Bezwzględny jak tinnitus – nie pozwól, by szumy w uszach zamieniły Twoje życie w koszmar!

Szumy w uszach to jedna z najtrudniejszych do wyleczenia i najbardziej zdradzieckich dolegliwości, jakie poznała nauka. Szacuje się, że cierpi na nią ponad 10% wszystkich ludzi zamieszkujących naszą planetę. A liczba ta stale rośnie. W grupie ryzyka jest każdy, bez wyjątku! Wielu ludzi, chorych na tinnitus, nie otrzymuje żadnej pomocy lekarskiej. Cierpią w samotności, zamykają się w sobie i popadają w depresję.

Szumy w uszach – tragiczne skutki zwykłego życia

„Niestety, mamy tu do czynienia z tinnitusem” – to jedna z najbardziej abstrakcyjnych i najtragiczniejszych diagnoz, jakie można usłyszeć w gabinecie lekarskim. Nagle, bez wyraźnej przyczyny, człowiek dowiaduje się, że cierpi na dolegliwość, o której większość lekarzy ma znikome (jeśli w ogóle jakiekolwiek) pojęcie. W jego głowie od kilku dni dzieją się rzeczy całkowicie niezrozumiałe. Szumy w uszach, brzęczenie lub dzwonienie przeplatają się z otępieniem i permanentną dezorientacją. Sen nie daje wytchnienia, kontakty z ludźmi zamieniają się w udrękę, praca staje się niemal niemożliwa do wykonywania.

Człowiek ma ochotę zapaść się pod ziemię, wyrwać sobie uszy albo – po prostu – krzyczeć z wściekłości. Ale to na nic. Szumy w uszach wciąż tam są. Nadal pozostają w głowie i żadnym sposobem nie daje się ich wyrugować. Kolejni lekarze wzruszają ramionami z zakłopotaniem. Nie są w stanie nic zrobić. Brak im wiedzy i odpowiednich narzędzi. Nie potrafią nawet wskazać, jakie może być źródło dziwnych odgłosów. Wychodzi na to, że prowadząc zwykłe, normalne życie człowiek doprowadza się do ruiny.

Czy jest jakaś nadzieja?

Niestety mechanizm generacji i percepcji szumów usznych wciąż nie został poznany i nadal brakuje obiektywnych metod monitorowania czy rejestracji tego zjawiska w codziennej praktyce klinicznej. Jak mówiliśmy na świecie jest przeszło 740 milionów osób, które cierpią na tę przypadłość – to prawie tyle, ile liczy sobie cała Europa. Niestety, z każdym rokiem, chorych pojawia się coraz więcej. Wielu z nich nie przyznaje się do swojej choroby, w obawie przed reakcją bliskich i otoczenia.

Pozbawiają się tym samym jakiejkolwiek nadziei na wyleczenie. Bo chociaż nie ma jednej metody zapobiegania szumom usznym, to przypadki zredukowania uciążliwości tinnitusu do (niemal niedostrzegalnego) minimum, zdarzają się stosunkowo często. Trzeba tylko pamiętać, że źródłem szumów może być zarówno wystawienie się na hałas o wysokiej częstotliwości i natężeniu, jak też błędy dentystyczne, uszkodzenia kręgosłupa, niewłaściwe ułożenie sylwetki, dawkowanie leków w sposób nieodpowiedni lub mieszanie ich z innymi medykamentami czy produktami spożywczymi oraz powikłania po chorobach, takich jak zapalenie ucha środkowego.

„To był dla mnie zdecydowanie najgorszy okres w życiu. Nigdy wcześniej, ani później nie spotkało mnie nic równie potwornego! Któregoś dnia zorientowałem się, że moje lewe ucho w zasadzie nie należy już do mnie. Zawładnęły nim koszmarne piski. Co ciekawe, tych odgłosów nie słyszałem w drugim uchu. To działa się tylko po lewej stronie głowy.

Przez trzy lata żaden lekarz, znachor, specjalista nie umiał mi pomóc. Miałem zszargane nerwy, byłem wyczerpany psychicznie. Żeby normalnie pracować, musiałem brać środki uspokajające. Jestem taksówkarzem i któregoś dnia od tego całego brzęczenia spowodowałem wypadek. To była całkowicie moja wina. Po prostu nie byłem w stanie się skupić. Przestałem się widywać ze znajomymi, bo nie umiałem skoncentrować się na rozmowie z nimi. Dziś, kiedy już co nieco wiem na temat tej choroby i zbiłem piski w uchu do minimum, szanuję każdą chwilę ciszy. Dopiero teraz doceniam normalne życie. To ogromny przywilej. Naprawdę, nie życzę tej choroby nikomu.”

Co więc robić, by się przed tym uchronić?

Na to pytanie nie ma oczywiście jednej, prostej odpowiedzi, ponieważ choroba ta ma co najmniej kilkanaście realnych przyczyn. Niestety, aby skutecznie walczyć z tinnitusem trzeba przede wszystkim dysponować odpowiednią wiedzą i doświadczeniem. Tylko za ich pośrednictwem możliwe jest świadome przeciwdziałanie szumom usznym i dopasowywanie działań do bieżącej sytuacji. I to zarówno, gdy choroba jest już w swoim rozwiniętym stadium, jak też gdy chcemy się przed nią zabezpieczyć.

Problem w tym, że wiedzy na temat tinnitusu jest niewiele. W Polsce tinnitus nadal nie jest traktowany na równi z innymi dolegliwościami czy chorobami. Lekarze nie dokształcają się w tym temacie, a blisko 60% z nich jest skłonna zgodzić się z tezą, że szumy w uszach w ogóle nie są chorobą. Ich receptą na przewlekłe, wycieńczające psychicznie dzwonienie w uszach jest – odpoczynek i sen.

Tylko co począć z osobami cierpiącymi na szumy uszne przez kilka lat? Czy im także zalecić długi, wielomiesięczny sen? Raczej nie. Takie porady, niegodne majestatu lekarza, przekreślają szanse na normalne życie tysiącom osób w Polsce każdego dnia. Właśnie dlatego szumy w uszach opierają się profilaktyce i wczesnym zapobieganiu.

Jeśli chcesz dowiedzieć się jak skutecznie zabezpieczyć się przed tinnitusem. Wiedzieć co zrobić, by pokonać doskwierające Ci szumy w uszach. A także mieć pewność, że po wyjściu z gabinetu lekarskiego nie zostaniesz z niczym przeczytaj szósty numer magazynu „Dr Medicus”, który poświecono tej właśnie tematyce.

 

O tym wszystkim dowiesz się jako pierwszy w magazynie Dr Medicus

Nie czekaj na dzień, w którym obudzi Cię dzwonienie w uszach

SPRAWDŹ JAK TEMU ZAPOBIEC JUŻ TERAZ!