Sztuczki producentów żywności. Też dajesz się nabrać?

Nikt nie lubi być oszukiwany, ale jako konsumenci codziennie jesteśmy narażeni na kłamstwa ze strony producentów żywności. Ile razy wracałeś do domu z poczuciem satysfakcji po zrobionych zakupach, a potem okazywało się, że znowu dałeś się nabrać? Dowiedz się, jakie sztuczki stosują producenci żywności i jak się przed nimi bronić!

Bez cukru, ale… z cukrem

To jeden z najczęstszych trików stosowanych przez producentów żywności. Cukier w składzie jest umieszczany na dalszej pozycji tak, by wydawało się, że jest go mniej w danym produkcie. Niestety, to tylko chwyt marketingowy – rzeczywista zawartość cukru może być nawet 3 razy większa! Jak to możliwe?

Producenci dobrze wiedzą, że cukier się nie sprzedaje, dlatego stosują jego zamienniki. Fruktoza, glukoza, dekstryna, syrop kukurydziany, ekstrakt słodu jęczmiennego – to wybrane nazwy, pod którymi „ukrywa się” cukier. Wiele osób nie ma świadomości, że cukier w produktach spożywczych może występować pod 40 różnymi postaciami! Jeśli w składzie znajdziemy kilka z nich to z całą pewnością cukru jest więcej niż deklaruje producent.

Równie powszechne jest stosowanie słodzików takich jak aspartam czy acesulfam K, które są nawet kilkasetkrotnie słodsze od cukru. Nadmierne spożycie sztucznych substancji słodzących może mieć poważne konsekwencje zdrowotne. Jak nie dać się oszukać? Warto zwracać uwagę na tabelę wartości odżywczych, gdzie podana jest dokładna informacja o zawartości cukru w 100 g produktu.

Problem z nazwą

Jak najłatwiej oszukać konsumentów? Manipulując nazwami produktów – nazwa to pierwsza rzecz, na którą zwracają uwagę klienci. Większość popularnych czekolad w ogóle nie powinna być nazywana czekoladą: to wyroby czekoladopodobne (nie zawierają kakao, mają za to mleko w proszku, olej palmowy, masę cukru i konserwantów).

Podobnie jest z jogurtami owocowymi, w których zamiast dużych kawałków malin, wiśni czy truskawek, znajdziemy śladowe ilości owoców lub nie znajdziemy ich wcale (zastępują je aromaty owocowe i cukier). Niektóre produkty dostępne w sklepach „udają” ser lub masło – do ich produkcji wykorzystuje się tańszy tłuszcz roślinny zamiast mlecznego.

Ogromną popularnością wśród konsumentów cieszy się zdrowa żywność, a producenci sprytnie to wykorzystują. By zachęcić ludzi do zakupu umieszczają na opakowaniach wyrażenia sugerujące ekologiczne pochodzenie produktu, np. „z naturalnych źródeł”, „z ekologicznie czystych rejonów”. Warto pamiętać, że określenie „organiczny” czy „naturalny” w nazwie produktu wcale nie musi oznaczać, że jest on ekologiczny i zdrowy. Przed zakupem lepiej dokładnie przeczytać jego skład.

„Ukryte” niebezpieczeństwo

Kolejna sztuczka producentów to ukrywanie niebezpiecznych związków pod niewiele mówiącymi nazwami. Takie składniki nie wzbudzają niepokoju,konsumenci nie wiedzą, co naprawdę kryje się pod ich nazwami. Niewinnie wyglądający składnik oznaczony jako E621 to nic innego jak popularny glutaminian sodu – niezwykle szkodliwy wzmacniacz smaku. Z kolei pod oznaczeniem E407 znajdziemy karagen: zagęstnik do żywności o działaniu rakotwórczym. W składzie produktów często można znaleźć też „azotyn sodu”. Jego nazwa nie wzbudza podejrzeń, ale składnik ten wywołuje m.in. nowotwory mózgu, jelita i trzustki.

Kalorie na cenzurowanym

Producenci wiedzą, że wiele osób zwraca uwagę na kaloryczność kupowanych produktów. Wysoka liczba kalorii na opakowaniu skutecznie odstrasza od zakupu, dlatego sprzedający stosują sprytny zabieg. Podają ilość kalorii w jednej porcji produktu (np. w 100 g) – jeśli dany produkt ma 300 g to liczbę zawartych w nim kalorii należy pomnożyć przez 3. Dużą kaloryczność mają takie produkty jak słodkie napoje gazowane, słodycze i chipsy, których jedzenie zazwyczaj nie kończy się na małej porcji. Nieuważne czytanie etykiet na produktach może sprawić, że będziemy pochłaniać więcej kalorii niż zamierzaliśmy.

Sztuczki producentów żywności – jak nie dać się oszukać?

  • Czytaj skład – naucz się czytać etykiety i rozpoznawać szkodliwe składniki. Im krótszy skład tym lepiej. Pamiętaj, że składniki na etykiecie są wymienione
    malejąco (to oznacza, że tych umieszczonych na początku jest w składzie najwięcej).

  • Porównuj produkty – nie tylko pod kątem cen, ale i składów. W sklepach kupisz dżem zrobiony z 30 lub 50 g owoców, sok zawierający 1% lub 24% owoców. Wybieraj wartościowe produkty: na dobrym jedzeniu nie warto oszczędzać.

  • Pomyśl, zanim kupisz – zakupy powinny być przemyślane i zaplanowane. Nie sugeruj się ładnym opakowaniem i wymyślną nazwą. Kupuj sprawdzone
    produkty i sięgaj tylko po to, czego rzeczywiście potrzebujesz.

  • Nie kupuj w pośpiechu – pośpiech to zły doradca nie tylko na zakupach. Robiąc zakupy na chwilę przed zamknięciem sklepu nie wybierzesz niczego
    wartościowego. Poświęć na zakupy trochę czasu – w końcu chodzi o Twoje zdrowie!

Producenci żywności szukają coraz nowych sposobów na zachęcenie konsumentów do zakupu. Stosują różne sztuczki, żeby zwiększyć zyski ze sprzedaży swoich produktów. Nie daj się oszukać – Twoje zdrowie może na tym poważnie ucierpieć. Chcesz wiedzieć więcej o nieuczciwych działaniach koncernów spożywczych? Sięgnij po najnowszy numer magazynu „Dr Medicus„. Nie pozwól zniszczyć swojego zdrowia!