Śniadanie – najważniejszy posiłek dnia?

Od dawna słyszymy, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia, bez którego nie powinniśmy wychodzić z domu. Czy tak jest jednak naprawdę? A może to kolejny mit powtarzany przez nasze babcie i dziadków? Może ten posiłek nie jest nam w rzeczywistości do niczego potrzebny? Przyjrzyjmy się dzisiaj bliżej śniadaniu i poznajmy prawdę na jego temat.

Kontrowersje dotyczące śniadania

Na samym wstępie musimy zaznaczyć, że wśród naukowców nie ma zgody w kwestii wartości porannego posiłku. Zdaniem niektórych śniadanie jest kluczem do szczęśliwego i produktywnego dnia. Niedawno jednak pojawiła się nowa teoria, w myśl której nie ma żadnych podstaw, aby przykładać do śniadania aż tak wielką wagę. Obrońcy tego twierdzenia idą o krok dalej i mówią wprost, iż pominięcie porannego posiłku nie jest niczym złym z punktu widzenia naszego zdrowia. A jak jest naprawdę? Czy problem ten należy rozpatrywać indywidualnie, w odniesieniu do każdej osoby, czy może istnieje jakaś jednoznaczna zasada? Poznajmy argumenty przemawiające za spożywaniem śniadań, jak i opowiadające się przeciwko temu nawykowi.

Argumenty „za”

Podstawowym argumentem przemawiającym za zjedzeniem śniadania jest fakt, że jeśli tego nie zrobimy, będziemy zwyczajnie głodni. Nikt z nas przecież nie lubi wychodzić z domu z pustym żołądkiem. W takim wypadku zjemy więcej w porze obiadu, co może prowadzić do przejadania się i nadwagi. Przeprowadzone badanie wykazały jednak, że twierdzenie to nie jest prawdziwe. Otóż naukowcy udowodnili, że brak śniadania wcale nie skutkuje spożyciem większej ilości jedzenia w czasie obiadu. Nie jest również prawdą inny stereotyp, w myśl którego, zjedzenie śniadania zwiększa metabolizm, czyli pomaga schudnąć. To także zostało potwierdzone przy pomocy badań naukowych.

Argumenty „przeciw”

Wszyscy dietetycy doskonale znają pojęcie przerywanego postu. Polega on na ograniczeniu jedzenia do określonych ram czasowych w ciągu dnia i postu podczas wszystkich innych godzin. Typowy przerywany program postu wymaga 16-godzinnego okna postu i 8-godzinnego okna, podczas którego spożywa się wszystkie posiłki. Zwykle powoduje to pomijanie śniadania i jedzenie tylko obiadu i kolacji lub kilku mniejszych posiłków bądź też jednego dużego posiłku w ciągu dnia. Zdaniem niektórych, taka praktyka to powrót do czasów dawniejszych, gdy ludzie nie posługiwali się chociażby lodówkami. Na przykład w okresie prehistorycznym człowiek musiał z rana polować, aby móc przygotować posiłek dla siebie i swojej rodziny. Nie brakuje również głosów, że przerywany post pomógł schudnąć wielu osobom, które miały problemy z nadwagą.

Czy śniadanie rzeczywiście jest potrzebne?

Stereotypy nie zawsze znajdują potwierdzenie w badaniach naukowych. W przypadku śniadania najlepiej jest jednak zachowywać zdrowy rozsądek. Jeżeli zatem czujemy się rano głodni, zjedzmy posiłek – to proste (jeśli wychodzimy z domu wcześnie rano możemy to zrobić w drodze lub w pracy). Więcej ciekawostek na temat zdrowego odżywiania znajdziesz w najnowszym numerze magazynu „Dr Medicus”. Nie czekaj, zapoznaj się z nimi i uczyń swoje życie zdrowszym!

Kurkuma – przyprawa, która zwalcza raka

Drobny proszek o intensywnie żółtym kolorze, wyrazistym smaku i zapachu, który wzbogaca smak potraw i nadaje im orientalny charakter. Na pewno nie raz próbowałeś tej przyprawy, a może masz ją w swojej kuchni? Mowa o kurkumie: przyprawie pozyskiwanej z kłącza ostryżu długiego (szafranu indyjskiego) – rośliny występującej w Azji i w krajach tropikalnych. To ceniona na całym świecie przyprawa, ale nie tylko: działanie antyrakowe kurkumy jest znane ludzkości od wieków. W medycynie naturalnej wykorzystuje się ją w celach leczniczych (łagodzi rozmaite dolegliwości i chroni przez chorobami). Co sprawia, że kurkuma skutecznie zwalcza komórki nowotworowe?

Roślina o silnych właściwościach leczniczych

Kurkuma zawdzięcza swoje właściwości lecznicze kurkiminie, która jest głównym składnikiem tej przyprawy. Kurkumina jest silnym antyoksydantem – niszczy wolne rodniki, które przyczyniają się do rozwoju różnych chorób (w tym chorób nowotworowych).

 

Dodatkowo kurkumina działa:

 

– antybakteryjnie

– przeciwzapalnie

– przeciwwirusowo

oczyszczająco

 

Kurkumę stosuję się również na dolegliwości trawienne i żołądkowe. Przypisuje się jej również działanie rozkurczające (jej stosowanie jest zalecane kobietom cierpiącym z powodu bólów menstruacyjnych – przyprawa jest naturalnym środkiem przeciwbólowym). Ze względu na swoje właściwości przeciwzapalne łagodzi ból i stan zapalny u osób cierpiących na reumatoidalne zapalenie stawów.

Kurkumina zawarta w tej orientalnej przyprawie wpływa korzystnie na pracę wątroby i trzustki. Dodatkowo zmniejsza ryzyko wystąpienia marskości, obniża cholesterol i zapobiega miażdżycy.

Kurkuma lepsza od leków?

Według badaczy kurkuma (dzięki swoim cennym właściwościom zdrowotnym) może z powodzeniem zastąpić leki stosowane w leczeniu takich chorób jak cukrzyca, artretyzm, depresja czy miażdżyca.

Dowiedziono też, że kurkuma jest zdrowszą alternatywą dla popularnych środków przeciwbólowych – aspiryny i ibuprofenu. W odróżneniu od tabletek kurkuma nie tylko łagodzi ból, ale i naturalnie zwalcza stan zapalny, a w dodatku jest całkowicie bezpieczna dla zdrowia.

Wyniki badań dobitnie wskazują, że kurkuma jest skuteczniejsza od Oksaliplatyny – leku stosowanego w chemioterapii (wyniki tych badań zostały opublikowane na łamach The International Journal of Cancer w 2007 roku). Na ich podstawie uznano, że kurkumina (organiczny związek obecny w kurkumie) może być wykorzystywana w leczeniu raka okrężnicy zamiast wspomnianej oksaliplatyny. To dowodzi, że działanie antyrakowe kurkumy (wbrew twierdzeniom lekarzy i specjalistów) jest na tyle silne, że można nią zastąpić popularne leki.

Warto pamiętać, że lecznicze właściwości kurkumy zależą w dużej mierze od jej jakości. Należy liczyć się z tym, że przyprawa kupiona w supermarkecie może być zanieczyszczona chemikaliami czy metalami ciężkimi lub być sfałszowana i pochodzić z Chin (najwyższej jakości kurkuma pochodzi ze Sri Lanki).

Działanie antyrakowe kurkumy

Tego nie powie Ci żaden lekarz: niewiele osób wie, że kurkuma może skutecznie zwalczać nowotwory – jej działanie antyrakowe zostało potwierdzone setkami badań.

Według badaczy kurkuma eliminuje przynajmniej 10 czynników rakowych, a także skutecznie blokuje rozwój choroby nowotworowej działając na wielu różnych płaszczyznach.

 

Na czym konkretnie polega działanie antyrakowe kurkumy?

 

– przyprawa hamuje wzrost komórek nowotworowych

zapobiega rozwojowi zmian nowotworowych (pełni ważną rolę w profilaktyce nowotworów)

powstrzymuje namnażanie komórek rakowych

przeciwdziała powstawaniu przerzutów

redukuje stan zapalny i wzmacnia odporność osłabioną przez chorobę

 

Dzięki swoim unikatowym właściwościom kurkuma z powodzeniem może być stosowana zarówno w profilaktyce nowotworów, jak i w ich leczeniu.

Początkowo sądzono, że działanie antyrakowe kurkumy dotyczy tylko niektórych rodzajów nowotworów (m.in. raka prostaty, żołądka, odbytu, okrężnicy, trzustki i skóry), jednak według dr Williama LaValley’a – światowej sławy specjalisty w zakresie leczenia raka naturalnymi metodami – kurkumina jest uniwersalnym i skutecznym „lekarstwem” na wszystkie rodzaje nowotworów.

W odróżnieniu od konwencjonalnych metod leczenia raka – chemioterapii czy radioterapii – kurkuma nie niszczy zdrowych komórek organizmu i nie osłabia działania układu odpornościowego.

Badania dowodzą, że pacjenci, u których wykryto zmiany nowotworowe, spożywając codziennie 4 g kurkumy przez 30 dni, zredukowali występowanie tych zmian o ponad 40%! Podobnie wyglądała sytuacja chorych, u których stwierdzono znacznej wielkości guzy nowotworowe: regularne spożywanie kurkumy sprawiło, że guzy zaczęły się kurczyć i widocznie zmalały.

 

Na raka nie tylko kurkuma

Czy wiesz, że możesz samodzielnie wzmocnić działanie antyrakowe kurkumy? Wystarczy połączyć ją z czarnym pieprzem. Naukowcy twierdzą, że – choć kurkuma ma silne właściwości lecznicze – nie jest przyswajana przez nasz organizm w 100%.

Jeśli chcemy zwiększyć jej potencjał leczniczy (w tym także jej działanie antyrakowe), warto dodać do niej pieprz (najlepiej w proporcjach 1/4 łyżeczki na 1/2 łyżeczki kurkumy). Czarny pieprz znacznie zwiększa absorpcję kurkuminy w organizmie, przez co jej działanie lecznicze zostaje zwielokrotnione.

Jednak działanie antyrakowe przypisuje się nie tylko kurkumie. Inną przyprawą, która skutecznie zwalcza nowotwory, jest cynamon. Sproszkowana kora cynamonowca cejlońskiego hamuje wzrost komórek rakowych i łagodzi stany zapalne, które są bezpośrednią przyczyną rozrostu komórek nowotworowych.

A Ty? Jakie produkty spożywasz? Lepiej sprawdź, czy w Twojej diecie znajdują się naturalne produkty o działaniu antyrakowym, m.in. jabłka, pomidory, winogrona czy czerwona cebula. Spożywając przetworzoną żywność narażasz się na zachorowanie. Pamiętaj, że rak to bardzo podstępna choroba: jej początkowe objawy łatwo pomylić z grypą czy przeziębieniem.

Twoją bronią w walce z chorobami i innymi dolegliwościami jest natura – to właśnie ona dostarcza skutecznych rozwiązań w zakresie różych problemów zdrowotnych. Chcesz wiedzieć, jak możesz sobie pomóc naturalnie? Zapoznaj się z artykułami zamieszczonymi na Dr Medicus i zadbaj o swoje zdrowie póki nie jest za późno!

Źródła:
 

Biswas K., Bandyopadhyay U., Banerjee R.K., „Turmeric and curcumin: Biological actions and medicinal applications”, 2004.
Tayyem R.F., Heath D.D., Al-Delaimy W.K., Rock C.L., „Curcumin content of turmeric and curry powders”, 2006.
Hong S.L., Lee G.S., Syed Abdul Rahman S.N., Ahmed Hamdi O.A., Awang K., Aznam Nugroho N., Abd Malek S.N., „Essential Oil Content of the Rhizome of Curcuma purpurascens Bl. (Temu Tis) and Its Antiproliferative Effect on Selected Human Carcinoma Cell Lines”, 2014.

11 mitów o żywieniu i zdrowiu, w które nie wolno Ci wierzyć

Biegunka, wymioty, a nawet złamana ręka czy noga. To skutki żywieniowych mitów, w które wierzy 89,4% Polaków! Na pewno słyszałeś takie slogany jak: jedz tylko świeże owoce i warzywa, nie dawaj dziecku cukru czy unikaj czekolady.

Telewizja, koncerny i podejrzani dietetycy kierują takie ogólne uwagi i liczą na Twoją naiwność.

Tymczasem każdy organizm jest inny. Niestety, większość z tych „dobrych rad” często może okazać się bardzo szkodliwych dla zdrowia. Wybraliśmy dla Ciebie 11 mitów, w które powinieneś przestać wierzyć, jeśli poważnie myślisz o zdrowiu swoim i swoich najbliższych!

1. Świeże jest zawsze lepsze

Wiele osób uważa, że najlepszym jakościowo jedzeniem są produkty świeże. Warto jednak pamiętać, że często zamrożone jedzenie jest równie dobre, o ile nawet nie lepsze od tego świeżego. Dlaczego?

Sekret tkwi w pakowaniu. Mrożone owoce i warzywa są pakowane natychmiastowo po zebraniu i dzięki temu są w stanie utrzymać więcej substancji odżywczych i witamin niż ich świeże odpowiedniki, które pokonały długą drogę z pola na półki sklepowe.

Mrożone ryby są także świeższe od ich odpowiedników z działu „owoce morza”. Duże znaczenie ma również miejsce pozyskania – nie jedz resztek po innych, produktów ze zbliżającą się datą ważności czy rzeczy wysoko przetworzonych.

2. Zasada 5 sekund, gdy coś upadnie na podłogę

To nie czas, który jedzenie spędzi na podłodze ma znaczenie, a stan czystości podłogi. Jeśli znajdują się na niej jakieś groźne bakterie to wsiąkną w Twoje jedzenie w przeciągu milisekund i nie pomoże tu ani chuchanie, ani dmuchanie na kanapkę czy kawałek sera.

Zamiast odliczać do pięciu, lepiej umyj podłogę, albo ponownie opłucz pokarm.

3. Organiczne znaczy lepsze

Wyniki ponad 98 727 badań, przeprowadzonych w tym zakresie, nie były w stanie dokładnie stwierdzić, czy organiczne jedzenie jest bezpieczniejsze i zdrowsze od jego nieorganicznych odpowiedników.

Warto pamiętać, że w grupie producentów jedzenia ekologicznego są rolnicy używający pestycydów. Jak to możliwe?

Po prostu część z nich klasyfikowana jest jako substancje naturalne. Departament Rolnictwa w Stanach Zjednoczonych stwierdza, że ilość używanych pestycydów, zarówno organicznych jak i nieorganicznych wciąż jest za niska, aby miała zły wpływ na człowieka.

4. Jedzenie jednego jabłka dziennie pomoże Ci utrzymać dobre zdrowie

Jabłka są bogate w błonnik i witaminę C. A więc tak – jedzenie ich na pewno Ci nie zaszkodzi. Dlatego też zdecydowanie zaleca się ich spożywanie każdego dnia.

Zanim jednak wyjdziesz na zakupy bez szalika w zimowy wieczór, pomyśl o tym, że wiele więcej witaminy C ma chociażby kiwi czy cytryna.

5. Jedzenie cukru sprawia, że dzieci stają się hiperaktywne

Po latach obwiniania cukru o przyczynianie się do hiperaktywności dzieci, teoria ta została definitywnie obalona i nie ma najmniejszych podstaw, by dawać jej wiarę.

Jeśli więc Twoje dziecko zażyczy sobie łyżeczkę cukru do herbaty, to nie odmawiaj mu jej. No chyba, że będzie to piąta łyżeczka do tej samej szklanki!

Cukier nie ma związku z ADHD, ale nie oznacza to, że nie jest szkodliwy dla zdrowia. Dlatego zamień cukier na zdrowe składniki!

6. Nie możesz sprawić, że ilość komórek w Twoim mózgu się zwiększy

Dbanie o sprawność umysłu, to podstawa dobrego zdrowia. Naukowcy dowiedli, że proces neurogenezy (powstawania nowych komórek) dotyczy również mózgu.

Oznacza to, że poprzez ćwiczenia i niektóre produkty, możemy odżywiać swój mózg i poprawiać jego funkcjonowanie. Dzięki temu mamy możliwość uniknąć np. demencji!

7. Istnieją leki na raka, ale nie opłaca się ich stosować

Istnieją nie tylko różne kuracje pomagające zwalczać raka, ale warto pamiętać także o naturalnych, holistycznych metodach, uzyskujących interesujące efekty.

Wiele placówek koncentruje się, na przykład, na odpowiednio spersonalizowanych metodach leczenia, które cieszą się sukcesem. Aktualnie wciąż prowadzone są badanie kliniczne w celu wytworzenia nowych leków. Nie ma jednak absolutnie żadnych dowodów na to, że jakaś instytucja faktycznie odkryła remedium na nowotwory.

8. Czekolada powoduje trądzik

Badania porównawcze wśród dwóch grup osób – jedzących batoniki zrobione z czekolady i spożywających wyroby czekoladopodobne – wykazała, że żadna z nich nie miała istotnie większych objawów zachorowań na trądzik. Stwierdzono, że samo jedzenie czekolady nie ma faktycznego, bezpośredniego wpływu na wygląd naszej skóry.

9. Łykanie witamin sprawi, że będziesz zdrowy

Samo łykanie witamin nie pomoże nam utrzymać dobrego zdrowia, najlepiej jest dostarczyć wszystkie niezbędne nam do życia składniki poprzez dietę.

Zalecane jest spożywanie większej ilości owoców i warzyw, których witaminy zostaną w pełni przyswojone przez organizm. Najczęstszym i najbardziej tragicznym w skutkach ubytkiem witamin jest niedobór magnezu. 

10. Mleko buduje mocne kości

Podczas, gdy Departament Rolnictwa w Stanach Zjednoczonych zaleca spożywanie 3 szklanek mleka przez dorosłych każdego dnia, wciąż nie udowodniono w jaki sposób mleko pomaga utrzymywać zdrowe kości w lepszy sposób niż inne formy witaminy D i wapnia.

Jak jeszcze wpływa ma na nas mleko? Odpowiedź znajdziesz tutaj.

11. Powinieneś pić minimum 8 szklanek wody dziennie

Zacznijmy od tego, że picie 8 szklanek wody dziennie nie jest dla Ciebie niezdrowe. Problem jednak stanowi to stwierdzenie, że musisz wypić te 8 szklanek, aby pozostać nawodnionym.

Ostatecznie 3 szklanki wody z dodatkiem innych napojów, które pijesz każdego dnia sprawią, że uzupełnisz codzienne zapotrzebowanie płynów. Jeśli lubisz pić czystą wodę – kontynuuj tę praktykę, ale dla niektórych ciężko jest się przestawić na takie działanie.

Pamiętaj też, że czysta woda nigdy nie wchłania się w pełni, więc warto dodać do niej odrobinę soli.

Więcej na temat picia wody i informacji dot. oszustw koncernów ją produkujących przeczytasz klikając w ten link.

Które z mitów żywieniowych są niebezpieczne dla naszego zdrowia? Gdzie szukać rzetelnych informacji o niekorzystnym działaniu produktów spożywczych na nasz organizm? Jak uchronić siebie i swoich bliskich przed oszustwami koncernów farmaceutycznych?

aaa

Nie czekaj dłużej, już teraz pobierz darmowy raport, który pomoże Ci uchronić się przed nieuczciwymi praktykami przemysłu farmaceutycznego:

Poniżej wpisz adres email, na który wyślemy Twój darmowy raport i dowiedz się:

  • Kto tak naprawdę przepisuje Ci leki (i dlaczego jest to przedstawiciel firmy farmaceutycznej, a nie… lekarz?)

  • Jakie 9 niebezpiecznych błędów popełniasz przyjmując leki i które z nich mogą okazać się tragiczne w skutkach?

  • Jakie intrygi knują politycy głównych partii, aby ukryć fakt, że lekarze niepotrzebnie faszerują Cię lekami?

Niedobór magnezu i jego przerażające skutki, o których nie miałeś pojęcia!

Czym skutkuje niedobór magnezu?

Monika 9 lat walczyła ze swoimi problemami – depresja, zaburzenia lękowe, problemy ze snem. Przez te lata chodziła do różnych specjalistów – psychologów, psychiatrów, psychoterapeutów. Każda wizyta kosztowała ją powyżej 50 złotych, a żeby dowiedzieć się czegokolwiek musiała spędzić w gabinecie z jedną osobą co najmniej kilka godzin. Nie starczyłoby jej palców, aby policzyć ile razy zmieniała specjalistów…

Niespodziewana przyczyna

Wszyscy za przyczynę jej problemów uważali dzieciństwo, albo złamane serce. Śmiało mogła obstawiać na co padnie przy najbliższej wizycie w zależności od prowadzącego spotkanie. Mimo to, jej problemy wciąż trwały – ciało drżało, nieustannie czuła się źle, miała wahania nastrojów, ale przede wszystkim nie mogła spać i przez to piła jeszcze więcej kawy niż zazwyczaj. Do tego dochodziło dużo papierosów na złagodzenie stresu, oczywiście – niesłusznie.

Monika czuła, że jej depresja nie ma tylko podłoża psychicznego, bo przecież jej życie nie jest takie złe. W końcu postanowiła poczytać o problemie od strony biologicznej i znalazła odpowiedź – niedobór magnezu.

Magnez jest jonem wewnątrzkomórkowym, dlatego badanie jego poziomu we krwi nie wskaże nam prawdziwego wyniku, a co najwyżej lekkie zaburzenia jego gospodarką w przypadku chorób jak np. cukrzyca. Jak zatem dowiedzieć się, że mamy jego niedobory?

Wystarczy przeanalizować naszą dietę z ostatnich kilku lat. Białe pieczywo, produkty słabe jakościowo, a przede wszystkim – kawa, herbata, cola i napoje gazowane – to one są najbardziej odpowiedzialne za nasze problemy ze zdrowiem.

Niedobór magnezu może być przyczyną:

– złego samopoczucia, braku energii,
– nerwicy i depresji,
– problemów układu nerwowego – np. „skakania” mięśni, drżącej powieka,
– obniżonej odporności,
– zaburzenia rytmu serca,
– spadku potasu, co prowadzi do strzelania stawów czy zaburzeń pamięci.

Dlaczego cierpimy na niedobór magnezu?

Jeśli przez np. 10 lat wypłukiwaliśmy sobie pierwiastek z organizmu (a jego ilość jest ograniczona) to 1 czy 2 tygodnie suplementacji dużo nie zdziałają. Niestety dodanie do diety czekolady czy orzechów też zbytnio tu nie pomoże. Żeby uzupełnianie magnezu przebiegało w odpowiedni sposób trzeba uzbroić się także w witaminę B6, która przyśpieszy jego wchłanianie.

Średni zapas magnezu u człowieka to około 30 gramów. Wyobraźmy sobie, że codziennie przez 10 lat każdą kawą wypłukujemy jego pewną ilość, a nasza dieta nie dostarcza nam odpowiedniej dawki.

Codziennie tracimy powyżej 15 mg, a po latach mamy już duże ubytki w gramach. Jeśli wszystko będzie szło po naszej myśli i magnez z suplementacji odłoży się w naszym organizmie to jesteśmy w stanie uzupełniać 100 mg dziennie (wypełniając przy tym nasze dzienne zapotrzebowanie – 300 mg). W przypadku np. 15 gramów ubytku – co jest popularne przy stresującym trybie życia i nieprzemyślanej diecie – okres uzupełniania powinien trwać 150 dni.

Efekty kuracji magnezem

Monika będąc w bardzo złym stanie postanowiła spróbować tej metody i przygotowała się na roczną kurację. Już po 2 tygodniach suplementacji jej ciało zaczęło reagować – mięśnie przestały drżeć, miała więcej energii, była mniej drażliwa. Nie mogła uwierzyć, że tyle lat wmawiano jej różne choroby i zaburzenia psychiczne, oczerniano rodziców, a tak naprawdę problemem był jej organizm.

Dziś minął rok i Monika czuje się lepiej. Odkąd zadbała o swój niedobór magnezu i go uzupełniła, jej zdrowie wróciło do normy. Teraz potrzebuje tylko czasu na ułożenie sobie wszystkiego w głowie. Po latach życia w stresie ciężko jest oswoić się ze „zwykłą” sobą i zmienić przyzwyczajenia żywieniowe. Nie zamierza jeszcze rezygnować z suplementacji, a przede wszystkim wie, że już nigdy nie wyda złotówki na żadnego specjalistę od depresji.

NIE CZEKAJ, AŻ NIEŚWIADOMIE WYPŁUCZESZ Z SIEBIE CAŁY MAGNEZ.

JUŻ TERAZ SPRAWDŹ JAK ZADBAĆ O SWOJE ZDROWIE

 

 

Stosujesz dietę paleo? No to masz problem!

dieta paleo

Podobno właśnie tak odżywiali się nasi przodkowie – duża ilość białka, sporo zdrowych kwasów tłuszczowych i ograniczona ilość węglowodanów. Na pierwszy rzut wygląda to całkiem interesująco. Jednak, po bliższych oględzinach, okazuje się, że dieta paleo może mieć bardzo niekorzystne konsekwencje zdrowotne…

Powrót do korzenia?

I to nawet w dosłownym sensie. Dieta paleo wzoruje się na sposobie odżywiania społeczeństw pierwotnych. Mamy tu zatem do czynienia z posiłkami odwołującymi się do żywieniowych zwyczajów grup łowiecko-zbierackich. Jest sporo mięsa, są ryby, znalazło się także miejsce dla owoców morza, jaj, jagód i kilku typów warzyw (ziemniaki czy kukurydza). Naturalnie, na liście dań znalazły się także kiełki, korzenie itp. przysmaki.

Produktami zakazanymi są natomiast wszelkiego rodzaju wytwory zbożowe. Niemile widziane jest również mleko (oraz wszelkiej maści pochodne mu twory) i warzywa strączkowe. Naturalnie, jak przystało na jaskiniowca z zasadami, osobie na diecie paleo nie wolno jeść produktów wysoko przetworzonych, rafinowanych olejów, cukrów prostych i soli. Dlaczego?

Ponieważ pojawiły się one wraz z rozwojem ludzkości. Innymi słowy: są dalekie od naturalnego jedzenia i, niejako, skażone naszą ingerencją. Zdaniem autorów diety mogą przyczyniać się do współczesnych chorób cywilizacyjnych – takich, jak: otyłość, cukrzyca, nadciśnienie czy problemy z krążeniem. Rzecz w tym, że zdaniem wielu ekspertów, sama dieta paleo jest równie niebezpieczna i, pod żadnym pozorem, nie powinny z nią eksperymentować osoby chore na cukrzycę, z dysfunkcją serca lub mające problemy z krążeniem.

Pierwotnie = naturalnie = zdrowo?

Kiedy już skończysz ubijać maczugą swojego pierwszego ze świeżego mięsa, zatrzymaj się na moment. Nim wygrzebiesz z ziemi kilka kartofli i nazbierasz jagód w pobliskim gaju, spróbuj odpowiedzieć sobie na jedno proste pytanie: jak długo żyli ludzie pierwotni? Otóż średnio: 30-35 lat. A co jedli Ci mityczni neandertalczycy? Wydawać by się mogło, że głównie mięso, skoro właśnie to jest podstawowym elementem diety paleo. Niestety, to nieprawda.

Badania antropologów wykazały, że większą część pożywienia ludzi pierwotnych stanowiły warzywa, owoce i zboża. Generalnie opierano się wówczas w dużej mierze na skrobi i węglowodanach, pochodzących właśnie z roślin. Tymczasem dieta paleo wyklucza drób, zboża, cukry i rafinowane oleje. To bardzo duży i niebezpieczny błąd.

Odchudza? Zapobiega cukrzycy?

Dieta paleo ma oczywiście swoje korzystne oddziaływanie na zdrowie. Może przyczynić się do walki z cukrzycą, przeciwdziałać chorobom autoimmunologicznym, zgadze czy bezsenności. Pytanie tylko: za jaką cenę? Niestety, odpowiedź na to pytanie nie zadowoli większości tych, którzy już przekonali się do zmiany nawyków żywieniowych na te pierwotne.

Paleo, zdaniem wielu specjalistów, opiera się o zapychające arterie tłuszcze nasycone i cholesterol. To już, samo w sobie, stanowi dobry materiał na zawał i udar mózgu. Weźmy jeszcze niszczące kości, zakwaszające proteiny odzwierzęce i mamy dosyć mocny argument przeciw tej diecie. Ale to wciąż mało – uznani antropolodzy biologiczni twierdzą, że te współczesne społeczeństwa, które opierają swoją dietę głównie na mięsie (takie jak choćby Eskimosi) znacznie częściej muszą radzić sobie z chorobami serca i miażdżycą.

Dla porównania te współczesne plemiona łowiecko-zbierackie, które faktycznie żyją dosyć podobnie do swoich przodków i odżywiają się głównie roślinami – w znikomym odsetku cierpią na tego typu dolegliwości. Warto pamiętać również o tym, że dieta bogata w produkty odzwierzęce jest ściśle powiązana z częstym występowaniem osteoporozy. Ponadto mała ilość węglowodanów w pożywieniu, wiąże się raczej z o wiele większym niebezpieczeństwem wystąpienia udaru, aniżeli schudnięcia i życia w zdrowiu.

Co jeszcze zapewni nam duża ilość mięsa w diecie paleo? Cóż, głównie obfite wypełnienie organizmu białkiem. A to jest jednym z czynników zwiększających występowanie nudności, wymiotów, biegunki, a nawet ewentualnej śmierci na skutek zatrucia białkowego. Pamiętajmy o tym koniecznie! Chcąc zamienić się, choćby na jakiś czas, w neandertalczyków wiedzmy, że przyjęta maksymalna dawka protein to 200-300 gram na dzień. Dieta paleo dostarcza go o wiele więcej.

Na koniec przytoczmy jeszcze dane, dotyczące faktycznych efektów stosowania diety typu paleo. Obserwacje wykazały zwiększoną o 5% częstotliwość występowania chorób układu krążenia przy każdym wzroście wskaźnika spożycia białka. Zaburzając proporcje między mięsem a węglowodanami, w niektórych przypadkach ten wskaźnik „udało się” wywindować do aż 62%!

Zanim sięgniesz po dietę paleo i wprowadzisz ją w życie, lepiej dobrze się zastanów. Sprawdź, czy na pewno jest to dieta odpowiednia dla Ciebie, w jakich sytuacjach ją stosować, czego przy tym unikać i z czym kategorycznie jej nie łączyć.

Nie pozwól, by jedzenie zrujnowało Ci zdrowie!

SPRAWDŹ JAK TEMU ZAPOBIEC JUŻ TERAZ

 

 

Śmieciowe jedzenie – resztki po Niemcach zjesz Ty i Twoje dzieci

Niedzielne popołudnie. Rodzinny obiad. W dużym pokoju, na okrągłym stole, wylądowały już szklanki, salaterki i talerze. Wokół nich zasiedli rozbawieni goście, którzy wiele sobie obiecują po tym posiłku. Pani domu przygotowała dla nich tradycyjne, polskie specjały – sznycel ze sprasowanych resztek drobiu, surówkę z przeterminowanych warzyw i sok pomarańczowy o faktycznej zawartości 3% pomarańczy.

Czy to żart?!

Nie. Niestety nie. Jak wynika z badań Polacy jedzą jedne z najgorszych produktów w Europie. Nasze produkty, choć sprzedawane pod tym samym znakiem firmowym, są gorsze niż produkty dostępne w sklepach zachodnich sąsiadów. Oczywiście naturalną konsekwencją takiego stanu rzeczy jest fakt, że o wiele bardziej niszczymy swoje zdrowie i narażamy się na częstsze choroby.

To, co nie przeszłoby kontroli jakości w Niemczech czy Wielkiej Brytanii trafia do nas. Wystarczy spojrzeć na etykiety kupowanych produktów. Coraz więcej w nich konserwantów, stabilizatorów i zagęszczaczy. Niestety, prawda jest taka, że im bardziej produkt przetworzony tym bardziej obciąża wątrobę, trzustkę czy jelita.

Resztki po Niemcach?

Podobny problem mają Czechy i Słowacja. Tylko, że nasi sąsiedzi potrafią się zmobilizować i walczyć o lepszą przyszłość. Słowacka minister rolnictwa Gabriela Matecna, mówi: Mamy wspólny rynek i nieetyczne jest tworzenie dwóch klas klientów.

Premier mówi także, o tym jak producenci tłumaczą różnice w jakości produktów. Głównym argumentem ma być to, że w zależności od regionu ludzie mają odmienne preferencje smakowe. Jednak nikt nie powiedział, żeby Słowacy czy Polacy bardziej niż inne nacje gustowali w sztucznych słodzikach, wypełniaczach i środkach konserwujących. A to przecież za ich pośrednictwem w naszym organizmie tworzą się zmiany nowotworowe, problemy skórne czy kłopoty z sercem. I tego nie wolno nam bagatelizować.

Ile cukru w cukrze?

Przykładów oszustw i kreatywnego zamieniania faktycznego jedzenia substancjami chemicznymi można by wymienić dziesiątki. Wiele z nich opisywaliśmy już w biuletynie „Dr Medicus” dostępnym w formie drukowanej w ramach prenumeraty.

Odwołajmy się tutaj do kilku zdemaskowanych przez nas przypadków – sok pomarańczowy kilku znanych marek nie zawiera w ogóle soku z pomarańczy, natomiast sprzedawany w Austrii, pod tym samym szyldem, już tak! Do tego ma tam mniej środków konserwujących i stabilizatorów. Ceny wielu artykułów spożywczych są niższe w Polsce, Czechach i Słowacji w porównaniu z Austrią i Niemcami. Co gorsza, na tle tych państw europejskich Polska wypada najtaniej. Możemy się tylko domyślać, jak zatrważająco kreatywne (i niebezpieczne dla zdrowia naszego i naszych bliskich) musi być działanie handlowców, którym udaje się aż tak zbić cenę…

Za przykład mogą posłużyć także herbatniki maślane znanej niemieckiej firmy. W Niemczech są produkowane na bazie 12% masła, a w Polsce zaledwie 5%. Jego braki uzupełnia się za to szkodliwym olejem palmowym. Ich cena w Niemczech jest wyższa o kilkadziesiąt groszy, ale warto pamiętać o tamtejszych zarobkach.

Na jakie produkty należy uważać?

  • Kawa – dla Polaków palona jest za długo, przez co ma bardziej kwaśny smak. Jest także trudniejsza do strawienia i może negatywnie oddziaływać na wątrobę.
  • Coca-Cola – zawiera mniej cukru i kofeiny niż w niemieckich odpowiednikach. Ale w ich miejsce wcale nie dodawane są witaminy i minerały. Przeciwnie, skład uzupełniają szkodliwe wypełniacze.
  • Czekolada z orzechami tzw. „z okienkiem” – zawiera mniej orzechów i kakao, a dodatkowo u nas jest droższa niż u naszych zachodnich sąsiadów.
  • Proszek do prania – nasze proszki są mniej skoncentrowane i skuteczne, przez co wystarczą na mniej prań,a ich działanie jest o wiele słabsze.
  • Płyn do płukania – rzadsza konsystencja i krócej utrzymujący się zapach. Popularny Lenor wystarczy nam tylko na 36 prań, a za granicą na 57.
  • Przyprawy – różnice można zauważyć nawet w przypadku tak popularnego (i zdawałoby się niedrogiego produktu) jak pieprz. Jego ziarna, eksportowane do Polski, są dużo mniejsze.

 

Dlaczego wciąż zgadzamy się na zjadanie odpadków i produktów, których nasi zachodni sąsiedzi nigdy by nie kupili? Jak możemy temu przeciwdziałać? Co nam grozi od jedzenia gorszego sortu?

 

O tym wszystkim dowiesz się jako pierwszy w magazynie Dr Medicus

Nie czekaj aż zwykłe jedzenie stanie się dla Ciebie śmiertelną trucizną,

SPRAWDŹ JAK TEMU ZAPOBIEC JUŻ TERAZ!

 

Olej kokosowy – dlaczego powinieneś go stosować?

olej kokosowy w diecie

Olej kokosowy to coś o czym dopiero niedawno zrobiło się w Polsce głośno. Osoby, które cenią sobie naturalny i zdrowy tryb życia uważają go za jeden z najcenniejszych produktów codziennego użytku. Miano to osiągnął dzięki opinii najzdrowszego oleju na świecie. Nawet w sanskrycie palma kokosowa nosi nazwę kalpa vriksha, co tłumaczy się jako „drzewo, które zaspokaja wszystkie potrzeby życia”. Co takiego znajduje się w oleju kokosowym i jak jego użycie wpływa na nasz organizm? Czy warto go stosować? Sprawdźmy sami!

Olej kokosowy i jego zawartość

Kwas laurynowy – stanowi 50% całego składu oleju kokosowego, podobne proporcje zawiera mleko matki. Gdy trafi do organizmu przekształca się w monolauryn zwiększając swoje właściwości bakterio- i wirusobójcze. Niszczy drobnoustroje pokryte otoczką lipidową, m.in.: wirus HIV, wirusy opryszczki, grypy, przeziębienia, a także bakterie wywołujące wrzody żołądka i nowotwory przewodu pokarmowego, a nawet zapalenie wątroby typu C.

Kwas kaprylowy – wpływa na silne działanie antywirusowe, antybakteryjne i przeciwgrzybicze oleju kokosowego. Jest naturalnym antybiotykiem, który działa tylko na te „złe” mikroorganizmy, w przeciwieństwie do antybiotyków syntetycznych, farmakologicznych. Dodatkowo wspiera naturalną florę bakteryjną.

Naturalne antyoksydanty – ich zawartość w oleju kokosowym wspiera naturalne mechanizmy obronne komórek, pomaga również w zaburzeniach trawienia i wchłaniania substancji odżywczych. Jest to także zasługa średniołańcuchowych kwasów tłuszczowych, które metabolizują się inaczej niż te długołańcuchowe.

Połączone siły – wszystkie kwasy zawarte w oleju kokosowym mają pozytywny wpływ na nasz organizm. Pomagają nam one uniknąć chorób takich jak zawał serca, miażdżyca tętnic, choroby zwyrodnieniowe. Tłuszcze te nie są magazynowane w organizmie przez co nie powodują niebezpiecznej dla zdrowia nadwagi i chorób z nią związanych – nadciśnienia, cukrzycy, żylaków czy choroby wieńcowej serca.

Jak stosować olej kokosowy?

Gotowanie – ze względu na bogactwo kwasów olej poprawia wchłanianie i utrzymanie w organizmie wapnia i magnezu u ludzi, którzy mają niedobory tych minerałów. Zalecany jest kobietom ciężarnym, karmiącym oraz dzieciom. Jest to jedyny tłuszcz, który może być bez obaw spożywany przez cukrzyków. Reguluje poziom cukru we krwi, poprawia wydzielanie insuliny i wykorzystanie glukozy – tym samym osłabiając chorobę.

Olej kokosowy zazwyczaj służy do smażenia, ale może być także dodatkiem czy głównym składnikiem produktów, np. zdrowej czekolady na bazie kakao, oleju kokosowego i miodu.

Dieta – udowodniono, że olej kokosowy wspiera odchudzanie i pomaga w utrzymaniu odpowiedniej wagi. Tłuszcze jakie zawiera, podobnie jak węglowodany są natychmiastowo przekształcane w energię. Różnicą jednak stanowi to, że nie podnoszą poziomu cukru we krwi. Tym samym przyśpieszają proces spalania tkanki tłuszczowej. Jednocześnie zawarte w nim związki odżywiają mięśnie i poprawiają wydolność fizyczną co może stanowić także zaletę dla sportowców.

Kosmetyki naturalne – dzięki działaniom antybakteryjnym, antygrzybicznym i antywirusowym już pradawni uzdrowiciele leczyli nim oparzenia, egzemy, grzybicę, trądzik, zapalenia czy inne infekcje skóry. Dziś olej ma co najmniej sto różnych zastosowań jeśli chodzi o działania kosmetyczne. Może służyć jako składnik pasty do zębów, preparat do demakijażu, balsam do ciała, krem dla skóry łuszczącej się czy swędzącej, krem redukujący zmarszczki, chroniący przed promieniami UV, przynoszący ulgę po ukąszeniu owadów, a także odżywka do włosów, ze względu na działanie przeciwgrzybicze.

Jak widać olej kokosowy ma bardzo wiele prozdrowotnych zastosowań. Jeśli chcesz zadbać o swoje zdrowie, najlepiej wprowadzić do diety taki olej, który był tłoczony na zimo, zawierający wszystkie substancję – nierafinowany, nie pozbawiony smaku ani zapachu. Z pewnością stosując go szybko zaobserwujesz zmiany w swoim organizmie.

Więcej na temat zdrowej diety i problemów układu pokarmowego przeczytasz w magazynie Dr Medicus.

Pij mleko będziesz… miał kamienie nerkowe – jak wmawiają nam że mleko jest zdrowe

Czy mleko jest zdrowe?

Czy pamiętasz reklamowe hasło „pij mleko będziesz wieki”? Aktorzy, politycy i osoby publiczne zachęcają Ciebie i Twoje dzieci do spożywania mleka, a jednocześnie zapominają o jego szkodliwych właściwości. Codzienne spożywanie mleka krowiego może prowadzić do anemii lub miażdżycy, a 90% kamieni nerkowych, to kamienie wapniowe tworzące się przez negatywny wpływ mleka! Beta-alanina zawarta w mleku odpowiada za 80% uczuleń. Ty lub Twoje dziecko macie wysypkę, egzemę albo uporczywe swędzenie? Dowiedz się więcej o negatywnych skutkach mleka i sposobach na jego zastąpienie.

Mleko a kamienie nerkowe

Mleko krowie jest jedną z głównych przyczyn tworzenia się kamieni w nerkach. Zawiera bardzo dużo soli mineralnych, m.in. sodu, fosforu i wapnia. Jeśli tylko mocz jest przesycony solami wapnia to zaczyna go wytrącać i osadzać w kanalikach nerkowych. Kryształki soli wapniowych zespalają się ze sobą tworząc większe kamienie.

Taki stan nierównowagi mineralnej powoduje powstawanie kamieni wapniowych i innych złogów wapniowych w organizmie. Dr Prein z Wydziału Urologii na Uniwersytecie w Bostonie przeprowadził badania kamieni nerkowych. Wykazano, że 90% z 1000 pacjentów cierpi na kamienie wapniowe, które mogą być spowodowane właśnie piciem mleka.

Do czego jeszcze może prowadzić nadmierne spożywanie mleka?

Poza kamieniami nerkowymi mleko może przyśpieszać pojawienie się osteoporozy, nowotworów oraz nie jest wskazane przy chorobie wrzodowej czy Hashimoto (dowiedz się więcej na ten temat czytając artykuł Dr Medicus tutaj).

Jeśli jednak nie wyobrażamy sobie życia bez mleka i nabiału – głowa do góry, mleko krowie możemy zastąpić mlekiem roślinnym, np. sojowym, ryżowym, migdałowym itp. Najlepiej i najtaniej będzie przygotować takie mleko w domu. Pozwoli nam to zaoszczędzić pieniądze i zminimalizować ilość przyjmowanego cukru.

Jeśli nie mleko, to co w zamian?

Po pierwsze, właściwości mleka łatwo zastąpić produktami naturalnymi i nieprzetworzonymi, takimi jak owoce, orzechy czy warzywa. Warto dodać, że mleko świeże, prosto od krowy, zaraz po spożyciu fermentuje w naszych jelitach, co jest procesem pożądanym. Natomiast, produkty ze sklepowych półek są pasteryzowane, a co za tym idzie, gniją w naszym organizmie, powodując wzdęcia i gazy.

Zamień mleko na produkty naturale. Jedz migdały, bogate w witaminy D i E, fistaszki pełne magnezu i witaminy B6 czy sezam zawierający dużo lecytyny i kwasów tłuszczowych, uzupełniających niedobry wapnia, fosforu i witaminy E. Naturalnych i zdrowych zamienników dla mleka jest na rynku dużo, wystarczy się tylko rozejrzeć. Dlatego…

Jeśli chcesz poznać 16 pysznych bezmlecznych przepisów i dowiedzieć się o 13 naturalnych zamiennikach dla mleka, zajrzyj do najnowszego numeru magazynu Dr Medicus.

Źródło:

1) A.J. Lanou, S.E. Berkow, N.D. Barnard, Calcium, dairy products, and bone health in children and young adults: a reevaluation of the evidence. Pediatrics, 2005, ISBN: 115:736–743.
2) Larsson SC, Bergkvist L, Wolk A. 
Milk and lactose intakes and ovarian cancer risk in the Swedish Mammography Cohort. Am J Clin Nutr. 2004;80:1353–1357.
3) Warensjo E, Jansson JH, Berglund L, et al. 
Estimated intake of milk fat is negatively associated with cardiovascular risk factors and does not increase the risk of a first acute myocardial infarction. Br J Nutr. 2004;91:635–642.

„Pij 2,5 litra wody dziennie” – zobacz jak wielkie koncerny doją od Ciebie minimum 1500 zł rocznie!

Woda butelkowa jest droga.

Woda – ile razy słyszałeś, że powinieneś pić jej 2-2,5 litra dziennie żeby nie odwodnić organizmu? Ile takich reklam widziałeś w telewizji czy internecie? Powiem Ci ile – tysiące. Dzięki tym reklamom i fałszywej propagandzie, koncerny produkujące wodę wyciągają z Twojej kieszeni ponad 1500 zł rocznie. Tak, powiedzmy sobie prawdę, przepłacamy za kupowanie wody butelkowanej. Nie liczy się ilość wody a jej jakość! Ważne czy jest źródlana czy mineralizowana i jak dużą masę ciała musisz nawodnić. Poniżej kilka przykładów tego, jak jesteśmy nabijani w butelkę i nieświadomie przepłacamy za wodę 240 razy, albo nawet więcej.

Spisek wielkich koncernów

Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie na swojej stronie Internetowej zapewnia, że woda lecąca z kranu jest smaczna, czysta i można ją pić bez dodatkowej obróbki. Wskazują na to badania, najnowocześniejsze technologie i zmodernizowane instalacje. Jaki czynnik zatem miałby wpływać na to, aby tej wody jednak nie spożywać?

1 litr wody z kranu kosztuje nas mniej niż jeden grosz, natomiast 1 litr w plastykowej butelce ponad złotówkę. W drugim przypadku wydajemy te pieniądze na butelkę, która jest tylko dodatkowym elementem zanieczyszczającym planetę. Kupując wodę butelkową wydajemy niepotrzebnie pieniądze, bo dostęp do bieżącej wody jest teraz praktycznie wszędzie. Czy wyobrażamy sobie płacić 240 razy więcej za inne produkty, albo za same opakowania? Np. w przypadku jogurtu czy kanapki? Powód takiego stanu rzeczy jest jeden…

Wielkie firmy muszą ratować spadający wzrost sprzedaży! Setki koncernów rozpoczęło swoją nagonkę na „złą” wodę z kranu i na promowanie swoich produktów hasłem „woda mineralna”. W rzeczywistości etykieta często wprowadza klienta w błąd i wody te wcale nie zawierają 1 grama minerałów na 1 litr i są zwykłymi wodami źródlanymi. Jeśli nie mamy do czynienia z wodami leczniczymi, tymi lepszego sortu – nie będziemy odczuwać dużej różnicy między wodą z kranu a z butelki.

Ile litrów wody pić dziennie?

Jak wygląda sytuacja z piciem 2.5 litra wody dziennie? Nawodnienie organizmu jest bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na zdrowie i naszą kondycję. Warto jednak pamiętać o tym, że organizm można nawadniać też zupami, jogurtami czy owocami.

Stąd też zapotrzebowanie na wodę jest kwestią całkowicie indywidualną – inne będzie w przypadku sportowca a inne w przypadku osoby prowadzącej siedzący tryb życia. Dlatego powinieneś się tu kierować wyłącznie pragnieniem i zdrowym rozsądkiem. Zwłaszcza, że picie zwiększonych ilości wody może przyczynić się do lekkich zaburzeń zdolności nerek do filtrowania krwi, a w skrajnych przypadkach nawet do śmierci.

Sprawdź dokładną zawartość minerałów jakie ma woda!

W 2016 roku Parlament Słowenii przyjął poprawkę do konstytucji, która za podstawowe prawo uznaje dostęp do wody pitnej. Woda tym samym stała się prawnie dobrem publicznym zarządzającym przez państwo, zamiast jak wcześniej – towarem rynkowym.

Dr Medicus zachęca zatem do picia wody z kranu i podchodzenia z dystansem do reklam niektórych produktów. Jeśli chcemy być pewni jakości wody możemy sprawdzić dokładną zawartość minerałów na stronach przedsiębiorstw wodociągów i kanalizacji, do których jesteśmy podłączeni. W innym przypadku możemy wciąż przepłacać 240 razy za coś co należy się nam wszystkim.

aaa

Nie czekaj dłużej, już teraz pobierz darmowy raport, który pomoże Ci uchronić się przed nieuczciwymi praktykami przemysłu farmaceutycznego:

Poniżej wpisz adres email, na który wyślemy Twój darmowy raport i dowiedz się:

  • Kto tak naprawdę przepisuje Ci leki (i dlaczego jest to przedstawiciel firmy farmaceutycznej, a nie… lekarz?)

  • Jakie 9 niebezpiecznych błędów popełniasz przyjmując leki i które z nich mogą okazać się tragiczne w skutkach?

  • Jakie intrygi knują politycy głównych partii, aby ukryć fakt, że lekarze niepotrzebnie faszerują Cię lekami?

Kawa – 10 medycznych faktów, o których nie miałeś pojęcia

Czy kawa jest zdrowa?

Kawa jest uprawiana w 80 państwach świata i większości osób towarzyszy każdego dnia, zwłaszcza o poranku. Mimo to wciąż mówi się o jej negatywnym wpływie na organizm. Badania Possitivelly Coffee Programme podjęte przez ICO (International Coffee Organisation)  wspólnie z Instytutem Informacji Naukowej o Kawie donoszą, że umiarkowane picie kawy jest w 100 procentach bezpieczne i nie stanowi żadnego zagrożenia dla zdrowia. Jednak jak każda substancja wprowadzana do naszego organizmu ma swoje wady i zalety – przedstawmy zatem 10 medycznie potwierdzonych faktów, o których nigdy nie słyszałeś.

Fakt 1

W kawie występuje ponad 700 substancji chemicznych. Poza kofeiną w jej skład zalicza się węglowodany, tłuszcze, wodę, proteiny, kwasy roślinne, alkaloidy, takie jak kofeina, minerały oraz substancje aromatyczne.

Fakt 2

Kofeina zawarta w kawie ma niekorzystny wpływ na stężenia elektrolitów, m.in. magnezu, potasu i wapnia. Napój wypłukuje te substancje z organizmu w trakcie wydalania. Z tego powodu warto pamiętać o suplementacji uzupełniającej, jeśli pijemy dużo kawy.

Fakt 3

Regularne picie kawy obniża ryzyko występowania cukrzy typu 2 niezależnie od płci. W gotowanej kawie odnaleziono związki o działaniu antyoksydacyjnym (związki polifenolowe), które mogą odpowiadać za ochronne działanie tego napoju w schorzeniach kardiologicznych, cukrzycy i nowotworach.

Fakt 4

Prawdopodobnie picie kawy może nawet pomagać w zapobieganiu rozwojowi niektórych rodzajów nowotworów, ale powyżej 5 szklanek dziennie zwiększa ryzyko wystąpienia raka pęcherza moczowego.

Fakt 5

Kofeina osiąga maksymalne stężenie po godzinie, gdy zostanie całkowicie wchłonięta z przewodu pokarmowego do układu krążenia. Takie stężenie utrzymuje się w organizmie przez około 4 godziny.  W pierwszej kolejności pozbywają się tej substancji palące papierosy kobiety, a najwolniej proces ten przebiega u osób ze schorzeniami wątroby.

Fakt 6

Osoby z nadciśnieniem tętniczym i po 65 roku życia powinny unikać picia kawy.  Także tak słynne połączenie kawy z papierosem nie jest bezpieczne dla zdrowia Zwłaszcza na szybsze pozbywanie się kofeiny z organizmu.

Fakt 7

W XIX wieku kofeina znalazła zastosowanie przy ułatwianiu oddychania poprzez rozszerzanie oskrzeli. We Włoszech przeprowadzono badania, w których wzięło udział około 7 tysięcy dorosłych. Wykazały one, że kawa zmniejsza częstotliwość i nasilenia występowania ataków duszności – u osób spożywających regularnie 1 filiżankę kawy o 5%, a 2 filiżanki o 23%.  Do 4 filiżanek dziennie wpływa pozytywnie na ukrwienie całego organizmu – rozszerzenie arterii serca i zwiększenie przepływu krwi. Pozwala to ograniczyć skłonności do bólów migrenowych.

Fakt 8

Kofeina stanowi dobry składnik terapii odchudzającej. Spożywanie kawy (bez mleka i cukru) przyśpiesza spalanie tłuszczy. Stosowana w kosmetykach nowej generacji wpływa także na „modelowanie” sylwetki.

Fakt 9

W trwających 12 lat badaniach Framinghama wykazano, że spożycie nawet 1 filiżanki kawy na dobę powoduje wzrost ryzyka złamań kostnych w obrębie stawów biodrowych o około 69%.

Fakt 10

Kawa może przeciwdziałać procesom powodującym próchnicę zębów – tak stwierdziło Centrum Badań Stomatologicznych w USA. Wszystko to dzięki zawartości garbników. Dodatkowo picie kawy bezkofeinowej wpływa na ograniczenie działania bakterii. Już kilka wieków temu używano jej jako „pasty i środka odświeżającego jamę ustną.

Jak widzisz kawa ma swoje zalety i wady. Pamiętaj, że wszystko jest dla ludzi tylko wymaga czasem trochę rozsądku. Następnym razem zastanów się czy sięgnąć po kolejną filiżankę kawy i czy dodać do niej kostkę cukru.

Więcej na temat zdrowej diety i właściwości roślin takich jak kawa przeczytasz w magazynie Dr Medicus.

Źródła:

1) Kosicka T, Kara-Perz H, Głuszek J., Kawa – zagrożenie czy ochrona, Przew Lek. 2004; 9: 78-83.
2) International Coffee Organization 22 Berners Street, London, W1T 3DD, England.
3) Ribeiro-Alves MA, Trugo LC, Donangelo CM, 
Use of oral contraceptives blunts the calciuric effect of caffeine in young adult women, J Nutr. 2003; 133 (2): 393-8.
4) Yanagimoto K, Ochi H, Lee KG, et al.,
Antioxidative activities of fractions obtained from brewed coffee, J Agric Food Chem. 2004; 52(3): 592-6.
5) Sargeant S., 
Kawowe panaceum, Przegl Gastronomiczny 2005; 2: 29.
6) Wasilewski D., 
Kawowy test, Przegl Gastronomiczny. 2004; 3: 44.


7) Potter JD (red.),
Food, nutrition and prevention of cancer: a global perspective. Coffee, tea and other drinks, World Cancer Res Fund. Washington 1997: 467-72.
8) Bonenberg K.,
Fenomen brunatnego ziarna?, Aura. 2007; 3: 31-34
9) Rakic V., Burke V., Beilin LJ.,
Effects of coffee on ambulatory blood pressure in older men and women, Hypertension. 1999; 33: 869-73
10) Votavovai L., Voldrich M., Sevciki R., Cizkovai R., Mlejnecka J., Stolar M., Fleismani T.,
Changes of Antioxidant Capacity of Robusta Coffee during Roasting, Czech J Food Science, 2009; 27: S49-S52
11) 45. Holmes R., Goodman HO., Assimos DG.,
Contribution of dietary oxalate to urinary oxalate excretion. Kidney Int. 2001; 59: 270–276
12) Kiel DP, Felson DT, Hannan MT, et al.
Caffeine and the risk of hip fracture: the Framingham Study, Am J Epidemiol. 1990; 132: 675-84