Bakterie pomogą w walce z otyłością?

Bakterie w układzie pokarmowym pełnią niezwykle istotną rolę i wpływają na prawidłowe funkcjonowanie organizmu (m.in. wspierają trawienie i odporność). Najnowsze badania wskazują też, że niektóre bakterie mogą przyczyniać się do gromadzenia większej ilości tłuszczu, a tym samym prowadzić do otyłości. Choć „przeszczep kału” brzmi kontrowersyjnie, to warto zaznaczyć, że chodzi tu o rekonstrukcję mikroflory jelitowej. Co ciekawe zabieg ten cieszy się ogromnym zainteresowaniem na całym świecie.

Do niedawna, to głównie probiotyki miały za zadanie odbudowywać odporność i korzystnie wpływać na florę bakteryjną w jelitach. Warto po nie sięgać w czasie obniżonej odporności, czy przy problemach trawiennych. Przeszczep natomiast staje się kołem ratunkowym w przypadku dużego spustoszenia w organizmie, jakie niesie za sobą chemioterapia i kuracje silnymi antybiotykami. Tę metodę stosowano już w IV wieku, w Chinach, a miała ona leczyć ciężkie zatrucia pokarmowe i zapobiegać biegunkom. Obecnie cieszy się powodzeniem i coraz częściej jest praktykowana. Być może w przyszłości mogłaby stać się najskuteczniejszą metodą odchudzania.

Przeszczep kału

Sama metoda, to nic innego jak przeszczepienie próbki kału osoby, która nie zmaga się z żadnymi chorobami do jelita osoby, która choruje. Warto pamiętać, że najlepszym dawcą jest zawsze osoba spokrewniona z chorym. W kale znajduje się bakterie, które wpływają korzystnie na organizm i mogą uratować czyjeś zdrowie.

Bakterie zamiast antybiotyków

Pierwotnie celem przeszczepu była walka z nawracającymi infekcjami układu pokarmowego. Okazało się, że dzięki przeszczepom można zapobiec nawrotom zakażeń bakteryjnych. W tym przypadku skuteczność antybiotykoterapii wynosi ok 30%, podczas gdy skuteczność przeszczepów – ok 80%. Po drugim przeszczepie wskaźnik skuteczności wzrasta prawie do 95%.

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że metoda ta znajdzie zastosowanie nie tylko w leczeniu chorób układu pokarmowego, ale także w przypadku wielu innych schorzeń, takich jak cukrzyca, autyzm, zespół chronicznego zmęczenia czy otyłość.

Bakterie zwalczające otyłość – jakie są na to szanse?

Niestety, na to pytanie jeszcze nie ma oczywistych odpowiedzi. Terapia wciąż ma charakter potencjalny. Należałoby się zastanowić, czy chęć schudnięcia to wystarczający powód, żeby ją zastosować. Warto pamiętać, że otyłość to bardzo niebezpieczna choroba. Każdego roku umiera na nią coraz więcej osób. Nie wspominając już o innych schorzeniach spowodowanych nadmiarem kilogramów.

Zdrowie to priorytet, jednak nie zawsze mamy czas, by o nie zadbać. Pogłębianie wiedzy medycznej, skutecznie buduje świadomość na temat tego, co pomaga organizmowi, a co mu szkodzi. Pozwala od podstaw rozpoznawać dolegliwości i prawidłowo na nie reagować. Warto wiedzieć, co oferuje medycyna i konfrontować to z własnymi doświadczeniami, nie ulegając modzie czy presji wielkich koncernów farmaceutycznych. Każde badanie wymaga wielu lat obserwacji, aby obiektywnie ocenić skuteczność działania.

Jeżeli brakuje Ci czasu na poszukiwanie kompleksowych informacji na temat zdrowia, czy najnowszych informacji o naturalnych sposobach leczenia, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Dowiedz się, jak walczyć z popularnymi dolegliwościami, rozpoznawać schorzenia i chronić się przed nimi w naturalny i bezpieczny sposób. Działaj teraz, zanim będzie za późno!

Sól Epsom: oto 6 powodów, by ją stosować

Sól, która gości w naszej kuchni i jest dodatkiem do niemal każdej potrawy, nie cieszy się najlepszą opinią. Jej nadmiar w diecie może bardzo zaszkodzić naszemu zdrowiu. Jednak nie każda sól jest zła. Niewiele osób zna sól epsom. Jest to sól gorzka, zamiennie nazywana także solą angielską. Znalazła zastosowanie w wyrobach kosmetycznych, farmaceutycznych, a także w przemyśle. Spektrum jej działania jest ogromne.

Warto wspomnieć o tym, że sól Epsom to po prostu siarczan magnezu.

  • Magnez – ma pozytywny wpływ na cały organizm

  • Siarka – to pierwiastek potrzebny naszemu organizmowi (stanowi 0,25% ludzkiego ciała)

Sprawdź, jak wykorzystać w domowych warunkach właściwości soli Epsom.

  1. Sól Epsom w walce z toksynami

Jesień to czas, gdy organizm szczególnie potrzebuje wsparcia. Jest narażony na poważny spadek odporności i wszelkiego rodzaju infekcje. Kąpiel z dodatkiem soli angielskiej może pomóc szybciej uporać się z przeziębieniem, a za sprawą właściwości oczyszczających, skutecznie pozwala usunąć z organizmu toksyny. Dzięki temu wspomaga zwalczanie infekcji i przyspiesza regenerację. Trzeba pamiętać, że tego typu zabiegi, warto wykonywać w momencie, gdy infekcja dopiero zaczyna atakować organizm. Szybka reakcja jest kluczem do sukcesu w walce z każdą chorobą.

Brak aktywności, dieta bogata w żywność wysokoprzetworzoną, stres – to wszystko powoduje, że odporność organizmu gwałtownie spada. Regularne pozbywanie się toksyn z organizmu, wspomaga prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego.

  1.  Epsom na lepszy sen

Bezsenność staje się problemem globalnym. Wiele osób na świecie ma kłopoty z zasypianiem, ale mało kto sięga po naturalne i bezpieczne rozwiązania. Kąpiel z dodatkiem angielskiej soli rozluźnia, oczyszcza i działa relaksująco, dzięki czemu szybciej zasypiamy, sen jest głęboki, a jakość nocnego odpoczynku – lepsza.

Taka kąpiel łagodzi też ból głowy i stawów. Zmniejsza opuchliznę stawów, a w przypadku zakwasów rozluźni napięte i zmęczone mięśnie oraz złagodzi ból.

  1. Sól angielska w walce z zaparciami

Sól Epsom ma korzystny wpływ na trawienie – przyspiesza metabolizm. Jest na tyle skutecznym i intensywnie działającym środkiem, że odradza się stosowanie jej u kobiet w ciąży oraz dzieci. Bardzo szybko oczyszcza i odtruwa organizm.

Wystarczy płaską łyżeczkę soli Epsom rozpuścić w szklance letniej wody, taka słona płukanka przeczyści jelita, dając efekt już po kilkunastu minutach od wypicia roztworu.

  1. Sposób na zaskórniki i trądzik

Dzięki zawartości siarki, sól Epsom jest ceniona w kosmetyce. Oznacza to także, że można wykorzystywać ją jako samodzielny produkt w codziennej pielęgnacji cery tłustej i trądzikowej. Odrobinę soli można połączyć z żelem do mycia twarzy i po umyciu twarzy dokładnie spłukać letnią wodą. Taki zabieg nie tylko oczyści, ale także zregeneruje cerę zmęczoną i narażoną na zmiany trądzikowe. Złagodzi ogniska zapalne.

  1. Dla gęstych i lśniących włosów

Przeciwłojotokowe właściwości soli Epsom sprawiają, że zapobiega ona przetłuszczaniu się skóry głowy. Dodatkowo dokładnie oczyszcza włosy, dzięki czemu dłużej zachowują świeżość. Badania wykazują, że regularne stosowanie kosmetyków z dodatkiem roztworu soli angielskiej powoduje, że włosy rosną szybciej, są mocniejsze i gęstsze.

  1. Przeciw pękającym piętom i grzybicy

Kąpiel dla stóp przygotowana z roztworu wody z solą angielską chroni je przed grzybicą i infekcjami bakteryjnymi. Wspomaga też leczenie stóp i paznokci objętych zmianami grzybiczymi.

W przypadku pękających i zrogowaciałych pięt, regularne kąpiele zregenerują skórę i złagodzą ból spowodowany ranami na piętach.

Jesień to czas kiedy warto szczególnie o siebie zadbać. W tym okresie nasza skóra jest narażona na niską temperaturę, jest przesuszona, często szara. Ciepła kąpiel rozgrzeje, zrelakusuje i pobudzi zmysły. Jeśli do tej pory sięgałeś tylko po aromatyczne olejki do kąpieli, możesz śmiało zamienić je na sól angielską. Dzięki temu oczyścisz organizm, ale także poprawisz samopoczucie, zyskasz więcej energii i wzmocnisz odporność.

Jeżeli chętnie poszukujesz rozwiązań bezpiecznych i korzystnie wpływających na funkcjonowanie organizmu, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Przekonaj się, że naturalne rozwiązania, są nie tylko zdrowsze ale i skuteczniejsze w walce z popularnymi dolegliwościami. Nie czekaj, aż dopadnie Cię choroba – działaj, zanim będzie za późno!

Rozpoznaj zawał zanim będzie za późno

Zawał serca nie zawsze daje oczywiste i łatwe do zdiagnozowania objawy. Szacuje się, że zawał jest główną przyczyną 100 tysięcy zgonów rocznie. Choć prawie każdy wie, czym jest, bardzo łatwo pomylić go na przykład ze zwykłą grypą. Pierwsze symptomy rzadko kiedy są identyfikowane ze śmiertelnym niebezpieczeństwem. Zignorowanie ich może zagrażać nie tylko zdrowiu, ale przede wszystkim życiu.

Te objawy- często niepozorne- powinny skłonić do natychmiastowej reakcji:

  1. Ból w klatce piersiowej

Ten objaw niezwykle ciężko przypisać jednoznacznie zawałowi serca. Często zdarza się, że przy większym wysiłku fizycznym, pojawia się dyskomfort w okolicy płuc i mostka. Może oznaczać on po prostu zmęczenie, dlatego tak często jest ignorowany.

Ból sygnalizujący zawał serca różni się jednak od bólu związanego z innymi dolegliwościami. Cechuje się gwałtownością i dużym uciskiem za mostkiem. U kobiet często dochodzi do silnego bólu żuchwy, odczuwalny jest również ból barku. Częściej też określany jest jako silne, nieustające pieczenie. Przy okazji silnego bólu może nastąpić natychmiastowe osłabienie organizmu i ciężki oddech.

  1. Duszności

Kolejny objaw, który można pomylić nawet z zadyszką po wysiłku. Bardzo często określa się go mianem „skróconego oddechu”. W tym przypadku chory często odczuwa duży ciężar skupiający się w okolicy klatki piersiowej. Objawy dodatkowe to najczęściej podwyższone ciśnienie i zimny pot oraz kaszel, któremu  towarzyszy „świszczący” oddech.

  1. Nudności i wymioty

Te objawy często mylone są z niestrawnością. Mogą być też konsekwencją zbyt intensywnego wysiłku fizycznego. Niewiele osób łączy te dolegliwości z zawałem serca. To poważny błąd!

Tego rodzaju objawy są ściśle związane z zawałem dolnej części mięśnia sercowego. A towarzyszą im ból brzucha, zgaga oraz pogorszenie samopoczucia. Łatwo pomylić je z dolegliwościami jelitowymi, jednak skutki złego rozpoznania mogą okazać się śmiertelnie niebezpieczne. Zawał jest sprawcą obrzęku jamy brzusznej, co jest efektem braku apetytu.

  1. Zawroty głowy

Przy intensywnym wysiłku fizycznym łatwo doprowadzić organizm do ogólnego osłabienia, wtedy pojawiają się zawroty głowy i nudności. Problem pojawia się, gdy dolegliwości utrzymują się przez kilka dni. Mogą być wyraźnym zwiastunem nadchodzącego zawału serca. Do zespołu objawów warto dołączyć zaburzenia równowagi i uczucie niepokoju. Nasilenie objawów może prowadzić także do utraty świadomości.

  1. Zmęczenie

Chroniczne zmęczenie i uczucie niepokoju może dopaść każdego i mieć swoje źródło w ciągłym stresie, życiu na pełnych obrotach, braku czasu na odpoczynek. Może być także pierwszym sygnałem informującym o zawale serca. Zaniepokoić powinna ciągła senność i brak energii. Objaw ten może pojawić się podczas zawału lub na kilka dni przed nim.

Zawał serca i jego nieoczywiste objawy

Zdarza się, że osoby, które przeszły zawał serca, nie miały o tym pojęcia. Często dolegliwości nie dają jednoznacznego sygnału, więc są przez nas ignorowane. Może mieć bardzo niskie nasilenie, przez co chory nie odczuwa potrzeby reagowania, a zwykły odpoczynek pozwala wrócić do normalnego trybu życia. Każdy ból pojawiający się w okolicy klatki piersiowej powinien zaniepokoić.

Jak chronić się przed zawałem:

  • Umiarkowana aktywność fizyczna otyłość czy nadwaga sprzyjają miażdżycy, a to bardzo krótka droga do zawału serca. 30 minut wysiłku dziennie (pływanie, jogging, jazda na rowerze, spacery) wystarczy, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia chorób wieńcowych.

  • Lekkostrawna dieta zmniejsza ryzyko miażdżycy i zawału. Jest równie ważna jak aktywność fizyczna. Należy zrezygnować z czerwonego mięsa, cukru i tłuszczów trans. Badania dowodzą, że kuchnia śródziemnomorska sprzyja prawidłowej pracy serca.

  •  Rzucenie palenia papierosów tytoń nasila procesy miażdżycowe i w dużym stopniu zwiększa ryzyko zawału serca. Regularne palenie papierosów przyczynia się do obniżenia ilości dobrego cholesterolu i wzrost ilości złego.

W Polsce niemal 100 tysięcy osób umiera w wyniku zawału serca. Nowotwory wywołują panikę, podczas, gdy to choroby wieńcowe zbierają ogromne żniwo każdego roku. Badania dowodzą, że prawie 50% zgonów w wyniku zawału serca, dotyczy osób w wieku poniżej 65. roku życia.

Dla każdego z nas zdrowie powinno być priorytetem, jednak nie zawsze da się znaleźć czas i możliwości, aby kompleksowo zadbać o kondycję organizmu. Pogłębianie wiedzy skutecznie buduje świadomość na temat tego, co szkodzi organizmowi, a co mu sprzyja. Pozwala od podstaw rozpoznawać problemy i prawidłowo na nie reagować.

Jeżeli brakuje Ci czasu na poszukiwanie kompleksowych informacji na temat zdrowia, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. W jednym miejscu znajdziesz porady dotyczące tego, jak walczyć z popularnymi dolegliwościami oraz jak prawidłowo rozpoznawać schorzenia i zapobiegać im w naturalny i bezpieczny sposób. Chroń zdrowie swoje i swoich bliskich!

Olej kokosowy – poznaj 15 faktów na jego temat!

W każdym sklepie możemy kupić przynajmniej kilka rodzajów oleju. W ostatnim czasie coraz popularniejszy staje się olej kokosowy. Nic dziwnego, gdyż posiada on wiele właściwości niezwykle korzystne dla naszego zdrowia. Oto 15 faktów, które przemawiają za używaniem oleju kokosowego w swojej kuchni.

Zmniejsza apetyt na cukier

 Wiele osób ma problem z przesadnym apetytem na słodycze (zwykle popołudniu lub przed snem). Zamiast sięgać po niezdrowe słodkości, możesz spróbować łyżeczki oleju kokosowego z pierwszego tłoczenia. Dobrej jakości tłuszcz jest znacznie bardziej satysfakcjonujący dla organizmu niż węglowodany. Oznacza to, że jeśli przełamiemy swoje przyzwyczajenia i będziemy spożywać mniej cukru, poczujemy się mniej głodni. Poza tym im mniej cukru zjadamy, tym mniej potrzebuje go nasz organizm.

 

Zawiera kwasy tłuszczowe ze związkami leczniczymi

 Olej kokosowy jest jednym z najbogatszych źródeł tłuszczów nasyconych na świecie. Zawiera tzw. trójglicerydy (kwasy tłuszczowe) o średniej długości łańcucha. Jak dowodzą badania naukowe, mają one korzystny wpływ na nasze zdrowie.

 

Zmniejsza ryzyko wystąpienia cukrzycy i łagodzi jej objawy

Spożywanie oleju kokosowego pomaga kontrolować i poprawiać wydzielanie insuliny oraz cukru we krwi. Jest on zamieniany na energię do natychmiastowego użycia lub w ciała ketonowe. Te ostatnie są doskonałym alternatywnym źródłem energii dla organizmu (zamiast cukru).

 

Najzdrowsi ludzie jedzą orzechy kokosowe

 Dla Polaków orzechy kokosowe to przykład egzotycznego owocu, jednakże dla wielu ludzi mieszkających w tropikalnych częściach świata są one powszechnie dostępnym pokarmem. Badania naukowe przeprowadzone wśród mieszkańców tamtych regionów były zaskakujące. Okazało się bowiem, że spożywają oni codziennie orzechy kokosowe, a co za tym idzie, tłuszcze nasycone, dzięki czemu cieszą się bardzo dobrym zdrowiem.

 

Poprawia trawienie

Olej kokosowy jest bogaty w średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które są trawione łatwiej niż inne przetworzone oleje roślinne. Innymi słowy, zmniejsza on obciążenie układu trawiennego i trzustki. Spożywanie oleju kokosowego może pomóc organizmowi lepiej wchłonąć składniki odżywcze i witaminy zawarte w jedzeniu, a także poprawić funkcjonowanie jelit.

 

Olej kokosowy ułatwia spalanie kalorii

Niektóre osoby wychodzą z założenia, że utrata wagi jest po prostu kwestią kalorii. Rzecz jednak w tym, że różne pokarmy wpływają na nasze hormony i ciało w różny sposób. W tym kontekście należy zaznaczyć, iż olej kokosowy może zwiększyć wydatek energii nawet o 5%.

Poprawia funkcjonowanie tarczycy

Zdaniem naukowców, wielonienasycone oleje i oleje sojowe mają negatywny wpływ na funkcję tarczycy. Może to skutkować zaburzeniami równowagi hormonalnej w organizmie. Odwrotnie jest w przypadku oleju kokosowego. Jego spożycie przywraca prawidłowe funkcjonowanie tarczycy.

 

Pomaga spalić tłuszcz trzewny

Olej kokosowy jest bardzo skuteczny, gdy idzie o redukcję tkanki tłuszczowej w okolicy brzucha. Trzewny tłuszcz, który gromadzi się wokół narządów w jamie brzusznej, jest jednym z najniebezpieczniejszych. Badania naukowe wykazały, że osoby mające problemy z nadwagą, które włączyły do swojej diety olej kokosowy, już po miesiącu zauważyły zmniejszenie obwodu talii.

 

Zabija patogeny

Około 50% kwasów tłuszczowych w oleju kokosowym stanowi kwas laurynowy. Po strawieniu olej kokosowy tworzy substancję zwaną monolauryną. Wraz z kwasem laurynowym zabija ona patogeny takie jak grzyby, wirusy czy bakterie. Regularne spożywanie oleju kokosowego może pomóc zachować zdrowie.

 

Poprawia funkcjonowanie mózgu u chorych na Alzheimera

Choroba Alzheimera to najczęściej występująca na świecie forma demencji. Naukowcy sugerują, że u osób dotkniętych tym schorzeniem występuje zmniejszona zdolność glukozy do wytwarzania energii w pewnych częściach mózgu. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na fakt, że trójglicerydy obecne w oleju kokosowym zamieniają się w ciałka ketonowe. Te ostatnie są znakomitym, alternatywnym źródłem energii dla nieprawidłowo funkcjonujących komórek mózgowych, które mogą zmniejszać objawy choroby.

 

Ma korzystny wpływ na skórę

Olej kokosowy działa równie dobrze, gdy jest używany zewnętrznie. Otóż działa on z korzyścią dla skóry, zapobiegając zmarszczkom i zapewniając ulgę w przypadku jej suchości. Ponadto olej kokosowy odżywia i chroni włosy przed uszkodzeniami spowodowanymi promieniowaniem słonecznym lub zanieczyszczeniem powietrza.

 

Wspomaga system odpornościowy

Tłuszcze nasycone zawarte w oleju kokosowym są naturalnie antybakteryjne, przeciwgrzybicze, przeciwwirusowe i przeciwpasożytnicze. Oznacza to, że eliminują patogeny i inne szkodliwe związki z organizmu, wzmacniając tym samym układ odpornościowy.

 

Obniża ryzyko choroby serca

Tłuszcze nasycone w oleju kokosowym zwiększają poziom dobrego cholesterolu i zmieniają „zły” cholesterol w „dobry”. Przeprowadzone badania wykazały, że kobiety spożywające olej kokosowy obniżały poziom cholesterolu całkowitego i złego, ale miały podwyższony poziom cholesterolu dobrego.

 

Zmniejsza apetyt

Choć może to zabrzmieć nieprawdopodobnie, spożywanie oleju kokosowego może naturalnie zmniejszyć apetyt, co jest szczególnie korzystne dla osób walczących z nadwagą. Naukowcy podejrzewają, że ciała ketonowe są w jakiś sposób odpowiedzialne za taki stan rzeczy.

 

Zmniejsza częstotliwość napadów padaczki

Obecnie naukowcy prowadzą badania dotyczące ewentualnego zmniejszania częstotliwości napadów padaczki u dzieci w związku ze spożywaniem oleju kokosowego. Ich wyniki są bardzo obiecujące. Okazuje się, że po włączeniu do diety badanych oleju kokosowego nastąpiło radykalne zmniejszenie liczby napadów padaczkowych.

Właściwości prozdrowotne oleju kokosowego są naprawdę liczne (podobnie jak jego zastosowania). Od dawna jednak wiadomo, że tłuszcz ten działa niezwykle korzystnie na nasze zdrowie. Aby dowiedzieć się więcej na ten temat, zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Olej kokosowy może uratować zdrowie Twoje i Twoich bliskich, dlatego nie czekaj – sięgnij po niego już teraz!

Pozbądź się infekcji dzięki 12 naturalnym antybiotykom

Naukowcy są zgodni, że antybiotyki są jednym z największych osiągnięć medycyny. Z całą pewnością uratowały one życie wielu pacjentom. Nie wszyscy jednak wiedzą, że substancje zawarte w niektórych roślinach mają podobne (a nawet lepsze) działanie niż preparaty z apteki. Poniżej przedstawiamy 12 naturalnych antybiotyków, które pomogą w przypadku infekcji.

 

Kurkuma

 Zarówno chińska, jak i ajurwedyjska medycyna wykorzystuje kurkumę jako naturalny antybiotyk, który niszczy patogeny, jednocześnie wspierając jego naturalne mechanizmy obronne. Ponadto może ona zapobiegać infekcjom powstającym w ranach. Warto również dodać, że kurkumina – aktywny składnik kurkumy – jest skuteczna w walce z bakteriami helicobacter pylori, które są uważane za przyczynę wrzodów trawiennych. Jeżeli bakterie te pozostaną nieleczone, mogą prowadzić do raka żołądka. Jak spożywać kurkumę? Możemy przyjmować od 400 do 600 mg suplementów z kurkumą dwa razy dziennie. Możemy też zmieszać jedną łyżkę proszku z kurkumy 6 łyżkami miodu. Mieszankę tę powinniśmy przechowywać w hermetycznym słoju i spożywać pół łyżeczki każdego dnia, aby zapobiegać infekcjom w sposób naturalny.

 

Czosnek

 Czosnek jest absolutnie wyjątkową rośliną. Mianowicie, w przeciwieństwie do antybiotyków dostępnych w aptece, nie zabija on dobrych bakterii. Czosnek działa najlepiej, gdy odstawimy na około 5 minut przed spożyciem świeże ząbki, które są lekko rozgniecione. Jest on również silnym środkiem przeciwgrzybiczym i przeciwwirusowym. Spożywanie jednego lub dwóch ząbków każdego sprawi, że bardzo szybko pozbędziemy się infekcji. Czosnek jest równie skuteczny w walce z wirusem grypy.

 

Ekstrakt z liści oliwnych

Wyciąg z liści oliwnych może leczyć różne rodzaje infekcji bakteryjnych. Naukowcy zauważyli, że liście oliwne zawierają przeciwbakteryjne związki zwalczające zarówno grzyby, jak i bakterie. Liść oliwny zawiera również związki przeciwzapalne i przeciwutleniacze, które zwalczają wolne rodniki.

 

Cebula

 Cebula ma bardzo podobne właściwości do czosnku. W rzeczywistości może ona pomóc poprawić krążenie krwi i zmniejszyć ból, a także uporać się ze stanem zapalnym. Jedzenie tego warzywa to kolejny świetny sposób, aby zapobiec wielu infekcjom.

 

Cynamon

 Cynamon to nie tylko smaczna przyprawa, ale również bogate źródło przeciwutleniaczy. Ma związki przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne. Jest on szczególnie przydatny dla trzustki, ponieważ ma silny wpływ na poziom insuliny oraz cukru we krwi, co jest niezwykle istotne dla osób z cukrzycą. Spożywając cynamon łączymy więc przyjemne z pożytecznym.

Ekstrakt z nasion grejpfruta

Ekstrakt z nasion grejpfruta znany jest jako naturalny środek przeciwpasożytniczy, ale – jak się okazuje – jest on również potężnym sojusznikiem walczących z salmonellą, grypą, opryszczką, gronkowcem, pasożytami i wieloma innymi dolegliwościami.

 

Srebro koloidalne

 Srebro koloidalne znane jest od stuleci. To niezwykle drobne cząstki srebra zawieszone w płynie. Są one stosowane w leczeniu niemal wszystkiego, od infekcji oczu i skóry, aż po zapalenie płuc. Srebro koloidalne wyłącza enzymy potrzebne bakteriom do namnażania.

 

Papryka habanero i chrzan

 Habanero i chrzan nie są popularnymi antybiotykami. Związki w nich zawarte rozkładają się po dotarciu do żołądka. W przypadku infekcji gardła, jamy ustnej, jak i górnych dróg oddechowych zarówno chrzan jak i habanero są znakomitą alternatywą dla antybiotyków na receptę.

 

Olej kokosowy z pierwszego tłoczenia

 Olej kokosowy posiada wiele cennych właściwości. Działa przeciwgrzybiczo i antybakteryjne, zawiera też przeciwutleniacze. Jego spożycie wzmacnia układ odpornościowy, obniża poziom cholesterolu, wyrównuje poziom cukru we krwi, a także równoważy działanie tarczycy.

 

Olej z oregano

 Podobnie jak czosnek, olej z oregano zabija patogeny, ale sam pozostawia pożyteczne bakterie. Jest on również silnym środkiem przeciwwirusowym. Na przykład w przypadku infekcji stóp i paznokci, wystarczy dodać kilka łyżeczek tego oleju do miski wypełnionej ciepłą wodą i moczyć stopy przez 10 lub 15 minut co drugi dzień, aż problem ustąpi. W przypadku przeziębienia lub infekcji górnych dróg oddechowych, dodanie kilku kropli oleju z oregano do miski gorącej wody i wdychanie pary zdziała cuda. Pomoże przezwyciężyć infekcję i oczyścić kanały nosowe.

 

Miód Manuka

 Miód Manuka jest najpotężniejszym antybiotykiem pośród wszystkich miodów. W rzeczywistości może on zabić całą gamę patogenów. Co jest niezwykle istotne, miód Manuka, podobnie jak inne rodzaje miodu, nie buduje oporności w zwalczanych bakteriach.

 

Obawiasz się infekcji? Sięgnij po ocet jabłkowy!

Ocet jabłkowy zawiera związki antyseptyczne, które naturalnie alkalizują organizm. Codzienne spożywanie kilku jego łyżeczek może mieć niezwykle korzystny wpływ na nasze zdrowie. Dla przykładu warto wymienić chociażby wspomaganie w kontrolowaniu wagi, obniżaniu poziomu cholesterolu czy też zmniejszaniu ryzyka zachorowania na niektóre rodzaje nowotworów.

Nikt nie kwestionuje skuteczności antybiotyków opracowanych w laboratoriach. Jednak warto wiedzieć, że istnieje wiele naturalnych substancji, które posiadają podobne działanie. Więcej na ten temat dowiesz się z najnowszego numeru magazynu „Dr Medicus”. Nie czekaj, poznaj je bliżej i zadbaj o swoje zdrowie!

10 powodów, dla których ciągle jest Ci zimno

Wśród nas są osoby, które ciągle odczuwają zimno. Nawet w upalne dni noszą ze sobą sweter, który zakładają w pomieszczeniach, gdzie pracuje klimatyzacja. Dlaczego tak jest? Co odpowiada za uczucie chłodu nawet wówczas, gdy na dworze jest naprawdę gorąco? Poznajmy 10 powodów takiego stanu rzeczy.

 

Anemia

 Anemia, czyli inaczej niedokrwistość, polega na posiadaniu niewystarczającej ilości czerwonych krwinek w organizmie. Taki stan rzeczy wynika głównie z niedoboru żelaza. Anemia posiada wiele objawów. Wśród nich należy wyróżnić bladość skóry, poczucie osłabienia, a także odczucie zimna. Aby przekonać się o tym czy cierpimy na anemię, wystarczy proste badanie krwi.

 

Stan psychiczny

 Być może zabrzmi to dziwnie, ale to czy jest Ci zimno, może zależeć od Twojego nastroju. Otóż ludzie, którzy cierpią, czują się samotni, przygnębieni, izolowani lub czują, że znaleźli się w nieprzyjemnej sytuacji, mogą czuć się wiecznie zmarznięci. Zatem nie pozostaje nic innego jak tylko dbać o swoją kondycję emocjonalną.

 

Zbyt szczupła budowa ciała

 Wielu z nas chciałoby być szczuplejszymi, bowiem problemy z nadwagą mają negatywny wpływ na naszą kondycję. Nie zawsze takie myślenie jest jednak prawidłowe. Pomyślmy o tłuszczu jako „kocu” wokół ciała. Im mniej tłuszczu mamy jako osłonę, tym mniejsza ochrona przed zimnem. Zatem im jesteśmy szczuplejsi, tym szybciej nasze ciało traci ciepło. Ci, którzy mają niską masę mięśniową, również czują się zimniej” mięśnie zapewniają lepszą ochronę przed zimnem niż tłuszcz, ale jeśli nie mamy ich za wiele najpewniej będziemy marznąć.

 

Choroba Raynauda

Choroba ta powoduje, że palce u rąk i nóg stają się niebieskie w reakcji na stres lub przeziębienie. Jeśli więc czujemy, że nasze palce są odrętwiałe lub nawet bolą podczas krążenia krwi, powinniśmy udać się do reumatologa, ponieważ niektóre tego typu przypadki mogą przyczynić się do zapalenia stawów. Jest to bardzo rzadka dolegliwość, która dotyka głównie kobiety.

 

Niektóre lekarstwa

Niektóre lekarstwa mogą powodować, że odczuwamy chłód. Najlepszym tego przykładem są tak zwane beta-blokery stosowane w leczeniu chorób serca. Stąd też stale zimne stopy i dłonie są najczęstszym efektem ubocznym tego typu leków.

 

Stres

 Nie od dziś wiadomo, że stres może wzmagać uczucie zimna. Zdenerwowani stajemy się bardziej wrażliwi na wszystkie czynniki, które mogą spowodować, że nasze ciało zacznie panikować również z powodu zimna. Znalezienie sposobów na złagodzenie stresu może znacznie przyczynić się do poprawy naszego samopoczucia. Może się jednak okazać, że będziemy potrzebowali pomocy terapeuty.

 

Zaburzenia podwzgórza

Dysfunkcja gruczołu zwanego podwzgórzem może mieć różne przyczyny. Wśród nich możemy wyróżnić chociażby uraz głowy lub jadłowstręt. W większości przypadków zaburzenia te można skutecznie leczyć. Jeżeli czujemy chłód, warto skonsultować się z lekarzem.

 

Infekcje grzybicze

Wydawać by się mogło, że infekcja grzybicza nie ma nic wspólnego z odczuwaniem zimna. Przede wszystkim chodzi tutaj o infekcje typu candida, która jest przyczyną grzybicy paznokci oraz pochwy. Tego rodzaju dolegliwości mogą mieć również wpływ na podwzgórze.

 

Niedoczynność tarczycy

Niedoczynność tarczycy jest powszechną przyczyną nieustannego odczuwania zimna. Lekarz może sprawdzić funkcjonowanie naszej tarczycy przeprowadzając badanie krwi. Może się okazać, że wdrożenie odpowiedniego leczenia rozwiąże problem.

 

Jest Ci zimno? To może być cukrzyca

Niektórym osobom cierpiącym na cukrzycę ciągle jest zimno. Lekarze nadal nie rozumieją, dlaczego tak się dzieje, ale może to być spowodowane nefropatią cukrzycową (uszkodzeniem nerek). Jest to powszechne u wielu diabetyków. Jeśli więc chorujemy na cukrzycę i często czujemy chłód, warto udać się do specjalisty.

Odczuwanie zimna nie jest tylko objawem, który wywołuje dyskomfort. Może ono bowiem świadczyć o znacznie poważniejszych problemach zdrowotnych. Więcej na ten temat dowiesz się na najnowszego magazynu „Dr Medicus”. Nie pozwól, żeby dolegliwości zdrowotne zmieniły Twoje życie w koszmar – działaj, zanim będzie za późno!

Łuszczyca – jak naturalnie złagodzić jej objawy?

Na początku nie daje oczywistych objawów. Bywa mylona z alergią i bagatelizowana. Z czasem problem się nasila, maść z witaminą A nie pomaga, a objawy są coraz bardziej dokuczliwe. Zaczyna być nie tylko problemem estetycznym, ale także wywołuje ból i dyskomfort. Przyczyna może być poważniejsza niż wskazuje na to stan skóry. Z czasem pojawiają się krwawiące rany, skóra jest sucha i zaczyna pękać. Nikt nie jest bezpieczny – łuszczyca może dopaść nas w każdym wieku.

Mimo, że jest chorobą uwarunkowaną genetycznie, ryzyko zachorowania jest bardzo wysokie. Badania dowodzą, że gdy łuszczyca występuje u obojga rodziców ryzyko, że dziecko również zachoruje wzrasta do ponad 50%. Niestety łuszczyca to choroba, której nie da się wyleczyć. Z czasem wpływa negatywnie na samopoczucie i powoduje problemy z akceptacją samego siebie. Nie jest to dobre rozwiązanie, bo i z tą chorobą można normalnie żyć. Oto kilka naturalnych sposobów, które pozwolą złagodzić jej objawy.

1. Olej z drzewa herbacianego

Skóra głowy także narażona jest na nieprzyjemne dolegliwości związane z łuszczycą, bo i w tym miejscu mogą pojawić się rany. Warto dodać kilka kropel naturalnego oleju herbacianego do szamponu. Kuracja ma działanie łagodzące, gdyż olej herbaciany ma działanie antyseptyczne, które zapobiega rozwijaniu się dolegliwości. Łyżkę oleju można także wsmarować bezpośrednio w skórę głowy.

2. Kuracja aloesowa

Ten sposób poparty jest licznymi badaniami, które dowiodły skuteczności żelu aloesowego w przypadku ran spowodowanych łuszczycą. Aloes nie tylko łagodzi podrażnienia i stany zapalne skóry, ale i przyspiesza regenerację naskórka. Wystarczy nakładać żel z liści aloesu bezpośrednio na skórę.

3. Kąpiele z solą z Morza Martwego

Brom, jod, sód, potas, magnez, siarka czy fosfor, to minerały, które sprawiają, że sól z Morza Martwego skutecznie radzi sobie z łuszczycą. Każdy z nich korzystnie wpływa na skórę, niszcząc drobnoustroje i ograniczając rogowacenie naskórka. Sól warto regularnie dodawać do kąpieli, aby pozbyć się nieprzyjemnego świądu. Ma działanie nawilżające i regenerujące

4. Kąpiel w płatkach owsianych

Płatki owsiane często są składnikiem balsamów, mydeł czy płynów do kąpieli. Ze względu na swoje właściwości skutecznie łagodzą podrażnienia związane z chorobami skórnymi. W przypadku łuszczycy nie trzeba szukać na rynku gotowych produktów, w których składzie znajdują się płatki. Warto przygotować kąpiel w wywarze z płatków, aby osiągnąć często lepszy efekt niż w przypadku preparatów z drogerii lub apteki. Warto dodać także inne zioła, które mają działanie łagodzące (np. szałwię).

Sól z Morza Martwego dodawana do potraw, reguluje gospodarkę wodną organizmu zapobiegając odwodnieniu, co w przypadku łuszczycy jest bardzo istotne.

5. Zabiegi z kurkumą

Badania dowodzą, że kurkuma szybko łagodzi stany zapalne skóry. Jest źródłem przeciwutleniaczy. Warto wymieszać ją z mlekiem i mąką (lub z płatkami owsianymi) i taką mieszankę nałożyć na skórę. Po 20-30 minutach spłukać ciepłą wodą. Zabieg należy powtarzać tak często, jak to możliwe. Pozwoli złagodzić nieprzyjemny świąd towarzyszący łuszczycy.

6. Ocet jabłkowy na rany

Choć ocet wydaje się być nieprzyjemnym i wręcz szkodliwym rozwiązaniem w przypadku łuszczycy, okazuje się, że jest zupełnie odwrotnie. Można z niego robić okłady bezpośrednio na skórę. Jego działanie przeciwzapalne, regeneracyjne i przeciwbakteryjne sprawia, że skutecznie radzi sobie z podrażnieniami i zapobiega powstawaniu nowych. Jeśli ten sposób nadal wydaje się być zbyt radykalnym rozwiązaniem, z całą pewnością warto włączyć ocet jabłkowy do swojej diety. Od wewnątrz zadziała równie korzystnie

7. Lukrecjowa kuracja antystresowa

Nie od dziś wiadomo, że wiele chorób ma swoje źródło w stresie. W przypadku łuszczycy, stres może pogłębiać dolegliwości skórne i obniżać samoocenę. Warto więc ukoić nerwy, aby powstrzymać pojawianie się kolejnych zmian skórnych. Lukrecja wykazuje działanie antystresowe – już jedna filiżanka herbaty z dodatkiem lukrecji obniży poziom stresu, co może znacząco wpłynąć na zmniejszenie dolegliwości.

8. Zielona herbata w walce z łuszczycą

Okład z zielonej herbaty skutecznie poradzi sobie nie tylko z łuskami, ale także z zaczerwienieniem skóry. Dodatkowo łagodzi ból i podrażnienia. Wystarczy pół szklanki herbaty (koniecznie liściastej!) zalać wrzątkiem, pozostawić do ostygnięcia. Po odcedzeniu zostają liście, które należy nakładać bezpośrednio na skórę. Rany staną się bledsze, zmniejszy się świąd, a skóra będzie gładsza.

Mimo, że łuszczyca jest trudną chorobą, warto zastosować tych kilka naturalnych rozwiązań, aby sobie pomóc i złagodzić nieprzyjemne objawy. Choroby skóry mogą mieć różne podłoże, począwszy od alergii, skończywszy na genetyce. Nie można jednak bagatelizować żadnych objawów. Wczesne rozpoznanie pozwala skuteczniej walczyć z dolegliwościami.

Jeżeli ten temat nie jest Ci obcy lub chcesz nabyć wiedzę o innych, naturalnych terapiach, zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. To źródło wiedzy na temat bezpiecznych i naturalnych sposobów na walkę z popularnymi dolegliwościami. Nie czekaj, aż choroba da o sobie znać – zacznij działać już teraz!

Smakuje Ci plastik? Jesz go codziennie!

Wodę mineralną kupujemy w plastikowych butelkach, w plastikowych pojemnikach przechowujemy żywność i w nich też odgrzewamy dania w mikrofalówce – tak wygląda codzienność w wielu domach na całym świecie. Plastik oszczędza czas i pieniądze, ułatwia codzienne funkcjonowanie i… rujnuje nasze zdrowie. Mimo to wciąż chętnie po niego sięgamy. Niestety, konsekwencje takich działań mogą być tragiczne.

Wskaźnik spożycia mikroplastiku rośnie z roku na rok. Badania wskazują, że nawet połowa populacji na całym świecie może mieć w jelitach zalegający mikroplastik. Najczęściej jest to powszechnie znany PET- politereftalan etylenu – tworzywo, z którego produkuje się butelki na wodę. Sprawdź, gdzie czyha niebezpieczeństwo i jak się przed nim chronić.

Ryby to (nie)zdrowie

Badania, którym są poddawane ryby morskie nie pozostawiają złudzeń. Zwierzęta morskie pochłaniają dużą ilość plastiku, która zalega w morzach i oceanach. Plastik staje się ich głównym pokarmem. Winę za to, ponosi sam człowiek, a bezmyślne pozbywanie się odpadów, niesie tragiczne skutki. Świeże ryby, czy popularne konserwy rybne zawierają dużą ilość drobin mikroplastiku. Ten wraz z pokarmem trafia do ludzkiego organizmu. Zanieczyszczenie niestety nie ominęło także chętnie stosowanej na dużą skalę soli morskiej.

Woda źródłem zagrożenia

Mikro plastik zagościł na dobre w produktach, po które sięgamy na co dzień. Można go znaleźć we wszystkim: począwszy od opakowań spożywczych, a skończywszy na kosmetykach i zabawkach. Można powiedzieć, ze każdy z nas, każdego dnia i z każdej strony, bombardowany jest dużą ilością mikroplastiku. Badania pokazują, że ponad 90% butelkowanej wody zawiera zanieczyszczenia spowodowane mikrodrobinkami.

Niebezpieczny jest nie tylko sam plastik, ale także chemikalia jakie zawiera każde opakowanie z niego wytwarzane. Konsekwencje dla zdrowia mogą być dramatyczne.

Jak plastik wpływa na zdrowie?

Plastik wywołuje szereg chorób takich jak:

  • Choroba Alzheimera
  • Bezpłodność

  • Choroby serca

  • Schizofrenia

  • Alergie

  • Astma

  • Nadciśnienie

To tylko niektóre dolegliwości, z jakimi będziemy się zmagać, jeśli nie ograniczymy zużycia plastiku przede wszystkim w przemyśle spożywczym.

Jak podają organizacje zdrowia, wzrost nieświadomego spożycia plastiku może mieć kluczowy wpływ na gospodarkę hormonalną ludzkiego organizmu. To natomiast może powodować szereg niekorzystnych zmian dla prawidłowego funkcjonowania całego organizmu.

Śmieci na talerzu

To, co niegdyś było jeszcze zagrożeniem wyłącznie dla zwierząt morskich, dziś staje się trucizną dla człowieka. Warto zastanowić się nad tym, jak skutecznie walczyć z tonami śmieci zalegającymi w morzach i oceanach. Do skażeń dochodzi już na etapie produkcji i pakowania żywności, a więc każdy produkt spożywczy jest narażony na duża dawkę niebezpiecznego plastiku.

Zdrowa alternatywa

Producenci żywności muszą podjąć konkretne działania, które będą miały na celu zmniejszenie zużycia plastikowych opakowań. Jest to kosztowne rozwiązanie, ale także korzystne dla ludzi. Poszukiwanie alternatywy dla plastikowej trucizny powinno stać się priorytetem.

W gospodarstwach domowych warto już dziś rezygnować z napojów w plastikowych butelkach czy owoców w sztucznych opakowaniach, a jednorazowe reklamówki zamienić na ekologiczne torby wielokrotnego użytku. Warto zwrócić uwagę na to, z jakiego tworzywa wykonane jest plastikowe opakowanie, z którego będziemy korzystać.

Nie każdy plastik jest zły

02-HDPE oraz 05-PP to jedne z bezpieczniejszych opakowań, bez obawy można z nich korzystać i nawet długotrwale przechowywać w nich żywność. Nadaje się do wielokrotnego użytku.

04- LDPE – po niego także można sięgać bez obawy. Wykorzystywany jest przy produkcji ketchupu czy musztardy.

1-PET, 3-PCV, 6-PS i 7 – pojemniki plastikowe oznaczone tymi symbolami nie są bezpieczne dla zdrowia. Unikaj sięgania po te opakowania!

Niestety na rynku niewiele jest opakowań, które spełniają standardy bezpieczeństwa, dlatego nieustannie należy czytać etykiety i z pełną świadomością wybierać te, które nie zaszkodzą naszemu zdrowiu.

Jeśli ten temat Cię zainteresował i nie jest Ci obojętne, co trafia na Twój talerz, zacznij budować wiedzę i świadomość z magazynem „Dr Medicus”. Już dziś zacznij chronić swoje zdrowie, dbając przy tym o zdrowie osób, które kochasz!

Naturalne kuracje, które zwalczają raka

Często pomijane w diecie lub zupełnie ignorowane, czasem stosowane bez zastanowienia lub z chęcią dodawane do potraw. Niezależnie od powodów, dla których sięgamy po rośliny i zioła, mają one bardzo korzystny wpływ na nasz organizm. Poddawane wielu badaniom wykazują bardzo korzystne właściwości (także w zapobieganiu rozwoju nowotworów). Oto rośliny i zioła, które znajdują zastosowanie nie tylko w kuchni, ale także mogą być przełomem w leczeniu raka.

1. Nasiona winogron

Pestki winogron zazwyczaj nie są tym, czego najchętniej szukamy w tym owocu. Większość z nas po prostu je usuwa, aby smakować wyłącznie miąższ, jednak to co najważniejsze, kryje się właśnie w pestkach. Fitozwiązki w nich zawarte są bogactwem antyoksydantów, a więc skutecznie blokują wolne rodniki, obniżając ryzyko rozwoju zmian nowotworowych.

2. Kurkuma

Znana jest jako naturalny lek na alergię, reumatyzm czy wszelkiego rodzaju zapalenia. Mało osób wie, że kurkuma, to bardzo skuteczny związek antynowotworowy, a kurkumina w niej zawarta stanowi substancję czynną. Powoduje ona śmierć komórek rakowych, ale nie uszkadza przy tym komórek zdrowych. Badania dowodzą, że jest w stanie powstrzymać migrację komórek nowotworu płuc.

3. Goździki

Oprócz zniewalającego zapachu, przyprawa ta ma także właściwości wzmacniające odporność organizmu. Funkcje odpornościowe organizmu są niezwykle pomocne podczas walki z nowotworem, a przeciwutleniacze zawarte w olejku goździkowym mogą stanowić środek antynowotworowy. Badania dowodzą, że goździki mogą zabić nawet ponad 90% komórek raka piersi. Ich potencjał jest bardzo duży i bez wątpienia korzystny dla zdrowia.

4. Jemioła

Antynowotworowy potencjał jemioły, jest od dawna wykorzystywany na oddziałach onkologicznych w Europie. Iscador- to nazwa związku, który wpływa na spowolnienie rozwoju nowotworu. Badania wykazują, że pozwala on wydłużyć życie pacjenta nawet o 40%.

5. Herbata

Ten produkt jest znany i lubiany przez większość z nas. Wiele osób nie wyobraża sobie rozpoczęcia dnia bez aromatycznego naparu. Czarna, zielona, biała, czerwona, każda z tych herbat zawiera bardzo wysokie stężenie przeciwutleniaczy, a te z kolei stanowią środek antynowotworowy i wzmacniający odporność organizmu. Witamina C natomiast usuwa wolne rodniki. Herbata pozwala oczyścić jelita, co wpływa na pozbycie się z organizmu szkodliwych substancji, które mogą przyczyniać się do zachorowania na raka.

6. Korzeń łopianu

Liczne badania dowodzą, że korzeń łopianu skutecznie radzi sobie z usuwaniem toksyn, które mają ogromne znaczenie dla rozwoju choroby. W Indiach i Rosji jest szeroko stosowany w leczeniu nowotworów i stanowi bazę w wielu środkach przeciwnowotworowych.

7. Aloes

Znany od wieków, już starożytni Egipcjanie sięgali po niego, aby zapobiegać chorobom i infekcjom skórnym. Badania laboratoryjne jakim dziś poddawany jest aloes wskazują, że może on skutecznie wpływać na leczenie w przypadku niektórych rodzajów raka. Stymuluje układ odpornościowy, przez co wspiera organizm w walce z komórkami nowotworowymi.

8. Cebula

Warzywo bez którego ciężko sobie wyobrazić przygotowanie obiadu. Znana jest jako naturalny antybiotyk. Można ją stosować w wielu kulinarnych kombinacjach lub spożywać surową. Niektórzy stronią od niej z powodu jej charakterystycznego, ostrego zapachu czy smaku. Nie da się jej jednak odmówić wielu korzystnych właściwości. Również tych antynowotworowych. Zawiera bowiem polifenole, które skutecznie radzą sobie z wszelkiego rodzaju chorobami, w tym także z rakiem, przeciwutleniacze natomiast usuwają wolne rodniki. Kwercetyna zawarta w cebuli zmniejsza liczbę komórek nowotworowych.

9. Korzeń imbiru

Nic zimą nie działa bardziej rozgrzewająco niż herbata z miodem, cytryną i imbirem. Gingerol, który jest aktywnym składnikiem korzenia imbiru, ma potencjał antynowotworowy. Badania dowodzą, ze może on zmniejszać stan zapalny i prowadzić do obumierania komórek rakowych. Wzmacnia także naturalny układ odpornościowy organizmu. Warto włączyć go do codziennej diety, zwłaszcza tej jesiennej czy zimowej, kiedy organizm narażony jest na wiele infekcji wirusowych.

10. Korzeń lukrecji

Chińska medycyna nie od dziś wykorzystuje cudowne właściwości lukrecji. Korzeń lukrecji znany jest jako środek przeciwzapalny i przeciwwirusowy. Za rozwój nowotworu odpowiadają uszkodzenia DNA, a korzeń lukrecji chroni przed tymi uszkodzeniami. Polifenole zawarte w lukrecji prowadzą do śmierci komórek rakowych. Badania wykazują, że stres pobudza wzrost komórek nowotworowych. Korzeń lukrecji pozwala regulować wytwarzanie hormonów z nadnerczy, a to obniża poziom stresu.

Naturalne sposoby na raka

Każda roślina z powyższej listy może korzystnie wpłynąć na funkcjonowanie organizmu. Wiele z nich wykazuje działania nie tylko antynowotworowe, ale także przeciwgrzybicze, przeciwzapalne czy przeciwwirusowe. Warto więc posiłki komponować w taki sposób, aby za każdym razem pojawiały się w nich warzywa, czy zioła, które będą stymulowały odporność organizmu. Pozwoli to zapobiec wielu infekcjom, a także wzmocnić odporność organizmu na wypadek walki z poważnym zagrożeniem, jakim jest nowotwór.

 Jeśli ten temat Cię zainteresował i chcesz świadomie dbać o kondycję swojego organizmu oraz chronić zdrowie bliskich Ci osób, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. To obszerne źródło wiedzy na temat zagrożeń, jakie niesie za sobą stosowanie syntetycznych leków w walce z chorobami, ale także źródło wiedzy o naturalnych terapiach. Buduj świadomość, chroń siebie i tych, których kochasz!

Opryszczka – pozbądź się jej domowymi sposobami!

Opryszczka często pojawia się w najmniej odpowiednich momentach. Stanowi problem estetyczny, powoduje dyskomfort, wywołuje nieprzyjemny ból i zmusza do przesunięcia wizyty u dentysty. Wirus opryszczki pozostaje przez wiele lat. Nie musi się on jednak ujawnić i tylko połowa zarażonych osób odczuwa nieprzyjemne konsekwencje zetknięcia z wirusem.

Wiatr, mróz, osłabiona odporność – to czynniki sprzyjające powstaniu opryszczki. Jesień to dobry moment, aby wypróbować kilka sprawdzonych sposób na pozbycie się bolesnego problemu.

  1. Zielona herbata

Zawiera mnóstwo przeciwutleniaczy, które są potrzebne naszemu organizmowi o każdej porze roku. Oczyszcza organizm i orzeźwia. Może być skuteczna również w przypadku opryszczki ze względu na silne działanie antywirusowe. Zaleca się wypijać ok. 3 filiżanek naparu dziennie, dopóki problem nie zniknie. Regularne picie zielonej herbaty sprawi, że opryszczka nie wróci.

Do herbaty (najlepiej liściastej) warto dodać łyżeczkę miodu i cytryny – będzie skuteczniejsza w walce z wirusem. Pamiętaj, że zieloną herbatę należy zaparzać w 80 stopniach, około 2-3 minuty, wtedy napój nie straci swoich cennych właściwości.

  1. Oliwa z oliwek

Kolejny produkt, który znajduje się niemal w każdej kuchni i potrafi szybko i skutecznie rozprawić się z niechcianą opryszczką to oliwa z oliwek. Ma działanie przeciwwirusowe, więc doskonale sprawdzi się jako środek łagodzący objawy zarażenia.

Rozgrzaną oliwę, należy zmieszać z 5-10 kroplami olejku lawendowego. Kiedy mikstura ostygnie, należy za pomocą płatka kosmetycznego nakładać ją na ranę, około 3-4 razy w ciągu dnia. Olejek lawendowy zadziała w tym przypadku przeciwzapalnie.

  1. Czosnek

Radykalnym środkiem, ale także szybkim i skutecznym, jest czosnek. Znany, jako naturalny antybiotyk, szybko zabija wszelkie wirusy i bakterie. Działa także przeciwzapalnie. Metoda ta może na początku wywołać wzmożone pieczenie i dyskomfort, ale pozwoli też bardzo szybko pozbyć się problemu.

Ząbek świeżego czosnku należy przekroić i przyłożyć do zainfekowanego miejsca. Rytuał należy powtarzać w ciągu dnia tak często, jak to możliwe.

  1. Aloes

W tym przypadku wystarczy świeży liść aloesu. Żel w nim zawarty zawiera kilkadziesiąt składników aktywnych, które dają korzystne efekty łagodzące . Zmniejsza stan zapalny i nawilża skórę. Działa przeciwwirusowo, dzięki czemu opryszczka szybko znika.

Niedużą ilość żelu należy nałożyć wacikiem lub palcem na ognisko infekcji (trzeba pamiętać o maksymalnej higienie rąk podczas tego zabiegu). Czynność należy powtarzać 4 razy dziennie. Jeśli w miejscu bólu powstała rana, aloes skutecznie przyspieszy proces gojenia.

  1. Olejek z drzewa herbacianego

Ten sposób znany jest nie od dziś. Od starożytności stosowany jest na wszelkiego rodzaju dolegliwości skórne. Naturalny olejek pomoże pozbyć się dyskomfortu spowodowanego alergiami skórnymi. Łagodzi ból i stany zapalne, zabija wirusy.

Wystarczy jedną kroplę olejku 4-5 razy dziennie zaaplikować w miejsce powstania opryszczki.

  1. Cebula

Kolejny naturalny antybiotyk, który pomaga wzmocnić odporność organizmu. W przypadku opryszczki wskazany jest sok z cebuli, który wykazuje działanie przeciwwirusowe.

Świeży kawałek cebuli należy przyłożyć na opryszczkę. Zapach nie należy do najprzyjemniejszych, jednak efekty są natychmiastowe. Można także na noc zasypać kawałek cebuli cukrem, a rano zrobić okład z powstałego soku.

  1. Cytryna

Podobnie jak w przypadku cebuli czy czosnku, kawałek cytryny, należy przyłożyć do ogniska bólu. Można wycisnąć odrobinę soku i za pomocą wacika zrobić okład. Czynność powtarzana nawet 6 razy dziennie przyniesie najlepsze efekty.

  1. Tymianek i szałwia

To połączenie pozwala bardzo szybko zapomnieć o uciążliwej i nieestetycznej opryszczce. Szałwia zadziała ściągająco oraz antyseptycznie, a tymianek eliminuje wirusy.

Kilka liści tymianku i szałwii należy zalać szklanką wrzątku. Po 3-4 minutach parzenia, wystarczy napar ostudzić i wypić. Około 3 filiżanek dziennie pozwoli skutecznie i szybko uporać się z problemem.

  1. Woda utleniona

Żadne wymyślne medykamenty nie mogą być skuteczniejsze niż populary środek odkażający. Woda utleniona sprawdza się niemal w każdej sytuacji, gdy trzeba szybko pozbyć się rany. Działa przede wszystkim antybakteryjnie. Ułatwi proces gojenia.

Wystarczy kilka razy dziennie przemyć ognisko problemu wodą utlenioną. Można to zrobić za pomocą gazy opatrunkowej lub płatka kosmetycznego.

  1. Soda oczyszczona

Soda oczyszczona sprawdzi się w momencie, gdy opryszczka nie chce się goić. Pozwoli sprawnie pozbyć się sączącej rany. Jest środkiem antyseptycznym i łagodzącym.

1 łyżkę sody należy rozrobić w 2 łyżkach wody. Roztwór można nakładać nawet 5 razy dziennie. Osuszy i wyleczy uciążliwą ranę.

Opryszczka wcale nie musi być męczącym i bolesnym problemem. W kuchni można znaleźć nie tylko naturalne antybiotyki, ale także środki łagodzące stany zapalne, antybakteryjne, odkażające czy antyseptyczne. Cecha, która je łączy, to bezpieczeństwo stosowania. Nie wywołują skutków ubocznych, efektywnością jednak często przewyższają popularne i drogie medykamenty.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat naturalnych rozwiązań, pragniesz dbać o siebie i wprowadzać zdrowe nawyki, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. To źródło wiedzy na temat naturalnych i bezpiecznych metod leczenia. Już dziś zacznij chronić siebie i swoich bliskich!