aby pobudzić pracę układu pokarmowego.

  • Woda (ok. 2 litrów dziennie) dzięki odpowiedniemu nawodnieniu organizmu kał ma możliwość swobodnego przemieszczania się do okrężnicy i ułatwia jego wydalenie, zmniejszając przy tym ból

  • Ziołowe herbaty (kminek, mięta, lukrecja, rumianek) mają działanie rozkurczowe dla mięśni układu pokarmowego oraz działają przeciwbakteryjne, co jest istotne przy kale zalegającym w jelicie grubym. Na zaparcia sprawdzi się też napar z mniszka lekarskiego.

3. Aktywność fizyczna

Chodzi o regularną, umiarkowaną aktywność fizyczną, która nie tylko wspomaga pracę jelit, ale także poprawia ich perystaltykę. Badania dowodzą, że najskuteczniejsze w tym przypadku będzie bieganie, jazda na rowerze oraz pływanie czyli ćwiczenia kardio.

Problem zaparć dotyka co drugą kobietę i co czwartego mężczyznę

Zaparcia wciąż są tematem tabu, ale na szczęście świadomość dotycząca tego problemu rośnie. Na pewno warto szukać naturalnych i bezpiecznych rozwiązań, bo zdrowy tryb życia, to nie tylko regularny rytm pracy organizmu, ale także dobry sen, piękny wygląd i znacznie lepsze samopoczucie.

Jeżeli temat zdrowia nie jest Ci obojętny i chcesz budować wiedzę na temat tego, jak pracuje organizm i czego potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania, zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. W jednym miejscu znajdziesz porady dotyczące tego, jak walczyć z popularnymi dolegliwościami oraz jak prawidłowo rozpoznawać schorzenia i zapobiegać im w naturalny i bezpieczny sposób. Chroń zdrowie swoje i swoich bliskich!

Banan – superbohater wśród owoców

Żółta skórka, biały słodki miąższ i charakterystyczne wygięcie – banany zna chyba każdy z nas. Codziennie widzimy je na sklepowych półkach, etykietach wielu produktów czy reklamach. Niestety, mimo to nadal bardzo rzadko sięgamy po ten owoc i czynimy go częścią naszej diety. A szkoda, bo dodanie zaledwie jednego banana do śniadania, miałoby kolosalny wpływ na nasze zdrowie.

Nic dziwnego, że są jedną z podstawowych części składowych posiłków dla sportowców – i to zarówno tych profesjonalnych, jak i amatorskich. Mało kto z nas wie, że banany mają w swoim składzie aż trzy rodzaje cukru i masę błonnika. Oczywiście, dobrze kojarzymy ich słodki smak i wiemy, że kolor skórki decyduje o jego intensywności (im ciemniejszy, tym więcej cukru). Ale czy potrafimy powiedzieć jaki wpływ ma to na nasz organizm?

Niestety nie. A tak się składa, że jedzenie bananów może wspomóc nasze zdrowie na aż 9 różnych sposobów!

1. Zwalcza nadciśnienie

Wiele osób cierpi na nadciśnienie z powodu braku potasu i nadmiernego spożycia soli (o tym jak sól wpływa na nasz organizm przeczytasz tutaj). Potas wiąże sól i usuwa ją z organizmu. Jak wiemy banany to jedne z owoców o najwyższej zawartości potasu, właśnie dlatego regularne ich jedzenie w łatwy, szybki i przyjemny sposób pomaga obniżyć ciśnienie krwi.

Jeśli chcesz skutecznie pozbyć się nadciśnienia spróbuj:

  • jeść jednego banana każdego ranka,
  • ograniczyć ilość spożywanej soli.

Tyle i tylko tyle powinno w zupełności wystarczyć, by już po kilku dniach zobaczyć pierwsze pozytywne efekty na ciśnieniomierzu.

2. Obniża poziom stresu

Jeśli Twoje życie obfituje w stresowe sytuacje, to potrzebne Ci są banany! Stres sprawia, że nasz metabolizm zaczyna pracować w inny niż dotychczas sposób. Przede wszystkim powoduje spadek poziomu potasu, który jest wypłukiwany z organizmu. Jedzenie banana każdego ranka i wieczora może pomóc uregulować ilość potasu, ale także doprowadzić serce do właściwego rytmu pracy oraz uzupełnić ilość wody w organizmie

3. Wspomaga zdrowie oczu

Banany zawierają także pewne ilości witaminy A. Witaminy, jak wiadomo, dosyć ważnej dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Przede wszystkim zaś odpowiedzialnej za dobrą kondycję oczu. Każdego dnia w naszym ustroju potrzebna jest odpowiednio duża ilość witaminy A, aby zmniejszyć ryzyko wystąpienia nocnej ślepoty, nie wspominając o codziennym, ostrym i precyzyjnym widzeniu.

Kobiety potrzebują około 700 mikrogramów witaminy A dziennie, mężczyźni zaś nawet 900 mikrogramów. Średniej wielkości banan jest w stanie zaspokoić około 1/7 zapotrzebowania tej witaminy dla kobiet i 1/9 w przypadku mężczyzn (posiada bowiem 10 mikrogramów witaminy A). Nie jest to może ilośc powalająca na kolana, jednak zdecydowanie warto wyrobić sobie nawyk jedzenia bananów przynajmniej dwa razy dziennie.

4. Przeciwdziała zaparciom i gazom

Banany zawierają specjalny związek zwany pektyną, który skłania ludzki metabolizm do usuwania z organizmu metali ciężkich i innych toksyn. Owoce te są również doskonałym probiotykiem, który intensywnie stymuluje proces trawienny. Oba te czynniki są kluczowe dla procesów metabolicznych, które zachodzą w dolnym odcinku jelita. Właśnie dzięki nim i skłonieniu jelit do pracy możliwe jest skuteczne zapobiegnie tworzeniu się dużej ilości gazów i szybszym wydostawaniu produktów przemiany materii poza ciało.

W środowisku dietetyków banany uważa się powszechnie (zwłaszcza w dużej ilości) za jeden z najlepszych naturalnych środków przeczyszczających.

5. Pomaga w PMS

Banany są bogate również w witaminę B6. Tak się składa, że ma ona pozytywny wpływ na poziom cukru we krwi i często pomaga zmniejszyć objawy PMS (zespołu napięcia przedmiesiączkowego). Jednym z istotnych działań witaminy B6 jest jej zdolność do skutecznego zmniejszania wzdęcia, niwelowania rozdrażnienia i łagodzenia nagłych zmian nastroju.

6. Przeciwdziała depresji

Banany zawierają związek zwany tryptofanem, który pomaga zwiększyć odczuwanie hormonu szczęścia – serotoniny. Chociaż zjedzenie banana nie wyleczy nikogo z depresji i nie zastąpi leków oraz pracy z psychologiem, to może stać się jednym z bodźców przyśpieszających wyjście na prostą.

7. Pomaga w utracie wagi

Jeśli uważasz, że masz problemy z nadmiarowymi kilogramami lub dostrzegasz u siebie nadmierne wahania wagi (np. ze względu na spożywanie dużych ilości słodyczy), to banany mogą być świetnym rozwiązaniem Twojego problemu. Tak się składa, że owoce te nie tylko zawierają błonnik i świetnie wpływają na przemianę materii (o czym już wspominaliśmy), ale również są bardzo słodkie i niezbyt kaloryczne.

Średnio jeden banan zawiera około 90 kalorii. To oznacza, że owoc ten można łatwo dopasować do każdego planu diety lub codziennego posiłku. Warto pamiętać również o tym, że banany posiadają łykowate włókna, które doskonale rozpuszczają się w wodzie. Co to oznacza dla osoby chcącej zrzucić kilogramy? Otóż pozornie nic, ale… ​​kiedy włókno trafia do przewódu pokarmowego, wchłania wodę i spowalnia trawienie. W rezultacie pokarm dłużej zalega w naszym układzie trawiennym, a my znacznie dłużej czujemy się syci i pełni – nie odczuwamy głodu.

Aby schudnąć warto spróbować jeść banany przed obiadem i kolacją. Włókna, o których pisaliśmy, powinny dać nam większe uczucie sytości i, w naturalny sposób, odwieść od najadania się do syta.

8. Wspomaga pracę serca

Jedząc codziennie rano bogate w potas banany, uzupełnisz w swoim organizmie poziom minerałów i elektrolitów. Kiedy dostaną się one do komórek, skutecznie pomogą w zarządzaniu poziomem wody w komórkach Twojego ciała. Pozwoli to utrzymać lepszą pracę całego ustroju, wzmocni organy i procesy zachodzące w Twoim ciele – w tym także te, odpowiedzialne za regulację szybkości bicia serca.

Niedobór potasu może powodować nieregularne bicie serca, być przyczyną palpitacji, migotania przedsionków i prowokować poważne problemy zdrowotne.

9. Pomaga w oczyszczeniu Twojego ciała

Najwięcej funkcji oczyszczających organizm przypisuje się zwyczajowo herbacie. Jest w tym sporo racji, chociaż trzeba mieć na względzie fakt, że nie każda herbata faktycznie nam pomoże. Biała, zielona, żółta, czerwona, czarna… wiedzieć która czemu, w jaki sposób i dlaczego się przysłuży to prawdziwy wyczyn. Podczas gdy filiżanka odpowiedniej herbaty nie zawsze jest pod ręką, z bananem jest dokładnie na odwrót.

Banan jest tylko jeden – zawsze żółty, lekko wygięty, słodki i posiadający wspaniałe właściwości detoksykacyjne. Dzięki niemu uda nam się oczyścić wątrobę, jelita i wspomóc serce.

Więcej na temat naturalnych sposobów leczenia i suplementacji przy pomocy owoców oraz warzyw dowiesz się z magazynu „Dr Medicus„. Znajdziesz tam ciekawe przepisy, zalecenia, diety i analizy, które pomogą Ci utrzymać zdrowie bez niszczenia wątroby lekami.

Napoje gazowane – słodka trucizna na wyciągnięcie ręki

Słodkie napoje gazowane – kto z nas ich nie zna? Codziennie na sklepowych półkach dziesiątki kolorowych etykiet i zabawnych nazw próbują przekonać nas do zakupu i wypróbowania nowych, ciekawych smaków. Uśmiechnięte twarze z telewizyjnych reklam przekonują, że w takiej jednej, plastikowej butelce zamknięte są: szczęście, rodzinna atmosfera, wakacyjna przygoda, magia świąt… Niestety, w rzeczywistości kryją się tam substancje mogące zwiększać ryzyko wystąpienia zawału serca, udaru mózgu, cukrzycy czy nowotworu.

Kolorowe (nie)szczęście

Skąd wzięły się słodkie napoje? Jaka jest geneza ich produkcji i obecności na rynku? Na to pytanie zapewne niewielu z nas zna odpowiedź. A szkoda – wydaje się, że już tylko ta wiedza pozwoliłaby na przekonanie sporej grupy osób do odstawienia tego typu używek. Tak się składa, że pierwotnie słodkie napoje gazowane miały stanowić łatwo przyswajalne środki na ból głowy oraz niestrawność.

Ich skład miał także pobudzać, ożywiać umysł i dawać energetycznego kopa. Przede wszystkim jednak stanowić miał… lekarstwo na choroby nerwowe. Za ten ostatni aspekt działania na pierwotnym etapie produkcji odpowiadały spore ilości kokainy. Dziś w jej miejsce pojawia się raczej kofeina, która ma nieco mniejsze działanie pobudzające, ale wciąż intensywnie wpływa na organizm. I wpływ ten trudno niestety określić jako dobry.

Konsekwencje gazowanego orzeźwienia

Coraz częściej publikowane są badania, które dowodzą negatywnego wpływu spożywania słodkich napojów gazowanych na ludzki organizm. Główny problem stanowi tu oczywiście cukier, który jest nie tylko uzależniający (im więcej go przyjmujemy, tym więcej nasz organizm się go domaga), ale również szkodliwy dla trzustki, serca, wątroby i mózgu. To właśnie za sprawą cukru upośledzane jest działanie hormonu o nazwie leptyna, który jest odpowiedzialny jest za uczucie sytości.

Kiedy w naszym organizmie znajduje się zbyt duża ilość cukru, mózg ma problem z rozpoznaniem „sygnałów” wysyłanych przez leptynę. W efekcie, choć najedzeni, wciąż jesteśmy głodni. Zjadamy więcej, niż faktycznie potrzebujemy i przybieramy na masie. Pojawia się tzw. „zespół metaboliczny”, od którego już tylko krok do cukrzycy lub miażdżycy. Pojawiają się również problemy z wątrobą i trzustką.

Dodatkowo pojawić mogą się również: arytmia serca, mdłości, nerwowość, bóle głowy, utrata apetytu, bezsenność, drżenie, mniejsza gęstość kości.

Kofeina? Lepiej wybierz kawę

Ten znany i lubiany alkaloid pobudza pracę układu nerwowego i serca oraz rozszerza naczynia krwionośne. Tak przedstawiają się pozytywne aspekty dostarczania organizmowi kofeiny. A co z tymi negatywnymi? Na skutek spożywania zbyt dużej ilości słodkich napojów gazowanych (zwłaszcza dwóch najpopularniejszych o czarnej barwie oraz pewnego środka dodającego skrzydeł) szybko możemy przedawkować kofeinę. Wówczas pojawiają się u nas: problemy ze snem, stany lękowe, bóle głowy, problemy z koncentracją, a nawet odwodnienie.

Nowotwór w puszcze lub w butelce?

Ilu z nas powstrzymałoby się od kupna kolejnego słodkiego napoju, gdyby takie pytanie padało z ust osoby sprzedającej? Zapewne spora część kupujących pokusiłaby się przynajmniej o przemyślenie sprawy. Niestety, wolny rynek rządzi się swoimi prawami i sprzedawcy nie poczuwają się do odpowiedzialności za nasze zdrowie. I mają w tym względzie sporo racji – ostatecznie to my sami powinniśmy przecież w największym stopniu troszczyć się o własne zdrowie.

Jeśli tego nie robimy, to pretensje możemy mieć tylko do siebie. Nie da się ukryć, że producenci robią wszystko, by skłonić nas do sięgnięcia po ich produkt – kolor i smak napojów gazowanych, to nie przypadek. Ogromna ilość konserwantów, ulepszaczy i substancji chemicznych, które wpływają na trwałość produktu, także. Ale nie powinno to stanowić dla nas absolutnie żadnego wytłumaczenia.

Sięgając po puszkę czerwonego lub niebieskiego koloru z białym napisem albo bykiem na etykiecie, musimy zdawać sobie sprawę z tego, co nam grozi. To wszystko, co znajduje się w środku takiej puszki, to substancje groźne dla organizmu. Nie tylko szkodliwe dla nerek, wątroby, serca czy trzustki, ale również (a może przede wszystkim) mogące sprzyjać rozwojowi komórek nowotworowych.

I o tym nie wolno nam zapominać.

A co na to szkliwo?

Cukier, kwas i barwniki – to z ich powodów, dentyści wpisali kolorowe gazowane napoje na czarną listę. Chemia podrażnia zęby oraz prowadzi do erozji szkliwa, w rezultacie czego często dochodzi do próchnicy. Nie tylko zęby cierpią z powodu „podlewania” ich kolorowymi przysmakami. Kubki smakowe również zostają upośledzone na skutek zawartej w napojach chemii. Zachwiane zostaje zdrowie całej jamy ustnej.

Z tego też względu warto pomyśleć o zdrowszym zamienniku – np. wodzie (gazowanej) z wysoką zawartością wapnia. Dodajmy do niej miodu lub cytryny. Smak z pewnością będzie o wiele mniej intensywny, ale mimo wszystko zachowamy zdrowie.

Odstaw napoje gazowane i chudnij

Jak mówiliśmy wcześniej: kolorowe słodkie napoje gazowane to przede wszystkim cukier. A, kiedy w grę wchodzi cukier, to pojawiają się także kalorie. Pamiętajmy, że spożywanie dużych ilości tego typu płynów to najprostsza droga do otyłości. Obok imponujących dawek kofeiny pojawia się tu bowiem w zasadzie tylko cukier, kwas fosforowy (zwiększa niebezpieczeństwo zwapniania kości) i znikoma wartość odżywcza. Oznacza to, że kolorowe napoje gazowane spełniają w stu procentach kryteria „pustych kalorii”.

Także dietetyczne napoje pozostawiają wiele do życzenia, bo nie dostarczają odpowiednich składników mineralnych i witamin. Zamiast tego zawierają całą plejadę sztucznych aromatów i barwników. Do najpopularniejszych należą:

  • aromat bergamotowy, eukaliptusowy i jałowcowy
  • antocyjany (E163),
  • betanina (E162),
  • chlorofil (E140),
  • czerwień koszenilowa (E124),
  • karoten (E160a), kurkumina (E100), ryboflawina (E101), tartrazyna (E102),
  • żółcień chinolinowa (E104).

Przypomnijmy jeszcze, że fosfor zawarty w tych produktach, powoduje pozbywanie się wapnia z organizmu. To, z kolei, prowadzi do osłabienia kości, poprzez zmniejszenie ich gęstości. Upośledzona zostaje także przyswajalność żelaza, w efekcie powstaje ryzyko wystąpienia anemii i spadku odporności.

Zdrowy zamiennik?

Słodkie gazowane napoje gazowane atakują nie tylko sklepowe półki, ale przede wszystkim nasz organizm. Picie kolorowych płynów, wypiera z naszej diety wodę, soki owocowe i herbatę, które stanowią zdrową alternatywę. Woda pozbawiona jest cukrów, herbata zawiera przeciwutleniacze, a soki owocowe, to głównie witaminy. Dlaczego tak chętnie rezygnujemy z nich, na rzecz kalorii, cukru i słodzików?

Na to pytanie każdy z nas musi odpowiedzieć sobie sam. Warto zastanowić się nad własnym sposobem żywienia i konsekwencjami przyjętego stylu życia, ponieważ może on mieć fatalne konsekwencje. Choroby nie biorą się znikąd – w większości przypadków wynikają właśnie z naszej niewiedzy, niskiej świadomości w kwestiach diety i żywienia oraz (niekiedy) lenistwa. Wszystko da się jednak odwrócić – wystarczy jedynie odrobina silnej woli i konsekwencji.

Jeśli masz wątpliwości, pytania – chcesz dowiedzieć się więcej na temat naturalnych metod dbania o swój organizm lub znaleźć odpowiedzi na nurtujące Cię pytania – koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus„. To zdecydowanie najlepsze źródło wiedzy na temat tego, co robić, aby żyć w zgodzie ze swoim organizmem.

Czy wiesz, co grozi Twoim jelitom?

Stanowią najdłuższy i jeden z najbardziej niedocenianych odcinków całego przewodu pokarmowego. Chociaż codziennie wykonują tytaniczną pracę, wielokrotnie ratując nasz organizm przed poważnym zagrożeniem, nie zwracamy na nie szczególnej uwagi – do czasu. Kiedy pojawiają się problemy z jelitami nasze życie zostaje kompletnie zdemolowane. Czy wiesz, co grozi Twoim jelitom?

Jelito to część przewodu pokarmowego charakteryzująca się wyjątkową pokaźną długością – może dochodzić nawet do 7 metrów. Jego podstawowym zadaniem jest przyjmowanie treści docierających z żołądka, a następnie trawienie ich przy pomocy kwasów i wchłanianie substancji odżywczych. Procesy te odbywają się, jak wspomnieliśmy, na bardzo długim odcinku. Nic więc dziwnego, że po drodze mogą pojawić się warunki do rozwoju różnego typu chorób.

Procesy degeneracyjne, następujące w tej części naszego organizmu dzieli się zasadniczo na trzy rodzaje. Mogą one mieć pochodzenie zapalne, wynikać z kwestii immunologicznych lub mieć podłoże genetyczne. Osobnym, czwartym aspektem sprawy, są rozwijające się w jelitach komórki nowotworowe. Wszystkie one są, naturalnie, niebezpieczne dla naszego zdrowia (w wielu przypadkach także życia) i warto dokładnie poznać ich specyfikę.

Zapalenie jelit

Dane, dotyczące dolegliwości jelitowych, jasno wskazują na to, że zapalenia są najczęstszymi przyczynami problemów w tym obszarze układu pokarmowego. Ich przyczynami mogą być, w równej mierze, chorobotwórcze wirusy, bakterie oraz zatrucia pokarmowe. Znakiem rozpoznawczym zatrucia są silne bóle brzucha. Często dołącza do nich ostra biegunka i wymioty. Jeśli mamy do czynienia z rotawirusem, pojawia się również podwyższona temperatura ciała. Bakteriami wywołującymi zatrucie są najczęściej gronkowiec, E. coli i salmonella.

Zapalenie wyrostka robaczkowego

Gdy dochodzi do ataku „ślepej kiszki” w pierwszej kolejności pojawia się silny ból brzucha (odczuwany w okolicy pępka). W następnych godzinach od wystąpienia problemu często pojawia się niechęć do jedzenia i wymioty, którym towarzyszy wzrost temperatury powyżej 39 stopni. Jeśli odczuwamy ból po prawej stronie podbrzusza, koniecznie udajmy się do lekarza. Im dłużej zwlekamy z operacyjnym usunięciem wyrostka, tym większe ryzyko powikłań!

Zespół jelita drażliwego

Stanowi dolegliwość o przewlekłym charakterze, która dotyka przeważnie kobiet po 30. Objawy to: ból brzucha i zaburzenia w regularnym wypróżnianiu. Jak dotąd nie stwierdzono, jaka jest przyczyna tej choroby. W leczeniu stosuje się dietę wysoko błonnikową, którą uzupełniają leki przeciw biegunce lub wzdęciom oraz psychoterapia (chorzy w 70% mają problemy psychiczne).

Nietolerancja glutenu

Powoduje zaburzenie procesów trawiennych i znacznie słabsze wchłanianie substancji odżywczych. Podobnie jak inne choroby jelit objawia się ona zazwyczaj w postaci bólów brzucha, wzdęć, biegunek i chudnięcia (może do nich dojść także depresja), pojawiających się po spożyciu pszenicy, żyta czy jęczmienia. Dlatego, po zaobserwowaniu objawów nietolerancji, koniecznie należy wykluczyć tego typu produkty ze swojej diety.

Wrzodziejące zapalenie jelita grubego oraz choroba Leśniowskiego i Crohna

To choroby, które wynikają z nieprawidłowej reakcji układu odpornościowego. Pierwsza atakuje przede wszystkim jelito grube, podczas gdy druga – końcowy fragment jelita cienkiego (acz może wystąpić także w innych miejscach). Obie wywołują silne bóle brzucha, biegunki oraz towarzyszy im krwisty stolec. Leczenie farmakologiczne często nie przynosi spodziewanych efektów. Konieczne jest wycięcie części chorych.

Nowotwory jelit

To druga, po raku płuc, przyczyna zgonów w Polsce. W grupie ryzyka znajdują się przede wszystkim osoby po 40. Objawy raka jelita to zazwyczaj: problemy z wypróżnieniem, zwłaszcza zaś występujące często i naprzemiennie biegunki i zaparcia (krwiste i śluzowate). Warto szczególną uwagę zwracać na ten właśnie aspekt.

Na co zwracać szczególną uwagę

Naukowcy stwierdzili, że w przypadku problemów z jelitami można mówić o pięć najczęstszych symptomach ostrzegawczych – znakach, które daje nam organizm na długo, zanim zaczną się poważne choroby jelit. Uważa się, że świadectwem złej kondycji naszego przewodu pokarmowego na odcinku jelitowym są przede wszystkim:

  1. skłonność do przeziębienia – prawdopodobnie wynikają z zaburzenia w mikroflorze jelitowej. Zbyt mała ilość „dobrych” bakterii nie pozwala organizmowi skutecznie bronić się przed zakażeniami. W takiej sytuacji warto sięgnąć po produkty o dużej zawartości błonnika oraz rozpocząć suplementację L. casei.

  2. Wysypka i pęcherzyki na łokciach – jest bardzo częstym objawem nietolerancji na gluten. Niestety lekarze aż nazbyt często mylą ją z atopowym zapaleniem skóry, przez co chory pozostaje z problemem na długie lata. Pozbawiony możliwości przeciwdziałania.

  3. Złe samopoczucie (depresja) – zaburzenie równowagi bakteryjnej jelit może doprowadzić do wytwarzania zbyt dużej ilości cytokin, które odpowiadają pośrednio za nasze złe samopoczucie, zdenerwowanie i pojawiające się zaburzenia lękowe. Najlepszym zabezpieczeniem przed taką sytuacją jest spożywanie herbaty, dużej ilości owoców i warzyw oraz oliwy z oliwek.

  4. Zmęczenie – zbyt duża ilość bakterii o negatywnym oddziaływaniu na organizm w jelitach, może prowadzić do zmęczenia mięśni, stanu obolałości i apatii. Wynika to w prostej linii z obecności złych bakterii, które zaburzają prawidłowe przyswajanie witamin i minerałów. Choćbyśmy jedli dużo i zdrowo, to w takiej sytuacji pozostaniemy przemęczeni i niechętni do jakiegokolwiek wysiłku. W takiej sytuacji warto się skonsultować z lekarzem i poprosić go o antybiotyk.

Więcej informacji na temat naturalnych sposobów ochrony jelit, przed rozwojem niebezpiecznych chorób, dowiesz się z magazynu „Dr Medicus„. Wyposaż się w fachową wiedzę, która ochroni zdrowie i życie Twoje oraz Twoich bliskich. Nie ma na co czekać!