Woda kokosowa – droga do zdrowia?

W ciągu ostatnich kilku lat popularność na polskim rynku zyskał olej kokosowy. Wiele osób zaczęło go stosować nie tylko w kuchni, ale także jako uniwersalny kosmetyk do codziennej pielęgnacji skóry. I mimo pojawiających się od czasu do czasu głosów sprzeciwu, olej kokosowy i jego właściwości wciąż mają wielu zwolenników.

Jednak kokos niejedno ma imię i coraz chętniej w naszych domach gości woda kokosowa. Choć ma ona liczne właściwości zdrowotne, wciąż niewiele osób po nią sięga. Jednak jest masa powodów, dla których woda kokosowa powinna znaleźć się w Twojej diecie nie ze względu na modę i trendy żywieniowe, ale ze względu na jej dobroczynne działanie.

Woda kokosowa to źródło przeciwutleniaczy

To jeden z najważniejszych argumentów przemawiających za sięgnięciem po wodę kokosową. Badania dowodzą, że woda kokosowa skutecznie zwalcza wolne rodniki. Chroni komórki naszego organizmu przed starzeniem i chorobami.

Żyjemy w dobie przetworzonej żywności, która rujnuje nasz organizm. Często wybieramy niezdrowe jedzenie, które odpowiada za szybsze starzenie się organizmu i rozwój wielu chorób przewlekłych i cywilizacyjnych. Dodatkowo szybki i nerwowy tryb życia naraża nas na ogromny stres. Komórki ulegają uszkodzeniu, co zwiększa ryzyko zachorowania.

Reguluje poziom cukru we krwi

To bardzo duży plus dla wody kokosowej, jednak warto pamiętać, że tylko naturalny produkt będzie skuteczny. Niestety, mimo wzrostu świadomości zarówno producentów, jak i konsumentów, na rynku wciąż można dostać produkty z dodatkiem dużej ilości cukru. Taki produkt nie tylko nam nie pomoże, ale może zaszkodzić!

Wybierając wodę kokosową postaw na jakość. Dobry produkt zazwyczaj jest droższy, ale zawsze warto czytać etykietę. Woda kokosowa jest doskonałym źródłem magnezu, który powoduje zwiększenie wrażliwości na insulinę i tym samym zmniejsza poziom cukru we krwi.

Bogactwo składników odżywczych

Wiele osób myli wodę kokosową z mlekiem kokosowym. Jednak tym, co je odróżnia, jest skład. Woda kokosowa w ponad 94% składa się z wody i niewielkiej ilości tłuszczu. Pochodzi z młodych orzechów, które mają ok. 6 miesięcy. W przypadku mleka, woda stanowi jedynie 50%.

Woda kokosowa zawiera nie tylko wspomniany wyżej magnez. Jest też źródłem węglowodanów, białka, witaminy C (najważniejszy i najskuteczniejszy przeciwutleniacz), potasu, sodu oraz wapnia.

Wspomaga pracę serca

Regularne picie wody kokosowej może przyczynić się do zmniejszenia ryzyka chorób serca. Woda kokosowa może przyczyniać się do obniżenia poziomu cholesterolu oraz znacznie zmniejszać ryzyko miażdżycy.

Choć wciąż przeprowadzane są badania w tym zakresie, te dotychczasowe wykazują jedynie pozytywne właściwości przyczyniające się do poprawy zdrowia serca. Picie wody kokosowej nie powoduje skutków ubocznych dla zdrowia.

Obniża ciśnienie krwi

Woda kokosowa zawiera potas. Badania dowodzą, że ten pierwiastek obniża ciśnienie krwi. Woda kokosowa przeciwdziała też zakrzepom, a tym samym obniża ryzyko powstawania zatorów żylnych.

Zapobiega kamieniom w nerkach

Odpowiednia ilość płynu dostarczana do organizmu jest ważna w profilaktyce kamicy nerkowej. Oczywiście „zwykła” woda również jest dobrym wyborem i warto po nią sięgać jak najczęściej. Jednak badania dowodzą, że woda kokosowa ma znacznie wyższą skuteczność w zapobieganiu kamicy nerkowej. Woda kokosowa nie tylko wspomaga proces rozpuszczania kamieni w nerkach, ale także pomaga w walce z popularnymi chorobami nerek.

Woda kokosowa w codziennej diecie

Woda kokosowa jako naturalny i pożywny napój jest ważnym składnikiem codziennej diety. Warto po nią sięgać również tuż po treningu, ponieważ efektywnie nawadnia organizm i wspomaga jego regenerację. Porównywana jest do działania napojów elektrolitowych popularnych wśród sportowców. Do tego ma mało kalorii.

Sklepy coraz częściej oferują wodę nie tylko w szklanych butelkach, ale także w orzechu. Picie wody kokosowej może być korzystne dla zdrowia nerek czy serca. Sięgaj po produkty w 100% naturalne, które stanowią pełnowartościową porcję składników odżywczych. Pamiętaj o czytaniu etykiet. Substancje słodzące, sztuczne aromaty czy duża ilość cukru nigdy nie będą dobrym wyborem.

Jeżeli chcesz wiedzieć się więcej na temat zdrowego odżywiania i naturalnych sposobów na pielęgnację, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Dowiesz się między innymi jak skutecznie walczyć z częstymi dolegliwościami oraz jak szybko rozpoznawać popularne choroby. Zadbaj o siebie i swoje zdrowie!

Zadbaj o skórę – zrób peeling!

Większość osób, aby energicznie zacząć dzień, sięga po kawę. Kofeina potrafi zdziałać cuda i pobudzić organizm do efektywnego działania. Jednak picie kawy nie jest jedynym sposobem na wykorzystanie jej pobudzających walorów. Ta zasada dotyczy wielu produktów, które znajdziemy w naszej kuchni.

Kawa, bazylia, płatki owsiane, miód, cukier, sól – to tylko niektóre popularne produkty, dzięki którym stworzysz domowy peeling. Poznaj przepisy, dzięki którym niewielkim kosztem skomponujesz naturalne kosmetyki do swojego domowego SPA.

Zmień nawyki

Choć peeling i picie kawy to dwie różne czynności, mają jedną wspólną cechę – efektywnie pobudzają. Jest jednak między nimi kluczowa różnica. Peeling daje efekt na cały dzień, kawa natomiast na kilka godzin. Mimo to wciąż chętniej sięgamy po kofeinowy napój i zazwyczaj ciężko jest zmienić ten nawyk. Można go jednak zmodyfikować osiągając tę samą korzyść tylko w lepszym wymiarze.

Nie tylko energia

Peeling to tak naprawdę szereg korzyści, dla których warto poświęcić kilka minut poranka, aby cały dzień czuć się komfortowo. Zazwyczaj chętnie korzystamy z takich zabiegów, aby poprawić stan swojej skóry. Nadmiar naskórka skutkuje zapychaniem porów i powstawaniem nieestetycznych niedoskonałości.

Warstwa martwego naskórka powoduje, że skóra wygląda na zmęczoną. Jest matowa, pozbawiona energii.

Jakie korzyści daje peeling?

  1. Przyspiesza regenerację skóry – staje się napięta i zyskuje zdrowy koloryt.
  2. Stymuluje produkcję kolagenu, dzięki czemu spowalnia proces starzenia, ujędrnia.
  3. Zapobiega stanom zapalnym skóry, działa antybakteryjnie.
  4. Ułatwia wchłanianie kosmetyków
  5. Pobudza mikrokrążenie w skórze

 

Peeling kawowy

Dzięki zawartości kofeiny, kawa jest doskonałym wyborem na poranny peeling. Można go wykorzystać zarówno do twarzy, jak i do ciała.

  • Przepis:

Zaparz 2 łyżeczki kawy sypanej, następnie odsącz i zostaw do ostygnięcia. Fusy muszą być delikatnie ciepłe (ale nie gorące!). Możesz dodać łyżeczkę oliwy z oliwek, olej kokosowy, żel aloesowy, odrobinę letniej wody lub białko kurzego jaja (w tym przypadku nie wolno dopuścić do zaschnięcia peelingu na skórze). Ważne, aby składniki były naturalne.

Najpierw umyj ciało, a następnie delikatnie masuj je przez kilka minut z użyciem peelingu i dokładnie spłucz letnią lub nawet zimną wodą (w tym przypadku efekt pobudzenia mikrokrążenia będzie lepszy). Po każdym zabiegu peelingującym, nałóż lekki, kojący balsam.

Peeling cukrowo-bazyliowy

Bazylia jest używana głównie do przygotowania potraw, ale równie dobrze sprawdzi się jako składnik domowego kosmetyku do pielęgnacji ciała.

  • Przepis:

Około 3 łyżek stołowych cukru brązowego, sok z połowy cytryny i łyżka stołowa drobno posiekanej bazylii. Można dodać odrobinę miodu, który działa zmiękczająco. Zawsze dobrym wyborem jest olej tłoczony na zimno.

Tak przygotowany peeling nie zawiera silikonów i parabenów, które w rzeczywistości osłabiają organizm i dają jedynie pozorny efekt. Bazylia działa relaksująco i kojąco. Ciekawostką jest, że doskonale sprawdza się w okresie letnim, ponieważ ma właściwości odstraszające owady.

Peeling solny

Ten kosmetyk doskonale oczyści i zdezynfekuje ciało. Należy pamiętać, że każdy peeling jest niekorzystny dla skóry uszkodzonej. Jednak cytryna czy sól mogą zadziałać bardziej drażniąco niż inne składniki.

  • Przepis:

Około 4 łyżek stołowych soli morskiej należy połączyć z ulubionym olejem tłoczonym na zimno. Można dodać odrobinę soku z cytryny czy kilka kropli naturalnego olejku eterycznego. Dobrym dodatkiem jest również witamina C w kroplach, którą można kupić w każdej aptece.

Peeling z płatków owsianych

Ten rodzaj peelingu sprawdzi się nie tylko jako dawka energii, ale także da doskonałe nawilżenie suchej skórze.

  • Przepis:

4 łyżki płatków owsianych (zmielonych), łyżka stołowa miodu, można również dodać kilka kropel soku z cytryny, szczyptę cynamonu lub po prostu odrobinę wody.

Płatki należy zalać ciepłą wodą i zostawić na około 15 minut. Płatki trzeba szczelnie przykryć, aby mogły dobrze napęcznieć. Następnie wszystkie składniki należy wymieszać i wykonać relaksujący masaż ciała. Ten rodzaj peelingu sprawdza się doskonale jako peeling do twarzy.

Peeling z zielonej herbaty

Chociaż najchętniej jest stosowany na twarz, nie ma przeciwwskazań, aby użyć go do całego ciała. Zwłaszcza, że zielona herbata ma właściwości pobudzające a jej działanie jest podobne do działania kawy.

  • Przepis:

Jedna torebka zaparzonej zielonej herbaty, jedna łyżka stołowa cukru brązowego kilka kropel ulubionego oleju. Opcjonalnie można dodać także łyżeczkę miodu. Herbatę należy zaparzyć i ostudzić. Następnie dodać pozostałe składniki i masować ciało przez kilka minut.

Zielona herbata doskonale wpływa na kondycję skóry, opóźnia jej starzenie, a pozostałe składniki działają intensywnie nawilżająco.

Peeling dla zdrowia skóry

Pamiętaj, że nie musisz codziennie sięgać po peeling – skóra musi mieć czas na regenerację, zbyt częste złuszczanie może powodować uszkodzenie warstwy ochronnej. Nie wcieraj peelingu zbyt intensywnie, wykonuj delikatne masaże, które zrelaksują ciało, pozbawiając organizm niepotrzebnego napięcia i stresu. Uszkodzonej skórze należy się odpoczynek, dlatego zamiast peelingu możesz wykonać masaż z wykorzystaniem żelu aloesowego, który doskonale nawilży i da podobne efekty jak peeling.

Peeling nie jest jedynym sposobem na pobudzenie, ale z pewnością jest jedną z najlepszych metod na energiczne rozpoczęcie dnia. W dodatku daje szereg korzyści zdrowotnych i efektywnie wpływa nie tylko na samopoczucie, ale także na wygląd.

Każdy dzień daje możliwość podejmowania nowych decyzji. Z magazynem „Dr Medicus” te decyzje będą łatwiejsze, dzięki treści, która przemyca dużą dawkę wiedzy o zdrowiu i funkcjonowaniu organizmu. Uświadamia, dlaczego warto zadbać o swoją dietę, a wiedza zdobyta podczas lektury skutecznie chroni przed oszustwami środowiska medycznego i koncernów farmaceutycznych. Już dziś zacznij działać i dziel się wiedzą z osobami, które kochasz, nie bądź obojętny wobec zagrożeń.

Cukier – jak zabija Twoje zdrowie?

Mimo że o cukrze mówi się, że to „biała śmierć”, każdego roku statystyczny Polak spożywa go aż 40 kilogramów. Problem polega na tym, że nawet jeśli bardzo chcielibyśmy wyeliminować cukier z naszej diety, nie zrobimy tego całkowicie, bo jest on dodawany do wielu produktów (wędlin, makaronów, napojów, sosów). Oto zgubne skutki nadmiernego spożycia cukru.

Zaburzenia funkcjonowania układu nerwowego

Nadmierne spożycie cukru może prowadzić do poważnych zaburzeń związanych z funkcjonowaniem mózgu. Badania wykazały, że mogą to być przede wszystkim problemy z pamięcią. To jednak nie koniec: cukier często bywa przyczyną depresji. Jak to możliwe? Cukier hamuje aktywność hormonu BDNF (jego niski poziom można zauważyć u osób chorych na depresję). Cukier pogłębia stany depresyjne u osób z zaburzeniami psychicznymi, a na dodatek ma niekorzystny wpływ na nastrój.

Problemy z sercem

Właściwy poziom cukru we krwi jest niezwykle istotny dla zdrowia i prawidłowego funkcjonowania serca. Otóż hiperglikemia, czyli wysokie stężenie cukru we krwi, może skutkować uszkodzeniem mięśnia sercowego. Mało tego, tak zwana „biała śmierć” znacznie zwiększa poziom cholesterolu, który jest przyczyną miażdżycy, a także podnosi ciśnienie krwi.

Cukier szkodzi wątrobie

Jak powszechnie wiadomo, nadmiar cukru w diecie często prowadzi do nadwagi. Oznacza to, że jego nadmiar odkłada się w ciele w postaci tkanki tłuszczowej. Problem jest o tyle poważny, że tkanka ta odkłada się także w jamie brzusznej. To z kolei może przyczynić się do zawału serca czy też udaru mózgu.

Uwaga na przewód pokarmowy

Nadmierne spożycie cukru może skutkować zwiększeniem rozwoju grzybów występujących w przewodzie pokarmowym. Chodzi tutaj o grzyby zwane Candida albicans. To z kolei prowadzi do infekcji grzybiczych w całym organizmie. Mogą one zaatakować chociażby jamę ustną. Ponadto grzyby te wytwarzają z cukru alkohol, co przekłada się na różnego rodzaju dolegliwości gastryczne.

Wpływ cukru na zęby i kości

Nie bez powodu wysokie spożycie cukru związane jest z problemami dotyczącymi uzębienia. Mianowicie, cukier powoduje wypłukiwanie z organizmu wapnia, który jest budulcem kości oraz zębów. Jego spożycie sprzyja również rozwojowi bakterii odpowiedzialnych za rozwój próchnicy. Nic więc dziwnego, że dentyści zalecają ostrożność w spożyciu słodyczy, a także mycie zębów po każdym posiłku, szczególnie po zjedzeniu słodkich przekąsek.

Znużenie i zmęczenie

Jeżeli ciągle czujesz się znużony i zmęczony, może to oznaczać, że spożywasz za dużo cukru. Rafinowany cukier wywołuje nagły wzrost energii, ale jej poziom równie szybko spada, co z kolei prowadzi do zmęczenia i senności. Warto mieć tego świadomość sięgając po kolejny batonik w ciągu dnia. Efekt jego spożycia może okazać się bowiem odwrotny od oczekiwanego.

Trudno jest wyobrazić sobie życie bez cukru, zresztą nie jest to możliwe ze względu na powszechność jego występowania w różnych produktach. Jednak nawet jeśli do tej pory spożywaliśmy go w nadmiarze, zawsze możemy zmienić nasze nawyki żywieniowe. O tym jak to zrobić przeczytasz w najnowszym numerze magazynu „Dr Medicus”. Nie czekaj, wprowadź do swojego domu zdrowe nawyki już teraz!

Uważaj na słodycze, mogą być niebezpieczne dla zdrowia!

Niemal każdy z nas lubi słodycze: spożywają je zarówno dzieci, jak i dorośli. Czekoladki, batony, cukierki czy żelki – czasami sięgamy po nie na przykład z chęcią osłodzenia sobie chwil spędzonych przed telewizorem. Powinniśmy jednak mieć świadomość, że słodycze mogą mieć niekorzystny wpływ na nasze zdrowie. Dlaczego, dowiesz się poniżej.

Co zawierają słodycze?

Słodycze nie zawierają najczęściej ani witamin ani składników mineralnych. Ich głównym składnikiem jest sacharoza, jeden z najpowszechniej występujących cukrów prostych. Ponadto zawierają one duże ilości tłuszczów. Wszystko to sprawia, że słodycze są produktem posiadającym bardzo dużą wartość energetyczną. Warto również wspomnieć o konserwantach i substancjach chemicznych. Słodycze są bowiem produkowane na skalę przemysłową, co powoduje, że ich producenci dążą do tego, by ich wyroby jak najdłużej zachowały swój zapach, smak i atrakcyjny wygląd.

Nadmiar słodyczy prowadzi do otyłości

Cukry proste to substancje, które nie wymagają trawienia. Oznacza to, że są one wchłaniane przez organizm, co skutkuje wzrostem poziomu glukozy we krwi. Reakcją, która towarzyszy temu zjawisku, jest wzrost stężenia insuliny, co przekłada się na spadek poziomu glukozy. Efektem jest uczucie głodu, które nierzadko prowadzi do sięgnięcia po kolejną porcję słodyczy. To z kolei może przyczynić się do rozwoju otyłości. Jest to szczególnie niebezpieczne w przypadku dzieci. Jeśli słodkie produkty zastąpią inne elementy diety, wówczas młody organizm nie będzie otrzymywał niezbędnych składników odżywczych takich jak witaminy czy minerały.

Oczywiście, nie jest możliwym, by całkowicie wyeliminować słodkości z jadłospisu dzieci, jednak warto je ograniczać. Możemy na przykład dawać dziecku cukierka w nagrodę lub po posiłku. Słodycze sprzyjają rozwojowi jeszcze jednej choroby – próchnicy zębów. Należy pamiętać, że cukier uzależnia w podobnym stopniu jak alkohol czy papierosy, a spożywanie wysoko przetworzonych produktów (do których zaliczają się słodycze) może prowadzić do rozwoju cukrzycy i nowotworów.

Czym zastąpić słodycze?

Słodycze nie są produktem niezastąpionym w diecie człowieka. Najlepiej w roli zamiennika dla czekoladek i cukierków sprawdzają się suszone owoce oraz orzechy. Są one nie tylko słodkie, ale i bogate witaminy i inne substancje mające korzystny wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie. Dla przykładu, orzechy laskowe zawierają duże ilości witaminy E, witaminy B, a także wapnia, fosforu i potasu. Natomiast orzechy włoskie to źródło wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Wartościowym produktem jest również czekolada, ale tylko pod warunkiem, że jest to czekolada gorzka zawierająca minimum 70% kakao. Zawiera ona bowiem magnez, potas, wapń oraz żelazo. Nic zatem dziwnego, że czekolada jest polecana przez dietetyków dla osób, które bardzo lubią słodycze.

Na uwagę zasługują też świeże owoce. Są one doskonałym źródłem witamin i minerałów, a przy okazji doskonale zaspokoją potrzebę spożywania słodkości. Poza tym bogaty wybór owoców sprawia, że każdy bez trudu znajdzie coś dla siebie.

Słodycze są produktem, w którym nie znajdziemy wartościowych składników odżywczych. Niemniej jednak sięgamy po nie ze względu na ich walory smakowe. Nie ma w tym nic złego, jeżeli nie robimy tego zbyt często. O tym czym grozi nadużywanie słodyczy oraz jakimi naturalnymi produktami je zastąpić, dowiesz się czytając najnowszy numer magazynu „Dr Medicus”.

Słodzik – śmiertelne zagrożenie dla Twojego zdrowia

Jakiś czas temu Splenda, słodzik zawierający sukralozę, została uznana przez amerykańską Agencję Żywności i Leków za produkt, na który należy uważać. Powodem takiego stanu rzeczy są wyniki badań, jakim poddano substancję na przestrzeni lat od chwili jej zatwierdzenia w 1998 roku. Czy zatem popularne słodziki są niezdrowe?

Czym jest sukraloza?

Sukraloza to słodzik, który może być stosowany jako zamiennik cukru. Jest ona wytwarzana z sacharozy lub białego cukru, lecz jej finalny skład jest inny niż w przypadku tych dwóch substancji. Dietetycy zwracają uwagę na fakt, że sukraloza nie jest wchłaniana przez organizm człowieka. Wynika to stąd, iż słodzik ten nie zawiera kalorii. Współcześnie naukowcy twierdzą, że sukraloza została wprowadzona na rynek dlatego, że już wówczas zdawano sobie sprawę, iż inne dostępne słodziki są szkodliwe dla zdrowia.

Sukraloza – słodzik, który szkodzi zdrowiu?

Przeprowadzone badania naukowe wykazały, że sukraloza odpowiedzialna jest za wiele problemów zdrowotnych. Słodzik ten może bowiem uszkadzać DNA i zwiększać ryzyko zachorowania na raka, a także prowadzić do ciężkiego zatrucia organizmu. Podobnie jak inny popularny słodzik – aspartam – sukraloza może wywołać również:

  • napady padaczkowe;

  • migreny;

  • zawroty głowy;

  • problemy żołądkowo-jelitowe;

  • zaburzenia widzenia;

  • zwiększenie stężenia cukru we krwi;

  • przybieranie na wadze;

  • reakcje alergiczne.

Po podgrzaniu sukraloza uwalnia silną toksynę. Należy też zwrócić uwagę, że wiele sztucznych słodzików (m.in. aspartam) rozpada się pod wpływem wyższych temperatur i dlatego nie można ich używać do pieczenia. Przeprowadzone badania wykazały, że to samo dotyczy Splendy (wbrew zapewnieniom jej producenta).

Uwaga na dioksyny

Dioksyny, które wydziela Splenda w czasie podgrzewania, to w rzeczywistości produkt odpadowy pochodzący z wytapiania, bielenia chlorem i produkcji pestycydów. Są one dobrze znanym czynnikiem rakotwórczym i były jednym z głównych składników środka pomarańczowego, używanego do defoliacji dżungli w Wietnamie podczas wojny. Z całą pewnością jest to jedna z najniebezpieczniejszych substancji chemicznych znanych człowiekowi.

Na co jeszcze szkodzi sukraloza?

Najnowsze badania naukowe nad sukralozą wykazały, iż powstawanie większego ryzyka wystąpienia białaczki należy również wiązać z jej spożywaniem. Ponadto substancja ta zabija nawet połowę bakterii jelitowych. Nie jest też prawdą, że sukraloza jest w całości wydalana przez organizm. Słodzik ten jest metabolizowany w układzie trawiennym.

Sukraloza nie dla diabetyków

Sukraloza jest bardzo często stosowana przez diabetyków, aby kontrolować poziom cukru we krwi. Badania, które zostały przeprowadzone na ludziach i na zwierzętach wykazały, że substancja ta negatywnie wpływa na produkcję insuliny. Oznacza to, że sukraloza nie jest skutecznym środkiem w walce z cukrzycą.

Dlaczego nie można ufać słodzikom?

Naukowcy od dawna nie ufają słodzikom. Problem jest zawsze ten sam – badania, które wykazują, że są one nieszkodliwe dla zdrowia człowieka, finansowane są przez producentów tych substancji. Tak było z aspartamem i tak samo jest ze Splendą. Niezależne badania wykazują jednak, że spożywanie słodzików wywołuje u wielu osób poważne problemy zdrowotne.

Dolegliwości spowodowane spożywaniem sukralozy są podobne do tych, które towarzyszą alergii. Może to być na przykład ból głowy po spożyciu produktu zawierającego tę substancję. Jednym z najlepszych sposobów określenia źródła danego problemu jest wykonanie testu eliminacji. Na przykład, można przestać jeść wszystko, co zawiera sukralozę przez 14 dni i po tym czasie sprawdzić swoje samopoczucie. Wówczas można ponownie zacząć spożywać sukralozę i, jeśli problem powróci dość szybko, będzie to jednoznaczna odpowiedź.

Słodziki są bardzo popularne, szczególnie wśród osób, które z nie spożywają cukru. Problem polega na tym, że nie wszystkie zostały dokładnie przebadane. Wykonywane testy często też wskazują na ich negatywne działanie. Więcej na temat szkodliwości słodzików przeczytasz w magazynie „Dr Medicus”. Nie czekaj – odstaw słodziki, zanim będzie za późno!

Cukier jak narkotyk. Jakie są skutki uzależnienia?

Większość z nas każdego dnia dodaje cukier do herbaty lub kawy. Jest on również składnikiem wielu napojów, a także innych gotowych produktów, które możemy kupić w sklepie. W związku z tym niemożliwe jest całkowite wyeliminowanie go z naszej diety. Czy można jednak uzależnić się od cukru? Jakie są skutki takiego nałogu?

Cukier – czy jest się czego bać?

Jedna łyżeczka cukru to zaledwie 16 kcal. Nic więcej, nie ma on żadnych innych wartości odżywczych. Dietetycy mówią, że nie powinniśmy spożywać więcej niż 6 łyżeczek cukru dziennie, niezależnie od jego postaci. Nie musimy jednak obawiać się fruktozy oraz laktozy, albowiem spożywamy je z owocami lub produktami mlecznymi, które zawierają dodatkowo inne substancje korzystnie wpływające na nasz organizm.

Czy można zrezygnować z cukru?

Całkowita rezygnacja z cukru nie jest możliwa, gdyż – jak już wcześniej wspomnieliśmy – jest on zawarty w wielu produktach, które spożywamy każdego dnia. Możemy jednak ograniczyć jego ilość w diecie. Jak to zrobić? Otóż w wielu przypadkach spożywamy cukier z przyzwyczajenia. Słodzimy herbatę lub kawę, albowiem tak nam lepiej smakuje. Zawsze jednak możemy spróbować zmienić nasze nawyki i stopniowo zmniejszać ilość cukru jaką słodzimy nasze napoje. Podobnie z wypiekami: przygotowując desery, ciasta czy ciasteczka warto dodawać do nich mniej cukru (np. zamiast jednej, pełnej szklanki – połowę lub 1/3 szklanki). Można też sięgnąć po naturalne, zdrowsze substancje słodzące: dobrą alternatywą dla rafinowanego cukru jest miód, ksylitol (cukier brzozowy) czy cukier kokosowy bogaty w witaminy i minerały. Nasz organizm na pewno nam za to podziękuje.

Do jakich schorzeń prowadzi uzależnienie od cukru?

Uzależnienie od cukru jest tak samo szkodliwe i niebezpieczne jak inne nałogi. Liczne badania wykazały, że spożywanie cukru w nadmiarze może zostać prowadzić do:

  1. infekcji drożdżowych;

  2. przedwczesnego starzenia;

  3. chorób dziąseł;

  4. nowotworów;

  5. próchnicy;

  6. cukrzycy;

  7. osteoporozy;

  8. problemów trawiennych;

  9. niedoborów żywieniowych;

  10. zmęczenia;

  11. utraty masy mięśniowej;

  12. chorób serca;

  13. nadpobudliwości;

  14. problemów z koncentracją;

Osoby, które zrezygnowały ze spożywania cukru, nierzadko uskarżają się na różne dolegliwości z tym związane. Wśród nich warto wskazać chociażby:

  1. wahania nastroju;

  2. rozmyte myślenie lub mgła mózgu;

  3. objawy alergiczne;

  4. zmęczenie lub uczucie senności po jedzeniu;

  5. problemy ze skórą, takie jak swędzenie;

  6. wzdęcia;

  7. bóle głowy;

  8. biegunka

  9. zaparcia;

  10. bóle stawów.

Korzyści z uwolnienia się od uzależnienia

Rezygnacja z cukru pociąga za sobą wiele korzyści zdrowotnych dla naszego organizmu. Oto niektóre z nich:

  1. Zmniejszenie łaknienia

Rezygnacja ze spożycia cukru sprawi, że przestaniemy mieć ogromny apetyt na słodycze. Tego typu zachcianki nie są niczym innym jak reakcją organizmu, który domaga się dostarczenia mu kolejnych porcji cukru.

  1. Poprawa kondycji skóry

Cukier jest substancją, która reaguje z białkami znajdującymi się w organizmie, co przyspiesza proces starzenia skóry. Reakcje te sprawiają, że struktury elastyny i kolagenu w ciele człowieka są słabsze i mniej elastyczne. Prowadzi to do przedwczesnego starzenia się i powstawania zmarszczek. Odstawienie cukru będzie więc korzystne dla skóry, która dłużej zachowa młody wygląd.

  1. Koniec z wahaniami nastrojów

Nierzadko wahania nastrojów spowodowane są brakiem zrównoważonego poziomu hormonów w organizmie. Inną ich przyczyną może być pozbawienie cukru, którego domaga się mózg. Osoby, które zrezygnowały z cukru, często wprost przyznają, że są szczęśliwsze, lepiej śpią i nie odczuwają lęku oraz objawów depresyjnych.

  1. Spadek masy ciała

Cukier spożywany w nadmiernych ilościach to prosta droga do nadwagi. Osoby, które z niego rezygnują, szybko zauważają spadek masy ciała. Jest to szczególnie istotne dla osób, które od dłuższego czasu walczą z dodatkowymi kilogramami.

  1. Kontrola bólu

Cukier nasila stan zapalny w organizmie, powodując wiele chorób przewlekłych. Wśród nich warto wspomnieć chociażby o zapaleniu stawów i innych dolegliwościach z nimi związanymi. Wiele osób uważa, że w ciągu zaledwie kilku tygodni po rzuceniu cukru ból, z którym zmagają się od dłuższego czasu, po prostu znika.

O cukrze mówi się, że to „biała śmierć”. W stwierdzeniu tym jest wiele przesady, jednakże ma on negatywny wpływ na nasz organizm. Warto więc ograniczyć jego spożywanie w trosce o własne zdrowie. Jak to zrobić dowiesz się z magazynu „Dr Medicus”.

Unikasz cukru? I tak go jesz!

Od dawna wiadomo, że cukier szkodzi i, w dużej ilości, niekorzystnie wypływa na nasze zdrowie. Badacze są zgodni: sacharoza, fruktoza, glukoza czy galaktoza osłabiają układ odpornościowy, przyspieszają starzenie, rozwój nowotworów, chorób serca, a nawet krótkowzroczności. Wielu z nas stara się unikać cukrów, dokładnie lustrując etykiety na produktach – niestety jest to skazane na porażkę niemal w 100%…

Cukier szkodzi

Jeśli spojrzymy na sklepowe półki, dostrzeżemy na nich całą masę produktów spożywczych typu „light”, „bez dodatku cukru”, „z obniżoną wartością cukru” i temu podobnych. Ich producenci sugerują nam w ten sposób, że w składzie nie znajdziemy węglowodanów (cukrów). Często, właśnie z tego powodu, wybieramy je kosztem innych. Wierzymy, że dodane ich do naszej diety faktycznie pomoże nam ograniczyć ilość cukru.

Niestety, większość z tych wspaniałych produktów tak naprawdę ma w składzie węglowodany, tylko pod innymi nazwami. Co gorsza, czasem ich miejsce zajmują sztuczne słodziki, które stanowią dla nas jeszcze większe zagrożenie. Można powiedzieć, że to swojego rodzaju zabawa w chowanego. Producenci sprawnie ukrywają hasło „cukier” na etykietach produktów przetworzonych – zastępując je różnego typu synonimami, bądź wykorzystując inne produkty słodzące – a my zadowoleni wkładamy je do naszych koszyków.

Problem w tym, że dla konsumentów ta zabawa wcale nie jest korzystna. Kupując produkty „sugar free” (czyli bez cukru), jesteśmy zwyczajnie oszukiwani. Węglowodany i tak się w nich znajdują, tyle tylko, że pod inną postacią. Nadal więc tak samo cukier szkodzi nam, ale robi to pod inną nazwą…

Cukier czy nie cukier

Przyjrzyjmy się zatem nazwom, pod którymi kryje się cukier. Na pierwszym miejscu wymienić należy dwie najpopularniejsze substancje słodzące: glukozę i fruktozę. Warto pamiętać, że glukoza jest trawiona przez każdą komórkę naszego ciała (wpływa m.in. korzystnie na budowanie masy mięśniowej u osób ćwiczących) relatywnie łatwo zatem pozbywamy się jej z organizmu. Z fruktozą nie jest już niestety tak łatwo, ponieważ możemy ją przetworzyć jedynie za pośrednictwem wątroby…

Oczywiście nie ma to specjalnie korzystnego wpływu na nasz organizm. Nadmiar fruktozy może doprowadzić do zespołu metabolicznego (czyli zestawu zmian w organizmie, które prowadzą do rozwoju miażdżycy i cukrzycy typu 2 oraz ich powikłań), cukrzycy, otłuszczonej wątroby czy insulinoodporności (prowadzącej do cukrzycy). Warto pamiętać, że popularny biały cukier (czyli sacharoza) to wynik połączenia fruktozy i glukozy. Jednak od obu tych substancji różni się on zdecydowanie (na minus dla naszego organizmu) pod względem swoich właściwości chemicznych.

Mniej popularne cukry

Zamiennikiem sacharozy w produktach spożywczych może być także syrop z liści agawy. Nazwa brzmi być może nieco enigmatycznie, ale nie dajmy się zwieść – to także cukier. Syrop ten zawiera 70%-90% fruktozy i 10%-30% glukozy. Niestety, tak się składa, że na naszych półkach ląduje on już jako produkt wysoko przetworzony. Wynika to m.in. z jego właściwości chemicznych, utrudniających przygotowanie produktu spożywczego. W rezultacie zawiera on szkodliwe substancje dodatkowe.

Innym zamiennikiem cukru jest syrop glukozowo-fruktozowy – czyli rozpuszczony cukier o nieco zaburzonych proporcjach glukozy (55%) i fruktozy (42%) z dodatkiem innych cukrów. Jest on składnikiem większości produktów przetworzonych, w szczególności zaś słodkich napojów, dżemów, galaretek, lodów czy serków homogenizowanych. To produkt genetycznie modyfikowany, a serce producentów żywności skradł niską ceną pozyskania i niespotykaną łatwością przetwarzania i dodawania do pożywienia.

Może on przyczyniać się do do rozwoju miażdżycy, choroby niedokrwiennej serca, zawałów, chorób nerek, i stłuszczenia wątroby. Co więcej jest on także bardzo niekorzystny dla naszego metabolizmu. Może przyśpieszać rozwój anemii i niszcząco działać na naczynia krwionośne, serce, wątrobę czy też kości.

Niepozorne i niebezpieczne

Oprócz wymienionych powyżej zamienników cukru, jakie „słodkie” nazwy powinniśmy jeszcze omijać? Między innymi:

  • maltozę,
  • galaktozę,
  • dekstrynę,
  • laktozę.

A na jakie produkty warto mieć specjalne baczenie? Przede wszystkim pomyślmy o ograniczeniu ilości jedzonych jogurtów owocowych i soków, ale też dresingów do sałatek, sosów i przecierów pomidorowych, batoników musli i suszonych owoców. Postarajmy się również zamienić tradycyjne białe pieczywo pszenne i pszenżytnie na razowe żytnie. Wymienione przed chwilą produkty zawierają więcej cukru niż możemy to sobie wyobrazić i powinny stanowić jedynie mały dodatek do naszych jadłospisów.

Pamiętaj: cukier szkodzi. Jeśli nie chcesz doświadczyć jego negatywnego oddziaływania na własnej skórze, pomyśl o zastosowaniu kilku ciekawych rozwiązań. Przede wszystkim postaraj się robić jak najwięcej domowych posiłków (i składających się na nie produktów) samemu. Jest to oczywiście czasochłonne, ale chyba Twoje zdrowie na to zasługuje? Jeśli przygotujesz potrawy w domowym zaciszu, wykorzystując do tego własnoręcznie zrobioną mąkę z ciecierzycy, zyskasz pewność i zdrowie. A do tego nie pozwolisz producentom oszukiwać się w ordynarny sposób!

Po drugie, kiedy najdzie cię ochota na coś słodkiego, wybierz raczej owoce i miód. Mają one w swoim składzie oczywiście glukozę oraz fruktozę, ale jej obecność jest relatywnie niewielka i rekompensowana przez witaminy oraz minerały.

A jeżeli już zdecydujesz się na kupno produktów przetworzonych, wybieraj je świadomie. Teraz wiesz już pod jaką postacią możesz spotkać cukier na ich etykietach. Co do innych substancji, to dowiesz się o nich z magazynu „Dr Medicus„. Nawet nie wiesz, jak wiele producenci żywności przed Tobą ukrywają!

Produkty light – prawdziwa bomba kaloryczna

Wiosna to zdecydowanie najlepszy moment na wdrożenie skutecznego planu odchudzania i walkę o zgrabniejsze ciało. Kiedy za oknem robi się cieplej, a dzień staje się dłuższy myśl o zrzuceniu paru kilogramów nasuwa się sama. Najczęściej wiosenne „nowe życie” rozpoczynamy od wyeliminowania z diety cukru i postawienia na produkty light. Niestety, jest to jeden z najgorszych pomysłów, na jakie możemy wpaść!

Pozory, które bardzo mylą…

Dostępne są w niemal każdym sklepie spożywczym, kiosku czy supermarkecie. Na reklamach przedstawiane są jako idealne zamienniki słodkich przekąsek. Znajdziemy na dziale z pieczywem, nabiałem, serami, wędlinami, wśród napojów i soków owocowych. Swoją obecność zaznaczają nawet na półkach ze słodyczami. Ich producenci prześcigają się w zapewnieniach o ich dobrym wpływie na zdrowie. Podkreślają, że spożywanie tego typu produktów pozwala skutecznie redukować wagę i dążyć do wymarzonej, szczupłej sylwetki.

Nie mamy powodu, by w to nie wierzyć. Dlatego, podświadomie, sięgamy po substytuty normalnych produktów z dużym napisem „light” na opakowaniu. Nasze sumienie odczuwa satysfakcję z podjętego wysiłku na rzecz lepszej sylwetki, organizm cieszy się z dostarczonych substancji odżywczych. Ale czy na pewno ma z czego? Czy napis „light” faktycznie niesie za sobą wartość, na jakiej nam zależy? Niezupełnie.

Czym są produkty light?

Najprościej opisać byłoby tego typu produkty określeniem: „lekkie”. W założeniu bowiem cechuje je:

  1. Mała ilość kalorii;

  2. Mała ilość tłuszczów;

  3. Mała ilość węglowodanów.

Jak by nie patrzeć: teoretycznie wszystkiego powinno być w nich „mało”. Cecha ta przebija się na pierwszy plan nawet w oficjalnie przyjętej przez Parlament Europejski definicji, gdzie produkty „light” to „żywność o zmniejszonej wartości energetycznej”. Taki produkt powinien być o minimum 30% mniej kaloryczny niż jego standardowy odpowiednik.

Praktyka pokazuje jednak, że nie zawsze jest to przestrzegane. A nawet jeśli, to mniejsza ilość kalorii wcale nie jest jednoznaczna z lekkością produktu i jej odchudzającym charakterem. Życie pokazuje, że część produktów „light” to zwykłe oszustwa.

Produkty light – kalorie o wdzięcznej nazwie

Zmniejszanie ilości składników powodujących przybieranie na wadze, wiąże się z zastąpieniem ich innymi dodatkami. Receptura oryginalnego produktu zostaje zmieniona, a nowe elementy nie zawsze są przyswajane przez organizm w normalny sposób. Dzieje się tak, ponieważ nowe składniki zazwyczaj są uzyskiwane w sposób laboratoryjny – są sztuczne. Z jednej strony zachowują, dzięki temu, oryginalne walory smakowe produktu i obniżają jego kaloryczność, z drugiej: stanowią wyzwanie dla układu trawiennego.

Produkt „light” pozbawiony znacznej ilości tłuszczu, może zostać „dowartościowany” zagęszczaczami i skrobią. Cukier zaś zastępowany będzie zapewne różnego typu słodzikami. Słodziki zazwyczaj są syntetyczne lub półsyntetyczne. Zawierają aspartam, który jak wiadomo jest niebezpieczny dla organizmu i może skutkować rozwojem komórek nowotworowych.

Co więcej, badania naukowców z Yale University dowiodły, że różnego typu sztuczne słodziki dezorientują nasze receptory smaku. Sukraloza czy aspartam są w smaku słodsze niż cukier. Spożywając je „ogłupiamy” nasze kubki smakowe, które po pewnym czasie odbierają produkty mniej słodkie (i zdrowsze) jako… niesmaczne. W rezultacie coraz trudniej jest nam zaspokoić własne potrzeby smakowe – potrzebujemy coraz więcej cukru i sięgamy po coraz słodsze, bardziej kaloryczne produkty.

Najgorsze wydaje się jednak to, że sztuczne słodziki zaburzają naturalną chemię w mózgu oraz gospodarkę hormonalną. Receptory, odpowiedzialne za apetyt oraz uczucie nasycenia, zostają całkowicie zdezorientowane. Ich działanie ulega zaburzeniu. Organizm przestaje kojarzyć słodki smak z pobudzeniem (jakie daje mu cukier) oraz oducza się od produkowania insuliny. W rezultacie, po krótkim czasie, jest znacznie bardziej narażony na wystąpienie otyłości i cukrzycy typu 2.

„Light” pozbawia nas witamin i błonnika

Produkty light oznaczają znacznie mniej składników odżywczych, które są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Witaminy D, A, K oraz E są dla organizmu nieprzyswajalne bez obecności tłuszczu. Jeśli więc jemy produkty tłuszczu pozbawione, to odcinamy się również od dostępu do tych właśnie witamin.

Nie należy zapominać również o błonniku i minerałach – te znajdziemy m.in. w pieczywie pełnoziarnistym. Oczywiście, o ile w ogóle będziemy je jedli. Coraz częściej tego typu chleb zastępujemy chrupkimi waflami, które są produktem wysoko przetworzonym. To oznacza, że nie zawierają one tak cennego i pożądanego przez nasz organizm błonnika.

Również w nabiale tłuszcz zastępowany jest przez inne substancje. Alternatywą w tym przypadku jest mleko w proszku. Zawiera ono utleniony cholesterol pokarmowy, który ma niemal bezpośredni wpływ na wzrost poziomu tzw. „złego” cholesterolu w organizmie. Odkłada się on na ściankach tętnic tworząc blaszki miażdżycowe. A stąd już tylko krok do poważnych konsekwencji zdrowotnych – amputacji nogi, zawału serca czy udaru mózgu.

Zupełnie inaczej jest w przypadku słodyczy. Produkty tego typu, pozbawione cukru, w ogóle nie powinny otrzymywać określenia „light”. Dlaczego? Przyczyna jest banalnie prosta. Otóż: brak cukru rekompensowany jest podczas ich produkcji dużą ilością tłuszczu. Zawartość kaloryczna nie ulega zatem kompletnie żadnemu obniżeniu. Czasem jest ona nawet wyższa niż w pierwotnym produkcie.

Produkty light – jak z nich korzystać?

Produkty light miały służyć przede wszystkim diabetykom, osobom, które mają problemy z utrzymaniem prawidłowej wagi oraz osobom otyłym. Niestety, szybko stały się ofiarami własnej popularności i dziś stanowią doskonały sposób na zarobek. Brak wyraźnych regulacji, sprawił, że właściwie każdy może nadać sprzedawanemu przez siebie produktowi miano „light”. Niektóre z tych wyrobów faktycznie będą niskokaloryczne i pomogą trzymać wagę.

Trzeba jednak pamiętać, że spożywanie nadmiernej ilości niskokalorycznych produktów z napisem „light”, może pozbawiać organizm cennych wartości odżywczych. Alternatywą dla sięgania bez namysłu po te produkty, jest zatem (jak zawsze) czytanie etykiet. Warto porównywać skład produktów i wybierać te, które mają obniżoną kaloryczność, ale również nie pozbawią nas niezbędnych składników odżywczych. Tłuszcz i węglowodany wcale nie są dla nas takim złem, jak mogłoby się wydawać! Gdyby tak było, zapewne nie znajdowałyby się w takiej ilości naturalnych produktów.

Tak naprawdę to właściwe zbilansowanie naszej diety jest prawdziwym problemem. W czasach, gdy żyjemy tak szybko, mamy dostęp do śmieciowego jedzenia i wszystko możemy zamówić przez telefon lub przygotować w kuchence mikrofalowej, nie zawsze starcza nam energii, by pilnować własnego zdrowia. Aby utrzymywać się w dobrym zdrowiu, trzeba bezwarunkowo dobrze jeść (także produkty light).

Warto także pamiętać o umiarkowanej aktywności fizycznej. W połączeniu z dobrze zbilansowaną dietą, pozwoli ona zdobyć upragnioną sylwetkę bez niekorzystnych zmian dla organizmu.

Chcesz poznać inne sposoby na to, aby zadbać o swój organizm i dowiedzieć się jak prostymi sposobami odpowiednio bilansować swoją dietę? Koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus„. Jest to bogate źródło wiedzy na temat naturalnych metod dbania o swoje zdrowie i ciało. Sprawdź i zmień swoje życie na lepsze!

3 najzdrowsze zamienniki cukru

zamienniki cukru

Cukier nie bez powodu nazywany jest białą śmiercią lub słodką trucizną. Składa się z czystych węglowodanów i nie zawiera żadnych witamin, minerałów, ani białka. Co ciekawe, jest trzecim, obok alkoholu i papierosów, najbardziej uzależniającym środkiem spożywczym na świecie. A znaleźć go można niemal wszędzie… Jak zatem ograniczyć jego spożycie?

Jakie zamienniki cukru są najzdrowsze? 1

1. Stewia

To południowoamerykańska roślina2, która jest ponad 300 razy słodsza od cukru, a co najważniejsze – nie zawiera żadnych kalorii i nie powoduje próchnicy. Dodatkową zaletą stewii jest także fakt, że może ona być stosowana przez diabetyków oraz osoby chore na fenyloketonurię. Można ją kupić w sklepie ze zdrową żywnością lub wyhodować samodzielnie w domu.

2. Ksylitol, czyli cukier brzozowy

Wyglądem i smakiem przypomina biały cukier, ale jest od niego zdecydowanie mniej kaloryczny. Co ważne, ma także bardzo niski indeks glikemiczny i nie powoduje wzrostu stężenia insuliny we krwi. Pozytywnie pływa także na zdrowie i higienę zębów, ponieważ obniża stężenie szkodliwych bakterii namnażających się w jamie ustnej.

3. Glicyryzyna

Jest pozyskiwana z korzenia lukrecji o słodkości ponad 100 razy większej niż dobrze nam znany biały cukier. To właśnie dlatego wykorzystuje się ją do produkcji większości słodyczy. Ponadto roślina ta wykazuje silne działanie przeciwzapalne, antyoksydacyjne oraz antywirusowe.

Chcesz dowiedzieć się więcej o najzdrowszych zamiennikach cukru? Sięgnij po najnowszy numer miesięcznika Dr Medicus!

1 J. Myszkowska-Ryciak, A. Harton, D. Gajewska, S. Bawa, Środki słodzące w profilaktyce i leczeniu otyłości, Poznań 2010, s. 365

2 K. Świąder, B. Waszkiewicz-Robak, Substancje intensywnie słodzące – korzyści i zagrożenia, Warszawa 2011, s. 392