Wrzody żołądka – jak z nimi walczyć?

Wrzody żołądka to często występująca dolegliwość. Wiele osób zmaga się z tym problemem. Choć główną przyczyną powstawania wrzodów jest bakteria – Helicobacter pyroli – to warto mieć świadomość, że powodów może być znacznie więcej. Przyjmowanie dużej ilości leków wcale nie pomoże, ale wręcz zaszkodzi zdrowiu. Zwłaszcza, że wrzody żołądka niechętnie ustępują nawet przy dużych dawkach medykamentów. Oto kilka sprawdzonych sposobów, dzięki którym szybko i naturalnie pozbędziesz się wrzodów.

Wrzody żołądka: przyczyny problemu

Wrzody żołądka to nic innego jak ubytki śluzówki żołądka. Mogą mieć one różną wielkość i wywoływać nieprzyjemne objawy. Niestety, samodzielnie nie jesteśmy w stanie wyeliminować źródeł problemu.

Stres

Wiele chorób i dolegliwości jest wywoływanych przez stres. Układ trawienny jest zależy od ośrodkowego układu nerwowego. Zarówno dobre, jak i złe emocje wpływają na to, jak pracują jelita. Jeśli tryb życia, jaki prowadzisz, nie pozwala Ci na regularne posiłki, denerwujesz się, cierpisz na bezsenność lub mało śpisz. U osób żyjących w stresie istnieje duże ryzyko nasilenia się dolegliwości.

Nadmiar kwasu solnego

Kwas solny to jeden ze składników soku żołądkowego, który pełni bardzo ważną rolę w procesach trawiennych. Niszczy bakterie, trawi białka i tłuszcze, pobudza dwunastnice (ta z kolei odpowiada za wydzielanie hormonów jelitowych). W wyniku długotrwałego stresu produkcja kwasu się zwiększa. Zbyt duża ilość kwasu solnego powoduje uszkodzenie błony śluzowej, która chroni ściany żołądka.

Genetyka

Na to źródło problemu nie mamy wpływu, badania pozostają nieubłagane. U około 50% chorych zmagających się z wrzodami żołądka problem ten wcześniej wstępował w rodzinie. Dodatkowo należy wspomnieć o tym, że osoby z grupą krwi 0 są bardziej narażone na wrzody żołądka.

Helicobacter pyroli

Zwana jest najpopularniejszą bakterią świata. Choć częściej jest wymieniana jako powód wrzodów dwunastnicy, to warto pamiętać, że około 10% przypadków wrzodów żołądka powiązanych jest z pojawianiem się tej bakterii. Źródłem zakażenia może być skażona woda, brudne dłonie, zanieczyszczone pożywienie oraz złe warunki sanitarne. Można się nią zarazić także od innej osoby.

Niepokojące objawy

Wrzody żołądka generują bardzo charakterystyczne objawy, które łatwo można połączyć z problemami jelitowymi. Do głównych objawów zalicza się chroniczną niestrawność, zaparcia, bóle brzucha oraz brak apetytu. Przy zaawansowanej chorobie pojawiają się nudności oraz wymioty, a także zawroty głowy i niedokrwistość. Są to objawy, których nie należy bagatelizować, ponieważ mogą okazać się także reakcją na zmiany nowotworowe.

Naturalne sposoby na łagodzenie objawów

Najlepszą rzeczą, jaką można zrobić przy problemach z wrzodami żołądka jest odstawienie wszelkiego rodzaju używek – papierosów, kawy, alkoholu. Wpływają one na zwiększanie produkcji kwasu żołądkowego, a to z kolei pozwala rozwijać się chorobie. Należy bezwzględnie unikać pikantnych potraw. Poznaj także inne metody, które pozwolą Ci skutecznie zwalczają wrzody żołądka.

Siemię lniane

A konkretnie napój z siemienia lnianego. Od lat znany jest jako skuteczny środek na problemy związane z jelitami. Zwiększa wilgotność błony śluzowej, dając jej naturalną ochronę przed zbyt dużym stężeniem kwasu solnego. Skutecznie łagodzi reakcje na podrażnienia. Wystarczy zalać dużą łyżkę siemienia lnianego wodą i odstawić na kilka godzin, później na małym ogniu gotować przez 15 minut. Po ostygnięciu napój jest gotowy do picia.

Witamina U – czyli sok z kapusty

Niewiele osób słyszało o witaminie U, a to właśnie ona jest skuteczna w walce z wrzodami żołądka. Zawarta jest w soku z kapusty. Badania dowodzą, że już dwa tygodnie regularnego picia soku z kapusty powoduje szybkie gojenie wrzodów.

Sok z ziemniaków

To kolejny mało popularny sposób na pozbycie się wrzodów żołądka. Zbawienny wpływ ziemniaków na układ pokarmowy znany jest od lat. Sok z ziemniaków jest naturalnym i bezpiecznym lekiem na nadkwasotę czy wrzody. Radzi sobie ze stanami zapalnymi błony śluzowej i łagodzi ból. Aby kuracja była skuteczniejsza, warto wybierać ziemniaki o czerwonej skórce. Świeżo przygotowany sok będzie miał najwięcej drogocennych związków. Należy pić 2 łyżeczki soku, trzy razy dziennie tuż przed posiłkiem.

Flawonoidy

Badania dowodzą, że to właśnie one mogą korzystnie wpływać na układ trawienny. Występują głównie w owocach i warzywach. Tutaj należy zaznaczyć, że należy wystrzegać się cytrusów. Natomiast czerwone winogrona, jagody, a wśród warzyw jarmuż, szpinak, brokuły oraz wszelkie rośliny strączkowe sprawdzą się doskonale i warto je włączyć na stałe do diety.

Wrzody to niezwykle uciążliwa dolegliwość, dlatego tak wiele osób postanawia przyjmować toksyczne leki wierząc, że objawy wreszcie ustąpią. Warto szukać naturalnych rozwiązań, aby zrujnować swojego zdrowia. Nawet wspomaganie leczenia domowymi sposobami będzie lepszym rozwiązaniem niż zdanie się wyłącznie na tabletki.

Jeżeli ten temat Cię zainteresował, Ty lub ktoś z Twoich bliskich choruje, a lekarze nie potrafią postawić prawidłowej diagnozy lub po prostu chcesz wprowadzić zdrowe nawyki, aby czuć się lepiej, koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. Dowiesz się także, jak chronić się przed kłamstwami lekarzy, koncernów farmaceutycznych i producentów żywności. Ta wiedza może uratować zdrowie Twoje i Twoich bliskich, nie czekaj, zacznij działać już dziś!

5 skutecznych sposobów na przejedzenie

Mdłości, zgaga, wzdęcia, uczucie ciężkości – przejedzenie objawia się na wiele sposobów. Świąteczny czas sprzyja dolegliwościom trawiennym. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że domowymi metodami można szybko i skutecznie złagodzić skutki przejedzenia.

Oczywiście najlepszym rozwiązaniem jest sięganie po lekkostrawne posiłki. Jeśli jednak apetyt przerasta możliwości organizmu, warto znać tych kilka sposobów, dzięki którym po obfitym posiłku poczujesz się lepiej.

Przejedzenie: przyczyny i objawy

  • Niestrawność – przejedzenie to nic innego jak przyjmowanie zbyt dużej ilości pokarmu, który niestrawiony zalega w jelitach. Dochodzi wtedy do rozwoju i namnażania bakterii, które powodują niestrawność.
  • Zgaga i refluks – obfite i ciężkostrawne posiłki powodują wytwarzanie dużych ilości soku żołądkowego, a to z kolei doprowadza do cofania się pokarmu do przełyku. Powstaje wówczas nieprzyjemne i niekomfortowe uczucie pieczenia.
  • Zaparcia to, w jaki sposób organizm reaguje na pokarm, nie zależy wyłącznie od obfitości posiłku. Najważniejszą rolę w odżywianiu odgrywa skład pokarmów. Zbyt duża ilość tłuszczu i cukrów oraz mała ilość błonnika w diecie mogą wywoływać problemy z wypróżnianiem.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                           Inne, najczęstsze dolegliwości to:
  • złe samopoczucie
  • senność
  • brak koncentracji
  • biegunka
  • mdłości i wymioty
  • kłucie w brzuchu
  • wzdęcia
  • bóle głowy
  • niesmak w jamie ustnej

 

Osoby, które na co dzień zmagają się z chorobami układu pokarmowego, między innymi z refluksem, zespołem jelita drażliwego czy chorobami trzustki, są bardziej narażone na odczuwanie nieprzyjemnych skutków wywołanych przez przejedzenie.

Jeżeli po posiłku pojawia się choć jeden z wymienionych objawów, należy niezwłocznie przystąpić do działania, żeby pomóc swojemu organizmowi. Oto kilka metod, dzięki którym po obfitym posiłku poczujesz się lepiej:

Sięgnij po przyprawy kuchenne

Często są niedoceniane, a osoby przejedzone omijają kuchnię szerokim łukiem. To duży błąd, ponieważ niektóre przyprawy pomagają pozbyć się nieprzyjemnych dolegliwości trawiennych. Najlepiej przygotować napar z:

Majeranku – skutecznie poprawia pracę jelit oraz skutecznie łagodzi wzdęcia i gazy

Kminku – przeciwdziała wzdęciom

Wystarczy zalać przyprawy wrzątkiem i po 15 minutach wypić.

Herbaty na przejedzenie

Ziołowe herbaty są pierwszą pomocą w przypadku dolegliwości jelitowych. Regulują procesy zachodzące w układzie pokarmowym. W zależności od problemu, sięgaj po te herbaty:

Miętowa – kto z nas nie zna jej smaku z dzieciństwa. Była pierwszą pomocą w przypadku bólu brzucha. Przyspiesza produkcję enzymów trawiennych. Warto jednak zaznaczyć, że jest złym rozwiązaniem w przypadku zgagi. Należy po nią sięgać przy mdłościach oraz bólu żołądka.

Imbirowa – doskonale sprawdza się w przypadku problemów z trawieniem. Herbata imbirowa przyspiesza procesy trawienne. Warto także dodawać korzeń imbiru do innych herbat ze względu na jego działanie bakteriobójcze.

Herbata z melisy – działa uspokajająco i łagodzi nudności

Herbata lipowa – w przypadku nawracających problemów ze zgagą, lipa ureguluje poziom kwasów trawiennych oraz wzmocni śluzówkę żołądka

Co jeszcze pomoże na przejedzenie?

Siemię lniane – warto się z nim zaprzyjaźnić w przypadku problemów z układem pokarmowym, w tym także przejedzenia. Działa zarówno w przypadku zaparć, biegunek, jak i wrzodów. Chroni śluzówkę żołądka.  W przypadku przejedzenia, wystarczy zalać łyżkę siemienia lnianego wrzątkiem, odstawić na 15 minut i wypić.

Aktywność fizyczna – umiarkowany ruch jest najlepszym sposobem na pokonanie dolegliwości pokarmowych i przezwyciężenie towarzyszącej im senności. Wysiłek fizyczny usprawnia perystaltykę jelit. Często wystarczy jedynie krótki spacer.

Ocet jabłkowy – szklanka wody z octem (1 łyżka na 250 ml wody) łagodzi niestrawność, przyspiesza przemianę materii i oczyszcza jelita. Dla smaku można dodać pół łyżeczki miodu.

Dowiedz się, jak domowymi sposobami zwalczać popularne dolegliwości. Kuchenna szafka może okazać się najlepszą apteczką. Pozbądź się chorób raz na zawsze! Zajrzyj do magazynu „Dr Medicus” i zobacz, jak postępować, gdy Twoje zdrowie jest zagrożone. Poznaj szokujące fakty dotyczące niebezpiecznych praktyk koncernów farmaceutycznych i przekonaj się, jak oszukują Cię producenci żywności. Działaj szybko i skutecznie – nie czekaj aż zachorujesz!

Zaparcia – bolesny i krępujący problem. Jak sobie z nim radzić?

Potrzeby fizjologiczne, to jeden z tych elementów, który ma kluczowy wpływ na codzienne funkcjonowanie i samopoczucie. Regularność wypróżnień powoduje, że czujemy się dobrze. Organizm samoistnie usuwa produkty uboczne procesu trawienia, oczyszczając przy tym jelita. Choć każdy wie, czym są zaparcia, mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że zaburzenie rytmu wypróżnień może mieć bardzo nieprzyjemne i niebezpieczne konsekwencje zdrowotne.

Zaparcia nie tylko wywołują bolesny dyskomfort, ale i potrafią skutecznie zaburzyć rytm pracy całego organizmu. Często wywołują nieprzyjemny ból, a większość wizyt w toalecie kończy się niepowodzeniem. Kał, który zalega w jelitach, sprawia, że do organizmu przedostają się toksyny, a te z kolei najczęściej powodują szereg innych dolegliwości. Zmęczenie, brak apetytu, mdłości, ból głowy, a także „zimne poty” i pogorszenie samopoczucia.

Bardzo często ten problem występuje u kobiet w ciąży. Wiele osób wciąż wstydzi się mówić o dolegliwościach związanych z nieprawidłowym wypróżnianiem. Badania dowodzą, że nawet co druga kobieta musi zmierzyć się z zachwianiem tego rytmu. Czasem problemy są chroniczne (jak w przypadku zespołu jelita drażliwego). Zdarza się, że problem ten występuje sporadycznie, jest związany z nagłą zmianą ilości błonnika w diecie, niedoborem płynów lub małą aktywnością fizyczną. Niezależnie od tego, co jest źródłem problemów, warto poznać kilka sposobów, które usprawnią działanie jelit i pomogą usunąć toksyny z organizmu:

1. Dieta na zaparcia

Niezależnie od wieku, dieta ma kluczowy wpływ na pracę jelit. Jest to najczęstszy powód nieregularnego wypróżniania się. Wszechobecna wysoko przetworzona żywność jest niezwykle uboga w błonnik. Ten z kolei jest odpowiedzialny za zwiększenie objętości treści pokarmowej w jelicie oraz zawartości wody, a to ułatwia i przyspiesza proces przechodzenia pokarmu przez jelita.

Sięgnij po:

  • Świeże oraz suszone owoce (np. suszone śliwki lub morele na czczo) to idealna przekąska dla osób zmagających się z problemem zaparć

  • Wszystkie rośliny są bogatym źródłem błonnika, więc każdy posiłek powinien obfitować w świeże warzywa lub warzywa gotowane na parze.

  • Zwykłe pieczywo warto zamienić na pieczywo pełnoziarniste. Ziarna wspomagają oczyszczanie jelit.

  • Oliwa z oliwek i cytryna, ten sposób jest mało znany, jednak bardzo skuteczny. Podobnie jak suszone śliwki czy morele jedzone na czczo, oliwa i sok z cytryny szybko pobudzają pracę jelit.

  • Otręby są bogactwem błonnika. Połączone z jogurtem naturalnym bardzo korzystnie wpływają na pracę układu pokarmowego. Nie można zapominać, że jogurt naturalny to kultury bakterii, które wspierają procesy zachodzące w jelitach.

2. Nawadnianie organizmu

Przy zwiększonej ilości błonnika w codziennej diecie, nie można zapominać o dostatecznym nawadnianiu organizmu. Sam błonnik nie wystarczy, aby pobudzić pracę układu pokarmowego.

  • Woda (ok. 2 litrów dziennie) dzięki odpowiedniemu nawodnieniu organizmu kał ma możliwość swobodnego przemieszczania się do okrężnicy i ułatwia jego wydalenie, zmniejszając przy tym ból

  • Ziołowe herbaty (kminek, mięta, lukrecja, rumianek) mają działanie rozkurczowe dla mięśni układu pokarmowego oraz działają przeciwbakteryjne, co jest istotne przy kale zalegającym w jelicie grubym. Na zaparcia sprawdzi się też napar z mniszka lekarskiego.

3. Aktywność fizyczna

Chodzi o regularną, umiarkowaną aktywność fizyczną, która nie tylko wspomaga pracę jelit, ale także poprawia ich perystaltykę. Badania dowodzą, że najskuteczniejsze w tym przypadku będzie bieganie, jazda na rowerze oraz pływanie czyli ćwiczenia kardio.

Problem zaparć dotyka co drugą kobietę i co czwartego mężczyznę

Zaparcia wciąż są tematem tabu, ale na szczęście świadomość dotycząca tego problemu rośnie. Na pewno warto szukać naturalnych i bezpiecznych rozwiązań, bo zdrowy tryb życia, to nie tylko regularny rytm pracy organizmu, ale także dobry sen, piękny wygląd i znacznie lepsze samopoczucie.

Jeżeli temat zdrowia nie jest Ci obojętny i chcesz budować wiedzę na temat tego, jak pracuje organizm i czego potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania, zajrzyj do magazynu „Dr Medicus”. W jednym miejscu znajdziesz porady dotyczące tego, jak walczyć z popularnymi dolegliwościami oraz jak prawidłowo rozpoznawać schorzenia i zapobiegać im w naturalny i bezpieczny sposób. Chroń zdrowie swoje i swoich bliskich!

Napoje gazowane – słodka trucizna na wyciągnięcie ręki

Słodkie napoje gazowane – kto z nas ich nie zna? Codziennie na sklepowych półkach dziesiątki kolorowych etykiet i zabawnych nazw próbują przekonać nas do zakupu i wypróbowania nowych, ciekawych smaków. Uśmiechnięte twarze z telewizyjnych reklam przekonują, że w takiej jednej, plastikowej butelce zamknięte są: szczęście, rodzinna atmosfera, wakacyjna przygoda, magia świąt… Niestety, w rzeczywistości kryją się tam substancje mogące zwiększać ryzyko wystąpienia zawału serca, udaru mózgu, cukrzycy czy nowotworu.

Kolorowe (nie)szczęście

Skąd wzięły się słodkie napoje? Jaka jest geneza ich produkcji i obecności na rynku? Na to pytanie zapewne niewielu z nas zna odpowiedź. A szkoda – wydaje się, że już tylko ta wiedza pozwoliłaby na przekonanie sporej grupy osób do odstawienia tego typu używek. Tak się składa, że pierwotnie słodkie napoje gazowane miały stanowić łatwo przyswajalne środki na ból głowy oraz niestrawność.

Ich skład miał także pobudzać, ożywiać umysł i dawać energetycznego kopa. Przede wszystkim jednak stanowić miał… lekarstwo na choroby nerwowe. Za ten ostatni aspekt działania na pierwotnym etapie produkcji odpowiadały spore ilości kokainy. Dziś w jej miejsce pojawia się raczej kofeina, która ma nieco mniejsze działanie pobudzające, ale wciąż intensywnie wpływa na organizm. I wpływ ten trudno niestety określić jako dobry.

Konsekwencje gazowanego orzeźwienia

Coraz częściej publikowane są badania, które dowodzą negatywnego wpływu spożywania słodkich napojów gazowanych na ludzki organizm. Główny problem stanowi tu oczywiście cukier, który jest nie tylko uzależniający (im więcej go przyjmujemy, tym więcej nasz organizm się go domaga), ale również szkodliwy dla trzustki, serca, wątroby i mózgu. To właśnie za sprawą cukru upośledzane jest działanie hormonu o nazwie leptyna, który jest odpowiedzialny jest za uczucie sytości.

Kiedy w naszym organizmie znajduje się zbyt duża ilość cukru, mózg ma problem z rozpoznaniem „sygnałów” wysyłanych przez leptynę. W efekcie, choć najedzeni, wciąż jesteśmy głodni. Zjadamy więcej, niż faktycznie potrzebujemy i przybieramy na masie. Pojawia się tzw. „zespół metaboliczny”, od którego już tylko krok do cukrzycy lub miażdżycy. Pojawiają się również problemy z wątrobą i trzustką.

Dodatkowo pojawić mogą się również: arytmia serca, mdłości, nerwowość, bóle głowy, utrata apetytu, bezsenność, drżenie, mniejsza gęstość kości.

Kofeina? Lepiej wybierz kawę

Ten znany i lubiany alkaloid pobudza pracę układu nerwowego i serca oraz rozszerza naczynia krwionośne. Tak przedstawiają się pozytywne aspekty dostarczania organizmowi kofeiny. A co z tymi negatywnymi? Na skutek spożywania zbyt dużej ilości słodkich napojów gazowanych (zwłaszcza dwóch najpopularniejszych o czarnej barwie oraz pewnego środka dodającego skrzydeł) szybko możemy przedawkować kofeinę. Wówczas pojawiają się u nas: problemy ze snem, stany lękowe, bóle głowy, problemy z koncentracją, a nawet odwodnienie.

Nowotwór w puszcze lub w butelce?

Ilu z nas powstrzymałoby się od kupna kolejnego słodkiego napoju, gdyby takie pytanie padało z ust osoby sprzedającej? Zapewne spora część kupujących pokusiłaby się przynajmniej o przemyślenie sprawy. Niestety, wolny rynek rządzi się swoimi prawami i sprzedawcy nie poczuwają się do odpowiedzialności za nasze zdrowie. I mają w tym względzie sporo racji – ostatecznie to my sami powinniśmy przecież w największym stopniu troszczyć się o własne zdrowie.

Jeśli tego nie robimy, to pretensje możemy mieć tylko do siebie. Nie da się ukryć, że producenci robią wszystko, by skłonić nas do sięgnięcia po ich produkt – kolor i smak napojów gazowanych, to nie przypadek. Ogromna ilość konserwantów, ulepszaczy i substancji chemicznych, które wpływają na trwałość produktu, także. Ale nie powinno to stanowić dla nas absolutnie żadnego wytłumaczenia.

Sięgając po puszkę czerwonego lub niebieskiego koloru z białym napisem albo bykiem na etykiecie, musimy zdawać sobie sprawę z tego, co nam grozi. To wszystko, co znajduje się w środku takiej puszki, to substancje groźne dla organizmu. Nie tylko szkodliwe dla nerek, wątroby, serca czy trzustki, ale również (a może przede wszystkim) mogące sprzyjać rozwojowi komórek nowotworowych.

I o tym nie wolno nam zapominać.

A co na to szkliwo?

Cukier, kwas i barwniki – to z ich powodów, dentyści wpisali kolorowe gazowane napoje na czarną listę. Chemia podrażnia zęby oraz prowadzi do erozji szkliwa, w rezultacie czego często dochodzi do próchnicy. Nie tylko zęby cierpią z powodu „podlewania” ich kolorowymi przysmakami. Kubki smakowe również zostają upośledzone na skutek zawartej w napojach chemii. Zachwiane zostaje zdrowie całej jamy ustnej.

Z tego też względu warto pomyśleć o zdrowszym zamienniku – np. wodzie (gazowanej) z wysoką zawartością wapnia. Dodajmy do niej miodu lub cytryny. Smak z pewnością będzie o wiele mniej intensywny, ale mimo wszystko zachowamy zdrowie.

Odstaw napoje gazowane i chudnij

Jak mówiliśmy wcześniej: kolorowe słodkie napoje gazowane to przede wszystkim cukier. A, kiedy w grę wchodzi cukier, to pojawiają się także kalorie. Pamiętajmy, że spożywanie dużych ilości tego typu płynów to najprostsza droga do otyłości. Obok imponujących dawek kofeiny pojawia się tu bowiem w zasadzie tylko cukier, kwas fosforowy (zwiększa niebezpieczeństwo zwapniania kości) i znikoma wartość odżywcza. Oznacza to, że kolorowe napoje gazowane spełniają w stu procentach kryteria „pustych kalorii”.

Także dietetyczne napoje pozostawiają wiele do życzenia, bo nie dostarczają odpowiednich składników mineralnych i witamin. Zamiast tego zawierają całą plejadę sztucznych aromatów i barwników. Do najpopularniejszych należą:

  • aromat bergamotowy, eukaliptusowy i jałowcowy
  • antocyjany (E163),
  • betanina (E162),
  • chlorofil (E140),
  • czerwień koszenilowa (E124),
  • karoten (E160a), kurkumina (E100), ryboflawina (E101), tartrazyna (E102),
  • żółcień chinolinowa (E104).

Przypomnijmy jeszcze, że fosfor zawarty w tych produktach, powoduje pozbywanie się wapnia z organizmu. To, z kolei, prowadzi do osłabienia kości, poprzez zmniejszenie ich gęstości. Upośledzona zostaje także przyswajalność żelaza, w efekcie powstaje ryzyko wystąpienia anemii i spadku odporności.

Zdrowy zamiennik?

Słodkie gazowane napoje gazowane atakują nie tylko sklepowe półki, ale przede wszystkim nasz organizm. Picie kolorowych płynów, wypiera z naszej diety wodę, soki owocowe i herbatę, które stanowią zdrową alternatywę. Woda pozbawiona jest cukrów, herbata zawiera przeciwutleniacze, a soki owocowe, to głównie witaminy. Dlaczego tak chętnie rezygnujemy z nich, na rzecz kalorii, cukru i słodzików?

Na to pytanie każdy z nas musi odpowiedzieć sobie sam. Warto zastanowić się nad własnym sposobem żywienia i konsekwencjami przyjętego stylu życia, ponieważ może on mieć fatalne konsekwencje. Choroby nie biorą się znikąd – w większości przypadków wynikają właśnie z naszej niewiedzy, niskiej świadomości w kwestiach diety i żywienia oraz (niekiedy) lenistwa. Wszystko da się jednak odwrócić – wystarczy jedynie odrobina silnej woli i konsekwencji.

Jeśli masz wątpliwości, pytania – chcesz dowiedzieć się więcej na temat naturalnych metod dbania o swój organizm lub znaleźć odpowiedzi na nurtujące Cię pytania – koniecznie zajrzyj do magazynu „Dr Medicus„. To zdecydowanie najlepsze źródło wiedzy na temat tego, co robić, aby żyć w zgodzie ze swoim organizmem.

Przejedzenie – czy wiesz jak go uniknąć?

Przejedzenie to problem, z którym można spotkać się nie tylko od święta.Przejeść możemy się niemal niepostrzeżenie. Niejako z rozpędu – na przykład wtedy, gdy nasz mózg nie nadąży z przetworzeniem impulsów, płynących z żołądka. Cały czas, mając poczucie niezaspokojonego w pełni głodu, będziemy dorzucać kolejne treści. I o własnym błędzie przekonamy się zapewne dopiero wtedy, gdy będzie już zbyt późno.

 

Cały organizm cierpi

Warto pamiętać, że rezultatem naszego niepohamowanego apetytu nie będzie jedynie ból brzucha, refluks, wzdęcia czy kłopoty z wypróżnianiem. Spożywanie nadmiernych ilości jedzenia zmusza bowiem organizm każdorazowo do rozpoczęcia niemal niekończącego się procesu trawienia, który – w takim wypadku – obciąża cały organizm. Wysiłek, jaki musi podjąć nasze ciało w tego typu sytuacji specjaliści porównują do pracy przez 48 godzin bez chwili wytchnienia.

Krótki spacer, nawet taki wokół stołu, mógłby wiele zmienić. To jednak nie wchodzi raczej w grę. Plan jest bowiem prosty: najpierw wszystko musi zostać zjedzone, potem ewentualnie można pomyśleć o jakimś ruchu. To „potem” w 90% przypadków jednak, niestety, nie następuje. Nie mamy już bowiem siły nawet na minimalnym wysiłek fizyczny. A to właśnie przez to musimy zmagać się potem z silnymi bólami brzucha i żołądka, wzdęciami, mdłościami i zgagą, a nawet wymiotami lub biegunką.

To najczęstsze objawy niestrawności, spowodowanej przejedzeniem. Dochodzi do nich jeszcze senność i uczucie ociężałości. Wszystko dlatego, że organizm musi zużyć ogromne ilości energii wyłącznie na strawienie nadmiernych ilości pokarmu, które właśnie przyjęliśmy. Wysiłek energetyczny jest na tyle duży, że trudno wygospodarować dodatkowe pokłady energii na utrzymanie nas w stanie pełnej przytomności. Co gorsza, w takim stanie pojawia się problem również z florą bakteryjną jelit, która zostaje uszkodzona i nie pracuje prawidłowo.

 

Mylisz się tylko raz

Niestety, nawet jeśli zazwyczaj do najadania się podchodzimy rozsądnie – umiejętnie dawkując sobie zarówno ilość, jak i wielkość posiłków – to, przy okazji świat lub spotkania z bliskimi, może nam się przytrafić chwila słabości. A tak się składa, że w przypadku przejedzenia sytuacja ma się zgoła inaczej, niż przy, chociażby, postępującemu zwyrodnieniu stawów, głuchocie czy innych dolegliwościach zdrowotnych. Konsekwencje raz popełnionego błędu przyjdzie nam odczuć od razu. Organizm nie da nam wcześniej żadnych ostrzeżeń.

Te kilkadziesiąt minut zapomnienia przy stole, którym nie przypisujemy szczególnie wielkiej wagi, w miarę upływu czasu zamienia się w ciężkie, długie dni męki i przejedzenie. To właśnie one odpowiadają za późniejsze częste wizyty w toalecie, nudności i złe samopoczucie. To natomiast prowokuje nas bardzo często do zażywania coraz większych porcji różnych lekarstw, które zamiast pomagać, tylko pogarszają sprawę. Rozleniwiają jelita i, niejednokrotnie, prowadzą do uszkodzenia wątroby.

Warto zatem pamiętać, by reklamowane w telewizji środki stosować tylko w ostateczności i zachować przy tym, przede wszystkim, bardzo wiele umiaru. Oczywiście nie należy także biernie znosić niedogodności, wynikających z przejedzenia. Istnieją naturalne i bezpieczne sposoby, z pomocą których, można pobudzać trawienie i skutecznie walczyć z przejedzeniem – bez negatywnych skutków ubocznych.

 

Przejedzenie – jak usuwać skutki?

Na samo przejedzenie, generalnie, nie ma rady. Można jednak wspomóc układ trawienny w powrocie do normalnego trybu pracy i przyspieszyć trawienie zalegającego w żołądku pożywienia. W tym celu warto sięgnąć w pierwszej kolejności po przyprawy. Bardzo dobrze wpływają one na układ trawienny i wydalniczy. Generalnie należy je dodawać potraw jeszcze przed podaniem na stół, ale jeśli okaże się to niemożliwe, w domowej apteczce powinniśmy mieć zawsze pod ręką odpowiedniego typu herbatki.

Najlepiej z negatywnymi skutkami przejedzenia rozprawi się majeranek, koper i kminek – posiadają one właściwości wspomagające metabolizm tłuszczów i usprawniające pracę żołądka. Jeśli nasz stan jest wyjątkowo niekorzystny (czujemy poważne osłabienie, znaczący wzrost temperatury ciała czy wręcz palpitacje serca), to doraźnie powinniśmy również spróbować napić się szklanki octu jabłkowego rozcieńczonego wodą w stosunku 1:5. Kwaśny roztwór pobudzi produkcję soków żołądkowych, co z kolei przyśpieszy tempo trawienia. Nie można jednak przesadzić z tą metodą, bo w nadmiarze ocet może spowodować bardzo nieprzyjemną zgagę.

Świetnym rozwiązaniem – choć przy zastosowaniu także wymagającym umiaru – jest wypicie kieliszka wódki lub lampki wina. Alkohol poprawia krążenie, także w jelitach, dzięki czemu łatwiej będzie nam przyspieszyć proces pozbywania się jedzenia z ustroju. Usprawni to także pracę żołądka. Naturalnie zbawienne działanie na nasz organizm będzie miał również ruch. Chociaż i tutaj dobrze jest narzucić sobie pewne ograniczenia, ponieważ bieganie z pełnym żołądkiem absolutnie się nam nie przysłuży.

Warto przezwyciężyć niechęć oraz dopadającą nas po obfitym posiłku ospałość i wyjść chociaż na krótki spacer. Aktywność fizyczna wzbudzi w ciele zapotrzebowanie na energię. Oczywiście dostarczenie jej do organizmu wymagać będzie przetworzenia zjedzonego posiłku. Nasze ciało od razu zużyje część posiadanych zasobów, dzięki czemu po ok. 30-60 minutach poczujemy się znacznie lżej. Pierwsze symptomy poprawy zauważymy między innymi po tym, że przestanie nam się odbijać.

 

Przed następnym razem

Jak głosi znana mądrość ludowa: lepiej zapobiegać niż leczyć. Właśnie dlatego, przed kolejnymi świętami, urodzinami lub innego typu spotkaniem rodzinnym, warto wypracować sobie zdrowe nawyki i uczciwie się ich trzymać. Po pierwsze: do każdej potrawy należy dodawać zioła – nie tylko wzbogacą one smak potraw i nadadzą piękny aromat, ale także wspomogą żołądek w odpowiedniej pracy. Po drugie: koniecznie trzeba pić duże ilości wody (co najmniej pół litra) – pomogą nam one zadbać o odpowiednią perystaltykę jelit. Po trzecie: nasze gastronomiczne przygody powinny być uzupełnione o lekką gimnastykę przed posiłkiem, spacer po nim i drobne przechadzki w trakcie.

Ten ostatni punkt wydaje się szczególnie ważny. Jeśli rozsądnie podejdziemy do wypełniania go, to skorzysta na tym nie tylko sam żołądek – któremu ujmiemy obciążenia i ułatwimy radzenie sobie ze zbyt dużą ilością pokarmu – ale, generalnie: wszystkie organy. Najbardziej natomiast, przysłużymy się w ten sposób sercu. Więcej o tym jak chronić swoje zdrowie przed tak nieoczywistymi zagrożeniami jak przejedzenie przeczytasz w magazynie „Dr Medicus„. Nie czekaj, chroń siebie i swoich bliskich już teraz!