Unikasz cukru? I tak go jesz!

Od dawna wiadomo, że cukier szkodzi i, w dużej ilości, niekorzystnie wypływa na nasze zdrowie. Badacze są zgodni: sacharoza, fruktoza, glukoza czy galaktoza osłabiają układ odpornościowy, przyspieszają starzenie, rozwój nowotworów, chorób serca, a nawet krótkowzroczności. Wielu z nas stara się unikać cukrów, dokładnie lustrując etykiety na produktach – niestety jest to skazane na porażkę niemal w 100%…

Cukier szkodzi

Jeśli spojrzymy na sklepowe półki, dostrzeżemy na nich całą masę produktów spożywczych typu „light”, „bez dodatku cukru”, „z obniżoną wartością cukru” i temu podobnych. Ich producenci sugerują nam w ten sposób, że w składzie nie znajdziemy węglowodanów (cukrów). Często, właśnie z tego powodu, wybieramy je kosztem innych. Wierzymy, że dodane ich do naszej diety faktycznie pomoże nam ograniczyć ilość cukru.

Niestety, większość z tych wspaniałych produktów tak naprawdę ma w składzie węglowodany, tylko pod innymi nazwami. Co gorsza, czasem ich miejsce zajmują sztuczne słodziki, które stanowią dla nas jeszcze większe zagrożenie. Można powiedzieć, że to swojego rodzaju zabawa w chowanego. Producenci sprawnie ukrywają hasło „cukier” na etykietach produktów przetworzonych – zastępując je różnego typu synonimami, bądź wykorzystując inne produkty słodzące – a my zadowoleni wkładamy je do naszych koszyków.

Problem w tym, że dla konsumentów ta zabawa wcale nie jest korzystna. Kupując produkty „sugar free” (czyli bez cukru), jesteśmy zwyczajnie oszukiwani. Węglowodany i tak się w nich znajdują, tyle tylko, że pod inną postacią. Nadal więc tak samo cukier szkodzi nam, ale robi to pod inną nazwą…

Cukier czy nie cukier

Przyjrzyjmy się zatem nazwom, pod którymi kryje się cukier. Na pierwszym miejscu wymienić należy dwie najpopularniejsze substancje słodzące: glukozę i fruktozę. Warto pamiętać, że glukoza jest trawiona przez każdą komórkę naszego ciała (wpływa m.in. korzystnie na budowanie masy mięśniowej u osób ćwiczących) relatywnie łatwo zatem pozbywamy się jej z organizmu. Z fruktozą nie jest już niestety tak łatwo, ponieważ możemy ją przetworzyć jedynie za pośrednictwem wątroby…

Oczywiście nie ma to specjalnie korzystnego wpływu na nasz organizm. Nadmiar fruktozy może doprowadzić do zespołu metabolicznego (czyli zestawu zmian w organizmie, które prowadzą do rozwoju miażdżycy i cukrzycy typu 2 oraz ich powikłań), cukrzycy, otłuszczonej wątroby czy insulinoodporności (prowadzącej do cukrzycy). Warto pamiętać, że popularny biały cukier (czyli sacharoza) to wynik połączenia fruktozy i glukozy. Jednak od obu tych substancji różni się on zdecydowanie (na minus dla naszego organizmu) pod względem swoich właściwości chemicznych.

Mniej popularne cukry

Zamiennikiem sacharozy w produktach spożywczych może być także syrop z liści agawy. Nazwa brzmi być może nieco enigmatycznie, ale nie dajmy się zwieść – to także cukier. Syrop ten zawiera 70%-90% fruktozy i 10%-30% glukozy. Niestety, tak się składa, że na naszych półkach ląduje on już jako produkt wysoko przetworzony. Wynika to m.in. z jego właściwości chemicznych, utrudniających przygotowanie produktu spożywczego. W rezultacie zawiera on szkodliwe substancje dodatkowe.

Innym zamiennikiem cukru jest syrop glukozowo-fruktozowy – czyli rozpuszczony cukier o nieco zaburzonych proporcjach glukozy (55%) i fruktozy (42%) z dodatkiem innych cukrów. Jest on składnikiem większości produktów przetworzonych, w szczególności zaś słodkich napojów, dżemów, galaretek, lodów czy serków homogenizowanych. To produkt genetycznie modyfikowany, a serce producentów żywności skradł niską ceną pozyskania i niespotykaną łatwością przetwarzania i dodawania do pożywienia.

Może on przyczyniać się do do rozwoju miażdżycy, choroby niedokrwiennej serca, zawałów, chorób nerek, i stłuszczenia wątroby. Co więcej jest on także bardzo niekorzystny dla naszego metabolizmu. Może przyśpieszać rozwój anemii i niszcząco działać na naczynia krwionośne, serce, wątrobę czy też kości.

Niepozorne i niebezpieczne

Oprócz wymienionych powyżej zamienników cukru, jakie „słodkie” nazwy powinniśmy jeszcze omijać? Między innymi:

  • maltozę,
  • galaktozę,
  • dekstrynę,
  • laktozę.

A na jakie produkty warto mieć specjalne baczenie? Przede wszystkim pomyślmy o ograniczeniu ilości jedzonych jogurtów owocowych i soków, ale też dresingów do sałatek, sosów i przecierów pomidorowych, batoników musli i suszonych owoców. Postarajmy się również zamienić tradycyjne białe pieczywo pszenne i pszenżytnie na razowe żytnie. Wymienione przed chwilą produkty zawierają więcej cukru niż możemy to sobie wyobrazić i powinny stanowić jedynie mały dodatek do naszych jadłospisów.

Pamiętaj: cukier szkodzi. Jeśli nie chcesz doświadczyć jego negatywnego oddziaływania na własnej skórze, pomyśl o zastosowaniu kilku ciekawych rozwiązań. Przede wszystkim postaraj się robić jak najwięcej domowych posiłków (i składających się na nie produktów) samemu. Jest to oczywiście czasochłonne, ale chyba Twoje zdrowie na to zasługuje? Jeśli przygotujesz potrawy w domowym zaciszu, wykorzystując do tego własnoręcznie zrobioną mąkę z ciecierzycy, zyskasz pewność i zdrowie. A do tego nie pozwolisz producentom oszukiwać się w ordynarny sposób!

Po drugie, kiedy najdzie cię ochota na coś słodkiego, wybierz raczej owoce i miód. Mają one w swoim składzie oczywiście glukozę oraz fruktozę, ale jej obecność jest relatywnie niewielka i rekompensowana przez witaminy oraz minerały.

A jeżeli już zdecydujesz się na kupno produktów przetworzonych, wybieraj je świadomie. Teraz wiesz już pod jaką postacią możesz spotkać cukier na ich etykietach. Co do innych substancji, to dowiesz się o nich z magazynu „Dr Medicus„. Nawet nie wiesz, jak wiele producenci żywności przed Tobą ukrywają!