Naturalnie i niskim kosztem
przezwyciężysz męczące Cię dolegliwości
zdrowotne – także te, które lekarze
bagatelizują lub mylnie diagnozują…

(Ale to jeszcze nie wszystko!)

Od dłuższego czasu źle się czujesz, ale lekarze tylko bezradnie rozkładają ręce i uspokajają, że wyniki laboratoryjne są w normie? Albo przekonują Cię, że to wszystko wina nerwów i odsyłają Cię do… psychiatry? Nie pozwól wmówić sobie, że choroba, która każdego dnia odbiera Ci zdrowie i siły siedzi tylko w Twojej głowie!

Wiesz dobrze, że nie wymyśliłeś sobie tego bólu i złego samopoczucia… Jednak cóż z tego, skoro wyniki Twoich badań nie robią żadnego wrażenia na lekarzach, którym je pokazujesz (część z nich wydaje się wręcz znudzona, gdy po raz kolejny opisujesz odczuwane przez siebie objawy).

Co możesz zrobić w tej sytuacji?

Powiem wprost: szukanie na własną rękę informacji na temat swojej choroby w Internecie nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem. Najprawdopodobniej natrafisz na nieprawdziwe informacje i niesprawdzone metody leczenia, które mogą okazać się niebezpieczne.

Jedno jest pewne. Jeśli nie chcesz za kilka lub kilkanaście lat skończyć na oddziale intensywnej terapii, przypięty do aparatury, uzależniony od gumowych rurek i kroplówek, z których powoli sączą się otępiające leki… nie możesz dziś lekceważyć swojego zdrowia!

Kim jestem i dlaczego temat zdrowia jest mi tak bliski?

Nazywam się Tomasz Stern i jestem redaktorem naczelnym czasopisma popularno-medycznego „Dr Medicus”. Jeśli obracasz się w środowisku medycznym i często jeździsz na konferencje naukowe, jest duża szansa, że o mnie słyszałeś, a nawet, że siedzieliśmy obok siebie w czasie prelekcji.

Przez ostatnie 3 lata ja i moi współpracownicy poświęcaliśmy po 9-11 godzin dziennie na poszukiwanie i sprawdzanie cennych informacji ze świata medycyny. Wydaliśmy na to ponad dwieście sześćdziesiąt tysięcy złotych. Pomyśl tylko… dwieście sześćdziesiąt tysięcy złotych zainwestowanych w same tylko prace naukowe i encyklopedie!

Być może nie zdajesz sobie sprawy z tego, że wiele publikacji naukowych wycenianych jest na kilka tysięcy dolarów. Cyklicznie wydawane pisma naukowe, takie jak „British Medical Journal” czy „Harvard Health Journal” mają ceny liczone w setkach euro. Przykładowo „The Wiley Blackwell Encyclopedia of Health, Illness, Behavior and Society” kosztuje ok. 900 € i nie jest to wcale najdroższe z wykorzystywanych w moim zespole źródeł.

W wyniku wręcz tytanicznej pracy mi i mojemu zespołowi udało się zebrać 528 296 naukowych opracowań, 87 287 analiz i wyników badań, 36 259 transkrypcji wywiadów i paneli dyskusyjnych oraz materiały z 6 526 prestiżowych sympozjów i konferencji naukowych

Ze zbiorów naszego imponującego archiwum korzystają doktoranci i profesorzy z polskich i europejskich uczelni wyższych kształcących personel medyczny, a także dyrektorzy szpitali, lekarze i organizacje pozarządowe niosące pomoc humanitarną.

Jaki ma to związek z Twoim stanem zdrowia?

To, o czym chcę Ci powiedzieć, dotyczy bezpośrednio naszej wieloletniej pracy naukowej i tłumaczy, dlaczego czujesz się chory, choć wyniki badań wydają się temu zaprzeczać.

Dlatego, jeśli jesteś w trakcie leczenia zaleconego przez Twojego lekarza, kurujesz się domowymi sposobami albo dopiero myślisz o tym, żeby zadbać o swoje zdrowie – musisz przeczytać wszystko, co mam Ci do powiedzenia.

To bardzo ważne.

Zacznijmy od tego, że zadam Ci pytanie:

Czy chcesz wiedzieć, jak naturalnie pokonać każdą chorobę?

I nie mówię tu o chwilowej poprawie. Mam na myśli sposób, dzięki któremu każdego ranka, przez resztę Twojego długiego życia, będziesz budził się zdrowy, sprawny i w pełni sił witalnych! (Nawet, jeśli do tej pory nie dbałeś zbytnio o zdrową dietę i nie lubiłeś ruszać się z kanapy).

Mam silne przeczucie, że odpowiedziałeś mi w myślach „TAK!”. Niestety, jest jeden arcyważny powód, dla którego Twój organizm najprawdopodobniej nigdy nie będzie w tak spektakularnie dobrej formie.

I nie chodzi o to, że się nie starasz. Problemem nie jest są też genetyczne predyspozycje do występowania niektórych chorób (nawiasem mówiąc, za stan zdrowia w 70% odpowiadamy sami…).

Zdradzę Ci, dlaczego czujesz się źle. Po prostu…

Twój układ odpornościowy nie pracuje tak, jak powinien

Odpowiedz mi szczerze i bez wykrętów: czy ostatnio czujesz się zmęczony i osłabiony? Czy wejście po schodach na drugie piętro albo krótka pogoń za autobusem kończy się zadyszką? Czy musisz czasem oprzeć się o coś, żeby złapać oddech? Wydaje Ci się, że często masz stan podgorączkowy albo odwrotnie – z powodu osłabienia widzisz w lustrze bladą twarz, masz zimne czoło i ręce? Czy czujesz trudny do zlokalizowania ból, a czasem kłucie w klatce piersiowej lub brzuchu?

Jeśli tak, możesz być pewny, że Twój organizm wysyła te niepokojące sygnały, bo woła o pomoc!

Zanim jednak sięgniesz do apteczki po kolejną tabletkę przeciwbólową albo kolorowy suplement diety, zastanów się czy to na pewno dobry pomysł. 31% Polaków nie zdaje sobie sprawy z ryzyka, jakie niesie za sobą długie, niekontrolowane przyjmowanie leków. Rekordziści potrafią zażywać nawet kilkadziesiąt kapsułek dziennie, nie mając świadomości, jak wiele ryzykują…

Zatrucie, krwawienie z przewodu pokarmowego, niewydolność nerek, uszkodzenie wątroby, a nawet śmierć – to efekty zażywania zbyt dużej ilości leków.

Odpowiedzialne samoleczenie jest potrzebne, ale nie może opierać się wyłącznie na farmaceutykach!

Pamiętaj – każdy lek to chemia i należy go stosować tylko w sytuacjach, gdy spodziewane korzyści przewyższają niepożądane działanie preparatu. Inaczej jest w przypadku medycyny naturalnej – bezpieczniejszej, wypróbowanej i zachwalanej przez Twoje babki i prababki, a często nawet efektywniejszej niż medycyna tradycyjna.

Istnieje wiele rodzajów naturalnych metod, których skuteczność została potwierdzona naukowo. Nie starczyłoby mi jednak miejsca i czasu, żeby wszystkie Ci dokładnie opisać. Robię to co miesiąc na stronach miesięcznika „Dr Medicus”.

Jeśli więc chcesz:

  • Zadbać o swoje zdrowie pod okiem światowych specjalistów od medycyny naturalnej.
  • Odkryć, jakie choroby dają objawy, które na co dzień odczuwasz (i które lekarze uparcie ignorują).
  • Rozpocząć skuteczną profilaktykę śmiertelnych chorób, takich jak miażdżyca, udar mózgu czy nowotwory i sprawić, że Twój układ odpornościowy zlikwiduje te groźne choroby zanim się ujawnią i zaczną pustoszyć Twój organizm.
  • Naturalnie i niskim kosztem walczyć z przykrymi dolegliwościami, od nawracających infekcji wirusowych, przez nadciśnienie i cukrzycę, po przewlekłe choroby stawów i kręgosłupa.

…już dziś dołącz do Czytelników miesięcznika „Dr Medicus” dostępnego tylko w prenumeracie!

Publikujemy w nim artykuły, w których znajdziesz rozwiązanie swoich największych problemów ze zdrowiem.

Daję Ci na to moje słowo.

I możesz być pewien, że nie składam pustych obietnic.

Codziennie ja i moi współpracownicy przeszukujemy setki prac naukowych, rozmawiamy ze specjalistami, organizujemy prywatne debaty lekarskie, rozstrzygamy spory i prowokujemy dyskusje. Wertujemy specjalistyczne strony i – kosztujące horrendalne pieniądze – naukowe pisma. To ogromne bogactwo wiedzy, która nie jest dostępna dla wszystkich.

Aby do niej dotrzeć, potrzeba nie tylko wytrwałości oraz biegłej znajomości medycyny, ale także dobrych kontaktów z wyspecjalizowanymi lekarzami i wybitnymi naukowcami. Potrzeba niestety czegoś jeszcze (tak, dobrze się domyślasz)… sporo pieniędzy.

Regularne kupowanie publikacji medycznych to wydatek, na który nie stać zwykłego człowieka. Nie stać na to nawet dużych szpitali i większości prywatnych placówek. Jedna taka książka to niekiedy równowartość aż dwóch miesięcznych pensji dla jednego specjalisty! Pomyśl tylko – czy gdybyś był na miejscu dyrektora takiej instytucji, wolałbyś mieć nowego pracownika czy… książkę?

Odpowiedź nasuwa się sama. Nic dziwnego, że większość lekarzy nie ma dostępu do aktualnej wiedzy medycznej.

Ale jeśli ktoś, tak jak ja, wydaje rocznie kilkaset tysięcy dolarów na publikacje profesorów z najlepszych uniwersytetów na świecie (w tym z Harvardu i Oxfordu), zdobywców Nagrody Nobla, Wolfa czy Laskera w dziedzinie fizjologii i medycyny, to z biegiem czasu staje się właścicielem największej i najbardziej prestiżowej prywatnej biblioteki medycznej.

Całą tę gromadzoną latami wiedzę przekazuję naszym Czytelnikom w formie artykułów publikowanych na łamach miesięcznika „Dr Medicus”.

W odróżnieniu od publikacji, z których korzystam na co dzień – artykuły te są napisane językiem zrozumiałym dla osób bez wykształcenia medycznego. Autorzy tekstów zawsze przekazują sedno sprawy w sposób zwięzły i prosty, dostarczając nowej, ciekawej, a momentami kontrowersyjnej wiedzy.

Dlatego śmiało mogę powiedzieć, że „Dr Medicus” to nie kolejne, zwykłe pismo o tematyce zdrowotnej, które możesz kupić w każdym osiedlowym kiosku. To prawdziwa instrukcja obsługi Twojego organizmuopisująca, jak naturalnie pokonać męczące dolegliwości, a także ochronić się przed chorobami, na które nie ma jednego, skutecznego lekarstwa.

Można powiedzieć, że „Dr Medicus” wyjaśnia i oferuje konkretne rozwiązania – tak jak każdy dobry lekarz.

Niestety, nie tylko wiedza kosztuje.

Aby do minimum ograniczyć koszty związane z przygotowaniem i wysyłką pisma oraz móc upowszechniać je wśród jak największej liczby osób, jest ono dostępne wyłącznie w formie rocznej prenumeraty za udział w klubie rabatowym.

Wybraliśmy takie rozwiązanie, by ominąć pośredników w postaci korporacji, hurtowni, aptek, kiosków, sklepów i wyciągających rękę po pieniądze menedżerów agencji reklamowych.

Nasz cel od samego początku był jasny – chcieliśmy stworzyć miesięcznik dostępny wyłącznie w prenumeracie, wolny od wpływu wielkich korporacji farmaceutycznych, a także skorumpowanych przedstawicieli środowisk medycznych oraz innych instytucji oskarżanych o fałszowanie wyników badań i ukrywanie prawdy.

I… udało się!

Stąd też proste strony internetowe zaprojektowane przez małą, lokalną firmę i bezpośrednia dostawa przez listonosza lub kuriera. Bez ogłupiających telewizyjnych reklam i billboardów z bezsensownymi hasłami wykrzykiwanymi przez piękne modelki i modeli nie mających bladego pojęcia o koszmarze, jaki przeżywasz.

Dzięki temu sprytnemu systemowi każdego miesiąca tysiące ludzi w Polsce otrzymuje nowy numer czasopisma „Dr Medicus” (dostępnego tylko w prenumeracie), z którego dowiadują się o naturalnych i naukowo potwierdzonych sposobach walki z rożnymi chorobami: od przeziębienia po choroby serca i nowotwory.

W każdym numerze miesięcznika „Dr Medicus” szczegółowo opisujemy metody, które działają, a także demaskujemy te, które są tylko paskudną mistyfikacją. Każda opublikowana metoda jest potwierdzona podwójnie: naukowo i w praktyce.

Mimo, że tę wiedzę zdobywamy z dużym trudem, chętnie dzielimy się nią z każdym nowym Czytelnikiem. Jeśli wypełnisz formularz zgłoszeniowy już teraz, dostaniesz zniżkę w wysokości54%.

Jak otrzymać prenumeratę miesięcznika „Dr Medicus”?

W JEDNORAZOWEJ zniżce otrzymasz roczną prenumeratę miesięcznika „Dr Medicus” za udział w klubie rabatowym w cenie  297 zł  137 zł. (później znów podskoczy do 297 zł).

Ta kwota pokrywa część kosztów dotarcia do badań (reszta finansowana jest przez środki pozyskiwane z programów pozarządowych), a także wydatki na ich ocenę i przetestowanie skuteczności, a na końcu publikację oraz wysłanie do Ciebie (i setek innych osób) przez nasz zespół.

137 zł za 12 miesięczników to tylko 11,50 zł za 1 egzemplarz!

Jeżeli podzielimy 137 zł na 365 dni, wychodzi na to, że za roczną prenumeratę miesięcznika „Dr Medicus” płacisz dziennie… 40 gr.

Za jedyne 40 gr dziennie otrzymujesz:

  • dostęp do sprawdzonych naukowo i w praktyce rad skierowanych specjalnie do osób, które mają problemy ze zdrowiem i chcą je pokonać naturalnie, bezpiecznie i jak najmniejszym kosztem (bez długich recept i napakowanych chemią suplementów diety),
  • roczną prenumeratę miesięcznika „Dr Medicus”, dostarczanego co miesiąc prosto do Twojego domu,
  • pełen dostęp do artykułów na temat medycyny naturalnej na komputerze, tablecie i smartfonie za pośrednictwem specjalnego, zamkniętego portalu internetowego,
  • szokujące raporty specjalne, które zmienią Twój sposób myślenia o medycynie naturalnej.

Nie ma nic ważniejszego, niż zdrowie. Chcę, byś jak najszybciej mógł je ochronić i poczuć się dobrze w swoim nowym, szczupłym ciele. Dlatego proponuję Ci podjęcie decyzji o dołączeniu do grona Czytelników miesięcznika „Dr Medicus” bez żadnego ryzyka.

Gdybyś z jakiegokolwiek powodu nie był zadowolony z prenumeraty i chciał z niej zrezygnować, możesz to zrobić bez podawania przyczyn, w dowolnym momencie w ciągu 60 dni od otrzymania przesyłki z pierwszym numerem miesięcznika.

To moja osobista 60-dniowa gwarancja satysfakcji.

NIEZBĘDNA UWAGA

Postępuj wg poniższych instrukcji i nie wysyłaj żadnych pieniędzy ani nie płać z góry, aby otrzymać roczną prenumeratę miesięcznika „Dr Medicus”.

Chcę, żebyś jak najszybciej zaczął korzystać z porad i informacji publikowanych w miesięczniku „Dr Medicus”. Dlatego kurier lub listonosz dostarczy Ci pierwszy numer w ciągu 2-3 dni od daty złożenia zamówienia.

Z poważaniem,
Tomasz Stern

297 zł 137 zł

 

 

PS Oferta promocyjna jest bardzo ograniczona, w związku z czym obowiązuje limit 1 prenumeraty dla 1 osoby. Z uwagi na ogromne zainteresowanie nowy miesięcznikiem, nie ma wyjątków od tej reguły.

PPS Kliknij „Dodaj do koszyka” i przekonaj się, że zamówienie prenumeraty miesięcznika „Dr Medicus” za pomocą formularza zgłoszeniowego jest prostsze i szybsze, niż wyjście do kiosku! Biorąc pod uwagę ograniczoną liczbę egzemplarzy każdego numeru, zaleca się, by zamówić prenumeratę jak najszybciej.

 

W trosce o bezpieczeństwo oraz zapewnienie usług na najwyższym poziomie właściciel strony zastrzega sobie prawo do wprowadzenia zmian zawartych w polityce prywatności. Działanie to ma na celu zachowanie pełnej anonimowości klientów, dlatego w dbałości o ich satysfakcję ze świadczonych usług zamieszczone imiona i nazwiska zostały zmienione. Jednocześnie właściciel strony zaznacza, że wszelkie podobieństwo do postaci rzeczywistych jest przypadkowe i nie zostało wykorzystane w sposób celowy.

W ramach przystąpienia do klubu rabatowego otrzymujesz w prezencie roczną prenumeratę miesięcznika „Dr Medicus”, który nie jest dostępny w sprzedaży w sklepach i księgarniach stacjonarnych.

Uwaga: miesięcznik „Dr Medicus” dostępny wyłącznie w prenumeracie ma charakter edukacyjny, a nie konsultacyjny. Nie zastępuje wizyty u lekarza. Informacje i materiały zawarte w piśmie nie mogą służyć do samodzielnego ustalania/weryfikowania rozpoznania, ani decydowania o czasie i rodzaju podejmowanego leczenia.