5 powodów, żeby zacząć rozciąganie

Ćwiczenia rozciągające są podstawowym elementem każdego treningu. Nic dziwnego, bowiem rozciąganie ma niezwykle pozytywny wpływ na organizm człowieka. Przede wszystkim sprawia, że ciało staje się bardziej gibkie, przez co zmniejsza się ryzyko wystąpienia kontuzji. Oto 5 powodów, dla których warto się rozciągać.

Ochrona przed sztywnieniem

 O rozciąganiu powinniśmy koniecznie pomyśleć, jeżeli lubimy treningi siłowe. Tego typu ćwiczenia powodują bowiem, że nasze mięśnie sztywnieją oraz skracają się. Przez to zmniejsza się zakres ruchów poszczególnych partii ciała, a coraz większe mięśnie mogą naciskać na nerwy, co w konsekwencji prowadzi do pogorszenia przepływu impulsów nerwowych. Ponadto rozciąganie pozytywnie wpływa na uczucie zmęczenia czy bóle mięśni i stawów po treningu siłowym. Są one znacznie łagodniejsze i mniej dokuczliwe.

Sposób na stres

Stres towarzyszy nam każdego dnia i nie jesteśmy w stanie całkowicie się go pozbyć. Wiele jest bowiem czynników, które powodują zdenerwowanie. Wiążą się one z powstawaniem napięcia mięśniowego. Dzięki rozciąganiu możliwe jest rozluźnienie mięśni, szczególnie pleców i karku. Z całą pewnością wpłynie to korzystnie na poprawę naszego samopoczucia.

 

Sprawność na starość

Wiele osób w podeszłym wieku narzeka na kondycję swojego organizmu. Jednym z powodów są problemy z poruszaniem się. Mięśnie, które nie były rozciągnięte, przyczyniają się do szybszego zużywania stawów, co z kolei bywa przyczyną powstawania zwyrodnień. Zatem jeżeli pragniemy zachować sprawność na długie lata, rozciągajmy się!

 

Lepsze krążenie krwi

 Nie najlepsze samopoczucie możemy niekiedy wiązać ze słabym krążeniem krwi. Tak się składa, że ćwiczenia rozciągające są jednym z najlepszych sposobów na jego poprawę. Mianowicie, wystarczy zaledwie 10 minut treningu codziennie, aby poczuć wyraźną różnicę. Dzięki takiemu wysiłkowi nasz organizm się dotleni, a krew zacznie krążyć znacznie szybciej. To także doskonały zamiennik kawy w walce ze zmęczeniem.

 

Rozciąganie na lepszy sen

 Niektórzy z nas narzekają na problemy z zasypianiem. Przyczyny takiego stanu rzeczy są bardzo różne: odmiennie reagujemy na pewne czynniki, co odbija się na jakości naszego snu. Rozciąganie z powodzeniem może zastąpić nam leki uspokajające. Dzięki krótkiej serii ćwiczeń wieczorem poczujemy się rozluźnieni, zrelaksowani, a nasz umysł będzie znacznie bardziej odprężony. Z całą pewnością szybciej zaśniemy i nie będziemy niepotrzebnie budzić się w nocy. Jest jeszcze jedna rzecz – otóż rozciąganie poprawi również kondycję naszego kręgosłupa, który dokucza wielu osobom w czasie całonocnego leżenia w łóżku.

Trening rozciągający to zestaw prostych ćwiczeń, które możemy spokojnie wykonywać w domowym zaciszu. Warto rozpocząć już dziś, albowiem szybko poczujemy poprawę jakości naszego życia. O tym jak wiele korzyści płynie z rozciągania, dowiesz się z najnowszego numeru magazynu „Dr Medicus”. Znajdziesz tam także przykładowe ćwiczenia. Zatem – rozciągajmy się jak najwięcej!

Dieta czy ćwiczenia – dzięki czemu szybciej schudniesz?

Wielu z nas narzeka na swoją wagę i pragnie zrzucić kilka zbędnych kilogramów. Szczególnie przed letnim urlopem jest to dla nas bardzo istotne – przed wyjazdem nad morze chcielibyśmy, by nasza sylwetka prezentowała się atrakcyjnie i nie była źródłem frustracji. Niektórzy, z tego powodu, decydują się rozpocząć treningi na siłowni. Inni przechodzą na dietę. Jeszcze inni próbują łączyć ćwiczenia i zmiany w nawykach żywieniowych. Która z tych opcji jest najskuteczniejsza?

 

Problemy związane z ćwiczeniami

Lekarze od dawna powtarzają, że brak aktywności fizycznej jest jedną z głównych przyczyn otyłości. Trudno się z tym nie zgodzić. Dane jednoznacznie pokazują, że siedzący tryb życia ma negatywny wpływ na naszą kondycję. Warto jednak pamiętać, że te same badania naukowe wskazują jednocześnie, że to nieprawidłowa dieta mocniej przekłada się na masę ciała, aniżeli ćwiczenia fizyczne.

Oznacza to, ni mniej ni więcej, tylko tyle, że nawet przy dużej ilości ruchu możemy mieć nadwagę. To, co i jak jemy jest bowiem o wiele istotniejsze dla funkcjonowania naszego organizmu od tego gdzie i w jaki sposób ćwiczymy. Kanapka obficie posmarowana masłem i przyłożona solidnym kawałkiem żółtego sera, zjedzona wieczorową porą, zapewne zniweczy wcześniejszy spacer lub jogging.

 

Utrzymywanie wagi mimo ćwiczeń

Niestety, prawda jest taka, że wiele osób w trakcie treningu nadal podjada, nierzadko niezdrowe produkty. I to, jak wskazują naukowcy, przyczynia się do ograniczenia efektów odchudzania. Nie oznacza to jednak, że ćwiczenia są stratą czasu, wręcz przeciwnie. Pozwalają one na zbudowanie masy mięśniowej, a także poprawę kondycji układu sercowo-naczyniowego, obniżają ciśnienie krwi i pozytywnie wpływają na wydolność całego organizmu.

Właśnie dlatego – nawet jeśli mimo ćwiczeń szala wagi wciąż pokazuję tę samą liczbę – nie rezygnujmy z aktywności fizycznej. O wiele lepiej jest bowiem ważyć wciąż tyle samo, mając w miejsce tkanki tłuszczowej, sporo nowych mięśni, aniżeli na odwrót. Pamiętajmy także, że ćwiczenia wspomagają również walkę z depresją, gdyż podczas treningu wydzielają się endorfiny, czyli tak zwane hormony szczęścia.

Nawet, jeśli nie mamy aż tak dużych problemów psychicznych, by mówić o depresji, to nadal ćwiczmy. Zajęcia fizyczne dadzą nam fantastyczną dawkę dobrego humoru i pozytywnego nastawienia w zimie. pomogą zwalczyć chandrę i poczucie znudzenia.

 

Podstawą jest jednak dieta

Podstawą w walce z nadwagą jest odpowiednio przygotowana dieta. Na co dzień bowiem większość z nas nie przykłada zbyt dużej wagi do tego, co znajduje się na talerzu. Owszem, staramy się jeść zdrowo – unikać konserwantów i produktów rakotwórczych – ale ostatecznie na tym kończą się zazwyczaj nasze starania. Jest to całkiem zrozumiałe, nie każdy ma czas, by poświęcać na przygotowanie jedzenia kilkadziesiąt minut, pięć razy w ciągu jednego dnia.

Stąd też spożywamy przetworzoną żywność, nienaturalne tłuszcze oraz niezliczone ilości cukru. Wszystkie te elementy prowadzą nasz organizm nie tylko do otyłości, ale i innych schorzeń – na przykład cukrzycy. Jedzenie w sposób zdrowy okazuje się więc w takim układzie tylko grą pozorów. Pomaga uniknąć jednego typu chorób, ale wystawia nas na inne.

 

Zdrowe, czyli jakie?

Problemem jest również fakt, że w obecnych czasach niełatwo o naprawdę zdrowe produkty. Dobrze jest zatem skorzystać z pomocy dietetyka lub uważnie czytać artykuły zamieszczone w magazynie „Dr Medicus„. To drugie rozwiązanie będzie oczywiście nieporównanie tańsze i (zapewne) znacznie skuteczniejsze.

Odpowiednia wiedza pomoże nam wyeliminować z jadłospisu szkodliwe produkty, a ponadto zadba, by naszemu organizmowi nie zabrakło niezbędnych składników mineralnych. Stanie się także znakomitym impulsem do właściwego nawadniania organizmu. A to, jest ekstremalnie ważne – szczególnie w czasie odchudzania, gdy powinniśmy spożywać około dwóch litrów niskosłodzonych płynów.

 

Jakie odchudzanie jest skuteczne?

Być może, jeżeli do tej pory nie mogliśmy skutecznie zrzucić kilogramów, nie walczyliśmy z nimi stosując odpowiednie środki. Jak już powiedzieliśmy wcześniej, w każdym wypadku należałoby zacząć od przygotowania właściwej diety.

Zmiana nawyków żywieniowych pozwoli nam bowiem na wyeliminowanie produktów, które są nadmiernie kaloryczne. Dopiero później pomyślmy o planie treningowym. Co ważne, powinien być on dopasowany do naszych możliwości fizycznych. Nie forsujmy się zanadto, bo możemy szybko stracić zapał do ćwiczeń, uszkodzić kręgosłup lub wywołać innego typu poważną kontuzję. 

 

Właściwa suplementacja

Powinniśmy pamiętać także o tym, by spożywać odpowiednie ilości węglowodanów (cukrów) po treningu. Bez organizm, zmęczony i pozbawiony energii, zacznie na bieżąco metabolizować tkankę mięśniową. W rezultacie, ćwicząc coraz ciężej, nie tylko nie uzyskamy żadnych efektów, ale prawdopodobnie przytyjemy…

Bez względu na wszystko musimy również mieć na uwadze fakt, że odchudzanie to proces długotrwały. Nie liczmy na cuda. Nie spodziewajmy się efektów z piątku na sobotę. I nie  zniechęcajmy się niepowodzeniami lub brakiem szybkich efektów!

W ostateczności możemy skorzystać z pomocy suplementów odchudzających, ale i tu nie ma gwarancji, że uda nam się coś osiągnąć szybciej. Wiele z nich to bowiem placebo, środki chemiczne wywołujące spustoszenie w organizmie lub oszustwa koncernów farmaceutycznych. Przed kupieniem suplementu dobrze się więc zastanówmy. Sprawdźmy, co obiecuje producent, jakie (i czy w ogóle) daje nam gwarancje oraz czy zamieszcza informacje od osób, które środek już wypróbowały.

Walka z nadwagą nigdy nie jest łatwa. Zawsze należy jednak przygotować odpowiednią strategię, która pozwoli nam osiągnąć upragniony cel. O tym jak skutecznie się odchudzać dowiesz się z magazynu „Dr Medicus„. Dzięki naszym poradom szybko dowiesz się jak skutecznie walczyć ze zbędnymi kilogramami – robić to z głową, naturalnie i bez rujnowania domowego budżetu!

Dieta dobra dla Twojego serca

Choroby serca stają się we współczesnym świecie coraz powszechniejsze. Przyczyną takiego stanu rzeczy są nie tylko uwarunkowania genetyczne, ale również nasz styl życia. Siedzący tryb pracy, stres, ciągła bieganina i nieodpowiednia dieta w istotny sposób przyczyniają się do różnego rodzaju schorzeń. Należy pamiętać, że serce lubi wysiłek fizyczny i warto regularnie mu go dostarczać. Niestety nie każdemu z nas jest po drodze aktywnością, dlatego tak ważne jest, by zadbać o odpowiednią dietę.

Po pierwsze błonnik

Błonnik jest podstawą zdrowej diety, nie tylko dla serca. Substancja ta wpływa korzystnie na utrzymywanie prawidłowej masy ciała, redukuje poziom złego cholesterolu we krwi, a także zapobiega powstawaniu nadciśnienia tętniczego. Wystarczy jedynie 25 gramów błonnika dziennie, aby nasz organizm odczuł poprawę. Jego doskonałym źródłem są na przykład owoce, warzywa, produkty zbożowe, razowe pieczywo, a także nasiona roślin strączkowych.

Po drugie czerwone wino

Czerwone wino to prawdziwy eliksir zdrowia dla serca. Zawiera ono bowiem resweratrol. Pod tą trudną nazwą kryje się organiczny związek chemiczny, który chroni tętnice przed złym cholesterolem, a ponadto podnosi poziom dobrego cholesterolu. Resweratrol ma także pozytywny wpływ na układ krążenia. Nie należy jednak przesadzać z jego dawkowaniem. Ponieważ może się to niekorzystnie odbić na naszej kondycji.

Należy pamiętać, że zdrowa osoba może wypić dziennie jeden kieliszek czerwonego wina. Większa ilość odbije się negatywnie na ciśnieniu tętniczym. Ponadto trunek ten to przecież, nie ukrywajmy, alkohol. Wniosek zatem powinien nasunąć nam się sam, że nie należy go nadużywać. Jak każda tego typu substancja uzależnia w większych ilościach, a dodatkowo niekorzystnie wpływa na stan wątroby.

Zielony – kolor zdrowia

Zielony to nie tylko kolor nadziei, ale również i… zdrowia. Szczególnie w kontekście naszego serca. Znaczna część ziół ma działanie żółciopędne, co oznacza, że korzystnie wpływają na poziom cholesterolu we krwi. Spożywanie na przykład korzenia mniszka lub czarnej rzodkwi pobudza wątrobę do produkcji żółci, a tym samym „zużywa” więcej cholesterolu z naszego organizmu. W takim przypadku nie trafia on do naszego krwiobiegu.

Warto pamiętać także o tym, że zielona herbata ma niezwykle korzystny wpływ na kondycję serca. Zawiera ona przeciwutleniacze, a ponadto znakomicie gasi pragnienie. Warto więc pomyśleć o zastąpieniu tak popularnej czarnej herbaty, jej zieloną odmianą. Albo ewentualnie białą.

Polubmy ryby!

Ryby nie są najpopularniejszym elementem diety w wielu polskich domach, jednak od zawsze uchodzą za produkt bardzo zdrowy. I to nie tylko dla serca. Ich mięso zawiera bowiem kwasy omega-3, które zmniejszają zjawisko zlepiania się płytek krwi, a także zmniejszają poziom tłuszczów w surowicy krwi. Badania naukowe dowiodły, że spożywanie jednego posiłku z ryb w tygodniu zmniejsza ryzyko śmierci z powodu chorób serca aż o połowę. Dlatego też ryby są obowiązkowym elementem diety dla osób, które dbają o swoje serce. Ryby, które zawierają najwięcej kwasów omega-3 to: tuńczyk, łosoś oraz tak popularny w Polsce śledź.

Więcej na temat tego jak prawidłowo dbać o swoje serce i układać dietę w najlepszy sposób dla własnego organizmu znajdziesz w magazynie „Dr Medicus„. Poznasz tam nie tylko zalecenia lekarzy i wskazówki dotyczące najlepszej diety, ale również przepisy na zdrowe dla serca potrawy.

Kiedy rower może uratować Ci zdrowie i zmniejszyć Twój cholesterol

dobry cholesterol

Tomasz nigdy nie miał problemów ze zdrowiem. Był silnym, zadowolonym z życia mężczyzną, któremu czasem tylko dokuczało przemęczenie związane ze stresem w pracy. Jak co roku w maju, za namową żony, poszedł na wizytę kontrolną. Miał ze sobą badania krwi, które wcześniej zalecono mu zrobić. Spokojnie poczekał pod gabinetem na swoją kolej i wszedł do środka.

W chwili kiedy lekarz sprawdził wyniki morfologii, z ust Tomaszowi zniknął cały uśmiech, a przed oczami zrobiło się ciemno. Okazało się, że jego cholesterol typu LDL przekraczał dopuszczalną normę niemal dwukrotnie. Serce 45-latka było na skraju wytrzymałości, a w perspektywie kilku lat groził mu… zawał!

Tomasz nie mógł w to uwierzyć. Wrócił do domu kompletnie rozbity. Z trudem opowiedział żonie, jak przebiegła wizyta. Oboje nie wiedzieli, jak mógł doprowadzić się do takiego stanu. Wagę miał w normie, nie palił i nie jadał tłusto, a jednak – coś było nie tak. Tylko co? Tego nie wiedzieli… Tomek nie zamierzał się tym jednak przejmować. Postanowił natychmiast działać. Wyciągnął stary, zakurzony rower z piwnicy, wyprowadził go na dwór, wsiadł i odjechał.

Pierwsze 5 kilometrów było ogromnym wyzwaniem. Dawno już nie jeździł i nawet nie zdawał sobie sprawy, w jak marnej jest kondycji. Wiedział jednak, że jego serce potrzebuje ruchu. Lekarz zalecił mu minimum pół godziny aktywności dziennie. Rower był do tego idealnym rozwiązaniem.

Po trzech miesiącach codziennej jazdy na rowerze (minimum 4 razy w tygodniu) Tomasz zdecydował się ponownie zbadać swój cholesterol. Okazało się, że jego poziom mocno się obniżył, a ogólny stan serca poprawił. Dodatkowo Tomasz zgubił nadprogramowe 5 kilogramów! Jego lekarz prowadzący był pod wrażeniem, nadal jednak nie potrafił mu wytłumaczyć skąd wzięły się problemy z cholesterolem. Dlatego Tomek, kolejny raz, musiał wziąć sprawy w swoje ręce.

Od momentu pamiętnej wizyty u lekarza zaczął interesować się tematyka zdrowotną i regularnie sięga po magazyn Dr Medicus. Postanowił więc, że opisze swoją historię i zapyta redaktorów o przyczyny. Odpowiedź przyszła nadspodziewanie szybko – wszystkiemu winny był stres. Tomek dostał szereg porad i zaleceń, jak przeciwdziałać wzrostowi cholesterolu LDL. Jeśli, tak jak on, chcesz wiedzieć jak zwalczyć zły cholesterol, to

Sięgnij po najnowszy numer miesięcznika Dr Medicus już teraz!