Medytacja – czy warto? 7 korzyści zdrowotnych

wpływ medytacji na zdrowie

Większość osób kojarzy medytację ze spokojem ducha. Jest to przede wszystkim praktyka, która ma za zadanie wprowadzić ciało w stan relaksu i przynieść ukojenie. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że oprócz spokoju, medytacja może nieść za sobą szereg korzyści zdrowotnych. Dowiedz się, w jaki sposób medytacja wpływa na zdrowie i postaraj się wprowadzić ją do codziennych rytuałów.

Badania naukowe dowodzą, że medytacja prowadzi do poprawy kondycji psychicznej, pomaga radzić sobie z wszelkimi chorobami oraz wpływa na poprawę ogólnego stanu zdrowia i samopoczucia. Jest co najmniej 7 powodów, dla których warto medytować.

  1. ADHD

Ta popularna – zwłaszcza wśród dzieci młodzieży – choroba skutecznie potrafi utrudnić codzienne funkcjonowanie. Zespół nadpobudliwości z deficytem uwagi jest chorobą uciążliwą, przy której osoba chora ma problemy z koncentracją. Choć nie ma jeszcze wystarczających badań, aby potwierdzić stuprocentową skuteczność medytacji w walce z ADHD, naukowcy twierdzą, że może ona pozytywnie wpływać na stan osób chorych.

  1. Nerwica, długotrwały stres

Medytacja sprawdza się w przypadku niemal każdej choroby, również w przypadku długotrwałego stresu i nerwicy. Osoby cierpiące z powodu nowotworów, często doświadczają uczucia lęku, chronicznego zmęczenia, stresu, przygnębienia. Nierzadko muszą stawić czoła bezsenności. Medytacja pozwala ukoić nerwy, poprzez terapię opartą na filarze umysł-ciało, zmniejsza lęk i może przyczynić się także do zmniejszenia przewlekłego bólu, towarzyszącego chorobie.

  1. Nadciśnienie

Badania naukowe dowodzą, że medytacja może przyczynić się do obniżenia ciśnienia krwi. Może stać się uzupełnieniem leczenia farmakologicznego. Osoby z nadciśnieniem, powinny sięgać do praktyk, które przyczyniają się do wyciszenia i uspokojenia. Przy nadciśnieniu, warto dbać o układ nerwowy.

  1. Stany lękowe

W tym również depresja. Coraz więcej badań dowodzi, ze medytacja prowadzi do złagodzenia wszelkich stanów lękowych czy zaburzeń psychicznych. Istnieją również badania, które odnotowały większy wpływ na poprawę w zakresie przeciwdziałania depresji niż stresowi.

  1. Menopauza

Istnieje coraz więcej dowodów naukowych, które świadczą o tym, że medytacja jest korzystna w zmniejszaniu wszelkich objawów okresu menopauzy. Zaburzenia snu, częsty i uciążliwy ból stawów oraz mięśni, huśtawki nastroju a także uderzenia gorąca – to tylko niektóre objawy towarzyszące klimakterium. Bardzo często, w tym trudnym czasie, kobiety korzystają z pomocy psychologicznej lub psychiatrycznej. Warto zastanowić się wsparciem organizmu programem medytacyjnym.

  1. Zespół jelita drażliwego

Choć na to schorzenie cierpi około 20% ludzi na całym świecie, wciąż nie do końca wiadomo, czy stres jest przyczyną choroby, czy może choroba wpływa na wzrost stresu. Zespół jelita drażliwego jest powodem wielu dolegliwości bólowych i najczęściej przyczynia się do zaburzenia cyklu wypróżnień. Niezależnie od powodu pojawienia się choroby, badania wskazują, że medytacja może przyczynić się do złagodzenia objawów.

  1. Nałóg nikotynowy

Niektórzy uważają także, że medytacja może przyczynić się do rzucenia palenia lub wspomóc ten proces. Rzucenie palenia skutkuje natomiast szeregiem korzyści dla organizmu. Jeżeli zmagasz się z nałogiem, warto spróbować każdej metody, aby uwolnić się od nikotyny.

Niestety są osoby, które ze względu na ograniczenia fizyczne nie będą w stanie brać udziału we wszystkich praktykach, przewidujących duży zakres ruchu. Warto mieć to na uwadze, wybierając swój program. Nie należy zniechęcać się już na wstępie, można wybrać zajęcia, które nie przewidują ruchu.

Medytacja w Polsce nie jest jeszcze bardzo popularną praktyką, wiele osób ma bardzo sceptycznie podejście do tego rodzaju praktyk. Warto jednak zaufać badaniom naukowym i na własnej skórze sprawdzić korzyści. Może być to pierwszy krok do uzyskania równowagi pomiędzy duszą i ciałem.

Jeżeli ten temat Cię zainteresował koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. To źródło inspiracji i wiedzy na temat zdrowego trybu życia. Naucz się słuchać swojego organizmu i reaguj na sygnały, które Ci wysyła. Zadbaj o siebie i bliskich.

6 naturalnych sposobów na ból mięśni

Źródłem bólu mięśni jest zazwyczaj bardzo intensywny wysiłek fizyczny. Przeciążony organizm daje sygnał, że potrzebuje natychmiastowego odpoczynku i kompleksowej regeneracji. Ból mięśni niesie za sobą dyskomfort, osłabia organizm, pogarsza samopoczucie i niezwykle denerwuje. Zazwyczaj sięgamy po najprostszą metodę regeneracji – sen. Niektóre rodzaje bólu wymagają bardziej zaawansowanych środków zapobiegania. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że istnieją naturalne i domowe sposoby na pozbycie się dolegliwości.

Nie musisz sięgać po leki syntetyczne

Pierwszym błędem, jaki większość z nas popełnia jest sięganie po ogólnodostępne leki przeciwbólowe. W przypadku bólu mięśni zazwyczaj ta metoda nie działa lub przynosi krótkotrwały efekt ze względu na specyfikę dolegliwości. Zazwyczaj ból mięśni czy nawet stawów da się pokonać domowymi i naturalnymi sposobami. Ich głównym atutem jest to, że są w pełni bezpieczne i nie trzeba obawiać się efektów ubocznych.

Ocet jabłkowy

Wykazuje właściwości łagodzące ból. Większość osób wybiera jedną z tych opcji:
• wypij jedną łyżkę stołową octu jabłkowego lub wymieszaj go z wodą i miodem. Mieszanka będzie smaczniejsza i nie utraci swoich właściwości.
• pocieraj ognisko bólu czystym octem lub zrób z niego okład przeciwbólowy.

Naprzemienny prysznic

Czyli tak zwane „ciepło-zimno”. To jedna z najpopularniejszych metod rozluźniających napięte mięśnie – w dodatku skutecznie i bardzo szybko łagodzi ból mięśni i stawów. Ciepły prysznic zwiększa przepływ krwi, zmniejsza stany zapalne i skutecznie znieczula okolice bólu. Włączenie zimnego prysznica pozwala zintensyfikować efekt regeneracyjny.

Sól Epsom

Inaczej sól gorzka. Jej właściwości mimo, ze są znane od lat, wciąż rzadko są doceniane. W przypadku bólu mięśni warto jednak poświęcić jej chwilę uwagi. Siarczan magnezu jest bowiem naturalnym środkiem, który pozytywnie wpływa na napięte mięśnie, skutecznie je rozluźniając w krótkim czasie. Zmniejsza obrzęki i przeciwdziała zatrzymywaniu wody w organizmie. Ciepła kąpiel z kilkoma łyżkami soli pomoże pozbyć się bólu mięśni i stawów.

Herbata imbirowa

Imbir potocznie nazywany jest naturalnym antybiotykiem. Ma właściwości przeciwzapalne, które sprawiają, że jest on skutecznym lekarstwem na bóle mięśni i stawów. Badania dowodzą, że może sprawdzić się również jako pomoc w zapobieganiu objawów choroby zwyrodnieniowej. Warto codziennie – choćby profilaktycznie – sięgnąć po filiżankę świeżej herbaty imbirowej.

Kurkuma

Jej skuteczność porównywana jest do skuteczności leków przeciwbólowych. Przeciwzapalne i przeciwutleniające właściwości wpływają na łagodzenie bólu mięśni. Przyprawa polecana jest także osobom cierpiącym na choroby serca. Posiada ona szereg właściwości leczniczych, dlatego warto przemycać ją w codziennym menu. Podobnie, jak kurkuma działa także czosnek – łagodzi stany zapalne i ma działanie przeciwreumatyczne.

Domowy preparat przeciwbólowy z olejkami

Olejki eteryczne cieszą się dużą popularnością ze względu na piękne zapachy. W dekoracyjnych kominkach ceramicznych można tworzyć dowolne kompozycje zapachowe, które rozluźniają i wprawiają w dobry nastrój, poprawiając samopoczucie. Warto wykorzystać ich właściwości do stworzenia równie skutecznego balsamu przeciwbólowego.

Przygotuj:
– nierafinowany olej kokosowy (około 60 ml);
– 10 kropli naturalnego olejku miętowego (działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne);
– 7 kropli naturalnego olejku goździkowego(działanie przeciwbólowe, przeciwzapalne, przeciwbakteryjne);
– 5 kropli olejku arnikowego (działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne);
– 1.5 łyżki wosku pszczelego;
– słoik.
Wosk (starty) z olejem kokosowym ogrzewaj w kąpieli wodnej, nieustannie mieszając. Gdy uzyskasz płynną jednolitą konsystencję, przerwij kąpiel i dodaj olejki eteryczne, łącząc wszystkie składniki. Przelej do przygotowanego słoika. Kiedy preparat ostygnie, nakładaj go na ognisko bólu i delikatnymi, okrężnymi ruchami masuj okolice bolących stawów i mięśni. Zabieg powtarzaj tak często, aż ból ustąpi.

Jednorazowy ból, wynikający z przemęczenia mięśni i stawów z całą pewnością nie wymaga zaawansowanego leczenia, czy serwowania wątrobie kolejnych dawek syntetycznych środków przeciwbólowych. Przewlekły i nieustępujący ból może świadczyć o chorobie zwyrodnieniowej – obserwuj swój organizm i reaguj szybko.

Zdrowa dieta, stronienie od używek i umiarkowana aktywność, to droga do osiągnięcia zdrowia. Odpowiednia motywacja, to klucz każdego sukcesu. Jeżeli poszukujesz inspiracji do zmian koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Dołącz do świadomej społeczności, zdobywaj wiedzę, która uchroni Cię przed niekompetencją lekarzy. Poznaj naturalne i w pełni bezpieczne sposoby na pozbycie się powszechnych dolegliwości. Naucz się słuchać sygnałów, które wysyła Ci organizm. Zadbaj o siebie i bliskich.

Cierpisz na migrenę? Wypij herbatę!

Osoby zmagające się z bólami migrenowymi wiedzą jak uciążliwa może być ta dolegliwość. Żeby się jej pozbyć najczęściej sięgają po tabletki przeciwbólowe, nierzadko polecane przez lekarza. Efekt zazwyczaj jest chwilowy albo go w ogóle nie ma, co prowadzi nas do kupowania kolejnych chemicznych środków w nadziei, że pomogą na uciążliwy ból głowy. Na szczęście jest mnóstwo domowych sposobów, które często przynoszą znacznie lepsze efekty niż popularne farmaceutyki.

 

Sięgnij po filiżankę dobrej herbaty

Kiedy dopada Cię ból głowy, najczęściej sięgasz po wodę. Jest to słuszny krok, ponieważ ból głowy bardzo często jest spowodowany odwodnieniem i osłabieniem organizmu. Niestety ból mający swoje źródło w migrenie nie jest tak łatwy do przezwyciężenia. Herbata towarzyszy nam od tysięcy lat i jest doskonałą alternatywą dla wielu popularnych środków przeciwbólowych. Przede wszystkim nie obciąża wątroby i nie wiążą się z nią żadne skutki uboczne. Poznaj pięć herbat, dzięki którym zmagania z migreną będą o wiele łatwiejsze.

 

Zielona herbata – dla urody i zdrowia

Jest to ten rodzaj herbaty, z którym kojarzymy gubienie zbędnych kilogramów lub powstrzymywanie starzenia się organizmu. Zawiera dużo przeciwutleniaczy i faktycznie jeśli zagości w naszej diecie na dłużej, to wpłynie bardzo pozytywnie na codzienne funkcjonowanie organizmu.

Wspomniane przeciwutleniacze to nie tylko źródło witalności i pięknej cery, ale także sposób na pozbycie się bólu głowy. Zielona herbata zawiera także kofeinę, która może wpływać łagodząco na bóle związane z migreną. Jeśli regularnie przyjmujesz farmaceutyki i nie przynosi to żadnego skutku, około 30 minutach po zażyciu środka przeciwbólowego, sięgnij po filiżankę zielonej herbaty. Takie połączenie powinno sprawić, że ból będzie znacznie łagodniejszy.

 

Herbata miętowa – nie tylko na problemy z żołądkiem

Standardowo po miętową herbatę sięgamy w momencie, gdy mamy problemy z żołądkiem i dotyka nas niestrawność. Zła dieta i stres wpływają bardzo niekorzystnie na cały organizm. Mogą wywoływać mdłości, bóle brzucha, problemy z trawieniem. Mogą być także czynnikiem powodującym nasilenie bólu związanego z migreną. Herbata miętowa pozwala rozszerzyć naczynia krwionośne, dzięki czemu ból ustępuje lub jest znacznie łagodniejszy. Zanim więc sięgniesz po kolejną syntetyczną tabletkę, przygotuj napar z mięty. Warto pamiętać, że to świetna alternatywa również dla osób przyjmujących leki na ból zatok.

 

Herbata imbirowa – dobra na przeziębienia, ale nie tylko…

W mroźny zimowy wieczór nie można sobie wyobrazić niczego lepszego niż herbata z cytryną i odrobiną imbiru. To doskonałe rozwiązanie także przy przeziębieniu i grypie. Herbata imbirowa może okazać się też doskonałym wyborem jeśli walczysz z migreną lub zwyczajnym bólem głowy. Imbir mianowany jest często naturalnym antybiotykiem, ponieważ działa jak środek przeciwzapalny.

Ból głowy powodowany jest często zbyt niskim ciśnieniem. Imbir blokuje substancje chemiczne, które powodują pojawienie się obrzęku mózgu. Warto pamiętać, że herbata imbirowa podnosi ciśnienie krwi i podobnie jak herbata miętowa może wspomóc walkę z bólem zatok.

 

Herbata rozmarynowa – skuteczna walka z bakteriami i migreną

W przypadku rozmarynu można pokusić się o kilka rozwiązań. Herbata jest zdecydowanie dobrym wyborem i warto po nią sięgać, w momencie gdy ból jeszcze nie jest nasilony. Wspomagająco przy stanach bólu migrenowego zadziała także wsmarowanie olejku rozmarynowego w skronie. Trzecim rozwiązaniem są inhalacje – wystarczy zagotować litr wody i dodać do niej kilka kropli olejku rozmarynowego. Pamiętaj, że olejek powinien być w 100% naturalny, bo tylko taki spełni swoją funkcję. O produkt pełnowartościowy pytaj w aptekach lub sklepach zielarskich.

 

Herbata rumiankowa – dla złagodzenia dolegliwości

Rumianek prawdopodobnie nie zadziała jak lek i nie sprawi, że ból zniknie, ale jeśli nie masz w pobliżu innego rozwiązania, możesz sięgnąć po herbatę rumiankową. To herbata, która sprawdza się głównie w okresie dużego napięcia i stresu. Jej działanie można porównać do łagodnych środków uspokajających. Do tego nie ma żadnych skutków ubocznych, więc można pić nawet kilka filiżanek naparu dziennie.

 

Po każdą z tych herbat warto sięgać w momencie, gdy ból dopiero się pojawia i nie jest zbyt nasilony. Zaleca się także chłodne okłady przykładane do skroni i przebywanie w ciszy. Każdy kto jednak miewa bóle migrenowe wie, jak dużym wyzwaniem jest zmierzenie się z tą dolegliwością. Przy obecnym szybkim i stresogennym trybie życia warto pamiętać o odpoczynku. Dobrze jest zadbać o uporządkowany rytm dnia, zdrową dietę i wysypianie się. Chorującym na migreny często poleca się też medytacje i jogę.

Jeżeli temat zdrowia nie jest Ci obojętny i chcesz kompleksowo dbać o swoje bezpieczeństwo oraz kondycję organizmu, zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”.

Dowiesz się między innymi jak skutecznie walczyć z popularnymi dolegliwościami oraz jak szybko rozpoznawać choroby. Poznasz szokujące fakty na temat wielkich koncernów farmaceutycznych i środowiska medycznego. Nie daj się dłużej oszukiwać – zdobywaj wiedzę, która pomoże Ci zadbać nie tylko o Twoje zdrowie, ale także zdrowie najbliższych!

Zwykły ból jajników czy śmiertelna choroba?

Większość kobiet czasem odczuwa ból w okolicach podbrzusza. Jest to zupełnie normalne i nie wywołuje niepokoju. Ból jajników informuje nas o tym, co dzieje się w organizmie. W zależności od dnia cyklu, ten ból może się nasilać lub zanikać. Jednak w niektórych przypadkach taki ból może być objawem zwiastującym groźne choroby.

Ból jajników zwiastunem raka

O raku jajnika często myśli się jak o chorobie dotykającej kobiety po menopauzie. Temat jest pomijany i bagatelizowany jako niewielkie ryzyko. Jednak problem jest znacznie bardziej złożony i niebezpieczny. A zachorować można w każdym wieku.

Objawy, jakie powinny nas zaniepokoić, to nieustający przez około 14 dni ból brzucha oraz bolesne, nieustające skurcze. Objawami towarzyszącymi lub występującymi samodzielnie mogą być:  nietrzymanie moczu i nagła utrata masy ciała, problemy trawienne, wzdęcia, nudności oraz wymioty.

Niestety, jak w przypadku wielu chorób, rak jajnika nie daje oczywistych objawów. Ciężko postawić właściwą diagnozę bez szeregu niezbędnych badań. Najbardziej nieoczywistym z objawów są dolegliwości ze strony układu pokarmowego oraz pogorszenie samopoczucia, które można tłumaczyć nadmiernym wysiłkiem, zmęczeniem lub stresem.

Brak oczywistych objawów nie pozwala jednoznacznie określić, z jaką chorobą czy dolegliwością mamy do czynienia. Rak jajnika bywa niezwykle podstępny. Nie dając żadnych objawów, atakuje organizm, aż w końcu wykryty jest niezwykle trudny, często niemożliwy do wyleczenia. Zdecydowanie należy postawić na profilaktykę, pamiętając przy tym, że częstotliwość zachorowań jest większa w przypadku kobiet, które nigdy nie rodziły.

Inne czynniki wpływające na wzrost ryzyka zachorowania:

  • Zła dieta– otyłość
  • Występowanie choroby w rodzinie
  • Zaburzenia czynności jajników

Torbiele jajników

Podobnie jak w przypadku raka jajnika, tak i torbiele (nazywane także cystami) mogą dawać nieoczywiste objawy. Czasem rozwijają się bezobjawowo. Najczęściej przyczyną ich powstawania są problemy hormonalne. Cysty zazwyczaj znikają samoistnie po kilku cyklach. Czasem jednak pozostają, zwiększając swoją objętość.

Warto zaznaczyć, że torbiele jajnika, można bardzo łatwo wykryć podczas cyklicznego badania USG.

Objawy powstania torbieli

Jeśli torbiel jest mała, to nie daje żadnych niepokojących objawów, jednak czasem przybiera duży rozmiar i zaczyna utrudniać normalne funkcjonowanie.

Najczęstsze dolegliwości związane z powstaniem torbieli (cyst):

  • Ból podczas stosunku lub po stosunku
  • Ból brzucha oraz skurcze
  • Nieregularne miesiączkowanie
  • Przyrost masy ciała
  • Nudności
  • Problemy z płodnością
  • Ostry ból w miednicy
  • Podwyższona temperatura ciała
  • Zawroty głowy i złe samopoczucie

 

Wciąż przeprowadzane są badania dotyczące przyczyn powstawania torbieli, najczęściej wskazują one na:

  • Otyłość
  • Leki ułatwiające zajście w ciążę
  • Palenie tytoniu

 

Podobnie, jak w przypadku raka jajnika, ryzyko powstania torbieli wzrasta u kobiet, które nigdy nie zachodziły w ciążę.

Warto zauważyć, że zarówno objawy, jak i czynniki wpływające na wzrost ryzyka zachorowania są podobne w przypadku raka jajnika i torbieli. Na szczęście cysty da się wykryć podczas profilaktycznego badania i najczęściej nie są one groźnymi zmianami. Inaczej jest w przypadku raka jajnika, który wymaga już zdecydowanego działania i szybkiej diagnozy.

Masz dość ciągłego chorowania? Lekarze nie potrafią Ci pomóc? Nie chcesz wydawać fortuny na leki? STOP! Weź zdrowie w swoje ręce i nie pozwól się dłużej oszukiwać. Sięgnij po naturalne terapie, które rozwiążą Twoje problemy zdrowotne. Zrób to zanim będzie za późno! Sięgnij po magazyn „Dr Medicus” i poznaj prawdę na temat chorób, sposobów ich leczenia i zapobiegania.

Imbir zamiast antybiotyku – dlaczego warto?

Ma ostro-słodki, drzewny zapach i wyrazisty smak – nie da się go z niczym pomylić. Znano go już w starożytności: w Europie przez setki lat był jedną z najpopularniejszych przypraw (obok soli i pieprzu). Każdy może uprawiać go w domu przez okrągły rok: jest tani, smaczny i ma korzystny wpływ na cały organizm. Imbir jest jedną z najcenniejszych roślin na świecie – sprawdź, dlaczego jest tak wyjątkowy!

Imbir – jakie właściwości ma ta roślina?

Imbir ma wiele cennych właściwości. Doskonale sprawdzi się w przypadku przeziębienia i sezonowych infekcji: to naturalny antybiotyk, działa antybakteryjnie, wzmacnia układ odpornościowy i rozgrzewa. Dodatkowo imbir zawiera substancje czynne o działaniu przeciwzapalnym i przeciwbólowym, więc nie tylko redukuje stan zapalny, ale i skutecznie zwalcza bóle głowy, mięśni i stawów. Imbir poprawia metabolizm, przyspiesza spalanie tłuszczu i zapewnia uczucie sytości na dłużej, dzięki czemu jest odpowiedni dla osób odchudzających się.

Liczne badania wykazały, że imbir ma silne właściwości przeciwnowotworowe: chroni przed rozwojem raka piersi, trzustki, żołądka, wątroby, jelita grubego i prostaty. Roślina ta skutecznie obniża cholesterol, a tym samym zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób serca. Imbir ma korzystny wpływ także na układ nerwowy: poprawia ukrwienie mózgu, dzięki czemu zwiększa zdolność koncentracji.

Kłącze imbiru łagodzi mdłości, dlatego stosuje się go w przypadku choroby morskiej lub lokomocyjnej. Poprawia krążenie krwi, zmniejsza oznaki starzenia i sprawia, że skóra staje się jędrna i sprężysta. Jednak to nie wszystko: imbir ma korzystny wpływ na potencję (zwiększa żywotność i ruchliwość plemników), a u kobiet łagodzi objawy zespołu napięcia przedmiesięczkowego.

Bogactwo fitochemikaliów

Właściwości zdrowotne imbiru są znane i cenione na całym świecie, jednak mało kto wie, skąd się one biorą. To zasługa licznych fitochemikaliów – choć nazwa może wzbudzać niepokój, nie ma się czego bać. Fitochemikalia są naturalnymi związkami pochodzenia roślinnego (wiele z nich to przeciwutleniacze). Można je znaleźć w owocach, warzywach i innych produktach roślinnych. Ich zadaniem jest zwalczanie chorób, wykorzystuje się je m.in. do walki z rakiem.

Wiele zdrowych produktów należących do grupy tzw. „superfood” zawiera fitochemikalia, ale to właśnie w imbirze jest ich najwięcej. Naukowcy dokładnie przebadali kłącze imbiru i doszli do zaskakujących wniosków. Badając próbki zidentyfikowali aż 115 czynnych związków pochodzenia roślinnego (w zależności od tego w jakiej postaci był imbir – suszonej czy świeżej – stężenie tych składników nieco się różniło).

Co ciekawe, wyodrębnione związki zmieniały się pod wpływem gotowania lub suszenia w inne, aktywne związki o silnym działaniu antyoksydacyjnym, przeciwzapalnym i przeciwnotworowym. Oto niektóre fitochemikalia zawarte w imbirze:

  • gingerol – związek należący do grupy polifenoli. Działa przeciwbólowo, przeciwzapalnie, przeciwgorączkowo i antyoksydacyjnie.

  • zingerone – substancja czynna, która nadaje imbirowi słodko-ostry zapach i smak. Wykazuje działanie antybakteryjne, przeciwzapalne, antyoksydacyjne i przeciwnowotworowe. Wykorzystuje się go w przemyśle spożywczym i perfumeryjnym.

  • shogaol – związek chemiczny należący do grupy oleożywic. Powstaje w procesie suszenia lub gotowania korzenia imbiru. Zabija komórki nowotworowe i hamuje ich namnażanie. Według licznych shogaol zwalcza raka skuteczniej i bezpieczniej od chemioterapii.

  • bisabolol – oleisty związek z grupy seskwiterpenów. Ma właściwości przeciwzapalne i przeciwbakteryjne, łagodzi podrażnienia.

  • kamfen – organiczny związek chemiczny, składnik olejków eterycznych. Działa uspokajająco, redukuje poziom stresu, obniża ciśnienie, ma właściwości przeciwbólowe, przeciwzapalne, antybakteryjne i przeciwgrzybicze. Obniża poziom cholesterolu we krwi i chroni przed chorobami sercowo-naczyniowymi.

W jakiej formie najlepiej spożywać imbir?

Jeśli chcesz w pełni wykorzystać zdrowotny potencjał imbiru, warto przygotować herbatę z dodatkiem tej przyprawy. Do tego celu potrzebujesz:

  • 1 łyżeczkę imbiru (startego lub posiekanego)

  • 1 kubek/filiżankę z wrzątkiem

  • miód do smaku

Umieść imbir w zaparzaczce i włóż do kubka, następnie zalej wrzątkiem i odczekaj 5-10 minut. Po tym czasie wyjmij zaparzaczkę i dodaj miód. Opcjonalnie do herbaty można dodać sok wyciśnięty z cytryny lub limonki.

Bezpiecznie można spożywać ok 2 cm kawałek imbiru dziennie (nie więcej niż 4 g w przypadku osób dorosłych). Dodawaj go do herbaty, koktajli owocowych, dań orientalnych, sałatek i deserów. Imbir najlepiej kroić na cienkie plasterki lub ścierać na tarce – w ten sposób można wydobyć jego aromat i wykorzystać moc zawartych w nim związków chemicznych.

Spożywanie imbiru jest naturalnym i skutecznym sposobem na ochronę przed chorobami i pozbycie się różnych dolegliwości. Chcesz wiedzeć co jeszcze pomoże Ci zachować zdrowie i dobre samopoczucie? Sięgnij po magazyn „Dr Medicus” i odkryj moc naturalnych terapii, dzięki którym zadbasz o zdtowie swoje i swoich najbliższych. Nie pozwól, by problemy ze zdrowiem zniszczyły Ci życie – powstrzymaj choroby już teraz!

Arnika górska: trująca roślina dla zdrowia

Nie od dziś znane są właściwości zdrowotne wielu roślin. Najlepszym tego przykładem jest arnika górska. Co ciekawe, roślina ta występuje nie tylko w warunkach dziko rosnących, jest ona również uprawiana przez człowieka. Arnika ma korzystny wpływ na nasze zdrowie, ale to nie jedyny powód dla którego warto po nią sięgać.

Arnika górska – krótka charakterystyka

Arnika górska znana jest również pod innymi nazwami. Wśród nich należy wskazać takie określenia jak kupalnik górski lub pomornik. To roślina z rodziny astrowatych, jej łodyga wyrasta na wysokość kilku centymetrów, a kwiaty mają żółto-pomarańczowy odcień. W środowisku naturalnym występuje ona w zachodniej i środkowej części Europy, w Ameryce Północnej oraz w Azji.

Właściwości arniki

Arnika górska zawiera całe mnóstwo substancji czynnych. Wśród nich należy wymienić laktony seskwiterpenowe, w tym helenalinę, olejki eteryczne, flawonoidy, triterpeny, aminy, fitosterole, karotenoidy, garbniki, saponiny, a także różnego rodzaju związki mineralne. Mają one korzystny wpływ na kondycję naczyń krwionośnych oraz limfatycznych. Roślina ta wykazuje też działanie przeciwobrzękowe, reguluje ciśnienie krwi i przyczynia się do spowolnienia akcji serca. Najczęściej jednak arnika jest stosowana z uwagi na swoje właściwości przeciwzapalne i regenerujące. Uważa się także, że roślina ta działa przeciwbólowo, przeciwbakteryjnie, przeciwnowotworowo, przeciwzapalnie i przeciwzakrzepowe. Wspomaga leczenie urazów, krwiaków, siniaków, a nawet ukąszeń owadów, na które jesteśmy szczególnie narażeni latem.

Właściwości arniki są wykorzystywane także w kosmetyce. W sklepach dostępnych jest wiele preparatów, w których składzie znajdziemy wyciąg z tej rośliny. Mowa chociażby o szamponach, tonikach, kremach czy maseczkach. Kosmetyki te wspomagają pielęgnację skóry tłustej oraz walkę z trądzikiem. Arnika nadaje się również do pielęgnacji cery naczynkowej.

Arnika dla sportowców

Preparaty przygotowane na bazie arniki mają pozytywny wpływ na kondycję mięśni, stąd też cieszą się one coraz większą popularnością wśród sportowców. Stosowane przed treningiem mogą zmniejszyć uczucie bólu mięśni oraz stawów. Preparaty te nie wywołują skutków ubocznych podobnych do tych, wynikających z przyjmowania środków przeciwbólowych dostępnych bez recepty. Ale uwaga – arnika stosowana w dużych ilościach może doprowadzić do wysypki na skórze.

Arnika – kiedy jej nie stosować?

Stosowanie preparatów z arniki wymaga ostrożności. Nie należy zapominać, że działanie tej rośliny jest niezwykle silne. Przyjmowanie jej w dużych ilościach może skutkować nawet śmiercią. Stąd też rzadko stosuje się ją wewnętrznie, zaś w przypadku kremów, ogranicza się ich stosowanie jedynie do miejsc, w których skóra nie została uszkodzona. Długotrwałe stosowanie arniki może wywoływać zawroty głowy, drżenie, wymioty i ogólne osłabienie. Preparaty z arniki należy więc zawsze przyjmować zgodnie z zaleceniami.

Arnika to jedno z tych ziół, które posiadają niezwykłe właściwości zdrowotne. Warto mieć ją w swojej domowej apteczce – to naturalny środek, który działa skuteczniej niż niejeden lek. Więcej na temat naturalnych środków dowiesz się z magazynu „Dr Medicus„.

Zwyrodnienie stawów – 5 MITÓW, w które powinieneś natychmiast przestać wierzyć

zwyrodnienie stawów

Promieniujący ból w stawach, obrzęki, nieprzyjemny ucisk w kręgosłupie – to sygnały, że Twoje stawy zostały zaatakowane przez stan zapalny! Być może już w tym momencie rozwijają się w nich zmiany zwyrodnieniowe… Chciałbyś powstrzymać ten proces, ale trudno Ci się odnaleźć w gąszczu fałszywych informacji i mitów, jakie narosły wokół tematu chorób stawów? Nie martw się, dziś obalamy aż 5 z nich!

Mit #1 – choroby stawów to skutek urazów i przeciążeń

Ta opinia jest powtarzana niemal przez wszystkich. Bolą Cię stawy? To pewnie jakiś stary uraz albo kontuzja. Oczywiście, uprawianie sportu zwiększa ryzyko kontuzji, niemniej mało kto mówi o tym, że znaczące ograniczenie aktywności ruchowej przyczynia się do jeszcze gorszego zjawiska – hipodynamii, czyli przedwczesnego starzenia się stawów. Tydzień urlopu wykorzystany na leniuchowania i beztroskie leżenie pod kołdrą może obniżyć odporność stawów nawet o 15%! Dlatego w wolnej chwili nie zapominaj o stawach: wyjdź na spacer, na rower, pójdź na basen. Pływanie nie tylko wzmocni mięśnie pleców i kręgosłupa, ale też przyczyni się do uwapnienia kości i zmniejszy ból stawów biodrowych oraz kolanowych. Każda, nawet najmniejsza, aktywność fizyczna wpływa pozytywnie na Twoje zdrowie i chroni stawy. Najważniejsze, by była dopasowana do Twojego stanu zdrowia i możliwości.

Mit #2 – chore stawy to dolegliwość tylko starszych ludzi

To kolejne przekonanie, które można wsadzić między bajki. Owszem, kondycja stawów pogarsza się z wiekiem, co nie zmienia faktu, że są choroby – jak chociażby reumatoidalne zapalenie stawów – w przypadku których zaawansowana metryka nie gra roli. Na RZS zapadają osoby względnie młode, pomiędzy 35-45 rokiem życia. Podobnie jest z artrozą, która dotyka głównie osoby 20-letnie. Okazuje się, że główne czynniki chorób stawów to: siedzący tryb życia, nadwaga, geny oraz wady postawy, a nie wiek. Dlatego nawet w młodym wieku nie można bagatelizować objawu, jakim jest ból. Jak wynika z raportu Instytut Reumatologii[1] aż 43% osób, które skarżą się na ból w stawach, przez pierwsze dwa lata ignoruje fakt, że ból ten świadczy o rozwijającej się chorobie i unika leczenia do czasu, gdy dolegliwości stają się trudne do zniesienia.

Mit #3 – odżywianie się nie wpływa na stopień zwyrodnienia stawów

Jesteś tym, co jesz – to powiedzenie doskonale obrazuje, jak istotne jest zbilansowane odżywianie, zarówno w przypadku stawów, jak i mózgu, wątroby, serca oraz innych ważnych organów w naszym ciele. Dieta bogata w starannie dobierane produkty spożywcze ma ogromne znaczenie dla osób, które cierpią na choroby stawów.

Odżywiając się zdrowo, nie powstrzymamy upływu czasu i nie uzdrowimy się ze starej kontuzji, ale możemy wzmocnić nasze stawy i znacząco złagodzić odczuwany ból. Na funkcjonowanie stawów dobry wpływ ma nabiał. Mleko, produkty pochodzenia mlecznego i jajka to źródło budulca dla chrząstki stawowej. Z kolei warzywa i owoce uelastyczniają nasze stawy. Szczególnie polecane przez ortopedów są zboża i rośliny strączkowe, które dostarczają błonnika (cennego, jeśli chcesz pozbyć się nadwagi obciążającej stawy) i witamin z grupy B (które zapobiegają niekorzystnym zmianom w mazi stawowej). Są też produkty spożywcze, które wręcz leczą stany zapalne. Zaliczymy do nich ryby morskie: makrelę, halibuta, flądrę, tuńczyka, śledzie i sardynki. Tłuste ryby morskie są bogatym źródłem kwasów omega-3, poprawiających ruchomość stawów oraz nasilających wytwarzanie hormonów, które łagodzą stany zapalne. Warto je jeść 2 razy w tygodniu.

Pamiętaj, że reumatyzm może mieć podłoże alergiczne. Na liście „podejrzanych” produktów są: mąka, czekolada, ryż, owies, kukurydza, ziemniaki i pomidory. Jeśli obserwujesz zaostrzenie nieprzyjemnych objawów po spożyciu któregoś z tych produktów – wyeliminuj go z diety.

Mit #4 – mężczyźni są bardziej narażeni na zwyrodnienie stawów niż kobiety

To już kompletna bzdura. Prawda jest taka, że kobiety na problemy ze stawami skarży się 3 razy więcej kobiet niż mężczyzn. Stawy dają o sobie znać najczęściej między 30. a 50. rokiem życia. Ból skumulowany w konkretnych stawach lub rozlewający się na całe ciało, sztywność, obrzęki – to wszystko dużo częściej dotyka kobiet. Za to prawdą jest, że mężczyźni częściej cierpią na schorzenia kręgosłupa czy chorobę Bechterewa. Nie ulega wątpliwości, że wszyscy powinniśmy dbać o stawy i robić wszystko, co w naszej mocy, by uniknąć przykrych dolegliwości.

Mit #5 – najskuteczniejszym sposobem na problemy ze stawami jest interwencja chirurgiczna

Co roku poważnym, inwazyjnym zabiegom chirurgicznym poddaje się kilkanaście procent społeczeństwa. Należy przy tym pamiętać, że operacja stawów wiąże się z ryzykiem powikłań, czasowym przykuciem do łóżka oraz długim okresem rekonwalescencji.

Dlatego operacja to zawsze ostatnia deska ratunku dla osób obciążonych chorobami stawów., Pierwsze zalecenie lekarza to zwykle zawsze zmiana diety, rehabilitacja i zabiegi nieinwazyjne (naświetlanie, elektroterapia). Specjalista reumatolog może też skierować chorego do fizjoterapeuty lub zaleci zrzucenie nadmiernych kilogramów, które obciążają zniszczone stawy.

Chorobom stawów lepiej jest zapobiegać, niż je leczyć. Dlatego pamiętaj o wizytach kontrolnych u lekarza i okresowych badaniach. Więcej na temat zagrożeń reumatologicznego zapalenia stawów i sposobów na skuteczna walkę z nimi znajdziesz w nowym numerze magazynu „Dr Medicus”.

Przypisy:

[1]     Kwiatkowska B., Wczesne zapalenia stawów – raport Instytut Reumatologii, Warszawa 2015.

Ból pleców: sprawcą nie zawsze jest chory kręgosłup

ból pleców

Do tego maratonu Mariusz przygotowywał się przez ostatnie pół roku. Ciężkie treningi i liczne wyrzeczenia miały mu zagwarantować miejsce w pierwszej dziesiątce. Podczas porannej rozgrzewki czuł, że jest w życiowej formie. Gdy starter dał sygnał do rozpoczęcia biegu, wszyscy zaczęli biec. Wszyscy, oprócz Mariusza…

Zgięty w pół upadł na ziemię wprost pod nogi biegnących zawodników. Silny, promieniujący do dołu ból pleców nie pozwolił mu zrobić najmniejszego kroku. Sanitariusze podali mu środek przeciwbólowy i szybko odwieźli go do szpitala. Ból jednak minął, zanim mężczyzna dotarł na miejsce. Zaniepokojony tą sytuacją, zdecydował się jednak na przeprowadzenie kilku kontrolnych badań. Czuł bowiem, że z jego organizmem dzieje się coś niedobrego.

Dopiero wykonanie rezonansu magnetycznego pozwoliło lekarzom postawić diagnozę – rwa kulszowa. Mariusz, który był do tej pory prawdziwym okazem zdrowia, przeżył szok. Przy aktywnym trybie życia jaki prowadził, nie mógł pozwolić, by cokolwiek go ograniczało. Postanowił więc wziąć się w garść i za wszelką cenę wygrać z chorobą.

Rwa kulszowa1 to zespół objawów związanych z uciskiem nerwów zlokalizowanych w dolnej części pleców. Charakteryzuje się niespodziewanymi i wyjątkowo silnymi atakami bólu w okolicy lędźwiowej połączonymi z drętwieniem poszczególnych odcinków kręgosłupa. Bywa, że podczas ataku chory jest sparaliżowany, a każdy najmniejszy ruch sprawia mu jeszcze więcej bólu. Leczenie rwy kulszowej trwa około 3 miesięcy i nawet po zakończeniu kuracji istnieje ryzyko nawrotu choroby.

Na szczęście Mariusz dowiedział się, czego należy unikać, aby nie dopuścić do nawrotu choroby. Wszystkie niezbędne informacje znalazł w magazynie zdrowotnym Dr Medicus i ból już go nie ogranicza.

Kliknij tutaj, aby zapoznać się z ofertą prenumeraty magazynu profilaktyczno-zdrowotnego Dr Medicus

1. R. A. Karp, Encyklopedia uzdrawiania Edgara Cayce’a, Gdańsk 2010, s. 141

Uważaj! Ból zęba może Cię zabić

ból zęba

Dręczą Cię migreny, bóle zatok, masz kłopoty z sercem? Czy wiesz, że przyczyną tych dolegliwości może być nieleczona infekcja zęba? Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak niewiele potrzeba, by z małego zakażenia w jamie ustnej rozwinęła się choroba zagrażająca Twojemu zdrowiu, a nawet życiu!

Spójrzmy prawdzie w oczy – nie dbamy o swoje zęby1. Leczymy mleczaki i wady zgryzu, bo to wymuszają na nas rodzice. Z wiekiem jednak stajemy się coraz bardziej leniwi. Gdy boli nas ząb, nie idziemy do dentysty, tylko czekamy, aż dolegliwość minie. No cóż… Wizyta w gabinecie stomatologicznym nie należy wprawdzie do najprzyjemniejszych, ale może nas uchronić przed poważnymi komplikacjami zdrowotnymi.

Ból zęba – od niego wszystko się zaczyna

Większość ludzi nie traktuje bólu zęba poważnie. Zwykła tabletka przeciwbólowa jest w stanie sprawić, że problem minie. Ale czy na pewno? Wielkie koncerny farmakologiczne zbijają fortunę na naszej niechęci do dentysty. A infekcja rozwija się dalej, mimo iż ból ustąpił. W chorym zębie namnażają się bowiem niebezpieczne dla zdrowia bakterie gnilne, które rozprzestrzeniają się po całym organizmie. Przed tym jednak nikt nas nie przestrzega…

Liczba groźnych schorzeń, które mogą być wywołane nieleczonymi zębami jest długa. Od problemów z nerkami, zapalenia układu pokarmowego i jelit, poprzez choroby oczu i uszu, aż po nowotwory głowy i szyi. Z raportu opracowanego przez Śląski Uniwersytet Medyczny wynika, że najczęstsza przyczyną tych schorzeń jest właśnie zakażenie pochodzące od zębów. Przerażające statystyki mówią, że aż 40 proc. takich przypadków kończy się śmiercią chorego!

To Ci wyjdzie na zdrowie!

O tym jak ważny jest stan zębów świadczy też fakt, że pacjenci przyjmowani do szpitala są poddawani rutynowej kontroli uzębienia w celu wykluczenia potencjalnych zakażeń. Nie warto jednak z tym aż tak długo zwlekać. Potraktuj ból zęba jako sygnał alarmowy i dowiedz się, o jakich schorzeniach Cię ostrzega. Ta wiedza może uratować życie nie tylko Tobie, ale całej Twojej rodzinie. Więcej na ten temat znajdziesz w nowym magazynie „Dr Medicus”. Przeczytasz w nim też o wielu innych naturalnych metodach na zachowanie zdrowia i dobrej kondycji.

Kliknij tutaj, aby zapoznać się z ofertą prenumeraty magazynu profilaktyczno-zdrowotnego Dr Medicus

1. Dr I. Gnach-Olejniczak, Tykająca bomba, czyli dlaczego warto dbać o zęby, Wrocław 2012, s. 5.