Lepiej uważaj – filtry do opalania mogą zniszczyć Twoje zdrowie

Lato to dla wielu z nas ulubiona pora roku. Wysokie temperatury, długie dnie i słoneczna pogoda wydają się stworzone właśnie po to, by spędzać je na dworze. Nic dziwnego, że tak bardzo ciągnie nas w tym czasie na miejskie kąpieliska, do parków i nad wodę. Jest to całkiem naturalne, podobnie jak właściwa ochrona przeciwsłoneczna (okulary, nakrycia głowy czy kosmetyki z filtrem), której tak często sobie odmawiamy.

Wielu ludzi opaleniznę uważa za swoje najważniejsze letnie trofeum. Za punkt honoru stawiają sobie przywiezienie z wakacji albo krótkiego weekendowego pobytu za miastem ładnego, brązowego odcienia skóry. O kosmetykach chroniących przed słońcem zapominają lub celowo ich nie stosują. A jeśli nawet, to wybór pada często na produkty mogące zrujnować zdrowie…

Filtry szkodzą zamiast chronić

Od lat żyjemy w przeświadczeniu, że kosmetyki z filtrem chronią naszą skórę przed szkodliwym promieniowaniem UVA i UVB. Wiele osób sądzi nawet, że specyfikami tego typu wystarczy posmarować się raz i… cały dzień można spędzić na słońcu bez obaw o poparzenia. A co, jeśli popularne filtry słoneczne wcale nie chronią nas przed szkodliwym promieniowaniem? A ich składniki są szczególnie niebezpieczne i zagrażają naszemu zdrowiu…?

Warto rozważyć taki scenariusz, ponieważ – w większości przypadków – jest on niestety bardzo prawdopodobny. Wprawdzie promienie słoneczne mają swoje pozytywne aspekty (m.in. zapewniają właściwy poziom witaminy D, której niedobór może skutkować chociażby witareksją), tym niemniej chronić się przed ich nadmiarem zdecydowanie powinniśmy. Kluczowe pozostaje jednak pytanie: w jaki sposób?

Szczerze mówiąc lepiej nie za pomocą kremu z filtrem.

Poważne niebezpieczeństwo

Zasadniczo filtry przecwisłoneczne dzielimy na dwa rodzaje. Te pierwsze, mineralne, są stosunkowo bezpieczne dla skóry. Drugie – chemiczne – zdecydowanie nie. Ich stosowanie może powodować zaburzenia hormonalne, wpływać na płodność i wywoływać silne reakcje alergiczne. A to dopiero początek. Wiem, co teraz myślisz – zakup droższego produktu rozwiąże ten problem, bo przecież „droższy znaczy lepszy”. Niestety nie – to jeden z absurdalnych mitów o zdrowiu, w które tak chętnie wierzymy.

Zresztą, co za różnica, skoro przeważnie kremy z filtrem kupujemy raczej bezwiednie, nie czytając etykiet i nie zdając sobie sprawy z tego, co skrywa kolorowe opakowanie mleczka czy olejku do opalania? Wybieramy te z odpowiednio wysokim filtrem. Tak, by mieć możliwie jak najlepszą ochronę przeciwsłoneczną. To daremny trud i duża naiwność, ponieważ cyfry na opakowaniach kosmetyków do opalania nie mają żadnego znaczenia dla ochrony przed słońcem!

Jak wynika z najnowszych badań substancje, obecne w kosmetykach z filtrem, zmieniają się w toksyczne związki pod wpływem wody i słońca. Oznacza to, że produkty, które mają CHRONIĆ przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym, pod jego wpływem, same zmieniają się w groźne dla zdrowia toksyny. Cóż, wygląda na to, że stosowanie filtrów na plaży czy nad wodą może być dla nas równie niebezpieczne, jak samo promieniowanie.

Na te składniki uważaj!

W kosmetykach do opalania znajdziemy całe mnóstwo szkodliwych substancji: wazelina, oleje mineralne i silikony, które zatykają pory, są karcerogenne, wywołują trądzik i podrażnieenia skóry. Nie brakuje w nich parabenów (powodujących reakcje alergiczne i zaburzenia hormonalne) i sztucznych substancji zapachowych, odpowiedzialnych za bóle głowy, nudności, astmę, a rozwój choroby nowotworowej.

Związek chemiczny Skutki zdrowotne Reakcja alergiczna
Oxybenzon Zaburzenia hormonalne, endometrioza (bolesne schorzenie kobiecych narządów płciowych). Silna – jedna z najbardziej toksycznych substancji
Octinoxat Przyspiesza starzenie, wpływa negatywnie na układ rozrodczy i tarczycę, podnosi poziom estrogenów, co może być bezpośrednią przyczyną raka piersi. Groźny dla zwierząt. Umiarkowana
Homosalat Zaburza poziom hormonów: estrogenu, androgenu i progesteronu. Kumuluje się w skórze. Niezbadana
Palmitynian Retinylu Zwiększa ryzyko nowotworu.
Oktokrylen Wysypka, trądzik, zapaleniem skóry, zapalenie mieszków włosowych, podrażnienie skóry Silna
Awobenzon Bezpłodność, pogorszenie odporności, nowotwór. Silna

Używać czy nie używać?

Oczywiście że używać, ale filtrów mineralnych. Choć nie dają one całkowitej ochrony przed słońcem i trzeba często powtarzać ich aplikowanie (szczególnie, gdy spędzamy czas w wodzie), nie są dla nas szkodliwe. Żaden kosmetyk w „cudowny” sposób nie da nam 100% ochrony przed promieniowaniem, ale może znacznie ograniczyć jego negatywny wpływ na skórę.

Jeśli już musisz używać chemicznych filtrów pamiętaj, by nie kąpać się w chlorowanej wodzie (np. na basenie) – to znacznie zwiększa toksyczność zawartych w nich związków!

Jeśli potrzebujesz skutecznej ochrony przed słońcem, to przede wszystkim sięgnij po naturalne i sprawdzone sposoby. Głównie nakrycie głowy, okulary przeciwsłoneczne i ubranie (chroni przed poparzeniem). Unikaj przy tym długiego przebywania na słońcu, zwłaszcza w okresie zwiększonego promieniowania, tj. w godzinach 12-16.

Pamiętaj! Gdy zauważysz nietypowe zmiany skórne i boisz się, że to może być rak skóry zgłoś się do dermatologa i sprawdź, czy jesteś w grupie ryzyka. Kosmetyki z filtrem nie uchronią Cię przed rakiem, ale profilaktyka już tak – dbaj o zdrowie swoje i swoich bliskich. Pobierz najnowszy raport magazynu „Dr Medicus” i sprawdź, kiedy lek staje się śmiertelną trucizną. Ta wiedza może uratować Twoje zdrowie i życie.

Nie czekaj dłużej, już teraz pobierz darmowy raport, który pomoże Ci uchronić się przed nieuczciwymi praktykami przemysłu farmaceutycznego:

Poniżej wpisz adres email, na który wyślemy Twój darmowy raport i dowiedz się:

  • Kto tak naprawdę przepisuje Ci leki (i dlaczego jest to przedstawiciel firmy farmaceutycznej, a nie… lekarz?)

  • Jakie 9 niebezpiecznych błędów popełniasz przyjmując leki i które z nich mogą okazać się tragiczne w skutkach?

  • Jakie intrygi knują politycy głównych partii, aby ukryć fakt, że lekarze niepotrzebnie faszerują Cię lekami?

Źródła: Chemosphere – Global Change Science