7 rzeczy, których nie wiesz o olejku eukaliptusowym

Użycie zaledwie kilku kropel olejku eukaliptusowego może pomóc w zwalczeniu aż siedmiu różnego typu poważnych dolegliwości i problemów zdrowotnych. Właściwości antybakteryjne, przeciwgrzybicze i przeciwzapalne tej substancji znane są od wieków. W połączeniu z silnym, wyrazistym zapachem i efektem chłodzącym czynią one z olejku eukaliptusowego fantastyczny oręż w walce o nasze dobre zdrowie. Niestety, wciąż zbyt często przechodzimy obojętnie obok tej wspaniałej substancji…

 

Nie tylko dla pand

Wiecznie zielone, mięsiste liście z niewielkimi zagłębieniami kojarzymy głównie z dokumentów przyrodniczych. Obok nich w głowie pojawia się natychmiast obraz koali, która spędza większość czasu na najwyższych drzewach, objadając się eukaliptusowymi przysmakami. To obraz tak popularny, że niemal całkowicie wypiera u wielu osób sam fakt istnienia olejku eukaliptusowego. Szkoda, bo z wielu badań wynika, że jest to jedna z najbardziej wartościowych substancji, jakie dała nam natura.

Olejek chętnie wykorzystywany jest m.in. w kosmetologii i medycynie naturalnej. Popularny również w aromaterapii – uspokaja oraz koi zmysły. Poza tym ma jednak aż 7 innych właściwości, dzięki którym może być dla nas bardzo pomocny.

 

Do rany przyłóż!

Jedną z najmniej znanych cech, jakie posiada olejek eukaliptusowy jest jego zdolność do doskonałego odkażania ran. Wspomniane wcześniej uczucie chłodu odgrywa tu najistotniejszą rolę. To właśnie efekt wpływu na nasz organizm i tego, jak substancja łagodzi ból oraz wspomaga proces gojenia się rany.

Aby zrobić opatrunek, z wykorzystaniem olejku, nie potrzeba szczególnie dużo zachodu. Wystarczy tylko niewielką ilość substancji nałożyć na skaleczenie, ranę lub poparzenie. Potem warto szczelnie zakryć ranę przy pomocy gazy i bandażu. To pozwoli utrzymać substancję we właściwym miejscu i wzmocnić jej oddziaływanie. Taki opatrunek zapobiega także tworzeniu się infekcji.

 

Przeciwgrzybiczy i obkurczający

Rozsmarowany na klatce piersiowej (a także wdychany regularnie), olejek eukaliptusowy  może skutecznie pomóc w pozbyciu się problemów z oddychaniem. Dodatkowo przy duszącym kaszlu i przy przeziębieniu, warto regularnie używać olejku do inhalacji. Dzięki swoim silnym aromatom oczyści on nasze drogi oddechowe i szybko przywróci pełną sprawność.

 

Olejek eukaliptusowy na bóle mięśni i stawów

Nie bez powodu, olejek eukaliptusowy znajdziemy w preparatach łagodzących bóle stawów i przeciążenia. Tak się składa, że substancja ta ma działanie przeciwzapalne oraz przeciwbólowe. I to właśnie dlatego doskonale sprawdza się przy wszelkiego typu urazach i nadwerężeniach związanych z koścmi, stawami czy ścięgnami. Dobrze spisuje się również w leczeniu więzadeł oraz minimalizowaniu bólów reumatycznych. Uczucie chłodów przenika do ogniska bólu, łagodząc go i zmniejszając dolegliwość.

 

Na walkę z wszami

Już kilka kropli olejku eukaliptusowego pozwoli pozbyć się wesz. Olejek jest świetnym zamiennikiem dla przepełnionych chemią preparatów dedykowanych do walki z tymi insektami. Ostre chemiczne substancje przenikają skórę głowy i mogą być niebezpieczne dla organizmu (podrażniać, wywoływać stany zapalne lub prowokować wypadanie włosów), dlatego warto sięgnąć po bezpieczną i skuteczną alternatywę.

 

Olejek eukaliptusowy do walki z alergią

Otwiera płuca oraz zatoki, poprawia krążenie i łagodzi objawy alergii. Cytronela zawarta w eukaliptusie działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie, ale przede wszystkim posiada silne oddziaływanie wykrztuśnie. Wspomaga oczyszczanie organizmu z toksyn oraz szkodliwych alergenów. Olejek może stać się alternatywą również dla leków przeciwalergicznych.

 

Odprężający i relaksujący

Powszechnie olejek eukaliptusowy wykorzystywany jest do aromaterapii. Zapach działa nie tylko relaksująco, ale także pobudzająco. Dzięki temu, że rozszerza naczynia krwionośne, zwiększa przepływ krwi do mózgu – a to z kolei stymuluje umysł do pracy. Po kilku wdechach możemy spodziewać się lepszego nastroju i ukojenia nerwów, ale też większej spostrzegawczości i poprawy naszych zdolności do analitycznego myślenia.

 

Odświeża jamę ustną

Pasty i płyny do płukania jamy ustnej dostępne w drogeriach bardzo często zawierają w swoim składzie olejek eukaliptusowy. Ma on nie tylko antybakteryjne działanie, ale także charakter silnie odświeżający. Ponadto zapobiega infekcjom i łagodzi podrażnienia dziąseł. Jak go stosować?

Taki domowy płyn do płukania jamy ustnej możemy przygotować, dodając do olejku eukaliptusowego odrobinę wody oraz olejku z mięty pieprzowej. Nastęnie warto całość dokładnie wymieszać. To substancja, która powinna świetnie sprawdzic się jako alternatywa dla ogólnodostępnych preparatów.

 

Więcej na temat naturalnych metod leczenia i wspomagania pracy organizmu, dowiesz się z magazynu „Dr Medicus”. Znajdziesz tam ciekawe porady, zalecenia i analizy, które wskażą Ci, jak dbać o zdrowie, bez zbędnego obciążania wątroby.

 

5 sposobów na ból stawów

Mówi się, że kości stanowią swoiste rusztowanie dla naszego ciała. Utrzymują je w pionie i chronią organy przed uszkodzeniami mechanicznymi. To bardzo ważne elementy naszego organizmu, niezwykle istotne dla normalnego funkcjonowania. Warto jednak pamiętać, że rusztowanie nie mogłoby spełniać swojej roli, gdyby nie było należycie elastyczne i mobilne. A tu już uwydatnia się rola stawów – o które często nie potrafimy właściwie zadbać.

Ból stawów

Sprawne stawy to przede wszystkim komfort. Możliwość swobodnego przemieszczania się, dźwigania, chodzenia po schodach, dobiegania do autobusu, zawiązania butów czy schylenia się po coś. Dopiero, kiedy ruchomość stawów zostanie ograniczona, zdajemy sobie w pełni sprawę z tego, jak wiele im zawdzięczamy i jak duży wkład mają w nasze normalne funkcjonowanie. Okazuje się wówczas, że nawet najprostsza, codzienna czynność wymaga udziału tych małych, niepozornych elementów.

Kiedy zaczyna dokuczać nam ból stawów w pierwszym odruchu sięgamy po maści rozgrzewające. Oszczędzamy się, dajemy sobie więcej czasu na regenerację, aż wreszcie trafiamy do lekarskiego gabinetu. Tymczasem recepta na odzyskanie sprawności stawów może znajdować się zupełnie w innym miejscu. Warto wiedzieć, do jakich zasad należy stosować się, aby zachować zdrowie stawów jak najdłużej…

 

Działaj zanim będzie za późno

Bóle stawów najczęściej są efektem pojawiających się wraz z wiekiem zwyrodnień. W ich rezultacie podejmowanie nawet prostych, codziennych czynności staje się coraz większym wyzwaniem. Ból skutecznie ogranicza swobodne poruszanie się i skutecznie zmusza nas do zmiany stylu życia. Niestety, nie leczone zwyrodnienia z biegiem lat mają tendencję do pogłębiania się. Kiedy dochodzi do stanu zaawansowanego, nagle okazuje się, że potrzebna jest nam osoba, która będzie potrafiła wyręczać nas nawet codziennych czynnościach.

Ważne jest więc, aby skutecznie opóźnić rozwój choroby i to jeszcze na długo, nim da nam ona o sobie znać po raz pierwszy. Nawet, jeśli już to zrobiła, nie ma sensu załamywać rąk. Nigdy nie jest za późno, by walczyć z ograniczeniami. Oto pięć przykazań zdrowych stawów, które uchronią Cię przed nieszczęściem:

Umiarkowana aktywność fizyczna

Badania dowodzą, że regularne ćwiczenia mogą zdziałać cuda. Nawet, jeśli będą wykonywane jedynie w umiarkowanym zakresie, to pozwolą nam one „rozruszać stawy”, rozgrzać je i nieco uelastycznić. Specjaliści są zdania, że wysiłek fizyczny ma zbawienny wpływ na układ kostno-szkieletowy. Argumentują, że zwiększa on objętość kości i, co najważniejsze, prowokuje organizm do wydzielania mazi do jamy stawowej – czyli wspomaga odpowiednią poślizgowość stawów, zapewnia lepszą amortyzację i poprawia ruchomość. Dzięki temu kości nie trą o siebie i nie ma warunków do powstawania i pogłębiania zwyrodnień.

Oczywiście przez umiarkowany wysiłek fizyczny powinniśmy rozumieć regularne spacery, wznosy ramion, kręcenie nadgarstkami wokół własnej osi (oraz analogiczne rozgrzewanie stawów skokowych). Warto dodać do tego również wymachy rąk, rozluźnianie bioder (poprzez kręcenie popularnych „ósemek”, trzymając ręce na biodrach) i kilka innych ćwiczeń stretchingowych – o których dowiesz się dokładnie z numeru magazynu „Dr Medicus” poświęconego stawom i kościom).

Właściwa masa ciała

To chyba najpopularniejszy z argumentów podnoszonych w kontekście dbania o stawy. Nic w tym dziwnego. Badania wykazały, że nadmierna masa ciała może powodować znaczące przeciążenie stawów. A to, że jest im trudno się poruszać nie jest jedyną konsekwencją zbyt dużej wagi. Dodatkowe kilogramy powodują bowiem, że stopniowo dochodzi do uszkodzenia mechanicznego chrząstki stawowej.

W pewnym momencie jej struktura zostaje kompletnie zdewastowana i rozpoczyna się proces trwałej degeneracji. Zazwyczaj bardzo szybko pojawia się i nasila ból, a także sztywność stawów. Dotyczy to przede wszystkim kolan i bioder oraz stawów skokowych, które w największym stopniu (codziennie) są skazane na radzenie sobie z naszym nadbagażem.

Ergonomia

To istotny aspekt, gdy mowa o pracy biurowej lub tzw. „siedzącym trybie życia”. Praca przy biurku (ale też obowiązki domowe) wymusza na nas przyjęcie określonego typu pozycji ciała. Naturalnie nie jest ona ani szczególnie wygodna, ani tym bardziej zdrowa w dłuższej perspektywie. Przede wszystkim czas spędzony na siedząco (zwłaszcza za biurkiem) bardzo intensywnie wspomaga degeneracją i ból stawów oraz kręgosłupa szczególnie na odcinku lędźwiowym, barkowym i szyjnym.

Jeśli nie przyjmiemy prawidłowej postawy ciała – plecy wyprostowane, łopatki ściśnięte do siebie, a broda podniesiona – czas spędzony za biurkiem będzie dla nas niezwykle szkodliwy. Niestety, prawda jest taka, że nikt normalny nie wytrzyma w pozycji takiej, jak opisana przed chwilą, dłużej niż kilka minut. Jest to po prostu niewygodne.

Dlatego, jeśli już musimy siedzieć przy biurku lub wykonywać prace domowe na siedząco, wygospodarujmy sobie czas na regularne przerwy. Wyjdźmy do łazienki, zróbmy kilka przysiadów, przejdźmy się dookoła biurka, sięgnijmy prawą ręką ku lewej łopatce i na odwrót. Rozciągajmy nasze kości i stawy możliwie jak najczęściej i nie pozwalajmy sobie na zastygnięcie w siedzącej, przygarbionej pozycji!

A przede wszystkim pamiętajmy, że przez zaniedbanie ergonomii mogą pojawić się dolegliwości ze strony układu ruchu. Przeciążenia układu szkieletowego, prowadzą wprost do zwyrodnień.

Odpowiednia dieta

Zdrowe, zbilansowane posiłki pomagają nie tylko w utrzymaniu prawidłowej masy ciała, lecz także dostarczają do organizmu niezbędne składniki odżywcze służące odbudowaniu tkanki chrzęstnej. Twaróg, kefir jogurt czy mleko, to źródło białka, które jest budulcem dla chrząstki. Zboża wspomagają produkcję mazi stawowej, a dieta alkaliczna wspomaga zachowanie prawidłowego poziomu wapnia w kościach.

Dlatego, w żadnym wypadku, nie lekceważmy tego co jemy. Popularne powiedzenie głosi, że jesteś tym, co jesz. Jest to oczywiście pewien truizm, na który patrzymy z przymrużeniem oka (i poniekąd słusznie), ale warto, mimo wszystko, mieć go zawsze w pamięci, przygotowując posiłek. Nasze kości i stawy bardzo potrzebują odpowiedniego sposobu żywienia i, w tym względzie akurat, jakość naszego posiłku może wiele zmienić w ich funkcjonowaniu.

Właściwe obuwie

Pionowy układ ciała człowieka, sprawia że to stopy muszą udźwignąć najwięcej. To właśnie na nie przenoszona jest większa część naszego ciężaru ciała. Oczywiście, z tej racji, są one stale narażone na ogromne obciążenia. Wysoki obcas, niewłaściwie uformowane lub zbyt cienkie podeszwy mogą nam wyrządzić ogromną krzywdę. Sprawiając mianowicie, że utracimy naturalną amortyzację.

Choć nie będziemy tego odczuwać dokładnie w taki sposób, to każdy nasz krok będzie niczym uderzenie (tupnięcie) piętą z całej siły o beton. Złe obuwie konsekwentnie, niczym kropla drążąca skałę, doprowadzi nas tym samym do katastrofy. Pojawi się (i zacznie pogłębiać) zniekształcane sklepienia stopy. W konsekwencji uszkodzeniu może ulec nie tylko staw skokowy, lecz także ścięgno Achillesa, rozcięgno podeszwowe (więcej w magazynie „Dr Medicus” poświęcony stawom i kościom), stawy kolanowe i biodrowe oraz kręgosłup. Niewykluczone również, że nastąpi uszkodzenie nerwu kulszowego i, co za tym idzie, atak rwy.

Zanim poczujesz ból stawów

Nigdy nie powinniśmy bagatelizować bólu stawów. Należy pamiętać o codziennej dawce aktywności fizycznej. Nieustający pęd, obowiązki zawodowe oraz domowe sprawia, że wiecznie coś się dzieje. Ciągle mamy coś do zrobienia. Czasem nie można nawet spokojnie usiąść i napić się kawy. Odetchnąć i rozejrzeć dookoła. W takich momentach zapominamy o konsekwencjach naszego działania.

Nic zatem dziwnego, że według statystyk, to kobiety częściej są narażone na powstawanie zwyrodnień. Ilość ich obowiązków oraz ich różnorodność jest tak duża, że czasem nie starcza czasu na nawet najmniejsze przyjemności. Pamiętajmy jednak, by w tym szaleńczym pędzie, zadać sobie jedno kluczowe pytanie: za jaką cenę to robimy? Czy na pewno chcemy narażać zdrowie i ryzykować kalectwem?

Dbajmy, choć w minimalnym stopniu, o to by aktywnie spędzać czas. Jedzmy zdrowo i pilnujmy wagi. Ta odrobina myślenia o sobie i wysiłku zwróci się nam w przyszłości z ogromnymi odsetkami!

Pamiętajmy, że mamy wpływ na to, jak organizujemy swój czas i co robimy, aby czuć się dobrze. Zadbajmy o swoje samopoczucie i zdrowie. W magazynie Dr Medicus” znajdziesz wszystkie niezbędne informacje, na temat tego jak chronić swój organizm. Zacznij już dziś swoją walkę o zdrowie i zadbaj o kondycję ciała najlepiej, jak to tylko możliwe.

Jonoforeza – spektakularna metoda leczenia prądem

Niewiele jest praktyk medycznych, które są równie skuteczne, łatwe w zastosowaniu i niedrogie, jak jonoforeza. O zabiegu tym mówi się jednak mało, a nawet bardzo mało. Dlaczego? Być może wynika to z jego „dziwacznego” charakteru. Jonoforeza polega bowiem na wprowadzeniu do chorego miejsca lekarstwa za pomocą… prądu.
Fakt, może się to wydać cokolwiek podejrzane czy wręcz niebezpieczne, ale wiele badań potwierdziło, że zabieg nie wiąże się z absolutnie żadnym ryzykiem. Więcej nawet, wykazano jego dużą skuteczność w przeciwdziałaniu bólom stawów, kręgosłupa, nerwobólom i różnym stanom zapalnym. A to wszystko, przy absolutnym pominięciu klasycznych praktyk fizjoterapeutycznych, łykania różnego typu proszków czy innych, nierzadko sprawiających fizyczny ból, praktyk medycznych.

Odrobina relaksu
Co ciekawe, wielu pacjentów – choć początkowo mogą obawiać się styczności z prądem – przyznało, że jonoforeza jest dla nich doświadczeniem bardzo przyjemnym. Określili je jako coś relaksującego. Moment, w którym na jakiś czas mogą się odprężyć i całkowicie pozbyć bólu. Co nie zawsze jest możliwe, kiedy ćwiczą z fizjoterapeutą. Jak zatem przebiega pojedynczy zabieg? Jest bardzo prosty…
Fizjoterapeuta okłada miejsce, w którym odczuwamy mokrymi gazikami, nasączonymi roztworem leku. W przypadku, gdy zabieg przeprowadzamy jest na kolanie lub łokciu ta część ciała zostaje starannie owinięta materiałem. Następnie, na dwóch przeciwległych krańcach opatrunku, umieszczane są elektrody. Tak przygotowane miejsce osłania się jeszcze materiałem izolującym i owija bandażem. Potem uruchamiane jest urządzenie.
Przez chore miejsce zaczyna przepływać prąd o stałym natężeniu, który transportuje lek i ułatwia jego ultra szybkie, bezpośrednie wchłanianie do osłabionych tkanek. Trwa to ok. 20 minut. W tym czasie można oddać się relaksowi. Po wyłączeniu urządzenia, w miejscu ingerencji fizjoterapeutycznej odczuwane jest lekkie mrowienie. Może także pojawić się zaczerwienienie lub złuszczenie naskórka.

Mocne oddziaływanie
Warto pamiętać, że jonoforeza pozwala na stosowanie bardzo silnych dawek leku, co może wpływać na szybszy i skuteczniejszy przebieg kuracji. Wszystko dlatego, że medykamenty są podawane z pominięciem przewodu pokarmowego. Nie oddziałują na żołądek (lub jelita) i nie muszą być metabolizowane. Także oddziaływanie prądu ma charakter leczniczy.
Warto pamiętać, że jonoforeza składa się przeważnie z ok. 10 zabiegów w pojedynczej serii – każdego dnia należy przyjąć odpowiednią dawkę prądu. Jedna wizyta u fizjoterapeuty, to koszt ok. 10 zł. Jonoforeza jest szczególnie korzystna w leczeniu kości, które nie chcą się zrosnąć, zaburzeń naczynioruchowych, zapaleniu krtani, nerwobólów, stanów zapalnych oka, skóry oraz tkanek miękkich i stawów, owrzodzeń czy drożdżycy.
Jednocześnie, nie powinno się poddawać zabiegom, gdy przebyliśmy (lub nadal cierpimy na) nowotwór, posiadamy rozrusznik serca, mamy stwierdzone uczulenie na leki stosowane w trakcie jonoforezy lub jesteśmy w trakcie ciąży.

Zwyrodnienie stawów – 5 MITÓW, w które powinieneś natychmiast przestać wierzyć

zwyrodnienie stawów

Promieniujący ból w stawach, obrzęki, nieprzyjemny ucisk w kręgosłupie – to sygnały, że Twoje stawy zostały zaatakowane przez stan zapalny! Być może już w tym momencie rozwijają się w nich zmiany zwyrodnieniowe… Chciałbyś powstrzymać ten proces, ale trudno Ci się odnaleźć w gąszczu fałszywych informacji i mitów, jakie narosły wokół tematu chorób stawów? Nie martw się, dziś obalamy aż 5 z nich!

Mit #1 – choroby stawów to skutek urazów i przeciążeń

Ta opinia jest powtarzana niemal przez wszystkich. Bolą Cię stawy? To pewnie jakiś stary uraz albo kontuzja. Oczywiście, uprawianie sportu zwiększa ryzyko kontuzji, niemniej mało kto mówi o tym, że znaczące ograniczenie aktywności ruchowej przyczynia się do jeszcze gorszego zjawiska – hipodynamii, czyli przedwczesnego starzenia się stawów. Tydzień urlopu wykorzystany na leniuchowania i beztroskie leżenie pod kołdrą może obniżyć odporność stawów nawet o 15%! Dlatego w wolnej chwili nie zapominaj o stawach: wyjdź na spacer, na rower, pójdź na basen. Pływanie nie tylko wzmocni mięśnie pleców i kręgosłupa, ale też przyczyni się do uwapnienia kości i zmniejszy ból stawów biodrowych oraz kolanowych. Każda, nawet najmniejsza, aktywność fizyczna wpływa pozytywnie na Twoje zdrowie i chroni stawy. Najważniejsze, by była dopasowana do Twojego stanu zdrowia i możliwości.

Mit #2 – chore stawy to dolegliwość tylko starszych ludzi

To kolejne przekonanie, które można wsadzić między bajki. Owszem, kondycja stawów pogarsza się z wiekiem, co nie zmienia faktu, że są choroby – jak chociażby reumatoidalne zapalenie stawów – w przypadku których zaawansowana metryka nie gra roli. Na RZS zapadają osoby względnie młode, pomiędzy 35-45 rokiem życia. Podobnie jest z artrozą, która dotyka głównie osoby 20-letnie. Okazuje się, że główne czynniki chorób stawów to: siedzący tryb życia, nadwaga, geny oraz wady postawy, a nie wiek. Dlatego nawet w młodym wieku nie można bagatelizować objawu, jakim jest ból. Jak wynika z raportu Instytut Reumatologii[1] aż 43% osób, które skarżą się na ból w stawach, przez pierwsze dwa lata ignoruje fakt, że ból ten świadczy o rozwijającej się chorobie i unika leczenia do czasu, gdy dolegliwości stają się trudne do zniesienia.

Mit #3 – odżywianie się nie wpływa na stopień zwyrodnienia stawów

Jesteś tym, co jesz – to powiedzenie doskonale obrazuje, jak istotne jest zbilansowane odżywianie, zarówno w przypadku stawów, jak i mózgu, wątroby, serca oraz innych ważnych organów w naszym ciele. Dieta bogata w starannie dobierane produkty spożywcze ma ogromne znaczenie dla osób, które cierpią na choroby stawów.

Odżywiając się zdrowo, nie powstrzymamy upływu czasu i nie uzdrowimy się ze starej kontuzji, ale możemy wzmocnić nasze stawy i znacząco złagodzić odczuwany ból. Na funkcjonowanie stawów dobry wpływ ma nabiał. Mleko, produkty pochodzenia mlecznego i jajka to źródło budulca dla chrząstki stawowej. Z kolei warzywa i owoce uelastyczniają nasze stawy. Szczególnie polecane przez ortopedów są zboża i rośliny strączkowe, które dostarczają błonnika (cennego, jeśli chcesz pozbyć się nadwagi obciążającej stawy) i witamin z grupy B (które zapobiegają niekorzystnym zmianom w mazi stawowej). Są też produkty spożywcze, które wręcz leczą stany zapalne. Zaliczymy do nich ryby morskie: makrelę, halibuta, flądrę, tuńczyka, śledzie i sardynki. Tłuste ryby morskie są bogatym źródłem kwasów omega-3, poprawiających ruchomość stawów oraz nasilających wytwarzanie hormonów, które łagodzą stany zapalne. Warto je jeść 2 razy w tygodniu.

Pamiętaj, że reumatyzm może mieć podłoże alergiczne. Na liście „podejrzanych” produktów są: mąka, czekolada, ryż, owies, kukurydza, ziemniaki i pomidory. Jeśli obserwujesz zaostrzenie nieprzyjemnych objawów po spożyciu któregoś z tych produktów – wyeliminuj go z diety.

Mit #4 – mężczyźni są bardziej narażeni na zwyrodnienie stawów niż kobiety

To już kompletna bzdura. Prawda jest taka, że kobiety na problemy ze stawami skarży się 3 razy więcej kobiet niż mężczyzn. Stawy dają o sobie znać najczęściej między 30. a 50. rokiem życia. Ból skumulowany w konkretnych stawach lub rozlewający się na całe ciało, sztywność, obrzęki – to wszystko dużo częściej dotyka kobiet. Za to prawdą jest, że mężczyźni częściej cierpią na schorzenia kręgosłupa czy chorobę Bechterewa. Nie ulega wątpliwości, że wszyscy powinniśmy dbać o stawy i robić wszystko, co w naszej mocy, by uniknąć przykrych dolegliwości.

Mit #5 – najskuteczniejszym sposobem na problemy ze stawami jest interwencja chirurgiczna

Co roku poważnym, inwazyjnym zabiegom chirurgicznym poddaje się kilkanaście procent społeczeństwa. Należy przy tym pamiętać, że operacja stawów wiąże się z ryzykiem powikłań, czasowym przykuciem do łóżka oraz długim okresem rekonwalescencji.

Dlatego operacja to zawsze ostatnia deska ratunku dla osób obciążonych chorobami stawów., Pierwsze zalecenie lekarza to zwykle zawsze zmiana diety, rehabilitacja i zabiegi nieinwazyjne (naświetlanie, elektroterapia). Specjalista reumatolog może też skierować chorego do fizjoterapeuty lub zaleci zrzucenie nadmiernych kilogramów, które obciążają zniszczone stawy.

Chorobom stawów lepiej jest zapobiegać, niż je leczyć. Dlatego pamiętaj o wizytach kontrolnych u lekarza i okresowych badaniach. Więcej na temat zagrożeń reumatologicznego zapalenia stawów i sposobów na skuteczna walkę z nimi znajdziesz w nowym numerze magazynu „Dr Medicus”.

Przypisy:

[1]     Kwiatkowska B., Wczesne zapalenia stawów – raport Instytut Reumatologii, Warszawa 2015.

Cierpisz na ból stawów? Poznaj wyniki najnowszych badań, o których nie powie Ci lekarz

ból stawów

Problem z bólem, ograniczeniem ruchomości i zwyrodnieniem stawów dotyczy coraz większej liczby Polaków. Większość z nas nie wie, jak sobie z nim poradzić. Faszerowanie się zwykłymi tabletkami przeciwbólowymi niewiele pomoże. Jak sobie pomóc?

Popularna glukozamina wprawdzie spowalnia rozwój choroby, ale co pokazują badania z 2001 przeprowadzone na uniwersytecie w Liege, nie zatrzymuje całkowicie postępu zwyrodnienia stawów.   Mało tego, likwidowanie objawów, bez dotarcia do przyczyny problemu, może spowodować poważne powikłania. Ostatecznie nawet unieruchomienie stawu, czyli trudności w normalnym funkcjonowaniu.

Na szczęście najnowsze odkrycia naukowców pokazują, że być może już niedługo będzie możliwe skuteczne leczenie bólu stawów. Dolegliwości te spowodowane są zapaleniem stawów, ich zwyrodnieniem czy urazami mechanicznymi. Wyniki badań nie są jeszcze szeroko dostępne. Dlaczego? Wielkie koncerny farmaceutyczne obawiają się, że gdy to odkrycie ujrzy światło dzienne, przepadną im milionowe zyski.

Osoby, które cierpią na zwyrodnienie stawów muszą teraz wydawać fortunę na środki, które tylko uśmierzają ból. Największym problemem jest brak możliwości zlikwidowania przyczyny, czyli zwyrodnienia stawów. Dotarcie do tych materiałów wymagało wielu miesięcy wytężonej pracy osób, które za wszelką cenę chcą odkryć prawdę o tej przełomowej metodzie. Metodzie, która może pomóc setkom tysięcy osób na całym świecie. Wyniki te zostały opublikowane i każdy może mieć do nich dostęp. To bardzo ważne, ponieważ jeśli w porę nie zacznie się regenerować stawów, można już nigdy nie odzyskać sprawności.

Wielkie koncerny farmaceutyczne próbują jednak za wszelką cenę nie dopuścić do tego, aby ta wiedza rozpowszechniła się. Dla nich liczy się tylko ich własny interes. Dlatego wszyscy, którzy są zainteresowani metodą, która pozwala raz na zawsze pozbyć się problemów ze stawami powinny jak najszybciej zdobyć dostęp do wyników badań. W niedługim czasie, w wyniku wykorzystania kruczków prawnych przez prawników korporacji farmaceutycznych mogą one zostać utajnione.

Badania te przynoszą prawdziwy przełom, ponieważ dzięki nim osoby które cierpią na ból stawów mają szansę się go pozbyć, odzyskać sprawność i zregenerować stawy. Aby zapewnić sobie dostęp do najnowszych wyników badań, kliknij w ten link. Dzięki temu zyskasz możliwość pozbycia się bólu i zwyrodnienia stawów oraz odzyskasz sprawność.

Ból stawów – czy możesz się od niego uwolnić?

ból stawów

Ból stawów najczęściej jest spowodowany urazem mechanicznym lub zapaleniem (infekcją). U osób starszych często pojawia się zwyrodnienie stawów związane z podeszłym wiekiem.

Osoby cierpiące z powodu bólu stawów stosują najczęściej standardowe środki przeciwbólowe, które łagodzą objawy, ale nie leczą przyczyn. Często stosują też glukozaminę, która może pomagać w odbudowie chrząstki śluzowej. Działanie glukozaminy nie zostało jednak w 100% udowodnione.

Co towarzyszy bólowi stawów?

Chyba wszyscy, którym dokucza ból stawów, znają te uczucia. Złość spowodowana tym, że dolegliwości nawracają – pojawiają się przy wysiłku fizycznym, podczas wstawania z krzesła, a nawet w nocy. Za każdym razem ból jest silniejszy i bardziej dokuczliwy. W końcu nie pozwala na normalne funkcjonowanie. Bezsilność, kiedy wszyscy dookoła lekceważą Twoje objawy i uważają Cię za hipochondryka, podczas gdy Ty naprawdę cierpisz. Zrezygnowanie, które bierze się z przekonania, że już nic nie pomoże. Na szczęście współczesna medycyna nie jest już bez szans w walce z uporczywymi bólami stawów.

Najnowsze metody pozwalają na pozbycie się tego wyjątkowo męczącego problemu. Niestety jeszcze nie wszyscy lekarze wiedzą o ich istnieniu. Skąd w takim razie dowiedzieć się, jak uzyskać pomoc? Ostatnio pojawiło się źródło najnowszych doniesień na temat zwalczania bólu stawów i wielu innych dolegliwości. Można dowiedzieć się z niego o nowych metodach walki z bólem stawów i poznać wiele interesujących sposobów na zdrowe życie bez bólu. Więcej na ten temat znajdziesz tutaj.

Czego Twój lekarz nie wie o chorobie zwyrodnieniowej stawów?

Jak objawia się choroba zwyrodnieniowa stawów?

Scenariusz zawsze jest podobny – poranne odrętwienie, problemy z ruchomością i elastycznością stawów. Do tego wkrótce dochodzą bóle przy poruszaniu się, obrzęki, a w końcu wszechogarniające zmęczenie. Lekarz do znudzenia powtarza, że to zwyrodnienie stawów i potrzebna jest fizykoterapia oraz przyjmowanie specjalnych suplementów diety. Niestety, to tylko mała część prawdy…

U wielu lekarzy, kiedy słyszą „ból stawów”, niemal automatycznie zapala się lampka z napisemchoroba zwyrodnieniowa”. Przepisują nieskuteczne leki, zalecają bezsensowne terapie i… nieświadomie pomagają rozwijać się chorobie. Brak dostępu do najnowszych badań i publikacji sprawia, że nie mają pojęcia, co tak naprawdę dzieje się z Twoim organizmem. W efekcie, kiedy przychodzisz do nich w desperacji i załamaniu, słyszysz jedynie „To normalne w Pana/Pani wieku”.

Tymczasem bóle stawów wcale nie muszą oznaczać choroby zwyrodnieniowej. Przeciwnie, mogą być wynikiem czegoś o wiele gorszego! Współczesna medycyna wyróżnia szereg schorzeń, które biorą się „niemal z niczego” i nie dają się zwalczyć konwencjonalnymi metodami. Przykładowo fibromialgii towarzyszą nie tylko bóle i trudności w poruszaniu się, ale także postępujące wyczerpanie organizmu, spowodowane bezsennością. Często prowadzi to do depresji i całkowitego inwalidztwa.

Choroba zwyrodnieniowa – jak jej zapobiec?

Tylko wiedza może uratować Cię przed błędem lekarza. Nie szczęście, nie ślepy traf i nie zaciskanie kciuków. Czasem po prostu musisz wiedzieć lepiej, żeby nie dać sobie zrobić krzywdy. Dowiedz się, jak walczyć z zwyrodnieniami stawów i odróżnić je od niebezpiecznych chorób o podobnych objawach – przeczytaj o tym w piśmie Dr Medicus.

Kliknij tutaj, aby zapoznać się z ofertą prenumeraty magazynu Dr Medicus i nie ryzykuj więcej swojego zdrowia!