Dyskryminacja polskich konsumentów. Niemiecki produkt jest lepszy?

Chemia z Niemiec”- tak brzmią szyldy popularnych w całej Polsce sklepów, w których można kupić niemieckie produkty. W ich ofercie można znaleźć nie tylko proszki czy płyny do prania, ale także słodycze, kawy, herbaty i kosmetyki. Wszystko z niemieckimi etykietami i dobrą opinią. Niepokojące dane dobiegają z urzędu ochrony konsumentów. Widoczna wyższa jakość wymienionych produktów wywołała dyskusje na temat artykułów, które można znaleźć w popularnych marketach, zarówno na niemieckich, jak i na polskich półkach. Różnice te mogą okazać się sporym wyzwaniem dla konsumentów. Wyniki badań mówią same za siebie.

Test dotyczył ponad stu produktów. Miał potwierdzić lub zanegować słuszność niesprawdzonych dotychczas teorii na temat różnicy między produktami trafiającymi na polski i niemiecki rynek. Niestety dla konsumentów ich obawy się potwierdziły…

Słodycze

Niezbyt dobrą informacją dla miłośników słodyczy będzie fakt, że Milka – popularnej marki czekolada sprzedawana w Polsce – różniła się od tej z półki niemieckiej. Miała przede wszystkim mniej orzechów, co nie zostało uwzględnione w oznaczeniu składu produktu. Co ciekawe, niemiecka wersja czekolady w rzeczywistości zawierała więcej orzechów niż deklarował producent.

Chipsy i chrupki

W tym przypadku również polscy konsumenci zostali oszukani. Lubianych i kupowanych na szeroką skalę chipsów Crunchips było o 25 gram mniej, niż na opakowaniu zadeklarował producent. Zła informacja również dla osób, które chętnie sięgają po zdrowsze odpowiedniki żywności: do produkcji polskiej wersji chipsów zastosowano olej palmowy. Inaczej było w przypadku niemieckiej wersji produktu, do którego użyto oleju słonecznikowego.

Także popularne wśród dzieci chrupki „duszki” zawierały wzmacniacze smaku, których na próżno można szukać w niemieckiej wersji produktu.

Napoje

Świadomi konsumenci wiedzą, że kolorowe napoje to słodka trucizna i należy się ich raczej wystrzegać, niż po nie sięgać. Nadal jednak słodkie napoje herbaciane cieszą się dużą popularnością. Test dotyczył Ice Tea, znanej marki Lipton. Co wykazał? Niemiecka wersja zawierała więcej ekstraktu herbacianego, co wpłynęło na silniejszy aromat i smak, produkt polskiej wersji został wzmocniony fruktozą i słodzikami, których ciężko doszukiwać się w zachodnim odpowiedniku.

Inny napój poddany testom to polski Fuzetea – zawierał on znacznie mniej soku zagęszczonego, co wpłynęło na intensywność smaku i aromatu. Niemiecki produkt był bardziej owocowy.

Sosy do potraw

Każdemu zdarza się czasem przygotować do jedzenia coś „na szybko”. Często sytuację ratują gotowe rozwiązania kulinarne. Polski produkt Knorr- Fix spaghetti zawierał więcej cukrów i tłuszczu, niż jego niemiecki odpowiednik. Wzmocniono go także sztucznym aromatem.

Serki kanapkowe

Bez konserwantów”, „bez barwników”- to hasła, które kuszą propagatorów i miłośników zdrowego stylu życia. Często bezmyślnie pakujemy do koszyka produkty, zachęceni deklaracją producenta. Tym razem także trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Polski produkt Almette, mimo informacji o naturalności produktu, zawierał regulator kwasowości. To kolejny dowód na to, że należy z uwagą czytać etykiety. Niemiecki produkt nie zawiera takiego dodatku, podobnie jak ciężko doszukiwać się w nim aromatów oraz mleka w proszku.

Niemiecki produkt = lepszy produkt?

Artykuły różnią się aromatem, smakiem, wagą, wartością odżywczą. Różnice pomiędzy produktami wędrującymi na polski i na niemiecki rynek są wyzwaniem nie tylko dla konsumentów, ale także dla producentów. Temat na pewno będzie coraz częściej powracał. Warto budować świadomość, która pozwoli racjonalnie patrzeć na sklepowe półki i ułatwi dokonywanie właściwych wyborów żywieniowych.

Jeśli ten temat Cię zainteresował i chcesz dołączyć do grona osób podejmujących świadome decyzje żywieniowe, koniecznie zajrzyj do Magazynu „Dr Medicus”. To źródło wiedzy na temat zdrowia i urody, a także Twoja broń w walce z nieuczciwymi praktykami producentów żywności, kosmetyków czy leków. Warto zwracać uwagę na to, co ląduje w sklepowym koszyku. Nie pozwól się oszukiwać!