Nadmiar wody w organizmie – jak się go pozbyć?

Prawidłowe funkcjonowanie organizmu jest zależne od wielu czynników. Najczęściej wymienianymi są dobrze zbilansowana dieta i odpowiednia ilość snu. Niewiele osób pamięta, jak ważne jest również nawadnianie. Dzięki niemu organizm działa efektywnie. Jeszcze mniej osób wie, że wypicie zbyt dużej ilości wody, może nieść za sobą fatalne skutki dla organizmu, a nawet skończyć się śmiercią. Drugim rodzajem schorzenia spowodowanego złym nawodnieniem jest zatrzymanie wody w organizmie.

Zatrucie wodą to nie mit!

Wszystkie narządy w organizmie są zależne od wody. Odpowiednie nawodnienie wspomaga regulowanie temperatury, odtruwanie organizmu i zapobieganie zaparciom. Podczas dużego wysiłku fizycznego, skupiamy się głównie na uzupełnianiu utraconej wody. Tymczasem w takiej sytuacji bardzo łatwo jest przesadzić. Picie zbyt dużej ilości wody może stać się niebezpieczne dla organizmu.

Przewodnienie 

Wypijanie zbyt dużej ilości płynów może stać się powodem przewodnienia organizmu. To z kolei prowadzi do zatrucia wodą. Ilość elektrolitów gwałtownie spada, rozcieńczona zbyt dużą ilością wody. Stan sodu w organizmie jest tak niski, że staje się niebezpieczny dla organizmu. Sód odgrywa bardzo ważną rolę w ciele człowieka. Wspiera układ nerwowy, wpływa na regenerację mięśni, odpowiada za prawidłowe ciśnienie krwi.

Zatrzymywanie wody w organizmie

Do zatrzymania wody dochodzi, gdy ciało nie jest w stanie pozbyć się nagromadzonej wody. Ma to związek ze schorzeniami. Zarówno przewodnienie organizmu jak i zatrzymywanie wody w nim jest niebezpieczne i zaburza równowagę między sodem a wodą we krwi. Zatrzymanie wody w organizmie można bardzo szybko rozpoznać i zadziałać naturalnymi i w pełni bezpiecznymi sposobami, które nie niosą skutków ubocznych.

Objawy

Jeżeli dostrzegasz choć jeden z tych objawów, może okazać się, że Twój organizm nie radzi sobie z pozbyciem się nadmiaru wody: obrzęki na dłoniach, stopach i twarzy, uczucie ociężałości, cellulit, duże wahania wagi. Jeżeli objawom towarzyszy mała ilość aktywności fizycznej, siedzący tryb życia, dieta uboga w witaminy i minerały prawdopodobnie musisz zacząć działać w kierunku pozbycia się wody.

Każdy objaw, który wskazuje na zatrzymywanie wody w organizmie wymaga szybkiej interwencji. Czynnikiem ryzyka pojawienia się problemu może być niewydolność nerek, a także zaburzenia psychiczne, niewydolność serca czy marskość wątroby.

Naturalne sposoby na pozbycie się wody z organizmu:

  1. Paradoksalny i najprostszy sposób – picie wody

Regularne przyjmowanie odpowiedniej i niedużej ilości płynów może skutecznie i szybko poradzić sobie z problemem zatrzymywania się wody w organizmie. Możesz włączyć do swojej diety także zieloną herbatę, zioła i świeżo wyciskane soki owocowe i warzywne (najlepiej przygotować je z produktów zawierających dużą ilość wody, np. arbuz).

  1. Regularna aktywność fizyczna

Aktywność fizyczna to lek na wszelkie problemy metaboliczne organizmu. Wspomaga proces pozbywania się toksyn i nadmiaru soli, które wydalane są razem z potem. Pamiętaj, że nie musisz decydować się na regularny trening na siłowni, wystarczy codziennie spacerować około 30 minut. Od czasu do czasu można także zrezygnować z samochodu na rzecz przejażdżki rowerem, a zamiast windy, wybrać schody. Przy okazji poprawi się również samopoczucie.

  1. Ograniczenie spożycia soli

Zbyt duża ilość soli w organizmie, przyczynia się do zatrzymania wody. Większość produktów dostępnych w sklepach zawiera sól, warto więc przynajmniej na jakiś czas zrezygnować ze słonych, gotowych przekąsek i zastąpić je świeżymi warzywami i owocami. Najlepiej na stałe zmienić ten punkt w jadłospisie. Wysokoprzetworzona żywność, to dla organizmu bomba z opóźnionym zapłonem. Szukaj zdrowych zamienników źródła sodu – np. oliwki, pieczywo żytnie.

Każdego dnia sięgamy po wszelkiego rodzaju produkty, które mają dostarczyć organizmowi odpowiednią ilość kalorii, witamin i minerałów. Skóra, włosy, paznokcie, ale przede wszystkim stawy będą w znaczniej lepszej kondycji, jeżeli zadbasz o odpowiednie nawodnienie organizmu. Pamiętaj jednak, że na każdy kilogram masy ciała, należy wypijać ok. 35 ml wody. Staraj się wypijać tyle wody, aby nie dopuszczać do uczucia pragnienia, ale też nie doprowadzać do uczucia ciężkości po nawodnieniu. Najlepszym rozwiązaniem jest picie świeżowyciskanych soków owocowo-warzywnych oraz ziół. W przeciwieństwie do zwykłej wody źródlanej, nie wyjałowią one organizmu. Wręcz przeciwnie – dostarczą odpowiedniej ilości witamin i minerałów.

Nie ma nic bardziej wartościowego niż zdrowie i wiedza o tym, jak o nie zadbać. Dołącz do społeczności magazynu „Dr Medicus” i zdobywaj wiedzę o tym, jak uchronić się przed wszelkiego rodzaju chorobami. Naucz się szybko i skutecznie reagować na sygnały wysyłane przez organizm. Nie daj się oszukiwać i samodzielnie zadbaj o zdrowie swoje i tych, których kochasz!

Tłuszcz – zdrowy czy nie? Cała prawda o tłuszczu

Tłuszcz kojarzy nam się z otyłością, podwyższonym cholesterolem i chorobami serca. Kolorowe pisma i programy telewizyjne stale proponują nam ograniczanie tego składnika w naszej codziennej diecie. Okazuje się jednak, że demonizowanie tłuszczu jest bardzo dużym błędem, bowiem jest on niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Tłuszcze, inaczej lipidy, są głównym składnikiem energetycznym pozyskiwanym z żywności. Przede wszystkim są odpowiedzialne za prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego i wspomagają pracę układu krwionośnego. Są niezbędne w procesie przyswajania witaminy D, a także A, E oraz K. Ponadto, zdrowe tłuszcze roślinne obniżają poziom szkodliwego cholesterolu. Występują w wielu produktach pochodzenia roślinnego i zwierzęcego.

Należy jednak pamiętać, że tłuszcz nie zawsze nam służy. Ważne jest zachowanie odpowiednich proporcji. Tłuszcze dzielimy na nasycone, nienasycone i tłuszcze trans. Które tłuszcze powinniśmy spożywać częściej, a które powinniśmy ograniczać?

______________________________________________________________

Tłuszcze nasycone

Tłuszcze nasycone mają postać białego ciała stałego i są nierozpuszczalne w wodzie. Tłuszcze nasycone są głównie pochodzenia zwierzęcego, wyjątek stanowi olej kokosowy. Jeszcze do niedawna pokutowało przekonanie, że tłuszcze nasycone są szkodliwe. Jednak nie jest to do końca prawda. Pełnią one bowiem kilka ważnych funkcji w organizmie człowieka, przede wszystkim:

1. Budują podskórną tkankę tłuszczową, stanowiącą ochronę termiczną organizmu

2. Regulują gospodarkę hormonalną

3. Biorą udział w przyswajaniu witamin D, K, A i E

4. Biorą udział w wytwarzaniu kwasów omega-3 w organizmie

5. Chronią narządy wewnętrzne przed uszkodzeniami

6. Są cennym źródłem energii

7. Biorą udział w przekazywaniu sygnałów między komórkami

Największe zapotrzebowanie na spożywanie tłuszczy nasyconych występuje w okresie wzmożonego wysiłku fizycznego. Wtedy organizm spala tłuszcz i nie dochodzi do nadmiernego odkładania tkanki tłuszczowej. W innych wypadkach zaleca się, aby ograniczać ilość spożywanych tłuszczy nasyconych do około 15 gramów dziennie.

Zbyt obfite spożywanie tłuszczów nasyconych powoduje nadmierne odkładanie tkanki tłuszczowej, co może doprowadzić do otyłości oraz otłuszczenia narządów wewnętrznych. Aktualnie zaleca się zachowywać umiar w spożywaniu tłuszczy nasyconych, jednak nie należy wykluczać ich z diety całkowicie. Produkty będące głównym źródłem kwasów nasyconych to:

– masło

– mleko i jogurty

– ser

– śmietana

– jajka

– olej kokosowy

– olej palmowy

– smalec

– słonina

– mięso (głównie czerwone)

– ryby

– podroby

– słodycze i ciasta

– makarony

Według najnowszych badań, tłuszcze nasycone nie powodują zwiększonego ryzyka chorób serca, zawału czy udaru. Ponadto, niektórzy specjaliści uważają, że tłuszcze nasycone nie tylko nie podnoszą poziomu złego cholesterolu, ale wręcz go obniżają. Jednakże, zdania na ten temat nadal są podzielone.

______________________________________________________________

Tłuszcze nienasycone

Tłuszcze nienasycone to tak zwane „dobre tłuszcze”. Kwasy tłuszczowe nienasycone dzielimy na jednonienasycone i wielonienasycone. Występują one głównie w olejach roślinnych i rybich. Są one niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu, dlatego powinny być nieodłącznym elementem naszego codziennego jadłospisu.

Wpływ tłuszczy nienasyconych na nasze zdrowie:

1. Mają korzystny wpływ na pracę układu sercowo-naczyniowego

2. Zapobiegają cukrzycy typu II

3. Normalizują ciśnienie

4. Zapobiegają chorobie niedokrwiennej serca

5. Poprawiają wzrok

6. Mają korzystny wpływ na skórę, włosy i paznokcie

7. Zapobiegają otyłości

8. Działają przeciwzapalnie i przeciwnowotworowo

9. Zapobiegają depresji i nerwicy

Ludzki organizm nie jest w stanie sam wytworzyć nienasyconych kwasów tłuszczowych. Dlatego muszą być one dostarczane z dietą. Tłuszcze nienasycone znajdziemy w produktach takich jak:

– ryby

– orzechy

– oliwa z oliwek

– olej rzepakowy

– olej słonecznikowy

– olej sojowy

– olej lniany

– soja

– pestki dyni

– pestki słonecznika

– sezam

______________________________________________________________

Tłuszcze trans

Tłuszcze trans występują naturalnie w mleku i jego przetworach oraz w mięsie. Najwięcej jest ich w baraninie i w wołowinie. Naturalnie występujące tłuszcze trans nie są szkodliwe dla zdrowia. Przeciwieństwo stanowią tłuszcze trans powstałe w wyniku przemysłowego utwardzania olejów roślinnych, czyli tłuszczy nienasyconych. Niestety, te drugie są znacznie częściej spotykane.

Podczas utwardzania olej roślinny zostaje wzbogacony cząsteczkami wodoru i poddany działaniu bardzo wysokiej temperatury. Powstałe w ten sposób tłuszcze trans są uznawane za najbardziej szkodliwy rodzaj kwasów tłuszczowych. Dlaczego? Same tłuszcze roślinne są bardzo zdrowe, jednak ich utwardzanie radykalnie zmienia ich właściwości. Tłuszcze trans są bardzo niebezpieczne dla zdrowia, ponieważ:

1. Podnoszą poziom złego cholesterolu

2. Prowadzą do zawału i choroby niedokrwiennej serca, miażdżycy oraz udaru mózgu

3. Powodują nadmierne odkładanie się tkanki tłuszczowej, otyłość brzuszną i otłuszczenie narządów wewnętrznych (które może występować nawet u osób szczupłych)

4. Zwiększają ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2

5. Są groźne dla kobiet w ciąży

6. Powodują zaburzenia hormonalne i problemy z płodnością

7. Zwiększają ryzyko zachorowania na raka

______________________________________________________________

Tłuszcze trans występują w produktach takich jak:

– chipsy, chrupki, słone przekąski

– popcorn

słodycze, np. czekolada, ciastka i inne

– fastfoody, np. hamburgery, frytki

– pieczywo

– zupy w proszku

– majonez

– serki topione

– orzeszki panierowane

– orzechy prażone

– produkty pieczone i smażone z orzechami, pestkami dyni lub słonecznika

______________________________________________________________

Jaki tłuszcz wybrać do smażenia?

Nie każdy tłuszcz nadaje się do obróbki w wysokiej temperaturze. Najmniej odpowiednie do smażenia i pieczenia będą wielonienasycone kwasy tłuszczowe, które mają niską temperaturę dymienia i pod wpływem gorąca stają się toksyczne. Podczas ich obróbki cieplnej wydzielają się szkodliwe dla zdrowia związki, w tym mutagenne aldehydy, ketony, akroleinę oraz rakotwórczy akrylamid.

Do wielonienasyconych tłuszczy, w których NIE NALEŻY smażyć i piec, zaliczamy:

– olej lniany

– olej olej sojowy

– olej z pestek dyni

– olej sezamowy

– olej z pestek winogron

– olej kukurydziany

Należy zatem wybierać takie tłuszcze, które mają wysoką temperaturę dymienia i są wytrzymałe na działanie wysokiej temperatury. Najbardziej odpowiednie do smażenia i pieczenia będą produkty z przewagą nasyconych i jednonienasyconych kwasów tłuszczowych:

– rafinowany olej rzepakowy

– rafinowana oliwa z oliwek

– olej kokosowy

– masło klarowane

– smalec

– olej ryżowy

W diecie większości Polaków znaczną przewagę mają tłuszcze nasycone (pochodzenia zwierzęcego). Należy zatem zwiększyć spożycie tłuszczy nienasyconych, nie wykluczając zupełnie tłuszczy nasyconych z naszego codziennego jadłospisu. Wśród dietetyków coraz częściej dominuje przekonanie, że zdrowa dieta powinna być jak najbardziej zróżnicowana.

W dążeniach do zdrowej diety warto zachować równowagę i rozsądek. Należy przede wszystkim stawiać na jakość pożywienia, a nie na jego ilość. Lepiej zjeść mniej, ale bardziej pożywnie i różnorodnie. Aby poznać wszystkie tajniki łatwej i zdrowej diety, koniecznie czytaj magazyn „Dr Medicus”. Zapisz się do darmowego newslettera, aby otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach. Nic Cię to nie kosztuje, a może odmienić Twoje życie.

Cukrzyku, sprawdź, jak możesz złagodzić objawy choroby

Nie od dziś wiadomo, że dobrze zbilansowana dieta odgrywa bardzo ważną rolę w funkcjonowaniu organizmu. Poradniki internetowe prześcigają się w coraz nowszych trendach żywieniowych, serwując diety „cud”. Niestety nie wszystko jest tak proste, jakby się mogło wydawać i wiele osób zapomina, że nie każdy może skorzystać z tych porad. Dieta niedopasowana do organizmu, jego preferencji, chorób czy alergii może wręcz zaszkodzić i zaburzyć istotne dla życia funkcje.

Osoby, które nie muszą zmagać się z cukrzycą, nie wiedzą, że jest to choroba niezwykle wymagająca. Jej powikłania mogą stać się śmiertelnie niebezpieczne. Głównym celem chorego jest utrzymanie prawidłowego poziomu cukru we krwi. Choć zadanie wydaje się być proste, wcale takie nie jest. Organizm stale poddawany jest kontrolom, ale sam również bardzo szybko i negatywnie reaguje na zmiany poziomu cukru. Dieta dedykowana cukrzykom nie musi być tak wymagająca, jak choroba. Na szczęście istnieją produkty, które mogą korzystnie wpływać zarówno na diabetyków typu 1, jak i diabetyków typu 2.

Jeżeli nie jesteś w stanie zaplanować swojej diety, tak aby pomogła Ci w zmaganiach z chorobą, sprawdź czy masz w swoim menu produkty z poniższej listy.

  1. Zielone warzywa liściaste

Przede wszystkim mają bardzo mało węglowodanów przyswajalnych. Nie mają więc wpływu na podnoszenie poziomu cukru we krwi. Dodatkowo są doskonałym źródłem witamin i minerałów, które korzystnie wpływają na organizm każdego – nie tylko diabetyka. Duża ilość witaminy C wpływa również korzystnie na obniżanie poziomu cukru i stanów zapalnych u osób z cukrzycą typu 2.

Należy również pamiętać, że bogactwo przeciwutleniaczy może ochronić przed zaćmą – należy ona do bardzo częstych powikłań cukrzycy. Jeśli nie przepadasz za szpinakiem czy jarmużem, wkomponuj je w ulubioną sałatkę czy koktajl.

  1. Cynamon

Cynamon jest przyprawą najchętniej używaną w okresie świątecznym. Kojarzy się głównie z piernikami i rodzinną atmosferą. Mimo że skojarzenia są przyjemne, nie warto odstawiać cynamonu aż na 12 miesięcy. Badania wykazują, że cynamon może skutecznie obniżyć poziom cukru we krwi i jednocześnie zwiększyć wrażliwość na insulinę. Przyprawa ta ma działanie silnie przeciwutleniające, może też obniżać cholesterol. Zalecany chorym na cukrzycę typu 2.

Jeżeli chcesz włączyć cynamon do codziennej diety, nie zapominaj, że zalecane maksymalne spożycie przyprawy nie przekracza 1 łyżeczki dziennie. W przeciwnym wypadku może wywołać problemy zdrowotne.

  1. Nasiona Chia

Na polskim rynku wciąż są niedoceniane. Są idealnym rozwiązaniem dla diabetyków. Nasiona Chia zawierają dużo błonnika (który nie podnosi poziomu cukru we krwi), ale mało przyswajalnych węglowodanów.

Błonnik jest również ważnym elementem diet odchudzających. Osoby z cukrzycą często mają problemy ze zrzuceniem kilogramów. Nasiona chia mogą wspomóc walkę z nadwagą, jednocześnie nie wpływając negatywnie na funkcjonowanie organizmu.

  1. Orzechy

Mają podobne właściwości jak nasiona chia. Zawierają błonnik, ale mało przyswajalnych węglowodanów. Mogą więc skutecznie obniżać poziom cukru i likwidować stany zapalne, wspomagając przy tym pracę nad zgubieniem kilogramów. Otyłość wpływa na podwyższony poziom insuliny u osób z cukrzycą typu 2, dlatego tak ważne jest, aby utrzymać wagę na odpowiednim poziomie.

Sięgaj po: migdały, orzechy nerkowca, orzechy włoskie, pistacje, makadamia, orzechy brazylijskie.

  1. Tłuste ryby

Stanowią chyba najbardziej uniwersalny produkt. Kwasy omega-3 mają niekwestionowanie pozytywny wpływ na zdrowie – szczególnie na serce. Regularne spożywanie ryb jest istotne dla diabetyków. Choroba zwiększa ryzyko udaru mózgu i chorób serca, dlatego ważne jest, aby podejmować profilaktykę.

  1. Oliwa z oliwek

W diecie dla diabetyków odgrywa taką samą rolę, jak tłuste ryby. Badania potwierdzają, że oliwa z oliwek zapobiega chorobom serca. Zawiera także kwas oleinowy wzbogacony w trójglicerydy, których poziom często jest zaburzony w cukrzycy typu 2. Polifenole natomiast redukują stany zapalne, dbają o prawidłowy poziom cholesterolu i obniżają ciśnienie krwi.

Jeżeli sięgasz po oliwę z oliwek, kupuj wyłącznie tę z pierwszego tłoczenia, nierafinowaną. Będzie ona gwarancją wartości odżywczych, których brakuje w przetworzonych produktach.

  1. Brokuły

To kolejne warzywo, na które warto zwrócić uwagę. To jeden z najpożywniejszych produktów. Mała ilość kalorii i węglowodanów, dużo witaminy C i magnez. Brokuły mogą obniżać poziom cukru i chronić przed wolnymi rodnikami. Zawierają także przeciwutleniacze, które mogą uchronić wzrok przed powikłaniami spowodowanymi cukrzycą.

  1. Truskawki

Choć sezon na truskawki się skończył, warto pamiętać o ich wartościach odżywczych i wykorzystać je za rok. Truskawki są bogactwem przeciwutleniaczy, które mogą obniżać poziom cholesterolu oraz insuliny po posiłku! Sięgaj po nie, jeśli zmagasz się z cukrzycą typu 2. Niska zawartość cukru i właściwości przeciwzapalne mają korzystny wpływ na zdrowie serca.

  1. Jogurt grecki

Zarówno zwykły jogurt naturalny, jak i śmietanę można z powodzeniem zastąpić jogurtem greckim. Pozwala regulować poziom cukru we krwi i obniża ryzyko chorób serca. Dla osób z cukrzycą typu 2 sprawdzi się w staraniach o utratę kilogramów.

  1. Czosnek

Nie mogło go zabraknąć w tym zestawieniu. Jako naturalny antybiotyk sprawdza się przy wielu infekcjach i chorobach – również w przypadku cukrzycy. U osób z cukrzycą typu 2. może przyczynić się do zmniejszenia stanów zapalnych oraz obniżyć poziom cukru we krwi. Przy niekontrolowanym wysokim ciśnieniu krwi skutecznie je obniża.

Temat cukrzycy coraz częściej pojawia się w przestrzeni publicznej i coraz więcej osób jest diagnozowanych. Życie z cukrzycą wymaga dużej dyscypliny związanej z dietą, która stanowi bardzo ważny element łagodzenia objawów choroby.

Więcej na temat zapobiegania chorobom ale również ich rozpoznawania znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. To źródło wiedzy o zdrowiu i masa inspiracji do zmiany trybu życia. Zadbaj o siebie już dziś!

Szkodliwe „E” w pożywieniu – jak je rozpoznać?

Konserwanty, barwniki, wzmacniacze smaku. Współcześni producenci żywności wręcz nie mogą się bez nich obejść. Nie ma znaczenia, czy robimy zakupy w dużych marketach czy w osiedlowych sklepikach. Na półkach sklepowych znajdują się niemal wyłącznie produkty zawierające w sobie długie listy składników, z których większość jest nieznana konsumentom. Dlaczego tak jest?

W idealnym świecie skład ketchupu powinien ograniczać się do przecieru z pomidorów, a jogurt zawierałby jedynie mleko i owoce. W rzeczywistości tego rodzaju żywność można znaleźć niemal wyłącznie w sklepach ekologicznych i jest ona zazwyczaj 2 razy droższa niż wypakowane chemią produkty. Jednak wbrew pozorom, wysokie ceny zdrowej żywności nie są tu jedynym źródłem problemu.

Jest to poniekąd również wina konsumentów. Przyzwyczajeni do smaku „ulepszonej” żywności znacznie chętniej po nią sięgamy i przyzwyczajamy do niej nasze dzieci. Nic dziwnego, że producenci nie chcą rezygnować z dodawania chemii do żywności.

Produkty zawierające mniej niż 20% cukru i pozbawione glutaminianu sodu są dla nas po prostu bez smaku. Przez to znacznie rzadziej po nie sięgamy i poddajemy się temu, co na wyciągnięcie ręki. Nawet wtedy, gdy zdajemy sobie sprawę z konsekwencji zdrowotnych.

Substancje „E” w pożywieniu i ich wpływ na zdrowie

Substancje oznaczone numerem „E” to lista kilkuset dodatków do żywności uznanych przez „wyspecjalizowane instytucje zdrowotne” za bezpieczne i dozwolone do użycia. Niestety pojawiają się w tym temacie liczne kontrowersje. Pomimo, iż wiele z tych substancji jest legalnie dodawanych do żywności, niezależne instytucje badawcze przestrzegają przed ich spożywaniem.

Udowodniono, że wiele substancji „pomocniczych” z symbolem „E” dodawanych do produktów spożywczych może powodować poważne problemy zdrowotne. Szczególnie, jeżeli spożywamy je regularnie. Jakie to substancje? Oto kilka przykładowych grup:

Grupa E 200 – konserwanty:

Kwas benzoesowy (E 210)

– Benzoesany (E 211, E 212, E 213)

Występują głównie w napojach smakowych i sokach, sosach, galaretkach, konserwach i koncentratach. Powodują reakcje alergiczne i podrażnienia przewodu pokarmowego. Podejrzewa się je o działanie rakotwórcze.

Dwutlenek siarki (E 220)

– Siarczany (E 221, E 222, E 223, E 224, E 226, E 227, E 228)

Występują w sokach, piwie, koncentratach owocowych i suszonych owocach, chrzanie. Powodują utratę witaminy B12, alergie, problemy z oddychaniem, ataki astmy, bóle głowy, nudności, zakłócają pracę jelit.

– Azotyn III potasu (E 249)

– Azotyn III sodu (E 250)

– Azotan V sodu (E 251)

– Azotan V potasu (E 252)

Występują w mięsach, wędlinach, parówkach, rybach i serach. Prowadzą do niedotlenienia tkanek i narządów, przez co mogą wywoływać nowotwory. Objawy zatrucia tymi związkami to między innymi: bóle brzucha, zawroty głowy, duszności oraz zapaść. Już niespełna 4 g azotynu potasu to dawka śmiertelna dla człowieka.

Grupa E 400 – emulgatory:

Kwas alginowy (E 400)

Dodawany do produktów dla dzieci i niemowląt, budyniów, dżemów i galaretek. Zmniejsza przyswajalność składników odżywczych. Niebezpieczny dla kobiet w ciąży.

Difosforany (E 450)

Występują w przetworach mięsnych, soli, napojach, sosach, chipsach, mleku zagęszczonym, herbatach, zupach w proszku, gumach do życia i cukrze pudrze. Zmniejszają przyswajalność składników odżywczych, prowadzą do osteoporozy.

Grupa E 600 – wzmacniacze smaku:

Glutaminian sodu (E 621)

Znajduje się w koncentratach spożywczych, przyprawach, sosach, wędlinach, konserwach, zupach w proszku, chipsach i przekąskach, słodyczach. Powoduje bóle głowy, problemy z sercem, nadciśnienie, bezsenność, osłabienie organizmu, otyłość, alergię, ataki astmy.

Grupa E 900 – słodziki:

Aspartam (E 951)

Występuje w napojach gazowanych, sokach owocowych, deserach, piwach, dżemach, galaretkach, konserwach, płatkach zbożowych, gumach do żucia, produktach typu „zero cukru” i „zero kalorii”, musztardzie. Podejrzewany o powodowanie białaczki, chorób układu nerwowego, raka płuc, raka piersi, chorób układu pokarmowego i wielu innych ciężkich schorzeń.

Czy wszystkie substancje „E” są szkodliwe?

Czasem gdy widzimy symbol „E” w składzie produktu od razu zapala nam się czerwona lampka. Należy jednak pamiętać, że nie wszystkie substancje oznaczone symbolem „E” są szkodliwe. Niektóre są wręcz korzystne dla naszego zdrowia. Są to na przykład:

E 100 – kurkumina:

Stosowana jako barwnik spożywczy. Jest to składnik pochodzenia naturalnego, występujący w kurkumie (roślina z rodziny imbirowatych). Działa przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie. Ponadto, badania dowodzą, że kurkumina zapobiega powstawaniu komórek nowotworowych oraz hamuje ich rozrost.

E 101 – ryboflawina (witamina B2):

Wykorzystywana w przemyśle spożywczym jako naturalny barwnik. Jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego oraz systemu odpornościowego organizmu. Odgrywa ważną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu narządu wzroku.

E 300 – kwas askorbinowy (witamina C):

W produktach spożywczych pełni rolę naturalnego przeciwutleniacza. Jest niezbędny w przemianach metabolicznych u ludzi i zwierząt. Ze względu na to, że nie jest wytwarzany przez ludzki organizm, musi być dostarczany z pożywienia. Pomocna przy zaburzeniach wchłaniania. Uczestniczy w prawidłowej syntezie kolagenu. Działa przeciwzapalnie i wzmacnia naczynia krwionośne.

Podnoszenie świadomości konsumentów na temat składów produktów spożywczych jest kluczowym czynnikiem w walce z chorobami cywilizacyjnymi. Niezdrowa dieta jest jedną z głównych przyczyn rosnącej zachorowalności na depresję, choroby układu nerwowego i pokarmowego, nowotwory, choroby serca oraz cukrzycę.

Aby dowiedzieć się więcej na temat składów produktów spożywczych, koniecznie przeczytaj nasz najnowszy raport: „Szkodliwe E”. Dzięki niemu dowiesz się jak unikać szkodliwych substancji, które mogą zrujnować Twoje zdrowie. W prosty sposób nauczysz się jak czytać składy i unikać sklepowej chemii. A co najważniejsze, poznasz tajniki zdrowej diety, dzięki której unikniesz wielu ciężkich chorób. Dowiedz się jak jeść smacznie i zdrowo!

Ochrona przed promieniami UV. Jak się zdrowo opalać?

Okres wakacyjny w pełni, wiele osób korzysta z nadmorskich klimatów i chętnie wystawia swoje ciało na działanie promieni słonecznych. Jeszcze inni pracują w swoich przydomowych ogrodach lub oddają się turystyce.

Niezależnie od tego, do której grupy należysz nadmierna ekspozycja na słońce może wyrządzić ogromną krzywdę Twojej skórze. Słusznym rozwiązaniem jest umiar, choć czasem bardzo trudno jest po trzydziestu minutach plażowania uciekać do zacienionego lasu. Są na to sposoby.

Pamiętaj, że skóra to przede wszystkim ochrona przed patogenami, uszkodzona będzie nie tylko powodować dyskomfort, może stać się także przyczyną wielu infekcji.

Do głównych źródeł problemów ze skórą zalicza się chroniczny stres i bezsenność, odwodnienie, używki, zaburzenia związane z hormonami i w dużej mierze nadmierna ekspozycja na słońce. W tym przypadku wzrasta także ryzyko zachorowania na nowotwory skóry.

Skuteczna ochrona przed nowotworem

Promieniowanie UV uszkadza komórki skóry i poprzez wolne rodniki może także uszkodzić DNA, wtedy następuje ryzyko rozwoju nowotworu.

Oprócz szerokiej gamy produktów z filtrami chroniącymi przed szkodliwym promieniowaniem UV, należy stosować także naturalne, ale skuteczne sposoby ochrony przed słońcem.

Duża ilość przeciwutleniaczy znajdujących się w skórze może przyczynić się do zneutralizowania wolnych rodników. Jedynym warunkiem jest konsekwencja stosowania się do wskazówek.

Dieta kluczem do sukcesu – ryby, warzywa i owoce

Codziennie sięgaj po produkty, które zapewnią Twojej skórze ochronę przed promieniowaniem UV.

Zalicza się do nich głównie ryby, stanowiące bogactwo omega-3 (tuńczyk, łosoś, makrela, sardynki). Stanowią ochronę przed niektórymi rodzajami nowotworów skóry.

Warzywa krzyżowe, bogate w przeciwutleniacze – wszelkie warzywa rzepakowe, kapustne i niektóre przyprawy (jarmuż, rzodkiew, kapusta, kalafior, rzepa, chrzan).

Owoce pomarańczowe i owoce czerwone (pomarańcze, pomidory, marchew, czerwona papryka). Są bogactwem beta-karotenu! Karotenoidy można znaleźć również w szpinaku, słodkich ziemniakach, wszelkiego rodzaju zielonych i żółtych warzywach.

Zamiast balsamów na oparzenia – aloes

Dla skóry bardzo trudno znaleźć lepszą alternatywę niż naturalny żel aloe vera. Balsamy dostępne w drogeriach często zawierają nie tylko silikony, ale także alkohol, który podrażnia skórę.

Warto więc postawić na żel prosto z liści aloesu. Żel Aloe Vera zadziała kojąco, a także w przypadku podrażnień złagodzi podrażnienia oraz zaczerwienienia.

Pij zieloną herbatę

Dwie filiżanki dziennie wystarczą, aby pozytywnie wpłynąć na stan skóry i ochronić ją przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych.

Regularne sięganie po zieloną herbatę może w dużym stopniu wpłynąć również na zahamowanie rozwoju raka. Wszystko za sprawą polifenoli, które mają działanie antyoksydacyjne.

Jedz oleje

Zdrowe oleje z sezamu, oliwek, awokado czy kokosa, to prawdziwa uczta dla przesuszonej skóry. Warto na stałe włączyć je do potraw – zwłaszcza w połączeniu z warzywami stanowią bombę witaminową i są nawilżającą odżywką dla całego ciała.

Oleje (głównie oliwa z oliwek) regularnie nakładane bezpośrednio na skórę mogą blokować nawet 20% szkodliwego promieniowania UV. Oliwa z oliwek jest bogactwem żelaza, potasu, fosforu oraz witamin A i C.

Nie zapominaj o witaminie E

Stosuj produkty z witaminą E nie tylko zewnętrznie, sięgaj też po żywność bogatą w tę witaminę. Działa nie tylko ochronnie w przypadku ekspozycji skóry na słońce, ale również zmniejsza głębokość zmarszczek, a więc chroni przed przedwczesnym starzeniem się skóry.

Witamina E uznawana jest za najlepszy biologiczny przeciwutleniacz, warto po nią sięgać przez cały rok.

Znajdziesz ją w orzechach, pestkach dyni, słonecznika, migdałach, w olejach roślinnych oraz warzywach (czosnek, marchew, pietruszka, papryka).

Nawadniaj organizm

Zasada ta obowiązuje cały rok. Odwodniony organizm to nie tylko przesuszona skóra skłonna do podrażnień, ale przede wszystkim osłabienie całego organizmu i spadek odporności. Odwodnienie organizmu powoduje zawroty i bóle głowy. Suchość w ustach i odczuwanie pragnienia, to sygnał, że organizm domaga się nawodnienia. Staraj się w regularnych odstępach czasu sięgać po szklankę wody.

Nie ma sensu uciekać przed słońcem, dzięki któremu otrzymujemy niezbędną do życia witaminę D. Jej niedobór może przyczynić się do rozwoju poważnych chorób, takich jak cukrzyca, choroby autoimmunologiczne i neurologiczne, problemy z sercem czy zakrzepy.

Trzeba koniecznie zachować umiar i opalać się ostrożnie i stopniowo, tak aby nie doszło do poparzeń słonecznych. To właśnie stany zapalne i zaczerwienienia będące wynikiem niewłaściwego opalania, mogą doprowadzić do rozwoju nowotworu skóry.

Należy również pamiętać o ochronie głowy przed nadmierną ekspozycję na promienie słoneczne. Nie można zapomnieć o kontrolowaniu wszelkiego rodzaju zmian na skórze. Osoby, które mają piegi i dużą ilość pieprzyków są szczególnie narażone na raka.

Jeżeli ten temat Cię zainteresował i chcesz świadomie podejmować decyzje mające wpływ na Twoje zdrowie i życie, zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Buduj wiedzę, która ochroni Cię przed tysiącami fałszywych informacji i pozwoli zadbać o życie Twoje i Twoich bliskich!

Antybiotyki – dlaczego przestają działać?

Każdy z nas choć raz w życiu przyjmował antybiotyk. Większość zakażeń bakteryjnych jest bardzo trudna do pokonania bez wsparcia farmaceutyków. Gdy odkryliśmy moc stosowanych leków, bardzo chętnie zaczęliśmy po nie sięgać. Początek XX wieku i odkrycie antybiotyków było przełomem i pozwoliło na uratowanie wielu istnień ludzkich.

Dziś ta wiedza jest na tyle szeroka, że zaczynamy zdawać sobie sprawę z konsekwencji bezwarunkowego przyjmowania antybiotyków. Nieliczni jednak zdają sobie sprawę z tego, że szczepy bakterii mogą się na nie uodpornić.

Odporność nabyta – czy jest się czego bać?

Naukowcy odkryli, że leki i antybiotyki mogą działać odwrotnie niż jest to zamierzone i w rzeczywistości osłabiać układ odpornościowy. W efekcie organizm nie jest w stanie zwalczać bakterii. Wręcz przeciwnie – to bakterie otrzymują wsparcie. Zaczynają wytwarzać mechanizmy obronne, przez co antybiotyki nie są skuteczne. Co to oznacza?

Bakterie wyróżnia się odporność pierwotną oraz oporność nabytą. O ile pierwotna nie spędza nikomu snu z powiek i wynika z naturalnej oporności bakterii, to ta druga – nabyta, jest wynikiem mutacji. Czyli wcześniej antybiotyk był w stanie zwalczyć daną bakterię i w pewnym momencie przestał sobie z nią radzić.

Na początku XX wieku znana była jedynie penicylina, która podawana w niewielkiej ilości choremu, bardzo szybko przynosiła spektakularny efekt. Z czasem jednak dostrzeżono, że efektywność leku spada. Bakterie zaczęły wykazywać odporność na antybiotyk, który już znały.

Jest jednak dobra wiadomość – antybiotykoodporność nie jest nowym i nieznanym zjawiskiem, a wszystko jest między innymi efektem ewolucji.

70% bakterii jest odporna na co najmniej jeden antybiotyk

Takie wyniki wykazały badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych. Niestety istnieją również mikroorganizmy, które nie wykazują reakcji na żaden z leków. W takim przypadku bardzo często stosuje się metody eksperymentalne, często niosące bardzo duże ryzyko i mogące zaszkodzić pacjentowi.

Przyczyny antybiotykoodporności

Antybiotyki są jednymi z najczęściej przyjmowanych leków tuż obok tabletek przeciwbólowych. Jednym z głównych powodów, dla których bakterie przestają reagować na leczenie, jest zbyt częste przyjmowanie antybiotyków. Sięgamy po nie niemal przy każdej infekcji, często bez weryfikowania czy nie mamy do czynienia z wirusem. W tym przypadku antybiotyk nie przyniesie żadnych efektów, a organizm bezpodstawnie otrzyma dawkę silnego leku.

Samoleczenie

Jest nierozerwalnie związane ze zbyt częstym sięganiem po leki bez konsultacji z lekarzem. Niekontrolowane leczenie antybiotykami przynosi więcej szkody niż pożytku. Nieodpowiednia dawka leku może spowodować, że część bakterii w organizmie przeżyje i rozwinie odporność. Najczęściej w takiej sytuacji chorzy muszą przyjmować antybiotyki o szerszym spektrum działania.

Co uodparnia bakterie?

1. Nieodpowiednia – zbyt duża, za mała – dawka leku.

2. Nieodpowiedni czas leczenia.

3. Niepunktualność i nieregularność przyjmowania antybiotyku.

Antybiotyki powinny być stosowane tylko wtedy, gdy mamy pewność, że organizm walczy z bakterią, a nie wirusem oraz gdy kuracja zwykłymi lekami nie przyniesie efektu. W każdym innym przypadku, warto sięgać po naturalne metody, które są w pełni bezpieczne i nie przynoszą negatywnych skutków zdrowotnych.

Wciąż opracowywane są nowe metody leczenia, tak, aby w każdej sytuacji organizm chorego otrzymywał odpowiednie wsparcie i mógł efektywnie bronić się przed bakteriami. Niekoniecznie jednak pokłada się nadzieję w antybiotykach. Mimo tego one zawsze będą odgrywały istotną rolę w terapiach, podczas operacji czy przeszczepów. Bez nich te medyczne procedury nie byłyby możliwe.

Choć sami nie jesteśmy w stanie nic zrobić, aby przywrócić skuteczność farmaceutykom, należy zaufać naukowcom i oczekiwać jak najlepszych efektów. Nasze zdrowie najczęściej zależne jest od wielu czynników, jednak najlepiej zadbamy o nie sami.

Reagowanie na sygnały, które wysyła organizm jest priorytetem w procesie skutecznego wykrywania schorzeń, chorób czy zaburzeń. Warto więc wzbogacać swoją wiedzę i świadomość na temat tego, co robić, aby czuć się dobrze i jak reagować, jeżeli organizm przestaje funkcjonować prawidłowo. Dołącz do społeczności magazynu „Dr Medicus” i kompleksowo zadbaj o zdrowie swoje i bliskich.

Hodowla przemysłowa – tak trują producenci żywności

Hodowla przemysłowa zazwyczaj kojarzy się z produkcją na masową skalę – z wielkim przedsiębiorstwem, które zarabia miliony na produkcji żywności. Jest to poprawne skojarzenie i prawdopodobnie nikogo nie szokuje taka działalność. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę z tego, że to właśnie hodowle przemysłowe stoją za ogromnym cierpieniem zwierząt, które pozbawione kontaktu ze środowiskiem naturalnym, umierają w męczarniach.

Bezwzględność hodowli przemysłowych

Hodowle przemysłowe potocznie nazywa się więzieniem dla zwierząt. Są zamykane na bardzo małej przestrzeni, gdzie mają ograniczoną możliwość poruszania się i są narażane na wysoki stres. W takich skupiskach bardzo szybko rozwijają się choroby, co często jest powodem dużej śmiertelności wśród zwierząt. To nie jest jedyna kontrowersja, jaka im towarzyszy.

Hodowle przemysłowe stoją również za uprawami, które są opryskiwane silnymi i często rakotwórczymi preparatami, to również bardzo duża ilość szkodliwych pestycydów, antybiotyków i sterydów. Takie hodowle rozwijają się od ponad 200 lat, a obecnie silnie współpracują z producentami produktów GMO i przynoszą gigantyczne zyski wielkim korporacjom.

Przy okazji budzą również ogromne zastrzeżenia. Hodowle przemysłowe stoją za wylesianiem obszarów, nadmiernym zużywaniem wody oraz zanieczyszczaniem gleb, wód oraz powietrza.

Jak hodowla przemysłowa wpływa na jakość żywności

Zwolennicy hodowli przemysłowych głoszą, że przeludnienie na świecie nie pozwala na alternatywne działania. Przeciwnicy zwracają uwagę na to, że nadprodukcja żywności przekracza dwukrotnie zapotrzebowania.

Na całym świecie dokonuje się modyfikacji genetycznych, które mają na celu powodować szybszy wzrost kurczaków. Badania dowodzą, że taki drób może zawierać nawet 200% więcej tłuszczu, na niekorzyść zawartości białka. Stosowanie antybiotyków, które mają wpłynąć na szybszy rozwój zwierząt, powoduje pojawianie się bakterii odpornych na wszelkie leki.

Ok. 35 tysięcy ludzi w ciągu roku w Europie umiera z powodu infekcji, spowodowanych – uodpornionymi na antybiotyki – drobnoustrojami. Jest to między innymi zasługa spożywania produktów wątpliwej jakości i pochodzenia.

Hodowla przemysłowa i jej wpływ na środowisko

Mięso i mleko pochodzące z hodowli przemysłowych często jest zanieczyszczone lekami, hormonami, szczepionkami, antybiotykami oraz wszelkiego rodzaju chemikaliami. Niestety w warunkach takiej produkcji mięsa czy mleka, zwierzęta nie byłyby w stanie przetrwać, bez „wspomagania”. Chemikalia trafiają nie tylko na talerz, ale także przenikają do środowiska naturalnego, powodując duże zanieczyszczenie wód.

Zwierzęta w hodowlach przemysłowych są karmione paszami GMO. Przy tych uprawach wykorzystuje się silnie chemiczne nawozy, które przyczyniają się do niszczenia gleb, a co za tym idzie obniżają również jakość żywności oraz zawartość składników odżywczych.

W ostatnim czasie temat produkcji mięsa oraz upraw GMO coraz częściej pojawia się w publicznych dyskusjach. Świadomość jednak figuruje na niskim poziomie, a może świadczyć o tym fakt, że większość ludzi wciąż chętnie kupuje mięso i produkty odzwierzęce w marketach i sieciówkach. Oczywistym jest, że przejście na wegetarianizm czy nawet weganizm wiąże się z ogromnym wyrzeczeniem i bardzo trudno jest zmienić swoje nawyki z dnia na dzień.

Warto jednak małymi krokami budować zarówno wiedzę jak i świadomość, a zakupy robić u lokalnych hodowców. Jakość takich produktów jest nieporównywalnie wyższa niż tych, które można nabyć od wielkich przedsiębiorstw, produkujących zmodyfikowaną i naszpikowaną syntetykami żywność. Bezpośrednia sprzedaż produktów pobudza zobowiązanie producenta wobec klienta.

Świadomość, to pierwszy krok do sukcesu. Wysoka jakość życia, to również wysoka jakość produktów spożywczych, usług i zdrowe nawyki. Dużą dawkę wiedzy znajdziesz w magazynie „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim wiele inspiracji do wprowadzania nowych, zdrowych zasad do swojej codzienności. Kompleksowo zadbasz o swój organizm. Zacznij już dziś, chroń siebie i bliskich.

Wątroba i trzustka – jak je zregenerować?

Wątroba jest jednym z najważniejszych narządów w ciele człowieka. Trzustka wytwarza hormony, a więc pełni jedną z najistotniejszych funkcji, niezbędną do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Zaburzenie pracy tych dwóch narządów może poważnie zaburzyć prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu. Co zrobić, gdy leczenie i regeneracja okażą się nieskuteczne? Przede wszystkim nie panikować. Trzustkę – podobnie jak wątrobę – można w naturalny i bezpieczny sposób odtruwać.

 

Zdrowa wątroba niezbędna do życia

 

Wątroba jest jednym z największych organów w organizmie. Trawi tłuszcze, odgrywa ważną rolę w gospodarce hormonalnej, magazynuje witaminy, bierze aktywny udział w termoregulacji. To tylko niektóre z jej funkcji. Gdy dojdzie do zaburzenia jej działania, cały organizm przestaje funkcjonować prawidłowo. Każdy niepokojący objaw, który wskazuje na problemy z wątrobą, wymaga natychmiastowej reakcji.

Objawy, które powinny zaniepokoić to: biegunki, wzdęcia, podwyższone ciśnienie, chroniczne zmęczenie, łaknienie słodyczy, przebarwienia skórne, nasilenie alergii. Regularne odtruwanie pozwala oczyścić wątrobę ze zgromadzonych toksyn.

 

Trzustka rzadko wysyła sygnały

 

Często możesz nawet nie wiedzieć, że masz z nią problem. Spełnia swoje funkcję nawet wtedy, gdy nie działa prawidłowo, przez co jakiekolwiek zagrożenia wykrywane są dość późno. Dlatego tak ważna jest profilaktyka i regeneracja. Trzustka jest ważna z powodu dwóch istotnych dla organizmu funkcji. Odpowiada za prawidłowe trawienie, dostarczając do jelita cienkiego enzymy oraz produkuje hormony (głównie insulinę), które regulują poziom glukozy we krwi.

Objawy, które powinny zaniepokoić to: silny ból pojawiający się po piciu lub jedzeniu, towarzysząca temu gorączka lub stan podgorączkowy, nudności, utrata wagi i częste bóle głowy.

Oto sprawdzone sposoby na odtrucie i regenerację trzustki oraz wątroby.

 

Po pierwsze dieta

 

Posiłki przygotowane na parze lub gotowane. Zrezygnuj z potraw smażonych , białego pieczywa, mocnej herbaty (warto sięgać po zieloną) i słodyczy. Przetworzone i smażone jedzenie dodatkowo obciąża wątrobę i powoduje odkładanie się toksyn. Pomoże też ograniczenie lub całkowite wyeliminowanie z diety nabiału oraz mlecznych przetworów. Warto jeść dużo owoców i warzyw (najlepiej zielonych) i włączyć do jadłospisu nasiona oraz kiełki nasion.

Smażone potrawy, tłuszcz oraz tłuste sosy nie sprzyjają również trzustce. Wskazana jest za to oliwa z oliwek bogata w kwasy omega-3 oraz kwas oleinowy. Tłuste mięsa warto zastąpić drobiem oraz rybami.

 

Sięgnij po zioła i przyprawy

 

Mogą zdziałać więcej niż myślisz. Przyspieszają również regenerację wątroby. Warto sięgać po mniszek lekarski, ostropest plamisty, czarnuszkę siewną i karczoch zwyczajny. Wspomagają samooczyszczenie, wytwarzanie soku żołądkowego i poprawiają trawienie.  Kurkuma i imbir włączone do codziennej diety zbawiennie wpłyną na kondycję trzustki.

Rezygnacja z papierosów i alkoholu

 

Nic lepiej nie wpłynie na działanie wątroby, jak unikanie szkodliwych, trujących substancji, jakimi niewątpliwie są papierosy oraz alkohol. Palenie tytoniu stanowi jeden z najważniejszych czynników powodujących ryzyko rozwoju chorób trzustki – również raka. Alkohol natomiast odpowiada za co najmniej 50% zapaleń trzustki, niszcząc jej struktury.

 

Uważaj na zanieczyszczenia

 

Brzmi banalnie i może się wydawać niewykonalne, ale tak naprawdę wystarczy unikać miejsc, gdzie występuje duże natężenie spalin. Centra miast nie są najlepszym miejscem na spędzanie wolnego czasu. Na spacer czy jogging warto wybrać się do park lub lasu. Toksyny zawarte w zanieczyszczonym powietrzu mają ogromy wpływ na kondycję wątroby oraz trzustki.

Niestety coraz częściej zdarza się, że dopóki nie odczuwamy bólu, zapominamy o tym, aby o siebie zadbać. Kilka prostych zasad może wspomóc naturalną regenerację wątroby i trzustki. Jeśli chcesz wiedzieć więcej zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Dowiesz się, jak rozpoznawać choroby i schorzenia, jak odczytywać sygnały wysyłane przez organizm oraz jak szybko i efektywnie na nie reagować. Odkrywamy tajemnice wielkich koncernów farmaceutycznych i ostrzegamy przed ich niebezpiecznymi praktykami. Nie pozwól się oszukiwać i  już dziś zadbaj świadomie o zdrowie swoje i bliskich!

Czy pranie może Cię zabić? Brudna prawda o produktach do prania

Obecnie nie wyobrażamy sobie prania bez dodatku rozmaitych detergentów. Dzięki nim ubrania nie tylko pięknie pachną, ale i dłużej zachowują świeżość oraz kolor. Tak przynajmniej obiecują producenci popularnych proszków i płynów do prania. Okazuje się jednak, że prawda jest zupełnie inna… Czego nie mówią nam producenci środków do prania?

O ile w branży spożywczej nakładane są coraz bardziej restrykcyjne kary i nakazy obligujące do informowania konsumentów o tym, co kupują, o tyle składy kosmetyków i środków czystości nadal nie podlegają aż takim normom. Producenci środków piorących nie muszą umieszczać na opakowaniu dokładnych informacji dotyczących składu produktu. Krótko mówiąc: większość konsumentów nie ma pojęcia, w czym pierze swoje ubrania.

 

Czy środki do prania mogą nam zagrażać?

Podstawowe pytanie brzmi: czy szkodliwe składniki detergentów do prania są w stanie przedostać się do naszego organizmu? Przecież nie nakładamy płynu czy proszku do prania bezpośrednio na skórę. Tak więc zawarte w nich toksyczne substancje nie powinny aż tak nam zagrażać, prawda? Nic bardziej mylnego!

Szkodliwe chemikalia zawarte w środkach piorących osadzają się na ubraniach, a następnie poprzez kontakt ze skórą dostają się do naszego organizmu, wyrządzając ogromne szkody dla zdrowia. Mało tego – niebezpieczne jest również samo wdychanie substancji wydzielanych przez proszki i płyny do prania i płukania tkanin.

 

Toksyczna chemia w środkach piorących

W tradycyjnych, popularnych proszkach do prania i płynach do płukania znajdują się groźne dla zdrowia substancje. Często wywołują one silne podrażnienia skóry lub oczu. Mogą powodować również wysypkę, alergie oraz astmę. Zaburzają pracę układu nerwowego, oddechowego, uszkadzają wątrobę, serce i nerki. Na dodatek część z nich jest silnie rakotwórcza! Oto szkodliwe chemikalia najczęściej stosowane w produktach do prania:

– fosforany

– sulfonian liniowego alkilobenzenu

– fluorosurfaktanty

– kwas nitrylotrioctowy

– etanoloaminy

– siarczan sodu

– podchloryn sodu

– dodecylobenzenosulfonian sodu

– polikarboksylany

– zeolity

 

Ale to nie wszystko: odkryto, że w popularnych detergentach do prania znajdują się również ksenoestrogeny (syntetyczne estrogeny), które mogą zaburzać równowagę hormonalną. U mężczyzn nadmiar estrogenów powoduje bezpłodność, natomiast u kobiet zwiększa ryzyko zachorowania na raka piersi. Zarówno substancje chemiczne zawarte w detergentach, jak i same zaburzenia hormonalne, mogą prowadzić do innych, bardzo ciężkich dolegliwości takich jak:

– depresja

– nerwica

– choroby serca

– nowotwory

– zaburzenia neurologiczne

– choroby układu oddechowego, np. astma

 

Szkodliwe substancje zawarte w środkach piorących bardzo często wywołują objawy alergiczne, takie jak swędzenie, katar, kaszel, wysypka, problemy z oddychaniem, łzawienie i zaczerwienienie oczu. Przez to, osoby dotknięte tymi dolegliwościami bardzo często mylą szkodliwe działanie środków piorących ze zwykłą alergią pokarmową lub sezonową. Podczas, gdy źródło problemów zdrowotnych jest dosłownie pod ich nosem i stopniowo, niepostrzeżenie wyniszcza organizm…

 

W czym robić pranie?

Na rynku istnieje coraz większy wybór ekologicznych środków do prania i sprzątania. Można z łatwością zamówić je przez internet. Zawierają łagodniejsze i bezpieczne dla zdrowia detergenty myjące i naturalne kompozycje zapachowe. Unikaj popularnych środków do prania i płukania tkanin, a przede wszystkim produktów o intensywnym zapachu. Piękny, intensywny zapach prania unoszący się w całym mieszkaniu to sygnał, że Twój środek piorący może być wysoce szkodliwy.

Podczas zakupów warto rozważnie wybierać artykuły codziennego użytku. Nie wierz w to, że dopuszczenie pewnych produktów do sprzedaży świadczy o ich bezpieczeństwie. Regularna styczność z toksycznymi substancjami nieodwracalnie niszczy Twoje zdrowie. Aby wiedzieć, jak się przed nimi chronić, sięgnij po magazyn „Dr Medicus”. Znajdziesz w nim wiele ciekawych porad dotyczących zdrowego stylu życia i odżywiania. Dowiesz się, jakich produktów unikać i jak chronić się przed marketingową manipulacją. Nie zwlekaj i zadbaj o siebie już dziś!

7 skutecznych sposobów na obniżenie ciśnienia

Ciągły stres i napięcie są przyczyną wielu problemów zdrowotnych. Jednym z najgroźniejszych skutków takiego trybu życia jest nadciśnienie. Szacuje się, że ok 15 milionów Polaków może mieć nadciśnienie, a co najmniej połowa nawet o tym nie wie!

Jeśli regularnie mierzysz ciśnienie i wiesz, że ten problem Cię nie dotyczy, jesteś szczęściarzem, ale uważaj – nie możesz mieć pewności, że zawsze tak będzie. Natomiast jeśli diagnoza nie pozostawia złudzeń, zacznij działać już dziś, aby poprawić samopoczucie i zmniejszyć ryzyko konsekwencji nadciśnienia. Oto 7 skutecznych i zdrowych sposobów na obniżenie ciśnienia!

 

Unikaj soli

 

Jedzenie słonych potraw nie pomoże w obniżeniu ciśnienia. Zaleca się spożywanie maksymalnie pół łyżeczki soli dziennie, jednak warto pamiętać, że żywność (zwłaszcza przetworzona) zawiera jej bardzo dużo i należy zwracać na to szczególną uwagę. Sięgaj po produkty naturalne i używaj innych przypraw.

 

Zainwestuj w ziołową apteczkę

 

Świeże zioła wciąż są niedoceniane. To poważny błąd, bo zawierają wiele cennych substancji, a ich właściwości są właściwie nieograniczone! W walce z nadciśnieniem sprawdzą się: melisa, lipa i szyszki chmielu. Ukoją nerwy i ułatwią zasypianie.

Pamiętaj o odpoczynku

 

Często tryb życia nie pozwala na efektywny odpoczynek. Niestety, zbyt duże tempo i szeroki zakres obowiązków są coraz częściej przyczyną zaniedbań zdrowotnych. Prowadzą do nerwicy, nadciśnienia, nierzadko kończą się zawałem a nawet śmiercią. Na wiele kwestii nie mamy wpływu, ale odpoczynek należy się każdemu. Warto co godzinę poświęcić 15 minut na wyciszenie, najlepiej spędzić ten czas w ciszy, na świeżym powietrzu.

 

Ruszaj się!

 

Spacer nie musi oznaczać pokonywania wielu kilometrów. Badania dowodzą, że już 30 minut marszu dziennie pozytywnie wpływa na zdrowie. Obniża ciśnienie i koi nerwy, co bezpośrednio przekłada się na samopoczucie i efektywność. Jeżeli w pobliżu pracy znajduje się park nie czekaj – skorzystaj z okazji! Masz więcej czasu? Spróbuj jogi. Żadna dyscyplina tak skutecznie nie wycisza, więc koniecznie wybierz się na próbne zajęcia, a być może zyskasz nową, zdrową pasję.

Rzuć palenie

 

Nikotyna ma bardzo negatywny wpływ na ciśnienie. Serce zaczyna szybciej pompować krew, co dla osoby z nadciśnieniem może być śmiertelnie niebezpieczne. Twierdzenie, że palenie papierosów działa odstresowująco można włożyć między bajki.  Zamień papierosy na chrupiące przekąski (najlepiej warzywa i owoce), które faktycznie uspokajają i w dodatku są korzystne dla organizmu.

 

Polub czosnek

 

Być może już go lubisz, ale wiele osób sięga po niego niechętnie. To duży błąd, zwłaszcza, że czosnek jest dobry niemal na wszystko. Nie bez powodu również nazywa się go naturalnym antybiotykiem. Jeżeli regularnie będzie pojawiał się w diecie, skutecznie obniża ciśnienia krwi i zmniejsza ryzyko wylewu czy zawału.

 

Odpowiednia dieta

 

Już w pierwszej połowie XIX w. ludzie wiedzieli, że potas obniża ciśnienie tętnicze. Znajdziesz go w pomidorach, szpinaku, botwinie, burakach, batatach, fasoli –  wszystkie te produkty dostaniesz w każdym warzywniaku. Stawiaj na lokalne sklepy, unikaj marketów – tylko produkty dobrej jakości będą zdrowe i skuteczne

.

Co jeszcze na obniżenie ciśnienia?

 

Regularne mierzenie ciśnienia krwi to pierwszy krok w kierunku zdrowia. Organizm do prawidłowego funkcjonowania potrzebuje odpowiedniej ilości odpoczynku i wyciszenia. Reagowanie na sygnały, które wysyła organizm jest priorytetem w procesie skutecznego wykrywania schorzeń, chorób czy zaburzeń. Warto wiedzieć co robić, aby czuć się dobrze i jak reagować, jeżeli organizm przestaje działać prawidłowo. Dołącz do społeczności magazynu „Dr Medicus” i kompleksowo zadbaj o zdrowie swoje i bliskich.