Cała prawda o produktach mlecznych!

Może się wydawać, że produkty mleczne to samo zdrowie. Ileż to razy słyszeliśmy, że mleko wspomaga wzrost i prawidłowy rozwój kości, dzięki dużej zawartości wapnia i białka. Biały ser natomiast powszechnie znany jest z zawartości magnezu (reguluje układ nerwowy), potasu (wspomaga mięśnie), cynku (poprawia odporność) oraz witamin A, D, E i kilku z grupy B. A jednak okazuje się, że produkty mleczne mogą mieć również bardzo niekorzystny wpływ na nasze zdrowie.

 

Glutaminian sodu a produkty mleczne

Glutaminian sodu to organiczny związek chemiczny, który (pod swoją obecną nazwą) znany jest od pierwszych lat XX wieku. Do przygotowywania posiłków wykorzystywano go już jednak setki lat wcześniej – poza Europą. W kuchni dalekowschodniej posługiwano się listownicą japońską, wodorostem, z którego otrzymywano kwas glutaminowy.

Obecnie substancja ta jest powszechnie stosowana jako dodatek do żywności. Na przykład do zup typu instant oraz sosów, a także jako wzmacniacz smaku i zapachu. Co ważne, stosowanie glutaminianu sodu jest legalne na terytorium Unii Europejskiej, gdzie został zarejestrowany jako E-621.

Wokół substancji tej narosło jednak wiele kontrowersji. Jest ona bowiem ekscytotoksyną, która powoduje zabijanie komórek mózgowych, rozwój otyłości, choroby wątroby oraz serca, a także migrenę i drgawki! Z całą pewnością nie są to skutki pożądane przez kogokolwiek, kto kupuje żywność w przydomowym sklepie. A już na pewno, gdy sięga po jogurt lub mleko w proszku, z zamiarem nakarmienia swojego małego dziecka.

 

Glutaminian sodu w produktach mlecznych

Glutaminian sodu powstaje w procesie pasteryzacji przetworzonych produktów mlecznych. W wyniku tego działania wytwarzany jest wolny kwas glutaminowy. Ciepło, które niezbędne jest do pasteryzacji, powoduje rozkład białka mleka – wówczas wytwarza się właśnie ten, smaczny i niebezpieczny zarazem związek chemiczny.

Stąd też glutaminian sodu jest obecny w produktach takich jak:

  • mleko w proszku,
  • mleko beztłuszczowe,
  • twarożek,
  • śmietana,
  • mleko o obniżonej zawartości tłuszczu,
  • lody,
  • ser śmietankowy,
  • jogurt.

Naturalnie ich producenci nie informują o tym konsumentów. A wszystko przez…

 

Kruczki prawne

Zgodnie z przepisami, glutaminian sodu musi być wymieniony na etykiecie produktu, jeżeli jest on dodany samodzielnie. Natomiast gdy jest zmieszany z innymi substancjami lub powstaje w wyniku reakcji chemicznej – nie ma już takiego obowiązku. Dlatego warto mieć na uwadze, że produkty mleczne w znakomitej większości posiadają w swoim składzie niebezpieczny dla zdrowia związek chemiczny.

Co więcej, okazuje się również, że należy uważać na żywność z dodatkiem soli morskiej lub mającą charakter „niskosodowy”. Również tego typu produkty mogą zawierać glutaminian sodu, o którym producent nas nie poinformuje – ponieważ zwyczajnie nie będzie musiał.

 

Czy glutaminian jest wszędzie?

Tak naprawdę trudno jest znaleźć produkt spożywczy, który byłby wolny od glutaminianu sodu. Dlatego też ograniczenie jego spożycia jest bardzo pożądane z punktu widzenia ochrony zdrowia każdego człowieka. Szkody, jakie może wyrządzić nam ta substancja są nieprzeliczalne na żadne pieniądze.

Produkty mleczne każdego dnia goszczą na stołach w wielu polskich domach. Nic dziwnego, wielu z nas nie wyobraża sobie życia bez mleka, sera czy jogurtu. Należy jednak pamiętać, że większość z tych przysmaków zawiera glutaminian sodu. Aby chronić się przed jego negatywnym wpływem na nasze zdrowie, nie wystarczy jedynie uważnie wertować etykiety produktów.

Potrzebna jest wiedza na temat odpowiedniego przygotowywania posiłków, przetwarzania żywności i niwelowania negatywnego oddziaływania glutaminianu sodu. A taką wiedzę znajdziesz tylko w magazynie „Dr Medicus„.