Coraz więcej chorych po 50. – przerażający trend globalnej epidemii!

Już blisko 2 000 000 nowych zarażeń rocznie wśród osób po 50. przynosi globalna epidemia HIV. Zanim powiesz „mnie to nie dotyczy” – koniecznie zapoznaj się z tymi szokującymi statystykami. Zdziwisz się, jak blisko Ciebie jest na co dzień ten straszny wirus.

Pani Maria ma 63 lata. Od blisko dwóch dekad jest wdową. Na co dzień opiekuje się dwoma uroczymi wnuczkami, chodzi do osiedlowego sklepiku, czasem wybierze się na plotki do koleżanek. Prowadzi spokojne życie, jak przystało na jej wiek. Daleko jej do spędzania czasu w sposób, jaki robią to młodzi – rozrywkowy, szalony i pełen ryzyka. A jednak od pewnego czasu zmaga się z chorobą, która kojarzy się z rozpustą i narkotykami…

Zawsze szanowałam swoje zdrowie. Byłam przekonana, że w życiu nie ma nic cenniejszego i tę wiedzę wpajałam też moim dzieciom. Kiedy dowiedziałam się, że jestem zarażona wirusem HIV, nie wiedziałam, co zrobić. Nagle mój świat się załamał. Bałam się, że nie będzie mnie stać na leki, że mój organizm szybko opadnie z sił, a ja będę musiała pożegnać się z tym wszystkim dookoła… wnukami, dziećmi, po prostu życiem, które jest takie piękne!

Dopiero później zaczęłam się zastanawiać jak to się stało i jak powiem o tym rodzinie. Oba te pytania były dla mnie potwornie ciężkie. Wiadomo jak to u nas jest. Jak patrzy się na kogoś zarażonego wirusem HIV. Ludzie, nawet najbliższa rodzina, potrafią traktować taką osobę jak trędowatą!

Globalny problem

Co minutę na świecie dochodzi do 35 zarażeń wirusem HIV. Siedem z nich dotyka ludzi po 50. roku życia. Trend ten stale się umacnia. Z roku na rok HIV przestaje być tragedią osób młodych i nieodpowiedzialnych oraz zmorą krajów trzeciego świata. Zamiast tego pojawia się w społeczeństwach bogatych, w krajach rozwiniętych, u ludzi w sile wieku. Tam, gdzie króluje rozsądek i życiowe doświadczenie. Jak to możliwe?

Moje dzieci nie mogły uwierzyć. Na szczęście są na tyle rozsądne i wiedzą, że wirusem można się zarazić przez krew lub kontakt seksualny. Bogu dzięki nie odwróciły się ode mnie. Ja sama dowiedziałam się przez przypadek – wyznaje Pani Maria – od lekarza, który na wieść o moim radykalnym osłabieniu odporności przytomnie spytał:

Czy była Pani ostatnio w sanatorium?

Odpowiedź była oczywiście twierdząca. Nagle przed oczami stanęły mi wszystkie wydarzenia sprzed pół roku. Wyjazd, który miał być tym jedynym momentem prawdziwego odpoczynku w całym roku, okazał się tragiczny w skutkach. Wiem, że to moja wina. Trudno o tym mówić, ale to takie normalne. Mam już swoje lata, ale mimo to uważam, że coś jeszcze mi się od życia należy. Bliskość drugiej osoby, chwila sam na sam. Coś więcej niż tylko zakupy, gotowanie i gra w karty z koleżankami…

Pani Maria jest jedną z prawie 40 milionów osób, które borykają się z wirusem HIV. Jego ostatnim stadium jest AIDS, który ujawnia się po kilku latach od zakażenia. Jednak, dzięki wczesnemu wykryciu zarażenia to ostatnie stadium nie musi pojawić się szybko. Życie osoby zarażonej HIV, dzięki terapii antyretrowirusowej, można wydłużyć nawet o kilkadziesiąt lat. Trzeba tylko wiedzieć, że jest się zarażonym.

A to, niestety, wciąż bardzo trudny temat w Polsce. Choć rocznie z powodu AIDS umiera ponad milion zarażonych, wciąż nie zdajemy sobie sprawy jak ważne są taki badania. Każdy powinien zrobić je choć raz w życiu. Pamiętajmy, że nie ma osób, których nie dotyczyłoby ryzyko. Nawet wśród osób starszych. Wyjazdy do sanatorium, delegacje, wakacje w ciepłych krajach czy choćby jeden drink za dużo – to niestety sytuacje, w których nasze ludzkie potrzeby sprzyjają podejmowaniu ryzykownych decyzji, a co za tym idzie zwiększają ryzyko zakażenia.

Tato uważaj…

No właśnie, na co ma uważać rodzić wybierający się na wypoczynek? Przed czym dziecko ostrzega swojego ojca? Najnowsza kampania #mamczasrozmawiać odpowiada – uważaj na AIDS.

W ostatnich latach odnotowano drastyczny wzrost liczby zachorowań w grupie wiekowej 45+. Pomiędzy rokiem 2002 a 2015 liczba zachorowań zwiększyła się aż o 250%. Lekarze alarmują, że dane te mogą być znacznie wyższe, biorąc pod uwagę fakt, że mnóstwo osób dojrzałych nie jest świadomych swojej choroby.

01.12 to światowy dzień AIDS. Nie bójmy się o tym rozmawiać. Badajmy się – w trosce o siebie i swoich bliskich. Nasze życie jest w naszych rękach i nawet, jeśli popełnimy błąd o ważkich skutkach, musimy umieć wyciągać z niego jak najlepszą naukę. AIDS to nie powód do ostracyzmu. To temat, którego nie wolno nam przemilczeć. Nigdy.