Sok z buraka – witaminowy supernapój

Okra, karczoch, kiwano – choć wiele osób może nie kojarzyć tych warzyw, to coraz częściej można znaleźć je na naszych stołach. Kuszą egzotyczną nazwą i oryginalnym smakiem. Są polecane przez dietetyków, a ich właściwości są wychwalane przez ekspertów żywieniowych. Jednak te cudowne warzywa mogą także mocno nadszarpnąć domowy budżet… Wiele osób zapomina, że nasze rodzime rolnictwo również ma wiele do zaoferowania. Równie dużo korzyści zdrowotnych nasz organizm czerpie ze zwykłego… buraka!

 

Burak nie tylko w barszczu

 

Wielu osobom burak kojarzy się głównie ze świątecznym barszczem. Zazwyczaj wyłącznie pod tą postacią jemy to warzywo, a później zapominamy o nim na kolejny rok. Potencjał buraczanych wywarów nie kończy się jednak na barszczu. Prawdziwą bombę witaminową można stworzyć wrzucając buraka do sokowirówki. Oto 7 powodów, dla których warto pić sok z buraka:

 

Poprawia krążenie, zapobiega powstawaniu skrzepów

 

Wysoka zawartość tlenku azotu w buraku czerwonym poprawia krążenie krwi poprzez rozluźnianie naczyń krwionośnych.

 

Obniża ciśnienie krwi

 

Potas i magnez to pierwiastki, które skutecznie poradzą sobie ze zbyt wysokim ciśnieniem. Jeżeli cierpisz na nadciśnienie, to warto codziennie rano (na czczo) wspomóc swój organizm szklanką świeżego soku z buraka.

 

Wspiera pracę wątroby

 

Wszystko za sprawą betaniny – inaczej zwanej czerwienią buraczaną – która reguluje pracę wątroby. Ma również korzystny wpływ na woreczek żółciowy. Picie soku z buraka zaleca się też osobom, które cierpią na odmineralizowanie zębów i kości.

 

Dostarcza wielu wartości odżywczych

 

Jest bogatym źródłem witamin A, C i B. Regularne picie soku z buraka wpływa korzystnie na cały organizm. Bogactwo składników odżywczych i mineralnych wspomaga wydajność naszego ustroju. Warto wypić szklankę soku godzinę przed treningiem.

 

Wsparcie dla cierpiących na anemię

 

Zbyt mała ilość erytrocytów i spadek hemoglobiny to znak, że organizm zmaga się z anemią. Ze względu na dużą ilość żelaza, fosforu, wapnia i magnezu, sok z buraka może nie tylko uchronić nas przed anemią, ale i wspomóc jej leczenie.

 

Walczy z wirusami

 

Sok z buraka skutecznie zwalcza grypę i przeziębienie. Łagodzi towarzyszące im objawy i wspomaga osłabiony organizm.

 

Doskonały dla kobiet w ciąży

 

Buraki są szczególnie polecane kobietom w ciąży. Zawierają dużą ilość kwasu foliowego, który jest niezbędny do tego, aby płód rozwijał się prawidłowo. Dlatego warto włączyć buraka do ciążowej diety.

 

Przygotuj go samodzielnie

 

Aby przygotować pełnowartościowy napój potrzebujesz bulwę buraka, marchew, pół szklanki wody i ulubione owoce. Najlepszym połączeniem będzie burak i jabłko. Bulwę należy dokładnie umyć (warto zostawić skórkę, która zawiera mnóstwo witamin i minerałów).

Warzywa i owoce pokrój jak najdrobniej i umieść w blenderze (można też skorzystać z sokowirówki). Miksuj do uzyskania jednolitej konsystencji. Koktajl należy wypić zaraz po przygotowaniu.

 

Sięgaj po buraka jak najczęściej

 

Burak jest warzywem, które zdecydowanie nie potrzebuje reklamy i marketingowych sztuczek, aby zwrócić naszą uwagę. Warto tylko od czasu do czasu sobie o nim przypomnieć i korzystać z dobrodziejstw, jakie nam oferuje.

Jeżeli ten temat Cię zainteresował, a zdrowy tryb życia oznacza dla Ciebie coś więcej niż modę, poznaj magazyn „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim mnóstwo inspiracji do zmiany niezdrowych nawyków. Dowiesz się, jak rozpoznawać choroby i schorzenia, jak odczytywać sygnały wysyłane przez organizm oraz jak szybko i efektywnie na nie reagować. Buduj wiedzę, aby w pełni świadomie zadbać o swój organizm. Chroń siebie i bliskich!

 

Groźne zakwaszenie organizmu. Jak się przed nim uchronić?

Dokucza Ci zmęczenie? Cierpisz na częste bóle głowy? A może masz osłabioną odporność? Te objawy mogą sygnalizować zakwaszenie organizmu. W medycynie alternatywnej jest ono uważane za główną przyczynę chorób i złego samopoczucia. Na czym polega zakwaszenie organizmu i czym jest spowodowane?

Zakwaszenie organizmu to inaczej zaburzenie równowagi kwasowo-zasadowej. Dochodzi do niego gdy zostaje zaburzony odpowiedni stosunek jonów wodorowych (pH) krwi. Prawidłowy współczynnik pH ludzkiej krwi wynosi między 7,35 a 7,45. Gdy współczynnik ten spada poniżej 7, można mówić o zakwaszeniu.

Zakwaszenie organizmu jest spowodowane m.in. zaburzeniami metabolizmu, układu oddechowego lub niezdrową dietą. Produkty spożywcze mają potencjał kwasotwórczy lub zasadotwórczy. Nadmiar kwasu jest filtrowany przez nerki i wydalany wraz z moczem.

Niestety, pod wpływem nadmiaru kwasotwórczych produktów, zaburzeń metabolizmu lub pracy nerek, kwas może nie zostać usunięty. Wtedy dochodzi do zakwaszenia organizmu.

Lista dolegliwości towarzyszących zakwaszeniu organizmu jest długa, a lekceważenie tego problemu może doprowadzić do rozwoju ciężkich chorób.  Długotrwałe zakwaszenie może prowadzić do kamicy nerkowej, nadciśnienia tętniczego, cukrzycy typu 2 a nawet nowotworów.

 

Jakie produkty zakwaszają nasz organizm?

Dieta większości mieszkańców krajów rozwiniętych, w tym Polski, jest wysoko-kwasotwórcza. Dominują w niej produkty tłuste, smażone, słodkie, żywność wysoko przetworzona oraz alkohol. Nie tylko zakwaszają one organizm, ale mogą doprowadzić do otyłości, chorób serca, zawału oraz wylewu.

 

Produkty zakwaszające to między innymi:

– wieprzowina, wołowina, wędliny

– fast foody

– żywność smażona i wysoko przetworzona

sól, cukier i słodycze

– alkohol, głównie czerwone wino

– czekolada

– produkty z białej mąki

– sery, głównie parmezan

– mleko

– żółtka jaj

– orzechy

– ryby

 

Nie wszystkie produkty zakwaszające organizm są niezdrowe i nie należy całkowicie eliminować ich z diety. Niektóre z nich zawierają cenne witaminy, minerały i kwasy tłuszczowe. Do takich produktów można zaliczyć żółtka jaj, ryby, orzechy czy parmezan. Należy przede wszystkim unikać produktów, które są pozbawione wszelkich wartości odżywczych, takich jak: słodycze, fast foody i żywność przetworzona. Wyjątek stanowi miód, który pomimo że jest słodki, nie jest kwasotwórczy i jest niezwykle zdrowy dla naszego organizmu.

 

Produkty zasadotwórcze

Aby zachować równowagę kwasowo-zasadową organizmu, należy spożywać duże ilości produktów zasadotwórczych (alkalizujących). Nie muszą one jednak stanowić 100% naszych posiłków. Dla zbilansowanej diety warto sięgać zarówno po produkty zasadotwórcze jak i kwasotwórcze (ale w mniejszym stopniu). Odpowiedni stosunek produktów zasadotwórczych do kwasotwórczych wynosi około 3:2.

 

Oto lista produktów zasadotwórczych:

– większość warzyw, głównie marchew, dynia, cukinia, bakłażan

– zielone warzywa liściaste np. szpinak, szczypiorek

– woda z cytryną

– owoce np. awokado, kiwi, arbuz, daktyle, rodzynki

 

Oprócz diety do zakwaszenia organizmu przyczyniają się również:

– problemy z układem oddechowym

– stres i duży wysiłek fizyczny

– palenie papierosów

 

W ostatnim czasie temat zakwaszenia organizmu zaczął budzić wiele kontrowersji. Medycyna naturalna często wskazuje zakwaszenie organizmu jako jedną z głównych przyczyn powstawania nowotworów. Wśród przedstawicieli medycyny akademickiej zdania są podzielone. Jedni negują związek tego zjawiska z występowaniem chorób nowotworowych, inni twierdzą, że dotyka ono niezwykle małą część ludności.

Niezależnie od Twoich przekonań, warto wprowadzić w życie zasady zdrowego żywienia. Są one niewątpliwie kluczem do zachowania zdrowia i dobrego samopoczucia. Żywność o potencjale kwasotwórczym, taka jak słodycze, alkohol i fast foody jest niezwykle szkodliwa dla organizmu. Zastąp ją zatem produktami zasadotwórczymi, takimi jak warzywa i owoce, a Twój organizm z pewnością to doceni.

Interesujesz się zdrowym trybem życia i odżywiania? Koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim wiele porad dotyczących ziołolecznictwa i naturalnych metod leczenia. Zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach. Nie zwlekaj i zadbaj o zdrowie swoje i swoich najbliższych!

Pij mleko a… zrujnujesz swoje zdrowie!

Mleko dla wielu osób jest podstawą codziennego odżywiania. Dietetycy przez lata przekonywali, że mleko jest niezbędnym elementem naszej diety. Według powszechnej opinii posiada ono wiele walorów zdrowotnych i jest polecane (szczególnie dzieciom). Wszyscy chyba pamiętamy słynną kampanię społeczną, w której największe polskie gwiazdy zachęcały młodzież do picia mleka. Długo wmawiano nam, że jest zdrowe dla kości i zębów ze względu na wysoką zawartość wapnia. Jednak czy mleko faktycznie jest zdrowe i czy powinniśmy je pić?

Przeciwnicy picia mleka przedstawiają szereg argumentów opartych na badaniach niezależnych od lobby mleczarskiego. Wynika z nich, że mleko nie tylko nie ma przypisywanych mu właściwości zdrowotnych, ale wręcz jest szkodliwe. Dowiedzmy się zatem jakie skutki dla naszego zdrowia ma picie mleka. Dlaczego nie należy pić mleka?

 

Mleko jest produktem wysoko przetworzonym

W dzisiejszych czasach mało kto kupuje mleko od rolnika. Na wsiach i na obrzeżach miast jest coraz mniej osób hodujących krowy w tradycyjnych warunkach. Dziś zwierzęta hodowlane można spotkać niemal wyłącznie w hodowlach przemysłowych, gdzie faszerowane są żywnością GMO i antybiotykami.

Na dodatek w hodowlach tych przetrzymuje się duże grupy zwierząt na małej przestrzeni, w bardzo złych warunkach. Często doświadczają one ogromnego stresu, a nawet są torturowane, co negatywnie wpływa na jakość produktów odzwierzęcych.

Jednym z takich produktów jest mleko. Gdy już zostanie pozyskane od krowy, jest poddawane licznym procesom chemicznym, takim jak oczyszczanie i odtłuszczanie. Następnie zostaje poddane pasteryzacji, co jeszcze bardziej psuje jego jakość i pozbawia składników odżywczych.

 

Wywołuje alergie i problemy trawienne

W mleku znajduje się około 25 różnych rodzajów białek, np. kazeina. Białka te dla organizmu ludzkiego są ciężkostrawne i mają silne właściwości uczulające. Do strawienia kazeiny i laktozy (cukru mlekowego) potrzebne są enzymy trawienne, których człowiek nie posiada w wystarczającej ilości. Ponadto zanikają one z wiekiem, przez co nietolerancja laktozy pojawia się szczególnie u dorosłych i osób starszych. W ostatnich latach alergia na mleko coraz częściej dotyka również dzieci.

 

Ludzki organizm nie potrzebuje mleka zwierzęcego

Mleko zwierzęce jest dla młodych zwierząt, a mleko ludzkie jest dla ludzi. Nasze mleko zawiera inny rodzaj białek, w tym beta-kazeinę, która w przeciwieństwie do kazeiny jest dla nas lekkostrawna. Kazeina zawarta w mleku krowim nie jest dobrze tolerowana przez ludzki organizm. W dawnych czasach, kiedy ludzie nie mieli aż tak łatwego dostępu do przeróżnych rodzajów żywności, sięgano po to, co było pod ręką. Dziś mamy dostęp do wielu wartościowych produktów, które w przeciwieństwie do mleka, nie szkodzą naszemu zdrowiu.

 

Prowadzi do kamicy nerkowej

Mleko zawiera duże ilości soli mineralnych takich jak wapń, fosfor i sód. Przy tym zawiera mało magnezu, który jest niezbędny do prawidłowego metabolizowania wapnia. Przez to dochodzi do przesycenia solami wapnia, które zaczynają osadzać się w kanalikach nerkowych. W ten sposób powstają kamienie nerkowe, ale nie tylko.

 

Picie mleka zwiększa ryzyko chorób serca

Złogi wapniowe powstałe w wyniku regularnego spożywania mleka mogą przyczynić się również do zablokowania żył i tętnic. Ponadto, zawarta w mleku kazeina powoduje wydzielanie się homocysteiny, która blokuje naczynia krwionośne, prowadząc do chorób sercowo-naczyniowych oraz zawału. Osoby zmagające się z dolegliwościami serca i układu krążenia powinny całkowicie wykluczyć mleko ze swojej diety.

 

Może wywoływać nowotwory i choroby tarczycy

Hormony i czynniki wzrostu podawane zwierzętom hodowlanym nie są obojętne dla naszych organizmów. Osoby, które piją mleko regularnie faszerują się substancjami zaburzającymi gospodarkę hormonalną i wywołującymi stany zapalne tarczycy. To z kolei prowadzi do powstawania chorób takich jak niedoczynność tarczycy oraz Hashimoto. Nieleczone zaburzenia gospodarki hormonalnej wywołują problemy z płodnością oraz nowotwory narządów rozrodczych.

 

Co zamiast mleka krowiego?

Jeżeli nie wyobrażasz sobie kawy lub płatków śniadaniowych bez dodatku mleka, zastanów się nad zdrowszą alternatywą – mlekiem roślinnym. Bardzo zdrowe i smaczne jest mleko kokosowe, migdałowe czy sojowe. Co więcej, możesz z łatwością zrobić je w domu. Wtedy masz pewność, że otrzymujesz w 100% naturalny produkt, bez konserwantów. Mleko roślinne można z powodzeniem dodawać do wypieków lub do kawy. Posiada szereg właściwości odżywczych – chociażby mleko migdałowe, które ma dużo magnezu oraz potasu.

Mleko zwierzęce spożywane regularnie może poważnie nam zaszkodzić. Szczególnie teraz, kiedy ciężko jest kupić nieprzetworzone mleko pochodzące od krowy z tradycyjnej hodowli. Jeżeli zauważysz, że picie mleka przysparza Ci problemów zdrowotnych lub jest dla Ciebie ciężkostrawne, koniecznie je odstaw. W dzisiejszych czasach produktów spożywczych nam nie brakuje i picie mleka nie jest koniecznością. Sięgaj po żywność ekologiczną i nieprzetworzoną, aby uniknąć chorób i złego samopoczucia.

 

Interesujesz się zdrowym stylem życia i odżywiania? Chcesz poznać naturalne metody leczenia wszelkich chorób i dolegliwości? Koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus”. Zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach. Znajdziesz w nich wiele zdrowych przepisów i informacji o naturalnych produktach. Nie zwlekaj i zadbaj o swoje zdrowie!

Pieprzyca siewna, czyli rzeżucha. Jakie ma właściwości?

Rzeżucha kojarzy nam się przede wszystkim z Wielkanocą i trudną pisownią. Poza okresem świątecznym raczej rzadko gości w naszych domach. A szkoda, bo nie jest ona jedynie tradycyjną ozdobą świątecznego stołu. W dawnej medycynie ludowej rzeżuchę nazywano „zdrowiem ciała”. Trudno się dziwić. Posiada ona szereg niezwykle cennych właściwości zdrowotnych, z których warto korzystać przez cały rok.

 

Leczy anemię

Rzeżucha zawiera mnóstwo składników odżywczych niezbędnych naszemu organizmowi. Jednym z nich jest żelazo, którego niedobór prowadzi do anemii. Wbrew pozorom jest to bardzo groźna choroba, a jej lekceważenie może mieć fatalne skutki. Jak się przed nią chronić? Wystarczy regularnie sięgać po rzeżuchę. Już 100 gram tej rośliny dostarcza ok. 7% zalecanej dziennej dawki żelaza.

Ponadto, rzeżucha zawiera spore ilości kwasu foliowego, który podobnie jak żelazo, jest niezbędny do produkcji czerwonych krwinek. Spożycie 100 gramów rzeżuchy pokrywa 12-14% dziennego zapotrzebowania na ten składnik. Dlatego jeśli cierpisz na anemię lub chcesz się przed nią uchronić, koniecznie wprowadź rzeżuchę do swojej diety!

 

Ochrona przed rakiem

Rzeżucha zawiera duże ilości witaminy C – silnego przeciwutleniacza. Wspomaga organizm w walce z wolnymi rodnikami. Przez to spowalnia procesy starzenia się komórek organizmu oraz zapobiega uszkodzeniom DNA, które prowadzą do powstawania raka. Dieta bogata w witaminę C obniża ryzyko zachorowania na nowotwory m.in. trzustki, żołądka, piersi, prostaty i wielu innych.

Co więcej, badania brytyjskich naukowców dowiodły, że regularnie spożywanie rzeżuchy podnosi poziom białek blokujących rozwój komórek nowotworowych. Dodatkowo, roślina ta zawiera dużo białka, które ułatwia trawienie i chroni przed rozwojem raka jelita grubego.

Obecnie, gdy mamy do czynienia z istną plagą chorób nowotworowych, rozsądnie jest sięgać po wszelkie formy profilaktyki. Warto zatem spożywać rzeżuchę regularnie, by być zdrowym i dobrze się czuć.

 

Rzeżucha dla zdrowia tarczycy

Statystyki pokazują, że na dolegliwości gruczołu tarczycy cierpi już około 300 milionów ludzi na świecie. Do tej pory współczesna medycyna nie znalazła na nie lekarstwa. Na szczęście istnieje wiele naturalnych sposobów na złagodzenie objawów. Mówi się nawet o przypadkach całkowitego wyleczenia. Jeśli szukasz naturalnego rozwiązania swoich problemów z tarczycą, koniecznie sięgnij po rzeżuchę! Jest bogata w łatwo przyswajalny jod. Dzięki temu korzystnie wpływa na pracę tego gruczołu. Rzeżucha może okazać się pomocna przy dolegliwościach takich jak niedoczynność tarczycy czy choroba Hashimoto.

 

Na problemy kostno-stawowe

Nasze ścięgna i torebki stawowe są zbudowane głównie z białka – kolagenu. To główny składnik tkanki łącznej odpowiedzialnej za funkcjonowanie kości, stawów i więzadeł. Dzięki wysokiej zawartości witaminy C oraz witamin z grupy B rzeżucha przyspiesza produkcję kolagenu, przynosząc ulgę w problemach kostno-stawowych.

Jednak to nie jest jedyny powód, dla którego rzeżucha działa zbawiennie na kości i stawy. Zawiera ona bowiem duże ilości wapnia oraz manganu – składników niezbędnych do walki z osteoporozą.

 

Ale to nie wszystko!

Rzeżucha na dobry wzrok: jest bogata w luteinę i zeaksantynę. Są to substancje, które nadają roślinom zielony kolor, ale i chronią nasze oczy!

Naturalny kosmetyk i opatrunek: Witamina C zawarta w rzeżusze przyspiesza gojenie się ran. Zapobiega silnym krwotokom oraz powstawaniu siniaków. Przyspiesza regenerację uszkodzonego naskórka. W połączeniu z witaminą E, A oraz PP powstrzymuje procesy starzenia. Regularne spożywanie rzeżuchy znacznie poprawia jędrność skóry oraz zwalcza niedoskonałości.

Chroni przed cukrzycą: Rzeżucha ma wysoką zawartość chromu, który wspomaga pracę trzustki. Ułatwia metabolizm glukozy i obniża poziom cukru we krwi, a co za tym idzie zapobiega cukrzycy oraz łagodzi jej objawy.

Nie zawiera szkodliwych substancji: Rzeżuchę siejemy i hodujemy sami. Nie stosujemy przy tym chemicznych nawozów ani oprysków. Mamy zatem 100% pewności, że nie dostarczamy naszemu organizmowi szkodliwych toksyn.

 

Jak hodować rzeżuchę?

Hodowla rzeżuchy nie należy do skomplikowanych. Jej nasiona można kupić w sklepie spożywczym lub ogrodniczym. Warto zaopatrzyć się w nasiona ekologiczne, np. w sklepie ze zdrową żywnością. Na płaski pojemnik należy położyć wilgotną watę lub ligninę. Następnie należy równomiernie rozsypać nasiona i zwilżyć je wodą przy pomocy spryskiwacza. Zasianą rzeżuchę umieszczamy w ciepłym i jasnym miejscu, podlewamy codziennie. Rzeżucha powinna urosnąć już po ok 5 dniach od zasiania.

Rzeżucha nie jest oczywistym wyborem, nawet wśród osób prowadzących zdrowy tryb życia i odżywiania. Zazwyczaj ustępuje miejsca popularnym warzywom i owocom. A szkoda, bo rzeżucha swoimi wartościami odżywczymi przewyższa chociażby popularną marchew czy jabłko. Warto o niej pamiętać nie tylko w okresie świątecznym. Hodowla rzeżuchy jest prosta i nie wymaga wysiłku, dlatego każdy z nas może ją mieć na swoim parapecie.

Więcej informacji na temat rozmaitych ziół oraz zdrowego odżywiania znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Zapisz się na darmowy newsletter, aby otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach. Dzięki temu zgłębisz wiedzę z zakresu ziołolecznictwa, homeopatii i naturalnych metod leczenia. Nie zwlekaj i zadbaj o swoje zdrowie bez zbędnej chemii!

Śniadanie – najważniejszy posiłek dnia?

Od dawna słyszymy, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia, bez którego nie powinniśmy wychodzić z domu. Czy tak jest jednak naprawdę? A może to kolejny mit powtarzany przez nasze babcie i dziadków? Może ten posiłek nie jest nam w rzeczywistości do niczego potrzebny? Przyjrzyjmy się dzisiaj bliżej śniadaniu i poznajmy prawdę na jego temat.

Kontrowersje dotyczące śniadania

Na samym wstępie musimy zaznaczyć, że wśród naukowców nie ma zgody w kwestii wartości porannego posiłku. Zdaniem niektórych śniadanie jest kluczem do szczęśliwego i produktywnego dnia. Niedawno jednak pojawiła się nowa teoria, w myśl której nie ma żadnych podstaw, aby przykładać do śniadania aż tak wielką wagę. Obrońcy tego twierdzenia idą o krok dalej i mówią wprost, iż pominięcie porannego posiłku nie jest niczym złym z punktu widzenia naszego zdrowia. A jak jest naprawdę? Czy problem ten należy rozpatrywać indywidualnie, w odniesieniu do każdej osoby, czy może istnieje jakaś jednoznaczna zasada? Poznajmy argumenty przemawiające za spożywaniem śniadań, jak i opowiadające się przeciwko temu nawykowi.

Argumenty „za”

Podstawowym argumentem przemawiającym za zjedzeniem śniadania jest fakt, że jeśli tego nie zrobimy, będziemy zwyczajnie głodni. Nikt z nas przecież nie lubi wychodzić z domu z pustym żołądkiem. W takim wypadku zjemy więcej w porze obiadu, co może prowadzić do przejadania się i nadwagi. Przeprowadzone badanie wykazały jednak, że twierdzenie to nie jest prawdziwe. Otóż naukowcy udowodnili, że brak śniadania wcale nie skutkuje spożyciem większej ilości jedzenia w czasie obiadu. Nie jest również prawdą inny stereotyp, w myśl którego, zjedzenie śniadania zwiększa metabolizm, czyli pomaga schudnąć. To także zostało potwierdzone przy pomocy badań naukowych.

Argumenty „przeciw”

Wszyscy dietetycy doskonale znają pojęcie przerywanego postu. Polega on na ograniczeniu jedzenia do określonych ram czasowych w ciągu dnia i postu podczas wszystkich innych godzin. Typowy przerywany program postu wymaga 16-godzinnego okna postu i 8-godzinnego okna, podczas którego spożywa się wszystkie posiłki. Zwykle powoduje to pomijanie śniadania i jedzenie tylko obiadu i kolacji lub kilku mniejszych posiłków bądź też jednego dużego posiłku w ciągu dnia. Zdaniem niektórych, taka praktyka to powrót do czasów dawniejszych, gdy ludzie nie posługiwali się chociażby lodówkami. Na przykład w okresie prehistorycznym człowiek musiał z rana polować, aby móc przygotować posiłek dla siebie i swojej rodziny. Nie brakuje również głosów, że przerywany post pomógł schudnąć wielu osobom, które miały problemy z nadwagą.

Czy śniadanie rzeczywiście jest potrzebne?

Stereotypy nie zawsze znajdują potwierdzenie w badaniach naukowych. W przypadku śniadania najlepiej jest jednak zachowywać zdrowy rozsądek. Jeżeli zatem czujemy się rano głodni, zjedzmy posiłek – to proste (jeśli wychodzimy z domu wcześnie rano możemy to zrobić w drodze lub w pracy). Więcej ciekawostek na temat zdrowego odżywiania znajdziesz w najnowszym numerze magazynu „Dr Medicus”. Nie czekaj, zapoznaj się z nimi i uczyń swoje życie zdrowszym!

Kurkuma – przyprawa, która zwalcza raka

Drobny proszek o intensywnie żółtym kolorze, wyrazistym smaku i zapachu, który wzbogaca smak potraw i nadaje im orientalny charakter. Na pewno nie raz próbowałeś tej przyprawy, a może masz ją w swojej kuchni? Mowa o kurkumie: przyprawie pozyskiwanej z kłącza ostryżu długiego (szafranu indyjskiego) – rośliny występującej w Azji i w krajach tropikalnych. To ceniona na całym świecie przyprawa, ale nie tylko: działanie antyrakowe kurkumy jest znane ludzkości od wieków. W medycynie naturalnej wykorzystuje się ją w celach leczniczych (łagodzi rozmaite dolegliwości i chroni przez chorobami). Co sprawia, że kurkuma skutecznie zwalcza komórki nowotworowe?

Roślina o silnych właściwościach leczniczych

Kurkuma zawdzięcza swoje właściwości lecznicze kurkiminie, która jest głównym składnikiem tej przyprawy. Kurkumina jest silnym antyoksydantem – niszczy wolne rodniki, które przyczyniają się do rozwoju różnych chorób (w tym chorób nowotworowych).

 

Dodatkowo kurkumina działa:

 

– antybakteryjnie

– przeciwzapalnie

– przeciwwirusowo

oczyszczająco

 

Kurkumę stosuję się również na dolegliwości trawienne i żołądkowe. Przypisuje się jej również działanie rozkurczające (jej stosowanie jest zalecane kobietom cierpiącym z powodu bólów menstruacyjnych – przyprawa jest naturalnym środkiem przeciwbólowym). Ze względu na swoje właściwości przeciwzapalne łagodzi ból i stan zapalny u osób cierpiących na reumatoidalne zapalenie stawów.

Kurkumina zawarta w tej orientalnej przyprawie wpływa korzystnie na pracę wątroby i trzustki. Dodatkowo zmniejsza ryzyko wystąpienia marskości, obniża cholesterol i zapobiega miażdżycy.

Kurkuma lepsza od leków?

Według badaczy kurkuma (dzięki swoim cennym właściwościom zdrowotnym) może z powodzeniem zastąpić leki stosowane w leczeniu takich chorób jak cukrzyca, artretyzm, depresja czy miażdżyca.

Dowiedziono też, że kurkuma jest zdrowszą alternatywą dla popularnych środków przeciwbólowych – aspiryny i ibuprofenu. W odróżneniu od tabletek kurkuma nie tylko łagodzi ból, ale i naturalnie zwalcza stan zapalny, a w dodatku jest całkowicie bezpieczna dla zdrowia.

Wyniki badań dobitnie wskazują, że kurkuma jest skuteczniejsza od Oksaliplatyny – leku stosowanego w chemioterapii (wyniki tych badań zostały opublikowane na łamach The International Journal of Cancer w 2007 roku). Na ich podstawie uznano, że kurkumina (organiczny związek obecny w kurkumie) może być wykorzystywana w leczeniu raka okrężnicy zamiast wspomnianej oksaliplatyny. To dowodzi, że działanie antyrakowe kurkumy (wbrew twierdzeniom lekarzy i specjalistów) jest na tyle silne, że można nią zastąpić popularne leki.

Warto pamiętać, że lecznicze właściwości kurkumy zależą w dużej mierze od jej jakości. Należy liczyć się z tym, że przyprawa kupiona w supermarkecie może być zanieczyszczona chemikaliami czy metalami ciężkimi lub być sfałszowana i pochodzić z Chin (najwyższej jakości kurkuma pochodzi ze Sri Lanki).

Działanie antyrakowe kurkumy

Tego nie powie Ci żaden lekarz: niewiele osób wie, że kurkuma może skutecznie zwalczać nowotwory – jej działanie antyrakowe zostało potwierdzone setkami badań.

Według badaczy kurkuma eliminuje przynajmniej 10 czynników rakowych, a także skutecznie blokuje rozwój choroby nowotworowej działając na wielu różnych płaszczyznach.

 

Na czym konkretnie polega działanie antyrakowe kurkumy?

 

– przyprawa hamuje wzrost komórek nowotworowych

zapobiega rozwojowi zmian nowotworowych (pełni ważną rolę w profilaktyce nowotworów)

powstrzymuje namnażanie komórek rakowych

przeciwdziała powstawaniu przerzutów

redukuje stan zapalny i wzmacnia odporność osłabioną przez chorobę

 

Dzięki swoim unikatowym właściwościom kurkuma z powodzeniem może być stosowana zarówno w profilaktyce nowotworów, jak i w ich leczeniu.

Początkowo sądzono, że działanie antyrakowe kurkumy dotyczy tylko niektórych rodzajów nowotworów (m.in. raka prostaty, żołądka, odbytu, okrężnicy, trzustki i skóry), jednak według dr Williama LaValley’a – światowej sławy specjalisty w zakresie leczenia raka naturalnymi metodami – kurkumina jest uniwersalnym i skutecznym „lekarstwem” na wszystkie rodzaje nowotworów.

W odróżnieniu od konwencjonalnych metod leczenia raka – chemioterapii czy radioterapii – kurkuma nie niszczy zdrowych komórek organizmu i nie osłabia działania układu odpornościowego.

Badania dowodzą, że pacjenci, u których wykryto zmiany nowotworowe, spożywając codziennie 4 g kurkumy przez 30 dni, zredukowali występowanie tych zmian o ponad 40%! Podobnie wyglądała sytuacja chorych, u których stwierdzono znacznej wielkości guzy nowotworowe: regularne spożywanie kurkumy sprawiło, że guzy zaczęły się kurczyć i widocznie zmalały.

 

Na raka nie tylko kurkuma

Czy wiesz, że możesz samodzielnie wzmocnić działanie antyrakowe kurkumy? Wystarczy połączyć ją z czarnym pieprzem. Naukowcy twierdzą, że – choć kurkuma ma silne właściwości lecznicze – nie jest przyswajana przez nasz organizm w 100%.

Jeśli chcemy zwiększyć jej potencjał leczniczy (w tym także jej działanie antyrakowe), warto dodać do niej pieprz (najlepiej w proporcjach 1/4 łyżeczki na 1/2 łyżeczki kurkumy). Czarny pieprz znacznie zwiększa absorpcję kurkuminy w organizmie, przez co jej działanie lecznicze zostaje zwielokrotnione.

Jednak działanie antyrakowe przypisuje się nie tylko kurkumie. Inną przyprawą, która skutecznie zwalcza nowotwory, jest cynamon. Sproszkowana kora cynamonowca cejlońskiego hamuje wzrost komórek rakowych i łagodzi stany zapalne, które są bezpośrednią przyczyną rozrostu komórek nowotworowych.

A Ty? Jakie produkty spożywasz? Lepiej sprawdź, czy w Twojej diecie znajdują się naturalne produkty o działaniu antyrakowym, m.in. jabłka, pomidory, winogrona czy czerwona cebula. Spożywając przetworzoną żywność narażasz się na zachorowanie. Pamiętaj, że rak to bardzo podstępna choroba: jej początkowe objawy łatwo pomylić z grypą czy przeziębieniem.

Twoją bronią w walce z chorobami i innymi dolegliwościami jest natura – to właśnie ona dostarcza skutecznych rozwiązań w zakresie różych problemów zdrowotnych. Chcesz wiedzieć, jak możesz sobie pomóc naturalnie? Zapoznaj się z artykułami zamieszczonymi na Dr Medicus i zadbaj o swoje zdrowie póki nie jest za późno!

Źródła:
 

Biswas K., Bandyopadhyay U., Banerjee R.K., „Turmeric and curcumin: Biological actions and medicinal applications”, 2004.
Tayyem R.F., Heath D.D., Al-Delaimy W.K., Rock C.L., „Curcumin content of turmeric and curry powders”, 2006.
Hong S.L., Lee G.S., Syed Abdul Rahman S.N., Ahmed Hamdi O.A., Awang K., Aznam Nugroho N., Abd Malek S.N., „Essential Oil Content of the Rhizome of Curcuma purpurascens Bl. (Temu Tis) and Its Antiproliferative Effect on Selected Human Carcinoma Cell Lines”, 2014.

11 mitów o żywieniu i zdrowiu, w które nie wolno Ci wierzyć

Biegunka, wymioty, a nawet złamana ręka czy noga. To skutki żywieniowych mitów, w które wierzy 89,4% Polaków! Na pewno słyszałeś takie slogany jak: jedz tylko świeże owoce i warzywa, nie dawaj dziecku cukru czy unikaj czekolady.

Telewizja, koncerny i podejrzani dietetycy kierują takie ogólne uwagi i liczą na Twoją naiwność.

Tymczasem każdy organizm jest inny. Niestety, większość z tych „dobrych rad” często może okazać się bardzo szkodliwych dla zdrowia. Wybraliśmy dla Ciebie 11 mitów, w które powinieneś przestać wierzyć, jeśli poważnie myślisz o zdrowiu swoim i swoich najbliższych!

1. Świeże jest zawsze lepsze

Wiele osób uważa, że najlepszym jakościowo jedzeniem są produkty świeże. Warto jednak pamiętać, że często zamrożone jedzenie jest równie dobre, o ile nawet nie lepsze od tego świeżego. Dlaczego?

Sekret tkwi w pakowaniu. Mrożone owoce i warzywa są pakowane natychmiastowo po zebraniu i dzięki temu są w stanie utrzymać więcej substancji odżywczych i witamin niż ich świeże odpowiedniki, które pokonały długą drogę z pola na półki sklepowe.

Mrożone ryby są także świeższe od ich odpowiedników z działu „owoce morza”. Duże znaczenie ma również miejsce pozyskania – nie jedz resztek po innych, produktów ze zbliżającą się datą ważności czy rzeczy wysoko przetworzonych.

2. Zasada 5 sekund, gdy coś upadnie na podłogę

To nie czas, który jedzenie spędzi na podłodze ma znaczenie, a stan czystości podłogi. Jeśli znajdują się na niej jakieś groźne bakterie to wsiąkną w Twoje jedzenie w przeciągu milisekund i nie pomoże tu ani chuchanie, ani dmuchanie na kanapkę czy kawałek sera.

Zamiast odliczać do pięciu, lepiej umyj podłogę, albo ponownie opłucz pokarm.

3. Organiczne znaczy lepsze

Wyniki ponad 98 727 badań, przeprowadzonych w tym zakresie, nie były w stanie dokładnie stwierdzić, czy organiczne jedzenie jest bezpieczniejsze i zdrowsze od jego nieorganicznych odpowiedników.

Warto pamiętać, że w grupie producentów jedzenia ekologicznego są rolnicy używający pestycydów. Jak to możliwe?

Po prostu część z nich klasyfikowana jest jako substancje naturalne. Departament Rolnictwa w Stanach Zjednoczonych stwierdza, że ilość używanych pestycydów, zarówno organicznych jak i nieorganicznych wciąż jest za niska, aby miała zły wpływ na człowieka.

4. Jedzenie jednego jabłka dziennie pomoże Ci utrzymać dobre zdrowie

Jabłka są bogate w błonnik i witaminę C. A więc tak – jedzenie ich na pewno Ci nie zaszkodzi. Dlatego też zdecydowanie zaleca się ich spożywanie każdego dnia.

Zanim jednak wyjdziesz na zakupy bez szalika w zimowy wieczór, pomyśl o tym, że wiele więcej witaminy C ma chociażby kiwi czy cytryna.

5. Jedzenie cukru sprawia, że dzieci stają się hiperaktywne

Po latach obwiniania cukru o przyczynianie się do hiperaktywności dzieci, teoria ta została definitywnie obalona i nie ma najmniejszych podstaw, by dawać jej wiarę.

Jeśli więc Twoje dziecko zażyczy sobie łyżeczkę cukru do herbaty, to nie odmawiaj mu jej. No chyba, że będzie to piąta łyżeczka do tej samej szklanki!

Cukier nie ma związku z ADHD, ale nie oznacza to, że nie jest szkodliwy dla zdrowia. Dlatego zamień cukier na zdrowe składniki!

6. Nie możesz sprawić, że ilość komórek w Twoim mózgu się zwiększy

Dbanie o sprawność umysłu, to podstawa dobrego zdrowia. Naukowcy dowiedli, że proces neurogenezy (powstawania nowych komórek) dotyczy również mózgu.

Oznacza to, że poprzez ćwiczenia i niektóre produkty, możemy odżywiać swój mózg i poprawiać jego funkcjonowanie. Dzięki temu mamy możliwość uniknąć np. demencji!

7. Istnieją leki na raka, ale nie opłaca się ich stosować

Istnieją nie tylko różne kuracje pomagające zwalczać raka, ale warto pamiętać także o naturalnych, holistycznych metodach, uzyskujących interesujące efekty.

Wiele placówek koncentruje się, na przykład, na odpowiednio spersonalizowanych metodach leczenia, które cieszą się sukcesem. Aktualnie wciąż prowadzone są badanie kliniczne w celu wytworzenia nowych leków. Nie ma jednak absolutnie żadnych dowodów na to, że jakaś instytucja faktycznie odkryła remedium na nowotwory.

8. Czekolada powoduje trądzik

Badania porównawcze wśród dwóch grup osób – jedzących batoniki zrobione z czekolady i spożywających wyroby czekoladopodobne – wykazała, że żadna z nich nie miała istotnie większych objawów zachorowań na trądzik. Stwierdzono, że samo jedzenie czekolady nie ma faktycznego, bezpośredniego wpływu na wygląd naszej skóry.

9. Łykanie witamin sprawi, że będziesz zdrowy

Samo łykanie witamin nie pomoże nam utrzymać dobrego zdrowia, najlepiej jest dostarczyć wszystkie niezbędne nam do życia składniki poprzez dietę.

Zalecane jest spożywanie większej ilości owoców i warzyw, których witaminy zostaną w pełni przyswojone przez organizm. Najczęstszym i najbardziej tragicznym w skutkach ubytkiem witamin jest niedobór magnezu. 

10. Mleko buduje mocne kości

Podczas, gdy Departament Rolnictwa w Stanach Zjednoczonych zaleca spożywanie 3 szklanek mleka przez dorosłych każdego dnia, wciąż nie udowodniono w jaki sposób mleko pomaga utrzymywać zdrowe kości w lepszy sposób niż inne formy witaminy D i wapnia.

Jak jeszcze wpływa ma na nas mleko? Odpowiedź znajdziesz tutaj.

11. Powinieneś pić minimum 8 szklanek wody dziennie

Zacznijmy od tego, że picie 8 szklanek wody dziennie nie jest dla Ciebie niezdrowe. Problem jednak stanowi to stwierdzenie, że musisz wypić te 8 szklanek, aby pozostać nawodnionym.

Ostatecznie 3 szklanki wody z dodatkiem innych napojów, które pijesz każdego dnia sprawią, że uzupełnisz codzienne zapotrzebowanie płynów. Jeśli lubisz pić czystą wodę – kontynuuj tę praktykę, ale dla niektórych ciężko jest się przestawić na takie działanie.

Pamiętaj też, że czysta woda nigdy nie wchłania się w pełni, więc warto dodać do niej odrobinę soli.

Więcej na temat picia wody i informacji dot. oszustw koncernów ją produkujących przeczytasz klikając w ten link.

Które z mitów żywieniowych są niebezpieczne dla naszego zdrowia? Gdzie szukać rzetelnych informacji o niekorzystnym działaniu produktów spożywczych na nasz organizm? Jak uchronić siebie i swoich bliskich przed oszustwami koncernów farmaceutycznych?

aaa

Nie czekaj dłużej, już teraz pobierz darmowy raport, który pomoże Ci uchronić się przed nieuczciwymi praktykami przemysłu farmaceutycznego:

Poniżej wpisz adres email, na który wyślemy Twój darmowy raport i dowiedz się:

  • Kto tak naprawdę przepisuje Ci leki (i dlaczego jest to przedstawiciel firmy farmaceutycznej, a nie… lekarz?)

  • Jakie 9 niebezpiecznych błędów popełniasz przyjmując leki i które z nich mogą okazać się tragiczne w skutkach?

  • Jakie intrygi knują politycy głównych partii, aby ukryć fakt, że lekarze niepotrzebnie faszerują Cię lekami?

Niedobór magnezu i jego przerażające skutki, o których nie miałeś pojęcia!

Czym skutkuje niedobór magnezu?

Monika 9 lat walczyła ze swoimi problemami – depresja, zaburzenia lękowe, problemy ze snem. Przez te lata chodziła do różnych specjalistów – psychologów, psychiatrów, psychoterapeutów. Każda wizyta kosztowała ją powyżej 50 złotych, a żeby dowiedzieć się czegokolwiek musiała spędzić w gabinecie z jedną osobą co najmniej kilka godzin. Nie starczyłoby jej palców, aby policzyć ile razy zmieniała specjalistów…

Niespodziewana przyczyna

Wszyscy za przyczynę jej problemów uważali dzieciństwo, albo złamane serce. Śmiało mogła obstawiać na co padnie przy najbliższej wizycie w zależności od prowadzącego spotkanie. Mimo to, jej problemy wciąż trwały – ciało drżało, nieustannie czuła się źle, miała wahania nastrojów, ale przede wszystkim nie mogła spać i przez to piła jeszcze więcej kawy niż zazwyczaj. Do tego dochodziło dużo papierosów na złagodzenie stresu, oczywiście – niesłusznie.

Monika czuła, że jej depresja nie ma tylko podłoża psychicznego, bo przecież jej życie nie jest takie złe. W końcu postanowiła poczytać o problemie od strony biologicznej i znalazła odpowiedź – niedobór magnezu.

Magnez jest jonem wewnątrzkomórkowym, dlatego badanie jego poziomu we krwi nie wskaże nam prawdziwego wyniku, a co najwyżej lekkie zaburzenia jego gospodarką w przypadku chorób jak np. cukrzyca. Jak zatem dowiedzieć się, że mamy jego niedobory?

Wystarczy przeanalizować naszą dietę z ostatnich kilku lat. Białe pieczywo, produkty słabe jakościowo, a przede wszystkim – kawa, herbata, cola i napoje gazowane – to one są najbardziej odpowiedzialne za nasze problemy ze zdrowiem.

Niedobór magnezu może być przyczyną:

– złego samopoczucia, braku energii,
– nerwicy i depresji,
– problemów układu nerwowego – np. „skakania” mięśni, drżącej powieka,
– obniżonej odporności,
– zaburzenia rytmu serca,
– spadku potasu, co prowadzi do strzelania stawów czy zaburzeń pamięci.

Dlaczego cierpimy na niedobór magnezu?

Jeśli przez np. 10 lat wypłukiwaliśmy sobie pierwiastek z organizmu (a jego ilość jest ograniczona) to 1 czy 2 tygodnie suplementacji dużo nie zdziałają. Niestety dodanie do diety czekolady czy orzechów też zbytnio tu nie pomoże. Żeby uzupełnianie magnezu przebiegało w odpowiedni sposób trzeba uzbroić się także w witaminę B6, która przyśpieszy jego wchłanianie.

Średni zapas magnezu u człowieka to około 30 gramów. Wyobraźmy sobie, że codziennie przez 10 lat każdą kawą wypłukujemy jego pewną ilość, a nasza dieta nie dostarcza nam odpowiedniej dawki.

Codziennie tracimy powyżej 15 mg, a po latach mamy już duże ubytki w gramach. Jeśli wszystko będzie szło po naszej myśli i magnez z suplementacji odłoży się w naszym organizmie to jesteśmy w stanie uzupełniać 100 mg dziennie (wypełniając przy tym nasze dzienne zapotrzebowanie – 300 mg). W przypadku np. 15 gramów ubytku – co jest popularne przy stresującym trybie życia i nieprzemyślanej diecie – okres uzupełniania powinien trwać 150 dni.

Efekty kuracji magnezem

Monika będąc w bardzo złym stanie postanowiła spróbować tej metody i przygotowała się na roczną kurację. Już po 2 tygodniach suplementacji jej ciało zaczęło reagować – mięśnie przestały drżeć, miała więcej energii, była mniej drażliwa. Nie mogła uwierzyć, że tyle lat wmawiano jej różne choroby i zaburzenia psychiczne, oczerniano rodziców, a tak naprawdę problemem był jej organizm.

Dziś minął rok i Monika czuje się lepiej. Odkąd zadbała o swój niedobór magnezu i go uzupełniła, jej zdrowie wróciło do normy. Teraz potrzebuje tylko czasu na ułożenie sobie wszystkiego w głowie. Po latach życia w stresie ciężko jest oswoić się ze „zwykłą” sobą i zmienić przyzwyczajenia żywieniowe. Nie zamierza jeszcze rezygnować z suplementacji, a przede wszystkim wie, że już nigdy nie wyda złotówki na żadnego specjalistę od depresji.

NIE CZEKAJ, AŻ NIEŚWIADOMIE WYPŁUCZESZ Z SIEBIE CAŁY MAGNEZ.

JUŻ TERAZ SPRAWDŹ JAK ZADBAĆ O SWOJE ZDROWIE

 

 

Stosujesz dietę paleo? No to masz problem!

dieta paleo

Podobno właśnie tak odżywiali się nasi przodkowie – duża ilość białka, sporo zdrowych kwasów tłuszczowych i ograniczona ilość węglowodanów. Na pierwszy rzut wygląda to całkiem interesująco. Jednak, po bliższych oględzinach, okazuje się, że dieta paleo może mieć bardzo niekorzystne konsekwencje zdrowotne…

Powrót do korzenia?

I to nawet w dosłownym sensie. Dieta paleo wzoruje się na sposobie odżywiania społeczeństw pierwotnych. Mamy tu zatem do czynienia z posiłkami odwołującymi się do żywieniowych zwyczajów grup łowiecko-zbierackich. Jest sporo mięsa, są ryby, znalazło się także miejsce dla owoców morza, jaj, jagód i kilku typów warzyw (ziemniaki czy kukurydza). Naturalnie, na liście dań znalazły się także kiełki, korzenie itp. przysmaki.

Produktami zakazanymi są natomiast wszelkiego rodzaju wytwory zbożowe. Niemile widziane jest również mleko (oraz wszelkiej maści pochodne mu twory) i warzywa strączkowe. Naturalnie, jak przystało na jaskiniowca z zasadami, osobie na diecie paleo nie wolno jeść produktów wysoko przetworzonych, rafinowanych olejów, cukrów prostych i soli. Dlaczego?

Ponieważ pojawiły się one wraz z rozwojem ludzkości. Innymi słowy: są dalekie od naturalnego jedzenia i, niejako, skażone naszą ingerencją. Zdaniem autorów diety mogą przyczyniać się do współczesnych chorób cywilizacyjnych – takich, jak: otyłość, cukrzyca, nadciśnienie czy problemy z krążeniem. Rzecz w tym, że zdaniem wielu ekspertów, sama dieta paleo jest równie niebezpieczna i, pod żadnym pozorem, nie powinny z nią eksperymentować osoby chore na cukrzycę, z dysfunkcją serca lub mające problemy z krążeniem.

Pierwotnie = naturalnie = zdrowo?

Kiedy już skończysz ubijać maczugą swojego pierwszego ze świeżego mięsa, zatrzymaj się na moment. Nim wygrzebiesz z ziemi kilka kartofli i nazbierasz jagód w pobliskim gaju, spróbuj odpowiedzieć sobie na jedno proste pytanie: jak długo żyli ludzie pierwotni? Otóż średnio: 30-35 lat. A co jedli Ci mityczni neandertalczycy? Wydawać by się mogło, że głównie mięso, skoro właśnie to jest podstawowym elementem diety paleo. Niestety, to nieprawda.

Badania antropologów wykazały, że większą część pożywienia ludzi pierwotnych stanowiły warzywa, owoce i zboża. Generalnie opierano się wówczas w dużej mierze na skrobi i węglowodanach, pochodzących właśnie z roślin. Tymczasem dieta paleo wyklucza drób, zboża, cukry i rafinowane oleje. To bardzo duży i niebezpieczny błąd.

Odchudza? Zapobiega cukrzycy?

Dieta paleo ma oczywiście swoje korzystne oddziaływanie na zdrowie. Może przyczynić się do walki z cukrzycą, przeciwdziałać chorobom autoimmunologicznym, zgadze czy bezsenności. Pytanie tylko: za jaką cenę? Niestety, odpowiedź na to pytanie nie zadowoli większości tych, którzy już przekonali się do zmiany nawyków żywieniowych na te pierwotne.

Paleo, zdaniem wielu specjalistów, opiera się o zapychające arterie tłuszcze nasycone i cholesterol. To już, samo w sobie, stanowi dobry materiał na zawał i udar mózgu. Weźmy jeszcze niszczące kości, zakwaszające proteiny odzwierzęce i mamy dosyć mocny argument przeciw tej diecie. Ale to wciąż mało – uznani antropolodzy biologiczni twierdzą, że te współczesne społeczeństwa, które opierają swoją dietę głównie na mięsie (takie jak choćby Eskimosi) znacznie częściej muszą radzić sobie z chorobami serca i miażdżycą.

Dla porównania te współczesne plemiona łowiecko-zbierackie, które faktycznie żyją dosyć podobnie do swoich przodków i odżywiają się głównie roślinami – w znikomym odsetku cierpią na tego typu dolegliwości. Warto pamiętać również o tym, że dieta bogata w produkty odzwierzęce jest ściśle powiązana z częstym występowaniem osteoporozy. Ponadto mała ilość węglowodanów w pożywieniu, wiąże się raczej z o wiele większym niebezpieczeństwem wystąpienia udaru, aniżeli schudnięcia i życia w zdrowiu.

Co jeszcze zapewni nam duża ilość mięsa w diecie paleo? Cóż, głównie obfite wypełnienie organizmu białkiem. A to jest jednym z czynników zwiększających występowanie nudności, wymiotów, biegunki, a nawet ewentualnej śmierci na skutek zatrucia białkowego. Pamiętajmy o tym koniecznie! Chcąc zamienić się, choćby na jakiś czas, w neandertalczyków wiedzmy, że przyjęta maksymalna dawka protein to 200-300 gram na dzień. Dieta paleo dostarcza go o wiele więcej.

Na koniec przytoczmy jeszcze dane, dotyczące faktycznych efektów stosowania diety typu paleo. Obserwacje wykazały zwiększoną o 5% częstotliwość występowania chorób układu krążenia przy każdym wzroście wskaźnika spożycia białka. Zaburzając proporcje między mięsem a węglowodanami, w niektórych przypadkach ten wskaźnik „udało się” wywindować do aż 62%!

Zanim sięgniesz po dietę paleo i wprowadzisz ją w życie, lepiej dobrze się zastanów. Sprawdź, czy na pewno jest to dieta odpowiednia dla Ciebie, w jakich sytuacjach ją stosować, czego przy tym unikać i z czym kategorycznie jej nie łączyć.

Nie pozwól, by jedzenie zrujnowało Ci zdrowie!

SPRAWDŹ JAK TEMU ZAPOBIEC JUŻ TERAZ

 

 

Śmieciowe jedzenie – resztki po Niemcach zjesz Ty i Twoje dzieci

Niedzielne popołudnie. Rodzinny obiad. W dużym pokoju, na okrągłym stole, wylądowały już szklanki, salaterki i talerze. Wokół nich zasiedli rozbawieni goście, którzy wiele sobie obiecują po tym posiłku. Pani domu przygotowała dla nich tradycyjne, polskie specjały – sznycel ze sprasowanych resztek drobiu, surówkę z przeterminowanych warzyw i sok pomarańczowy o faktycznej zawartości 3% pomarańczy.

Czy to żart?!

Nie. Niestety nie. Jak wynika z badań Polacy jedzą jedne z najgorszych produktów w Europie. Nasze produkty, choć sprzedawane pod tym samym znakiem firmowym, są gorsze niż produkty dostępne w sklepach zachodnich sąsiadów. Oczywiście naturalną konsekwencją takiego stanu rzeczy jest fakt, że o wiele bardziej niszczymy swoje zdrowie i narażamy się na częstsze choroby.

To, co nie przeszłoby kontroli jakości w Niemczech czy Wielkiej Brytanii trafia do nas. Wystarczy spojrzeć na etykiety kupowanych produktów. Coraz więcej w nich konserwantów, stabilizatorów i zagęszczaczy. Niestety, prawda jest taka, że im bardziej produkt przetworzony tym bardziej obciąża wątrobę, trzustkę czy jelita.

Resztki po Niemcach?

Podobny problem mają Czechy i Słowacja. Tylko, że nasi sąsiedzi potrafią się zmobilizować i walczyć o lepszą przyszłość. Słowacka minister rolnictwa Gabriela Matecna, mówi: Mamy wspólny rynek i nieetyczne jest tworzenie dwóch klas klientów.

Premier mówi także, o tym jak producenci tłumaczą różnice w jakości produktów. Głównym argumentem ma być to, że w zależności od regionu ludzie mają odmienne preferencje smakowe. Jednak nikt nie powiedział, żeby Słowacy czy Polacy bardziej niż inne nacje gustowali w sztucznych słodzikach, wypełniaczach i środkach konserwujących. A to przecież za ich pośrednictwem w naszym organizmie tworzą się zmiany nowotworowe, problemy skórne czy kłopoty z sercem. I tego nie wolno nam bagatelizować.

Ile cukru w cukrze?

Przykładów oszustw i kreatywnego zamieniania faktycznego jedzenia substancjami chemicznymi można by wymienić dziesiątki. Wiele z nich opisywaliśmy już w biuletynie „Dr Medicus” dostępnym w formie drukowanej w ramach prenumeraty.

Odwołajmy się tutaj do kilku zdemaskowanych przez nas przypadków – sok pomarańczowy kilku znanych marek nie zawiera w ogóle soku z pomarańczy, natomiast sprzedawany w Austrii, pod tym samym szyldem, już tak! Do tego ma tam mniej środków konserwujących i stabilizatorów. Ceny wielu artykułów spożywczych są niższe w Polsce, Czechach i Słowacji w porównaniu z Austrią i Niemcami. Co gorsza, na tle tych państw europejskich Polska wypada najtaniej. Możemy się tylko domyślać, jak zatrważająco kreatywne (i niebezpieczne dla zdrowia naszego i naszych bliskich) musi być działanie handlowców, którym udaje się aż tak zbić cenę…

Za przykład mogą posłużyć także herbatniki maślane znanej niemieckiej firmy. W Niemczech są produkowane na bazie 12% masła, a w Polsce zaledwie 5%. Jego braki uzupełnia się za to szkodliwym olejem palmowym. Ich cena w Niemczech jest wyższa o kilkadziesiąt groszy, ale warto pamiętać o tamtejszych zarobkach.

Na jakie produkty należy uważać?

  • Kawa – dla Polaków palona jest za długo, przez co ma bardziej kwaśny smak. Jest także trudniejsza do strawienia i może negatywnie oddziaływać na wątrobę.
  • Coca-Cola – zawiera mniej cukru i kofeiny niż w niemieckich odpowiednikach. Ale w ich miejsce wcale nie dodawane są witaminy i minerały. Przeciwnie, skład uzupełniają szkodliwe wypełniacze.
  • Czekolada z orzechami tzw. „z okienkiem” – zawiera mniej orzechów i kakao, a dodatkowo u nas jest droższa niż u naszych zachodnich sąsiadów.
  • Proszek do prania – nasze proszki są mniej skoncentrowane i skuteczne, przez co wystarczą na mniej prań,a ich działanie jest o wiele słabsze.
  • Płyn do płukania – rzadsza konsystencja i krócej utrzymujący się zapach. Popularny Lenor wystarczy nam tylko na 36 prań, a za granicą na 57.
  • Przyprawy – różnice można zauważyć nawet w przypadku tak popularnego (i zdawałoby się niedrogiego produktu) jak pieprz. Jego ziarna, eksportowane do Polski, są dużo mniejsze.

 

Dlaczego wciąż zgadzamy się na zjadanie odpadków i produktów, których nasi zachodni sąsiedzi nigdy by nie kupili? Jak możemy temu przeciwdziałać? Co nam grozi od jedzenia gorszego sortu?

 

O tym wszystkim dowiesz się jako pierwszy w magazynie Dr Medicus

Nie czekaj aż zwykłe jedzenie stanie się dla Ciebie śmiertelną trucizną,

SPRAWDŹ JAK TEMU ZAPOBIEC JUŻ TERAZ!